Posts Tagged ‘Obserwowanie’

Koncept Grawitacji cz 3 – napisy PL 

Jeśli wchodzisz w sytuację, w której masz podejść do kobiety i myślisz o tym, jak uniknąć odrzucenia, to już w tym momencie zamykasz przed nią wszystkie fajne części swojej osobowości.

Mamy skłonność, by myśleć o nas samych jako statycznych, więc na przykład jeśli żywimy jakieś przekonanie, nie kwestionujemy go. Nie robimy tego, ponieważ zwykle z przekonaniem tym wiąże się jakieś emocjonalne skojarzenie, a emocje są dużo silniejsze niż fakty. Dużo, dużo silniejsze niż fakty. W 99% naszych przekonań wierzymy nie dlatego, że są prawdziwe. Wierzymy w nie, ponieważ je czujemy. A uczucie niestety jest wszystkim, czego potrzebujemy, aby żywić jakieś przekonanie. Uczucie jest znacznie silniejsze niż fakty.

Kobieta jest jak ocean, a mężczyzna jak statek. Ocean jest potężny. Nie można go kontrolować. Jeśli wbijesz sobie do głowy myśl, że jest inaczej, ocean cię zniszczy. Ocean może zniszczyć statek.
Musisz trzymać się swojego kursu. Trzymać się kursu. Oczywiście, aby trzymać się kursu, musisz go znać, musisz wiedzieć jaki jest twój cel. Jeśli ta koncepcja nie jest ci znana, możesz powiedzieć: „Wow, to brzmi trochę dziwnie, to zbyt abstrakcyjne, od czego tu w ogóle zacząć?” Określenie celu może zająć trochę czasu. Może będziesz musiał poświęcić temu trochę czasu. David Deida poleca zadawanie pytania: „Co muszę zrobić przed śmiercią?”

My mężczyźni kiedy stajemy przed wyzwaniem, mamy skłonność do poszukiwania szybkiej techniki jak sprawę naprawić. Chcemy wiedzieć jak to zrobić, jak wykonać tę rzecz, żeby przyniosło to taki efekt, jakiego chcemy. Mam dla was nowinę. Udany, trwały związek nie jest efektem zastosowania szybkiej techniki. To nie pojedyncze wydarzenie. To nie jest coś, co możecie uzyskać z zastosowania jakiejś techniki. Próby używania techniki, żeby do tego dojść dadzą odwrotny skutek. Musicie najpierw mieć podwaliny, musicie najpierw mieć podstawy. Kiedy już je uzyskacie, kiedy zrozumiecie podstawy i będziecie nad nimi pracować, wtedy możecie się nauczyć niesamowitych technik, które będą bardzo pomocne. Ale jeśli dysponujecie tylko techniką, a nie macie podstaw… to po prostu się nie uda.

Tak więc 200 lat temu kobieta, która nazywała się Mary Shelley napisała książkę p.t. „Frankenstein Współczesny Prometeusz”. Wszyscy znamy historię o Frankensteinie. Facet, który zwie się Victor Frankenstein jest naukowcem, co wtedy było nową rzeczą, nauka była nową rzeczą, która rozwijała się w Paryżu. Dokonywano wówczas licznych wynalazków. Victor Frankenstein ulega modzie, ale łączy to, co nowe z dawną praktyką alchemii i magii. Łączy to wszystko i zdaje sobie sprawę, że może stworzyć życie. Idzie więc na cmentarz i wykopuje martwe ciała. Zszywa te wszystkie gnijące kawałki ciał i unosi dźwignię ze słowami: „Niech stanie się życie!” I…potwór otwiera oczy. I w tej chwili Victor Frankenstein uświadamia sobie: „Co ja zrobiłem? Stworzyłem potwora!” Wybiega z pokoju, a potem następuje szereg strasznych wydarzeń. No wiecie… resztę znamy z Hollywood. To ponadczasowa historia. Wydaje mi się, że jakieś 10, 15 lat temu grupa naprawdę inteligentnych mężczyzn dała początek czemuś zupełnie nowemu, kiedy zaczęli stosować antropologię i psychologię ewolucyjną w kontekście umawiania się na randki, przyciągania kobiet. To było jak spojrzenie na umysł i stwierdzenie:

„Chwileczkę, wiem jak to rozwiązać. Istnieją pewne reakcje. Jesteśmy ssakami naczelnymi, zwierzętami, więc może uda mi się spojrzeć na sprawę inaczej niż przez pryzmat ‘reżyserowanych’ sytuacji damsko-męskich, ustalić co dokładnie sprawia, że mężczyzna zdobywa kobietę i doprowadzić to u siebie do perfekcji”.

Efekty były niewiarygodne. Okazało się, że to działa. Jednym z tych facetów był David D. Ale gdzieś po drodze, do pewnego stopnia, stworzyli potwora. Przyglądałem się temu z zewnątrz. Sam nie należę do tej grupy. Nie jestem mistrzem podrywu, ale znam wielu facetów, którzy są. Rozumują w ten sposób: „Jestem mistrzem podrywu, nauczę cię jak robić to co ja”. Obserwuję to już od wielu lat. Łączą mnie bliskie relacje z niektórymi z tych facetów i sądzę, że jedną z oczywistych prawd, którą wszyscy zdają się ignorować jest to, że niektórzy ich uczniowie, a właściwie i sami ci faceci z mojej perspektywy są normalni, ale z zewnątrz wydają się jakby emocjonalnie upośledzeni. Jak ten potwór. Jest więc wielu facetów uznawanych za guru umawiania się z kobietami; niektórzy stali na tej scenie. Większość z nich to bardzo fajni goście. Znam ich wielu. To świetni faceci, którzy mają do przekazania wiele wartościowych informacji. Jest też wielu innych facetów, nie poznałem ich wszystkich, którzy wydają mi się trochę dziwni – przynajmniej pewien ich procent. Pewnie zostanę zlinczowany, gdy zejdę z tej sceny, bo wiem, że idę tu trochę pod prąd. Sądzę, że kiedy patrzycie na to, co dzieje się na tej scenie i zamierzacie wybrać faceta, za którego myślą będzie podążać, ważne dla was powinno być, aby znaleźć kogoś, co do kogo naprawdę uważacie, że potrafi „ogarnąć’ swoje życie. Szczerze mówiąc, każdy kto staje na tej scenie i robi te programy, zdobywa dużo lasek. Z pewnością może wybrać się do baru i zdobyć tam trochę telefonów. Ale jaki jest poziom osobistej satysfakcji z życia i szczęścia tych facetów to ważne pytanie, które należy zadać. A już zdecydowanie najistotniejszym pytaniem, zwłaszcza jeśli któregoś dnia zechcecie tego samego dla siebie, jest to czy mają autentyczny, mocny, spójny, godny podziwu, normalny związek z kobietą? Czy są w takim związku, jakiego faktycznie chcesz dla siebie? Wydaje się, że należałoby się temu przyjrzeć. Tak więc, okazuje się… Nie powinienem nikogo wyróżniać, ponieważ wielu facetów, którzy się tu pojawiają jest po prostu pierwsza klasa i tak między Bogiem a prawdą, David by ich tu nie sprowadził, gdyby nie byli naprawdę fajnymi gośćmi. Jednak istnieje i druga wersja prawdy. I tak się składa, że wiem… Jeden z facetów, który wygłaszał tu prezentację, nie wymienię nazwiska, jest moim zdaniem fenomenalnym człowiekiem i można się od niego dużo dowiedzieć.

14 zasad w prywatnych elitarnych szkołach – napisy PL

John Gatto opisuje 14 rzeczy jakich są uczeni absolwenci w elitarnych prywatnych szkołach [USA], każda z tych szkół różni się od siebie, ale wszystkie opierają się na czternastu motywach.

1. Żaden uczeń nie powinien ukończyć szkoły bez znajomości teorii ludzkiej natury, motywów ich działania oraz wiedzy, jak wpłynąć na daną osobę tak, aby uzyskać pożądany efekt. Ogrom wiedzy na ten temat pochodzi z dziedzin takich jak historia, filozofia, teologia, literatura oraz prawo.
2. Konieczność posiadania przez absolwenta bogatego doświadczenia w zakresie czynnego komunikowania się. Sztuka pisania oraz oratorstwo.
3. Wgląd w główne formy instytucjonalne. Instytucje takie jak sądy, przedsiębiorstwa czy wojsko; włączając szczegóły koncepcji, którymi się kierują. „władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie”
4. Ćwiczenia dobrych manier i uprzejmości.
5. Nacisk na samodzielną pracę i samodzielność.
6. Ćwiczenia sportowe jako bezwzględnie jedyny sposób na nadanie wdzięku ludzkiej prezencji. Wdzięk ten przekłada się na władzę, a potem na pieniądze. Sport uczy także wytrzymałości w radzeniu sobie z bólem oraz nagłymi wypadkami.
7. Teoria dostępu do każdego miejsca pracy i do każdej osoby.
8. Odpowiedzialność jako całkowicie podstawowa część programu nauczania. Wymóg od ucznia opieki nad koniem, podjęcia ważnych prac na rzecz społeczności lokalnej, objęcia przywództwa w klubach itp. Branie odpowiedzialności kiedy zostanie to zaproponowane i zawsze dawanie z siebie więcej, niż jest wymagane.
9. Długoterminowy, ciężki do zrealizowania i rozległy projekt, który musi być kontrolowany systematycznie jakim jest osobisty kodeks norm postępowania. Norm w odniesieniu do wydajności, zachowania i do moralności.
10. Obeznanie z wielkimi dziełami z dziedziny muzyki, malarstwa, tańca, rzeźby, wzornictwa i architektury, literatury i dramatu. Poza religią, sztuka jest jedynym sposobem na wykroczenie poza zwierzęcą materialność naszych istnień, sposobem na nawiązanie kontaktu z większą wersją ciebie.
11. Umiejętność dokładnej obserwacji i notowania. Wśród brytyjskich klas wyższych panowało pewne oczywiste niegdyś stwierdzenie polegające na tym, że jeśli nie jesteś w stanie narysować tego, co zobaczyłeś, tak naprawdę nie widziałeś tego, co się tam znajdowało. Dlatego też rysowanie nie było po prostu sposobem na zabicie czasu, ale też metodą na wyostrzenie percepcji.
12. Umiejętność dawania sobie rady z wyzwaniami w każdej postaci.
13. Nawyk bycia ostrożnym w wyciąganiu wniosków. Ciągły rozwój i badanie oceny sytuacji. Dokonujesz oceny i rozróżniasz wartość, a następnie sprawdzasz; masz na uwadze własną prognozę w celu porównania, jak bardzo jest ona odległa od tego, co tak naprawdę ma miejsce, albo w jakim stopniu jest zgodna z tym, co wyjdzie na jaw.
14. Potrzeba sprawnego i krytycznego rozsądku