Archiwum dla Sierpień, 2013

NIN JITSU czyli sztuka Wojowników cieni – Romuald Sikora

 

WSTĘP
Prawda o Nin Jitsu jest w obecnych czasach zamazywana przez niewłaściwe interpretacje. Zachodnie filmy, komiksy, książki oraz inne publikacje propagują sztukę nin ja jako mistyczną umiejętność. Filmowi nin ja posiadają magiczne, nadludzkie możliwości, efektownie wyglądające na ekranie, lecz mające niewiele wspólnego z rzeczywistością.
Nin jitsu jest jednak tylko sztuką walki, taką jak karate czy aikido, lecz zawiera w sobie olbrzymią podbudowę filozoficzną. Wszelkie działania nin ja opierają się na założeniach istnienia dwóch sił uniwersum: JIN i JANG.
Trening nin jitsu to nie tylko trening fizyczny, ale i głębokie studia nad własnym ego (własnym ja). Dzięki wiedzy nin ja opanujemy własną świadomość, opracujemy własną, indywidualną formę siły, której nieograniczone zasoby drzemią w każdym z nas. Będziemy zdolni kontrolować jakość naszego życia. Nasze działanie będzie zgodne z sercem i harmonicznymi zasadami, według których rozwijają się wszystkie rzeczy.

Istnieje tylko jeden sposób, aby stać się niewidzialnym
po prostu należy stać się małą częścią nocy,
poruszać się z wiatrem i cieniami wykonywać,
co musi być wykonane całkowicie pozbywać się emocji tak,
aby nikt nie mógł wyczuć Ciebie,
aby żadne serce nie mogło Cię usłyszeć

Rozdział 1 TROCHĘ HISTORII

Azjatyckie sztuki walki rozkwit swej popularności w Europie oraz Ameryce osiągnęły po zakończeniu II wojny światowej. Dzięki niezaprzeczalnej egzotyce judo, karate, aikido szybko uzyskały wielu zwolenników. Stały się sportami walki dla mas. Poddawane obróbce Zachodu traciły wiele ze swojej oryginalności. Nin jitsu nie osiągnęło takiej popularności głównie z dwóch powodów. Po pierwsze nin jitsu nie może istnieć bez całej filozofii mistycyzmu Dalekiego Wschodu, a są to rzeczy nie bardzo zrozumiałe dla białego człowieka wychowanego w innym kręgu kulturowym. Po drugie sztuka ta była ściśle chroniona przez klany i rodziny nin ja,. Dopiero po roku 1945, kiedy to nastąpiło większe zainteresowanie Zachodu Japonią i odwrotnie, a także liberalizacja życia w kraju Kwitnącej Wiśni. Nin jitsu „wyszło” na świat. Nie zdobywa jednak dużej popularności, było dotąd zbyt tajemnicze, aby zasługiwało na zaufanie, zbyt skomplikowane, by je opanować.
Sztuka nin jitsu powstała w górzystych prowincjach Japonii -Iga i Koga. W tamtych rejonach osiedliło się kilka klanów rodzinnych, które poświęciły się poszukiwaniu sposobu życia zgodnego z istotą T’a.ng (jin – jang). Członkowie tych klanów badali przykłady dostarczane im przez naturę, szukali swego miejsca w zjawiskach życia przyrody i stojącego ponad nim Wszechświata. Sukces osiągali przez ścisły kontakt z naturą i podporządkowanie się jej prawom. W efekcie sztuka nin jitsu składała się z technik chroniących przed niebezpieczeństwem, zawierała metody fizycznej walki i wykorzystania inteligencji i psychologii w walce.
Z czasem członkowie rodzin nin ja stawali się doskonałymi specjalistami sztuki wojennej, a klany były ważnym atutem w rozgrywkach japońskich książąt o władzę. Rosnące zapotrzebowanie na agentów przyczyniło się do zmiany istoty nin jitsu. Duży nacisk kładziono na szybkie opanowanie sztuki walki, zapominając o podłożu duchowym.
Od XIII wieku działało w Japonii wielu nin ja, niekoniecznie pochodzących z klanów Iga czy Koga. Część pochodziła z upadłych samurajów, istniały grupy zubożałych samurajów, których często jedynym majątkiem był miecz, nierzadko sprzedawany i zastępowany drewnianym. Część z nich szukała służby u jakiegoś możniejszego pana, a gdy zostali załatwieni odmownie – popełniali przed siedzibą możnowładcy uroczyste samobójstwo (seppuku), co zobowiązywało pana do przyjęcia rodziny samuraja pod własny dach. Inni trudnili się rozbojem lub wynajmowali się jako ludzie do „mokrej roboty”, szpiedzy, dywersanci. Każda rodzina czy klan opracowywała własne charakterystyczne tajniki i wymagania dla swoich agentów, które były ściśle chronione i przestrzegane przez nin ja. Każda grupa specjalizowała się w czymś innym, lecz istniało osiem podstawowych umiejętności wspólnych dla danego klanu czy rodziny:

KI Al indywidualna harmonia z otaczającym światem
Nin ja żył zawsze zgodnie z Tang. Potrafił kontrolować swoje ciało i umysł, oraz zharmonizować się z otoczeniem.

TAI JITSU umiejętność ciała
Nin ja trenował techniki walki wręcz, na które składały się uderzenia, rzuty, dźwignie (skuteczność polegała na znajomości czułych punktów ludzkiego ciała – atemi), sztuki akrobatyczne oraz metody wspinania się i cichego poruszania.

KEN PO walka mieczem
Miecz był główną bronią nin ja. Miecz (zwany nin katana, ninkizashi) był krótszy od samurajskiego {katana), miał ok. 95 cm. Techniki podobne były do szermierki japońskiej.

YARI JITSU walka bronią długą (kij, włócznia, lanca)
Służyła do walki na średni dystans.

SHURIKEN JITSU rzucanie ostrzami
Często sztuki tej nauczano wraz z Tanto jitsu (walka nożem). Nin ja rzucał pojedyncze ostrza lub gwiazdki wieloostrzowe w twarz lub ręce przeciwnika. Odległość celu nie mogła być większa niż 9 metrów.

KA JITSU wykorzystanie ognia i materiałów wybuchowych
Nin ja potrafił wytwarzać środki zapalne i wybuchowe oraz doskonale je wykorzystywać do swoich celów.

YU GEI sztuki tradycyjne
Nin ja zajmowali się także sztukami tradycyjnymi. Umiejętność ta przydawała się, gdy nin ja musiał zachować incognito.

KY0 MON praktyczne nauczanie
Nin ja posiadali umiejętność szybkiego uczenia się, co było niezbędne w razie konieczności przeżycia na obcym terenie.

Oprócz tych zagadnień szkolenie nin ja obejmowało także między innymi:

KATSURA 0T0K0 sposoby przeżycia w nieznanym terenie (współczesny survival). Obejmowało ono budowę schronienia (dimo), orientację w terenie, przeprawy przez przeszkody terenowe, zastawianie pułapek (ryusei).

SATTEN JITSU meteorologia nin ja, obejmująca umiejętność prognozowania pogody, czas złej pogody sprzyjał działaniu nin ja.

YAGEN farmacja nin ja, produkcja żywności. Pokarm ninja to głównie skondensowane odżywki (np. mieszanka suszonych śliwek, ryżu, suszonego mięsa lub ryby i naturalnych środków konserwujących). Farmacja obejmowała też przygotowywanie różnego rodzaju trucizn, środków działających na wzrok, a także środków i sposobów pierwszej pomocy.

SATSUJIN JITSU psychologia nin ja. Nin ja mieli znakomite umiejętności psychologicznego podejścia i wykorzystania ludzi. Potrafili wpływać na świadomość i podświadomość innych poprzez wykorzystywanie prostych praw i zależności psychologicznych.

Cała wiedza i umiejętności, jakimi posługiwali się nin ja zawarta została w „świętej księdze nin ja” – BASENSHUKAI (co w wolnym tłumaczeniu znaczy Dziesięć Tysięcy Rzek Wpadających Do Morza), opracowanej i spisanej w 1676 r. przez Fujibayashi. Było to obszerne dzieło złożone w zasadzie z dziewięciu tomów (istniał jeszcze tom 10, zawierający uzupełnienia do tomów poprzednich).
Tom I to opis całej historii nin jitsu, a także przedstawienie systemu filozoficznego nin jitsu. Tom ten zawiera również „spis treści” pozostałych tomów.

Tom II mowi o motywacji i moralności nin ja. Według założeń nin ja nie powinien wykorzystywać swoich umiejętności w sposób zły, to znaczy nie powinien przechodzić na stronę „zła”, powinien natomiast postępować według praw jin i jang (in i yo).

Tom III dotyczy agenturalnej strukturyy nin ja. Omawia całą organizację rodzin i klanów nin ja, przedstawia prawa rządzące w tych strukturach i wyznaczające pozycję nin ja w hierarchii. Każdy genin był uzależniony funkcjonalnie od cliunina – swojego przewodnika. Celem szkolenia agentów nin ja było całkowite uzależnienie ich od zwierzchników w kwestii działania a nawet rozumowania. Istniała też grupa tzw. samotnych wojowników nin ja, byli to nin ja niezależni od żadnego klanu. Posiadali własne prawo i zasady działania. Pełnili funkcje najemników, których można było wynająć do każdego zadania. Pozostali nin ja również przyjmowali zlecenia na wykonywanie różnych zadań, pod warunkiem jednak, że nie zaprzeczały one wartościom i filizofii nin jitsu.

Tom IV to Yotiin, czyli jasna strona wiedzy nin ja – system działań i zachowań, dzisiaj nazwalibyśmy to analizą psychologiczną.

Tomy V, VI i VII to Innin, traktujący o ciemnej stronie wiedzy nin ja – metody postępowania i sposoby walki potrzebne do wykonywania zadań. Systemy te niewiele różniły się od umiejętności współczesnych komandosów.

Tom VIII (Tenji) – nauczał postępowania według in i yo. Filozofia działań opierała się na „Zasadzie Pięciu Elementów”. Uczył także interpretacji faktów i zjawisk otaczającego świata głównie przy pomocy Księgi Wróżb J Ching.

Tom IX (Ninki) – opisywał wyposażenia nin ja i jego zastosowanie. Dzięki używaniu takiego ekwipunku nin ja osiągali swe „nadludzkie” umiejętności.

BASENSHUKAI jest pisana bardzo trudnym językiem, sprawiającym obecnie kłopoty nawet znawcom języka japońskiego.Występuje w niej wiele pozornych nieścisłości, niezrozumiałych opisów technik (co np. możemy zauważyć w opisie techniki, która nosi nazwę „podmuch zimowego wiatru z góry Orei” lub „sztuka deszczu w wiosce”). Zabiegi kamuflowania znaczeń miały na celu niedopuszczenie do profanacji sztuki przez niewtajemniczonych.

W typowych rodzinach niri ja szkolenie odbywało się już od wczesnego dzieciństwa. Dzieci ćwiczyły formy ogólnorozwojowe mające charakter zabaw. W wieku ok. 12 lat następował intensywny trening duchowy i fizyczny. Od urodzenia wpajane było bezwzględne posłuszeństwo i oddanie. Szkolenie odbywało się etapowo poprzez kolejne wtajemniczenia.

Na czele klanu stał jonin, czyli szef szefów. Jonin miał nieograniczoną władzę, decydował o wszystkim. Przeważnie jonin był postacią anonimową, nikt nie wiedział kim on jest, ani gdzie przebywa.

Niżej w hierarchii znajdowali się cliuninowie, odpowiedzialni za interpretację i wykonywanie rozkazów jonina, byli jego bezpośrednią ochroną, wszyscy agenci byli do ich dyspozycji.

Na samym dole hierarchii znajdował się genin, czyli agent nin ja. On to właśnie był wykonawcą wszystkich zadań.

Ubiór nin ja. (ninawasaga) uszyty był z mocnego płótna koloru czarnego, białego, czerwonego, granatowego. Składał się ze spodni (,zubon), bluzy (keikogi, w której często znajdowało się wiele kieszonek i skrytek), specjalnych ochraniaczy na ręce (kote), butów umożliwiających ciche chodzenie. W pasie nin ja wiązał się szerokim pasem-szarfą (sash) lub pasem (obi). Sash miała węzeł na prawym boku (mężczyźni) lub lewym (kobiety). Zawiązanie szarfy na środku powodowało wyzwanie mistrza do walki. Na środku był wiązany obi, lecz tylko przez mistrza. Głowa i twarz chronione były przez specjalną maskę z materiału (hacliimaki).

Podstawową bronią, jaką musiał władać każdy nin ja był miecz (ninkizaslu), kij (bo), nóż (tanto), wieloostrzowa gwiazdka (sliuri-ken). Po opanowaniu tych technik można było specjalizować się w innej broni, np. nunchaku, sai (ni.nji.tte) – rodzaj sztyletu z trzema równoległymi ostrzami w kształcie widelca (środkowe ostrze najdłuższe), kusari fundo – krótki łańcuch o drobnych ogniwach obciążony na końcu, kyotetsu. shogei – ostra broń umocowana do trzymetrowego łańcucha lub linki, kusarigama – czterometrowy łańcuch z przymocowanym sierpem o długiej rękojeści. Oprócz tego nin ja dysponował całym arsenałem środków ochrony osobistej (płyny i proszki oślepiające i żrące), a także świecami dymnymi i kulkami wybuchowymi (tetsu bishi), służące do dezorientacji przeciwnika.

Udający się na akcję agent nin ja zabierał ze sobą wyposażenie niezbędne do osiągnięcia celu. Posiadał specjalne bransolety na ręce z ostrzami wygiętymi w tygrysie pazury. Umożliwiały wspinanie się po murach i drzewach (pazury wbijały się we wszystko, co było słabsze od stali). Istniała też wersja bransolet służąca do walki (tekagi). Podobne raki stosowano na nogi (tabi). Lina z ciężarkiem lub kotwiczką (kyoket.su shoki) pomagała pokonywać różne przeszkody. Składany łuk lub dmuchawka unieszkodliwiała przeciwnika na odległość (dmuchawka umożliwiała też oddychanie pod wodą). Skondensowane odżywki, środki do rozpalania ognia w każdych warunkach (tanago koro tai matsu), osobisty kaloryfer (doka) pomagały przetrwać w niesprzyjających warunkach.

Nin ja opanowywali wiele sztuczek opartych na iluzji, tak, że postronnym obserwatorom wydawały się magią. Dzisiejsi iluzjoniści czarują widownię „magicznymi” sztuczkami, śmiejemy się z takich czarów, ponieważ wiemy, na czym są oparte i potrafimy je wytłumaczyć. Ale nin ja działali na prostych (ciemnych) ludzi, stąd biorą się przekazy o nadludzkich umiejętnościach nin ja (twierdzono też, że nin ja są zbratani z demonami). A więc nin jitsu nie jest niczym innym, jak normalną sztuką walki, opartą tylko na innej podbudowie i zasadach, taką jak karate czy aikido.

Rozdział 2 PIĘĆ ELEMENTÓW

Wiedz, że niebo zostało stworzone po to,
aby podzieliło się na pięć elementów.
Każdy kawałek jest odbiciem wszystkich innych.
Wszystko jest takie samo.
Wszystko takie samo.
Każdy kawałek egzystencji to własny mały wszechświat
Ziemia, Woda, Ogień, Powietrze I potencjał wielkiej pustki znajdują się we wszystkim.
Poznanie prawa Wszechświata to zrozumienie drogi natury oraz wszystkich skłonności człowieka.

Przez obserwację natury i dostosowywanie się do jej praw człowiek potrafi zrozumieć swój świat oraz swój związek z nim, a przez to zrozumieć samego siebie.

Wiedza mikkyo (sekretna wiedza tybetańskich mnichów) mówi, że wszystkie aspekty egzystencji pochodzą z jednego źródła i mogą być sklasyfikowane przy pomocy jednego z pięciu głównych ele-
mentów Uniwersum:

KU pustka źródło praenergii, praistota wszechrzeczy
FU wiatr elementy natury gazowej
KA ogień elementy wolnej energii
SUI woda elementy płynne
CHI ziemia elementy natury stałej

Jeśli chodzi o proces tworzenia się Wszechświata, to nauczane jest, że KU (pustka) zostało spolaryzowane i później przekształciło się w dwa różne ładunki elektromagnetyczne. Z tych ładunków uformowały się atomy, które spowodowały powstanie chemicznych gazów stanu FU. Gazy te mieszały się ze sobą, w wyniku tej reakcji powstał poziom KA. Następnie molekuły te zamieniły się w parę, z której powstał stan SUI. Później wszystko stawało się bardziej stabilne, powstał poziom CHI. Progresja ta określona jest jako opadający rozwój elementów. Aby móc poznać związek człowieka z resztą wszechświata – fizyczny, emocjonalny, intelektualny czy duchowy – proces ten został odwrócony tak, że za podstawę wzięto poziom CHI, który jest najłatwiejszym poziomem do zidentyfikowania.

Kombinacja atomów z orbitującymi cząstkami i jądrami została przedstawiona jako model Wszechświata, z wirującymi w nim systemami słonecznymi i galaktykami. Nin ja uczyli się sposobu stawania się bardziej naturalnymi i zrównoważonymi, bardziej świadomymi swej osobistej siły i odpowiedzialności za strumień życia.

-Jeśli chodzi o ludzkie ciało, to CHI (ziemia) odpowiada kościom, zębom, mięśniom i innym solidnym tkankom. SUI (woda) reprezentuje płyny ciała oraz aspekty zapewniające giętkość i gibkość. KA (ogień) jest widziany jako proces metabolizmu i doświadczany jest jako ciepłota ciała. FU (wiatr) odpowiada cyklowi oddychania. KU (pustka) manifestuje się jako hałas, mowa oraz umiejętność komunikowania się.

Pięć elementów, których przejawy widzimy w fizycznej materii, ma swoje odpowiedniki także w naszej osobowości. Przez cały czas podlegamy wpływowi to jednego, to innego elementu, a efektem tej zmiany są nasze nastroje.

Na poziomie ziemi – elementu podstawowego – jesteśmy świadomi naszej solidnej stabilności. Istnieje wtedy opór na każdą zmianę czy ruch i pragnienie zachowania takiego stanu, jaki jest w danej chwili. CHI – element ziemi – ma swoje centrum u podstawy kręgosłupa, a z fizycznym wpływem związany jest kolor czerwony. Symbolem jest skała.

Jeśli nasza świadomość (osobowość) znajduje się na poziomie wody, zdajemy sobie sprawę z naszych emocji i płynnych elementów ciała. Ten poziom charakteryzowany jest przez reagowanie na fizyczne zmiany i płynne adaptowanie się do otoczenia. Kiedy nasza osobowość znajduje się pod wpływem elementu wody, reagujemy na to, co spotkamy na swej drodze oraz zwracamy uwagę na mocniejsze emocje. SUI ma swoje centrum w dolnej części brzucha, a jego emocjonalny wpływ charakteryzuje się kolorem pomarańczowym. Symbol: roślina.

Na poziomie ognia jesteśmy świadomi naszej agresywnej natury. Agresja oznacza tu dynamiczną i ekspansyjną energię i nie należy jej traktować w sposób negatywny. Na tym poziomie doświadczamy uczucia ciepła, zadowolenia i bezpośredniej kontroli nad otoczeniem. KA ma swoje miejsce w dolnym końcu mostka, a jego ekspansywnemu wpływowi odpowiada kolor żółty. Symbol: dzikie zwierzę.

Na poziomie wiatru jesteśmy świadomi naszego intelektu i życzliwości, a wpływ ten manifestuje się jako uczucie mądrości i miłości. Kiedy nasza osobowość znajduje się pod wpływem elementu wiatru, doświadczamy litości, akceptacji oraz bierzemy pod uwagę nasz wzajemny związek z innymi ludźmi. FU ma swoje centrum w środku klatki piersiowej, a jego wpływ odzwierciedla kolor zielony. Symbol: człowiek.
Najwyższym i najczystszym z elementów jest KU, czyli wielka pustka „potencjału”. Jeśli chodzi o osobowość, to pustka określa twórcze umiejętności oraz zdolność takiego kierowania potencjałem, aby stał się jednym z czterech niższych elementów. KU, źródło wszystkich elementów, ma swoje centrum w gardle, z jego wpływem związany jest kolor niebieski. Symbol: subatomowy kwant energii.
Żaden z elementów nie może być brany jako gorszy czy lepszy, ponieważ w zależności od sytuacji może przybierać naturę Dobra albo Zła. Każda emocja dostępna ludzkiemu istnieniu może być widziana jako mniej lub bardziej przydatna w danej sytuacji.
Sztuka walki ni.n ja opierała się na tych elementach, przeważnie z wykorzystaniem jednego z nich. Każda technika czy rodzaj broni opierała się i była determinowana przez dany wpływ.

CHI stoisz twardo i czekasz na atak, dla przeciwnika jesteś skałą. Poziom ziemi to broń twarda i sztywna.

SUI jesteś w płynnym ruchu, nagłe zmiany dystansu i uniki, niespodziewane ruch dają Ci przewagę. Broń SUI to broń złożona z elementów ruchomych.

KA walczysz żywiołowo i zdeterminowanie, jesteś płomieniem podsycanym przez działanie przeciwnika. Broń KA to miecz.

FU jesteś defensywny, Twoja uwaga skoncentrowana jest tylko na obronie. Nieuchwytny wiatr to Ty. Broń FU to tanio (sztylet) i shuriken (gwiazdki).

KU Twoja broń to umysł, dążysz do uniknięcia walki (metoda „walki bez walki”).

Judo opiera swe techniki na CHI (centrum biodra), aikido na SUI (centrum brzuch), karate na KA (centrum splot słoneczny), kung fu i boks na FU (środek klatki piersiowej).

W nin jitsu istnieją postawy (kamae), które są charakterystykami poszczególnych elementów. Są jakby fizycznym odbiciem umysłu i stanu psychologicznego.

Techniki nin ja można podzielić na dwie podstawowe grupy: DAKENTAIJITSU, czyli techniki atakujące, składające się z uderzeń, ciosów, kopnięć i JUTAIJITSU, czyli techniki przechwytywania, składające się z rzutów, dźwigni i duszeń kierowanych na stawy i mięśnie przeciwnika.
W czasie walki nin ja patrzy według zasady „widzieć nie widząc”. Obserwuje się przeciwnika patrząc jakby za niego, wzrok ogarnia całość obrazu, nie jest skupiony w jednym punkcie, możliwe jest wtedy zauważenie każdego ruchu.

Rozdział 3  TAO

Tak jak zostało powiedziane wcześniej filozofia, a więc i taktyka działania nin ja oparta była na Tang współistnieniu dwóch sił Uniwersum In i Yo (bardziej rozpowszechniony zapis to chińskie jin i jang).
Związek ten przedstawiony jest graficznie za pomocą figury, z którą napewno się już spotkaliście. Jest to tzw. diagram Tao.

[Obrazek: 5h5.gif]

Egzystencja całego Wszechświata oparta jest na istnieniu tych dwóch sił. Pole czarne oznacza siłę jin, pole białe siłę jang. Kropki koloru przeciwnego znajdujące się na danych polach oznaczają, że nie istnieje siła w całości jin lub jang (jin zawiera pierwiastki jang i odwrotnie). Esowato wygięta linia graniczna i kształt pól oznaczają nieustanny ruch i przemianę, jednak tworzą nierozerwalną całość. Spełniają równocześnie funkcje przeciwieństwa i uzupełniania. In i Yo przyciągają się wzajemnie i to przyciąganie jest wprost proporcjonalne do wielkości każdego z nich. Stanowią więc dla siebie wzajemne uzupełnienie. In odpycha i wyklucza In, a Yo odpycha i wyklucza Yo, ponieważ In nie stanowi dopełnienia In, a Yo dla Yo. Nadmiar In przechodzi w Yo i odwrotnie, nadmiar Yo przechodzi w In (widać to na diagramie w miejscu gdzie szeroka część pola przechodzi w wąską część przeciwstawną). Tak w skrócie przedstawia się sprawa samego diagramu. Dalej przedstawiona zostanie w miarę szczegółowa analiza poszczególnych pierwiastków i wzajemnych korelacji związaną z przydatnością w sztuce Kokoro. Nic nie jest niezmienne w naszym wszechświecie, nieustannie przebiega rotacja sił. Najlepsze wyniki osiągniemy wtedy kiedy nasze ego i nasze działanie będzie oscylować w granicach równowagi między In i Yo. Jeśli natura danej rzeczy oddala się od stanu równowagi przyczynia się to do powstania „choroby” w szeroko rozumianym tego słowa pojęciu. Zostaje zachwiana równowaga Uniwersum, rozpoczyna się reakcja. Im bardziej oddalamy się od punktu równowagi tym większe jest przyspieszenie przemiany, a szybka przemiana jest gwałtowna i może przybierać katastrofalne następstwa. Wiedza o naturze danych rzeczy czy sytuacji pozwoli na świadome kontrolowanie i uzyskiwanie najbardziej optymalnych wniosków. Prosty przykład: wiemy, że dana sytuacja jest silnie nacechowana In świadomie zadziałamy więc Yo, aby wszystko przywrócić do równowagi.

In element bierny, ciemny, mokry, żeński. Yo – aktywny, jasny, suchy, męski. Wszystko co nas otacza i ma sami jest na powierzchni In, a wewnątrz Yo, ponieważ In to siła dekompresyjna i dośrodkowa. Każda siła, która jest ekspansywna, powodująca rozrost, rozszerzanie, oddalanie ma naturę In, każda siła wykonująca ruch ku środkowi, powodująca ścisk, sprężanie jest Yo. Zasadowy charakter rzeczy to Yo, kwasowy to In. Siły Yo wywołują m.in.: wysoką temperaturę, ciążenie, zwiększenie prędkości. Przedmioty o naturze Yo są niskie, spłaszczone, poziome. Siły In wywołują spadek temperatury, zwolnienie, rozrzedzenie materii, konwekcje, rozpuszczanie itp. Przedmioty In są powiększone wysokie, smukłe, pionowe. Inną cechą analityczną jest ciężar. Im ciało cięższe tym większa jego natura Yo i na odwrót, im większa objętość przy stałym ciężarze tym ciało przyjmuje większą wartość In. Przy określaniu charakteru zjawiska bierzemy też pod uwagę barwę. Barwy ciepłe (czerwień, złoty, pomarańczowy itp.) są natury Yo, barwy chłodne (niebieski, fioletowy) są natury In. Barwa i temperatura są ze sobą powiązane (doświadczenia z zakresu optyki). Bardzo dobry indykatorem będzie nasz wyćwiczony umysł, wrażenia rejestrowane przez zmysły będą mieściły się na linii zimno-gorąco i w zależności od umiejscowienia bardziej In lub Yo. Jeśli jakaś osoba lub zjawisko wywoła u nas uczucie chłodu będziemy wiedzieli, że jest In, a więc nasze działanie oprze się na Yo. Ostatnią charakterystyką jest długość fali emisyjnej. Jak wspomniałem wcześniej wszystko ma odpowiednik w danej długości fali, tak więc i po tym możemy określić charakter zjawiska. Zależność jest następująca: im dłuższa fala tym większa natura Yo, a im krótsza tym bardziej In. Natura rzeczy i zjawisk jest zawsze względna nie ma nic całkowicie In czy Yo. Jedno względem drugiego może być In ale już względem trzeciego Yo. Dlatego wszystko zależy od proporcji i konfiguracji pierwiastków (sił). Umiejętność oceny danej rzeczy czy sytuacji wymaga dobrego wyćwiczenia związanego ze znakomitą zdolnością obserwacji otoczenia i nas samych. Wykorzystując podane wyżej cechy „identyfikacyjne” i mając odrobinę wprawy będziecie mogli bez większych kłopotów określając naturę rzeczy i zjawisk. Należy oczywiście zaczynając od rzeczy prostych w których bez problemu możemy określić naturę In lub Yo.
Cała filozofia wschodu opiera się na tym dualistycznym systemie, zwanym Wielką Zasadą. Studiowanie tej filozof! nazywane jest w języku japońskim „do”, chińskim „tao”, hinduskim „joga”.

Jest to proces nieustannego doskonalenia umysłu, aż do osiągnięcia stanu Zin, apogeum filozofii. Prawdę, jaką niesie Wielka Zasada, filozofowie Wschodu zawarli w kilku punktach tzw. Kodeksu TAO:
1. Prawo i zasada odwrócenia. Wszystko co ma początek ma i koniec. To co się zaczyna musi się skończyć. Nic nie jest wieczne ani bezwzględne, nie ma początku bez końca i są one w stosunku do siebie antagonistyczne. Radość kończy się smutkiem, narodziny śmiercią, niewiedza i bieda przechodzą w wiedzę i bogactwo, największy mędrzec może się stać największym głupcem.
2. Prawo i zasada awersu i rewersu. Wszystko co ma swój przód ma też tył. Strona przednia i tylna są wzajemnie przeciwstawne, ale jedna dla drugiej nieodzowna, uzupełniają się wzajemnie. Bez przodu nie ma tyłu i odwrotnie bez tyłu nie ma przodu. Największa korzyść łączy się z niedogodnością, największe zalety z wadami. Odwrotna strona jest największym dobroczyńcą strona opozycyjnej, poniważ jedna nie mogłaby istnieć bez drugiej. Strona tylna nadaje charakter i znaczenie stronie przedniej.
3. Prawo i zasada nieidentyczności. Nie istnieją rzeczy zupełnie identyczne. Wszystko ma swój indywidualny i niepowtarzalny charakter czasowo-przestrzenny.
4. Prawo i zasada równowagi. Im większy i szerszy jest przód tym większy i szerszy jest tył. Najpiękniejsze z zewnątrz jest najbrzydsze wewnątrz. Dzięki znajomości Wielkiej Zasady możemy przekształcać zło w dobro, brzydotę w piękno itp.
5. Prawo i zasada antagonizmu In i Yo. Wszystko oparte jest na wzajemnym stosunku sil In i Yo.
6. Prawo i zasada polaryzacji. Wszechświat, Pustka, Absolut, Uniwersum przejawia dla nas dwubiegunowość. Na wszystko działają potężne siły wyzwalane przez te bieguny.

Nie zalecam oczywiści nikomu, aby stał się gorącym zwolennikiem taoizmu, ponieważ w jaskrawej formie odchodzi on od ideii nin jitsu, jednak znajomość praw Wielkiej Zasady warunkuje prawidłowy trening nin jitsu i pomaga w codziennym życiu.

Rozdział 4 MEDYTACJA NIN JA

Umysł kieruje energię do fizycznego istnienia harminizując je ze stanem Wszechświata.
Jeśli wszystko wokół Ciebie jest szalejącym chaosem nie zajmuj się biciem dzwonów,
krzykiem szaleńca ani bolesnymi zawodzeniami.
Stań się jednym ze skałą,
która nie musi nikogo opłakiwać.
Stań się takim człowiekiem,
który nigdy nie poddaje się kaprysom łosu.
Twoje korzenie znajdą się głęboko w ziemi.,
tak jak korzenie stoków górskich.

Medytacja jest procesem, dzięki któremu można osiągnąć stan doskonałego sprzężenia umysłu i ciała. Może ona doprowadzić do tego, że będziesz mógł oceniać każdą sytuację bezstronnie i bez emocji, które często blokują nasze działanie. Podczas medytacji możesz rozwiązywać najtrudniejsze kompleksy myślowe i przygotowywać ciało do fizycznego działania. Stan medytacji jest stanem intensywnego działania świadomości, wszystkie poziomy naszej osobowości są uaktywnione. Mimo iż zewnętrznie wyglądamy jakbyśmy spali i nie byli aktywni, to jednak w naszym wnętrzu zachodzą takie reakcje, które jakby je uzewnętrznić, wyglądałyby jak wściekłość tygrysa w klatce.

Prosta medytacja

Znajdź sobie spokojne, wygodne miejsce, takie, w którym czujesz się najlepiej. Usiądź z wyprostowanymi nogami, rozluźnij wszystkie mięśnie. Przyciągnij lewą stopę do siebie i umieść w kroczu, cała stopa dotyka uda, prawą stopę umieść pod lewą łydką. Wyprostuj plecy, dłonie są złożone (kciuki obejmują małe palce dłoni przeciwnej) i ułożone na brzuchu. Wzrok umieść na podłodze w odległości około 1,5 metra, przymknij lekko oczy. Skoncentruj się na oddechu, wdychaj głęboko starając się umieścić powietrze w dolnych partiach jamy brzusznej, wydech również głęboki (wypuszczamy całe powietrze). W myślach powtarzaj słowo nin ja.
Cykl oddychania połącz z ruchami rąk, wydech – ręce wypychaj daleko do przodu, dłonie otwarte skierowane do przodu. Wdech -ręce wracają do pozycji podstawowej. Jeden cykl powinien trwać około 10 do 15 sekund. Następny trudniejszy krok polega na liczeniu oddechów. Musisz oddychać spokojnie, ale nie kontroluj oddechu, organizm sam o to zadba. Zacznij liczyć oddech w ten sposób, że za każdym wydechem dodawaj jeden (pierwszy wydech 1, drugi wydech 1-2, trzeci wydech 1-2-3, itd.). Po dziewięciu wydechach zacznij cykl od nowa.
Twoja osobowość obserwuje każde Twoje poczynanie, w nin jitsu ważne jest, byś potrafił obserwować swoją osobowość i potrafił kontrolować jej działanie. Osobowość musisz traktować jako istotę, która posiada potężną moc, ale może także ulec różnym słabościom. Nie kontrolowana osobowość (dalej będziemy nazywać ją GO) ma tendencję do przeskakiwania z jednej rzeczy na drugą i jest bardzo podatna na wpływy zewnętrzne, toteż musisz nauczyć się kontrolować swoje GO i zmuszać je do wykonywania pracy. Dlatego przy ćwiczeniu z liczeniem staraj się, aby liczyło właśnie GO, niech skoncentruje się tylko na liczeniu, resztą zajmie się Twój organizm. Taka umiejętność wykorzystywania świadomości jest znana wszystkim pod nazwą koncentracja. Często w wielu dziedzinach życia wykorzystujemy to, nie zdając sobie sprawy z mechanizmów tego zjawiska.

Następną ważną rzeczą jest umiejętność obserwacji otoczenia zarówno „ciałem i duszą”. Wykorzystuj wszystkie zmysły.

Usiądź w pozycji medytacji, weź w ręce jakiś przedmiot, najlepiej naturalny, zamknij oczy i „obserwuj” zmysłem dotyku, potem wykorzystaj wzrok. Szukaj cech przedmiotu, ale staraj się nie używać pojęć ogólnie stosowanych, staraj się, aby Twoje GO określało te cechy. Określaj przedmiot, ale nie zatrzymuj się nigdy, gdy znajdziesz już jakąś cechę.
Cały problem polega na tym, aby umieć obserwować wszystko bez emocji, być tylko jakby biernym świadkiem wydarzeń. Podczas walki nie staraj się przewidywać działania przeciwnika, bądź otwarty na niego wszystkimi zmysłami. Jeśli będziesz próbował odgadnąć jego zamiary, Twoje GO będzie daleko od Twojego działania i co się stanie, jeśli pomylisz się w swoich założeniach?
Techniki medytacji nin ja często mogą Ci się przydać w codziennym życiu, pełnym stresów i nieoczekiwanych zajść.

Medytacja CHI stosowana przy zdenerwowaniu, dużych przeżyciach emocjonalnych

Oddech: wdech głęboki, wolny. Całkowicie napełnij płuca, wypchnij brzuch. Nie przytrzymując powietrza natychmiast po wdechu rozpocznij wydech, wolny aż do całkowitego opróżnienia płuc, brzuch wraca do stanu normalnego. Cykl oddechowy powinien trwać około 20 sekund.

Wyobraź sobie, że jesteś górską grotą, w której cyklicznie krąży powietrze, najpierw od góry na samo dno, a potem znowu do góry. Czujesz jak powietrze omywa Twoje ściany. Wymiana gazu jest całkowita i zachodzi bez żadnych przerw. Pomocny może być symbol ziemi – skała. Wyobraź sobie potężny szczyt górski, siadasz na nim okrakiem, nogi „spływają” po stokach. Powoli stapiasz się z górą. Jesteś stabilny, nic Ciebie nie ruszy…

Medytacja SUI stosowana przy „sztywności”

Oddech: wdech wolny, całkowicie napełnij płuca, brzuch wypchnij, gdy tego dokonasz wstrzymaj cykl oddychania na około 3 sekundy. Wydech wolny, rozluźnij płuca i mięśnie klatki piersiowej, brzuch wciągnij do siebie. Zatrzymaj się na około 3 sekundy. Cały cykl powinien trwać mniej więcej 22 sekundy. Pomocnym może być symbol wody – roślina. Wyobraź sobie falujące morze, Ty jesteś rośliną zanurzoną w toni i biernie poddajesz się ruchom wody. jesteś pełny adaptacyjności w stosunku do otoczenia.

Medytacja KA stosowana przy „braku energii”, niezdecydowaniu

Oddychanie: rozluźnij płuca i weź szybki oddech, zaraz potem wykonaj szybki wydech. Powietrze krąży tylko dzięki ruchom mięśni brzucha, klatka piersiowa jest przez cały czas rozluźniona. Pomocnym może być symbol – ogień. Wyobraź sobie piec w kuźni, Ty jesteś miechem, Twoja praca podsyca ogień, zwiększa temperaturę. Twoje oddychanie powoduje powstawanie miłego ciepła rozchodzącego się po całym organiźmie.

Medytacja FU stosowana przy psychicznym nacisku

Oddech: rozluźnij płuca, weź szybki oddech (pracują tylko mięśnie brzucha), wypełnij płuca i zatrzymaj cykl na około 5 sekund. Wydech wolny, wykonywany jakby z trudem (wciągasz brzuch), wydech trwa około 10 sekund. Pomocny symbol – wiatr. Czujesz się jak wiatr, który porusza wszystko wokół.

Według wschodnich zasad kanały życiowej energii KI są naj-wrażliwsze w stopach i rękach. Specjalne ułożenia dłoni w medytacji nin jitsu noszą nazwę KUJI IN (dłoń 9 mudr). Każdy rodzaj medytacji ma swoją sekwencję (są one różne w poszczególnych klanach). Ogólnie kciuk stanowi element KU, pozostałe palce określają niższe poziomy (cztery elementy).

KUJI IIN

1. CHI – ziemia
kciuk lewej dłoni łączy się z małym palcem dłoni prawej (i odwrotnie), tworzy się ósemka, pozostałe palce tworzą szczyt (połączone ze sobą i skierowane do góry)

2. SIJI – woda
kciuk lewej dłoni łączy się z serdecznym palcem dłoni lewej (analogicznie dłoń prawa), powstałe „kółka” łączą się jak łańcuch. Szczyt tworzą tylko małe palce, pozostałe są zaplecione.

3. KA – ogień
kciuk lewej dłoni łączy się z palcem środkowym dłoni prawej (prawa analogicznie), tworzymy „łańcuch”, pozostałe palce tworzą szczyt.

4. FU – wiatr
kciuk lewej dłoni łączy się z palcem wskazującym dłoni lewej (dalej analogicznie).

5. KU – pustka
łączą się tylko kciuki, dłonie otwarte, palce wyprostowane, szeroko rozwarte. Ułożenie, które rozpoczyna i kończy każdą medytację (KU jako praźródło wszechrzeczy, wszystko ma swój początek i koniec).

Każda rodzina czy klan posiadały własne sekwencje medytacyjne (KUJI IN, rodzaje i sposoby). Tak więc możemy się spotkać w swojej wędrówce po świecie nin ja z wieloma interpretacjami tej samej rzeczy.
(…)

Rozdział 5 TRENING UMYSŁU

Człowiek jest bezbronny tylko wtedy,
gdy traktuje siebie jako bezbronnego.
Nasze istnienie jest naszą siłą.
Upływ czasu kontroluje wszystkie istnienia,
ale tylko wtedy, gdy wierzymy w ten upływ czasu.
Każda przyszłość jest po prostu inną teraźniejszością

Kontrola własnego ja, zdolność pełnego sprzężenia czystej siły świadomości i umysłu z ciałem fizycznym jest najwyższą umiejętnością nin ja. Pierwszym krokiem w kierunku osiągnięcia takiego celu jest to, aby stać się świadomym swojego własnego ciała oraz jego miejsca w otaczającym nas świecie i wzajemnych stosunków.

Podstawą jest osiągnięcie pełnej naturalności w życiu, musimy stać się jak zwierzęta żyjące na wolności, które potrafią doskonale zharmonizować się z naturą. Należy umieć wychwytywać z otoczenia tylko informacje potrzebne, nawał informacyjny cywilizacji powoduje zaśmiecanie i blokowanie naszej świadomości. Niedomaganie świadomości powoduje chorobę ciała fizycznego. Nin jitsu propaguje naturalny rozwój całego ludzkiego ja wraz ze stałym utrzymaniem jego w równowadze i stabilności, uważa, że każde działanie, które podąża do szczęścia fizycznego i duchowego przez cierpienie, pozbawianie się radości życia czy umartwianie jest sprzeczne z istotą Uniwersum i nie powinno mieć racji bytu.

Dalej przedstawione będą ćwiczenia, stosowane są w szkoleniu każdego nin ja niezależnie od tego, z jakiego klanu pochodzi (interpretacja jest różna, ale sens i cel szkolenia taki sam).
Trening umysłu, osobowości jest niezmiernie ważny w sztuce nin jitsu. I jest niestety znacznie bardziej czasochłonny i pracochłonny niż doskonalenie technik walki fizycznej. Właśnie na tej drodze, drodze poznawania siebie i otoczenia, drodze zrozumienia pojawia się najwięcej przeszkód dla osoby studiującej ten system. Przychodzą wtedy okresy zwątpienia w sens Drogi, pokusy zejścia z niej. Jest to normalne zachowanie człowieka. Brak efektów w pracy, który może ciągnąć się bardzo długo, powoduje osłabienie a nawet zanik motywacji, która mogła być potężnym impulsem na początku. Przezwyciężenie tego jest sprawą trudną, jest to przecież przezwyciężenie własnego siebie, ale jest to jeden z celów doskonalenia umysłu i własnego ego. Na mojej drodze poznawania nin jitsu przyszły też takie okresy, byłem nawet gotów rzucić tę sztukę, ale wtedy mój mistrz powiedział coś, co dało mi nowy i trwały bodziec do dalszej nauki. Któregoś dnia powiedziałem mu o swojej sytuacji, zwątpieniu, braku efektów w szkoleniu (prawdę mówiąc z pewną zazdrością patrzyłem jak moi koledzy dochodzili do lepszych wyników trenując tyle samo czasu a nawet mniej). On mi wtedy odpowiedział: „Spójrz na przyrodę, widzisz tę trawę. Na wiosnę wyrasta z nasiona potem dorasta, osiąga dojrzałość i jesienią ginie. Jej życie trwało rok, do wszystkiego doszła szybko, a teraz spójrz na drzewo, aby osiągnąć dorosłość od czasu wyjścia z nasiona potrzebuje wielu lat. Tak samo jest z tobą i z innymi, pamiętaj trawa i drzewo”. Na odchodnym rzekł jeszcze: „Widzisz, Czas jest dla ciebie bardzo wolnym biegaczem, ale zadam ci jedno i tylko jedno pytanie: czy potrafisz Go prześcignąć?” Zostawię to Czytelnikom bez komentarza.

Osoby, które będą studiowały tylko technikę walki bez filozofii i pracy nad osobowością, staną się być może ekspertami walki, ale nie wojownikami nin ja. Staną się tylko „technikami” i w konfrontacji z prawdziwym nin ja muszą ulec. Pełne połączenie umiejętności ciała i ducha było jednym z sekretów „magii” ninja. Nie dążę jednak do narzucania czegokolwiek. Niniejsza książka ma być tylko przewodnikiem – informatorem po systemie zwanym nin jitsu. Niektórym przedstawione ćwiczenia pomogą w poznawaniu psyche swojego i innych, inni zainteresują się technikami walki.

ĆWICZENIA KOKORO cz. I

Zmysły podstawowych elementów
Ćwiczenia te wykonuje się cyklicznie (jeden dzień ćwiczenia poświęcony jest jednemu poziomowi – zmysłowi) dzień po dniu lub z kilkudniowymi przerwami pomiędzy nimi. Jeśli przerwa jest dłuższa niż 5 dni należy cykl zacząć od nowa.

Poziom CHI- zmysły ziemi

Kiedy obudzisz się rano nie otwieraj oczu. Zdaj sobie sprawę ze wszystkich zapachów i woni dochodzących do Ciebie. Powinno to trwać około 10 min. Kiedy wstaniesz przekonaj sam siebie, że dziś twój zmysł węchu będzie szczególnie wyczulony. Przez cały dzień wyczuwaj wszystkie zapachy, te dobre i te złe, ale nie przypisuj im wartości. Załóż w myślach, że wszystkie są dobre. Zamknij oczy i obserwuj emocje, jakie odczuwa twój umysł. Spróbuj czuć takie rzeczy jak słońce, telewizor, ściana, drzewo itp… Co jakiś czas rób przerwy, aby świadomie wykonać głęboki oddech.

Wyprostuj kręgosłup, weź głęboki wdech przez nos, brzuch wyp-nij, przetrzymaj trochę (kilka sekund) powietrze, wykonaj głęboki wydech również przez nos.

Powinienieś poszukiwać i obserwować różne zapachy: subtelne i mocne, przykre i przyjemne. Próbuj wyrobić w sobie wrażenie, że „widzisz” je po raz pierwszy. Przykładowo poczujesz zapach, który jest dla Ciebie nieprzyjemny (np. zapach smażonej potrawy, woń nawozu itp.) wtedy dążysz do wykluczenia zapachu. Przychodzi to niejako automatycznie, jest to nawyk. W ćwiczeniu należy tego unikać, choć niekiedy może to być trudne.

Poziom SUI – zmysły wody

Kiedy obudzisz się rano, trzymaj oczy zamknięte przez 2-3 minuty. Rejestruj każdy dochodzący do Ciebie smak. Smakuj powietrze, którym oddychasz, przesuń językiem po podniebieniu i zębach. Po wstaniu przekonaj sam siebie, że Twój zmysł smaku będzie tego dnia szczególnie wrażliwy. Przez cały dzień musisz poświęcać uwagę temu zmysłowi, a także obserwować reakcje Twojej świadomości. Kiedy spożywasz posiłek postaraj się (jeżeli jest to możliwe) zamknąć oczy, aby skupić się tylko na smaku (wygląd potrawy utrudnia ćwiczenie, ale nie uniemożliwia). Każdy kęs przeżuwaj dwa razy dłużej i maksymalnie go smakuj. Za każdym razem nim weźmiesz nową porcję do ust staraj się wyobrazić sobie smak, którego zaraz doświadczysz. Tak samo jak w poprzednim ćwiczeniu załóż, że wszystkie doznania smakowe są dzisiaj pozytywne.

Poziom KA – zmysły ognia

Kiedy budzisz się rano, natychmiast otwórz oczy. Leżąc przez ok. 15 min. obserwuj wszystko, co potrafisz dojrzeć bez ruszania głową i ciałem. Staraj się zmieniając perspektywę widzenia (stosuj różne odległości do obserwacji tego samego przedmiotu – w umyśle wytwórz zdolność przemieszczania się w przestrzeni). Koncentruj wzrok płynnie, zatrzymując się na chwilę na widzianych przedmiotach. Przekonaj siebie, że twój zmysł wzroku będzie dzisiaj szczególnie wyczulony.

Przez cały dzień obserwuj wszystko uważnie, zwracając szczególną uwagę na barwy, ich intensywność i wrażenia, jakie wywołują w twojej świadomości. Znajdź swoje ulubione kolory w swoim otoczeniu, ale nie zapominaj też o „brzydkich” barwach. Każda barwa będzie wywoływać specyficzne wrażenia. Spróbuj dojść dlaczego taka a taka barwa wywołuje u ciebie takie a nie inne wrażenia. Drugą stroną tego ćwiczenia powinno być „nowe widzenie starych rzeczy”, tzn. staraj się obserwować przedmioty otoczenia w taki sposób, jakbyś je po raz pierwszy widział. Co jakiś czas zamknij oczy i próbuj opisać kolory rzeczy, które już dzisiaj widziałeś (np. kolor elewacji budynku, obok którego przechodziłeś, kolor ubrania kolegi, którego spotkałeś itp.). Potem delikatnie naciskaj gałki oczne i obserwuj związane z tym wrażenia (barwy, obrazy).

Poziom FU – zmysły wiatru

Kiedy obudzisz się rano, nie otwieraj oczu przez około 10 – 15 min. Staraj się leżeć bez ruchu i obserwuj wszystkie wrażenia, jakie do ciebie dochodzą poprzez zmysł dotyku (opór, jaki stwarza okrycie, ciepło i dotyk partnera śpiącego obok itp.). Po wstaniu przekonaj sam siebie, że twój zmysł dotyku będzie dzisiaj szczególnie wyczulony a ponadto, że wszystkie doznania będą pozytywne. wiadomie obserwuj pracę każdego mięśnia, jaką wykonuje przy codziennych czynnościach. Zdaj sobie sprawę dlaczego ten a nie inny mięsień uczestniczy w danej sytuacji, dlaczego tak a nie inaczej.

Podczas dnia znajdź miejsce, gdzie będziesz mógł się swobodnie położyć i przeprowadzić świadomą „medytację ciała”. Zrób to w następujący sposób: połóż się jak n aj swobodniej, rozluźnij ciało i umysł, skup się na czymś przyjemnym, zamknij oczy i oddychaj powoli i głęboko. Wyobraź sobie, że widzisz każdy zakamarek w organiźmie, gdzie dochodzi powietrze, musisz mieć wrażenie, że cykl oddychania oczyszcza twoje ciało i umysł. Następnie rozpocznij świadome naprężanie mięśni. Napięcie powstało w centrum oddychania – w płucach i powoli przemieszcza się po całym ciele, naprężaj wszystkie mięśnie, które możesz naprężyć. Gdy skończysz, rozluźnij się i powtórz proces jeszcze raz ale wolniej, zajmując się każdym mięśniem osobno.

Poziom KU – zmysły źródła

Kiedy obudzisz się rano nie otwieraj oczu, rejestruj wszystkie dźwięki. Poszukaj różnorodnych dźwięków: głośnych, cichych, subtelnych, nieznośnych a nawet nasłuchuj „głosu” ciszy. Po około 15 min. wstań i przekonaj sam siebie, że twój zmysł słuchu będzie dzisiaj szczególnie wyczulony.

Podczas dnia staraj się „obserwować” wszystkie dźwięki twojego otoczenia. Zwróć uwagę, które wywołują u ciebie pozytywne, a które negatywne odczucia. Próbuj na podstawie dźwięku opisać jego źródło (np. zamknij oczy i wyobraź sobie wygląd osoby, która mówi). Następnym elementem tego ćwiczenia będzie obserwacja zachowania twojej osobowości pod wpływem muzyki. Z doświadczenia wiesz, że jeden typ muzyki „podnieca” twoje ciało do ruchu, chce ci się skakać, tańczyć itp. (np. disco, rap), przy innej muzyce najlepiej byś spał itd. Zauważ, że pewien typ muzyki jedni uwielbiają, mogą jej słuchać non stop natomiast inni wprost jej nie cierpią (zwróć uwagę na argumentacje zwolenników i przeciwników np. heavy metalu czy muzyki poważnej). Tak różnorodnie wpływają zestawy dźwiękowe na naszą osobowość. Podczas słuchania muzyki staraj się obserwować obrazy a nawet całe sytuacje, jakie wywołuje w twojej wyobraźni dana muzyka, staraj się być nie tylko obserwatorem, ale także uczestnikiem tych wydarzeń. Najlepszą muzyką do tego typu „eksperymentów” jest muzyka elektroniczna m.in. takich kompozytorów jak: J. M. Jarre, Kitaro, Van-geiis. Oczywiście może być inna muzyka, choć osobiście odradzam eksperymentowanie na takiej muzyce jak np. disco, jest to muzyka z pewnością dobra do „lekkiego” słuchania czy potańczenia, ale nie nadaje się za bardzo do „medytacji” muzycznych.

Podczas swoich poszukiwań staraj się znaleźć miejsce, którego nie zakłócają żadne dźwięki, miejsce, gdzie panuje cisza, postaraj się wyłapać dźwięki ciszy (obserwuj impresje jakie wywołuje w twoim mózgu).
Przy tym zestawie ćwiczeń kokoro należy pamiętać, by nie przesadzać z „obserwacjami”, np. nie chodzić i demonstracyjnie wąchać wszystko, co się znajdzie na naszej drodze, czy np. przy ćwiczeniu zmysłów ognia obserwujemy twarze ludzi jadących z nami autobusem, ale robimy to tak natarczywie, że wywołujemy zmieszanie u obserwowanej osoby. Należy starać się, aby doznania dochodziły naturalną drogą a nie były sztucznie i na siłę wyszukiwane z otoczenia.

RAJ OSOBOWOŚCI

Często zdarza się nam, że w chwilach stresu (a w dzisiejszych czasach jest on wszechobecny) pogrążamy się w marzeniach. Myślimy o rzeczach przyjemnych, sprawiających nam radość, o rzeczach, które pozwalają nam na oderwanie się od szarej rzeczywistości. Proces ten nazwany został współcześnie „pobytem w re-fugium osobowości”. Refugium to termin łaciński, oznaczający schronienie. To jest właśnie to miejsce w naszej wyobraźni, gdzie nasze ego znajduje spokój i wytchnienie. Umiejętny (czyli świadomy) pobyt w naszym własnym refugium pozwoli nam na całkowite zrelaksowanie się, zregenerowanie i skondensowanie sił witalnych, rozwiązywanie niektórych problemów życiowych.

Pierwszym krokiem na drodze do refugium jest rozluźnienie całego ciała. Można to osiągnąć poprzez prostą medytację lub łatwiej, postępując następująco: usiądź lub połóż się w wygodnym i najlepiej spokojnym miejscu (może to być krzesło, fotel, łóżko, dywan, polanka w lesie itp.), potem świadomie rozluźnij mięśnie swojego ciała zaczynając od palców nóg do głowy lub odwrotnie, powtarzając kolejno np. mięśnie mojej twarzy są rozluźnione, mięśnie mojej szyi są rozluźnione itp. Należy pamiętać o tym, że najlepiej jest rozluźniać mięśnie w ten sposób, że najpierw na krótko maksymalnie napinamy mięsień lub ich grupę, a dopiero potem rozluźniamy. Kiedy zakończymy ten proces, to tworzymy w umyśle mocny obraz swojego refugium i umieszczamy się w nim. Refugium jest naszą tajemnicą, jest miejscem, o którym wiemy tylko my. Naszym schronieniem może być np. nasz pokój ze świata realnego, pomieszczenie wymyślone, bezludna egzotyczna wyspa, łąka itp. Możliwości jest bardzo wiele, ponieważ refugium to sprawa indywidualna. Trzeba wiedzieć, że refugium to miejsce, gdzie panuje spokój i miłość, gdzie czujemy się całkowicie bezpieczni.

Następnym etapem jest stworzenie Przewodnika-przyjaciela, który będzie naszym duchowym przewodnikiem po refugium. Tym przewodnikiem może być osoba żyjąca w realnym świecie, a którą darzymy autorytetem lub osoba wyimaginowana. Płeć jest nieważna, może to być też dziecko lub jakiekolwiek zwierzę. Pamiętajmy jednak, że musi to być nasz przyjaciel. W naszym refugium wszystko jest możliwe i nie należy się niczemu dziwić. Wasz przewodnik jest werbalizacją waszej podświadomości (a ona wie o was wszystko), jest projektorem waszej mądrości. W refugium można przewodnika przywołać lub pojawi się on natychmiast, gdy tylko pojawicie się w swoim schronieniu. Przewodnikowi możesz zadawać różne pytania dotyczące Ciebie i Twojego postępowania. Powinien odpowiedzieć, ponieważ jest bardzo dociekliwy. Jednak musisz nauczyć się go pytać i słuchać, a to jest najtrudniejsze. Nie ma recepty jak tego dokonać, musicie dojść do tego sami. Z Przewodnikiem możecie rozmawiać o wszystkim, radzić się, pytać czy tylko milczeć. Powinniście chodzić z nim po swoim refugium lub zwiedzać inne wymarzone miejsca. Każdy pobyt w refugium powinien napełniać Was radością i innymi pozytywnymi fluidami. Musicie sobie wyobrazić siebie jako osoby zdrowe, pełne radości, szczęścia i sił życiowych.

Cały proces jest formą zbliżoną do autosugestii, pobudza do wzmożonego działania Twoją prawą półkulę mózgową, zwiększa naturalną odporność Twojego organizmu. Obecne badania naukowe dowiodły, że autosugestia ma duży wpływ na stan naszego ducha i ciała.
„Raj osobowości” nie jest ćwiczeniem medytacyjnym, choć pozornie na takie wygląda. Jest ćwiczeniem kształtującym naszą osobowość na trochę innej zasadzie, jest jednym z ćwiczeń systemu tzw. „wędrówek po świecie ego”, bardzo ważnych w treningu nin jitsu.

Ninja osiąga swoją perspektywę poprzez rozszerzanie swojej percepcji aby zobaczyć,
że wszystko się zmienia a rzeczywistość jest tylko tymczasowa.
Poprzez przedstawianie fałszu jak gdyby był prawdą i prawdy
jak gdyby była fałszem.
Ninja nigdy nie będzie zaskoczony.
Istnieją przypadki,
kiedy siła jest w rzeczywistości słabością,
słabość jest siłą in jest yo
a naiwność wiedzą.

Według mistyków Wschodu wszystkie rzeczy Wszechświata pochodzą od Uniwersum-praźródła wszechrzeczy. Wszystko jest ze sobą w jakiś sposób powiązane, nie istnieje nic, co było by całkowicie niezależne. Można by to porównać do państwa, w którym wszystkie rzeczy są ze sobą połączone. Mieszkańcy niezależnie od wieku, płci, stanu są scaleni prawem, góry, rzeki również należą do państwa. Wszystko w jakiś sposób współdziała. Podobnie z naszą egzystencją, sprawy (zjawiska) pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego w rzeczywistości korelują.

W treningu ninjitsu bardzo ważną sprawą jest umiejętność scalenia się z otoczeniem, otworzenia umysłu na otaczający nas Wszechświat. Istotną rzeczą jest także osiągnięcie pełnej naturalności i kontroli na każdym poziomie naszej świadomości. W sztuce ninjitsu starano się osiągnąć „wyostrzenie” zmysłów, poszerzenie ich zakresu a co najważniejsze jak największe ich współdziałanie. Osiągnięcie tego powodowało, że ninja stawał się czymś w rodzaju bardzo czułego urządzenia z możliwością obróbki danych. Umiejętności tego typu przydawały się w każdym momencie działalności ninja. Wyostrzenie naszej świadomości powodowało stan, który można by nazwać: „możliwością słyszenia kolorów, widzenia dźwięków itp.. Wydaje się to śmieszne czy niemożliwe, ale taka sytuacja jest dzisiaj faktem. Prosty przykład: rozmawiamy ze znajomym przez telefon, nasze słowa (dźwięk) są przetwarzane na impulsy elektryczne a w następnym aparacie z powrotem na dźwięk. Dźwięk o tej częstotliwości jesteśmy w stanie odebrać, ale z impulsu elektrycznego nie odczytamy nic, choć jest to ta sama informacja.

Obecnie wiadomo, że większość zjawisk we Wszechświecie ma charakter falowy. Każda rzecz ma określoną długość fali, częstotliwość. Charakterystyki te są określane jako widmo. Materia stała drga (dokładniej są to ruchy atomów), ma więc swoją częstotliwość „nadawania”, w innym miejscu skali znajduje się dźwięk, z którego tylko część zakresu jest odbieralna przez ludzkie ucho (ok. 16-20.000 Hz) poniżej istnieją infradźwięki, powyżej ultradźwięki. Wiadomo, że dźwięki spoza zakresu słyszalności dla człowieka są dźwiękami, którymi operują inne zwierzęta (delfiny, nietoperze). Światło też jest falą o szerokim zakresie drgań (podczerwień, światło widzialne, nadfiolet). Myśl ludzka też jest falą! Rejestruje się obecnie fale wysyłane przez mózg. Fale umysłu są prawdopodobnie najszybszymi falami (szybszymi od światła). Widać więc, jak wszystko jest ze sobą powiązane. Nie ma oczywiście możliwości, aby człowiek mógł odbierać każdą częstotliwość. Ale można próbować wyrobić sobie „nadwrażliwość” umysłu i narządów zmysłu. Na przykład ludzie niewidomi posiadają tak wyczulony słuch, że słyszą dźwięki, których normalnie widzący nie jest w stanie odebrać. Niektórzy z nich dzięki odpowiedniej współpracy umysłu i narządu słuchu potrafią powiedzieć i określić kto czy co obok nich przeszedł, przejechał. Niewidomi potrafią także dobrze strzelać (głównie do celów ruchomych). Zarejestrowano i udowodniono możliwość widzenia tzw. aury człowieka, czegoś w rodzaju strefy energetycznej otaczającej ciało ludzkie a normalnie nie zauważalnej. Istnieją więc przypadki, kiedy wykraczamy trochę poza „normalność”. Wytrenowanie u nin ja takich zdolności powodowało między innymi doskonałą operacyjność agentów (np. działania nocne). -Jak było wspomniane wcześniej trening umysłu jest sprawą niezwykle trudną i ważną. Osobowość i umysł, aby osiągnąć pożądane rezultaty, należy trenować dosłownie przez cały czas. Ćwiczenia osobowości to nie tylko zajęcia specjalistyczne, ale także praca nad własnym charakterem, jego słabościami. Musicie zawsze pamiętać, że nin jitsu to nie tylko zamaskowany ubrany na czarno osobnik, ale także, a nawet głównie, filozofia życia, sposób na życie.
Niżej podanych będzie kilka ćwiczeń percepcji. Będą to ćwiczenia typu parapsychologicznego i nie należy początkowo podchodzić ze śmiertelną powagą, i nie zrażać się niepowodzeniami.
Do większości ćwiczeń potrzebny będzie jeden lub więcej partnerów (zwanych dalej pomocnikami).

Ćwiczenie 1. Wyczuwanie obecności

Ćwiczenie najlepiej wykonywać w miejscu, gdzie nie dochodzą żadne zakłócenia, gdzie możemy się skoncentrować. Stań w postawie shizen no kamae lub dowolnej innej, rozluźnij ciało i umysł. Skoncentruj się na oddychaniu. Wolny wdech i wydech, brzuch jest pompą (tzw. oddychanie brzuszne). Po kilku oddechach wolno zamknij oczy nie przerywając cyklu oddychania.
Wyobraź sobie, że jesteś otoczony polem energii wychodzącej z twojego ciała. Pole jest jakby radarem, który obejmuje działaniem przestrzeń wokół ciebie i natychmiast przechwyci naruszenie terytorium. Skoncentruj się tylko na polu, staraj się aby jego zasięg był początkowo nie większy niż 1-2 metry, później możesz go zwiększać. Kiedy poczujesz, że coś naruszyło twoją przestrzeń podnieś rękę, oczy dalej trzymaj zamknięte i cykl powtarzamy.
Pomocnik – stań w odległości około 1 metra, unieś wolno rękę do pozycji między łukami brwiowymi partnera. Rękę masz całkowicie wyprostowaną. Odległość między końcami palców a twarzą partnera powinna wynosić jedną dłoń. Potem wolno pochylaj się do przodu, przesuwając dłoń w kierunku twarzy partnera. Kiedy zauważysz reakcję partnera przerwij ruch i daj sygnał, aby partner otworzył oczy i ocenił efekt. Ćwiczenie można wykonywać na zmianę.

Ćwiczenie 2. Wyczuwanie obecności

Stań tak jak w ćwiczeniu 1, rozluźnij ciało i umysł, oddychaj głęboko. Wyciągnij ręce do przodu, dłonie skieruj do góry (spody dłoni do przodu). Proces koncentracji jak w ćwiczeniu 1. Po odbiorze impulsu otwórz oczy i sprawdź efekt.
Pomocnik – stań przed partnerem w odległości około 1 metra, ręce wyciągnij do przodu, ramiona są ugięte w łokciach. Powoli prostuj łokcie stopniowo zbliżając dłonie do dłoni partnera. Gdy partner da sygnał przerwij ruch i oceńcie efekt. Podczas ćwiczenia wyobrażaj sobie, że przez twoje dłonie w kierunku partnera biegnie strumień energii.
W późniejszym etapie możemy to ćwiczenie zmodyfikować. Po nawiązaniu kontaktu „energii” (dłonie są wtedy w odległości około 1-5 cm) pomocnik zaczyna wykonywać wolne ruchy w różnych kierunkach. Partner podąża za tymi ruchami, trzymając dłonie w tej samej odległości co na początku ćwiczenia. Oczy są początkowo otwarte i skierowane na wzrok pomocnika, potem ćwiczymy z zamkniętymi oczami.

Ćwiczenie 3. Wyczuwanie obecności

Stań tak jak w ćwiczeniu 1 i 2. Pozostałe czynności wykonaj tak samo.
Pomocnicy (2-10) stańcie w kole wokół ćwiczącego. W różnej kolejności pojedyńczo kierujcie energię w kierunku środka koła, można też zbliżać do partnera stojącego w środku. Partner w środku będzie reagował, a wy oceniajcie efekty i po zakończeniu ćwiczenia sknsultujcie je z ćwiczącym.
Dobrą sprawność działania taktycznego Ninja zawdzięczali wnikliwej obserwacji otoczenia, wyciągania odpowiednich wniosków i fenomenalnie rozwiniętej zdolności osądu zaistniałych faktów.
W życiu codziennym bardzo często spotykamy się z problemami, które mamy rozwiązać. Sprawia nam to czasami bardzo dużo kłopotu. Nie potrafimy im sprostać, zdarza się, że ewentualne rozwiązanie nie jest pozytywne. Kiedy indziej wydaje nam się, że rozwój wypadków ma pozytywny przebieg (ale tylko z naszego punktu widzenia) natomiast dla innych wprost przeciwnie. Dlatego mamy kłopoty w rozpatrzeniu trudności i wciąż pogrążamy się w łańcuchu nowych niepowodzeń. Sztuka ninjitsu potrafiła sobie z tym poradzić. Adeptów tej sztuki uczono znajomości indywidualnego osądu i operowania nimi na każdym poziomie. Rozwój indywidualnego osądu przebiegał etapami. Przypominało to ruch po spirali, w której im dalej znajdowano się od jej środka, tym wyżej stało się w hierarchii oceny. Im dłuższą drogę się przebyło, tym bardziej rozumiało się istotę procesu.

Ścieżka 1
Osąd fizyczny, meczaniczny, praktycznie nieświadomy.

Ścieżka 2
Osąd zmysłowy, oparty na dualiźmie rzecz i zjawisk: dobro -zło, przyjemny – nieprzyjemny.

Ścieżka 3
Osąd sentymentalny (uczuciowy) – upragnione, niechciane.

Ścieżka 4
Osąd konceptualny – poszerzenie obserwacji dualizmu wszechrzeczy.

Ścieżka 5
Osąd społeczny (według ocen społecznych, moralności ogólnoludzkiej).

Ścieżka 6
Osąd ideowy, indywidualny, własna ocena.

Ścieżka 7
Apogeum osądu, najwyższy osąd, miłość i zrozumienie, uniwersalizm, każdy antagonizm przetworzony w uzupełnienie.

Natura TAO.
[Obrazek: kr64.jpg]

Każdy z nas w momencie narodzenia wkracza na ścieżkę rozwoju osądu. W tym momencie nie jesteśmy zdolni do jakiegokolwiek osądu (znajdujemy się w centrum spirali). Potem przychodzi prymitywna ocena fizyczna a następnie ocena zmysłowa. Zaczynamy spostrzegać dwojaką naturę rzeczy: dobro – zło, przyjemny -nieprzyjemny. Rejestrujemy zespół bodźców wywołujących różne reakcje (dobry smak jedzenia, krzyk mamy itp.). Podczas dalszego rozwoju przechodzimy przez kolejne etapy. Osiągamy zdolność postrzegania uczuciowego, kierujemy się uczuciami, rozszerzamy nasze horyzonty o aspekty materialne, ideologiczne. Poznajemy życie. Większość osób zatrzymuje się na tym poziomie. Część dochodzi do poziomu szóstego i zaczyna postrzegać, że nie wszystko jest w porządku, jak się początkowo wydawało. Jak zostało wspomniane wyżej, każdy z nas wkracza na drogę autoosądu i każdy może dojść do końca. Ale czynniki cywilizacji, działanie środowiska biologicznego, społecznego, regilijnego powodują zahamowanie, zanik, degradacje tej wrodzonej umiejętności. Praktycy nin jitsu starali się na nowo ją odnaleźć. My możemy to również uczynić. Jest to bardzo trudna sztuka, wymagająca od nas bardzo dużej dyscypliny umysłu. Dlatego osobiście radzę zająć się tym w późniejszym okresie naszej Drogi Stania się Panem Samego Siebie i Naszego Otoczenia. Cały problem w tym by umieć opanować uczucia, które nami operują. Aby dobrze funkcjonować (w rozumieniu ninjitsu) my musimy panować nad uczuciami a nie one nad nami. Nie mówię o tym aby całkowicie wyzbyć się jakichkolwiek uczuć. Bez uczuć może być tylko maszyna. Ale trzeba je całkowicie kontrolować (jedno z „przykazań” kodeksu Nin ja mówi: „musisz być pewny siebie jak precyzyjnego mechanizmu”). Zastanówmy się nad takim przykładem: pokłóciliśmy się z kolegą o jakąś sprawę. Nasza rozmowa ma coraz bardziej intensywny charakter, używamy coraz mocniejszych argumentów. Poziom zdenerwowania wzrasta, nie potrafimy już logicznie myśleć. Zasypujemy przeciwnika gradem argumentów często bez sensu. Stawiamy swoją rację. Można domyślić się jak to się skończy. A teraz inaczej. Wynikła konfliktowa sytuacja. Zastanawiasz się nad przyczynami, może to nie było tak jak pozornie na to wygląda. Rozmawiasz z partnerem spokojnie, opanowanie, powoli krok po kroku przedstawiasz sytuację. Dochodzi do porozumienia.

Przedstawiłem tu sytuację przykładową, która nie zawsze może się tali rozwijać. Zawsze trzeba pamiętać o jednym. Panujemy całkowicie nad swoimi emocjami, potrafimy logicznie myśleć, działamy psychologicznie (dlatego tak ważną dziedziną w nauczaniu nin jitsu było SATSUJIN JITSU). Jeśli wasz przeciwnik, partner, jest bardzo wzburzony stańcie się dla niego wiatrem lub wodą (te elementy jest bardzo trudno uchwycić). Ty panujesz nad sytuacją, on nie. Twoim zadaniem będzie potwierdzenie jego argumentów! Nawet jeśli będą sprzeczne z Twoimi (ale pamiętaj, że to Ty jesteś władcą uczuć). Potakuj, przyznaj, że ma rację, że się z nim zgadzasz. Niech poczuje, że stoi wyżej niż Ty, ludzie to lubią.

Przypomnij sobie sytuację z Twojego życia, kiedy stawałeś przed różnymi problemami i kiedy ogarniały Cię niekontrolowane emocje: radość, strach, gniew. Czy było Ci łatwo coś rozwiązać, czy było to dobre rozwiązanie? Metodykę tej sztuki zawierają słowa następującej zasady: „Pamiętaj aby dobrze rozwiązać problem, musisz stanąć obok niego (problemu)”. Taka jest prawda. Im bardziej jesteśmy zaangażowani uczuciowo w jakiś związek przyczynowo – skutkowy tym jego rozwiązanie dalsze od faktycznego obiektywizmu. Zawsze musisz chłodno i logicznie wręcz maszynowo rozważać zaistniałe fakty, wtedy masz większą szansę na powodzenie. Wiem, że trudno jest nie angażować się uczuciowo w sprawy, które są dla nas bardzo osobiste, ale to jest sztuka, a żadna sztuka nie jest dla wszystkich. Dlatego pierwsze próby oceny powinniśmy przeprowdzać na sprawacz, które nas wogóle nie dotyczą (np. sprawy zupełnie obcych ludzi, powiedzmy gdzieś zasłyszane). Mamy wtedy dużą szansę, że się nie zaangżujemy uczuciowo. Potem zajmijmy się sprawami np. kolegów, znajomych. Pamiętajcie, że nie wolno ingerować w życie osobiste innych osób bez ich zgody! Możecie występować w roli doradcy, później przejdźcie do własnych problemów i spraw. W życiu codziennym zdarza się, że zwracamy się do kogoś z prośbą o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś naszego problemu. Wydaje nam się, że ta inna osoba poradzi nam lepiej. Takie działanie jest nieświadome (operacja podświadomości) ale zgodne z istotą Zasady Osądu. Nasza podświadomość wie, że ocena osoby innej będzie raczej obiektywna niż nasza. Przykład: jesteś z przyjacielem w sklepie, kupujesz ubranie. Wybierasz to, co się Tobie podoba, ale pytasz się partnera, czy aby napewno jest Ci w tym dobrze.

Ćwiczenie 4. Orientacja przestrzenna

Celem tego ćwiczenia jest wyrobienie umiejętności dobrej orientacji w terenie. Pierwszym krokiem będzie wyrobienie tzw. modułu odniesienia. Będzie to miejsce, w którym określisz kierunki świata z możliwie największą dokładnością. Najlepiej, gdyby było to pomieszczenie, w którym mieszkasz. W umyśle umieszczasz obraz pomieszczenia wraz z kierunkami (np. ściana, gdzie znajduje się szafa, odpowiada zachodowi, ściana z oknem – północy itp.) Potem zaczynamy poszerzać perspektywę odniesienia. Wyobrażamy sobie budynek, w którym jest nasze pomieszczenie i ich wzajemne ułożenie (np. wyjście z budynku odpowiada przestrzennie ścianie wschodniej). Następnie przenosimy się coraz dalej, postępując jak wyżej, w granice osiedla, dzielnicy, miasta. Sprawdzasz potem na mapie ułożenie twojej miejscowości czy dzielnicy w stosunku do kierunku świata, innych miast, granic państwa itp. Wszystkie współzależności musisz zakodować. Po dobrym opanowaniu tego ćwiczenia będziecie mogli określać kierunki i położenie w następujący sposób: będąc w nieznanym rejonie (mieście) macie dojść do danego miejsca. Znając ogólny plan miasta i orientacyjne położenie Wasze i miejsca docelowego (na planie) dochodzicie, że musicie iść w kieruku powiedzmy południowym. Wykonujecie wtedy w umyśle drogę powrotną do modułu odniesienia (to miasto w stosunku do mojego położone jest tak a tak, moja dzielnica tak a tak, mój pokój tak a tak, kierunki świata odpowiadają takim ścianom, potem wszystko analizujecie i składacie, i otrzymujecie dokładne wskazówki. Może nie wygląda to z pozoru jasno i zrozumiale, ale jest to ćwiczenie trudne, wymagające praktyki i doświadczenia. Po nabyciu tej umiejętności zobaczycie, że ten proces analizy przebiega bardzo szybko i praktycznie bez udziału waszej świadomości. Twój umysł przy pomocy dostępnych środków określi sytuację a Ty powiesz: Poprostu wiem, że muszę tak iść.

Ćwiczenie 5. Orientacja przestrzenna

Ćwiczenie to wyrabia umiejętność poruszania się po ciemku po nieznanym terenie. Przeciętny człowiek boi się ciemności, co uwarunkowane jest wieloma czynnikami. Strach ten jest czasami tak wielki, że paraliżuje nie tylko nasz umysł ale i ciało. Należy to opanować. Chcąc poznawać sztukę ninjitsu należy pozbyć się strachu przed ciemnością. Czasami jest to trudne i wymaga dużego nakładu sił i czasu, ale można to osiągnąć poprzez medytacje autosugestywne i odpowiednie ćwiczenia. Podstawową i najważniejszą rzeczą jest zdanie sobie sprawy, że teren i otoczenie jest takie samo, niezależnie czy jest dzień czy noc. Wzrok dostarcza nam ok. 90% informacji, w nocy jego skuteczność spada drastycznie, informacje z otoczenia stają się niepełne, w naszym umyśle tworzą się luki skojarzeniowe, które powodują negatywne zaostrzenie percepcji (np. w nocy w lesie jakiś szelest czy dźwięk powoduje gęsią skórkę). Jest to jeden z powodów, które warunkują trening innych zmysłów. W ciemnościach musimy czuć się pewnie, opierając się na informacjach dostarczanych przez wzrok, słuch, dotyk, węch i czynniki pozazmysłowe. Ciemność nie może stanowić żadnego ogranicznika naszych działań. Pełna swoboda to gwarancja naszej „wyższości”, nie jest to jakieś określenie negatywne, ale warunkujące skuteczność działania Nin ja.
W pierwszym etapie ćwiczeń poruszaj się w ciemnościach we własnym mieszkaniu. Napewno nie sprawia Tobie to większego kłopotu, bez problemu omijasz sprzęty, trafiasz do celu np. kuchni. Poproś domowników, by bez twojej wiedzy przestawili drobną rzecz, np. krzesło, położyli na podłodze poduszkę itp. Podczas nocnych „wędrówek” staraj się to wszysko wyczuwać i omijać. Staraj się nie używać światła do czynności, które w konieczności tego nie wymagają. Później ćwiczenie przeprowadzaj z miseczką napełnioną wodą. W dzień będąc w terenie ustal sobie jakąś trasę, którą przechodzisz i zapamiętujesz, potem wracasz na jej początek i zawiązujecz oczy i przechodzisz opierając się na percepcji zmysłów i zapamiętanych szczegółach. Na początku dobieraj sobie łatwy teren i ćwicz z partnerem, który będzie Cię asekurował. Kiedy opanujesz dobrze podstawy możesz przejść do trudniejszych ćwiczeniu polegających na nocnych wyprawach w teren. Pamiętaj, że do takich wypraw musisz być bardzo dobrze przygotowany fizycznie i psychicznie. Starannie wybierz teren pod względem bezpieczeństwa, zwłaszcza, gdy ma to być wyprawa samotnicza.

Ćwiczenie 6 Orientacja przestrzenna

Ćwiczenie wykonywane może być w pomieszczeniu lub w terenie. Wyznacz sobie linię prostą o długości ok. 20 m, szerokość ścieżki powinna być niewiele większa od szerokości stopy. Następnie poruszając się po ścieżce wykonuj różne techniki uderzeń, kopnięć, bloków itp. Wszystkie Twoje ruchy nie powinny wytrącać Ciebie ze ścieżki. Wykonuj także ruchy do tyłu (poruszanie). Potem wykonuj wszystko jak wyżej, tylko zasłoń sobie oczy. Kiedy opanujesz ruch po lini prostej, wyznacz sobie trasę z różnymi zakrętami i przeszkodami.

Ćwiczenie 7 Wyczuwanie intencji

Ćwiczenie to wyrabia umiejętność „przewidywania” posunięć przeciwnika. Umiejętność ta opiera się na przechwytywaniu i odczytywaniu energii umysłu wysyłanej przez przeciwnika oraz wnikliwej obserwacji zachowania (mimika, gestykulacja, ton głosu). Wbrew pozorom wyrobienie tej umiejętności nie jest trudne, ale wymaga praktyki. Trzeba zdać sobie sprawę, że ciało jest doskonałym „monitorem” naszej osobowości, a co za tym idzie naszego zachowania. Przypomnij sobie różne życiowe sytuacje, w których sam uczestniczyłeś lub byłeś świadkiem, zwłaszcza te, którym towarzyszyło duże napięcie emocjonalne (strach, gniew, radość itp.). Może zauważyłeś, że niektóre czynniki wywołują charakterystyczne dla nich „objawy” (np. strach wywołuje bladość, drżenie głosu, gniew – zaczerwienienie na twarzy, podniesiony głos itp.). Jest to tzw. werbalizacja uczuć. Umiejętność odczytu i klasyfikacja tego zjawiska jest celem ćwiczeń podanych niżej.

Obserwuj na co dzień kolegów, znajomych. Rejestruj ich zachowanie związane z różnymi sytuacjami. Zwracaj uwagę nie tylko na zewnętrzne oznaki, ale staraj się również wyczuć energię emanującą od obserwowanych ludzi. Wszystkie szczegóły koduj w u-myśle i wraz z upływem czasu i zbieraniem coraz to nowych spostrzeżeń staraj się je odpowiednio klasyfikować i układać. Z czasem zauważysz, że tych werbalizacji nie jest aż tak dużo jak się Tobie wydawało na początku. Jest to związane z psychologią. Człowiek należy do gatunków społecznych i w większości przypadków jego zachowanie warunkowane jest psychologicznymi prawami i zależnościami odpowiadającymi innym ludziom.

Następne ćwiczenie wymaga minimum 2 osób. Jedna jest ćwiczącym, pozostałe pomocnikami. Stań w rozluźnionej postawie, ureguluj oddech w ten sposób, aby oddychać płytko, spokojnie i powoli. Pomocnik (pomocnicy) stają przed Tobą w odległości ok. 1-2 m przyjmują postawę hira no kamae, ale w wersji rozluźnionej.

Pomocnik – skup wzrok na ćwiczącym w okolicach klatki piersiowej (jej górnej części), pamiętaj o rozluźnieniu. W swoim umyśle wytwórz dynamiczny, ale wolny obraz ataku na partnera. Musi to być wyraźny obraz, musisz wytwarzać wszystkie szczegóły dokładnie. Np. będę uderzał prawą ręką, wyprowadzam technikę z barku, lekki skręt biodra, prostuję ramie, zaciskam pięść, technika osiąga cel. Wszystko odbywa się wewnętrznie, bez najmniejszego ruchu fizycznego. Podczas tworzenia wewnętrznych impresji staraj się kierować strumień energii w stronę ćwiczącego partnera. Powtórz swoją „akcję” pięć razy, a potem zwerbalizuj zewnętrznie swój atak bez przerywania wewnętrznych impresji. Technikę staraj się wykonać nie za szybko, ale też nie za wolno. Nie może to być ruch ślamazarny ani gwałtowny, staraj się to wykonać z prędkością, z jaką na co dzień podajesz rękę na powitanie.

Ćwiczący – stojąc w rozluźnionej postawie skoncentruj wzrok na twarzy pomocnika, nie patrz mu prosto w oczy, lecz stosuj zasadę „widzieć nie patrząc”. Staraj się podświadomie wyczuć technikę (postępowanie) partnera. Pamiętaj, że nie możesz sobie pozwolić na przemyślenia typu: „to będzie technika taka a taka, nie wydaje mi się, że jej nie wykona, to będzie tak…” W rzeczywistości możesz mieć tylko ułamek sekundy na odpowiedź. Skuteczność waszych technik warunkowana będzie doskonałym opracowaniem merytorycznym i aktywnością waszego umysłu. W chwili, kiedy otrzymasz sygnał od podświadomości, zacznij wykonwać technikę obronną polegającą w pierwszym etapie ćwiczeń na cofnięciu się poza zasięg techniki atakującej i przyjęciu postawy ichimonji, no kamae. Potem można stosować różne systemy obrony. Twoja odpowiedź nie może być gwałtowna, musisz swoje ruchy zsynchronizować z pomocnikami, akcja musi być płynna. Po wykonaniu ćwiczenia robicie krótką przerwę w celu regulacji umysłu, zamieniacie się rolami i powtarzacie ćwiczenie. Podczas cyklu ćwiczenia należy zmieniać taktykę i częstotliwość wykonywanych ruchów.

Następne ćwiczenie polega na tworzeniu sytuacji mogących wystąpić w życiu codziennym, a gdzie można wykorzystać umiejętność wyczuwania intencji. Wybiera się jednego lub więcej ćwiczących i odpowiednią liczbę pomocników (od 1 do 5).
Pomocnicy – starajcie się wytworzyć nastrój z nacechowaniem emocjonalnym (np. chęć bójki, radość itp.). Musicie wytworzyć mocny i stabilny obraz tej sytuacji w swoim umyśle, a potem go uzewnętrzniajcie. Wszystko (słowa, zachowanie, gestykulacja) musi być jak najbardziej naturalne i zbliżone do sytuacji rzeczywistej.
Ćwiczący – stańcie z boku w postawie rozluźnionej i obserwujcie zachowanie pomocników. Na początku nie zatrzymujcie swojej uwagi na żadnym, ale spokojnie „przebiegajcie” po ich zachowaniu i umysłach. Potem zatrzymujcie się na kilka sekund na każdym i rejestrujcie wszystkie spostrzeżenia.

Ćwiczenie 8 Zdolności telepatyczne

Ćwiczenie to ma na celu wyrobienie umiejętności przechwytywania i odczytywania energii myślowej. Przed przystąpieniem do ćwiczeń należy zaopatrzyć się w rekwizyt, którym jest 25 kart z wymalowanymi symbolami. Papier, na którym wykonacie karty, powinien być sztywny, rysunki wyraźne (czarne wszystkie symbole lub różnokolorowe – w obrębie jednej grupy kolor ten sam). Tworzymy 5 grup po 5 kart i malujemy po 5: shuriken, kama, bo, ninken i kyoket.su slioki. Wzór podany jest poniżej:
[Obrazek: uq6m.jpg]

Przebieg ćwiczenia:
Pomocnik – usiądź za ćwiczącym w odległości ok. 1.5 m, rozluźnij umysł i ciało. Przed sobą umieść karty, które są ułożone w pięciu kupkach (symbolami), frontem do podłoża. Wybierz dowolną kartę, skoncentruj wzrok, nie werbalizuj odczuć, po prostu chłodno obserwuj kartę. Po chwili powiedz cicho do ćwiczącego „rei” i dalej koncentruj się na symbolu. Po reakcji ćwiczącego odłóż kartę na bok i zapomnij całkowicie o niej, wybierz nową kartę i powtórz wszystko od początku.
Ćwiczący – usiądź sobie wygodnie, połórz przed sobą papier i coś do pisania. Rozluźnij się i skoncentruj się na oddychniu przez nos. W chwili gdy pomocnik powie „rei” zamknij lekko oczy. Mając opuszczone powieki spójrz w górę i wyobraź sobie, że widzisz wielki ekran, na którym materializuje się jeden z symboli. Może się zdarzyć, że nie będzie to wyraźny obraz, lecz jakaś delikatna impresja, dlatego musisz się nauczyć kontaktu z własnym ego. Kiedy już się coś takiego pojawi narysuj to napisz jaki przedstawia symbol i oznacz go numerem 1. Powiedz pomocnikowi „yame” i powtarzaj wszystko od początku.
Ćwiczenie kontynuuje się do czasu odgadnięcia wszystkich 25 kart. Po zakończeniu porównuje się kolejność odkrywanych kart z rysunkami ćwiczącego. O pozytywnych rezultatach możemy mówić kiedy liczba prawidłowo odgadniętych kart wynosi 20%.

Rozdział 6 
TRENING CIAŁA

Trening fizyczny powinien przygotować nasz organizm do wykonania wysiłku bez żadnych szkód dla zdrowia. Nin jitsu nie jest sportem wyczynowym, nie potrzeba więc jakichś treningów kierunkowych. Preferowane jest rozwinięcie całego systemu energetycznego organizmu. Jak wiadomo ruch to praca mięśni, a mięśnie do funkcjonowania potrzebują energii. Nasz organizm posiada różne systemy zaopatrywania energetycznego. Włączenie danego systemu jest warunkowane intensywnością, czasem trwania obciążenia itp. Z własnych obserwacji możecie zauważyć następujące zjawiska. Ktoś doskonale biega na krótkie dystanse natomiast na długich jest o wiele gorzej i na odwrót. Przyczyną tego jest tylko jeden system energetyczny.

Fachowo systemy te nazywa się układami wytwarzania energii i grupuje się je następująco:
– układ tlenowy
– układ mleczanowo-tlenowy LA-o2
– układ fosfagenowo-mleczanowy ATP-LA-CP
– układ fosfagenowy ATP-CP

Każdy z układów posiada własną specyfikę i wymaga odrębnego podejścia tzn. treningu.

Układ tlenowy możemy trenować metodą interwałową, tzn. systemem wysiłek-przerwa-wysiłek. W tej metodzie zalecany jest wysiłek o średniej intensywności w czasie 3-5 minut z przerwami o podobnej długości. Ilość powtórzeń nie powinna przekraczać liczby 5-6 podczas jednej sesji treningowej. Inna metoda to trening o lekkiej intensywności, ale o charakterze ciągłym, trwającym od jednej do kilku godzin. Może to być bieg, jazda na rowerze, bieg na nartach, pływanie itp. Najlepij jest tak dobierać teren, aby wykonywać trening z różną intensywnością. Celem treningu tego układu jest, przystosowanie organizmu do długotrwałego wysiłku i poprawienia ogólnej kondycji oddechowo-krążeniowej.

Praca mięśni oparta na mleczanowych (zwłaszcza beztlenowych) układach energetycznych powoduje powstawanie długu tlenowego i nadwyżki kwasu mlekowego, co powoduje uczucie ostrego zmęczenia. Trening tego układu metodą interwałową polega na intensywnych powtórzeniach. Stosunek wysiłku do przerwy wynosi 1:2, a liczba powtórzeń wynosi 10-20 razy w ciągu jednej serii (trening przeprowadzamy w kilku seriach). W metodzie wysiłku ciągłego zalecany jest bieg na dystans 800-1000 metrów w średnio intensywnym tempie. W ćwiczeniach zaawansowanych stosuje się dodatkowo obciążenia, np. ciężarki mocowane do nogi itp. Trening układu mleczanowego pozwala na zwalczanie dolegliwości związanych z głodem tlenowym. Pozwala na „przyzwyczajenie się” do zmęczenia.

Trening fosfagenowych układów energetycznych metodą inter-wałową polega na wysiłku o maksymalnej intensywności w czasie nie dłuższym niż 30 sekund, a czas przerwy co najmniej trzy razy dłuższy od czasu wysiłku. Liczba powtórzeń w serii 30-60 razy. Trening tego systemu rozwija wydolność organizmu w zakresie wysiłków szybkościowo-siłowych.

Najprostszą i najbardziej popularną metodą treningu układów energetycznych są biegi. Klasyfikacje i system ilustruje tabelka:

[Obrazek: aw3i.jpg]

W treningu fizycznym w sztukach walki stosuje się również ćwiczenia powodujące przyrost masy mięśniowej, wzmocnienie ścięgien itp. Do tego celu służą tzw. ćwiczenia oporowe (izo-termiczne), które wykonuje się za pomocą hantli, sztangi, sprężyn, atlasu itp. Ćwiczenia wykonuje się w seriach po 10 skurczów izo-termicznych. Dobre efekty dają też ćwiczenia izotermiczne mięśni bezprzyrządowe. Polegają one na napinaniu i rozluźnianiu poszczególnych partii mięśniowych. Innym typem ćwiczeń jest trening siły dynamicznej (izotermicznej) bardzo potrzebnej do uzyskania prędkości technicznej. Oparty jest on na wysiłkach mięśniowych o niewielkim obciążeniu. W warunkach tlenowych obciążenie wynosi ok. 10-15% siły maksymalnej, ale może być długotrwałe. Praca z obciążeniem 30-50% wykonywana w szybkim rytmie w seriach 10-25 krotnych sprzyja powstawaniu siły dynamicznej, a szczególnie dobrej koordynacji ruchowej.

W nin jit.su tak jak w każdym innym systemie walki potrzebne jest wyrobienie ogólnej sprawności fizycznej na wyższym poziomie niż normalnie, ale bez przesady. Trening na odpowiednim poziomie da nam satysfakcję, a także wpłynie pozytywnie na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Nadmierne obciążenia organizmu mogą doprowadzić do szeroko rozumianego zjawiska jakim jest przetrenowanie. Jest to niezmiernie niebezpieczne zwłaszcza w początkowych etapach szkolenia czy treningu. Nie będę się tu rozwodził nad przyczynami i skutkami takiej sytuacji, ale powiem, że przetrenowanie może doprowadzić nie tylko do złego samopoczucia, zaniku motywacji do treningu ale także do pogorszenia zdrowia, wyklucza nas z jakiegokolwiek trenowania na określony czas lub trwale, może spowodować trwałe inwalidztwo, a w niektórych przypadkach także śmierć! Dlatego zalecałbym przed przystąpieniem do intensywniejszych treningów poddać się specjalistycznym badaniom lekarskim i pamiętać, że jeśli chcemy trenować wyczynowo to najlepiej pod okiem wykwalifikowanego i doświadczonego trenera.

Nin jit.su w tej formie, jaka jest obecnie praktykowana, nie jest sportem wyczynowym. Należy jednak uważać, aby brak wyobraźni nie przynosił szkód dla naszego zdrowia. Należy mieć zdrowe podejście do swoich możliwości, nie dla wszystkich Natura dała miejsce wśród supermenów. Każdy z was powinien mieć satysfakcję z tego, co osiągnął, nie powinien żądać od siebie niemożliwości, choć kto wie, gdzie jest kres ludzkich możliwości.
Przy treningu pamiętajcie o filozofii Nin ja: „nin jitsu propaguje naturalny rozwój całego ego (…) uważa, że każde działanie, które podąża do szczęścia fizycznego i duchowego przez cierpienie, pozbawianie się radości życia (…) nie powinno mieć racji bytu”.
Istotną rzeczą przy treningu nie tylko fizycznym jest sukcesy-wność i regularność ćwiczeń. Jeżeli chcemy uzyskać dobre rezultaty nie możemy traktować treningu jak tzw. „sportu niedzielnego”. Trening nawet wielogodzinny, ale przeprowadzany z małą częstotliwością lub nieregularnie może prowadzić do kontuzji lub przetrenowania. Najlepiej przed rozpoczęciem ćwiczeń zastanówmy się czy, z naszego harmonogramu zajęć jesteśmy w stanie „wyłuskać” trochę wolnego czasu. Nie musi go być dużo, wystarczy dziennie pół godziny. Z doświadczenia wiem, że w większości przypadków czas wolny znajdzie się (np. ćwiczenia izotermiczne można wykonywać siedząc w fotelu i oglądając telewizję). Kiedy ustalimy już sobie czas ćwiczeń, musimy go ściśle przestrzegać. Należy sobie wyrobić zdanie, że trening jest dla nas niezbędny, jest czynnością powszechną, tak, jak spożycie posiłku czy odpoczynek. Nie możemy sobie tworzyć wymówek typu: „nie pójdę pobiegać, bo jestem zmęczony” albo „kolega nie ma czasu, a mnie samemu to się nie chce”. Ćwiczenia powinniśmy sobie tak dobierać, aby żadne czynniki (np. pogodowe, towarzyskie itp.) nie przeszkadzały nam. Nie twierdzę, że należy ćwiczyć bez względu na wszystko, np. jestem poważnie chory, ale w planie mam trening, więc idę. Nie o to chodzi, należy ograniczyć liczbę tych czynników, bo jeśli pozwolimy im na ingerencje to zaczną one tworzyć się nam lawinowo. Reasumując podam dwie zasady, których powinniście się trzymać.

1. Trenuj regularnie i sukcesywnie (lepsze pół godziny codziennego treningu, niż 10 godzin treningu co niedzielę).
2. Nie przeceniaj swoich możliwości, możesz dużo stracić.

Rozdział 7
TECHNIKI WALKI

„Kuraki-yori kuraki michi-ni-zo
irinubeki
haruka-ni terase
yama-no ha-no tsuki”

„Z ciemności życia
na ciemną ścieżkę śmierci
wejść przecież muszę
Księżycu z ponad góry
rozświetlaj mi ją z dala”

W tym rozdziale przedstawiłem przekrojowo kilka technik walki. Są one opisane, może nie zawsze dokładnie, ale głównym celem nie była chęć ich nauczenia (choć można to zrobić), lecz pokazanie specyfiki technik walki ninjitsu.
Jak wspomniałem wcześniej filizofia nin jitsu klasyfikowała wszystkie rzeczy według pięciu żywiołów. Tak samo techniki walki. Każda technika czy ich zespół można było przypisać któremuś z elementów. O zastosowaniu danej strategii w walce i jej skuteczności decydowała właśnie ta przynależność i korelacje zachodzące między poszczególnymi elementami. Zależności te przedstawia tzw. Pentagram Żywiołów (Wu-Xing).
[Obrazek: 7z.jpg]

Shinpi (koncepcja mistycyzmu) tłumaczyła te zależności następująco:

Cykl kreacji

Ogień tworzy Ziemię (popiół), Ziemia tworzy dym (powietrze), Powietrze tworzy Wodę (skraplanie się dymu-pary), Woda tworzy Drzewo (życie).

Cykl destrukcji

Ogień niszczy Powietrze (spalając je), Powietrze niszczy Drzewo (wiatr przewraca je), Drzewo niszczy Ziemię (korzenie rozsadzają ziemię), Ziemia niszczy Wodę (zasypując ją), Woda niszczy Ogień (gasząc go).

Może nie jest to takie jasne na pierwszy rzut oka, ale można to po przemyśleniu dobrze rozumieć. W walce nin ja obierali taką taktykę: przeciwnik (jego zachowanie, broń, rodzaj technik) jest pod wpływem ognia aby skutecznie walczyć należy zastosować taktykę wody. Jest powietrzem, ninja będzie ogniem itd. Oczywiście podczas konfrontacji rodzaj techniki będzie ulegał ciągłym zmianom.

Przy niektórych technikach będę używał nazw (np. w celu skonfrontowania wobec technik z innego stylu), przy innych nie ponieważ jest to zbędne z wielu względów.

(…)

Reszta w pdf’ie – BladyMamut ]

Trzy mózgi w jednym

Posted: Sierpień 19, 2013 in Człowiek

Źródło: http://www.fizyka.umk.pl
http://www.kheper.net/topics/intelligence/MacLean.htm

Teoria MacLeana: podział mózgu na trzy struktury. 
Zespół R (gady, reptalian), pień i śródmózgowie; świat gadów. 
System limbiczny – emocje, zachowania społeczne; świat ssaków. 
Kora nowa – język, abstrakcje; świat ludzi i naczelnych.

[Obrazek: 124dh5z.jpg]

Neuroanatomia porównawcza: stare gatunki – niewiele wyższych pięter mózgu. 
Ryby mają głównie pień i środmózgowie, gady słabo rozwinięty układ limbiczny, ssaki (ptaki nieco mniej) korę nową.

Paul MacLean, Laboratorium Ewolucji i Zachowania się Mózgu, NIMH 
Systematyczne badania wpływu struktur mózgu na zachowania się zwierząt, od jaszczurek do małych ssaków. 
Chimery – fragment mózgu jednego zwierzęcia wszczepiony innemu.

Trzy struktury, o różnych funkcjach, poczuciu czasu i przestrzeni, inteligencji. 
Ewolucyjnie najstarszy jest rdzeń kręgowy, pień mózgu oraz śródmózgowie.

Pień i podstawa neuronalna, zawierającą wszystkie układy regulacyjne i reproduktywne organizmu = „zespół R” (Reptilians, gady). 
Twór siatkowaty (RAS, Reticular Activiating System) – kontroluje stan pobudzenia umysłu, czuwania i przytomności. 
Podwzgórze – reguluje homeostazę: termoregulacja, rytmy biologiczne, współpraca z autonomicznym układem nerwowym, głodu i pragnienia. 

Zespół R bardziej pierwotny niż emocje. 
Ochrona terytorium, zachowania agresywne, rytualne, hierarchie społeczne. 
Mordowanie „z zimną krwią” – gady! 
Wojny zaborcze u ludzi, szympansów, delfinów.
Układ limbiczny jest słabo rozwinięty u gadów, dobrze u ssaków ≤ 150 mln lat 
Emocje, zachowania opiekuńcze, typowe zachowania dla danego gatunku.
Kora stara (węchowa), niespecyficzne pobudzenia zapachowe.
Hipokamp – stary układ pamięci; mechanizm walki-ucieczki
Podpora – mechanizm oczekiwania i odkrywania nowości.
Jądra migdałowate (amygdala)- kontrola strachu-agresji. 
Drażnienie prądem tych obszarów wywołuje psychozy i halucynacje.
Podwzgórze z przysadką mózgową – sprzężenie z układem hormonalnym.
Rozwój mowy: z języka gestów i dźwięków, które wydają zwierzęta. 
Drażnienie struktur układu limbicznego u małp wywołuje okrzyki (D. Ploog). 
Rozwój mowy i praworęczności – skorelowany? 
Antropologia: korelacja rozwoju krtani i praworęczności.

Ssaki – silne emocje, również w snach. 
Psycho-neuro-immunologia, sprzężenie zachodzi w układzie limbicznym.

Kora nowa, najlepiej rozwinięta u naczelnych, kilkadziesiąt mln lat. 
Procesy poznawcze, rozwiązywanie problemów, zachowania społeczne, kultura. 
Uszkodzenia kory nie zmieniają zachowań gatunkowych. 
Człowiek zwierzęciem racjonalno-kortykalnym? Nie bardzo.

[Obrazek: 34f1v6e.jpg]
W skład układu limbicznego wchodzi kora węchowa, jądra migdałowate, hipokamp, wzgórze, podwzgórze i parę drobniejszych struktur.

Rytualistyczno-hierarchiczne aspekty – zespół R, gady. 
Emocjonalne, altruistyczne – układ limbiczny, ssaki i ptaki. 
Rozum, myślenie, planowanie – kora, naczelne i delfiny. 
Zachowanie człowieka – oddziaływanie tych trzech struktur mózgu.

Pacjenci z poważnymi niedorozwojami: korowe lub limbiczne. 
Korowe: obniżona inteligencja, ale typowe zachowania ludzkie. 
Limbiczne: jedynie instynktowne zachowania typowe dla ssaków. 
Komunikacja niewerbalna, obrona terytorium, poszukiwanie kontaktu i uczuć.

Mit „szlachetnego dzikusa”, gentlemena natury, pojawił się ok. 1580 r, i rozwinął w czasach romantyzmu w 18 wieku (J.J. Rousseau) i sentymentalizmu w 19 wieku, przetrwał do dzisiaj (np. historie Tarzana). 
Richard Leakey, słynny antropolog, twierdził, że wojny pojawiły się dopiero po powstaniu rolnictwa. 
Czy człowiek z natury rzeczy jest dobry, a cywilizacja jest źródłem zła? 
To spaczony obraz natury! Inteligencja zwierząt służy do zabijania! 
Etolodzy byli całkowicie zaskoczeni wojnami wśród szympansów (np. wojna szympansów z Gombe 1974-77, obserwowana przez Jane Goodall). 
Cywilizacja pozwala zaspokajać potrzeby i tłumi instynkt agresji, ale jednocześnie daje możliwości zniszczenia w skali globalnej.

Spełnienie potrzeb podstawowych jest zwykle warunkiem koniecznym do aktywacji potrzeb wyższego rzędu. 
Hierarchia potrzeb człowieka: psychologia humanistyczna, Abraham Maslow.

[Obrazek: 2zrnlo1.gif]

Potrzeby fizjologiczne (jedzenie, picie, sen, ruch),
Potrzeby bezpieczeństwa (ochrona osobista, stabilność i porządek),
Potrzeby społeczne (przynależność do grupy, akceptacja społeczna).
Potrzeby uznania osobistego (szacunek, status, potrzeba bycia lubianym/kochanym).
Potrzeba samorealizacji – transpersonalna.

Zespół R umożliwia przetrwanie, ochronę przestrzeni życiowej. 
Układ limbiczny realizuje potrzeby społeczne i potrzeby uznania osobistego. 
Kora nowa po spełnieniu potrzeb podstawowych pozwala na rozwój, samorealizację. 
Wyższe potrzeby mogą dominować, ale w procesie rozwoju muszą najpierw być spełnione potrzeby podstawowe!

Taki podział pozwala na nową interpretację starych idei. 
Platon: czarny koń może być identyfikowany z zespółem R, a biały koń z układem limbicznym, jego woźnica to kora mózgu.

Sigmund Freud i jego podział psychiki (1920) na trzy warstwy:

Id – ciemna, ukryta, niezorganizowana natura zwierzęca, pęd do przyjemności, zaspokojenia, agresji, popęd seksualny i terytorialny, realizowany przez zespół R i układ limbiczny.
Ego – kontroluje emocje, jest podstawową strukturą osobowości, tylko w połowie uświadamianą, zorganizowaną, defensywną; realizowane jest przez układ limbiczny i korę.
Superego – zorganizowana część osobowości, świadomość społeczna, odpowiedzialność, sumienie, ideały, poznanie abstrakcyjne, realizowane przez korę nową.
[Obrazek: mju2hx.gif]

Skąd się bierze zło w człowieku? Według Freuda z id, zbyt słabego tłumienia przez korę starą i nową pierwotnych popędów. 
Psychopatia może wiązać się z brakiem zdolności do empatii: słabe sprzężenie kory, układu limbicznego i kompleksu R, pomimo normalnej inteligencji, mogą powodować działanie zdominowane przez kompleks R.

Inny podział Freuda to przeżycia i działania świadome, przed świadome i nieświadome, czyli skryte pragnienia, traumatyczne wspomnienia, nieakceptowalne społecznie idee, kontrolujące nasze zachowanie. 
Bardziej pasuje to do podziału na dwie półkule i odrębne pragnienia obu; prawa półkula wpływa na nasze zachowanie zwykle w trudny do uświadomienia sposób. 
Niewłaściwe odwołania do nieświadomości (podświadomości) u Freuda pokutują do dzisiaj: nie jest to składnica mrocznych pragnień, chociaż niektóre stany umysłu mogą być tłumione przez inne w wyniku konkurencyjnych procesów.

Z grubsza jest to użyteczny podział funkcji ale … 
U ssaków układ limbiczny uległ znacznemu przekształceniu, ewolucji podlegał cały mózg, nie można się całkiem cofnąć ale pewne struktury mogą się mocno zmienić. 
Kora nie jest tylko dodatkiem! Tworzy z pozostałymi obszarami jedną, funkcjonalną i neuroanatomiczą całość, do pewnego stopnia kontrolując struktury podkorowe. Mechanizmy działania uwagi regulują jaka informacja do kory dopływa (LeDoux 2000, 2002). 
Sens wyodrębnienia układu limbicznego od innych struktur podkorowych bywa kwestionowany, gdyż w normalnym mózgu nastąpiła integracja funkcji i nie można rozbić jego działania na niezależne elementy. 
Uszkodzenie specyficznego obwodu scalonego prowadzi do specyficznych błędów w komputerze, ale to nie oznacza, że tylko ten element jest odpowiedzialny za daną funkcję. Ścisła lokalizacja funkcji wydaje się mało prawdopodobna, nawet takich ogólny podział funkcji jak u MacLeane’a.

Dlaczego po tylu latach ewolucji struktury gadów nie zostały wyeliminowane? Główne przyczyny są dwie:

Do czasu rozwoju społeczeństw osiadłych (a więc nie dawniej niż kilkanaście tysięcy lat) agresja stanowiła szansę na przetrwanie i ochronę swojego terytorium, nie było więc nacisku na selekcję pozbawiającą człowieka niższych instynktów. 
Nowe struktury mózgu pozwalają na pewien kompromis pomiędzy koniecznością współpracy w grupie, a ochroną interesów osobistych. 
Natura eksperymentuje i widać duże zróżnicowanie, od altruistów poświęcających się całkowicie dla dobra innych, do egoistów, zajmujących się tylko sobą. 
Można to w pierwszym przybliżeniu interpretować jako dominację jednej z trzech struktur.
Ewolucja nie jest wszechmocna i nie projektuje inteligentnie swoich produktów. 
Z punktu widzenia genetyki niemożliwe jest cofnięcie się do punktu zero i zaczęcie od nowa; rozwój kory nowej mózgu (neocortex) pokazuje jak obecna, 6-warstwowa kora powstaje z prostszej kory starej, cofając się krok do tyłu i budując dalej nowe warstwy. 
Nie ma możliwości zmiany całego planu życia i zaczęcia od nowa, poza oczywiście zniszczeniem całego życia i rozpoczęcia od bakterii, ale wtedy historia się powtórzy, chociaż pewnie w całkiem inny sposób … a istoty inteligentne zdziwią się i zapytają: „dlaczego my”?

Cicha moc – Stuart Wilde

Tłumaczenie: QueenOfTheDamned
Korekta: BladyMamut

Rozdział Pierwszy ZDOBYWANIE MĄDROŚCI

Często spotykasz osobę, która jest całkiem inna. Nie możesz wskazać palcem, co wzbudza twoje zainteresowanie tą osobą, lecz on lub ona wydziela tajemnicę i siłę, promieniując cichą mocą, która jest dziwna i urzekająca.

Czym jest ta niewidzialna siła? Czemu niektórzy to mają a niektórzy nie? Gdy ją zdobędziesz, bezszelestna siła stanie się twoim niewypowiedzianym poświadczeniem. Charyzma, która stopniowo rośnie i rozwija się wokół ciebie. Przez nią możesz wyrazić specjalne dobro, któro pomaga ludziom – i tej planecie – by zmienić się na lepsze.

Przez twoją sekretną moc płynie prąd; z tego przepływu pochodzi prostota serca; z prostoty serca pochodzi zadowolenie.

Niektórzy ludzie, jak mistrzowie sztuk walki , zdobywają cichą moc przez lata mimochodem. Robią to przez kontrole emocji i fizycznej dyscyplinie, która naturalnie wycisza ich energie. Wydzielają wrodzoną moc. Ćwiczenia fizyczne i dyscyplina mają duże znaczenie w odkrywaniu swojej mocy, ponieważ pomagają kontrolować destrukcyjną stronę swojego ego. Aczkolwiek, potrzebujesz więcej niż tylko dobrą sylwetkę i ćwiczenia fitness – potrzebujesz również świadomości.

A teraz małe hokus-pokus. Nie ważne czy wierzysz w hokus-pokus, czy nie: wystarczy podstawa tego założenia. Nie musisz się martwić o techniczne szczególiki. Odłóż na bok intelekt i zagłęb się w technologie, która działa. To jest mój sposób.

Wokół ciebie jest subtelne elektromagnetyczne ciało energii, które jest czasem nazywane subtelnym ciałem energii, które normalnie nie jest widziane gołym okiem. Starożytni Grecy nazywali to eterycznym ciałem. Tam znajduje się prawdziwy ty. Tam również znajdują się twoje prawdziwe uczucia.

Wyobraź sobie, że jesteś unoszącą się energią rozprowadzoną jak bezbarwna mgła. Lecz, inną od tej powolnie rozpływającej się; eteryczną, która porusza się bardzo, bardzo szybko. Rozbłyskują przez nią małe pioruny energii, i języki podobnych do ognia eterycznych wybuchów słonecznych, które wystrzeliwują z ciebie we wszystkich kierunkach. Pod światełkami są okromne fale toczącej się energii, która rusza się w górę i w dół a czasem na zewnątrz, koziołkując i zmieniając się w odpowiedź na emocje. Wchodzisz wewnątrz jaskrawej bańki światła, która czasem rzutuje od trzech do czterech stóp od ciebie w każdym kierunku.

Eteryczność jest fascynująca i przepiękna do oglądania. Uważam to za bardzo poniżające – można tu zobaczyć tylko sekretnego człowieka, nagiego w jego lub jej duchową tożsamość. W tym słabym punktcie spoczywa esencja ludzkiego poznania – namalowanego w elektromagnetyczne światła, kosmyki i pioruny które są odwzorowaniem ciebie.

Przez eteryczność widzisz , jak ludzka forma jest złożona z ego/osobowości, lecz możesz mieć głębokie współczucie dla niej. Na człowieka nie składa się tylko umysł, ciało, czy emocja – chodzi o światło. Świetność ludzkiego światła przyćmieniają cechy osobowości i słabość, która pochodzi z ludzkiej ułomności.

W żywotności światła kryje się święta tożsamość wiecznego bytu duchowego. Aparycją tego cudownego daru eterycznego ciała jest ofiarowanie tobie sekretnej mocy starej jak czas. Jest to duchowe dziedzictwo, które przepływa przez twoje połączenie z Bożą mocą.

Przy odrobinie treningu możesz siedzieć i oglądać fascynujący eteryczny taniec do którego wszyscy należymy. Przypuszczam, że wiele wspaniałych niewyjaśnionych metafizycznych tajemnic jest w nim zawartych. Później, w książce przedstawię wam kilka ćwiczeń by zwiększyć swoją eteryczną percepcje. Lecz zobaczenie eteryczności nie jest tak ważne, jak wiedza, że jest ona wokół, przedstawienie jej właściwie i nauczenie się postrzegać ją przez swoje delikatne uczucia.

Po 12 latach eksperymentów, obserwowania ludzi, mogę zagwarantować, że światło jest tutaj definitywnie. W prawdzie, nigdy nie widziałem zwierzęcia albo człowieka który nie miał eteryczności. Na poziomie energii, jest to odbitka prawdziwego człowieka. Przychodząc zobaczyć coś, co działa eterycznie, co jak dla mnie nie było szybkim procesem, lecz było warte wysiłku dla mistycznego świata jest jedną z ostatnich niepokonanych granic. Tutaj wszystko się wyjaśni: uzdrawiający dotyk, podświadoma energia, charyzma, moc, empatia, postrzeganie pozazmysłowe i przypuszczalnie nawet nawet tajemnica śmierci i życia w samej sobie.

Jestem teraz przekonany, na misternym poziomie, każdy jest podświadomie świadomy eteryczności. Kiedy dotrzesz do swojego umysłu i dotkniesz czyjejś energii, oni to czują. Często się odwracają, mrugają, lub odpowiadają w jakiś inny sposób. Reagują, chociaż nawet nie wiedzą czemu. Kiedy spotyka się dwoje ludzi, możesz zaobserwować, że ma miejsce eteryczny proces. Synapsa płonąca wzdłóż pustej przestrzeni pomiędzy osobami; energia każdej łączącej się chwili, wymieniając biliony części informacji w ułamku sekundy.

Wszyscy doświadczyliśmy jak inni reagują na nas; często nie było na to logicznego wyjaśnienia. Aczkolwiek faktem jest, że ludzie zabierają naszą delikatną energię, nawet jeżeli nie mogą jej zobaczyć albo ubrać w słowa, czują ją i podświadomie o niej wiedzą. Głosują na tak, na nie lub na może, zależnie od wartości i siły energii, którą przedstawiamy.

Siła twojej eteryczności składa się z kilku czynników : szybkość z jaką oscyluje, intensywność energii (co się dzieje w danym momencie) oraz skonskolidowanie lub zawarcie natury w danym polu. W niewytrenowanej osobie, jego lub jej eteryczność świeci swoimi niewyraźnymi palcami energii z całego miejsca dotykając innych, wchodząc z nimi w relacje, często pobierając ich energię, kolidując na nich. Prędkość jest wolniejsza, intensywność jest słaba; czasem jest rozdarta, zazwyczaj przez nadmiar narkotyków i alkoholu, nie ma stabilnej definicji. Reaguje wieloma emocjami, chwiejąc się i rozlewając jak wielka galaretka na talerzu – kołysząc się, tocząc w szarpanych spazmatycznych emocjach, w tą i z powrotem.

Oczywiście, nie musisz widzieć eteryczności by móc na niej działać, naprawiać ją jeśli jest uszkodzona i wzmacniać ją. Ponieważ ona odzwierciedla to, czym jesteś, jest dotknięta całym twoim bytem, wliczając w to twoją sprawność fizyczną, twoją psychiczną i emocjonalną stabilność, oraz twój hart ducha. Wszystko to jest manifestem dobrego samopoczucia – jak bardzo czujesz, że żyjesz, jak bezpiecznie się czujesz i jaki jest twój pogląd na duchowe ja, które mieszka w środku.

Więc pierwszym krokiem do tajemnicy sekretnej mocy jest wzmocnienie swoich psychologicznych i emocjonalnych zachowań. To podniesie twoje dobre samopoczucie. To również pomoże ci zewnętrznie, gdy ludzie zobaczą twój język ciała, przez to co mówisz jak i przez generalne zachowanie, że jesteś silny. Intelektualnie pomyślą, że jesteś silny, lecz wewnętrznie – na poziomie podświadomości – będą czuć i wiedzieć, że jesteś silny. Będą automatycznie reagować pozytywnie. Ludzie lubią kontrolowaną siłę; to sprawia, że czują się bezpieczni i wspierani.

Chodź – zacznijmy od zastanowienia się czym naprawdę jest moc, a później przedyskutujemy uczenie i nie uczenie się.
Pokażę Ci coś oczywistego, coś czego nie widzi 99 procent populacji.

Rozdział Drugi : Moc nienasycona – Moc zagłodzona

To, co normalnie jest postrzegane jako moc, nie jest nią ani troche. Pieniądze, przepych, seks; chęć posiadania kontroli nad innymi – polityczna i militarna siła – wszystkie są manifestacją ego. Są one często gloryfikowanymi formami pokazywania; znajdują się w wartości ego, oraz często odwołują się tylko do innych ego, więc są przedmiotami ludzkich zachcianek. Osoba może być bogata i odnosić sukcesy, lecz wciąż będzie bardzo słaba. Pieniądze nie dają ci prawdziwej mocy; one tylko utrzymują twój komfort, gdy ty doświadczasz swojej dysfunkcji. Świat ego jest kruchy, delikatny i nie pewny; nigdy nie jest bezpieczny i nie ma stałej wartości. Świat ego umiera. Zazwyczaj samo destrukcyjnie.

Z eksplozją masowych mediów i górnolotnych informacji, przepychu, krzykliwych reklam oraz pokazywania zmiany prawdziwych wartości. 32 sekundowy kąsek jest ważniejszy od prawdziwych faktów. Lśniąca, odtłuszczona wersja życia jest tym, na co wszyscy mają czas.

Wiele osób jest represjowanych przez swoje ego; czują bardzo głodną moc i tak więc pragną być wyjątkowi. Oczywiście, każdy jest wyjątkowy na swój własny duchowy sposób, lecz mass media zawyżyły ludzką potrzebę na szukanie sławy i uwagi. Pragnąc władzy, w znaczeniu mocy ego, przechodzą przez absurdalną gonitwę w byciu ważnym, staniu się kimś w oczach innych, szukaniu chwały, szukaniu statusu. Ten szalony pościg rujnuje i pochłania ich energię.

Ponieważ ego jest nietrwałe, jego płacz musi zostać stłumiony, żeby zdominować naszą psychologię, rozstrzeliwując niekończące się wymagania. Ono desperacko chce różnych rzeczy – w tym momencie – żeby pomogło mu poczuć się lepiej. Już jako dzieci jesteśmy zaprogramowani by ego stało się ważne i by dbać o to, żeby było zadowolone, to nas hipnotyzuje byśmy reagowali na każdą jego zachciankę.

Nie zdajemy sobie sprawy, że kontrolowanie ego jest dyscypliną o wiele prostszą od starania się, by za każdym razem je usatysfakcjonować. Przez zaspokojenie ego możemy otrzymać chwilową ulgę od jego żądań i pragnień, lecz potem chce kolejnego – kolejnego spełnienia. Ego zawsze chce więcej.

To jak życie na kołowrotku, bieganie najszybciej jak się potrafi by nadal stać w tym samym miejscu. Niekończący się wysiłek, stracenie iluzji. Możesz łatwo zobaczyć dlaczego ludzie są tak zaprogramowani – są psychologicznie niedorozwinięci, niedojrzali. To trochę przykre.

„Chęć bycia Kimś” pochodzi z bycia niezabezpieczonym, które wynika z pragnienia by obserwować i podziwiać. Ego potrzebuje uznania i stymulacji by czuć się stabilnie.
Lecz pochylając się psychicznie i emocjonalnie do świata – domagając się bycia zauważonym, starając się być fajnym, szukając aprobaty i akceptacji, chcąc imponować, szukając chwały i szacunku – kreuje ono brak równowagi i słabość.
Jest ono, co prawda, oświadczeniem, które mówi „Nie jestem okej, potrzebuje innych by móc im zaimponować by poczuć się bezpiecznie”. Pochylając się psychologicznie, osłabiasz się.
Wyobraź sobie być stałe wychylonym do przodu przy złamanej kostce, prostując się – jesteś wiecznie w powietrzu, przygotowując się na upadek.

Próbując zdobyć ludzi i mając nadzieje, że świat zaakceptuje cię za twoją wspaniałość jest głupie i słabe.
To niszczy twoją prawdziwą moc; stres spowodowany tym może sprawić, że będziesz słabszy. Nawet jeśli dostaniesz to, czego chcesz, rzadko jest to stabilne. Dzisiejszy sukces stanie się jutrzejszym odrzuceniem. Psychiczne pochylanie się jest błędem; rujnuje to czym naprawdę jesteś. Stopniowo staniesz się manifestacją czyjejś rzeczywistości – przedmiotem, oczywiście, wszystkich ich śmiesznych zachcianek, humorków, oraz podróży mocy.
Zgadzanie się w ten sposób ze swoim ego prowadzi cię od swojego prawdziwego duchowego ja, które mieszka w środku – które zawiera moc – do sztucznego ciebie, które jest kruche, samolubne i pozbawione jakiejkolwiek mocy.
Możesz mówić ludziom jaki jesteś cudowny, a setki innych może śpiewać na twoją chwałę i podnosić twoje zasługi, lecz to wszystko jest propagandą i reklamą. Na końcu, jesteś jedynym wartym eterycznego uczucia, które wydzielasz. Jest to duchowa, metafizyczna rzeczywistość; wszystko inne jest iluzją i dysfunkcją. Jeżeli chcesz być akceptowany, zaakceptuj siebie. Jeżeli chcesz być honorowany, uhonoruj samego siebie. Proste.

Zostawmy reklamę i ten cały jazgot, które są słabe i zajmijmy się mniej oczywistą ciszą – gdzie konsolidacja i prawdziwa siła kłamią.

Rozdział Trzeci Cicha konsolidacja siły

Porozmawiajmy o psychologicznej konsolidacji, potem o innych praktycznych pomysłach na solidność i spokój.

Mój nauczyciel sztuk walk mówi, że gdy ludzie są w ruchu w trakcie chodzenia, to, to co robią, w efekcie przechodzi w kontrolowany upadek. Poruszają się do przodu swoimi wysokimi ciałami i we właściwym czasie wyciągają nogę. Właśnie dlatego nawet mała dziura w chodniku może spowodować, że się przewrócą.

Psychologicznie i emocjonalnie, dla większości ludzi życie jest jak chodzenie. Stale ulegają życiu, żądzom, marzeniom, tęsknocie. Często nie są zadowoleni z tego, kim są i z tego, co mają. W zamian, szukają kogoś lub czegoś by się pocieszyć. Chcą być zadeklarowanie wyjątkowi – chcą łatwego życia, podanego na talerzu.

W procesie wychylania się, niszczą swój emocjonalny balans i przepływają z jednej gratyfikacji do drugiej. Egzystują na krawędzi ich balansu i zdolności kontrolowania. Jeden niekorzystny ruch – przypadkowy komentarz, mała wpadka – i ich energia się rozpada. Psychologicznie i emocjonalnie upadają na swój nos.

Początkowym punktem konsolidacji twojej cichej mocy jest zdyscyplinowanie siebie by przestać się wychylać.
Kiedy jesteś tym najbardziej zdesperowanym by „wpadać” na ludzi, powinieneś zacząć ćwiczyć kontrolę. Gra nazywa się:
„Stój prosto w życiu”. Nie wiele osób o niej słyszało.

Po pierwsze, nie skłaniaj się ku rzeczom, których nie posiadasz. Potwierdzaj, wizualizuj i podejmij akcję.

Po drugie, nie przychylaj się przyszłości przez rozmawianie lub myślenie o niej cały czas. W zamian, staraj się by każdy dzień był „wyjątkowy”, honorując to, co masz i to co zdobyłeś.

Po trzecie, zacznij zaprojektowywać swoje życie tak, aby nie wymagać niczego od innych. Staraj się potrzebować tylko tych rzeczy, które możesz zdobyć sam. I nie żeruj na ludziach emocjonalnie lub intelektualnie.

Kiedy pochylasz się psychologicznie lub emocjonalnie na ludzi lub w ich kierunku, to oczywisty znak braku pewności. To sprawia, że inni czują się niekomfortowo. Oburzają się pod wpływem ciężaru, który na nich kładziesz, a reagować będą poprzez wypieranie się ciebie. Nie lubią twojej samolubności, a twój brak pewności przypomina im o ich własnym słabym punkcie; to ich denerwuje. Buduje się uraz.

Świadomie i podświadomie, wyczuwają słabość, którą kreujesz. Okrada ich to z energii i tłumi; potrzebują wkupić się w twoje potrzeby i emocje, kiedy ty wolałbyś skoncentrować się na ich. Nie podoba im się to narzucanie, i bardzo często reagują negatywnie, nawet jeżeli tak nie mówią.

Alternatywnie, akceptują narzucenie twojego ciężaru, lecz czują, że mogą mieć przewagę nad tobą emocjonalnie, seksualnie lub finansowo. Będą czuli się uprawnieni by cię używać lub dezaprobować cię, lub dyskredytować cię w jakiś sposób. Pamiętaj, kiedy twoja energia dotyka innych, oni podświadomie wiedzą czy jesteś słaby, czy silny – wpływa to, na to jak cię postrzegają.

Jestem pewien, że wiesz o czym mówię. Wyobraź sobie, że ktoś się nad tobą nachyla. Odtwórz w głowie te emocje i myśli, które genereowało to, że się nad tobą nachyla. Zapamiętaj, jak reagowałeś na jego desperackie potrzeby. Zauważ, jak często rabowali cię z twojej energii, jak w ciągu minut czułeś się wyczerpany.

Nie rób tego innym; to cię nie upoważnia do tego. Małe emocjonalne poleganie na kimś w nadzwyczajnych przypadkach może być okej – ludzie mogą czuć przyjemność we wspieraniu cię lub towarzyszeniu ci. Lecz jeżeli będziesz robił to za długo, zagłosują na „nie”.

To nie oznacza, że nie możesz czasem prosić o pomoc – czasem możesz – lecz tu jest różnica pomiędzy beznamiętnym proszeniem i stałym poleganiu na kimś emocjonalnie, domagając się żeby polepszyli twoje nieudolności lub brak zabezpieczenia.

Tak więc, ważnym pierwszym krokiem do poznania mocy jest nie poleganie na innych. Jest to oczywiste, lecz nie wszyscy o tym wiedzą. Kiedy jesteś wariacki dla ludzi, twoje potrzeby mają zapach desperacji – osłabiają cię i odpychają od ciebie różne sprawy.

Czy byłeś kiedyś w związku, w którym druga osoba była dla ciebie jak piekąca wysypka, desperacko chciała ciebie? Co zrobiłeś? Prawdopodobnie, z początku podobało ci się to zainteresowanie, lecz na trzeci dzień dałeś temu mężczyźnie, lub kobiecie ciężki czas i zacząłeś go, ją wodzić za nos. Trochę ci się to podobało, lecz w końcu ta desperacja i brak zabezpieczenia dała ci się we znaki; ewentualnie rzuciłeś tą osobę. Kiedy jesteś zakochany i pragniesz kogoś; jeżeli ta osoba zachowuje dystans lub odwraca się od ciebie, wtedy twoje pragnienia się zwiększają. Jeżeli osoba za bardzo napiera, twoje pragnienia spadają, lub całkiem znikają. Kiedy jesteś zdesperowany na jakiś układ i przychylasz się temu, odpychasz to i/lub kończysz płacąc więcej. To się nazywa podatkiem od „Chcę tego”. Przed każdym zakupem, przystań na moment w holu, by przypomnieć sobie, że tego nie potrzebujesz. Jeżeli tego nie zdobędziesz, nie będzie cię to dręczyć. Jeżeli to zdobędziesz, będzie to na twoich warunkach i nie zapłacisz więcej niż potrzeba.

Nawet jeżeli naturalna tendencja każe ci polegać na ludziach, ponieważ powiedzmy, że jesteś bardzo społeczną osobą – nie polegaj na innych. Niech to będzie twoją dyscypliną. Możesz być społeczny bez tego. Przyczep znak na swoich drzwiach od lodówki: „Gdy zwątpisz, odchyl się!”

Cicha moc często wymaga przeciwnego podejścia. Kiedy inni się nachylą, odsuń się; kiedy się rozpłaczą, pozostań bez słów; kiedy biegną, ty idziesz. Pozostań pod kontrolą i wydzielaj stabilność, nawet gdy jeszcze nie czujesz się zbyt pewnie. Nie pokazuj swojej słabości. Bądź silny. Bądź odważny. Internalizuj i dyskutuj, i popracuj nad tym później. Na początku możesz nie być kompletnie solidny duchowo, lecz wciąż możesz wydawać się solidny na zewnątrz. Wewnętrzna siła przychodzi, gdy pokazujesz i utrzymujesz swoją siłę i kontrolę.

Przez swoją solidność, pomagasz innym czuć się bezpiecznie. Odszukują cię, życie staje się prostsze i lepsze. Stań się mędrcem, pozostań spokojny, bądź cichy, eterycznie stój prosto. Zostań w środku tego, co wiesz – bądź zadowolony, nie miej zbyt wielu potrzeb. Pracuj na siebie.

Tak czy siak, prawdopodobnie jesteś silniejszy niż myślisz. Wielu ludzi, których spotkasz mogą na początku wyglądać solidnie. Lecz gdy zaczną się odsłaniać, a ty zobaczysz, że tak naprawdę są w cichym kryzysie, są niewolnikami swojego ego. Ich prawdziwa moc jest słaba i zanieczyszczona. Zostawia ona ich otwartych i zdemaskowanych do góry nogami w życiu. Będą stale poszukiwać eterycznego miejsca pożyczania energii, żerując na każdym życiu, które znajdą. Będą mieli dom i kwiatki, które zdechną i zwierzątka, które będą często chorować.

W fizyce jest prawo, które pozwala subatomicznym cząstką zabierać energię na milisekundy. Cząsteczki poruszają się tymczasowo na szybszej orbicie, lecz chwilę potem muszą zwrócić pożyczoną energię; spadają (rozpadają się) do swojego pierwotnego kształtu – wolniejszej oscylacji która może bardziej komfortowo unosić.

Eterycznie, człowiek podąża tymi samymi prawami. Możesz pożyczać energię od innych, lecz nie możesz jej mieć na zawsze. Małe doładowanie, potem musisz wrócić do pierwotnego stanu.

Eteryczne pijawki zabierają twoją moc, gdy przechodzisz koło nich. To obniża twoją wartość. Na głębokim, podświadomym poziomie, odciągają cię od życia, zbliżając do śmierci. Jakkolwiek, zanim zbytnio się oburzysz, muszę ci jeszcze powiedziec, że wszyscy wyciągamy energię od innych okazjonalnie, szczególnie gdy jesteśmy zmęczeni, lub emocjonalnie wysuszeni. Gdy twoja energia tonie, ludzkim jest szukanie innej życiowej tratwy. Odpowiadając na twoje pytanie,
„Jak mam ochronić moją energie?” Uwzględniłem parę pomysłów w Rozdziale Dziewiątym. Tymczasem, powróćmy na chwilę do cichej mocy.

Ludzie nie rezonują mocy ponieważ, dla większości, nadrzędnym problemem w życiu jest bezpieczeństwo. Funkcją ego jest utrzymywanie cię skupionym w pozostaniu przy życiu – każdy robi tylko to. Problemy bezpieczeństwa dominują naszą psychologię, wszystko co robi, i większość tego, co mówisz podkopuje twoją siłę.

Każdy jest cicho zatroskany i zamartwia się o coś, więc energia eteryczna jest rzutowa i zmieszana, w niektórych bardziej niż u innych. Ludzie martwią się o śmierć i o przemoc; martwią się o rzeczy które się zmieniają lub umierają, nie tylko ich ciała. Wszystko, co ma potenciał by mogli się martwić – koniec związku, koniec pracy, utrata dziennego rytmu dnia, strata uprzywilejowanej pozycji i tak dalej. Tak jak powiedziałem w mojej książce, Odchudzanie dla Mózgu, jest to śmierć rzeczy, która budzi niepokój u ludzi. Umysł funkcjonuje w ten sposób:
„Jeżeli ten związek się rozpadnie, ja się rozpadnę, mogę stracić pracę, i z moim sposobem bycia, i podążając temu, moje ciało może się zmienić z żywego do nie żywego.”
Na głębokim poziomie podświadomości, argument z chłopakiem staje się groźbą-życia-i-śmierci-zmaganiem się- nie tylko dyskusją o zatargu w pytaniu. Właśnie dlatego ludzie mogą się strasznie wkurzyć o rzeczy, które wydają się błahe. Dzieje się tam wojna energii, każdy szuka zabezpieczenia swojego eterycznego życia na chwilę, świadomie lub podświadomie są w tytanicznym zmaganiu się z demonami braku bezpieczeństwa.

Kiedy nie martwią się o to, że padną trupem, zazwyczaj myślą o sobie, muskając piórka ego z samo uwielbiającymi myślami, czesząc jego malutki ogonek i generalnie robiąc siebie tak wyjątkowym jak tylko się da. Jeżeli nie myślą o sobie, mówią o sobie, rozbawiając przy tym innych z emocjonującym konceptem życia na powolnym torze. Najczęściej wołają cię byś słuchał ich, zauważał i uznawał, by mogli być twoim obiektem czci. Może to się wydawać trochę znajome. Nie rób tego.

Zostań w środku swojej mocy, gdzie czujesz się najbardziej bezpieczny i pracuj nad kontrolą swojego ego. Zdyscyplinuj je, byś mógł zmienić miejsce z kruchego świata do nieśmiertelnej pewności ducha. Będziesz tam czuł swoją eteryczność, a twój brak bezpieczeństwa wkrótce odpłynie. Zaakceptujesz życie takie jakie lubisz, zamiast walcząc przeciwko niemu, pojmiesz że nie ma śmierci i niepowodzeń. Więc zaakceptuj, że coś przychodzi i coś odchodzi w życiu i idź z prądem swojego najwyższego dobra z małym oporem i wspaniałym szczęściem.

Im bardzie kontrolujesz swoje emocje i reakcje swojej osobowości, tym bardziej skonsolidowana i silniejsza staje się twoja eteryczność. W pewnym momencie energia już nie szarpie się w tył i w przód, drgając i wijąc się i wpadając sama na siebie, łaskawa solidność jest koło ciebie. Teraz będziesz w stanie widzieć przez własną eteryczność, do świata czystej eterycznośći za nią. Ma tam miejsce kwantowy skok i zstąpienie wspaniałej percepcji wprost na ciebie. Aczkolwiek, pamiętaj, cicha moc jest siłą, której cicho doświadczasz, nie tą którą dzierżysz. Jest zrodzona z nasienia samokontroli. Tao Te Ching zwykł mówić:

By zrozumieć innych trzeba mieć wiedzę;
By zrozumieć siebie trzeba być oświeconym.
By pokonać innych trzeba siły;
By pokonać siebie potrzeba większej siły.
Być zadowolonym z tego co masz, byciu bogaczem…’

‚Z drogi i jej siły, Arthur Waley. George Allen & Unwin Ltd.,
London 1934

Rozdział Czwarty: Cicha Mowa

Częścią nauki o nie wychylaniu się jest przejecie kontroli nad swoim dialogiem. Większość ludzi mówi za dużo, a to co mówią jest często tylko bełkotem lub nieistotnym jazgotem zaprojektowanym by utrzymać siebie zajętym. Jednym z kluczy do cichej mocy jest kontrolowanie swojej potrzeby rozmowy. Zasadami tej konsolidacji są:

Zdyscyplinuj się, by nie dyskutować o swoich osobistych sprawach z innymi.
Rozwiń tajemnice, ciszę i dyskrecję w swoim życiu.
Nie pozwalaj ludziom by poznali cię dogłębnie, twoje najgłębsze ja.
Oczywiście, możesz mieć przyjaciela z którym chcesz porozmawiać o takich rzeczach od czasu do czasu. Ale ogólnie nie rozmawiaj i nie mów o sobie. Jeżeli musisz, mów bardzo ogólnie i tylko gdy ta osoba cię o to pyta. Oczywiście, czasem sytuacja może wymagać tego, żebyś mówił o sobie – na przykład w biurze, gdy musisz opisać swoje zdolności. Aczkolwiek w większości, siedź cicho.

Jeżeli musisz podać instrukcje, lub musisz podzielić się swoimi uczuciami ustawiając osobiste granice z inną osobą, ostrożnie dobieraj słowa. Silna osoba nie marnuje słów, nie pędzi i trajkocze, lecz myśli co on lub ona chce powiedzieć i wyrazić te myśli treściwie i zamierzenie. Najbardziej potężnym sposobem wypowiadania się jest ten zwięzły.

Następne, gdy angażujesz się w rozmowę z innymi, próbuj zostawać pod nimi psychologicznie zamiast gadać przez nich lub nawet z wyższością. Pozwól mi wyjaśnić.
Rozmawianie z kimś „z góry” jest jak próba sprawienia, by poczuli się gorsi, napierając na nich, lub próbując wymusić na nich swoje pomysły. Jest to dominowanie konwersacji z niekończącymi się opowieściami o twoich doświadczeniach. Ryć się jak świnia ze swoimi opowieściami.

Jeżeli ludzie mówią, że byli w Chinach, a ty odpowiesz, że byłeś tam 19 razy próbujesz być „nad nimi” i jesteś agresywny. Mędrzec nie musi być agresywny. Są eteryczni i nieskończeni, są częścią wszystkiego. We „wszystkim” nie ma góry lub dołu, więc nie muszą rywalizować. Mogą tylko być. To wystarcza.

Tao mówi:

Cytat: „Ci którzy wiedzą nie mówią; ci którzy mówią nie wiedzą”.

Zmierza to do stwierdzenia, że nie każdy zdobył samokontrolę, „mistyczne zbilansowanie”, percepcję Nieskończonego Podążania za Sobą – przy czym życie nie jest ograniczane przez twoje gadanie lub twoją potrzebę by je definiować, w rezultacie są one wolne od definicji. Wieczne.

Tao mówi o swoim procesie samokontroli:

Cytat:„…Jest to nazywane tajemniczym szczeblem
On, który go zdobył nie może się zgłębić w przyjaźń lub odpychanie,
Nie może być korzystny, nie może być raniący. Nie może być wzniosły lub upokorzony,
Dlatego jest największym stworzeniem pod niebem”

Oznacza to, że mędrzec jest najwyższy, ponieważ on lub ona sprawiają, że są dla siebie on najmniejsi przez kontrolowanie ego (tajemniczy szczebel) i znikanie w Nieskończonym Ja.

Większość ludzi, którzy mówią przez ego, mówią by słyszeć samych siebie. Zazwyczaj nie są zainteresowani tym, co ty masz do powiedzenia. Gdy mówisz, czekają by móc ci odpowiedzieć czymś większym i lepszym. Więc, wspomniałeś że jedziesz na urlop, a oni zaczęli wspominać każde wakacje na których byli. Ci ludzie są ponurzy, ponieważ nie czują się pewni siebie i muszą cię zdobywać poprzez próby zaimponowania tobie.

Większość tego, co mówią do ciebie ludzie, nie imponuje ci, czyż nie? W większości to nawet cie nudzą. Jeżeli historia ich wakacji jest szczególnie interesująca lub zabawna, lub można się z niej czegoś nauczyć, ok.
Lecz generalnie mówienie, gdy opowiadają ci o swoich wakacjach, jedynie sprawiają sobie przyjemność starając się rywalizować z tobą. Jedziesz na wakacje, ale oni byli na większych, lepszych i droższych. Więc uważaj ze swoim dialogiem i staraj się nie rywalizować z innymi. Jeżeli mówią ci o swoim wyjeździe do Francji, a Ty mieszkałeś we Francji przez 20 lat – nie wspominaj o tym. Po prostu ich słuchaj. Tym sposobem, zaczniesz odkrywać swój własny sposób(styl) rozmowy który jest obcy(poza) dla ludzi. Kiedy twoje ego nie pochyla się, nie wpycha, nie wtyka i nie naciska na nich, jesteś w stanie nauczyć się więcej o ludziach i możesz zacząć ich kochać i wspierać. Robiąc to, pokazujesz solidność i siłę charakteru. To również pozwala innym czuć się wspieranym twoją obecnością, która gwarantuje ci cichą charyzmę – cichą moc.

Cicha moc dotyczy najpierw oglądania i słuchania. Potem, tworzenia miłości do osoby którą kochasz, lub tworzenie zrozumienia lub współczucia. Sprawiasz, że ludzie mówią o rzeczach które powodują ich uczucie niepewności. Stoisz prosto dla ludzi przez chwilowe ujarzmienie potrzeb swojego ego dla ich potrzeb. Brzmi dziwnie, czyż nie? Stanie prosto i bycie „pod” nimi. Ale to naprawdę jest temat kontrolowania dialogu, żeby inna osoba mogła mówić i czuć się bardziej bezpieczna. Nie musisz dominować, bo nie musisz walczyć. I nie musisz czuć się bardziej bezpieczny – jesteś permanentnie bezpieczny.

Więc nie mów bzdur. Większość ludzi wymyśla rzeczy, wyolbrzymia, lub nie wie o czym mówi. Rzadko mają pojęcie o tym, o czym się dyskutuje więc będą papugować to, co przeczytali w gazecie, albo wezmą coś, co zobaczyli w TV i zwrócą to w twoją strony dla korzyści.
Większość z nich nie ma dostępu do prawdziwych informacji, więc większość ich zachowań i informacji, które mają jest z drugiej ręki. Pozostań w środku tego, co wiesz. Jeżeli jesteś ekspertem w jakiejś dziedzinie, super. Możesz o tym mówić jeżeli ludzie cię proszą. Ale generalnie mówienie, nie plecenie bzdur, i nie zawracaj sobie głowy chęcią zaimponowania innym.

Trudno jest zaimponować ludziom słowami, czyż nie? Nawet gdy dokonałeś jakiś wspaniałych rzeczy, faktem jest, że gdy mówisz to innym sprawi, że zareagują negatywnie. Będą porównywać się do ciebie i albo zobaczą siebie w złym świetle – co może sprawić, że się zezłoszczą – lub postrzegać siebie lepszymi od ciebie, żebyś już nie musiał im więcej imponować. Przez mówienie by zaimponować ludziom, rozpoczynasz konkurs. Jest to irytujące. Na pewno irytowało cię to w przeszłości kiedy musiałeś siedzieć pół godziny słuchając historii o czyichś wakacjach we Francji.

Możesz pociągać za sobą moc i wiedzę przez nie odzywanie sie. Co najwyżej, zaoferuj coś takiego: „Och, tak. Oczywiście. Wiem. Uch-Och. Rozumiem.” Możesz wydzielać cichą siłę przez odchylenie głowy, głaskanie brody ze skrzywionym uśmiechem, lub przez patrzenie się ludziom w oczy. Nigdy nie zapominaj, jesteś geniuszem dopóki nie otworzysz ust.

Więc, podczas gdy inni rozmawiają, ty patrz i obserwuj. Patrz, czy rozszerzają się ich źrenice, obserwuj jak poruszają się ich dłonie, patrz czy zmienia się ich kolor skóry. Będziesz zauważał kiedy przełykają ślinę albo mrugają, obserwuj niewielkie zmiany na mimice twarzy, jak ludzie zmieniają pozycje gdy jest im niewygodnie. Gdy zobaczysz jak ich oczy poruszają się szybko w dół po przekątnej, zazwyczaj lewej, będziesz wiedział, że to jest ten moment w którym czują dyskomfort, może to również oznaczać, że kłamią.

Kiedy pozostajesz wewnątrz swojej ciszy, jesteś w kontakcie z poczuciem chwili(tu i teraz), dostrzegasz i rozumiesz to, co zostało powiedziane. Aczkolwiek, możesz prowadzić konwersacje bez mówienia wielu rzeczy, pytając o proste rzeczy. Więc, jeżeli chcesz żeby rozmowa zeszła na odpowiedni tor, prowadź ją naprzód zadając pytania, które prowadzą w określonym kierunku. Zadając pytania okazujesz zainteresowanie innymi ludźmi i wspierasz ich. Więc gdy przyjdą z czym szczególnie negatywnym lub okazującym ich brak pewności siebie, możesz pozostać pozytywny, możesz okazywać miłość oraz możesz afirmować życie paroma słowami. Mogą oni zwrócić uwagę na to, jak okropna jest sytuacja, a ty możesz powiedzieć, „Nie jest tak źle. Jestem pewien, że rozwiąże się to samo. Wszystko ma swój czas.” Pozwalasz im czuć, że jesteś dla nich.

Bądź przenikliwy. Przeciwstawiaj się teraźniejszemu sobie na etapie ego. Wycisz się i oglądaj innych. Gdy cicho obserwujesz, dotykasz ich uczuciami.
Zapytaj siebie; oczywiście w myślach – jak czują się ci ludzie?
Co oni tak właściwie mówią?
Czego naprawdę chcą? Kim oni są? Co jest ich najmocniejszą stroną?
Gdy mnie ktoś zapyta, jaka będzie najlepsza odpowiedź?

Gdy zadają ci pytanie – czy uważasz, że powinni jechać do Francji lub czy powinni pojechać na wycieczkę alpinistyczną wokół Rockies, na przykład, nie odpowiadaj od razu, tym co myślisz, że będzie dla nich najlepsze. Zrób na chwilę pauze. Dotknij ich uczuciami. Poczuj odpowiedź w swoich uczuciach, które są przekazywane do ciebie z głębi ich rzeczywistości.

Każdy zna odpowiedź na swoje pytania, aczkolwiek czasem nie są tego świadomi, ich ukrytych kłamstw. W najlepszym wypadku możesz im jedynie powiedzieć to, co już wiedzą. Twoja „logiczna” odpowiedź nie musi być koniecznie tą właściwą. Dotykając ich uczuć będziesz zaskoczony ile razy dawałeś odpowiedź która nie jest ani Francją ani górami, ale czymś kompletnie innym. Tak jak, „Uważam, że najlepszym dla ciebie będzie zostanie w domu na miesiąc, kompletne wyczyszczenie domu, uporządkowanie życia, zapłacenie rachunków i przejęcie kontroli nad swoimi sprawami.”
Więc, gdy pozostaniesz cicho, to co wyrazisz jest nie tylko pokorą, ale i troską i miłością dla innych. Jest to finezja która pochodzi z braku potrzeby przywództwa. Jest to wiedza, która pochodzi ze zrozumienia, że jesteś duchem, nie ego.

Kolejną częścią cichego mówienia o którym powinienem wspomnieć jest to, że gdy raz jesteś stabilny, będziesz się skłaniał do mowy pasywnej i sprawiedliwej. Wielu ludzi czuje swój niepokój i irytację w życiu, lubią wtedy ranić innych emocjonalnie;są mściwi, lub są osądliwi i krytyczni. Wykrzykują różne zniewagi i próbują dezaprobować ludzi przemocą werbalną. To pokazuje jacy są, niedojrzali i chronicznie chorzy. Nie używaj przemocy werbalnej by kogoś skrzywdzić albo mu ubliżyć. I nie bądź cyniczny.

Cynicy w starożytnej Grecji byli gardzoną sektą, ponieważ przez ich arogancję i sarkazm wyrażali pogardę szczerości i zasługi. Byli nazywani człowiekiem-psem (cynizm pochodzi z Greckiego słowa pies). Cynicy byli znani ze swojego gniewu i nienawiści do społeczeństwa, co przejawiali przez publiczne oddawanie moczu na ulicę – stąd wziął się ten przydomek człowiek-pies. Nie bądź takim człowiekiem-psem który załatwia swoje potrzeby na ludzkich nadziejach i marzeniach. Pamiętaj, każdego kogo krytykujesz lub osobiście osądzasz musi być na tym samym poziomie energii co ty.
Jeżeli nie byli na tym samym poziomie, byłbyś nawet nie świadomy ich obecności, albo był na wyższej oscylacji, nie zawracałbyś sobie głowy by ich komentować. Zawsze staraj się podbudowywać ludzi, lub chociaż bądź neutralny.

Potępianie ludzi nie jest honorowe, nie jest potrzebne, ono tylko pokazuje twój ukryty gniew i zaniża twoją energię. Odtąd powinieneś mieć to już za sobą.

Teraz, na bardziej ezoterycznym koncepcie cichego mówienia, mamy zdolność cichej wzajemnej komunikacji. Nie chodzi mi tylko o język ciała i wyraz twarzy; chodzi mi o komunikację z wnętrzem. Kiedy ludzie do ciebie mówią, możesz wejść w sekretny dialog z ich umysłem. Często to co mówi ci ich podświadomy umysł nie jest tym co znaczą ich słowa. Istnieje kilka dróg prowadzenia cichego dialogu. Pokaże ci ten najprostszy, i jeden z najbardziej wyszukanych.

Oczywiście, nie używamy pomysłu, że możemy mieć dostęp do innego umysłu, lecz gdy raz się przekonasz że potrafisz, będzie to bardzo proste. Jest to nic więcej niż prostu zapytania czego chcesz wiedzieć.
Spójrz na czoło tej osoby i rozbuduj swoją wewnętrzną koncentracje w kierunku jego lub jej umysłu, gdzie znajduje się bank wspomnień.
Twój umysł musi być pusty. Wówczas zapytaj siebie mentalnie, prostymi słowami. Jest to tylko mentalny podsłuch w głowie – odpowiedź przychodzi gdy oczyścisz swój umysł. Będzie to zawsze ukazywane w czasie teraźniejszym ich podświadomego ja, prawdziwe ja nie ma koncepcji przyszłości. Jeżeli pytanie które zadasz jest natury intelektualnej, odpowiedź którą uzyskasz jest krótka i gramatyczna. Jeżeli pytanie które postawisz uzyska odpowiedź w której jest więcej uczuć, lub natury przestrzennej, odpowiedź którą odzyskasz będzie jak gaworzenie.

Dlaczego? Ponieważ uczucia i przestrzenne informacje rezydują w mózgu naprzeciwko intelektu. Jak już wiesz, u większości jest to prawa półkula. Prawa półkula prowadzi mały dialog ponieważ jest to zazwyczaj domeną i ekspertyzą lewej półkuli. Więc odpowiedzi prawego mózgu są krótkie, dziecięce i zazwyczaj pozbawione gramatyczności:
” Ja szczęśliwy. Ja przestraszony. Ja nie lubić.”

Spróbuj tego – będziesz zaskoczony jak prosty jest taki dialog. Ale nie używaj tej zdolności do naruszania praw człowieka. Po prostu zbieraj informacje i skłaniaj się ku nim lub od nich bazując na ich odpowiedziach. Nie naciskaj w jednym kierunku lub innym. Co najwyżej, prowadź bez kontrolowania ich, przez zadawanie pytań, które pozwolą im znaleźć własną drogę.

Bardziej wymyślną metodą cichej rozmowy jest to:
Wyobraź sobie, że wychodzisz ze swojego ciała i odwracasz się twarzą do siebie.
Teraz twoje eteryczne ciało stoi w tym samym kierunku co osoba przed tobą, tą z którą rozmawiasz. Teraz, odsuń się swoją eterycznością i roztop wnętrze ciała tej osoby, utrzymując koncentracje na jego lub jej głowie, gdzie znajdują się wspomnienia.
Teraz, znajdując się w tej osobie eterycznie i utrzymując swój umysł kompletnie czystym, zadaj mu lub jej ciche pytanie i opuść ciało wraz z odpowiedzią.

Ciche mówienie – jest jeszcze wiele rzeczy do przekazania o nim niż mogę zawrzeć w zakresie tej małej książki, lecz jeżeli zastanowisz się na tym i będziesz ćwiczył, odkryjesz swoje własne metody. Pamiętaj, wszyscy jesteśmy w cichej konwersacji cały czas.

Zawierając tą szczególną konwersacje, pozwól mi zadać ci pytanie: Kiedy myśl wychodzi z twojego umysłu, czyja jest to myśl? Większość by odpowiedziała, „Moja.” Ale skąd masz pewność, że określona myśl jest wygenerowana przez ciebie?

Jak możesz kategorycznie powiedzieć, że nie pochodzi skądinąd?

Oczywiście, ludzie nie zadają takich pytań. Jesteśmy przekonani, że myśli które generujemy są nasze, ponieważ tak działa intelekt. Nie obchodzi go myśl, jego domeną jest bycie pod wpływem innych. Ponadto, twój intelekt nie ma doświadczeń innych ludzkich myśli dziejących się w twojej głowie. Więc zakłada, że to nie miało miejsca.
Nie do końca.

Moje teoretyczne niezależne myśli i twoje niezależne myśli wydają się tylko separować od siebie. Jest to iluzja intelektu, która pochodzi z jej ograniczonej perspektywy i jej potrzeby czucia inaczej i separacji. Faktem jest, że nie ma żadnego wyznaczonego sposobu poznania, które myśli są twoje, a które nie. Myśli innych ludzi ciągle przenikają twoją rzeczywistość, wskakując w twój umysł niezapowiedzianie, przebierając się za twoje. Wiesz, ze tak robią.

Jak często się to dzieje: Jesteś na spotkaniu, ale twoja głowa jest gdzieś indziej – może myślisz o nartach. Wtedy osoba siedząca koło ciebie, bez najmniejszego powodu, pyta cię czy byłeś w Aspen, Colorado. Są to proste umysłowe skoki, których każdy doświadcza. Lecz głęboko w podświadomości, zbierasz wszystkie formy myśli które dryfują w twoim kierunku. Jesteś anteną, a inni odbierają twoją aktywność umysłową. Powietrze jest ciężkie od ciągłego przepływu cichych rozmów, migających w tą i z powrotem.

Na głębokim poziomie świadomości, w sercu globalnego umysłu, wszyscy jesteśmy połączeni. Globalny umysł jest tylko jedną cząsteczką świadomości, która jest w kontakcie z każdą jego częścią. Akceptuję to intelektualne przesłanie jako pierwsze, lecz ewentualnie jestem w stanie je zrozumieć, głęboko w moich duchowych uczuciach. Właśnie dlatego już nie podróżuję ani nie uczę. Obudziłem się w fakcie, że mogę zrobić znacznie więcej w Wielkiej Ciszy – i bardziej efektywnie się przydać. Możesz zrobić tak samo.

Oczywiście, ludzie sa intelektualnie nieuczciwi, eksperci w sprawach umysłu, powiedzą ci że to ciche mówienie jest czystą brednią. Ale nie mają racji. Nie wiedzą, ponieważ jej jeszcze nie widzieli. Gdy raz ją zobaczysz, będziesz wiedział. Intelekt jest za bardzo odłączony od życia eterycznego – nieskończoność w każdej rzeczy – i jest zbyt skoncentrowany na sobie zamiast na egzystencji wymiaru i zjawisk na zewnątrz jego punktu odniesienia.

Muszę przyznać, że gdy ludzie mi mówią, że te inne światy są fałszywe i nieistniejące, zawsze w pewnym momencie się z nimi zgadzam. Jest to dyscypliną cichej mocy – nie kłócić się.
Kłótnie i debaty są chorobą ego – prawie tak poważną jak jak choroba ego która wywodzi się z arogancji lub braku pewności siebie, a czasem obydwu. Jestem szczęśliwy, że zostawiłem intelekt samemu sobie. Próbując wygrać z ludźmi, nawracając ich, próbując przekonać ich dialogiem jest bezowocnym zajęciem. Najlepiej jest komunikować się duchowo i czekać. Ewentualnie się zgodzą, być może nie. Nie ważne. Mamy całą wieczność by posortować te rzeczy. Faktem jest, że wszyscy w środku zbieramy ludzkie sny. Te sny mogą być koszmarami lub niebiańską wersją znakomitego piękna. „Płacisz twoimi pieniędzmi i ty podejmujesz twoje decyzje.”

Rozdział Piąty: Mądrość zaniechania działania

W zapiskach dawnych nauczycieli Taoistycznych jest myśl nazwana Wu Wei, która jest pojęciem zaniechanie działania. Początkowo trudno je zrozumieć. Nauczyciele Wu Wui uczą, że przez zaniechanie działania, mędrzec zdobywa wszystko -spokój, medytację, pogodę ducha, mędrzec zyskuje wiedzę Sił Boskich, wiecznego Tao.
A w wieczności on lub ona ma wszystko, więc nie trzeba się zmagać lub naciskać by zdobyć szacunek i materialne rzeczy.

W współczesnym środowisku, Taoistyczna prostota nie działa tak dobrze. Zazwyczaj musimy się wyżywić, zapłacić czynsz; musimy uczestniczyć we współczesnych przeżyciach których nie było w roku 500 przed naszą erą, kiedy zostało napisane Tao. Musimy wcielać się w tym poszczególnym czasie by doświadczyć cudów współczesnego świata. Potrzebujemy tych doświadczeń by rosnąć. Więc zaniechanie działania we współczesnym znaczeniu, musi być zmodyfikowane. Możemy wziąć ducha Taoistycznego Wu Wei, i umieścić go w naszym życiu do dalszej konsolidacji.

Wu Wei jest łatwym przepływem. Jego koncept staje się oczywisty kiedy porównujemy różnice pomiędzy dążeniem a pracowaniem nad czymś. Dążenie jest emocjonalną chęcią zdobycia jakiegoś celu, cel – tęsknota za nim, uczucie przytłoczenia przez jego brak – biegając wokół jak kurczak z odciętą głową próbując to zdobyć. To jest dążenie.

Praca jest nieustannym poruszaniem się wprost do celu, krok po kroku, w zorganizowany i zdyscyplinowany sposób.

W Wu Wei możemy również znaleźć różnicę pomiędzy staraniem się a walczeniem o coś. W mojej książce Życie Nigdy Nie Miało Być Walką, dyskutuje o tym, że wiele ludzii postrzega walkę jak coś co powinno być uhonorowane. Jest to troszkę głupie, naprawdę. W walce nie ma nic honorowego. Zazwyczaj, jeżeli musisz o coś walczyć, to jest tu coś nie tak.

Jest wielka różnica między staraniem się, a walczeniem o coś. Walka jest akcją powiązaną z wieloma negatywnymi emocjiami – walczysz by skończyć robote, walczysz by się zakwalifikować, by być zaakceptowanym, by zdobyć przyjaciół, by to spotkanie się już zakończyło.

Wysiłek, staranie się jest naturalną częścią ludzkiej egzystencji. Nie możesz wejść do sklepu bez wysiłku – spaliłeś kalorie już wchodząć tam, kupując artykuły spożywcze i wracjąc do domu. Wysiłek jest naturalny.

Jednakże walka jest wysiłkiem powiązanym z emocjami. Nie jest ona minimalną akcją i przepływem Wu Wei.

Jeżeli uważasz, że walczysz, natychmiast zobacz jakie emocje króją się pod spodem. Głównie będzie tam to, z czym walczysz, ponieważ cel który chcesz osiągnąć nie przychodzi zbyt szybko. Na przykład możesz mieć pewne zobowiązania finansowe na które potrzebujesz pieniędzy na już. Możesz też walczyc dlatego, że twoje działania są błędne. Czasami starasz sie przeciągnąć ludzi na swoją stronę lub przekonać ich do czegoś, a oni nie chcą być po twojej stronie albo zmienić swoich poglądów.

Czasem walka pochodzi z tego, że masz za dużo rzeczy do zrobienia – oznacza to, że twoje życie nie jest zorganizowane. Walka czasem pochodzi z frustracji, że cel będąc umiejscowiony w wyznaczoej ramie czasowej, tylko po to by zrozumieć że życie zaprzecza tobie.

Gdy nauczysz się utrwalać cichą moc, nauczysz się ogarniać Wu Wei. Jest to bardzo powolny i cierpliwy proces – przemieszczanie się z oporu do prostoty, nieubłagane świadome zbliżanie się ku swojemu celowi , dostosowując swoje akcje w miarę potrzeb – poruszanie się bez emocji i bez wysilania się.

Pozostań w równowadze i możliwościach, i zaufaj Ogólnemu Prawu (Tao) by mogło dać ci te rzeczy, których potrzebujesz. Zaniechanie działania jest zdolnością do bycia cierpliwym, czekania na rzeczy aż rozwiną się naturalnie. Jest to zdolność postrzegania, gdzie leży twoja najsilniejsza droga. Nie jest to trudne do zrobienia. Przejrzyj różne opcje w medytacji i zdecyduj która jest najsilniejsza. Polegaj również na uczuciach zamiast tylko na intelekcie.

Wu Wei pokazuje zdolność zawracania. Wycofanie się może być czasem twoim najmocniejszym narzędziem w magicznej torbie sztuczek. Jest to umiejętność odejścia gdy nie dzieje się dobrze,umiejętność zakończenia związku gdy okazuje się nieudany, umiejętność powiedzenia „nie”, kiedy ludzie próbują wessać cię w degradujące działania, lub gdy coś nie pasuje do twojego zamysłu duchowości, właściwej akcji, dobroci.

Gdy potrafisz powiedzieć „nie”, jesteś wolny. Kiedy musisz mieć prace lub jesteś zmuszony zachowywać się w określony sposób, kiedy musisz starać się o czyjąś przyjaźń, kiedy musisz mieć pięć tysięcy dolarów na wtorek, nie jesteś wolny. Jesteś w więzieniu.

Więc, Wu Wei akceptuje życie i nie naciska na nie. Jest to świadomość odpływania i przypływania pór roku, świadomość duchowości wszystkich rzeczy, świadomość że jesteś w wielkiej obfitości Boskiej Mocy , nie ma czasu. Jest to wiedza jak się zachować, i nie robić czegoś dopóki nie wiesz jak to zrobić. Możesz czekać wieczność jeśli musisz. Jesteś nieśmiertelny.

Wu Wei jest byciem zadowolonym z tego, kim jesteś, z kim jesteś i z tego co masz teraz. Jest to świadomość dostatku i związków prawdziwego znaczenia, przychodzącego tylko wtedy gdy jesteś na stałej pozycji. Kiedy jesteś zrównoważony, wszechświat daje; więcej zawsze będzie. Lecz Wu Wei nie jest działaniem popychającym lub zmuszającym do czegoś.

Bycie cicho kontrolowaną osobą która wciąż porusza się ku wolności, uwalniając się od ograniczeń – w kierunku twoich celów, krok po kroku, w zorganizowany spokojny sposób. Wu Wei jest również zdolnością rozprzestrzeniania się bloków, których doświadczasz próbując zmaterializować pomysły i cele.
Gdy życie nie chce tańczyć jak mu zagrasz, zacznij od zapytania siebie: Czy jestem na właściwym miejscu? Jestem za wcześnie czy za późno? Czy idę za szybko? Czy potrzebuje więcej cierpliwości?

Czy potrzebuje czasu by się umocnić, wytworzyć w sobie energię, która jest kompatybilna z moim celem? Czy nie staram się o coś co jest za dalekie? Czy muszę postawić sobie cel bliżej tego, gdze się teraz znajduję?

Zadaj sobie pytanie: Czy to co chce jest właściwe? Czy mój plan narusza innych ludzi? Czy to wymaga od nich by byli kimś, kim nie są, by robili rzeczy których nie chcą robić? Jeżeli angażuję w coś innych ludzi, co jest tam co dla nich?(Może opór pochodzi z faktu, że zapomniałeś ich uwzględnić.) Czy opiekowałem się i honorowałem każdego – upewniając się że są szczęśliwi i gotowi na wystawienie? Czy to czego chce jest samolubne? Czy pomoże mi to wzrastać i stawać się lepszym człowiekiem, zdobywając coraz bardziej spełnione życie? A może tylko sobie pobłażam?

Pamiętaj, większość rzeczy których pragniesz są, praktycznie balastem – więzieniem które sobie tworzysz. Najczęściej materialne rzeczy ściągają cię w dół – ponieważ musisz się nimi zajmować i martwić się o nie.

Czasem głębsza duchowa część ciebie, nieskończona jaźń w tobie ochrania cie przed katastrofą. Będziesz urywał sobie głowę starając się zdobyć coś, czego wewnętrzne duchowe ja, głębszy poziom podświadomości nie chce.
Więc postara się oto, że przyjedziesz za późno, albo osoba z którą miałeś się spotkać nie będzie na ciebie czekać, generalnie nie będzie szło po twojej myśli.

Jeżeli rzeczy nie układają się po twojej myśli i wszystko zmienia się w jeden wielki bałagan, musisz się zastanowić, Hej, czy to może przez to, co mam ukryte głęboko w środku – czy naprawdę chcę tego co myśle, że chcę? Czy zaobowiązuje się do tego pomysłu,czy nie? Jakie są tego konsekwencje, obowiązki oraz jaki rodzaj energii jest zaangażowany? Czy nie zabardzo angażuje się w ten pomysł? Prawdopodobnie nie będzie wiele znaczył dla mnie, gdy już go zdobędę.

Jestem pewien, że doświadczyłeś tego, że starałeś się o coś i dostałeś to, ale potem zrozumiałeś że cena nie była warta energii którą w to wsadziłeś ; było to rozczarowanie. Więc bądź ostrożny, by nie wpędzić się w jakąś inną drogę tylko by udowodnić jakim jesteś mądralą, bez zastanowienia się nad swoimi działaniami, czy oni tak właściwie zrobili coś dla ciebie.

Innym pytaniem będzie: Czy moje działania są silne i właściwe? Kilka małych, potężnych działań są warte setek godzin gdybania o tym.

Jest taki prąd myślowy, który mówi: Gdy spotykasz się z przeszkodą, uderzaj w nią głową aż się nie złamie. Przejdź wtedy do następnej przeszkody i uderzaj w nią jakąkolwiek częścią czaski, która jeszcze została. Nie podoba mi się ten pomysł; wydaje się być pozbawiony finezji.
Kiedy napotkasz przeszkodą, cofnij się i patrz na nią długo i intenswnie, by zrozumieć, co chce ci przekazać. Najczęściej możesz przejść wokół niej. Czasem musisz poczekać aż zbierzesz wystarczającą ilość energii by przepłynąć nad przeszkodą bez problemu.

Nie uderzaj w nią głową. Przestań. Zbierz w sobie energię. Nakreśl, jak będziesz chciał ją ominąć, jak zmaterializujesz to, czego potrzebujesz i jak możesz bardziej efektywnie przekazać informacje ludziom.

Nie, nie używaj swojej głowy by przecisnąć się do przodu, uderzając w rzeczy. Zamiast tego, użyj jej po cichu, by znaleźć gdzie leży twoja najsilniejsza ścieżka życia. To jest cicha moc.

Z braku działań, przejdźmy do cichej, subtelnej natury uczuć.

Rozdział Szósty Rozbudowywanie Subtelnych Uczuć

Tak jak powiedziałem w Rozdziale Pierwszym, wszyscy emitujemy subtelne eteryczne uczucie. Ma ono perfekcyjną tożsamośc, jak odcisk kciuka, udekorowany w kompleksową sieć energii. Ludzie postrzegają twoją skonsoidowaną moc podświadomie i odpowiednio do niej odpowiadają.

Subtelne uczucie, które wydzielasz jest prawdziwym tobą. Życie odpowiada precyzyjnie i właściwie do tego uczucia, które wydzielasz. Właśnie dlatego twój umysł oczekuje jednej rzeczy, a życie daje ci zupełnie coś innego

Jest subtelna metafizyczna definicja uczucia, która jest nieznacznie inna od tej, której używałeś. Jeżeli postukasz w tył swojej ręki swoją kostką, impuls tego dotyku idzie do mózgu – i to nazywamy „uczuciem”. Jakkolwiek, impuls tego uderzenia jest bardziej wrażeniem, niż uczuciem.

Gdy rozwiązujesz problem, intelekt może powiedzieć, „Czuje, że powinniśmy zrobić to lub tamto”. Lecz umysłowi nie chodziło o to, że „Ja czuje”. Bardziej chodziło o to, że „Ja myśle.” Większość tego, co mówi umysł, że czuje nie jest z reguły uczuciem ani troche – to jest jego opinia.

Odnosimy się do naszych emocji jako uczuć. A to też nie jest ich precyzyjna definicja.

Nasze emocje są, w efekcie, reakcjami, które są generowane przez pozytywne lub negatywne odpowiedzi naszej osobowości/ego. Ustalenia osobowości rządzą nami. Gdy życie uzupełnia te zasady lub pomysły, osobowość jest szczęśliwa (pozytywna emocja). Gdy osobowość jest negowana przez okoliczność, nie jest szczęśliwa (negatywna emocja). Jeżeli twoja osobowość nie lubi jak jest jej zimno i mokro, a ty wpadłeś do rzeki, to generuje odpowiedź emocjonalną. Emocje są reakcjami osobowiści, prezentowane na wielkiej scenie i ze scenariuszem napisanym w teatrze umysłu. Darmowe bilety w pierwszym rzędzie dla wszystkich świrów!

Emocje są wychodnymi opinii i preferencji. Jeżeli nie masz opinii lub preferencji, życie może się tobie nie sprzeciwiać i możesz nie doświadczać negatywnych emocji. Oczywiście, klucz do spokoju nie jest wymagany w usatysfakcjonowaniu preferencji swojego ego. Raczej do redukcji twoich preferencji i absolutów.

Prawdziwe uczucia, sekretne uczucia pochodzą z eteryczności i rozwijają się gdy kontrolujesz swój umysł. Przebijają się przez cichy umysł do nieskończonej wiedzy, która rezonuje w eterycznej koegzystencji wszystkich rzeczy.Tam możesz znaleźć wskaźniki śladów które zostawia umysł każdego człowieka. Jest tam metafizycze wyjaśnienie wszystkich ludzkich zachowań.

Bank wspomnień tego Większego Poznania nagrywa historię wszystkich ludzkich emocji – indywidualnych i zbiorowych – na najgłębszym poziomie duchowej ewolucji. Całe nagranie ciebie jest tam. Ludzie postrzegają tą intymną wiedzę o innych jako zakazaną wiedzę. Uważają, że jest to straszne, a właściwie jest to pozornie magiczne i pozazmysłowe naturze. Faktem jest, że jest to naturalna część naszej większej pamięci – naszej boskiej pamięci – z którą jesteś połączony przez Boską Moc. Nie możesz mieć blokowanego dostępu do wszystkiego, czego zapragniesz wiedzieć, o wszystkich na których zależy ci się opiekować. Dostarczając, oczywiście, ta informacja zawiera większe wspomnienia, które możesz odzyskać. Więc, nie możesz odnaleźć naukowej formuły, która nigdy wcześniej nie była wynaleziona, ale możesz zobaczyć co czują ludzie, w każdym precyzyjnym momencie, nawet jeżeli są w dalekiej odległości od ciebie. Proces może wydawać się okultystyczny i pozazmysłowy lecz, jest to po prostu wewnętrzno-zmysłowa percepcja. Jest ona dostępna dla wszystkich i pochodzi z metafizycznej sofistyki, konsolidacji, spokoju i kontroli.

Globalna pamięć, do której wszyscy należymy rezonuje jej własne precyzyjne uczucia, żebyśmy mogli ewoluować w środku grupy uczuć. Wszystko wydziela Bożą Moc, nawet przedmioty nieożywione. W dodatku, wszystko co wchodzi w kontakt z istotą ludzką jest przepojone subtelnym śladem naszych myśli, emocji i eterycznego znaku nad obiektem.

Nic wielkiego nie jest stracone, lecz czasami się to zmienia. Jeżeli włączysz sobie CD, wydobywana muzyka tworzy piętno na ścianach pokoju. Każda fala dźwiękowa jest położona jedna na drugiej. Czasem możemy zeskrobać dźwięki i odtworzyć rozmowę sprzed setek lat. Mentalny/emocjonalny ślad życia ludzkiego sprawia, że większa pamięć ludzkości jest tysiąc razy łatwiejsza do dojścia niż fala dźwiękowa na ścianie. Możesz dostać odcisk każdego i znać najbardziej intymne detale o nim lub o niej. Patrząc wgłąb nieśmiertelnego umysłu, będziesz wiedział. Lecz większość tego nie zobaczy – bo nie wiedzą, że one tam są, i ponieważ są za bardzo obsesyjni na swoim punkcie, zbyt zabałaganieni.

Wyobraź sobie człowieka z 90-osobową orkiestrą grającą na jego głowie. „Oompah, Oompah” jest tak głośne, że nie może się skoncentrować na niczym innym; żyje w środku umysłowego tornado. Ego jest silne, osobowość dominuje – wszystkie subtelne uczucia są zapchane. Osobowość woli słyszeć, widzieć i czuć rzeczy które mu się podobają, lub mu aprobują. Umysł skupia się na tym, co przystaje jego pragnieniem i eliminuje wszystko inne. Tak więc percepcja jest zwężona przez selekcje.

Jeżeli chcesz dostać się do tajeniczej globalnej pamięci i wydzielać swoją cichą moc, musisz zrobic to, co jest tu napisane:

Po pierwsze, zamknij paplanine umysłu – medytacją, dyscypliną i kontrolą umysłu. Bycie naczczo jest dobre; umysł się wycisza, gdy nie jesz. Możesz również spróbować „szybkiego mówienia” przez 24 godziny, wciągu którego nie możesz się odezwać.Cisza, czas sam na sam, ćwiczenia fizyczne, i lekka, nisko białkowa, mało objętościowa dieta wszystko to pomaga podnosząc twoją energię. Dyscyplina daje ci pewność siebie, spokój i siłę.

Następnie, zacznij ćwiczyć swoją percepcje poprzez rozkazywanie umysłowi, by zauważał wszystko, nawet najbardziej błahe detale. Jest to część dyscypliny przejścia ze snu do wybudzenia. Wyćwicz umysł by odzyskiwał subtlność postrzegania, którą przez lata zaprogramowałeś by była lekceważona. Nasze antycze, atawistyczne zdolności zostały zaprzepaszczone, gdy życie stało się zbyt przytulne a intelekt zbyt dominujący. Pozostań przy swojej żądzy subtelnej mocy.
Spróbuj tego: Idź do centrum handlowego, znajdź ławkę i usiądź. Utwórz umysłową notatke każdej minuty w detalach o twoim otoczeniu. Mówiąc umysłowi, że chcesz zauważyć i zapamiętać każdy szczegół, zmuszasz go do koncentracji na życiu zewnętrznym, zamiast na sobie. „Szósty zmysł” poznania wewnętrznego przychodzi, początkowo, z zawyżonej wrażliwości i zmysłu świadomości zwykłych pięciu zmysłów.

Patrz się na wszystko w centrum. Jeżeli zostaniesz zapytany godzine później, „Jakiego koloru jest kosz na śmieci na zewnątrz sklepu z lodami?” będziesz wiedział-i będziesz pamiętał wszystko od tego, że był pełen śmieci. Więc odpowiesz mi, „Stu, również pamiętam małą etykietke na koszu z napisem, ‚ Kosze na śmieci Acme z Minnesoty’ i był tam zawinięty Snickers na północnej części kosza, przylepiony na różowej gumie trzy cale od góry – następnie do zarysowania któro mówiło, ‚świat ssie’.”

„Dobrze”, odpowiem, „a ile było świateł w tej części galerii?” A Ty odpowiedz „17”, ponieważ byś je policzył i zapamiętał, że trzy z nich nie działało.

Teraz, przełącz swoją uwagę na przechodniów. Patrz na nich uważnie. Nie oceniaj ich, po prostu oglądaj. Zanim przejdziemy do tego jakie emocje czują ludzie, ich metafizyczne stanowisko, zauważmy jak wyglądają i co to oznacza.

To jak wygląda osoba często zdradza jak się czuje. Przez lata twoja twarz się zmienia odzwierciedlając twoje przeważające uczucia. Więc starchliwi ludzie mają przestraszone oczy. Podłość ukazuje się poprzez nienaturalnie wąską górną wargę i wąskie oczy. Arogancja jest na górnej części podbródka i pod spodem nosa i na górnej wardze.

Gniew jest na czubku nose. Zobacz czy grzbiet nosa jest pociągnięty w górę – zauważ, czy przerwa między brwiami ma bruzdę. Spójrz również na linie bólu i restrykcji wokół oczu. Gniew zobaczysz równiez na ramionach. Zdenerwowani ludzie są zaokrągleni wokół siebie tak jakby próbowali ochronić ich wściekłe serce – częściowo ponieważ wiedzą podświadomie, że ich negatywne emocje mogą wkrótce zatrzymać ich serce, a częściowo by uchronić samych siebie przed bólem którego tam doświadczają.

Otwarta seksualność przechyla się do górnej części ciała ponieważ biodra są wychylone do tyłu. Może to, tak więc, oferować lub pokazywać miednicę przez wbijanie jej bardzo nieznacznie do przodu. Kiedy ktoś o seksualnym wyglądzie przechodzi, muszą obracać biodrami – najpierw lewe, potem prawe – by kompensować do przedniego wpychania miednicy. Ten ruch przypomina kaczke i komicznie sie go ogląda. Wiem, że nie chcą żadnej krzywdy przez to wszystko,ale oglądanie miednicowego kaczkowego chodu poszukiwaczy seksualnosci oferuje niekończącą się zabawę i rozrywkę – prawdziwa pantomima.

Kolejną rzeczą, którą cie rozbawi jest fakt, że ludzie nie myślą, że ktoś ich obserwuje lub zauważa – obsesyjni tacy jacy są ze sobą – dlatego są nieświadomi. Nie wyobrażają sobie, że możesz przez nich przeglądać. W wirze umysłowej aktywności, osobowość jest oślepiona i wyobraża sobie, że nikt inny nie może jej zobaczyć; wtedy czuje się bezpieczna. Ludzie robią wiele rodzajów małych, ukradkowych ruchów – ruchów których nie są świadomi, lub które myślą, że są dla nich prywatne. Ich podświadomość wzywa i potrzeba i ich umysłowa aktywność kreuje takowe popędy, pokazując mięśnie jako minutowy ludzki ruch. To zdradza ludzką tajemnice.

Twój chód, twoja postura i wyraz i kształt twojej twarzy zapewnia zewnętrzną odbitkę wewnętrznego ciebie. Ludzie, którzy są słabi i niepewni mają obronną postawę tułowia, ich oczy przesuwają się w lewo i w prawo, w górę i w dół, bardziej wartko i o wiele częściej niż u solidnej osoby. Jeżeli spotkasz prawdziwego mędrca w centrum handlowym, zauważysz że jego oczy poruszają się powoli, rzucając spojrzenie w tył i w przód, lub będzie patrzył wprost przed siebie. Informacja usytuowana do ich lewa i prawa będzie odebrana przez ich drugoplanową wizję, która stanie się silniejsza przez lata.

By rozwinąć percepcje, musisz jedynie siebie zapytać o informacje których normalnie nie widzisz – wizualizować i wysłuchiwać je i oczywiście, możemy się wiele dowiedzieć o człowieku przez to, jak pachnie. Normalnie nie myślimy o wąchaniu innych, dopóki osoba okropnie nie śmierdzi. Lecz, gdy popracujesz nad tym zmysłem staniesz się bardziej wrażliwy na zapach i zauważysz, że każda osoba ma inny zapach. To również wiele mówi.

Gdy zawyżysz swoją percepcje patrząc, nauczysz się bardzo szybko-i teraz będziesz gotowy by zawyżyć swoje subtelne uczucia.
Chodź, spójrzmy na pozazmysłową część twojej cichej mocy, która zamieszkuje w twoim naturalnym ja.

Rozdział Siódmy W środku naturalnego Ja

Naturalne-Ja jest terminem określającym twoje głębokie wewnętrzne duchowe połączenie z roślinami, minerałami i królestwem zwierząt.
Obejmując to zrozumienie jest to część szerszej koncepcji cichej mocy. Twoje ciało jest zbudowane z gwiezdnego pyłu. Jesteś żywy, ponieważ gwiazda się urodziła i umarła wiele milionów lat temu; to dało ci życie. Żelazo w hemoglobinie w twojej krwi przebyło biliony i biliony mil przez przestrzeń by odegrać zasadniczą rolę w utrzymaniu twojego metabolizmu. Żelazo w twojej krwi ma ponad 15 milionów lat. W rzeczywistości, jesteś reinkarnacją tej martwej gwiazdy na wyższym poziomie ewolucji. Kamienie, ziemia, zwierzęta, wszystkie stworzenia są stworzone z tego samego gwiezdnego pyłu. Lecz nie jesteśmy tylko połączeni, bo jesteśmy stworzeni z tego samego materiału; jesteśmy również połączeni duchowo.

Wierzę, że te przedmioty nieożywione, tak jak zwierzęta, insekty i roślny, wszystkie są rozwinięte duchowo. Wierzę, że jest zbiorowy duch dla wodnego szczura, zbiorowy duch dla mrówki, zbiorowy duch dla orła i tak dalej. Każdy gatunek ewoluował i dorastał tak jak Ty. Naturalne ja opisuje twoje metafizyczne połączenie do wszystkich fizycznych rzeczy.

Jesteś częścią wielkiej historii ewolucyjnej. Nawet jeżeli jesteś człowiekiem, nie opuściłeś całkowicie wolniejszej ewolucji powiedzmy zwierzęcia; i nie zabrania Ci się dostępu do wyższych dziedzin duchowości, ponieważ część ciebie juz tam jest. W rzeczywistości, jesteś rozłożony na coś, co może wyjść niepoliczalnych rozmiarów i unosić wzdłuż nieskończoności – dorastanie, zawieszenie w większym zrozumienie wiecznej, wszechobecnej, nieskończonej jaźni.

Ewolucja królestwa zwierząt jest dziewiczą, pokorną ewolucją – jednego z czystych duchów, czytelnego przez ego. Zwierzęta na swój sposób mogą nas wiele nauczyć. Przypominają nam o czasie, gdy naturalna prostota i przepływ królował, przed współczesnością, gdzie ego zostało koronowane na króla fizycznego wymiaru.

W koncepcji cichej mocy i twojego wzrostu, jest to zasadnicze by rozszerzać swoją świadomość przez te mniejsze wymiary. Cicho czerpaj z duchów natury – wzywając je, by cie uzdrowiły, by cie pouczył, by pokazały ci prostotę i świętość ich dróg. Możesz stać przy drzewie i czerpać energie z niego, by oczyścić swoje ciało eterycznie. Możesz odpoczywać przy rzece i używać tej rzeki by uzdrowić twoje zmieszanie, udręczenie i niepokoje. Możesz użyć mocy burzy z piorunami, gdy chcesz postrzegać większe przeznaczenie dla siebie; lub by moc ognia wyczyściła twoje pomysły i emocje i przeniosła je w wyższe miejsce. I oczywiście, jest tam moc ziemi-siedzącej nad ziemią i podnoszącą jej ciepło, jest to energia z głębin w jej jądrze.

Jądro tej planety w ruchu zachowuje się jak elektryczny motor. Wydziela ono ogromną ilość mocy. Będzie to twoja moc, gdy tylko ją odkryjesz.
Jako część wielkiego zrozumienia naturalnego ja, jest również odpowiedzialność, że pare ludzi są jej świadomi. Jest to odpowiedzialność by pokazywać tą energię do tych duchowych ewolucji, tak jak zwierzęta, które oscylują trochę wolniej niż my-powiedzmy, że wibrują w mniej skomplikowany sposób. Więc, kochamy i honorujemy duchy natury – różne gatunki drzew, rzeczy które pełzają w ziemi, mieszkańcy wody i ptaki – by podrzucić je do góry i pomóc im urosnąć.

Tak jak wyższe wymiary oferują ci uzdrowienie, spokój i świeżość, tak ty możesz oferować zwierzętom wyższą ewolucję. Gdy koncentrujesz sie na zwierzętach, lub dotykasz ich, ewoluują. Gdy koncentrujesz się na roślinach, rzeczach w wodzie i w powietrzu, one dorastają. Kochając ptaka i obserwując jak lata, jego ewolucja jest wzmocniona. Więc, przez naturalne ja, kreujemy duchowy most – droga powrotna do niższych ewolucji i droga w przód do wyższej ewolucji. Tworzysz nieśmiertelny most pomiędzy wymiarami boskiego ja, do cichego ja.

Gdy jesteś częścią tych elementów, i częścią eteryczności, jesteś okrakiem nad kilkoma ewolucjami – ludzką i nieludzką. Piękno naturalnego ja jest wyrównane z porami roku, wyrównane z temperaturą i spokojem, z nieskończoną, nieśmiertelną ewolucją. To tam jest, naturalne ja, którego doświadczyłeś, nieskończone Tao – prostota wszystkich rzeczy. Jest ono w naturze którą mijasz i w którą ewoluujesz po śmierci, przywracając twój gwiezdny pył do ziemi jeszcze raz.

Więc, dostosowując się i honorując naturalne ja, rozumiemy głęboką, duchową ewolucję wody, ziemi, powietrza, ognia i oczywiście, świętego eterycznego wymiaru. Błogosław hierarchie ducha i grupy duszy zwierząt i proś je, by cie uczyły. A w zamian, zaoferuj im miłość i pomóż im poza tym, gdzie teraz się znajdują – tak samo jak coś, lub ktoś pokochał nasze ludzkie wieczne ego i pomógł nam ewoluować się tu, gdzie jesteśmy teraz.

Bądź miłosierny. Błogosław niższe duchy i pomagaj im. W ten sposób, wzmacniasz swoją podróż od ego do ducha, z nieładu do czystości, z niepewności do konsolidacji cichej mocy. Bądź łaskawy.

Rozdział Ósmy 
Pozazmysłowe Eteryczne Postrzeganie

By zobaczyć eteryczność, potrzebujesz dobrej drugoplanowej percepcji. Po środku oka znajdują się komórki znane jako czopki-służą do postrzegania skierowanego światła i koloru. Komórki po boku znane są jako pełeczki-nie widzą kolorów, lecz są o wiele bardziej wrażliwe niż czopki. Przez dziesiątki tysięcy lat, my istoty ludzkie straciliśmy naszą drugoplanową percepcję, ponieważ nie potrzebujemy już jej, by być bezpiecznym w lesie.

Eteryczność jest zbyt słaba i porusza się za szybko, by czopki mogły ją wychwycić. Jest subtelna. I ponieważ trudno jest patrzeć, gdy słońce mocno świeci, lub przy silnym sztucznym świetle takim jak neon, eteryczność jest najlepiej widziana w rzutowym świetle lub o zmierzchu.

Możesz rozwinąć drugoplanowe postrzeganie poprzez angażowanie go-co polea nat niczym więcej jak tylko mówieniu sobie, że chcesz odzyskać tą percepcję-i czasowo skupiać swoją uwagę na to, co jest twoją lewą stroną, a co prawą. Połóż swoje ręce po obu stronach twarzy, około 18 cali od siebie; wyciągnij je z powrotem do siebie i patrz na nie jednocześnie, bez poruszania oczami w jedną lub drugą stronę. Zobacz, ile potrzeba czasu zanim znikną. Przez aktywowanie swojej drugoplanowej percepcji, za jakiś czas będziesz mógł zobaczyć eteryczność.

Kolejną pomocną rzeczą jest bardziej wzbogacona dieta. Zwiększa ona twoją wrażliwość. Więc, jeżeli twoja dieta jest bardzo lekka lub wegetariańska, stajesz się bardziej świadomy na energie życia. Kolejnym sposobem jest poszczenie. Gdy pościsz, fale twojego mózgu zaczynają zwalniać, twoja metafizyczna energia rośnie; gdy zwalnia twój metabolizm, umysł się wycisza. Poszczenie wyciąga cię ze świadomości przetrwania generowane przez ego, a ty zaczynasz rozciągać się pomiędzy metafizycznymi wymiarami.

Pierwszym z nich jest eteryczność. Wyciszając własną energię, pozwalasz sobie zobaczyć od środką swoją bąbelkową energię oraz energię innych.

Odkryłem, że zaledwie chęć zobaczenia eteryczności nie działa. By ją zobaczyć, musisz stać się eteryczną istotą. Łącząc się na poziomie energii tak, aby mówić – egzystować w dwóch światach – przesuwać swoją podświadomość z ego do ducha, ze śmiertelności do nieśmiertelności,

W dodatku, Zauważyłem że wiara w siebie i wiera w te tajemnicze wewnętrzne światy pomaga, robiąc niezły interes, otwiera dla ciebie eteryczne drzwi. Na początku myślałem, że wierze, a potem miałem nadzieje, że wierzę, ale pare lat później, wiedziałem, że wierzyłem. To pomogło.

Jakkolwiek, nie musisz się uczyć, jak zobaczyć eteryczność by być jej świadomym, ponieważ możesz ją czuć.

Możesz stanąć na przeciw i dotknąć ludzi. Jest to zachowanie wydostania się twojej eteryczności, lub jej części z siłą twojej woli. Wiem, że to prawda, ponieważ leżąc w transie możesz, na przykład skierować swoje eteryczne nogi by poruszały się ku dołowi, a ty będziesz je czuł, jak poruszają się po podłodze. Nie jest to uczucie w normalnym zmyśle, gdy twoje fizyczne nogi są bez ruchu. Twoja percepcja ruchu eterycznych nóg nie jest ani myśleniem ani reakcją emocjonalną – jest to prawdziwe uczucie.

Wracając do centrum handlowego – usiądź na ławce, gdzie przechodzą ludzie i bądź gotów, by dotknąć ich uczuć eterycznie, gdy odchodzą. Powodem, dlaczego tego nie robisz gdy idą w twoim kierunku jest to, że nie chcesz być pod nadmiernym wpływem tego, jak oni wyglądają lub jak się ubierają.

Jest to jeden z procesów dotarcia do ludzi. Gdy osoba cię mija, wyobraź siebie z wydłużonym ramieniem. Dosięgnij tej osoby przez środek jej pleców i złap za molekułę z obszaru serca. Utrzymaj czysty umysł, nie miej żadnej tendencyjnej opinii; po prostu zapytaj siebie: Jak oni się czują? Pierwsza odpowiedź, która wskoczy w twój umysł jest tą właściwą.

Zacznij od szukania dowodów prostych emocji: gniewu, zmieszania, znudzenia, szczęścia i radości. Później, bardziej kompleksowe mieszaniny zaczną do ciebie przychodzić i zaczniesz odkrywać bardziej intymne detale jak również bardziej oczywiste rzeczy. Nie czuj się ogarniczany przez brak postrzegania. Nie ma to zaczenia, czy masz rację czy nie. W akcie wydostawania się, stawania na przeciw, zawyżasz swoją percepcję przez popyt. Jest to gra numerów. Spróbuj jej na 500 osobach, potem na 10.000. Ewentualnie nie będziesz musiał się wyciągać by dotknąć ludzi – będziesz wiedział patrząc na nich. Jest to zadziwiający proces. Uczysz się przez niego wspaniałej duchowej lekcji; stajesz się bardzo pokorny. Ta ludzka ewolucja przywołuje wielką grozę.

Patrzenie z dystansu: gdy ludzie nie są obecni jest to troche trudniejsze, lecz przychodzi z czasem. Najlepsze rezultaty przychodzą, gdy osoba którą obserwujesz śpi, najlepiej w przedostatnim cyklu nocnego snu. Przedostatni cykl jest zazwyczaj na najgłębszym poziomie mózgu-szybkości fali, gdzie ludzie są najbliżej swojego duchowego ja-ich prawdziwego ja, niezagraconego intelektem. Jeżeli osoba normalnie budzi się o godzinie 6:00 rano, najlepszym czasem byłoby między 3:00 i 4:30.

Pamiętaj, ta osoba jest odbiciem uczuć, więc by go (lub ją) znaleźć musisz zapamiętać, jak się czuł, nie jak wyglądał. Pomaga to skupić się na właściwym geograficznym kierunku, lecz nie jes on niezbędny. Teraz, skieruj swoją uwagę na największy cel i upewnij się, że twój umysł jest oczyszczony. Przyciągnij go do siebie, zamiast przychodzić do niego, lub odsyłać swoję podświadomość w jego kierunku. W światach duchowych, wszystko jest odwrócone lewo na prawo i prawo na lewo, jest tam też pare dziwnych praw na opak. Mentalnie ustaw go naprzeciw siebie. Jak się czuje? Jakie są jego ogólne emocje? Jaka jest odpowiedź na pytanie które chcesz znać? Poczekaj aż jego wewnętrzne ja ci odpowie. Jest ono otwarte i prawdziwe i zawsze odpowie. Zdobądź odpowiedź i pozwól tej osobie odejść, życząc mu miłości, dobrego startu i siły.

Odległe patrzenie jest subtelną sztuką. Pochodzi od cichej mocy, która rośnie, gdy wiesz, że ewoluujesz wewnątrz globalnej molekuły uczuć, która jest nieskończona.
Cicha moc oferuje ci dostęp do wielu światów. Nie moge opisać ich wszystkich w zakresie tej małej książki, lecz moge dać ci wskazówki i zostawić na rozdrożu, tak mówiąc. Najpierw dyscyplina, potem rozdroża.

Dyscyplina: Zobacz świat jako energię i bądź za nią odpowiedzialny. Uświadom sobie, że wszystko co robisz, mówisz i dotykasz – wszystko, koło czego przechodzisz – nawet przez ulotną chwilę – jest dotknięte i zmieniane przez ciebie. Masz wpływ na zwierzęta i rośliny; powietrze; wode; i budynki; i ludzi – energię każdej dostawy lub wschodu by odzwierciedlić subtelny eteryczny nacisk, który na nich wywierasz.

Gdy jesteś wściekły, zostawiasz piętno na roślinach domowych, a te umierają. Gdy się boisz, pies zasysa tą energię i zaczyna chorować. Gdy jesteś okrutny i mściwy, energia pokoju w którym się znajdujesz zaczyna się chwiać i zachowywać chaotycznie. Zaczyna metafizycznie się załamywać. Każdy, kto stoi blisko zostanie rozebrany i okradziony z energii. Wszystko zostaje wciągnięte w wir twojej negatywnej implozji. Zewnętrzna energia kurczy się i znika – dla ciebie, w każdym razie. Właśnie dlatego wypadki samochodowe są częste, gdy kierowca jest zdenerwowany. Ich percepcja zewnętrznej rzeczywistości jest zatracona – są momentalnie ślepi, nie widzą nadjeżdzających aut, i rzeczywistość wywala ich zza burty.

Z percepcją przychodzi odpowiedzialność. Zrozum, że skoro jesteś nieskończony jestes wszędzie, i możesz być gdziekolwiek, i jesteś w każdej rzeczy i masz na nie wpływ. Wystarczająco powiedziane.

Rozdroża: Pamiętaj, że solidność świata jest iluzją stworzoną przez szybkość oscylowania atomów. Gdyby zwolniły choć na trochę, byłbyś w stanie przechodzić przez ściany. W doświadczeniach poza ciałem, masz podświadomość w środku subtelnego ciała, które jak wierzymy, waży 4 gramy. Możesz przejść przez ścianę.

W efekcie, fizyczna rzeczywistość jest tak samo nieprzeźroczysta jak i eteryczna – kolektywne uczucie. Jesteś uczuciem. Jedynie przez przyzwyczajenie postrzegasz siebie jako coś solidnego. W zmysłach, jesteś zbiorem cząsteczek, lecz gdy raz pozbędziesz się emocji świata, juz nie jesteś zauważalny; jesteś mniej solidny. Przeobrażasz się z bycia w solidnym-cząsteczkowym stanie fizycznej egzystencji do bardziej eterycznego falowego stanu.
(Zobacz moją książkę, Whispering Winds of Change (Szepczące Wiatry Zmiany), dla wyjaśnienia metafizyki cząsteczkowo-falowych funkcji.)

W falowym stanie, jesteś amorficzną oscylacją, egzystującą w nieokreślonym miejscu w przestrzeni lub czasie, bez określonej definicji człowieka. Ten falowy stan obejmuje twoją podświadomość i może być prowadzony przez twoją siłę lub wolę. Więc, dzięki temu masz ogromny potencjał do wywrzeć nacisk na eteryczną rzeczywistość globalnego uczucia. Ta fala może się poruszać, więc ty się poruszasz. Jest wszędzie, więc twój umysł może być wszędzie. Ciche mówienie zabiera cię do wszystkich części globalnego uczucia jednocześnie. I jest prostsze i tańsze niż promujące wideo, krzykliwa reklama i podróż powietrzna potrzebna by komunikować się z ludzkim intelektem.

Rozdział dziewiąty
OCHRONA PSYCHICZNA

Kilka słów o przekazywaniu ochrony psychicznej i eterycznej. Trudno stworzyć mocną ochronę przed psychicznym, emocjonalnym i seksualnym oddziaływaniem innych . Tak wiele eterycznego świata jest poza naszym zrozumieniem, i jesteśmy wszyscy wewnątrz tej samej jednej cząsteczki w globalnym umyśle i jego zbiorowej emocji. Wszyscy jesteśmy jedną i tą samą ludzką energią w metafizycznym sensie, nasze losy i nasze energie są wymieszane.
Jednakże gdy dwie osoby mijają się w bliskiej odległości, widziałem gdy jedno odpycha się eterycznie od drugiego. Doszedłem więc do tych wniosków: Jeśli jesteś mocny, dobrze określony, i kontrolujesz emocjonalnie swoje własne poczucie nieskończoności – masz pewność że przyniesie to stałość twojej energii, w odróżnieniu od chaotycznego wzoru, który jest normalnym zachowaniem. Twoja siła tkwi w konsolidacji i ukrytej mocy. W byciu zdyscyplinowanym oraz dobrze zwartym. Inne energie eteryczne nie będą zakłócać twojej, po prostu się odbiją po minięciu.
Ponadto, jeśli przesyłasz miłość do ludzkości i masz mały opór, przychodząca energia często przechodzi prosto przez ciebie – nie ma miejsca by dołączyć. Z powodu swojej duchowej perspektywy oraz miłości twoje oddziaływanie, twoja oscylacja nie jest zgodna z niższą energią deprecjacji ego tego świata. Na przykład, jeśli jesteś w celibacie lub przedsięwziąłeś brak seksualnej energii, to niemożliwe jest dla drugiego utrzymać seksualnej wizualizacji was na więcej niż krótką chwilę. Cała forma ślizga się jak nóż dociskany do śliskiej powierzchni.
Twoją najlepszą obroną jest mieć odrobinę krytyki i oceny innych oraz brak złośliwości, nienawiści i urazy. Najlepszą obroną jest nie mieć żadnej obrony. Im więcej jesteś otwarty na rzeczywistość poprzez krytykę i definiowanie, tym bardziej stajesz się nieprzezroczysty. To rodzaj niewidzialności. Jesteś tu i nie tu, w ewolucji i odległy od niej. Zaufaj Wielkiej Dobroci aby zapewniła ci bezpieczeństwo. Tak będzie.
Ostatecznie, to powinno być częścią waszej codziennej dyscypliny do milczącego czynienia miłości i pojednania dla wszystkich, których spotkacie. Jak mijasz ludzi na ulicy, spójrz im w oczy i w milczeniu powiedz ‘kocham’, a następnie przelej tę miłość w ich serca. Czyń tak dla każdego bez przerwy, a stopniowo będziesz rozwijać zdecydowane poczucie własnej bezwarunkowej akceptacji. To najlepsza ochrona.

Rozdział dziesiąty 
WNIOSEK

Wiem, że trudno jest emanować zaufanie, jeśli nie czujesz się zupełnie pewnie. Możesz jednak udawać do czasu, aż będziesz to robić. Tylko poprzez utrzymanie milczenia, bez skłonności, bez nacisku, bez tęsknoty oraz poprzez kontrolowanie własnych reakcji emocjonalnych możesz panować nad swoją psychologią. Działasz na zewnątrz z cichą siłą, nawet nie zważając na to, jeśli nie możesz ukazać tego tak głęboko jak dotychczas.
Nie poddawaj się na chwilę. Pracuj spokojnie nad swoimi słabościami, rozwijaj powściągliwość i tajemniczość, bądź zorganizowany i samowystarczalny. Wiedza jest siłą. Wiedza nigdy nie wypowiedziana jest cichą mocą.
Konsumuj mniej, kontroluj się, bądź jednością sam ze sobą i naturą. Oczyść swoje życie, nieustannie oddzielaj, porządkuj, wyrzucaj rzeczy, upraszczaj. Któregoś ranka obudzisz się i moc będzie we wszystkim. Nie będziesz musiał ukrywać swojego niepokoju – odejdzie on w niepamięć.
Czeka ciebie wielki rozkwit, jeśli tylko zaczniesz rozumieć, że możesz zapanować nad swoim własnym ewolucyjnym wzrostem, nawet z pozycji pokornego. Nie musisz być gwiazdą. W rzeczywistości, gwiazdy bardzo często pokazują swoje słabości poprzez wyróżnianie się czy też pyszność tylko po to żeby ukryć swoje obawy i niepewności. Większość “manifestacji” jest po to żeby ukryć wewnątrz siebie to że nie są tak silni.
Zrób tak: Narysuj linię na piasku. Pogódź się na krok dalej na nową drogę radzenia sobie z życiem. Ustanów święty tydzień dla ciebie. Módl się do Boga, odwołaj się do twojej Nieskończonej Jaźni, natury oraz wszystkich wielkich mocy które pomogą tobie uczynić zmiany których potrzebujesz. Medytuj każdego dnia, dzień lub dwa dni w ciągu tygodnia, również wybierz 24 godziny podczas których będziesz utrzymywać kompletną ciszę.
Przeczytaj, wykąp się, odpocznij, oczyść się, przejdź się po lesie w nocy, naładuj swoją energię z ziemi, stań się przyjacielem z wodą; Niech duchy powietrza przenikną ciebie i wydmuchają wszelki chaos. Użyj siły ognia by dał ci nową nadzieję i odwagę, zapytaj go o udzielenie nowej wizji przyszłości. Niech pokaże tobie jak Bóg-Moc może ogrzać twoje serce oraz jak możliwe jest bezstronne wzmocnienie spokoju oraz opanowania.
I ty – tak właśnie ty, zaginiony łobuzie, nadszedł czas, aby wrócić do świętego miejsca do którego należysz i zrobić krok wewnątrz w delikatne objęcia Wielkiej Dobroci. Pamiętaj, że był czas wieki temu, kiedy ludzkość miała percepcje – zanim została ona stracona w gwarze, niepewności i samooszukiwaniu . Twierdzę, że tak jak twoje postrzeganie oraz nauczenie się dotykać siłą eteryczną, używanie życiowej mocy i ożywianie starych sposobów w was tak, że inni także mogą to zapamiętać. Krok na teraz dla alternatywnej ewolucji poza to niezdecydowanie i strach, poza wspólne emocje; Krok teraz do tego dziewiczego miejsca wewnątrz. Nie ma znaczenia jeśli nie możesz go jeszcze dostrzec. Uwierz i wejdź tam. Powita cię, zapewniam was, i będzie uczyć ciebie w nadchodzących latach.

Tam jest o wiele więcej dla ciebie do poznania – nieznane aspekty tej niesamowitej podróży, tylko niewielu naprawdę to zrozumie. Światy w świecie, nieprzezroczyste wymiary duchowej ewolucji poskładane w sobie, przenoszące się wstecz w czasie. Kreatywność jeszcze niewidoczna, unosząca się tuż ponad intelektem, czekająca aby się zbierać i wyrazić . Wiele mądrości i wiele rzeczy czekają, nie najmniejszym z nich jest wielka groza tego, że rozlewa się z eterycznej percepcji na siebie.
I w swoim świętym tygodniu módl się za siebie, módl się za całą ludzkość oraz za zwierzęta i małe rzeczy, i poproś, aby Wielki Duch zstąpił na nas wszystkich. Poproś go, aby pomógł nam przywrócić świętą, cichą moc. Poproś, aby otworzył twoje oczy, tak aby z upływem czasu światło płynące z Wielkiej Dobroci ustanowiło świat prostoty, skąpany w uprzejmości ustalonej sercem – każdego ducha człowieka łaskawego, pełnego szacunku; i każdy w swój sposób na pokornej drodze ku lepszemu zrozumieniu tego dziwnego, ale wspaniałego ludzkiego doświadczenia.
Ego świata zmieni się w najbliższych dziesięcioleciach, a w ciągu kilkuset lat, nowa percepcja powstanie z popiołów w swojej ewolucyjnej fazie. Ludzie będą chcieli wrócić do zapomnianych dawno temu świętych dróg – to będzie się wydawać naturalne i właściwe. Ostatecznie zobaczymy świat przesiąknięty honorem i równowagą, odziany w skromne szaty bezwarunkowej miłości i spokoju.
Obejmij swoją cichą moc. Przyjdź. Bądź odważny. Wielkie przebudzenie jest odpowiedzią na twoje pytania. Następnie, zaoferuj swoje rozumowanie i cichą moc w służbie innym. Bądź subtelny, nie zmuszaj innych. Ucz na przykładach. Prowadź ich od tyłu, stopniowo, z odrobiną dotyku tu oraz dobrym słowem tam. Prowadź ich przez ich ból, z ciemności, poprzez niewidzialny most do krainy wiecznego światła, gdzie mieszka ogrom Wielkiej Dobroci, oczekując cierpliwie na przyjazd każdego.

Chodź. Krok. Twój czas jest teraz.

System Operacyjny Umysłu / Mind OS

http://www.menspsychology.com/mindos

The Tortoise and Hare Quit the Rat Race: Fulfillment Through Brief Solution-Focused Psychoanalysis
http://www.amazon.co.uk/Tortoise-Hare-Quit-Race-Solution-Focused/dp/1410717623/ref=sr_1_7?ie=UTF8&qid=1408914886&sr=8-7&keywords=paul+dobransky

Mind OS – System Operacyjny Umysłu

Tytuł oryginalny: The Tortoise and Hare Quit the Rat Race: Fulfillment Through Brief Solution-Focused Psychoanalysis
Autor: Paul Dobransky 1999

Tłumaczenie: BladyMamut

Wstęp

Kiedy zaczynałem pracę w tej technologii dziesięć lat temu, nie miałem pojęcia, jak potężne będzie to narzędzie dla ludzi. Ja po prostu chciałem sprawić aby psychologia była łatwa i zrozumiała dla ludzi takich jak Ty oraz żebyś wiedział wszystko, co wiem na temat ludzkiego umysłu.
To co odkryłem z pomocą diagramów, to to, że niewidzialny świat psychologii, może dosłownie stać się widoczny, a cała starożytna mądrość i stare babskie opowieści jak „obraz wart jest tysiąca słów”, naprawdę były prawdziwe.
Ludzie płacą tysiące czy dziesiątki tysięcy za lata terapii słownej. Stało się dla mnie oczywiste, że czas potrzebny, aby zrozumieć wszystkie problemy biznesu, kariery, relacji i życia osobistego może być znacznie skrócony dzięki moim diagramom.
Odkąd firmy mogą być legalnie zdefiniowane prawnie jako „osoby”, wszystkie komponenty Systemu Operacyjnego Umysłu (Mind OS) i jego diagramy można stosować i używać zarówno do indywidualnego użytkownika jak i ogólnej działalności biznesowej.
Co więcej to to, że te schematy faktycznie tworzą mój opatentowany system rozwiązywania wszelkich społecznych, biznesowych, osobistych lub psychicznych dylematów oraz problemów, za pośrednictwem prostego sposobu analizowania go przy użyciu powszechnego laickiego języka.
Widzisz, jeśli naprawdę chcesz rozwinąć interes, najpierw trzeba rozwinąć(opanować) siebie, a następnie dowiedzieć się, jak prowadzić innych do rozwinięcia ich psychiki. Biznes składa się z indywidualności (jednostek), a jednostki są zbudowane z psychiki. Jeśli nie rozwiniesz(opanujesz) prostych elementów psychiki, to odkryjesz, że znalazłeś się w samym środku huraganu kultury biznesowej, psychologicznej ekonomicznej lub  politycznej.

Nawet jeśli nie prowadzisz działalności gospodarczej, również będziesz potrzebował  nauczyć się tego wszystkiego, pielęgnować dla własnego życiowego interesu, bo Twoje nazwisko jest marką.

Jest to nowa technologia nigdy nie widziana wcześniej i chcę się z wami nią podzielić za ułamek kosztów leczenia, konsultacji ekspertów, czy wszystkich innych „produktów” od dobrej nauki do reklamowym sztuczek.

System Operacyjny Umysłu jest zsyntetyzowany z idei formalnie znany jako:
psychoterapii psychodynamicznej, analizy transakcyjnej, psychoanalizy, relacji obiektów, terapii poznawczo-behawioralnej, dialektycznej terapii behawioralnej, psychologii pozytywnej, terapii interpersonalnej, terapii grupowej, terapii skoncentrowanej na rozwiązania, programowanie neurolingwistyczne , psychoterapii Junga i Równowagii Nasha oraz z założeniami teorii gier oraz wielu innych.

System Operacyjny Umysłu to system operacyjny ludzkiego umysłu i po prostu jest tym co nam nazwa mówi. Jest to fundament, na którym zestaw informacji z każdej dziedziny ludzkiego życia może działać, podobnie jak programy uruchamiane w systemie operacyjnym komputera. Jednak, jak wiadomo, program może być cudownie przydatny, praktyczny i użyteczny na tyle na ile system operacyjny może działać.

System Operacyjny Umysłu (SO Umysłu) – jest następną generacją samopomocy i jest jednocześnie tym, co niektórzy nazywają „Świętym Graalem” teorii psychologii. Jest to tylko kompleksowe ujednolicenie teorii i systemu, zsyntetyzowane z wszystkich byłych szkół teorii psychologii i samopomocy. Jako takie, integruje tylko najlepsze z najlepszych i sprawia, że razem pracują na wyższym poziomie przydatności do życia.

Używa języka potocznego który dobrze znasz – słów takich jak „stres”, „zaniechanie” i „poczucie własnej wartości” i wykorzystuje diagramy, aby oszczędzać i skrystalizować jasne zrozumienie.
Chcę rozpocząć epidemie osobistego samo wzmacniania się.
Wszystko zaczyna się od metafory dziecięcej opowieści zaktualizowanej do dzisiejszych problemów. Takiej którą daje Ci przewodnik dla początkujących w rozwiązywaniu każdego problemu z jakim można ewentualnie spotkać się w życiu twarzą w twarz.

The Tortoise and Hare Quit the Rat Race

ROZDZIAŁ I: Żółw i zając odeszli z wyścigu szczurów

„Co za tępa, powolna i ciężka istota, ten żółw” powiedział Zając.

„Może nie nudny, ale powolny i ciężki,  masz co do tego rację,” powiedział Szczur.

„A ty, szczurze”- powiedział zając, „Nie jesteś taki ciężki. Jesteś słabszy niż my. Nic szczególnego. Średnia waga i mądrość. Cienki i chudy szczurzy worek na szczurze kości. Bez skorupy która mogła by Cię zabezpieczyć tak jak żółwia, ani mięśni takich dużych jak moje które pozwalają się ścigać! ”

„Tylko dlatego, że szczur jest przeciętny,”- powiedział żółw „nie znaczy, że nie jest zdolny do wielkich rzeczy. To od niego zależy – żeby zdecydować robić rzeczy, które sprawiają, że będzie wielki – po prostu jak ktoś tak ciężki, jak ja.”

”Całkowicie się nie zgadzam” – powiedział Zając.

„Zobaczymy” – powiedział Żółw „będziemy biegli z Tobą razem o zakład.”

„Zgoda”- powiedział Zając, a potem zwrócił się do Lisa aby został sędzią.

Żółw, Zając i Szczur dyskutowali tak głośno, że tłum szczurów zebrał się, aby zobaczyć, o co chodzi w tym zamieszaniu. Wreszcie wystrzelił pistolet sygnalizujący start i Zając popędził daleko, daleko.

Szczur, zaskoczony szybkością z jaką Zając wyskoczył, po prostu zatrzymał się kilka kroków poza linią startu. „Co zrobić?”-  powiedział. „Mogę pokonać Żółwia, ale nigdy nie złapie Zająca! Mam lepsze rzeczy do roboty, jak kopanie wśród śmietników za łatwą nagrodą. I mogę skosztować ładny kawałek resztki mięsa lub chleba.”

Tymczasem Zająć w połowie biegu, położył się i zrobił sobie drzemkę.

„Nie ma problemu”-  Zając powiedział. „Założę się, że mogę pokonać żółwia, kiedy zechcę.”

Tymczasem Żółw biegł aż dotarł prawie na metę.

Zając obudził się za późno, aby zobaczyć Żółwia jak ten prawie przekracza metę. Biegł tak szybko, jak tylko mógł, ale Żółw wygrał przekraczając metę swoją kościstą szyją.

Tłum szczurów drapiąc się łapami po głowie, jak to możliwe żeby wyścig potoczył się tak źle? Ich własny brat opuścił wyścig zaraz po starcie, pozostając w cichej niepewności. Po tym wydarzeniu większość szczurów stwierdziła, aby w ogóle nigdy nie przekraczać linii startowej życia.

Zaczynamy nasze zrozumienie psychologii od nowej wersji tej bardzo starej bajki w konkretnym celu. Będąc na stażu psychiatrycznym, oniemiałem przez to jak literatura nauka była trudno zrozumiała dla zwykłych ludzi. Przecież jestem zwyczajnym człowiekiem, tak jak ty.

Odkryłem, że marnuje czas na tłumaczenie prawdziwego znaczenia literatury naukowej, często zwracałem się do poradników samo pomocy po trochę łatwiejszy i przyjemniejszy język. Ale wśród tych bestsellerów znalazłem braki prawdziwej nauki. Często w takich poradnikach zajmujących się samopomocą albo biznesem znajdują się po prostu opinie autora łącznie z anegdotami z życia które są nie do powtórzenia w realnym świecie. One po prostu nie wiele mi pomagały.

Wkrótce zdałem sobie sprawę, że byłoby dobrze, aby spróbować połączyć świat samo pomocy i nauki psychologii ze sobą w sposób, który jest zarówno łatwy do nauczenia, inspirujący, a także naukowo powtarzalny w rzeczywistym świecie czytelników.

Wyobrażałem sobie książkę którą można kupić lub seminarium które można było zobaczyć, a po nim już nigdy nie będziesz musiał kupować kolejnej części, a po tym jak się z tym zapoznasz, będzie kontynuowało pracę w Twoim życiu, zamiast blaknąć w pamięci.

Myślałem o opowieściach i metaforach, które wyjaśniają ludzkie warunki i przypadkiem znalazłem starą bajkę o Żółwiu i Zającu.

Kiedy myślałem o starej opowieści, zdałem sobie sprawę, że nie reprezentuje ona wszystkich ludzi, których znam, jako będących typem żółwia, albo zająca w realnym  życiu. W rzeczywistości, większość ludzi, których znałem w tym czasie mojego życia nie była, ani jednym, ani drugim.

Myślałem trochę więcej na ten temat i zrozumiałem, że brakowało w tej bajce jeszcze jednego zwierzęcia – szczura!

Zwierzęcia które było bierne, jak wszyscy ludzie, których znałem, w tym mnie.

Zwierzę, które jest zbyt bierne nawet żeby przyłączyć się do wyścigu po lepsze życie, podobnie jak ci z nas pochłonięci życiem które możemy złapać w „wyścigu szczurów” ludzie mówią o niczym i dochodzą donikąd.

Wkrótce znalazłem korelację pomiędzy tymi trzema zwierzętami, która ma sens z naukowego punktu widzenia.

Uczyliśmy się o osobistych granicach w klasach i przyszło mi do głowy, że Żółw w bajce ma ogromne osobiste granice – twarde przed zagrożeniami: nazywają ich „gruboskórnymi”, i jest w nich miejsce (granice) na wystawienie głowy i kończyn kiedy pojawi się coś dobrego zjedzenia lub poznania.

Zarówno Szczur i Zająć są „wrażliwsi” przez porównanie – łatwo przezwyciężają elementy natury w trakcie wyścigu.

Ale najgłębszą rzeczą w tej bajce było to, że zarówno Żółw i Zając przynajmniej spróbowali wziąć udział w wyścigu.

Więc potrzebny był Szczur, którzy nawet tego nie zrobił.

Wtedy wszyscy ludzie mogą być reprezentowani w bajce – każdy jest Zającem, Żółwiem, albo Szczurem w dowolnym momencie swojego życia.

Wszyscy pacjenci z depresją jakich widziałem, zauważyłem, że większość z nich ma coraz mniej i mniej energii, ąż do momentu kiedy przestaną już próbować, tak jak Szczur w mojej nowej bajce.

Często podawałem im leki aby dać im impuls wystarczający do ponownego chodzenia z normalną życiową energią.

Jednak widziałem tak wielu ludzi na antydepresantach, który wciąż nie byli zadowoleni i nie wzrastali w swoim życiu.

Często ci ludzie byli tylko na lekach bez terapii. Wtedy dotarło do mnie, że leki nie wystarczą, aby pomóc najbardziej przygnębionym ludziom wyjść nie tylko cierpienia do przetrwania, ale od cierpienia do wzrostu

Zacząłem stosować te pomysły w moim życiu, i zdałem sobie sprawę, że pierwszym kluczem do rozwiązania jakiego kolwiek problemu jest bycie aktywnym, a nie biernym. Aby „wyjść z wyścigu szczurów”.

Zarówno Żółw i Zając mieli przewagę nad Szczurem w tej kwestii.

Ale Zając też ma trudną wadę. Jest zbyt impulsywny.

Jak uczyłem się o naturze lęku podczas moich badaniach terapii behawioralnej, zdałem sobie sprawę, że impulsywność i unikanie zachowań są zarówno spowodowane przez jeden z poziomów lęku, a rządzony jest przez instynkt który wszyscy posiadamy, który nazywa walka lub ucieczka.

Wygląda to dla mnie tak, że zarówno Żółw i Szczur mają przewagę nad Zającem w ujarzmieniu tego instynktu w swoim życiu bez bycia sparaliżowanym przez lęk.

Więc którą postacią lepiej być? Zającem czy Szczurem? Okazuje się, że są jednakowo osłabieni w życiu i tylko Żółw ma dużą przewagę.

Szybko zrozumiałem, w mojej krótkiej bajce, co sprawia, że Żółw, Zając i Szczur różnią się od siebie, w podejmowaniu decyzji.

Żółw w nas chce podejmować konstruktywne decyzje, Zająć w nas jest skłonny do podejmowania destrukcyjnych decyzji, bazując na impulsywności – szybciej robiąc niż myśląc, robi coś zanim pomyśli.

I wreszcie Szczur w nas po prostu nie podejmuje w ogóle decyzji, jest kompletnie bierny.

Wszystko to dało mi do myślenia o tym, jak te trzy małe zwierzęta, które ścigają się wewnątrz nas żyją swoim własnym życiem

Każdy z nich ma swoje własne życie. Więc co jest „definicją życia”?

Decyzja! „Definicja życia”: Wzrost vs „Regresja”(cofanie się)

System 1-1

Pewnie znasz Ernest’a Hemingway’a, znany autor, który miał swoją definicję: „Życie jest tragedią”. I zobacz, co się z nim stało.

Być może tak samo jest z wokalistą Kurtem Cobainem, Michaelem Hutchencem, Judy Garland i Marilyn Monroe. Może oni mieli podobne „definicje życia”. A jednak kiedy obejrzysz Roberto Benini, reżysera „Życie jest piękne” możesz zauważyć to, jaki był z niego szczęśliwy facet, kiedy został zbesztany na rozdaniu Oscarów kiedy zaakceptował swoją nagrodę. Wszyscy tworzymy własne definicje życia. Ale jaka jedna definicja może nas wszystkich łączyć?

Biolodzy mają odpowiedź. Mówią, że „życie jest drażliwe”. Żywa istota jest zdefiniowana jako podmiot, na który wywierany jest stres środowiskowy, a to sprawia, że celowo następuje reakcja na stres. Oznacza to, że decyzja została podjęta. Dlatego jedyną wspólną rzeczą, jaką mają ze sobą wszystkie istoty żywe jest to, że podejmują one decyzje.

Nawet drzewa podejmują prymitywny rodzaj decyzji w odpowiedzi na środowisko – gałęzie rosną ku słońcu, nie w stronę cienia. Żaba decyduje się odskoczyć od drapieżnika. Za to skały nie podejmują decyzji, kiedy działa na nie środowisko, tylko siedzą tam gdzie są. Powaliło mnie to.

Szczur wewnątrz naszego charakteru, jest bierny, jest trochę mniej niż żywy. Co oznacza, że kiedy my ludzie jesteśmy bierni, nie żyjemy pełnią życia.

Głęboko w niezdecydowaniu depresji i uzależnieniu, osoba powie, że czuje się „trochę martwa, nie żyje w pełni”. Teraz już wiesz, dlaczego. Jest to po prostu dlatego, że przestali podejmować decyzje, jak Szczur i pozwalają na to, aby świat za nich to robił.

Nie bądź Szczurem. Wyjdź z wyścigu szczurów dzisiaj, przez podejmowanie decyzji. To jest twój najlepszy punkt wyjścia z problemu. Podejmij działanie, nawet jeśli oznacza to po prostu czytanie reszty tej książki.

System 1-2

Powyższy diagram wyjaśnia znaczenie decyzji w określaniu życia osoby, jako różnica od każdej innej.

Będąc biernym prowadzi nas to do „regresji”(cofania się) dojrzałości psychiki a w końcu do śmierci, przez depresję, albo nadużycia różnych substancji itp.

Każda decyzja powoduje rozwój osobisty. Strzałka „w górę” oznacza „rozwój”, a strzałka „w dół” oznacza „regresje” do mniejszej dojrzałości, a w końcu do śmierci. Dojrzałość jest życiem.

Więc Żółw i Zając rosną, przynajmniej Zając ma szanse uczyć się ze swoich błędów. Szczur pomału umiera.

 

Na szkoleniu z psychiatrii jest stosowany model, zwany biopsychospołeczny model.

Wszystko to oznacza to, że źródłem wszystkich problemów psychicznych pochodzą albo z biologii naszego mózgu, emocji zwanych psychiki, oraz z powodów społecznych, takich jak rozwód, bankructwo i tym podobne.

Wziąłem tę trzecią kategorię i po prostu nazwałem „stresem” w moim oryginalnym modelu. Stres wydaje się reprezentować każde zewnętrzne zagrożenie pochodzące ze środowiska i do tego jest prostym słowem które każdy rozumie.

W rzeczywistości, w systemie którego masz zamiar się nauczyć, używam słowa „stres” w znaczeniu „emocjonalna energia pochodząca z zewnątrz Twoich granic osobowości”

Więc możesz zacząć, widzieć, że jeśli nasze trzy zwierzęta brały by udział w wyścigu, zarówno Zając jak i Szczur są podatni na stres, z powodu ich cienkiej skóry, za to Żółw był dobrze wyposażony przeciwko stresowi ze swoją twardą skorupą.

Więc w której skórze zwierzęcia spędzasz najwięcej swojego czasu? Da Ci to wskazówkę w dekodowaniu Twojego indywidualnego stylu, wyzwań i rozwiązań jakie nadejdą. Zostawmy bajkę i zacznijmy uczyć się jak lepiej poznawać siebie i nasze problemy. Twój umysł jest jak komputer który tylko rozwiązuje problemy – czuje oraz posiada wolną wolę. Twój umysł jest Twoim jedynym atutem(własnością) która trwa.

ROZDZIAŁ II: Przyczyny Problemów w Psychice i Biznesie

System 2-1

Ten diagram wyjaśnia intymny związek między biologią (chemia mózgu), psychiką (czyjś sposób używania emocji) i stres (który pochodzi ze świata zewnętrznego). Również dobrze wyjaśnia rolę leków, psychoterapii, a osobiste podejmowanie decyzji w całkowitym uzdrowieniu psychologicznych problemów.
Pamiętaj, SO Umysłu (System Operacyjny Umysłu) to system operacyjny twojego umysłu, więc patrz(traktuj) na twoją biologia tak jak na twój „sprzęt”(„hardware”) mózgowy, twoja psychika jest jak „programy” w mózgu które instalowałeś w ciągu swojego życia, oraz stres jest jak problemy lub dane, które się są podłączone do komputera, którym jest twój umysł.
Tylko „użytkownik” komputera może zdecydować, jakie dane wprowadzić do komputera z którymi będzie miał do czynienia.
Stres przychodzi do nas ze świata zewnętrznego. Jest to negatywna energia emocjonalna w naszym środowisku. Jedynym lekarstwem na niego to podejmowanie decyzji o nim, co Szczurzy charakter w nas nie lubi tego robić.
Zdecyduj się myśleć o stresie inaczej, zostań w środowisku, ale użyj twardszego skóry przeciwko niemu, jak Żółw zrobił by to ze swoją skorupą, albo po prostu zdecyduj się zostawić go i wyjdź ze stresującego środowiska. Jeśli nie zdecydujesz się, co zrobić ze stresem w swoim życiu, pozostając w nim, prędzej czy później zacznie ranić psychikę.
Ludzie, którzy są(żyją) w stresujących warunkach wystarczająco długo, zaczynają charakterystycznych cech stresowych, stają się bardziej pesymistycznymi ludźmi. To tak, jakby ich „oprogramowanie”(„software”) zostało przeprogramowane aby być bardziej negatywnym, a zatem mniej wydajnym – bardziej topornym.
Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest „przeprogramować” komputer za pomocą terapii i edukacji. Oczywiście istnieje wiele „programów naprawy oprogramowania” z którymi możesz pracować z twoim umysłem – z wieloma przydatnymi informacjami i trikami, a także naukowo przydatnych terapii. Ale, SO Umysłu nie jest tylko programem do „oprogramowania”(„software”), jest to „system operacyjny”, który może „uruchomić” inne programy. Prawdziwa teoria unifikacji w psychologii.
Co jeśli masz zainstalowany swoim umyśle toporny system operacyjny – coś starego, jak DOS lub Windows 95? Będziesz potrzebował coś nowszego – potrzebujesz terapii lub edukacji jako lekarstwo. Jeśli nie zmienisz swojego systemu operacyjnego z pomocą terapii lub edukacji, z czasem możesz odkryć, że twój pesymizm spowodowany stres utrzymuje się wystarczająco długo, żeby zacząć uszkadzać twój „sprzęt”, twoją BIOLOGIE mózgu. Wkrótce pojawi się niski poziom Serotoniny, na którą chemia mózgu odpowiada(reaguje), aby utrzymać cię z dala od depresji. Teraz terapia i edukacja nie jest na tyle potężna ponieważ masz uszkodzony „dysk twardy”.
Gdy biologia została dotknięta wpływem problemu, rzeczy są bardzo daleko od upośledzenia lub choroby. Jest to podobna sytuacja do załapania paskudnego wirusa komputerowego i nic nie robienia z nim.
Jeśli taka sytuacja w twoim systemie trwa wystarczająco długo, możesz zacząć rozpoznawać jak nie tylko twoje oprogramowanie nie działa tak dobrze jak wcześniej, teraz twój sprzęt komputerowy zaczyna zawodzić.
Jeśli twój sprzęt komputerowy zostanie wystarczająco zapaskudzony wirusem, może się to skończyć tym, że kupisz cały nowy komputer – oprogramowanie nie może rozwiązać problemu.
Jest to podobna sytuacja do uzyskania leku na stan psychiczny – zmienia to sprzęt (biochemie) naszego mózgu, zastępując go bardziej funkcjonalnym sprzętem.
Więc, jeśli ciągle masz to samo kiepskie oprogramowanie w swoim systemie operacyjnym, albo tego samego wirusa który kontynuuje szkodliwy wpływ na nowy sprzęt który właśnie zainstalowałeś.
To dlatego pojęcie stresu, psychiki i medycyny na problemy psychiatryczne, zwłaszcza w nastroju, są ” jedno kierunkowym interesem”.
Stres może zapaskudzić psychikę, a twoja zła psychika może zapaskudzić twoją chemie lub biologie mózgu. Co więcej naprawianie biologii twojego mózgu przy użyciu środków medycznych nie robi nic aby zmienić sposób w jaki działa psychika.
Medycyna z pewnością nic nie ma, aby poradzić sobie ze stresem. One(psychika i stres) nadal czekają na ciebie.
(W tym samym tonie, nadużywanie alkoholu i narkotyków nie rozwiąże stresów pojawiającego się w życiu, one po prostu zmienią to jak odczuwasz).
Jeśli dostane pocztą duży rachunek do zapłacenia, mogę czuć się zestresowany, a nawet wpaść w depresję z jego powodu.
Teraz, jeśli wziąłem jakiś lek, taki jak środek uspokajający, czułbym się inaczej i w lepszym nastroju.
Mogę wtedy stać się bierny jak Szczur i udawać jakby nic się nie stało, rachunek w ogóle do mnie nie dotarł.
Po wszystkim mam inne odczucia co do rachunku. Ale w przyszłym miesiącu dostane podwójny rachunek i będę dwukrotnie zestresowany.
Może weznę podwójną dawkę leku uspokajającego, odetchnę ahhhh .. . Poczuje się lepiej myśląc o rachunku.
Czy to oznacza, że stres został rozwiązany? NIE! Jedynym lekarstwem na ten stres jest decyzja o tym, aby „zapłacić rachunek”.
Więc możesz zacząć zauważać jak Szczur w nas może nas doprowadzić do uzależnienia i zaprzeczania przez bierną postawę w naszej psychice.
Częścią rozwiązania aby zawsze zachować zdrowie oraz w rozwiązywaniu wszelkich psychologicznych lub społecznych dylematów jest wzmocnienie naszej psychiki przed stresem w pierwszej kolejności, zanim dostanie się do naszego środka.
To samo odnosi się do działalności gospodarczej, ponieważ firma jest prawnie zdefiniowana jako osoba, z takimi samymi prawami jak osoba.
Firma ma wtedy właściwości fizyczne, wewnętrzny kapitał oraz „kulturę” psychologicznej grupy wewnątrz jego murów,
z wszystkimi pomysłami i zasadami, oraz misją i wizją, wspólnych wartości wśród pracowników i własności intelektualnej, historią firmy i duchem ludzkim, który definiuje indywidualności równie dobrze.
Oczywiście, firmy mają zewnętrzne zagrożenia lub stres z którym musi sie zmierzyć, oraz rynek na który wchodzi i próbuje rozwijać się. Więc widzisz, że SO Umysłu jednakowo można zastosować do grup osób lub przedsiębiorstw tak samo jak do pojedynczej osoby.
Teraz, widzisz „większy obraz”, w jaki sposób działasz w świecie, zacznijmy skupiać się na szczegółach twoich wewnętrznych częściach roboczych psychiki.

ROZDZIAŁ III:  Cztery proste rozwiązania na każdy problem psychiki i biznesu

Mam dla ciebie niespodziankę. To co dowiedzieliśmy się do tej pory, że my jesteśmy tymi, którzy definiują życie przez własne decyzje. Jakość naszego życia jest niczym innym niż suma całkowitą wszystkich decyzji, jakie do tej pory podjęliśmy.
Wszystko, co kiedykolwiek potrzebowaliśmy wiedzieć, to dokładnie to jakie są najlepsze opcje do korzystania z naszej wewnętrznej psychologii przeciwko stresowi.
Wszystko, co kiedykolwiek potrzebowaliśmy wiedzieć to, jak zaprogramować oprogramowanie komputera, wewnątrz nas, aby idealnie pasował do sytuacji, które pojawiają się na naszej drodze – żeby rozwiązywać życiowe problemy, najlepiej jak to tylko możliwe.
Weźmy tylko środkową część tego schematu, aby dowiedzieć się więcej:

System 3-1

Aby to zrobić, musimy znać wszystkie zawiłości psychologii wewnątrz nas.
Niespodzianką jest to, że są tylko cztery części robocze psychologii człowieka.
Opanuj je,a opanujesz wszelkie możliwe problemy, że pojawiające się na twojej drodze.

Cztery proste części ludzkiej psychologii – Cztery proste rozwiązania na każdy problem, to:
1. Granice personalne.
2. Emocjonalna energia – składająca się zarówno z pozytywnej energii nazywana również poczuciem własnej wartości oraz
negatywnej energii, takiej jak gniew lub lęk.
3. Intelekt – lub „dane” w nas, takie jak nasze przekonania, pomysły, wartości, historia,
wykształcenie i doświadczenie.
4. Podejmowanie decyzji – o którym rozpoczęliśmy się już uczyć.

Odpowiedź na wszelkie możliwe problemy w życiu lub firmie, pojawiające się na Twojej drodze istnieje w Tobie, to podciągnięcie jednej lub więcej z tych czterech części. To takie proste.
Możesz użyć tych czterech części siebie do rozwiązania indywidualnych, konkretnych problemów lub spojrzeć na kurs całego swojego życie i zdecydować gdzie chcesz iść.

Czy kiedykolwiek słyszałeś o jakiś badaniach dotyczących „śmierci i umierania”? Często opisują dwa rodzaje ludzi, którzy borykają się śmierć. Jeden rodzaj ludzi to Ci którzy boją się śmierci lub jest to dla nich gorzkie, ponure, czy rozczarowanie.
Druga grupa, mniejsza ilościowo część, będąca na łożu śmierci, czują się w porządku z tym co nadchodzi, w jakiś sposób są „zadowoleni”.
Ta grupa osób, zrobiła to wszystko co miała do zrobienia – założyła rodzinę, miała powodzenie w życiu, znalazła wiele miłości i spełnienia, w swoich późniejszych latach mieli wolność w podróżowaniu, odkrywania świata i przyczynić się do wspomagania następnych pokoleń. Jaka jest różnica między tymi dwoma rodzajami ludzi?
Ci, którzy są zadowoleni ze swojej misji w życiu wypełnili, osiągnęli coś, co nazywa trwałym spełnieniem.

Kiedy prowadzę seminaria, często pytam ludzi, aby podsumowali wszystko, czego naprawdę chcą w życiu. Co sądzisz większość ludzi mówi? Mówią, że „szczęście”. Ale czy kiedykolwiek poznałeś „szczęśliwą” osobę, dla której szczęście było czasowe lub ulotne, lub których życie się nie wniosło za wiele do wkładu w następne pokolenia? Ja tak.
Co jeszcze mówią, czego tak naprawdę chcą? Wielu mówi, „sukces”. Ale czy kiedykolwiek poznałeś osobę odnoszącą wiele sukcesów, która nie za bardzo była szczęśliwa? A co wszystkimi gwiazdami/celebrytami, których definicją życia było to, że jest to tragedia?

Są szczęśliwi ludzie, którzy nie odnoszą za wiele sukcesów lub twórczy w dawaniu następnemu pokoleniu, oraz ludzie sukcesu, którzy nie są bardzo szczęśliwi.
Mimo to, niektórzy ludzie na moich seminariach mówią, że chcą „wolności” przede wszystkim, jak Patrick Henry, mówiąc: „Daj mi wolność albo śmierć”, oni są zmęczeni wyścigiem szczurów.
Chcą więcej wolnego czasu i więcej swobody w robieniu tych wszystkich rzeczy, które nigdy nie mógł zrobić, będąc uwięziony w „złotych kajdankach”, to dziwna sytuacja, gdzie ludzie pracują dziewięćdziesiąt godzin w tygodniu, zarabiają dużo pieniędzy, ale są niewolnikami swoich zawodów/profesji.
Cóż ci ludzie także, myślą, że wolność jest wszystkim, co istnieje jako nagroda w życiu, ale czy kiedykolwiek zatrzymałeś się, aby pomyśleć jak „wolność” bezdomnej osoby odnosi do tego co chce robić. Albo niedawno rozwiedziona osoba, która była zdradzana i porzucona? Wolny, ale nie szczęśliwy lub odnoszący sukcesy.

Ludzkie istoty chcą tego wszystkiego w jednym pakiecie – błogosławieństwo i sukces i wolność. Słowo którego używam do połączenia tego wszystkiego to spełnienie

Wszyscy co jakiś czas czujemy ulotne chwile spełnienia i nazywamy je „szczytowym momentem” lub „szczytowym doświadczeniem „doświadczenia szczytowe”. Znam ludzi, których jedynym szczytowym momentem spełnienia w życiu było wygrać jeden mecz w szkole średniej, czy inni, których jedynym szczytowym momentem był ich dzień ślubu. Od tego czasu wszystko posuwało się w dół.
Myślę, że to, co ludzie naprawdę, NAPRAWDĘ chcą w życiu jest spełnienie, które trwa. Trwałe Spełnienie. I wiecie co? To jest dokładnie to, co ci ludzie zadowoleni z życia na swoich łożach śmierci znaleźli w pewnym momencie ich życia. Te osoby przełamały się i osiągnęły Trwałe Spełnienie, trwałe szczęście, sukces, i wolność.
Ich misja w życiu została osiągnięta, a Trwałe Spełnienie było ich nagrodą za rozwój solidnego charakteru podobnie jak Żółw w naszej oryginalnej bajce.
Musimy zacząć widzieć większy obraz, za pomocą … dobrych … obrazów.
POKARZĘ Ci psychikę zamiast mówić mgliście o niewidzialnych rzeczach.
Poniżej pokazane jest jak cztery części swojej psychiki prowadzą do części wynagrodzenia w życiu nazywanej
Trwałym Spełnieniem:
System 3-2

Możesz zobaczyć, jak rozpocząć naukę rozkładania wszystkich problemów życiowych aż do zaledwie czterech części – (1) kiedy mamy kłopoty z naszym szczęściem spowodowanym problemami, (2) brak sukcesu ze względu na problemy, (3) brak wolności ze względu na problemy, lub (4) brak trwałości lub prężności(odporności) przeciw problemom.
Ta ostatnia część problemu może być również sformułowana w kategoriach jakichkolwiek mglistych niejasnych słowach związanych z problemem. Numer (4) spowodowany jest przez problemy z twoimi granicami osobowości.

Rzeczy takie jak „słabość”, „przytłoczenie”, „bycie zestresowanym”, „nie w humorze”, lub inne niejasne pojęcie, które nie pasują do kategorii braku szczęścia , porażki lub poczucia uwięzienia, to wszystko problemy z granicami osobowości. Możesz również zobaczyć, jak opanowanie(doskonalenie) każdej z tych czterech części swojej psychiki może atakować i rozwiązać odpowiednią część problemu, oraz rozwój swoje życie w kierunku Trwałego Spełnienia w ogóle.
Widzisz, Trwałe Spełnienie jest ostatecznym rozwiązaniem jakiegokolwiek problemu w życiu. Ale, aby móc rozpocząć analizę problemów i swoje życie w ogóle, musimy nauczyć się podstawowych umiejętności, pewnego rodzaju zdolności do „bycia swoim własnym trenerem” w życiu tak, żeby nie trzeba było Ci jakiegoś zewnętrznego eksperta lub guru, który będzie Cię prowadził. Ta umiejętność nazywa Obserwacją Ego, oraz nauka i poznawanie tej umiejętności, na początek musimy dowiedzieć się, jak w naszym życiu działa czas.
Wszyscy mamy ograniczoną ilość tego materiału o nazwie CZAS. To jest jedyna rzecz, której nie możemy po prostu magicznie więcej stworzyć(dorobić). Zawsze możemy znaleźć więcej swobody przez porzucenie pracy bez perspektyw lub nieudanego małżeństwa, więcej energii emocjonalnej, łącząc się z nowymi znajomymi, lub zdobyć więcej intelektualnych pomysłów przez pójście do szkoły, ale czas jest materiałem o podwyższonej cenie. Można zauważyć, że w naszej bajce Szczur ma tendencje do marnowania go w sporych ilościach. Mam nadzieję, że Ty nie (jest to cel tej książki – zaoszczędzić Twój CZAS).
Co jeśli istnieje sposób, aby nieco zwiększyć ograniczoną ilość czasu, którą każdy z nas ma w swoim życiu?
JEST tylko jeden sposób, który daje nam WSZYSTKO co potrzebujemy do budowy, pracy, lub rozpoczęcia(zresetowania) naszego życia, rozwiązuje każdy i wszystkie problemy, który pojawi się na naszej drodze. Sposób myślenia(mindset) o obecnej chwili jest KROKIEM NUMER JEDEN w rozwiązywaniu problemów.

Spędzanie czasu: Wyjątkowość Teraźniejszości

Zobaczysz, jak wkrótce nauczysz się więcej szczegółów, czas jest to rodzaj „psychicznej waluty” którą wydajemy w życiu. Jest ograniczona ilość tej waluty i musimy ją wydać mądrze.
Cóż, jak się okazuje, są tylko trzy sposoby, w jaki wszyscy spędzają swój czas – w przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości.
Czy kiedykolwiek prowadziłeś samochód do znanego Ci miejsca, jak praca, a po upływie określonej ilości czasu zauważyłeś, że po prostu dojechałeś bez większego myślenia o jeździe? Bez jakichkolwiek szczegółów z podróży? Jak się tam dostałeś bez świadomego decydowania o tym czy skręcić w tą czy w tą stronę? Jak ty spędzasz czas podczas takiej podróży?
Cóż, spędzasz go w przeszłości lub przyszłości, przeglądając przeszłość, lub marząc o przyszłości.
Możliwe, że zauważyłeś, że droga jaką masz do celu „stała się nawykiem”. Byłeś na autopilocie podczas trwania podróży.
Nie spędziłeś czasu w chwili obecnej(teraźniejszości) w trakcie podróży, czy też może nie zauważyłeś koloru nieba, tego że został otwarty nowy warzywniak, albo to, że jakiś stary samochód jechał za tobą prawie przez całą trasę.

Skoro już wiesz, że my wszyscy spędzamy czas Przeszłości Przyszłości i Teraźniejszości, czy zauważyłeś, że to jest jedna rzecz, którą MUSIMY wydać stale? Chociaż możemy oszczędzać naszą energię, lub wstrzymać się z wprowadzeniem pomysłów w użyciu, nie mamy wyboru, odnośnie czasu.
Więc, myślałeś może o czasie i naturze naszych decyzji?
Czy możesz podjąć decyzję W Przeszłości? Nie. Przeszłości już nie ma. Czy można podjąć decyzję W Przyszłości? Nie. Jeszcze jej nie ma. Możesz jedynie podjąć decyzję mentalnie w chwili obecnej.
Jeśli pamiętacie, że biolodzy określają żyjące istoty „podmiot, podejmuje, niezależne decyzje”, to tylko w teraźniejszości, ludzie są tak naprawdę żywi. Gdy ludzie myślami są w przeszłości lub w przyszłości, są „mniej żywi”.
Dlaczego? Kiedy nasz umysł jest w przeszłości lub przyszłości, jesteśmy na autopilocie, który jest stanem pozwalającym naszemu życiu działać na nawykach/przyzwyczajeniach, bezmyślnie nas kierującymi i często w sposób który nie jest w naszym najlepszym interesie.
Oczywiście to nie znaczy, że koncepcja wykorzystywania przeszłości lub przyszłości nie jest wartościowa. Potrzebujemy ich.
Co by nie było, musimy się uczyć się z historii naszej przeszłości oraz zaplanować i wyznaczyć sobie cele w przyszłości, aby uniknąć szkód i dążyć do najlepszego co możemy osiągnąć.
Jednak, gdy uczymy się z przeszłych lekcji lub planujemy na przyszłe wydarzenia w świadomy sposób, faktycznie robimy to w chwili obecnej.
To jest jedyny sposób, kiedy przeszłość i przyszłość mogą być dla nas cenne – z teraźniejszego punktu widzenia .

Nasz intelekt lub umysł, jest tym co wymyśla samo pojęcie przeszłości, jest nim to co nazywamy naszym Lewym-mózgiem (półkula mózgową) i przyszłość w tym co nazywamy naszym Prawym-mózgiem (prawą półkulą). Nieożywione rzeczy, jak skały nie mają pojęcia o czymś takim jak czas. Przeszłość jest tym co daje nam cenne pojęcie prawdopodobieństwa wystąpienia rzeczy/wydarzeń na podstawie przeszłości,
a przyszłość jest tym co daje nam pojęcie możliwości w oparciu o wiele naszych obecnych wyborów.
Czy kiedykolwiek „nie odrobiłeś lekcji” lub słyszałeś cytat, że
„Ci, którzy nie uczą się z historii są skazani na jej powtarzanie”?

Znam wielu ludzi, którzy nigdy nie zatrzymali się w teraźniejszości aby dokonać przeglądu swoich wcześniejszych relacji i ciągle randkują i biorą ślub z tym samym typem ludzi, tylko po to aby ponownie się rozwieść.
Znam także wielu ludzi którzy nigdy nie odłożyli grosza na emeryturę lub w prowadząc interes nigdy nie przejmowali się tym aby przeznaczyć jakiś budżet w kierunku badań i rozwoju lub programu kształcenia pracowników dla przyszłości firmy. Te życiowe błędy występują, ponieważ nie spędzamy wystarczająco dużo czasu w teraźniejszości.
Obecnie pojawiło się wiele książek o „mocy teraźniejszości”, oraz o uważności i medytacji, ale ja chcę, aby to pojęcie stało się praktyczne dla Ciebie. Dowiedzieliśmy się już, że decyzje mogą być dokonywane jedynie w chwili obecnej.
To oznacza, że ​​za każdym razem kiedy podjąłeś decyzję właśnie dodałeś sobie więcej życia.
Jesteś bardziej żywy gdy decydujesz na podstawie własnych upodobań.
Jest to pierwszy sposób, aby stać się obecnym w teraźniejszości. Jest kilka innych praktycznych rzeczy które możesz zrobić aby spędzać więcej czasu w teraźniejszości

Większość metod medytacji i modlitw są sposobami dostania się do mentalnej chwili obecnej.
Jednak można również odkryć, że podczas medytacji lub modlitwy rozpraszasz się lub zaczynasz marzyć(śnić na jawie) . Gdy tak się stanie, przechodzisz do myślenia w przeszłości lub w przyszłości.

Chciałbym powiedzieć o niektórych rzeczach, oprócz podejmowania decyzji, które mogą być wykonywane tylko w teraźniejszości.

System 3-3
Więc … DRUGIE, możesz podjąć działania tylko w teraźniejszości. Jest to niemożliwe, aby podjąć działania w przeszłości której już nie ma, ani w przyszłości, której jeszcze nie ma.

TRZECIE , można używać swoich pięciu zmysłów tylko w teraźniejszości. Nie możesz powąchać czegoś z przeszłości lub poczuć smak z przyszłości – przynajmniej nie prawdziwe, tak intensywnie jak można to zrobić w obecnej.

CZWARTE, intymność. Czy kiedykolwiek rozmawiałeś z przyjacielem, który był rozproszony, rozglądał się, a Ty próbowałeś/aś nawiązać z nim kontakt? Mówiłeś/aś, różne rzeczy, ale wydawało Ci się, że nie słuchał, oprócz czegoś w rodzaju, „Aha, huh.” Gdzie, w jakim czasie ta osoba była z którą próbowałeś się połączyć?

Cóż, Ty byłeś w teraźniejszości, ale on/oni rozmyślali o przeszłości lub przyszłości.

To prawdziwe uczucie połączenia nazywa intymnością może zdarzyć się tylko gdy dwie osoby są w mentalnej chwili obecnej.

Być może nie wiedziałeś, kiedyś jakieś trzydzieści lub więcej lat temu Amerykanie powszechnie, robili coś co napędzało ludzi do mentalnej chwili obecnej, które łączyło w sobie wszystkie działania powyżej: był to wspólny rodzinny posiłek.
Kiedy dzielisz z kimś posiłek, jest to intymność, decydując się na posiłek w konkretnym celu, podejmujesz działanie i używasz WSZYSTKICH PIĘCIU zmysłów.
To jedna z niewielu rzeczy, które robimy, oprócz seksu, który wykorzystuje dotyk, smak, zapach, wzrok i słuch.

No cóż jest jeszcze piąta i ostatnia rzecz która może być wykonana tylko w chwili obecnej i jest to jedna z najpotężniejszych zdobytych umiejętności ludzkich jaka istnieje.
Ta umiejętność jest tak istotna, że jest to jedyna rzecz, która pozwala ludziom na wzrost lub zmiany. Ta umiejętność nazywa się Obserwacją Ego.
Są to jedyne naukowe słowa jakie mam zamiar używać.

Obserwowanie Ego

Obserwowanie Ego to „zdolność do wyjścia poza siebie i spojrzenie na siebie z boku, dokonanie oceny, tego co robisz, nawet jak kontynuujesz życie na swój sposób” Jest to bardzo podobne do bycia swoim własnym „trenerem”, lub posiadanie siebie, jako własne psychiatrę, siedzącego na twoim ramieniu. Niektórzy nazywają ją „Oczami Umysłu” lub „Trzecim Okiem”.
Brak tej potęgi sprawia, że ​​ludzie ponoszą porażkę w życiu, gdzie wszyscy narzekają, że „ludzie nigdy się nie zmieniają” Cóż, nie mogą się zmienić bez Obserwacji Ego, ale mogą się zmienić gdyby mają tą umiejętność. Problemem jest to, że bardzo niewiele osób uprawia tą umiejętność w życiu.

W rzeczywistości brak tej umiejętności sprawia, że stajemy się „frajerami” dla innych, dla firm oraz reklam. Jeśli reklama w telewizji może uśpić cię i prowadzić do śnienia na jawie lub życzeń na przyszłość, to znaczy, że został skutecznie włączony Twój autopilot, czyż nie? A sama reklama przejęła kontrole nad twoim samolotem. Zostałeś łatwo zmanipulowany i kontrolowany przez innych, którzy nie mają w swoim planach jak najlepszego interesu dla Ciebie. Tylko ty sam możesz mieć dobre plany dla siebie oraz najlepszy w tym interes.

Na przykład, co gdybym kłócił się z inną osobą? Pewnie bym walczył, walczył, walczył. Jeśli używam Obserwacji Ego, mogę pomyśleć „Bolek, jestem zły.” Więc wciąż walczę, walczę, walczę i mówię do siebie podczas walki „Hej, czy mnie to gdzieś zaprowadzi” Dalej walczę, walczę, walczę i mówię do siebie: „Nie. To do niczego nie prowadzi.” I kończę. Koniec walki. Oszczędziłem energie. Rozwiązanie.
Co zrobić, jeśli nie mam umiejętności Obserwacji Ego? Cóż, prawdopodobnie walka może trwać do dzisiaj dzisiaj! Złość będzie budowana w sposób niekontrolowany na autopilocie, do tego zarówno ja, jak i osoba, z którą walcze będzie pokrzywdzona.

Obserwacja Ego: jedyna ludzka umiejętność, która pozwala na zmianę i rozwój.

System 3-4

Ten rysunek systemu operacyjnego umysłu przedstawia twoje własne Obserwujące siebie Ego w celu rozwiązania wszelkich problemów psychologicznych lub biznesowych. Zauważ, jak można jednocześnie obserwować otoczenie oraz siebie w nim, pamiętaj jaką masz osobowość i jakie zasoby posiadasz wewnątrz siebie, kiedy masz do czynienia z problemami pochodzącymi z otoczenia na swojej drodze.

Ten projekt systemu operacyjnego umysłu jest zintegrowany w naturalny sposób tworzy Obserwacje Ego ponieważ reprezentuje „ciebie” i „twoje funkcje”. W związku z tym można zastanawiać się jak twoja własna psychika funkcjonuje, nawet jeśli jest osłabiona. To pokazuje, „ciebie” patrzącego „siebie” zarówno jako obserwator z zewnątrz, a także jako uczestnik swoich własnych zachowań

Jest drugi ciekawy sposób, aby zrozumieć jak działa Obserwacja Ego.
Metafora: chodzenie do kina(na film).
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co dokładnie sprawia, że ​​film dostaje Oscara? Co to sprawia? Większość krytyków filmowych powie, że film nagrodzony Oscarem daje lekcję oraz posiada głównego bohatera, którego ​​każdy z widzów mógłby widzieć się w jego butach.
Uniwersalny bohater. Cóż Żółw, Zająć i Szczur w nas wszystkich, to takie główne role, mieszkające w naszej psychologicznej osobowości. Mamy wybór w danej sytuacji w każdej sytuacji który z nich będziemy naśladować.

W kinie, na dużym ekranie, będąc na widowni patrzymy na obraz samego siebie. Jeżeli główny bohater jest uniwersalną postacią, on lub ona w nas. Kiedy oglądamy Forrest Gump wszyscy podłączamy się do niego, lub Gladiator, albo Erin Brockovich, właśnie staliśmy się naszym własnym Obserwatorem Ego „Ja obserwuje siebie”
Zauważysz, że na początku filmu pojawiają się ​​trudności o które martwimy się, związane z przeszłością lub przyszłością, ponieważ całkowicie zaangażowałeś/aś się w historie. Filmy nagradzane Oscarem zamykają cię w chwili obecnej jedynej ramie czasowej w której Obserwacja Ego może się zdarzyć.
To co rzeczywiście widzisz na ekranie to rozkładająca się potencjalna mapa drogowa do rozwoju własnego charakteru. Jak myślisz, dlaczego nazywają ich „charakter”postać?
Jak dobrze jest poczuć w kulminacyjnym momencie filmu kiedy wzrasta osobowość głównego bohatera. Zarówno Ty jak i bohater jesteście identyczni, z wyjątkiem tego, że tak naprawdę nie wykonałeś żadnej pracy żeby wzrosnąć – a postać na ekranie tak
.
Więc co robić? Jak rozwijać swoją osobowość aby była bardziej dojrzała i potężna w prawdziwym życiu? Będzie jak postać w wspaniałym filmie. To jest dokładnie to jak
potężna jest Obserwacja Ego. Jest jak dyrektor dyrektor filmu pretendującego do Oscara, twojego życia.
Czy mam już twoją uwagę?
Jeśli twój mózg działa podobnie jak komputer i masz prawo do użycia tego komputera do dopracowania każdego elementu historii swojego życia tak jak chcesz żeby było – kiedy chcesz rozwiązać każdy problem i pokonać każdą przeszkodę na swojej drodze – to potrzebujesz zaprogramować ten komputer. Obserwacja Ego jest niczym innym niż ekranem komputera, na którym programujesz.

Co jeśli Twój komputer nie miałby ekranu i starałbyś się coś zrobić po prostu klikając w klawisze, nie wiedząc, co jest rejestrowane w systemie? To byłoby tak jak życie bez Obserwcji Ego. Ale kiedy masz umiejętność Obserwacji Ego, masz ekran, na którym malujesz swój film – im więcej ćwiczysz, tym większy staje się ekran. Jeśli chcesz możesz dać sobie wielki 65 calowy ekran aby na nim pracować.

Tak więc czas ucieka, czekając jak Szczur aby życie przyszło do Ciebie. Kiedyś nadejdzie śmierć. Twoja. Jaką chcesz mieć historię swojego życia, jak chcesz ją zakończyć ? Tragedią? Czy zwycięstwem?

Pamiętaj o badaniach na temat śmierci i umierania, które ujawniają ciekawy podział u ludzi – dwie mentalności które pojawiają się na łożu śmierci (Można powiedzieć to samo odnośnie umierającej kariery lub firmy na skraju upadłości).

Jeden typ osób jest w porządku z myślą że życie się kończy. Czują, że „zrobili wszystko”, mieli dzieci, rozwineli i przekazali firmę następnemu pokoleniu. Są w zgodzie ze śmiercią i nie boją się za bardzo. Film ich życia był tak doskonały, jak mógł być dla nich, z wspaniałą kulminacją w latach zmierzchu.

Drugi typ jest bardziej powszechny, to Ci którzy będąc blisko końca swojego życia, boją lub są zgorzkniali z tego powodu. Jest tak wiele tego czego nie zrobili, tak wiele im brakowało, a tak wiele ubolewania nad rzeczami które mogli zrobić w zamian. Film ich życia był tragedią lub po prostu zawodem pod koniec. Na pewno nie był Oscarowego kalibru.

Jaka była różnica między tymi dwoma rodzajami ludzi pod koniec ich życia?

Pierwszy typ osób osiągnął Trwałe Spełnienie, a drugi nie. Trwałe Spełnienie jest ostatecznym celem w każdym życiu, szczytową nagrodą za rozwój osobowości i rozwiązywanie każdego problemu jakie życie lub firma mogła zaoferować.

Jest to czas w którym rozpoczęliśmy naukę o szczegółach czterech części naszej psychiki – nasze wewnętrzne zasoby – oraz jak opanowanie tych czterech głównych części prowadzi bezpośrednio do czterech części Trwałego Spełnienia, do szczytu w swoim własnym filmie oraz zwycięstwo na koniec wyścigu między Szczurem, Zającem i Żółwiem w każdym z nas.

[ Dobrym materiałem z polskiego podwórka rozjaśniającym o co chodzi z Obserwacją Ego jest szkolenie Mateusza Grzesiaka  Ćwiczenie Mięśnia Świadomości – BladyMamut ]

CDN…

System Operacyjny Umysłu – rozdział 5