Posts Tagged ‘Emocje’

 

W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się zębom, amalgamatowym wypełnieniom, fluorkowi, toksycznym szczepionkom, homeopatii oraz potędze emocji.

Prawda ostatecznie przetrwa nawet kiedy są trudności z wyciągnięciem jej na światło dzienne.  – George Washington

 

Co zrobić, jeśli nie masz wyboru, czy ktoś wstrzykuje ci szczepionki zawierające znane czynniki rakotwórcze, toksyczne substancje chemiczne, które mogą powodować autyzm lub obrzęk mózgu, a nawet natychmiastową śmierć? To byłby problem, prawda?

Mike Adams: Rodzicom mówi się: „Musicie poddać swoje dzieci tej interwencji, czy ci się to podoba, czy nie. ” To naruszenie na każdym szczeblu – od praw człowieka, godności ludzkiej, praw rodzicielskich, zdrowia dzieci, nawet genetyki niektórych dzieci, które są szczególnie podatne na te składniki szczepionki. Zakrawa to na ludobójstwo, jeśli się w to zagłębić…

Ty Bollinger: Dlaczego wnosimy do dyskusji kwestie nazistowskich Niemiec, procesy norymberskie? Powodem jest to, że to samo co działo się wtedy, ma miejsce teraz.
Przymusowe szczepionki, które są obecnie realizowane w niektórych stanach Stanów Zjednoczonych Ameryki są ekwiwalentem eksperymentów medycznych, które miały miejsce w nazistowskich Niemczech . Wierzcie lub nie, wielu skazanych zbrodniarzy wojennych w procesach norymberskich zostało następnie wysłanych w ciągu do Stanów Zjednoczonych i zaczęli pracować w kadrze zarządzającej największych firm farmaceutycznych w Stanach Zjednoczonych. To operacja Paperclip.
Fritz ter Meer, który został uznany za winnego niewolnictwa i masowych mordów w Auschwitz pełnił zaledwie siedem lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym zarządu w firmie Bayer w 1956 roku. Carl Krauch, członek wykonawczy IG Farben i szef gospodarki wojskowej Hitlera został uznany winnym masowych zbrodni. Był zaledwie sześć lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym rady dla BASF. Jest to ta sama branża szczepionek, która dziś chroni i zatrudnia nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Sam przemysł, który wyprodukował hitlerowskie komory gazowe został nabyty przez Bayer . Czy nadal chcesz tych szczepionek? Komu ufasz w kwestii Twojego zdrowia i zdrowia swoich dzieci ?

Jon Rappoport: Co znajduje się w strzykawce? Masz wiele różnych substancji chemicznych, z których niektóre są oczywiście rakotwórcze, takie jak formaldehyd, na przykład. Masz aluminium, które jest bardzo toksyczne. Masz inne metale ciężkie. Masz nieznane składniki w szczepionkach, zarazki, których miało tam nie być, częściowe sekwencje genetyczne składników, które zostały tam umieszczone celowo bądź nie. I to wszystko jest tam w strzykawce, te toksyczne substancje chemiczne, zarazki i cała papka. W zasadzie mówisz do matki:

„Spójrz, to jest to, co chcemy zrobić dla twojego dziecka, ok? Mam zamiar wykorzystać tę igłę ze strzykawką wypełnioną tymi rzeczami, które omawiałem wcześniej, które po prostu wstrzyknę w ciało twojego dziecka, które tak naprawdę nie ma w ogóle żadnego systemu odpornościowego, z wyjątkiem tego pochodzącego od ciebie, matki, i to będzie dobra rzecz.”

 

Desiree Rover: Co często robię, gdy rozmawiam z rodzicami to: „widzisz to piękne zielone jabłko, które tu mam? Teraz mam zamiar wprowadzić do tego formaldehyd, wodorotlenek glinu, polisorbat 80, fenoksyetanol, to, tamto, i jeszcze coś”. Czy nakarmisz dziecko tym jabłkiem?

Dr. Robert Scott Bell: Złożyli dzieci w ofierze na ołtarzu tego kościoła farmaceutycznego
mistycyzmu za pomocą igieł dużych firm farmaceutycznych, jak ja to nazywam. Twierdzą, że jedynym sposobem na przetrwanie dzieciństwa jest jakoś wywołać sztuczną odpowiedź przeciwciał poprzez wstrzyknięcie toksycznej trucizny, której sam byś nie umieścił w butelce dla dziecka, a jeśli bys tak zrobił, to prawdopodobnie zostałbyś oskarżony o popełnienie przestępstwa – usiłowanie zabójstwa.

Dr. Thomas Lokensgard: Który układ jest najważniejszym, układem odpierającym atak nowotworu? Większość osób powie, że to układ odpornościowy, prawda? Większość ludzi powie, że to absolutnie układ odpornościowy. Zgodziłbym się z nimi, ale potem patrzymy na układ odpornościowy, który składa się z serii gruczołów i organów, które sprawiają, że układ odpornościowy reaguje, a te gruczoły i organy są kontrolowane przez układ nerwowy.
Układ nerwowy kontroluje układ odpornościowy.

Mówi się, że dentyści są jedynymi lekarzami, którzy zostawiają martwą tkankę w organizmie.
Jeśli wypełniasz kanały korzeniowe, one staja się martwą przestrzenią, a następnie są wypełniane bakteriami beztlenowymi.

Dr. Daniel Nuzum: W 2011, w magazynie Time pojawił się artykuł. To jest główny nurt. Zaliczył fluor czy fluorek do grona 10 najbardziej toksycznych produktów chemii gospodarczej. Fluorek zakłóca metabolizm innych kluczowych składników, których potrzebujemy do wzrostu kości.

Dr. Edward Group: Jod jest jedyną rzeczą, którą był wielce polecał dla każdemu, gdyż odkryliśmy, że jest kluczowy w procesie utleniania.
Dr Brownstein po przebadaniu 9000 pacjentów stwierdził, że około 965 ma niski poziom jodu. A kiedy masz niedobór jodu, rak może być jedną z konsekwencji, a także każdy jeden pacjent rakowy powinien być na minimalnej dawce 10000-20000 mikrogramów jodu dziennie.

Dr. David Brownstein: Torbiele maja swój początek, gdy pojawia się niedobór jodu. Jeśli ten stan trwa dłużej, robią się guzowate i twarde. Jeśli trwa to jeszcze dłużej, stają się rozrostem – tkankami hiperplastycznymi, które są prekursorami raka. I mówię, że jest to następstwo niedoboru jodu. Dobra rzeczą na temat jodu jest to, że ma właściwości apoptyczne, co oznacza, że mogą powstrzymać komórkę rakową przed dalszym rozdzielaniem się, rozdzielaniem, rozdzielaniem, zanim kogoś zabije.

„Systemy dyktatorskie zmuszają do konformizmu groźbą i terrorem; kraje demokratyczne – perswazją i propagandą.” – Erich Fromm

Edward Bernays i sztuka sterowania tłumem – napisy PL 

Zasadniczo wszyscy ludzie są tacy sami. Zasadniczo jesteśmy klonami siebie nawzajem. Od chwili narodzin mamy „wbudowanych” wiele tych samych cech. Wszyscy uśmiechamy się, kiedy jesteśmy szczęśliwi, odróżniamy co jest sprawiedliwe, a co nie, mamy podobne pojęcie o moralności. Wszystkie społeczeństwa – zarówno prymitywne, jak i rozwinięte – posiadają mechanizmy, które powodują, że są płynne. Tymi mechanizmami mogą być rynki lub przepisy prawa, rządy lub związki zawodowe. Społeczeństwo powinno ujarzmić mechanizmy, które generują rzeczy wspólne dla nas wszystkich, rzeczy, które uznajemy za święte, takie jak wolność, wypoczynek czy szczęście. Wszyscy dzielimy te ideały, ponieważ są wrodzone, zakorzenione w naszym DNA i wyrażone przez naszą własną naturę. Demokracja, czyli system samorządności opartej na uczestnictwie społeczeństwa, ma być jednym z samoregulujących się mechanizmów. Powinna powoływać do życia społeczeństwo, które ceni najważniejsze ludzkie ideały. Istnieje jednak zasadnicza niedoskonałość, która została wykorzystana. Człowiekiem, który odkrył jak wykorzystać tę niedoskonałość był Edward Bernays. Uważa się go za ojca public relations i jedną z tych osób, które wniosły szczególnie znaczący wkład do nauki o marketingu. Bernays uważał, że ludzie są ze swej natury głupi i można ich łatwo przekonać nie za pomocą racjonalnych argumentów, ale przez odwołanie się do ich emocji. Jeżeli ludzie są źli, głupi, nieracjonalni i jeżeli rządzi nimi mentalność tłumu, to według Bernaysa należy ich kontrolować, a demokrację kształtować lub przynajmniej zapobiegać jej funkcjonowaniu w pełnym wymiarze. By to osiągnąć, Bernays wykorzystał filozofię swojego wuja Zygmunta Freuda. Freud uważał, że na człowieka mają wpływ jego nieświadome pragnienia. Korzystając z tej wiedzy, Bernays doszedł do wniosku, że można wpływać na ludzi nie odwołując się do racjonalnych argumentów, ale do irracjonalnych emocji. W latach 20-tych jednym z pierwszych klientów Bernaysa była American Tobacco Corporation. W tamtym czasie palenie papierosów przez kobiety w miejscach publicznych było tabu. Prezes American Tobacco Corporation, George Hill, poskarżył się Bernaysowi, że jego firma traci połowę swoich potencjalnych odbiorców. Bernays zatrudnił psychologów, żeby ustalili dlaczego. Doszli do wniosku, że palenie stanowi wyraz potencjału seksualnego mężczyzn, ale kobiety mogą podważyć ten potencjał same sięgając po papierosa. Miał to być jeden ze sposobów walki o prawa kobiet. W jednym ze swoich pierwszych eksperymentów, Bernays przekonał grupę bogatych debiutantek, aby wyciągnęły papierosy podczas parady wielkanocnej w Nowym Jorku. Poinformował gazety, że kobiety te będą protestować. Wiedział, że zjawią się media i kiedy to się stało, za pomocą banerów z napisem „pochodnie wolności” dał kobietom znak, żeby zapaliły papierosa przed kamerami. Następnego dnia relacje z tego zdarzenia ukazały się nie tylko w nowojorskich gazetach, ale w prasie na całym świecie. Eksperyment okazał się sukcesem. Chociaż Bernays przełamał tabu tylko podczas tego jednego wydarzenia, wkrótce palenie przez kobiety stało się pełnym mocy symbolem. Poprzez samo tylko palenie kobiety wysyłały przekaz, że są równe mężczyznom, tak samo silne i niezależne. Jednakże rzeczywistość jest taka, że palenie nie czyni cię silnym. Bernays uświadomił sobie, że może wykorzystywać produkty nie po to, żeby odwoływać się do rozsądku danej osoby, lecz do jej emocji. Wyłącznie sprawiając, że dana osoba czuje się wyjątkowa, silna, seksowna, niezależna, dumna, szczęśliwa lub podekscytowana, Bernays mógł manipulować ogółem. Niedługo po tym wydarzeniu, wyniki sprzedaży papierosów kobietom niebotycznie wzrosły. W 1928 roku droga Edwarda Bernaysa do świadomej i inteligentnej manipulacji zorganizowanymi zwyczajami i opiniami tłumu jest istotnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidocznym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, będący rzeczywistą siłą rządzącą w naszym kraju. W dużej mierze rządzą nami, urabiają nasze umysły, kształtują nasze gusta i sugerują nam ideały ludzie, o których nigdy nie słyszeliśmy. To logiczny efekt sposobu, w jaki zorganizowane jest nasze demokratyczne społeczeństwo. Amerykański sektor biznesowy zainteresował się nową metodą manipulowania społeczeństwem opracowaną przez Edwarda Bernaysa. W tamtym czasie firmy namawiały ludzi, żeby kupowali ich produkty, ponieważ muszą je mieć. Były to produkty, bez których nikt z nas nie może się obejść, jak pasta do zębów czy obuwie. Bernays odradzał to sektorowi prywatnemu. Zamiast tego odwoływał się do emocjonalnych pragnień. Samochody nie miały już być sprzedawane, ponieważ są niezawodnymi maszynami, ale dlatego, że dają kierowcy poczucie wolności, luksusu, wyjątkowości, tego, że może być lepszy od swojego sąsiada.

Paul Mazur z Lehman Brothers, człowiek, który zatrudnił Barneysa, stwierdził:

„Musimy przekierować Amerykę od kultury potrzeb do kultury pragnień. Ludzi należy szkolić, by pożądali, ludzie muszą chcieć nowych rzeczy zanim stare całkowicie się zużyją. Musimy ukształtować nową mentalność w Ameryce. Pragnienia muszą przyćmić potrzeby”.

Reszta korporacyjnej Ameryki zgodziła się z tym. Wkrótce popyt na usługi Bernaysa stał się przytłaczający. Inne firmy zajmujące się PR-em zaczęły się mnożyć w całej Ameryce. Niemal każda znacząca korporacja zaczęła stosować metodę public relations. Odwoływały się do najbardziej pierwotnych ludzkich pragnień opartych nie na demokratycznych zasadach, ale na zasadach rynkowych. Te nowe metody sprawiły, że sektor prywatny stał się wszechwładny. Niektóre firmy, jak United Fruit Company, posiadały duże połacie ziemi w Gwatemali. United Fruit wspierała kolejnych dyktatorów w tym kraju. W demokratycznych wyborach w 1951 roku prezydentem Gwatemali został opowiadający się za reformami Jacobo Arbenz Guzmán. Jedną z tych reform miało być wyzwolenie kraju spod rządów United Fruit. Kongres przegłosował reformę rolną, w ramach której rząd miał wykupywać nieuprawiane działki będące w posiadaniu United Fruit i przekazywać je ubogim rodzinom pod uprawę. Podczas gdy społeczeństwo gorąco wspierało reformy, maleńka grupa przywódców oraz United Fruit Company poczuły się zagrożone. Poszukując wyjścia z sytuacji, którą uznała za kryzysową, korporacja zwróciła się o pomoc do Edwarda Bernaysa. Ze względu na dużą popularność, jaką cieszył się Arbenz, Bernays zdecydował, że nie należy manipulować opinią publiczną w Gwatemali, a zamiast tego odwołał się do rządu Stanów Zjednoczonych. W tamtym czasie budzący przerażenie komunizm sowiecki był obecny w każdym aspekcie życia w Ameryce. Pomimo że Gwatemala była krajem kapitalistycznym, Bernays postanowił przekonać Amerykanów, że Arbenz jest marionetką Sowietów, mimo że żadne powiązanie nie istniało. Wykorzystał lęki ludzi przeciwko nim samym i sprawił, że Arbenz stał się największym zagrożeniem dla amerykańskiej demokracji. Bernays zebrał grupę dziennikarzy z Ameryki, którzy polecieli do Gwatemali i spotkali się z niewielką grupą polityków przeciwnych Arbenzowi. Przekonał tych dziennikarzy, że Arbenz jest komunistą mającym powiązania z sowieckim imperium. W tym samym czasie Bernays utworzył w Stanach Zjednoczonych fałszywą, niezależną agencję prasową o nazwie Middle America Information Bureau. Jej zadaniem było zalanie mediów groźbami dotyczącymi rządu Arbenza. Według tej agencji, Moskwa miała zamiar wykorzystać Gwatemalę jako bazę do ataku na Amerykę. Plan się powiódł. W całych Stanach Zjednoczonych gazety i ludzie mówili o zbliżającym się ataku, który miał przeprowadzić mały, niemal całkowicie bezbronny kraj. W tym samym czasie United Fruit wywierała nacisk na rząd Eisenhowera. Udało się go przekonać, że Gwatemala stanowi zagrożenie dla amerykańskiej demokracji. Prezydent wydał polecenie, by CIA przeprowadziła zamach stanu w tym kraju poprzez uzbrojenie i wyszkolenie armii rebelianckiej. Następnie CIA stworzyła coś, co nazwała kampanią terroru, bombardując miasto Gwatemala. 27 czerwca 1954 roku Arbenz uciekł do Meksyku. Ostatecznie władzę w kraju przejął Carlos R. Moss, który został dyktatorem. Rozgniewał ludność unieważniając reformę rolną. Na żądanie CIA, R. Moss utworzył Narodowy Komitet Obrony przed Komunizmem. Grupę tę uznaje się powszechnie za pierwszy współczesny szwadron śmierci w Ameryce Łacińskiej. R. Moss oczyścił rząd i związki zawodowe z ludzi oskarżonych o sympatie lewicowe, zakazał zakładania partii politycznych i organizacji chłopskich oraz powołał na nowo tajną policję. Wszystko to ostatecznie doprowadziło do wybuchu wojny domowej w Gwatemali, w której życie straciło 200.000 cywilnych obywateli tego kraju. Najwięcej zginęło z ręki wspieranego przez Stany Zjednoczone rządu oraz szwadronów śmierci. Chociaż większość Amerykanów nie wie kim był Edward Bernays, wywarł on istotny wpływ na ich życie. Pracował dla rządów Wilsona, Hoovera i Eisenhowera. Utrzymywał kontakty z najbardziej wpływowymi ludźmi w Ameryce i był zatrudniony przez niemal każdą większą korporację w Stanach Zjednoczonych, m.in. New Jersey Bell Telephone, Procter & Gamble, American Tobacco Company, General Electric, Dodge Motors, CBS i Bethlehem Steel.

Prawdziwa ironia polega na tym, że Bernays był przekonany, iż demokracji trzeba zapobiegać, a społeczeństwo kontrolować, gdyż jest nieracjonalne, jednak postępując w ten sposób sprawił, że ludzie istotnie stali się nieracjonalni i zmienił ich w motłoch, którego tak się obawiał. Edward Bernays podważył demokrację, jedyny mechanizm zawierający cechy, które go chronią i zastąpił ją innym mechanizmem, wydobywającym z ludzi najgorsze słabości, takie jak chciwość, egoizm, żądza władzy i zawiść. Bernays grał na naszym potencjale, pragnieniach, lękach, na naszej ignorancji i naszych marzeniach, a wszystko to w imię innego mechanizmu, który rządzi społeczeństwami – w imię prywatnego przedsiębiorstwa. To właśnie o nim mówił, że jest niewidzialnym rządem. Ludzie, którzy kontrolują ten wielki mechanizm, to ci, którzy posiadają władzę i pieniądze, by manipulować całymi społeczeństwami zgodnie z własną wolą i przekonaniami oraz dla zaspokojenia własnej chciwości. Zyskali na naszych najbardziej pierwotnych i opartych na strachu emocjach, które wykorzystywali, zmieniając obywateli w prawdziwie nieracjonalne istoty.

Koncept Grawitacji – cz 4 – napisy PL

Czwarta część konceptu grawitacji.

Koncept Grawitacji – Męska Transformacja 1, 2, 3

 


Ciągłe zastanawianie się jak nie dopuścić, żeby coś się zdarzyło to po prostu strata czasu i marnowanie życia.


Kobieta chce czuć, że niezależnie od tego jak bardzo się wkurzy, jak bardzo ulegnie emocjom, jak bardzo się zdenerwuje, to facet faktycznie, tak jak powiedziałeś, będzie miał wszystko pod kontrolą.
jeżeli mężczyzna nie przykłada wagi do zrelaksowania jej, a później podniecenia, ona nie osiągnie orgazmu.
Jeśli studiujesz psychologię ewolucyjną ludzi, dowiesz się, że mózg kobiety w stanie spoczynku nigdy nie odpoczywa.


To przez co przechodzimy co miesiąc za sprawą hormonów, tego wy, faceci, nie przeżywacie w ciągu dwudziestu lat. Więc jeśli spotykamy mężczyznę, który nas uspokaja… I robi to z miłością… To jest spełnienie wszystkich naszych marzeń, wszystko czego chcemy.
Największą rzeczą, jaką kobieta może zrobić dla mężczyzny to moim zdaniem wspierać jego misję. Kiedy kobieta jest w opozycji do twojej misji lub w konflikcie z twoją misją, jesteś z niewłaściwą kobietą. Jeżeli kobieta ma potrzeby, które są w totalnym konflikcie z twoją misją, jesteś z niewłaściwą kobietą.


Ilu z was ma wrażenie, że stale wybiera niewłaściwe kobiety? Jedną z tajemnic udanego związku jest rozumieć czego się potrzebuje. Kiedy rozumiesz czego potrzebujesz, wówczas potrafisz to i wiele swoich trudności… Wielu ludzi wchodzi w związki, a dwa lata później znajdują się w środku jakiegoś cholernego koszmaru, prawda? Tak się zdarza, kiedy wybierasz to, czego chcesz, a nie to, czego potrzebujesz.


Kiedy patrzycie na swoją listę, to sposób w jaki można określić różnicę między tym czego potrzebujecie, a tym czego chcecie jest taki: jeśli ona jest atrakcyjna, ma świetny tyłek, ładny uśmiech, ale jednocześnie jest nielojalną, kłamliwą suką, czy bylibyście z nią?


Kocham wszystkich. Dlaczego? Bo w tej samej sekundzie, kiedy poczuję, że kogoś nie lubię, ten ktoś mnie zawłaszcza. Zapiszcie to. W tej sekundzie, kiedy poczuję, że kogoś nie lubię, ten ktoś mnie zawłaszcza. Zawłaszcza moją energię, zawłaszcza moje myśli, zawłaszcza moje uczucia.
Kiedy rozmawiałem z Davidem przed tym programem, przez całe tygodnie poprzedzające to seminarium, powiedziałem mu: „Wiesz co, David, coś sobie uświadomiłem”. A on zapytał: „Co takiego, Sean?” Odpowiedziałem: „Jestem zagrożeniem dla mężczyzn, choć nie mam nawet wzrostu pierwszoklasisty”. On na to: „Powiedz mi coś więcej. Jak to jesteś zagrożeniem dla mężczyzn?” Odparłem: „Jestem zagrożeniem dla mężczyzn, ponieważ obracam w pył każdą wymówkę, którą stosują, żeby być małymi w życiu. Patrzą na mnie, widzą mnie z piękną, niesamowitą ‘Totalną Dziesiątką’ i zastanawiają się jak on to robi. To dla nich przerażające, bo mają wybór – albo wrócić do swego kokonu, płakać i wymyślać więcej wymówek albo zmienić się”. Zmiana może być naprawdę przerażająca, prawda? Jeżeli na okrągło robisz to samo, stajesz się dobry w doskonaleniu wszystkiego, co cię ogranicza. Stajesz się dobry w opowiadaniu swojej historii, historii ofiary. Jestem w nieudanym związku, bo rodzice porzucili mnie, kiedy byłem dzieckiem i nigdy nie otrzymałem miłości, której potrzebowałem. I wtedy zwracasz na siebie uwagę, doświadczasz współczucia ze strony innych. To dlatego twoje związki są nieudane, no tak, rozumiemy. Masz z tego dwie rzeczy. Po pierwsze otrzymujesz potwierdzenie, że masz rację. Dobrze jest mieć rację. Uwielbiamy mieć rację. Zwłaszcza my, mężczyźni, uwielbiamy mieć rację. Po drugie nie musisz się zmieniać. Panowie, przyszliście do programu, który nazywa się „Męska Transformacja”.


Nie wiedziałem tego wtedy, ale emanowałem tą energią. Każdą kobietę p
rzekonałem, że nie jestem wystarczająco dobry. Może umówisz się z moim kumplem, może z tym, może z tamtym. Dlaczego? Bo ja jestem wybrykiem natury, hochsztaplerem. Moje wnętrze może być idealne, ale jestem pewny, że jest gdzieś facet, który jest idealny wewnętrznie i zewnętrznie i który może mnie pokonać. Miałem coś takiego, rozumiecie? Taki byłem przez 14 lat. Ta klątwa skończyła się w samochodzie. Siedziałem w nim z dziewczyną, z którą w tamtym czasie się spotykałem. Byliśmy na wielu randkach. Myślałem, że jest „Totalną Dziesiątką” – piękna wewnętrznie i zewnętrznie, bardzo zainteresowana rozwojem osobistym (spotkaliśmy się na seminarium poświęconym rozwojowi osobistemu). Uważam, że to bardzo seksowne, kiedy ktoś chce wznieść swoje życie na wyższy poziom, nie ma nic bardziej podniecającego. Spotkałem więc tę dziewczynę, zacząłem z nią rozmawiać o pewnej książce i nagle zrobił się z tego związek. Znaleźliśmy się w samochodzie pewnego wieczoru, chwilę wcześniej wyszliśmy z księgarni. W aucie pachniało korzenną herbatą i kawą. Zapach był piękny, a do tego jej perfumy. Pomyślałem, że oto proszę, jestem królem świata, umawiam się z tą świetną dziewczyną, klątwa zdjęta, o taaak! Wtedy ona spojrzała na mnie i powiedziała: „Sean, musimy porozmawiać”. „Słucham?” „Nie chcę tego mówić”. „Po prostu powiedz”. „Sean, nie mogę się już z tobą spotykać. I nie chcę mówić o powodach tej decyzji”. „Nie chcesz mówić o powodach? Chcesz tylko powiedzieć, że z nami koniec i zostawić mnie w niewiedzy. Nie możesz tego zrobić, kobieto. Potrzebuję wyjaśnienia”. Ona na to: „Dobrze. Nigdy nie wyrosłam z etapu małej dziewczynki pogrążonej w marzeniach o człowieczku na wózku inwalidzkim, który zwali ją z nóg i dlatego… Rozmawiałam o tym z przyjaciółmi i rodziną i to nie jest to, czego chcę. Jesteś wszystkim czego pragnę w mężczyźnie, ale… szukam kogoś, kto oprócz pięknego wnętrza będzie również idealny zewnętrznie”. Wróciłem do tego momentu w siódmej klasie w pracowni biologicznej. Nie jestem wystarczająco dobry. Pierś mi się zapadła. Tyle że tym razem to byłem inny ja. Tym razem miałem za sobą 14 lat doświadczeń i wiedzy, których chłopiec w siódmej klasie nie miał. Spojrzałem na nią powstrzymując łzy i powiedziałem: „Mam dla ciebie nowinę”. „Jaką, Sean?” – zapytała. Odpowiedziałem: „Myślisz że chcesz tego wszystkiego co jest we mnie, ale w innym mężczyźnie nigdy tego nie znajdziesz. Nigdy tego nie znajdziesz, bo wszystko, co kochasz we mnie jest w całości częścią mnie. Nie możesz wyjąć z Seana ducha i włożyć go w ciało innego faceta, przystojnego bruneta o wzroście 190 cm, i myśleć, że będzie tym samym facetem. Nie będzie. Ja jestem tym kim jestem z powodu warunków, które wykuły moją osobowość. I wiesz co? Czeka cię nieprzyjemne przebudzenie, ponieważ po tym, jak ze sobą zerwiemy, po tym, jak każde z nas pójdzie w swoją stronę, ty rozpoczniesz nowy związek i znajdziesz innego wspaniałego faceta. Tylko że tym razem to nie będzie wózek inwalidzki albo mały człowieczek, ale być może będzie miał na swoim koncie kilka rozwodów, może będzie wyznawał inną religię, może będzie miał inny kolor skóry albo będzie ważył mniej lub więcej niż chciała ta mała dziewczynka w pałacu, czekająca na księcia z bajki, który ją uratuje. Ty, moja droga, musisz dorosnąć”. Wiecie, do kogo naprawdę mówiłem? Do siebie. Rozumiecie to? Traktujemy ludzi tak jak siebie samych. Tego dnia ja się „nasłuchałem”, ona była tylko lustrem.


Kobiety uwielbiają, kiedy wiesz jak się cieszyć życiem bez nich. A one, przyjaciele, są tylko wisienką na torcie. Wielu ludzi wchodzi w związki, ponieważ czegoś chcą. Ja patrzę na to w ten sposób, nie wchodzę w związek z tego powodu… Nie rozpoczynaj związku, żeby się dowiedzieć z kim będziesz teraz sypiać, nie rozpoczynaj związku po to, żeby pokazać się rodzinie albo kumplom z kimś atrakcyjnym u boku lub udowodnić, że jesteś mężczyzną, kiedy pojawiasz się w jakimś nowym miejscu. Nie po to się ma dziewczynę. Popatrzcie na to w ten sposób. My jesteśmy kolorem niebieskim. Jesteśmy mężczyznami, mamy kolor niebieski. Wybrałem po prostu ten kolor.
Kobiety nie są niebieskie, są żółte. Są jasne, są piękne, są żółte. Co dajemy razem? Zieleń. One nie mogą dać zieleni bez nas, my nie możemy dać zieleni bez nich. Panowie, powód, dla którego jesteście w tym programie, dla którego chcecie przemiany, pragniecie dowiedzieć się jak poznać swoją Totalną Dziesiątkę lub po prostu jak w pełni cieszyć się życiem czy po cokolwiek innego tu przyszliście, powód ten jest taki, że chcecie się nauczyć zrobić coś z inną osobą, czego nie moglibyście zrobić sami.
Powiedzmy, że chcesz pożeglować łodzią, wypłynąć w morze. Kupujesz więc najlepszą łódź. Jak już ją kupisz, stwierdzasz, że teraz musisz się dowiedzieć jak żeglować, jak postawić żagiel, ujarzmić wiatr. Musisz mieć najlepsze ubrania na każdą pogodę. I zdobywasz to wszystko, gromadzisz te wszystkie zasoby. W końcu możesz powiedzieć: „Jestem gotowy wypłynąć”.
Wsiadasz do swojej łodzi i wypływasz. Wiatr ci sprzyja, wszystko idzie świetnie. Odpływasz może 10 mil od brzegu. Żeglujesz z łatwością i to takie fajne uczucie. Ale nagle, kiedy jesteś u szczytu tego doświadczenia, czujesz za sobą szarpnięcie. Łódź rozpada się na pół i zaczyna tonąć. Myślisz sobie: „Co do cholery? Mam najlepszą łódź, zapłaciłem najlepszym artystom, żeby nauczyli mnie jak zaprojektować najbardziej efektowną odzież. O mój Boże, mam najlepsze żagle! Wiem jak obchodzić się z wiatrem! Co się stało?!” I kiedy próbujesz utrzymać się na powierzchni, kiedy woda już dostaje się do twoich płuc, odwracasz się i coś dostrzegasz. Nie odwiązałeś łodzi od doku. Dlatego łódź rozpadła się na połowy. Nie potrafię wam powiedzieć ilu mężczyzn przychodzi do mojego biura, mężczyzn, którzy nauczyli się jak się ubierać, nauczyli się jak chodzić, nauczyli się co mówić i dokąd zabrać dziewczynę, nauczyli się tego wszystkiego, co jest potrzebne do żeglowania łódką, ale nigdy nie odwiązali liny od doku. Ten dok to wasze problemy, panowie. To wszystko, z czym się dotąd nie uporaliście. Możecie odpłynąć 16 km od brzegu, możecie odpłynąć 160 km od brzegu, ale jeżeli nie odwiążecie łódki, to będzie tylko kwestia czasu. Niektórzy z was mogą się oddalić o metr od brzegu, a i tak powiedzą: „Co do cholery? Nie dała mi swojego numeru. Muszę się nauczyć lepiej żeglować”. Musicie się nauczyć jak odłączyć się od swojego umysłu.


Zdałem sobie z czegoś sprawę na szczęście w bardzo młodym wieku. Z tego mianowicie, że większość społeczeństwa postrzega to wszystko „do góry nogami”. Większość społeczeństwa uważa, że rzeczywistość ci się przydarza, a potem ty w oparciu o nią tworzysz swoją mentalność.
Szczęśliwy, smutny, rozgniewany, przestraszony, samotny, podekscytowany… Wszyscy mamy te rzeczy zwane emocjami. Komunikacja to tylko wymiana informacji. Kiedy komunikujesz się z kobietą, ona dowie się kim jesteś z zewnętrznej strony, dowie się skąd pochodzisz, dowie się co lubisz, dowie się czego nie lubisz, ty poznasz jej zewnętrzny świat, ale tak naprawdę poznacie się dopiero, gdy dojdziecie do emocji, do kolejnego poziomu interakcji. To się nazywa więź. Zapiszcie to. Tworzenie więzi to wymiana naszego człowieczeństwa. Chcecie, żeby kobieta się w was zakochała? Zbudujcie z nią więź i nie proście jej o nic więcej niż ta więź.
Musicie bowiem wiedzieć, że kobiety nie mają łatwo. Pewnie myślicie: „Jasne, jasne…”. Nie, pozwólcie, że powiem wam dlaczego. Mam siostrę, z którą jestem blisko, mam matkę, z którą jestem blisko, mam babcię, z którą jestem blisko, mam wiele przyjaciółek, z którymi jestem blisko. I one wszystkie stają przed wyzwaniami, którymi my nigdy nie musimy się martwić. Dyskryminacja w pracy z powodu kojarzących się z seksem części ciała. Zarabiają mniej, ponieważ mają biust?! Co takiego?! Poczekajcie chwilkę, muszą przechodzić przez coś, co nazywa się cyklem menstruacyjnym i powoduje, że miotają nimi przeróżne uczucia – raz czują się zakłopotane, innym razem zawstydzone… Nie mam pojęcia jak to jest. Zaraz zaraz, muszą sobie radzić ze strasznymi facetami, którzy chcą tylko ich ciała i nie obchodzi ich, ze kobiety mają też umysł i serce? Chwileczkę, nazywa się je „dziwkami”, jeśli chcą seksu, a „cnotkami”, jeśli nie chcą? O rany, to naprawdę dużo!
Kiedyś myślałem, że trzeba zabić niepewność, dopaść ją, zastrzelić, pobić i powiedzieć: „Wynoś się z mojej głowy!” Nie. Każdy negatywny głos w waszej głowie stara się was chronić. To po prostu małe dziecko, które nie wie jak inaczej osiągnąć swój cel. Krzyczy o uwagę: „Pomóż mi! Pomóż mi! Pomóż mi! Będę nieznośny, będę się z ciebie naśmiewał, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyś zrozumiał, że po prostu chcę, by mnie chronić, że najzwyczajniej w świecie chcę się czuć kochany i bezpieczny”. Jeżeli potraficie być dla siebie rodzicem i powiedzieć: „Ciii… Wiem, wiem. Już dobrze. Przejdziemy przez to. Poradziliśmy sobie już z wieloma problemami, poradzimy sobie i z tym. Możesz na mnie liczyć”. Jeżeli zaczniesz do siebie mówić jak najlepszy przyjaciel, to uważaj, bo zbliżają się dobre rzeczy! Wyzwanie polega na tym… Jeśli wasze życie jest w tej chwili chaotyczne, to prawdopodobnie dlatego, że mówicie do siebie jak wróg. Tak naprawdę większość ludzi – nie powiem, że w tej sali, bo wy jesteście tu po to, żeby się uczyć i rozwijać – ale większość ludzi w społeczeństwie, którym chcę pomóc, gdyby ludzi ci mówili do swoich przyjaciół tak, jak mówią do siebie, nie mieliby w ogóle przyjaciół. Jeżeli mówiłbyś do dziewczyny, która ci się podoba tak, jak mówisz do siebie, ona by uciekła.


Cóż, zwracacie się w stronę NLP i słyszycie o kotwiczeniu. Wiem, bo jestem trenerem NLP. Zwracacie się w stronę hipnozy i wydobywacie z siebie głos podświadomości. Zwracacie się do Landmarka, zwracacie się do Robbinsa. Każdy zrobi co innego. Wiecie kto naprawdę zrobi dla was to, czego wam potrzeba? Ty. Tak jest. Ile książek możecie przeczytać aż dojdziecie do momentu, kiedy wreszcie sobie uświadomicie: „Teraz moja kolej. Nie żyje na tym świecie żaden guru, który przeżyje za mnie moje życie. Nadszedł mój czas”. Rozwijacie się, a to oznacza, że nigdy nie dojdziecie do punktu, w którym będziecie się czuć całkowicie pewnie.
Musisz wybaczać ludziom, musisz iść do przodu, musisz wybaczać, bo jeśli nie, to ludzie cię zawłaszczą.
„Czy jesteś urodzonym pisarzem? Czy zostałeś sprowadzony na ziemię po to, aby być malarzem, naukowcem, apostołem pokoju? Ostatecznie na to pytanie można odpowiedzieć tylko działaniem. Zrób to lub nie. Pomóc może myślenie o tym w następujący sposób. Gdyby twoim przeznaczeniem było wynalezienie lekarstwa na raka, skomponowanie symfonii albo wywołanie zimnej fuzji i nie zrobiłbyś tego, skrzywdziłbyś, a nawet zniszczył nie tylko siebie. Skrzywdziłbyś swoje dzieci. Skrzywdziłbyś mnie. Skrzywdziłbyś naszą planetę. Zawstydzasz anioły, które nad tobą czuwają i sprzeciwiasz się Najwyższemu, który stworzył ciebie i tylko ciebie z twoimi jedynymi w swoim rodzaju talentami, dla wyłącznego celu popchnięcia rasy ludzkiej o jeden milimetr dalej na jej ścieżce powrotnej do Boga. Twórcze działanie nie jest egoistycznym czynem ani sposobem zwrócenia na siebie uwagi. To dar dla świata i każdego żyjącego na nim stworzenia. Nie okradaj nas ze swojego wkładu. Daj nam to, co masz”.


Chciałbym użyć metafory, powiedzieć wam o wyższym sobie i niższym sobie. To tylko słowa, tylko taki pomysł. Wyższy ja i niższy ja. Kiedy jesteś wyższym sobą, twoje trzy mózgi i ta część ciebie, którą można nazwać duchem, działają dzięki poczuciu obfitości i możliwości, dzięki optymizmowi, dzięki świadomości, dzięki temu, co możemy nazwać miłością. Możesz dostrzec szerszy obraz. Możesz dopasować się do wszystkiego co się dzieje, możesz z tym płynąć, jest ok, możesz się z tego uczyć. Gdy jesteś niższym sobą, twoje trzy mózgi są pesymistyczne, przestraszone, nastawione negatywnie, napinają się, kurczą. Widzisz wszystko przez soczewki, które przedstawiają rzeczy jako zagrażające w jakiś sposób naszemu życiu. Przekraczasz granicę między wyższym a niższym sobą nie zdając sobie z tego sprawy. Z mojej perspektywy, ważne dla nas jako mężczyzn jest nauczyć się odróżniać momenty, kiedy jesteśmy wyższym sobą od tych kiedy jesteśmy niższym sobą. Gdy jesteś wyższym sobą, wtedy podejmujesz istotne decyzje, przeprowadzasz ważne rozmowy, realizujesz kluczowe posunięcia, planujesz swoje życie. Kiedy jesteś wyższym sobą. Gdy przechodzisz do niższego siebie, mówisz: „W porządku, że jestem teraz niższym sobą. Teraz jestem tutaj, więc się temu poddam, zobaczę co się stanie. Zobaczę czego się mogę tutaj nauczyć. Nie będę tu podejmował ważnych decyzji.

Tłumaczenie: BladyMamut

Rozdział Pierwszy

Łączenie się z Tym Właściwym poprzez  jego Trzy Mózgi

Nigdy za bardzo nie ufaj mężowi, ani za mało kawalerowi. – Helen Rowland

Mężczyźni i kobiety są równi jeśli chodzi o wartość, ale mają różną naturę. Czasem wręcz wydaje mi się, że jesteśmy dwoma odmiennymi gatunkami. Pomimo tego, że mamy tendencje do krytykowania siebie za te różnice, to gdzieś głębi sprawiają one, że czujemy dzikie przyciąganie do siebie właśnie z ich powodu. Pod względem anatomicznym zarówno kobiety jak i mężczyźni mają „trzy mózgi”: pień mózgu, który rozpala nasze instynkty seksualne; śródmózgowie, które zapewnia emocjonalne paliwo dla tego ognia; oraz korę mózgową, która sprawdza dwie pozostałe oraz jest cywilizującą siłą, dbającą o uczciwość i szczerość – jedyna część mózgu zdolna do tworzenia zobowiązań.

Jednakże większość kobiet nie zdaje sobie sprawy, że gadzi mózg, czyli centrum naszych podświadomych instynktów seksualnych, delikatnie różni się u kobiety i mężczyzny, mimo ze pozostałe części mózgu są bardzo podobne. Oczywiście, nasz gadzi mózg komunikuje się i wpływa na pozostałe dwie części mózgu. Czasami wręcz gadzi mózg przejmuje kontrolę nad pozostałymi dwoma mózgami, mimo tego, że zwykle sam jest kontrolowany i hamowany przez nie. To daje złudzenie, że cały mózg mężczyzny zachowuje się inaczej niż kobiecy, mimo że chodzi tylko o tą jedną część mózgu.

To z powodu gadziego mózgu, który jest zaledwie wielkości orzecha laskowego, kobiety i mężczyźni różnią się diametralnie jeśli chodzi o komunikację, uczenie się i miłość. Ta subtelność w funkcjonowaniu mózgu jest źródłem całego zamieszania w wojnie płci. Stwarza ona przeszkody na drodze wzajemnego łączenia się w miłości, a w tym samym czasie jest przyczyną początkowego przyciągania do płci przeciwnej.

Wszyscy jesteśmy indywidualnoścami, jeśli chodzi o nasze unikalne wybory, osobistą tożsamość, przekonania, doświadczenia emocjonalne i historię naszego życia przechowywaną w mózgu ssaka oraz wyższym mózgu, pomimo tego, że te części mózgu zachowują się podobnie u obu płci. Mężczyźni i kobiety różnią się od siebie jeśli chodzi o instynkty w gadzim mózgu, z kolei każdy z nas różni się od innych na ziemi jeśli chodzi o osobowość zawartą w wyższych częściach mózgu.

Istotną rzeczą jest, aby zdać sobie z tego sprawę, ponieważ jest to kluczem do zrozumienia i doskonalenia swojego romantycznego życia. Nie będziesz mieć postępu w poszukiwaniach Tego Właściwego, jeśli nie zaakceptujesz tego faktu: Żeby nas zdobyć, musisz płynnie mówić trzema różnymi „językami mózgu”, zachowując i szanując  jednocześnie swoją unikalną tożsamość jako kobieca kobieta.

Przyjrzyjmy się bliżej tym trzem mózgom:

Gadzi mózg (pień mózgu) jest odpowiedzialny za prymitywne instynkty – terytorialność, jedzenie, walka i cóż… seks. Pień mózgu odpowiada za instynkty i impulsy, które nie kierują się logiką, a emocjonalna energia z mózgu ssaka może zabrać te instynkty na dziką przejażdżkę. Twój wyższy mózg, kieruje się logiką i podejmuje racjonalne decyzje. Z kolei twój gadzi ma swój własny umysł. Jest to powodem przez, który pociąg seksualny do innych nie jest logicznym czy racjonalnym wyborem, a nieświadomym instynktem. Tak jak zachowanie gadów, pień mózgu działa szybko, niecierpliwie i nie charakteryzuje się mądrością inną niż biologiczna „mądrość” przetrwania i prokreacji gatunku. Gadzi mózg kontroluje naszą zwierzęcą stronę.

Gadzi mózg kobiety i mężczyzny jest zaprogramowany inaczej ze względów biologicznych. Mężczyźni pragną seksu na krótszą i na dłuższą metę, ponieważ mają oni miliardy plemników, które  chcą bezkrytycznie „rozdać”, aby zapewnić kontynuację gatunku. My mężczyźni mamy nastoletnie pragnienie, aby zasiewać nasze „ziarno” starając się uzyskać jak najlepsze geny w naszym potomstwie, bez względu na moralność naszego „wyższego mózgu”, szacunek dla innych czy uprzejmość. Kobiety chcą seksu na krótką metę, ale zobowiązania w dłuższym okresie czasu, ponieważ mają tylko około trzystu jajeczek dostępnych przez całe swoje życie i tracą jedno z każdym miesiącem. Kobiety nie mogą zagwarantować sobie przekazania wspaniałych genów potomstwu dzięki licznym jajeczkom (i ich ilości), ponieważ mają tylko te 200-300 szans, aby dobrze wybrać mężczyznę. Z tego powodu podświadomie szukają one u mężczyzny zdolności do zobowiązań i zapewnienia dobrobytu swemu potomstwu.

To znaczy, że od początku kobiety i mężczyźni mają inne programy/cele. Cele te nie wyłączają się wzajemnie, ale każdy z nich musi zostać adresowany, negocjowany, i prowadzony z pomocą wyższego mózgu (kory mózgowej). Jedno jest pewne: jeśli udoskonalisz swoje zrozumienie funkcjonowania męskiego gadziego mózgu, to udoskonalisz seksualne przyciąganie.

Mózg ssaka (śródmózgowie) jest odpowiedzialny za wszystko co wiąże się z emocjami. Mamy tutaj do czynienia z naszymi reakcjami na osobiste lub lokalne wydarzenia, które nie są związane z prymitywnymi potrzebami takimi jak przetrwanie czy prokreacja. Mózg ssaka zajmuje się społecznie ważnymi ludzkimi sytuacjami takimi jak przyjaźń, a jego rolą jest przywiązywanie emocjonalnej wartości do wydarzeń, informacji i symboli. To ta część mózgu sprawia, że cenimy daną osobę jako kogoś więcej niż znajomego czy obcego. Nasz mózg ssaka nie „myśli” – czuje i nawiązuje więź z drugą osobą sprawiając, że znajomość staje się czymś więcej niż jednonocną przygodą (bardziej romantyczna przyjaźń niż kochankowie), ale mniej trwałą niż małżeństwo.

Mózg ssaka gra niezwykle ważną rolę w  związkach uczuciowych. Dlaczego? Z samej definicji ludzkiej przyjaźni. Kiedy większość mężczyzn rozróżnia „przyjaciół” oraz „ludzi którzy nie należą do grona przyjaciół”, to kobiety rozróżniają „znajomych”, „zakupowych przyjaciół”, „przyjaciół z którymi wyskakuje się na obiad”, „przyjaciół do pogadania”, „najlepszych przyjaciół” „przyjaciół romantycznych”, i wiele innych kategorii. To co łączy wszystkie te kategorie przyjaźni to to, że składają się z współdzielonej, wzajemnej pozytywnej emocji  między dwojgiem ludzi. Jest prawdą zarówno wtedy gdy widzimy przyjaciela codziennie, czy też rzadko – gdy widzicie jego lub ją, uczucie pomiędzy wami sprawia że czujecie się dobrze przez większość czasu.

Skoro mózg ssaka jest emocjonalnym centrum osoby, jest on całkowicie odpowiedzialny za jakość przyjaźni jaka łączy ciebie i mężczyznę; bez względu na to czy jest on zwykłym znajomym czy też Tym Jedynym. Jeśli opanujesz/udoskonalisz swój mózg ssaka to jednocześnie opanujesz emocjonalne przyciąganie. Doskonaląc zarówno gadzi jak i mózg ssaka, będziesz na dobrej drodze do uczuciowej przyjaźni pełnej iskry i ognia.

Wyższy mózg (kora mózgowa) jest odpowiedzialny za logikę, kreatywność, podejmowanie decyzji, etykę, tożsamość i interakcje z innymi z użyciem dyplomacji i uprzejmość i maniery. Aktywuje on także twoją Granicę Osobowości ( którą opiszę później w detalach – jest to jedna z Twoich największych mocy). Twój wyższy mózg jest cywilizującą siłą odpowiedzialną za strukturę, organizację, prawa, przywileje, zwyczaje, historię, opowieści i kreatywność. W przeciwieństwie do gadziego oraz mózgu ssaków, wyższy mózg myśli. Pozwala ludziom uczyć się i  wspólnie wzrastać. Jest centrum dojrzałości i przyciągania intelektualnego, pozwalającym na rozwinięcie zdolności do wzajemnych zobowiązań. Wyższy mózg spaja ze sobą moce trzech mózgów oraz sprawia, że możemy być kochankami, przyjaciółmi i partnerami w jednej wyjątkowej osobie.

Wyższy mózg współpracuje z śródmózgowiem w przypisywaniu emocjonalnej wartości do informacji, które przechowuje. Znamy je jako przekonania, które tworzą podstawy zarówno naszej tożsamości jak i światopoglądu. Śródmózgowie i wyższy mózg pracują razem tworząc naszą osobowość, która jest przejawem unikalnej tożsamości każdej kobiety i mężczyzny. Gadzi mózg nie wpływa na wyjątkowość naszej świadomej osobowości, tylko na ogólne podświadome instynkty, które współdzielą obie płcie, więc po części wszyscy mężczyźni są tacy sami na poziomie naszej gadziej części mózgu. Jeśli wierzysz w wyobrażenie że wszystko czego chcą mężczyźni to seks to do pewnego stopnia masz  rację. Bez wątpienia taki jest cel naszego gadziego mózgu – i nie ma tu nic z czego mężczyzna mógłby się wstydzić.

Jak się zakochujemy 1-1

Skoro zabieram cię w świat mężczyzn, chciałbym użyć analogii dotyczącej tematu bliskiego mężczyznom (nie, nie chodzi o seks) – samochody. Nasze trzy części mózgu działają jak silnik samochodu zaprojektowany, aby wzajemnie wprawiać się w ruch. Gadzi mózg jest jak świeca zapłonowa, która za pomocą iskry przyciągania rozpoczyna relację. Mózg ssaka jest jak zbiornik paliwa, przechowujący energię emocjonalną zasilającą te związki. Wyższy mózg jest silnikiem samym w sobie, pojemnikiem, który przechowuje konieczne narzędzia  do tego by relacja trwała.

Tak jak samochód nie będzie na chodzie bez tych trzech elementów w dobrej kondycji, tak samo twoje relacje nie będą funkcjonować (przynajmniej nie na długo) jeśli nie zadbasz o sprawność swojego silnika. Jeśli Twoje świece zapłonowe będą wadliwe, twojemu związkowi będzie brakować seksualnej chemii (tego czegoś). Jeśli zabraknie ci benzyny, nie będziesz mieć koniecznego paliwa do utrzymania relacji. Jeśli nie ma silnika, iskra i paliwo nic nie znaczą ponieważ nie masz gdzie zbudować wspólnego życia razem.

Jak się zakochujemy 1-2

Jak komunikujemy się poprzez „skrzyżowane mózgi”

Komunikacja jest ważnym aspektem jakiegokolwiek związku, a problemy z nią związane mogą zakończyć każdy romans. W każdej konkretnej chwili, jeden z naszych trzech mózgów jest najbardziej aktywny. Mężczyzna, który myśli tylko o seksie jest zdominowany przez gadzi mózg i niekoniecznie jest dobrym partnerem do zobowiązań w danej chwili. Mężczyzna, który złości się z powodu złego dnia w pracy jest zdominowany przez mózg ssaka i w tym czasie będzie kiepskim przyjacielem. Mężczyzna jest cierpliwy względem Ciebie, dzieli z tobą wydatki, albo właśnie ci się oświadcza jest w tych czasie pod wpływem swojego wyższego mózgu. Kiedy mamy kłopoty z efektywnym komunikowaniem z naszymi partnerami, prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że każde z nas używa innej części mózgu w danej chwili.

Na przykład kobieta, która używa swojego wyższego mózgu próbuje przemówić logicznie do mężczyzny którym zawładnął terytorialny gadzi mózg kochający sport i rywalizację zawodową. W innej sytuacji kobieta zdominowana przez swój mózg ssaka błaga mężczyznę o to, aby poczuł znaczenie jej namiętności, podczas gdy mężczyzna w tym samym czasie będąc pod wpływem swego wyższego mózgu mówi jej, że jest nielogiczna. Z kolei kobieta pod wpływem gadziej części mózgu czuje potrzebę przytulenia, wsparcia czy bycia wysłuchaną – podczas gdy jej partner siedzi przy komputerze i zajmuje się rozliczeniami podatkowymi używając wyższego mózgu.

Błędy w komunikacji

Komunikacja w każdej z tych sytuacji przypominałaby próby uczenia żaby mówienia po francusku – frustrujące i bezsensowne.

Oto przykładowe zdania mówione przez mężczyzn i kobiety których mózgi są „niedopasowane”:

  • Męski gadzi mózg przemawia do logiki wyższego mózgu kobiety: „Czy nie moglibyśmy się po prostu przespać razem? Nie rozumiem dlaczego myślisz, że na to za wcześnie.” Niezbyt efektywne. Instynkty nie są logiczne.
  • Wyższy mózg mężczyzny do gadziego mózgu kobiety: „Twoja ciągła potrzeba towarzystwa jest nielogiczna”. Zgadza się. Jej instynkty szukają „połączenia” z innymi i nie są „logiczne”, ale dość ważne i normalne
  • Kobiecy gadzi mózg przemawiający do męskiego wyższego mózgu: „Czemu mnie nie słuchasz? Mam wrażenie, że ciągle myślisz o pracy.” Oczywiście. Nasze uszy będą bardziej podatne na przykład jeśli zaczniesz mówić o seksie.
  • Kobiecy wyższy mózg komunikujący do męskiego gadziego mózgu: „Dlaczego mężczyźni zawsze myślą tylko o jednym?” Ponieważ mamy również gadzi mózg i po prostu działa dobrze.
  • Instynkty męskiego gadziego mózgu do kobiecych emocji ssaka: „Nie zawsze mogę być z Tobą gdy się boisz – czasami potrzebuję wolności i tego żebyś sama dawała sobie radę” . My mężczyźni czasami mamy bezwarunkowy odruch w naszym gadzim mózgu, która sprawia, że czujemy się zagrożeni na naszym spokojnym osobistym terytorium, gdy ty (pełnoprawnie) zaczynasz kierować się emocjami w swoim mózgu ssaka.
  • Kobiecy gadzi mózg do męskiego mózgu ssaka: „Chciałabym się przytulić! Czemu boisz się mnie objąć? Myślisz, że ktoś nas zobaczy?” Cóż, ponieważ on jest tak zestresowany emocjonalnie, że nie przełączyć się z mózgu ssaka, aby dołączyć do Twojego seksualnego gadziego mózgu.
  • Męski wyższy mózg do kobiecego mózgu ssaka: „Twoje obawy nie mają sensu – otrząśnij się!” To ostatnie co chciałabyś usłyszeć, prawda? Dzieje się tak, ponieważ on myśli wyższym mózgiem, zamiast czuć mózgiem ssaka.
  • Kobiecy wyższy mózg do męskiego mózgu ssaka: „Dlaczego zawsze musisz krzyczeć?” Nie ma powodu. „Powód” to atrybut wyższego mózgu, a emocje nie są logiczne czy „rozsądne” w danej chwili. On musi przełączyć się na wyższy mózg, żeby „załapać” o co Ci chodzi.

Aby zapobiec temu zamieszaniu musimy nauczyć się mówić do każdej części mózgu drugiej osoby, tą samą częścią z naszej strony. W ten sposób każda cześć nas  będzie mówić właściwym językiem.

Gdy 3 mózgi dobrze się komunikują

Być może zauważyłaś, że podczas tej wędrówki poprzez mózg gadzi, ssaka i wyższy, te trzy elementy naszego umysłu odpowiadają za dominujące umiejętności umysłowe różnych poziomów dojrzałości. Każda mózg komunikuje się z płcią przeciwną na poziomie dojrzałości jaki do niej pasuje.

Prawdopodobnie zauważyłaś, że nastolatki spędzają większość czasu doskonaląc swój gadzi mózg: uczą się rozumienia własnych instynktów seksualnych i pożądania, jak nawiązywać więzi z inni, uczą się jak prowadzić konflikty i rywalizację, uczą się terytorialności i posiadania oraz innych instynktownych umiejętności gadziego mózgu. Nasz gadzi mózg mówi jak nastolatek pełen seksualnych i agresywnych popędów.

Młode dorośli mają tendencję do pracy nad doskonaleniem emocji i pracy w grupie z przyjaciółmi. Uczą się jak zmienić swój nastoletni gniew w zaspokajanie swoich prawdziwych potrzeb,  jak przeobrazić nastoletnie lęki oraz obawy w pewność siebie do stawiania czoła ryzyku, zmianom i stracie w prawdziwym świecie. Mózg ssaka zawiera emocje, przyjaźń, a praca w grupie jest idealną okazją do skupienia się na tej części, kiedy przechodzimy poprzez szczeble zarówno wyższej edukacji jak i kariery zawodowej. Nasz mózg ssaka mówi jak młodzi dorośli pełni emocjonalnych wzlotów i upadków w swoim  życiu.

Ostatecznie w pełni dojrzali dorośli, którzy łączą umiejętności nastoletniego instynktownego gadziego mózgu z emocjonalnymi umiejętnościami wczesnej dorosłości, oraz odnaleźli dojrzały sposób łączenia ich w budowaniu zobowiązań wobec innych, uczciwości, solidnych granic dzięki którym szanują prawa, emocje i przekonania innych, mądrych decyzji oraz cierpliwości w pracy nad osiągnięciem długoterminowych celów. Nasz wyższy mózg mówi językiem odpowiedzialnego, logicznego, dojrzałego dorosłego. Do dojrzałych związków wnosimy całych siebie, nasze historie i całe nasze życie: dziecięctwo, okres nastoletni oraz wczesną dorosłość, które są częścią pełni naszej dojrzałej tożsamości.

Co jeśli  Twój związek nie aktywuje wszystkich trzech mózgów?

Trzy fazy zalotów są analogiczne do trzech poziomów ludzkiej dojrzałości. Przechodząc przez te fazy, twój związek, albo będzie się spokojnie rozwijać, albo dojdziesz do wniosku, że mężczyzna na którego poświęcasz swój czas i energię nie nadaje się do poważniejszego związku, a co za tym idzie jest Tym Niewłaściwym.

Wiedza o trzech mózgach Tego Jedynego daje Ci unikalną przewagę jako bystrej kobiecie. Pozwoli ci praktycznie przewidzieć ewentualną przyszłość z danym mężczyzną, bazując na ocenie dojrzałości jego charakteru. Co jeśli wcześnie zauważysz, że całe jego życie kierowane jest jego gadzim mózgiem? Myśli tylko o seksie, terytorium, rywalizacji i władzy. Do tego  nie umie zapanować nad swoimi emocjami, albo nie umie współpracować z innymi jako część drużyny. Taki mężczyzna w tym momencie swojego życia nie będzie dla ciebie dobrym przyjacielem, a co dopiero partnerem. To jest Ten Niewłaściwy.

A co jeśli wcześnie zauważysz, że kieruje się on w większości mózgiem ssaka? Jest świetny w posługiwaniu się swoimi emocjami, współpracuje z innymi, nie traci opanowania,  ani nadmiernie nie przytłaczają go zmiany wokół niego. Ale zdarza mu się przechwalenie przed tobą, „prężenie klaty”, łamanie słowa danego innym, a nawet kłamstwa. W takiej sytuacji nie rozwinął on jeszcze umiejętności wyższego mózgu czyli pełnej dojrzałości poprzez zbudowanie solidnych Granic Osobowości. Dlatego też nie będzie on umiał się zobowiązać, ani być dobrym partnerem. To jest Ten Niewłaściwy.

Możesz też spotkać mężczyznę, który będzie zdolny przeżywać przyjemne emocje z innymi (dobry przyjaciel), będzie dotrzymywał złożone obietnice, nie będzie kłamał oraz będzie mieć realistyczne cele, które będą podobne do twoich. Fajnie, ale bez zbudowanej w wieku nastoletnim umiejętności wzbudzenia w tobie seksualnego przyciągania/pożądania, będzie on oddanym przyjacielem, ale seks stanie się rutynowy. Twój pociąg seksualny do niego zaniknie i obumrze. Będzie Ci w nim czegoś brakowało, a tym czymś będzie część jego młodzieńczych lat. To jest  Ten Niewłaściwy.

To samo dotyczy też ciebie. Jeśli chcesz naprawdę aktywnego, połączonego więzami i zobowiązującego związku, absolutnie musisz odnosić się do trzech części mózgu Tego Właściwego. Jeśli nie, wasz związek jest skazany na porażkę. Następne rozdziały w łatwy sposób wyjaśnią Ci jak sortować  ze swojego życia Tych Niewłaściwych mężczyzn. Twoim zadaniem będzie przygotowanie się na prawdziwego Tego Jedynego gdy wreszcie się pojawi.

Jedno nocne przygody nigdy nie są sposobem na znalezienie Tego Jedynego. Prześpij się z nim w ciągu kilku pierwszych godzin znajomości (a nawet w ciągu pierwszego miesiąca randkowania), a skończycie jako znajomymi, którzy zaspokoili impulsy. Prawdopodobnie nie staniecie się przyjaciółmi, a z pewnością nie dojdziecie do poważnych zobowiązań. Powodem tego jest to, że szybki seks odwołuje się tylko do męskiego gadziego mózgu. Omija to cierpliwość i  pozytywne emocje niezbędne do tego, aby on docenił cię emocjonalnie poprzez nawiązanie więzi z jego mózgiem ssaka. Tak, są jednak wyjątki – niektórzy ludzie idą ze sobą do łóżka szybko i potem wiążą się na całe życie – ale te wyjątki są tak rzadkie jak wygrana na loterii. To co dzieje się w tych rzadkich przypadkach to to, że w jakiś sposób wszystkie „guziki zaskakują” jednocześnie. Ale szanse na to są bardzo nikłe.

Nawet jeśli prześpisz się z facetem szybko i mimo tego będzie on z tobą związany przez kilka lat, to sparaliżowałaś potencjał romantycznej historii jaką mogliście zbudować razem – atmosferę ciężko wypracowanej nagrody jaką dla niego jest seks, a dla Ciebie będzie z trudem osiągnięte zobowiązanie. Ukradliście sobie cześć fabuły rozwoju waszego charakteru z pięknego bestsellera jakim mogło być wasze życie (więcej o tym gdy będziemy mówić o historiach). Odmówiliście sobie przyczyny do tworzenia związku – szansy powolnego wzrostu poprzez wzajemne poznawanie. Ominęliście środek swojego waszej romantycznej noweli i przeskoczyliście od razu do ostatniej strony.

Z drugiej strony, jeśli nie przyciągniesz jego gadziego mózgu i przejdziesz od razu do wiązania się z jego mózgiem ssaka, będziesz skazana na bycie tylko jego przyjaciółką, która nie dzieli z nim iskry/chemii przyciągania seksualnego. Czy kiedykolwiek doświadczyłaś bycia „tylko przyjaciółką” mężczyzny które desperacko chciałaś? To dlatego tak się stało.

Z kolei jeśli seksualne przyciąganie między wami jest silne, ale ominiesz łączenie się mózgiem ssaka i przejdziesz od razu do zobowiązań, pewnego dnia zdasz sobie sprawę, że jesteście dobrymi kochankami, ale nigdy nie byliście przyjaciółmi i postawiliście swój związek na niepewnym fundamencie. Poza nielicznymi wyjątkami, prowadzi to do nieszczęśliwego zakończenia. Nie znam żadnego państwa, które uznaje brak przyjaźni jako podstawę prawną do rozwodu, ale w zasadzie jest to jeden z głównych powodów.

Jeśli ominiecie zarówno fazę przyciągania i przyjaźni i przejdziecie od razu do czystego intelektualnego zobowiązania poprzez korę mózgową, zbudujecie partnerstwo (na przykład takie jak w firmie prawniczej) zamiast relacji. Będziecie mieć szczere porozumienie (może nawet na całe życie), ale nie będzie w nim ognia który sprawia że romantyczny związek będzie wart zachodu. Pewnego dnia obudzisz się i zdasz sobie sprawę, że utknęłaś z osobą która w ogóle Cię nie pociąga, nigdy nie pociągała i  nigdy nie będziecie dobrymi przyjaciółmi. To smutny scenariusz.

Jak się zakochujemy 1-3

Aktywowanie trzech części mózgu jest łatwe jak ABC

Jeśli poświęcisz czas aby przeprowadzić cały proces właściwie to rezultaty będą cudowne. Jedyną drogą do znalezienia Tego Jedynego i czerpania przyjemności z trwającej miłości jest bycie kochankami którzy nie sięgają zbyt szybko po końcową nagrody jakimi są seks i zobowiązanie, dalej stają się przyjaciółmi którzy cenią się wzajemnie pod względem emocjonalnym bardziej niż innych, aż w końcu wreszcie stajecie się zobowiązanymi partnerami którzy łączą swoje życie razem. Te trzy fazy jakimi są przyciąganie, tworzenie więzi i zobowiązania – w tej kolejności – zapewnią ci sukces. To jest głęboka anatomia ludzkich zalotów, bez względu na pochodzenie kulturalne lub religijne. Tak zwaneABC”  randkowania.

Trzy fazy romansu

Atrakcyjność (Przyciąganie) – Pobudzenia jego zainteresowania tobą jako kochanką poprzez seksualną komunikację z jego gadzim mózgiem – seksualne przyciąganie.

Nawiązywanie więzi – Tworzenie przyjaźni poprzez emocjonalną komunikację z jego mózgiem ssaka – emocjonalne przyciąganie.

Zobowiązanie – Utworzenie partnerstwa poprzez intelektualną komunikację z jego wyższym mózgiem i jego poczuciem prawa, zasad, kreatywnością, dyscypliną oraz dojrzałością – przyciąganie  intelektualne.

Każdy wielki romans przechodzi przez te trzy fazy. Pomyśl o romantycznych komediach jakie uwielbiasz. Jesteś w stanie prześledzić rozwój akcji porzez te fazy? Jeśli nie, to z pewnością  do czasu ukończenia czytania tej książki będziesz w stanie to dostrzec.

 

Twoja historia prowadzi cię do spotkania Tego Jedynego we właściwym czasie

Wszyscy ludzie mają zwierzęcy instynkt w swoich gadzich mózgach. Musisz się odnieść do tego instynktu, aby przyciągnąć seksualnego partneraa i musi się to stać w ciągu od pierwszych sekund do kilku godzin od spotkania tej osoby. Pierwsze wrażenie ma duże znaczenie, jeśli chodzi o zwierzęcy instynkt. Jeśli od odrazu nie zaiskrzy między Tobą, a mężczyzną to prawdopodobnie nigdy nie zaiskrzy. Powodem tego jest to, że w prawdziwym romansie na całe życie kobieta i mężczyzna odkrywają razem wspólną historię.

Mity są historiami które przemawiają do wszystkich ludzi. Jednak z tysięcy współczesnych historii o których opowiadają książki, filmy, albo które słyszymy w ustnych przekazach, tylko niektóre przemawiają do naszych serc bardziej niż inne. Nasze indywidualne romantyczne historie muszą przemawiać wyłącznie do naszych unikalnych serc.

Dobra historia ma wyczucie czasu i bez względu na to czy twoje cechy będą tymi samymi których poszukuje mężczyzna, to wasz związek nie wypali jeśli go zabraknie. Czy widziałaś kiedykolwiek romantyczną komedię gdzie pomiędzy dwojgiem głównych bohaterów nie było żadnej chemii? Jeśli widziałabyś historię filmową w której para zaprzyjaźniałaby się, a nawet pobrała, a nie byłoby między nimi iskry czy chemii, nie uwierzyłabyś w to (nie kupiłabyś tego). Tak samo jest w życiu. Seksualny pociąg nazywany atrakcyjnością w gadzim mózgu mężczyzny musi się pojawić zanim cokolwiek głębszego wydarzy się między wami. Mężczyzna nie może być z powodzeniem romantycznym przyjacielem, a potem partnerem, jeśli nie będzie wcześniej widział siebie jako potencjalnego kochanka.

Aby w romansie posunąć się na wyższy poziom poza seksualną atrakcyjność czy pożądanie do poziomu, który nazywamy przyjaźnią i partnerstwem musimy opierać się na osobowościach, które pochodzą z mózgu ssaka oraz wyższego mózgu. Bez tego dopasowania możesz osiągnąć męskie zainteresowanie i seks odnosząc się wyłącznie do męskiego pnia mózgu (niektórzy zapewne byliby tym zachwyceni). Jednak jeśli nie dokonałaś jeszcze oceny dwóch pozostałych części jego mózgu, to możesz zainwestować miesiące lub lata swojego życia i pewnego dnia obudzić się obok Tego Niewłaściwego.

Możesz także nawiązać przyjaźń i zobowiązanie z mężczyzną nawet, jeśli brakuje seksualnej chemii. Możecie stworzyć nawet dosyć dobre małżeństwo, które zadowoli twoją matkę i twój kościół (nie ciebie), ale będzie drętwe z brakami pasji.

Jednak nie będziesz mieć dobrego związku, jeśli nie nauczysz się łączyć aspekty tych trzech części mózgu. To konieczne by utworzyć trwały, zasobny i ekscytujący związek który ma swoją historię. Na pewnym poziomie, związek to piękna historia, a opowieść którą się dzielisz jest piękną relacją.

Trzy fazy zalotów odnoszące się do trzech części mózgu są psychologicznie i posiadają swoją sekwencję, ale ilość czasu na każdą z nich może być różna do pewnych granic.

Faza Przyciągania może zacząć się nawet przed powiedzeniem sobie pierwszego cześć i trwa do jednego miesiąca jako proces inicjacyjny.

Nawiązywanie Przyjaźni zwykle rozpoczyna się w czasie lub po pierwszej randce, a jej rozwój przeważnie ukończony jest w ciągu trzech miesięcy.

Faza Zobowiązań zwykle rozpoczyna się drobnymi kroczkami od około pierwszego miesiąca znajomości i w najlepszym wypadku trwa do końca życia.

Oczywiście jest pewne pole do manewru. Ty i potencjalny Ten Właściwy możecie nawiązywać więź jako przyjaciele zaraz po tym jak się poznacie, a nawet przed pierwszą randką lub możecie nie nawiązywać więzi po drugiej randce, jeśli pociąg seksualny wciąż się rozwija i nabiera wiatru w żagle. To też jest w porządku i wspaniały związek może się z tego rozwinąć.

Mogą powstawać kłopoty gdy fazy zalotów będą w innej kolejności – na przykład nawiązujecie silną więź zanim zdąży rozwinąć się przyciąganie seksualne, albo „przeskakujecie” od razu do zobowiązań przed nawiązaniem więzi. Będzie ciężko stworzyć coś trwałego jeśli czas na każdą fazę będzie za bardzo odbiegał od normy.

W tym momencie pewnie zastanawiasz się jak mają się stadia zalotów do relacji typu „niezobowiązujące spotkanie” kontra „randkujemy” do  „chodzimy ze sobą”?

Jak ma się czas do tych „typów randkowania”? „Niezobowiązujące spotkanie” jest wtedy gdy jedyne co was łączy to seksualne przyciąganie. Kiedy zaczynacie nawiązywać przyjaźń, zaczynają się „randki”, a „chodzenie ze sobą” gdy zaczynacie tworzyć wspólne zobowiązania.

Mam wrażenie że wiele kobiet ma intuicyjny sens wyczucia czasu, jeśli chodzi o randki – o wiele lepszy niż my mężczyźni – ale wy panie możliwe, że nigdy nie zagłębiliście się analizowaniu tego zagadnienia. Teraz możecie.

Uogólniony sposób randkowania
Jeśli poświęcisz cały miesiąc na budowanie pożądania to po tym czasie możesz już być w jego mózgu zakodowana jako przyjaciółka. Jeśli poświęcisz miesiąc na wytworzenie przyjacielskich więzi, może cię potraktować tylko jako podbój który chce zakończyć jednonocną przygodą. Tak jak pisałem wcześnie jest tutaj pole do manewru, ale nie możesz odchodzić za daleko od norm, bo w przeciwnym razie coś jest nie tak z ciągiem historii jaką razem tworzycie.

Czy kiedykolwiek widziałaś romantyczny film w którym jakaś scena ciągnęła się w nieskończoność, tak że zaczęłaś przysypiać? Albo zmontowane klipy w dwu minutową całość w których widzimy parę romansującą kilka tygodni Mogłaś pomyśleć, że to nieprawdopodobne, zgadza się? Tak samo jest z Twoją życiową historią.
Wybór odpowiedniego faceta (i porzucenie niewłaściwego) jest kluczowy abyś odniosła sukces w twoim życiu miłosnym. Jednak poczucie czasu jest równie istotne. W romansie chodzi oto, żeby być z odpowiednią osobą w odpowiednim czasie. Jeśli jesteś z odpowiednią osobą w nieodpowiednim czasie, albo z nieodpowiednią osobą w odpowiednim czasie, to nic z tego nie będzie. Zrozumienie tej metody randkowania pozwoli ci na wybranie odpowiedniego dla Ciebie mężczyzny, uniknięcie tracenia czasu i emocjonalnej energii na związki które nie mogą wypalić i podążanie za porządkiem i tempem randkowania, które pomoże odpowiedniemu facetowi rozwinąć waszą wspólną historię.
Ten Jedyny gdzieś tam jest i czeka na ciebie, oraz wasza jedyna historia którą macie ze sobą dzielić. Po co tracić chociaż minutę dłużej na niewłaściwego faceta? Teraz gdy zaczynasz rozumieć jak działają trzy mózgi, takie marnotrawstwo przestaje Ci grozić.
Przejdźmy do pierwszego kroku Pierwszej Fazy i bliżej znalezienia Tego Jedynego.

Jak się zakochujemy – rozdział 2: Piękno jest w oku patrzącego

David Buss porusza zagadnienia dotyczące oczekiwań względem płci przeciwnej, budowania związków, doboru w pary, a także rozstań i zdrady. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to znajdziesz w tej książce kilka, a może wiele informacji, które pozwolą Ci dostrzec niektóre motywy postępowania własnego i innych ludzi oraz zrozumieć czemu do tej pory działo się tak, a nie inaczej.

Poniżej kilka fragmentów:

Prezentowanie zasobów

W świecie zwierząt demonstrowanie posiadanych zasobów jest dość powszechnym zachowaniem samców. Na przykład samce kukawki srokatej (Geococcyx californianus) łapią myszy czy niedojrzałe szczury, ogłuszają je lub zabijają, po czym oferują je samicom. Nie przekazują jednak prezentu, poprzestając na wyczekującym krakaniu i kiwaniu ogonem. Przekazanie żywności następuje dopiero po kopulacji; samica zjada „prezent”, co ma jej pomóc wysiedzieć jaja właśnie zapłodnione przez samca (Kevles, 1986). Jeżeli samcowi nie uda się upolować właściwego prezentu, nie uda mu się też i przystąpić do kopulacji.
Również mężczyźni dokładają starań, by zaprezentować swoje zasoby kobietom i dzięki temu przywabić je do siebie. W badaniach nad taktykami wabienia partnera prosiliśmy kilka setek studentów i studentek różnych uniwersytetów (kalifornijski, Harvarda, Michigan) o opisanie taktyk, które sami stosują i które zaobserwowali u innych. Wśród opisanych taktyk znalazły się takie zachowania, jak chwalenie się własnymi osiągnięciami, opowiadanie o ważności własnej pracy, okazywanie sympatii i zrozumienia innym, nawiązywanie kontaktu wzrokowego czy noszenie seksownych ubrań. Zespół czworga badaczy podzielił następnie te ponad sto zachowań na dwadzieścia osiem wyodrębniających się kategorii. Na przykład kategoria „prezentowanie sprawności fizycznej” obejmowała takie zachowania, jak podnoszenie ciężarów na pokaz, otwieranie mocno zamkniętych słojów i opowiadanie o własnych sukcesach sportowych. Wreszcie poprosiliśmy sto par małżeńskich i dwieście studentów i studentek stanu wolnego o ocenę skuteczności każdej z tych taktyk jako sposobu na przyciągnięcie płci przeciwnej (do związku przelotnego lub stałego) i ocenę, jak często każda taktyka jest stosowana przez nich samych, przez ich przyjaciół i małżonków (Buss, 1988a; Schmitt, Buss, 1996). Przedmiotem podobnie skonstruowanego badania były też taktyki zwalczania konkurencji – najpierw poprosiliśmy badanych o opisanie własnych i cu-dzych praktyk, po czym również sklasyfikowaliśmy je w dwadzieścia osiem różnych kategorii. Na przykład kategoria „podważanie inteligencji konkurenta” polegała na takich zachowaniach, jak doprowadzenie do sytuacji, w której konkurent wyjdzie na głupca, mówienie innym, że jest tępy czy że „ma nie po kolei w głowie”. Na koniec i tutaj poprosiliśmy sto małżeństw i ponad trzysta studentów i studentek o ocenę skuteczności i częstości stosowania tych taktyk (Buss, Dedden, 1990).
Jedną z taktyk stosowanych przez mężczyzn okazało się prezentowanie własnych zasobów – przechwalanie się wysokością zarobków i osiągnięciami, wydawanie dużych sum pieniędzy celem wywarcia na kobiecie odpowiedniego wrażenia, jeżdżenie drogim samochodem, opowiadanie o ważności wykonywanej pracy. Innym sposobem jest zawyżanie przed kobietami własnej pozycji zawodowej i perspektyw kariery. Pokazywanie zasobów jest więc strategią przyciągania płci przeciwnej stosowaną nie tylko przez ptaki, lecz i przez mężczyzn.
Mężczyźni starają się też pomniejszyć wagę zasobów, którymi dysponują konkurenci, mówiąc kobietom, że rywal jest biedny, nie ma pieniędzy, nie wykazuje ambicji i jeździ tanim samochodem. Kobiety w mniejszym stopniu stosują tę taktykę obniżania wartości rywalek, a jeżeli nawet, to jest ona oceniana jako mniej skuteczna w wydaniu kobiet niż mężczyzn.
Kluczową rolę odgrywa też dostosowanie taktyki do przelotnego bądź trwałego charakteru związku. Próby oszołomienia kobiety własnymi zasobami już na początku znajomości (kosztowna kolacja podczas pierwszej randki, cenne prezenty, szastanie pieniędzmi) są skuteczniejsze przy pozyskiwaniu partnerki związku przelotnego niż trwałego. W barach dla samotnych częstym sposobem wabienia partnerki jest fundowanie jej drinka, a im droższy drink, tym bardziej jest skuteczny; podobnie skuteczną strategią jest dawanie wysokich napiwków kelnerowi, co pokazuje kobiecie szczodrość i zasobność mężczyzny (Cloyd, 1976).
W kontekście związku trwałego skuteczniejszą taktyką mężczyzny jest natomiast pokazywanie własnej pracowitości czy opowiadanie o ambitnych planach życiowych. Podważanie wartości zasobów konkurenta również jest taktyką skuteczniejszą w kontekście pozyskiwania partnerki długotrwałej niż przelotnej – podważanie ambicji życiowych i umiejętności zawodowych konkurenta zniechęca do niego kobietę, jeżeli idzie o małżeństwo, ale nie o przelotny seks. Pasuje to oczywiście doskonale do poprzednio omówionych upodobań kobiet, które pragną natychmiastowego dostępu do zasobów mężczyzny w kontakcie przelotnym, a dobrych, choć niekoniecznie natychmiast realizowanych perspektyw na przyszłość w wypadku związku trwałego.
Noszenie kosztownego ubrania działa natomiast jednako dobrze w obu kontekstach. W pewnym badaniu wyświetlano kobietom zdjęcia mężczyzn ubranych w drogie trzyczęściowe garnitury, markowe dżinsy czy marynarki bądź też ubranych w odzież tanią. Ci pierwsi bardziej się kobietom podobali (Hill, Nocks, Gardner, 1987; Townsend, Levy, 1990), zarówno jako kandydaci na męża, jak i na przelotnego partnera, ponieważ drogie ubranie zdaje się sygnalizować zasoby zarówno natychmiastowo dostępne, jak i trwałe. Antropologowie John M. Townsend i Gary Levy stwierdzili powszechność takiego właśnie oddziaływania ubioru mężczyzn na kobiety we wszelkich relacjach damsko-męskich, od pójścia na kawę do małżeństwa. Pokazywali różnym kobietom zdjęcia tych samych mężczyzn ubranych albo w tani uniform Burger Kinga, albo w kosztowny blezer, białą koszulę i wykwintny krawat oraz zegarek firmy Rolex. Kobiety nie chciały z tymi pierwszymi ani umówić się na randkę, ani nawiązać przelotnego kontaktu, ani wyjść za nich za mąż. Ci drudzy, owszem, nadawali się do wszystkich tych trzech celów, mimo że byli to dokładnie ci sami mężczyźni, tyle że inaczej ubrani.
Ważność pokazywania przez mężczyznę zasobów materialnych nie ogranicza się oczywiście do kultur Zachodu. Antropolog A.R. Holmberg napotkał wśród boliwijskich Indian Siriono pewnego szczególnie marnego myśliwego, którego już kilka kolejnych żon zdążyło porzucić na rzecz lepszych myśliwych i który w związku z tym spadł na bardzo niską pozycję w plemiennej hierarchii. Kiedy jednak Holmberg zaczął z nim wspólnie polować i nauczył go posługiwania się bronią palną, wzrost łowieckich umiejętności owego Indianina spowowodował, że zaczął on w końcu „cieszyć się najwyższym szacunkiem współplemieńców, pozyskał kilka partnerek seksualnych i zaczął ubliżać innym, miast samemu wysłuchiwać ich obelg” (Holmberg, 1950, s. 58).
Siła oddziaływania zasobów mężczyzny nie jest też niczym nowym. Dwa tysiące lat temu Owidiusz zauważał nie bez melancholii: „Chcemy solidniejszych darów / chociaż poezję chwalimy / Nawet dziki barbarzyńca / nieogładzony, nieczuły / może być pewien triumfu /jeśli ma pełne szkatuły / Żyjemy dziś w złotym wieku / Wszystko otrzymasz za złoto / Ta, co nawet słynie cnotą / nagradza złoto pieszczotą” (Owidiusz Sztuka kochania, tłum. Julian Ejsmond, Warszawa 1987). Wciąż jeszcze żyjemy w tym złotym wieku.

(…)

Skuteczną taktyką przyciągania męskiej uwagi jest też nawiązywanie przez kobietę kontaktu wzrokowego. Mężczyźni uważają wpatrywanie się im w oczy przez nieznajomą za jedną ze skuteczniejszych taktyk pozyskania ich na partnera prze­lotnego kontaktu. Kobiety uważały jednak tę taktykę za jedynie umiarkowanie skuteczną w wykonaniu mężczyzny (w połowie siedmiostopniowej skali). Inicjo­wanie kontaktu wzrokowego przez kobietę zdaje się więc być dla mężczyzn sy­gnałem jej dostępności seksualnej, a mężczyźni są mocno wyczuleni na wszelkie oznaki tego rodzaju. W jednym z badań nagrywano przebieg kontaktu mężczyzny z nieznajomą kobietą, która w pewnym momencie spoglądała mu z uśmiechem w oczy (Abbey, 1982). Badanym odtwarzano zapis tego kontaktu i proszono ich
0 ocenę jej intencji. Choć kobiety oceniały zachowanie aktorki jako wyraz jedynie przyjazności, mężczyźni to samo zachowanie uważali za uwodzicielski objaw erotycznego zainteresowania. Z uwagi na taką męską interpretację nawiązywania; kontaktu wzrokowego przez kobietę, zachowanie to może być skuteczniejszym sposobem pozyskiwania zainteresowania partnera przelotnego niż stałego. W wypadku tego ostatniego skuteczniejsze może być unikanie kontaktu wzrokowe­go, sygnalizujące mężczyźnie niedostępność i brak zainteresowania przelotnym seksem.
Tak jak sygnalizowanie seksualnej dostępności jest kobiecą taktyką pozyski­wania przelotnego partnera, tak kwestionowanie dostępności jest kobiecą takty­ką zwalczania konkurencji w kontekście takich kontaktów. Studentki na przy­kład starają się zdeprecjonować rywalki, tłumacząc mężczyźnie, że „tamta” tylko udaje i zabawia się mężczyznami, a w rzeczywistości jest oziębła i nie intere­suje się seksem. Usiłują więc przekonać mężczyznę, że niepotrzebnie traci czas i energię, gdyż i tak nie uzyska u rywalki tego, o co mu idzie. Ta strategia zwal­czania konkurencji częściej stosowana jest przez kobiety niż mężczyzn. Kobie­ty nierzadko twierdzą, że ich rywalki są ozięble, pruderyjne i purytańskie. Stra­tegia ta nie jest skuteczna w wypadku inicjowania trwałego związku, choć dobrze działa w kontekście kontaktów przelotnych, ponieważ kwestionowa­nie seksualnej dostępności rywalki sygnalizuje mężczyźnie bezowocność jego wysiłków.
Informowanie, że rywalka tylko zabawia się mężczyznami, próbując ich „roz­palić do białości”, ma też z punktu widzenia kobiety i ten walor, że wcale nie sy­gnalizuje wierności rywalki na dłuższą metę. Przeciwnie, sugeruje raczej nielojalność i wykorzystywanie udawanej dostępności seksualnej celem pozyskania od mężczyzny korzyści, które nie zostaną potem „opłacone” rzeczywistym kontaktem seksualnym. Mężczyźni unikają oziębłości i skłonności do manipulacji także u stałych partnerek. Stąd też taktyka deprecjonowania rywalki za pomocą insynu­acji, że faktycznie tylko udaje ona dostępność seksualną, by wycofać się, gdy „przyjdzie co do czego”, jest skuteczna w zwalczaniu konkurencji w kontaktach przelotnych, a równocześnie i ewentualnych kontaktach trwałych.
Mae West wyraziła się kiedyś, że inteligencja jest wielką zaletą kobiety, pod warunkiem, że potrafi ją ukryć. Zdaje się to być prawdą w odniesieniu do pozy­skiwania partnerów przelotnych. Kobiety często odgrywają rolę istot uległych, bezbronnych, a nawet głupich, celem pozyskania przelotnego partnera – pozwala­ją mu przejmować inicjatywę w rozmowie, udają roztrzepanie i naiwność. Studen­ci uważają tego rodzaju taktyki za umiarkowanie skuteczne w pozyskiwaniu męż­czyzny dla kontaktu przelotnego, choć za zupełnie nieskuteczne w pozyskiwaniu stałego partnera (średnie oceny 3,35 i 1,62 na siedmiostopniowej skali skuteczno­ści). Ujawnianie bezradności i uległości przez mężczyzn jest natomiast wybitnie nieskutecznym środkiem pozyskiwania partnerek zarówno przelotnych, jak i sta­łych (średnie oceny skuteczności: 1,60 i 1,31).
Uległość kobiety sygnalizuje mężczyźnie, że nie musi się obawiać jej wrogiej reakcji na własne awanse (Givins, 1978), że ma jej pozwolenie na zapoczątkowa­nie kontaktu. Rozszerza to znacznie pulę ewentualnych kandydatów o tych, którzy są niezbyt odważni czy wytrwali, powiększając możliwości dokonywania wybo­rów przez kobietę i szansę wybrania sobie lepszego partnera. Uległość może też sygnalizować mężczyźnie, że bez trudu zapanuje nad kobietą i podporządkuje ją swym pragnieniom. Ponieważ w kontekście kontaktów przelotnych pragnienia te mają charakter głównie seksualny, uległość sygnalizuje zwiększoną dostępność seksualną kobiety i możliwość seksu bez kosztów zaangażowania. Stereotyp „głu­piej blondynki” może jednak wprowadzać w błąd – taki sposób prezentowania siebie przez kobietę sygnalizuje nie tyle brak inteligencji, ile brak barier w dostę­pie do niej, także seksualnym.
Sygnalizowanie nasilonej dostępności seksualnej bywa częścią rozleglejszej intrygi w celu pozyskania przez kobietę trwałego partnera. Czasami jedynym spo­sobem kobiety na przyciągnięcie początkowej uwagi mężczyzny jest oferowanie łatwego dostępu seksualnego, pozornie niepociągającego za sobą żadnych kosz­tów z jego strony. Jeżeli koszty zdają się wystarczająco małe, mężczyzna zostaje bez trudu przywabiony do kontaktu wyglądającego na przelotny. Kiedy już kon­takt taki zostanie nawiązany, kobieta może na różne sposoby uzależniać mężczyz­nę od siebie, stale podnosząc jego korzyści z pozostania, a koszty z opuszczenia związku. Tak więc to, co początkowo wyglądało na seks bez zobowiązań, posłu­żyć może w istocie jako wabik służący powiększaniu zaangażowania mężczyzny. Ponieważ mężczyźni są tak bardzo nastawieni na pozyskiwanie seksu przelotne­go, kobiety mogą wykorzystywać ten mechanizm celem zwabienia ich do trwałe­go związku.

(…)

Na zazdrość seksualną składają się uczucia stanowiące reakcję na spostrzega­ne niebezpieczeństwo grożące naszemu związkowi. Dostrzeżenie niebezpieczeń­stwa prowadzi do pomniejszających lub usuwających je działań – od wzmożenia czujności w poszukiwaniu oznak niewierności drugiej strony do przemocy w sto­sunku do partnera lub rywala (Dały, Wilson, 1988, s. 182). Zazdrość wzbudzają sygnały zainteresowania rywali partnerem bądź też oznaki niewierności partnera czy tylko zainteresowania ewentualnymi rywalami. Funkcją wzbudzonych tymi oznakami emocji – gniewu, smutku, upokorzenia – jest albo odcięcie się od rywa­la, albo powstrzymanie własnego partnera przed dezercją ze związku.

Mężczyźni, którzy nie potrafili rozwiązać tego problemu adaptacyjnego, sta­wali nie tylko w obliczu bezpośrednich strat „reprodukcyjnych”, lecz również ry­zykowali utratą reputacji i pozycji społecznej, co w wypadku rejterady partnerki mogło im poważnie utrudniać pozyskanie następnej. Już u starożytnych Greków „niewierność żony ściągała hańbę na głowę męża, określanego wówczas obraźliwym mianem keratos (rogacz), oznaczającym słabość i nieadekwatność… Choć opinia społeczna dopuszczała tolerowanie zdrady męża przez żonę, tolerowanie niewierności żony przez męża było niedopuszczalne i ściągało nań drwiny jako zachowanie niemęskie” (Safilios-Rotschild, 1969, s. 78-79). Mężczyźni zdradzani są powszechnym przedmiotem kpin.

Zapewne z powodu asymetrii pewności ojcostwa i macierzyństwa większość dotychczasowych badań skupiała się na zazdrości seksualnej mężczyzn, choć jest ona doświadczana, oczywiście i przez kobiety. Kontakt partnera z inną kobietą mo­że, bowiem zawsze doprowadzić do wycofania przezeń własnych zasobów i skiero­wania ich na rywalkę i jej dzieci. Mężczyźni i kobiety nie różnią się ani częstością, ani natężeniem przeżywanej zazdrości, jak to wykazało na przykład badanie stu pięćdziesięciu par, które poproszono o opisanie własnego poziomu zazdrości o płeć przeciwną (White, 1981). Podobne wyniki uzyskano w badaniu ponad dwóch ty­sięcy osób z Węgier, Irlandii, Meksyku, Holandii, byłego Związku Radzieckiego, Stanów Zjednoczonych i dawnej Jugosławii, które to osoby proszono o podanie własnych reakcji na różne wyobrażane scenariusze zdrady. Mężczyźni i kobiety ze wszystkich siedmiu krajów podawali jednakowo negatywne reakcje na wyobraże­nie flirtu lub stosunku seksualnego drugiej strony z kimś innym. Nie różnili się też intensywnością reakcji na wyobrażane sceny, w których partner obejmuje rywalkę czy tańczy z nią, choć reakcje na te sceny były oczywiście mniej negatywne od re­akcji na flirt i stosunek seksualny. We wszystkich krajach mężczyźni i kobiety zda­ją się, więc jednako reagować zazdrością w odpowiedzi na grożące ich związkom niebezpieczeństwo (Buunk, Hupka, 1987).

Pomimo tych podobieństw, mężczyźni i kobiety ujawniają jednak intrygujące różnice, co do treści zdarzeń prowokujących zazdrość. W jednym z badań poproszono dwadzieścia kobiet i dwudziestu mężczyzn o odegranie roli w wywołują­cym zazdrość scenariuszu(Teisman, Mosher, 1978). Zanim jednak do tego doszło, badanych poproszono o wybranie najbardziej prowokującego scenariusza spośród kilku przedstawionych. Aż siedemnaście kobiet wybrało scenariusz, w którym niewierny partner poświęcał swój czas i zasoby materialne rywalce, a jedynie trzy scenariusz, w którym dochodziło wyłącznie do zdrady seksualnej. Mężczyźni wy­bierali natomiast dokładnie na odwrót – tylko czterech wybrało scenariusz zawie­rający poświęcanie czasu i energii, aż szesnastu – zdradę czysto seksualną. Bada­nie to dostarczyło pierwszej wskazówki, że choć zazdrość typowa jest i dla kobiet, i dla mężczyzn, każda z płci może ją przeżywać z odmiennych powodów. U ko­biet powody te dotyczą problemu pozyskiwania od mężczyzny niezbędnych zaso­bów materialnych, u mężczyzn – problemu pewności własnego ojcostwa.

(…)

Niepowtarzalność ludzkich strategii ma swoje źródło także i w tym, że pozo­stawanie razem przynosi reprodukcyjne korzyści obu płciom i dla obu płci korzy­ści te przeważają nad zyskami ze zmiany partnera. W rezultacie taktyki utrzymywania partnera przy sobie uprawiane są i przez mężczyzn, i przez kobiety (u owa­dów uprawiają je z reguły jedynie samce). Ponieważ ludzie kojarzą się zwykle z osobami o podobnym poziomie wartości reprodukcyjnej, obie strony mają zwy­kle mniej więcej tyle samo do stracenia wskutek rozpadu związku (Buss, 1988b; Buss, Barnes, 1986; Kenrick i in., 1993). Ludzie rozwinęli, więc wiele sobie tylko właściwych taktyk utrzymywania partnera przy sobie. Jedne z najważniejszych to system wczesnego ostrzegania przed niebezpieczeństwem w postaci zazdrości seksualnej oraz zaspokajanie pragnień partnera.

(…)

Ponadto mężczyźni mają niepokojącą skłonność do ogromnego niedoceniania, jak dalece agresja seksualna jest przykra dla kobiet. Wszystkie tego rodzaju akty agre­sji mężczyźni uznają za znacznie mniej przykre dla kobiet, niż uważają same ko­biety. Jest to oczywiście drzemiące zarzewie konfliktu – niedocenianie bolesności wymuszonego seksu stanowić może jeden z czynników powodujących brak empa­tii mężczyzn dla ofiar gwałtu (Zahavi, 1977). Drastyczną ilustracją tego braku jest pozbawiona serca (i sensu) wypowiedź pewnego teksańskiego polityka, który stwierdził, że jeżeli kobieta nie może uciec przed gwałtem, powinna leżeć spokoj­nie i starać się przynajmniej mieć z niego przyjemność.

Z kolei kobiety przeceniają stopień, w jakim mężczyznom sprawia przykrość skierowana na nich kobieca agresja seksualna – kobiety oceniają ją na 5,13, sami mężczyźni – jedynie na 3,02 (Blumstein, Schwartz, 1983). Tak więc zarówno męż­czyźni, jak i kobiety nie doceniają zdania płci przeciwnej i niezbyt dobrze je rozu­mieją. Obie płcie skłonne są widzieć reakcje płci przeciwnej raczej na obraz i po­dobieństwo swoich własnych odczuć. Mężczyźni sądzą, że kobiety w sprawach agresji seksualnej są bardziej męskie, niż to jest w istocie, a podobny błąd – zmie­niwszy, co trzeba – popełniają i kobiety. Rozpowszechnienie informacji o faktycz­nych odczuciach kobiet wśród mężczyzn i o faktycznych odczuciach mężczyzn wśród kobiet mogłoby, więc stanowić choćby drobny krok na drodze zmniejszania konfliktu między płciami.

W pewnym sensie odwrotnością agresji seksualnej jest oziębłość czy wycofy­wanie się z seksu, o co ustawicznie kobiety oskarżane są przez mężczyzn. Narze­kają oni na takie ich zachowania, jak celowe rozbudzanie mężczyzny, by potem się wycofać z kontaktu, złośliwe flirtowanie na niby czy odmawianie kontaktu seksualnego. Tego rodzaju zachowania oceniane są przez mężczyzn jako wyraźnie przykre (5,03), choć przez kobiety widziane są jako tylko umiarkowanie przykre (4,29). Wycofanie się z seksu jest, więc przykre dla obu płci, choć wyraźnie bar­dziej dla mężczyzn.

Z punktu widzenia kobiet wycofywanie się z seksu spełniać może szereg fun­kcji. Najbardziej oczywistą jest pozostawianie sobie możliwości wyboru między mężczyznami o dużej wartości, gotowymi do zaangażowania uczuciowego i mate­rialnego. Kobiety wycofują się z seksu z pewnymi mężczyznami po to, by zaanga­żować się weń z innymi, których same wybrały. Za pomocą wycofania się z seksu kobiety podwyższają również swoje znaczenie dla mężczyzny – w myśl zasady, że niedostępność każdego dobra podnosi jego wartość. Jeżeli jedynym sposobem po­zyskania kobiety przez mężczyznę będzie poczynienie poważnych inwestycji, poczyni je. Ale jest to następne zarzewie konfliktu między mężczyzną pragnącym szybkiego seksu bez zobowiązań a kobietą, która wycofuje dostępność seksualną, by pozyskać właśnie emocjonalne zobowiązanie mężczyzny.

(…)

Złe traktowanie drugiej strony jest oczywiście taktyką bardzo niebezpieczną. Choć zasadniczym jej celem jest powiększenie zaangażowania partnerki i przy­muszenie jej do działań na rzecz męża, taktyka ta może łatwo przynieść skutki od­wrotne od zamierzonych i doprowadzić do ucieczki kobiety, gdy dojdzie ona do wniosku, że nic gorszego i tak już jej spotkać nie może. Być może właśnie, dlatego mężowie bijący żony często je potem przepraszają, nierzadko plącząc i obiecując poprawę (Dały, Wilson, 1988; Russell, 1990). Tego rodzaju działania służą po­wstrzymaniu żony przed ucieczką.

Bicie żon spotykane jest w wielu kulturach. Wśród Indian Yanomamo zdarza się często, że mężczyźni biją swoje żony kijami za takie „wykroczenia”, jak opie­szałość w podawaniu herbaty (Chagnon, 1983). Co ciekawe, kobiety z tego ple­mienia uważają nierzadko bicie za objaw gorących uczuć mężowskich – interpre­tacja, której zapewne nie podzielają współczesne Amerykanki. Niezależnie od interpretacji, tego rodzaju działania służą podporządkowaniu żony mężowi.

Inną formą złego traktowania drugiej strony jest szydzenie z jej wyglądu. Zdarza się to zaledwie u 5% nowo poślubionych mężczyzn, ale w piątym roku małżeństwa odsetek ten jest już czterokrotnie wyższy. Zważywszy, jak ważny dla kobiet jest ich wygląd, cios wymierzony w ten punkt jest wyjątkowo bolesny. Funkcją takiego postępowania mężczyzny jest zapewne obniżanie mniemania żo­ny o samej sobie, a przez to powstrzymywanie jej od angażowania się w kontakty pozamałżeńskie.

Złe traktowanie partnerek można więc wyjaśnić na gruncie myślenia ewolucjonistycznego adaptacyjnymi funkcjami takiego postępowania. Zrozumienie fun­kcji i celów takiego zachowania nie oznacza jednak wcale jego akceptacji czy aprobaty, podobnie jak to jest i z innymi rodzajami destruktywnego postępowania. Wręcz przeciwnie, zrozumienie przyczyn i warunków pojawiania się takich niepo­żądanych zachowań może przyczynić się do skuteczniejszego im przeciwdziała­nia. Złe traktowanie partnerek przez mężczyzn ma swoje korzenie biologiczne, ale nie jest to w żadnym sensie zachowanie ani konieczne (niczym odruch kolanowy), ani niemożliwe do zmiany. Jego pojawianie się zależy od różnych okoliczności, w tym także od szczególnych cech charakteru mężczyzn. W badaniach nad nowo­żeńcami stwierdziliśmy na przykład, że mężczyźni nieufni i niestabilni emocjo­nalnie czterokrotnie częściej źle traktują swoje żony, niż mężczyźni emocjonalnie stabilni i pozbawieni podejrzliwości. Inne czynniki nasilające poniewieranie żon przez mężów to odizolowanie żony od jej krewnych, brak sankcji prawnych gro­żących mężczyźnie za takie postępowanie, czy sytuacja, w której atrakcyjność żo­ny znacznie przewyższa atrakcyjność jej męża, co nasila się jego lęk przed opuszcze­niem. Zidentyfikowanie okoliczności nasilających szansę złego traktowania kobiety przez męża może być pierwszym krokiem w kierunku przeciwdziałania temu niepożądanemu zjawisku

(…)

Sytuacją, w której stosunkowo często dochodzi do gwałtu, jest randka. Jedno z badań ujawniło, że prawie 15% studentek doświadczyło gwałtu podczas randki. Inne badanie trzystu czterdziestu siedmiu kobiet ujawniło zaś, że sprawcami aż 63% gwałtów są „chłopcy”, narzeczeni czy mężowie ofiar (Gavey, 1991). Najbar­dziej rozległe z dotychczasowych badań nad tym problemem ujawniło, że spośród prawie tysiąca zamężnych kobiet, 14% zostało zgwałconych przez swoich mężów (Russell, 1990). Daleko, więc do tego, by gwałt można było uważać za przestęp­stwo popełniane jedynie przez nieznajomych czyhających w ciemnych alejkach. Jest on zjawiskiem nierzadkim w kontekście kojarzenia się ludzi w pary, stano­wiącym przedmiot zainteresowania tej książki.

(…)

Ewolucyjny wyścig zbrojeń

Kontakty mężczyzn z kobietami nękane są więc licznymi konfliktami – od poty­czek o dostęp seksualny w parach przedmałżeńskich, przez walki o zaangażo­wanie i inwestycje zasobów wśród par małżeńskich, do zaczepek seksualnych w miejscu pracy i gwałtu pośród znających się osób i nieznajomych. Źródła znacznej większości tych konfliktów znaleźć można w odmienności ewolucyjnie wykształconych strategii seksualnych obu płci. Strategie typowe dla jednej płci często utrudniają realizację celów drugiej strony.

Obie strony konfliktu wykształciły w trakcie ewolucji szereg mechanizmów reagowania na utrudnianie własnych celów przez postępowanie drugiej strony. Należą do nich przede wszystkim takie emocje, jak gniew, smutek i zazdrość. Ko­biety najsilniej reagują gniewem na mężczyzn wtedy, kiedy ich postępowanie uniemożliwia im realizację ich własnych strategii postępowania, kiedy mężczyźni na przykład próbują wymusić seks i poniżają je. Podobnie mężczyźni reagują gniewem na utrudnianie im realizacji ich własnych strategii seksualnych, kiedy kobiety odtrącają ich zaloty, odmawiają seksu czy podrzucają „kukułcze jaja”.

Wszystkie te potyczki prowadziły w trakcie ewolucji naszego gatunku do swoistej „spirali zbrojeń” obu płci. Na każdy postęp umiejętności mężczyzn do wprowadzania kobiet w błąd, te odpowiadały rozwojem większych umiejętności wykrywania oszustwa. Na każdą, coraz to trudniejszą próbę, na którą kobiety wy­stawiały mężczyzn, by sprawdzić siłę ich uczuć i zaangażowania, mężczyźni od­powiadali wzrostem umiejętności udawania oznak zaangażowania. A to prowadzi­ło do dalszego wzrostu wrażliwości kobiet na tego rodzaju próby wprowadzenia ich w błąd. Każde ulepszenie w realizacji strategicznych celów jednej płci spoty­kało się z analogiczną reakcją drugiej. Ponieważ zaś strategie seksualne obu płci są częściowo odmienne, owa ewolucyjna spirala zdaje się nie mieć końca.

Ewolucyjnie wykształcona zdolność do reagowania negatywnymi emocja­mi i cierpieniem na przeszkody w realizowaniu własnych strategii seksualnych pozwalają kobietom i mężczyznom działać w sposób pomniejszający ich własne koszty. Czasami oznacza to wycofanie się z dotychczasowego związku.

(…)

Harmonia między kobietą a mężczyzną

 Cokolwiek zostało uczynione przez jakąkolwiek jednostkę w historii ludzkiego gatunku, wyznacza minimalną granicę naszych możliwości. Granica maksymalna — jeżeli w ogóle istnieje —pozostaje całkowitą niewiadomą

John Tooby i Leda Cosmides The Adapted Mind

Kluczowym przesłaniem niniejszych rozważań nad ludzkimi strategia­mi seksualnymi jest idea, że strategie te są ogromnie plastyczne i wrażliwe na kontekst społeczny. Wykształcając różne nasze mecha­nizmy psychologiczne, ewolucja wyposażyła nas w szeroki repertuar zmiennych zachowań pozwalających rozwiązywać różne problemy adaptacyjne związane z doborem partnerów. Z repertuaru tego możemy wybierać dowolne za­chowania pozwalające spełnić nasze pragnienia przy uwzględnieniu konkretnych warunków, w których do spełnienia tych pragnień dochodzi. Tak więc w dziedzi­nie seksu żadne zachowanie nie jest nieuniknione czy wyznaczone nieuchronnym programem genetycznym – ani niewierność czy monogamia, ani przemoc czy ła­godność, ani zazdrosne strzeżenie drugiej strony czy obojętność. Mężczyźni nie są nieodwołalnie skazani na pogoń za przelotnym seksem z licznymi partnerkami, podobnie jak kobiety nie są skazane na wyśmiewanie mężczyzn nieskłonnych do stałego zaangażowania. Nie jesteśmy niewolnikami na zawsze przypisanymi do ról płciowych wyznaczonych przez ewolucję. Znajomość warunków aktywizują­cych każdą ze strategii postępowania umożliwia nam dowolne decydowanie, którą z nich realizować, a którą pozostawić jedynie niewykorzystaną możliwością.

Zrozumienie powodów, dla których seksualne strategie w nas się wykształciły, dostarcza nam potężnego narzędzia umożliwiającego zmienianie naszego własnego postępowania, podobnie jak poznanie fizjologii ludzkiego ciała umożliwia nam wprowadzanie zmian w jego funkcjonowaniu. Wiedząc, co i dlaczego powoduje powstawanie odcisków, możemy ich uniknąć. Podobnie wiedząc, że funkcją zazdrości u mężczyzn jest zapewnienie sobie ojcostwa rodzonych przez partnerkę dzieci, a u kobiet — zapewnienie sobie wyłączności dostępu do zasobów partnera, możemy przewidzieć, które warunki najbardziej będą zazdrości sprzyjały, a w konsekwencji warunków tych unikać. Dysponując tą wiedzą, możemy skonstruować nasz związek w taki sposób, że zazdrość nie będzie w nim wielkim problemem.

W dotychczasowych rozdziałach tej książki posługiwałem się danymi empi­rycznymi na temat stosowanych przez ludzi taktyk przyciągania, pozyskiwania, utrzymywania przy sobie i porzucania partnera celem zbudowania ogólnej teorii ludzkich zachowań seksualnych. Choć nie stroniłem od spekulacji, w zasadzie sta­rałem się ograniczać do ustalonych faktów. W tym rozdziale wychodzę poza owe fakty, próbując pokazać ich szersze implikacje dla kontaktów społecznych w ogó­le, a szczególnie dla kontaktów między kobietami a mężczyznami.

Różnice między płciami

Ponieważ kobiety i mężczyźni stawali w ewolucyjnej przeszłości naszego gatunku przed ogromną liczbą identycznych wyzwań, większość wykształconych przez obie płcie mechanizmów adaptacyjnych jest jednakowa. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni pocą się i doznają dreszczy w trakcie regulacji temperatury ciała, po­dobnie jak obie płcie wysoko cenią sobie inteligencję i niezawodność u stałego partnera życiowego, a także jego lojalność, rzetelność czy skłonność do współpra­cy. Na tle tych licznych podobieństw tym bardziej wyraziste stają się różnice mię­dzy kobietami a mężczyznami. Występują one w takim zakresie, w jakim nasi praprzodkowie różnych płci stawali przed odmiennymi problemami przystoso­wawczymi, które musiały zostać rozwiązane odmiennymi sposobami. Ponieważ na pradawne kobiety spadał główny ciężar opieki nad dzieckiem, to u nich wykształ­ciły się gruczoły mleczne. Ponieważ do zapłodnienia dochodzi wewnątrz ciała ko­biety, to pradawni mężczyźni stawali przed problemem pewności własnego ojco­stwa. Doprowadziło to do wykształcenia się u nich szczególnej preferencji do seksualnej wierności partnerek i psychologicznych mechanizmów zazdrości skon­centrowanej na niewierności seksualnej oraz skłonności do wycofywania własnego zaangażowania w wypadku podejrzeń, że podrzucono im „kukułcze jajo”. Wszyst­ko to wyraźnie ich odróżnia od kobiet (Baker, Bellis, 1995; Buss, Schmitt, 1993; Betzing, 1989).

Niektóre z różnic między płciami są niezbyt przyjemne. Kobiety nie lubią być traktowane jako obiekty seksualne cenione za piękno i młodość, a więc wła­ściwości, na które w przeważającej mierze nie mają żadnego wpływu. Mężczy­źni nie lubią być traktowani jako narzędzie sukcesu cenione za grubość portfela i wysokość zajmowanej pozycji społecznej. Niewątpliwe bolesne jest być żoną mężczyzny, którego pogoń za seksualną różnorodnością skłania do niewierności, podobnie jak być mężem kobiety, którą do niewierności skłania poszukiwanie emocjonalnej bliskości z innym mężczyzną. I dla kobiet, i dla mężczyzn bolesne jest doświadczenie odrzucenia przez płeć przeciwną wskutek braku cenionych przez nią właściwości.

Dość powszechnie przyjmowane założenie nauk społecznych o jednakowości obu płci nie daje się utrzymać w świetle obecnie znanych faktów. Zważywszy siłę ewolucyjnych presji oddziaływujących w odmienny sposób na kobiety i mężczyzn przez tysiące pokoleń, oczekiwanie takiej jednakowości byłoby oczywiście zupełnie pozbawione realizmu. Dziś nie można już wątpić w zasadnicze różnice między płciami – z silniejszą preferencją mężczyzn do partnerek młodych, urodziwych i licznych oraz z silniejszą preferencją kobiet do mężczyzn wysoko stojących w hie­rarchii, zasobnych i skłonnych do dzielenia się swymi zasobami tylko z nimi. Męż­czyźni i kobiety różnią się znacznie strategiami przyciągania, pozyskiwania i utrzy­mywania przy sobie drugiej strony. Wszystkie te różnice zdają się mieć po­wszechny, w dużym stopniu ponadkulturowy charakter i decydują o kształcie poży­cia obu płci.

Niektórzy ludzie starają się różnicom tym przeczyć w nadziei, że po zamknię­ciu oczu znikną i same różnice. Zaprzeczanie ich istnieniu nie na wiele się jednak zda, a harmonijne współżycie obu płci będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy róż­nice te dobrze zrozumiemy, pojmując w ten sposób także i odmienność pragnień kobiet i mężczyzn.

Z cyklu RWI – Realia Wojny Informacyjnej

RWI 04. Kontrwywiad obywatelski – Rafał Brzeski

Jeśli obywateli nie obchodzi los ich państwa i narodu, a perspektywa obcego homonta jest im obojętna to mogą nie robić nic w imię świętego spokoju i własnej wygody, jeśli jednak chcą być wolni i pracować ku pożytkowi własnego państwa to mogą podjąć próbę samoobrony i tworzyć coś co można nazwać kontrwywiadem obywatelskim.

RWI 04. Jak rozpoznać agenta? – addendum Józefa Kosseckiego

Profesor dr Paweł Horoszowski, kierownik Katedry Kryminalistyki UW i kierownik Zakładu Kryminologii UŁ mówił, że każde śledztwo należy rozpocząć od postawienia hipotezy, jeśli ktoś przychodzi z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa, pierwszą rutynową hipotezą powinno być to, że zrobił to ten kto o tym doniósł, jeśli wykluczymy tą hipotezę z takich czy innych powodów to stawiamy następną. Dokładnie odwrotnie jak w kryminalistyce rosyjskiej – gdzie najbardziej zaufanym człowiekiem jest ten kto pierwszy przyszedł z donosem.

Walter Schellenberg szef wywiadu III Rzeszy Sicherheitsdienst mówił, że kontrwywiad powinien zwracać baczną uwagę na:
– ludzi nadgorliwych, bo z reguły swoją nadgorliwością próbują zakryć tym jakieś swoje ciemne sprawki
– ludzi którzy zmieniają swoje przekonania

Dr Rafał Brzeski: Kontrwywiad obywatelski

„Mamy tu agenturę…trzeba nas stąd wyciągać…prowadzić w obozach dywersyjne przeszkolenia i wrzucać tutaj nowe grupy…” – radził z Doniecka mężczyzna ukrywający się pod pseudonimem „Trifon” podczas telefonicznej rozmowy z przebywającym na Krymie niezidentyfikowanym oficerem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Rozmowę podsłuchała i opublikowała Ukraińska Służba Bezpieczeństwa.

Nasycanie obcego terytorium własną agenturą należy do fundamentalnych zadań każdej tajnej służby. Bez względu na to, czy chodzi o terytorium przeciwnika, potencjalnego przeciwnika, podmiotu neutralnego, a nawet sojusznika. Na obcy teren infiltruje się własnych ludzi lub werbuje na miejscu tubylców. Tworzy się z nich sieci agentury wywiadowczej, agentury wpływu, agentury legalizacyjnej, agentury logistycznej, itp.

Obrona przed nadsyłaną i werbowaną agenturą to obowiązek wyspecjalizowanej służby bezpieczeństwa państwa zwanej popularnie kontrwywiadem. Zgodnie z definicją kontrwywiad to zbieranie informacji i prowadzenie działań dla obrony przed szpiegostwem, sabotażem i zamachami organizowanymi przez (lub na korzyść) innego państwa, organizacji, międzynarodowej grupy terrorystycznej lub osób fizycznych. Profesjonaliści dzielą przy tym kontrwywiad na trzy kategorie:

  • kontrwywiad ogólny – rozpoznanie możliwości wywiadowczych potencjalnych przeciwników,
  • kontrwywiad obronny – zapobieganie penetracji własnych służb przez służby wywiadowcze przeciwnika,
  • kontrwywiad zaczepny (ofensywny) – próby przejęcia kontroli i obrócenia wrogiej agentury po zidentyfikowaniu przeciwnika i rozpoznaniu jego celów. Obróconych, czyli „podwójnych agentów” wykorzystuje się dla dezinformowania lub inspirowania przeciwnika.

Zapewnienie bezpieczeństwa obywateli i obrona ich przed zniewoleniem to podstawowy obowiązek państwa. Cóż jednak robić w sytuacji kiedy minister spraw wewnętrznych – z urzędu zazwyczaj odpowiedzialny za ochronę obywateli przed obcą agenturą – konstatuje bezradnie, że „państwo istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje”?

Jeżeli obywateli nie obchodzi los ich państwa i narodu, a perspektywa obcego chomąta jest im obojętna, to mogą nie robić nic w imię świętego spokoju i własnej wygody. Jeśli jednak chcą żyć jako ludzie wolni i pracować ku pożytkowi własnego narodu i państwa, to mogą podjąć próbę samoobrony i tworzyć coś, co można nazwać kontrwywiadem obywatelskim.

Kontrwywiad obywatelski ma podobne zadania co „tradycyjny”. Z jedną wszakże, ale istotną, różnicą. Służby „tradycyjnego” kontrwywiadu są niebywale dyskretne. Bardzo rzadko publicznie demaskują agenta. Ujawnienie, albo postawienie wrogiego agenta przed sądem to porażka kontrwywiadu. Sukcesem jest ciche „obrócenie go” i uczynienie z niego podwójnego agenta. Przeciwnie kontrwywiad obywatelski. Jego podstawowym zadaniem jest budzenie świadomości zagrożenia drogą edukacji oraz zbieranie i ujawnianie informacji pomocnych w identyfikacji, demaskowaniu i ewentualnie eliminacji wrogiej agentury, kiedy nadejdzie ku temu sprzyjający czas. Wielu z gruntu uczciwych obywateli może uznać taki cel za moralnie podejrzany, śmierdzący inwigilacją, zbieraniem haków i ubectwem. Takie uzasadnione wątpliwości etyczne mogą odstręczać od koncepcji kontrwywiadu obywatelskiego, ale przy pojawianiu się rozterek warto pamiętać, że szpiegowanie w obronie własnego kraju, to coś całkiem innego, niż szpiegowanie na szkodę własnego kraju. Tym bardziej, że działania kontrwywiadowcze można zacząć od przestrzegania niewinnej zasady: o rzeczach ważnych nie mów przez telefon. Przez telefon można dzielić się poglądami, ale nie informacją

Kontrwywiad pasywny i aktywny.

Kontrwywiad obywatelski można podzielić na dwie kategorie: pasywną i aktywną. Pasywna ogranicza się do edukacji, do szerokiego budzenia społecznej świadomości, że kraj jest atakowany przez obce służby, które w imię interesów własnego państwa nie mają żadnych zahamowań i których zadaniem jest dyskretne pozyskiwanie tajemnic. W dalszej perspektywie celem tych służb jest rozmontowanie systemu państwowego przeciwnika, zdominowanie jego społeczeństwa i nałożenie mieszkańcom własnego jarzma. Nie jest to czarny scenariusz i teoria spiskowa tylko realia. Tak było, jest i będzie.

Realizacja powyższych zadań siłami własnych funkcjonariuszy jest możliwa tylko w bardzo ograniczonym stopniu, choćby ze względu na liczbę potrzebnych osób. Konieczna jest więc zwerbowana lokalnie agentura. Dlatego najważniejszym zadaniem każdego oficera operacyjnego jest werbowanie. Warto przy tym pamiętać, że „ktoś, kto nie chce angażować się w szpiegostwo bardzo rzadko staje się szpiegiem. Oficerowie wywiadu mogą sobie myśleć, że to oni werbują agentów, ale większość ich pracy w gruncie rzeczy sprowadza się do znalezienia ludzi, którzy chcą być zwerbowani”. Autorem tej mądrości jest nie byle kto, ale pułkownik Wiktor Czerkaszyn, były szef kontrwywiadu rezydentury KGB w Waszyngtonie, który uczestniczył w werbunku i prowadzeniu dwóch najlepszych szpiegów sowieckich końca ubiegłego stulecia Aldricha Amesa w CIA oraz Roberta Hanssena w FBI.

Koniec „zimnej wojny” i zachwyty polityków nad „dywidendą pokojową” sprawiły, że media rozbroiły opinię publiczną, która uznała, że skoro nie ma Związku Sowieckiego, to nie trzeba mieć się na baczności. Modny stał się „reset”, a ostrzegających przed penetracją wrogich służb zesłano do skansenu dla oszołomów.

Widząc szerzącą się beztroskę zagrażającą bezpieczeństwu państwa, FBI zorganizowało już 10 lat temu we wszystkich biurach regionalnych Akademie Obywatelskie, których program przeznaczony jest dla osób cieszących się szacunkiem w swoich środowiskach oraz dla liderów społeczności lokalnych. Podczas wykładów profesjonaliści uzmysławiają kursantom zagrożenia obcej penetracji, uczulają na podstawowe techniki prowadzenia wywiadu gospodarczego i prezentują stosowane przez FBI metody osłony biur projektowych i zakładów zbrojeniowych. Można również poznać podstawowe sposoby zabezpieczania własnej poczty elektronicznej przed włamaniem i wykradzeniem korespondencji. Ponieważ handlowcy uczestniczący w różnych targach, studenci studiujący zagranicą, naukowcy prowadzący badania w ramach wymiany akademickiej, ludzie pióra na stypendiach twórczych są dla obcych służb łakomym kąskiem wartym werbunkowego wysiłku, więc na zajęciach w Akademiach Obywatelskich omawiane są najpopularniejsze metody werbunku oraz sposoby takiego zachowania się podczas wystaw branżowych, konferencji naukowych i różnego rodzaju imprez handlowych by uniknąć sytuacji mogących prowadzić do werbunku i ułatwić go.

Narzędziem, które niepomiernie pomaga obywatelom w prowadzeniu kontrwywiadu aktywnego jest internet. Sieć jest szczególnie przydatna zwłaszcza w przeciwdziałaniu dezinformacji. Szybki dostęp do „surowej” i przetworzonej informacji prawdziwej umożliwia nie tylko poszerzenie wiedzy, zarówno ogólnej jak i wyspecjalizowanej, ale także przyspiesza proces weryfikacji wiadomości podejrzanych i pomaga w wykryciu i wyodrębnieniu dezinformacji. Internet umożliwia stosunkowo tanie, szybkie i szerokie rozpowszechnianie ostrzeżeń przed dezinformacjami i demaskowanie ich. Daje też możliwość tworzenia miejsc gromadzenia informacji prawdziwych oraz wymiany wiedzy o konkretnych operacjach dezinformacyjnych i sposobach przeciwdziałania im. Można również zbierać w bazach danych informacje kto, kiedy i co powiedział lub napisał. Zebrany materiał można poddać wnikliwej analizie w kontekście interesów własnego państwa oraz linii politycznej i działań innego. Wnioski i przemyślenia można sprawnie i szybko przedyskutować z ludźmi o podobnych zainteresowaniach oraz z ekspertami z różnych dziedzin. Solidna analiza oparta na szerokim materiale badawczym może wydatnie pomóc w wyodrębnieniu agentury wpływu. Wiarygodne i poparte dowodami zdemaskowanie tej agentury w sieci szybko ogranicza skuteczność jej oddziaływania.

Możliwości internetu wykorzystywane są aktywnie na Ukrainie, gdzie świadomi obywatele samorzutnie prowadzą działania z zakresu kontrwywiadu obywatelskiego. Proszę sprawdzić w archiwach portali informacyjnych ile potajemnych działań rosyjskich zostało wykrytych i zneutralizowanych dzięki umieszczonym w sieci zdjęciom, filmikom i relacjom świadków. Opublikowane w sieci materiały były szybko weryfikowane przez międzynarodowe media i ukraińskie służby. Jeśli zostały ocenione jako wiarygodne, to stawały się kolejnym elementem politycznej presji na Moskwę. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie sieciowa aktywność nie powiązanych ze sobą osób, to „zielone ludziki” miałyby ułatwione zadanie i być może osiągnęłyby postawiony im cel. Ukraińska praktyka wskazuje, że kontrwywiad obywatelski jest możliwy. Trzeba tylko chcieć taki kontrwywiad stworzyć.

Rafał Brzeski

Premiera w „Nowe Państwo” sierpień 2014

Źródło: http://socjocybernetyka.wordpress.com/2014/09/08/dr-rafal-brzeski-kontrwywiad-obywatelski/

Kuji-kiri – „dziewięć cięć” (mundry)

Rozdział z książki „Umysł ninja” – Ashida Kima 

Kuji-kiri: dziewięć poziomów mocy
W języku japońskim istnieją specjalne określenia na ćwiczenia Ninja związane z zaplataniem palców. Nazywają się one kuji-kiri, co dosłownie oznacza „dziewięć cięć”. W hinduizmie i tradycji tybetańskiej zamykanie dłoni określa się jako mudry. Wierzy się, iż w czasie medytacji lub w stanie stresu, osobom, które osiągnęły określony poziom wtajemniczenia, ręce same, niejako automatycznie, formułują określone sploty. Niektóre szkoły wprowadzają śpiewy i mantry, inne — energiczne pocieranie paciorków trzymanych pomiędzy dłońmi. Bez względu na to wszystko, ręce zawsze uznaje się za mikrokosmos całego ciała, tak więc pobudzanie lub tonowa¬nie przepływu energii i krwi poprzez ręce przynosi efekty, choćby małe lub umiarkowane, całemu systemowi.
Dzięki obcowaniu ze znaczeniem i symboliką każdego ze splotów, Ninja jest w stanie niejako zaprogramować siebie na przetrzymanie każdej tortury lub dokonanie każdego wyczynu. Dało to początek wielu legendom o ich ponadludzkim bohaterstwie. Wzory splatania palców wpływają na stosujących je, a ponieważ wiedza o zależności rąk i ciała dostępna jest każdemu, aczkolwiek w większości przypadków na poziomie podświadomości, wzory te mogą też mieć wpływ na audytorium. Przede wszystkim z tego powodu kuji-kiri uznaje się też za sztukę Ninja związaną z wpływaniem na umysły innych za pomocą podświadomych gestów. Prawidłowe uprawia¬nie jej sprawia, że podmiot zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, iż jest kierowany.
Niektóre testy dotyczące poza czuciowej percepcji (ESP) uwzględniają przekazywanie szczątkowych wyobrażeń z jednego umysłu do drugiego. Oczywiście jest to możliwe tylko w przypadku osób choćby nieco zorientowanych w kuji-kiri. Zastosowane w testach symbole zwykle pochodzą ze starożytności i niosą znaczenie oddziałujące na podświadomość, i dzięki temu są rozpoznawalne nawet przez nie wtajemniczonych. Co więcej, niektóre gesty można odbierać wyłącznie podświadomie.
W chińskiej kosmologii reprezentując mikrokosmos podstawowych zależności występujących we wszechświecie, dłonie zawsze odgrywały doniosłą rolę. Złożenie dłoni na wysokości piersi stanowi symbol pokoju i modlitwy. Pięść symbolizuje agresję i złość. W ninjitsu otwartą lewą dłoń przykrywającą prawą pięść uznaje się za symbol wieczności, a także „ukrytej wiedzy”. Złączenie końcówek, czy raczej uformowanie obwodów dzięki zapleceniu palców, służy udrożnieniu przepływu energii wewnętrznej ciała podążającej właściwymi kanałami.
Kilka lat temu, w filmie Ostatni Ninja pokazana była scena, w której przedstawiciel rządu starał się zniechęcić Ninja do wzięcia udziału w określonym zadaniu. Kiedy kamera zza pleców Ninja ukazała mówiącego urzędnika, Ninja wykonał kuji-kiri, pocierając kciukiem opuszki pozostałych palców, co oznaczało pieniądze. Kie¬dy zaś ten sam moment kamera ukazała z perspektywy urzędnika, ręce Ninja w ogóle się nie poruszały, zwisały swobodnie.
Opisany wyżej sposób manipulowania innymi jest niezwykle subtelny, czasem niedostrzegalny, natomiast tak potężny, że skuteczny za każdym razem. Dlatego też stając w jego obliczu, ofiara nie ma szans. Wiele zasad współczesnej sztuki reklamowania opartych jest na podobnych subtelnych działaniach i wiąże się z panowaniem nad umysłem innych. Ponieważ nie wtajemniczony nie ma żadnych szans sprostania mistrzowi tej sztuki, umiejętności wykorzystania kuji-kiri nie naucza się poza ścisłym kręgiem adeptów. Uczy się tylko tych, którzy osiągnęli już pewne mistrzostwo i pozbyli się egoistycznych motywów działania, czyli tych, którzy nigdy nie wykorzystają dziewięciu cięć do osiągnięcia niegodziwych celów.

DZIEWIĘĆ POZIOMÓW

W chińskiej medycynie ciało dzieli się na trzy rejony: wyższy, środkowy i niższy. Wyższy, to rejon powyżej przepony; środkowy, to obszar rozciągający się pomiędzy rejonem wyższym a pępkiem;
niższy zaś obejmuje wszystko poniżej pępka wraz z nogami. Podziału trójkowego tradycyjnie używa się też do wyznaczenia organów ciała. W najwyższej części mieszczą się serce i płuca, w środkowej wątroba, śledziona i żołądek, podczas gdy w niższej pęcherz, nerki oraz jelita grube i cienkie. W terminologii zachodniej rejony te od¬noszą się do części piersiowej, brzusznej i miednicznej.
Tam gdzie Chińczycy wyróżniają trzy rejony, Ninja wyznacza dziewięć poziomów mocy. Dzieje się tak dlatego, gdyż każdy z trzech poziomów tworzy pole elektromagnetyczne, inaczej „aurę”, oraz wywołuje towarzyszącą mu charakterystyczną częstotliwość drgań, w sumie dziewięć typów. Celem medytacji jest zharmonizowanie tych różnorodnych czynników.
W ninjitsu każdy musi poznać dziewięć poziomów mocy. Są one zawarte, a zarazem reprezentowane przez sploty palców w ćwiczeniach kuji-kiri. Szczegółowa charakterystyka oraz właściwości poszczególnych pozycji omówione są w pracy Sekrety Ninja. Tutaj przedstawione są one w sposób, w jaki są nauczane w Japonii, czyli jako kompletny zestaw ruchów rytmicznie płynących od pierwszego do ostatniego poziomu w połączeniu z kontrolą oddechu. Wyprowadza się je z praktyk modlitewnych tybetańskich łamów, na sku¬tek których można osiągnąć oświecenie. Są to najstarsze ćwiczenia tego typu. Przetrwały od prehistorycznych czasów.

Dziewięć poziomów mocy przedstawia się następująco:
1. Rin — wzmocnienie umysłu i ciała — po chińsku chu\
2. Kyo — kierowanie energią — po chińsku shen\
3. Toh — współistnienie ze wszechświatem — po chińsku tai-,
4. Sha — leczenie siebie i innych — po chińsku sha;
5. Kai — przeczuwanie niebezpieczeństwa — po chińsku kar,
6. Jin — poznawanie myśli innych — po chińsku jen\
7. Retsu — opanowanie czasu i przestrzeni — po chińsku tung\
8. Zai — panowanie nad żywiołami natury — po chińsku hua\
9. Zen — oświecenie — po chińsku tao.
Urzeczywistniające dziewięć poziomów mocy pozycje kuji-kiri
stosuje się jako techniki pamięciowe służące wytrenowaniu Ninja zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym. Przesuwanie się ruchów od jednego do drugiego symbolizuje ruch energii chi wewnątrz ciała. Podczas każdej indywidualnej sesji, nawet u tych, którzy dopiero rozpoczęli ćwiczenia, uczestniczy każdy poziom mocy i przepływu energii, tak że praktykujący może w pełni wybadać potencjalne możliwości drzemiące na wszystkich poziomach. Jednakże dopiero po długich ćwiczeniach można osiągnąć gotowość mistycznego w nie wglądu czy też okultystycznego ich rozumienia.

1. WZMOCNIENIE

Pierwsza pozycja zaplatania palców w mistycznym kuji-kiri polega na spleceniu wszystkich palców z wyjątkiem środkowych, które pozostają wyprostowane i dotykają się opuszkami (ii. 2). W czasie
wydechu należy skoncentrować się na punkcie, w którym odczuje się puls. Ten rodzaj kanji, czyli mudry, symbolizuje siłę umysłu i ciała. Mówi się, iż aby zostać Ninja, należy najpierw osiągnąć siłę, potem zdobyć wiedzę, następnie stać się nieustraszonym i wreszcie posiąść tajemnicę zachowania milczenia. Tao Te Ching głosi, iż „Pracę należy wykonać, po czym o niej zapomnieć; tylko wówczas jej rezultaty trwać będą wiecznie”. Ćwiczący musi być cierpliwy, nie działając na wyrost, musi robić to, co powinien. Takie postępowanie określa się mianem wewnętrznej siły. Postawa z tym związana nie powinna opierać się na chęci osiągnięcia lepszego przyszłego życia czy nawet szlachetniejszego ponownego odrodzenia się dzięki odbywanej pokucie za poprzednie czyny lub dzięki przygotowywaniu się na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa. Powinna wiązać się z duchowością codziennego działania. Aby to osiągnąć, należy czekać i nauczyć się z wyczekiwania czerpać tylko same przyjemności.

Kuji-kiri 1

 2. KIEROWANIE ENERGIĄ
Drugie kanji można uformować, prostując palce wskazujące i zakładając na nie palce środkowe, przy jednoczesnym utrzymywaniu zaplecionych pozostałych palców. Symbolizuje ono zdolność do kierowania przepływem energii wewnątrz ciała człowieka. Pozycja pierwsza umożliwia praktykującemu rozwinięcie zdolności wyciszania zmysłów dzięki skierowaniu jego uwagi na wewnętrzne dźwięki i wibracje. Jednoczesne ćwiczenie panowania nad siłą harmonizującą przepływ energii wewnętrznej umożliwia adeptowi rozwinięcie zdolności psychokinetycznych. Palce oplatające [środkowe] podobne są, a nawet symbolizują, dwa węże znane z medycznego kaduceusza. Niewykluczone, że kaduceusz był bezpośrednim źródłem z którego wyprowadzono tę formę kanji. W hinduskiej hatha jodze bardzo podobnie opisane są dwa wzajemnie się oplatające kanały przepływu energii, które jednoczą różne ośrodki mocyznajdujące się wewnątrz ciała człowieka.

Kuji-kiri 2

3. WSPÓŁISTNIENIE
Po zrozumieniu idei i zasad medytacji znikają wszelkie różnice pomiędzy praktykującym a przedmiotem koncentracji, pojawia się świadomość całego wszechświata. Dobra kondycja w naturalny sposób staje się udziałem ćwiczącego. Na tym poziomie, pozycja ułożenia palców odpowiada elementowi ognia. Ćwiczący instynktownie zaczyna podążać właściwą drogą, a jego ręce automatycznie przyjmują formę poprawnego splotu kolejnego kanji (il. 4). W tym ćwiczeniu zaczyna przejawiać się prawdziwe rozumienie życia. Zwierzęta wyczują wewnętrzny spokój adepta, co można porównać do rozmowy z nim. Ćwiczący będzie mógł bezpiecznie spacerować po dołach pełnych węży, gdyż zwierzęta w pełni rozpoznają intencje jego obecności. Nasuwa się tu analogia z pszczelarzem, który mentalnie kreśli sześciokąt, dzięki czemu harmonizuje energię przez niego płynącą i owady nie czują przed nim żadnego lęku.

Kuji-kiri 3

4. LECZENIE
Siły zabijania i leczenia są symbolizowane przez splot palców, w którym palce wskazujące pozostają wyprostowane, a wszystkie pozostałe splecione . Ten, kto ćwiczy ten poziom, rozumie swoją wewnętrzną energię i potrafi nią kierować tak, by leczyć choroby  i zabliźniać rany zarówno własne, jak i innych osób. W późniejszej fazie ćwiczący nie przekazuje pacjentowi swojej energii, raczej odwołuje się do energii pacjenta, po czym kieruje ją w pożądane miejsce. W swym pozytywnym aspekcie to kanji ofiarowuje ćwiczącego wspaniałymi możliwościami leczenia i przeciwnie, obdarza też umiejętnościami odbierania życia. W ćwiczeniu wszystkie punkty życia rozlokowane na ciele człowieka, jak również wewnętrzne organy, stają się szczególnie podatne na zranienia. W postawie tej należy odczuć puls pomiędzy opuszkami palców. Źródłem mocy dla tych umiejętności jest splot słoneczny.

Kuji-kiri 4

5. PRZECZUWANIE
Splecenie obydwu dłoni w tym kanji przywraca spokój umysłowi. Kupcy bardzo częsta zacierają dłonie przed dobijaniem targu, aby się odprężyć lub też, aby być w zgodzie z przesądem. Shiatsu, sztuka akupresury, także wymaga rozgrzania rąk przez pocieranie przed dotknięciem pacjenta, aby uchronić go przed niemiłym wrażeniem. Złóż razem dłonie i zapleć wszystkie palce. Ruch ten nie tylko wnosi spokój w chwilach zamętu, lecz także stanowi klucz do rozwoju szóstego zmysłu umożliwia przeczucie niebezpieczeństwa. Osoby wykorzystujące tę umiejętność potrafią odczuwać emocje ludzi ich otaczających i często rozwijają w sobie wrażliwość na psychiczne oddziaływanie. Co więcej, praktycy obdarzeni zostają szczególną mocą panowania nad własnym ciałem, w tym wstrzymywania ogólnych procesów życiowych czy skutecznego opierania się atakowi ekstremalnego upału i zimna.

Kuji-kiri 5

6. POZNAWANIE MYŚLI INNYCH
Skieruj czubki palców w dół i zapleć dłonie. Następnie zegnij dłonie przez opuszczenie łokci i skrzyżuj kciuki (il. 7). Gest ten symbolizuje wewnętrzną mądrość, oznacza, że praktykujący posiada siłę odczytywania myśli innych. Ponadto wskazuje, iż siła oddziaływania na drugich może zostać utrwalona za pomocą innych tajemnych prób. Jest to Saimenjitsu („droga wrót umysłu”), które jest symbolem telepatii pozwalającej na pozawerbalne porozumiewanie się z osobami o podobnym umyśle. Równocześnie z tą umiejętnością ćwiczący uczy się tworzenia mentalnej bariery odgradzającej go od myśli innych ludzi oraz kreowania wrażeń, które z założenia są fałszywe. Nazywa się to „maskowaniem zamiarów”. Osoba, która osiągnie wprawę w tej sztuce może być wspaniałym negocjatorem i znakomicie wczuwać się w sprawy innych oraz okazywać współczucie. Podczas wydechu skup się na pozycji przyjętej przez dłonie. Skoncentruj się na słuchaniu głosów płynących z twojego wnętrza.

Kuji-kiri 6

7. OPANOWANIE CZASU I PRZESTRZENI
Następny splot mudry formułuje się, zaciskając palce prawej ręki dookoła wyciągniętego palca wskazującego zaciśniętej lewej dłoni, oraz naciskając prawym kciukiem na czubek jego paznokcia (il. 8). W akupunkturze punkt ten znany jest pod nazwą Sho Yo („młody kupiec”). Korzysta się z niego w trakcie leczenia gorączki i biegunki, a sama metoda polega na mocnym naciskaniu ostrych przedmiotów w czasie wdechu trwającego dziewięć uderzeń serca (od siedmiu do dziesięciu sekund), co należy trzykrotnie powtórzyć. W medytacji wystarczy co najwyżej dotykać ten punkt będący punktem numer jeden meridiany jelita grubego, aby odczuć jego obecność. Powyższy gest przynosi zdolność opanowania czasu i przestrzeni w zakresie od trzech do pięciu stóp, w zależności od poziomu wtajemniczenia praktykującego. Ma to związek z „trzecim okiem” i może być wykorzystane do psychicznego zniewolenia przeciwnika, podobnie jak ma to miejsce w kai za pomocą dźwięków. Przy ataku wielu przeciwników dostatecznie groźne wpatrywanie się w nich może ich zastraszyć na wystarczający na ucieczkę czas. Mudra ta może być wykorzystana także do zawieszenia lub wstrzymania upływu czasu, w odpowiedniej proporcji uzależnionej od stopnia koncentracji. W bardziej zaawansowanych stadiach można stosować blokadę drzwi, powstrzymać pogoń lub niszczycielską działalność trucizny czy ognia.

Kuji-kiri 7

8. PANOWANIE
Kanji to symbolizuje panowanie nad żywiołami natury. W tym przypadku bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że jest to stan, w którym dostrzega się sposób działania natury i tak dobiera się swoje działanie, aby z nim harmonizowało. Nie można mówić o podporządkowaniu żywiołów własnym zachciankom, co oczywiście nie jest możliwe. Sam gest symbolizuje „lotos o tysiącu płatków”, a w rzeczywistości powierzchnię korową mózgu. Oznacza fizjologiczne aspekty organizmu, które powstają, kiedy hormony wzbogacają krew pełną gamą endorfin, chemicznie tworzonych przez organizm jako wynik ćwiczeń medytacyjnych. W umyśle objawia się to nagłym przypływem energii przynoszącym odczucia jedności i całkowitego zadowolenia. Chociaż starożytni lekarze nie posiadali dostatecznej wiedzy do opisania tego anatomicznego fenomenu, ich intuicyjne założenia wydają się właściwe w każdym względzie. Oczywiście tego rodzaju doświadczenia nie można opisać kilkoma słowami. Dlatego też opis należy wzbogacić wyjaśnieniami technik kuji-kiri. Na tym poziomie osiąga się prawdziwą niewidzialność. Działając w harmonii ze wszystkim, unika się wszelakich nieprawidłowości.

Kuji-kiri 8
9. OŚWIECENIE
Gest ukrytej dłoni  wskazuje, że osoba inicjowana osiągnęła satori, nirwanę czy najwyższe szczęście. Jakiejkolwiek użyć by nazwy, znaczenie jest jedno: ostateczne zrozumienie siebie i innych. Po przejściu przez meandry zwątpienia, po długim i głębokim wpatrywaniu się w zwierciadło samopoznania wreszcie osiąga się wiedzę o sobie. Człowiek pozbywa się uczucia żalu i nie obwinia przeszłości o teraźniejsze niepowodzenia. Nie czeka na przyjście lepszego jutra, gdyż potrafi być tutaj-i-teraz, cieszyć się z każdego kęsa pożywienia. Naukę tę opanować może tylko ten, kto jest głodny. Wpatrywanie się z drżeniem serca we wschodzące słońce, podziwianie różnorodności życia na naszej planecie — oto co zostało nazwane podążaniem umiarkowaną ścieżką. Ci, którzy odwołują się do tego gestu, a jednocześnie są w pełni świadomi jego prawdziwego znaczenia,powszechnie znani są jako nauczyciele innych.

Kuji-kiri 9

PODSUMOWANIE POZIOMÓW NAUKI KUJI-KIRI
1. Wyciszenie zmysłów — samotne siedzenie w wygodnej pozycji w zacisznym miejscu.
2. Wprowadzenie się w stan relaksu — skoncentrowanie się na oddechu.
3. Wyczulenie się na psychiczne wrażenia — pielęgnowanie i gromadzenie chi wewnątrz własnego ciała.
4. Udrożnienie przepływu energii — uzyskanie świadomości od¬pływów i przypływów energii natury oraz poruszanie się w zgodzie z nimi.
5. Zrównoważenie — relacje wewnętrzne; fizyczna i psychiczna równowaga, która przynosi z sobą rozumienie siebie i innych.
6. Współistnienie — relacje zewnętrzne; siła chłonięcia i odbijania energii płynącej z najróżniejszych źródeł w taki sposób, że po zwycięstwie przeciwnik otwiera swe serce, przez co staje się równy zwycięzcy; dzięki temu znikają wszelkie nieporozumienia.
7. Oddanie się — uczenie się czegokolwiek poprzez robienie tego; kluczem jest praktyka, a później cierpliwość i wytrwałość. Wytyczanie realistycznych celów i klarowne rozpoznawanie rzeczy; dzielenie się swą wiedzą z innymi poszukującymi.
DOŚWIADCZANIE CHI W WALCE
Wcześniej mówiliśmy o przepływie energii wewnątrz ciała. Większość ćwiczących doznania chi w czasie walki opisuje w następujący sposób.
Przede wszystkim w harze pojawia się ciepło. Chi wstępuje w górę kręgosłupa, dając odczucie pokrywania go pancerzem. Stopy ukorzeniają się w ziemi bez względu na powierzchnię, a ćwiczący odczuwa mocne wrośnięcie, czyli zachowuje równowagę bez naprężania mięśni. Jeżeli pojawi się napięcie mięśni w przedniej części ciała, da się ono łagodnie odczuć w harze i wzdłuż wewnętrznej części nóg. W większości przypadków w czasie obrony ręce wznosi się na wysokość piersi. W ninjitsu odczuwa się chi kierujące się ku przodowi w formie kuli absorbującej i odbijającej każdy atak, z jakiejkolwiek strony by on nastąpił. Głowa i oczy zdają się działać niezależnie, odnotowując wszystko od razu, jakby w ogóle nie
brały udziału w konflikcie. Umysł pozostaje niezmącony, niczego nie oczekując i reagując natychmiast. W pismach Musashiego, słynnego szermierza zen, który w feudalnej Japonii zwyciężył w ponad sześćdziesięciu pojedynkach, by w spokoju umrzeć we własnym łóżku, stan ten znany jest jako „pusty umysł”.
Po osiągnięciu tego stanu należy korzystać z niego w czasie poruszania się. W zamierzchłych czasach mówiło się, że adept ćwiczący ninjitsu musi być yudansha (czarny pas). Mówiono tak dlatego, że na tym poziomie każdy musi zwrócić się ku oryginalnym technikom i zastosować w nich zasady właściwego poruszania się. Wszystkie sztuki walki nauczają medytacji z koncentracją na harze, lecz niewiele wie, dlaczego. Dzieje się tak, gdyż w prawidłowym ruchu pierwsza musi ruszyć talia. Można nauczyć się dowolnego stylu lub systemu, rezygnując z tej ważnej nauki. Jednakże przyswojenie jej
pozwala na kontynuowanie praktyki z odświeżonym zainteresowaniem i entuzjazmem. Nie ma tutaj niczego nowego do nauczenia się, jest tylko głębsze rozumienie.


Gregg Braden, Bladder Cancer dissolves in less than 3 minutes using The Language of Emotion

Gregg Braden Wylecz wszystkie choroby w 3 minuty


Lecznicze mudry

Na podstawie „Zdrowie nie ma ceny” Teresy Tuszyńskiej.

Mudry wywodzą się z starohinduskiej Ayurwedy (wiedza o życiu). Polegają na układach palców ręki lub obu rąk, które mają działanie uzdrawiające. Tradycyjna medycyna hinduska uważa, że nadmiar lub niedostatek któregoś z elementów (słońca, powietrza, nieba, ziemi lub wody) jest przyczyną choroby i róznych dolegliwości, gdyż polega na zachwianiu równowagi mikrokosmosu naszego ciała. Reguła wyrównania energii występuje wtedy, gdy czubkiem któregoś z palców dotknie się opuszka kciuka. Aby zredukować któryś z elementów należy lekko nacisnąć kciuk, natomiest by wzmocnić jakiś element należy kciukiem lekko nacisnąć odpowiedni opuszek palca. Nie wpływają na siebie wzajemnie tylko serdeczny i mały palec.

Jak wykonywać

Wszystkie ćwiczenia wykonujemy bez naprężania mięśni i bez wysiłku. Po prostu palce stykamy z delikatnym naciskiem. Ćwiczenia należy wykonywać obydwoma dłońmi (jeśli ktoś nie może, wykonuje jedną podwajając jednocześnie czas ćwiczenia). Ogólny czas ćwiczeń nie powinien być krótszy niż 45 minut dziennie (lub rozłozony np. 3 razy po 15 minut).

[Obrazek: usg.gif]

Mudra ratująca życie. Apan Vayu Mudra
Ułożenie: Palec wskazujący należy zgiąć tak, aby czubkiem dotknął podstawy kciuka, natomiast palce – serdeczny, środkowy i kciuk stykamy opuszkami, mały zaś pozostaje wyprostowany.
Mudra jest pomocna przy wielu schorzeniach, przede wszystkim jednak pomaga w dolegliwościach serca. Zastosuj ją jako pierwszą pomoc w razie ataku serca. W takim wypadku należy to ćwiczenie wykonać natychmiast i to obydwoma rękami. Działanie mudry mozna przyrównać do zażycia dawki nitrogliceryny. Profilaktycznie stosować codziennie 3 razy po 15 minut.

[Obrazek: sjag.gif]

Mudra wiedzy. Gyan Mudra
Ułożenie: Należy połączyć ze sobą czubek kciuka i palca wskazujacego. Pozostałe trzy palce powinny być wyprostowane i rozluźnione.
Mudra jest w stanie rozwiązać wiele problemów zdrowotnych. Znacznie zmniejsza napięcie wewnętrzne, uspokaja, a także „porządkuje” wnętrze organizmu, rozluźnia psychicznie i duchowo. Wzmacnia pamięć i poprawia koncentrację. Jest pomocna przy bezsenności, jak również przy depresjach. Obniża zbyt wysokie cisnienie krwi i pogłębia działanie innych mudr, dlatego zaleca się jej stosowanie z innymi mudrami.

[Obrazek: 4q6.gif]

Mudra życia. Pran Mudra
Ułożenie: Trzeba złączyć opuszki trzech palców – serdecznego, małego i kciuka. Pozostałe palce trzymamy swobodnie wyprostowane. Wykonujemy obydwiema rękami.
Mudra związana z oczami. Doskonale wpływa na wzrok, polepsza ostrość, leczy różne choroby oczu, a jednocześnie ma na celu wyrównanie poziomu energetycznego w całym organizmie. Podnosi witalność, dodaje sił, a także redukuje objawy senności i nerwowości.Jej praktykowanie jest wskazane w stanach zmęczenia i wyczerpania.

[Obrazek: mih.gif]

Mudra nieba. Shunya Mudra
Ułożenie: Zginamy środkowy palec w ten sposób, aby opuszką dotknął podstawy kciuka, kciukiem zaś go lekko przyciskamy. Pozostałe palce powinny być wyprostowane i rozluźnione.
Zalecana na wszystkie schorzenia uszu, bóle uszu i wszelkie schorzenia związane ze słuchem. Stosując tę mudrę, często w kilkanaście minut możemy sobie polepszyć słuch i zlikwidować ból uszu, a przy dłuższym praktykowaniu całkowicie wyleczyć prawie wszystkie choroby uszu.

[Obrazek: svs9.gif]

Mudra ziemi. Prithvi Mudra
Ułożenie: Stykamy (lekko przyciskając) opuszkami palec serdeczny i kciuk, a pozostałe palce pozostawiamy swobodnie wyprostowane.
Wyrównuje deficyt energetyczny organizmu oraz zachwianą równowagę wewnętrzną. Poprawia stan psychofizyczny, działa przeciw słabością psychicznym, załamaniom, stresom i przeciwdziała witalnemu wyniszczeniu. Stosując te mudrę możemy odzyskać równowagę i odzyskać zaufanie do siebie.

[Obrazek: z2gg.gif]

Mudra podnosząca. Linga Mudra
Ułożenie: Dłonie składamy razem wewnętrznymi powierzchniami, a palce splatamy. Wystający kciuk otaczamy „obręczą”, którą tworzą palec wskazujący z kciukiem drugiej reki.
Mobilizuje siły obronne organizmu i jest bardzo pomocna przy przeziębieniach, kaszlu, grypie i zapaleniu płuc. Powoduje wewnętrzne rozgrzanie i uwalnianie śluzu, który zbiera się w płucach. Ćwiczenie pomaga ludziom, którzy przy zmianie pogody cierpią na zakłócenia pracy dróg oddechowych. Nie wolno stosować długo, gdyż może wywołać uczucie zobojętnienia i letargu. Jest to sygnał do skrócenia lub przerwania ćwiczeń.

[Obrazek: g9i.gif]

Mudra energii. Apan Mudra
Ułożenie: Należy połączyć opuszki palców – środkowego, serdecznego i kciuka. Pozostałe dwa palce, wskazujący i mały, powinny być swobodnie wyprostowane.
Przeciwdziała bólowi, wydala z organizmu różne trucizny i zanieczyszczenia, oczyszczając organizm, oraz leczy dolegliwości i choroby układu moczowego. Szczególnie wskazana przy zatruciach i w wypadku bólu.

[Obrazek: fqa.gif]

Mudra muszli. Shankh Mudra

Ułożenie: Łączymy cztery palce prawej ręki i obejmujemy nimi kciuk lewej. Kciuk prawej ręki powinien dotykać wystającego środkowego palca lewej ręki (palce nie mogą być spięte).
Pomaga we wszystkich dolegliwościach gardła i krtani, leczy chrypkę. Może wzmocnić i polepszyć głos, gdyż jest związana z głosem i śpiewem. Tak często przy śpiewie trzymają ręce śpiewacy operowi. Złączone dłonie przypominaja kształt muszli.

[Obrazek: 7kd.gif]

Mudra Varuny. Varuna Mudra
Ułożenie: Mały palec prawej reki zginamy tak, by dotykał podstawy kciuka, i kciukiem lekko go dociskamy. Lewą ręką obejmujemy prawą od spodu i jednocześnie kładziemy kciuk lewej reki na kciuku prawej.
Pomaga ludziom, którzy maja za dużo śluzu i wydzielin w organach wewnętrznych (np. płuca, żołądek, śledziona), ponieważ blokują one energię całego organizmu. Mudrę stosujemy w dolegliwościach żołądka, wątroby, śledziony, w chorobach płuc i innych narządów wewnętrznych.

[Obrazek: i0l.gif]

Mudra wiatru. Vayu Mudra
Ułożenie: Palec wskazujący zginamy tak, by dotykał opuszką podstawy kciuka. Kciukiem lekko go przyciskamy, a pozostałe palce (środkowy, serdeczny i mały) trzymamy wyprostowane i rozluźnione.
Osłabia „wiatry” w różnych częściach ciała, który wywołuje róznorakie schorzenia, jak np. reumatyzm, ischias czy drżączkę rąk, szyi czy nawet głowy. Często się zdarza, że po kilkunastu godzinach ćwiczeń poprawia się samopoczucie i stan zdrowia. Przy schorzeniach przewlekłych należy ją ćwiczyć naprzemian z Mudrą życia i natychmiast zakończyć po ustąpieniu objawów chorobowych.

[Obrazek: mzi.gif]

Mudra krowy. Surabhi Mudra
Ułożenie: Mały palec lewej ręki powinien dotykać serdecznego palca prawej ręki, a mały palec prawej ręki musi dotykać serdecznego palca lewej ręki. Jednocześnie palec środkowy prawej ręki łączymy z palcem wskazującym lewej, a palec środkowy lewej ręki z palcem wskazującym prawej. Kciuki pozostają rozstawione w rozluźnieniu podobne do rogów krowy.
Bardzo skuteczna przy wszelkich dolegliwościach reumatycznych, goścowych i zapaleniach stawów.

Mudry nie powodują żadnych skutków ubocznych, a mogą jedynie pomóc. Przy niektórych schorzeniach na efekty należy poczekać kilka tygodni, a nawet miesięcy. Zdarza się jednak, przy chorobach lekkich lub niezaawansowanych,

Źródło: http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/medalt/mudra.htm


Mudry – energetyczne układy dłoni

Sanskryckie słowo mudra w dosłownym tłumaczeniu oznacza „to, co przynosi radość”. Mud tłumaczy się jako „radość” oraz jako „gesty w celu zadowolenia bogów”, natomiast Ra znaczy „to co daje”. Mudry stosowane są w sztuce sakralnej, tańcu i jodze w celu osiągnięcia harmonii duchowej.

Stworzono również cały szereg pozycji dłoni i palców o działaniu terapeutycznym i leczniczym. Mechanizm działania mudr polega na kierowaniu przepływem energii i usuwaniu blokad energetycznych. Ten rodzaj terapii jest prosty, skuteczny i bezpieczny. Nie wymaga żadnych specyficznych predyspozycji. Jednak osoby o zwiększonej percepcji energetycznej (np. adepci Reiki) mogą wykorzystać mudry bardziej efektywnie.

Mudry podstawowe

GYAN MUDRA (MUDRA WIEDZY I MĄDROŚCI)

[Obrazek: fy22.jpg]

Stosowana jest przeciwko dysharmoniom duchowym i wewnętrznemu nieporządkowi. Usuwa niepokój, przygnębienie, poprawia pamięć, zdolność koncentracji. Jest pomocna przy zaburzeniach snu, trudnościach w skupieniu, depresjach i nadciśnieniu tętniczym. Wpływa regenerująco na organizm. Podwyższa potencjał energetyczny. Zalecana jest dla ludzi uczących się lub intensywnie pracujacych umysłowo.

Wykonanie układu: palec wskazujący dotyka lekko opuszki kciuka, pozostałe palce są wyprostowane, ale nie napięte.

APAN VAYU MUDRA (MUDRA RATUJĄCA ŻYCIE)

[Obrazek: e4tu.jpg]

Mudra ma korzystny wpływ w przypadku bólu lub silnego kołatania serca, a także złego samopoczucia, połączonego ze smutkiem i niepokojem. Może stanowić doraźną pierwszą pomoc przy zawale mięśnia sercowego.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): palec wskazujący składamy tak, aby opuszką dotknął podstawy kciuka. Palec środkowy i serdeczny jest zgięty i opuszkami stykają się z opuszką kciuka. Kciuk lekko uciska zewnętrzną stronę palca wskazującego. Mały palec jest wyprostowany.

PRAN MUDRA (MUDRA ŻYCIA)

[Obrazek: dkjx.jpg]

Mudra sprzyja wzmocnieniu energii witalnej, poprawiając samopoczucie. Zmniejsza senność i nerwowość. Jest korzystna przy osłabieniu, zniechęceniu, a także w przypadku chorób oczu; poprawia ostrość wzroku.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): łączymy opuszkami palec serdeczny, mały i kciuk. Pozostałe palce pozostawiamy swobodnie wyprostowane.

VAYU MUDRA (MUDRA WIATRU)

[Obrazek: dvv6.jpg]

Mudra pomocna w takich chorobach jak : rwa kulszowa, reumatyzm, drżenie rąk i głowy. Należy ją stosować we wczesnych stadiach schorzeń. W przewlekłych chorobach wspierać Pran Mudrą. Przerwać stosowanie, gdy objawy choroby znikną.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): palec wskazujący zginamy tak, aby opuszką dotknął podstawy kciuka. Kciukiem lekko przyciskamy zgięty palec wskazujący w miejscu stawu. Pozostałe palce są luźno wyprostowane.

Mudry uzupełniające

MUDRA „GRZEBYK MORSKI”

[Obrazek: fo55.jpg]

Poprawia funkcjonowanie układu trawienia, zwiększa apetyt. Wykonywanie tej mudry zaleca się ludziom osłabionym, z zaburzeniami trawienia, cierpiącym na brak łaknienia.

Wykonanie układu: wskazujące, środkowe, serdeczne i małe palce obu rąk krzyżują się ze sobą w ten sposób, że chowają się wewnątrz dłoni. Kciuki łączą się opuszkami.

MUDRA „GŁOWA SMOKA”

[Obrazek: 00i6.jpg]

Szczególnie zalecana dla dzieci. Stosowana jest w chorobach płuc, górnych dróg oddechowych, w przeziębieniach. Warto wykonywać ją profilaktycznie w okresach grypowych i przeziębieniowych.

Wykonanie układu: łączymy dłonie, krzyżując ze sobą małe i serdeczne palce obu dłoni, przy czym opuszki tych palców dotykają zewnętrznej strony dłoni. Palce wskazujące pozostają wyprostowane i złączone. Palce środkowe obejmują i lekko uciskają, od strony przeciwnej, złączone palce wskazujące. Palce środkowe stykają się opuszkami. Kciuki łączą się powierzchniami bocznymi.

MUDRA „OKNO MĄDROŚCI”

[Obrazek: wx7u.jpg]

Korzystnie wpływa na pracę mózgu, aktywizuje procesy myślowe. Wskazana jest przy zaburzeniach krążenia i miażdżycy.

Wykonanie układu (równocześnie obiema dłońmi): serdeczny palec zginamy tak, aby lekko dotknął podstawy kciuka. Kciuk uciska palec serdeczny, a pozostałe palce są wyprostowane.

MUDRA „SZYBUJĄCY LOTOS”

[Obrazek: 98x4.jpg]

Jej stosowanie jest korzystne w chorobach kobiecych, a także schorzeniach narządów jamy brzusznej (żołądek, jelito, pęcherzyk żółciowy).

Wykonanie układu : wyprostowane palce wskazujące i środkowe obu dłoni łączymy ze sobą opuszkami. Kciuki są wyprostowane i połączone opuszkami ich zewnętrzną stroną. Serdeczne i małe palce obu rąk krzyżujemy poziomo ze sobą tak, aby końcówki palców (średniego i małego) dotykały podstawy wewnętrznej palców środkowych.

MUDRA „SCHODY ŚWIĄTYNI NIEBIAŃSKIEJ”

[Obrazek: d6r0.jpg]

Wskazana jest w przypadku depresji oraz innych zaburzeń psychicznych. Skutecznie poprawia nastrój nawet w beznadziejnej sytuacji.

Wykonanie układu : czubki palców lewej ręki, zaczynając od kciuka, układamy na przemian w górę z czubkami palców prawej ręki. Palce prawej ręki znajdują się zawsze na dole. Małe palce są wyprostowane i skierowane ku górze.

MUDRA „ZĄB SMOKA”

[Obrazek: gxfr.jpg]

Skutecznie przeciwdziała stresom i niestabilności emocjonalnej. Stosowana jest przy zaburzeniach świadomości i koordynacji ruchowej.

Wykonanie układu (obiema dłońmi jednocześnie): wyprostowane palce wskazujące kierujemy ku górze. Ugięte kciuki lekko dociskamy do wewnętrznych powierzchni dłoni. Pozostałe palce (środkowe, serdeczne i małe) uginamy tak, aby przylegały do dłoni.

Praktyczne wskazówki

Podczas wykonywania mudr należy pamiętać o kilku zasadach:
* przed ich rozpoczęciem należy rozluźnić nadgarstki i zrelaksować mięśnie dłoni;
* podczas wykonywania układów, w których łączymy opuszki palców, pamiętaj, aby palce stykały się ze sobą lekko;
* daną mudrę należy powtarzać kilka razy dziennie przez np. 2 lub 3 kwadranse;
* podczas dnia można wykonywać więcej niż jedną mudrę oddziałując w ten sposób na kilka dolegliwości;
* mudry wykonuj świadomie, w stanie wyciszenia wewnętrznego.

Bibliografia
Dział opracowano na podstawie książki „Moc Twoich dłoni” autorstwa Leszka Mateli i Otylii Sakowskiej.

Źródło: http://krainazdrowia.ovh.org/mudry.htm

że efekty uzyskujemy po jednym lub kilku dniach ćwiczeń.

Przybrać na wadze i wyglądaj lepiej?

Gain Weight, Look Better?
Autor: Chris Sandel
Tłumaczenie: BladyMamut

http://180degreehealth.com/smash-your-bathroom-scale/

 

 

Przybierz na wadze - proporcjaUtrata wagi nie koniecznie prowadzi do lepszego wyglądu. Podobnie jak zyskanie kilogramów nie koniecznie prowadzi do gorszego wyglądu. Wygląd twojego ciała bardziej zależy od proporcji mięśni i tkanki tłuszczowej. W większości wypadków liczba na wadze nie ma związku z dobrym wyglądem, a wielu ludzi wręcz pogarsza swój wygląd poprzez próby utraty wagi. Tak więc waga w najlepszym przypadku jest kiepskim narzędziem. Ale zanim zanurzymy się w temacie, pozmawiajmy o jeszcze ważniejszym powodzie dla którego powinniśmy przestać się regularnie stawać na wadze…

Jesteśmy emocjonalnymi stworzeniami. Większość naszych wyborów nie jest dokonywana przez racjonalną część mózgu, chociaż tak to sobie tłumaczymy przed samym soba. Zamiast tego, nasze decyzje i emocje są determinowane naszym gadzim mózgiem, tą częścią mózgu, którą mamy wspólną z wszystkimi innymi zwierzętami,  a z perspektywy ewolucji, pierwszym regionem mózgu, który się rozwinął.

Jeśli jest jeden instrument, który ma najwięcej władzy nad gadzim mózgiem, to spekuluje, że będzie to waga – urządzenie. Wejście na wagę może zadecydować czy będzie to dla nas dobry czy zły dzień. W naszym racjonalnym umyśle wydaje się to głupie, że kawałek metalu i plastiku na którym wyświetlają cyfry może mieć tak wiele władzy, ale wiesz, że dla wielu ludzi jest to prawdą.

Dziwne jest to, że dla większości ludzi, bez względu na to jaką cyfrę zobaczą na wadze, to będzie zły dzień. Zdecydowałeś się rozpocząć dietę (jakakolwiek jest modna w tym miesiącu) i jesteś na niej już od jakiegoś czasu. Zauważyłeś już pewne zmiany, ale jedynym miarodajnym sposobem czy to naprawde działa jest wejście na wagę. Tak więc przygotowujesz się, wchodzisz na wagę i widzisz jak twoje wysiłki są wynagradzane.

Dalej sytuacją może potoczyć się w kilku kierunkach….

1. Zauważasz, że mniej ważysz, waga jest mniejsza. To prowadzi do pozytywnych emocji i czujesz, że twoja ciężka praca opłaciła się. Ale wiesz, że ma to swoją cenę. Jeśli naprawdę zadręczałeś się ćwiczeniami i ograniczaniem kalorii, zdajesz sobie sprawę, że to teraz będzie twoja nowa rzeczywistość. Tak, straciłeś wagę, ale za jaką cenę? Czujesz się cały czas głodny i zmęczony. Musisz teraz utrzymać to co robiłeś do tej pory, aby gubić kilogramy i zaczynasz się zastanawiać jak długo wytrzymasz.

2. Lub – utrata wagi wzbudza strach. Zawsze chciałeś stracić na wadze i teraz martwisz się co się stanie jeśli nie uda ci się utrzymać tego stanu. Byłeś już wcześniej na różnych dietach i nie utrzymałeś się dłużej na żadnej z nich, dlaczego ta miałaby być inna? Tak więc przyrzekasz sobie pracować ciężej, jeść mniej żeby utrzymać ten efekt. Dzisiaj nie zjesz obiadu, a na kolację przegryziesz lekką przekąskę, żeby tego nie zaprzepaścić.

3. Jeśli stajesz na wadze i widzisz, że twoja waga wzrosła, stajesz przez jeszcze innym dylematem, który zwykle idzie w jednym z dwóch kierunków. Pierwszy – decydujesz, że nie byłeś wystarczająco surowy i musisz ciężej i więcej popracować. Decydujesz się jeść mniej, zmniejszysz ilość zjadanych makroelementów (będą to węglowodany lub tłuszcze) lub dodasz więcej ćwiczeń.

4. Druga opcja – stwierdzasz, że próba utraty wagi zakończyła się porażką i poddajesz się. Pozwalasz sobie na jedzenie wszystkiego co do tej pory było na twojej zakazanej liście. Zamiast jeść normalnie, rzucasz się na jedzenie jak zawodnik w jedzeniu na czas w bufecie – targają tobą emocje jak na kolejce górskiej – zaczynasz od euforii, a kończysz w depresji. Za kilka tygodni kiedy znowu staniesz na wadze podejmiesz decyzję o podjęciu nowej diety i przysięgniesz, że tym razem będzie inaczej. I schemat zaczyna się od nowa.

Mówiąc prawdę, te schematy zachowania mają miejsce gdy ktoś jest lub nie jest na diecie. Kiedy ktoś kto nie był na diecie od lat (lub nigdy) wejdzie na wagę i wynik sprawi, że zacznie myśleć, że może już czas aby zacząć myśleć o przejściu na dietę.

Gdy pracuję z moimi klientami zwykle na początku przybierają na wadze. Żyjemy w społeczeństwie gdzie wielu ludzi liczy kalorie i powszechny jest pogląd że powinni spożywać 1,200 kalorii dziennie. Czasami nie jest to nawet nasza świadoma decyzja, ale jedzenie jest u nas na jednej z ostatnich pozycji – jesteśmy zbyt zajęci innymi rzeczami, omijamy posiłki i nie dostarczamy swojemu ciału adekwatnej liczny kalorii.

Kiedy zaczynam pracę z moimi klientami, zachęcam ich do jedzenia więcej w krótszych odstępach czasu, co sprawia, że zaczyna pojawiać się poprawa – lepiej śpią, mają więcej energii, lepszy nastrój, lepsze trawienie i tak dalej. Ale w jakimś momencie dostaję email zatytułowany „Pomocy! Przybrałem/am na wadze!”, mówiący o tym, że dana osoba stanęła na wadze i zauważyła, że przytyła 2 kg a przecież chciała „stracić na wadze, a nie przytyć!”

Jest takie założenie, że wzrost wagi znaczy, że to co się robi nie działa. Jeśli przybieramy na wadze to dieta musi nie działać, a gdy tracimy kilogramy jesteśmy na drodze do zwycięstwa. Gdy waga wzrasta, pojawia się tendencja do myślenia, że te kilogramy to tylko tłuszcz. „Przytyłam 2 kg, więc mam o 2 kg tłuszczu więcej.” Cóż, nie oto tutaj chodzi. Przyjrzyjmy się różnym opcjom tego czym może być nowa waga:

Przybierz na wadze i wyglądaj dobrze

Tłuszcz… tak, część nowo nabytych kilogramów będzie tłuszczem. To część procesu dochodzenia do siebie i jeśli nie dojadałeś (świadomie lub nieświadomie) twoje ciało odłoży część spożywanego przez ciebie jedzenia jako tłuszcz. W ten sposób twój organizm zachowuje się sensownie – po latach zmagań z małą ilością jedzenia chce mieć odłożony zapas na cięzkie dni. Na początku większość dodatkowego jedzenia odkładane w organizmie jako tłuszcz, ale z czasem to się zmienia, ciało nie czuje już potrzeby zabezpieczania się na ciężkie dni i większość zużywana jest na energię i inne funkcje organizmu. Niestety tego etapu nie da się uniknąć, a ciało potrzebuje przejść przez ten proces, aby poprawiało się zdrowie.
Glikogen – część dodatkowej wagi jest spowodowana zwiększoną ilością glikogenu. Kiedy jesz węglowodany, część z nich jest używana od razu jako źródło energii, a część jest składowana jako szybkie źródło energii na później (glikogen). Glikogen jest składowany w twoich mięśniach i wątrobie do ewentualnego wykorzystania pomiędzy posiłkami oraz w nagłych wypadkach. Kiedy nie dojadasz twoja umiejętność składowania glikogenu jest ograniczona, ale kiedy zaczniesz jeść więcej – zwiększa się. To bardzo ważne ponieważ prowadzi do bardziej stabilnej energii, nastroju oraz pozwala lepiej radzić sobie ze stresem.
Woda – kolejna część składowa nowonabytych kilogramów to woda. Zwiększona ilość wody w organizmie jest spowodowana opisanym wyżej procesem składowana glikogenu w mięśniach, a także naprawą komórek. Ten obrzęk zwykle sam przechodzi po kilku tygodniach, ale może to potrwać dłużej, jeśli istnieją także jakieś hormonalne problemy.
Organy- część nabytych kilogramów jest też spowodowana przebudową tkanki organów. Kiedy jesz mało twoje ciało musi jakoś nadrobić niedobory energetyczne, więc przechodzi na katabolizm i czerpie z tkanki twoich organów, aby mieć jakieś źródło energii. Szczególnie wpływa to na grasicę, która jest głównym kontrolerem naszego systemy immunologicznego – co jest też powodem dlaczego jedzenie niewystarczających ilości jedzenia prowadzi do chorób autoimmunologicznych, nietolerancji pokarmowych oraz ogólnie problemów z odpornością. Poprzez zwiększanie spożywania ilości jedzenia twoje ciało zaczyna odbudowywać te organy i dlatego zwiększa się twoja waga.
Beztłuszczowa tkanka i mięśnie – w ten sam sposób w jaki twoje ciało korzysta z tkanki organów w czasie nagłych wypadkach, robi to samo z beztłuszczową tkanką i mięśniami. Kiedy zaczynasz przyjmować odpowiednią dawkę kalorii, utracona tkanka regeneruje się i przez to dodaje kilogramów na wadze.

Tak więc kiedy wchodzisz na wagę i zauważasz wzrost wagi, nie powinieneś od razu myśleć o złych rzeczach. Często jest to znak, że twoje zdrowie poprawia się, a ciało zaczyna się regenerować. Nawet ludzie którzy uważają siebie za otyłych mogą popatrzyć na siebie i poczuć się o wiele lepiej po przytyciu, tak jak kobieta która przeszła terapię i zmianę diety razem z 180DegreeHealth.

Według Matt, temperatura jej ciała/metabolizm wzrósł z 35,5 stopni Celsiusa do 37,2 stopni, a na sama stwierdziła:
„Moje życie zmieniło się zarówno pod względem fizycznym jak psychicznym. Mogę mieć normalne jedzenie w domu i nie rzucam się na nie, ani nie jem gwałtowanie jak kiedyś, mam energię żeby się ruszać i nie umiem ustać, ani wysiedzieć w jednym miejscu dłużej niż 15 min, nie mam żadnych problemów ze snem, wreszcie zaczęłam ćwiczyć (chociaż wcześniej obiecywałam sobie, że to zrobię przez 2,5 roku na Paleo-diecie), nie mam już suchych ust, ani innych rejonów mojego ciała, moje włosy są gęstsze, mam o wiele lepszy nastrój. Myślałam, że już straciłam poczucie humoru.”

Wyglądać lepiej

Sama waga jest słabym wskaźnikiem tego czy nasza dieta działa czy nie, szczególnie w jej początkowym stadium. Obserwowanie tego czy nasze ciało i związane z nim objawy się poprawiają jest o wiele lepszym sposobem, chociaż nie koniecznie jest to prawdą. Czasami zdarza się, że na początku zdrowienia ludzie nadal czują się niezbyt dobrze.

Zrozumienie tego, że jest to naturalna część procesu jest ważne, ponieważ powstrzymuje nas przed powróceniem do starych nawyków, jeśli nie uzyskujemy rezultatu po kilku tygodniach. Zdrowienie zajmuje trochę czasu (od miesięcy do lat), a nauczenie się bycia cierpliwym jest kluczem do długotrwałych sukcesów.

Samo obserwowanie wagi znaczy jeszcze mniej kiedy nasze ciało naprawdę się regeneruje. Bardzo często nasza waga zwiększa się, podczas gdy w tym samym czasie nasze ciało i jego skład polepszają (mniej tłuszczu w proporcji do beztłuszczowej masy). Jeśli patrzysz tylko na liczbę kg na wadze możesz pomyślisz, że nie idzie ci dobrze, a w rzeczywistości jest odwrotnie – zdjęcia w tym artykule dobrze to ilustrują.

Skoro już wiesz, że stanięcie na wadze powoduje u ciebie  irracjonalny emocjonalny lęk, unikaj tego. W wielu przypadkach sabotuje to ciężką pracę jaką wykonałeś, ponieważ zaczynasz wtedy dbać tylko o wyświetlające się na niej numerki – jedyny miernik tego czy dobrze ci idzie. Z czasem, stanięcie na wadze nie powinno wywoływać u ciebie palpitacji serca. Ale teraz, kiedy tak jest, zamiast walczyć z tą sytuacją po prostu odłóż wagę do szafki i odejdź. Albo ją rozwal lub wyrzuć.

Waga

 

Komunikacja Seksualna – David DeAngelo

 

Dalszy ciąg tłumaczenia skoroszytu do szkolenia pod tym samym tytułem.

Tytuł oryginalny: Sexual Communication

Szkolenie można kupić na stronie: http://www.doubleyourdating.com/catalog/sexualcommunication.html

Tłumaczenie: Elżbieta Murzińska i BladyMamut

 

Część 3: Iskrzenie i Budowanie

„ …. Kim jest niegrzeczny chłopiec (bad boy)? To buntownik bez powodu, spoko koleś w kurtce motocyklowej, ucieleśnienie literackiego Huckleberry’ego Finna, który chce cię zabrać na szaloną przejażdżkę w stronę przygody. Jest kapryśny, zraniony, to marzyciel niezrozumiany przez innych, uwodziciel i zawadiaka. Jest człowiekiem-tajemnicą i fascynującym paradoksem. To zarówno zagubiony chłopiec, jak i mężczyzną z ciemną stroną. Złamie ci serce; ale czy jest lubieżnym wilkiem, czy też niebezpiecznym desperado, nadal sprawia, że chcesz uratować go od jego własnego bólu. Jest okrutny lub po prostu beztroski i zaabsorbowany sobą, ale mimo to nie możesz się oprzeć wskoczeniu na jego motocykl i odjechaniu z nim w gorącą noc. A kiedy już oddasz mu swoje serce na zawsze… przepadnie z nim jak wiatr! To ktoś kto wzbudzi w tobie najgłębiej skrywane seksualne i agresywne pasje. Ponieważ jest powściągliwy i nieuchwytny, wciągasz się w wyzwanie i ekscytację pościgu, mimo, że nie zawsze jest on kimś z kim chciałabyś być nawet gdybyś zdołała go usidlić. Niegrzeczny chłopiec może Ci powiedzieć, że ogólnie jest w porządku. To żaba, którą masz nadzieję zmienić w księcia z bajki swoim magicznym pocałunkiem…”
z książki „Bad Boys” Carol Lieberman i Lisa Collier

Przede wszystkim chodzi o emocje

Teraz pomyśl przez chwilę o fragmencie powyżej. Autorka mówi o emocjach. Emocje można opisać tylko dzięki słowom… Ale wyobraź sobie jakie uczucia kryją się za tymi słowami: „To ktoś kto wzbudzi w tobie najgłębiej skrywane seksualne i agresywne pasje. .” WZBUDZI W TOBIE NAJGŁĘBIEJ SKRYWANE SEKSUALNE PASJE.
Nie „przekona cię abyś poczuła” czy „kupuje ci kolację, aż po polubisz.” Mówimy o WZBUDZANIU W KOBIECIE SEKSUALNEJ PASJI TUTAJ! I to nie dlatego, że jest przystojny. Ale dlatego, że NIEGRZECZNY CHŁOPIEC ROBI COŚ INNEGO NIŻ WSZYSCY. Komunikuje się w inny sposób… a teraz omówimy co to za sposób.
Nie ma wątpliwości, że „niegrzeczni chłopcy” przyciągają kobiety. Ale większość z nich ma także ciemną stronę. Są obelżywi. Jednak atrakcyjny wcale nie musi być obelżywy. Wierzę, że możesz wziąć z niegrzecznego chłopca to co wzbudza niesamowite seksualne pasję wewnątrz kobiety I ZOSTAWIĆ OBELŻYWOŚĆ.
Pomówmy o tym specyficznym typie komunikacji i o tym jak TY możesz go użyć do przyciągania kobiet. Podzielę się z tobą wiedzą zdobytą przeze mnie w ciągu lat osobistych doświadczeń, badań i eksperymentów. To potężna wiedza jaką sam musiałem rozgryźć w rzeczywistym świecie.

Szybki przegląd na to jak zacząć

Seksualna Komunikacja to zupełnie inny język, różni się od naszej zwykłej komunikacji tak jak język angielski od binarnego kodu komputerowego.
Ten język musi zaiskrzyć od samego początku, wyznaczając ramę dla reszty relacji. Jeśli nie zaczniesz nim mówić od początku, kobieta też tego nie zrobi.
PRZYCIĄGANIE (ATRAKCYJNOŚĆ) NIE JEST WYBOREM… nie możesz PRZEKONAĆ kobiety do tego, aby poczuła emocje przyciągania do Ciebie… to się dzieje poza świadomym procesem wyboru.
Pamiętaj o czterech krokach jeśli chodzi o proces Seksualnej Komunikacji:
1. Zaiskrzenie przyciągania/pociągu lub chemii (flirt, rozpoczęcie rozmowy od cwanego/pewnego siebie humoru/żartów)
2. Budowanie napięcia seksualnego (zadziorność i zabawa, arogancja)
3. Rozwijanie/wzmacnianie przyciągania (dwa kroki do przodu, jeden do tyłu… opuszczenie natychmiastowo domu)
4. Kontakt fizyczny (wąchanie, całowanie itd.)

… i pamiętaj, że wszyscy od urodziliśmy się z wiedzą jak komunikować się seksualnie, ale większość z nas nigdy nie rozwinęła tych naturalnych zdolności. Co więcej mogą wydawać się napoczątku nienaturalne lub niekomfortowe, z czasem rozwiną się w naturalną część twojej osobowości, tak samo jak nauczyłeś się chodzić czy mówić.

Kobiety praktycznie NIGDY nie czują seksualnego przyciągania do ŁAJZ, tak więc rozwijaj tradycyjnie męskie cechy i właściwości, które są naturalnie atrakcyjne dla kobiet.
Odpowiadaj na kobiece testy jak na wyzwanie, które zwiększa twoją atrakcyjność i unikaj działania jak ŁAJZA.
Zastosuj postawy, strategie i techniki, które kultywują osobowość, która jest naturalnie PRZYCIĄGAJĄCA/ATRAKCYJNA dla kobiet: przywództwo, nieprzewidywalność, bycie wyzwaniem, itd.
W tej części omówimy więcej SZCZEGÓŁÓW jeśli chodzi o dwa pierwsze kroki Seksualnej Komunikacji: wzbudzenie przyciągania i budowanie seksualnego napięcia.

Napięcie seksualne

Czym jest „napięcie seksualne” czy inaczej „chemia”?
Większość facetów myśli, że zachodzą one kiedy dwoje ludzi czuje do siebie FIZYCZNIE przyciąganie i stają się coraz BARDZIEJ bliscy sobie kiedy rozmawiają.
Cóż, KOBIETY wiedzą dokładnie czym są seksualne napięcie i chemia, ale mężczyźni nie mają tak naprawdę pojęcia ponieważ myślą, że wszystko opiera się na wyglądzie fizycznym.
A ponieważ większość mężczyzn nie są młodzi, wysocy i przystojni, to nawet NIE PRZYPUSZCZAJĄ, że mogliby stworzyć i wzmocnić seksualne napięcie i chemię w kontaktach z atrakcyjnymi kobietami.
Chemia odnosi się do UCZUĆ… EMOCJI. Jeśli kobieta czuje emocje, chemia jest obecna.
Seksualne napięcie jest tworzone przez flirtowanie, sugestie, humor i demonstrowanie swojej seksualnej pewności siebie i świadomości tego, że wiesz co się dzieje, ale nie jesteś zdesperowany… tak, że możesz się zrelaksować i cieszyć się tym jak rozwinie się wasza historia.
PRZEWIDYWANIE(antycypacja) jest dużą częścią tej układanki. Większość mężczyzn nie widzi sensu w radowaniu się antycypacji… zamiast tego myślą, że powinni załatwić to szybko i od razu… tak jak Russel Crowe w filmie „Piękny Umysł”, kiedy siadasz przy barze i mówisz „Chodzi mi oto, że właściwie to mówimy o wymianie płynów, prawda? Więc może przejdziemy od razu do seksu?” zaliczysz drink wylany na twarz.

Musisz wzbudzić najpierw chemię

Chemia musi się ZAISKRZYĆ od razu. Jeśli nie jesteś wyjątkowo atrakcyjnym mężczyzną, TO TY BĘDZIESZ MUSIAŁ BYĆ TYM KTÓRY TO ZROBI. Będziesz musiał aktywnie robić różne rzeczy ZA KAŻDYM razem gdy zaczniesz rozmawiać z nową kobietą, aby ZAISKRZYŁA chemia.
Kiedy zrobisz to na głębokim poziomie zobaczysz, że zacznie dziać się coś magicznego… kobiety zaczną reagować na ciebie we wspaniały sposób. Będą odwzajemniać flirtowanie. Zobaczą, że masz mocną ramę i ustawiasz relację z kobietą właściwie OD SAMEGO POCZĄTKU. Zamiast być postrzeganym tylko jako miły przyjacielski przyjaciel, możesz POSTAWIĆ siebie jako kogoś kro sprawia, że czuje do ciebie PRZYCIĄGANIE.
Opisze ci kilka różnych koncepcji oraz to jak ich używać żeby wzbudzić i wzmocnić przyciąganie. Te koncepcje to FLIRTOWANIE oraz bycie ZADZIORNYM & ZABAWNYM (cocky&funny). Flirtowanie oraz bycie zadziornym i zabawnym może być traktowane jako jedno, ale wyjaśnię je osobno, abyś lepiej zrozumiał jak współdziałają ze sobą.

Flirtowanie

Na początku omówię koncepcje „flirtowania” oraz dlaczego jest TAK BARDZO ważne, abyś zrozumiał na czym ono polega i jak to robić z kobietami.
Po pierwsze, kobiety wiedzą czym jest flirt i odpowiadają inaczej na komunikaty związane z flirtem, niż na resztę typowej społecznej komunikacji.
Powtórzę jeszcze raz, jeśli rozumiesz jak działa flirtowanie i seksualne napięcie, możesz prowadzić rozmowy z kobietami i OD RAZU sprawić żeby czuły PRZYCIĄGANIE/ATRAKCYJNOŚĆ do Ciebie.
Jeśli NIE rozumiesz jak działa flirt i seksualne napięcie, to musisz stać się albo sławny, albo zarabiać DUŻO pieniędzy, aby odnosić sukcesy z kobietami.
Sugeruję żebyś się nauczył jak dobrze flirtować, a później flirtował OD SAMEGO POCZĄTKU w swoich interakcjach z kobietami, aby NADAĆ IM ODPOWIEDNI TON.
Pomyśl o flircie jak o grze.
Pamiętasz jak byłeś dzieckiem i „bawiłeś się w wojnę” z kolegami?
Jaka jest różnica między ‚zabawą’ w walkę, a ‚prawdziwą’ walką?
I skąd wiesz jak odróżnić jedną od drugiej kiedy ma to miejsce… kiedy np. kumpel podbiegał do ciebie i pchnął cię i przewrócił na podłogę, potem skał i próbował cię na niej unieruchomić?
Odpowiedź brzmi PO PROSTU WIESZ. Jest to oczywiste dla ludzi (tak przy okazji to innym zwierzętom też) kiedy ktoś tylko się ‚bawi’, a kiedy podchodzi jest na poważnie.
Podobnie jest z flirtowaniem.
Kiedy podejdziesz do kobiety mówiąc „Cześć, jesteś bardzo ładna. Na pewno masz chłopaka, prawda?” normalnym tonem głosu, to to NIE jest flirt. Po prostu ją podrywasz, pokazujesz jej że cię pociąga.
Z innej strony, jeśli powiesz „Cześć, pomyślałem, że pewnie jesteś nieśmiała ponieważ faceci nie poświęcają Ci uwagi… więc pomyślałem, że podejdę i dam Ci trochę” jest WIADOME, że nie mówisz serio. To jest właśnie flirtowanie. Pokazujesz kobiecie, że może cie pociąga.
Tak przy okazji, flirtowanie TO NIE opowiadanie żartów, czy próby bycia „słodkim”.
Zabawne jest dla mnie jak niektórzy faceci piszą do mnie o tym, że nie widzą siebie jako flirtujących z kobietami ponieważ nie chcą wyjść na dupków.
To mnie rozwala… bo dla mnie jest to oczywiste jest że ci faceci PO PROSTU TEGO NIE ŁAPIĄ..
Pozwólcie, że wyjaśnię wam to wszystko w inny sposób…

Flirtowanie od samego początku

Jeśli wiesz jak się komunikować ww właściwy sposób, kobiety będą odpowiadać OD SAMEGO POCZĄTKU, z WYSOKIM POZIOMEM seksualnego zainteresowania i PRZYCIĄGANIA.
Kiedy wiesz jak włączyć flirtowanie w formie „gry słownej dorosłych”, odbierasz na tych samych falach co kobiecy umysł i sprawiasz, że kobieta wchodzi w specyficzny emocjonalny stan.
Jednym z kilku kluczy efektywnego flirtowania jest „załapanie” go. Innymi słowy musisz ćwiczyć, aby „poczuć” jak to działa.
Myślę, że większość facetów rezygnuje kiedy na ich słodki tekst podrywu lub technikę kobiety reagują negatywnie, zamiast zdać sobie sprawę, że potrzebują więcej praktyki, albo, że kobieta była po prostu w złym nastroju lub to jeden z tych przypadków „nie mam poczucia humoru” – i biorą to osobiście do siebie, myśląc że są nieudacznikami.
Ale daje Ci słowo…że kiedy już nauczysz się jak efektywnie flirtować i komunikować się w języku „gry dorosłych”, PO PROSTU NIE UWIERZYSZ jak kobiety zaczną na ciebie reagować.

Przykład flirtu

Poniżej jeden z moich ulubionych tematów podczas flirtowania… czyli pobieranie się i bycie w związku… podam ci go w formie prostego dialogu. Pamiętaj, że tego typu rozmowa możesz mieć z kobietą, którą poznałeś pięć minut wcześniej…
Ona: „Mam dobrą pracę, zarabiam dobre pieniędzy”.
JA: „Fajnie. Lubię to w kobietach. Chcesz się pobrać? Moglibyśmy pojechać do Vegas i za 4-5 godzin zostać małżeństwem. Potrzebuję kobiety z pieniędzmi.”
Ona: (śmiejąc się): „Brzmi jak dobry plan…”
Ja: „Ale poczekaj… myślisz, że dałabyś radę nas utrzymać z twojej zarobków? Naprawdę chciałbym być taką męską kurą domową… wiesz, pilnować telewizora i takie tam.”
Ona: „O nie…. nie mam zamiaru cię utrzymywać.”
Ja: „Cóż, więc zrywam z tobą. To już koniec. Miałem zamiar się z tobą ożenić, a potem po tygodniu rozwieść i przejąć połowę twoich pieniędzy.”
Ona: (śmiech) „Nie możesz ze mną zerwać! Nie jestem nawet twoją dziewczyną.”
Ja: „Tym bardziej powinniśmy się rozstać.”

Załapałeś już co się tutaj dzieje?
Biorę zwykły temat (np. jej praca i zarobki) i zmieniasz kierunek rozmowy flirtując z nią, aby stworzyć atmosferę zabawy i napięcia seksualnego (np. sugerując małżeństwo, rozwód i zerwanie z powodu tego, że nie będzie mnie utrzymywać itd.).

Praktyka

Jeśli przykład powyżej nie ma dla Ciebie żadnego sensu, weź to za oznakę tego że musisz się ruszyć i więcej poćwiczyć. Spróbuj z kelnerką lub dwiema.
Kiedy zapytasz ją o coś i powie ci że „Niestety, tego nie mamy”, po prostu powiedz „Ok., ten związek nie ma sensu… muszę się z tobą zerwać.”
Właściwie, możesz to powiedzieć w KAŻDEJ sytuacji i do KAŻDEJ kobiety, która powie coś co ci się nie spodoba i jest zabawne.
Kiedy komunikujesz się w ten sposób, FLIRTUJESZ, DROCZYSZ SIĘ i inicjujesz INNY RODZAJ KOMUNIKACJI niż większość mężczyzn.
Kiedy tylko kobieta zaangażuje się w ten rodzaj dialogu to GRA ROZPOCZĘTA.

Flirtowanie niewerbalne

Jest DUŻO sposobów flirtowania, KTÓRE NIE WYMAGAJĄ SŁÓW.
Jeśli kobieta patrzy na ciebie i podnosi brew, odwzajemnij i zrób to samo… tylko dosadniej.
Jeśli kobieta położy swoją dłoń na twojej ręce, popatrz na jej dłoń, potem na nią z zaskoczeniem na twarzy, potem podnieś brwi jakbyś właśnie dokonał wielkiego odkrycia „aha!” Potem zacznij się uśmiechać i przytakiwać głową w taki sposób jakbyś zdał sobie sprawę z tego, że ona cię pragnie. To potężna kombinacja ponieważ jest zabawna i jednocześnie wyolbrzymienia znaczenie dotknięcia Twojej ręki jej dłonią.
Jest milion sposobów na to jak flirtować w ten sposób, ale co chcę podkreślić to to, że MUSISZ ZACZĄĆ TO ROBIĆ OD SAMEGO POCZĄTKU TWOJEGO INTERAKCJI Z KOBIETĄ.

PIĘĆ SPOSOBÓW NA TO, ŻEBY ZAISKRZYŁA CHEMIA POPRZEZ FLIRTOWANIE
1. Utrudniaj jej coś we flirtujący sposób.
2. Wspominaj o tym, że wasz związek nie działa najlepiej.
3. Udawaj, że jesteś bardzo niezadowolony z czegoś co robi… potrząsaj głową i wydychaj głośno.
4. Nadmiernie dramatycznie narzekaj na jej wydajność pracy, zachowania, itd.
5. Zachowuj się w stylu ‚wezmę cię, albo rzucę’… jakby była po prostu dobrym przyjacielem (spoufalanie się)… nie tak jak inni mężczyźni, którzy komunikują, że są pod jej wrażeniem i zmiękczeni, ponieważ są ZAINTERESOWANI.

Zadziorny i Zabawny 

Mój ulubiony koncept, który możemy nazwać ‚ekstremalnym flirtowaniem’… Bycie zadziornym i zabawnym (cocky&funny) jest czymś co prawie każdy ‚naturalnie odnoszący sukcesy’ facet robi, aby przyciągać kobiety.
Zadziorny i zabawny jest po prostu potężnym i skoncentrowanym sposobem flirtowania i tworzenia seksualnego napięcia specyficznym rodzajem humoru.
Jednak dla nie niektórych facetów, może to nie mieć sensu, że droczenie się z kobietami, robienie sobie z nich jaj, bycie lekko aroganckim, nie podlizywanie się, itd. może lub powinno sprawić, że poczują one pociąg.
W pewnym sensie to rozumie, ponieważ byłem w tym samym miejscu, kiedy na początku o tym usłyszałem i widziałem to.
Cały czas myślałem „jeśli będę robił te zadziorne i zabawne rzeczy, wyjdę na aroganta… a to wcale nie sprawi, że kobiety polubią mnie bardziej”
Cóż, czy się myliłem?

Jeszcze raz: ATRAKCYJNOŚĆ (PRZYCIĄGANIE) NIE JEST KWESTIĄ WYBORU

Musisz zawsze pamiętać, że PRZYCIĄGANIE nie rządzi się prawami logiki. Nie działa według reguł według, których ‚powinno’ podążać
PRZYCIĄGANIE to bardzo potężna emocja, która ma swoje przyczyny i spusty, które na pierwszy rzut oka nie mają w ogóle sensu…
Jestem pewny, że widziałeś wiele atrakcyjnych kobiet będących w związkach z facetami, którzy źle je traktowali, wykorzystywali i ogólnie byli przeciwieństwem tego co mógłbyś oczekiwać, że kobieta zaakceptuje.
Dlaczego?
PRZYCIĄGANIE. Na początku każda z tych kobiet poczuła przyciąganie, i mimo że tak kiepsko jak to brzmi, to prawie żadna ilość bycia „złym”, obraźliwym, zachowania się jak palant nie jest w stanie przekonać kobietę, która czuje silne przyciąganie, aby odejść.
Opisze trochę nastawienie bycia zadziornym & zabawnym, dlaczego działa, jak tego używać żeby przyciągać kobiety (bez potrzeby bycia nadużywającym dupkiem).

Zadziorny ZRÓWNOWAŻONY z Zabawnym

Po pierwsze, musisz pamiętać, że formuła to zadziorny PLUS zabawny, czyli zawsze dwa składniki.
Jeśli zachowujesz się zbyt zadziornie, zrobisz tylko wrażenie aroganckiego i niepewnego siebie.
Jeśli jesteś tylko zabawny, zawsze opowiadasz dowcipy, rozśmieszasz ludzi, prawdopodobnie inni będą mieli Cię jako „zbyt głupkowatego.”
Jednak jeśli użyjesz OBU tych składników razem, wytworzysz magię.
Zadziorny + Zabawny to jak sparing… to jest sport… to jest zabawa… to jest wyzwanie… to jest interesujące gdy używamy tego umiejętnie.
Objaśnię przejrzyściej co to jest „Zadziorny + Zabawny.”
Przykład zadziornego stwierdzenia: „Jej sukienka sprawia, że wygląda grubo.”
Przykład Zadziornego + Zabawnego stwierdzenia: „Jeśli nie znajdzie sukienki, która do niej lepiej pasuje, policja modowa będzie musiała nasłać grupę specjalną, aby zgarnąć jej tyłek.”
Rozumiesz?
Zacznij z arogancją, potem dodaj humor.

Dlaczego bycie „Zadziornym & Zabawnym” przyciąga kobiety?

Cóż, krótka odpowiedź brzmi: ZADZIORNY I ZABAWNY PRZYCIĄGA KOBIETY PONIEWAŻ SZYBKO I BEZPOŚREDNIO PRZEKAZUJE WSZYSTKIE WŁAŚCIWE INFORMACJE O TOBIE.
Kobiety przyciąga do typu „mężczyzn alfa”. Wszyscy o tym wiemy. Kobiety przyciąga poczucie humoru. To też jest oczywiste.
Kobiety NIE ciągnie do mężczyzn, którzy oddają swoją władze, aby paść im do stóp, zmiękczyć uwagą, albo zachowują się jak szczeniaki i denerwują się na myśl o byciu w tym samym pokoju.
Jeśli spotkasz atrakcyjną kobietę i OD RAZU zaczniesz dawać jej w kość, robić sobie jaja i w tym samym czasie będąc zabawnym, to w mówisz:
„Jesteś wystarczająco interesująca, żeby do ciebie zagadać, ale będziesz musiała zrobić znacznie więcej niż tylko dobrze wyglądać żeby zrobić na mnie wrażenie. Twoja uroda nie sprawia, że stanę się choć odrobinę nerwowy. Jestem idealnie spokojny, w rzeczywistości czuje się tak komfortowo, że zauważyłem coś w Tobie z czego bedę sobie robił żarty…”
Nie ma szybszego sposobu na ziemi, aby zakomunikować wszystkie pozytywne postawy, przekonania, obraz samego siebie, komfortu, pewności siebie i władzy niż bycie Zadziornym i Zabawnym.
(Może poza włożeniem idealnego kostiumu Brada Pitta.)
Kiedy zaczniesz używać tego nastawienia, całkowicie zdziwisz się z osiąganych rezultatów.

Przykład niskiego ryzyka

Następnym razem kiedy będziesz w sklepie spożywczym i będziesz płacił przy kasie za swoje zakupy, powiedz do kasjerki: „Ile z tych pieniędzy możesz zatrzymać dla siebie?” (podając jej pieniądze).
Prawdopodobnie roześmieje się i powie: „Nic… chociaż chciałabym.”
Na co możesz odpowiedzieć: „Myślałem, że bierzesz dla siebie 10% lub 20 %… zakładałem, że jesteś bogata i mogłabyś mnie wspierać. Ale już nie jestem zainteresowany… chce bogatej dziewczyny.” (odwracasz głowę)
To fajny tekst. Pytanie kobietę o to czy jest bogata lub sławna zawsze jest zabawne, a kiedy mówi że nie jest, powiedz jej, że zrujnowało to jej szanse u Ciebie i już nie jesteś już zainteresowany.

Nie Wymiękaj

Jednym z kluczy bycia Zadziornym + Zabawnym jest nastęwienie, aby nigdy nie ‚pękać’. Jeśli ona otwiera usta i daje Ci spojrzenie w styu „Nie wierzę, że to właście powiedziałeś”, to idź o jeden krok dalej…
Większość facetów pęknie i powie „Tylko żartowałem”. NIE RÓB TEGO! To sprawi wrazenie łąjzy.
W przykładzie powyżej, jeśli kasjerka spojrzy na ciebie i popatrzy z otwartymi ustami w stylu „Nie wierzę, że właśnie to powiedziałeś”, i powie „Hej! Możliwe, że nie jestem bogata, ale jestem miła!”, po prostu popatrz na nią i powiedz „Miła to nie wystarczająco, potrzebuje BOGATEJ I miłej.”
Twoim celem nie jest obrażenie kobiety, ale wystarczające „wejście pod jej skórę” poprzez droczenie się z nią, robienie sobie jaj, zachowywanie się zadziornie i zabawnie, co rozpali magiczny mechanizm przyciągania.

Przykłady bycia Zadziornym i Zabawnym

Uniwersalną sposobem rozpoczęcia flirtu jest powiedzenie „Wiesz co mówią o kobietach które…” i potem NIE POWIEDZENIE TEGO. Po prostu patrz na nią w taki sposób jakby to było oczywiste.
„O co chodzi z tą wielką torbą? Nosisz w niej broń?”
Jeśli ona powie, że coś jej się podoba, powiedz „Chciałabyś.”
„Masz piękne szpilki, ile masz bez nich, 1,20 m ?

Komplementy: „Popatrz, nie jestem jak inni faceci. Komplementowanie mnie nigdzie cię nie zaprowadzi.” „Od razu chcesz zacząć z komplementowaniem mnie, co? No dobra, miejmy to z głowy… idź i kup mi drinka.” „Nie dam ci mojego numeru telefonu, więc odpuść.” „No weź, nie możesz chociaż pomyśleć o czymś oryginalnym żeby mnie komplementować?”
Naśladuj zachowanie kobiet w śmieszny sposób. Na przykład, jeśli jakaś kobieta ma naprawdę sztywną postawę, ściągnij łopatki do tyłu, usiądź najbardziej prosto jak to możliwe i powiedz „Myślę, że powinnaś popracować nad swoją postawą.” To zwykle powoduje zmieszany wybuch śmiechu, ponieważ wysyła sprzeczną wiadomość. Ludzie robia takie rzeczy tylko gdy czują się pewnie, więc wysyłasz komunikat: „Czuje się komfortowo i jestem w dobrym nastroju.”
Weź coś małego i pacnij ją tym! To jedno z moich ulubionych. Nie chodzi mi o to żeby walnąć ją tak żeby szkywdzić lub został ślad… Tylko pacnąć ją np. serwetką kiedy się wymądrza. O co tu chodzi? Z jakiegoś powodu, takie BARDZO dziecięce zachowanie rozładowuje sytuację i sprawia że ona wchodzi w nastój do zabawy.
Lubię tego także używać po tym jak robiłem sobie z niej żarty i ona udaje, że jest na mnie wkurzona. Spróbuj serwetek, małych menu lub innych rzeczy, które jej nie skrzywdzą, alę będą zabawne.
Powiedz „Łap!” i odepchnij ją.
Niepewnie będąc poważnym podczas żartowania, jest jak ciężki sarkazm zmieszany z napieciem. Jeśli ona zapyta: „Jak dużo czasu minęło od kiedy byłeś ostatni raz na randce?” zrób pauzę, popatrz na nią z powagą i powiedz „Czy moja mam się liczy ?”
… idea jest taka, żeby zawsze być arogancko zabawnym… i pamiętaj żeby ćwiczyć aż będziesz umiał improwizować w każdej sytuacji i odwrócić wszystko.

Więcej pomysłów Zadziornego i Zabawnego do budowania seksualnego napięcia

To są rzeczy do robienia po pierwszym spotkaniu, może po wspólnym wyiciu herbaty lub znalazłeś się w sytuacji w której chcesz dalej z nią rozmawiać, a nie tylko wziąć jej numer i odejść, albo gdy spotkaliście się przy barze, a 5-10 minut poźniej chcesz podgrzać atmosfere.
1. „Seksualna nadinterpretacja” czyli interpretowanie jej komentarzy jakby zawierały podtekst seksualny (ona mnie pragnie”. Na przykład na słowa „Już późno, czas do łóżka” odpowiadasz „Myślę, że nie znamy się wystarczający długo, aby to zrobić!”
Jest wiele innych typowych zwrotów i słów które można tak zinterpretować, np., : „iść domu”, „iść do łóżka” lub „wyskoczyć gdzieś”, „seks”, „przeprowadzka”, itd. Możesz sprawić że każdy z nich imlikuje to, że ona Cię już chce, próbuje poderwać oraz nie jest subtelna lub brak jej klasy w tych sprawach:
· Jeśli wzdycha i mówi: „Hm, wiesz, myślę, że już czas wracać do domu”, patrząc na zegarek możesz odpowiedzieć: „Rozmawiałem z tobą tylko przez piętnaście minut, nie pójdę z tobą do domu”
· Ona mówi: „Oh, muszę częściej wychodzić” możesz zapytać „Coż, gdzie chcesz mnie zabrać? Lepiej żeby to było coś dobrego”
· Jeśli mówi o seksie, zarzuć jej, że jest seksualnie sfrustrowaną
· Jeśli wspomina o przeprowadzce, powiedz jej z zaskoczonym wyrazem twarzy, że się z nią nie przeprowadzisz i dodaj humorystyczny komentarz „A poza tym, nie podoba mi się ta okolica!”

A poza tym oczywiście drocz się z nią, że nie jest subtelna i nie ma klasy skoro wysuwa te seksualne podteksty tak szybko.
2. Używaj dwuznacznych komplementów, typu: „Te buty są śliczne… założe się, że wyglądały wspaniale gdy były nowe”
3. Sugeruj, że ominęło ją coś jak na przykład „Cóż gdybyś była dla mnie milsza, wziąłbym cię w inne miejsce”

Kontynuowanie rozmowy

Dbaj, prowadź i utrzymuj inicjatywe gdy mówisz. Komunikuj, że jesteś selektywny i to ty jesteś selekcjonerem. Flirtuj dalej poprzez bycie wybrednym jeśli chodzi o różne rzeczy, mówiąć, że może zaprzepaścić swoją szansę, mówiąc jej „Oo pierwsza żółta kartka” kiedy zrobi coś nie tak, itd.
Graj z nią… czy zrobiłabyś X? Za ile pieniędzy zrobiłabyś X? Co byś zrobiła gdybym zrobił X? Wychodź ze śmiesznymi, absurdalnymi i groteskowymi sytuacjami, odgrywaj rolę starszego/młodszego/ materialistę w związku, itd. Implikuj dziwne i nietypowe style życia seksualnego bez bycia nadmiernie chamskim lub sprośnym.
Odgrywaj także analityka gwiazd, odgadując gierki osób w pobliżu.
Nigdy nie bądź wylewny. Kobiety zawsze intepretują i szukają ukrytego znaczenia między wierszami, więc zawsze coś implikuj/sugeruj. Nie komunikuj bezpośrednio jak mężczyzna, ale subtelnie i sugestywnie w sposób jaki kobiety komunikują.

Inne pomysły na pierwszą rozmowę

Jaki jest najlepszy sposób na kobiece testy? Po prostu śmiech. Traktuj je jako urocze.
Zawsze działaj tak, że ty masz moc/władzę i cokolwiek zrobisz ona to pokocha. Nigdy nie oddawaj swojej władzy werbalbie (słownie), niewerbalnie, ani w żaden inny sposób. Nie ulegaj jej namowom, nie próbuj zdobywać akceptacji, nie przepraszaj, ani nie zachowuj się jak mięczak.
Jeśli robisz coś co jest oczywiste, że się nie spodoba, nie zachowuj się tak jakby to był TWÓJ problem, a tak jakby to był JEJ problem. To dobry sposób na poradzenie sobie z KAŻDYM wyzwaniem jakie się pojawi.
Czasami spotykam WYSOKĄ kobietę, która myślę, że jest atrakcyjna, ale coś mi mówi, że jej nie pociagam ponieważ nie jestem tak wysoki jak ona. W odpowiedzi, automatycznie przyjmuję nastawienie „Zwykle nie lubię wyższych kobiet, ale dla tej zrobię wyjątek.” I wtedy przyjmuje sposób zakomunikowanie jej tego… mogę zacząć rozmawiać i powiedzieć „Coż, na początku nie miałem zamiaru do ciebie podchodzić, bo zwykle nie umawiam się z kobietami wyższymi ode mnie… ale cieszę się, że zagadałem do ciebie bo jesteś zabawna…”
To obraca całkowicie sytuację na moją korzyść.
MUSISZ KOMUNIKOWAĆ, ŻE TO TY JESTEŚ TYM, KTÓRY ROBI WYJĄTKI! Albo, jeśli naprawdę chcesz jej dokuczyć, możesz roześmiać się, mieć ubaw i powiedzieć „Cóż, szkoda, że jesteś taka wysoka…”, a potem droczyć się z nią wspominając, że gdyby była tylko kilka/kilkanaście centymetrów niższa zaprosiłbyś ją na randkę. Rozumiesz?
Nie wymyślaj sobie ograniczeń i nie pozwól jej ograniczeniom być twoimi. Pamiętaj, że można użyć tej metody w KAŻDEJ sytuacji kiedy myślisz, że kobieta ma pewien „typ” do którego ją ciągnie obróć to przy użyciu dialogu będąc Zadziornym & Zabawnym.

Oto paradoks

Czy atrakcyjność/przyciąganie może się zrodzić z konfliktu lub konfrontacji?
Tak. W zasadzie, może znacząco przyspieszyć przyciąganie gdy jest zrobiona właściwie. Zadziorny i Zabawny, droczenie, robienie sobie jaj, itd. to przykład małego konfliktu, który PROWADZI DO CELU. Przechodzisz/zdajesz testy szybko, ponieważ od razu jesteś gotów zaryzykować odrzucenie, co znaczy że musisz być naprawdę ‚prawdziwą gratką.’ Poza tym, nie boisz się lekkiej konfrontacji i konfliktu.
To dobrze.
Lekki konflikt nie jest wieklą sprawą. Tylko dlatego, że kobieta jest atrakcyjna nie ma powodu, aby obawiać się, że źle Cię odbierze. Kiedy ktoś kogo dopiero co poznałeś wchodzi z tobą w konflikt, pamiętaj dziecięcą rymowankę:
„Kije mnie zbiją, kamienie zabiją, lecz moc ludzkich słów, nie zdejmie nam głów.” (stick anf stones may break my bones, words will never hurt me.)
Dobrym modelem dla atrakcyjnej konfrontacji jest obejrzenie James Bond w filmie: „Śmierć nadejdzie jutro” obserwuj jego postatę, język ciała, oraz zadziorne & zabawne teksty połączone z seksualnymi podtekstami.

Ćwiczenia

Zacznij flirtować z każdą kobietą jaką spotykasz. Ustaw sobie za cel flirtowanie z 10 kobietami dziennie, przez 10 dni. Wybierz jeden do trzech sposobów na rozpoczęcie seksualnej komunikacji, aby zaiskrzyło i miej je pod ręką, więc gdy spotkasz kobietę będziesz mógł odrazu wypróbować to co wcześniej przećwiczyłeś w wyobraźni.
Nie ma znaczenia czy spotkasz swoją ciotkę czy też jakąś stuletnią staruszkę: flirtuj, drocz się, żartuj, itd. Próbuj z każdą kobietą jaką spotkasz. Niektóre z nich mogą być tymi z którymi nie chcesz się umówić, ale pamiętaj, że jeśli zaczniesz się komunikować w ten sposób, zaczynasz inny wzór/rodzaj interakcji do którego przyzwyczaiłeś się wcześniej i będziesz się z tego uczył i wyciągał wnioski. Jeśli w Twoim otoczeniu, w pracy, jest wiele kobiet, to masz świetne warunki do ćwiczeń.
Postaw sobie za cel wychodzie i zrobienie tego. To ćwiczenie da ci 100 różnych doświadczeń inicjowania rozmowy z wzbudzeniem chemii.
Następną rzeczą jaką zrobisz to weź kilka przykładów jakie bycia Zadziornym i Zabawnym jak np. „wiesz co mówią o kobietach które…” i zacząć ich używać cały czas z każdą kobietą z jaka nawiążesz kontakt.
Weź 10 najbardziej popularnych pytań o które zwykle pytają cię kobiety, np. „Gdzie mieszkasz/Jak zarabiasz na życie/Rodzina/Szkoła”, i wymyśl do każdej odpowiedź. A POTEM ICH UŻYWAJ.
Komunikowanie w tym języku wymaga praktyki, szczególnie jeśli nie jesteś z nimi obyty, tak jak z każdym innym obcym językiem którego się uczysz, to tak jak byłeś dzieckiem i uczyłeś się mówić.
Posiadanie takich standardowych i przygotowanych wcześniej odpowiedzi do zastosowania w typowych sytuacjach jest dobre, ponieważ same te sytuacje są standardowe i powtarzalne, a umiejętność poradzenia sobie w nich uczy jak lekko improwizować odpowiedzi, które w zasadzie przekazują to samo znaczenie.

Deep Inner Game – Głęboka Wewnętrzna Gra

Jest to tłumaczenie ze szkolenia Deep Inner Game, opartego na Mind OS (System Operacyjny Umysłu) szkolenie jest pod kątem relacji damko męskich i wewnętrznych przeciwności jakie z tym się wiążą, ale jak już zagłębisz się w lekturę to narzędzia podane niżej dają możliwość rozwiązywania wszelkich życiowych problemów jakie pojawią się na Twojej drodze.

 

Głęboka Wewnętrzna Gra DVD 1
Głęboka Wewnętrzna Gra DVD 2

Głęboka Wewnętrzna Gra – DVD 3
Głęboka Wewnętrzna Gra – DVD 4

 

 

 

„Każda gra składa się z dwóch części: zewnętrznej gry i wewnętrznej gry. Zewnętrzna gra rozgrywana jest przeciw zewnętrznemu przeciwnikowi w celu pokonania zewnętrznych przeciwności oraz osiągnięcia zewnętrznych celów. Opanowanie tej gry jest podmiotem wielu książek oferujących instrukcję na temat tego jak wykonać zamach rakietą, ścinać, przyjmować pozycję nóg, rąk i ciała by otrzymać najlepsze rezultaty. Jednak z jakichś powodów większość z nas znajduje te informację łatwiejszymi do zapamiętania niż do wykonania. Tezą tej książki jest to, że zarówno zdolności oraz satysfakcja nie mogą być osiągnięte w graniu w żadną grę, bez zwracania, choć części uwagi na względnie zaniedbywane zdolności gry wewnętrznej. Tym jest gra, która toczy się w umyśle gracza i rozgrywana jest przeciw takim przeszkodom jak zaniki koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie. Jest pewnym, że grana jest by przezwyciężyć wszelkie nawyki umysłu, które hamują doskonałość i wydajność.

Czy kiedykolwiek mieliście przeszkodę, jaką jest zanik koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie podczas interakcji z kobietą? Ta sama rzecz ma miejsce w tenisie. Ta sama rzecz ma miejsce w każdej dziedzinie życia ważnej dla nas. Tak też, w tym programie wejdziemy, bez owijania w bawełnę, głęboko, wejdziemy naprawdę głęboko. Większość ludzi w naszym współczesnym społeczeństwie poszukuje szybkich rozwiązań dla swoich głębokich problemów. Problemy, które stworzyli w swoim życiu są zwykle o wiele bardziej złożone niż są w stanie to sobie uświadomić.”