Posts Tagged ‘Męskość’

 

Robiłem porządki na dysku i znalazłem tłumaczenie, którego nie opublikowałem około 3 lata temu. Temat dotyczy wychowania synów, braku ojców i kondycji współczesnych mężczyzn. Tekst źródłowy w języku angielskim już nie istnieje.

“Ocipienie” Ameryki

 

Mam już dosyć zniewieściałości mężczyzn w Ameryce.

Zaczęło się od Ruchu Wyzwolenia Kobiet i samotnych matek, teraz wiele kobiet twierdzi że nie potrzebuje „ojcowskiego” autorytetu dla swoich dzieci. Obrazek rodziny składający się z ojca i matki otoczonych przez szczęśliwe dzieci zastąpił obraz matki stojącej nad leżącym na ziemi, mentalnie zwyciężonym ojcem, która uderza się w piersi krzycząc: „ Jestem królową świata”, a dzieci wychowują się same, żywiąc fast foodami i grając w gry komputerowe.

Bezpośrednim rezultatem Ruchu Wyzwolenia Kobiet z lat 70 i 80 był początek kampanii wymierzonej przeciwko mężczyznom, i musimy teraz żyć z konsekwencjami. Kraj zdominowały agresywne, egoistyczne i niespełnione kobiety które wierzą że ze względu na swoją płeć mają prawo do dominacji w świecie. Nieważne kto ucierpi po drodze.

We współczesnej Amerykańskiej kobiecie potrzeba zdobycia i pożarcia wszystkiego w zasięgu jej wzroku, w stylu „Czarnej Wdowy,” sprawiła że w pojedynkę zniszczyła ona wartości rodzinne w naszym państwie.

To NIE rezultat agresji obecnej w TV

NIE przemoc w grach wideo

NIE wykluczenie religii ze szkół

Samotne matki wychowujące dzieci są przyczyną tego że więzienia są przepełnione. Czy większość samotnych matek wychowuje agresywnych kryminalistów? NIE.. Czy większość agresywnych kryminalistów było wychowywanych przez samotne matki? TAK.

Samotne matki tworzące rodziny są przyczyną wysokiej liczby rozwodów, ponieważ inne kobiety pociąga ich przykład.

Samotne matki są przyczyną tego że wiele dzieci jest uzależnionych od prozacu i innych antydepresantów,  ponieważ nie mają oni w domu stabilnego środowiska.

To one stoją za ogromnym odsetkiem nastoletnich matek. Dziewczyny wychowane przez samotne matki mają większy problem z wczesnym zachodzeniem w ciążę.

PRZECHODZĄC DO DZISIEJSZEGO TEMATU:

Samotne matki są przyczyną tego że Amerykańscy faceci stali się mięczakami.

Kiedy matka raz narysuje ojca dziecka jako „złego dupka” w rodzinnej fotografii, odrze go z godności i dumy i odrzuci na bok, przechodzi do wychowywania swoich synów (syna) jako „dziewczyn”. Narzuca ona mu/im pogląd że wszyscy mężczyźni to dupki, i że jeżeli on/oni nie będą „grzeczni” i nie będą się zachowywać tak jak ona mi każe, to stanie się/staną jak jego/ich ojciec. Matka często ma taki pogląd ze względu na to że sama została wychowana prze samotną matkę.

Większość samotnych matek nie jest potworami ani nie czuje nienawiści do mężczyzn, ich decyzja do wychowywania dziecka samotnie często jest usprawiedliwiona – ojciec jest agresywny, nadużywa narkotyków, zdradza, lub nie żyje… Ale w takiej sytuacji trzeba podjąć odpowiedzialność za wypełnienie pustki nieobecnego ojca innym męskim wzorem. Dziadkiem, wujkiem, członkiem rodziny, lub przyjacielem. A nie rzeszą zmieniających się „tatusiów.” Samotne matki starają się jak mogą aby wychować i zadbać o rodzinę najlepiej jak umieją, ale mimo to ich syn potrzebuje solidnego męskiego wzoru, albo wyrośnie na „synka mamusi.”

Prowadzi to do bezsensownej mainstream’owej ideologii, w której organizuje się zawody sportowe w których uczestniczą obie płcie (unisex), nie ma wygranych ani przegranych i każdy jest „częścią drużyny”, aby nie urazić niczyich uczuć. Zmuszanie chłopców do włączania do ich drużyn dziewczyn pozbawia ich możliwości  tworzenia „męskich” więzi między nimi.

Jeśli pewnego dnia zobaczę grupę kobiet maszerującą w proteście przeciwko dyskryminacji płciowej przed „Curves for Women” (sieć klubów fitness dal kobiet) zamiast przeciwko Chłopięcym Skautom, przestanę traktować je jak seksistowskie mędy.

Rada Edukacyjna przyjęła politykę „wychowania chłopców jako dziewczyn” (wiem że to brzmi jak gadanie paranoika, ale jeśli poszukasz na ten temat informacji, to sam zobaczysz że jest to obecna reforma zaakceptowana przez Waszyngton [rząd]). Uzasadnienie tego kroku brzmi – mężczyźni (chłopcy) będą mniej agresywni i bardziej wrażliwi.

Rezultatem są………………………………………….

Mięczaki, “mężczyźni- cipy”. Golący swoje ciała i dbający o modną fryzurę, noszący make-up i poddający się operacjom kosmetycznym. Już teraz reklamy i seriale pokazujące mężczyzn jako małych „zniewieściałych” chłopców.

Każda reklama i serial TV opiera się na bezradnym mięczakowatym facecie któremu towarzyszy kobieta –alfa [ samica alfa] która bierze sprawy w swoje ręce i ratuje sytuację.

Jeśli jednak ktoś spróbowałby nakręcić reklamę o grupie mężczyzn dominujących nad kobietami, kobiety od razu podniosłyby alarm (przykładem może być reklama pokazująca dziewczyny walczące ze sobą w fontannie o piwo). Wszystkie familijne filmy i seriale pokazują kobietę „u władzy” i jej męża „wiejskiego idiotę”.

Natomiast w serialach policyjnych, w których widzimy „twardych” mężczyzn  którzy ocalają świat, nie pokazuje się ich jako małżonków, ponieważ dominująca rola męska w rodzinie jest zabroniona przez liberalne media.

Większość mężczyzn w Ameryce to obecnie straszne mięczaki. Jeśli twój ojciec wracałby do domu kiedy byłeś dzieckiem i przed wyjściem z matką golił sobie nogi i klatkę piersiową, za pewne miałbyś traumę. Teraz jest to wręcz promowane w ramach promocji metro seksualnego mężczyzny. Geje promują w mass mediach coraz bardziej wrażliwy portret mężczyzny. Seriale pokazujące „przemianę” mężczyzn pod względem poprawiania ich urody biją rekordy popularności.

W obliczu śmierci męskości stań na swoich dwóch owłosionych nogach i zadeklaruj odcięcie się od trendu zniewieściałości w który zostałeś wplątany dzięki ideologii samotnych matek (mimo ich dobrych intencji).

A kobietom które wierzą że mogą wychować swoje dzieci bez ojca lub innego wzoru męskości… zamknijcie się.

Wszyscy chłoptasie trzymający się spódnic/fartucha swoich żon (to wyrażenie jest już anachronizmem bo kobiety nie potrzebują już fartucha skoro tylko odgrzewają obiad w mikrofalówce), czekający na pozwolenie żeby się odezwać ponieważ ich mamusia włożyła ich jaja do słoika i postawiła za półce zaraz obok tych tatusia… zamknijcie się.

Obecnie kobiety zadają sobie pytanie: „Gdzie są prawdziwi mężczyźni?” Zostali oni zmieceni przez ruch wyzwolenia kobiet i wyginęli poza kilkoma Neandertalczykami którzy sprzeciwili się poddać armii wściekłych, głośnych kobiet w dresach twierdzących że są „mężczyznami” przyszłości!

Notka Edytora: Kiedy opublikowałem ten artykuł kilka lat temu otrzymałem masę oburzonych głosów w listach, m.in. od samotnych matek (i nie tylko) twierdzących że kieruję się nienawiścią. Celem tego artykułu było podkreślenie konieczności podjęcia decyzji aby wychować dziecko w taki a nie inny sposób, oraz faktu że ta decyzja jest jedną z najważniejszych i kobiety nie powinny jej traktować lekko. Świadomość że zły wybór partnera na ojca swoich dzieci, albo nie wzięcie pod uwagi ich dobra podczas pozwu o rozwód z błahym powodów może mieć dla nich konsekwencje na całe życie. Dziecko powinno być dla kobiety najważniejszym priorytetem, a odmawianie mu ojca jest tragicznym wyborem ze skutkami dla całego społeczeństwa.

Może i jestem staroświecki twierdząc że na rodzinę składa się mama i tata. Brak któregokolwiek z nich jest niezdrowy dla mentalnego rozwoju dziecka, z czego wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy kiedy wypełniają papiery rozwodowe nie próbując nawet popracować nad związkiem i rozchodząc się z błahego powodu. Jeśli zaś chodzi o kobiety które decydują się na dziecko z probówki… przychodzi mi na myśl zwrot „młoda i głupia”, i pozostaje życzyć im szczęścia.

Jeśli fakt że martwi mnie dobro dzieci oraz efekty jakie niesie ich zaniedbanie dla społeczeństwa i kraju czyni mnie pełnym nienawiści łajdakiem, to może nim jestem.

 

Zobacz na:  Jak się zakochujemy – Paul Dobransky

Głęboka Wewnętrzna Gra

Koncept Grawitacji – Męska Transformacja

10 Praw bycia mężczyzną – Paul Dobransky (1-5)

10 Praw bycia mężczyzną – Paul Dobransky (6-10)

Droga pełniejszego mężczyzny – David Deida

 

Temat oczywiście nie jest taki zero jedynkowy. Na przykład jeśli chodzi o rozwody i brak wiedzy w doborze partnera fajnie opisał to Marian Mazur kilka dziesiąt lat temu:

„Instytucją umożliwiającą człowiekowi najdokładniejsze poznanie siebie samego powinna być szkoła . Niestety, szkoła nie tylko tego zadania nie spełnia, lecz przeciwnie, wszystko w niej jest skierowane na uniemożliwianie osiągnięcia takiego celu. Przecież ideałem szkoły jest uniformizacja: wszyscy uczniowie mają nabyć jednakowych wiadomości z każdego przedmiotu bez względu na zdolności i zamiłowania, wszyscy mają zachowywać się jednakowo, być jednakowo pilni, pracowici, posłuszni, jednakowi jak sztachety w parkowym ogrodzeniu. Życie zacznie się dla nich dopiero po ukończeniu szkoły – wejdą do niego zasobni w mnóstwo zbędnych informacji, a przy tym straszliwie bezradni, gdyż nie nauczono ich poznawania siebie i decydowania o sobie. I takim to ludziom przyjdzie zaraz na progu tego życia podejmować dwie najważniejsze decyzje osobiste: o wyborze zawodu i o wyborze partnera do małżeństwa.
Są normy społeczne, które Kowalskiemu wpajają ich rzecznicy: rodzice, nauczyciele, dyrektorzy, sędziowie, kapłani, moraliści itp., ale, po pierwsze – są to tylko nakazy i zakazy, po drugie – odnoszą się do wszystkich jednakowo, i po trzecie – nie ze względu na interes Kowalskiego zostały wprowadzone, lecz ze względu na interes społeczny.
W sumie więc człowiek otrzymuje informacje ważne, ale nie o sobie, oraz informacje o sobie, ale mało ważne. Ważne informacje o sobie musi on sam zdobyć, ale jakże ma to zrobić, skoro nie wie nawet, co to znaczy.”

Polecam obejrzeć na przykład serie wykładów o marksizmie, w kontekście tekstu powyżej to zwłaszcza część piątą.

Syndrom Kinsey’a – napisy PL

 

„Ojcostwo – kariera mężczyzny” – Jacek Pulikowski

Reklamy

Koncept Grawitacji – cz 4 – napisy PL

Czwarta część konceptu grawitacji.

Koncept Grawitacji – Męska Transformacja 1, 2, 3

 


Ciągłe zastanawianie się jak nie dopuścić, żeby coś się zdarzyło to po prostu strata czasu i marnowanie życia.


Kobieta chce czuć, że niezależnie od tego jak bardzo się wkurzy, jak bardzo ulegnie emocjom, jak bardzo się zdenerwuje, to facet faktycznie, tak jak powiedziałeś, będzie miał wszystko pod kontrolą.
jeżeli mężczyzna nie przykłada wagi do zrelaksowania jej, a później podniecenia, ona nie osiągnie orgazmu.
Jeśli studiujesz psychologię ewolucyjną ludzi, dowiesz się, że mózg kobiety w stanie spoczynku nigdy nie odpoczywa.


To przez co przechodzimy co miesiąc za sprawą hormonów, tego wy, faceci, nie przeżywacie w ciągu dwudziestu lat. Więc jeśli spotykamy mężczyznę, który nas uspokaja… I robi to z miłością… To jest spełnienie wszystkich naszych marzeń, wszystko czego chcemy.
Największą rzeczą, jaką kobieta może zrobić dla mężczyzny to moim zdaniem wspierać jego misję. Kiedy kobieta jest w opozycji do twojej misji lub w konflikcie z twoją misją, jesteś z niewłaściwą kobietą. Jeżeli kobieta ma potrzeby, które są w totalnym konflikcie z twoją misją, jesteś z niewłaściwą kobietą.


Ilu z was ma wrażenie, że stale wybiera niewłaściwe kobiety? Jedną z tajemnic udanego związku jest rozumieć czego się potrzebuje. Kiedy rozumiesz czego potrzebujesz, wówczas potrafisz to i wiele swoich trudności… Wielu ludzi wchodzi w związki, a dwa lata później znajdują się w środku jakiegoś cholernego koszmaru, prawda? Tak się zdarza, kiedy wybierasz to, czego chcesz, a nie to, czego potrzebujesz.


Kiedy patrzycie na swoją listę, to sposób w jaki można określić różnicę między tym czego potrzebujecie, a tym czego chcecie jest taki: jeśli ona jest atrakcyjna, ma świetny tyłek, ładny uśmiech, ale jednocześnie jest nielojalną, kłamliwą suką, czy bylibyście z nią?


Kocham wszystkich. Dlaczego? Bo w tej samej sekundzie, kiedy poczuję, że kogoś nie lubię, ten ktoś mnie zawłaszcza. Zapiszcie to. W tej sekundzie, kiedy poczuję, że kogoś nie lubię, ten ktoś mnie zawłaszcza. Zawłaszcza moją energię, zawłaszcza moje myśli, zawłaszcza moje uczucia.
Kiedy rozmawiałem z Davidem przed tym programem, przez całe tygodnie poprzedzające to seminarium, powiedziałem mu: „Wiesz co, David, coś sobie uświadomiłem”. A on zapytał: „Co takiego, Sean?” Odpowiedziałem: „Jestem zagrożeniem dla mężczyzn, choć nie mam nawet wzrostu pierwszoklasisty”. On na to: „Powiedz mi coś więcej. Jak to jesteś zagrożeniem dla mężczyzn?” Odparłem: „Jestem zagrożeniem dla mężczyzn, ponieważ obracam w pył każdą wymówkę, którą stosują, żeby być małymi w życiu. Patrzą na mnie, widzą mnie z piękną, niesamowitą ‘Totalną Dziesiątką’ i zastanawiają się jak on to robi. To dla nich przerażające, bo mają wybór – albo wrócić do swego kokonu, płakać i wymyślać więcej wymówek albo zmienić się”. Zmiana może być naprawdę przerażająca, prawda? Jeżeli na okrągło robisz to samo, stajesz się dobry w doskonaleniu wszystkiego, co cię ogranicza. Stajesz się dobry w opowiadaniu swojej historii, historii ofiary. Jestem w nieudanym związku, bo rodzice porzucili mnie, kiedy byłem dzieckiem i nigdy nie otrzymałem miłości, której potrzebowałem. I wtedy zwracasz na siebie uwagę, doświadczasz współczucia ze strony innych. To dlatego twoje związki są nieudane, no tak, rozumiemy. Masz z tego dwie rzeczy. Po pierwsze otrzymujesz potwierdzenie, że masz rację. Dobrze jest mieć rację. Uwielbiamy mieć rację. Zwłaszcza my, mężczyźni, uwielbiamy mieć rację. Po drugie nie musisz się zmieniać. Panowie, przyszliście do programu, który nazywa się „Męska Transformacja”.


Nie wiedziałem tego wtedy, ale emanowałem tą energią. Każdą kobietę p
rzekonałem, że nie jestem wystarczająco dobry. Może umówisz się z moim kumplem, może z tym, może z tamtym. Dlaczego? Bo ja jestem wybrykiem natury, hochsztaplerem. Moje wnętrze może być idealne, ale jestem pewny, że jest gdzieś facet, który jest idealny wewnętrznie i zewnętrznie i który może mnie pokonać. Miałem coś takiego, rozumiecie? Taki byłem przez 14 lat. Ta klątwa skończyła się w samochodzie. Siedziałem w nim z dziewczyną, z którą w tamtym czasie się spotykałem. Byliśmy na wielu randkach. Myślałem, że jest „Totalną Dziesiątką” – piękna wewnętrznie i zewnętrznie, bardzo zainteresowana rozwojem osobistym (spotkaliśmy się na seminarium poświęconym rozwojowi osobistemu). Uważam, że to bardzo seksowne, kiedy ktoś chce wznieść swoje życie na wyższy poziom, nie ma nic bardziej podniecającego. Spotkałem więc tę dziewczynę, zacząłem z nią rozmawiać o pewnej książce i nagle zrobił się z tego związek. Znaleźliśmy się w samochodzie pewnego wieczoru, chwilę wcześniej wyszliśmy z księgarni. W aucie pachniało korzenną herbatą i kawą. Zapach był piękny, a do tego jej perfumy. Pomyślałem, że oto proszę, jestem królem świata, umawiam się z tą świetną dziewczyną, klątwa zdjęta, o taaak! Wtedy ona spojrzała na mnie i powiedziała: „Sean, musimy porozmawiać”. „Słucham?” „Nie chcę tego mówić”. „Po prostu powiedz”. „Sean, nie mogę się już z tobą spotykać. I nie chcę mówić o powodach tej decyzji”. „Nie chcesz mówić o powodach? Chcesz tylko powiedzieć, że z nami koniec i zostawić mnie w niewiedzy. Nie możesz tego zrobić, kobieto. Potrzebuję wyjaśnienia”. Ona na to: „Dobrze. Nigdy nie wyrosłam z etapu małej dziewczynki pogrążonej w marzeniach o człowieczku na wózku inwalidzkim, który zwali ją z nóg i dlatego… Rozmawiałam o tym z przyjaciółmi i rodziną i to nie jest to, czego chcę. Jesteś wszystkim czego pragnę w mężczyźnie, ale… szukam kogoś, kto oprócz pięknego wnętrza będzie również idealny zewnętrznie”. Wróciłem do tego momentu w siódmej klasie w pracowni biologicznej. Nie jestem wystarczająco dobry. Pierś mi się zapadła. Tyle że tym razem to byłem inny ja. Tym razem miałem za sobą 14 lat doświadczeń i wiedzy, których chłopiec w siódmej klasie nie miał. Spojrzałem na nią powstrzymując łzy i powiedziałem: „Mam dla ciebie nowinę”. „Jaką, Sean?” – zapytała. Odpowiedziałem: „Myślisz że chcesz tego wszystkiego co jest we mnie, ale w innym mężczyźnie nigdy tego nie znajdziesz. Nigdy tego nie znajdziesz, bo wszystko, co kochasz we mnie jest w całości częścią mnie. Nie możesz wyjąć z Seana ducha i włożyć go w ciało innego faceta, przystojnego bruneta o wzroście 190 cm, i myśleć, że będzie tym samym facetem. Nie będzie. Ja jestem tym kim jestem z powodu warunków, które wykuły moją osobowość. I wiesz co? Czeka cię nieprzyjemne przebudzenie, ponieważ po tym, jak ze sobą zerwiemy, po tym, jak każde z nas pójdzie w swoją stronę, ty rozpoczniesz nowy związek i znajdziesz innego wspaniałego faceta. Tylko że tym razem to nie będzie wózek inwalidzki albo mały człowieczek, ale być może będzie miał na swoim koncie kilka rozwodów, może będzie wyznawał inną religię, może będzie miał inny kolor skóry albo będzie ważył mniej lub więcej niż chciała ta mała dziewczynka w pałacu, czekająca na księcia z bajki, który ją uratuje. Ty, moja droga, musisz dorosnąć”. Wiecie, do kogo naprawdę mówiłem? Do siebie. Rozumiecie to? Traktujemy ludzi tak jak siebie samych. Tego dnia ja się „nasłuchałem”, ona była tylko lustrem.


Kobiety uwielbiają, kiedy wiesz jak się cieszyć życiem bez nich. A one, przyjaciele, są tylko wisienką na torcie. Wielu ludzi wchodzi w związki, ponieważ czegoś chcą. Ja patrzę na to w ten sposób, nie wchodzę w związek z tego powodu… Nie rozpoczynaj związku, żeby się dowiedzieć z kim będziesz teraz sypiać, nie rozpoczynaj związku po to, żeby pokazać się rodzinie albo kumplom z kimś atrakcyjnym u boku lub udowodnić, że jesteś mężczyzną, kiedy pojawiasz się w jakimś nowym miejscu. Nie po to się ma dziewczynę. Popatrzcie na to w ten sposób. My jesteśmy kolorem niebieskim. Jesteśmy mężczyznami, mamy kolor niebieski. Wybrałem po prostu ten kolor.
Kobiety nie są niebieskie, są żółte. Są jasne, są piękne, są żółte. Co dajemy razem? Zieleń. One nie mogą dać zieleni bez nas, my nie możemy dać zieleni bez nich. Panowie, powód, dla którego jesteście w tym programie, dla którego chcecie przemiany, pragniecie dowiedzieć się jak poznać swoją Totalną Dziesiątkę lub po prostu jak w pełni cieszyć się życiem czy po cokolwiek innego tu przyszliście, powód ten jest taki, że chcecie się nauczyć zrobić coś z inną osobą, czego nie moglibyście zrobić sami.
Powiedzmy, że chcesz pożeglować łodzią, wypłynąć w morze. Kupujesz więc najlepszą łódź. Jak już ją kupisz, stwierdzasz, że teraz musisz się dowiedzieć jak żeglować, jak postawić żagiel, ujarzmić wiatr. Musisz mieć najlepsze ubrania na każdą pogodę. I zdobywasz to wszystko, gromadzisz te wszystkie zasoby. W końcu możesz powiedzieć: „Jestem gotowy wypłynąć”.
Wsiadasz do swojej łodzi i wypływasz. Wiatr ci sprzyja, wszystko idzie świetnie. Odpływasz może 10 mil od brzegu. Żeglujesz z łatwością i to takie fajne uczucie. Ale nagle, kiedy jesteś u szczytu tego doświadczenia, czujesz za sobą szarpnięcie. Łódź rozpada się na pół i zaczyna tonąć. Myślisz sobie: „Co do cholery? Mam najlepszą łódź, zapłaciłem najlepszym artystom, żeby nauczyli mnie jak zaprojektować najbardziej efektowną odzież. O mój Boże, mam najlepsze żagle! Wiem jak obchodzić się z wiatrem! Co się stało?!” I kiedy próbujesz utrzymać się na powierzchni, kiedy woda już dostaje się do twoich płuc, odwracasz się i coś dostrzegasz. Nie odwiązałeś łodzi od doku. Dlatego łódź rozpadła się na połowy. Nie potrafię wam powiedzieć ilu mężczyzn przychodzi do mojego biura, mężczyzn, którzy nauczyli się jak się ubierać, nauczyli się jak chodzić, nauczyli się co mówić i dokąd zabrać dziewczynę, nauczyli się tego wszystkiego, co jest potrzebne do żeglowania łódką, ale nigdy nie odwiązali liny od doku. Ten dok to wasze problemy, panowie. To wszystko, z czym się dotąd nie uporaliście. Możecie odpłynąć 16 km od brzegu, możecie odpłynąć 160 km od brzegu, ale jeżeli nie odwiążecie łódki, to będzie tylko kwestia czasu. Niektórzy z was mogą się oddalić o metr od brzegu, a i tak powiedzą: „Co do cholery? Nie dała mi swojego numeru. Muszę się nauczyć lepiej żeglować”. Musicie się nauczyć jak odłączyć się od swojego umysłu.


Zdałem sobie z czegoś sprawę na szczęście w bardzo młodym wieku. Z tego mianowicie, że większość społeczeństwa postrzega to wszystko „do góry nogami”. Większość społeczeństwa uważa, że rzeczywistość ci się przydarza, a potem ty w oparciu o nią tworzysz swoją mentalność.
Szczęśliwy, smutny, rozgniewany, przestraszony, samotny, podekscytowany… Wszyscy mamy te rzeczy zwane emocjami. Komunikacja to tylko wymiana informacji. Kiedy komunikujesz się z kobietą, ona dowie się kim jesteś z zewnętrznej strony, dowie się skąd pochodzisz, dowie się co lubisz, dowie się czego nie lubisz, ty poznasz jej zewnętrzny świat, ale tak naprawdę poznacie się dopiero, gdy dojdziecie do emocji, do kolejnego poziomu interakcji. To się nazywa więź. Zapiszcie to. Tworzenie więzi to wymiana naszego człowieczeństwa. Chcecie, żeby kobieta się w was zakochała? Zbudujcie z nią więź i nie proście jej o nic więcej niż ta więź.
Musicie bowiem wiedzieć, że kobiety nie mają łatwo. Pewnie myślicie: „Jasne, jasne…”. Nie, pozwólcie, że powiem wam dlaczego. Mam siostrę, z którą jestem blisko, mam matkę, z którą jestem blisko, mam babcię, z którą jestem blisko, mam wiele przyjaciółek, z którymi jestem blisko. I one wszystkie stają przed wyzwaniami, którymi my nigdy nie musimy się martwić. Dyskryminacja w pracy z powodu kojarzących się z seksem części ciała. Zarabiają mniej, ponieważ mają biust?! Co takiego?! Poczekajcie chwilkę, muszą przechodzić przez coś, co nazywa się cyklem menstruacyjnym i powoduje, że miotają nimi przeróżne uczucia – raz czują się zakłopotane, innym razem zawstydzone… Nie mam pojęcia jak to jest. Zaraz zaraz, muszą sobie radzić ze strasznymi facetami, którzy chcą tylko ich ciała i nie obchodzi ich, ze kobiety mają też umysł i serce? Chwileczkę, nazywa się je „dziwkami”, jeśli chcą seksu, a „cnotkami”, jeśli nie chcą? O rany, to naprawdę dużo!
Kiedyś myślałem, że trzeba zabić niepewność, dopaść ją, zastrzelić, pobić i powiedzieć: „Wynoś się z mojej głowy!” Nie. Każdy negatywny głos w waszej głowie stara się was chronić. To po prostu małe dziecko, które nie wie jak inaczej osiągnąć swój cel. Krzyczy o uwagę: „Pomóż mi! Pomóż mi! Pomóż mi! Będę nieznośny, będę się z ciebie naśmiewał, zrobię wszystko, co w mojej mocy, żebyś zrozumiał, że po prostu chcę, by mnie chronić, że najzwyczajniej w świecie chcę się czuć kochany i bezpieczny”. Jeżeli potraficie być dla siebie rodzicem i powiedzieć: „Ciii… Wiem, wiem. Już dobrze. Przejdziemy przez to. Poradziliśmy sobie już z wieloma problemami, poradzimy sobie i z tym. Możesz na mnie liczyć”. Jeżeli zaczniesz do siebie mówić jak najlepszy przyjaciel, to uważaj, bo zbliżają się dobre rzeczy! Wyzwanie polega na tym… Jeśli wasze życie jest w tej chwili chaotyczne, to prawdopodobnie dlatego, że mówicie do siebie jak wróg. Tak naprawdę większość ludzi – nie powiem, że w tej sali, bo wy jesteście tu po to, żeby się uczyć i rozwijać – ale większość ludzi w społeczeństwie, którym chcę pomóc, gdyby ludzi ci mówili do swoich przyjaciół tak, jak mówią do siebie, nie mieliby w ogóle przyjaciół. Jeżeli mówiłbyś do dziewczyny, która ci się podoba tak, jak mówisz do siebie, ona by uciekła.


Cóż, zwracacie się w stronę NLP i słyszycie o kotwiczeniu. Wiem, bo jestem trenerem NLP. Zwracacie się w stronę hipnozy i wydobywacie z siebie głos podświadomości. Zwracacie się do Landmarka, zwracacie się do Robbinsa. Każdy zrobi co innego. Wiecie kto naprawdę zrobi dla was to, czego wam potrzeba? Ty. Tak jest. Ile książek możecie przeczytać aż dojdziecie do momentu, kiedy wreszcie sobie uświadomicie: „Teraz moja kolej. Nie żyje na tym świecie żaden guru, który przeżyje za mnie moje życie. Nadszedł mój czas”. Rozwijacie się, a to oznacza, że nigdy nie dojdziecie do punktu, w którym będziecie się czuć całkowicie pewnie.
Musisz wybaczać ludziom, musisz iść do przodu, musisz wybaczać, bo jeśli nie, to ludzie cię zawłaszczą.
„Czy jesteś urodzonym pisarzem? Czy zostałeś sprowadzony na ziemię po to, aby być malarzem, naukowcem, apostołem pokoju? Ostatecznie na to pytanie można odpowiedzieć tylko działaniem. Zrób to lub nie. Pomóc może myślenie o tym w następujący sposób. Gdyby twoim przeznaczeniem było wynalezienie lekarstwa na raka, skomponowanie symfonii albo wywołanie zimnej fuzji i nie zrobiłbyś tego, skrzywdziłbyś, a nawet zniszczył nie tylko siebie. Skrzywdziłbyś swoje dzieci. Skrzywdziłbyś mnie. Skrzywdziłbyś naszą planetę. Zawstydzasz anioły, które nad tobą czuwają i sprzeciwiasz się Najwyższemu, który stworzył ciebie i tylko ciebie z twoimi jedynymi w swoim rodzaju talentami, dla wyłącznego celu popchnięcia rasy ludzkiej o jeden milimetr dalej na jej ścieżce powrotnej do Boga. Twórcze działanie nie jest egoistycznym czynem ani sposobem zwrócenia na siebie uwagi. To dar dla świata i każdego żyjącego na nim stworzenia. Nie okradaj nas ze swojego wkładu. Daj nam to, co masz”.


Chciałbym użyć metafory, powiedzieć wam o wyższym sobie i niższym sobie. To tylko słowa, tylko taki pomysł. Wyższy ja i niższy ja. Kiedy jesteś wyższym sobą, twoje trzy mózgi i ta część ciebie, którą można nazwać duchem, działają dzięki poczuciu obfitości i możliwości, dzięki optymizmowi, dzięki świadomości, dzięki temu, co możemy nazwać miłością. Możesz dostrzec szerszy obraz. Możesz dopasować się do wszystkiego co się dzieje, możesz z tym płynąć, jest ok, możesz się z tego uczyć. Gdy jesteś niższym sobą, twoje trzy mózgi są pesymistyczne, przestraszone, nastawione negatywnie, napinają się, kurczą. Widzisz wszystko przez soczewki, które przedstawiają rzeczy jako zagrażające w jakiś sposób naszemu życiu. Przekraczasz granicę między wyższym a niższym sobą nie zdając sobie z tego sprawy. Z mojej perspektywy, ważne dla nas jako mężczyzn jest nauczyć się odróżniać momenty, kiedy jesteśmy wyższym sobą od tych kiedy jesteśmy niższym sobą. Gdy jesteś wyższym sobą, wtedy podejmujesz istotne decyzje, przeprowadzasz ważne rozmowy, realizujesz kluczowe posunięcia, planujesz swoje życie. Kiedy jesteś wyższym sobą. Gdy przechodzisz do niższego siebie, mówisz: „W porządku, że jestem teraz niższym sobą. Teraz jestem tutaj, więc się temu poddam, zobaczę co się stanie. Zobaczę czego się mogę tutaj nauczyć. Nie będę tu podejmował ważnych decyzji.

Koncept Grawitacji cz 3 – napisy PL 

Jeśli wchodzisz w sytuację, w której masz podejść do kobiety i myślisz o tym, jak uniknąć odrzucenia, to już w tym momencie zamykasz przed nią wszystkie fajne części swojej osobowości.

Mamy skłonność, by myśleć o nas samych jako statycznych, więc na przykład jeśli żywimy jakieś przekonanie, nie kwestionujemy go. Nie robimy tego, ponieważ zwykle z przekonaniem tym wiąże się jakieś emocjonalne skojarzenie, a emocje są dużo silniejsze niż fakty. Dużo, dużo silniejsze niż fakty. W 99% naszych przekonań wierzymy nie dlatego, że są prawdziwe. Wierzymy w nie, ponieważ je czujemy. A uczucie niestety jest wszystkim, czego potrzebujemy, aby żywić jakieś przekonanie. Uczucie jest znacznie silniejsze niż fakty.

Kobieta jest jak ocean, a mężczyzna jak statek. Ocean jest potężny. Nie można go kontrolować. Jeśli wbijesz sobie do głowy myśl, że jest inaczej, ocean cię zniszczy. Ocean może zniszczyć statek.
Musisz trzymać się swojego kursu. Trzymać się kursu. Oczywiście, aby trzymać się kursu, musisz go znać, musisz wiedzieć jaki jest twój cel. Jeśli ta koncepcja nie jest ci znana, możesz powiedzieć: „Wow, to brzmi trochę dziwnie, to zbyt abstrakcyjne, od czego tu w ogóle zacząć?” Określenie celu może zająć trochę czasu. Może będziesz musiał poświęcić temu trochę czasu. David Deida poleca zadawanie pytania: „Co muszę zrobić przed śmiercią?”

My mężczyźni kiedy stajemy przed wyzwaniem, mamy skłonność do poszukiwania szybkiej techniki jak sprawę naprawić. Chcemy wiedzieć jak to zrobić, jak wykonać tę rzecz, żeby przyniosło to taki efekt, jakiego chcemy. Mam dla was nowinę. Udany, trwały związek nie jest efektem zastosowania szybkiej techniki. To nie pojedyncze wydarzenie. To nie jest coś, co możecie uzyskać z zastosowania jakiejś techniki. Próby używania techniki, żeby do tego dojść dadzą odwrotny skutek. Musicie najpierw mieć podwaliny, musicie najpierw mieć podstawy. Kiedy już je uzyskacie, kiedy zrozumiecie podstawy i będziecie nad nimi pracować, wtedy możecie się nauczyć niesamowitych technik, które będą bardzo pomocne. Ale jeśli dysponujecie tylko techniką, a nie macie podstaw… to po prostu się nie uda.

Tak więc 200 lat temu kobieta, która nazywała się Mary Shelley napisała książkę p.t. „Frankenstein Współczesny Prometeusz”. Wszyscy znamy historię o Frankensteinie. Facet, który zwie się Victor Frankenstein jest naukowcem, co wtedy było nową rzeczą, nauka była nową rzeczą, która rozwijała się w Paryżu. Dokonywano wówczas licznych wynalazków. Victor Frankenstein ulega modzie, ale łączy to, co nowe z dawną praktyką alchemii i magii. Łączy to wszystko i zdaje sobie sprawę, że może stworzyć życie. Idzie więc na cmentarz i wykopuje martwe ciała. Zszywa te wszystkie gnijące kawałki ciał i unosi dźwignię ze słowami: „Niech stanie się życie!” I…potwór otwiera oczy. I w tej chwili Victor Frankenstein uświadamia sobie: „Co ja zrobiłem? Stworzyłem potwora!” Wybiega z pokoju, a potem następuje szereg strasznych wydarzeń. No wiecie… resztę znamy z Hollywood. To ponadczasowa historia. Wydaje mi się, że jakieś 10, 15 lat temu grupa naprawdę inteligentnych mężczyzn dała początek czemuś zupełnie nowemu, kiedy zaczęli stosować antropologię i psychologię ewolucyjną w kontekście umawiania się na randki, przyciągania kobiet. To było jak spojrzenie na umysł i stwierdzenie:

„Chwileczkę, wiem jak to rozwiązać. Istnieją pewne reakcje. Jesteśmy ssakami naczelnymi, zwierzętami, więc może uda mi się spojrzeć na sprawę inaczej niż przez pryzmat ‘reżyserowanych’ sytuacji damsko-męskich, ustalić co dokładnie sprawia, że mężczyzna zdobywa kobietę i doprowadzić to u siebie do perfekcji”.

Efekty były niewiarygodne. Okazało się, że to działa. Jednym z tych facetów był David D. Ale gdzieś po drodze, do pewnego stopnia, stworzyli potwora. Przyglądałem się temu z zewnątrz. Sam nie należę do tej grupy. Nie jestem mistrzem podrywu, ale znam wielu facetów, którzy są. Rozumują w ten sposób: „Jestem mistrzem podrywu, nauczę cię jak robić to co ja”. Obserwuję to już od wielu lat. Łączą mnie bliskie relacje z niektórymi z tych facetów i sądzę, że jedną z oczywistych prawd, którą wszyscy zdają się ignorować jest to, że niektórzy ich uczniowie, a właściwie i sami ci faceci z mojej perspektywy są normalni, ale z zewnątrz wydają się jakby emocjonalnie upośledzeni. Jak ten potwór. Jest więc wielu facetów uznawanych za guru umawiania się z kobietami; niektórzy stali na tej scenie. Większość z nich to bardzo fajni goście. Znam ich wielu. To świetni faceci, którzy mają do przekazania wiele wartościowych informacji. Jest też wielu innych facetów, nie poznałem ich wszystkich, którzy wydają mi się trochę dziwni – przynajmniej pewien ich procent. Pewnie zostanę zlinczowany, gdy zejdę z tej sceny, bo wiem, że idę tu trochę pod prąd. Sądzę, że kiedy patrzycie na to, co dzieje się na tej scenie i zamierzacie wybrać faceta, za którego myślą będzie podążać, ważne dla was powinno być, aby znaleźć kogoś, co do kogo naprawdę uważacie, że potrafi „ogarnąć’ swoje życie. Szczerze mówiąc, każdy kto staje na tej scenie i robi te programy, zdobywa dużo lasek. Z pewnością może wybrać się do baru i zdobyć tam trochę telefonów. Ale jaki jest poziom osobistej satysfakcji z życia i szczęścia tych facetów to ważne pytanie, które należy zadać. A już zdecydowanie najistotniejszym pytaniem, zwłaszcza jeśli któregoś dnia zechcecie tego samego dla siebie, jest to czy mają autentyczny, mocny, spójny, godny podziwu, normalny związek z kobietą? Czy są w takim związku, jakiego faktycznie chcesz dla siebie? Wydaje się, że należałoby się temu przyjrzeć. Tak więc, okazuje się… Nie powinienem nikogo wyróżniać, ponieważ wielu facetów, którzy się tu pojawiają jest po prostu pierwsza klasa i tak między Bogiem a prawdą, David by ich tu nie sprowadził, gdyby nie byli naprawdę fajnymi gośćmi. Jednak istnieje i druga wersja prawdy. I tak się składa, że wiem… Jeden z facetów, który wygłaszał tu prezentację, nie wymienię nazwiska, jest moim zdaniem fenomenalnym człowiekiem i można się od niego dużo dowiedzieć.

Kilka fragmentów na zachętę z książki „Droga pełniejszego mężczyzny” – David Deida

1. Nie licz na to, że cokolwiek się zakończy
Większość mężczyzn popełnia błąd myśląc, że pewnego dnia nastąpi koniec. Myślą, że jeśli będę pracował wystarczająco dużo, to pewnego dnia będę mógł odpocząć”. Albo „Pewnego dnia moja kobieta coś zrozumie i wtedy przestanie narzekać”. Albo „Robię to tylko chwilowo, żebym pewnego dnia mógł robić to, co naprawdę chcę robić w życiu”, Błędem mężczyzny jest myślenie, że ostatecznie sprawy będą wyglądać inaczej w jakiś fundamentalny sposób. Nie będą. To się nigdy nie kończy. Jak długo trwa życie, twórczym wyzwaniem jest walczyć, grać I kochać się z chwilą obecną, jednocześnie ofiarując swój wyjątkowy dar.
To się nigdy nie skończy, więc przestań czekać aż przyjdzie to lepsze. Poświęć od teraz minimum jedną godzinę dziennie, by robić to, co odkładasz na później, czekając na ustabilizowanie się twojej sytuacji finansowej lub na chwilę, kiedy twoje dzieci dorosną i opuszczą dom lub do momentu, kiedy zrealizujesz swoje zobowiązania i poczujesz się wolny, by robić to, co chcesz robić naprawdę. Nie czekaj już dłużej. Nie wierz w mit „pewnego dnia, gdy wszystko będzie wyglądało inaczej”. Rób to, co kochasz robić, na co czekasz by robić, co urodziłeś się by robić, teraz.
Przynajmniej jedną godzinę dziennie rób to, co zwyczajnie kochasz robić – co w głębi serca czujesz, że powinieneś robić – pomimo codziennych obowiązków, które pozornie cię ograniczają. Ostrzegam jednak już teraz: może się okazać, że nie potrafisz lub nie będziesz tego robił, że w gruncie rzeczy twoje wyobrażenie przyszłego życia jest tylko fantazją.
Odwlekanie jest najczęstszą wymówką dla braku twórczej dyscypliny. Brak pieniędzy i zobowiązania rodzinne nigdy nie powstrzymują mężczyzny, który naprawdę chce coś zrobić, ale dostarczają wymówek mężczyźnie, który od początku nie jest gotowy na twórcze wyzwanie. Dowiedz się dzisiaj, czy jesteś gotowy robić to, co konieczne, by ofiarowywać swój dar w pełni. Jako pierwszy krok, poświęć dzisiaj przynajmniej godzinę na dawanie swojego najpełniejszego daru, czymkolwiek jest on na dzień dzisiejszy, tak byś kładąc się spać, wiedział, że nie mogłeś przeżyć tego dnia z większą odwagą, bardziej twórczo i ofiarnie.
Poza mitem, że pewnego dnia twoje życie będzie fundamentalnie inne, możesz też wierzyć i mieć nadzieję, że pewnego dnia twoja kobieta zasadniczo się zmieni. Nie czekaj. Załóż, że zawsze będzie taka jaką jest obecnie. Jeśli jej zachowanie czy nastroje są dla ciebie naprawdę nie do zniesienia, powinieneś od niej odejść i nie oglądać się za siebie (skoro nie możesz jej zmienić). Jeśli jednak uważasz, że jej zachowanie i nastroje są tylko przykre czy kłopotliwe, musisz zdać sobie sprawę z tego, że zawsze będzie ci się taka wydawać: z męskiej perspektywy, kobieta zawsze zdaje się być chaotyczna i skomplikowana.
Następnym razem, kiedy zauważysz, że starasz się „naprawić” kobietę,
żeby nie (uzupełnij puste pole), rozluźnij się i okaż jej miłość,
dotykając ją i mówiąc, że kochasz ją, kiedy jest taka (cokolwiek wstawiłeś w puste pole). Obejmij ją lub walcz z nią albo wrzeszcz i krzycz, ale nie staraj się skończyć z tym, co cię tak wkurwia. Zamiast starać się skończyć z tym, co cię tak drażni, praktykuj miłość. Nie unikniesz bójek z kobietą. Naucz się odnajdywać humor w niekończącym się dramacie emocji, który ona zdaje się uwielbiać. Miłość, którą potęgujesz, może przemienić jej zachowanie, ale nigdy nie sprawi tego twój wysiłek wkładany w jej „naprawę” ani twoja frustracja.
Świat i kobieta zawsze będą dostarczać ci nieoczekiwanych wyzwań. A ty albo żyjesz w pełni, ofiarując swój dar pośród tych wyzwań, nawet dzisiaj, albo czekasz na wyimaginowaną przyszłość, która nigdy nie nadejdzie. Mężczyźni żyjący głęboko, to mężczyźni, którzy nigdy nie czekają: na pieniądze, bezpieczeństwo, spokój czy kobietę. Poczuj, co chcesz złożyć w darze najbardziej, swojej kobiecie i światu, i zrób co tylko możesz by ofiarować go dzisiaj. Każda chwila kiedy na coś czekasz to chwila zmarnowana, a każdy zmarnowany moment zakłóca jasność twojego celu.

30. To co mówi, nie jest tym czego chce
Czasami kobieta zwróci się do mężczyzny z prośbą wyrażoną wprost, nie po to, by coś zrobił, ale po to by zobaczyć czy jest na tyle słaby, że to zrobi. Inaczej mówiąc, testuje jego zdolność do robienia tego co słuszne, a nie tego o co go prosi. W takich wypadkach, jeśli mężczyzna zrobi to o co go prosiła, będzie zawiedziona i zła, A on nie będzie miał zielonego pojęcia, dlaczego jest taka zła, albo co mogłoby ją zadowolić. Mężczyzna musi pamiętać, że zaufanie kobiety nie rodzi się w wyniku spełniania jej próśb, lecz przez potęgowanie miłości, świadomości i sukcesu, pomimo jej próśb.
To prawdziwa historia. Dość cichy i wrażliwy mężczyzna uczył się jogi seksu. Istotnym jej elementem jest nauka wstrzymywania wytrysku, krążenie pobudzoną energią w całym ciele i w sercu, w pewnego rodzaju orgazmie całego ciała, zamiast tracenia jej w spazmie ejakulacyjnego uwolnienia. Uczył się także wyrażać podczas seksu swoją zwierzęcą namiętność, zamiast pozostawać zawsze spokojnym i biernym.
Pewnego dnia, mężczyzna wraz ze swoją żoną jechali samochodem. Mija-jąc las, spontanicznie zdecydowali się zatrzymać, pobiec między drzewa i kochać się dziko na trawie. Żadne z nich nie kochało się wcześniej na świeżym powietrzu. Więc oto byli tutaj, rzucali się na siebie drapiąc nawzajem swoje ciała, warcząc i wyjąc z agresywnością pełną namiętności. To był dla nich prawdziwy przełom.
W pewnej chwili mężczyzna uświadomił sobie, że jeśli nie zwolnią na parę sekund będzie miał wytrysk. „Nie ruszaj się przez chwilę”, powiedział do swojej żony. „Jeśli będziemy kontynuować, zaraz dojdę”. Jednak kobieta nadal się ruszała, nawet bardziej energicznie. „Chcę, żebyś doszedł we mnie” błagała. „Chcę, żebyś mnie wypełnił swoim nasieniem.”
Mężczyzna w ułamku sekundy musiał zdecydować, co zrobić i postanowił ulec i spełnić życzenie swojej kobiety. Po wytrysku w niej, rozluźnił się. Kiedy jednak spojrzał na jej twarz, była wyraźnie zdenerwowana. „Co się stało?” spytał. „Doszedłeś”, odpowiedziała. „Ale przecież mówiłaś, że chcesz, żebym wypełnił cię nasieniem?” „Tak, ale powiedziałam to tylko po to, by poczuć, że jesteś na tyle silny, by tego nie zrobić!”
Mężczyzna poczuł się wyczerpany i pusty. Poczuł, że nie sprawdził się w praktykowaniu jogi seksu. Wiedział, że wytrysk nie był właściwym wyborem w tym momencie, ale uległ życzeniu swojej żony. A teraz ona była zawiedziona. Kiedy mówiła, żeby wypełnił ją nasieniem, naprawdę chciała poczuć, że jest dość silny, by wytrwać przy tym, co wiedział, że było słuszne i by nie dochodził do wytrysku. Miałoby to dla niej znacznie więcej erotyzmu, byłoby bardziej polaryzujące i wzbudziłoby więcej zaufania, niż jego posłuszeństwo wobec prośby o wytrysk.
T\voja kobieta zapewne nieustannie testuje cię w ten sposób. Jej osta-tecznym pragnieniem jest poczuć twoją pełną świadomość, twoją godną zaufania spójność, twoją niezachwianą miłość i przekonanie o słuszności twojej misji. Jednak rzadko poprosi cię o to wprost. Będzie raczej próbowała odwrócić twoją uwagę od prawdy, by przekonać się, że nie może tego zrobić – że trzymasz się mocno swojej prawdy, nie przestając jej kochać.
Jeśli jesteś słabym mężczyzną, wówczas kobieca cecha pragnienia jednej rzeczy, a proszenia o inną, będzie cię wkurwiać. Będziesz się zastanawiał „Dlaczego po prostu nie powiesz mi czego chcesz naprawdę, zamiast mówić jedno, a myśleć drugie i oczekując, że się tego domyślę?” Tak patrzy mężczyzna, który nie rozumie, że kobiety są wcieleniem boskiej kobiecości. A boska kobiecość nie zadowala się niczym innym jak tylko boską męskością.
Boska męskość jest świadomością. Pełniejszy mężczyzna stara się utrzymywać pełną świadomość we wszystkich sytuacjach. Jeśli rezultatem wytrysku będzie zmniejszenie twojej pełni, uszczuplenie twojej obecności, osłabienie twojej świadomości, wtedy nie powinieneś dochodzić do wytrysku. Nawet jeśli twoja kobieta mówi, że chce, żebyś to zrobił. Zwłaszcza wtedy, kiedy cię o to prosi.
Twoja kobieta codziennie będzie prosić cię o przeróżne rzeczy. Nie pozwól sobie na odchylenie się od twojej prawdy, od kierunku twojego serca. Pod płaszczykiem pozornej prośby leży jej rzeczywiste pragnienie i potrzeba: chce, by przenikała ją twoja namiętna pełnia, chce móc zaufać twojej niezmąconej miłości, chce poczuć w swoich kościach, że twoja boska, męska obecność jest silniejsza, niż twoje roztargnienie.
Twoja kobieta ma postać bogini, drwi z ciebie, sprawdza cię, uwodzi cię, gotowa odrąbać ci głowę swoim gniewem, kiedy jesteś słaby i niejednoznaczny w swojej prawdzie, ale gotowa też poddać się sile twojej miłości, kiedy jesteś pewny i olśniewasz swoją świadomością podczas kochania.
Wiedz, że twojej kobiecie najwięcej przyjemności daje zawsze siła twojej miłości, wolności i świadomości. Jeśli jej prośby i pragnienia mogą zachwiać cię w tym, o czym ona wie, że jest twoim najwyższym celem, będzie na ciebie zła i zawiedziona – mimo, że o to prosiła. Zawsze postępuj tak, by utrzymać najpełniejszą świadomość. Zawsze przesiewaj prośby swojej kobiety przez sito rozróżnienia, nigdy nie traktując ich dosłownie, ale zawsze odnosząc je do twojej najgłębszej mądrości i podążając drogą swojej najwyższej prawdy, nawet jeśli zdaje się to oznaczać zawód dla twojej kobiety. Nie będzie zawie-dziona, jeśli poczuje, że jesteś silny i zdecydowany w prawdziwym kierunku twojego serca. A jeśli będzie zawiedziona twoją najgłębszą prawdą, wtedy nie powinieneś z nią być.

31. Jej skargi odnoszą się do czegoś innego
Kobiety zawsze pragnq od mężczyzny boskiej, męskiej obecności, bez względu na konkretne skargi czy nastrój. Mężczyzna powinien słuchać zarzutów kobiety jak ostrzegawczych dzwonów, a następnie zrobić co w jego mocy, by zestroić swoje życie z własną prawdą i celem. Kiedy jednak wierzy w dosłowną treść jej skarg, wtedy natychmiast zgubi kurs, ponieważ ich treść odzwierciedla bardziej jej aktualny nastrój, niż uważną obserwację jego działania na przestrzeni czasu, Jej zarzut powinien być ceniony jako przypomnienie, by „zebrać się do kupy” I być może jako wskazówka jak to zrobić. Znacznie częściej konkretne zarzuty nie dotyczą rzeczywistego działania czy skłonności, które należy zmienić.
„Jak możesz spędzać tyle czasu przed telewizorem, kiedy za parę dni mamy do zapłacenia czynsz i zalegamy z ratami za samochód, a ty właśnie straciłeś pracę?”
„Nie martw się tym. Jutro mam rozmowę o pracę”
„No czemu nie ruszysz tyłka! Już parę tygodni temu mówiłeś, że posprzątasz w garażu. Ledwo można się dostać do samochodu!”
„No dobra. Posprzątam garaż dzisiaj po południu.”
TWoja kobieta milknie i idzie do swoich spraw, ale czujesz jej wzbierającą złość i napięcie. Wolałbyś nie być wtedy przy niej. Chcesz wyjść z domu.
„Wrócę za parę godzin i posprzątam garaż,” mówisz, łapiąc płaszcz i zmierzając do drzwi.
Nagle słyszysz dźwięk zbitego szkła w kuchni, wchodzisz tam i widzisz, że twoja żona jest wściekła. „Już dłużej tego nie zniosę!” lamentuje.
„Co? Przecież powiedziałem, że posprzątam garaż. Co się dzieje?” zasta-nawiasz się.
„Po prostu już nie mogę!” płacze, odsuwając się od ciebie, zamykając się i nie pozwalając się dotknąć.
„Nie rozumiem. Powiedziałem, że posprzątam w garażu. Jutro mam rozmowę o pracę. Wszystko się ułoży. O co ci chodzi?”
Zapewne przeszedłeś kiedyś jakąś wersję takiej rozmowy. Tkwi w niej klucz do męskiego wzrastania w wolności i pokazuje powszechny błąd jaki mężczyźni robią w postępowaniu z kobietami.
To na co narzeka twoja kobieta, rzadko jest tym na co w istocie narzeka. Błędem jest wierzyć w treść tego o czym mówi i następnie odpowiadać na jej zarzuty punkt po punkcie. Kiedy uskarża się na kwestie finansowe, zazwyczaj czuje brak twoich męskich zdolności do kierowania własnym życiem z jasnością, celem, spójnością i mądrością. Pieniądze same w sobie są kwestią drugorzędną. Gdybyś był biedny, ale w pełni świadomy, szczęśliwy, pełny spójności, nieustraszony, zabawny, kochający i dawałbyś swoje najpełniejsze dary światu i kobiecie, nie narzekałaby na brak pieniędzy.
Kiedy mówisz, że posprzątasz garaż, a potem mijają tygodnie i tego nie robisz, to jej zarzut nie dotyczy naprawdę garażu. Jasne, że chciałaby mieć tam porządek, ale to tylko pozorne życzenie. Ważniejszą kwestią jest to, że nie zrobiłeś tego, co powiedziałeś, że zrobisz. Dałeś jej słowo i go nie dotrzymałeś. Nie może ufać temu, co mówisz i to głęboko ją boli. Tobie może się zdawać, że przesadza. Dlaczego reaguje tak histerycznie? To tylko głupi garaż. Ale ona czuje w tobie brak spójności. Nie posprzątanie garażu wydaje ci się drobnostką, pokazuje jednak, że nie trzymasz się swojego słowa, swojego celu.
TWoje słowo przedstawia twój cel, jest demonstracją twojego męskiego rdzenia. Kiedy nie wywiązujesz się z tego, co mówisz, że zrobisz, ona czuje, że twój męski rdzeń jest słaby. Czuje się zawiedziona. Nie może zaufać twojemu kierunkowi i dlatego odczuwa wielką stratę. Z czasem sama zacznie po męsku chronić się przed twoim brakiem spójności. Będzie osłaniać się przed bólem, który jej sprawiasz niedokończonymi sprawami. Uodporni się, stanie się drażliwa i napięta. Dla ciebie garaż to drobnostka. W jej przekonaniu zawiodłeś ją w danym słowie. Nie może ci zaufać.
Bardzo podobnie wyglądałaby sytuacja, kiedy twoja kobieta miałaby się stać niechlujna. Rdzeniem kobiecości jest energia lub blask. Jeśli przestanie o siebie dbać, jeśli stanie się przyćmiona i bezbarwna, zawsze zmęczona i zniszczona, wtedy nie będzie w stanie dać ci żeńskiej energii, której pragniesz w intymnym związku. Możesz nadal ją kochać, ale zaczniesz szukać tej energii gdzie indziej.
Na poziomie biegunowości przyciąga cię i ożywia kobieca promienność. Podobnie, na poziomie biegunowości, kobietę pociąga i rozluźnia twoja męska klarowność, ukierunkowanie, spójność i obecność. Kiedy narzeka, że oglądasz telewizję, to zazwyczaj jest to uskarżanie się na całe twoje życie, twój brak wytrwałości i klarowności. Gdyby czuła, że żyjesz zgodnie ze swoim celem z całkowitą klarownością, gdyby czuła twoją pełną obecność w chwili kiedy chcesz być przy niej i wtedy powiedziałbyś: „Zrelaksuję się i przez pół godziny pooglądam telewizję”, nic by się nie stało. To nie samo oglądanie telewizji ją martwi, choć właśnie o tym mówi.
Musisz słuchać jej bardziej jak wyroczni, niż jak doradcy. Zazwyczaj wypowiada się w sposób odbiegający od tematu, ale bardzo odkrywczy. Uzmysławia ci istnienie w tobie podświadomych nawyków, które uniemoż-liwiają ci najpełniejsze przebudzenie świadomości. TWoja nieświadomość sprawia jej ból. Nie powie tego w ten sposób, ale właśnie to sugeruje.
Nie kłóć się z nią o garaż czy o rozmowę w sprawie pracy. Nie o tym mówi, nawet jeśli ubiera to w takie słowa. Słuchaj jej uskarżania się jak wszech-świata dającego ci znaki dotyczące twojego życia. Czy oglądanie telewizji jest najlepszym sposobem wykorzystania tej chwili? Czasami potrzebujesz takiego odprężenia, ale czasem jesteś po prostu leniwy i starasz się zapomnieć o zobowiązaniach, które stworzyłeś w swoim życiu.
Czy celowo okłamałeś swoją kobietę, że posprzątasz garaż? Czy po prostu to zaniedbałeś, jak wiele innych zobowiązań w swoim życiu? Czy naprawdę możesz ją winić za to, że czuje się zraniona brakiem spójności, która przejawia się w twoim życiu?
Jeśli nie może ci zaufać, że we własnym życiu będziesz żył zgodnie z najgłębszą mądrością i w pełni swoich zdolności, to nie powierzy ci swojego życia. Nie może zaufać twojej męskiej nieskazitelności, więc naturalnie skompensuje ten brak nadmiernym rozwojem swojej własnej męskości. Nie tylko będzie męska w stosunku do siebie, będzie teraz męska również dla ciebie. Jeśli musi przypominać ci o rozmowie o pracę lub o bałaganie w garażu, to wskazuje męski kierunek wam obojgu. A to wywołuje stres. Jej ciało zacznie go okazywać. Ponieważ będzie musiała kompensować twoją porażkę, stanie się mniej promienna i mniej rozluźniona w swojej kobiecej mocy i chwale.
Worki pod oczami i zmarszczki na jej twarzy wiele mówią o tym do jakiego stopnia żyjesz zgodnie ze swoim najwyższym celem. Oczywiście twoja kobieta ma swoje własne nieświadome nawyki do pokonania, ale czasami odzwier-ciedla też twoje. Postaraj się określić najlepiej jak umiesz, które z jej „prob-lemów” to w istocie reakcja ciała doskonale ukazująca to jak żyjesz. Znasz tę masę bredni, którymi się oszukujesz. Ona także je zna. Tylko że ją boli to bardziej niż ciebie.

46. Wytrysk w górę kręgosłupa
U większości mężczyzn wytrysk oznacza wyplucie przez genitalia nasienia i energii. Po wszystkim czują, że pozbyli się napięcia. Orgazm pełniejszego mężczyzny znacznie częściej wybucha w górę kręgosłupa do mózgu, spływając stamtąd deszczem w dół ciała, jak ambrozja błogiego odmłodzenia. Technika przemiany wyczerpującego orgazmu w orgazm odmładzający polega między innymi na zaciskaniu dna miednicy w pobliżu genitaliów i wyrzucaniu energii w górę, wzdłuż kręgosłupa, poprzez wykorzystanie oddechu, uczucia i świadomej intencji.
Czym jest przedwczesny wytrysk? Niektórzy mężczyźni dochodzą do wytrysku zanim wejdą w pochwę kobiety. Inni mają wytrysk po dziesięciu minutach stosunku. Znaczenie ma to, nie kiedy dochodzi do wytrysku, ale jak głęboko jesteś w stanie połączyć się w seksualnym zjednoczeniu w miłości bez granic. Jeśli twój wytrysk jest oznaką końca miłosnej sesji, zanim oboje w pełni się otworzycie, wtedy twój wytrysk jest przedwczesny.
Jeśli należysz do większości mężczyzn, twoim pierwszym seksualnym doświadczeniem jako nastolatka była masturbacja. Ciągłe masturbowanie się kończy się przyzwyczajeniem ciała i systemu nerwowego do utartej sekwencji: stymulacja genitaliów, fantazja, nabudowanie napięcia i wytrysk. Masturbacja w nastoletnim wieku jest zasadniczo ćwiczeniem fantazji, sam na sam, bez większej miłości, a nawet ludzkiej intymności. W czasie kiedy większość mężczyzn uprawia już seks z kobietami, powtarzają oni tę samą sekwencję, której nauczyli się podczas masturbacji. Seks stał się drogą do wytrysku, drogą wybrukowaną wewnętrznymi wyobrażeniami, zamknięciem w sobie i pragnieniem pozbycia się napięcia.
By w pełni zrealizować potencjał seksu, musisz od nowa uwarunkować swoje ciało i system nerwowy. Musisz oduczyć się nabytego mechanizmu wytrysku i przekształcić orgazm w obfitość energii, która nie kończy, lecz pogłębia miłosną sesję.
Pierwszym krokiem jest wyzbycie się nawyków, które wypracowałeś masturbując się jako nastolatek. Gdy stajesz się pobudzony, zamiast napinać mięśnie, naucz się je rozluźniać. Kiedy zauważysz, że ściskasz twarz, rozluźnij ją. Kiedy zauważysz, że twój oddech staje się szybki i płytki, spowolnij go i pogłęb. Kiedy zauważysz, że twój brzuch się ściska, a twoja klatka piersiowa napina, otwórz brzuch i rozluźnij rejon wokół serca.
Następnym krokiem jest ukierunkowanie od nowa twojej uwagi. Naucz się odczuwać partnerkę podczas seksu mocniej niż swoje własne doznania. Zamiast koncentrować uwagę na sobie i odczuwać przyjemność przeszy-wającą twoje ciało, poczuj ją na zewnątrz siebie, do wewnątrz i poprzez partnerkę. Poczuj ją mocniej niż czujesz siebie. Poczuj jej ruch, jej jęki i jej wewnętrzną energię.
W końcu, dzięki praktyce, będziesz w stanie czuć poprzez partnerkę, jakby jej ciało było bramą do ogromnej, otwartej przestrzeni energii, światła i świadomości. Takie uczucie pełnej swobody jest podstawą prawdziwego kochania się. Wyjdź ze swoją miłością poza siebie, a z czasem poprzez twoją kobietę i poza nią. Jest to naturalnie kwestią czasu, ponieważ masz silną tendencję by skupiać się na własnych doznaniach fizycznych, zwłaszcza podczas intensywnego pobudzenia seksualnego. Przeciwdziałaj tej tendencji ćwicząc odczuwanie poza siebie i poprzez twoją partnerkę, jakby w ogóle nie istniały przeszkody w twoim kochaniu.
Oprócz rozluźniania i kochania w niej i poprzez nią, musisz stać się niezwy-kle wrażliwy na siłę twojego oddechu. Oddech porusza w twoim ciele i w ciele twojej partnerki energią życia. Jeśli oddychasz zbyt płytko, wtedy twoje ciało nie będzie przewodziło siły życia. Zamiast tego zazwyczaj zgromadzi się w głowie lub w genitaliach. Jeśli skupi się w głowie, będziesz spędzał coraz więcej czasu fantazjując o seksie i kobietach. Jeśli zgromadzi się w genitaliach, poczujesz potrzebę wytrysku, poprzez seks lub masturbację.
Zatem jeśli w ciągu dnia nie oddychałeś głęboko, zanim zbliżysz się do partnerki, wypełniać cię będą fantazje i potrzeba wytrysku. Dlatego unikanie przedwczesnego wytrysku w dużej mierze polega na pełnym oddychaniu, głęboko i z wielką siłą, przez cały dzień. Powinieneś czuć jak twój wdech wciąga energię w dół wzdłuż przedniej części ciała, napełniając brzuch i obszar genitaliów. Powinieneś czuć jak twój wydech przemieszcza energię z dna miednicy, w górę kręgosłupa, do głowy.
Kiedy oddychasz według tego cyklu, w dół przedniej części ciała i w górę wzdłuż kręgosłupa, twoja wewnętrzna energia może płynąć swobodnie. W twojej głowie i genitaliach nie tworzą się zatory energii, a przymus wytrysku słabnie.
Seks wzmaga w twoim ciele siłę życia. Kiedy robisz się coraz bardziej pobudzony, twój oddech przyspiesza, a twoje ciało zaczyna wić się pełne energii, która zazwyczaj koncentruje się w rejonie genitaliów. Jeśli nie będziesz świadomie przemieszczał tej energii oddechem, nagromadzi się ona w genitaliach i wytworzy ciśnienie, które zechce wydostać się dzięki wytryskowi.
Jest konkretne ćwiczenie, które możesz wykonywać podczas seksu, a także kiedy zbliżasz się do orgazmu. Wykonując to ćwiczenie zmienisz kierunek orgazmu i zamiast ejakulować penisem, będziesz „wytryskiwał” w górę kręgosłupa, doświadczając intensywnej cielesnej rozkoszy i emocjonalnej otwartości, wykraczającej daleko poza krótką przyjemność i spokój wyczerpania następujący po orgazmie z wytryskiem.
By wykonywać to ćwiczenie musisz nauczyć się świadomie zaciskać mięśnie dna miednicy. Do tego obszaru należą twoje genitalia, odbyt oraz krocze, czyli odcinek pomiędzy odbytem i genitaliami. Ćwiczenie zaciskania dna miednicy podobne jest w odczuciu do powstrzymywania się przed pójściem do łazienki.
Oprócz zaciskania dna miednicy, ćwicz podciąganie go w górę, do środka ciała i w kierunku kręgosłupa. To wyciąganie w górę faktycznie podniesie nieznacznie mosznę w kierunku ciała.
Ćwicz zaciskanie i wynoszenie w górę całego dna miednicy, włączając w to odbyt, krocze i genitalia jako jeden ruch. Wykonaj to ćwiczenie w seriach po 15-20 zaciśnięć, trzymając tak długo jak potrafisz. Wykonaj parę takich serii, trzy lub cztery razy dziennie.
W końcu będziesz potrafił zacisnąć i podciągnąć dno miednicy z łatwością, trzymając je tak długo jak zechcesz. Oznacza to, że zyskałeś niezbędną kontrolę nad mięśniami. Teraz możesz ćwiczyć bardziej subtelny element przenoszenia energii w górę kręgosłupa.
Z początku może ci się wydawać jakbyś tylko wyobrażał sobie wewnętrzną energię poruszającą się w twoim ciele. Jednak im więcej będziesz ćwiczył z coraz większą łatwością zobaczysz lub odczujesz jak energia się przemiesz-cza. W końcu to ta sama energia, z której wyczuciem nie masz problemu podczas intensywnego pobudzenia seksualnego, jak gromadzi się w rejonie genitaliów, a następnie uwalnia się w wytrysku. Czujesz jak rośnie, podobnie jak woda bliska przerwania tamy. Ta sama energia może też wystrzelić w górę. A kiedy tak się stanie, doświadczysz orgazmu daleko bardziej przyjemnego, a także znacznie bardziej uzdrawiającego i ożywczego niż krótki wybuch typowego genitalnego wytrysku.
Podczas seksu, ale zanim jeszcze zbliżysz się do wytrysku, ćwicz zaciskanie dna miednicy, zgodnie z opisem. Kiedy je zaciskasz i podciągasz do góry, przemieść oddechem energię w górę kręgosłupa. Będziesz musiał eksperymentować, by określić czy wdychać czy wydychać energię w górę kręgosłupa, chociaż w większości przypadków lepiej działa wydech w górę kręgosłupa. Jeśli połączysz zaciskanie w górę dna miednicy z oddechem w górę kręgosłupa, powinieneś utracić nieznacznie erekcję i potrzebę wytrysku. Podczas kochania się powtarzaj to ćwiczenie tak często jak potrzebujesz, tak by utrzymać rozluźnienie i otwartość.
Nawet stosując tę technikę możesz zauważyć, że od czasu do czasu docho-dzisz bardzo blisko orgazmu. W tym momencie przestań się poruszać, zaciśnij w górę dno miednicy i przemieść oddechem energię orgazmu w górę kręgosłupa. Dodatkowo do zaciskania dna miednicy i oddechu w górę kręgosłupa, niektórym pomaga zaciśnięcie pięści i zębów z jednoczesnym skierowaniem oczu do góry, szczególnie, kiedy pragnienie wytrysku jest wyjątkowo silne. Jednak im więcej będziesz ćwiczył, działanie wszystkich mięśni stanie się bardzo nieznaczne i płynne, aż do momentu kiedy całe ćwiczenie wykonywane będzie przede wszystkim poprzez oddech, odczuwanie i świadomym zamiarem.
Kiedy energia strzela w górę kręgosłupa, rozluźnij się i ciesz się kolorami, odczuciami i rozkoszą, które napełnią twoją głowę i spłyną deszczem przez twoje ciało. Kiedy osiągniesz już biegłość w tym ćwiczeniu, możesz wywołać te same doznania u twojej partnerki, wczuwając się w nią z głębi serca kiedy orgazm strzela w górę twojego kręgosłupa. Poruszająca się w górę energia wywoła ten sam ruch energii u twojej partnerki.
Ćwiczenia te nie będą przynosić żadnego efektu, dopóki pośród seksu-alnego zjednoczenia nie będziesz umiał oddać się miłości. Miłość włada energią. Musisz coraz bardziej praktykować bycie miłością w formie seksu-alnego złączenia. Bez względu na to jak ciężki miałeś dzień i jakich ciężarów doświadczasz w życiu, seks powinien być czasem praktykowania miłości. Jak medytacja lub modlitwa, seks powinien być szczególnym czasem praktyki otwierania serca i dawania miłości w całej pełni, partnerce i poprzez partnerkę, oraz w duchowej łączności z tym, co uważasz za najbardziej święte.
Jeśli twoje serce jest zamknięte, energia będzie zatamowana i nigdy nie będziesz w stanie przemienić tryśnięcia w porażający piorun miłości. Jeśli nie praktykujesz miłości, twoją energią seksualną rządzić będą stare nawyki ciała i emocji, w których chodzi tylko o niewielkie wzburzenie wytrysku. Jeśli więc chcesz zwiększyć seksualną rozkosz tak bardzo jak to możliwe, pamiętaj że od samych technicznych ćwiczeń znacznie ważniejsze jest twoje emocjonalne usposobienie.
Ponieważ każdy jest inny, musisz eksperymentować i odkryć, które tech-niki, wykonywane jako ćwiczenia miłości, sprawdzają się najlepiej w twoim przypadku. W miarę wykonywania ćwiczeń z łatwością będziesz umiał doświadczyć głębokiego orgazmu bez wytrysku, rozświetlającego w górę twoje ciało, po którym twoje serce będzie szeroko otwarte, twoja energia odnowiona, a twoje ciało rozbrzmiewać będzie rozkoszą. Będziesz w stanie kochać się tak długo jak zechcesz, a seks zamiast uszczuplać, odmłodzi twoją życiową siłę.
Podsumowując, kiedy eksperymentujesz i odkrywasz, które techniki działają dla ciebie najlepiej, powinieneś pamiętać o tym:
1. Zamiast fantazjować i zajmować się wszelkiego rodzaju seksualnymi obrazami stworzonymi we własnym umyśle, bądź całkowicie obecny, świadomy własnego ciała, oddechu i umysłu, i bądź szczególnie uważny i otwarty na twoją partnerkę. Przełam masturbacyjny nawyk wewnętrznych fantazji, świadomie praktykując seks jako grę miłości w relacji z twoją partnerką.
2. Pilnuj, by twoje ciało i oddech były rozluźnione i pełne. Pilnuj, by zrelak-sowany był zwłaszcza przód twojego ciała, tak by twój brzuch był obszerny, a twoje serce miękkie i szeroko otwarte. Pomoże to zapobiec gromadzeniu się zbyt dużego napięcia w jakimkolwiek pojedynczym obszarze.
3. Naucz się wczuwać w głąb niej, a następnie odczuwać poprzez swoją partnerkę, tak by twoja uwaga była skierowana poza twoje własne doznania, a nawet poza doznania twojej partnerki. Staraj się odczuwać na zewnątrz, bez granic, jakbyś czując sięgał nieskończoności. Innymi słowy, cokolwiek czujesz, poczuj to w pełni, a następnie poczuj na wskroś tego i poza to, tak by zamiast skupiać się na jakimkolwiek doznaniu, seks stał się ciągłym odczuwaniem poprzez i poza każde doznanie.
4. W ciągu całego dnia i podczas seksu, oddychaj w taki sposób, by twój wdech przemieszczał energię w dół przodu twojego ciała, a wydech przesuwał energię w górę kręgosłupa. Nadmierne, chroniczne myślenie lub uzależnienie od wytrysku często oznacza, że twoja energia jest zablokowana i nie oddychasz jeszcze w pełni według tego cyklu w ciągu całego dnia.
5. Podczas seksu od czasu do czasu zaciskaj w górę dno miednicy jedno-cześnie oddychając seksualną energią w górę kręgosłupa, tak by wypełniła całe twoje ciało. Szczególnie kiedy zaczynasz zbliżać się do orgazmu, połącz zaciskanie dna miednicy z oddechem w górę kręgosłupa, by wystrzelić orgazm do mózgu, a nawet na zewnątrz przez czubek głowy, zamiast w dół przez genitalia. Taki orgazm „do góry” odczujesz wtedy jakby delikatnie sączył się w dół przez każdą komórkę twojego ciała, nasycając cię gęstym, otwartym światłem.
Techniki te nie będą nawet skuteczne, dopóki podczas seksu nie będziesz praktykował miłości. Naturalna inteligencja miłości działa tak, by rozpro-wadzić energię w najzdrowszy możliwy sposób. Techniki te mają głównie za zadanie przeciwdziałanie niezdrowym seksualnym nawykom wypracowanym przez lata, zazwyczaj mających swe początki w masturbacji w nastoletnim wieku. Po wyeliminowaniu mechanicznego nawyku wytrysku i tamowania energii, siła twojego serca bardzo naturalnie poprowadzi orgazm tak, by eksplodował w górę, przez całe ciało i mózg, zanim spłynie deszczem w dół, w obfitości rozkoszy, która nie tylko cię odmłodzi, ale rozproszy też twoje krawędzie jak cienie w słońcu.


Recenzja użytkownika Paweł Żentała z forum spolecznosc.grmg.pl
CZĘŚĆ 1 MĘSKA DROGA

Rozdział 1: Nie licz na to, że cokolwiek się zakończy

-wielu mężczyzn myśli ze nastąpi czegoś koniec (gdy zarobię ileś tam kasy to będzie inaczej, robie to chwilowo aby w przyszłości moc realizować marzenia, pewnego dnia moja kobieta się zmieni)
-błędnym jest myślenie z ostatecznie sprawy będą wyglądać fundamentalnie inaczej
-żyj i działaj w chwili obecnej, nic się nie zmieni jeśli Ty czegoś nie zmienisz – w sobie lub samodzielnie
-TERAZ rób to co kochasz robić
-min godzinę dziennie rób to co Cię pasjonuje, może się okazać że to była twoja fantazja i nie potrafisz tak żyć
-celem jest „byś kładąc się spać, wiedział, że nie mogłeś przeżyć tego dnia z większą odwagą, bardziej twórczo i ofiarnie”
-załóż że kobieta nigdy się nie zmieni, kochaj ją taka jaka jest teraz lub zostaw – tak będzie lepiej
-gdy będziesz się starał ja naprawić to rozluźnij się, okaż jej miłość, ale nie próbuj skończyć z tym co Cię tak drażni
-naucz się odnajdywać humor w jej nieskończonym dramacie emocji który ona tak lubi
-świat i kobieta będą zawsze dostarczać Ci wyzwań
-mężczyźni którzy żyją najgłębiej to tacy którzy nigdy nie czekają
-pomyśl o tym co chcesz przekazać światu, kobiecie i zrób to teraz

Rozdział 2: Żyć z otwartym sercem nawet jeśli boli

-zamkniecie sie w sobie nie jest prawdziwa natura mężczyzny
-oświecony mężczyzna jest wolny emocjonalnie i w działaniu – nawet pośród bólu i cierpienia!
-mężczyzna powinien żyć raczej z bolącym, niż z zamkniętym, sercem
-powinien nauczyć sie żyć z boląca rana, działać spontanicznie i kochać (nawet z tego miejsca – z rana) -wyobraźnia zawodzi przy większych planach/projektach
-kiedy chcesz poderwać dziewczynę, podsłuchać jej żart o twoich bledach w łóżku – jak reagujesz?
-jeśli twoja mowa ciała robi sie zamknięta nie możesz najlepiej działać
-oświecony mężczyzna praktykuje otwieranie sie w sytuacjach w których sie automatycznie zamyka
-siedzi i stoi, przodem, wysunięta klatka piersiowa, splot sloneczny, brzuch, zajmuje dużo miejsca, patrzy prosto w oczy
-czuje swój ból ale stara sie jak najlepiej odczuć druga osobę
-ciało jest zrelaksowane i otwarte – tylko wtedy oddech może być pełny i głęboki
-możesz wtedy niezamierzenie(naturalnie, bez zmuszania się) patrzeć w oczy i nawiązać bezpośrednie polaczenie z druga osoba; spontanicznie użyć pełni inteligencji w tej sytuacji

Rozdział 3: Żyj jak gdyby Twój ojciec umarł

David Deida napisał:

Mężczyzna musi kochać ojca, mimo to być wolnym od jego akceptacji i krytycyzmu aby być wolnym człowiekiem.

-kiedy ojciec umarł duża cześć Ciebie nie potrzebuje żyć zgodnie z akceptacja lub cierpieniem pochodzącym z jego krytyki
-jak inaczej wyglądało by twoje życie gdybyś nigdy ciężko nie prosił swojego ojca?
-jeśli byś nigdy nie pokazywał że jesteś godny (zasługujesz na szacunek)?
-gdybyś nigdy nie czul brzemienia krytycznych oczu ojca?

Rozdział 4: Poznaj swoją rzeczywistą granice i nie udawaj

-jest godny szacunku mężczyzna który przyznaje się do swoich lęków, oporów, ograniczeń, możliwości
-okłamywanie siebie i innych jest niegodziwe, najważniejsze to żyć w prawdzie!
-nie powinien zatrzymywać się przed ograniczeniami
-gdy żyjesz na prawdziwej krawędzi stajesz się wartościowym towarzyszem dla innych mężczyzn
-w którym momencie moje lęki powstrzymują mnie przed życiem w bardziej twórczy i przyjemny sposób?
-czy gdybym był nieustraszony żyłbym (robiłbym to) tak samo?
-granica: tam gdzie się zatrzymujesz lub idziesz na kompromis
-czujesz że się nie boisz – okłamujesz się
-jeśli się oszukujesz ludzie poczują Twój strach i nie zaufają Ci
-niektórzy boją się uczucia strachu (jeśli to Ty to masz NLP i zmień to… )
-życie bezpieczne i wygodne = martwe życie, brak żywotności, głębi, energii
-opisz swoją aktualną krawędź w dowolnym kontekście – pomaga! I polecam to robić często!
-żyj obok lęku, nie walcząc z nim

Rozdział 5: Zawsze utrzymuj swoje najgłębsze urzeczywistnienie

-uczyń z życia niekończący się proces bycia tym, kim jesteś
-wszystko inne ma znaczenie drugorzędne
-pozwól zanurzyć się Twojej uwadze w źródle, żyj ze źródła, rób to konsekwentnie
-uwaga większości mężczyzn zagubiona jest w świecie, zdawałoby się, koniecznych zobowiązań
-jeśli utrzymasz najgłębsze urzeczywistnienie będziesz dobrze ugruntowany, nic nie uczyni różnicy dla jedności którą jesteś

Rozdział 6: Nigdy nie zmieniaj zdania tylko po to, aby zadowolić kobietę

-kobieta coś sugeruje: podejmij znów decyzję w oparciu o nową perspektywę
-nigdy nie zdradzaj jednak swojej najgłębszej wiedzy i intuicji żeby ją zadowolić, przystać na jej rozwiązanie
-wpłynie to źle na nią, ciebie (osłabisz się) i związek (nieautentyczność, uraza…)
-jeśli nie ufasz sobie sam to dlaczego ktokolwiek miałby Ci ufać? Mogą Cię kochać ale nie będą Ci ufać.
-jesteś gotowy uczyć się na błędach, przyjmujesz odpowiedzialność za własne decyzje, nikogo nie możesz za nie winić

Rozdział 7: Swój cel musisz stawiać wyżej od związku

-najwyższy cel mężczyzny nie może być sprowadzony do jakiegokolwiek związku, jeśli tak się stanie osłabi sam siebie, nie służy wszechświatowi i kłamie kobiecie
-twoim priorytetem jest misja, jeśli jej nie znasz Twój rdzeń będzie pusty, obecność osłabiona
-kiedy ‘poddajesz się kobiecie’ – powiedz że ją kochasz i możesz spędzić z nią tyle i tyle czasu ale nie możesz się wyprzeć serca (misji)
-czas z kobietą powinien być czasem kiedy ona jest na pierwszym miejscu, jeśli będziesz wolał robić coś innego ona to poczuje – oboje będziecie niezadowoleni

Rozdział 8: Wychyl się nieznacznie po za krawędź
-rozwój jest optymalny gdy w każdej chwili nieznacznie przekraczasz swoje granice, lęki – rób to nieustannie, permanentnie, cały czas, we wszystkich kontekstach
-nie powinien on wychodzić za daleko po za ograniczenia, niepotrzebnie się spinając

David Deida napisał

Twój strach jest najbardziej precyzyjną definicją Ciebie. Powinieneś go znać. Powinieneś czuć go właściwie nieustannie. Strach ma się stać Twoim przyjacielem, tak byś nie czuł się już nim skrępowany.
-życie na krawędzi pozwala skupić się max na teraz, na gotowości przyjęcia rzeczywistości
-gdy wychylasz się nieznacznie stawiasz krok na grunt nowy ale pewny i bezpieczny

Rozdział 9: Zrób to dla miłości

-mężczyzna powinien ‘penetrować’ świat aby spotęgować miłość, otwartość i głębie
-przy następnym seksualnym zbliżeniu poczuj swoje najgłębsze pragnienie, z jakiegokolwiek powodu robisz cokolwiek w życiu, a w szczególności kochasz się z nią, jaki jest najgłębszy powód?
-dla większości mężczyzn: odkrywanie prawdy, cieszenie się wolnością i miłością, ofiarowywanie najpełniejszych darów
-jednak wielu przestaje na odrobinie tego wszystkiego nie dając w pełni swoich darów – wielu to nie wystarcza, brakuje im spełnienia, czują że życiu u podstawy jest sztuczne; chcą wolności od subtelnego poczucia ograniczenia, napięcia, samotności, strachu…
-„by kobieta i świat mogły zakwitnąć naprawdę, konieczna jest stanowczość i odwaga serca”
-poznaj prawdę serca, dawaj dar w pełni, żadnego wstrzymywania się
-większość mężczyzn zwiotczała z wątpliwości i niepewności, albo wstrzymują swoje prawdziwe popędy ze strachu
-świat ma kobiecą naturę, jest nieprzewidywalny – będzie Cię testował, ani kobiety ani świata nie można przewidzieć czy oszukać, wiedzą kiedy się opieprzasz, chcą Cię mieć naprawdę, nie będą tolerowały gówna w Tobie i będą je brutalnie traktować
-możesz być pustelnikiem albo idź na całość, żadnych granic – tylko do pełni istnienia

Rozdział 10: Doceń krytykę swoich przyjaciół

-zdolność do przyjmowania męskiej krytyki jest zdolnością do przyjmowania męskiej energii
-jeśli nie ma pozytywnego stosunku do męskiej energii (np. ojciec) będzie czuł się zraniony jak kobieta zamiast zrobić z niej użytek
-raz w tygodniu usiądź z najbliższymi kumplami i przedyskutuj co robisz i czego się boisz robić
-powinni oni wystawić twoje wahanie na próbę jakimś zadaniem, pomóc Ci rozwiązać problem
-jeśli oczekujesz od kumpli tylko wsparcia bez postawienia wyzwania – nierozwiązana sprawa z ojcem
-bez tej siły (wyzwania i przewodzenia) będziesz błądził
-wybierz za przyjaciół facetów którzy sami żyją na krawędzi – będą Cię kochać i pozwalać Ci skonfrontować się rzeczywistością, przedstawią twoje życie jak je widzą i zaproponują konkretne działania

Rozdział 11: Jeżeli nie znasz swojego celu, odkryj go, teraz

-bez tego mężczyzna jest całkiem zagubiony, przystosowuje się zamiast tworzyć
-jeśli masz działać w świecie ze spójnością i prawością wszystko musi być w harmonii z twoim celem
-sekretem jest zdyscyplinowanie życia
-odseparowany od rdzenia czujesz się słaby
-pełniejszy mężczyzna nie szuka spełnienia w kobiecie bo jest pełny, praca i intymność są okazja do dawania

Rozdział 12: Bądź gotowy zmienić w życiu dosłownie wszystko

-mężczyzna musi być gotowy poświecić się celowi 100%
-musi być zdolny by nie wiedząc co zrobić ze swoim życiem wkroczyć w okres niepewności i czekać na pojawienie się wizji lub nowej postaci celu
-ten cykl jest naturalny
-otwierając się na życie na krawędzi cel się będzie pojawiał
-musisz wypalić fascynacje kolejnymi celami które stoją Ci na drodze zanim zabierzesz się za najgłębszy
-to normalne że sukces szybko przestaje nam tak dobrze smakować, to znak rozwoju który wielu uznaje za znak porażki
-wtedy musisz zakończyć to, co robiłeś i czekać na nowy cel, możesz trochę błądzić ale w końcu znajdziesz… i tak zaczynasz od nowa

Rozdział 13: Nie używaj swojej rodziny jako wymówki

-żeby wychowywać dzieci i dbać o dom nie musisz wyrzekać się swego celu,
-jeśli będziesz to robił będziesz coraz bardziej sfrustrowany, oddalał się od rdzenia
-jeśli zrezygnujesz z siebie twoja kobieta i dzieci poczują twoją słabość
Rozdział 14: Nie pogub się w zadaniach i obowiązkach
„Tryb działania u mężczyzny” – silnie skupiony na celu, nie chcesz aby ktoś Ci przeszkadzał, możesz przebrnąć przez zadania – to największa słabość i zaleta; jeśli skupiasz się na zadaniach może się zdarzyć ze zapomnisz o głębszym celu i stajesz się maszynką. Innymi słowy autor mówi ze hipnoza w działaniu jest przydatna, ale facet powinien też spędzać czas w up-time.
Zadania są ważne (związane z fizycznym życiem) ale nie wnoszą nic do wolności, miłości i świadomości. Nie dadzą Ci spełnienia, więc wykonuj je w kontekście szerszej perspektywy tajemnicy życia.

Rozdział 15: Nie licz na to że twoja kobieta stanie się łatwiejsza

Zawsze będzie Cie testować, robi to aby poczuć Twoją siłę, charakter i otwartość.
W miarę rozwoju testy będą trudniejsze.
Każda chwila życia to test lub świętowanie.
Twój sukces gówno dla niej znaczy jeśli nie jesteś wolny i pełny miłości, chce czuć że Twoje szczęście nie zależy od jej reakcji ani tego że zarobiłeś milion dolców.
Możesz nie lubić testów ale chciałbyś aby zadowoliła się jakimś palantem którego szczęście zależy od jej reakcji?
Twoja kobieta nie chce żebyś potrzebował mamusi, to napawa ją obrzydzeniem.
Jeśli twoja kobieta jest słaba może poprzestać na słabym mężczyźnie.
Chce żeby Twoim życie kierowała prawda a nie niezaleczone rany z dzieciństwa, że wyrosłeś z potrzeby używania zabawek za milion dolców.
Narzekanie jest początkiem odczuwanej przez nią przyjemności.
Ta która kocha najmocniej, będzie testować najbardziej.

CZĘŚĆ 2 POSTĘPOWANIE Z KOBIETAMI

Rozdział 16: Kobiety nie kłamią

„Dotrzymywanie słowa” to cecha męska. To co mówi kobieta to odzwierciedlanie przelotnej fali uczuć. Może zmieniać zdanie co 5 min bo ma kobiecą istotę. Prawdą dla kobiety jest to, co czuje w obecnej chwili. Zamiast się z nią kłócić przywróć miłość w waszym związku.
Nie opieraj swojej decyzji na jej słowach, w przeciwnym wypadku skończysz obwiniając ją. Musisz opierać decyzje na swojej najgłębszej prawdzie, rozważając co znaczą jej słowa. Dzięki temu gdy ona zmieni zdanie nie będziesz czuł urazy że poszedłeś na ustępstwa.

Rozdział 17: Wychwalaj ją

Męskość przybiera na sile dzięki wyzwaniom, kobiecość – pochwałom. Mężczyzna musi swobodnie, nieskrępowanie chwalić kobietę. Ciebie motywuje wyzwanie, ją (jej kobiecą część) pochwała. Pochwała jest pokarmem dla kobiecych cech, naucz się chwalić te cechy które chcesz aby wzrastały w Twojej kobiecie. Jeśli będziesz rzucał jej wyzwania lub mówił dlaczego powinna coś robić pokazujesz że nie akceptujesz jej jaka jest. Rób odwrotnie – powiedz że jest seksowna gdy poci się w obcisłych getrach a będzie ćwiczyć.
Rozdział 18: Tolerowanie prowadzi do pretensji
Sedno związku – służenie sobie we wzrastaniu i miłości.
Kobieta na cykle otwierania się (łatwe chwile) i zamykania się, to naturalne. Twoim zadaniem jest danie jej swojego daru – pomocy aby się otwarła, dzięki twojej miłości. Zrób wszystko co możesz (rozmowa za zwyczaj nie działa, musisz ja inaczej wprowadzić w dobry nastrój), jeśli wiesz że dałeś wszystko – odpuść. Jeśli często nie możesz jej pomóc – może jesteś z niewłaściwą kobietą.
Jeśli będziesz tolerował jej humory i zamykał się w sobie będzie narastać w Tobie uraza do niej i odwrotnie.

Rozdział 19: Nie analizuj jej

Problemy kobiety nie mają przyczyn, są jak burza – to różnice między stanami miłości. Gdy miłość płynie jej nastrój może się zmienić w jednej chwili. 90% problemów emocjonalnych kobiety wynika z poczucia bycia niekochaną. Nie zadawaj pytań, nie szukaj przyczyn problemów… nie rób tego wszystkiego co Ty jako facet robisz sam ze sobą aby sobie pomóc, to zazwyczaj ją wkurwia. Daj je miłość – przytul, spójrz w oczy, pocałuj, zanuć ulubioną piosenkę, zatańcz… gdy dasz już jej miłość problem emocjonalny zostanie rozwiązany, teraz możecie porozmawiać o czymkolwiek co wymaga omówienia.

Rozdział 20: Nie sugeruj jej by uporządkowała swoje problemy emocjonalne

Kobieta nie „uporządkuje” niczego analizując swój „problem”.
Ona chce mężczyzny który sam dojdzie do tego co ona chce i nie pyta jej o to. Jednym z jej pragnień jest by nie musiała za niego zgadywać i prowadzić go, chce móc mu zaufać. Jeśli zaproponujesz jej danie jej czegokolwiek ona chce – nie będzie zadowolona. Innym jej pragnieniem jest się odprężyć i poddać, wiedząc że on zadbał o wszystko.
Przyrodzony stan kobiety – jak ocean płynąć z wielką mocą i bez określonego kierunku. Facet buduje tamy, kanały i łodzie by zjednoczyć się z siłą kobiecego oceanu i dostać się z punktu A do B. Mężczyzna decyduje o kursie, jednym określonym, jak statek. Kobieta jest jak prądy oceanu.
Może ona dobrze analizować swoje nastroje ale nie uczyni to z niej szczęśliwszej kobiety. Ciebie nie poruszają opery mydlane a jej nie pomaga analizowanie emocji. Jak byś się czuł gdyby twoja kobieta wymagała abyś czytał romanse?
Kobieta staje się wolna oddając się miłości, mężczyzna uwalnia się dzięki analizowaniu.

Rozdział 21: Wytrzymaj intensywność jej uczuć – do pewnego momentu

Kiedy emocje kobiety nabierają intensywności mierny facet chce ją uspokoić albo wrócić gdy ta będzie myśleć rozsądnie. Pełniejszy mężczyzna będzie stał przy niej i kochał ją pośród burzy emocji. Możesz obstawać przy swoim i kochać tak mocno że pozostaje tylko miłość. Wybór to strach albo mistrzostwo, mistrzostwo prowadzi przez porażki ale podniesiesz się i zaczniesz od nowa. Gra polega na uznawaniu każdej sytuacji za możliwą do przejścia.
Rozdział 22: Nie zmuszaj jej do podejmowania decyzji
Gdy oczekujesz że kobieta będzie samodzielnie podejmowała decyzje unikasz odpowiedzialności, wstrzymujesz swój dar i wzmacniasz jej męską stronę. Gdy wyrzekasz się dawania tego daru wtedy stanie się ona mało subtelna i podejrzliwa wobec Twojej miłości, przestanie ufać jego zdolnościom a zamiast tego stanie się swoim własnym facetem. Mów jej co Ty byś zrobił nawet gdy chcesz aby samodzielnie podejmowała decyzje. Powiedz: „w czerwonych butach wyglądasz lepiej, ale założysz to co będziesz wolała”.

CZĘŚĆ 3 PRACA Z ENERGIĄ I BIEGUNOWOŚCIĄ

Rozdział 23: Nie unikniesz pociągu do kobiecości

Męskich mężczyzn pociągają kobiece formy energii: promienne kobiety, piwo, muzyka, przyroda. Gdy to ukrywa, ujawnia wstyd wobec własnego wnętrza. W pracy, sklepie, na ulicy podniecają Cię kobiety, przyciągają Cię. Jeśli czujesz się z tym niezręcznie to zapewne czujesz się tak samo ze swoją męskością. Uważasz że to dla niej poniżające być obiektem męskiego pożądania – zapewne wyparłeś się męskiego rdzenia, wykastrowałeś energetycznie. Każde pragnienie jest wyrazem odruchu dawania miłości. Na pociąg do kobiet spójrz jak na gest serca, pragnienie miłości i zjednoczenia oraz niezależne od Ciebie przyciąganie się dwóch biegunów energetycznych. Jest różnica między przyciąganiem do energii a seksem. Intymność to związek ludzi którzy oddają się sobie na wzajem w miłości i służeniu.

Rozdział 24: Wybierz kobietę która jest uzupełniającym Cię przeciwieństwem

Pytasz: dlaczego kobiety nie mogą być podobne do mężczyzn? – ta różnica właśnie sprawia że Cię pociągają. Męski facet wybierze kobiecą kobietę, kobiecy facet – męską kobietę, zbalansowany facet- zbalansowaną kobietę; a przynajmniej do takiej będzie czuł pociąg. Zazwyczaj depolaryzacja energii w związku doprowadza do rozstania się (ok. 10% par jest zrównoważonych). Gdy jesteś męski: akceptuj kobiecą energię i pielęgnuj ją aby wasz związek kwitł; kobieta która dobrze czuje się ze swoją naturą tak samo dobrze czuje się z en. sex. czy duchową i nie rozdziela ich.
[od recenzenta, czyli ode mnie: wydaje się istotne wtrącić uwagę jaką kiedyś rzucił mi Mat: kobieta się nie rodzi, kobietę się robi. Ty robisz kobietę, instalujesz jej przekonania, jesteś jej logiką, do tego ona Cię potrzebuje, więc od tego co jej zainstalujesz (a ona Ci się odda i pozwoli zainstalować wszystko co jest powodem dla którego kobiety były zdominowane przez wieki) zależy wasz związek.]
Wraz z wyborem kobiecej kobiety idzie względny chaos i emocjonalne burze, które wielu przerażają, ale to wyraz energii która Cię podnieca. Możesz nauczyć się być wolny i silny bez względu na emo.
Rozdział 25: Wiedz co jest ważne w twojej kobiecie
Im bardziej szukasz kobiety która dała by Ci wszystko tym mniej dostaniesz czegokolwiek. Partnerka w biznesie – en. męska, przyjaźń – neutralna, kochanka – en. kobieca. Cel waszego związku postaw na 1st miejscu bo inaczej pozostanie seksualnie zneutralizowany sojusz. Resztę dostosuj do głównego celu, musisz wiedzieć czego chcesz. Jeśli chcesz od żony gorącego seksu nie zmuszaj jej też by była matką, księgową i przyjaciółką, bo nie dostaniesz nic.
Rozdział 26: Często będziesz pragnął więcej niż jednej kobiety
Naturalnie będziesz pożądał wielu kobiet, nawet gdy będziesz kochał tę jedyną ale to jak sobie z tym radzisz to już zupełnie inna sprawa. To co z tym robisz odzwierciedla Twój cel w życiu:
-fizyczna przyjemność – posuwaj ile się da
-grzeczny chłopiec i zadowolenie „mamusi” – to co uszczęśliwia kobietę
-wyzwolenie siebie i innych w miłości i wolności – to co potęguje miłość i wolność
Samodyscyplina nie oznacza tłumienia siebie.
Stłumienie – walka z pragnieniami i ukrywanie ich.
Samodyscyplina – najwyższe pragnienie rządzi mniejszymi przez zrozumienie, miłość i współczucie.

Rozdział 27: Młode kobiety ofiarują Ci szczególną energię

Czujesz się szczęśliwszy w towarzystwie młodych kobiet. Starsze są otulone grubą warstwą ochronną i nie mają aż tak promiennej, niezakłóconej i orzeźwiającej energii (to nie reguła, oczywiście kobieta może ją pielęgnować; recenzent: sam takie znam).
Jeśli czujesz pożądanie rozprowadź je po całym ciele. Naucz się nim kierować, mistrzostwo seksualne – utrzymywać w ciele coraz większą przyjemność i pożądanie bez konieczności pozbywania się tej siły ponieważ nie możesz sobie z nią poradzić.
Kiedy młoda kobieta Cię ożywia oddychaj jej zapachem, chłoń piękno, rozluźnij ciało, otwórz serce, okazuj szacunek i bądź odpowiednio oficjalny nie utrudniając sytuacji swoim własnym planem, by była wolna i czuła że może ofiarować Ci swój dar.
Rozdział 28: Każda kobieta ma swoją „temperaturę” która może Cię uzdrawiać lub irytować
-twój gust wobec kobiet związany jest z tym jak one wpływają na twoją energetykę
-uświadomienie jak zimna i gorąca energia wpływa na Twój związek może mieć ogromne znaczenie
-jeśli żyjesz na wysokich obrotach będziesz potrzebował chłodnej która Cię ostudzi, pozwoli się zrelaksować; jeśli żyjesz wolno, spokojnie możesz potrzebować gorącej kobiety która Cię rozgrzeje i wprawi w ruch
-typy kobiet metaforycznie:
ZIMNE – „jak łyk mrożonej herbaty w gorący słoneczny dzień” – zimne blondynki czy o chłodnych niebieskich oczach
GORĄCE OGNISTE I ZAPALCZYWE – ogniste rude czy gorącej krwi Latynoski
-w zależności od stylu życia, wymogów pracy i stanu emo możesz potrzebować różnych energii w różnych chwilach
-jeśli zmieni się Twoja praca możesz poczuć że potrzebujesz odmiennej energii niż dotychczas, nie podejmuj na tej podstawie decyzji o rozwodzie! Energię której potrzebujesz możesz uzyskać z całkowicie nieseksualnych źródeł: przebywanie w pokoju z inną kobietą, masarz u takiej kobiety, zmiana diety, ubioru, spacery wokół rzek i jezior (woda odbiera ciepło).
CZĘŚĆ 4 CZEGO KOBIETY CHCĄ NAPRAWDĘ

Rozdział 29: Wybierz kobietę która wybierze Ciebie

O byciu neddy -w skrócie. Jeśli chcesz kobietę która Ci nie chce nie masz szans, Twoje łaknienie podważy związek, ona nie chce żebraka, chce faceta któremu może zaufać. Określ czy naprawdę Cie nie chce czy gra tylko trudną do zdobycia. Jeśli nie chce musisz sobie z tym poradzić. Wybieraj spośród kobiet które Ciebie chcą (recenzent: aby więcej kobiet ciebie chciało zainteresuj się uwodzeniem, stań się prawdziwym facetem, nadaj swojemu życiu kierunek, cele, misje).
Męskim celem jest misja, kobiecym związek. Jeśli tobie zależy za bardzo na związku ona przejdzie na biegun męski i będzie chciała więcej przestrzeni. Nic się nie ułoży.
Rozdział 30: To co mówi nie jest tym czego chce
Czasami prosząc Cię testuje – sprawdza czy zrobisz to co słuszne czy to co ona chce. Jeśli zrobisz to o co prosiła będzie zawiedziona i zła. Zaufanie do faceta rodzi się w wyniku potęgowania miłości, świadomości i sukcesu pomimo jej próśb. Jeśli jesteś słaby jej proszenie o jedno a pragnienie innego będzie Cię wkurwiać.
Kobieca energia ma postać bogini – gotowa odrąbać głowę gdy jesteś słaby i oddać się miłości gdy jesteś silny, świadomy. Bogini nie zadowoli się niczym innym niż bogiem. Pamiętaj o tym.
Przesiewaj jej prośby przez sito rozróżnienie, nie traktuj ich dosłownie.
Jeżeli będzie zawiedziona Twoją najgłębszą prawdą wtedy nie powinieneś z nią być.

Rozdział 31: Jej skargi odnoszą się co czegoś innego

-Jej skargi nie odnoszą się bezpośrednio do tego co mówi
-Jeśli będziesz je dosłownie interpretował szybko zgubisz kurs, one raczej odzwierciedlają jej nastrój
-Kiedy ona się skarży, histeryzuje, krytykuje oznacza to że powinieneś zinterpretować to jako dzwon ostrzegawczy i wskazówkę co powinieneś zmienić w swoim życiu zestrajając się ze swoim rdzeniem, najgłębszą prawdą
-Ona zna twoja nawyki i podświadome ograniczenia, brednie w jakie wierzysz aby chronić ego – i Ty pewnie też – ale ją to bardziej boli
-Gdy narzeka że nie sprzątasz a obiecałeś raczej skarży się na to że nie może Ci zaufać bo nie dotrzymałeś słowa, gdy narzeka że straciłeś pracę i nic nie robisz raczej mówi o tym że brakuje Ci celu lub uciekasz od problemów – tak interpretuj to co ona mówi, sam musisz się dowiedzieć czego dt. jej skargi, one są wskazówką że jest coś do zmiany
-To co ożywia i pociąga w mężczyznach kobiety: MĘSKA KLAROWNOŚĆ, UKIERUNKOWANIE, SPÓJNOŚĆ I OBECNOŚĆ.
-Nigdy nie kłóć się z nią o to co ona mówi, raczej znajdź przyczynę w sobie i stań się lepszym człowiekiem

Rozdział 32: Tak naprawdę ona nie chce być na pierwszym miejscu

Chociaż tego nie przyzna nie chce być pierwsza bo gdy staje się sensem twojego życia Ty jesteś tzw ‚neddy’ (slang PUA) czyli łakniesz jej uczucia a ona czuje się przytłoczona bo Twoje szczęście zależy od niej. Chce abyś ją kochał w pełni i był oddany swojemu najwyższemu celowi ponieważ jako facet masz do przekazania Światu swój dar (Twoim priorytetem jest rozwój i służba).
Przykład: gdy facet idzie na wojnę ona płacze bo nie chce aby szedł, ale wie ze musi bo ważniejsza jest wolność o jaką walczy dla Świata niż związek. Dziwnie by się czuła gdyby płakała sobie a gość się zawrócił i powiedział „zmieniłem zdanie – jesteś dla mnie najważniejsza ważniejsza niż jakaś tam wolność Świata, zostaje z Tobą.”
Jeżeli ona jest sensem życia jesteś zgubiony bo masz dar do ofiarowania, głęboki poryw serca. Jeśli go nie czujesz będziesz podejmował decyzje bo musisz, może podejmował jej decyzje, wybierał domyślne opcje (typowa szkoła, przeciętny ojciec, zębatka w maszynie korporacyjnej) i będziesz robił wszystko bo musisz. Wtedy ludzie będą podważać twój autorytet, śmiać się z ciebie, może wykorzystywać, zona Ci nie zaufa a przyjaciel nie wiele będą się po Tobie spodziewać…
Ona chce wiedzieć co leży w centrum twojego życia aby mogła Ci zaufać.

Rozdział 33: To jak wspaniały byłeś do tej pory nic nie znaczy

Dla kobiety ważna jest ta energetyczna chwila. Dla Ciebie jako faceta liczy się przeszłość. Mogłeś być ideałem przez 10 lat ale byleś dupkiem przez 30 sekund i ona traktuje Cie jak dupka. Nie kłuć się z nią, dla niej ważna jest chwila obecna. Ty mógłbyś puścić facetowi w niepamięć nawet duży błąd jeśli po za tym był nieskazitelny ale kobieta jest inna. Biorąc pod uwagę że dla niej liczy się ta chwila zaszokuj ją swoją miłością i spraw aby poczuła się dobrze a wszystko pójdzie w niepamięć.

Rozdział 34: Ona chce się rozluźnić gdy zademonstrujesz jej swój kierunek

Jeśli chcesz aby Twoja kobieta była energetycznie kobieca to jest dla Ciebie. Aby ona pozwoliła sobie taka być musi móc zaufać twojemu męskiemu kierunkowi, a więc musi wyczuć w tobie spójność dt twojego kierunku duchowego, finansowego, związkowego… nie chodzi o to abyś miał dużo pieniędzy (możecie nawet żyć za jej pensję) ale o to abyś Ty wiedział czego chcesz i był na drodze do realizacji tego i aby to było właśnie to czego chcesz w głębi serca. Twój kierunek musi być jasny i klarowny, twoje wnętrze musi być w harmonii.
Jeżeli ona poczuje że nie masz kierunku poszuka własnego i postara Ci się go narzucić, a jej blask wtedy przygaśnie…
Chodzi o to abyś znał swój najgłębszy cel i opierając się o niego zorganizował wasze finanse i życie. Możesz nawet zostać mnichem. Wcale nie chodzi o pieniądze, chodzi o męską część ciebie.

CZĘŚĆ 5 TWOJA MROCZNA STRONA

Rozdział 35: Wolności szukasz zawsze

Twoją podstawową rozkoszą jest uwolnienie się od ograniczeń (gdy stawiasz czoła śmierci, rywalizujesz – rytualna groźba śmierci, osiągasz cel – uwalniasz się od niego [od recenzenta: rozwój osobisty mężczyzny też jest formą uwolnienia się od ograniczeń jakiej kiedyś raczej nie stosowano, chyba dlatego więcej jest oświeconych mężczyzn niż kobiet]). Kochamy smakować wolność, ona może tego nie rozumieć.
Przykłady: orgazm (rozładowanie napięcia), football i inne sporty, wojna…
Abyś osiągnął wolność duchową potrzebujesz tej samej gotowości stawienia czoła śmierci, jednak wielu mężczyzn się boi. Zadowala się małym poczuciem wolności (orgazm, sukces finansowy itd) ale boi się ‚umrzeć całkowicie’. To paradoks bo śmierć ego jest tym czego chce i tym czego się boi.
Ty szukasz pustki, śmierci. Kobieta pełni, miłości. Ona to osiąga poprzez rozmowę, czekoladę, lody, zakupy… denerwuje się gdy on po orgazmie chrapie bo on dostał pustkę a ona nie dostała pełni.
Rozdział 36: Przyznaj się do swoich mrocznych pragnień
-wyrzekasz się mrocznego pragnienia wolności = twoja energia nie będzie płynąć swobodnie, uwaga zostanie uwięziona przez niespełnione tęsknoty, osłabi się zdolność bycia nieustraszonym wobec śmierci i życia w pełnej świadomości, nie będziesz potrafił stawić czoła nieznanemu i działać stale w miłości z głębi serca

David Deida napisał
Kiedy ostatni raz tak naprawdę zniewoliłeś swoją kobietę? To znaczy kiedy ostatni raz tak na prawdę ją „wziąłeś” dziko, z miłością, bez żadnego zahamowania? Może to było tak dawno temu, że fascynują cię i podniecają filmowe sceny gwałtu?

-gdy nie umiesz wyrazić mrocznych namiętności z miłością, one schodzą do podziemi psychiki = zostają odłączone od serca => fantazje o kontrolowaniu i dominowaniu kobiet bez miłości
-pragnienie „wzięcia” dziko swojej kobiety jest tym samym pragnieniem dążenia do wolności co wcześniej wymienione; pragniesz przedrzeć się przez jej opór aby otworzyć jej serce i ciało do ekstatycznej miłości
-„pragnienie kobiety bycia zmuszaną do oddania się, jest tak silne jak męskie pragnienie przedzierania się przez opór kobiety. Różnice między gwałtem a zniewoleniem wyznacza miłość”
-stosunek do zniewalania pokazuje twój stosunek do życia wogóle
-gdy się z nią kochasz wczuj się w nią tak bardzo że zatracicie świadomość siebie
-seks jest drogą do oświecenia, do porzucenia ego

Rozdział 37: Ona chce w tobie „zabójcy”

-nieustraszoność i zdolność do pokonywania lęku w imię miłości jest kwintesencją męskiego celu.
-chociaż nie chce abyś był mordercą, kobietę podnieca że byłbyś zdolny zabić
-jest moda na stłumienie mrocznej męskiej energii mężczyzn (wojownika) i kobiet (gniewna bogini) stąd dużo mięczaków i uprzejmych kobiet
-chociaż może się początkowo opierać, ona chce abyś kochał ją pomimo jej furii, szczególnie wtedy gdy ona jest w furii – abyś potrafił kochać ją stawiając czoła jej mrocznej stronie
-odczuwanie na wskroś przez wszystko jest Twoją ostateczną wolnością
-życie jest procesem umierania aż do tego co nie może zostać utracone

Rozdział 38: Twoja świadomość musi łączyć się z jej energią

-kobieta niszczycielka musi spotkać faceta niszczyciela, Bóg przenikającej wszystko miłości-Bogini pełnego oddania
-nie możesz unikać ani mrocznych ani jasnych rodzajów swoich zdolności bo ona będzie Cię tam testować; testowane obszary najpierw leżą zwykle po mrocznej stronie, dopiero gdy wie że może Ci tam zaufać będziecie mogli postępować w stronę światła
-ona będzie stale wracać do energii której nie potrafisz sprostać a Ty sprawisz aby zakwitła ponad własnym spięciem, przemienisz jej energię
-słaby mężczyzna powiedziałby „Rozmawiałem z nią setki razy i nie pomogło. Dobra, wycofam się. Będzie musiała sobie z tym sama poradzić.” Ale gdyby chciała sobie z tym radzić sama nie była by z Tobą.
-ona chce twojej świadomości – jasnej, czystej, wolnej tak samo jak Ty chcesz jej blasku
-demonstrowanie energii poprzez ciało(nie mów co robić tylko zrób to razem z nią używając ciała): gdy np rzuca talerzami możesz podejść, porwać ją w ramiona i z uczuciem roześmiać się z zabawności tej sytuacji – uwierzy Ci jeśli będziesz w tym prawdziwy – poczuje to, bo przekazujesz to ciałem – (gdybyś się skulił i powiedział ‚kocham Cię’ nie uwierzyłaby Ci); gdy jest zamknięta możesz podnieść jej ręce do góry i pocałować ją w szyje…
-nie powinieneś troszczyć się o jej nastroje bo nie o to chodzi; ona ofiarowuje Ci dar w postaci jej emocji i daje Ci okazje abyś nauczył się je opanowywać nieustraszoną miłością; nie starasz się jej zadowolić ale uczysz się przenikać świat ze świadomością i miłością
-Twoja odp. na testy kobiety jest analogiczna do odp na testy świata, jeśli nauczysz sie radzić ze jej testami, nauczysz się opanowywać świat a po to tu jesteś
CZĘŚĆ 6 KOBIECA ATRAKCYJNOŚĆ

Rozdział 39: Obfitość kobiecości

-gdy facet czuje ze nie istnieje dość dużo kobiet, albo ze nie ma dość dobrych kobiet, albo że nie dostaje od życia tego co chce, ogólnie – poczucie głodu, jest to zazwyczaj związane z relacją z matką we wczesnym dzieciństwie
-życie samo w sobie jest żeńskie, nigdy nie ma niedoboru żeńskiej energii, jest tylko opór aby ją przyjąć, zaufać jej
-kiedy tylko czujesz się odizolowany i zmęczony poczuj obecną chwilę jakby była kobietą, jakbyś fizycznie obejmował jej nagie ciało, poczuj jej piersi i brzuch oparte o przód twojego ciała, oddychaj głęboko jakbyś wdychał nie tylko jej zapach ale i samą esencję kobiecej pyszności jakby była pokarmem dla duszy, rozluźnij się tak jakbyś relaksował się ze swoją kochanką
-to samo rób w towarzystwie innych kobiet, przyjmij ich emocje jako smak żeńskiej energii
-nie musisz pokazywać im że robisz cokolwiek szczególnego, nadal traktuj je odpowiednio ale pośród tego rozluźnij się i ciesz kobiecą energią

Rozdział 40: Pozwól starszym kobietom emanować ich czarem

-kobieta w każdym wieku ma swoją indywidualną wartość
-porównania kobiet starszych z młodszymi w ogóle nie powinny mieć miejsca
-przemiana z powierzchownego połysku w głęboki blask jest czymś nieuchronnym
-atrakcyjność seksualna młodej kobiety jest wyrazem znacznie głębszej cechy – jej promienności
-prawdziwa promienność kobiety mówi o tym na ile jest otwarta, ufna, złączona i kochająca
-czym innym jest odruchowa reakcja na fajną laskę, czym innym zachwyt otwartego serca w towarzystwie kobiety która porusza się, uśmiecha, oddycha, jaśnieje kobiecą promienną energią
-te głębokie kobiece piękno nie musi przygasać z wiekiem, może być potęgowane i wysławiane
-jeżeli jesteś odłączony od męskiego wnętrza wtedy nie nawiążesz połączenia z kobiecą głębią
-naturalna seksowność młodej kobiety zawsze doda Ci energii, nie powinieneś temu zaprzeczać; zachwycające piękno i promienna swoboda kobiety o dojrzałym wnętrzu mogą zatrzymać umysł, otworzyć serce i unieść ciało a wszystko w jednej chwili, jednym spojrzeniem czy dotykiem bez względu na wiek jej ciała
-musisz zdecydować rok po roku waszego związku które cechy będziesz wzbudzał w swojej kobiecie swoją uwagą, pochwałami i zjednoczeniem
-gdy kobieta dojrzewa w mądrości wzrasta waga jej zdolności psychologicznych, staje się „potężną” kobietą która może lepiej niż mniej dojrzała kobieta oddziaływać na swoje otoczenie, potrafi czytać znaki natury i wpływać na wydarzenia z niemal wstrząsającą władzą
-pełniejszy mężczyzna szanuje ten rodzaj magii i wie że jest ona dopełnieniem męskiego sposobu spełnienia
-starsza kobieta będzie też mniej tolerować twoje brednie; jeśli twoim celem jest stawanie się coraz bardziej wolnym to taka osoba może być doskonałym sojusznikiem twojej podróży

Rozdział 41: Obróć żądzę w dar

-gdy widzisz piękną kobietę to naturalne że czujesz przepływ energii traktowanej na ogół jako pożądanie
-powinieneś nauczyć się ją rozprowadzać po całym ciele (co pomoże Ci uzdrowić i odmłodzić ciało) i wykorzystywać do służenia światu
-u większości mężczyzn en seksualna zmierza bezpośrednio do umysłu lub genitaliów ale to tylko biegun północy i południowy, pełniejszy facet rozprowadza ją po całym ciele, pożądanie zmienia się w coś przeciwnego
-celem pożądania jest tworzenie, nie tylko reprodukcja, większość twórczych mężczyzn przyzna że kobiety są dla nich natchnieniem, muzami
-zapewne już kiedyś zainspirowała Cię kobieta, taka inspiracja jest zwykle chwilowa bo facet nie wie jak pielęgnować swoje relacje z kobiecością, zazwyczaj wyrzuca wszystko z siebie w spazmie myśli lub wytrysku i szuka natchnienia u kolejnej kobiety lub w alkoholu, narkotykach, przyrodzie
-jeśli nauczysz się panować nad nawykami gromadzenia i uwalniania seksualnego napięcia będziesz mógł zrobić użytek z wrodzonej siły seksualnego pociągu do kobiet
-poczuj czym jest żądza jako całość – ten wybuch może być podstawą całego twojego życia a nie tylko krótkiej chwili
-kiedy pożądasz kobietę nie pozwól en. utkwić w głowie czy genitaliach ale niech krąży w całym ciele, używaj oddechu jako narzędzia cyrkulacji

Rozdział 42: Nie pozwól by twoje pożądanie zostało stłumione lub uległo depolaryzacji

-jeśli masz pozostać z kobietą i światem w związku musisz mieć wobec nich biegunową relację (chodzi oczywiście o en seksualną), ew możesz zostać pustelnikiem
-kiedy zaprzeczasz pożądaniu czy to ze względu na poznanie kobiety czy z wyboru to znak depolaryzacji wobec świata (twoje projekty przestają cię kręcić, nie masz ochoty na nic może po za poszukaniem nowych zajęć i nowej kobiety)
-kiedy czujesz do niej depolaryzację ona będzie czuła odrzucenie i odwracanie się od niej, energia będzie poruszać się chaotycznie, czasem samodestrukcyjnie i może to powodować choroby o podłożu psychosomatycznym (szczególnie w kobiecych częściach ciała)
-kiedy ją raczej tolerujesz niż przenikasz miłością ona czuje się zła a wasza polaryzacja (podniecenie względem siebie) opadają, może Cię jeszcze kochać ale nie będzie naprawdę szczęśliwa, będziecie czuli coraz większą odrazę niż podniecenie
-nowa praca i kobieta poprawi Ci nastrój dopóki się znów nie zdepolaryzujecie, wtedy przeciętny facet poszukał by znów czegoś nowego
-dogłębne poznanie rodzi depolaryzację a ta pogardę miedzy kochankami
-to nie twoja kobieta jest wyczerpana ale twoja zdolność pożądania
-gdy traktujesz swoją kobietę jak nianię lub kumpla czy partnera w biznesie neutralizujesz te seksualne różnice które przyciągają Cię do innej kobiety
-pełniejszy mężczyzna zawsze bierze odpowiedzialność, nie oczekuje niczego prócz wrodzonego poczucia kompletności (że zrobiłeś wszystko co mogłeś, byłeś najbardziej spójny z najgłębszą prawdą)
-gdy się zdepolaryzujecie Twoja kobieta wyda Ci się brzydką, właśnie wtedy i pomimo wszystko (czujesz że ona Cię odpycha) przyjmij że jest boginią a jej ciało i serce potrzebują twojej boskiej ingerencji, spraw aby zaczęła się śmiać, odprężać i rozpromieniać, traktuj ją jak kochankę wydobądź z niej seksualność, bądź odpowiedzialny za efekt
-czasem musisz iść dalej ale zwykle depolaryzacja pojawia się gdy przestajesz wnikać w tę chwilę i tworzyć a w zamian działasz jak robot
-wystarczy chwila pochwał i głębokiego uznania aby znów przywołać blask kobiety

Komunikacja Seksualna – David DeAngelo

Jest to tłumaczenie skoroszytu do szkolenia pod tym samym tytułem, materiał składa się z czterech części.

Tytuł oryginalny: Sexual Communication

Szkolenie można kupić na stronie: http://www.doubleyourdating.com/catalog/sexualcommunication.html

 Tłumaczenie: Elżbieta Murzińska i BladyMamut

 

Część 1:  Historia, Teoria, Tło

 

Komunikacja Seksualna‚ odsłania tajemnicę tego jak sprawić by kobieta poczuła do Ciebie silny pociąg seksualny poprzez to w jaki sposób się z nią komunikujesz.

Nie musisz być wysoki, bogaty, przystojny, albo młody żeby przyciągać kobiety… Ponieważ przy użyciu wyłącznie sekretów ‚Komunikacji Seksualnej’ możesz sprawić że kobieta  poczuje silne przyciąganie do Ciebie.

 

Niektórym mężczyznom zaskakująco dobrze powodzi się z kobietami 

Poniżej podaje kilka dziwnych przykładów od moich przyjaciół, którzy mają bardzo duże powodzenie u kobiet:

Robert spotyka się tylko z wyjątkowo pięknymi blondynkami; ale kiedy natykamy się na taką podczas naszego wyjścia razem, Robert trzyma swoją głowę podniesioną wysoko a swojego drinka sączy prawie w arogancki sposób.

Chris potrafi podejść do jakiejkolwiek zjawiskowej dziewczyny i powiedzieć “cześć” w totalnie wyluzowany sposób, a w większości przypadków kobiety odpowiadają na jego zaczepki w ciągu kilku minut drocząc się z nim i flirtując  gdziekolwiek by nie poszedł,  zawsze ma z kim iść na randkę.

Greg zawsze poderwie jakąś dziewczynę i używa specyficznego rodzaju zachowania: kiedy spotka dziewczynę, która mu się podoba, niedługo po tym jak zaczną rozmawiać prowadzi ją z jednej części klubu w drugi; np. od baru na parkiet. Nie pyta tylko po prostu prowadzi.

Kiedy Anthony  jest w klubie ze swoją super atrakcyjną dziewczyną,  ona zwykle kręci się wokół niego. Co kilka minut wraca do stolika i oplata go swoimi rękami lub całuje go, jednak bez względu na to co ona robi, on nie ustawia górniej części swojego ciała w jej stronę. On może odwrócić głowę lub ją pocałować, ale zwykle pozwala  JEJ dostosować się do JEGO postawy.

Kiedy Eric osiągnie seksualne napięcie w rozmowie lub kobieta okazuje jakieś znaczące sygnały w rodzaju „nie wierzę, że właśnie to powiedziałeś”, on mruży oczy i mówi „taaak” ze spokojnym, zadowolonym tonem głosu.

David otwarcie sprawdza ciało kobiety wzrokiem, a gdy ona to skomentuje po prostu mówi „poczekaj, jeszcze nie skończyłem”.

Terry tańczy z jedną kobietą, potem następną i następną… nie zwracając potem na nie uwagi – dopóki któraś z tych  kobiet sama nie podejdzie do niego i nie będzie się starała sama zwrócić jego uwagę.

Rick najczęściej umawia się z super gorącymi kobietami, które są biseksualne i zwykle w ciągu pięciu minut od rozpoczęcia rozmowy pyta czy jest biseksualna kobiety.

Zapytany o opinie przez piękną dziewczynę w seksownej sukience, która przymierza ubrania Simon odpowadał „Masz coś innego?”

Rick ciągle droczy się z  kobietami gdziekolwiek się nie pojawi, nawet najbardziej gorące striptizerki w klubie stojące przed nim nago, śmieje się z nich, ale o dziwo później każda z nich całuje go w ciągu następnych kilku minut i często wracają z nim do domu.

Craig przechodzi koło baru i przedstawia się każdej kobiecie, a potem po prostu odchodzi.

Mój inny znajomy upiera się, żeby podejść do kobiety w czasie pierwszych 3 sekund od kontaktu wzrokowego, albo będzie po wszystkim.

Pewnej nocy poznałem dziewczynę i od razu o coś się pokłóciliśmy, prawdziwa słowna walka, a około 60 do 90 minut potem ta sama dziewczyna siedziała na moich kolanach i przymilała się do mnie. Jej przyjaciółka błagała mnie, abym zapytał o jej  numer telefonu, ponieważ bez niego nie zamierza wyjść dopóki nie będę go miał.

Żadna z tych historii nie ma sensu, przynajmniej w „logicznym” sensie. Pewnie większość traktuje je jako „łut szczęścia”, brzmią one wbrew intuicji. O co więc chodzi?

 

Są Oni Mistrzami ‚Seksualnej Komunikacji’

Wszyscy znamy gości, którzy niezwykle dobrzy z kobietami. Zwykle nie są wcale najwyżsi, najbogatsi lub najprzystojniejsi.

Ale mimo tego to oni zdobywają atrakcyjne kobiety.

Ci faceci wiedzą coś czego większość  mężczyzn nie wie. Oni dosłownie, mówią oni innym językiem kiedy mają do czynienia z kobietami. Nazywam ten język „Komunikacją Seksualną.”

Seksualna komunikacja to inny język. Różni się od większości “typowej” komunikacji… ale nie różni się jak język angielski od hiszpańskiego. To jak różnica między angielskim i matematyką lub między angielskim i binarnym kodem komputerowym.

Musi być rozpoczęta natychmiastowo… musisz od razu ustawić kontekst poprzez  jego  odpowiednie użycie. Jeśli tego nie zrobisz, nie „rozwinie” się z czasem. Drzwi pozostaną zamknięte, a okazja zniknie na zawsze.

 

Nieuchwytna oczywistość

Jeśli byłby jakiś inny mówiony język, jak mógłbym przekonać cię o jego istnieniu? Jeśli takowy język jest, a ty nie miałbyś o nim pojęcia, nigdy byś go nie szukał, ani nie zauważył.

Wiedza o tym za czym patrzeć, umiejętność obserwacji i tworzenie wzorców jest tym co jest potrzebne do nauczenia się języka „Komunikacji Seksualnej”. Popatrz na poniższy diagram który przedstawia komunikację dwóch ludzi:

 

Komunikacja Seksualna

 

 

Wszyscy posiadamy “osobowość społeczną/maskę społeczną(persona)” którą rozwinęliśmy w obecności innych ludzi. Myśl o niej jak o zewnętrznej skorupie, która chroni nas przed obcymi – którzy mogą nas wyśmiać, umniejszyć lub wykorzystać. Nasza maska przestrzega zasad etykiety społecznej i dzięki niej nie zostaniemy skrzywdzeni poprzez zbytnie odsłonienie się wobec innych. (Ci którzy są zaznajomieni z Freudem, myśl o niej jako o Super-Ego.)

Wewnętrzne ja” jest dużą bryłą potrzeb i pragnień w które jesteśmy wyposażeni przez naturę: jedzenie, schronienie, akceptacja i seks (Freudowskie „Id”). Możesz nauczyć się przełamywać przez maskę te i komunikować się bezpośrednio z rdzeniem  – oraz drzemiącymi seksualnymi pragnieniami wewnątrz.

Jeśli mówisz tym potężnym językiem prawidłowo, ONA BĘDZIE SEKSUALNIE PRZYCIĄGANA, CZY TEGO CHCE CZY NIE.

 

Przyciąganie (atrakcyjność) kontra Przywiązanie

Większość facetów próbuje PRZEKONAĆ kobietę, żeby poczuła przyciąganie do nich poprzez komplementy lub prezenty itp lub MAJĄ NADZIEJĘ, że to się stanie, jeśli będą po prostu „miłymi facetami”. Ale to nigdy nie zadziała.

To czego nie rozumieją to różnica między ATRAKCYJNOŚCIĄ a  ‚przywiązaniem’. Przyciąganie/atrakcyjność to nie kwestia wyboru i albo dzieje się od razu, albo w ogóle. Jeśli czekasz, chodzisz na randki itp, może rozwinąć się przywiązanie, ale nigdy przyciąganie. Przywiązanie przynosi przyjaźń, atrakcyjność/przyciąganie przynosi pasję.

Mówiąc prościej, wewnętrzna seksualność jest chroniona przez maskę społeczną dopóki nie zaczniesz komunikować się bezpośrednio poprzez nią. Kiedy już wiesz jak, możesz w ten sposób sprawić, że kobieta poczuje seksualny pociąg bardzo szybko. Bez potrzeby prezentów, obiadów czy komplementów.

Wierzę, że wszyscy mężczyźni rodzą się z umiejętnością komunikowania na tym poziomie i wzbudzania wewnątrz kobiety seksualnego przyciągania. Różnorodne źródła, w tym nasza kultura, religia itp., pogrzebały tą naturalną umiejętność i nie pozwoliły się jej rozwinąć… albo może po prostu nigdy nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że ją posiadamy.

Celem tego programu jest pomoc w zrozumieniu i rozwinięciu twojej naturalnej magnetycznej części siebie, która zawsze w Tobie była.

Aby wyjaśnić ci dlaczego wierzę w tą umiejętność mimo, że jest ona ukryta, popatrzmy na ludzką biologię, seksualność i ewolucję.

 

Teoria seksualna, biologia i ewolucja

Mężczyźni i kobiety wykształciły fascynujące seksualne różnice przez ostatnie kilka setek milionów lat. Te różnice są  ukryte w naszej podświadomości nadal w dużym stopniu wpływają na wszystko co robimy.

Mężczyzna produkuje 500 milionów plemników, ale tylko 1% plemników odpowiada za zapłodnienie jajeczka – reszta to plemniki-wojownicy zaprojektowane do walki z plemnikami innych mężczyzn.

Dlaczego rozwinął się u nas tego typu system współzawodnictwa?

Ponieważ mimo, że myślimy o kobietach jako istotach monogamicznych, to KOBIETY OSZUKUJĄ.

Na całym świecie, 10 % ludzi ma innego ojca niż im się wydaje, w niektórych miejscach nawet dwa razy tyle.

O dziwo, kobiety są biologicznie zachęcane do oszukiwania. Szczyt kobiecego pożądania zachodzi przy owulacji, a kobiety mające romans przeważnie uprawiają seks w tym okresie właśnie ze swoim kochankiem, a nie ze swoim prawnym partnerem w swoim najbardziej płodnym czasie.

Co więcej, kobiety łatwiej osiągają orgazm – powiększający prawdopodobieństwo zajścia w ciąże-z kochankami niż oficjalnymi partnerami.

Te odkrycia ujawniają zadziwiające popędy kobiet. Takie zachowanie jest świadomie racjonalizowane, ale nie da się zaprzeczyć, że biologiczne impulsy cały czas działają w tle.

 

Instynktowne zaloty

W królestwie zwierząt, nie ma”słów” czy “tekstów na podryw”. Nie ma szans, aby powiedzieć „Przepraszam, że przeszkadzam, ale jesteś piękna. Nie chciałabyś się ze mną umówić pojutrze?”

Ale mimo tego wszystkie zwierzęta wiedzą jak się do siebie zalecać i reagować na zaloty. Każdy gatunek wie czego  szukać i jak reagować, jeśli jest  zainteresowany lub nie.

Obserwuj dwa motyle latające wokół siebie w kółko… albo dwa ptaki odbywające taniec godowy. Następnym razem kiedy oglądasz Discovery, pomyśl o zadziwiającym fakcie, że żadne z tych zwierząt nigdy się nie ‚uczyło’ jak przyciągać drugie, ale miało tą wiedzę w sobie od urodzenia…

Jako ludzie, wierzę, że mamy takie same umiejętności. Tyle że, jak już wspomniałem wcześniej z różnych przyczyn te naturalne siły nie zostały należycie rozwinięte w większości mężczyzn.

Ludzka seksualna ornamentacja(taniec godowy) jest bardziej skomplikowana niż pióra pawia czy nawoływania ptaków, albo rozmiar poroża jeleni. Większość mężczyzn nie zdaje sobie sprawy co jest ich seksualną ornamentacją, a jeszcze mniej jak ją zademonstrować…

Co stawia nas powyżej zwierząt to nasza zdolność do świadomego myślenia. Podczas gdy mięśnie są atrakcyjne, zaloty zależą też od naszych umysłów: sztuki, humoru, muzyki, itd.

Aby kultywować swoje moce seksualnej komunikacji, WAŻNE jest, abyś zdał sobie sprawę,że będziesz musiał ROZWINĄĆ coś co jest w Tobie, a nie, że jest to coś kompletnie ci obcego. Im bardziej się rozwiniesz, tym  bardziej będziesz czuł, że te umiejętności staną się dla Ciebie naturalne w użyciu  i tym lepszy się staniesz w przyciąganiu płci przeciwnej.

Tak jak wszystko inne, jeśli powiedzmy, że nigdy wcześniej nie korzystałeś z tych mięśni, początkowe kroki mogą być trudne. Ale kontynuuj.  Z czasem jak Twoje umiejętności wzrosną będzie ci szło coraz lepiej i zaczniesz odnosić coraz większe sukcesy. .

 

Zauważ: może będziesz musiał zrezygnować z idei, poglądów, przekonań lub innych kwestii jakie są drogie twojej obecnej tożsamości. Może się to wiązać ze zmianą tego jak wyglądasz, chodzisz, mówisz, zachowujesz się, komunikujesz i myślisz.

Dla większości ludzi to nie jest łatwe. Na razie, miej otwarty umysł podczas gdy będziemy zagłębiać się coraz głębiej i głębiej w materiał. Kiedy kawałki układanki zaczną się układać w całość  i zaczniesz zauważać je w świecie, będzie ci to przychodziło łatwiej.

 

Proces komunikacji seksualnej w 4 krokach

Jeśli chodzi o atrakcyjność/przyciąganie, wiele zasad komunikacyjnych jest odwróconych lub postawionych na głowie. Jeśli coś nie działa tak jak tego oczekiwałeś, porzuć swoje dotychczasowe przekonania i zacznij na nowo.

Zaraz ujawnię etapy seksualnej komunikacji i opisze każdy krok w szczegółach w kolejnych częściach tej książki.

 

Na razie, poniżej jest cztero stopniowy proces seksualnej komunikacji:

1. Wzbudzić przyciąganie (iskrzenie) lub chemie (flirtowanie, rozpoczęcie rozmowy, zaczynając z cwanym „niegrzecznym” poczuciem humoru)
2. Budowanie seksualnego napięcia  (bycie zadziornym i zabawnym, arogancja)

3. Wzmocnienie przyciągania (dwa kroki do przodu, jeden w tył,  nagłe opuszczenie domu)
4. Przejście do kontaktu fizycznego (wąchanie, dotykanie, lekkie pocałunki,  itd..)

 

 

Moc Przekonań

Jeśli wierzysz, że rzeczy mają się tak a nie inaczej, zrobisz wszystko czego się nauczyłeś, aby udowodnić, że masz rację, niż zobaczyć nowe sposoby. Chciałbym żebyś zdał sobie sprawę, że istnieje inny język jakim posługują się ludzie wokół ciebie. To jest język Seksualnej Komunikacji. Jeśli nauczysz się mówi tym językiem zaczniesz sprawiać, że kobiety będą czuły mocne seksualne przyciąganie do Ciebie.

Zróbmy więc krótkie ćwiczenie na  ‚Identyfikowanie ograniczających przekonań’:

  • Wypisz 10 przekonań dotyczących twoich umiejętności przyciągania kobiet
  • Pomyśl skąd się wzięły, co je zapoczątkowało
  • Do każdego przekonania znajdź prawdziwą lub hipotetyczną sytuację, która udowadnia, że jest on nieprawdziwy, i użyj tego, aby zwątpić w to przekonanie
  • Teraz wypisz nowe przekonanie jakim chciałbyś zastąpić stare
  • Wypisz 10 pozytywnych zdań w czasie teraźniejszym o twoich nowym przekonaniu
  • Napisz 10 afirmacji każdego dnia  przez najbliższe 30 dni i wyobraź sobie sukces jaki  z nich płynie jako, że wierzysz w niego coraz bardziej i bardziej

 

Na przykład:

  • Denerwuję się kiedy rozmawiam z atrakcyjną kobietą
  • Zacząłem tak myśleć gdy ładna dziewczyna w gimnazjum mnie odrzuciła
  • Nie jestem nerwowy kiedy uczę fizyki, nawet gdy studentki są ładne
  • Mogę być spokojny i pewny siebie w każdej sytuacji
  • Jestem spokojny i pewny siebie w każdej sytuacji

 

Ćwiczenie 2:

Zdobądź  książkę Juliusa Fasta Mowa Ciała  – przeczytaj rozdział  7 Milczący Język Miłości [PL] I pomyśl o tym co się dzieje z głównym bohaterem Mike’iem.

 


 

 

Część 2: Pojęcia i zasady

W tej części omówię zasady zachowania w seksualnej komunikacji, niektórych postawach oraz prostych niepisanych zasadach, jeśli chodzi o tworzenie seksualnego napięcia. Poza tym – jak poradzić sobie w najczęstszych sytuacjach gdy mamy do czynienia z kobietami.

 

Jak kobiety traktują mięczaków/łajzy

Czy kiedykolwiek miałeś do czynienia z kobietą, która miała wobec ciebie niestworzone wymagania, a jej zachcianki sprawiały, że miałeś wręcz nieprzyjemne uczucie w żołądku, ponieważ nie wiedziałeś co robić, ale mimo to zrobiłbyś wszystko, żeby się jej przypodobać?

Czy kiedykolwiek uganiałeś się za kobietą i próbowałeś sprawić jej przyjemność lub ubłagać, ale jej reakcja mówiła ci, że nie udało ci się tego osiągnąć?

Czy kiedykolwiek poświęciłeś kobiecie wszystkie swoje siły i wysiłki…. zrobiłeś wszystko co w twojej mocy żeby jej pokazać, że ci na niej zależy… a mimo tego cię odtrąciła?

Czy kiedykolwiek kobieta wybrała zamiast ciebie dupka lub drania… lub co gorsze, zdradziła cię z takim typem?

 

Dlaczego tak się dzieje?

Cóż, jest to kombinacja różnych czynników.

Kobiety są przyciągane do pewnych cech naturalnie. Jeśli nie pokazujesz takich cech i nie tworzysz wrażenia w jej umyśle, że ucieleśniasz takie cechy, nie poczuje pociągu do Ciebie… a często wręcz SZYBKO zechcą sprawdzić w jakim stopniu jesteś ŁAJZĄ.

Kobiety ciągle sprawdzają swoich mężczyzn, a jeśli ich testy nie kończą się zadowalającym dla nich wynikiem, z czasem stają się coraz cięższe i intensywniejsze… do czasu aż odejdzie.

Jeśli kobieta TRACI swoje ZAINTERESOWANIE mężczyzną, zaczyna czuć się niekomfortowo i robi wszelkiego rodzaju dziwne i nietypowe rzeczy… które zwykle kończą się jej odejściem do innego mężczyzny… i nie jest to coś niezwykłego, że taki mężczyzna ma nadużywającą/wykorzystującą osobowość, którego Seksualna Komunikacja powoduje PRZYCIĄGANIE (innymi słowy, jest atrakcyjny).

 

Wracając do etapów komunikacji seksualnej       

W poprzedniej części wspominałem, że istnieje specyficzna sekwencja Seksualnej Komunikacji. Przyjrzyjmy się temu i dowiedzmy się więcej o szczegółach.

  1. Zaiskrzenie przyciągania/pociągu lub chemii (flirt, rozpoczęcie rozmowy, zaczęcie od cwanego/zadziornego humoru/żartów)
  2. Budowanie napięcia seksualnego (zadziorność i zabawa, arogancja)
  3. Rozwijanie/wzmacnianie przyciągania (dwa kroki do przodu, jeden do tyłu… opuszczenie natychmiastowo domu)
  4. Kontakt fizyczny (wąchanie, całowanie itd.)

Pozwól, że cię spytam… Czy kobiety podejmują decyzje na temat „męskości” mężczyzny oraz jego „pewności siebie,” „seksualnej świadomości” itd. świadomie czy podświadomie? Czy podejmują te decyzje powoli, z biegiem czasu… czy w jednej chwili?

Podejmują je szybko i podświadomie. Kobieta nie wybiera tego jak będzie odczuwać te wszystkie czynniki, po prostu wyczuwa czy dany mężczyzna je posiada czy też nie.

Inne pytanie: jakie SYGNAŁY/WSKAZÓWKI wpływają na to jak kobieta na podświadomym poziomie zorientuje się czy mężczyzna jest seksualnie świadomy i pewny siebie czy też nie? Jak możesz zaprezentować te sygnały, aby kobieta czuła ATRAKCYJNOŚĆ w stosunku do Ciebie i Seksualne Napięcie wokół Ciebie?

W tej części, skupimy się na tych rzeczach, które potrzebujesz mieć, aby zaprezentować siebie w sposób, który sprawi, żeby NATURALNIE ZAISKRZYŁO I POJAWIŁO SIĘ PRZYCIĄGANIE oraz porozmawiamy o niektórych prostych zasadach Seksualnej Komunikacji.

 

Męskie cechy

Chce Ci powiedzieć o kultywowaniu „tradycyjnych męskich cech.” Kobiety silnie emocjonalnie reagują na bardzo męskie cechy w mężczyźnie. Może to zabrzmieć jak wyświechtane powiedzenie, ale „BYCIE MĘŻCZYZNĄ” to generalnie dobra rada jeśli chodzi o przyciąganie kobiet.

Jeśli miałbym to zsumować, powiedziałbym, że kobiety są przyciągane do cech LIDERA. Ktoś taki  nie szuka aprobaty u innych, zamiast tego sam decyduje o tym co jest właściwe… działając bez oznak strachu, wątpliwości, czy tchórzliwości. Żyje we własnym świecie, własnej rzeczywistości i nie pozwala zewnętrznym wydarzeniom zdestabilizować siebie emocjonalnie. Zachowuje się w naturalnie pewny siebie sposób oraz emanuje AUTORYTETEM we wszystkim co robi i mówi.

 

Cechy  Seksualnie Atrakcyjnego Mężczyzny

  • Nadmierna pewność siebie, która jest czarująca, zabawna, itp.
  • Przywództwo / brak potrzeby szukania aprobaty dla swoich działań u innych
  • Pewność siebie/ brak niepewności
  • Dominacja
  • Kontrola
  • Samolubność
  • Opanowanie
  • Bycie niepokornym
  • Prostackość
  • Wybredność
  • Krytyczność
  • Nie akceptowanie gorszego zachowania ze strony innych
  • Bycie nadmiernie selektywnym
  • Terytorialność
  • Kontrola nad swoim popędem seksualnym, ale tylko częściowa
  • Mówienie innym co mają robić
  • Własna rzeczywistość
  • Silna postawa/gesty
  • Mocny kontakt wzrokowy

 

Kobiety i testowanie

Kobiety testują mężczyzn. Robią to z wielu powodów i z tego co się orientuje w większości jest to proces podświadomy. Innymi słowy, robią to tak często i od tak dawna, że stało się to po prostu częścią ich sposobu komunikowania się.

Do ich testów zaliczają się: odwoływanie planów w ostatniej chwili – z uprzedzeniem lub bez, rzucanie ci wyzwania w obecności innych, gierki typu pytanie o twój numer zamiast dania swojego, prośby o prezenty lub przysługi, denerwowanie się lub robienie dramatów i sprawdzanie czy to zaakceptujesz oraz milion innych.

Ale pytanie brzmi – DLACZEGO? Dlaczego kobiety testują mężczyzn?  Jaki jest ich motyw?

 

Fascynujące dlaczego

Kobiety testują mężczyzn ponieważ potrzebują SZYBKO zorientować się z kim mają do czynienia, a nie mogą oczekiwać, że mężczyzna sam z siebie, szczerze opowie o swoim mocnych i słabych stronach.

Hm, po prostu… powiedzmy sobie szczerze, my faceci często się przechwalamy, ale tak naprawdę rzeczywistość nie zawsze odpowiada naszym słowom.

Poza tym, atrakcyjne kobiety mają spory wybór. Mogą przebierać w mężczyznach. Atrakcyjne kobiety wolą SILNYCH mężczyzn.

Nie chodzi o siłę fizyczną (chociaż to też może być zaletą), ale silny CHARAKTER I OSOBOWOŚĆ.

Pomyśl przez chwilę… gdybyś był atrakcyjną kobietą za którą ugania się 100 mężczyzn, jak TY dowiedziałbyś się który lub którzy z nich są warci uwagi od tych, którzy tylko UDAJĄ siłę i pewność siebie?

Oczywiście – przeprowadziłbyś test.

Ale nie mógłbyś po prostu powiedzieć: „Dobrze, teraz przeprowadzę mały test, więc się przygotujcie.”

O nie, nie.

Musiałbyś przeprowadzić „ślepe próby,” testy które pozwoliłyby ci ocenić mocne i słabe strony mężczyzn. W rzeczywistości chciałbyś przeprowadzić tego typu testy, które NIE POZWOLIŁYBY MĘŻCZYŹNIE ZORIENTOWAĆ SIĘ, ŻE JEST TESTOWANY… ANI ŻEBY MÓGŁ ODGADNĄĆ CO ODKRYŁEŚ W CZASIE TYCH TESTÓW.   W ten sposób, jeśli okazałby się łajzą, mógłbyś szybko i bez trudu ulotnić się.

To dałoby ci władzę.

A jeśli robiłbyś to CZĘSTO, z czasem przyzwyczaiłbyś się do tego TAK BARDZO, że wiele z tych testów stałyby się PODŚWIADOME i działały by same jako Twój naturalny, codzienny  sposób komuikowania się z mężczyznami.

I wiesz co?

Tak właśnie się dzieje z atrakcyjnymi kobietami.

Wiele tych testów, których używają na mężczyznach odbywa się POZA ICH ŚWIADOMOŚCI. One testują nas automatycznie!

A jeśli nie powiedzie ci się na jednym z testów, jest duża szansa, że nie dostaniesz kolejnej.

W obecnym świecie, w którym wszystko dzieje się tak szybko, nie mamy czasu żeby poświęcić kilka miesięcy lub lat żeby poznać dobrze osobę, która jest potencjalnym kandydatem na dobrego przyjaciela lub partnera.

Potrzebujemy wiedzieć już TERAZ.

Tak więc używamy skrótów.

Testowanie to skróty dla kobiet.

Pozwala im na BARDZO SZYBKIE odkrycie czy masz JAJA, czy też jesteś kolejnym z miliona łajz próbujących zwrócić jej uwagę.

 

Przechodzenie kobiecych testów

Jeśli będziesz wiedział jak sobie radzić z kobiecymi testami i nie pozwolić im wpłynąć na  siebie emocjonalnie, zachowasz i wzmocnisz swój poziom atrakcyjności. Jeśli zaczniesz oblewać testy, staniesz się dla kobiety ŁAJZĄ masz spore szanse, że testy staną coraz mniej przyjemne i prawdopodobnie wkrótce odejdzie.

Kobiety zawsze będą cię testować, więc się do tego przyzwyczaj.

I kiedy kobieta zacznie cię testować bądź na to gotowy, nie bierz tego osobiście i bądź pewien, że wiesz jak się zachować. Właściwie, jeśli będziesz wiedział jak się zachować na początku, zminimalizujesz szanse na  kolejne testy i oszczędzisz sobie wiele wysiłku.

 

Niepisane Zasady

Przejdziemy teraz do niepisanych zasad w Seksualnej Komunikacji. Niektóre dotyczą tego jak radzić sobie sobie z testami, niektóre o tym jak zapobiec testom, a inne są testami jakie ty możesz przeprowadzić. Te pomysły gdy są połączone, tworzą potężną mieszankę osobowości która jest BARDZO interesująca, nieprzewidywalna i bardzo atrakcyjna dla kobiet.

Kluczem do sukcesu jest to żebyś pamiętał, że wszystkie te idee razem tworzą całość, sposób komunikowania, który tworzy SEKSUALNE NAPIĘCIE i prowadzi ATRAKCYJNOŚCI.

Kilka rzeczy o których powinieneś pamiętać, jeśli chodzi o niepisane zasady:

  1. Zapomnij o idei „po prostu bycia sobą.” Dla większości facetów „bycie po prostu sobą” znaczy bycie manipulującym, podlizującą się łajzą. Nie ma to nic wspólnego z PRAWDZIWYM „byciem sobą.” Zasady PRZYCIĄGANIA różnią się diametralnie od zasad „bycia miłym, akceptowanym przez społeczeństwo, fajnym facetem”… pamiętaj o tym.
  2. Pamiętaj, kobiety interpretują wszystko. Zawsze pytają: „co miałeś na myśli?”. Mężczyźni mają tendencje do traktowania to co jest powiedziane w komunikacji dosłownie, a kobiety mają tendencję doszukiwania się we WSZYSTKIM. Naucz się mówić KODEM zamiast być JEDNOZNACZNYM. Jeśli będziesz mówił w dosłowny sposób, będziesz dla kobiety podejrzany. Celem tego konceptu jest to, aby przekazywać właściwą wiadomość SUBTELNIE zamiast jawnie i bezpośrednio.

Nie traktuj tych idei jako technik. One są po prostu elementami z których nie zdawałeś sobie sprawy, jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie; do teraz. Kiedy zaczniesz ich używać, staną się z czasem dla ciebie coraz bardziej naturalne. Sprawiają że ONA jest zainteresowana… a dowodem jest to, że kręci się wokół Ciebie.

Jednak nie wszystkie te idee będą miały dla ciebie od razu sens – z czasem, kiedy będziesz ich używał staną się bardziej sensowne.

 

Nastawienie

Połączenie poniższych tworzy wokół Ciebie aurę pewności siebie, obojętności, zdystansowanej osobowości:

  • Nie ma nic do stracenia.
  • Nie zależy mi na wyniku.
  • Jestem fajny, a czas spędzony ze mną jest cenny i wartościowy. Ona skorzysta na tym, że się z nią spotykam.
  • Ona chce mnie, ale  podroczę się z nią żeby zobaczyć jak bardzo.
  • Będzie musiała udowodnić, że jest ponad przeciętną kobietą pomimo tego, że podejrzewam, że jest powyżej przeciętnej.

 

Strategie

Ukradnij jej strategię. Atrakcyjne kobiety są ŚWIETNE w przyciąganiu do siebie mężczyzn. Jednocześnie wiedzą jak sprawić, że mężczyzna poczuje się niepewnie, jak być oziębłą, jak się droczyć i manipulować w sposób, który nas facetów prowadzi do SZALEŃSTWA.

Cóż, rób to samo z nimi. Kobiety będą GRAĆ, że są zdenerwowane, ale pokochają cię jeśli ukradniesz ich sposób działania. Jeśli ukradniesz jej ramę, schematy i teksty, prawdopodobnie zacznie zachowywać się jak zmieszany, sfrustrowany facet, który nie wie co powiedzieć… to będzie dopiero śmieszne!

Poniżej masz kilka strategii:

Bądź wyzwaniem, udawaj trudnego do zdobycia, itd. Rozmawiaj z nią kilka minut, potem odchodź, itd.

Spraw, aby chciała cię mieć. Daj jej trochę, drocz się z nią, ale nie bądź łatwy do zdobycia.

Bądź tajemniczy (np. nigdy nie odpowiadaj na pytania dotyczące pracy, twojego wykształcenia, itd.)

 

Techniki

  1. Nigdy nie udzielaj kobiecie bezpośredniej odpowiedzi, chyba że jest to „nie”.
  2. Odpowiadaj pytaniami na pytania, które w tym samym czasie będą sugerowały, że powinna coś zrobić.
  3. Jeśli będzie narzekać lub czegoś nie lubić, odwróć sytuacje i odpowiedz jej tym samym.
  4. Nigdy nie dawaj kobiecie dokładnie tego o co prosi.
  5. Zawsze wysyłaj mieszane sygnały.
  6. Mów „zostańmy przyjaciółmi.”
  7. Bądź nieprzewidywalny. Cały czas zmieniaj swoje wzorce.
  8. Wyróżniaj się/ nie bądź nudny.
  9. Wysyłaj sprzeczne wiadomości.
  10. Rób dwa kroki do przodu, a jeden do tyłu.
  11. Zawsze utrzymuj  poziom napięcia między wami.
  12. Tak jak w pokerze, zawsze podnoś stawkę i mów, że blefuje.
  13. Kiedy jesteś w roli „zadziornego i zabawnego” i to działa, pozostań w niej!
  14. Prowadź i posuwaj się pewnie naprzód!
  15. Nigdy zachowuj się przepraszająco, niepewnie, ani nie próbuj zabiegać o aprobatę innych, ani im zaimponować.
  16. Nie bądź ŁAJZĄ.

 

Ćwiczenie męskości

1. Weź tę listę technik i pomyśl  jak możesz użyć każdej z nich już teraz i zacznij ich używać.
2 . Stwórz listę 5 męskich cech jakie chciałbyś w sobie rozwinąć. Potem spisz 3 sposoby na to jak możesz zacząć już TERAZ pracować w tych obszarach. Ważne aspekty nad którymi warto się skupić zawierają:

  • Pewna siebie postawa (uniesiona klatka piersiowa) i świadome powolne gesty, wyeliminowanie nerwowych tików, itd.
  • Poradzenie sobie z rzeczami z którymi czujesz się niepewnie, co sprawi, że będziesz komunikował się w pewny siebie sposób.
  • Wzięcie odpowiedzialności za życiowe sytuacje i podejmowane decyzje
  • Brak akceptacji kiepskiego traktowania lub zachowania innych w stosunku do mnie
  • Bycie wybrednym jeśli chodzi o rzeczy wystarczająco dobre dla mnie

3. Spisz 10 przejrzystych wspomnień kiedy byłeś testowany przez kobietę i pomyśl jeszcze raz ile tak naprawdę miała nad Tobą władzy. A teraz obok nich napisz jak teraz postąpiłbyś w tych sytuacjach.

 

Im częściej będziesz przeglądał i używał tych konceptów, tym lepiej będzie ci szło ich używanie i tym więcej seksualnego napięcia i atrakcyjności będziesz w stanie wytworzyć.

 

 

 

Zobacz na: Król, Wojownik, Czarodziej i Kochanek (KWCK)

10 Praw bycia mężczyzną – Paul Dobransky

The 10 Laws of Being a Man
Tłumaczenie: Żaneta Tyborowska
Korekta: BladyMamut

Link do pierwszych 5 praw

.

SZÓSTE PRAWO

„Jesteś przyczyną wszystkich swoich porażek i strat. Jak uniknąć rozstań, utraty pracy, braku pieniędzy/ bogactwa”

Teraz kiedy już wiesz co ogólnie znaczy być mężczyzną i jak strach może sprawić, że będziesz czuł się mniej mężczyzną, jak twój charakter może doprowadzić cię do bogactwa i miłości, jak kobieta może być zbawieniem dla twojej misji (lub jej klęską), oraz jak tajemniczość jest esencją twojego stylu i wiąże się z ogromną władzą. Do tej pory mówiliśmy o tym jak zmierzyć się z wyzwaniami, jakie stawia prze nami świat oraz jak wyjść z nich zwycięsko.

O czym jeszcze nie powiedzieliśmy to wyzwania pochodzące z naszego wnętrza – twoja potrzeba posiadania racji i poprzez to przekonanie, że inni są w błędzie; twoja potrzeba bycia pierwszym, najlepszym, kapitanem drużyny; potrzeba posiadania tego czego pragniesz tutaj i zaraz; potrzeba bycia ważnym i perfekcyjnym. Żadna z nich nie jest godna pochwały i żadna nie przybliża cię do wypełnienia twojej misji i związanych z tym nagród. (Odstraszają też odpowiednie dla ciebie kobiety, które są skłonne wierzyc w twoją życiową misję).

Kobiety które wyczuwają te cechy w tobie – potrzebę bycia podziwianym, idealnym, ważnym, posiadania statusu, stanowiska i dominacji – wyczują je z daleka. Twoje wysiłki w celu bycia szlachetnym są godne szacunku i same w sobie są nagrodą. Pomogą ci osiągnąć szczęście i dobrobyt. Wielu wojowników powie ci, że są szybkie i łatwe wojny w których pada zaledwie jeden strzał, ale są też takie w których rozpętuje się piekło od początku do końca.

Czas nauczyć się jak uformować ścieżkę do swoich celów i pozbawić ją cierni i trudności. Jeśli chodzi o formowanie charakteru to NIGDY nie uda nam się dojść do czegokolwiek bez wysiłku i wzratającego bólu, jednak ta ilość wysiłku i bólu może być zminimalizowana.

Następne wszechobecne i logiczne prawo to to, które pomaga nam zatrzymać wroga wewnętrznego – prawdopodobnie naszego najbardziej niebezpiecznego wroga. Ten wróg cicho niszczy nasza pracę i nie da się go zatrzymać z pomocą innych [tylko pracą nad sobą] – ani przyjaciół, ani rodziny, rządu, ani kultury. Nawet ukochana kobieta nie pomoże nam w tej kwestii.
To nasza ignorancja naszych wewnętrznych działań uwalnia nieświadome procesy, które unieruchamiają nas, doprowadzają do tego, że zostajemy samotni, porzuceni, głodni, ponosimy porażki i jesteśmy nie kochani. My sami. To my sami jesteśmy źródłem swoich porażek i strat.

Pozwól mi wyjaśnić jak to się dzieje.
W wieku chłopięcym naturalnie adoptujemy pogląd na „niedostatek” świata. Fantazjujemy/marzymy o tym kim możemy kiedyś zostać o tym, że odkryjemy swoją misję – wyleczymy raka, zdobędziemy Złoty Medal w Igrzyskach Olimpijskich, Oskara, objedziemy dookoła świat, będziemy w czymś NAJLEPSI. Ale gdzieś wewnątrz nas samych wiemy, że fantazjowanie o naszym marzeniach to nie to samo co życie nimi lub zrealizowanie marzeń. Jako chłopcy patrzymy na dorosłych, prawdziwych mężczyzn, którzy naprawdę coś osiągnęli. My mamy 90cm wzrostu, oni 180cm – wydają się gigantami, którzy mogą osiągnąć wszystko – silne ręce, które mogą podnieść rzeczy kilka, a nawet kilkanaście razy cięższe niż my, kluczyki do szybkiego samochodu, kartę płatniczą, która magicznie pozwala im na kupno tego czego zapragną oraz rękę kobiety o której my możemy tylko pomarzyć jako młodziki. Poprzez „niedostatek” nie mam na myśli „nędzy”. Mam na myśli „nie jestem wystarczająco dobry” lub „to nie jest wystarczające”, lub „ten świat nie daje mi wystarczająco dużo”.
To zrozumiałe. Możemy marzyć o byciu pilotem myśliwca, ale mając 90cm wzrostu i ważąc 30kg daleko nam do zrealizowania tego celu. Możemy marzyć o byciu bogatym mężczyzną, ale dostając 20 dolarów kieszonkowego, nie stać nas na drogi obiad. Nigdy nie widzieliśmy żywej, nagiej kobiety, chyba że jej zdjęcie i podświadomie wiemy, że nie może to się równać z prawdziwym pocałunkiem, dotykiem, albo podekscytowaniem z powodu bycia z kimś naprawdę.

I w tym “byciu nie wystarczająco dobrym” jest ból, niecierpliwość i pustka. Odruchowo zaczynamy wymyślać sposoby, aby wypełnić tę pustkę. Tak długo marzymy o byciu idealnym, że w końcu zaczynamy w to wierzyć. W tęsknocie za nagrodami prawdziwych mężczyzn, wyobrażamy sobie, że jemy ich steki, cieszymy się ich bogactwem i wkrótce nasze udawanie sprawia, że wierzymy w to, że jesteśmy prawie na ich poziomie dojrzałości. Widzimy siebie na szczycie, jesteśmy najlepsi i często zatrzymujemy te myśli tylko dla siebie. Nie wspominając o nich nikomu, łatwo jest nam w nie uwierzyć, że są prawdziwe i pocieszać się nimi.

Nasz niepokój dotyczący „bycia nie wystarczająco dobrym” powoli się zmniejsza i osiągamy równowagę, spokój dotyczący naszego miejsca w świecie, który może potrwać bardzo długo. Niestety czasem przez całe nasze życie.

Niefortunnie te schematy myślenia, które sami sobie wymyślamy prowadzą nas na ruchome piaski i do naszej klęski i jeśli mamy szczęście w końcu dopada nas rzeczywistość i musimy skonfrontować siebie z rzeczywistym mężczyzną w rzeczywistym świecie.

Tak więc każda klęska i strata jaka cię spotkała w życiu nie jest niczyją winą tylko twoją. Może do tej pory nie byłeś tego świadomy, jak sprawy się mają. Kobiety wyczuwają twoją słabość poprzez twoją niecierpliwość, potrzebę bycia ważnym, posiadania zawsze racji, twoje uzależnienia, niepewność i postawę obronną.

Twoi koledzy z pracy i szefowie też mogą je wyczuć i chociaż nigdy nie wspomną o tym w ocenie twojej pracy – lub zwolnieniu itd. – to tylko te cechy stoją na drodze do rozwoju twojej kariery. Są zagładą twojej męskiej misji, a ich doskonalenie jest kluczem do ocalenia tej misji.

Jeśli nie zrozumiesz szóstego prawa bycia mężczyzną, nie przetrwasz szóstej pułapki. Dokładnie tak – odniesiesz porażkę, kiedy nie zauważysz, że sam jesteś źródłem swoich porażek – nic dziwnego, że nie zauważyłeś wcześniej – a ból, który poczujesz jako rezultat straty będzie spowodowany twoim własnym biczem, chłoszczącym cie z powodu twojej psychologicznej ślepoty.

Pułapka wygląda tak:

„Przypadkowość życiowych wyzwań sprawia, że łatwo obwiniać innych o nasz pech i tym samym nie używać swojego własnego heroizmu.”

Ludzki mózg posiada cechę, która utrzymuje nas przy życiu, ale tym samym sprawia, że łatwo zapominamy o tym podstawowym prawie. Skoro nie możemy znać WSZYSTKICH faktów – ani być pewni, że z następnym krokiem będziemy mieć grunt pod nogami – nasz mózg „wypełnia luki” brakującymi danymi, aby mieć pewność, że nasze działania nie pójdą na marne.

Pomyśl o zestawie kropek tworzącym okrąg. Jeśli są tylko 4 kropki, nie widać za bardzo kształtu, ale jeśli jest ich 5, 6 lub 7 łatwiej nam nazwać kształt, prawda? Nazywamy go okręgiem. Ale czy nim jest? Nie. To tylko zestaw kropek, a nie okrąg. Kiedy widzimy kropki, myślimy “okrąg” ponieważ nasz mózg wypełnił luki pomiędzy kropkami. Potrzebujemy tej pewności, żeby poruszać się w świecie i podejmować w nim działania, nazywać rzeczy, zgadywać ich znaczenie i zrobiwszy to jesteśmy gotowi, żeby przejść dalej.

Innymi słowami, żeby funkcjonować w rzeczywistości i być efektywnym, nasz mózg buduje „historie”, żeby wypełnić luki w swoich danych, aby wyjaśnić znaczenie całości. W ten sposób widzimy sens w przypadkowości świata i nabieramy pewności co do reguł nim rządzących, dzięki czemu możemy w nim działać.

Tak, ten głód pochodzący ze świadomości naszego „niedostatku” działa dalej sprawiając, że czujemy jeszcze większą potrzebę szukania pewności w świecie wokoło nas. To zmniejsza nasze niepokoje i maskuje nasz wstyd. Historie które wymyślamy pomagają nam przetrwać (i tolerować “pecha” życiowej przypadkowości) oraz dają nam nieustającą nadzieję, że któregoś dnia będziemy jak ci “prawdziwi mężczyźni”, którzy mają wszystko czego zapragną. Jednak te same historie tracą na znaczeniu gdy wreszcie zdajemy sobie sprawę, że prawdziwe historie to te które zabawiają, niosą przekaz i zadawalają WSZYSTKICH, nie tylko nas.

Dorośli mężczyźni żyją w świecie dostatku. Mężczyzna który ma 180cm wzrostu, posiada samochód, kartę płatniczą, wygląd i kobietę u boku, nie ma tego wszystkiego ponieważ ktoś mu to wszystko podarował, ani dlatego, że mu się „poszczęściło”, ale ponieważ nabył umiejętności niezbędne do uzyskania tych rzeczy – nauczył się on Dziesięciu Praw Bycia Mężczyzną na swojej ścieżce. Wie on czym jest męskość i rozwiązał już wystarczająco dużo problemów, żeby czuć szacunek, ale nie bać się śmierci. Zna on swoją misję i wie, że potrzeba charakteru, żeby zdobyć nagrody mu przeznaczone. Ma świadomość, która kobieta jest dla niego odpowiednia, a która nie oraz nauczył się zachowywać swoje sekrety dla siebie. Jest Mężczyzną(samcem) Omega. Z pewnością zna on też szóste prawo, bo bez niego nie osiągnąłby tego co ma.

Codzienne, nieustanne wychodzenie na kraniec naszej granicy ma swój efekt. Nazywa się to „projekcją”, a pojęcie to wyjaśniam obszerniej w e-kursie System Operacyjny Umysłu, pokazując jego efekt.

W zasadzie, projekcja zachodzi gdy jesteśmy młodzi ponieważ łączy w sobie miksturę tego co dobre i złe, zdrowe i niezdrowe, właściwe i nie właściwe oraz wszystkie inne pozytywne i negatywne cechy w nas, czekając na połączenie w niedoskonałą lecz „wystarczająco dobrą” całość. Kiedy wyobrażamy sobie, że jesteśmy idealni, prawi, nie chcąc czuć bólu wstydu z powodu nie bycia jeszcze prawdziwym mężczyzną, mamy tendencję do wyrzucania wszystkiego co w nas złe poza naszą granicę – na zewnątrz – i projekcji tych cech na innych [obwinianie ich o nasze złe cechy]. W ten sposób czujemy się lepiej, zachowując wszystko co dobre w naszym wnętrzu i wyrzucając to co złe na zewnątrz. Składają się na to historie które sobie opowiadamy, a nasza wyobraźnia pomaga nam w naszym cierpieniu.

Żyjemy w świecie innych myśli i nie da się funkcjonować bez nich. Jak wkrótce zauważysz, twoja misja jako mężczyzny nie może zostać zrealizowana bez wspierających cię przyjaciół wokół Ciebie, kobiet lub kobieta w twoim życiu, która musi w nim być, jeśli chcesz mieć wystarczająco męskości aby ją ukończyć. Ludzie nie lubią słuchać ICH historii w TWOJEJ wersji.
To burzy ich certainty i unsettles pewność siebie i spokój, wzburza emocje.
Zjada to ich od środka, a w rezultacie oni też budują swoje projekcje na TWÓJ temat. W końcu znienawidzą cię oni za wytknięcie im, że na świecie nie ma NIC pewnego, tak jak ty nienawidzisz ich za wytknięcie ci tego samego.

Bycie mężczyzną oznacza tolerowanie/zrozumienie takiego zachowania.

Więc jeśli kiedykolwiek walczyłeś o coś w związku lub kłóciłeś się w pracy, albo groziła ci jej utrata lub utrata kobiety, albo mierzyłeś się z czymś co zapowiadało się jak zagłada twoich marzeń, to tylko ty byłeś przyczyną tych wszystkich zmartwień, projektując je (obwiniając) na innych.

Jeśli spotykasz jakąś osobę pierwszy raz – w pracy lub życiu prywatnym – i od razu czujesz do niej niechęć, czy wiesz co jest jej przyczyną? Widzisz w tej osobie SWOJE niechciane cechy. Patrzysz jakby w lustro i widzisz rzeczy, które cię w tobie zawstydzają, albo w stosunku do których czujesz się źle, albo „niewystarczająco” z ich powodu. Tak więc winisz o nie innych.

Jeśli zamiast tego zaakceptowałbyś te rzeczy w sobie, miałbyś szansę nad nimi POPRACOWAĆ, doszlifować i dojrzeć jako mężczyzna. Te cechy są w tobie czy tego chcesz czy nie chcesz i tak jak chłopiec marzy o zostaniu pilotem któregoś dnia, ale JESZCZE nim nie jest, tak samo ty masz jeszcze rzeczy nad którymi powinieneś popracować.

Ta projekcja powoduje nie tylko zniszczenie twojej reputacji w stosunkach z kobietami i potencjalnymi współpracownikami w twojej misji, ale tez sprawia że wyrzekasz się swoich mocnych stron.

Czy masz swoich bohaterów? Oczywiście, że masz. Mężczyźni których nigdy nie spotkałeś i nie spotkasz. Mężczyźni, którzy mimo to prowadzą cię i uczą jak stać się tym kim chcesz się stać.
Kim są twoi bohaterowie?

Zgadnij kim są? Są różnymi aspektami CIEBIE. Wszystkie ich godne pochwały cechy są w TOBIE i to te cechy są twoją zewnętrzną projekcją. Kiedy podziwiasz jakiegoś bohatera, podziwiasz w nim twoje nierozwinięte części siebie i zgadnij co jest potrzebne, żeby rozwinąć i udoskonalić te heroiczne rzeczy w tobie? Jakie narzędzia sa potrzebne do tego, aby zrobić je wydajnymi i praktycznymi jak i do osiągnięcia nagród w twojej misji?

Twoje „złe” aspekty. Te które są źródłem twojej projekcji na innych, a przez to idą na marne.

Wszystkie twoje cierpienia i wstyd który nosisz umacniającą są siłą, empower skierowaną na to kim nie chcesz być. Poprzez ich poznanie i zaakceptowanie, możesz „oszlifować” swoje dobre cechy które już posiadasz. To uczucie nie bycia prawdziwym mężczyzną, bycia “niewystarczającym,” nie było spowodowane „złymi cechami” lub rzeczami których nie lubisz w sobie. Były rezultatem oddzielenia w tobie dobrego i złego, oraz brak zaakceptowania ich i używania razem w prawdziwym świecie.

Wszyscy w pewnym momencie naszej młodości idealizujemy naszych ojców. Lub przynajmniej czujemy, że mamy z nimi coś wspólnego – dziedzictwo, zwyczaje, poglądy albo chociaż przynajmniej genetykę, wygląd, wzrost, typ budowy itd. Ale jeśli naprawdę chcesz stać się prawdziwym mężczyzną, musisz jednego dnia wejść w jego buty, zobaczyć świat przez jego oczy i zdać sobie sprawę, jako kolejne pokolenie zapoczątkowane przez niego, Ty też masz swoje skazy i słabości, niedoskonałości i kłopoty. Nigdy nie zdawałeś sobie z tego sprawy jako chłopiec – twój ojciec był dla ciebie gigantem o wzroście 180cm, dwa razy wyższym niż ty, z samochodem, piędzmi, silnym głosem, którego ty nie miałeś. Jednak on też był niedoskonały.

Mit o Sfinksie mówił o jego zagadce, która miała być nie do rozwiązania: „ Co chodzi na czterech nogach rano, dwóch w południe i trzech wieczorem?” I podczas gdy wielu wędrowców nie umiało odpowiedzieć poprawnie i nie przejść przez bramę Sfinksa bezpiecznie, słynny wędrowiec który odpowiedział poprawnie i nie został zjedzony przez bestię powiedział: „Człowiek.”

CZŁOWIEK chodzi na dwóch nogach rankiem – na początku, jako niepewny chłopiec, raczkując; potem na dwóch nogach wyprostowany w wieku dorosłym; i na końcu, w wieku starczym, podpierając się laską, czyli trzecią „nogą” (co może sprawiać wrażenie trzech nóg). Ten mit to opowieść o inicjacji w męskość, którą widzimy w symbolu laski sugerującej, że nasze niedoskonałości sprawiają, że nie umieramy jako mężczyźni. Musimy się nauczyć ADAPTOWAĆ i przystosowywać do naszych ograniczeń.

Chłopiec wyobraża sobie, że jest perfekcyjny i idealny, ale prawdziwy mężczyzna WIE, że nie jest idealny i MIMO TEGO adaptuje(przystosowuje) się do życia. To jest z pewnością tematem Dojrzałej Męskiej Siły.

Aby pokonać pułapkę obwiniania innych o twoje klęski i straty oraz odnaleźć swój własny heroizm musisz nauczyć się Szóstej Umiejętności:

„W każdym momencie klęski lub straty, pytaj się dlaczego tego chcesz?”

Kiedy jako prawdziwy mężczyzna masz już umiejętność brania odpowiedzialności za swoje porażki, tylko wtedy możesz naprawdę się rozwinąć i wyciągnąć z nich wnioski, zbierając Z POWROTEM ich straconą wartość i zmieniać je w siłę. Tylko wtedy możesz użyć tych porażek do oszlifowania umiejętności związanych z heroizmem, które są już w tobie i zobaczyć je odbite w swoich bohaterach.

Wtedy pytasz siebie dlaczego “chciałeś porażki” – to nie twoja logiczna, świadoma jaźń „chciała” tego. To twoja PODŚWIADOMOŚĆ – nieujarzmione, chłopięce instynkty, które cię sabotowały poprzez twoje uzależnienia i przyzwyczajenia, doprowadzając do furii twoich potencjalnych współpracowników/kolegów poprzez twoją potrzebę posiadania racji, bycia „tym odpowiednim” oraz unikania poczcucia wstydu bycia „niewystarczającym”, co doprowadziło też do tego, że najlepsza kobieta jaka mogła Ci się przytrafić opuściła cię, ponieważ uważałeś się za zbyt idealnego, żeby tolerować jej niedoskonałości.

Będziesz “wystarczająco dobry” jako mężczyzna tylko wtedy gdy połączysz swoje naturalne uzdolnienia i skazy, aby zbudować z nich prawdziwego mężczyznę, który sprawdzi się w realnym świecie. Nie ma w tym nic wstydliwego, a wręcz przeciwnie, w ten sposób zajdziesz tak daleko jak niegdyś marzyłeś. Tym razem jednak stanie się to rzeczywistością, a nie pozostanie w sferze marzeń.

Pilot testowy Chuck Yeager kiedyś powiedział: „Nie przechwalasz się jeśli naprawdę POTRAFISZ to zrobić.”

Pomyśl o tym przez chwilę. W twojej słabościach “bycia niewystarczającym” i chełpienia się pychą, brawurą i pseudo-dominacją nad innymi, twoimi potencjalnymi współpracownikami w misji oraz potencjalnej kobiecie twoich marzeń, poczują twój wstyd. Bedą dotknięci twoimi wymyślonymi historyjkami, które sprawiały, że wyglądałeś lepiej niż oni tylko w twojej głowie. Czuli, że ignorujesz ICH wielkość i wkrótce zaczynali czuć do ciebie niechęć, a ich własna podświadomość sprawiała, że sabotowali oni twoje szczęście i sukces.

Byłeś do bani. Byłeś dla nich tylko narzędziem ignorancji, który sprawił że poczuli się mniejsi. Sprawiłeś, że poczuli się „niewystarczająco dobrzy”, chociaż twój mózg chciał tylko spowodować, że poczujesz się lepiej, jak prawdziwy mężczyzna, których widziałeś wokół siebie gdy byłeś mały.

Ale gdy zaakceptujesz swoje słabości, przystosowujesz/adaptujesz do nich i szlifujesz swoje naturalne talenty ostrzem porażek, zaczynasz osiągać PRAWDZIWE nagrody poprzez PRAWDZIWY wysiłek. Gdybyś żył jak Chuck Yeager musiałbyś stać się słynnym pilotem testowym, nie ma wątpliwości, że również osiągnąłbyś niesamowite rzeczy w swojej misji jako mężczyzna. Byłbyś szanowany i uważany za wyszkolonego i uczciwego, a twoje dobre samopoczucie nie miałoby miejsca kosztem pomniejszanie zasług innych.

Wtedy można by o tobie powiedzieć, że masz w sobie “siłę”, własność twojej granicy, która sprawia że jesteś solidny, cecha o której opowiadam w moim e-kursie System Operacyjny Umysłu. To coś niezbędnego jeśli chcesz uniknąć samo-sabotażu, NIGDY nie zostać porzuconym z powodu bycia słabym małym chłopcem, NIGDY nie stracić pracy z powodu niesubordynacji, bycia „zbyt wykwalifikowanym” lub „braku umiejętności działania w zespole”, albo innych powodów utraty pracy o których NIE przeczytasz w podręczniku pracownika.

Powodem dla którego pytasz siebie czy “chciałeś porażki” jest to, że porażka i rany przez nią zadane pokazują rzeczy nad którymi musisz popracować w życiu. Część twojej podświadomości POTRZEBOWAŁA porażek aby odkryć co jeszcze należy ulepszyć, jakie słabości należy wzmocnić i jakie skazy przezwyciężyć i zaadoptować.

Można to porównać do bloku marmuru na którym pracujesz poprzez drążenie w nim, aż utworzysz piękną rzeźbę. Bez młotka i dłuta, NIGDY nie skończysz dzieła swojego życia (swojej misji). Dłuto i młotek to twoje porażki i straty. Nauczyliśmy się, że potrzebujesz strachu, ryzyka i straty aby móc użyć swojej odwagi. To odnosi się też do strachu przed porażkami.
W świecie Mężczyzn Omega, prawdziwym męskim świecie obfitości, ma on do dyspozycji więcej niż mu potrzeba na zewnątrz i wewnątrz siebie. Poprzez adaptację prób i błędów może on rozwiązać każdy problem i zmienić każdą idealną słabość w niedoskonałą siłę. Siłę która jest „wystarczająco dobra” i przez to rzeczywista, prawdziwa i satysfakcjonująco TWOJA.

SIÓDME PRAWO

„Nigdy nie rezygnuj ze swojej misji, ale zawsze wiedz kiedy zrezygnować gdy coś nie działa”

Nie kontrolujemy innych ludzi. Możemy mieć tylko na nich wpływ. Nie kontrolujemy też przypadkowości naszego środowiska. Możemy kontrolować wyłącznie siebie. To jedna z podstawowych lekcji granic i Systemu Operacyjnego umysłu. Chciałbym żebyście nigdy nie rezygnowali z tego KIM jesteście, ale zawsze byli gotowi zrezygnować z tego CO robisz w danym momencie.
Po wielokrotnym znalezieniu się w sytuacji, która nie idzie po naszej myśli, albo uniemożliwia nam realizację naszej życiowej misji – lub relacji z kobietą – nawet najsilniejszym mężczyznom czasami przychodzi na myśl, żeby się poddać. Jednak ważne żebyś pamiętał, że jako mężczyzna nie jesteś definiowany przez swoją KARIERĘ. Nie, nigdy w życiu. Masz tożsamość i męskość z której wynika twoja MISJA, a nie odwrotnie. A twoja kariera i kobieta, którą znasz też cię nie definiują. Są tylko odzwierciedleniem tego kim jesteś.

Kiedy uczysz się (studiujesz) diagramy dotyczące granic osobowości w Systemie Operacyjnym Umysłu widzisz, że wszyscy ludzie w zależności od ich umiejętności granic mają albo „wewnętrzny punkt kontroli” lub „zewnętrzny punkt kontroli”. Ci którzy mają ten ostatni (zewnętrzny punkt kontroli, czyli ich ocena zależy od oceny innych), mają ciężko w życiu i cierpią. Jeśli nie zmienią swoich przyzwyczajeń, nigdy nie osiągną spełnienia swojej misji. Nigdy też nie osiągną trwałego połączenia z kobietą.

Nie bądź takim mężczyzną.

Ci z WEWNĘTRZNYM punktem kontroli SAMI się definiują. Nie pozwalają definiować się swojej pracy, lub kobiecie o którą się starają. Właściwie to musisz pamiętać, że twoja kariera NIE jest tym samym co twoja misja. Twoja misja wynika z twojej tożsamości i może manifestować się różnych karierach, hobby i zainteresowaniach. W zasadzie, twoja misja może zawierać próbki WIELU karier i hobby zanim połączysz je razem w dobrodziejstwo, które przekażesz z powrotem społeczeństwu i swojej rodzinie.

Niektórzy z was mozliwe, że słyszeli o książce Josepha Campbella „Podróż Bohatera(The Hero’s Journey)”. Mówi on w niej, że każdy mężczyzna żyje realizując swoją misję. To jest to o czym tutaj mówię. Będzie powołanie do akcji, potem pojawienie się mentora, potem wiele wyzwań, jałowa ziemia życia oraz heroiczna bitwa o to żeby stać się tym czym jest nam przeznaczone się stać. Na koniec bohater przynosi korzyść nie tylko dla siebie, ale też dla swojej społeczności.

Między czasie, potrzebujemy też REZYGNOWAĆ Z RZECZY.
To może być trudne dla osoby która chce z chłopca stać się mężczyzną. Jak sobie przypominasz, w naszej młodości myślimy w kategoriach ideałów i perfekcyjności, co jest sposobem na ukrycie naszego wstydu z powodu bycia „niewystarczająco dobrym.” Może to zawierać nastawienie polegające na odmowie rezygnacji z CZEGOKOLWIEK. Co prawda nie powinieneś NIGDY rezygnować ze swojej misji – to rzecz, która podtrzymuje cię kiedy znajdujesz się w „martwym punkcie” swojego życia po zwolnieniu z pracy lub porzuceniu przez kobietę, przy problemach zdrowotnych lub samotności w nowym miejscu zamieszkania.

Ale powinniśmy pamiętać, że słowo “rezygnować/porzucić” ma dwa znaczenia. Pierwsze – wielu mężczyzn poddaje się byciu „porzuconym i osamotnionym”. Drugie znaczenie – być zwycięskim czyli „wolnym, podekscytowanym życiem i tym co kryje przyszłość”. Tak więc część bycia mężczyzną to nie tylko wiedza, kiedy należy zrezygnować, ale też jak szybko przejść przez fazę żalu/żałoby i zrezygnować z tego co jest stracone na dobre.

Mężczyzna musi wyciągnąć lekcję z przeszłości, aby przejść do przyszłości.

W moim życiu był czas gdy straciłem kobietę, którą miałem nadzieję poślubić. Byłem młody i naiwny, a jeśli zostałbym z nią, to nigdy nie byłbym tym kim jestem teraz. Nie zwiedziłbym świata i nie pomógł tak wielu ludziom. Nigdy nie zostałbym psychiatrą, nie poznał sławnych ludzi, nie doświadczył miłości i nie wiedział jak to jest pomagać tysiącom ludzi poprzez telewizję, radio i słowo drukowane. Nigdy nie zostałbym autorem, nie poznałbym CIEBIE, co jest najważniejszą kwestią. Innymi słowy, nieodpowiednia kobieta POGRZEBAŁABY moja życiową misję, a ona była NIEODPOWIEDNIĄ kobietą.

Był czas w moim życiu, kiedy myślałem, że NIGDY nie przetrwam bez wygód posiadania stałej pensji, bonusów i biura które utrzymywałby i czyściłby ktoś inny. Zostawienie tego za sobą było jak śmierć. Jak życiowe pustkowie. Usłyszałem wezwanie do akcji, w moim życiu zjawili się mentorowie, ale ja stałem na krawędzi, wahając się, pełen obaw i myślałem, że umrę kiedy postanowiłem zrobić to co WIEDZIAŁEM, że WIEM że muszę zrobić. Nie umarłem, a ta sytuacja stała się dla mnie małą inicjacją w męskość. Nie stałbym się dyrektorem wykonawczym gdyby nie ta sytuacja, nie poznałbym najjaśniejszych umysłów w mojej dziedzinie, oraz prawdopodobnie nie byłbym w tak dobrej kondycji i zdrowiu jak teraz. Widzisz, gdybym pozostał w mojej poprzedniej karierze, spędzając całe dnie w pracy, dzień po dniu nie dbając o swoje zdrowie i związki, skróciłbym swoje życie. Moja kariera w tamtym momencie mojego życia nie była tożsama z moją MISJĄ jako mężczyzny.

Jeśli nie nauczyłeś się do tej pory, że kariera przypisana ci przez innych, jest tylko ICH misją, nie twoją, przemyśl to jeszcze.

Musisz się nauczyć rezygnować z kariery i innych rozpraszających cię w danym momencie rzeczy, aby podjąć zobowiązanie wobec MISJI, którą powinieneś wypełniać.

Skąd masz wiedzieć kiedy zrezygnować? Niestety u tych z was, którzy trwają w swoich przyzwyczajeniach i u których przeważa lewa półkula mózgu, nadal odczuwają niepokój (aby pokonać niepokój staraj się pokonać strach przed śmiercią) – potrzebujecie ćwiczyć INTUICJĘ.

Intuicja NIE opiera się na PEWNOŚCI jakiej potrzebowaliśmy i sprawiała nam przyjemność jako chłopcy. Jest oparta na doświadczeniu bycia mężczyzną. Po tym jak doświadczyłeś życia w wielu miejscach, konstruujesz magazyn doświadczeń z których możesz czerpać, co daje ci wiedzę na temat prawdopodobnych rezultatów/scenariuszy podczas stawiania czoła wyzwaniom. Nigdy nie będzie to tak prawdopodobne i pewne jak np. liczenie rachunków; raczej jak chodzenie po ziemi z pewnością posiadania gruntu pod nogami, jest to jak uczenie się latania.

Nauczenie się tego jest dla każdego z nas źródłem niepokoju, ponieważ pierwszą rzeczą jaką musimy doskonalić, jeśli chodzi o to Prawo Bycia Mężczyzną jest to jak REZYGNOWAĆ z PEWNOŚCI. Musimy wyciągać wnioski z przeszłości i poddać się niepewnej przyszłości, niosąc ze sobą nasze talenty i uzdolnienia, NIE projektując naszych słabości i blędów na innych oraz NIE projektująć na innych i nie obwiniać ich . Potrzebujemy odwagi, żeby wyruszyć w nieznane, stawić czoło lękom mniejszym niż nasz inicjacyjny lęk przed śmiercią – bitwa którą już wygraliśmy – i iść do przodu z odpowiednią kobietą, odpowiednimi narzędziami i lojalnością wobec misji do której jesteśmy stworzeni.

Po drodze napotkamy siódmą pułapkę:

„Komfort tego co znasz sprawi, że ciężko będzie ci podjąć decyzję.”

Ustawiamy się w życiu i aranżujemy je, aby było nam wygodnie. Pracujemy ciężko nad swoją karierą – nie nad życiową misją – i ewentualnie zostajemy za to sowicie nagrodzeni pieniężnie. Jeśli nie rozwiązaliśmy zagadki Sfinksa, nie nauczyliśmy się przystosowywać do każdych warunków – i przez to stajemy się zależni od naszej pracy, zamiast uwolnić się i kroczyć naszą ścieżką do realizacji życiowej misji. Sami wykuliśmy dla siebie łańcuchy, które ciągną nas w dół. Wokół naszych nadgarstków mamy „Złote Kajdanki.”

Nie możemy odejść z pracy bo jesteśmy przekonani, że potrzebujemy pieniędzy, aby przetrwać. Nie potrafimy odejść od nieodpowiedniej kobiety bo jesteśmy przekonani, że nigdy nie uda nam się znaleźć innej.

Zajęło mi dekady żeby przestudiować i zebrać wszystkie źródła jakie były powiązane z tematem. Wszystkie historie i lekcje oraz systemy, które wyjaśniają dokładnie skomplikowany proces seksualnej atrakcyjności, randkowania i tworzenia związków formalnych, jak i związków personalnych na całe życie – z bratnią duszą. I nie mam tutaj na myśli tylko mentalnego (umysłowego) aspektu tego procesu, ale też sposób poruszania się mężczyzny, rzeczy które mówi w rozmowie, znaki zainteresowania w mowie ciała kobiety, wszystkie fizyczne czynniki, które przyciągają i dzięki nim wygrywasz kobietę twoich marzeń. To wszystko razem zebrał w jednym miejscu dla Ciebie w Programie Mężczyzna Omega: Totalna Dominacja w Randkowaniu (The Omega Male Program: Total Dating Dominance), nie możesz sobie pozwolić na bycie ślepym na sekretną psychologię, która jest tam przedstawiona. Dzięki temu programowi nie tylko będziesz wiedział jak wybrać ODPOWIEDNIĄ kobietę. Będziesz umiał rozpoznać „niewłaściwą kobietę”, tą od której odejść.

Twoja intuicja jest kluczem do przetrwania i sukcesu w świecie przypadku. Widzisz, to nie intuicja jest tym co jest źródłem niepewności, ale środowisko z którym masz do czynienia. Byłeś ślepy na fakt, że nie kontrolujemy środowiska (świata). My tylko możemy się do niego przystosować. TO (środowisko) jest niepewną rzeczą w życiu, a TY jesteś siłą organizacji, intencji i ambicji.

Twoja siódma umiejętność jako mężczyzny to:

„Nie potrzebujesz ‘pozwolenia’ lub ‘pewności’ aby robić to co czujesz, żeby robić. ‘No bo tak’ jest wystarczającym powodem. To uczucie w trzewiach (w tobie) to więcej niż Ci potrzeba na pozwolenie, aby podjąć następną decyzję – aby podjąć następne działanie.”

Pomyśl o wszystkich najtrudnych decyzjach jakie podjąłeś. Relacje z których musiałeś zrezygnować, zobowiązanie wobec kobiety, praca z której odszedłeś lub nowa ścieżka kariery przed tobą. Twoja misja nigdy nie odeszła. Zawsze była ta sama. A kobieta, której życiowa historia połączyła się z twoją, też się nie zmieniła. Przewinęły się też inne zwykłe kobiety oraz prace, które przychodziły i odchodziły, ale warunki które są ci potrzebne do bycia prawdziwym tobą, pełnym pasji i siły, męskim tobą (ze słabościami, które akceptujesz) cały czas pozostają niezmienione. Tylko czynniki środowiska i różnorodność ludzi wokół ciebie się zmieniały.

Tak wielu mężczyzn, w tym ja sam, stawali przed decyzjami i nie podejmowali żadnej akcji. To jak pierwszy skok z wysokiej trampoliny do basenu. Wszedłeś na krawędź, rozglądasz się patrząc na przestrzeń między tobą i wodą. Już prawie skaczesz, ale nagle się powstrzymujesz. Może nawet wykonałeś już skok w połowie i niezręcznie wpadłeś do wody, połykając kilka łyków wody, krztusząc się, bo nie byłeś w pełni zdeterminowany i zaangażowany.

Tak niewielu z was zapewne zatrzymało się żeby rozważyc to, że nie potrzebujemy pozwolenia, faktów, danych, albo jakiegoś rodzaju dowodu sukcesu zanim zdecydujemy się zanurkować w nowy kierunku życia. Nigdy tego nie potrzebowałeś. Twoi rodzice, przyjaciele, media, nauczyciele – tak wielu ludzi którym na tobie zależy lub chcą ci pomóc – nie mogą być tobą i nie mogą być mężczyzną ZA ciebie. Jedyne prawo i odpowiedzialność jaka na tobie spoczywa to bycie mężczyzną.

A to wymaga pełnego zaufania, pewności siebie oraz słuchania swoich „trzewi”. Twoja intuicja i ty macie prawo popełniać błędy i uczyć się na nich.

Jesteś tego wart aby pozwolić swojej intuicji się wzmocnić. Mężczyzna tak postępuje. Mężczyzna czasem robi rzeczy „bo tak.”

ÓSME PRAWO

”Nie odniesiesz sukcesu w Twojej misji bez przyjaciół”

Większość Praw Bycia mężczyzną, które do tej pory przerobiliśmy mówiły o zatwardziałym indywidualizmie. To było niezbędne, ponieważ praca w zespole nigdy nie odniesie sukcesu, jeśli nie nauczysz się być mężczyzną, który potrafi pracować samodzielnie. Innymi słowami, zespół potrzebuje twojej kontrybucji (wkładu pracy), a nie tego żebyś był od niego zależny. Jeśli jesteś całkowicie zależny, nie tylko zaprzepaścisz swoją misję jako mężczyzna, ale również zaprzepaścisz misję całego zespołu.

Żyłem w Kolorado wiele lat, tam gdzie wspinaczka górska to nie tylko sport, ale dla wielu kultura i sposób życia. Jest specyficzny rodzaj koleżeństwa bedąc w spiczaczkowej drużynie, jego członkowie wymieniają sarkastyczne uwagi przed wspinaczką, aby „przetestować” pozostałych. To jest proces testowania w grupie siły charakteru i zdecydowania każdego członka ekipy. Nie chodzi tylko o dobrą zabawę i spędzanie wolnego czasu. To rodzaj oceny odpowiedzialności na śmierć i życie każdego ogniwa łańcucha, każdego członka zespołu.

Wyobraź sobie jak starożytne plemiona radziły sobie w dżungli. Na pewno wielu wojowników polowało w głuszy samotnie, ucząc się jak zdobywać pożywienie, na własną rękę, zapuszczając się na obce terytorium, prawdziwi mężczyźni na indywidualnych misjach. Jednak samotne osiągnięcia przeplatały się z duchem zespołowym, ponieważ nie wszystkie zadania można było wykonać samotnie. Obrona przed innym plemieniem, zebranie jedzenia na zimę lub systematyczny podbój nowego terytorium wymagały wysiłku grupy mężczyzn. Obejrzyj na przykład film Apocalypto.

Dzisiaj, nie chodzimy boso przez dżunglę z innymi wojownikami. Możemy pracować w biurze, jako partnerzy w firmie prawniczej, nauczyciele, księgowi w firmie, odpowiadamy za sprzedaż w sklepie, albo serwujemy jedzenie w restauracji, tworzymy strony internetowe – podsumowując, pracujemy w różnorodnych zawodach. Jednak zasady dotyczące współpracy z innymi mężczyznami w pracy i grupach społecznych pozostały niezmienne. Nazywamy innych mężczyzn przyjaciółmi, a nie wojownikami, a przyjaźń jest zasadą kryjącą się za każdą misją grupową, każdym celem większym niż my sami. Aby ją osiągnąć potrzeba Mężczyzny (Samca) Omega.

W naszych przyjaźniach z innymi mężczyznami, instynktownie czujemy potrzebę ustalenia swojej POZYCJI, a kiedy o nią rywalizujemy, to nie jest to próba podcięcia autorytetu innych mężczyzn, którzy mają tę samą misję – ale rywalizacja w celu ustalenia pozycji, nauczenia się sztuki dowodzenia oraz sprawienia, że każdy z mężczyzn poprzez rywalizację stanie się lepszy [powiększy swoje zdolności itd.]. Prawdziwy mężczyzna rywalizuje nie żeby pokonać innych, ale żeby poprawić kondycje CAŁEGO zespołu, aby osiągnąć cel.

Pierwszą rzeczą jaką musimy się nauczyć, jeśli chodzi o przyjaźń z innymi mężczyznami (lub kobietami) jest działanie emocjonalnej energii. Opisuję zarządzanie emocjonalną energią dokładniej w Systemie Operacyjnym Umysłu – unikanie depresji, niepokoju, zarządzanie gniewem, impulsywność, unikanie strachu, masochizm i samo-sabotaż.
Jeśli kiedykolwiek miałeś jedenz powyższych, albo innego problemu powiązanego z nieumoznością pracy w zespole przyjaciół o podobnych misjach w życiu, to jest to w tym programie.

Istnieje nieprawdopodobna siła w naszej umiejętności liczenia, upraszczania, definiowania i mierzenia niejasnych (ogólnikowych) pojęć psychologicznych w coś praktycznego. Zrobiłem do dla was ponownie w definicji którą stworzyłem, aby opisać słowo PRZYJAŹŃ.

Na następnym poziomie instrukcji którą jest na stronie http://www.doctorpaul.net,
zwanej KWML Mastery Course. Definiuję przyjaźń jako „stałą, wzajemną, dzieloną pozytywną emocję.” Jeśli zastanowisz się czym naprawdę jest przyjaźń, jeśli chodzi o mężczyznę i kobietę, u jej rdzenia znajduje się wzajemny wzrost poczucia własnej wartości w obojgu tych osobach. Czujemy się „dobrze” kiedy spędzamy czas z przyjaciółmi, jesteśmy szczęśliwsi, a zatem wzrasta nasze poczucie własnej wartości, mamy więcej energii, ducha i nastrój do zrobienia więcej w naszej misji. U mężczyzn dochodzi potrzeba ustalenia hierarchii (pozycji) pomiędzy nimi, ale rdzeń przyjaźni jest zbudowany z pozytywnych emocji.

W podstawowym e-kursie KWML oraz zaawansowanym KWML daję ci to co składa się na „e=mc2 psychologii,” czyli podstawową definicję poczucia własnej wartości – składa się ono z dwóch specyficznych typów energii. Możesz się nauczyć je kontrolować poprzez System Operacyjny Umysłu i używać ich do skompletowania twojego zespołu przyjaciół poprzez Zaawansowany kurs KWML. Nie ma innego źródła informacji, które mówi o tym z taką jasnością, a bez tych systemów informacji niemożliwym jest stanie się efektywnym mężczyzną, liderem, i członkiem zespołu który ma osiągnąć sukces w swojej grupowej misji.

Powiedzmy, że osiągnąłeś pewien stopień równoważenia misji z kobietami w swoim życiu i stanąłeś oko w oko z wieloma lękami. Powiedzmy że nauczyłeś się z Programu Mężczyzna Omega każdego szczegółu identyfikacji/rozpoznania odpowiedniej dla ciebie kobiety, przyciągnięcia jej oraz wiesz kiedy zrezygnować z kobiety, która nie jest dla ciebie odpowiednia. Powiedzmy, że nauczyłeś się już szczegółów solidnego charakteru, które zagwarantują twoje przeznaczenie sukcesu w życiu. Pomimo tego, bez względu to jak silny jesteś, albo jak pewnie czujesz się pracując w pojedynkę, natkniesz się w końcu na wyzwanie, które będzie WYMAGAŁO wsparcia zespołu innych mężczyzn.

Jak go zbudujesz?
Wyzwania którym teraz stawiasz czoła i mogą cię powstrzymać przed zbudowaniem i/lub podtrzymywaniem zespołu który cię wesprze, co jest ósmą pułapką:

„Będziesz czuć pokusę, aby samemu ustalić sobie swoją rangę w grupie, kosztem realizacji misji twojego zespołu.”

Gdzieś po drodze na ścieżce do osiągnięcia twoich nagród będziesz musiał się zmierzyć z etycznymi pytaniami. Czy wybieram WŁASNĄ korzyść? Czy wybieram korzyść INNYCH? Takie pytania nie powstałyby gdybyś był całkowicie SAM. Kiedy jesteś sam w dżungli polując, nie pojawiają się żadne etyczne pytania. Dopiero w świecie innych wykuwa się nasza etyka, nasze umiejętności granicy, nasze decyzje, które są ważne ponieważ dotykają one nie tylko NAS, ale też INNYCH – w tym kobietę którą kochamy i przyjaciół, którzy są naszymi sprzymierzeńcami.

Jak więc wybierać?

Często przytaczam przykład mowy, którą słyszymy od stewardess lub stewardów na początku naszej podróży samolotem, ponieważ wyruszenie w świat jest bardziej podobne do lotu niż spaceru. Kiedy mówią do Ciebie, słyszysz: „jeśli wlączy się światło alarmowe i maski tlenowe opadną z luków, nałóżcie je najpierw na SWOJĄ twarz, zanim pomożecie innym, a nawet przed swoimi dziećmi.”

Dlaczego?

Ponieważ byłoby lekkomyślne i głupie próbowanie pomóc przetrwać innym z twojego „zespołu,” jeśli sam skończyłbyś nieprzytomny. Tak więc twoją zasadą bycia mężczyzną jest pomóc najpierw SOBIE, POTEM innym dlatego, że twój zespół i społeczność i ich przetrwanie zależy od twojego przetrwania.

Zbyt mało mężczyzn jest tego świadomych, ponieważ byli wychowani w kulturze bezmyślnego poświecenia dla innych. Prawdziwy mężczyzna wie, że o wiele bardziej wspaniałomyślne jest wzmocnienie SIEBIE zanim bezmyslnie zaczniemy asystować innym z samo osłabianiem siebie. Także ci z nas, którzy są zwolennikami „chłopięcej psychologii” mają zwyczaj zadowalania innych jako sposób na zyskanie ich aprobaty i miłości. Kiedy dorastamy, ten sposób już nie działa. Wręcz przeciwnie – przynosi pogardę i brak szacunku od innych i w rzeczywistości jest formą tchórzostwa.

Żeby zbudować wokół siebie zespół współpracowników, najpierw będziesz musiał dowiedzieć się wystarczająco dużo o sobie, twoich gustach i preferencjach – przeczytasz o tym w Systemie Operacyjnym Umysłu – o twojej tożsamości jako mężczyzna i poprzez to zdasz sobie w pełni sprawę ze swojej misji, co pozwoli ci na dobranie sprzymieżeńców wśród innych mężczyzn.

Twoi współpracownicy muszą mieć ten sam umysł albo twoje sojusze nie wypalą, a tym samym, jak możesz dowiedzieć się z zaawansowanego programu KWML, ci inni mężczyźni powinni być równowagą CZTERECH TYPÓW OSOBOWOŚCI. TO jest idealny zespół.

Wśród nich odkryjesz „najlepszych przyjaciół”. Będą oni zawsze mieli podobne MISJE do ciebie, ale PRZECIWNE STYLE OSOBOWOŚCI (wg systemu KWML).

Autor Napoleon Hill opisał kiedyś siłę/moc którą nazwał „Grupą Mistrzowskich Umysłów (Mastermind Group)”. Przypomina ona rodzaj męskiej drużyny, którą mam na myśli i składa się z grupy mężczyzn, którzy pomagają sobie nawzajem w osiągnięciu wspólnego celu, który staje się ich wspólną misją.

Jednak trzeba też wiedzieć KOGO wybrać do swojej drużyny i kolejna kwestia – JAK zacząć kompletować twój zespół.

Twoja ścieżka do tego JAK zdobyć przyjaciół na swojej drodze zaczyna się od ósmej umiejętności bycia mężczyzną:

„Aby zdobyć przyjaciół, oferuj pozytywne emocje tak często jak to możliwe”

To wydaje się proste, jednak gwarantuję ci, że przez większość czasu o tym zapominasz. Kiedy tracisz swój spokój, wybuchasz gniewem lub cofasz się od działania z powodu strachu, nadajesz wyraźną wiadomość megafonem do wszystkich wokoło ciebie: „Nie jestem dobrym przyjacielem!”

Przyjaźń jest naukowo zdefiniowana w moim systemie jako „trwała, wzajemna, dzielona wspólnie pozytywna emocja.” Kiedy jesteś rozzłoszczony i nie rozwiązałeś własnych problemów, jesteśmy przerażeni lub sfrustrowani, łatwo się denerwujemy i nie możemy podjąć żadnej decyzji – tak jak w przypadku skoku na trampolinie gdy nie jesteśmy pewni czy chcemy go wykonać – wysyła to osobom wokoło wiadomość, że nie można na tobie polegać gdy misja grupy jest zagrożona.

Jeśli chcesz w pełni poczuć się mężczyzną, będziesz musiał odkryć swoją pozycję jako mężczyzna – bez różnicy czy czeka cię długa wspinaczka po drabinie sukcesu czy już jesteś na jej wysokim szczeblu. Jednak jeśli ustalanie twojej pozycji stanie się twoją misją – zarabianie pieniędzy, nabycie lepszego samochodu, poznanie piękniejszych kobiet, albo innych rzeczy materialnych, które tylko stwarzają pozory, że jesteś prawdziwym mężczyzną – wtedy PONIESIESZ KLĘSKĘ i nie zrealizujesz twojej prawdziwej misji o której jeszcze nie masz pojęcia. Dlaczego? Ponieważ twój zespół cię opuści. Nic nie ma dla NICH.

Poczują twoją NEGATYWNE emocje i tym bardziej wyczują, że chcesz ich pozbawić ich pozycji, wspiąć się po nich na drodze. A poza tym stajesz się ZAGROŻENIEM dla ich misji.

Nawet sobie nie wyobrażasz ile razy mężczyźni, których nawet nie znałem podchodzili do mnie i proponowali mi „wspólne partnerstwo w interesach”, które bez wątpienia miałoby przynieść korzyści tylko IM, albo pytali o to czy mógłbym ich zapoznać z moim agentem, albo znanymi przyjaciółmi. To absurd. Nie uderzam ich z oburzeniem w twarz, ale kręcę głową z niedowierzeniem na ich brak finezji i dyplomacji. Oczywiście jest dla mnie jasne, że nie są oni nawet odrobinę moimi „przyjaciółmi”, ani nie są zdolni do dojrzałej i męskiej przyjaźni.

Jedyną niezbędną rzecza, aby zyskać sojuszników, zespół, i osiągnąć gwarantowany sukces, którego nie udałoby się nam osiągnąć samotnie, jest umiejętność uszczęśliwiania ludzi. To jest przyjaźń.

DZIĘWIĄTE PRAWO

„Pamiętaj o kolejnym pokoleniu, albo ryzykujesz klęskę swojej misji”

Nauczyłeś się już jak zawierać przyjaźnie, tworzyć zespół – masz już wszystko czego potrzebujesz, aby osiągnąć cel twojej podróży. Ale nie powiedzieliśmy za wiele o tym co to jest!

Czy zdefiniowałeś swoją misję?
Jak wyobrażasz sobie jej wypełnienie?

Czy chciałbyś być fotografem, dziennikarzem, lekarzem, prawnikiem, pilotem czy nauczycielem? Jak będzie wyglądało twoje życie za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat? Czy jako twoją nagrodę wyobrażasz sobie Pulitzera, Oskara, milion dolarów, 50 milionów, czy seks z aktorką z pierwszych stron?

Wszystkie te rzeczy jako nagrody, sa tylko miarą twojej pozycji jako mężczyzny i ŻADNA z nich nie jest PRAWDZIWĄ nagrodą w twojej misji życiowej. Mogą być one efektami ubocznymi, ale nie nagrodą. Tak wielu młodych ludzi mówi mi, że chcą wygrać to lub tamto, pokonać tego faceta lub jakiegoś wroga z którym rywalizują. Chcą się przespać z kobietą, która jest „dziesiątką” w ich 10-stopniowej skali piękna i liczyć miliony zdobyte bez wysiłku. Niektóre z tych rzeczy łatwo osiągnąć, ale nie dają one wcale satysfakcji.

Jeśli wrócimy do dramatu 300 wojowników, którzy walczyli pod Termopilami, walczących przeciwko 500 tys. armii perskiego króla Kserksesa, zauważymy coś bardzo ważnego w byciu mężczyzną. Jeśli prześledzimy dokumentację dotyczącą tej bitwy zauważymy, że bitwa której w owym czasie nie dało się wygrać doprowadziła do zjednoczenia wszystkich miast greckich i utworzenia pierwszej światowej demokracji. Można wręcz stwierdzić, że wszystkie przywileje jakimi cieszymy się dzisiaj w wolnych społeczeństwach są rezultatem walki tych 300 Spartan.

Kiedy inni wojownicy opuszczali tą drużynę i wracali do domów do ich rodzin, pytali dlaczego u licha 300 jest tak „lekkomyślnych”, aby stawać do walki z wrogiem którego nie można pokonać. Ich odpowiedź brzmiała: „To oferuje dobrą śmierć.”

Czym jest „dobra śmierć” ?

Widzisz, ci mężczyźni mieli intuicję co do tego co poświęcają oraz co ich wysiłek będzie znaczył dla świata.

Mówiliśmy o różnych rodzajach cech dotyczących dobrego ŻYCIA mężczyzny, ale co z znaczeniem śmierci. W młodości czuliśmy strach przed śmiercią w trudnych momentach – zerwania, utraty pracy, oraz w sytuacjach wyzwań, które przerażały nas do tego stopnia, że nie byliśmy w stanie na nie patrzeć. To wszystko były nasze pierwsze inicjacje w męskość. Ale co z PRAWDZIWYM końcem? Prawdziwą śmiercią?

Wiele badań dotyczących psychologii śmierci i umierania pokazało, że są dwa rodzaje ludzi: ci, którzy są pełni strachu, żalu i zgorzkniali w momencie śmierci, oraz ci którzy ją spokojnie akceptują, myśląc: „Moja misja jest zakończona. Zrobiłem co miałem do zrobienia.”

Opisuję bardzo dokładnie w moim Systemie Operacyjnym Umysłu tą ostatnią grupę jako tych którzy znaleźli “trwałe spełnienie” w życiu. Osiągnęli trwałe szczęście, sukces i wolność bycia sobą. Ale jest jeszcze But there is another subtle distinction for men and men only

Kobiety mają potrzebę stworzenia czegoś w swoim życiu – głównie posiadania dzieci. Ale mężczyźni – bez względu na to czy mają dzieci czy nie – bez wyjątku muszą RÓWNIEŻ osiągnąć nagrodę spełnienia swojej misji życiowej. W innym wypadku całe znaczenie ich życia jako mężczyzny zostało stracone.

To jest to o czym tych 300 Spartan mówiło o „godnej śmierci”. Dobra śmierć to taka w której przekazujemy następnemu pokoleniu DZIEDZICTWO, dar dla następnego pokolenia bez różnicy czy mamy przez to na myśli nasze dzieci czy ogólnie społeczeństwo. Widzisz, Nagroda Nobla czy Oskar może pokazać twoją pozycję/rangę innym mężczyznom, ale nie robią NICZEGO dla następnego pokolenia. Są tylko EFEKTEM UBOCZNYM twojego dziedzictwa, które to jest kontrybucją dla kolejnego pokolenia.

Na ścieżce do pewnej śmierci, 300 wojowników Spartańskich było błaganych przez swoje żony, aby zrezygnować z walki która byłaby pewnym samobójstwem. „Pomyślcie o dzieciach” – mówiły – „One was potrzebują.” Te prośby i błagania były kuszące, okropne i zjadały ich dusze. W duchu niektórzy z nich zapewne płakali na myśl o stracie miłości którą tyle lat budowali na myśl, że nigdy nie dotkną już swoich kobiet, ani nie wezmą w ramiona swoich dzieci. Ale wiedzieli oni także, że bez postawienia swojej męskości na pierwszym planie, spotka ich klęska – i to nie tylko ich, nie tylko ich rodziny, ale także tysiące lat społeczeństwa.

Tych 300 Spartan wiedziało, że jest JEDNA rzecz wbudowana w duszę mężczyzny, ważniejsza niż przeżycie kolejnego dnia walcząc lub zadowolenia kobiety. Męskość z definicji zakłada, że dążymy do osiągnięcia misji nawet kosztem naszego życia. Aktor Russel Crowe w filmie „Gladiator” powiedział:
„To co robimy w naszym życiu, odbija się echem w wieczności.”
To jest ścieżka mężczyzny do nieśmiertelności. W jego dzieciach i jego heroicznych darach dla świata.

Nigdy nie osiągniesz tego spełnienia, radości z bycia mężczyzną, jeśli wpadniesz w dziewiątą pułapkę:

„Będziesz czuć pokusę, żeby zrezygnować ze swojej misji, gdy w zamian będziesz mógł zyskać aprobatę kobiety lub własne samo-zadowolenie w postaci lepszej pozycji wśród mężczyzn.”

Tak jak większość ludzi, uwielbiam film „To Wspaniałe Życie” z Jamesem Stewartem. Świąteczny klasyk, który zawsze napełnia mnie ciepłymi uczuciami w środku. Jednak pewnego razu zauważyłem braki męskości w podejmowaniu decyzji przez postać George’a Bailey’a (Jamesa Stewarta) i NIE wyjście do świata, aby stać się architektem, którym od zawsze chciał być. Musiał wybrać pomiędzy poślubieniem Mary (graną przez Donnę Reed) LUB zrealizowaniem swojej misji jako mężczyzna i w momencie decyzji: „mam zostać czy wyruszyć w drogę?”, George zetknął się z dziewiątą pułapką i według mnie, już na początku historii poniósł klęskę. To było też przyczyną tego, że prawie popełnił samobójstwo – jego męskość, jego pasja życiowa wyciekły z niego, dlatego kusiło go, by złamać siódme prawo bycia mężczyzną – „nigdy się nie poddawaj.”

Męskość George’a Bailey’a ucierpiała z powodu wstydu spowodowanego tym, że jego brat pojechał na wojnę i wrócił z honorami, podczas gdy on został w domu, aby być mężem. Możesz poczuć jego ból. Jednak kiedy uczy się on wartości przyjaźni, współczesny widz zastanawia się: „Dlaczego nie pojechał on z Mary do Nowego Jorku, aby zostać architektem i ją poślubić?”

Nie chcę żebyś poddał się iluzji, że KIEDYKOLWIEK będziesz musiał wybierać miedzy kobietą i misją. Nie możesz być mężczyzną bez obojga. Jeśli zabraknie ci jednego lub drugiego, to rozedrze twoje równanie męskości i sprawi, że nie będziesz mógł przekazać swojego dziedzictwa następnemu pokoleniu. To dziedzictwo nie jest niczym samolubnym, ani czymś co ignoruje kobietę, którą kochasz. To jest coś czego ona również instynktownie chce, jeśli jest odpowiednią kobietą dla ciebie.

Decyzja udania się do Nowego Jorku, aby zostać architektem nie byłaby ZABÓJCZA. To nie byłaby walka w bitwie nie do wygrania. To po prostu przeprowadzka do Nowego Jorku. Możesz się przeprowadzić Z POWROTEM, jeśli zajdzie taka potrzeba, ale nigdy, przenigdy nie rezygnuj ze swoich marzeń i misji. Zbyt wielu z nas zbyt łatwo daje się przekonać, że najważniejsze decyzje dotyczą kariery, mieszkania, małżeństwa, dzieci. Wcale nie.

Kiedyś starszy chirurg powiedział mi że „Nie chodzi o to co robisz. Liczy się to co zrobisz POTEM.” W chirurgii błędy są popełnianie cały czas, ponieważ chirurdzy to ludzie. Jednak mają oni też do swojej dyspozycji różne narzędzia, aby zmieniać, naprawiać i poprawiać błędy w danym momencie. Na końcu misja jest zrealizowana, bezpiecznie i efektywnie – a małe błędy popełnione w trakcie nie mają znaczenia, ani nie przynoszą żadnej szkody. ZAWSZE jest rozwiązanie dla KAŻDEGO problemu, jeśli tylko nie stosujemy półśrodków lub nie jesteśmy rozproszeni przez tych którzy mówią, że czegoś NIE MOŻESZ/NIE DASZ RADY lub PROSZĄ CIĘ BYŚ TEGO NIE ROBIŁ. Nawet w obliczu śmierci, zawsze będzie kolejny dzień na rozwiązanie problemów. Realizuj swoją misję z odwagą i weź ze sobą odpowiednią kobietę. Nigdy nie zdradź siebie przez stanie się ofiarą Dziewiątej Pułapki.

W filmie Stephena Kinga i Franka Darabonta „Mgła” bohater – ojciec jest przekonany, że koniec już się zbliża i to, że za chwilę jego, jego syna i przyjaciół pożrą go potwory. Nie wie jednak, że oddziały ratunkowe są już w drodze, prawie na miejscu. W najbardziej niepokojącym momencie filmu, ojciec wyjmuje strzelbę i strzela do swojego syna, przyjaciół, a dla niego braknie kuli. W tym momencie pojawia się oddział ratunkowy i zabija potwory. Jeśli ojciec nie poddał by się w realizowaniu swojej misji w stosunku do syna, przekazania mu dziedzictwa jego długiego życia i jego skorzystania z ojcowskiej porady oraz mądrości i TYLKO śmierci pozwolić na zabranie go kiedy ONA tak zdecyduje. Miałby wtedy dziedzictwo do przekazania i byłby prawdziwym mężczyzną.

Zamiast szukać dla siebie nagród i być rozproszonym przez błaganie, opinie, życzenia i pragnienia innych, musisz doskonalić Dziewiątą Umiejętność Bycia mężczyzną, jeśli chcesz dotrzeć do nagrody jaką jest dawanie kolejnemu pokoleniu:

„Nie PRZYMUJ nagród. Jako swoją misję przyjmij obdarowywanie innych i bądź gotowy ZAAKCEPTOWAĆ nagrody, które za to otrzymasz.”

Jako chłopiec poprzez dawanie innym, łatwo dawałeś się wykorzystywać innym przez twoją potrzebę akceptacji. W poszukiwaniu pozycji wśród mężczyzn także przyjmowałeś pozycję biorcy, nawet jeśli nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Ale kiedy osiągniesz już ten rodzaj dojrzałości, tajemnicy, odwagi, samo-doskonalenia, przyjaźni oraz umiejętności przyciągania kobiet, którego chcę cię nauczyć w moich kursach będziesz na tyle silny, by dawać i otrzymywać nagrody. W tym momencie życia nauczysz się, że tylko ty możesz zdefiniować siebie jako mężczyznę, ale tylko społeczeństwo może dać ci laury jako mężczyźnie, który wypełnił swoją misję.

Nauczyliśmy się już, że wybierając odpowiednią kobietę, musisz ją do siebie przyciągnąć, zlustrować od stóp do głów – czy jest odpowiednia, abyś spędził z nią życie, i zatrzymać ją przy sobie, według wytycznych z Programu Mężczyzna Omega: Totalna Dominacja w Randkowaniu. Jednak niektórzy mężczyźni nie zdają sobie sprawy, że aby znaleźć odpowiednią kobietę, odpowiedni zespół przyjaciół, odpowiednią misję – musisz być wystarczająco silny.

Zapytaj siebie czy kobieta o której MYŚLISZ, że cię wspiera jest z tobą dlatego, że jest silna i wybrała cię z własnej woli czy też dlatego, że jest słaba i cię potrzebuje. Zapytaj siebie czy TY jesteś z nią z własnej woli, ponieważ jesteś silny czy dlatego, że jesteś słaby i zależny od niej. Ludzie, którzy są z nami z powodu własnej słabości na pewno nas zawiodą w godzinie próby.

Z pozycji siły odkryjesz, że łatwiej jest dawać ludziom, przyjaciołom i twojej kobiecie, zamiast kurczowo się ich trzymać, próbować uzyskać pozycje, lojalność lub publicznego poklasku i nie mieć nic do ofiarowania w zamian.

Tak więc nie dawaj innym z pozycji słabości. Nałóż maskę tlenową najpierw na SWOJĄ twarz. Dawaj innym będąc silnym, a odkryjesz, że poprzez to zrealizujesz swoją męską misję. A któregoś dnia, kiedy ONA przyjdzie po CIEBIE, umrzesz „dobrą śmiercią”, nie zgorzkniały, pełen strachu, żałosny lub urażony. I nie będziesz sam w momencie śmierci.

DZIESIĄTE PRAWO

„Wolność to twój klucz, potęga (siła), i twoje pierworództwo jako mężczyzny”

Zaczęliśmy naszą podróż przez te prawa zaczynając od zamieszania, strachu, samotności i bólu. Potrzebujemy zakończyć nasze ostatnie prawo, opisującym jednoczącą siłę kryjącą się za męskością. To co się działa pod dwoma częściami równania męskości – pod naszą umiejętnością przyciągania i zatrzymywania odpowiedniej kobiety w naszym życiu oraz pod odkryciem misji i jej dziedzictwa dla społeczności – jest to męski sens WOLNOŚCI.

Jeśli byłeś w dołku, nie mogąc znieść swojej pracy, ponieważ ona cię unieszczęśliwiała.
Wolność była odpowiedzią.

Jeśli miałeś dziwne przeczucia co do kobiety z którą byłeś w związku, np. że może cię zdradzać lub wkrótce cię zostawi albo, że coś innego ostatecznie nie wypali w waszym związku.
Wolność była odpowiedzią.

Jeśli bałeś się, że twoje życie może nie mieć znaczenia lub nie przybliżasz się do realizacji swoich celów albo, że COFASZ się w swoim życiu, zamiast iść do przodu.
Wolność była odpowiedzią.

Niekoniecznie chodzi o wolność w sensie zerwania z kobietą po drobnej kłótni, lub zrezygnowania z pracy ponieważ w tym momencie ci nie odpowiada.

Mówię o wewnętrznej wolności podejmowania decyzji, przestrzeni osobistej i opiece nad sobą w postaci dbania najpierw o siebie, stawiania siebie przed kobietą, pracą, czy propagandą mówiącą o tym jak być ”dobrym mężczyzną” (tłumaczenie: „dobrym chłopczykiem”, który jest posłuszny tym, którzy chcą go użyć w SWOJEJ misji).

To wolności myśli, uczuć i etycznego postępowania – podstawa współczesnej cywilizacji i fundamenty zachodnich demokracji. W Systemie Operacyjnym Umysłu opisuję jak biologowie „zdefiniowali życie” – według nich żywa rzecz jest „drażliwa” i z tego powodu PODEJMUJE DECYZJE. Im mniej decyzji podejmujesz, tym jesteś „mniej żywy” i odwrotnie – im więcej decyzji podejmujesz, tym „bardziej żywy” jesteś. Spróbuj. Bądź pasywny przez tydzień i zobacz jak „żywo” będziesz się czuć. To będzie nudne. Ale w następnym tygodniu bądź aktywny – podejmij wszystkie decyzje jakie są dla ciebie ważne. Poczujesz się bardziej „żywy”, nawet jeśli popełnisz jakieś błędy.

Podczas gdy S.O. Umysłu leży na ścieżce charakteru dla wszystkich ludzi – mężczyzn i kobiet – nasz podstawowy warunek bycia żywym jako ludzie zakłada, że mamy wolną wolę w podejmowaniu decyzji. Innymi słowy, poprzez nasze pierworództwo mamy prawo, nie przywilej, ale prawo do podejmowania decyzji. A jednak wiele kobiet i mężczyzn oddaje to prawo innym.

Co więcej, w męskiej psychologii bycia mężczyzną jest dodatkowa cecha bycia żywym, która także zakorzeniona jest w wolności. Wszystkie cechy męskości jakie omówiliśmy są połączone przez tą jedną cechę, która jednocześnie leży u podstaw oraz kryje się za nimi wszystkimi – czyli potrzeba WOLNOŚCI.
Czy chodzi o wolność myśli, wolność opinii, wolność wypowiedzi, wolność odczuwania tego co czujemy, wolność etycznego działania, wolność podążania za swoją misją, czy też wolność posiadania prywatności i przestrzeni osobistej. Omawiam użycie jako mężczyzna w produktach Męska Dojrzała Siła(Mature Masculine Power).

Istnieje równanie pod równaniem, czy mówimy o kobietach, twojej misji lub obojgu: im więcej wolności posiadasz, tym bardziej męski się CZUJESZ, tym więcej PASJI masz w swoim życiu, tym większe odnosisz sukcesy i jesteś bardziej seksualnie pociągający dla kobiet.

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się czy kobieta cię zdradza, miałeś zapewne chłopięcy impuls, żeby pilniej ją obserwować, jak chłopczyk obserwuje matkę. Ale mężczyzna w takim momencie potrzebuje dać sobie WIĘCEJ wolności, a nie mniej. Kobieta, która cię zdradza szybciej cię zostawi i szybciej UWOLNI twój czas i zasoby. A kobieta, która jest ci oddana pobiegnie za tobą, porzucając jakiekolwiek fantazje o odejściu.

Kiedykolwiek czujesz, że praca jest dla ciebie nieodpowiednia, nie musisz kulić się w strachu, że szef wykryje twoją niepewność i cię zwolni. Właściwie im bardziej niepewny jesteś, tym gorszym jesteś przyjacielem, a nawet szefowie potrzebują poczuć dobrą energię od swoich pracowników. MOŻE on cię zwolnić jeśli będziesz się tak dalej zachowywać. Zamiast tego wykorzystaj swoją wolność do szukania lepszej pracy, szef może o tym nie wiedzieć. Poczuj dobrą energię pewności siebie wynikającą z twoich innych opcji, która będzie z ciebie promieniować. Poczuje on więcej przyjaźni i ironicznie, tym bardziej będzie chciał żebyś został w firmie niż kiedykolwiek wcześniej. Będzie stawał na rzęsach, żeby cię zadowolić.

TY jesteś tym, który daje ci pozwolenie jako prawdziwemu mężczyźnie na bycie wolnym. Na podejmowanie decyzji. Nie zależy to od innej osoby, mężczyzny, przyjaciela, pracodawcy, kobiety, ani nawet od twojego ojca. Twoje życie jest Twoje.

Po wszystkich naciskach i wyzwaniach życia, po pułapkach i lekcjach których się nauczyłeś, umiejętnościach przez ciebie nabytych, będzie cię kusić ostatnia pułapka. Brzmi ona:

“Doświadczysz ambiwalentnego (dwuznacznego) czasu, kiedy nie będziesz w stanie podjąć wyraźnej decyzji, nie będziesz mieć żadnego przeczucia i poczujesz pokusę pozostania na ‘ziemi niczyjej’.”

Być może prowadziłeś dobre życie i nie dbałeś o politykę, głód na świecie lub cierpienie które ma miejsce daleko od twojego domu. Masz dziedzictwo i osiągnąłeś już zaszczyty i honory, masz u boku wspaniałą kobietę i rodzinę, dzieci którymi się zajmujesz. Poczujesz pokusę spoczęcia na laurach i NIE SYMPATYZOWANIA z trudnościami świata, które NIE SĄ TWOJE.

Nie są.

Ale jesteś prawdziwym mężczyzną w świecie i masz wybór ZDECYDOWANIA, że ci zależy, nawet jeśli masz wszystko czego ci trzeba i nawet jeśli na innych spoczywa odpowiedzialność za plagi, które spadają na nasz świat.
Ambiwalencja jest trudna – nie ma gut żadnych instynktów/przeczuć, nie czujesz moralnego imperatywu. Już sprawiłeś, że świat jest lepszym miejscem. Jednak jest stadium męskiego rozwoju, które mogą osiągać nawet gwiazdy biznesu, nauki i sztuki – FILANTROPIĘ. To jest opcja zrobienia czegoś po tym jak zabezpieczyłeś swoje dziedzictwo dla swoich dzieci i społeczności. Okazja dawania nie tylko własnemu następnemu pokoleniu, ale też innych którym nic nie jesteś winien, już teraz, dziś, w SWOJEMU własnemu pokoleniu i innych które nie pochodzą z twojego rodu. Jako Mężczyzna Omega nie obdarowujesz innych jak głupiec z pozycji słabości, aby zyskać aprobatę, ale jako mężczyzna, który już wypełnił swoją życiową misję.

Ten etap bycia mężczyzną nie finalizuje twojej misji, ale misję wszystkich mężczyzn, której główną zasadą jest możliwość wyboru między działaniem, a nie działaniem, stanie się liderem lub nie, a kiedy twój związek z kobietą upada, może nie chodzić o to że ona jest nieodpowiednią kobietą dla ciebie, ale to że nie PROWADZISZ.
Kiedy praca wygląda jak najgorsza rzecz przez którą przeszedłeś możliwe, że to nie decyzja twojego szefa lub kolegi, ale po prostu to , że nie przewodzisz.

Kiedy przekazałeś już swoje dary, swoje dziedzictwo i zostałeś za to nagrodzony, zyskałeś uznanie, nie oczekuje się od ciebie niczego więcej. Ale jeśli mimo to jesteś na to gotowy, jesteś więcej niż prawdziwym mężczyzną. To sprawia, że jesteś mężczyzną wśród mężczyzn i liderem.

Jeśli spojrzysz na swoje życie wstecz, 10,20 lat od teraz i pomyślisz o tym, jak bałeś się podejść do kobiety i zagadać, albo pójść nową ścieżką kariery, albo bałeś się, że okażesz się „niewystarczającym” do wypełnienia misji o zrealizowaniu której marzyłeś, zrozumiesz, że cały czas podejmować WYBORY – czy to odwagi, ciszy, przejścia, rezygnacji, czy też innego obrania nowego kierunku życia i nowej ścieżki.

Każdy moment w twoim życiu jest „nowy”, tak jak kierunek w którym on cię prowadzi.

Ostatnia umiejętność jakiej nauczyłem się od mojego mentora dawno temu brzmi:
„Kiedy usiądziesz w miejscu ambiwalencji, nie czując nic, nie czujesz potrzeby, ani logicznej konkluzji, lepiej jest DZIAŁAĆ, niż nie robić nic. JAKAKOLWIEK decyzja jest lepsza niż jej brak.”

To jest bycie żywym.

Możesz nie dbać o politykę, sprawy socjalne, biednych, sztukę, rozrywkę, kulturę lub naukę. Ale żyjesz w tym świecie i jako mężczyzna musisz działać.

Kiedy odkryjesz, że nie wiesz co robić lub nic nie czujesz, nie masz zdania, czas na DECYZJE, ponieważ dopóki nie umrzesz, nadal żyjesz. A bycie żywym oznacza wolną wole do podejmowania decyzji.

KAŻDA DECYZJA JEST LEPSZA NIŻ JEJ BRAK i każda opinia jest lepsza niż jej brak. Mówi się, że najbardziej niebezpieczny nie jest mężczyzna który walczy, lecz ten który nic nie robi.

Za każdym razem gdy czujesz się niepewnie tak jak tylko mężczyzna może się czuć, czy to w dramatycznej kłótni z przyjacielem, szefem lub twoją kobietą, czy też w ciszy nie odczuwania tego, że jesteś na dobrej ścieżce, jest to spowodowane przez odpływ twojej męskości, która nie wyczuwa WOLNOŚCI.

To co powinieneś wiedzieć to, że wolność wyboru, działania i wzrastania do bycia mężczyzną jakim miałeś się stać były w tobie od początku. TY jesteś tym, który daje ci pozwolenie na to żeby czuć, myśleć, wybierać, działać i BYĆ.

Używaj tego prawa i tej siły, zawsze.

Jeśli już doświadczyłeś tego darmowego daru wiedz, że jest o wiele więcej do nauczenia się o życiu niż sobie wyobrażasz.

Powiedzieliśmy o podstawach bycia mężczyzną. Ale są też inne programy, które sięgają znacznie głębiej do zrozumienia czym jest bycie mężczyzną, nie tylko wewnątrz, ale też mówiące o tym jak się zachować w sytuacjach z kobietami i jak realizować twoją misję NA ZEWNĄTRZ.

Są następne kroki dla ciebie. Zacząłeś edukacją czytając materiały o tym jak funkcjonuje umysł, ale teraz przyszedł czas na zdobycie DOŚWIADCZENIA odnośnie tego co się nauczyłeś. Te kwestie znajdziesz na naszej stronie internetowej nie tylko w formacie pisanym, ale i na płytach CD i DVD, które POKAŻĄ ci jak przyciągać kobietę oraz jak tworzyć własną drogę w świecie.

Jest to dla mnie zaszczyt, że mogłem Ci służyć.

10 Praw bycia mężczyzną – Paul Dobransky

The 10 Laws of Being a Man
Tłumaczenie: Żaneta Tyborowska
Korekta: BladyMamut

 

Wstęp

Dawno temu zdałem sobie sprawę, że bycie mężczyzną to nie coś co nastąpi gdy będę bezczynnie na to czekać. Jako chłopiec myślałem, że jeśli będę ciężko pracować w trakcie studiów – potem czekać – wszystkie nagrody którymi cieszyli się moi filmowi bohaterowie których oglądałem, po prostu do mnie same przyjdą. Że odpowiedzialność, honor, pieniądze, miłość i uznanie zostaną mi ot tak przyznane. Poza tym, tak wielu mężczyzn miało te rzeczy i musiały się one skądś wziąć. Niestety, nie ma szkolnego podręcznika, nauczyciela czy nawet gazety albo programu telewizyjnego który pomógłby mężczyznom właściwie nauczyć się dokładnych kroków do zrealizowania tego celu w swoim życiu. Przez minione czterdzieści do pięćdziesięciu lat było mnóstwo rzeczników kobiet i wiecznie niebosiężna lista źródeł edukacji jak być kobietą sukcesu. Ale nic dla mężczyzn.

Cóż, jest coś co musisz o mnie wiedzieć właśnie teraz. Jestem na przegranej pozycji. Z niej zaczęło się moje życie i musiałem przezwyciężyć dziedzictwo bez straty poczucia swojej tożsamości w tym procesie. Nigdy, przenigdy, przenigdy nie chcę spotkać innego mężczyzny, który nie posiada dostępu do porad i instrukcji sedna sprawy oraz uniwersalnych umiejętności wymaganych do życia jako dobrze prosperujący, spełniony mężczyzna. Taki z całą odpowiedzialnością, honorem, bogactwem, miłością i uznaniem, które są jego wrodzonym prawem. Podczas gdy jest wiele opinii i mówców, którzy chcieliby zdefiniować jak to jest być mężczyzną – niektórzy stawiają siebie jako ważniejszych i potężniejszych niż inni i niektórzy łagodzą w ten sposób swoje własne lęki w tym chaotycznym świecie – żadne z tych nie jest moim celem. Po prostu chcę by każdy mężczyzna z zaciekawieniem i interesem w rozwinięcie swego całego potencjału – miał każdą możliwość na osiągnięcie życia jakiego zawsze pragnął. By robił to nie za przyzwoleniem innych ale dlatego że odkrył w sobie pragnienie by to zrobić- by dorosnąć by stać się kimś kogo zna w ciszy swych najgorszych chwil, MOŻE taki kiedyś być. Ten moment do osiągnięcia jest dużo bliżej niż sobie kiedykolwiek wyobrażałeś. Widzisz, materiały, kursy i właściwie cały program nauczania dla mężczyzn do przestudiowania, doświadczenie i praktyka są dostępne na http://www.doctorpaul.net i jest to rodzaj doradztwa, którego zgromadzenie zajęło mi dwa lata. Stosowanie tych materiałów może W TEJ CHWILI zmienić twoje życie.
Dlaczego?
Nie jest to oparte na mojej lub czyjejś opinii. To by po prostu działało dla mnie lub dla ”nich”, we właściwym miejscu, o właściwej porze, na określonych warunkach, które przypadkowo zapewniają krótki okres bogactwa czy miłości, honoru lub uznania. Nie, to jest nauka i jedyna nauka, która może dać Ci DOKŁADNIE to czego szukasz w JAKIEJKOLWIEK KAŻDEJ sytuacji, wyzwanie lub okazja jako mężczyźnie, tu, tam i gdziekolwiek na świecie, w jakiejkolwiek kulturze, w każdym momencie w historii. Zebrałem wszystko czego się nauczyłem, czego doświadczyłem, co zbadałem, przetestowałem i połączyłem z istniejącą literaturą naukową na temat męskiej psychologii i zamieniłem to w zestaw PRAW(reguł), które odnoszą się do wszystkich mężczyzn, wszędzie i wiążą się z dogłębniejszą instrukcją dostępną na http://www.doctorpaul.net
W końcu w najprostszy sposób odkryjesz że bycie mężczyzną dotyczy charakteru, który pozwoli znaleźć misję w twoim życiu którą będziesz bez wahania wypełniać oraz umiejętności by stale utrzymywać satysfakcjonujące, cenne i namiętne związki z kobietami.

PIERWSZE PRAWO

”Wiedz, że we wszystkim co robisz, musisz równoważyć wartość tego we wspieraniu twojej MISJI jako mężczyzny z wartością budowania satysfakcjonującej więzi z KOBIETĄ.”

Teraz nadszedł czas. Unieśmy zasłonę znad wszystkich tajemnic psychologii. To niewidzialna siła, bezbarwna, nieważka i nigdy w błędzie- wszystko co dzieje się w umyśle, dzieje się z jakiegoś powodu. Nawet jeśli nie może to być zważone czy też zmierzone to najprawdziwsza i najpotężniejsza siła która istnieje. Potężniejsza niż energia nuklearna, ponieważ to ona wynalazła użycie tej energii. Potężniejsza niż siła wojny, choroby lub nieuczciwości, ponieważ może wynaleźć rozwiązanie do każdej z nich. To podstawa tego, czego nauczam. Dlatego gdy odkryjesz że psychologia może być ustanowiona jako prosty zestaw diagramów, tak jak w moim kursie System Operacyjny Umysłu, odkryjesz, że nie ma NICZEGO czego nie można rozwiązać. Można dosłownie zobaczyć i problem i jego rozwiązanie znajdujące się dokładnie przed tobą. Istnieje zasadnicza lekcja której będziesz potrzebował zanim będziesz mógł zrobić cokolwiek innego jako mężczyzna. Opiera się ona na naukowej definicji męskości, którą znajdziesz gdziekolwiek na świecie. Moje równanie jest takie:

Bycie mężczyzną (męskość)
=
Twoje Poświęcenie dla Twojej Misji w Życiu jako Mężczyzna 

Twoja Umiejętność Przyciągania, Łączenia się i Zapewnienia Bezpieczeństwa Kobiecie w Twoim Życiu

Przekonasz się że to równanie dotyczy wszystkich mężczyzn, w każdym czasie, w każdej kulturze i w każdym miejscu na ziemi. Niezależnie czy się przed nim chowamy czy jesteśmy nim zawstydzeni czy też wmawia się nam że jest nieprawdziwe, równanie męskości ma dla ciebie odpowiedzi. Jeśli ci którzy czują się zagrożeni przez naszą męskość mówią nam abyśmy zmienili myślenie jeśli chcemy uniknąć kłopotów – to wciąż tak będzie, niezmiennie, zawsze.

Nie zawsze. Dlaczego to równanie jest zawsze prawdziwe i ważne zanim zaczniesz uczyć się czegoś innego, dlatego, że bez niego najprawdopodobniej nie zdołasz przezwyciężyć Pierwszej Pułapki w życiu:

‚Brak męskości jest brakiem pasji w życiu, co obniża twój potencjał w karierze jak również twoją seksualną atrakcyjność w oczach kobiety”

Czuć się całkowicie męsko nie oznacza być zadowolonym lub mieć wysokie poczucie własnej wartości (które podoba się również kobietom) ale czuć całkowitą pasję do tego jakim jesteś jako mężczyzna, spełniać obowiązki wobec siebie i odgrywać tą wyjątkową rolę mężczyzny w społeczeństwie. Bycie z niewłaściwą kobietą lub z żadną kobietą sprawia że ”brakuje ci czegoś”, nieważne jak świetną masz pracę lub jak dużo pieniędzy posiadasz. Bycie bez kobiety ogranicza twoją duszę i zabiera ogień, który kiedyś w sobie miałeś do tego co robisz w życiu. Bycie z niewłaściwą kobietą to pewna porażka misji, którą masz, ponieważ ona nie będzie ci pomagać, wspierać cię lub inspirować byś coś osiągnął. Nauczę cię jak najpierw przyciągnąć do siebie kobietę a także znaleźć i utrzymać przy sobie tą JEDYNĄ, która jest ci przeznaczona w Programie Omega Male.
W pierwotnych czasach całkowitym zamysłem męskich ambicji było oczarowanie kobiety lub też ochrona i wykarmienie jej i dzieci które urodziła. Nasze umysły nie zmieniły się wraz z nadejściem kultury nowożytnej i obyciem. Więc ta konieczność wciąż u nas działa. Pomyśl o momencie w twoim życiu gdy zerwałeś lub randkowałeś z kobietą, która nie pasowała do twojego życia. Cierpiałeś również w pracy, prawda? Nie byłeś w najlepszej formie w jakiej powinieneś być, z podnieceniem i pewnymi argumentami by próbować. Tak jest ponieważ miałeś tylko jedną z dwóch części swojej męskości – misję lub karierę – podczas gdy druga część to kobieta z którą się męczyłeś..
Gdy pozwalasz na to w swym życiu – brak wprawy z kobietami- możesz przez jakiś czas wesprzeć swoją karierę lub podjąć pracę w której nie wypełnisz misji jako mężczyzna ale w końcu i w tym poniesiesz porażkę. Rozstanie, brak kobiety lub obecność destrukcyjnej kobiety, która wystawia na próbę twoje poczucie celu- to wyjaławia twoją całkowitą pasję życia nawet jeśli właściwie nie jesteś w głębokiej depresji. To może być lekkie uczucie niepokoju lub pustka, nie całkowita depresja. Po prostu ”czegoś ci brakuje”. Twój szef czy partnerzy biznesowi to zauważają -dosłownie to czują- przestają w ciebie wierzyć i obserwują spadek twojej formy. Mogą cię nawet zwolnić.
Druga strona równania męskości mówi, że musisz mieć równowagę pomiędzy swoją karierą i misją w życiu. Pomyśl wstecz. Być może były chwile gdy miałeś naprawdę wspaniałą kobietę w swoim życiu lub miałeś sukcesy w randkowaniu. Jeśli mimo tego nienawidziłeś swoją pracę, bo nic dla ciebie nie znaczyła lub może nawet straciłeś pracę, skutkiem tego opuszczało cie zamiłowanie do życia jako mężczyzny. Twoja męskość malała tak jak przewiduje równanie. Wtedy nawet kobieta, którą myślałeś że będziesz kochać na zawsze traciła zainteresowanie i zrywaliście. Nie pomoże narzekanie. Nie warto oskarżać ją o bycie zdrajczynią czy obłudną kłamczuchą. To było już z góry zapisane w równaniu. Gdy męskość spada z powodu złej pracy, zainteresowanie jakim obdarzała cię kobieta też spada a reszta jest tym z powodu czego cierpi miliony mężczyzn na świecie każdego dnia. Gdy wiążesz się z kobietą, którą obiecałeś uwodzić swoją męskością. Gdy zdradzasz swoją własną misję życia jako mężczyzna, automatycznie pozbawiasz siebie tej męskiej pasji w życiu. To już ją straciłeś.
Tracisz pracę? Tracisz kobietę. Nie masz kobiety? Tracisz pracę.
To wszystko oznacza, że gdy krążysz w swoim życiu nieświadom dwóch biegunów swojej męskości, swojej pasji bycia prawdziwym mężczyzną, to prawdopodobne że ulokujesz wszystkie swoje zasoby albo w jednej (kobiecie) albo w drugiej (karierze) i poniesiesz porażkę w OBU. Opisuję każdy detal tego równania, rozlegle, w Dojrzałej Męskiej Sile: Ewolucja(Mature Masculine Power: Evolution) na http://www.doctorpaul.net.

Nie daj się złapać w pierwszą pułapkę. Naucz się pierwszej umiejętności bycia mężczyzną:

”Znajdź RÓWNOWAGĘ we wszystkim co robisz, pytając samego siebie jak każde działanie sprzyja twoim relacjom z kobietami, podczas równoczesnego rozwoju twojej misji jako mężczyzny”

Na pierwszy rzut oka wydaje się to być prostą umiejętnością- zawsze równoważyć misję w życiu z obecnymi sukcesami z kobietami. Jednak prawie każdy mężczyzna którego znam, w tym ja sam, stawało w obliczu wyzwania by opanować tą umiejętność. Pojęcie równowagi jest czymś danym tobie przez tzw. osobistą granicę- swego rodzaju ”wydatek” twego czasu, energii i pieniędzy które opisałem w kursie S.O. Umysłu na http://www.doctorpaul.net
Wiele razy odrzuciłem lukratywną posadę, ponieważ była ulokowana w takiej głębi jakichś lasów Ameryki Środkowej, że szanse na przebieranie w kobietach były znikome, jako że byłem wciąż singlem. To miałoby swój logiczny sens aby w młodym wieku gonić za pieniędzmi, ale coś mnie powstrzymywało przed tą decyzją. Teraz wiem, że było to ponadczasowe równanie męskości, które intuicyjnie ostrzegało mnie, że moje wysiłki pójdą na marne jeśli w zasięgu wzroku nigdzie nie będzie interesującej kobiety. Podobnie wiele razy nie zwlekałem z robieniem kariery, robiąc rzeczy, w których nie spełniałem się jako mężczyzna. Kobieta z którą byłbym w tamtym czasie powoli by się zmieniała i przestałbym się jej podobać. Nie wiedziałem jak ją przy sobie zatrzymać ale nie wiedziałem też co zrobić z pracą która pozwalała mi opłacać jej rachunki. W pewnym stopniu wiedziałem, że jeśli nie zmienię ścieżki swojej kariery to stracę kobietę, bo ona wyczuwała brak pasji w moim życiu (moją zubożałą męskość). Przeczuwałem również, że jeśli miałbym kobietę, która nie trwałaby przy mnie na dobre i na złe, poniósłbym też porażkę nawet w tymczasowej pracy, która pozwalałaby tylko na spłacenie rachunków. Mężczyźni potrzebują kobiet i kobiety potrzebują mężczyzn nie bez powodu. Mamy zazębiające się instynkty i role w życiu. Zawarłem wszystkie testy i cechy które potrzebujesz byś wybrał dla siebie odpowiednią kobietę na swojej ścieżce życiowej jako mężczyzna w kursie internetowym KWML (e-course) i Mastery Course na http://www.doctorpaul.net.

Wszystko to co musisz wiedzieć do tej pory to umiejętność zadania sobie tego pytania przy każdej decyzji jaką masz przed sobą. (przynajmniej każdą WAŻNĄ decyzją)

”Jak to wpłynie na misję mojego życia jako mężczyzny podczas wspierania moich cennych relacji z kobietami”

Jeśli decyzja zawodzi w którejś z opcji, to jest to ZŁA decyzja
Im mniejsze poczucie męskości, tym mniejsza pasja w życiu i jesteś mniej atrakcyjny seksualnie dla kobiet i co ważniejsze dla kobiety z którą jesteś. Im większe poczucie twojej męskości tym większa pasja życia, tym bardziej atrakcyjny seksualnie jesteś dla kobiet i dla kobiety z którą jesteś.

DRUGIE PRAWO

”Szanuj i unikaj, ale nie bój się śmierci”

We współczesnych czasach czegoś mężczyznom brakuje. Kiedyś zwało się to ”inicjacją”. Od starożytnych kultur do bardziej współczesnych rytuałów przejścia w wiek męskości poprzez służbę wojskową – pojęcie ”przetrwanie w obozie”- chłopcy stawali się mężczyznami poprzez rytuały dokonywane przez starszyznę, plemię lub grupę z wioski.
Chłopcy byli zabierani do lasu i bici lub porzucani na pustkowiu w jednym celu poddaniu się testowi, który zrobi z nich mężczyzn. Przetrwanie było celem i po końcowym rytuale – przekazywaniu obowiązków dorosłego mężczyzny na następne pokolenie – przekonywali się, że tak naprawdę ich życie nie było w niebezpieczeństwie. Ich ojcowie i starszyzna wszystkiemu z góry przewodzili. Widzisz myśleli, że stawali ze śmiercią w cztery oczy i ci którzy odnosili sukces dostawali kulturowe pozwolenie na bycie nazywanymi mężczyznami.

Dzisiaj inicjacja mężczyzn nie istnieje przynajmniej w formie rytuału i oczywiście w formie zorganizowanego i celowego procesu przewodnictwa przez bardziej doświadczonych mężczyzn. Są ślady w niektórych kulturach i religiach – żydowskie Bar Mitzvah lub pseudo-inicjacja bractw w szkole średniej z poniżającymi rytuałami lub nawet szkolenia w obozach militarnych, które przygotowują młodych mężczyzn do walki i wojny. Ale żadne z tych nie jest zasadniczo stworzone dla jakiegoś zewnętrznego powodu (jak służba wojskowa lub braterstwo), ale po prostu dla korzyści przeistaczania się z chłopaka w mężczyznę.
Jeśli spojrzeć na psychologię tego co oferowała inicjacja w starożytnych czasach, to było to zapewnienie chłopcu odczulania przeciwko strachowi przed śmiercią. Zdawał sobie sprawę, że śmierć w kiedyś nadejdzie. Jednak kiedy nauczy się odwagi to śmierć nie zawsze przyjdzie od razu gdy spojrzy jej się prosto w oczy. To dotyczyło pokonywania lęków, aby stać się prawdziwym mężczyzną i przyjęcia roli mężczyzny w społeczeństwie – takiego, który okazywał męstwo gdy trzeba i był wolny od strachu przy każdej okazji.

Jest wiele wyzwań w życiu które mogą ”być odczuwalne porównywalnie do śmierci” rozstanie lub rozwód, utrata pracy, finansowe lub zdrowotne kłopoty. Wszystkie są stratami, a ostateczną stratą jest śmierć. Więc jeśli możesz pokonać strach przed śmiercią jednocześnie ją szanując – bez ryzykanctwa czy porywczości – to czego innego możesz w życiu się bać?

Niczego. Jesteś mężczyzną, który nie pozwala by strach go zatrzymał. I to druga podstawowa zasada bycia mężczyzną. Bez tej siły stawiasz czoła drugiemu wyzwaniu:

”Strach przed utratą – kobiety, pracy, niepowodzeniem, albo nawet fizycznym bezpieczeństwem – jest niewidzialnym więzieniem, które trzyma Cię z dala od wolności, by być efektywnym mężczyzną.”

Istnieje szczególny rodzaj bólu który czują mężczyźni gdy konfrontują się ze stratą. Kobiety zawsze mogą na sobie polegać i zapewniają wzajemne opiekuńcze wsparcie i potrafią dostrzec, że wkrótce wszystko się ułoży. Podczas gdy mężczyźni mają wbudowany biologiczny instynkt, by podążać za indywidualną odrębnością i brną w nieznane by to zdobyć. Są obciążeni przynoszeniem darów, które zdobyli dla ich grupy lub społeczności. Pozyskiwanie poparcia innych w momentach, kiedy odwaga jest potrzebna jest nie tylko niemożliwe (i by wciąż zwać to odwagą), ale również intuicyjnie obniża status mężczyzny pośród innych mężczyzn. Tak więc niezbyt często prosimy innych o pomoc. To degraduje naszą męskość i dlatego też również zamiłowanie do życia.

Szczegółowo przedstawiam kroki do uprawiania odwagi w swoim życiu i pokonaniu strachu na dobre w S.O. Umysłu. Definiuję tam odwagę jako ”robienie właściwej rzeczy, nieważne jak źle to odczuwamy”.

Cóż jest jeden aspekt by żyć swoim życiem jako mężczyzna stawiając czoła wyzwaniu jakim jest odwaga: możesz użyć odwagi do czegokolwiek w życiu co cię nie zabije. Robić inaczej jest BEZMYŚLNE. Pomyśl o tym tak – mężczyźni nie idą na wojnę bez przeszkolenia z użycia broni. Najpierw idą do obozu treningowego. Innymi słowy obóz przetrwania to trening jak NIE ZGINĄĆ. Więc gdy żołnierz wyrusza na wojnę, nie idzie tam umrzeć, ale odnieść sukces w PRZEŻYCIU i zdobywaniu obiektów.

Czy kiedykolwiek byłeś w sytuacji, że bardzo bałeś się, aby podejść do kobiety? Myślę, że większość tak miała. Wiem, to biologiczny odruch wszystkich mężczyzn, stworzony by nas ostrzec, że kobieta do której podchodzimy może być związana z dużo większym mężczyzną. W zamierzchłych czasach mogło to doprowadzić nas do śmierci z jego rąk tak jak wśród grupy zwierząt. Samiec alfa był tym, który łączył się z 80% kobiet. Jeśli mężczyzna nie znał swojej określonej pozycji pośród hierarchii, brak tej wiedzy mógł z pewnością okazać się śmiertelny. Dziś nie jesteśmy aż tak prymitywni – mamy prawa i społeczne konwencje w których możemy użyć siły naszego charakteru. Tak więc odpowiedź brzmi nie możesz w dzisiejszych czasach zginąć przez podejście do kobiety choć w dawnych czasach byś mógł. Możesz dziś użyć do tego odwagi.

Czy kiedykolwiek bałeś się zerwania z kobietą? Albo, że ona z tobą zerwie? Odpowiedź brzmi nie możesz umrzeć od zerwania albo bycia porzuconym. Więc możesz użyć do tego swojej odwagi. Czy kiedykolwiek bałeś się utraty pracy, porzucenia pracy lub szukania lepszej? Czy kiedykolwiek bałeś się stanąć twarzą w twarz z szefem, by powiedzieć mu, że zasługujesz na szacunek? Czy kiedykolwiek bałeś się, że twoje ukochane hobby, z którego CHCIAŁBYŚ zrobić pracę, nigdy nie zamieniłoby się w nią ponieważ za bardzo obawiałeś się spróbować? Nic z tych rzeczy nie może cię zabić więc można wobec nich zastosować ODWAGĘ.

Tak boli rozstanie, utrata pracy lub zaryzykowanie wypełnienia misji życiowej – tego ukochanego hobby, które uwielbiasz. Ale ryzyko czyni cię mężczyzną.

Właściwie nie możesz być mężczyzną, jeśli nie podejmujesz jakiegoś wkalkulowanego ryzyka, nie tolerujesz zaistniałych strat i poddajesz się.

Pomyśl. Jeśli pozwolisz by strach cię uwięził, nigdy nie wkroczysz na ścieżkę, którą powinieneś kroczyć w życiu. Jeśli nigdy nie podejmiesz ryzyka to nigdy nie zbliżysz się do kobiety, którą mógłbyś poznać lub KOBIETY bez której byś się nie obył.
W efekcie NIGDY BYŚ NIE ŻYŁ. Przynajmniej nie jako mężczyzna. Przestraszony, niespełniony, godny pożałowania mały chłopiec, ale nie jako kochający życie z racji pokonania strachu przed śmiercią.

Nie musisz skakać ze spadochronem, zjeżdżać na nartach czy ze zbocza góry lub uprawiać inny niebezpieczny sport.
Ale wiele NIE – ŚMIERTELNYCH rzeczy można ODCZUWAĆ jako śmiertelne. Utrata kobiety którą kochałeś może być odczuwalna jako śmierć cząstki ciebie. Zmiana pracy również. Jednak misja w życiu to nie OKREŚLONA praca czy określona KARIERA. To coś niewidzialnego wewnątrz ciebie i może dotyczyć wielu prac, karier i na wiele sposobów. Nigdy nie umrze chyba że pozwolisz śmierci- największemu strachowi – i każdemu innemu mniejszemu by cię UWIĘZIŁ.

Nawet jeśli straciłeś kobietę to nie straciłeś SIEBIE – tylko po prostu odbicie siebie w tej osobie. Wciąż tu jesteś jak chłopiec, który przetrwa rytuał inicjacji i jej koniec.

To w porządku ryzykować i wtedy stracić. Nie jest w porządku nie ryzykować. Więc twoją drugą umiejętnością w byciu mężczyzną musi być:

” Przyjmowanie wyzwań i podejmowanie ich z wkalkulowanym ryzykiem”

Ilu znasz facetów, którzy mówią: „Dlaczego to zawsze MNIE spotyka”?
To niewtajemniczeni faceci, którzy wciąż wypatrują oczekiwanych wyzwań, takich które czynią nas mężczyznami. I są naturalną cechą żywotności, jako swego rodzaju klątwa lub kłopot albo fatum.

Twoje `wyzwania wszystkie są okazjami/mozliwościami. Każde rozstanie, zmiana pracy, kryzys finansowy, towarzyska katastrofa, walka, groźba, potyczka prawna są DARAMI, które trafiły ci się na tym świecie by uczynić z ciebie mężczyznę. Przyjmuj je i dziękuj za nie. Są szansą na odwagę co wytłumaczyłem wizualnie i graficznie w kursie S.O. Umysłu i są JEDYNYMI ścieżkami na PEWNOŚĆ SIEBIE jako mężczyzna.

Powiedzmy, że chciałeś dać SOBIE terapię wstrząsową z inicjacji w brnięcia w męskość.
To wymagałoby:
1. Uznania że śmierć istnieje i kiedyś przyjdzie po każdego
2. Wkalkulowane ryzyko
3. Zastosowanie odwagi w wyzwaniu

Jeśli spojrzysz w głębiej w to czym jest odwaga i połączysz z myśleniem o którym wspominałem w drugiej edycji Mature Masculine Power: Evolution CD to odkryjesz że odwaga nie jest niczym innym jak męską metodą OJCOWANIA SOBIE.

Tak w rytuałach inicjacyjnych ojcowie z wioski nadzorowali chłopców, aż osiągnęli punkt odwagi – samotności w której myśleli, że spotykają się ze śmiercią, mała ”śmierci” naszego strachu – i robili co należy by przez to przejść.
Odwaga jest momentem gdy chłopak uczy się jak OJCOWAĆ SOBIE SAMEMU. Wtedy obowiązek dorosłości jest na niego przekazywany i może on sobie ojcować do końca swych dni, nawet samotnie w dziczy, stawiając czoło żywiołom, bestiom i nieznanym, zawsze, zawsze będzie mieć ojca u swego boku.
Ojciec który idzie z nim jest nim samym.

Pomyśl jakie wyzwania możesz dziś przyjąć zamiast się ich lękać. Sporadycznie porozmyślaj nad śmiercią i tym, że w końcu przyjdzie. Podejmij niewielkie ryzyko i oceń umiejętność przejścia przez to. Ustal co należy zrobić, potem zrób to nieważne jak bolesne to jest. I po tej drugiej stronie to właściwie przetrwasz i będziesz lepszym mężczyzną.
Śmierć będzie czekać na przyjście któregoś dnia. Ale teraźniejszy moment będzie pełen życia, pasjonującej pogoni za misją i właściwą kobietą dla ciebie.

TRZECIE PRAWO

”Charakter to przeznaczenie”

Niektórzy faceci są znudzeni tematem charakteru i bycia ”facetem w gotowości” bo to brzmi tak porządnie. Nic dziwnego, że gdy jesteśmy pod kulturową presją opisującą mężczyzn jako bufonów, chuliganów i głupców wyglądamy jak niekompetentni jaskiniowcy gdy pozwalamy instynktowi się z nas wydostać. To surowe, ostre i pierwotne. Ale to nie czyni nas złymi czy dziwnymi. To część nas która nigdy nas nie opuści. Właściwie bez tego instynktu nie byłoby dziś tu rasy ludzkiej, I nawet kobiety. które chętnie zamknęłyby mężczyzn. którzy odważnie mówią prawdę i publicznie ubolewają. że nie mogą znaleźć ”prawdziwego mężczyzny” to i tak po cichu więdną z tęsknoty za seksualną energią, która bije od pierwotnego jaskiniowca.

W świecie nadmiernie rosnącego przewrażliwienia do ”politycznej niepoprawności” trzeba by się zastanowić kto definiuje co jest, a co nie jest poprawne i jakie kwalifikacje mają ci co są sędziami do tego co uważaliśmy zawsze za wolność słowa. Obecnie czasami są to tylko komicy którzy dobrze się bawią dysponując prawem do mówienia co tak naprawdę myślą wszyscy mężczyźni i nie są za to atakowani, poniżani czy nieszanowani.

Reakcja w kulturze na niemoc mężczyzn może być przypisana tym którzy wyznają idee Machiavellego i kultywują przebiegłość, oszustwo i manipulację w interakcjach z innymi. Biznesmen który oszukuje klienta, uwodziciel który pozbawia kobiety rozsądku, aby się z nim przespały zanim zorientują się, że rzucił na nie urok i polityk który oszukuje przyjaciół, rodzinę, nawet własną matkę, aby tylko awansować. Żaden z tych mężczyzn nie będzie samcem alfa na długo, bo tak twierdzi nauka. Jest coś ponad byciem samcem alfa, nazywam to Programem Mężczyzną Omega (Omega Male) w przeciwieństwie do królestwa zwierząt gdzie jest najniższa pozycja w hierarchii, używam słowa do reprezentowania najwyższego statusu w męskiej klasyfikacji.

Podczas gdy musisz kultywować niektóre umiejętności jako mężczyzna o którymi później się zajmiemy – dla niektórych to umiejętność użycia zawiłego matactwa – ważne byś znał tajemny klucz do swojego losu – z kobietami i misji. Starożytny filozof Epiktetusz i później Zygmunt Freud twierdzili że ”charakter jest przeznaczeniem”

Co to oznacza to to że wszystkie cechy dojrzałego mężczyzny naturalnie i niezawodnie doprowadzą do sprecyzowanych celi w twoim życiu. W S.O. Umysłu w szczegółchh opowiadam o sile charakteru i jak bezpośrednio wpływa to na twoją misję, stosunki z kobietami i w ogóle na twoje życie. Twoja osobista granica, poczucie zwycięstwa, mądrość twoich decyzji, intelekt w pogoni za celami, radzenie sobie z emocjami, świadomość przewodzenia całemu procesowi przez psychiatrów zwane Obserwacją Ego – wszystko prowadzi cię bezpośrednio do tego czego chcesz w życiu.

Pomyśl o ulubionych filmach i ich bohaterach. Nazywamy ich głównymi BOHATERAMI nie bez powodu. To ostateczność bo na początku bohater ma jakąś skazę i jest niedojrzały w jakimś aspekcie życia. Jeśli film jest tragedią to ta skaza się powiększa i powoduje jego upadek abyśmy wyciągnęli z tego wnioski i nie robili tego. Jeśli to komedia albo dramat, przygoda czy epopeja wtedy bohater WYRASTA na charakter w trakcie filmu. Dosłownie widzimy nagrody tej dorosłości na ekranie. I pożytek dla nas z tego taki że jeśli zrobimy dokładnie to co on to otrzymamy taką samą nagrodę i w naszym życiu.

Nasi bohaterowie są więc kimś w rodzaju zastępczych rodziców których nie musimy spotkać nawet na żywo. Uczą nas siły charakteru bez potrzeby zapłaty, spotkania czy dyscyplinowania. Nasze własne sumienie lub poczucie etyki może to dla nas zrobić.

Mężczyzna, który jest naiwny nie poradzi sobie w życiu ani w misji życiowej. Będzie musiał nauczyć się tajemnych metod osiągania celów poprzez omijanie bezpośrednich ataków ze strony tych, którzy mają inne cele.
Ale ryzykuje stratę wszystkiego na co zapracował jeśli ulegnie Pułapce innego mężczyzny:

”Kto mieczem wojuje, od miecza ginie”

Niektórzy mężczyźni przeszli prze traumę lub byli zranieni i przysięgają sobie, że to się więcej nie powtórzy. Nie chcą być ciapami dlatego ruszają i uczą się wszystkich sposobów bycia chytrymi, manipulantami, uwodzicielami, bez skrupułów i pozwalają swojemu odkrytemu męskiemu instynktowi szerzyć się na ich ścieżce.

To sposób by być na krótko zadowolonym z życia i na krótko być męskim ale w końcu to doprowadzi to jeszcze większego upadku w życiowej misji i relacjami z kobietami. W dzisiejszych czasach mężczyźni dużo mówią o chwałach które daje status samca alfa. Jednak nikt o tym nie wspomina że w świecie zwierząt np. w populacji goryli bycie na szczycie lub bycie samem alfa może trwać tylko jeden dzień lub tydzień albo najdłużej miesiąc. Czy to wszystko czego pragniesz?

W dzisiejszych czasach młodzi mężczyźni chcą być uważani za ”fajnych”, albo ”alfa”, albo być widzianymi jako ”mężczyźni”. Tak jak w młodzieńczym wieku to nasz obowiązek- uczyć się instynktownych umiejętności męskości. Ale wielu mężczyzn przechodzi dziś przez wiek młodzieńczy nigdy nie ucząc się tych rzeczy- są zbyt zajęci by dostać się na właściwe studia, tracą ojcowską cierpliwość tajemniczych aspektów bycia mężczyzną. Być może wielu ojców nawet ich nie zna. Więc dorośli mężczyźni czasem wyglądają jak nastolatkowie. Wracają się i próbują nowych zachowań, których nigdy nie opanują. Mogą nawet uczęszczać na seminaria prowadzone przez marketingowców, którzy uczą metod jak ”podrywać kobiety” i te na temat sukcesu w biznesie.

Jest tak ponieważ mężczyźni muszą zaznajomić się z instynktami, tymi na które byliśmy skazani w wieku młodzieńczym – jak flirtować, rywalizować, dotrzymywać tajemnic i wygrywać w biznesach poprzez krętactwo i zamieszanie. Sztuka Wojny i zasady Machiavellego są testamentami tej głębokiej męskiej potrzeby.

Jednakże mężczyzna to coś więcej niż surowa męskość, ta siła, zamiłowanie do życia nie jest wymyślone jako eksplozja poprzez którą bierzesz szturmem cały świat. Musi to być wyżłobione i efektywnie użyte w odpowiednich miejscach w odpowiednim czasie i z odpowiednią chytrością. Ta zdolność świadomości by być swoim własnym trenerem, wielkim bratem i ojcem są zapakowane w jedność, to to o czym mówi Obserwacja Ego. Teraz jak już wiesz czym jest odwaga możesz ojcować sobie poprzez wszystkie aspekty życia- nie tylko w stawianiu czoła strasznym wyzwaniom. Wszystkie z tych umiejętności są nauczane w S.O. Umysłu. Jedną z tych umiejętności jest używanie osobistej granicy. Pomyśl nad tym: w świecie broni miecz jest dość potężnym i śmiertelnym narzędziem może odeprzeć atak, zabić, może zmieść to co stanie na twojej drodze. Ale równie dobrze może zostać ci zabrany, odwrócić się od ciebie i wymaga użycia dużej siły i energii. Cóż twoją granicą może nie być broń, ale coś nawet bardziej potężnego niż miecz. Pomyśl o tarczy.

Mówiono, że mając wybór użycia w bitwie miecza lub tarczy, tarcza była dużo bardziej efektywną opcją. Wymaga zużycia dużo mniejszej energii i ochrania. Podczas gdy inni wojownicy wokół ciebie walczą na miecze męcząc się i wyczerpując, ty możesz używać tarczy podniesionej do obrony i czekać na ich klęskę.

Tak więc trzecia umiejętność mężczyzny to:

”Odmawianie innym i sobie, aby chronić swoją energię i zasoby”

Główne użycie osobistej granicy w życiu jest po to by mówić NIE innym i sobie. Gdy zaznajomisz się z tym słowem NIE to właśnie odkryłeś potężną moc jako prawdziwego mężczyzny. Możesz użyć tej siły do ochrony swoich zasobów, ochrony siebie przed szkodą podczas używania odwagi w swym życiu.

Jestem pewien że przy nie jednej okazji kobieta poprosiła cię o coś czego nie chciałeś dać. To brzmiało jak czysty układ. Może to były pieniądze,może kupienie drinka, może zobowiązanie się do czegoś do czego nie byłeś gotów, albo było to ogólne i częste zużycie twego czasu i energii. Przeczuwałeś że nic nie otrzymasz w zamian za ten wydatek ale zrobiłeś to i postąpiłeś wbrew swojej intuicji.

To była szansa by użyć swojej granicy, swej tarczy i odniosłeś w tym porażkę. Cierpiałeś przez utratę zasobów i nie otrzymałeś z tego nic. Byłeś po cichu zabijany przez jej miecz i czułeś jak wycieka z ciebie trochę twojej męskości. Po oddaniu swoich zasobów i zaniku męskości zauważyłeś że podobasz jej się mniej, twój nastrój się pogorszył i teraz wiesz dlaczego. Męskość to źródło twego pasji do życia i podstawa twojej seksualnej atrakcyjności w oczach kobiety. Gdy ją trwonisz nawet podczas wydawania dla niej wszystkiego co masz, ona nie może Ci pomóc, tylko nieuchronnie traci zainteresowanie ponieważ seksualność i pasja dla życia nie są logicznymi procesami, które torują drogę. Są surowymi instynktami.

Z pewnością podjąłeś się pracy, która ci nie odpowiadała lub nie pomaga twojej misji w życiu. Nakazywano ci robić rzeczy, których nie uważałeś za właściwe lub wysysały energię i nie dawały wystarczająco dużo w zamian – z pewnością twoja wypłata nie była tego warta.
Ale robiłeś to trzymałeś się tej pracy i przyjmowałeś obelgi ze strony szefa którego oceniłeś jako mniejszego mężczyzną niż Ty sam. Twoja męskość wyciekała i kobieta obecna w twoim życiu to czuła. Twoja pasja zanikała. Byłeś zabijany mieczem swojego pracodawcy i nie pofatygowałeś się by użyć tarczy.

Będąc dziećmi jesteśmy nagradzani za bycie ”dobrymi chłopcami”, którzy zwykle odpowiadają dorosłym TAK. Im więcej używamy słowa TAK, tym lepszymi dziećmi jesteśmy – posłuszni, grzeczni, poprawni, ulegli mali chłopcy. Jednak w którymś momencie dorosłego życia możemy zostać zaskoczeni gdy odkryjemy, że mówienie TAK cały czas może właściwie działać ODWROTNIE niż jak wtedy gdy byliśmy dziećmi. To właściwie bezpośrednie żądanie od tych, którzy rzucają nam wyzwanie powoduje, że nami gardzą nie szanują nas, a nawet NIENAWIDZĄ za brak męskości, pasji dla życia i atrakcyjności

I w końcu z pewnością popadasz w przesadę z wydawaniem energii i czasu na inwestycję jaką jest praca lub kobieta lub zostajesz skrzywdzony przez innych bo wtedy tak było im wygodnie. To jest problem, nie rozwiązanego mówienia NIE do SIEBIE SAMEGO.

Gdy kultywujesz umiejętność Obserwacji Ego i wszystkie cechy wyższego(solidnego) charakteru o których mowa w S.O. Umysłu to zupełnie i całkowicie zrozumiesz co robić w życiu z tym problemem. Twoja granica osobowości jest zasadniczą cechą tego co inni nazywają wyższym(solidnym) charakterem. Rozwijaj umiejętność mówienia innym i sobie NIE. To naturalnie doprowadzi do oszczędzenia Twoich zasobów na czas gdy są naprawdę potrzebne – w momentach odwagi – i dla twoich celów, które są wbudowane w misję, którą zamierzasz osiągnąć. To jest mówienie innym NIE. W nauczeniu się mówienia NIE sobie samemu, będziesz również mniej sabotował siebie, bez rozpraszania siebie uzależnieniami, obsesjami w dziedzinach w których nie posuwasz się na przód w kierunku życiowego celu lub nie będziesz pozwalał dobrowolnie na stratę czasu, pieniędzy i energii na ludzi, którzy tego nie odwzajemniają.

Gdy masz swego rodzaju umiejętność rozgraniczenia, dyplomacji, mądrość i intelekt w dążeniu do celu i przewodzenia sobie o czym uczyłem w S.O. Umysłu zobaczysz, że Twój charakter doprowadzi Cię prosto do twojego przeznaczenia, poprzez umieszczanie zasobów w miejscach które są TYLKO dla Ciebie korzystne. I to ten spryt jest dużo lepszy niż oszustwo, uwodzenie, manipulacja czy brak skrupułów nastolatka. Nigdy nie zostaniesz ofiarą ”wojowania od miecza i zginięcia od miecza”, ponieważ będziesz miał największą, najsilniejszą tarczę spośród wszystkich jakie znasz.

CZWARTE PRAWO

„Wybierz odpowiednią kobietę, albo wszystko stracone.”

Nawet sobie nie wyobrażasz ilu mężczyzn których znam, odnoszących sukcesy w swoich branżach – posiadających pieniądze, władzę i inne atrybuty sukcesu – stracili to wszystko z powodu złych wyborów dotyczących kobiet. Nie chodzi mi o to, że mieli słabe charaktery, aby to robić – tylko, że brakowało im szczęścia, aby spotkać tą właściwą kobietę, która polepszyłaby ich życie jako mężczyny, oraz wiedzy i doświadczenia aby WYBRAĆ tą odpowiednią.
Jeśli weźmiesz pod uwagę nasze równanie męskości i bycie prawdziwym mężczyzną, sposób myślenia który Wam przedstawiłem na płytach CD i e-Kursie Dojrzałej Męskiej Siły(Mature Masculine Power) zobaczysz, że jeśli osiągnąć szczyt swoich możliwości jako mężczyzna, musisz utrzymać równowagę pomiędzy kobietą i karierą.

Męskość = Misja + Kobieta

Niektórzy mężczyźni mają tak agresywne podejście do swojej kariery, że nigdy nie zwalniają, żeby pomyśleć o charakterze kobiety z którą przebywają. Zauważają ich piękno, pozwalają im wejść w swoje życie, a potem skupiają się tylko na karierze, nie będąc świadomymi głębokiego wpływu jaki pewnego dnia wywrze na nich kobieta.
Powiedziałem ci już, że nauka nie kłamie – działa cały czas, pracuje wewnątrz nas – i zawsze będzie. Twoja męskość i pasja do życia, Twoja atrakcyjność zarówno dla kobiet jak i pracodawców, będzie zawsze zależała od OBU – twojej umiejętności wykonania misji oraz umiejętności przyciągania i łączenia się z kobietami. Wybór złej kobiety może wszystko zaprzepaścić.

Rzeczą na którą zwracam szczególną uwagę w programie Dojrzałej Męskiej Siły jest fakt: rezygnujesz z ogromu rzeczy jako mężczyzna w zamian za bycie z tą JEDYNĄ kobietą. To MUSI być układ wygran/wygrana – i Twoją cześcią jest być lojalnym, nie oszukiwać, dzielić się z nią swoimi zasobami, JEJ częścią tego układu jest to, że MUSI wiedzieć o tym, aby podziwiać i wspierać twoją misji w życiu jako mężczyzny. Wymaga to od niej poświęceń i to też takich które będą wiązały się z rezygnacją z jej własnych pragnień na rzecz zrealizowania twoich CELÓW podczas twojej misji. To MUSI być układ w którym celujesz we właściwą kobietę, jeśli ona ma być tą JEDYNĄ kobietą.

Nie ma innej drogi. Nie przetrwasz jako mężczyzna i nie przetrwasz w żadnym małżeństwie, jeśli to nie będzie się spełniać. Widziałem tysiące par na terapii. Zapewniam cię, że miały one ze sobą JEDNĄ rzecz wspólną rzecz, która była powodem ich kryzysów. Czasami chodziło o zdradzającego mężczyznę, czasami kobietę, czasami problemy rodzinne, albo jeszcze poważniejsze dramaty. Jednak głównym powodem KAŻDEGO kryzysu u tych par była sytuacja, kiedy mężczyzna nie znał swojej życiowej misji lub kobieta albo jej nie rozumiała albo nie wspierała. Wszelkiego rodzaju działania i konflikty wynikały z tego, a to było tym co było pod spodem.

Większość tego co Ci daję we wszsytkich produktach ze strony http://www.doctorpaul.net pochodzi z pewnego rodzaju „sekretnej psychologii” – rodzaju odkodowania i zebrania ludzkiego zachowania w proste lekcje, które sprawdzają się WSZĘDZIE i w KAŻDEJ sytuacji.

Jedna z nich i zarazem mój prezent dla ciebie: Kobieta co do której będziesz mieć zobowiązania (twoja wybranka) MUSI zrozumieć, uwierzyć i gorąco wpierać twoją misję jako mężczyzny, ale przede wszystkim to ty musisz być jej świadom.

Rozważ to: przez lata tak wielu mężczyzn przychodziło do mnie mówiąc: „Okej, wiem że w życiu potrzebna mi jest misja, a odpowiednia dla mnie kobieta będzie mnie w niej wspierać. Jednak jak mam ją ZNALEŹĆ? Nie znam ani nie spotykam tego rodzaju kobiet.”

Jest przyczyna tego stanu rzeczy. Istnieją cztery rodzaje mężczyzn i cztery typy kobiet które są dla nich odpowiednie. Istnieje dopasowanie jeden-do-jednego, które wystarczy dostrzec. Nazywa się systemem KWML [skrót od pierwszych liter angielskich]. Cztery rodzaje mężczyzn – jesteś jednym z nich – mogą być opisani jako Królowie, Wojownicy, Magicy i Kochankowie. A cztery typy kobiet współgrające z tymi typami to: Królowe, Wojowniczki, Czarodziejki i Kochanki.
Jak się okazuje, jest sekretna metoda wyboru DOKŁADNIE tej kobiety która jest dla ciebie odpowiednia i wiąże się z tym specjalna WSKAZÓWKA. Czy w związku kiedykolwiek druga strona powiedziała ci że „niewystarczająco się starasz”? Albo że „bycie w związku to ciężka praca”? Ja też to słyszałem, wszyscy słyszeliśmy. Bez wątpienia w tych związkach byliśmy z osobami które były, w najlepszym wypadku, nie naszym dokładnym przeciwieństwem, a w najgorszym, tym samym typem osobowości co my.

Jeśli jesteśmy w związku na całe życie z kobietą, która jest zainteresowana, ciekawa i pasjonuje ją nasza własna misja jako mężczyzny, to bycie z nią będzie zawsze, ale to zawsze ŁATWE. NIGDY nie będzie to ciężka praca. Mamy wystarczająco dużo zadań jako mężczyźni, bez dodawania sobie kolejnych.

Jest tylko JEDEN warunek aby związek DODAWAŁ wartości twojemu życiu i twojej misji zamiast stawać się kolejnym obowiązkiem – znalezienie kobiety która jest naszym PRZECIWIEŃSTWEM jeśli chodzi o osobowość.

Powód: kiedy mężczyzna łączy się z kobietą o przeciwnym typie osobowości, NIE istnieje wtedy rywalizacja pomiędzy nim, a kobietą o lepszą karierę, popularność, czy wpływy. Możemy się razem wspierać i nie rywalizujemy z osobą która jest naturalnie bardziej obdarzona w dziedzinach, które nie przychodzą nam naturalnie. Właściwie to ta osoba może wręcz zostać naszym pomocnikiem i „korepetytorem”, a my jej. To dotyczy zarówno mężczyzny jak i kobiety.

Zadałem sobie sporo trudu żeby dać ci dokładny opis systematyczny jak znaleźć kobiecą bratnią duszę w e-kursie KWML.

Kiedy jako mężczyzna posiadasz ten rodzaj siły/władzy, natychmiastowo pokonujesz lata bólu i walki w związkach, które nie mogły działać ani wypalić. Unikniesz ciężkiej PRACY której wymaga większość związków i możesz skupić się na karierze i misji jaką dla siebie odkryłeś.

Bez tej siły, poddasz się czwartej pułapce:

„Piękno nie wystarcza”

Starożytni Grecy opowiadali mit o Syrenach, odrażających istotach żyjących na skałach, które upodabniały się do pięknych kobiet aby wabić naiwnych marynarzy i później ich zabijać na skałach, ale ty nie musisz padać ofiarą Syren. Mity przetrwały stulecia, nie bez powodu – zawierają uniwersalne lekcje dotyczące życia dla nas. A ten konkretny mit dotyczy jednej kwestii na której teraz się skupimy.

Niektórzy mężczyźni nadmiernie starają się o przyciągnięcie uwagi pięknych kobiet, a kiedy uda się już je zdobyć, resztę życia spędzają na spełnianiu ich zachcianek i byciu przez nie prowadzonym za rękę, chociaż jedyną zasługą tego typu kobiet jest wyglądanie dobrze w ramionach mężczyzny.

To może brzmieć niepoprawnie politycznie, ale jako mężczyzna wiesz, że to prawda.

Mężczyźni są przyciągani przez piękno kobiece – pierwszy i podstawowy czynnik seksualności i pasji w romansie. Ponieważ ten czynnik jest tak silny, wiele mężczyzn szuka WYŁĄCZNIE niego i działa impulsywnie, robiąc wszystko aby zdobyć piękną kobietę – nawet posuwając się do porzucenia ich misji jako mężczyzny. Tacy mężczyźni zdradzają samych siebie.

Nie znaczy to, że piękna kobieta nie może być równocześnie inteligentna, zdolna i troskliwa, nie jest winą pięknych kobiet fakt, że jeśli staniecie się parą, kobieta, która NIE jest twoim przeciwieństwem, jeśli chodzi o typ osobowości, raczej w krótszym niż dłuższym okresie czasu odnajdziesz siebie jaką słabszą stroną w tym związku.

Na pewno znasz mężczyzn, którzy nie należą do najprzystojniejszych, ale mają przepiękne żony. Zastanawiasz się jak tego dokonali, ale prawdopodobnie nie zadajesz sobie innego pytania – dlaczego ONA wybrała JEGO. Jest wielu nauczycieli, którzy trenują mężczyzn jak być bardziej uwodzicielskimi i atrakcyjnymi seksualnie – uczą wszystkiego co jest niezbędne, aby odnieść zwycięstwo w tej miłosnej dziedzinie. Jednak mężczyzna atrakcyjny seksualnie nie różni się niczym od innych atrakcyjnie seksualnych mężczyzn.

Jeśli jednak to jest WSZYSTKO co wiesz na ten temat, to nie masz dużej przewagi. O podstawowych elementach seksualnego przyciągania dla mężczyzn mówimy w e-kursie Podstawowe Narzędzia Gentlemana i na 21 płytach CD Program Mężczyzna Omega. Jednak w umyśle kobiety dzieje się o wiele więcej niż tylko seksualne przyciąganie. Chodzi też o to KIM jesteś i jaki potencjał do podjęcia życiowych zobowiązań wobec niej posiadasz.

Tylko bratnia dusza odnaleziona na podstawie szukania przeciwieństw wg modelu KWML może zadowolić kobiecą intuicję.
Dlatego kiedy poznasz już ten sekretny klucz do odkrycia tej jedynej, odpowiedniej kobiety dla ciebie (oczywiście zanim ją odnajdziesz będziesz zapewne pod wpływem innych pięknych kobiet), ta którą wybierzesz będzie posiadała idealną OSOBOWOŚĆ dopasowaną do twojej życiowej misji jako mężczyzny. Twoja męskość, pasja do życia, oraz misja będą bezpieczne, teraz i zawsze.

Istnieje czwarta umiejętność bycia prawdziwym mężczyzną, która będzie ci przydatna przez całe życie:

„Rozpoznaj i działaj, jeśli czujesz, że związek wymaga za dużo wkładu”

To brzmi jak coś wbrew naszej intuicji, prawda? Całe życie słyszymy, że związki to ciężka praca oraz, że powinniśmy poświęcić się i zabrać do pracy. Jeśli chodzi o karierę, uczymy się że im ciężej pracujemy tym większy odnosimy sukces. Jednak związki działają w inny sposób niż praca są PRZECIWIEŃSTWEM. Kiedy są właściwe wtedy są ŁATWE.
Moją osobistą misją jest pomaganie mężczyznom wieść lepsze życie. Innym aspektem mojej misji jest innowacja w nauce. Połączyłem wszystkie moje indywidualne misje w jedną wielką misję i jako rezultat powstała firma, która dostarcza wam produkty i usługi aby zwiększyć wasze możliwości.

Mogę wam przy okazji powiedzieć, że krocząc tą ścieżką poznałem wiele pięknych kobiet. Każda z nich sprawiła, że czegoś się nauczyłem, ale prawie zawsze lekcja ta dotyczyła przemyślenia – piękno nigdy nie wystarczy samo w sobie. Kobieta MUSI posiadać przeciwną osobowość do mojej, aby na początek zechcieć się dowiedzieć czym się zajmuję.

Aby dać wam przykład – umawiałem się już wiele razy z Królowymi i Wojowniczkami. Dla tych kobiet ważne jest posiadanie „racji”, bycie postrzeganymi jako ekspertki i wpływowe kobiety. Jak mam wytrzymać na dłuższą metę z osobą która zawsze chce mnie przegadać i rozwodzi się na temat jej osobistego poglądu na psychologię, oraz tego jak „obeznana” jest ona w mechanizmach jej działania? Ja spędziłem całe życie studiując te kwestie.

Z drugiej strony, zawsze, ale to ZAWSZE, kiedy umawiałem się z Czarodziejkami, miały one o wiele większy talent do działania niż ja i uczyły mnie jak go rozwijać i wykorzystywać, jednocześnie będąc zafascynowane moimi intelektualnymi wywodami, technologią z której jestem tak dumny. Nawet jeśli te kobiety nie pracowały bezpośrednio dla mojej firmy z pewnością szanowały one, wspierały emocjonalnie i podziwiały moje pomysły i misję.

Związki z Czarodziejkami były dla mnie, jako Króla, zawsze proste, nigdy nie stawały się walką. Wiadomo, że ludzie nie mogą być identyczni, zawsze zdarzają się kłótnie i nieporozumienia – jednak te konflikty ZAWSZE znajdowały rozwiązanie gdy zdawaliśmy sobie sprawę, że bez siebie nawzajem nie mamy tyle siły, miłości, przyciągania i zobowiązań w połączonych życiowych celach co jesteśmy razem.

Analizuję cały proces zalotów do kobiet w Programie Mężczyna Omega: Całościowa Dominacja w Umawianiu Się, z którego KWML jest tylko częścią, jednak punktem początkowym do odnalezienia ODPOWIEDNIEJ kobiety, jest właśnie system KWML. Nawet jeśli wybierzemy odpowiednią partnerkę wg systemy KWML, niektóre rzeczy mogą zagrozić naszemu związkowi, ale bez użycia systemy KWML bez wątpienia będzie trudniej.

Aby wystartować na właściwej ścieżce, użyj czwartej umiejętności, rozpoznając kiedy związek wymaga zbyt dużo pracy i zrezygnuj z niego. Zacznij właściwie zamiast poprawiać to co i tak nie wypali. Związki powinny poprawiać nasze życie, a nie dodawać nam ciężkiej pracy. Jeśli by tak nie było to po co mielibyśmy się w nie angażować? Lepiej być ze sobą po coś więcej niż tylko piękno. I może zabrzmi to niepoprawnie politycznie, ale nigdy nie słyszałem o mężczyźnie który instynktownie nie odkryłby, że to prawda.

Kiedy już wiesz czym jest męskość, znasz ważność swojej misji, wiesz jak radzić sobie ze strachem, oraz jak używać solidny charakter. możesz użyć tych umiejętności, aby poradzić sobie ze strachem utraty kobiety, która nie jest odpowiednia dla ciebie i powiedzieć sobie NIE gdy poczujesz pokusę bycia z nieodpowiednią osobą, kierując się tylko jej pięknem.

PIĄTE PRAWO

„Zawsze kultywuj tajemniczość, albo ryzykujesz porzucenie, zdradę, zwolnienie lub bycie niespełnionym”

Podczas gdy podstawową siłą (atutem) kobiet ponad męskimi instynktami jest ich piękno – uczyliśmy się o tej pułapce w historii o Syrenach – mężczyźni także mają podstawową siłę(atut) ponad kobietami jaką jest atrakcyjność.
Naszą podstawową seksualną umiejętnością przyciągania kobiet jest bycie tajemniczym – po prostu jeśli chcesz seksualnie przyciągać kobiety, zacznij być tajemniczy.
Mit lub historyjka, który najlepiej oddaje ten aspekt to mit o Sinobrodym, francuskim szlachcicu. Opowiada on nie tylko o tym jak instynktownie działa kobiecy umysł, ale opisuje też podstawową siłę mężczyzn, którzy szukają w życiu misji.

Siwobrody był bogatym mężczyzną, znany z tego, ze miał setki żon – gdy jedna umierała, sprawiał sobie kolejną. Był on znany z kultywowania jednej zasady w małżeństwie – (mówił do każdej swojej żony: „Możesz odwiedzać każdy pokój w moim domu, poza jednym”.)

Po czym wyjeżdżał w interesach, opływając świat, zostawiając swoja żonę w domu z kluczami do wszystkich pokoi. Jednak była jedna rzecz, której żadna z jego żon nie mogła się oprzeć – zajrzenie do jego sekretnego pokoju, w którym znajdowały się wszystkie jego martwe żony.

Ta historia to metafora mówiąca o podstawowej potrzebie kobiety, która pojawia się w niej poprzez doświadczenie ojca w dzieciństwie. Zauważa ona, że jej tatuś ma pewnego rodzaju „władzę” nad mamusią, w pewnym sensie seksualną, ale nie wie ona jeszcze co to znaczy. Podejrzewa ona, że jest ona ulokowana gdzieś w jego lędźwiach, ale istnieje tabu związane z odkryciem tej siły… dopóki dziewczyna nie staje się dorosła i nie odkrywa tej tajemnicy z mężczyzną, który jest równie rycerski i silny jak jej ojciec.

Znaczenie tej historii to pokazanie, że głównym wabikiem, który przyciąga kobiety (tak jak piękno przyciąga mężczyzn) jest tajemniczość którą charakteryzuje się mężczyzna. Najlepiej sprzedające się książki w tym stuleciu to romanse. I nie bez powodu. Skoro kobiety należą do większości czytelników, ich instynkty płciowe wychodzą na pierwszy plan w rynku sprzedaży.

Omawiam wszystkie możliwe sposoby użycia tajemnicy w relacjach z kobietami w Programie Mężczyzna Omega: Totalna Dominacja na Randce, tak jak w e-kursie Zbiór Narzędzi Gentlemana zamieszczam najlepsze taktyki, gry dotyczące społecznych umiejętności, teksty i testy jakich możecie użyć aby przyciągać kobiety. Wielu mężczyzn zauważyło poprawę swoich umiejętności w stosunkach z kobietami po zapoznaniu się z tymi systemami, a teraz mają narzędzia i metody dzięki którym zawsze wiedzą jak przyciągać kobiete. Jeśli masz do dyspozycji taką technologię, nie ma potrzeby aby być zignorowanym, samotnym, porzuconym, zdradzonym lub zapomnianym.

Fundamentem JAKIEJKOLWIEK metody zdobywania myśli kobiet, zapewniam was, jest obecny element tajemnicy; znaku zapytania dotyczącego CIEBIE który pozostaje JEJ w głowie. W momencie kiedy ten znak zapytania zniknie, ty też znikniesz z kręgu jej zainteresowań, uwagi, pasji i jej życia.

Pomyśl o mężczyźnie, który arogancko wchodzi do pokoju, z nosem podniesionym do góry i wypięta klatą, mówiąc: „Cześć laski! Zapewne moe być liderem, inteligentnym, zabawnym mężczyzną – ale kobiety parskną i obgadają go pomiędzy sobą jako głupka wypinającego klatę. Powód jest oczywisty – odstawia on przedstawienie. Znak zapytania zniknął z ich głów.

Tak więc nie ma znaczenia jak przyciągasz kobiety, tak długo jak otaczasz swoje działania dozą tajemnicy. Tak więc każdy „sekretny trik”, manipulacja, „taktyka uwodzenia” albo inne tego typu działania nie zadziałają jeśli będziesz je wykonywać zbyt otwarcie i niezdarnie, bez odrobiny tajemniczości w swojej prezentacji. Wtedy kobiety stracą całe zainteresowanie. Dlaczego? Brakuje ci tajemniczości.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego ktoś z tobą zerwał, rozwiódł się, zignorował, oszukał – pomijając wszystkie wyjaśnienia i wymówki? Nie chodziło o to że byłeś dla niej „zbyt dobry” lub „zły” albo „nie wystarczająco się starałeś”. Stało się tak dlatego, że zrezygnowałeś ze swojego prawa męskości, siły i umiejętności bycia tajemniczym. Kobieta straciła całe swoje zaciekawienie tobą, kiedy staliście się sobie zbyt bliscy, byłeś zbyt chętny do pokazania każdej i wszystkich swoich słabości i zranienia. Może nie było z tobą aż tak źle, żeby opierać się na kobiecie i polegać na niej jak dziecko na swojej mamusi, jednak nie zapamiętałeś lekcji Sinobrodego dla mężczyzn. Twoja zasada dotycząca małżeństwa, umawiania się i zobowiązań powinna brzmieć: „Możesz poznawać większość mojego życie, jednak nie masz wstępu do tego jednego, prywatnego pokoju”.

W tym pokoju mieszczą się sekrety twojej męskości, i wszystko czego się do tej pory nauczyłeś w tym kursie.

Tajemnica (lub sekrety) to nie tylko podstawowy czynnik napędzający żeńskie pożądanie; ale odkąd mężczyzna i kobieta pasują do siebie psychologicznie jak klucz i kłódka, używanie tajemnicy w życiu mężczyzny także mówi coś o NIM i jego męskości jako takiej.

To dotyczy także miejsca pracy, kariery, i twojej misji jako mężczyzny. Czy kiedykolwiek pracowałeś w korporacji lub biznesie? Prawdopodobnie słyszałeś o niektórych dziełach literackich które mówią o męskich sztuczkach i umiejętnościach radzenia sobie w świecie. „Książe” Macchiavell’ego, „Sztuka Wojny” Sun Tzu i wiele innych klasyków dotyczą sposobu pokonania wroga, aby zdobyć nagrody w twojej życiowej misji.

Wielu mężczyzn pyta mnie jak można opanować sztukę rywalizacji z innymi mężczyznami i czy odnosi się to też do naszych wysiłków zdobycia kobiety, sportu, czy też naszych karier.
W świecie biznesu często uczy się zasady, że można brać udział w rywalizacji na kilka sposobów – angażując się bezpośrednio, co nazywa się 3:1 wymaga to siły, przewagi, poprzez „oflankowanie” – czyli ominięcie bezpośredniego zaangażowania i zaatakowanie najsłabszego punktu „okrążenie wozów” – ochronę swoich aktywów (i tyłka) i pozwalanie innym walczyć na śmierć; lub „innowację – która może np. polegać na przeniesieniu w dziedziny/miejsca w których nie ma rywalizacji.
Te cztery metody rywalizacji są przydatne w biznesie, sporcie, walce o rękę kobiety, i życiu ogólnie, ale – i to „ale” jest bardzo ważnym „ale” – bez elementu zaskoczenia, zamaskowania, oraz przede wszystkim tajemniczości, są to zmarnowane wysiłki.

Jeśli przestudiujesz wielkie bitwy historii – od 300 Spartan w Termopilach, po Bitwę o Pacyfik pomiędzy Japończykami i Aliantami w czasie II Wojny Światowej – znajdziesz wspólny motyw, który stał za męskim zwycięstwem lepszych sił. Jak zauważysz, nie chodziło o sam rozmiar armii, albo o wiedzę/wyrafinowanie wojenne samo w sobie, ale przede wszystkim o element tajemniczości na temat ich strategii.

Jeśli Perska armia Kserksesa znałaby wcześniej tajną, ukrytą ścieżkę na tyły Spartan, mogłaby uniknąć dziesiątek tysięcy strat w swojej armii w starciu z tylko 300 Spartanami. Jeśli Amerykanie nie złamaliby wcześniej tajnego kodu japońskiej komunikacji, nie byliby oni w stanie przygotować się na uderzenie tam gdzie planowali atak Japończycy – i nie wygraliby wojny (albo przynajmniej bez kolejnych milionów ofiar w ludziach.)

Zwycięstwo jest zakorzenione w naszej męskości, a męskość ma tajemnice, jako podstawowy sekret w osiąganiu naszych celów.

Znałem wielu mężczyzn (sam nim jestem) którzy pracowali w zawodach, które nie były zgodne z ich życiową misją. Praca była tylko sposobem zarobku na zapłate rachunków. To nie znaczy, że powinieneś wykonywać pracę byle jak – rób to co robisz jak najlepiej umiesz – jednak ci dla których pracujesz nie mogą i nie będą dbać o twój dobrobyt bardziej niż o dobro własne lub firmy.

Biznes jest zaprojektowany na jak największy zarobek przy jak najmniejszych kosztach, zakładając w tym samym czasie, że dostarczy on najwyższe jakości dobra lub usługi dla klienta. Rzadko jednak biznes pozwala na równoczesne zrealizowanie życiowych potrzeb i celów wszystkich jego pracowników (lub większości), aby zbudować silny zespół. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, możesz uważać się za szczęśliwego, że masz takich znajomych w pracy. Jednak większość z nas ma świadomość, że wkrótce możemy zmienić pracę posuwając się po ścieżce do realizacji naszej misji.

Znałem mężczyzn (w tym siebie), którzy rozmawiali zbyt otwarcie o swoich intencjach (planach itd.) w miejscu pracy. Mówili o swoich marzeniach o szkole prawniczej lub o napisaniu książki, przeprowadzce do Nowego Jorku lub Londynu, nigdy nie zatrzymując się żeby pomyśleć (użyć Obserwacji Ego, żeby się skupić na sobie), żeby zdać sobie sprawę, że bycie zbyt otwartym oraz chlapanie językiem może nie być dobrą strategią w miejscu pracy. Od kolegi do kolegi, plotka jest przekazywana, aż dociera do szefa. Wtedy stajesz się monitorowany i obserwowany, jesteś na świeczniku, być może nawet jesteś ganiony za rzeczy za które nie odpowiadasz, a oceny twojej pracy są coraz niższe chociaż masz poczucie, że osiągnąłeś najlepsze możliwe rezultaty. Dzieje się tak dlatego, że pracodawcy nie mają zysku z silnego pracownika, który dąży do zrealizowania swojej życiowej misji. Pracodawca czerpie zysk z pracownika, który skieruje swoją męskość na JEGO cele, JEGO misje. Chce cię kontrolować. Postawa obronna, obserwacja, oraz czujne oko spoczywają na tobie ponieważ gdzieś głęboko wie on, że wszyscy mężczyźni są wolni i każdy z nich ma własną osobistą misję. Ma on cichą nadzieję, że jej nie odkryjesz.

To nie ma znaczenia. To gdzie popełniłeś błąd to złamanie Piątego Prawa bycia mężczyzną. Byłeś zbyt gadatliwy i otwarty i w pewnym sensie, zbyt SZCZERY wobec tych, którzy nie zasłużyli na dostęp do twoich najbardziej prywatnych myśli, uczuć lub planów. Zignorowałeś w sobie siłę zwaną „tajemniczością” i zaniedbałeś użycia swojego najbardziej efektywnego uzbrojenia – tajnych umiejętności szpiegów, łamaczy kodów, sabotażystów, i innych tajnych agentów zwycięstwa na wojnie.

Czy wiedziałeś, że podczas II Wojny Światowej, gdyby nie niezwykłe umiejętności użyte w tajnych akcjach przez czwórkę Norwegów, Hitler miałby już zbudowaną bombę atomową? To prawda. W porównaniu z milionami ton metalu zużytymi na machiny wojenne i milionami straconych żyć, cały ten wysiłek aliantów mógł pójść na marne gdyby nie tajne akcje czwórki mężczyzn, którzy osobiście wysadzili magazyn ciężkiej wody (tlenku deuteru) Hitlera, która była niezbędna do zbudowania bomby atomowej.
Na tym przykładzie widać jak potężny może być wpływ tajemnicy w twoim życiu.

To jest to co stoi też za każdą i trwale celebrowaną GWIAZDĄ, za każdym mężczyzną pożądanym przez kobiety. Każde z nich zatrzymuje coś dla siebie, dając zarazem do zrozumienia, że coś takiego (tajemnica) istnieje, ale nie ujawniając co to jest. Ma to też każdy dyrektor wykonawczy, któremu udało się przetrwać początkowe porażki i którego reputacja trwa nawet po jego śmierci. Właściwie jedną z lekcji jakie wynieśliśmy z bitwy pod Termopilami to ta, że bardziej męskie i znaczące dla mężczyzny jest umrzeć w obronie swojej życiowej misji, niż żyć dalej jak tchórz. Mamy dziedzictwo do przekazania dla następnych pokoleń, nagrodę za wypełnianie naszej życiowej misji; szansę na nieśmiertelność dla każdego z nas. Jeszcze do tego wrócimy wkrótce.

W rywalizacji z innymi mężczyznami wiedz, że nikt poza ludźmi z twojej „drużyny”, twoimi mentorami oraz ojcem, oraz oczywiście tobą samym, nie będzie ci pomagać. Inni mężczyźni nie mają nic do zyskania poprzez pomoc tobie w stanie się potężniejszymi niż oni sami. Może nigdy nie słyszałeś, żeby ktoś mówił o tym tak bezpośrednio i otwarcie, ale instynktownie wiesz o tym.

Z tego względu, nie jesteś nikomu winny ujawniania swoich prywatnych myśli, uczuć, lub planów na przyszłość. Nikomu poza twoimi kolegami/ludźmi z twojej drużyny, albo twoimi mentorami. Nawiązując znowu do sekretnego pokoju Sinobrodego, twoje sekretne myśli to twoja największa siła (tajna broń), potężniejsza niż armia przeciwników, o wiele bardziej potężniejsza niż najsilniejsza bogini zemsty (nemezis). W tym wypadku twoja męskość nie jest jednak analizowana bezpośrednio w odniesieniu do kobiety, ale do twojej misji jako mężczyzny w miejscu pracy – twojej karierze, bez względu na to jak próbujesz ją zracjonalizować, była, jest i będzie męskim polem bitwy.

W najgłębszy możliwy sposób opisuję te sekrety w serii lekcji Dojrzała Męska Siła. Są one bardzo opisowe i tworzą rodzaj systemu, który możesz łatwo użyć. Jest też inny sposób spojrzenia na te wyzwania – politykę miejsca pracy, trudności związane z poderwaniem właściwej kobiety i poczuciem bycia solidnym mężczyzną w świecie rywalizacji:
Zaprzyjaźniłem się z mężczyzną o imieniu Carl, ogromnym mężczyzną, który wychował już córkę i niedawno ożenił się z kobietą swoich marzeń. Jest on także bokserem, który ma duże szanse na wygraną w Mistrzostwach Świata Wagi Ciężkiej tego roku. Zagląda on śmierci w oczy każdego dnia, a jednak żyje z pasją, rozwija się i codziennie odnosi zwycięstwa. Udało mi się złapać tajemniczość w tym człowieku sukcesu, co opisuję w serii rozmów które z nim przeprowadziłem, a które są do kupienia w formie audio oraz programu video nazwanego „On Men Women and Life: Wisdom of the Professional Boxer (O mężczyznach, kobietach i życiu: mądrość profesjonalnego boksera)”. Bardzo polecam wam tą serię, jeśli chcecie doświadczyć ŚMIAŁEGO (bez ogródek) zrozumienia potęgi tajemniczości w życiu mężczyzny.

Jeśli nie uda wam się nauczyć tego subtelnego piątego prawa – jak być tajemniczym – staniesz twarzą w twarz z piątą pułapką:

„Nie ujawniaj swoich sekretów; jest różnica między uczciwością a lekkomyślnością/głupotą”

Ten rodzaj pułapki jest bardzo subtelny. Pojawia się po cichu w momentach słabości przy kontaktach z kobietami lub w miejscu pracy. Czujesz u siebie potrzebę akceptacji, miłości, poważania. Zanim się zorientujesz, twoje usta już ujawniają szczegóły twojej męskiej siły, wyjawiając je kobietom, które z tego powodu wkrótce cię zdradzą. Ujawniasz te szczegóły również mężczyznom, którzy przejmą twoje zasoby, a potem zwolnią cię, ukradną twoje pomysły i też cię zdradzą.

Dowiedzieliśmy się ważnej lekcji na temat granic gdy uczyliśmy się, że “charakter jest przeznaczeniem”. Jest też inna droga poprzez, którą twoja granica jako mężczyzny jest bezpośrednio powiązana z rdzeniem twojego męskiego instynktu. To powiedzenie NIE, kiedy czujesz pokusę podzielenia się z kimś swoimi tajnymi myślami, uczuciami, przeczuciami i intencjami na przyszłość. Nie tylko pozbawiasz się wtedy swojej przewagi w rywalizacji, jeśli ją podejmiesz, ale też swojej męskiej pasji życiowej. Zmniejsza się ona z każdym sekretem który ujawniasz.
NIE jest w porządku zdradzać się w ten sposób.

Kiedy kobieta żąda, błaga lub zaklina cię żebyś odpowiedział jej na pytanie o czym myślisz, co robisz gdy jej nie ma w pobliżu, albo co jest twoją największą słabością, tak łatwo można wrócić do sposobu myślenia z dzieciństwa i stać się chłopczykiem, który chce się przypodobać swojej mamusi – i powiedzieć kobiecie wszystko. Zrobienie tego równałoby się z Sinobrodym otwierającym z własnej woli swój sekretny pokój, a potem wyciągającym ręce żeby go zakuć w kajdanki i zabrać do więzienia. Bycie tajemniczym nie jest niczym kryminalnym ani nieetycznym. Nie. Pamiętaj o WSZYSTKICH Prawach Bycia Mężczyzną, w których zawiera się lekcja wartościowego charakteru. Czyli, bycia ETYCZNYM. W granicach etyki, nie jest kłamstwem odmowa, unikanie odpowiedzi, lub chronienie sekretów twojej prywatności – czyli nie ujawnianie rzeczy które należą tylko do ciebie.

To samo jest prawdziwe, jeśli chodzi o twoją misje jako mężczyzny. Nie mogę zliczyć mężczyzn, którym mógłbym pomóc gdyby tylko WCZEŚNIEJ wiedzieli oni o tej zasadzie, zanim ogłosili oni swojemu pracodawcy, że wybierają się do szkoły prawniczej, albo swoim współpracownikom, że zauważyli błąd w księgowości lub swoim kolegom z klasy, że wiedzą kto oszukiwał na teście. Dając inny przykład – polityk przyznający się do jakiegoś błędu z przeszłości. Żadna z tych informacji nie należy do grupy osób wokół Ciebie. To twoja osobista własność.

Jest JEDNA umiejętność którą musisz doskonalić, aby dać sobie radę z podupadającym zainteresowaniem w sobie, twoją misją, twoją atrakcyjnością, która zapobiegnie przed uniknięciem bycia oszukanym, zwolnionym, porzuconym, lub niespełnionym w stosunkach z kobietami lub w pracy.

Piąta umiejętność bycia mężczyzną brzmi:

„Milcząc obserwuj wszystko bez ujawniania czegokolwiek.
I rób to bez przepraszania”

Nie ma w tym żadnego dylematu etycznego. Należy być uczciwym w kwestii tego co uważasz za prywatne, bez ujawniania czegokolwiek co mogłoby ci zaszkodzić i nie działać w twoim najlepszym interesie, odnośnie tego co jest ZAWARTE w tej prywatności. Myślę, że nie spotkałem się z lepszym opracowaniem tego tematu niż w Programie Mężczyzna Omega.
Dzięki niemu zobaczysz jak być dojrzałym, męskim, i mądrym; ponieważ co ludzie myślą o tobie jeśli będą wiedzieć, że nie potrafisz dochować nawet WŁASNYCH sekretów, nie mówiąc o ICH sekretach?

Kiedy byliśmy dziećmi rodzice nagradzali nas za każde powiedzenie TAK. Te prośby zawierały również pytania o szczegóły naszych wybryków. Pytali nas: „Byłeś niegrzeczny? Kłamiesz? Co ukradłeś? Powiedz prawdę. No dalej!” A my przyznawaliśmy się, przepraszaliśmy, płakaliśmy i potem byliśmy nagradzani za to. Inni mogli nam dawać miłość i uwagę.
Czy nie jest dziwne, że kiedy staliśmy się dorośli, im MNIEJ mówimy, a WIĘCEJ ukrywamy i WIĘKSZA nasza dyskretność, tym BARDZIEJ ludzie wokoło czują do nas SYMPATIĘ. Szanują nas bardziej jako mężczyznę, ironiczne wiedzą, że mogą nam BARDZIEJ ufać i chcą podążać za nami w naszej życiowej misji.

Ta zasada jest jeszcze bardziej prawdziwa jeśli chodzi o stosunki z kobietami; jak widzieliśmy ich główną seksualną podnietą jest głód odpowiedzi na tajemnice (świata) i na pytanie co kręci mężczyzn.

Nie pozbawiajmy ich tego. Obserwuj kobietę i nie ujawniaj niczego jeżeli nie będzie to z korzyścią dla ciebie lub twojej misji i nie przepraszaj z tego powodu. Posiadanie silnego charakteru i robienie tego co należy – tak daleko jak Twoje sumienie może Cię poprowadzić – jest wszystkim czego potrzebujesz żeby nigdy nie musieć przepraszać.

Nigdy nie przepraszaj, chyba że jesteś młody, głupi, niedojrzały, albo naprawdę zrobiłeś coś złego spowodowanego okrucieństwem, ignorancją lub zaniedbaniem. W innych przypadkach żadnych przeprosin.
To jedna z wielu “niepoprawnych politycznie” rzeczy, które na pewno i biologicznie czynią cię mężczyzną.

.

Link do drugiej 5 praw