Archiwum dla Sierpień, 2015

14 zasad w prywatnych elitarnych szkołach – napisy PL

John Gatto opisuje 14 rzeczy jakich są uczeni absolwenci w elitarnych prywatnych szkołach [USA], każda z tych szkół różni się od siebie, ale wszystkie opierają się na czternastu motywach.

1. Żaden uczeń nie powinien ukończyć szkoły bez znajomości teorii ludzkiej natury, motywów ich działania oraz wiedzy, jak wpłynąć na daną osobę tak, aby uzyskać pożądany efekt. Ogrom wiedzy na ten temat pochodzi z dziedzin takich jak historia, filozofia, teologia, literatura oraz prawo.
2. Konieczność posiadania przez absolwenta bogatego doświadczenia w zakresie czynnego komunikowania się. Sztuka pisania oraz oratorstwo.
3. Wgląd w główne formy instytucjonalne. Instytucje takie jak sądy, przedsiębiorstwa czy wojsko; włączając szczegóły koncepcji, którymi się kierują. „władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie”
4. Ćwiczenia dobrych manier i uprzejmości.
5. Nacisk na samodzielną pracę i samodzielność.
6. Ćwiczenia sportowe jako bezwzględnie jedyny sposób na nadanie wdzięku ludzkiej prezencji. Wdzięk ten przekłada się na władzę, a potem na pieniądze. Sport uczy także wytrzymałości w radzeniu sobie z bólem oraz nagłymi wypadkami.
7. Teoria dostępu do każdego miejsca pracy i do każdej osoby.
8. Odpowiedzialność jako całkowicie podstawowa część programu nauczania. Wymóg od ucznia opieki nad koniem, podjęcia ważnych prac na rzecz społeczności lokalnej, objęcia przywództwa w klubach itp. Branie odpowiedzialności kiedy zostanie to zaproponowane i zawsze dawanie z siebie więcej, niż jest wymagane.
9. Długoterminowy, ciężki do zrealizowania i rozległy projekt, który musi być kontrolowany systematycznie jakim jest osobisty kodeks norm postępowania. Norm w odniesieniu do wydajności, zachowania i do moralności.
10. Obeznanie z wielkimi dziełami z dziedziny muzyki, malarstwa, tańca, rzeźby, wzornictwa i architektury, literatury i dramatu. Poza religią, sztuka jest jedynym sposobem na wykroczenie poza zwierzęcą materialność naszych istnień, sposobem na nawiązanie kontaktu z większą wersją ciebie.
11. Umiejętność dokładnej obserwacji i notowania. Wśród brytyjskich klas wyższych panowało pewne oczywiste niegdyś stwierdzenie polegające na tym, że jeśli nie jesteś w stanie narysować tego, co zobaczyłeś, tak naprawdę nie widziałeś tego, co się tam znajdowało. Dlatego też rysowanie nie było po prostu sposobem na zabicie czasu, ale też metodą na wyostrzenie percepcji.
12. Umiejętność dawania sobie rady z wyzwaniami w każdej postaci.
13. Nawyk bycia ostrożnym w wyciąganiu wniosków. Ciągły rozwój i badanie oceny sytuacji. Dokonujesz oceny i rozróżniasz wartość, a następnie sprawdzasz; masz na uwadze własną prognozę w celu porównania, jak bardzo jest ona odległa od tego, co tak naprawdę ma miejsce, albo w jakim stopniu jest zgodna z tym, co wyjdzie na jaw.
14. Potrzeba sprawnego i krytycznego rozsądku

Magia zaimków! Wskazówki dla początkujących przestępców politycznych – napisy PL

Chciałbyś założyć swój własny, agresywny gang żerujący
na spokojnych mieszkańcach?
W tym materiale znajdziesz pewien schemat i sposób postępowania obecny na naszej planecie od wielu wieków. Jeśli go zrozumiesz, wierzę, że pomoże osiągnąć ci twój cel.

Jeśli masz zamiar odnieść sukces, musisz porzucić zwyczaj prawidłowego operowania językiem.

Kiedy ludzie będą upierać się przy tym jakże irytującym zwyczaju właściwego użycia zaimków, bardzo trudno będzie nad nimi panować.

Dlatego też musisz postarać się, aby zerwali z tym nawykiem.

Eksperyment Milgrama dotyczączy posłuszeństwa wobec autorytetu – napisy PL

 

Jest to powtórzenie wykonane w 2009 roku w Wielkiej Brytanii, jednego z najbardziej kontrowersyjnych eksperymentów w historii wykonanego pierwszy raz w 1961 roku przez Stanley’a Milgrama. Eksperyment ma na celu sprawdzenie czy przypadkowe osoby będą w stanie zadawać nieznajomemu śmiertelne wstrząsy elektryczne w imię nauki.

Szkoła po amerykańsku jest do kitu – napisy PL

 

Ucząc się historii z podręczników szkolnych znajdujemy przewidywalny zestaw konkretów – co, kto, gdzie i oczywiście kiedy. Ale niemal zawsze brakuje kontekstu, czyli DLACZEGO i JAK?

W tym materiale jest opisane to jak publiczne szkoły przyczyniają się do powstawania socjalizmu, imperializmu, a w końcu nazizmu w Niemczech pomiędzy 1890 a 1940 rokiem.
W szkole przyzwyczajani jesteśmy do myślenia, że żyjemy w idealnej wizji tego jak społeczeństwo powinno wyglądać.
Ale czyja to jest wizja?
I jakie są jej ideały?

 

Czy niektóre diety to „broń masowej zagłady”?

Tytuł oryginalny: Are some diets “mass murder”?
Tłumaczenie: BladyMamut

Richard Smith stwierdza, że od diet o niskiej zawartości tłuszczu do Atkinsa i z powrotem, diety które oparte są kiepskich podstawach odżywczych są czymś w rodzaju globalnego i niekontrolowanego eksperymentu, który może doprowadzić do złych rezultatów.
Richard Smith jest przewodniczącym Patients Know Best [Pacjenci wiedzą najlepiej]
Jean Mayer, jeden z „wielkich” nauki zajmującej się odżywianiem, powiedział w 1965 roku barwnym językiem, którym scharakteryzował spory odnośnie diet, że zalecanie ogółowi ludzi diet w skład których wchodzą tylko węglowodany było „odpowiednikiem masowego mordu.” Przekopałem się przez pięć książek o dietach i kilka kluczowych badań, aby napisać ten artykuł. Mam wrażenie, że oskarżenie o „masowy mord” można skierować do wielu graczy w tej wielkiej grze. W skrócie, śmiałe strategie zostały oparte na kruchych naukowych podstawach, a długoterminowe rezultaty mogą być przerażające.
Przypisywanie choroby lub śmiertelności do diety jest trudne do udowodnienia w naukowy sposób. Skojarzenia są tworze na podstawie badań obserwacyjnych, ale zapisywanie co dokładnie ludzie jedzą jest trudne. Jemy bardzo różnorodne, a czasem możemy zmienić naszą dietę. Następnie próby przekształcenia diety na składniki tłuszczów, węglowodanów i białek są nie rzetelne. Więc, aby powiązać spisaną dietę w krótkim okresie czasu z chorobą, a końcu śmiercią prawdopodobnie kilka dekad później jest nieuchronnie trudne.
Badania interwencyjne są również nierzetelne. W przeciwieństwie do badania medykamentów, gdzie będzie tylko jedna zmienna (przyjmowanie lub nie przyjmowanie medykamentu), badania diety obejmują więcej niż jedną zmienną, na przykład dieta z mniejszą ilością tłuszczu prawdopodobnie oznacza większą ilość przyjmowanych węglowodanów, aby dostarczyć wystarczającą ilości energii. Przestrzeganie zaleceń jest ważnym problemem w badaniach medykamentów, ale znacznie większym problemem w badaniach diet, ponieważ ludziom może być trudno przestrzegać wskazań nieznanej diety. Ponadto, badania są zwykle krótkoterminowe i rzadko kiedy obejmują twarde rezultaty takie jak zdarzenia sercowo-naczyniowe lub zgony.
John Ioannidis, bicz boży na kiepskie biomedyczne podstawy naukowe, wykazała wielką nierzetelność większości badań łączących żywienie z chorobami i śmiertelnością. Być może nie dostrzegamy złożoności relacji pomiędzy dietą i chorobą, kiedy wyłączymy z diety pojedynczy komponent, czy będzie to całkowite usunięcie tłuszczu, tłuszczów nasyconych, tłuszczów trans, cukru lub soli.

Duża tłuszczowa niespodzianka

Zdecydowanie najlepszą z książek jakie przeczytałem, aby napisać ten artykuł jest książka Niny Teicholz The Big Fat Surprise, której podtytuł brzmi „Dlaczego masło, mięso i ser należą do zdrowej diety.” Tytuł, podtytuł i okładka książki są poniżające, ale oratorska rozbiórka hipotezy, że nasycone tłuszcze są przyczyną chorób układu krążenia jest imponująca. Faktycznie książka jest głęboko niepokojąca w odkrywaniu jak przesadnie entuzjastyczni naukowcy, nauka z wątpliwymi podstawami, ogromne konflikty interesów oraz politycznie napędzani decydenci mogą doprowadzić do bardzo szkodliwych błędów. W ciągu 40 lat utwierdziłem się w tym co wiedziałem już od początku, że nauka jest działalnością człowieka, która zawiera błędy, samo oszukiwanie się, pretensjonalność, uprzedzenia, stronniczość, interes własny, okrucieństwo, oszustwo i kradzież, które to są nieodłącznie związane z wszelką działalnością człowieka, ale ta książka mną wstrząsnęła.
Nina Teicholz rozpoczyna swoje badanie od wskazania na Eskimosów, Masajów i lud Samburu z Ugandy, których pierwotnie dieta składała się z 60-80% tłuszczu i nie byli otyli, nie mieli nadciśnienia, ani chorób serca.
Hipoteza, że tłuszcze nasycone w pożywieniu są główną przyczyną chorób układu krążenia jest silnie związana z jednym człowiekiem, jest nim Ancel Benjamin Keys, biolog z Uniwersytetu Minnesota. Był niezwykłym człowiekiem i wielkim sprzedawcą, opisanym przez jego kolegę Henry Blackburna (którego miałem przyjemność poznać) jako „niezwykle inteligentnego”, ale również „szczerego do bólu i bardzo krytycznego.”
Keys przedstawił swoją” hipotezę dieta i jej wpływ na serce” na spotkaniu w Nowym Jorku w 1952 roku, gdy Stany Zjednoczone były u szczytu epidemii chorób serca. W swoim badaniu wskazał na bliski związek między śmiercią z powodu chorób serca i proporcją tłuszczu w diecie u mężczyzn w sześciu krajach (Japonia, Włochy, Anglia i Walia, Australia, Kanada i Stany Zjednoczone). Keys badał kilku mężczyzn i nie miał rzetelnego sposobu monitorowania tego co jedzą badani oraz w przypadku Japończyków i Włochów badał je zaraz po drugiej wojnie światowej, kiedy występowały niedobory żywności. Keys mógł zgromadzić dane z wielu innych krajów i ludzi (kobiet jak i mężczyzn) i użyć bardziej dokładnych metod, ale według sugestii Teicholz, znalazł to co chciał znaleźć. Kolejne badania przeprowadzone przez innych badaczy w 22 krajach wykazały niewielką korelację między ilością zgonów z powodu chorób serca i spożywaniem tłuszczu, a ci autorzy sugerują, że mogą istnieć inne przyczyny w tym tytoń i spożycie cukru.

Tłuszcz kontra cukier

Na spotkaniu Światowej Organizacji Zdrowia w 1955 roku hipoteza Keysa spotkała się z wielką krytyką. W odpowiedzi na tą krytykę zaprojektował tendencyjne Badanie z Siedmiu Krajów, które zostało opublikowane w 1970 roku i wykazało silną korelację pomiędzy tłuszczami nasyconymi (Keys zmienił hipotezę z tłuszczu w ogóle do tłuszczów nasyconych) i zgonami z powodu chorób serca. Keys nie wybrał krajów (takich jak Francja, Niemcy czy Szwajcaria), gdzie korelacja nie wyglądała tak schludnie, a na Krecie i Korfu badał tylko dziewięciu mężczyzn. Krytycy wskazywali, że choć istnieje korelacja pomiędzy krajami, nie było korelacji wewnątrz tych krajów, ani korelacji względem całkowitej śmiertelności. Ponadto, chociaż w badaniu brało udział 12 770 uczestników, żywność którą jedli została określona tylko u 3,9% badanych, a niektóre z tych badań w Grecji odbyły się w czasie Wielkiego Postu, kiedy Grecki Kościół Prawosławny zakazuje spożywania produktów zwierzęcych. Następne badania przeprowadzone przez Keysa opublikowane w 1984 roku wykazały, że różnice w konsumpcji tłuszczów nasyconych nie są w stanie wyjaśnić zmienności śmiertelności z powodu chorób serca.
Analiza danych ze Studium z Siedmiu Krajów w 1999 roku wskazywała wyższą korelację zgonów z powodu chorób serca była z ciastkami i produktami zawierającymi cukier, niż z produktami zwierzęcymi. John Yudkin z Londynu od końca 50-tych sugerował, że cukier może być ważniejszy niż tłuszcz w powstawaniu chorób serca, ale Keys odrzucił jego hipotezę kwitując ją jako „kupę bzdur”. Wielu naukowców było sceptycznych względem hipotezy nasyconych tłuszczów, ale przekonanie, że hipoteza jest prawdziwa została pochwycona przez wiodące jednostki naukowe, polityków i media w USA, krytycy byli stale uciszani, nie tylko poprzez trudności w uzyskaniu finansowania badań poddających w wątpliwość hipotezę Keysa, ale również brak wsparcia finansowego do badania innych hipotez.
Przeprowadzono serię badań interwencyjnych w celu sprawdzenia hipotezy tłuszczowej, ale były one małe, krótkoterminowe i cierpiały na problem jakim były zmiany więcej niż jednej zmiennej jednocześnie. Redakcja Lancet w 1974 roku napisała, że niewiele można było wywnioskować z tych badań. Oczywiście nie dawało to silnego poparcia dla hipotezy nasyconych tłuszczów.
Raport American Heart Association z 1961 roku był pierwszym, który zalecał zastąpienie wielonienasyconych tłuszczów (kukurydzy, olej sojowy) na tłuszcze nasycone, a w późniejszym raporcie z 1970 roku zalecali redukcję tłuszczu w ogóle. W tym czasie E.H. Ahrens, badacz lipidów z Nowego Jorku, którzy wierzył, że węglowodany były ważniejsze niż tłuszcz w powodowaniu chorób serca, obawiał się, że rozpowszechnienie diety z niską zawartością tłuszczu może doprowadzić do wzrostu otyłości i chorób przewlekłych.
Teicholz wyjaśnia, jak poprzez polityczny proces tłuszczowa hipoteza doprowadziła do masowej zmiany diety w Stanach Zjednoczonych, a następnie na arenie międzynarodowej. Nick Mottern członek Kongresu, napisał raport w którym zalecał zmniejszenie ilości spożywanego tłuszczu z 40% do 30% zapotrzebowania energetycznego, tłuszcze nasycone ograniczyć do 10%, a ilość spożywanych węglowodanów zwiększyć do 55-60%. Zalecenia te przeszły do Rekomendacji Żywieniowych dla Amerykanów, które zostały opublikowane po raz pierwszy w 1980 roku.

Potężne grupy nacisku

Można było spodziewać się, że potężne lobby amerykańskiego przemysłu mięsnego i mlecznego sprzeciwi się tym wytycznym i tak zrobiło, ale nie dali rady przeciwstawić się dużym producentom żywności takim jak General Foods, Quaker Oats, Heinz, National Biscuit Company oraz Corn Product Refining Corporation, które były zarówno mocniejsze jak i bardziej subtelne. W 1941 roku założyli Nutrition Foundation, która nawiązywała współpracę z naukowcami i wspierali finansowo zarówno konferencje jak i badania dotyczące składników odżywczych, było to w czasach zanim rozpoczęto finansowanie takich badań z publicznych pieniędzy.
Pomimo utrzymujących się wątpliwości, stało się i nadal jest globalną ortodoksją to, że tłuszcze nasycone są istotną przyczyną chorób układu krążenia oraz tym, że ludzie powinni jeść niewiele tłuszczu. Największy sprawdzian hipotezy dotyczącej nasyconych tłuszczów nadszedł z Women Health Initiative do którego zakwalifikowano 49 000 kobiet przed menopauzą w kontrolowanym eksperymencie na diecie nisko tłuszczowej, które kosztowało 725 milionów dolarów (£ 460 mln, €580 mln). Kobiety brały udział w tym badaniu przez 10 lat, a w tym czasie skutecznie udało się zmniejszyć ich całkowite spożycie tłuszczu z 37% do 29% zapotrzebowania energetycznego oraz obniżyć ilość tłuszczów nasyconych z 12,4% do 9,5%. W porównaniu z grupą kontrolną nie odnotowano zmniejszenia ilości chorób serca, udarów mózgu, ani utraty wagi.
W 2008 roku Food and Agriculture Organization zrobiła przegląd tego badania i stwierdziła, że „nie ma prawdopodobnych lub przekonujących dowodów”, że wysoki poziom tłuszczu w diecie powoduje choroby serca. W 2012 roku Cochrane zrobił przegląd 24 porównań wśród 65 508 uczestników badań i nie stwierdził żadnych korzyści płynących z całkowitej redukcji tłuszczu jak również brak wpływu na układ sercowo-naczyniowy oraz całkowitą śmiertelność. Odnotowano niewielkie zmniejszenie (ryzyko względne 0,86 (95% przedział ufności 0,77 do 0,96)) w przypadkach sercowo-naczyniowych tylko u mężczyzn.
Uznając, że hipoteza tłuszczowa rozpada się, niektórzy naukowcy, a zwłaszcza Walter Willett, profesor epidemiologii na Uniwersytecie Harvarda (którego również poznałem), rozpoczął promowanie diety śródziemnomorskiej, którą można spotkać w wielu wariantach, ale jej istotą jest w spożywanie dużej ilości owoców i warzyw, chleba i płatków zbożowych (w tym makaron i kuskus), mało mięsa i mleka, za to dużo oliwy z oliwek. Taka dieta jest o wiele przystępniejsza niż dieta nisko tłuszczowa. Połączenie własnych interesów w tym International Olive Oil Council i firmy Oldways zajmującej public reations, która promowała tą dietę, to wszystko razem z naturalną ponętnością regionu Morza Śródziemnego sprawiło, że dieta stała się popularna. Ale jej podstawy naukowe są słabe, jak wykazał przegląd Cochrane’a, a niektóre dowody pochodzą od R.B. Singh, którego badania są podejrzane.

Wzrost i upadek tłuszczów trans

Tłuszcze nasycone takie jak masło, smalec i łój, które są stałe w temperaturze pokojowej, od stuleci były stosowane do produkcji herbatników, ciastek i wielu innych rzeczy, ale kiedy tłuszcze nasycone stały się niedopuszczalne trzeba było znaleźć zamiennik. Od 80-tych lat tym substytutem stały się tłuszcze trans, które nie występują naturalnie w przyrodzie z wyjątkiem niektórych zwierząt przeżuwających, były powszechnie stosowane, a teraz możemy je znaleźć w całym naszym ciałach. Odnośnie tłuszczy trans były wątpliwości od samego początku, a Teicholz pokazuje jak skuteczne były firmy spożywcze w zwalczaniu wszelkich badań, które wskazywały na ryzyko z nimi związane. Holenderskie badanie opublikowane w 1990 roku, zasygnalizowało początek końca dla tłuszczów trans, wskazując, że dieta bogata w te tłuszcze nie tylko prowadzi do podniesionego cholesterolu LDL, ale także obniża poziom cholesterolu HDL. Coś podobnego w USA dla tłuszczy trans zrobił Willett gdy wypowiedział te słowa odnośnie diety śródziemnomorskiej: „Przeprowadzamy eksperyment w całym kraju, który nie jest, ani kontrolowany, ani monitorowany.”
FDA w 2003 roku wezwało do znakowania tłuszczy trans na etykietach, a w 2014 roku wprowadzono zakaz ich stosowania. Wymóg znakowania sygnalizował powolny koniec, kiedy FDA wydało orzeczenie, że około 42 720 przetworzonych produktów żywnościowych w USA zawierało tłuszcze trans. Niemożność powrotu do tłuszczów nasyconych (z powodu głęboko zakorzenionych przekonań, że są złe w połączeniu z dalszym wspieraniem tej idei przez American Heart Association) oznaczało, że producenci żywności musieli znaleźć nowego zastępcę, czyli estryfikowane tłuszcze, które mogą być tak samo złe jak tłuszcze trans. I ponownie będzie to masowy niekontrolowany eksperyment.
Inną konsekwencją hipotezy tłuszczowej jest to, że na całym świecie do diety włączono znacznie więcej węglowodanów w tym cukier i syrop kukurydziany o wysokiej zawartości fruktozy, które są tanie i bardzo słodkie. Jest to „źródło kalorii, ale nie składników odżywczych.” Coraz więcej naukowców uważa, że nadmiar rafinowanych węglowodanów napędza globalną epidemię otyłości, cukrzycy i niezakaźnych chorób. Kwestionują oni idee, że przytyjemy tylko dlatego, że spożywana energia przekracza energię, którą zużywamy, zamiast tego mówią, że węglowodany „wywołują reakcję hormonalną, która prowadzi to tego, że cześć spożytego paliwa zostaje skierowana do przechowywania jako tłuszcz.” Na podstawie tej hipotezy można powiedzieć, że biedni ludzie są otyli (co jest prawdą w wielu społecznościach) nie dlatego, że się przejadają lub są leniwi, ale dlatego, że spożywają duże ilości rafinowanych węglowodanów, które są najtańszym źródłem energii, która powodują, że stają się otyli.

Atkins i Ornish

Myślenie w tym kierunku doprowadziło do diety zalecanej przez amerykańskiego lekarza Roberta Atkinsa, w której drastycznie ograniczone są węglowodany, ale dozwolone są dowolne ilość białka i tłuszczu. Nie jest to nowy pomysł tylko ponownie odkryta dieta promowana przez Williama Bantinga w jego bestsellerowej książce Letter on Corpulence, a porady były powszechnie zalecane przez władze medyczne do lat 50-tych XX wieku. Dieta ta została sprawdzona w badaniu trwającym przynajmniej rok „A to Z Weight Loss Study” na 311 kobietach z nadwagą i otyłością przed menopauzą i została porównana z trzema innymi dietami w tym z dietą promowaną przez innego lekarza z USA Deana Ornisha, której wymogiem było to, aby mniej niż 10% energii pochodziło z nasyconych tłuszczów. Kobiety na diecie Atkinsa straciły na wadze więcej i „doświadczały korzystniejszych ogólnych efektów metabolicznych” w tym spadek ciśnienia rozkurczowego o 4,4 mm Hg w stosunku do kobiet na diecie Ornisha o 2,1 mm Hg.
Czytanie tych książek jak również sięganie do oryginalnych badań było otrzeźwiającym doświadczeniem. Udana próba redukcji tłuszczu zarówno w diecie Amerykanów jak i innych krajach na całym świecie stała się globalnym i niekontrolowanym eksperymentem, który jak wszystkie eksperymenty może również doprowadzić do złych wyników. Co więcej, to zainicjowało to kolejne zestawy niekontrolowanych globalnych eksperymentów, które nadal trwają. Nina Teicholz wykonała niezwykłą pracę analizując to jak słabe podstawy naukowe, silne osobowości, interesy własne i doraźne cele polityczne zainicjowały serię tych eksperymentów. Cytuje ona Nancy Harmon Jenkins, autorkę Książki kucharskiej diety śródziemnomorskiej i jednego z założycieli Oldways mówiących „światowa żywność jest szczególnym łupem konsumpcji, ponieważ tak wiele pieniędzy zarabia się na żywności i tak wiele zależy od tego co mówią i jakie są opinie ekspertów.” Z pewnością już czas na lepszą naukę i pokorę wśród ekspertów.

Bruce Lipton mówi o Karolu Darwinie – napisy PL

Teorię ewolucji opracował Jean-Baptiste de Lamarck z Francji. Miało to miejsce 50 lat przed Darwinem. To pierwsze i najważniejsze opublikowane wyjaśnienie ewolucji jako procesu. Darwin nie wprowadził zatem koncepcji ewolucji, ale starał się opisać mechanizm dotyczący sposobu, w jaki nastąpiła ewolucja, który różniłby się od tego, co na ten temat przypuszczalnie miał do powiedzenia Lamarck. Jaki wobec tego był wkład Darwina? Nie jest autorem teorii ewolucji, lecz teorii o rywalizacji i walce o przetrwanie, koncepcji, że ewolucja jest niekończącą się walką o dopasowanie. To według niego napędza ewolucję i to właśnie przekazał światu.

Teorię ewolucji zawdzięczamy Lamarckowi, bardziej naturalne zrozumienie procesów ewolucji opracował człowiek nazwiskiem Alfred Russel Wallace, autor referatu na temat koncepcji zwanej ‚Selekcją Naturalną’.

Mamy więc pracę Darwina nad teorią ewolucji oraz wyczucie Wallace’a dotyczące tej teorii. Wallace napisał do Darwina list, w którym zapytał go, czy sądzi, że opracowanie to jest warte publikacji. Spytał czy Darwin mógłby przedstawić jego referat Charlesowi Lyellowi, szefowi Royal Society. Kiedy Darwin otrzymał ten list, przeżył załamanie nerwowe, ponieważ sądził, że to on przedstawi światu teorię ewolucji. Pokazał ów rękopis od Alfreda Russela Wallace’a swojemu przyjacielowi Charlesowi Lyellowi. Było to kompletne opracowanie na zaledwie kilku stronach, eleganckie, naukowe wyjaśnienie teorii ewolucji. Przyniósł je do Charlesa Lyella i zapytał co powinien zrobić. Pamiętajmy, że działo się to w wiktoriańskiej Anglii, w której społeczeństwo było podzielone na klasy – klasę wyższą i klasę niższą. Darwin wywodził się z klasy wyższej, Alfred Russel Wallace z niższej. Pomysł, że wielką, naukową teorię dotyczącą ewolucji miałaby opracować osoba z klasy niższej był niewyobrażalny dla wiktoriańskich arystokratów. Nie można przypisywać zasługi za tak przełomową teorię osobie z klasy niższej. W tej sytuacji Darwin i Lyell zawarli umowę, którą nazwali „delikatnym ustaleniem”. Właściwego autora referatu podali jako współautora twierdząc, że Darwin również opracował referat na temat teorii ewolucji, co nie było prawdą. Ogłosili na spotkaniu Towarzystwa Linneuszowskiego teorię ewolucji opracowaną przez Charlesa Darwina i Alfreda Russela Wallace’a. Tylko Wallace przygotował referat, Darwin nie posiadał żadnego opracowania na ten temat. Napisali abstrakt, który umieścili na początku, żeby móc powiedzieć, że to praca Darwina. Dlaczego to wszystko jest ważne?

Jest to coś takiego jak stara historia z tym, że szklanka jest do połowy pełna lub do połowy pusta. To dwie absolutnie różne rzeczy w zależności od tego, jak się spojrzy na sprawę.Jaka jest różnica pomiędzy darwinowską wersją teorii Wallace’a, a wersją samego Wallace’a? Pomyśl o tym jak o życiu w jednym z dwóch światów.

Świat nr 1 to stała walka o przetrwanie, a jedynym sposobem, w jaki można przetrwać jest uczestnictwo w rywalizacji o dopasowanie. Są tu zwycięzcy i są przegrani. Musisz przetrwać każdy dzień, brać udział w wyścigu szczurów, w przeciwnym razie ktoś cię pokona i zginiesz. To świat nr 1.

Świat nr 2 to świat Alfreda Russela Wallace’a. Świat ewolucji oparty jest na eliminacji najsłabszych. Jeżeli żyjesz na tym świecie, to starasz się nie być najsłabszy. W takim przypadku nie musisz rywalizować z wieloma innymi jednostkami, ponieważ po prostu nie chcesz znaleźć się w niewielkiej grupce tych najsłabszych. To oznacza, że musisz wspinać się po stosie, a nie koniecznie być na samym jego szczycie. Pytanie brzmi: według którego scenariusza chciałbyś żyć? Tego, zgodnie z którym musisz codziennie walczyć, aby być na szczycie stosu czy tego, według którego każdego dnia musisz jedynie pilnować, by nie znaleźć się na jego spodzie? To są dwa różne światy. Obecnie żyjemy w wersji świata stworzonej przez Darwina.

Ta darwinowska wersja świata to wizja rywalizacji, walki, przemocy i wojen, a wszystko to w ramach biologicznej konieczności ewolucji. Darwin twierdził też, że istnieje klasa wyższa i to jej przedstawiciele są prawdziwymi liderami ewolucji, podczas gdy wszyscy pozostali tworza jedynie warstwę wyściełającą dno. Do czego prowadzi owa świadomość klasowa i wszystko, o czym mówiłem?

Odpowiedź brzmi: bierzesz teorię Darwina, robisz z niej naukową zasadę na podstawie tej teorii, potem wkładamy ją w działania polityczne i otrzymujesz nazistowskie Niemcy. To właśnie daje nam teoria Darwina.

———————–

Jednostronne teorie rozwoju społecznego charakteryzują się tym, że demonizują/gloryfikują rolę jakiegoś jednego czynnika i stoją na stanowisku, że ten właśnie czynnik w ostatecznej instancji decyduje o rozwoju społecznym.
Trzy najważniejsze grupy teorii jednostronnych to:
1. biologizm
2. ekonomizm
3. ideologizm

https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=1430.0

Dr Robert Willner wstrzykuje sobie HIV w TV [1994] – napisy PL

Poniżej kilka fragmentów z prelekcji Willnera

Ponieważ to nie jest pierwszy raz, kiedy kłuję się publicznie, robiłem to już kilka razy, dobrze wiem, co potem trafia do gazet. Dlatego przed rozpoczęciem chciałbym wyjaśnić parę kwestii zanim w ogóle zacznę. Chciałbym, żeby było bardzo jasne, że popieram odpowiedzialny seks.Nazywam to odpowiedzialny seks, ponieważ ma on o wiele szerszy zakres niż koncept ‚bezpieczny seks’.
W okresie czasu, kiedy szczególnie młodzież żyjąca w tym kraju jest zastraszona AIDS,
rzekomo śmiertelną chorobą, jako konsekwencją nieodpowiedzialnego zachowania seksualnego, zapomina się przypadkach chorób wenerycznych, czy dzieciach urodzonych poza małżeństwem i korzyści jakie daje małżeństwo.
Ale nie o AIDS to naprawdę interesujące.
Najwidoczniej, nie ma to wpływu na zachowanie seksualne młodych ludzi.
Nawet przez chwilę nie myślałem, że może nie mieć.

Tylko jedna rzecz może wpłynąć na zachowanie seksualne.
Jest to zrozumienie odpowiedzialności jaka związana jest z seksem.
Po pierwsze: masz do czynienia z uczuciami, emocjami oraz życiem drugiego człowieka, kiedy rozpoczynasz związek seksualny.
Po drugie: Możesz również mieć kontakt z sześcioma chorobami wenerycznymi.
Po trzecie: Może zdarzyć się niechciana i nieplanowana ciąża.
Są to bardzo ważne i poważne rzeczy do przemyślenia.
Brak odpowiedzialności i rozumu w tym obszarze może prowadzić do nieopisanego cierpienia drugiego człowieka oraz pociągnąć za sobą niewyobrażalne koszty.
Wiec niech nikt nie twierdzi, że popieram nieprzemyślany seks.
Jednak jestem przeciwnikiem okłamywania młodych ludzi.

Kiedy ogłoszono po raz pierwszy, że dr Robert Gallo odkrył wirusa, który rzekomo powoduje AIDS, to obwieszczenie zostało podane przez Margaret Heckler 23 kwietnia 1984 roku do gazet i mediów, bez ani jednego opublikowanego naukowego dokumentu w jakimkolwiek czasopiśmie medycznym w USA.
I, jak wiemy teraz, bez jakiegokolwiek dowodu, że wirus ten powoduje jakąkolwiek chorobę.
Media podłapały temat. Dla samej sensacji.
I wkrótce wirus, który rzekomo powodował AIDS, stał się wirusem, który powodował AIDS i zostało to udowodnione w prasie. I nigdzie więcej.
Ludzie zadają mi wiele pytań, kiedy pojawiam się przed kamerami i robię to, co wiele osób nazywa „sztuczką”.
Aby sprzedać książkę. Pochodzę z planety Ziemia.
I szczerze wierzę, że te osoby pochodzą z planety Uran.
Jak ktokolwiek może sugerować, że wstrzykuję sobie wirus, który powinien być śmiertelny, w celu sprzedania książki.
To szaleństwo.

Rzucę trochę światła na osobistości z Narodowego Instytutu Zdrowia, a szczególnie na Robert Gallo, Anthony Fauci, William Haseltine, Max Essex i resztę tych skandalistów najgorszego sortu. Bez wątpienia przestępcom winnym ludobójstwa.
Zachęcam ich, aby pozwali mnie do sądu. Marzę o tym, żeby pozwali mnie do sądu!
Ponieważ świadomie wypuścili śmiertelny medykament, a przed sądem miałbym okazję do przedstawienia niezbitego dowodu, tak jak zrobiłem to w książce „Deadly Deception”.

Dlaczego najwybitniejszy wirusolog na świecie, jeden z najbardziej znanych wirusologów, członek National Academy of Science jakim jest Peter Duesberg,
dlaczego ryzykowałby cała swoją karierę? Co mógłby na tym zyskać?
Stracił już swoje laboratorium, finansowanie, nie mogą zabrać mu tytułu profesora, ponieważ ma gwarancje zatrudnienia.
Dlaczego dr Charles A. Thomas, profesor medycyny na Harvardzie, mówi to samo?
Dlaczego Kary Mullis, zdobywca nagrody Nobla za osiągnięcia dziedzinie wirusologii w zeszłym roku, naraża się?
Możliwe, że wiemy coś, czego wy nie rozumiecie, że w momencie gdy z równania zabierzemy wirus, mamy całkowicie prostą do zrozumienia chorobę, łatwe do zrozumienia odpowiedzi i chciałbym przypomnieć tym, którzy nie są tego świadomi,
jeśli nie czytali mojej książki, że wiemy, co powoduje zespół nabytego niedoboru odporności od przynajmniej 70 lat.
Jest to w książkach medycznych. Jest tam po to, żebyście czytali. Przyczyną numer jeden na tej planecie jest niedożywienie i głód. To dzieje się w Afryce.
Spójrzcie na nagłówki w The Sunday Times (London) z 3 października ostatniego roku [1993], THE PLAGUE THAT NEVER WAS http://www.duesberg.com/subject/nhbib.html
gdzie na dwóch stronach widnieje artykuł o pladze, której nigdy nie było.
Artykuł jest o Philippe i Evelyne Krynen, którzy z ekipą 250 osób, ze swoim własnym laboratorium, lekarzami i szpitalem,
którzy przez pięć lat żyli w sercu śmiertelnej epidemii.
Albo rzekomej epidemii, przez 5 lat.

Nie jest wielką tajemnicą, co powoduje AIDS, wiemy o tym od 70 lat.
Numerem drugim powodującym AIDS są narkotyki/medykamenty. [z ang. zarówno narkotyk jak i lek]
I nie myśl tylko ulicznych narkotykach, ponieważ numerem jeden wśród powodów AIDS dzisiaj są dwa medyczne medykamenty.
AZT, medykament odkryty w latach 60, używany w chemioterapii  raka, jednak został wycofany ze względu na to, że był zbyt toksyczny, aby niszczyć raka. Medykament gorszy od raka.
Był używany u ludzi, którzy mieli osłabiony układ odpornościowy.
Wróćmy teraz do innych przyczyn AIDS.
Więc mamy nie tylko uliczne narkotyki oraz medykamenty, przyczyną numer trzy jest promieniowanie.
Tego boją się w Czarnobylu, Nagasaki oraz w Hiroszimie.
Ale przyczyną AIDS numer cztery jest chemioterapia.
Numerem cztery w przypadku śmierci osób z zespołem nabytego niedoboru odporności jest chemioterapia. A najbardziej toksycznym medykamentem w chemioterapii wszechczasów jest AZT [Zidovudine (ZDV), Azydotymidyna], którego teraz używają teraz, żeby leczyć AIDS.
Badanie z Concorde ukończone w zeszłym roku. Możecie to sobie wyobrazić, gdzie jest teraz prasa? [The Concorde Study and Its Impact on Clinical Decision-Making in HIV Care]
Gdzie jesteście ludzie?
Używają medykamentu, który kosztuje setki tysięcy dolarów rocznie i nie przynosi pozytywnych efektów.
Uwierzycie w to? Ale czy ktokolwiek poświęcił czas, żeby przyjrzeć się ulotce dołączanej do medykamentu?
To zabójca DNA. Znaczy to, że jest to terminator, tak jak w filmie.
Czyli niszczy życie. Kiedy zabijasz DNA, niszczysz życie.
W ulotce mówią również o efektach ubocznych. Kiedy zamierzacie nauczyć się, że nie ma czegoś takiego jak efekt uboczny medycynie.
Jest to niechciany efekt bezpośredni. I wiecie jakie są niechciane efekty bezpośrednie AZT?
Chłoniak – rak, jedna z chorób AIDS, jak to nazywają.
Oh, i inny tak zwany efekt uboczny, który tak naprawdę jest niechcianym efektem bezpośrednim.
Pancytopenia. Potrzebujecie definicji?
*Pan – wszystko,
*cyto – komórki,
*penia – utrata.

Utrata wszystkich Twoich komórek. To AIDS.
Jest to definicja AIDS.
Więc AZT z definicji, z dołączonej do niego ulotki, powoduje AIDS. I nikt nie przeżyje przyjmowania AZT.
W końcu doprowadzi do Twojej śmierci. A oni zmniejszają dawki.
Ponieważ to coś zwane AZT zabija ludzi zbyt szybko.
Tak jakby dać komuś dużą dawkę strychniny i umarłby w przeciągu pięciu minut.
Więc następnej osobie podają mniej, zazwyczaj kilka kropel, żeby przeżyli jeszcze cztery lub pięć dni.
A ty byś powiedział, że strychnina jest cudownym lekarstwem. Ten pacjent przeżył pięć razy dłużej. To jest to w jaki sposób przedstawiają to światu.

Co możemy powiedzieć o Narodowym Instytucie Zdrowia [National Institution of Health]? Prywatne i niezależne laboratoria, odkryły, że AZT jest 1000 razy bardziej toksyczny, niż wykazały to laboratoria NIH.
Można zrozumieć 5 procentowy, czy nawet 10 procentowy błąd w wynikach, ale błąd wielkości 10 000% czy nawet błąd wielkości stu tysięcy procent? To się nazywa oszustwo. I rozumiem, że wydostało się to, istnieją nawet listy i dokumenty na udowodnienie tego, ale Centrum Chorób Zakaźnych, ta sama organizacja,
która nie udzieliła pomocy czarnym chorym na syfilis tylko po to, żeby zobaczyć, co się stanie i co spowoduje ta choroba.
Ta sama organizacja, która przyznaje, że nie podda się teraz w sprawie AIDS tylko dlatego, że nikt nie byłby w stanie ponownie zaufać rządowi.

Naukowcy, a raczej ludzie udający naukowców, których w tym przypadku powinno nazywać się indoktrynerami obecnie nie zachowują się inaczej, niż politycy. I teraz mamy chorobę wywołaną przez politykę.
Czy nie jest to dziwne, że tego samego dnia lub dzień później,
Robert Gallo złożył podanie o patent na test na HIV po tym, jak został ogłoszony? Brzmi to jak premedykacja. To znaczy, że miał ten test już dostępny?
I to tego samego lub następnego dnia? Zgłosił podanie o patent.
Miał test i po prostu szukał jakiejś choroby, do której można byłoby go użyć.

Lekarz, który przeprowadza testy, wychwalał się ilościami przeprowadzonych testów.
A kiedy powiedziałem mu o książce, którą napisałem i powiedział do mnie: „Ćśśśś, nic nie mów. Moi pacjenci mogą to usłyszeć.”
Wyszedł mi wynik negatywny. I oczywiście, kiedy rozmawialiśmy o tym co zrobiłem w Cleveland tydzień temu, cóż, powiedział, że musiałbym się pokłóć jeszcze z trzysta razy, żeby zarazić się wirusem.

Rząd Stanów Zjednoczonych twierdzi, że każdego roku umiera 12 tysięcy osób od 1985 do 1992 roku. Dziecko w szkole publicznej powie, że kiedy epidemia się rozpoczyna i jedno dziecko jest zarażone to potem dopadnie ona każdego.
Tak powiedzą. 12 tysięcy osób rocznie przez siedem lat z rzędu?
To nie jest epidemia, z definicji to jest endemia.
I można by się spodziewać, że przez siedem lat, biorąc pod uwagę, że przenosi się drogą płciową, to chorych będzie prawdopodobnie od 15 do 20 milionów ludzi, biorąc pod uwagę aktywność seksualną kraju.

Sam ten fakt powinien poruszyć prasę odnośnie tego, kto mówi prawdę.
I gdy słyszycie kłótnię między politykami i gdy jeden wyzywa drugiego [etykietuje],
zamiast odpowiedzieć na konkretne zarzuty w naukowy sposób, to kto jest kłamcą?
Anthony Fauci i Robert Gallo, zamiast odpowiedzieć na ten konflikt naukowy i rozwiać wątpliwości, które dr Duesberg błyskotliwie wskazał, zamiast odpowiedzieć na te wątpliwości, nazywają go homofobem. Możecie to sobie wyobrazić? Mnie również nazywano homofobem.
Zastanawiam się. Przyszedłem tutaj i daje nadzieje.
Nie tylko dla gejów, ale też dla czarnych, Hiszpanów i innych wyrzutków społeczeństwa, którzy co dziwne, są grupami łączonymi z tak zwanym AIDS.
Widzicie, jeśli należycie do którejkolwiek z tych grup, macie AIDS.
Jednak jeśli nie należycie do żadnej z tych grup, dostajecie bardziej szanowaną diagnozę. Masz gruźlicę, chłoniaka, białaczkę, mięsaka Kaposiego, pneumocystoza
Ponad trzydzieści chorób. Gdzie jest prasa?
Jak mogą kupować historię o wirusie, wiedzącym w jakim kraju jest.
Trzy symptomy w Afryce, ale trzydzieści chorób w Stanach i Europie.
Jak mogą kupować historię, w której wirus ma uprzedzenia?
W Ameryce i Europie woli mężczyzn niż kobiety w stosunku 9:1, ale w Afryce kobiety są już tak samo zagrożone jak mężczyźni?
Wie, czy jesteś homoseksualny czy hetero, czy jesteś stanu wolnego czy w związku małżeńskim, czarny czy biały.
Powinien mieć stałą pracę w Urzędzie Emigracyjnym, ponieważ wykonuje kawał dobrej roboty. To jest to czym karmili publikę i zarówno wy jak i prasa, publikowaliście.
Zabawne jest, że za każdym razem, gdy wbijam sobie igłę, dostaje telefon z jakiegoś dużego programu telewizyjnego. Od podekscytowanych młodych ludzi łaknących prawdy. A trzy dni później dostaję telefon, że program został odwołany przez wyższe szczeble.

Widzicie, wierzyłem, że wirus powoduje AIDS od 1984 do 1988 roku.
I byłem jednym z niewielu lekarzy, którzy chcieli leczyć chorych na AIDS.
Lekarze byli tak przerażeni o swoje życie, że odmawiali leczenia pacjentów.
Przy okazji, ukłucie się w palec nie jest dla mnie niczym nowym.
Zdarzało mi się to wiele razy podczas leczenia chorych na AIDS.
I co jest niesamowite, mimo, że byliśmy tak bardzo narażeni na kontakt z tak bardzo śmiertelną chorobą, zachorowalność personelu medycznego na wszelkiego rodzaju choroby zajmującego się chorymi na AIDS jest o wiele mniejsza niż wśród ogółu społeczeństwa.
Po raz pierwszy w historii nauki. Przemyślcie to sobie.
Jak to może być możliwe? Być może wirus nie ma z tym nic wspólnego.
Nie tylko „być może”. Wirus nie ma z tym nic wspólnego.
W 1988 roku byłem zaproszony na kolację wydawaną przez Burroughs-Wellcome
z okazji świętowania przepchnięcia zgody na leczenie AIDS przy pomocy AZT.
I powiedziano nam, że możemy zadawać pytania w czasie kolacji, ponieważ Margaret Fischl miała przemawiać.
Kiedy wspomniała, że medykament AZT ma 56 objawów ubocznych, podniosłem rękę i zapytałem: „Doktor Fischl, jak przeprowadzasz badanie metodą podwójnie ślepej próby na medykament, który ma 56 efektów ubocznych? Musicie wiedzieć, skoro medykament jest komuś podawany.”
Spojrzała na mnie i na innych lekarzy tam obecnych i powiedziała: „Cóż, placebo ma 31 efektów ubocznych”.
Ponownie podniosłem rękę. „W jaki sposób placebo może mieć 31 efektów ubocznych?” „Jak substancja obojętna może mieć 31 efektów ubocznych?”
Wtedy nie wiedziałem, co w tym jest nie tak.
Ale wiedziałem, że dzieje się coś nie dobrego, dzieje się coś bardzo złego, jednak nie wiedziałem jak śmiertelnie złe to było.
Odpowiedź pojawiła się kilka lat później.
Jak może wiecie FDA wypuściła AZT na rynek po czterech miesiącach badań, zamiast zaplanowanych sześciu.
Skrócili je, ponieważ jedna grupa, w tym badaniu podwójnie ślepej gdzie nikt nie wiedział, co kto brał, czuła się lepiej, niż druga grupa.
I kierowani współczuciem, skrócili badania. Nie winię ich za to.
I faktycznie, grupa która dostała AZT czuła się o wiele lepiej niż grupa, która dostała placebo. Więc wypuścili medykament na rynek.
Ale osiemnaście miesięcy później, ich własna grupa dochodzeniowa z FDA sporządziła raport.
Wiecie, co w nim było?
Biorący udział w badaniu wiedzieli od pierwszego tygodnia, który badany dostał który medykament. Nie było żadnej podwójnie ślepej próby, to nie było tego typu badanie.
Co więcej, członkowie grupy, która dostała AZT przyznali, że niektórzy podzielili się swoim lekiem z członkami z grupy placebo.
Wyjaśnia to 31 efektów ubocznych w grupie placebo. Niektórzy z nich wzięli AZT.
Efekty uboczne.
A tak swoją drogą to takie informacje dyskredytują to badanie jako naukowe.
Podawanie AZT powinno zostać przerwane, a sam specyfik wycofany z użytkowania.
Jednak później w raporcie wyszło coś po czym szczęka opada.
Członkowie grupy na AZT w ciągu czterech miesięcy zostali poddani sześciokrotnie większej liczbie transfuzji krwi niż grupa placebo.
Co się dzieje, kiedy przeprowadzana jest transfuzja krwi? Wyglądasz lepiej, czujesz się lepiej, żyjesz trochę dłużej.
Jednak najważniejszym pytaniem i lekcją, którą można z tej sytuacji wyciągnąć…
Musisz zapytać „dlaczego”?
Dlaczego dawka AZT wymagała sześciokrotnie większej ilości transfuzji krwi w ciągu czterech miesięcy na badanych, niż ludzie na w grupie placebo.
Ponieważ masz do czynienia z zabójczym środkiem i potrzebujesz tych transfuzji krwi, aby przetrwać.
Przypadkowo sprawiają one, że wyglądasz trochę lepiej i zdrowiej od tej drugiej grupy.
Gdy przebrnąłem przez to wszystko, doszedłem do pytania: „Co naprawdę wywołuje AIDS?”. Musiałem to sobie powtórzyć dziesięć czy dwadzieścia razy w mojej książce i powiem to teraz jeszcze raz:
Znamy przyczynę od siedemdziesięciu lat. Dlaczego inni ludzie podczas tego badania zmarli? Powodem numer jeden jest niedożywienie i głód.
W przypadku niektórych badanych było to prawdą, ale było to prawdą tylko z powodu przyczyny numer dwa. Powodem numer dwa są medykament i narkotyki.

Przypominacie sobie, drodzy obecni z prasy, że kilka tygodni temu w gazetach ogłosiliście, że zabijamy naszych seniorów zbyt dużą ilością leków.
A jak ich leczyć? Odstawiając leki.
Jak umierają ci ludzie na tak zwany AIDS? Z powodu nr 2 czyli medykamentów.
Zarówno narkotyków ulicznych jak i leków farmaceutycznych.
Ale jeden wyróżniał się najbardziej i został połączony z 24 pracami naukowymi
na temat mięsaka Kaposiego to Poppers lub azotyn amylu. [wdychane azotyny wywołują relaksację mięśni gładkich w całym organizmie, w tym zwieraczy odbytu]
Bardzo rzadko spotka się przypadek mięsaka Kaposiego w Afryce, ponieważ nie używają tam poppersów. I jest to pierwsza ludzka choroba, której nie możemy przekazać małpom właściwym [antropoidy].
I mówię o potwierdzonych chorobach, ponieważ wirusolodzy wyskakują z ilością chorób większą, niż można to sobie wyobrazić.
I nikt nie zauważył, że większość z nich nigdy się nie rozpowszechniła?
Po prostu zniknęła z nagłówków gazet i nigdy o niej ponownie nie usłyszano.

Ponieważ od początku nie były żadnymi chorobami. Tak jak SMON, choroba z Japonii.
Przez piętnaście lat podejrzewali różne wirusy.
Niesamowite, prawda?
Spędzili nad tym piętnaście lat i wydali wiele milionów na te badania. A zgadnijcie, co zrobili nasi wirusolodzy?
Cóż, nikt się do nich nie umywa.
Przez dwadzieścia lat wojny z rakiem wydali ponad dwadzieścia miliardów dolarów szukając wirusa powodującego raka. I nic nie znaleźli.
Nie tylko nie mogli znaleźć retrowirusa, który byłbym idealnym wyborem, ponieważ nie zabija komórek, ale jest powielany przez komórki, czyli to samo, co robią komórki rakowe, ale nie znaleźli żadnej choroby którą mógłby wywołać. Ale zgadnijcie, co wybrali do przekrętu z AIDS? Był to retrowirus.
Przez dwadzieścia lat wydając dwadzieścia miliardów dolarów nie znaleźli nic, co ten wirus mógłby spowodować, oraz odkryli, że na pewno nie zabija komórek ponieważ gdyby tak było to popełniałby samobójstwo. Potrzebuje komórek, aby móc się replikować, żeby utrzymywać się przy życiu.
Epidemia zakończyła się jeszcze przed rozpoczęciem, czyli to jest niemożliwe.
Ale jest to wirus, na który poświęcili kolejne dwadzieścia miliardów dolarów, ale tym razem w przeciągu tylko dziesięciu lat.
I prosili o więcej. A teraz chcą nam dać szczepionkę.
Widzicie. Oh, z tego mogą być pieniądze.
Nie tylko mają test na HIV, który swoją drogą nie jest testem na wirusa tylko na odporność. Jak mówiłem, jest to pierwsza choroba w historii medycyny, gdzie, jeśli jesteś na nią odporny, umrzesz przez nią.
A teraz, chcą nam dać szczepionkę.
Test na HIV to test na przeciwciała, nie na obecność wirusa.
Cóż, przeciwciała to coś co zdobywasz, gdy użyjesz szczepionki, musisz produkować przeciw ciała, żeby móc walczyć z chorobą.
Pogubiłem się i nie rozumiem.
Skoro mamy już przeciwciała, to dlaczego chcemy tworzyć przeciwciała?
Trochę to zbędne, nie uważacie?

Tak przy okazji, jeśli weźmiecie te same przeciwciała i umieścicie je w laboratorium Gallo, zniszczycie jego kilkumiliardową kulturę, tą, na której zbija fortunę.
Bo widzicie, te przeciwciała niszczą kulturę bakterii.

Gallo został raz spytany przez prasę, co ma do powiedzenia w sprawie wyzwania postawionego przez dr Duesberga.
Odpowiedział: „Skoro się mylimy, czemu tylu ludzi nam wierzy?” [Zobacz na eksperyment Millgrama badający posłuszeństwo]
Właśnie widzę Hitlera i jego szturmowców, mówiących prasie: „Skoro się mylimy, czemu wszyscy robią to, co im każemy?”
Ponieważ oni prowadzą to przedstawienie. Nie patrzymy na jakieś proste kłamstwo naukowe.

Chciałbym powiedzieć jeszcze, że dr Michael Gottlieb, który zdobył sławę jako lekarz, który odkrył pierwsze cztery czy pięć przypadków AIDS, powiedział mi na antenie jakiś czas temu, że uwierzyłby w to co robię, gdybym przyjął w siebie litr krwi.
To już jest transfuzja krwi. I powiedziałem, że „musisz być chyba szalony.”
Co to udowadnia, skoro potrzeba litra krwi, żeby złapać AIDS? To nikt by nie miał wtedy AIDS.

Naprawdę łatwo jest stworzyć epidemię.
Po prostu bierzesz różne choroby, umieszczasz je pod jednym nagłówkiem jako nowa jednostkę chorobową i twierdzisz, że wszystkie zostały wywołane przez jednego wirusa. To bezsens.

Medycznym faktem jest, że antybiotyki są immunosupresyjne.

Kilka lat temu w gazetach doniesiono, że odkryto HIV w próbce krwi, która była przetrzymywana w laboratorium od lat 40tych.
Przeglądali czyjeś próbki i odkryli wirus HIV.
Który tak przy okazji pewnie krążył po świecie od tysięcy lat.
Ale skupmy się na tym jednym przypadku.
Skoro mamy wirus HIV w populacji w próbce krwi z lat 40-tych i w latach 40-tych byli homoseksualiści, ponadto według Alfreda Kinsey’a, [zobacz na film „Syndrom Kinsey’a] 10 do 15% heteroseksualnych par preferowało stosunek analny, gdzie w takim razie jest epidemia?
Nie były to czasy stosowne dla kogoś takiego jak łajdak Robert Gallo w latach czterdziestych, nie był wystarczająco duży, właściwie to pewnie dopiero się urodził, żeby ogłosić chorobę i zrobił przedstawienie na taką skalę.
Zostali złapani wir ciągnący ich w odmęt.
Teraz, kiedy prawda wychodzi na jaw, i odpowiedź brzmi „tak”. To zaszkodzi opinii i zaufaniu wobec NIH oraz CDC, FDA i AMA i mój Boże, jak bardzo jest im to potrzebne. To oburzenie jest konieczne, żeby oczyścić atmosferę.

Wszystko może stać się niszczące. Jest to współczesne, medyczne voodoo.
Jeśli lekarz powie ci, że umrzesz, założę się, że tak będzie.
Jako pierwszy wyłożę pieniądze na stół i powiem, że podbijesz statystyki i umrzesz, bo tak ci powiedziano. To jest amerykańskie voodoo.

Zawsze byłem trochę zdezorientowani przez limfocyty T.
Ponieważ limfocyty T nie są niczym więcej niż leukocytami [białe krwinki] i ich zadaniem jest walka z infekcją.
Ktoś kiedyś przyszedł do mojego gabinetu z bólem brzucha. Zrobiłem morfologię, wskaźnik WBC. To badanie mierzy również poziom limfocytów T.
Jeśli wynik białych krwinek był 5, 6, 7 tysięcy, to nic wielkiego nie było.
To ból brzucha, złe jedzenie lub jakaś infekcja wirusowa.
Wirusy to ciekawa sprawa, zawsze można na nie zwalić jak się nie wie co się dzieje, nawet ja myślę w ten sposób.
Ale kiedy wynik wychodził powyżej 20 tysięcy, wzywałem chirurga.
Ciało wytwarza limfocyty T, kiedy ich potrzebuje.
Jeśli ich nie potrzebujesz, to nie masz ich.
Po co chodzić z dużą ilością limfocytów T, skoro nie ma się niczego do zwalczania.
Powiem wam jedno, co wiadomo od zawsze. Nie ma żadnego związku pomiędzy ciężkością tak zwanego AIDS, a ilością limfocytów T.
Powiem wam dlaczego.
Wyglądacie na trochę zdezorientowanych, kiedy mówię wam,
że nie możecie mieć wysokiego poziomu białych krwinek [Leukocytów] chyba, że macie poważną infekcję. Co znaczy, że jeśli poziom białych krwinek nie jest wysoki, to nie jest źle. Jeśli nic innego nie dzieje się z tobą, to powiedziałbym, że jest to normalne.
Dlaczego chcesz mieć wysoki poziom białych krwinek?

CDC nie leczyło chorych syfilis, pomimo tego, że mieli odpowiednie leki, tylko po to, żeby zobaczyć, co się stanie, to samo CDC przyznało, że pomiędzy 40 a 60% ludzi wpisanych na listę chorych na AIDS nie było nawet badanych testem na obecność wirusa HIV. Nie robi to żadnej różnicy, ponieważ test i tak jest bezwartościowy.

Przy okazji, pozwólcie, że przedstawię wam bardzo ważną zasadę przy zajmowaniu się tematem chorób i śmierci. Odnosi się to zarówno do AIDS jak i do jakiejkolwiek choroby z jaką może borykać ludzkość. Tym zakończę dzisiejsze spotkanie.
Dżuma wybiła połowę populacji Europy.
Pytanie, jakie musisz zadać i na które trzeba odpowiedzieć, jeśli chcesz być racjonalnie myślącą ludzką istotą, to pytanie brzmi: dlaczego dżuma nie wybiła pozostałej połowy?
W USA, w 1919 roku, 80 milionów ludzi zmarło na grypę.
Moje pytanie to dlaczego pozostałe 92 miliony nie zmarło?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta i każdy reporter powinien przekazywać to swoim czytelnikom, zarazek nie spowoduje choroby chyba, że natrafi ma odpowiedni grunt.

„Komary szukają stojących zbiorników wodnych, a nie powodują, że staw staje się nieruchomy”. – Rudolf Yirchow

A odpowiedzą na wszystkie choroby nie jest rozwalenie ludzkiego ciała za pomocą dubeltówki, ale po prostu zapobieganie wywołania choroby.
Poprzez życie w spokoju i harmonii, nie tylko z innymi ludźmi, ale z każdym organizmem na tej planecie.

Paradoks wyboru – Barry Schwartz

 

Gdy ludziom dano w skle­pie dar­mowe próbki dże­mów, 30% ludzi któ­rym poka­zano 6 dże­mów kupiło jeden sło­iczek. Tylko 3% ludzi, któ­rym poka­zano 24 dżemy kupiło jeden słoiczek.

Duży wybór moż­li­wo­ści znie­chęca klien­tów, ponie­waż zmu­sza do zwięk­szo­nego wysiłku wło­żo­nego w pod­ję­cie decy­zji. Więc kon­su­menci decy­dują się nie decydować.

Myślenie o atrak­cyj­nych aspek­tach jakichś nie­wy­bra­nych opcji zmniej­sza przy­jem­ność, którą czer­piemy z tej opcji, którą wybraliśmy.

Gdy klienci są nie­za­do­wo­leni z wyprawy na zakupy, czę­sto winią za to kogoś innego (sprze­daw­ców, korki, ceny) – wszystko, tylko nie przy­tła­cza­jący wachlarz możliwości.

Posmak równouprawnienia, którego kobiety zawsze pragnęły – napisy PL

„Równość, to jednakowość w jednostajności. Tylko utwory sztuczne mogą być tak dalece jednakowe, iżby mogły być aż równymi.
Do równości można zmierzać tylko przymusem i gwałtem, a to obniżając poziom u wszystkich i we wszystkim, i pod każdym względem. W ten sposób mechanizuje się zrzeszenia ludzkie bardziej, co sprowadza często istne degeneracje. Pomiędzy mechanizowaniem a przymusowym zaprowadzaniem równości zachodzi stosunek prosty kwadratowy. Równych w nędzy i tępocie umysłowej najłatwiej urządzać w mechanizmy.
Równość byłaby największą niesprawiedliwością. Sprawiedliwość polega na sprawiedliwym rozdziale nierówności.” Feliks Koneczny

„Żeby ludzie mogli czynić zło, muszą najpierw uwierzyć, że to co robią, jest dobre, inaczej nie mogliby tego robić.” Aleksander Sołżenicyn

PROCEDURY ABORCYJNE: Odkrywanie tego czym jest ten wybór – napisy PL

Te same czynności, ale zaledwie 7.5 centymetra lub długość Twojej karty płatniczej w portfelu oddzielają zabójstwo od „usprawiedliwionej” aborcji.
Osoby przeprowadzające aborcję nie lubią, aby mówić, że to co robią to po prostu zabijanie dzieci, a raczej wolą użyć eufemistycznego pojęcia zabieg przerywania życia lub terminacja. Czemu w kodeksie karnym nie nazwać morderstwa zabiegiem przerwania życia?
Jeśli cofniemy się w czasie do okresu 2 wojny światowej to Niemcy na terenach okupowanych w tym w Polsce wspierali jak to się wtedy nazywało spędzanie płodu, a dziś zabiegi przerywania życia, za to u siebie karali surowo.
Używając nowego określenia na zabójstwo lub mord, można by powiedzieć, że Niemcy w czasie 2 wojny światowej nie zabijali naszych rodaków tylko masowo przeprowadzali zabiegi przerywania życia.
Czym dzisiejsi promotorzy aborcji w Polsce różnią się w kwestiach zasadniczych od promotorów hitlerowskiej polityki demograficznej Niemiec względem Polaków?
Czy to nie jest współczesny nazizm?
Zawsze można kryć się za stwierdzeniem, że to jest zgodne z prawem, ale czy jest to etyczne lub moralne? Warto przypomnieć, że partia hitlerowska wbrew rewolucyjnej legendzie doszła do władzy drogą legalną, większością głosów w wyborach i działała zgodnie z prawem w ramach konstytucji weimarskiej. Częste słowa jakie wtedy padały to:

„Postępujemy według prawa…”*

Hans Frank i cześć jego kariery polegała właśnie na tym, że zawsze umiał wymyślić prawo, uzasadniające wszelkie postępowania. Od ustaw norymberskich po warszawskie getto wszystko miało uzasadnienie „prawniczo-ideowe i prawniczo praktyczne”. Mamy w Polsce paragrafy na ludzi, którzy odważyli by się nosić symbole nazistowskie. Ze złapanego delikwenta robi się medialne przedstawienie, ale nie rusza nas realne działanie, promowanie i wprowadzanie hitlerowskiej polityki demograficznej? O co chodzi?

W książce Józefa Kosseckiego Totalna wojna informacyjna XX wieku a II RP autor piszę, że podstawowe założenia polityki władz okupacyjnych niemieckich wobec ludności polskiej, zostały zawarte w opracowanym na zlecenie Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP, przez doktora E. Wetzla, kierownika Centrali Doradczej Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych, oraz doktora G. Hechta, kierownika Oddziału dla Volksdeutschów i mniejszości w Urzędzie dla Spraw Rasowo-Politycznych, dokumencie zatytułowanym Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia, noszącym datę 25 listopada 1939 roku. Czytamy w nim m. in.:

Opieka lekarska z naszej strony ma się ograniczyć wyłącznie do zapobieżenia przeniesieniu chorób zakaźnych na teren Rzeszy. (…) Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia. (…)**.

 

W jednym z wystąpień Józefa Kosseckiego na temat demografii cytował książkę prof. Rosseta . Demografia polska w służbie postępu społecznego 1946-1971. Profesor Rosset zwraca uwagę że

” Hitlerowski plan depopulacji przewidywał redukcje świadczeń chorobowych z tytułu ubezpieczenia społecznego, ograniczenie lecznictwa szpitalnego, zawieszenie zasiłków rodzinnych i świadczeń z tytułu macierzyństwa , obowiązujący na terenach włączonych do rzeszy niemieckiej zakaz zawierania małżeństw przez mężczyzn w wieku poniżej 28 lat i przez kobiety w wieku poniżej 24 lat. Całkowity zakaz zawierania małżeństw przez osoby wywiezione do Niemiec na roboty.„

Dalej pan Józef wspomina o tym, że w 1971 roku uczestniczył w interdyscyplinarnej konferencji demograficznej w której uczestniczył ówczesny krajowy specjalista do spraw ginekologii i położnictwa, który wyraźnie powiedział, że optymalny wiek do pierwszej ciąży to jest 20-24 lata, a reszta to już mogą być nawet do 50. Jeżeli pierwsza ciąża nie nastąpi miedzy 20 a 24 rokiem życia, to potem prawdopodobieństwo różnych komplikacji rośnie, w ostateczności 25- 29 lat. Mowa tutaj jest o pierwszej ciąży. Jak widzimy specjaliści niemieccy III rzeszy znali się na ginekologii i położnictwie i bardzo precyzyjnie planowali politykę depopulacyjną w stosunku do ludności Polski.***

 

———

*  Edmund Osmańczyk, Dokumenty pruskie  1947 r

** W. Głębocki, K. Mórawski, Kultura walcząca 1939-1945, Z dziejów kultury polskiej w okresie wojny i okupacji, Warszawa 1985, s. 294.

*** J. Kossecki o Marszu Niepodległości oraz katastrofie demograficznej w kontekście debaty sejmowej

Zeszyty Oświecimskie 2