Mechanizmy obronne osobowości

Posted: Listopad 21, 2013 in Świadomość
Tagi:

Mechanizmy obronne osobowości

Sytuacje frustracyjne prowadzą nie tylko do działań opisanych poprzed­nio, lecz także do uczynnienia mechanizmów obronnych, tj. do posłużenia się nimi. Mechanizmy obronne osobowości są to nieświadome nawykowe sposoby zachowania obniżające przykre napięcie emocjonalne, najczęściej lękowe i ułatwiające utrzymanie dobrej samooceny. Tych sposobów zacho­wania człowiek uczy się od dzieciństwa, ale zarówno proces ich nabywa­nia, jak i stosowania nie jest wyraźnie uświadamiany lub jest wręcz nie­świadomy. Mechanizmy obronne zmniejszają obciążenie emocjonalne, przez co sytuacja nie jest tak trudna do zniesienia, lecz problem nie zo­staje rozwiązany ani przeszkoda pokonana. Są to więc niejako półśrodki, nie usuwają przyczyny, ale dolegliwość staje się mniej dokuczliwa.Nazywanie tych nawykowych sposobów zachowania mechanizmami obronnymi ma dwojakie uzasadnienie: bronią one przed utratą dobrego mniemania o sobie oraz redukują przykre napięcie emocjonalne, tj. prze­de wszystkim lęk. W wielu przypadkach zostaje to osiągnięte poprzez samooszukiwanie się; człowiek bowiem stosuje mechanizmy obronne wo­bec siebie, a nie wobec otoczenia. Poniżej wymieniono niektóre spośród licznych mechanizmów obronnych.

1. Racjonalizacja polega na dobieraniu racjonalnego, tj. rozsądnego, ale pozornie tylko słusznego wytłumaczenia dla własnego postępowania, któ­rego prawdziwą przyczynę pragniemy ukryć przed sobą. Przyjęte wy­tłumaczenie odpowiada zwykle akceptowanym społecznie sposobom za­chowania i jest zgodne z korzystnym obrazem własnej osoby, nato­miast zniekształca obraz wydarzenia, którego dotyczy. Uczę się grama­tyki języka obcego, ale bez powodzenia. Do głowy przychodzi mi nie tyle myśl o własnej tępocie, co zasłyszane opinie, że jest to wyjątkowo trudny język i wymaga długich studiów. Lekarz nie wyjaśnia pacjentowi, że elektrokardiogram zawierał artefakty i dlatego zaszła potrzeba po­wtórnego badania. Pacjent poproszony ponownie do pracowni EKG prze­jawia niepokój, ale lekarz skłania się do widzenia w tej reakcji prze­sadnej wrażliwości” chorego a nie następstw popełnionego przez siebie błędu.

2. Projekcja przejawia się przypisywaniem innym własnych nieko­rzystnych cech; są one rzutowane na zewnątrz. Człowiek, który np. zra­ża sobie otoczenie reagując zbyt gwałtownie, odpowiadając opryskliwie lub pogrążając się z lada powodu w stanie wyniosłej obrazy ? kolegów, a nie siebie obwinia o brak poczucia humoru i trudny charakter. Wy­glądam źle w nowym ubraniu, bo mam nieszczególną figurę, ale winę ponosi kiepski” krawiec.

3. Wyparcie (represja) polega na usuwaniu ze świadomości, w sposób bezwiedny, myśli, które jasno uświadamiane musiałyby wzbudzić lęk lub poczucie winy. Przejawia się ono też na poziomie percepcji, tzn. że niektóre wydarzenia nie są spostrzegane lub są spostrzegane w sposób wyraźnie zniekształcony. Wyparte doznania mogą wywierać wpływ na nasze postępowanie, m.in. współwarunkując, w sposób nieuświadamiany, nastawienie wobec ludzi i zdarzeń. Już doświadczenie potoczne dostarcza przykładów działania mechanizmu wyparcia. Między innymi łatwo ?ula­tują nam z pamięci” myśli o kłopotliwych zobowiązaniach.

4. Tłumienie (supresja), mechanizm nie zawsze łatwy do odróżnienia od wyparcia, jest procesem częściowo uświadamianej kontroli własnego działania. Na przykład życzenia czegoś złego najbliższym, choć mogą przemknąć przez głowę, są natychmiast tłumione. Ulegają odrzuceniu jako niezgodne z zasadami oceniania właściwymi naszej kulturze i jako niezgodne z naszym sposobem odczuwania. Skuteczne tłumienie chroni nas przed uczuciem wstydu. Tłumimy m.in. zamiary działań wyraźnie egoistycznych, chociaż w głębi duszy możemy się do nich skłaniać.

Poznanie mechanizmu wyparcia i tłumienia jest zasługą Z. Freuda. Mechanizmy te łączą się z innymi mechanizmami obronnymi i warunku­ją niektóre sposoby zachowań. Na przykład mechanizm wyparcia leży u podłoża reakcji zaprzeczenia, będącej jedną z form ustosunkowania się do własnej choroby.

1. Identyfikacja. Gdy między poziomem aspiracji a poziomem osią­gnięć zachodzi znaczna różnica, a człowiek traci widoki osiągnięcia waż­nych celów życiowych, wówczas może znaleźć częściowe ich zaspokoje­nie w sposób pośredni, w wyniku identyfikacji. Na przykład los poską­pił komuś upragnionej pozycji zawodowej i dlatego szczególnie usilnie pragnie, by zyskały ją jego dzieci. Identyfikuje się z nimi w zakresie ich kariery zawodowej, toteż niepowodzenia odbiera jak własne porażki, natomiast osiągnięcia ? i tu właśnie dochodzi do głosu identyfikacja ja­ko mechanizm obronny ? traktuje jak własne sukcesy.

2. Kompensacja polega na dążeniu do uzyskania powodzenia w jakiejś dziedzinie i wyrównania (skompensowania) w ten sposób niepowodzeń doznawanych na innym polu, spowodowanych małą sprawnością fizycz­ną, brakiem pewnych uzdolnień, wadą wymowy itd. Chłopiec nie mogąc dorównać kolegom sprawnością fizyczną dokłada usilnych starań, aby dobrymi wynikami w nauce wyrobić sobie silną pozycję w klasie i aby inni zwracali się do niego z prośbą o pomoc.

3. Nadkompensacja wyraża się osiągnięciem sukcesu w tej właśnie ?dziedzinie, która dotychczas była źródłem niepowodzeń i przykrych do­znań lękowych. Wróćmy do chłopca, o którym była mowa w ostatnim przykładzie. Jeżeli w wyniku odpowiednich ćwiczeń fizycznych, wytężo­nej pracy, umiejętnego treningu chłopiec zacznie dorównywać kolegom w sporcie i ostatecznie z szarego końca wysunie się na czoło i to w tej właśnie dziedzinie, w której był bardzo słaby, to takie działanie świad­czy o skutecznym działaniu mechanizmu nadkompensacji.

Mechanizmy kompensacyjne (tj. zarówno kompensacja, jak i nadkompensacja) odznaczają się dużą siłą motywacyjną i mogą prowadzić do pozytywnych osiągnięć. Dlatego dużą wagę przywiązuje się do właści­wego ukierunkowania działań kompensacyjnych u pacjentów poddawa­nych procesowi rehabilitacji.

W przypadku nadkompensacji wytrwałe dążenie uwieńczone sukce­sem wiedzie do usunięcia przewlekłej sytuacji trudnej. I pod tym względem działanie to różni się zasadniczo od pozostałych mechanizmów obronnych, nie jest bowiem środkiem paliatywnym, lecz usuwa przy­czynę. W świetle tego, co powiedziano o nadkompensacji, nie wydaje się dziwne występowanie cech osobowości psychastenicznej u niektó­rych młodych ludzi osiągających potem znaczne sukcesy sportowe, np. w dziedzinie alpinizmu.

1. Sublimacja (uwznioślenie) umożliwia częściowe i zastępcze zaspoko­jenie dążenia, którego motywy nie są aprobowane. W myśl koncepcji psychoanalitycznych sublimacji może ulegać m.in. popęd seksualny. W przypadku frustracji dążeń seksualnych ? np. w następstwie ich niezgodności z zapatrywaniami jednostki, z zakazami, które uległy in­ternalizacji ? dążenia te znajdują zaspokojenie w twórczości literackiej, w malarstwie lub w innych formach społecznie uznawanego działania. Przedstawione ujęcie jest dość skrajne, toteż np. E. R. Hilgard radzi używać określenia ?próby sublimacji”, ich skuteczność jest bowiem ograniczona. Lekarz, który otacza ojcowską opieką młodą pa­cjentkę, może tak postępować z różnych pobudek. Jedną z nich bywa sublimowane dążenie seksualne, z czego lekarz nie zdaje sobie sprawy (czasem w następstwie równoczesnego działania mechanizmu wyparcia), bądź zdaje sobie sprawę w sposób niejasny. W każdym razie przedsta­wiona relacja lekarz ? pacjent powinna nasuwać pytanie o rzeczywi­ste motywy nastawienia lekarza, skłaniając do ewentualnej rewizji do­tychczasowego postępowania.

2. Idee nadwartościowe ze względu na jedną z funkcji, które pełnią, należy, jak sądzę, zaliczyć do mechanizmów obronnych osobowości. Idee nadwartościowe, inaczej dominujące lub wiodące, są to prze­konania, które człowiek uważa za szczególnie ważne i z którymi jest silnie związany emocjonalnie. Stąd też idee nadwartościowe stanowią silny czynnik motywacyjny, ukierunkowują działania ku nadrzędnemu celowi. Ludzie, którzy przywiązują dużą, a zwłaszcza nad­mierną wagę do określonego celu, tracą nierzadko wrażliwość na spra­wy kłopotliwe i przykre, jeżeli tylko nie stanowią one przeszkody na drodze do realizacji głównego zamierzenia. Otóż, gdy to zmniejszenie wrażliwości dotyczy swego własnego postępowania i to w znaczeniu, że zmniejsza wobec niego krytycyzm, wówczas idea nadwartościowa pełni funkcję mechanizmu obronnego i sprzyja procesowi wypierania. ?Postą­piłem chyba niewłaściwie, odnosząc się w sposób przykry do ludzi, któ­rzy wcale na to nie zasłużyli…” itd. ? ale już po chwili krytyczna re­fleksja zanika i myśl biegnie w kierunku ?tej najważniejszej sprawy”. Może to być propagowanie pewnych koncepcji, działalność racjonaliza­torska, uprawianie sportu, czy też coś zupełnie innego, bo niezależnie od treści idei nadwartościowej silne związanie emocjonalne z celem poz­wala odizolować się od spraw, które wyraźnie dostrzegane mogłyby zakłócić potrzebny spokój i odebrać dobre mniemanie o sobie. Czasem dopiero w okresie poważnej choroby, a więc zagrożenia i bezczynności, do człowieka, u którego występuje ten mechanizm obronny, zaczynają docierać sprawy od dawna domagające się przemyślenia, a w konsek­wencji pewnych zmian własnego postępowania.

3. Fantazjowanie przejawia się w „zaspokajaniu” w wyobraźni nie spełnionych pragnień lub przeżywaniu w myśli sukcesów, których po­skąpiło życie. Są to marzenia na jawie o różnej intensywności i wystę­pują zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. W wyobraźni pojawiają się śmiałe rozwiązania doraźnych trudności, a fantazja pokonuje wszelkie przeszkody. Za przykład niech posłużą marzenia Tomka Sawyera. Snuł je „idąc w świat” i przeżywając boleśnie gorzkie wyrzuty, jakie czyniła mu Becky:

Cytat:Co by było gdyby… zniknął w tajemniczy sposób? Gdyby tak pojechał daleko, hen, daleko, w nieznane zamorskie kraje ? i nigdy już nie wrócił?… Albo nie, jest jeszcze coś wspanialszego. Zostanie piratem! Otóż to właśnie. Teraz jasno widzi swą przyszłość w blasku nieopisanej chwały. Imię jego rozsławi się na cały świat i wszyscy będą przed nim drżeli. Opromieniony sławą, pruł będzie wzbu­rzone morze na swym długim, wąskim, pomalowanym na czarno żaglowcu „Duch Burzy”, z czarną banderą powiewającą na maszcie! A gdy już stanie u szczytu sławy, zjawi się kiedyś niespodziewanie w swym rodzinnym miasteczku, brązowy, ogorzały od wichrów morskich i wkroczy dumnie do kościoła w czarnym aksamit­nym kaftanie i takich samych spodniach, w wielkich butach z cholewami, przepa­sany szkarłatną szarfą, z kawaleryjskimi pistoletami za pasem, z pokrytym krwa­wą rdzą kordelasem u boku, w szerokim kapeluszu z powiewającymi piórami… tak wejdzie i będzie pęczniał z dumy, słysząc szepty: To jest pirat Tomek Sawyer; Czarny Mściciel Hiszpańskich Wód!.

Reakcja upozorowana (reakcja przeciwstawna) ma miejsce wów­czas, gdy człowiek narzuca sobie sposób zachowania sprzeczny z silną tendencją, która u niego występuje, ale której stara się przeciwstawić.

Na przykład człowiek próbuje wierzyć w to, że nic a nic się nie boi, choć wcale tak nie jest, i przyjmuje dziarską postawę mimo doznawane­go lęku, a więc niejako ?na przekór” swoim obawom. Przedstawione postępowanie redukuje w pewnej mierze lęk, lecz nie usuwa jego źró­dła. Reakcja upozorowana występuje czasem u pacjentów, którzy nie tylko nie dopuszczają do siebie myśli o niekorzystnym rokowaniu (me­chanizm wyparcia), lecz nawet niektóre objawy tłumaczą w sposób przeciwstawny (reakcja upozorowana).

Mechanizmy obronne osobowości ułatwiają wstępne lub przejściowe przystosowanie się do różnych sytuacji, redukują lęk i stwarzają moż­liwości wytworzenia bardziej skutecznych i konstruktywnych form przy­stosowania. Spełniają więc na ogół rolę pozytywną. A jednak częste uciekanie się do mechanizmów obronnych, a zwłaszcza ich dominacja pośród technik radzenia sobie w sytuacjach trudnych, jest zjawiskiem niekorzystnym i świadczy o zaburzeniach przystosowania. Należy więc dążyć do uzyskania pewnej kontroli nad mechanizmami obronnymi. A staje się to możliwe z chwilą jasnego zdania sobie sprawy, że każdy człowiek ucieka się do mechanizmów obronnych, a więc na pewno i ja tak robię i moi pacjenci. Zatem niekiedy trzeba rozważyć czy właśnie w określonej sytuacji mechanizmy obronne nie odgrywają nadmiernej roli. A więc, jeżeli trwamy zbyt stanowczo przy jakiejś hipotezie (np. diagnostycznej), dobrze jest zastanowić się czy przypadkiem nie świad­czy to o niedostrzeganiu faktów, które jej przeczą (mechanizm wypar­cia). Pacjent, jak wiadomo, może stwarzać poważne problemy uchylając się przed podjęciem współdziałania z lekarzem. Jeżeli do takiego wnio­sku dochodzi lekarz, to powinien zadać sobie dwa pytania: co skłania pacjenta do nastawienia negatywnego wobec lekarza, tj. wobec mnie, i czy moja własna ocena nastawienia pacjenta jest obiektywna, a może jest wyrazem bezwiednego zafałszowania przeze mnie obrazu sytuacji (mechanizm projekcji i racjonalizacji), aby uśmierzyć poczucie winy, mające swe źródło w błędach jatrogennych, jakie sam popełniłem?

Źródło: http://www.salcity.pl

Reklamy
Komentarze
  1. naszelektryk pisze:

    Dzień dobry !
    Ogromnie mi się podoba twój blog, niesłychanie ochoczo odwiedzę Ciebie w tej okolicy! O ile chcesz to zapraszam Ciebie na moją strone, na jakiej zamieszczam wiedzę na temat: instalacje elektryczne piaseczno

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s