Posts Tagged ‘Paul Dobransky’

Tłumaczenie: BladyMamut

Jak się zakochujemy – rozdział 2: Piękno jest w oku patrzącego 

Faza 1 : Faza Przyciągania
Krok 1: Okazywanie piękna

Mężczyzna pragnie kobiety nie dlatego, że jest ona człowiekiem, ale dlatego że jest kobietą. To że jest ona człowiekiem nie ma dla niego znaczenia. –  Immanuel Kant

Pierwszy krok w przyciąganiu mężczyzny ma miejsce w gadzim mózgu, ponieważ bez zaapelowania do jego zwierzęcych instynktów nie znajdziesz Tego Jedynego. Zanim jednak zaczniemy, musisz opanować jedną ważną umiejętność. Jeśli jej nie posiadasz to nie możesz będziesz w stanie radzić sobie z problemami i stresem które wiążą się z randkowaniem i związkami. Nazywam tę umiejętność „Uważnym Okiem”, jest ona dobrze znana psychoanalitykom jako pojęcie „obserwacja ego”.

Czy kiedykolwiek po rozmowie z jakimś mężczyzną (minutę, godzinę lub kilka dni później) wyrzucałaś sobie: „O czym ja myślałam? Czemu to powiedziałam?” (albo: „Czemu tego nie powiedziałam?”). Czy kiedykolwiek żałowałaś tego, że nakrzyczałaś na kogoś w trakcie rozmowy, poniżałaś się wobec niego, albo poddałaś się jego kontroli, żądaniom lub manipulacji? Czy kiedykolwiek żałowałaś, że nie podążałaś za głosem intuicji, a po kilku miesiącach lub latach żałowałaś tego? Jeśli tak, przyczyną wszystkich tych żali, zwątpień, niechęci i bólu związanego ze związkami jest to, że nie używałaś swojego Uważnego Oka.

Bądź „fajną dziewczyną” z „uważnym okiem”

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się co znaczy być fajnym? Bycie fajnym to zachowanie na które pozwala Uważne Oko. Dzięki niemu możesz zapobiec zerwaniom, rozwodom, konfliktom oraz utracie seksualnej iskry w związku zanim zaczną się w nim problemy. Jeśli podejmiesz decyzję wybrania potencjalnego Tego Właściwego i unikania Tych Niewłaściwych tak szybko jak tylko ich poznasz, oszczędzisz sobie wielu życiowych cierpień i kłopotów. Fajna dziewczyna szybko pozbywa się Tego Niewłaściwego, aby mieć czas na znalezienie Tego Jedynego.

Tak wiele kobiet spędza wiele czasu szukając mężczyzny który ma potencjał, aby zostać Tym Jedynym. Jednak po miesiącach, a nawet latach odkrywają, że ten mężczyzna wcale nie jest Tym Właściwym. Fajne dziewczyny nie tracą swojego czasu i życia w ten sposób. Nie wybierają pierwszego lepszego mężczyzny jaki stanie im na drodze i nie próbują go przerobić w ideał. Zaczynają od faceta, który jest dla nich odpowiedni taki jaki jest. Uważne Oko nie tylko czyni kobietę fajną, ale działa również jak urządzenie selekcjonujące umożliwiające szybkie filtrowanie mężczyzn, szczególnie tych którzy nie są dla niej odpowiedni. Pomaga  także zidentyfikować co jest dla ciebie właściwe, więc będziesz mogła podjąć działanie i wykorzystać nadarzającą się możliwość, jeśli pojawi się mężczyzna który jest dla ciebie odpowiedni w danym czasie, zanim chwilowe okno okazji się zamknie.

Wyobraź sobie, że jesteś na przyjęciu. Widzisz mężczyznę który ci się podoba, wygląda jak Brad Pitt. Jest czarujący, inteligentny, dyplomatyczny i elegancko ubrany. Mógłby być Tym Jedynym. Podchodzisz blisko niego i odwracasz się. On odwraca się w twoją stronę, spogląda na ciebie przelotnie i uśmiechając się, mówi cześć.

Jeśli twoje Uważne Oko jest w pełni aktywne to następnie stanie się to: wyobrazisz sobie siebie wychodzącą z siebie i stojącą z boku, doradzającą/pouczającą sobie we własnym zachowaniu nawet wtedy gdy odpowiadasz cześć. Ta wersja ciebie będzie patrzeć na ciebie z dystansu, będzie cię instruować i mówić jak sobie radzisz – w czasie rzeczywistym – podczas spotkania. Twoje Uważne Oko będzie delikatnie mówiło ci odnośnie twojej postury, mimiki twarzy, wyboru słów, tonu głosu i energii jaką emanujesz. Będzie cię prowadziło i delikatnie szturchało bez wywierania presji na tobie. Będzie tobą będącą twoim najlepszym przyjacielem.

Możliwe, że przez chwilę, podczas rozmowy przestaniesz się uśmiechać i on również przestanie się uśmiechać. Popatrzysz w bok z obawy przed odrzuceniem, a on z poczucia winy zacznie patrzeć na inną piękną kobietę. Stracisz z nim kontakt wzrokowy i zaczniesz czuć się zawiedziona że być może straciłaś okazję – ale twoje  Uważne Oko pozwoli ci wrócić do gry. Powie ci: „Przestań się martwić! Po prostu nie utrzymujesz dobrego kontaktu wzrokowego. Widzisz dlaczego on patrzy w inną stronę? Czy zauważyłaś, że przestałaś się uśmiechać?

Ponieważ przyuczasz się, aby prowadzić obserwację, możesz w ciągu chwili coś zmienić i dopasować się do sytuacji, zamiast potem wyrzucać sobie, że ominęła cię szansa. Zaczynasz świadomie i celowo uśmiechać się. On nieświadomie w odpowiedzi uśmiecha się do ciebie, nieświadomy konwersacji jaką właśnie sama ze sobą prowadzisz, ponieważ w tym samym czasie prowadzisz rozmowę z nim. Teraz celowo utrzymujesz lepszy kontakt wzrokowy, a nawet decydujesz się lekko dotknąć dłonią jego ręki ponieważ twoje Uważne Oko daje ci znać, że już czas to zrobić. Nawiązujesz o wiele lepszy kontakt wzrokowy, a on robi to samo.

Teraz on przestaje rozglądać się w wokół za innymi kobietami. Jest skupiony tylko na tobie. Patrzysz mu głęboko w oczy i odsuwasz się o krok od niego, ponieważ twoje Uważne Oko mówi ci, że już czas to zrobić. Czyniąc to tworzysz fizyczną próżnię twojej nieobecności, którą on podświadomie poczuje i będzie chciał ją wypełnić. Jego ciało chce cię ścigać i złapać, ponieważ świadomie pociągnęłaś za sznurek w gadziej części jego mózgu, aby zatrzymać to co było na jego męskim terytorium kilka chwil wcześniej.

On myśli, że jesteś fajna. Pyta o twój numer.

Dlaczego jesteś fajna? Ponieważ użyłaś swojego Uważnego Oka: umiejętności wyjścia z siebie, obserwacji swojego zachowania z boku, dawania wskazówek i zmiany własnego podejścia we właściwym czasie. Uważne Oko jest jak mały doradca, który siedzi ci na ramieniu, obserwuje i komentuje twoje interakcje z innymi. Jest to potężne narzędzie i jest łatwe do opanowania, jeśli zdajesz sobie sprawę z jego istnienia.

Najlepszym sposobem rozwinięcia Uważnego Oka, czyli umiejętności spojrzenia na swoje zachowanie z boku w danym momencie, jest po prostu praktyka. Prowadź pamiętnik lub medytuj, bo obie te rzeczy są doświadczeniem pozwalającym patrzeć na samą siebie. Kiedy wykonujesz codzienne czynności, zastanów się: Jak mi idzie? Czy powinnam to robić w taki sposób? Nie chodzi o to żeby wszystko nadmiernie analizować, ale oto by być świadomą tego kim jesteś, czego chcesz w życiu i móc sprawdzać czy posuwasz się w realizacji swoich celów. Uważne Oko jest jak komputerowy program antywirusowy. Działa wspólnie z innymi programami i wspomaga ich działanie. Nie zatrzymujesz się, żeby użyć swojego Uważnego Oka. Używasz go podczas robienia innych rzeczy w swoim życiu.

Inna forma praktyki zawiera w sobie sposób w jaki spędzasz swój czas. Nasza kora mózgowa jest podzielona na lewą i prawą półkulę. Lewa półkula jest jak urządzenie przechowujące dane, które jest uporządkowane, chronologiczne, prawdopodobne w oparciu o wydarzenia z historii oraz to tutaj mieści się idea przeszłości. Prawa półkula jest bardziej jak internet lub urządzenie przechowujące dane w sposób artystyczny i przypadkowy, to tutaj pojawiają się możliwości z przyszłości oraz idea przyszłości. Równomierne używanie obu półkul osadza nas w teraźniejszości. Każdy człowiek w swoim umyśle spędza czas w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ale  uważani jesteśmy za opanowanych, świadomych i fajnych gdy jesteśmy w  teraźniejszości.

Czy kiedykolwiek jechałaś do sklepu tą samą drogą co zwykle i po dojechaniu na miejsce zdałaś sobie sprawę, że nie pamiętasz jak jechałaś i co mijałaś? Gdzie podczas jazdy był Twój umysł? Założę się, że Twój umysł był, albo w przeszłości, albo przyszłości, zamiast w teraźniejszości.

Gdy żyjesz przeszłością (żałujesz czegoś lub wspominasz to bardzo mile), albo przyszłością (marzysz o niej lub martwisz się o nią) to właściwie jesteś na życiowym autopilocie. Nie jest fajna. Nie możesz podejmować decyzji w przeszłości lub przyszłości. Nie możesz działać w przeszłości lub przyszłości. Nie możesz używać swoich pięciu zmysłów w przeszłości lub przyszłości. Możesz robić te rzeczy tylko w teraźniejszości. Gdy jesteś w teraźniejszości, nie jesteś na autopilocie; stoisz za sterami własnego życia. Możesz kontrolować swoje życie tylko w teraźniejszości, a fajni ludzi kontrolują swoje życie.

Zamiast skupiać się na rzeczach które są poza Twoją kontrola, zrób coś co pozwoli ci ją przejąć – pomyśl gdzie jesteś teraz. Doskonalisz swoje umiejętności w robieniu migawek obecnej sytuacji. Jak wyglądasz? Dlaczego zmierzasz tak gdzie zmierzasz? Czy jesteś przygotowana na to co się ma wydarzyć później dzisiejszego dnia? To pozwoli ci kontrolować siebie i dbać o ludzi wokół siebie (szczególnie potencjalnego Tego Jedynego).

Gdy mówimy na kogoś, że jest fajny/spoko, chodzi nam oto, że wyglądają na takich, którzy trzymają ster swojego życia, są obecni, w krótkim czasie gotowi do zmiany jeśli sytuacja towarzyska będzie tego wymagać, zdolni do podejmowania aktywnych działań w celu osiągnięcia tego co chcą w swoim życiu. Wyglądają na obytych politycznie i uzdolnionych jeśli chodzi o społeczne umiejętności, tak jakby odbyli jakiegoś rodzaju szkolenie w kosztownej szkole uroku. W rzeczywistości mogło to być nic z powyższych rzeczy, ale opanowali oni używanie swojego Uważnego Oka.

Z tej książki nauczysz się jak używać Uważnego Oka aby być fajną, wzbudzać pożądanie, i zostać reżyserem swojej własnej romantycznej historii. Ta umiejętność jest kluczowa aby wykonać pierwszy krok Fazy Przyciągania Tego Właściwego jakim jest: okazywanie piękna.

Co możesz się nauczyć od Parysa z Troi

Jak zaobserwowaliśmy w poprzednim rozdziale, mity towarzyszą nam od tysięcy lat. Są to historie przekazywane z pokolenia na pokolenie i kultury na kulturę. Przetrwały test czasu i ewolucję społeczną człowieka z jednego prostego powodu: zawierają istotne prawdy o tym co jest powszechne w naturze kobiety i mężczyzny. Te prawdy są dla nas obecnie tak samo ważne jak wieki temu – szczególnie jeśli szukamy wewnętrznych wiadomości.

W tej książce podzielę się z Tobą kilkoma mitami (w tym niektórymi z czasów współczesnych), ponieważ wymownie mówią co się dzieje w naszych trzech mózgach. Najpierw zaczniemy od historii ilustrującej funkcjonowanie gadziego mózgu mężczyzny i zidentyfikujemy trzy tajniki które rządzą jego zwierzęcymi instynktami.

Możliwe, że słyszałaś o Greckim micie Heleny Trojańskiej, której „twarz wysłała tysiące okrętów.” Legenda głosi, że Helena była najpiękniejszą kobietą na świecie, żoną króla greckiego Agamemnona. Kiedy Parys z Troi porwał Helenę, doprowadziło to do tragicznej i epickiej wojny w której stracił życie.

Niewielu ludzi zna jednak historię, która wydarzyła się przed to historią a to w niej kryje się sekret. Legenda głosi, że były trzy boginie: Hera, bogini ziemi (królowa wszystkiego); Atena, bogini mądrości i udanych łowów (sukces); oraz Afrodyta, bogini miłości.

Hera, Atena i Afrodyta bardzo rywalizowały ze sobą nawzajem i każda z nich myślała, że jej domena była nadrzędna względem innych. Aby rozstrzygnąć spór która jest najlepszą boginią, zdecydowały się na przeprowadzenie testu który określiłby jakie kobiece moce i umiejętności były najbardziej pożądane przez mężczyzn. Znalazły idealnego kandydata do swojego eksperymentu, mężczyznę znanego z tego, że był najbardziej fascynujący, przystojny, odnoszący sukcesy, bogaty oraz posiadający władzę młody człowiek – Parys z Troi.

Każda z bogiń przystąpiła do pracy nad umysłem Parysa kusząc go swoimi mocami. Hera oferowała mu władzę nad całą ziemią i królowanie nad wszystkimi krainami – uczyniła by go samcem alfa numer jeden wśród mężczyzn na całej ziemi – jeśli zgodzi się, że to ona jest najwspanialszą boginią. Atena zaproponowała mu umiejętność wygrania każdej bitwy i pewnego zwycięstwa. Afrodyta zaoferowała Parysowi rękę Heleny, najpiękniejszej znanej kobiety na ziemi, mimo że była ona żoną króla który był jego rywalem.

To było wyzwanie dla Parysa, ponieważ boginie wiedziały, że te trzy rzeczy kierują gadzim mózgiem mężczyzny bardziej, niż cokolwiek innego – status samca alfa (ranga, władza, terytorium, motywacje witalne), wygranie rywalizacji oraz naładowane seksualnie piękno. Parys chciał wszystkich tych trzech darów, ale mógł wybrać tylko jeden. Po długim zastanawianiu się wybrał to czego chciał najbardziej, czyli piękno Heleny. Afrodyta umożliwiła mu wykradzenie jej z rąk Agamemnona, i sami wiecie co się później stało.

Mit przetrwał całe wieki ponieważ uchwycił istotną prawdę o naszym gadzim mózgu. Prawdą w tym micie jest to, że wszyscy mężczyźni pragną piękna, statusu oraz odnoszenia sukcesów w rywalizacjach, ale cenią kobiece piękno (i obietnicę seksu, która za tym idzie) ponad wszystko. Z tego wynika, że sensownym pierwszym krokiem wszystkich kobiet, które chcą przyciągnąć mężczyznę jest pokazanie mu swojego piękna.  Aby to osiągnąć rób co możesz, żeby wyglądać dobrze fizycznie i używaj Uważnego Oka, aby ustalić czy mu się podobasz. Jeśli on też posiada umiejętność Uważnego Oka to będzie w stanie zauważyć swoje pragnienia względem Ciebie. Pomyśli: Twoje piękno jest wodą na mój młyn. Pamiętaj że „Piękno jest w (Uważnym) Oku patrzącego” i Fajna Dziewczyna z Uważnym Okiem zasługuje na wartościowego Faceta.

Karą za nie posiadanie umiejętności eksponowania swojego piękna (a co ważniejsze, aby wiedzieć czy on jest wystarczająco uważny by rozpoznać, że jesteś w jego guście) jest ciężka. To strata twojego czasu, energii i pieniędzy. Zapobiegnijmy temu, żeby nie wydarzyło się ponownie.

Czego możesz nauczyć się od Penelopy i Teda?

Pamiętasz historię Penelope i Teda która opowiadałem na początku książki? Penelope była pełną życia Francuzką która spotykała się z Tedem, stażystą na chirurgii, przez 2 lata zanim ich związek wypalił się, a Ted pozwolił Penelope wrócić do Francji nie walcząc o nią. Oboje czuli się dobrze razem, ale brakowało im prawdziwej seksualnej iskry. Oto reszta ich historii:

Tak jak mówiłem wcześniej, Teda o wiele bardziej pociągała śliczna przyjaciółka Penelopy o imieniu Rose. Ale Rose była zajęta, a Ted lubił Penelopę, więc zaczęli się spotykać. Dobrze dogadywali się ze sobą i mieli ze sobą wiele wspólnego. Jednak Ted nigdy nie mocnego pociągu seksualnego do niej i to w końcu całkowicie pogrzebało ich związek. Penelopa nigdy nie wyrobiła Uważnego Oka, aby zauważyć, że ona, Ted i Rose są razem, wzrok Teda zatrzymuje się dłużej na Rose niż na niej, pomimo tego, że byli ze sobą w związku.

Penelope miała piękną twarz, ale miała także o 10 kg więcej powyżej swojej idealnej  wagi i nie dbała zbytnio o swój wygląd, ani ubiór. W rezultacie Ted postrzegał ją jako wspaniałą przyjaciółkę i towarzyszkę, ale jego zwierzęce seksualne instynkty nigdy się w pełni nie rozbudziły na jej punkcie. Sama przyjaźń nie wystarczy żeby zbudować związek. Ted na podświadomym poziomie prawdopodobnie wiedział, że bez seksualnego pociągu do niej nie przejdzie do poważniejszych życiowych zobowiązań zobowiązać. Kiedy skończyła się wiza Penelopy, pozwolił jej wrócić do Francji.

Penelopa zrobiła wiele rzeczy właściwie, ale ponieważ nie pokazała Tedowi swojego całego potencjału piękna i nie odczytała z jego wzroku, że nie całkiem mu się podoba, oblała pierwszy krok pierwszej fazy zalotów. W rezultacie ich związek nie mógł mieć trwałej przyszłości.

Jestem pewien, że czujesz się teraz sfrustrowana, a nawet wkurzona, jeśli chodzi o konsekwencje  tej historii. Możesz się buntować przeciwko temu ile chcesz, ale rzeczywistość jest taka, że mężczyźni zwracają dużą uwagę na piękno. Stary jak świat mit o Helenie Trojańskiej podkreśla to wyraźnie. Chodzi oto, że mężczyźni po prostu są tak skonstruowani, to jest w naszym DNA. Nic nie możemy z tym zrobić – nie możemy nic zrobić z tym, że mamy gadzi mózg wielkości orzecha włoskiego, który jest częścią nas – i ty też nic z tym nie możesz zrobić. Atrakcyjność seksualna nie jest logiczna. Nie jest jakąś wyniosłą i etyczną częścią charakteru gentlemana (który swoją drogą mieści się w wyższym mózgu), ale tylko instynktem w naszym pniu mózgu.

Nawet nie wiesz jak wiele znam kobiet które chciałyby być kochane za swoje wnętrze, które nigdy nie chodzą na randki. Masz wybór miedzy oszukiwaniem się i samotnością, a pogodzeniem się z tą rzeczywistością.  Pamiętaj, sukces w znalezieniu Tego Jedynego kryje się w wykonaniu dziewięciu kroków tego programu w odpowiedniej kolejności. Jeśli chcesz znaleźć faceta który jest przystojny, interesujący i odnosi sukcesy, kogoś takiego jak Parys z Troi, pierwszym krokiem będzie zaspokojenie jego wrodzonego pragnienia gadziego mózgu jakim jest Twoje piękno.

Czym tak właściwie jest piękno?

Nie sugeruję że musisz wyglądać jak supermodelka lub gwiazda filmowa aby wzbudzić w seksualne zainteresowanie u mężczyzny. Różni mężczyźni mają różne definicje piękna. „Piękno jest (uważnym) okiem patrzącego”. Niektórzy mężczyźni lubią niskie kobiety, inni wolą wyższe. Niektórzy szaleją na punkcie blondynek, inni uwielbiają rude. Różnych mężczyzn pociągają różne cechy, takie jak duże oczy, długie nogi, kręcone włosy, pełne usta, duży biust, mały biust oraz nieskończona kombinacja tych zarówno tych jak i jeszcze innych cech. Jeśli chodzi o mężczyzn, niewielu z nas ma jeden standard piękna i niewielu z nas wierzy że codziennie w domu będzie na niego czekać Angelina Jolie. Nie chodzi też o to, że jesteśmy gotowi zadowolić się „pierwszą lepszą”. Chodzi o to że dojrzali mężczyźni nie oczekują perfekcji (dopóki wierzą, że starasz się pokazać swoje piękno). Nie ma znaczenia jaki jest twój typ urody, duża ilość mężczyzn uzna cię za piękną jeśli podejmiesz wysiłek wspięcia się na wyżyny twego piękna. Liczy się próbowanie.

Niektórzy mężczyźni preferują kobiety, które są daleko od swojej idealne wagi, ale zakładanie z góry że spotkasz takiego ogranicza twoje szanse na znalezienie Tego Jedynego. Historia Teda i Penelope nie miała na celu podkreślenia jej nadwagi, ale że jej typ urody nie trafił w preferencje gadziego mózgu Teda.

W zasadzie to wiele przyjaciółek Penelope uważało że jest piękna. Kobiety mogą w ten sposób często wprowadzać siebie w błąd. Dlatego kluczowe jest żebyś zrozumiała, że kobiety definiują piękno innych kobiet w inny sposób, niż mężczyźni u kobiet. Właściwie to zasięganie rady drugiej kobiety może prowadzić do najgorszego rodzaju dezinformacji. Wiele przyjaciółek może mówić ci o sekretach urody, dietach i ciuchach – jak wyglądać na zabiedzoną, o idealnym manicure dla ciebie, albo o odpowiedniej kombinacji białka i węglowodanów w posiłku lub właściwym dekolcie pasującym do twojego typu sylwetki – ale mężczyźni o to nie dbają. Serio.

Większość mężczyzn nie dba o to czy twój manicure jest francuski, amerykański, litewski, jeśli twoje paznokcie są czyste i ładnie wyglądają. Nie obchodzi ich czy jesz marchewki, hamburgery, czy kiełki pszenicy dopóki jesteś w dobrej formie. Nie zauważą kroju twoich ubrań, ani tego czy są modne, wystarczy że będziesz w nich dobrze wyglądać. Mężczyźni mogą mieć swoje opinie na ten temat, ale jeśli chodzi i atrakcyjność, intelekt nie ma z nią nic wspólnego. Chodzi o instynkty.

Psychologowie ewolucyjni uczą nas że podstawą seksualnej atrakcyjności jest szczerość reprodukcyjna. To znaczy, że mężczyźni podświadomie są przyciągani do kobiet, które oferują najlepsze szanse rozrodcze na przekazanie ich genów. Nie sugeruję że mężczyźni rozumieją to na intelektualnym poziomie. W rzeczywistości większość mężczyzn nawet nie myśli o ojcostwie kiedy widzą piękną kobietę. Pamiętaj o tym, że gadzi mózg kieruje się wyłącznie instynktami przetrwania i reprodukcji, a to znaczy, że rzeczy wymienione poniżej rozbudzają ich seksualne instynkty:

  • Twoje ciało tworzy seksualnie pociągający stosunek twoich wymiarów klatki piersiowej do talii do bioder. Naukowcy odkryli, że jest on istotny w ocenianiu kobiecej atrakcyjności przez mężczyzn. Mężczyźni, bez względu na to z jakiej kultury pochodzą, oceniają kobiety z na podstawie współczynnika talia/biodra (WHR) 0.7 (obwód talii to 70% obwodu bioder) jako bardziej atrakcyjne. Takie piękności jak Marilyn Monroe, Sophia Loren, Natalie Portman czy Venus de Milo wszystkie miały WHR około 0.7. Współczynnik ten sygnalizuje płodność – z wiekiem talia kobiet przybiera na wadze w miarę jak zmniejsza się płodność.
  • Kiedy mężczyzna wyobraża sobie ciebie nago, wolałby żebyś miała czystą i gładką skórę, bez cellulitu i jeśli to możliwe, żeby była lekko umięśniona. BMI (indeks masy ciała) jest inną uniwersalną miarą jeśli chodzi o postrzeganie piękna. BMI odnosi się do proporcji między masą ciała, a jego strukturą. Bycie szczupłą, aż do wychudzenia nie oznacza atrakcyjności (wbrew temu co mogą mówić twoje przyjaciółki), tak jak dążenie do pełnych kształtów nie znaczy nadwagi ani otyłości. Mówisz, że nie cierpisz chodzić na siłownię, lub nie możesz znaleźć na to czasu? Weź się za siebie.
  • Niedawne badania wykazały, że mężczyźni uważają symetryczne twarze u kobiet (te same proporcje po prawej i lewej stronie) za najpiękniejsze. Jeśli zobaczysz na zdjęcia Charlize Theron lub Halle Berry, albo przyłożysz lusterko do jednej ze stron twarzy którejś z nich, zauważysz prawie idealną symetrię między prawą i lewą stroną. Symetria twarzy jest uniwersalnym wskaźnikiem zdrowia, tak więc tutaj piękno jest sygnałem dobrej jakości twoich genów dla mężczyzny, które przyczynią się też do zdrowia waszego potomstwa. Niewielu ludzi ma symetryczne twarze, ale fryzura, albo makijaż mogą stworzyć iluzję takiej symetrii. Dobry stylista pomoże ci ich użyć tak aby osiągnąć wspaniały efekt.
  • Kolejną cechą jest odcień twojej skóry. Ludzie na Zachodzie w XX i XXI wieku uważają opaloną skórę za bardzo atrakcyjną. Teoria mówi, że jest tak dlatego, że w czasie XX wieku tylko bogatsi mogli podróżować po świecie. Wielu z tych ludzi wyjeżdżało na Francuską Riwierę i wracając mogli pochwalić się ładną opalenizną. Tak więc opalenizna stała się oznaką statusu. Status sugeruje bogactwo, a u mężczyzny sugeruje ono potrzebne środki do wychowania potomstwa. Opalenizna u kobiet nadaje skórze połysk, który jest bardziej atrakcyjny niż ziemista (a nie blada) cera czy cera z problemami. U kobiet, ciemniejsza skóra sugeruje zdrową ekspozycję na słońcu, a opalenizna nabyta podczas pobytu na słońcu (a nie nadmierna z solarium) sugeruje lepsze zdrowie i większe szanse przetrwania potomstwa ze względu na niezbędność światła w procesach metabolizmu witamin.
  • Używanie swojego piękna poprzez pewną postawę i gesty sygnalizuję męskiemu gadziemu mózgowi, że jest bezpiecznie, a nawet pożądane, aby do ciebie podejść.
  • Eksponowanie szyi, rąk, i/lub ramion sygnalizuje otwarcie na seksualne przyciąganie. Tak jak patrzenie się na niego (w przeciwieństwie do patrzenia w ziemię).
  • Poprzez poprawianie włosów pokazujesz, że czujesz się przy nim wystarczająco komfortowo, aby poprawiać się w jego obecności, jest to coś co zwierzęta robią tylko wtedy gdy ufają sobie i utrzymują intymną wieź z tymi którzy ich otaczają lub gdy są o wiele potężniejsze niż inne osobniki w społeczności.
  • Zatrzymaj na nim wzrok dłużej, niż zwykle to robisz kiedy spotykasz obcą osobę. To sugeruje że czujesz się przy nim komfortowo, zakłada, że pojawiła się między wami bliskość lub jesteś na nią otwarta i oferuje coś więcej i przyciąga to jego uwagę.
  • Rozluźniona szczęka i lekko otwarte usta wskazują na komfort podczas jego podejścia oraz pewność swojej własnej seksualności.

 

Podjęcie pierwszego kroku: używanie swojego piękna

Pierwszy krok odnośnie przyciągania mężczyzny to regularne pokazywanie z podkreślonym pięknem. Przypominam ponownie, nie mówię o ustaleniu sobie nierzeczywistych celów, ale o osiągnięciu pełni swego potencjału, mając w pamięci powyższe wskazówki dotyczące instynktów mężczyzny.  Jeśli zrobisz to co możesz, aby wykorzystać swój potencjał i nauczysz się jak rozpoznawać Tych Niewłaściwych (o tym w dalszych rozdziałach) naturalnie odfiltrujesz wszystkich mężczyzn którzy nie będą pasowali do tego co masz do zaoferowania.

Ubranie powinno zaznaczać twoje ciało lub nosić rzeczy które odsłaniają coś i  jednocześnie pozwalają działać wyobraźni w uzupełnieniu pełnego obrazu. To bardzo potężna technika, męska wyobraźnia robi niezwykłe rzeczy dla ich seksualności. Wielu mężczyzn wybrałoby kobietę w typie bibliotekarki, niż modelkę w kostiumie kąpielowym. Wszystko rozchodzi się o ogólną prezencję i zaakcentowanie twoich najlepszych cech.

Przestań się garbić. Z dumą pokazuj swoje włosy, twarz, klatkę piersiową i siebie.

Dla mężczyzn garbiące się kobiety są bardzo nieatrakcyjne.

Mówiliśmy już o oczach, włosach, ciele i ubraniu które je okrywa. Kolejne dwie techniki podniosą twoją atrakcyjność na nowy poziom.

„Niegrzeczny chłopiec”  i „Femme Fatale”

Wielu mężczyzn uważa, że kobieta której fizyczne zachowanie i sposób poruszania się jak „femme fatale” jest piękna, nawet jeśli nie jest ona klasyczną pięknością. Dla wiele kobiet „niegrzeczni chłopcy” są tajemniczy i seksualnie pociągający z tego samego powodu, często ignorując wskazówki mówiące, że są to mężczyźni mający słaby charakter.

Mężczyźni nie przywiązują uwagi do rzeczy, które się nie zmieniają lub poruszają. Jednakże zauważą zmiany w ich środowisku. Te zmiany uruchamiają alarm w ich gadzim mózgu, który dotyczy utrzymania terytorium. Kiedy zda sobie sprawę, że na jego terytorium nie wkroczyło zagrożenie, ale piękność, kontrast sprawi, że staniesz się dla niego jeszcze bardziej pożądana. To ważna taktyka do zapamiętania, jeśli chodzi o pokazywanie swego piękna i wyjątkowo potężna, ponieważ istnieją dwa rodzaje pobudzenia – spowodowane zagrożeniem lub seksualne.

Każdy rodzaj pobudzenia wzywa do instynktownego działania.

Gadzi mózg u mężczyzny, mimo że jego męskie cechy różnią jego zachowanie od twojego, ma te same gadzie cele  odnośnie dobrostanu czyli: przetrwanie i reprodukcję. Wszelkiego rodzaju pobudzenie u kobiety jak i mężczyzny uruchamia w nas podjęcie działania, zanim nasze półkule zorientują się o co chodzi.

Kiedy poruszasz się lub ubierasz w sposób wyróżniający cię w tłumie to uruchamiasz seksualne pobudzenie mężczyzny, które oczywiście związane jest z reprodukcją. Jeśli pojawiłabyś się nagle w jego osobistej przestrzeni lub wzbudziłabyś w nim tajemnicze poczucie zagrożenia – jak zobrazowano to filmie Fatalne Zauroczenie czy książce Vanity Fair [Targowisko Próżności] – uruchomi to w nim pobudzenie spowodowane niebezpieczeństwem. Oczywiście wspiera to jego przetrwanie poprzez przygotowanie się do walki lub ucieczki.

Nieświadomy mężczyzna na początku może zauważyć, że jest ogólnie pobudzony, zanim nie odkryje jakiego rodzaju jest to pobudzenie. Skoro nie chcesz go zabić, przykujesz jego uwagę i co za tym idzie „pobudzenie”.

Atrakcyjność seksualna i postrzegane zagrożenie idą ręka w rękę, ponieważ oba wzbudzają dwa podstawowe instynkty, przetrwania i reprodukcji. Od czasu do czasu pokaż swoją ostrą stronę osobowości. Po przyciągnięciu jego uwagi swoim pięknem, wykonaj nagły ruch (jakbyś miała opuścić jego sąsiedztwo) co może przypomnieć okrutną matkę porzucającą małego chłopca (najgorszy pierwotny strach i zagrożenie jakie mężczyzna może sobie wyobrazić). Możesz zaskoczyć lub zaszokować  mężczyznę wzbudzając zagrożenie, a potem pozwolić mu się rozluźnić odczuwając seksualne pobudzenie gdy zda sobie sprawę, że nie jesteś dla niego żadnym zagrożeniem. Nie odejdziesz, a raczej zostaniesz u jego boku. Dla wielu niczego niepodejrzewający mężczyzn pobudzenie jest pobudzeniem. Połącz swoje piękno z pozornym zagrożeniem ze swojej strony, a podwoisz moc przyciągania Tego Jedynego.

W odwróconym scenariuszu, jeśli będziesz czuć atmosferę zagrożenia ze strony mężczyzny, możesz instynktownie poczuć, że jest dla ciebie seksualnie atrakcyjny. To jest źródłem uwodzicielskiej atrakcyjności niegrzecznych chłopców wśród wielu nieświadomych tego kobiet. Jak jednak zobaczysz w kolejnych rozdziałach, niegrzeczni chłopcy są właśnie tacy: to faceci którzy są źli, którzy mają seksualne wabiki w dobrze rozwiniętej gadziej części mózgu, ale brakuje im obycia w świecie, klasy i dojrzałości pochodzącej z wyższego mózgu. Uważne dziewczyny są świadome tego aspektu i omijają niegrzecznych chłopców wybierając dojrzałych mężczyzn, którzy mają naturę niegrzecznego chłopca pod autentyczną i dystyngowaną  powierzchnią.

Uśmiechnij się , a świat Tego Właściwego uśmiechnie się do ciebie

Jest jedna sekretna moc piękna, którą posiada każda kobieta bez względu na typ sylwetki, wzrost, włosy czy rodzaj cery. Tą sekretną mocą jest uśmiech. Uśmiechanie się ogromnie podnosi fizyczne piękno w oczach mężczyzn. sprawia że nasze piękno wzrasta. Uśmiech naturalnie zwiększa symetrię twarzy, bardziej niż rozluźnienie mięśni. Badania wskazują że w pierwszych czterech latach wspólnego życia pary, które żyły ze sobą w tym czasie uśmiechały się do siebie pięć razy więcej niż te które nie przetrwały próby czasu, tak więc już na wczesnym etapie uśmiech sygnalizuje, że możecie mieć szansę na długoterminowy, dobry związek.

Oczywiście jeśli zamierzasz się uśmiechać to twój uśmiech nie może być sztuczny. Badania zachowań związanych z uśmiechem wskazują, że istnieją dwa jego rodzaje. Uśmiech Duchenne’a jest autentycznym uśmiechem który przekazuje, że jesteś pełna szczerej radości, atrakcyjności zainteresowania, podczas którego zaangażowane są wszystkie mięśnie twarzy,

zarówno mięśni jarzmowych (podnoszących kąciki ust) jak i mięśni okrężnych oka (podnoszących policzki i tworzących zmarszczki wokół oczu). Dla kontrastu wersja Pan-American to uśmiech zestresowanych stewardess [od nazwy linii lotniczych Pan American World Airways, których stewardesy były znane z uśmiechu tego typu], które starają się być uprzejme i jest sztucznym uśmiechem w który zaangażowane są  tylko dolna część twarzy i usta bez reszty twarzy, oczu i czoła. Ten drugi wysyła niewłaściwy sygnał i nie tworzy seksualnego zainteresowania u mężczyzn.

Uśmiech wpływa nie tylko do gadziej części mózgu, ale i dwóch pozostałych. Uśmiech jest wskaźnikiem wewnętrznego poczucia własnej wartości o czym dowiesz sie w dalszej części oraz bezpośrednią miarą szczęścia (jest nieodzownym wymogiem dla mózgu ssaka Tego Jedynego). Żadna przyjaźń nie przetrwa bez pewnej ilości trwałego szczęścia, a twój uśmiech jest pierwszą podświadomą wskazówką dla mężczyzny, że nawiązanie więzi i przejście z tobą do Fazy II jest warte zachodu. W międzyczasie stale uśmiechaj się bez względu na problemy jakie pojawiają się w twoim otoczeniu co odsłania właściwość wyższego mózgu zwaną silnymi Granicami Osobowości. Skoro zarówno ty jak i Ten Właściwy poprzez wyższy mózg kontrolujecie waszą umiejętność zwaną Granicami Osobowości, a w końcu zobowiązania to ciągłe uśmiechanie się sprawia, że jesteś wiele miesięcy do przodu w grze, bo wysyłasz sygnały, że jesteś wystarczająco silna żeby tolerować i szanować zobowiązania wobec niego.

Twój plan działania

Jesteś gotowa żeby wprowadzić Krok 1 w czyn. Podążaj za poniższymi wskazówki, a wydobędziesz drzemiące w tobie piękno:

– Bądź w formie. Jedz zdrowo i postanów, ze będziesz ćwiczyć.

– Ubieraj się w sposób który podkreśli proporcję talii do bioder, tworzy symetrię twarzy i przede wszystkim sprawia, że czujesz się pewnie i wygodnie.

– Używaj makijażu i stylizuj włosy w taki sposób, aby zmaksymalizować to co widzisz w lustrze jako symetrię. Przytrzymaj lusterko na wysokości nosa i zobacz czy obie połowy twarzy są do siebie podobne. Jeśli nie, pomyśl o zmianie makijażu i fryzury aby wytworzyć równowagę.

– Pomyśl o tym jak mogłabyś sprawić, że poczuje on lekkie zagrożenie z twojej strony, trochę w stylu femme fatale, ale tak, aby w dalszym ciągu pasowało to do twojej osobowości.

– Bądź uważna na tyle, żeby odróżnić dojrzałego gentlemana z „pazurem” od niegrzecznego chłopca lub naprawdę niebezpiecznego mężczyzny (więcej na ten temat później) i wybierz tego pierwszego.

– Kiedy zauważysz potencjalnego kandydata, wejdź w zasięg jego wzroku i na krótko spójrz mu w oczy. Zatrzymaj swój wzrok na nim dłużej, rozluźnij szczękę, otwórz odrobinę usta, rozważ poprawianie włosów, odchyl głowę odsłaniając szyję. Uśmiechnij się krótko i szczerze, wysyłając w jego stronę dobrą energię, a potem odwróć się i odejdź w jakiejś sensownej sprawie np. żeby wziąć coś do picia czy przywitać się z przyjacielem. Zauważ czy cię widział i twoje sygnały wywołały u niego uśmiech zwrotny. Jeśli tak, to właśnie stworzyłaś unikalna chwilę przecięcia się twojej życiowej historii z jego. Teraz jego zadaniem jest pociągnąć to dalej.

Jeśli tego nie zrobi, prawdopodobnie nie posiada dojrzałych męskich cech których szukasz u Tego Właściwego lub nie spodobałaś się mu, albo to nie był ten moment. Nie stresuj się tym, podejdź w sąsiedztwo innego mężczyzny, który pochwyci twoją wyobraźnię. Pamiętaj, na świecie jest 3,25 miliarda mężczyzn. Bądź uważną dziewczyną i szukaj dalej.

Twoje Uważne Oko sprawia że wszystkie te techniki są silniejsze. Służy ci jako monitor, przypominający o wyprostowaniu się, uśmiechu, poprawieniu ubrania lub włosów, aby wyglądały tak jak chcesz. Da ci nawet znać o tym, że zbyt długo stałaś w jednym miejscu oraz to, że już czas zbliżyć się, oddalić lub całkowicie zniknąć z pola widzenia mężczyzny którego obserwujesz. Jeśli będziesz ćwiczyć Uważne Oko i techniki zawarte w Kroku Pierwszym, będziesz znajdować regularnie wspaniałych mężczyzn zainteresowanych tobą.

Będziesz wiedzieć, że mężczyźni nie są tobą zainteresowani gdy na ciebie nie patrzą, nie zapraszają cię na randki, ich język ciała wysyła wskazówki, że nie dążą do fizycznego kontaktu z tobą, nie dzwonią, nie piszą sms-ów, emaili, albo nie czynią sugestii w jakikolwiek inny sposób, że chcą kontynuować zaloty.

Idąc za swoją historią

Jak wspomniałem wcześniej, jest jeszcze dodatkowy składnik związków który jest poza dziewięcioma krokami opisanymi w tej książce. Tym składnikiem jest twoja życiowa historia oraz życia Tego Jedynego, który zwali cię z nóg. Zarówno twoje jak i jego życie jest opowieścią. Wasz wspólny romans będzie, mam nadzieję, najlepszą opowieścią jaką słyszałaś. Ten system zalotów jest uniwersalny dla wszystkich ludzi na świecie, którzy kochali się przez całe życie. Jednak twoja własna historia oraz cześć którą dzielisz z Tym Właściwym są tym co daje ci unikalności i sprawiają, że jesteś dla niego jedną na milion, tak samo jak on dla ciebie.

Historia naszego życia i miłości rozwija się wspólnie z naszym poziomem dojrzałości. Ta historia prowadzi cię poprzez znaki i wskazówki które pobudzają twoją intuicję na każdym zakręcie. Twoje Uważne Oko da ci umiejętność czytania swojej własnej opowieści, dostrzegania znaków i wskazówek które pojawią się w naszym życiu dzięki nieoczekiwanym i przypadkowym dobrym zbiegom okoliczności. To w takich momentach fabuły, wspólnie spędzonych chwilach z mężczyzną, mamy możliwość kształtowania naszego przeznaczenia. Bez Uważnego Oka przeoczysz wskazówki i znaki poprzez które wzywa cię przeznaczenie w swojej opowieści. Umykają ci wspólne chwile i okazje do obrania zupełnie nowego kierunku. Każdego dnia przepuszczasz pomiędzy palcami niezliczoną ilość potencjalnych Tych Właściwych.

Chciałbym teraz  podzielić się tobą pewną historią, aby pokazać ci jaki wpływ miał moment fabuły w tym przypadku Penelope. Penelope nie używała swojego Uważnego Oka od początku swojej historii. Nie zidentyfikowała tego, że od pierwszej wspólnej chwili Tedowi brakowało poważnego poziomu przyciągania do jej piękna.

Na szczęście wyciągnęła wnioski ze swoich błędów. Aktywowała swoje Uważne Oko i nauczyła się wycofywać z randkowych sytuacji jeśli odczuwała brak pociągu fizycznego ze strony Tego Niewłaściwego. Zaczęła też eksponować swoje piękno, zrzuciła parę kilo, zmieniła fryzurę dzięki czemu jej twarz wyglądała lepiej, zaczęła uśmiechać się tak samo  często jak przed tą niefortunną sytuacją z Tedem. Wkrótce miała cały wachlarz mężczyzn którzy przeszli pierwszy krok. Jeden z nich, Pierre, był francuzem, biznesmenem jak jej ojciec, tylko odnoszącym większe sukcesy. Był wysoki i przystojny, a przede wszystkim jego historia była bardziej odpowiednia dla niej, niż Teda – jeśli chodzi o jego kulturę, maniery, oddanie i wspólne cele które jej pasował. Pierre był Tym Właściwym dla Penelope, rok po ich małżeństwie (trzy lata po zerwaniu z Tedem) urodziła im się piękna córeczka. Była ona fizyczną manifestacją dwóch historii które połączyły się dzięki zrządzeniu losu.

Oczywiście fizyczna atrakcyjność to tylko początek procesu, ale musi wystąpić na początku, abyś mogła znaleźć Tego Jedynego. Będąc świadoma swojej historii skrupulatnie obserwowanej przez twoje Uważne Oko, jesteś gotowa na Krok 2 Fazy I. Możesz nie wyglądać jak Helena Trojańska, ale wsparta sekretną wiedzą greckich bogiń, będziesz mieć przewagę nad każdą kobietą której tego brakuje. W końcu, będziesz Heleną Trojańską dla twojego idealnego Pana Właściwego. Będzie cię on postrzegać jako najlepszą wersję ciebie.

Po prostu zapytaj Penelope.

Reklamy

Tłumaczenie: BladyMamut

Rozdział Pierwszy

Łączenie się z Tym Właściwym poprzez  jego Trzy Mózgi

Nigdy za bardzo nie ufaj mężowi, ani za mało kawalerowi. – Helen Rowland

Mężczyźni i kobiety są równi jeśli chodzi o wartość, ale mają różną naturę. Czasem wręcz wydaje mi się, że jesteśmy dwoma odmiennymi gatunkami. Pomimo tego, że mamy tendencje do krytykowania siebie za te różnice, to gdzieś głębi sprawiają one, że czujemy dzikie przyciąganie do siebie właśnie z ich powodu. Pod względem anatomicznym zarówno kobiety jak i mężczyźni mają „trzy mózgi”: pień mózgu, który rozpala nasze instynkty seksualne; śródmózgowie, które zapewnia emocjonalne paliwo dla tego ognia; oraz korę mózgową, która sprawdza dwie pozostałe oraz jest cywilizującą siłą, dbającą o uczciwość i szczerość – jedyna część mózgu zdolna do tworzenia zobowiązań.

Jednakże większość kobiet nie zdaje sobie sprawy, że gadzi mózg, czyli centrum naszych podświadomych instynktów seksualnych, delikatnie różni się u kobiety i mężczyzny, mimo ze pozostałe części mózgu są bardzo podobne. Oczywiście, nasz gadzi mózg komunikuje się i wpływa na pozostałe dwie części mózgu. Czasami wręcz gadzi mózg przejmuje kontrolę nad pozostałymi dwoma mózgami, mimo tego, że zwykle sam jest kontrolowany i hamowany przez nie. To daje złudzenie, że cały mózg mężczyzny zachowuje się inaczej niż kobiecy, mimo że chodzi tylko o tą jedną część mózgu.

To z powodu gadziego mózgu, który jest zaledwie wielkości orzecha laskowego, kobiety i mężczyźni różnią się diametralnie jeśli chodzi o komunikację, uczenie się i miłość. Ta subtelność w funkcjonowaniu mózgu jest źródłem całego zamieszania w wojnie płci. Stwarza ona przeszkody na drodze wzajemnego łączenia się w miłości, a w tym samym czasie jest przyczyną początkowego przyciągania do płci przeciwnej.

Wszyscy jesteśmy indywidualnoścami, jeśli chodzi o nasze unikalne wybory, osobistą tożsamość, przekonania, doświadczenia emocjonalne i historię naszego życia przechowywaną w mózgu ssaka oraz wyższym mózgu, pomimo tego, że te części mózgu zachowują się podobnie u obu płci. Mężczyźni i kobiety różnią się od siebie jeśli chodzi o instynkty w gadzim mózgu, z kolei każdy z nas różni się od innych na ziemi jeśli chodzi o osobowość zawartą w wyższych częściach mózgu.

Istotną rzeczą jest, aby zdać sobie z tego sprawę, ponieważ jest to kluczem do zrozumienia i doskonalenia swojego romantycznego życia. Nie będziesz mieć postępu w poszukiwaniach Tego Właściwego, jeśli nie zaakceptujesz tego faktu: Żeby nas zdobyć, musisz płynnie mówić trzema różnymi „językami mózgu”, zachowując i szanując  jednocześnie swoją unikalną tożsamość jako kobieca kobieta.

Przyjrzyjmy się bliżej tym trzem mózgom:

Gadzi mózg (pień mózgu) jest odpowiedzialny za prymitywne instynkty – terytorialność, jedzenie, walka i cóż… seks. Pień mózgu odpowiada za instynkty i impulsy, które nie kierują się logiką, a emocjonalna energia z mózgu ssaka może zabrać te instynkty na dziką przejażdżkę. Twój wyższy mózg, kieruje się logiką i podejmuje racjonalne decyzje. Z kolei twój gadzi ma swój własny umysł. Jest to powodem przez, który pociąg seksualny do innych nie jest logicznym czy racjonalnym wyborem, a nieświadomym instynktem. Tak jak zachowanie gadów, pień mózgu działa szybko, niecierpliwie i nie charakteryzuje się mądrością inną niż biologiczna „mądrość” przetrwania i prokreacji gatunku. Gadzi mózg kontroluje naszą zwierzęcą stronę.

Gadzi mózg kobiety i mężczyzny jest zaprogramowany inaczej ze względów biologicznych. Mężczyźni pragną seksu na krótszą i na dłuższą metę, ponieważ mają oni miliardy plemników, które  chcą bezkrytycznie „rozdać”, aby zapewnić kontynuację gatunku. My mężczyźni mamy nastoletnie pragnienie, aby zasiewać nasze „ziarno” starając się uzyskać jak najlepsze geny w naszym potomstwie, bez względu na moralność naszego „wyższego mózgu”, szacunek dla innych czy uprzejmość. Kobiety chcą seksu na krótką metę, ale zobowiązania w dłuższym okresie czasu, ponieważ mają tylko około trzystu jajeczek dostępnych przez całe swoje życie i tracą jedno z każdym miesiącem. Kobiety nie mogą zagwarantować sobie przekazania wspaniałych genów potomstwu dzięki licznym jajeczkom (i ich ilości), ponieważ mają tylko te 200-300 szans, aby dobrze wybrać mężczyznę. Z tego powodu podświadomie szukają one u mężczyzny zdolności do zobowiązań i zapewnienia dobrobytu swemu potomstwu.

To znaczy, że od początku kobiety i mężczyźni mają inne programy/cele. Cele te nie wyłączają się wzajemnie, ale każdy z nich musi zostać adresowany, negocjowany, i prowadzony z pomocą wyższego mózgu (kory mózgowej). Jedno jest pewne: jeśli udoskonalisz swoje zrozumienie funkcjonowania męskiego gadziego mózgu, to udoskonalisz seksualne przyciąganie.

Mózg ssaka (śródmózgowie) jest odpowiedzialny za wszystko co wiąże się z emocjami. Mamy tutaj do czynienia z naszymi reakcjami na osobiste lub lokalne wydarzenia, które nie są związane z prymitywnymi potrzebami takimi jak przetrwanie czy prokreacja. Mózg ssaka zajmuje się społecznie ważnymi ludzkimi sytuacjami takimi jak przyjaźń, a jego rolą jest przywiązywanie emocjonalnej wartości do wydarzeń, informacji i symboli. To ta część mózgu sprawia, że cenimy daną osobę jako kogoś więcej niż znajomego czy obcego. Nasz mózg ssaka nie „myśli” – czuje i nawiązuje więź z drugą osobą sprawiając, że znajomość staje się czymś więcej niż jednonocną przygodą (bardziej romantyczna przyjaźń niż kochankowie), ale mniej trwałą niż małżeństwo.

Mózg ssaka gra niezwykle ważną rolę w  związkach uczuciowych. Dlaczego? Z samej definicji ludzkiej przyjaźni. Kiedy większość mężczyzn rozróżnia „przyjaciół” oraz „ludzi którzy nie należą do grona przyjaciół”, to kobiety rozróżniają „znajomych”, „zakupowych przyjaciół”, „przyjaciół z którymi wyskakuje się na obiad”, „przyjaciół do pogadania”, „najlepszych przyjaciół” „przyjaciół romantycznych”, i wiele innych kategorii. To co łączy wszystkie te kategorie przyjaźni to to, że składają się z współdzielonej, wzajemnej pozytywnej emocji  między dwojgiem ludzi. Jest prawdą zarówno wtedy gdy widzimy przyjaciela codziennie, czy też rzadko – gdy widzicie jego lub ją, uczucie pomiędzy wami sprawia że czujecie się dobrze przez większość czasu.

Skoro mózg ssaka jest emocjonalnym centrum osoby, jest on całkowicie odpowiedzialny za jakość przyjaźni jaka łączy ciebie i mężczyznę; bez względu na to czy jest on zwykłym znajomym czy też Tym Jedynym. Jeśli opanujesz/udoskonalisz swój mózg ssaka to jednocześnie opanujesz emocjonalne przyciąganie. Doskonaląc zarówno gadzi jak i mózg ssaka, będziesz na dobrej drodze do uczuciowej przyjaźni pełnej iskry i ognia.

Wyższy mózg (kora mózgowa) jest odpowiedzialny za logikę, kreatywność, podejmowanie decyzji, etykę, tożsamość i interakcje z innymi z użyciem dyplomacji i uprzejmość i maniery. Aktywuje on także twoją Granicę Osobowości ( którą opiszę później w detalach – jest to jedna z Twoich największych mocy). Twój wyższy mózg jest cywilizującą siłą odpowiedzialną za strukturę, organizację, prawa, przywileje, zwyczaje, historię, opowieści i kreatywność. W przeciwieństwie do gadziego oraz mózgu ssaków, wyższy mózg myśli. Pozwala ludziom uczyć się i  wspólnie wzrastać. Jest centrum dojrzałości i przyciągania intelektualnego, pozwalającym na rozwinięcie zdolności do wzajemnych zobowiązań. Wyższy mózg spaja ze sobą moce trzech mózgów oraz sprawia, że możemy być kochankami, przyjaciółmi i partnerami w jednej wyjątkowej osobie.

Wyższy mózg współpracuje z śródmózgowiem w przypisywaniu emocjonalnej wartości do informacji, które przechowuje. Znamy je jako przekonania, które tworzą podstawy zarówno naszej tożsamości jak i światopoglądu. Śródmózgowie i wyższy mózg pracują razem tworząc naszą osobowość, która jest przejawem unikalnej tożsamości każdej kobiety i mężczyzny. Gadzi mózg nie wpływa na wyjątkowość naszej świadomej osobowości, tylko na ogólne podświadome instynkty, które współdzielą obie płcie, więc po części wszyscy mężczyźni są tacy sami na poziomie naszej gadziej części mózgu. Jeśli wierzysz w wyobrażenie że wszystko czego chcą mężczyźni to seks to do pewnego stopnia masz  rację. Bez wątpienia taki jest cel naszego gadziego mózgu – i nie ma tu nic z czego mężczyzna mógłby się wstydzić.

Jak się zakochujemy 1-1

Skoro zabieram cię w świat mężczyzn, chciałbym użyć analogii dotyczącej tematu bliskiego mężczyznom (nie, nie chodzi o seks) – samochody. Nasze trzy części mózgu działają jak silnik samochodu zaprojektowany, aby wzajemnie wprawiać się w ruch. Gadzi mózg jest jak świeca zapłonowa, która za pomocą iskry przyciągania rozpoczyna relację. Mózg ssaka jest jak zbiornik paliwa, przechowujący energię emocjonalną zasilającą te związki. Wyższy mózg jest silnikiem samym w sobie, pojemnikiem, który przechowuje konieczne narzędzia  do tego by relacja trwała.

Tak jak samochód nie będzie na chodzie bez tych trzech elementów w dobrej kondycji, tak samo twoje relacje nie będą funkcjonować (przynajmniej nie na długo) jeśli nie zadbasz o sprawność swojego silnika. Jeśli Twoje świece zapłonowe będą wadliwe, twojemu związkowi będzie brakować seksualnej chemii (tego czegoś). Jeśli zabraknie ci benzyny, nie będziesz mieć koniecznego paliwa do utrzymania relacji. Jeśli nie ma silnika, iskra i paliwo nic nie znaczą ponieważ nie masz gdzie zbudować wspólnego życia razem.

Jak się zakochujemy 1-2

Jak komunikujemy się poprzez „skrzyżowane mózgi”

Komunikacja jest ważnym aspektem jakiegokolwiek związku, a problemy z nią związane mogą zakończyć każdy romans. W każdej konkretnej chwili, jeden z naszych trzech mózgów jest najbardziej aktywny. Mężczyzna, który myśli tylko o seksie jest zdominowany przez gadzi mózg i niekoniecznie jest dobrym partnerem do zobowiązań w danej chwili. Mężczyzna, który złości się z powodu złego dnia w pracy jest zdominowany przez mózg ssaka i w tym czasie będzie kiepskim przyjacielem. Mężczyzna jest cierpliwy względem Ciebie, dzieli z tobą wydatki, albo właśnie ci się oświadcza jest w tych czasie pod wpływem swojego wyższego mózgu. Kiedy mamy kłopoty z efektywnym komunikowaniem z naszymi partnerami, prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że każde z nas używa innej części mózgu w danej chwili.

Na przykład kobieta, która używa swojego wyższego mózgu próbuje przemówić logicznie do mężczyzny którym zawładnął terytorialny gadzi mózg kochający sport i rywalizację zawodową. W innej sytuacji kobieta zdominowana przez swój mózg ssaka błaga mężczyznę o to, aby poczuł znaczenie jej namiętności, podczas gdy mężczyzna w tym samym czasie będąc pod wpływem swego wyższego mózgu mówi jej, że jest nielogiczna. Z kolei kobieta pod wpływem gadziej części mózgu czuje potrzebę przytulenia, wsparcia czy bycia wysłuchaną – podczas gdy jej partner siedzi przy komputerze i zajmuje się rozliczeniami podatkowymi używając wyższego mózgu.

Błędy w komunikacji

Komunikacja w każdej z tych sytuacji przypominałaby próby uczenia żaby mówienia po francusku – frustrujące i bezsensowne.

Oto przykładowe zdania mówione przez mężczyzn i kobiety których mózgi są „niedopasowane”:

  • Męski gadzi mózg przemawia do logiki wyższego mózgu kobiety: „Czy nie moglibyśmy się po prostu przespać razem? Nie rozumiem dlaczego myślisz, że na to za wcześnie.” Niezbyt efektywne. Instynkty nie są logiczne.
  • Wyższy mózg mężczyzny do gadziego mózgu kobiety: „Twoja ciągła potrzeba towarzystwa jest nielogiczna”. Zgadza się. Jej instynkty szukają „połączenia” z innymi i nie są „logiczne”, ale dość ważne i normalne
  • Kobiecy gadzi mózg przemawiający do męskiego wyższego mózgu: „Czemu mnie nie słuchasz? Mam wrażenie, że ciągle myślisz o pracy.” Oczywiście. Nasze uszy będą bardziej podatne na przykład jeśli zaczniesz mówić o seksie.
  • Kobiecy wyższy mózg komunikujący do męskiego gadziego mózgu: „Dlaczego mężczyźni zawsze myślą tylko o jednym?” Ponieważ mamy również gadzi mózg i po prostu działa dobrze.
  • Instynkty męskiego gadziego mózgu do kobiecych emocji ssaka: „Nie zawsze mogę być z Tobą gdy się boisz – czasami potrzebuję wolności i tego żebyś sama dawała sobie radę” . My mężczyźni czasami mamy bezwarunkowy odruch w naszym gadzim mózgu, która sprawia, że czujemy się zagrożeni na naszym spokojnym osobistym terytorium, gdy ty (pełnoprawnie) zaczynasz kierować się emocjami w swoim mózgu ssaka.
  • Kobiecy gadzi mózg do męskiego mózgu ssaka: „Chciałabym się przytulić! Czemu boisz się mnie objąć? Myślisz, że ktoś nas zobaczy?” Cóż, ponieważ on jest tak zestresowany emocjonalnie, że nie przełączyć się z mózgu ssaka, aby dołączyć do Twojego seksualnego gadziego mózgu.
  • Męski wyższy mózg do kobiecego mózgu ssaka: „Twoje obawy nie mają sensu – otrząśnij się!” To ostatnie co chciałabyś usłyszeć, prawda? Dzieje się tak, ponieważ on myśli wyższym mózgiem, zamiast czuć mózgiem ssaka.
  • Kobiecy wyższy mózg do męskiego mózgu ssaka: „Dlaczego zawsze musisz krzyczeć?” Nie ma powodu. „Powód” to atrybut wyższego mózgu, a emocje nie są logiczne czy „rozsądne” w danej chwili. On musi przełączyć się na wyższy mózg, żeby „załapać” o co Ci chodzi.

Aby zapobiec temu zamieszaniu musimy nauczyć się mówić do każdej części mózgu drugiej osoby, tą samą częścią z naszej strony. W ten sposób każda cześć nas  będzie mówić właściwym językiem.

Gdy 3 mózgi dobrze się komunikują

Być może zauważyłaś, że podczas tej wędrówki poprzez mózg gadzi, ssaka i wyższy, te trzy elementy naszego umysłu odpowiadają za dominujące umiejętności umysłowe różnych poziomów dojrzałości. Każda mózg komunikuje się z płcią przeciwną na poziomie dojrzałości jaki do niej pasuje.

Prawdopodobnie zauważyłaś, że nastolatki spędzają większość czasu doskonaląc swój gadzi mózg: uczą się rozumienia własnych instynktów seksualnych i pożądania, jak nawiązywać więzi z inni, uczą się jak prowadzić konflikty i rywalizację, uczą się terytorialności i posiadania oraz innych instynktownych umiejętności gadziego mózgu. Nasz gadzi mózg mówi jak nastolatek pełen seksualnych i agresywnych popędów.

Młode dorośli mają tendencję do pracy nad doskonaleniem emocji i pracy w grupie z przyjaciółmi. Uczą się jak zmienić swój nastoletni gniew w zaspokajanie swoich prawdziwych potrzeb,  jak przeobrazić nastoletnie lęki oraz obawy w pewność siebie do stawiania czoła ryzyku, zmianom i stracie w prawdziwym świecie. Mózg ssaka zawiera emocje, przyjaźń, a praca w grupie jest idealną okazją do skupienia się na tej części, kiedy przechodzimy poprzez szczeble zarówno wyższej edukacji jak i kariery zawodowej. Nasz mózg ssaka mówi jak młodzi dorośli pełni emocjonalnych wzlotów i upadków w swoim  życiu.

Ostatecznie w pełni dojrzali dorośli, którzy łączą umiejętności nastoletniego instynktownego gadziego mózgu z emocjonalnymi umiejętnościami wczesnej dorosłości, oraz odnaleźli dojrzały sposób łączenia ich w budowaniu zobowiązań wobec innych, uczciwości, solidnych granic dzięki którym szanują prawa, emocje i przekonania innych, mądrych decyzji oraz cierpliwości w pracy nad osiągnięciem długoterminowych celów. Nasz wyższy mózg mówi językiem odpowiedzialnego, logicznego, dojrzałego dorosłego. Do dojrzałych związków wnosimy całych siebie, nasze historie i całe nasze życie: dziecięctwo, okres nastoletni oraz wczesną dorosłość, które są częścią pełni naszej dojrzałej tożsamości.

Co jeśli  Twój związek nie aktywuje wszystkich trzech mózgów?

Trzy fazy zalotów są analogiczne do trzech poziomów ludzkiej dojrzałości. Przechodząc przez te fazy, twój związek, albo będzie się spokojnie rozwijać, albo dojdziesz do wniosku, że mężczyzna na którego poświęcasz swój czas i energię nie nadaje się do poważniejszego związku, a co za tym idzie jest Tym Niewłaściwym.

Wiedza o trzech mózgach Tego Jedynego daje Ci unikalną przewagę jako bystrej kobiecie. Pozwoli ci praktycznie przewidzieć ewentualną przyszłość z danym mężczyzną, bazując na ocenie dojrzałości jego charakteru. Co jeśli wcześnie zauważysz, że całe jego życie kierowane jest jego gadzim mózgiem? Myśli tylko o seksie, terytorium, rywalizacji i władzy. Do tego  nie umie zapanować nad swoimi emocjami, albo nie umie współpracować z innymi jako część drużyny. Taki mężczyzna w tym momencie swojego życia nie będzie dla ciebie dobrym przyjacielem, a co dopiero partnerem. To jest Ten Niewłaściwy.

A co jeśli wcześnie zauważysz, że kieruje się on w większości mózgiem ssaka? Jest świetny w posługiwaniu się swoimi emocjami, współpracuje z innymi, nie traci opanowania,  ani nadmiernie nie przytłaczają go zmiany wokół niego. Ale zdarza mu się przechwalenie przed tobą, „prężenie klaty”, łamanie słowa danego innym, a nawet kłamstwa. W takiej sytuacji nie rozwinął on jeszcze umiejętności wyższego mózgu czyli pełnej dojrzałości poprzez zbudowanie solidnych Granic Osobowości. Dlatego też nie będzie on umiał się zobowiązać, ani być dobrym partnerem. To jest Ten Niewłaściwy.

Możesz też spotkać mężczyznę, który będzie zdolny przeżywać przyjemne emocje z innymi (dobry przyjaciel), będzie dotrzymywał złożone obietnice, nie będzie kłamał oraz będzie mieć realistyczne cele, które będą podobne do twoich. Fajnie, ale bez zbudowanej w wieku nastoletnim umiejętności wzbudzenia w tobie seksualnego przyciągania/pożądania, będzie on oddanym przyjacielem, ale seks stanie się rutynowy. Twój pociąg seksualny do niego zaniknie i obumrze. Będzie Ci w nim czegoś brakowało, a tym czymś będzie część jego młodzieńczych lat. To jest  Ten Niewłaściwy.

To samo dotyczy też ciebie. Jeśli chcesz naprawdę aktywnego, połączonego więzami i zobowiązującego związku, absolutnie musisz odnosić się do trzech części mózgu Tego Właściwego. Jeśli nie, wasz związek jest skazany na porażkę. Następne rozdziały w łatwy sposób wyjaśnią Ci jak sortować  ze swojego życia Tych Niewłaściwych mężczyzn. Twoim zadaniem będzie przygotowanie się na prawdziwego Tego Jedynego gdy wreszcie się pojawi.

Jedno nocne przygody nigdy nie są sposobem na znalezienie Tego Jedynego. Prześpij się z nim w ciągu kilku pierwszych godzin znajomości (a nawet w ciągu pierwszego miesiąca randkowania), a skończycie jako znajomymi, którzy zaspokoili impulsy. Prawdopodobnie nie staniecie się przyjaciółmi, a z pewnością nie dojdziecie do poważnych zobowiązań. Powodem tego jest to, że szybki seks odwołuje się tylko do męskiego gadziego mózgu. Omija to cierpliwość i  pozytywne emocje niezbędne do tego, aby on docenił cię emocjonalnie poprzez nawiązanie więzi z jego mózgiem ssaka. Tak, są jednak wyjątki – niektórzy ludzie idą ze sobą do łóżka szybko i potem wiążą się na całe życie – ale te wyjątki są tak rzadkie jak wygrana na loterii. To co dzieje się w tych rzadkich przypadkach to to, że w jakiś sposób wszystkie „guziki zaskakują” jednocześnie. Ale szanse na to są bardzo nikłe.

Nawet jeśli prześpisz się z facetem szybko i mimo tego będzie on z tobą związany przez kilka lat, to sparaliżowałaś potencjał romantycznej historii jaką mogliście zbudować razem – atmosferę ciężko wypracowanej nagrody jaką dla niego jest seks, a dla Ciebie będzie z trudem osiągnięte zobowiązanie. Ukradliście sobie cześć fabuły rozwoju waszego charakteru z pięknego bestsellera jakim mogło być wasze życie (więcej o tym gdy będziemy mówić o historiach). Odmówiliście sobie przyczyny do tworzenia związku – szansy powolnego wzrostu poprzez wzajemne poznawanie. Ominęliście środek swojego waszej romantycznej noweli i przeskoczyliście od razu do ostatniej strony.

Z drugiej strony, jeśli nie przyciągniesz jego gadziego mózgu i przejdziesz od razu do wiązania się z jego mózgiem ssaka, będziesz skazana na bycie tylko jego przyjaciółką, która nie dzieli z nim iskry/chemii przyciągania seksualnego. Czy kiedykolwiek doświadczyłaś bycia „tylko przyjaciółką” mężczyzny które desperacko chciałaś? To dlatego tak się stało.

Z kolei jeśli seksualne przyciąganie między wami jest silne, ale ominiesz łączenie się mózgiem ssaka i przejdziesz od razu do zobowiązań, pewnego dnia zdasz sobie sprawę, że jesteście dobrymi kochankami, ale nigdy nie byliście przyjaciółmi i postawiliście swój związek na niepewnym fundamencie. Poza nielicznymi wyjątkami, prowadzi to do nieszczęśliwego zakończenia. Nie znam żadnego państwa, które uznaje brak przyjaźni jako podstawę prawną do rozwodu, ale w zasadzie jest to jeden z głównych powodów.

Jeśli ominiecie zarówno fazę przyciągania i przyjaźni i przejdziecie od razu do czystego intelektualnego zobowiązania poprzez korę mózgową, zbudujecie partnerstwo (na przykład takie jak w firmie prawniczej) zamiast relacji. Będziecie mieć szczere porozumienie (może nawet na całe życie), ale nie będzie w nim ognia który sprawia że romantyczny związek będzie wart zachodu. Pewnego dnia obudzisz się i zdasz sobie sprawę, że utknęłaś z osobą która w ogóle Cię nie pociąga, nigdy nie pociągała i  nigdy nie będziecie dobrymi przyjaciółmi. To smutny scenariusz.

Jak się zakochujemy 1-3

Aktywowanie trzech części mózgu jest łatwe jak ABC

Jeśli poświęcisz czas aby przeprowadzić cały proces właściwie to rezultaty będą cudowne. Jedyną drogą do znalezienia Tego Jedynego i czerpania przyjemności z trwającej miłości jest bycie kochankami którzy nie sięgają zbyt szybko po końcową nagrody jakimi są seks i zobowiązanie, dalej stają się przyjaciółmi którzy cenią się wzajemnie pod względem emocjonalnym bardziej niż innych, aż w końcu wreszcie stajecie się zobowiązanymi partnerami którzy łączą swoje życie razem. Te trzy fazy jakimi są przyciąganie, tworzenie więzi i zobowiązania – w tej kolejności – zapewnią ci sukces. To jest głęboka anatomia ludzkich zalotów, bez względu na pochodzenie kulturalne lub religijne. Tak zwaneABC”  randkowania.

Trzy fazy romansu

Atrakcyjność (Przyciąganie) – Pobudzenia jego zainteresowania tobą jako kochanką poprzez seksualną komunikację z jego gadzim mózgiem – seksualne przyciąganie.

Nawiązywanie więzi – Tworzenie przyjaźni poprzez emocjonalną komunikację z jego mózgiem ssaka – emocjonalne przyciąganie.

Zobowiązanie – Utworzenie partnerstwa poprzez intelektualną komunikację z jego wyższym mózgiem i jego poczuciem prawa, zasad, kreatywnością, dyscypliną oraz dojrzałością – przyciąganie  intelektualne.

Każdy wielki romans przechodzi przez te trzy fazy. Pomyśl o romantycznych komediach jakie uwielbiasz. Jesteś w stanie prześledzić rozwój akcji porzez te fazy? Jeśli nie, to z pewnością  do czasu ukończenia czytania tej książki będziesz w stanie to dostrzec.

 

Twoja historia prowadzi cię do spotkania Tego Jedynego we właściwym czasie

Wszyscy ludzie mają zwierzęcy instynkt w swoich gadzich mózgach. Musisz się odnieść do tego instynktu, aby przyciągnąć seksualnego partneraa i musi się to stać w ciągu od pierwszych sekund do kilku godzin od spotkania tej osoby. Pierwsze wrażenie ma duże znaczenie, jeśli chodzi o zwierzęcy instynkt. Jeśli od odrazu nie zaiskrzy między Tobą, a mężczyzną to prawdopodobnie nigdy nie zaiskrzy. Powodem tego jest to, że w prawdziwym romansie na całe życie kobieta i mężczyzna odkrywają razem wspólną historię.

Mity są historiami które przemawiają do wszystkich ludzi. Jednak z tysięcy współczesnych historii o których opowiadają książki, filmy, albo które słyszymy w ustnych przekazach, tylko niektóre przemawiają do naszych serc bardziej niż inne. Nasze indywidualne romantyczne historie muszą przemawiać wyłącznie do naszych unikalnych serc.

Dobra historia ma wyczucie czasu i bez względu na to czy twoje cechy będą tymi samymi których poszukuje mężczyzna, to wasz związek nie wypali jeśli go zabraknie. Czy widziałaś kiedykolwiek romantyczną komedię gdzie pomiędzy dwojgiem głównych bohaterów nie było żadnej chemii? Jeśli widziałabyś historię filmową w której para zaprzyjaźniałaby się, a nawet pobrała, a nie byłoby między nimi iskry czy chemii, nie uwierzyłabyś w to (nie kupiłabyś tego). Tak samo jest w życiu. Seksualny pociąg nazywany atrakcyjnością w gadzim mózgu mężczyzny musi się pojawić zanim cokolwiek głębszego wydarzy się między wami. Mężczyzna nie może być z powodzeniem romantycznym przyjacielem, a potem partnerem, jeśli nie będzie wcześniej widział siebie jako potencjalnego kochanka.

Aby w romansie posunąć się na wyższy poziom poza seksualną atrakcyjność czy pożądanie do poziomu, który nazywamy przyjaźnią i partnerstwem musimy opierać się na osobowościach, które pochodzą z mózgu ssaka oraz wyższego mózgu. Bez tego dopasowania możesz osiągnąć męskie zainteresowanie i seks odnosząc się wyłącznie do męskiego pnia mózgu (niektórzy zapewne byliby tym zachwyceni). Jednak jeśli nie dokonałaś jeszcze oceny dwóch pozostałych części jego mózgu, to możesz zainwestować miesiące lub lata swojego życia i pewnego dnia obudzić się obok Tego Niewłaściwego.

Możesz także nawiązać przyjaźń i zobowiązanie z mężczyzną nawet, jeśli brakuje seksualnej chemii. Możecie stworzyć nawet dosyć dobre małżeństwo, które zadowoli twoją matkę i twój kościół (nie ciebie), ale będzie drętwe z brakami pasji.

Jednak nie będziesz mieć dobrego związku, jeśli nie nauczysz się łączyć aspekty tych trzech części mózgu. To konieczne by utworzyć trwały, zasobny i ekscytujący związek który ma swoją historię. Na pewnym poziomie, związek to piękna historia, a opowieść którą się dzielisz jest piękną relacją.

Trzy fazy zalotów odnoszące się do trzech części mózgu są psychologicznie i posiadają swoją sekwencję, ale ilość czasu na każdą z nich może być różna do pewnych granic.

Faza Przyciągania może zacząć się nawet przed powiedzeniem sobie pierwszego cześć i trwa do jednego miesiąca jako proces inicjacyjny.

Nawiązywanie Przyjaźni zwykle rozpoczyna się w czasie lub po pierwszej randce, a jej rozwój przeważnie ukończony jest w ciągu trzech miesięcy.

Faza Zobowiązań zwykle rozpoczyna się drobnymi kroczkami od około pierwszego miesiąca znajomości i w najlepszym wypadku trwa do końca życia.

Oczywiście jest pewne pole do manewru. Ty i potencjalny Ten Właściwy możecie nawiązywać więź jako przyjaciele zaraz po tym jak się poznacie, a nawet przed pierwszą randką lub możecie nie nawiązywać więzi po drugiej randce, jeśli pociąg seksualny wciąż się rozwija i nabiera wiatru w żagle. To też jest w porządku i wspaniały związek może się z tego rozwinąć.

Mogą powstawać kłopoty gdy fazy zalotów będą w innej kolejności – na przykład nawiązujecie silną więź zanim zdąży rozwinąć się przyciąganie seksualne, albo „przeskakujecie” od razu do zobowiązań przed nawiązaniem więzi. Będzie ciężko stworzyć coś trwałego jeśli czas na każdą fazę będzie za bardzo odbiegał od normy.

W tym momencie pewnie zastanawiasz się jak mają się stadia zalotów do relacji typu „niezobowiązujące spotkanie” kontra „randkujemy” do  „chodzimy ze sobą”?

Jak ma się czas do tych „typów randkowania”? „Niezobowiązujące spotkanie” jest wtedy gdy jedyne co was łączy to seksualne przyciąganie. Kiedy zaczynacie nawiązywać przyjaźń, zaczynają się „randki”, a „chodzenie ze sobą” gdy zaczynacie tworzyć wspólne zobowiązania.

Mam wrażenie że wiele kobiet ma intuicyjny sens wyczucia czasu, jeśli chodzi o randki – o wiele lepszy niż my mężczyźni – ale wy panie możliwe, że nigdy nie zagłębiliście się analizowaniu tego zagadnienia. Teraz możecie.

Uogólniony sposób randkowania
Jeśli poświęcisz cały miesiąc na budowanie pożądania to po tym czasie możesz już być w jego mózgu zakodowana jako przyjaciółka. Jeśli poświęcisz miesiąc na wytworzenie przyjacielskich więzi, może cię potraktować tylko jako podbój który chce zakończyć jednonocną przygodą. Tak jak pisałem wcześnie jest tutaj pole do manewru, ale nie możesz odchodzić za daleko od norm, bo w przeciwnym razie coś jest nie tak z ciągiem historii jaką razem tworzycie.

Czy kiedykolwiek widziałaś romantyczny film w którym jakaś scena ciągnęła się w nieskończoność, tak że zaczęłaś przysypiać? Albo zmontowane klipy w dwu minutową całość w których widzimy parę romansującą kilka tygodni Mogłaś pomyśleć, że to nieprawdopodobne, zgadza się? Tak samo jest z Twoją życiową historią.
Wybór odpowiedniego faceta (i porzucenie niewłaściwego) jest kluczowy abyś odniosła sukces w twoim życiu miłosnym. Jednak poczucie czasu jest równie istotne. W romansie chodzi oto, żeby być z odpowiednią osobą w odpowiednim czasie. Jeśli jesteś z odpowiednią osobą w nieodpowiednim czasie, albo z nieodpowiednią osobą w odpowiednim czasie, to nic z tego nie będzie. Zrozumienie tej metody randkowania pozwoli ci na wybranie odpowiedniego dla Ciebie mężczyzny, uniknięcie tracenia czasu i emocjonalnej energii na związki które nie mogą wypalić i podążanie za porządkiem i tempem randkowania, które pomoże odpowiedniemu facetowi rozwinąć waszą wspólną historię.
Ten Jedyny gdzieś tam jest i czeka na ciebie, oraz wasza jedyna historia którą macie ze sobą dzielić. Po co tracić chociaż minutę dłużej na niewłaściwego faceta? Teraz gdy zaczynasz rozumieć jak działają trzy mózgi, takie marnotrawstwo przestaje Ci grozić.
Przejdźmy do pierwszego kroku Pierwszej Fazy i bliżej znalezienia Tego Jedynego.

Jak się zakochujemy – rozdział 2: Piękno jest w oku patrzącego

Rozdział 15: Dojrzałość i Psychologiczna Integracja, czyli dlaczego wszystkie Żółwie wygrywają wyścig

Czym jest „psychologiczna integracja”? Hm, jej synonimy to „oświecenie”, „uczciwość” i „dojrzałość”. To umiejętność opanowania wszystkich ludzkich umiejętności i utrzymywania ich równowadze – opanowania zarówno skomplikowanych jak i prostych umiejętności sprawienia, że są one w harmonii, a w naszym życiu osiągamy równowagę. W zasadzie, wiesz już czym jest psychologiczna integracja – jest duchowym i psychologicznym celem do którego dążymy oraz osiągnięciem równowagi na środku w spektrum naszych funkcji. Jest to granica składająca się wyłącznie z drzwi, bez dziur i ścian, uczucie trwałego szczęścia/błogosławieństwa, inteligencja lub geniusz  i umiejętność podejmowania decyzji zwana mądrością. To są atrybuty Żółwia z naszej bajki.
Psychologiczna Integracja jest równowagą pomiędzy trzema spektrami oraz posiadanie drzwi w granicach co razem tworzy współzależność. Jest to połączenie trzech skomplikowanych map-dysków przekraczających spektra – komunikacja/tożsamość, działania i intencji. To stały, dobry charakter, którego nagrodą jest Trwałe Spełnienie. Jest ono równowagą spektrów, stanowi centrum mapy o schemacie okręgu. Jest nawet symboliczne pokazane w sztuce – to środek Yin/Yang, środek kopernikańskiego systemu słonecznego, środek Gwiazdy Dawida, środek aureoli aniołów, środek Chrześcijańskiego Krzyża.
Od Starożytności, poprzez średniowiecze, renesans, i współczesną sztukę centrum okręgu zawsze reprezentowało duchową perfekcję – cel do „zrealizowania”, jednak niemożliwy do osiągnięcia dla ludzi. Wszyscy szukamy skoncentrowania na „centrum” – teraz widzisz naukowy powód dlaczego mówimy te słowa.

Przez wieki kształt kwadratu był popularny, jednak perfekcyjnym kształtem był okrąg. Kwadrat reprezentuje wysiłek człowieka – architekturę, ramy naszej sztuki, centrum każdej ważniejszej cywilizacji jakim był „rynek miasta” [w kształcie kwadratu] – testament/dziedzictwo umiejętności i wysiłków Człowieka. Człowiek używa współrzędnych opartych na kwadracie, aby wyznaczyć swoją pozycję na Ziemi  na każdej geograficznej mapie jaka kiedykolwiek powstała. Mierzy mikroby i atomy pod szkiełkiem mikroskopu, którego pole widzenia jest kwadratowe. Człowiek bada współrzędne guzów mózgu i zablokowanych arterii serca na kwadratowym wydruku skanu tomografii komputerowej. Układa/porządkuje swoje cele przed (dokładnym/ w określonym punkcie) wylądowaniem  na Księżycu, oraz dokładnie mierzy współrzędne zanim zrzuci bombę atomową na Hiroszimę. W tych wszystkich rzeczach człowiek chce „odnaleźć równowagę.” Ale równowagę czego? Równowagę w centrum trzech kwantowych psychologicznych spektr.

Środkowe punkty tych spektr doskonałości nie mogą zostać osiągnięte na stałe i równocześnie, ale są celem do którego dążymy, aby osiągnąć uczciwość: mądrość, inteligencję, szczęście, siłę. Rzadko mamy okazję osiągnąć je wszystkie na raz, przynajmniej nie na długo. Jak już wspomniałem, w teologii judaizmu, słowo „grzech” dosłownie znaczy „przeoczyć znak.” A przeoczyć znak w perfekcji jest jak najbardziej ludzki.  Najlepsze co możemy zrobić to dążenie do celu.
Jeśli o tym pomyślisz, to dążenie do doskonalenia siły swoich granic, osiągnięcia szczęścia, mądrości i geniuszu to m.in. umiejętności polityczne, zarządzania czasem, ekonomiczne, kulturowe, działania, intencji, komunikacji, dowodzenia i wszystkie inne ludzkie umiejętności. Tak więc zamiast próby doskonalenia tych skomplikowanych umiejętności na raz i zastanawiania się co poszło nie tak, musisz podzielić te umiejętności na mniejsze, podstawowe części!
Jeśli pracujesz w zarządzaniu te umiejętności nie tylko przydarzą ci się w twojej pracy, ale  powinieneś ich uczyć też innych, tak aby zjednoczyć swoich pracowników, aby pracowali jak jedna osoba, jednomyślnie i spójnie.

W tym samym czasie, jeśli jesteś prawdziwym przywódcą i mistrzem psychologii, będziesz szanował granice innych oraz ich różnice, różnorodność ludzką – a także ich różny poziom dojrzałości. Będziesz musiał szanować potrzebę osiągnięcia równowagi w tych osobach wiedząc, że na życie nie składa się tylko praca, ale jak powiedział Benjamin Franklin: „Pracuj, baw się i odpoczywaj.” Życie to coś więcej niż biznes, a szanowanie tej zasady sprawi, że twój biznes rozkwitnie zgodnie z zasadą wygrana-wygrana Równowagi Johna Nasha.

Bez poszanowania tych reguł, Twój biznes będzie cierpiał w nienamacalny sposób poprzez niskie morale i wysoką rotację pracowników. Pracuj mądrzej, a nie ciężej, czyli innymi słowy „Pracuj wykorzystując geniusz, mądrość, szczęście i dobre drzwi w granicach, a nie ciężką harówkę.”
Jeśli spojrzałbyś na wykresy mierzące satysfakcję klientów i satysfakcję pracowników, zauważyłbyś odwrotną zależność. Skoro „klient ma zawsze rację”, niekończące zapotrzebowanie na coraz lepsze produkty o niższej cenie, jak najlepsze wydanie pieniędzy, spada na barki pracowników firmy. Ale nawet jeśli w najgorszym wypadku firma uważa pracowników za rodzaj maszynerii, to nadal musi o nią dbać, albo zauważy pogorszenie się ich stanu. Jedynym sposobem na kontrolowanie pracowników jest „zanurzenie” pracowników w psychologicznych walutach – dać im czas, energię poprzez przyjazny stosunek do nich, wolność aby mogli się rozwijać i przez to  przyczyniać do rozwoju firmy, oraz dbać o siłę ich granic. Wiedz, że służebne przywództwo zapewni ci maksymalne wyniki, szczytową produkcję w firmie, a krzywe satysfakcji  pracowników i klientów przetną się.

Mind 15.1

Jedynym sposobem na podniesienie tej krzywej w produkcji jest kreatywność zarządzania – nie kosztem cięższej  pracy pracowników.
Punkt skrzyżowania tych krzywych jest aktualną sytuacją typu wygrana/wygrana, a środkami do podniesienia krzywej satysfakcji/zadowolenia pracowników aby mogła się ona zrównać z satysfakcją klientów jest odpowiednie zarządzanie i wzrost personalny pracowników. Uzyskanie stałego zadowolenia klientów zapewnia zarówno wyższą sprzedaż jak i udziały na rynku. Pomyśl o tym – łączy się to z Teorią Równowagi Johna Nasha.

Jeśli jesteś biznesmenem i nie znalazłeś nic wartościowego w tej książce, uważaj przez najbliższe paragrafy oraz wykres powyżej. Opanowaliśmy już cztery podstawowe składniki psychologii, prawda? Granice, decyzje, intelekt i energię emocjonalną. Słyszałeś może o korporacji Gallup? Ta firma jest agencją sondażową, która odkryła coś niewiarygodnego o zadowoleniu pracowników i nie ma to nic wspólnego z płacą, ani dodatkowymi korzyściami w pracy.

Zauważyli, że satysfakcja pracowników zależy od odpowiedzi na 12 pytań.
1.    Wiem czego się ode mnie oczekuje w pracy (granica).
2.    Mam materiały i sprzęt potrzebny do wykonywania dobrze mojej pracy (intelekt).
3.    W pracy, mam możliwość robienia codziennie tego w czym jestem dobry (granica i tożsamość).
4.    W czasie ostatnich siedmiu dni, zostałem pochwalony lub doceniono moją pracę ( źródło emocjonalnej energii).
5.    Mój kierownik lub ktoś z pracy dba o mnie jako człowieka (źródło emocjonalnej energii).
6.    W mojej pracy jest ktoś kto zachęca mnie do rozwoju (mentorowanie, emocjonalna energia, intelekt i wolność rozwoju).
7.    W pracy moje opinie się liczą (intelekt).
8.    Misja/cel mojej firmy sprawia, że czuję, że moja praca jest ważna (tożsamość, granica).
9.    Moi współpracownicy są oddani swojej pracy i robią ją dokładnie (intelekt, granica).
10.    Mam najlepszego przyjaciela w swojej pracy (źródło emocjonalnej energii).
11.    W ciągu ostatnich sześciu miesięcy ktoś w pracy rozmawiał ze mną o moim rozwoju (intelekt, źródło emocjonalnej energii i wolność podejmowania decyzji w procesie rozwoju).
12.    Ostatniego roku, w pracy miałem okazje do nauki i rozwoju (wszystkie psychologiczne zasoby i cały powód spędzania ograniczonego czasu w Twoim życiu).

Co na to powiesz? Równowaga Nasha matematycznie udowadnia, że twoja firma ucierpi jeśli nie będzie operować na zasadzie wygrana/wygrana, która powoduje, że zarówno pracownicy jak i klienci są zadowoleni i rozwijają się. Rozwój osobisty jest wszystkim co się liczy dla ludzi odnośnie pracy lub jakiekolwiek udogodnienia ponieważ poświęcają oni dla niej wiele czasu.

Miałem kiedyś do czynienia z głównym chirurgiem rezydentem który podczas obchodu stwierdził: „Jeśli nie czerpie się z tego nauki lub rozrywki, to po co nam to potrzebne?” Miał rację. Wszystkie powyższe pytania definiujące zadowolenie pracowników oraz dotyczą także indywidualnego charakteru i osobistego rozwoju danej osoby. Skoro firma jest złożona z jednostek i jednocześnie jest prawnie definiowana jako osoba, rozwój firmy nie może nastąpić skoro nie nastąpił rozwój pracowników. Ich regres powoduje zatrzymanie rozwoju firmy.
Tak więc jeśli chcesz, aby twoja firma rozwijała się, notowała zyski, zdobywała reputację i wyższe notowania giełdowe? Jedynym sposobem jest stały wzrost zadowolenia klientów. „Stałość” bierze się z respektowania indywidualnych granic personalnych, a co za tym idzie wspierają granice firmy wraz z wszystkimi wewnętrznymi zasobami. Jednak teoria równowagi Nasha mówi, że jeśli wszystkie inne zmienne pozostają niezmienione, uzyskamy maksymalny wynik. Zmniejszy się on na dłuższą metę, jeśli wysiłek pracowników się zwiększy bez zanotowania ich osobistego wzrostu. Nawet jeśli na krótszą metę można ciągnąć lepsze wyniki z nadmiernego wykorzystywania pracowników, w końcu doprowadzi to do ich zamęczenia, a dalej twojej firmy. Dowodzą tego obliczenia matematyczne Nasha.

Tak więc jedyną drogą na osiągniecie maksymalnych wyników i osiągnięcia zadowolenia klientów jest pozwolenie pracownikom na rozwój oraz zachęcanie ich i przyczynianie się do tego rozwoju. Jeśli będziesz się tego trzymać, twoja firma będzie psychologicznie zintegrowana.

Możesz to zrobić jako manager na cztery sposoby i będą one naturalnie wiązały się z pytaniami z ankiety firmy Gallup:
1. Granica osobista – musisz pozwolić kwitnąć osobistej tożsamości pracowników oraz ich osiągnięciom. Zachęcaj wykształcanie drzwi zamiast dziur lub ścian(murów). Pamiętaj, że granica dyktuje równowagę pomiędzy niezależnością i intymnością – lub współzależnością. To ona mówi nam, że nie ma „złych” lub „dobrych” opinii – po prostu „każdy ma prawo do swojej opinii.” Najlepsza „właściwa” odpowiedź to średnia sum opinii wszystkich. I na koniec, najwyższą oznaką dojrzałości jest „zgadzać się na niezgodę/szanować odmienne zdanie” i nadal być oddanym sobie nawzajem jeśli chodzi o funkcje granicy.
2. Decyzje – musisz pozwolić na jak największą jak to tylko możliwe wolność pracowników, zachęcając ich do myślenia i zachowania na zasadzie wygrana/wygrana oraz widzenie ich destruktywnego zachowania nie jako „wstydliwe”, ale jako „niecelne”, zarazem kierując swoich pracowników do konstruktywnych zachowań poprzez pokazywanie o ile więcej korzyści przyniesie podejście typu wygrana/wygrana dla ich umiejętności sumienia. Umiejętności związane z intuicją budowane są poprzez pozwolenie pracownikom na współdziałanie w innych dziedzinach, a dzięki temu poznanie przez nich innych środowisk pracy.
3. Intelekt – musisz wspierać edukację i doświadczenie pracowników; demonstrować jak wspólnie pracują na osiągniecie równowagi sukcesu osobistego i firmowego. Przypomnij sobie metaforę „samolotu sukcesu.” Zachęcaj pracowników do wkładu własnego w firmę ich edukacji, oraz promuj rozwój kreatywności, który pozwala pracownikom błyszczeć.
4. Energia emocjonalna – musisz zapewnić „poklepywanie po plecach”, które są emocjonalnie i personalnie szczere, a nie sztucznie wymyślone nagrody, które nic nie znaczą, a do tego są oczywistą formą manipulacji lub
protekcjonalnym chwytem. Dopuść inne źródła energii – wkład w rodzinę i tolerancję obowiązków, duchowość w ramach granic, przyjaźń w ramach granic oraz bycie mentorem lub przywódcą który służy innym niż wydaje dyktatorskie nakazy

To tylko podstawowe sposoby na podniesienie indywidualnego i osobistego wzrostu najważniejszego aktywu firmy – jej pracowników. Z tego powodu są też one jedyną drogą podniesienia krzywej satysfakcji pracowników, aby jej krzywa mogła dosięgnąć poziomu satysfakcji klientów. Tak więc dbanie o pracowników jest jedyną drogą do osiągnięcia maksymalnych wyników, które wpłyną na trwały wzrost sprzedaży, zysków i wpływów na giełdzie – czyli na wzrost firmy.
Firma może zapewnić nowoczesną technologie i innowacje, które pomogą pracownikom w kwestiach intelektualnych. Może też zapewnić im mentora/ów, przyjaźnie, być bardziej tolerancyjnym wobec rodzinnych obowiązków, aby pomóc im emocjonalnie. Może zapewnić więcej wolności do bycia kreatywnymi oraz innowacyjnymi, oraz rozłożyć ich czas w zależności od indywidualnych predyspozycji, zapewnić im role oraz obowiązki i podział pracy w zależności od ich unikalnych tożsamości, a także zapewnić granice wokół obowiązków, ról, działów, aby pomóc granicom pracowników.
Podsumowując powyższe – przywództwo służebne kierownictwa zawiera wszystko powyżej i może podnieść krzywą od „dobrej do „świetnej” według słów Jima Collinsa.

Mind OS 15.2
To jedyny sposób na stworzenie „zintegrowanej firmy”, której kolektywny charakter, a co za tym idzie Trwałe Spełnienie będzie utrzymywało się na wysokim poziomie. Na przykład są takie firmy Carnegie, Mellon albo Micosoft – biznesy które będą trwać.
Jako, że uczymy się o integracji, odkryliśmy, że implikuje ona całe grupy ludzi lub tylko jednego najważniejszego na świecie – ciebie.
Tak więc ten rozdział podsumowuje całą książkę – aby pomóc ci zaprogramować komputer twojego umysłu wszystkim czego się nauczyliśmy oraz ewentualnie opanować do tego stopnia aby podświadomie/w tle korzystać z tej wiedzy i wykształcić zestaw „nawyków”, których nie będziesz musiał regularnie analizować, aby przynosiły pozytywne rezultaty.
Co więcej, po połączeniu wszystkich tych umiejętności w całość możesz zobaczyć, że jesteś bardziej efektywny w uczeniu innych i przez to lepiej radzisz sobie w swoim biznesie. Nauczysz się jak pracować z innymi w harmonii – zachowując przy tym całkowity szacunek dla ich granic, praw i zasobów w nich zawartych.
Twoja firma jest osobą, na którą składa się intelekt, energia, decyzje oraz indywidualne granice jej pracowników.

Od „rozwiązywania problemów” do Psychologicznej Integracji

Interesującą rzeczą jeśli chodzi o cztery podstawowe elementy psychologii – granicę, emocje, intelekt i decyzje – jest to, że kiedy popatrzysz na ich pracę w harmonii, możesz zacząć określać swoją obecną psychologiczną lokację poprzez konkretny punkt na spektrum. Widzisz ten „punkt” reprezentujący twoją obecną funkcję oraz w tym samym czasie „spektra możliwości” dla zachowań jakie mógłbyś zmienić. W ten sposób Obserwacja Ego pozwala ci widzieć psychikę jako zjawisko kwantowe. Omawiam wszystko co mógłbyś chcieć wiedzieć o przekraczaniu spektrum zachowań w e-kursie KWML (Król, Wojownik, Czarodziej i Poeta/Kochanek).

Przywództwo oparte na służbie dla Psychologicznej Integracji

„Lider który służy” charakteryzuje się nie tylko opanowaniem polityki, władzy i komunikacji, ale także inteligencją – ktoś kto spędza czas kształcąc się w wielu dziedzinach oraz studiując ludzkie zachowania i jest w stanie nauczyć tych umiejętności innych. Może to trochę jak Platońsko/Arystotelesowski ideał „filozofów” w roli liderów.
Jeśli prowadzisz firmę, rodzinę, społeczność lub naród tylko poprzez strach, siłę albo pieniądze, jesteś na grząskim gruncie narcyzmu i Fałszywego Ja. Nie przetrwasz długo, a ludzie nie będą wobec ciebie lojalni. Jeśli jednak pracowałeś nad swoim charakterem i dojrzałością psychologiczną i osiągnąłeś uczciwość, ludzie nie zostawią cię samego nawet jeśli tymczasowo odnosisz porażki.
Aby prowadzić firmę, albo być liderem nie wystarczy dojrzałość i dawanie dobrego przykładu; musisz posiadać inteligencję, aby uczyć innych jak mogą pracować nad swoim charakterem, uczy zachowań typu wygrana/wygrana, które jest zwane generatywnością (twórczym). Generatywność to „dawanie/przekazywanie następnemu pokoleniu”, rodzaj ojcowskiej, mentorskiej roli wobec innych która polega na uzyskaniu ich lojalności bez użycia siły lub przekupywania ich. Jest to rodzaj „rodzicielstwa”, aby wykształcić w nich większą dojrzałość oraz połączony cel Trwałego Spełnienia.
W twoich wysiłkach, mam nadzieję że pomagasz innym, aby też mogli odnaleźć swoje mocne strony, szczęście, sukces i wolność. Kiedy to uczynisz, odkryjesz, że członkowie twojej organizacji (biznesu, rodziny, itp) zaczną pracować, aby osiągnąć swoje cele w synchronii, wierząc w nie głęboko – ponieważ czują, że zaprocentują one krok po kroku w ich życiu osobistym, tak jak w pracy.
W ten sposób możesz sprawić że ludzie zaangażują się w pracę „całościowo/całym sobą” – co jest interesującym określeniem, synonimem z ich własną uczciwością.

Psychologiczna Perfekcja: Cel którego nie możemy osiągnąć, ale służy jako przewodnik w życiu

Mind 15.2

Spróbuj połączyć wszystkie trzy spektra – tożsamość/ komunikację, działanie, intencje oraz cel. Otrzymasz w ten sposób trójwymiarową sferę w której twoja obecna psychologiczna funkcja jest reprezentowana przez punkt na systemie Współrzędnych Kartezjańskich. To pełny widok Twojej psychiki kwantowej – Twoja psychika działa na tych samych zasadach co atom!
Popatrz na ten fantastyczny wykres twojego wnętrza! Zamiast po prostu pokazywać dwa spektra w formie dwu wymiarowej, pokazujemy wszystkie trzy spektra wewnętrznych zasobów razem, na skrzyżowanych osiach w formie Kartezjańskich Współrzędnych, które tworzą wykres sferyczny. To znaczy, że teraz możesz określić dokładnie swoją pozycję jeśli chodzi o psychologiczną funkcję twoich wewnętrznych zasobów. Doskonała psychologiczna integracja mieści się w centrum.
Jeśli twoje funkcje są trochę destrukcyjne, twój „punkt” będzie albo ponad płaszczyzną papieru i będzie charakteryzowany przez zbytnią naiwność i sumienie, albo poniżej – zbytnią intuicję i amoralność. Tak więc każdy ludzki stan jest reprezentowany przez punkt gdzieś w tej sferze, a teraz wiesz już jak dążyć do osiągnięcia centrum. Dlaczego? Ponieważ wiesz jak budować sumienie, intuicję, edukację, doświadczenie, pewność siebie i dobrobyt!
Używając tych sześciu umiejętności plus wstawianie drzwi w twojej granicy zamiast zostawiać dziury lub ściany zawsze pomoże ci zmierzać do większej ilości Trwałego Spełnienia, psychologicznej integracji, pozycji przywódcy w społeczeństwie, Twojej firmie, społeczności lub rodzinie.

Zauważ że (jak widać na poniższym obrazku) sfera składa się z trzech dysków dwu wymiarowych kiedy trzy wewnętrzne zasoby funkcjonują idealnie – energia emocjonalna, intelekt i podejmowanie decyzji.

Mind 15.4

Posiadasz „maksimum” umiejętności komunikacyjnych gdy podejmowane przez ciebie decyzje są „doskonale” mądre. Masz „maksimum” intencji(lub celu) gdy twoja energia emocjonalna jest „doskonale” w błogostanie. Natomiast „maksimum” podejmowania działań gdy twój intelekt jest w stanie geniuszu lubinteligencji.
Graficzny sposób spojrzenia na zachowanie ludzkie w prosty pokazuje nam po prostu, że aby osiągnąć maksymalną funkcjonalność w jakiejś umiejętności lub ich zestawie musimy zrównoważyć je z innymi – uczciwość – co zaprowadzi nas tam automatycznie.

Mind 15.4

Kiedy jesteśmy na krawędzi sfery w brakach charakteru, niektóre z naszych „połączonych” ludzkich umiejętności zanikają. Np. jeśli jesteś obsesyjną osobą z brakami doświadczeń intelektualnych, dysk reprezentujący działanie znacznie się zmniejsza, im bardziej zbliżamy się w stronę ekstremalnej obsesji. Jeśli masz „obsesję” na punkcie jakiejś rzeczy i nie możesz myśleć o niczym innym, to kiedy w realnym świecie zaczniesz podejmować działania w swoim życiu? Jesteś „zamknięty” w swojej głowie.

Innym przykładem będzie bycie naiwnym, na osi decyzji daleko w stronę sumienia i zarazem brakach w intuicji. W tym punkcie na osi twoja umiejętność komunikacji (przy okazji przekonania w twojej tożsamości) znacząco się pomniejszy, powodując „utratę wiary w siebie”, a inni nie będą wiedzieli kim naprawdę jesteś, albo w co wierzysz. Zmniejsza się twoja indywidualność, pojawia się poczucie braku solidnej tożsamości oraz złapania w pułapkę. Ludzie nadmiernie opanowani przez poczucie winy i nieświadomi zróżnicowania środowisk/otoczenia wokół w których mogliby spróbować żyć zaczynają się tak właśnie czuć – uwięzieni w pułapce własnej moralności i środowiska, jak anonimowa osoba w tłumie bez głosu w społeczeństwie.

A co jeśli jesteś zbyt pewną siebie osobą, która cały czas „jedzie z koksem” i brak ci dobrobytu, matczynej troski w twoim życiu? Zobaczysz, że rozmiar dysku intencji ostro się zmniejszy, tym bardziej im bardziej będziesz miał zaburzoną pewność siebie przez dobrobyt. W rezultacie, tracisz poczucie celu – umiejętność planowania i realizowania życiowych. Zawsze sfrustrowany przez napięty grafik, nie umiejący rozwinąć swojej granicy do rozmiaru jaki byś chciał osiągnąć w życiu – tak jak Zając w naszej bajce, który na początku wyprzedza wszystkich, aby w końcu odkryć, że energia, którą włożył w wyścig nie przyniosła mu wygranej. Nie zatrzymał się, aby opracować strategie.

Teraz widzisz jak połączenie naszych zasobów w tym diagramie tego rodzaju pomaga nam zanalizować każdy osobisty lub biznesowy problem, nawet jeśli są one bardzo skomplikowane i wymagają skomplikowanych umiejętności.
Możemy nawet zaplanować różne funkcje kilkunastu osób na podstawie tej sfery, albo jakiegokolwiek dysku który wchodzi w jej skład, w kategoriach personelu firmy lub grupy ludzi, aby zanalizować umiejętności grupowe i zachowania w tej firmie! Pamiętaj o tym, że mówiłem ci już wcześniej kilka razy w tej książce – firma jest osobą prawną. Tak więc wszystkie indywidualności w firmie tworzą całkowitą funkcjonalność firmy jako całości. Możesz utworzyć diagram jak kleks na kartce, który pokaże ci kształt „duszy” twojej firmy. (Moja firma może to zrobić dla Ciebie w detalach oraz dostarczyć instrukcje psychologicznych firmowych zmian)

Mind 15.5

Powyżej na wykresie widać próbkę „kształtu” „duszy” firmy, albo „psychologii grupy”, gdzie większość pracowników ma Temperament Wojowników i dobrą etykę. Dobrą ogólną równowagę funkcji psychologicznych oraz dobry charakter.
Firma która ma kłopoty będzie mieć wykrzywiony wykres, charakteryzujący się brakiem równowagi i funkcjami bliżej krawędzi sfery. Prawda, że interesujące? Ale teraz wiemy już co należy zrobić, aby naprawić problemy takiej grupy lub firmy.
Te „mistrzowskie diagramy”, takie jak sfera składająca się z dysków, albo mapy gniewu lub niepokoju, pokazują łatwy „graficzny interfejs” ułatwiający zrozumienie każdego ludzkiego zachowania. W tym sensie są jak natura systemu operacyjnego Windows.
System Operacyjny Umysłu działa zupełnie jak Windows – wygląda na pierwszy rzut oka na prosty, wizualny z łatwą obsługą i nieskomplikowanymi słowami na powierzchni.

Ale „pod spodem” obrazków istnieje „kod źródłowy”, „maszyna kodująca” komputera; skomplikowana i elegancka nauka zaprzężona do pracy, prawdziwa unifikacja i synteza idei dziesiątek teorii takich jak psychologia jaźni, terapia kognitywno-behawioralna, psychodynamika i terapia Freudowska, relacje obiektów, teoria Junga, terapia dialektyczno behawioralna, nauka kognitywna i sztuczna inteligencja (AI), psychologia pozytywna, NLP (programowanie neuro-linwistyczne oraz inne zaliczające się zarówno do nauk ścisłych, jak i przemysłu samopomocowy.
Sfera, której centrum jest „doskonała” psychologiczna funkcja charakteryzująca się mądrością, geniuszem lub inteligencją; idealny i trwały błogostan; perfekcyjny charakter, którego nagrodą z czasem jest „doskonałe” Trwałe Spełnienie, jest celem niemożliwym do zrealizowania, wręcz Boskim. Cechy te są czymś w co mamy celować i zadowalać się tym, że robimy to najlepiej jak potrafimy.

Ale w sensie symbolicznym i teologicznym, zauważ jedną rzecz na wykresie integracji: jako ludzie lubimy mierzyć rzeczy w kwadratach lub Kartezjańskich współrzędnych, a powinny być obsadzone w okręgu lub sferze, znanej jako „idealny” lub „boski kształt”.
Tak więc w ten diagram wbudowana jest symbolika człowieka na Ziemi, aspirującego do osiągnięcia niemożliwej „Boskiej” miary.
Od czasów Żydowskiej tradycji, dosłowne aramejskie tłumaczenie słowa „grzech” to „przeoczyć znak” tak więc my niedoskonali ludzie zawsze będziemy przeoczać znak Boskiej doskonałości. Zawsze będziemy nie doskonali. Jednakże, zawsze możemy pracować nad doskonaleniem naszych celów, aby były znakami dobrego/solidnego/dojrzałego charakteru, który Bóg akceptuje i kocha.
Zobaczmy jeszcze raz na jednostkę i jego lub jej ogólne psychologiczne „zdrowie.”

Te typy diagramów nie są tylko do samo-pomocy. Łączą się one bezpośrednio z fenomenologią nauki psychiatrycznej. Nie chcę się o tym za bardzo rozwodzić (może w innej książce), ale wszystkie części twojej psychiki także łączą się ze zdrowiem lub chorobami znanymi psychiatrom.
W zasadzie, możesz nawet stwierdzić dokładne położenie na wykresie „obszaru funkcjonowania” każdej choroby psychicznej w czymś co jest znane jako biblia diagnozy psychiatrycznej – DSM-IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) – klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
[Oś I – Zaburzenia kliniczne. Oś II – Zaburzenia osobowości, zaburzenia rozwojowe. Oś III – Stany ogólnomedyczne. Oś IV – Problemy psychospołeczne i środowiskowe. Oś V – Poziom przystosowania]

W DSM-IV zaburzenia kliniczne „Osi I” są sporym brakiem równowagi ponieważ znajdują się w blisko zewnętrznego kręgu każdego z moich diagramów. Zaburzenia osobowości „Osi II” działają w drugim, wewnętrznym kręgu. Problemy których nie można zdiagnozować i nazywane są „neurozami”, położone bardziej do wnętrza kręgów, a krąg relatywnego/względnego zdrowia psychicznego znajduje się blisko środka.

Choroba Psychiatryczna kontra Zdrowie

Mind 15.6

W jaki sposób mówienie o starożytnych królach i wojownikach wiąże się ze współczesnym zdrowiem i chorobą? Jak się dowiedzieliśmy, „fenomenologia” to coś co „widzimy na powierzchni”, bez konieczności wyjaśniania co znajduje się pod powierzchnią i jak to działa.
Idee które dotyczą S.O Umysłu są ponadczasowe. Wyjaśniają one to co wiemy z różnych teorii psychologicznych, które zostały zunifikowane i zsyntetyzowane w jeden model teoretyczny. Jako takie, fenomenologia współczesnych chorób psychiatrycznych można zaklasyfikować tak:
po lewej na „Osi I” zaburzenia daleko od zdrowych obszarów, „Oś II” lub „zaburzenia osobowości”, trochę bardziej funkcjonalne w społeczeństwie i względne zdrowie psychiczne bliżej środka okręgu. W dowolnym czasie swojego życia możesz wskazać punkt swojej psychologicznej funkcjonalności na powyższym diagramie. Wtedy można określić fenomenologicznie czy cierpisz na jakąś chorobę psychiczną, problemy z charakterem lub jesteś względnie zdrowy.

 

Zaburzenia depresyjne są zlokalizowane w kwadrancie Temperamentu Króla; zaburzenia psychotyczne to Temperament Kochanka/Poety; zaburzenia maniakalne Temperament Czarodzieja; a zaburzenia lękowe – Temperament Wojownika. Co ciekawe, zaburzenia osobowości (Oś II) idealnie korelują się z poważniejszymi symptomami Osi I w zewnętrznym kręgu wokół nich.

Mind 15.7

Co ciekawe, wiele zaburzeń osobowości przypomina poważniejsze zaburzenia umysłowe tak jak półcień – są względnie bardziej funkcjonalne, ale nadal widać brak równowagi w czterech podstawowych elementach psychiki. Jako takie, choroba afektywna dwubiegunowa, schizofrenia i schizoidalne osobowości przypominają zaburzenia psychotyczne nie bez powodu, zobaczysz. Paranoidalne i aktorskie osobowości przypominają osoby maniakalne z chorobą dwubiegunową; osobowości aspołeczne i wycofane mogą przypominać zaburzenia lękowe; a narcystyczne, zależne i obsesyjne osobowości mogą łatwo wpaść w zaburzenia depresyjne. Ludzie z chorobą afektywną dwubiegunową i osobowością aspołeczną często łączą się w pary lub zawierają przyjaźnie, tak jak narcystyczni i „aktorscy” histrionicy (dramatyczni, nieszczerzy) ludzie – często nawet są do siebie podobni. Dlaczego? Z powodu Fałszywego Ja o którym mówiliśmy wcześniej, czyli przybierania pozorów cech czyjegoś przeciwieństwa.
Ci ludzie przeskakują bezpośrednio na drugą stronę okręgu przestrzeni psychologicznej przestrzeni, dlatego czują wzajemne przyciąganie – w dziwny sposób ludzie z przeciwstawnymi zaburzeniami osobowości dopełniają się, tak jak np. ludzie w depresji z maniakami. Idee samo-psychologii łączą się w ten sposób z psychodynamiką jak zaraz zobaczysz, nawet z teoriami Junga.

Niektóre zaburzenia mają korelacje fenomenologiczne z czterema Temperamentami Junga.
Temperament Króla ma powiązanie z ludźmi którzy są w depresji lub narcystyczni, zależni od innych lub mają zaburzenia obsesyjne, tak jak z ludźmi z problemami neurotycznymi.
Temperament Kochanka koreluje z zaburzeniami psychotycznymi (miłość jest szalona!), chorobą afektywną dwubiegunową, osobowościami schizotypowymi i schizoidalnymi.
Temperament Wojownika odnosi się do zaburzeń lękowych, wycofania i osobowości aspołecznych;
Temperament Magika koreluje z maniakalnymi zaburzeniami choroby dwubiegunowej, osobowością paranoidalną i histrioniczną („aktorską.”)

Widzisz teraz drogę dopasowanej terapii dla osób z tymi zaburzeniami, gotową syntezę wszystkich szkół psychologii w jeden zintegrowany model. Jest to prawdziwa unifikacja psychiatrii i samo pomocy.
Jednak ten model nie mówi o biologicznej stronie chorób, z którą można sobie poradzić tylko z pomocą medykamentów. Nawiązując do początkowych rozdziałów, możesz sobie przypominać, że wszystkie psychiatryczne problemy mają trzy źródła: biologię, psychikę i stres. Omówiliśmy tylko aspekt psychiczny oraz stresu.

Biologiczny aspekt w większości wymaga leczenia farmakologicznego. Ale skoro nie jest to kurs medyczny, ani nie jest zamierzony jako środek leczenia, mam nadzieję, że ta książka dostarczy pokarmu do przemyśleń dla ludzi jeśli chodzi o obszar psychiki i stresu – pamiętaj, że masz moc do robienia dobrych rzeczy dla siebie i twojego stanu umysłu, poprzez decyzje, działania i rozwój charakteru.
Rozwój charakteru jest czymś co było nauczane poprzez psychoanalizę, jedyną formę terapii na tyle głęboką lub dostosowaną technicznie, aby tego dokonać. Przez poprzednie stulecia nauki religijne były źródłem tego samego rozwoju dla ludzi.
Te idee są w zgodzie z duchowością indywidualnej osobowości i mogą działać z nią ręka w rękę, wpierając ją. Jeśli spojrzysz na niektóre słowa użyte w Systemie Operacyjnym Umysłu, zauważ, że coś takiego jak żal, zemsta, zmartwienie, skarga, zazdrość, destrukcyjność, zranienie, strata, impulsywność i inne są często wspominane w religiach jako grzechy. Widzisz teraz jak nauka łączy się ze starymi naukami na temat ludzkiego charakteru.

To wszystko dowodzi, że formalne akademickie rozpoznanie chorób psychicznych perfekcyjnie koreluje z bardziej filozoficznymi projektami graficznymi systemu operacyjnego umysłu i normalnymi codziennymi samopomocowymi i kulturowymi terminami. Innymi słowy, biologia i psychologia mają bezpośrednie powiązanie poprzez ten system. Przyszłe używanie powyższych wykresów może być użyteczne w przewidywaniu efektywności niektórych rodzajów leków.
Skoro projekt całego tego systemu dotyczy systemów energii i ich form, może być on przydatny do przyszłego rozwoju nauki i psychologii.

System Operacyjny Ludzkiego Umysłu

Dziękuję za przeczytanie tej książki, możliwe, że była czymś innym niż się spodziewaliście. Reprezentuje ona globalny encyklopedyczny model psychologii – jedyną prawdziwą zunifikowaną teorię psychologii i jej całkowitą wizualną reprezentację. Jest to kulminacja całego mojego życiowego wysiłku włożonego w uczenie się, naukę, samo pomoc, spotkań z tysiącami ludzi i uczenie się z ich wyjątkowych historii, studiowania największych światowych religii oraz mitologii i pism na przykłąd Josepha Campbella, Carla Junga, Freuda i innych. Nie możesz użyć tej wiedzy na większą skalę w swoim biznesie, ochronie zdrowia lub programie coachingowym bez licencji. Mam swoją „granicę” na to, mam prawa autorksie i opatentowałem swoją teorię. Możesz jednak używać i odkrywać ten model bez przeszkód dla własnych osobistych korzyści i rozwoju lub działalności non-profit.
To znaczy po prostu, że jest to alternatywa dla twoich CONSIDERATION ,pożywka dla myśli, który ma cię popchnąć w stronę ciekawości świata i twojego życia.
System Operacyjny Umysłu jest elegancki co znaczy „prosty na powierzchni, ale zawierający skomplikowaną „maszynerię” pod spodem”, jest przeznaczony dla twojego osobistego użytku w życiu osobistym, biznesie, rozwiązywaniu konfliktów, budowaniu zespołów, strategii sprzedaży i marketingu, związkach, romansach i innych kontaktach międzyludzkich w które zaangażówane są grupy ludzi, które razem chcą pracować, aby odnaleźć spełnienie.
To jest system operacyjny twojego umysłu. Jesteś teraz w pełni wytrenowany jak go używać, naprawiać, komunikować się dzięki niemu z innymi, odnosić sukcesy, być szczęśliwym, odnaleźć wolność i inne umiejętności dojrzałego, spełnionego człowieka.
Dziękuję za przeczytanie książki.

Wszystko czego się nauczyłeś odnosi się do jednostek jak i grup ludzi. Biznes też jest uważany prawnie jako „osoba.” Posiada on granicę, własność intelektualną, „podejmuje” decyzje, ma „fundusz umysłowy”, oraz działa dzięki energii emocjonalnej. Jak wiemy energia może być „przekonwertowana” na inny rodzaj waluty. Tak więc, aby twój biznes prosperował jego psychologiczna strona musi także dobrze działać.
Jeśli interesuje Cię więcej zobacz na http://www.doctorpaul.net dla mężczyzn i http://www.womenshappiness.com dla kobiet. Będziemy wdzięczni.

Materiał zaprezentowany powyżej nie należy traktować jako formy terapii medycznej, ale jako rozrywkę i pożywkę dla umysłu, aby stać się bardziej zainteresowanym i zaangażowanym w proces sterowania kursu swojego życia.

KONIEC

Król, Wojownik, Czarodziej i Kochanek (KWCK)  – czyli jak szybko rozpoznać dobrego partnera na całe życie w płci przeciwnej Paul Dobransky

.

http://www.menspsychology.com/index2.php

http://www.kwml.com/contemplate/assembler.php?page=welcome

http://www.menspsychology.com/download/kwml-ebook-for-men.pdf

 

 

Tłumaczenie: Elżbieta Murzińska, BladyMamut

.

Wstęp

Historia którą zaraz przeczytasz jest jedną z najciekawszych opowieści dotyczących romansu, biznesu i umiejętności społecznych. A pojęcia w niej zawarte są tak łatwe do zrozumienia i zastosowania w praktyce, że będziesz pluł sobie w brodę, że wcześniej nie zdałeś sobie z tego sprawy. Historia ta powinna być odczytywana symbolicznie, aby zrozumieć jej wagę musisz szukać ukrytych znaczeń.

Oferuję ci potężny psychologiczny sekret – będzie miał większy wpływ na twoje życie niż jakakolwiek inna informacja – dlaczego więc ta książka jest tak krótka? To proste. Idee które zaraz ci przedstawię są definiowane jako eleganckie.
W nauce, termin “elegancki” nie znaczy “stylowy” lub “drogi” tak jak w modzie. Znaczy „skomplikowane i przydatne idee zawarte w prostej, praktycznej formie.” To że idea jest „elegancka” i łatwa do zrozumienia nie znaczy, że jest prosta. Wręcz przeciwnie. Czy uważasz że System Operacyjny Windows na komputerze jest łatwy w użyciu? Tak. Ale czy jest „prosty”? NIE! Za pięknymi kolorami, grafiką i kliknięciami myszki kryje się niesamowicie skomplikowana “maszyna kodująca”, którą zrozumiałby tylko inżynier oprogramowania. System Operacyjny Windows jest „elegancki” w znaczeniu naukowym.
To co sprawia, że idea jest elegancka to odpowiednie użycie symbolizmu. Pomyśl o tym czym jest symbol. Teraz. Czym jest “symbol”? To idea, kształt, obraz lub pojedyncze słowo, które odwołują się do bardziej skomplikowanych rzeczy/ charakterystyk. To ekonomiczny, szybki i łatwy sposób na przekazanie tysięcy lub milionów idei dla innych.
Najbardziej znanym pozytywnym symbolem jest Krzyż chrześcijański. Krzyż nie tylko reprezentuje ukrzyżowanie Jezusa, ale i WSZYSTKIE nauki z jego życia przekazane w Biblii, WSZYSTKIE słowa jakie wypowiedział. Odwołuje się do obietnicy życia wiecznego dla Chrześcijan i daje wskazówki jak je osiągnąć. Symbol może zajmować zaledwie cm na stronie, ale przekazuje ogromne ilości znaczenia i instrukcji! Oraz wiele emocji.
Przykładem negatywnego symbolu może być nazistowska swastyka. Ten symbol odwołuje się do zbrodniczej ideologii Hitlera, który jest odpowiedzialny za imperium zła, które próbowało przejąć kontrolę nad światem. Reprezentuje cierpienia milionów ludzi którzy walczyli i umarli w starciu z tym złem oraz przypomina całemu światu zagrożenia bezmyślnego podążania za dyktatorem. Swastyka zawiera w sobie ogrom zła w prostym symbolu, oraz przywołuje wiele negatywnych emocji związanych z nasza ciemną stroną.
W tym krótkim, ale treściwym opracowaniu dowiemy się jak szybko rozpoznać naturę ludzi jakich napotykamy w swoim życiu, odkryć jakie są ich życiowe preferencje, jakich metod używają ONI, aby nawigować (poruszać się) w życiu i czy uda NAM się z nimi dogadać/ porozumieć/ żyć.
Karl Jung, następca Freuda w dziedzinie psychoanalizy, opisał cztery składniki dojrzałej męskiej natury. Jung studiował symboliczną naturę człowieka, więc wybrał on cztery symbole reprezentujące męskość w czasach średniowiecza – Króla, Wojownika, Czarodzieja, i Kochanka (lub Poetę).
Żadne inne narzędzie nie jest bardziej przydatne niż kolekcja WSZYSTKICH MOŻLIWYCH składników sedna ludzkiej natury. Prawdopodobnie słyszałeś o MBTI (Myers-Briggs Type Indicator) na szkoleniach lub ankietach z pracy. [wskaźnik psychologiczny, służący do określenia typu osobowości. Jest rozszerzoną koncepcją Carla Gustava Junga, który zaobserwował, że osoby mają określone preferencje co do kierowania swojej energii i „ładowania baterii”, sposobu zbierania informacji i podejmowania decyzji. W ten sposób określił on 8 typów osobowości].
Prawdopodobnie słyszałeś też o podobnym teście oceniającym osobowość – teście Keirsey.
Czytając ten tekst nauczysz się wiele więcej. MBTI i Kiersey bazują na psychologii jungowskiej i zakładają, że cechy osobowości są NIEZMIENNE przez całe nasze życie. A w efekcie tego ludzie są SKAZANI na pozostanie tym samym typem osobowości.
Nie wierzę w to, tak jak wielu psychoanalityków nie wierzy. Jeśli spojrzeć na oryginalne (pierwotne) idee Freuda, Junga i ich następców w formie obecnych szkół terapii, można ich połączyć (zsyntetyzować) w jeden model. Można nawet dojść do wniosku że te psychologiczne idee są w zgodzie w największymi światowymi religiami. Wszystkie one dają instrukcje na temat „rozwoju charakteru”, lub Osobistego Rozwoju.
Rodzimy się z tym co nazywamy Temperamentem i to JEGO nie możemy zmienić. Według Junga cztery temperamenty które posiadają ludzie to Król, Wojownik, Magik i Kochanek. Ale psychoanalitycy wiedzą, że ludzie dokonują rozwoju (inaczej ich zawód by nie istniał).
Rodzimy się z temperamentem, ale naszym zadaniem jest rozwój osobowości wokół tego temperamentu. W każdym stadium naszego życia możemy „odrzucić nasze powołanie”, jak raz nazwał to Joseph Campbell. Możemy zatrzymać się w rozwoju emocjonalnie i intelektualnie. Jednak jeśli mamy osiągnąć nasz największy potencjał, a przez to spełnienie w życiu, miłości, biznesie i innych dziedzinach naszego życia, musimy do naszego „wrodzonego” temperamentu dodać umiejętności nabyte z POZOSTAŁYCH TRZECH TEMPERAMENTÓW, których nam brakuje. To proces zwany psychologiczną integracją.
Moim celem w tej książce jest pokazać ci jak potrzebne, a zarazem pozytywne jest zaangażowanie innych w nasz osobisty rozwój, oraz nasz w rozwój innych.
Czy chodzi o biznes, przyjaźń czy miłość, chodzi o magię – ISKRĘ w ludzkich relacjach. Jak słyszymy w prawie każdej romantycznej komedii, w ten lub inny sposób, musimy powiedzieć tym których szanujemy i kochamy „Dopełniasz mnie.”

 

CZĘŚĆ I: Najbardziej Przydatna Historia Jaką Usłyszysz

Rozdział 1: Król, Wojownik, Czarodziej i Kochanek

 

Pewnego razu, była sobie kraina pogrążona w chaosie, ogarnięta przez wojnę, w której panował głód, choroby i nieszczęście. W tym kraju na jego granicach w oddaleniu od siebie żyli: Król bez poddanych, którymi mógłby rządzić lub poprowadzić, Wojownik który nie miał z kim walczyć, ani komu służyć, Czarodziej który nie miał publiczności dla swoich magicznych sztuczek, oraz Kochanek, Poeta który nie miał dla kogo pisać historii, ani kim się opiekować śpiewając mu pieśni i okazując troskę. Mimo, że populacja kraju cierpiała, ta czwórka była samotna na granicach swoich włości, tęskniąc za prawdziwym życiem i znaczeniem.
To co sprawiło, że Król stał się Królem to nie ludzie, którzy stali się jego poddanymi, ale mądra natura, bycie cierpliwym i rozsądnym, urodzonym aby być opiekuńczym nauczycielem, osobą rozwiązującą problemy i kierującą innymi. Król jest opiekuńczy, troskliwy i kieruje się logiką, czyli używa lewej półkuli.
Wojownik stał się Wojownikiem nie dlatego, że miał kogo bronić i mu usłużyć, ale ponieważ miał naturę zorientowaną na cel i działanie. Wojownik był dzielny, odważny, ale też przebiegły, zawsze pierwszy, aby zaangażować się w konflikt i rozwiązać go szybko z użyciem siły i umiejętności. Wojownika charakteryzuje impulsywność, zorientowanie na akcję, brakuje mu „królewskiej” cierpliwości, ale też kieruje się logiką (czyli lewą półkulą) ZUPEŁNIE tak jak Król.
Co więcej, Czarodziej był Czarodziejem nie dlatego, że miał ludzi których mógłby „zabawiać”, ale ze względu na naturę charakteryzującą się skłonnością do spontanicznych działań – dar urządzania przedstawień i przyjęć, kreatywna umiejętność myślenia „na bieżąco” i angażowania się w nieznane, wymyślając rozwiązania spontanicznie. Magik jest podobny do Wojownika w swojej impulsywnej chęci do podejmowania akcji, ale jego procesy myślowe są inne niż Wojownika i Króla. Czarodziej nie ma określonych celów, ani nie kieruje się specjalnie logiką, ale raczej jest intelektualnie kreatywny i elastyczny, chętny na magiczne „przekształcenie” tego co ma przed sobą – używa prawej półkuli mózgu.
W zasadzie, działania Króla są całkowicie obce Czarodziejowi – są dokładnym przeciwieństwem jego temperamentu – Czarodziej ma skłonności do działania i spontaniczności, a Król działa powoli i z rozmysłem, charakteryzuje się troskliwością i nie jest nie jest elastyczny jeśli chodzi o logikę – można by go wręcz nazwać krytycznym (skłonnym do osądzania) w porównaniu z Magikiem i jego akceptacją zastanego stanu rzeczy.
I na koniec, Kochanek był Kochankiem ponieważ był marzycielskim Poetą, który lubił opiekować się rzeczami, a szczególnie ludźmi mimo, że nie miał żadnych w swoim otoczeniu. Był kochankiem ponieważ jego serce były opiekuńcze, a umysł kreatywny, poetyczny, biernie (pasywnie) spontaniczny i używał prawej półkuli.
Pewnego dnia Wojownik poczuł się tak samotny, że wyruszył na poszukiwanie innych w północno-zachodniej prowincji kraju, tam gdzie Król czekał na ludzi, aby zostać ich władcą. Znalazł tam Króla i zapytał go dlaczego pasywnie czeka on na to, aż poddani sami do niego przyjdą.
Król odpowiedział, że nie zna jeszcze odpowiedzi na jego pytanie, ale że Król musi być poproszony, aby poprowadzić ludzi. Rozmawiali przez jakiś czas o tym jak dobrze byłoby mieć ludzi do poprowadzenia i ochrony, analizując przyczyny dla których byli samotni, oraz plusy i minusy wyruszenia w drogę w inną część kraju.
Wkrótce Wojownik mógł zobaczyć, że Król jest mądry i opiekuńczy, rzeczy których brakowało naturze Wojownika i zaczął doceniać i kochać swego nowego Króla. Król był pod wrażeniem Wojownika i zauważył, że „mówili w tym samym języku” jeśli chodzi o potrzeby królestwa – w logiczny, rozsądny sposób.
Ale przede wszystkim, Król zaczął odczuwać emocjonalną więź z swoim nowym przyjacielem i poddanym – Wojownikiem. Zauważył, że podziwia jego chęć do podejmowania działań i angażowania w przygodę, ponieważ nie było to częścią natury Króla.
Stali się drużyną – Król miał już poddanego, a Wojownik Króla do ochrony. Stali się odrobinę szczęśliwsi. Wojownik zasugerował, aby udać się na południowo – wschodnią prowincję, aby poszukać więcej ludzi, a po namyśle Król zgodził się udać jeśli jego groźny przyjaciel ruszy z nim, aby go bronić.
Kiedy wyruszyli w daleką podróż, Król i Wojownik mieli przed sobą wiele wyzwań – wielką, szeroką rzekę do przekroczenia, wielką górę do przejścia, oraz dzikie zwierzęta, które mogły się dla nich okazać śmiertelne i potencjalnie dobre do zjedzenia.
Kiedy mierzyli się ze swoimi wyzwaniami, często byli nieszczęśliwi bo nie byli kreatywni jako zespół i musieli przetrwać trudy przygody. Zalała ich woda przy przekraczaniu rzeki, zmarzli na górze i mimo że Wojownik radził sobie dobrze ze zdobywaniem dla nich mięsa, czasem atakowały ich groźne bestie z lasu.
Nierzadko udało im się uciec dzięki przebiegłości i sprytowi Króla wynikającemu z doświadczenia lub brutalnej siły Wojownika. Nie szło im jednak zbyt dobrze planowanie przyszłości lub wymyślanie nowych sposobów na unikanie kłopotów, albo zabawianie się historiami, ale przynajmniej mieli siebie.
A podczas okazji kiedy POZNAWALI nowych ludzi, ci ludzie byli zbyt przestraszeni żeby z nimi porozmawiać lub odwrotnie – atakowali ich. Tak więc Król i Wojownik stali się twardzi, trochę paranoiczni, zaczęli się bać innych i z tego powodu atakowali pierwsi, zanim zdążyli nawiązać z innymi rozmowę, obrażając mieszkańców ziemi na której się znajdowali.
Aż pewnego dnia, po niebezpiecznej podróży, dotarli do południowo-wschodniej prowincji, a tam wysoko w drzewach był Czarodziej, który ich obserwował. Nagle zszedł do nich w chmurze dymu.
Król poczuł się zaniepokojony, a Wojownik podniósł swoje oręże do walki, ale Czarodziej znikał kiedy Wojownik próbował go zaatakować. Ostatecznie, śmiejąc się i tym samym denerwując Wojownika, Czarodziej przemówił.
Zapytał ich co mieli na celu atakując ludzi zanim zdążyli poznać ich intencje i dlaczego to Król wkraczał na cudze terytorium żądając od ludzi poddaństwa mimo, że nawet ich nie znał.
To bardzo oburzyło Króla, który zapytał Czarodzieja kto jego zdaniem jest godzien rządzić królestwem.
Czarodziej odpowiedział, że są królestwa większe od królestw nad królestwami, a rządzenie którymkolwiek z nich wymaga panowania nad uwagą poddanych ludzi i zaofiarowania im czegoś takiego jak rozrywki lub magii.
Król nie pogardził jego radą, jak byłby zrobił gdyby był młodszy, ale zamyślił się nad nią. Potem powiedział, że zastanawia się dlaczego Magik nie posiada nikogo bliskiego i nie jest niczyim „przywódcą”.
Czarodziej odpowiedział, że mimo że zna wiele magicznych sztuczek, nie umie znaleźć odpowiedzi na to pytanie.
Król powiedział mu, że aby mieć kogo prowadzić lub zabawiać trzeba wyjść tam gdzie SĄ ludzie i przestać unosić się bezcelowo nad drzewami w lesie.
Czarodziej podniósł brew.
Poza tym, powiedział Król, powinieneś się bardziej zdyscyplinować i zorganizować, aby osiągnąć swój cel i zyskać więcej ludzi dla których mógłbyś pokazywać swoje magiczne sztuczki.
Wtedy Czarodziej zaczął podziwiać mądrość Króla, a Król kreatywność Magika oraz jego spontaniczną gotowość na wyruszenie z nimi w wędrówkę do spełnienia ich marzeń – posiadania królestwa z licznymi poddanymi, które będzie szczęśliwe. Ostatecznie Magik stwierdził, że w centrum krainy prawdopodobnie mieszka najwięcej ludzi oraz, że powinni się tam udać, ale nie bez jeszcze jednego członka drużyny.
Wojownik poczuł się zagrożony przez Czarodzieja, ponieważ nie czuł się tak emocjonalnie związany z Czarodziejem jak stawał się Król. Po części był też zazdrosny o uwagę króla, po części czuł, że są oni podobni – i Czarodziej i Wojownik, mają skłonności do angażowania się w działanie, chociaż poprzez inne metody.
Król nauczył ich oboje „podobieństwa się odpychają” a „przeciwieństwa się przyciągają”, niektórych praw fizyki, a z czasem zaczęli lepiej rozumieć wzajemne relacje ze sobą i dlaczego udało im się utworzyć tak efektywny zespół.
W czasie ich podróży w kierunku centrum krainy napotykali te same przeszkody; węże, niedźwiedzie, rzeki i góry. Ale kreatywna wiedza Czarodzieja ratowała ich gdy pojawiał się jakiś problem. W zasadzie to zdawał się on wręcz przewidywać to co się stanie, wymyślał narzędzia, broń, metody przygotowywania posiłku i jego konserwowania na przyszłe trudy. A wcześniej czy później, NATRAFILIBY na przeszkody. Czarodziej wymyślił pomysłową pułapkę na niedźwiedzia, która łapałaby go bez krzywdzenia go, uśpiła bezboleśnie i można było go ugotować na kolację. Jego dziełem był też rozkładany przenośny most z trzciny i najlepsze – teleskop wykonany z wypolerowanego kwarcu, w hołdzie jego wynalazcy – Galileuszowi.
Jako drużyna poruszali się w szybkim tempie, a Czarodziej pokazywał co miał na myśli mówiąc o zjednywaniu ludzi, aby pozyskać poddanych i publiczność. Organizował festiwale oraz inne ekstrawaganckie wydarzenia, aby przyciągnąć ludzi z wiosek i okolicy. Ale kiedy kończyło się przedstawienie większość się rozchodziła, w większości ze względu na groźną obecność Wojownika, który był niecierpliwy, wrogi i miał w zwyczaju znienacka proponować im dołączenie do ich królestwa lub utratę życia lub kończyn.
Król wyjaśniał Wojownikowi, że takie działanie to nie jest dobry pomysł na przyciąganie do siebie poddanych. Przecież ludzie nie będą szukać opieki u kogoś kto im groził! Jako drużyna, ich trójka była w miarę szczęśliwa i odnosiła sukcesy, ale Wojownik nie był szczęśliwy – był w depresji. Nie imponował już Królowi, jego miejsce w tej kwestii zajął Czarodziej. Nie wywierał też żadnego wrażenia na Czarodzieju, nie takiego jak Król. A Wojownik chciał się czuć doceniany.
Czarodziej z jego genialną intuicją, zdał sobie z tego sprawę i zasugerował, żeby odnaleźć czwartego członka ich zespołu, znanego jako Poeta lub Kochanek.
„Na co przydałby się nam ten człowiek?” zapytał Wojownik.
Czarodziej powiedział, że dopełniłby on ich zespół i mimo, że jest obcy Wojownikowi, Poeta/Kochanek jest jego przeciwieństwem – miłym, opiekuńczym człowiekiem jak Król, ale też pełnym kreatywności i spontaniczności jak Czarodziej. Człowiek, który opowie historie, które będą zapamiętane, historie, które dałyby Wojownikowi powód do walki, moralną determinację i marzenia do zrealizowania w jego własny, „Wojowniczy” sposób.
„Jestem zainteresowany jeśli chodzi o inspiracje i docenienie ze strony innych”, powiedział Wojownik.
„I je otrzymasz” powiedział Czarodziej. A kiedy odnaleźli Kochanka/Poetę i on dołączył do nich, szybko przywiązał się do nowego przyjaciela – nie tylko opowiadał on inspirujące historie, ale też śmieszne opowiastki, które sprawiały, że Wojownik śmiał się w głos. Byli teraz szczęśliwą drużyną.
W centrum krainy, już nie na obrzeżach, nasi czterej przyjaciele uformowali podstawy rządu, związek braci, prawdziwą drużynę, która miała niezwykłą umiejętność przyciągania ludzi do swojego królestwa.
Wkrótce, przedstawienia Czarodzieja zaczęły być sławne, mądrość Króla sprawiała, że ludzie mogli go słuchać godzinami, historie Poety koiły ich i dawały komfort, a Wojownik karmił ich upolowanymi zwierzętami, broniąc ich przed zagrożeniem. Wielu, wielu innych dołączyło do tej potężnej grupy czterech przyjaciół, tworząc prawdziwe, szczęśliwe królestwo i zespół. Nikt z tej czwórki nie był już więcej samotny.

 

Rozdział 2 Odnalezienie Twojego Temperamentu

 

Siła tej opowieści tkwi w fakcie, że natura Króla, natura Wojownika, natura Czarodzieja i natura Kochanka/Poety tkwią we wszystkich mężczyznach. Mamy w sobie ten „idealny zespół czterech osób”, a mimo tego nadal jesteśmy niedoskonali, ponieważ nie umiemy osiągnąć równowagi.
Widzisz, wszyscy z nas rodzą się z temperamentem, początkowym punkcie dla naszego charakteru w naszym życiu. Wszyscy rodzimy się z naturą Króla, Wojownika, Czarodzieja lub Kochanka. Pomyśl o tym. U każdego z twoich przyjaciół któraś z tych charakterystyk przeważa.
Kiedy czytałeś średniowieczną przypowieść powyżej, czy zauważyłeś siebie w jednej z czterech postaci w królestwie? I podziwiałeś bohatera, który przypominał CIEBIE? Jeśli nie, przeczytaj historię jeszcze raz. To pomoże Ci znaleźć twój pierwotny temperament.
Możesz odkryć, że lubisz dwóch bohaterów, ale jeden z nich będzie bardziej podobny do Ciebie niż ten drugi.

KRÓLOWIE

Król jeśli chodzi o męski temperament jest symbolem, który niesie ze sobą znaczenie takie jak jego rola w średniowieczu. Król to ktoś kto lubi być przywódcą, ale nie lubi brudzić sobie rąk przy wykonywaniu własnych rozkazów. Osoba o typie Króla lubi wydawać rozkazy dotyczące rzeczy, opiekować się swoimi dobrami i osobami w swoim otoczeniu, szczególnie jeśli chodzi o wiedzę i mądrość.
Król spędza większość czasu we własnej głowie, podejmuje decyzje powoli i z namysłem, dba by były one sprawiedliwe jeśli dotykają innych i jest emocjonalnie opiekuńczy. Można nawet powiedzieć, że jest „matczyny” w swojej opiece nad królestwem.
Ludzie o osobowości króla lubią “wić sobie gniazdko”, poświęcając czas i energię na urządzanie swoich domów (np. chodząc do sklepów z wyposażeniem domu i ogrodu). Lubią przyjmować gości tak jak dawni władcy posiadali wokół siebie „dwór”, gdzie odbywały się intelektualne spotkania, zawierano traktaty, oraz urządzano uczty.
W zasadzie Król, jeśli chodzi o męską naturę jest najczęściej orędownikiem pokoju pomiędzy przyjaciółmi i rodziną, doradcą dla innych, oraz osobą wykonującą plany i wymyślającą zasady w zespole.
Czy masz naturę króla? Ma ją większość osób; to najpowszechniejszy Temperament Jungowski.

WOJOWNICY

Wojownik w ludzkiej naturze jest temperamentem, który charakteryzuje się zorientowaniem na cel, działaniem i skupieniem. To ludzie typu „mogę to zrobić” charakteryzujący się dyscypliną. Może brakuje im opiekuńczości, ale nadrabiają ojcowską troską wobec innych, pobudzając ich do akcji. Mówią nam: „Synu, idź w świat i uczyń coś z siebie/ stań się kimś. Ja tak zrobiłem więc i ty możesz!”
Pomyśl o tym co znaczy symbol Wojownika. To wojownik, obrońca, żołnierz, policjant  w naszym społeczeństwie. Czy znasz jakiś ludzi wśród twoich przyjaciół, którzy przyjmują tą rolę bez wahania i pytań? Czy TY jesteś taką osobą?
Wojownicy dawnych czasów uwielbiali świętować, odżywiać się przed bitwą i byli szybcy i precyzyjni w działaniach wojennych. Mieli kilku lojalnych przyjaciół i żyli według kodeksu honorowego, który nie zakładał strachu przed śmiercią. Tak jak ten pulchny, muskularny koleś, którego znasz, golący głowę na łyso i mający tatuaże. Ten który mówi: ”Kiedy chcesz żeby coś było zrobione musisz zrobić to samemu.”
Wojownik lubi przebywać na powietrzu i kempingować, ścigać się, jest sportowcem, a może nawet jeździ na obozy survivalu. Czy te cechy dotyczą ciebie? Może jesteś w sercu Wojownikiem.

KOCHANKOWIE

Są poetami, nieśmiałymi muzykami, hippisami, jedzą granolę i płatki, są ekologami przypinającymi się do drzew, kochają pokój. Może trochę przesadziłem. W każdym razie są opiekuńczymi artystami i ludźmi idei w świecie. Opowiadają innym historie, aby ich zabawić lub czegoś nauczyć. Są mistrzami dla słabszych, ale raczej napiszą o nich książkę niż ruszą na wojnę w ich obronie.
Są matczyni i kreatywni, bez nich królestwo byłoby nudne i brakowałoby mu humoru. Są głupcami i błaznami dworów świata. Ale jeśli czytałeś Szekspira wiesz, że mędrcy mają specjalną wartość dla dworu króla. Często kryją w sobie specjalny rodzaj mądrości – umieją zawstydzić kogoś jednym żartem. Czasem stają się komikami.
Kochankowie jeśli chodzi o ludzki temperament są dobrymi słuchaczami i są otwarci. Ci z was którzy słyszeli o Neurolingwistycznym Programowaniu mogą ich kojarzyć jako “ludzi kinestetycznych”, czułych na emocje i świat duchowy. Jest ich mniej niż Wojowników lub Królów, ale są bardzo potrzebni w cywilizacji w czasie konfliktu, wojny lub niedoborów.

CZARODZIEJE

Czarodzieje świata to najmniej liczna grupa. Prawdopodobnie dlatego tak ich kochamy. Są performerami, ludźmi przygody, innowatorami, aktorami, tancerzami i w pewnym stopniu politycznymi liderami. To „gwiazdy”, zawsze w centrum uwagi, inspirujący mówcy, którzy porywają publiczność lub zespół do osiągnięcia wysokich ideałów. Różnią się od Wojowników tym, że są bardziej kreatywni, ale mają te samą energię emocjonalną – są dobrymi ojcami.
Czarodzieje często dobrze się czują samotnie i mogą zniknąć z twego otoczenia tak szybko jak się pojawili. Potrafią robić kilka rzeczy na raz, są optymistami mimo wszystko i „wizjonerami” każdego zespołu lub firmy, oraz mają powodzenie u kobiet.
Zarabiają oni duże sumy, mają największe uznanie wśród społeczeństwa i często zgarniają większość nagród w życiu. Ale nie robią tego jako jedyni.
Ponieważ każdy Jungowski Temperament ma „ciemną stronę”.

CIEMNA  STRONA

Ciemna Strona Króla to “tyran” – osoba która się rządzi i jest pasywna, „prima donna”, „nadęty dupek”. Ciemna Strona to efekt pozostania dziecinnym w swoim temperamencie, czyli innymi słowami, nie dopuszczenia do siebie umiejętności pozostałych trzech temperamentów. Jeśli jesteś Królem i nie masz doświadczenia w byciu Wojownikiem, Kochankiem/Poetą lub Czarodziejem, będziesz ignorować ich prawa i doświadczenie i nie będziesz się umiał porozumieć z tymi typami. Jeśli jesteś Królem i szefem firmy, twoi pracownicy zwrócą się przeciwko tobie jeśli poddasz się swojej tyranicznej ciemnej stronie.
Ciemna Strona Wojownika to żądny krwi „niszczyciel”, który niszczy wszystko na swojej drodze. Ma zły charakter i nie ma przyjaciół. Jest samolubny i nie ma litości, ani poczucia humoru.
Ciemna Strona Kochanka to zdesperowana, polegająca na innych osoba, która „przykleja” się do drugiej osoby, tak jak bohaterka grana przez Glenn Close w „Fatalnym Zauroczeniu.”
Niedojrzały Kochanek wysysa życia ze wszystkich wokół siebie, zamartwiając się, jęcząc, narzekając i w rezultacie zostając samotnym.
Ciemna Strona Czarodzieja jest prawdopodobnie najgorsza. Staje się złym geniuszem, szaleńcem, kreatywnym despotą – kreatywnym i wpływowym politycznym przywódcą – jak Hitler czy Saddam Hussein.
Do tej pory pewnie już się zorientowałeś jakim temperamentem jesteś obdarzony – czy jesteś Królem, Wojownikiem, Kochankiem czy Magikiem. Ale masz też pewnie drugą mniejszą preferencję.
Dlatego, że ludzi nie da się zaklasyfikować według kategorii i zaszufladkować, bo działają oni w SPEKTRACH ZACHOWANIA.
Teraz trochę magii dla ciebie. Czy słyszałeś kiedyś opis „ludzkiej duszy” w wykonaniu laika? Zwykle mówimy, że składają się na nią „serce” i „umysł”.
A co jeśli mówilibyśmy o dwóch „spektrach” ludzkiego życia i przekraczaniu ich? Czy wiesz co znajduje się pomiędzy dwoma biegunami każdego spektrum?
Odpowiedź brzmi – wszystko. To prawda – wszystko co musisz opanować to dwa BIEGUNY.

 

Rozdział 3 Ocenianie Twoich Wyzwań w Osobistym Rozwoju

 

Chodzi o „elegancką naukę”, która kryje się za historią Króla, Wojownika, Magika i Kochanka.
Istnieje spektrum kognitywności/poznawcze, czyli “ułożenia danych” jako orientacji “lewej półkuli” na jednym biegunie i orientacji „prawej półkuli” na drugim biegunie. Lewa półkula to ułożenie danych w sposób logiczny, uporządkowany, zorientowany na historię, dowody i dokładność. Prawa półkula to ułożenie danych w sposób kreatywny, artystyczny, chaotyczny, zajmujący się kilkoma zadaniami na raz, charakteryzujący się wolnymi skojarzeniami. Stąd pochodzą sztuka, humor i rozrywka dlatego, że czerpią one pozornie niezwiązane idee i pokazują połączenie między nimi.
Istnieje też drugie spectrum ludzkich emocji, od pasywnych i matczynych do skłonności do działania i ojcowskich emocji.
Kiedy przekraczasz te dwa spektra, WSZYSTKIE LUDZKIE ZACHOWANIA są zawarte w kole opisanym (ograniczonym) na tych dwóch biegunach. A kiedy pomyślisz o tym jak działa ludzki temperament i osobowość, są one reprezentowane przez STREFY lub KWADRANTY w tym okręgu.

 

KWCK 1

 

Dorastamy z niezrównoważonych, dziecinnych, niedojrzałych części kręgu na jego krańcach, do zbalansowanych czterech temperamentów umieszczonych bardziej w jego środku.

Rozważ wszystkie cechy osobowości zawarte w każdym słowie – Król, Wojownik, Czarodziej i Kochanek/Poeta. Chociaż rodzimy się z jednym w tych Jungowskich temperamentów, mamy za zadanie rozwijać umiejętności pozostałych trzech podczas różnych wyzwań w życiu. W tym procesie dążymy do osiągnięcia tego co psychoanalitycy nazywają integracją  (połączeniem) czterech jakości.
Wiesz co? Kobiety też rodzą się z tym samym zestawem temperamentów, tylko z ich damskimi wersjami. Królowa, Wojowniczka, Czarodziejka, i Kochanka/ Poetka. Jak widzisz, nasza psychologia składa się z „serca” i „umysłu”.
A jeśli ten okrąg reprezentuje psychologicznie kraj o którym słyszeliśmy w historii powyżej, Król żyłby w północno-zachodnim kwadrancie, gdzie mieści się opiekuńczość lewej półkuli. Wojownik żyłby w południowo-zachodnim kwadrancie, gdzie znajdują się ludzie skłonni do akcji.  Czarodziej natomiast w południowo- wschodnim kwadrancie gdzie mieszkają ludzie skłonni do akcji, kierujący się prawą półkulą (bardzie wykształconą), a Kochanek/Poeta w północno-wschodnim kwadrancie opiekuńczy ludzie kierujący się prawą półkulą.
Król i  Czarodziej są wobec tego przeciwieństwami w psychologicznych umiejętnościach, tak jak Wojownik i Poeta/Kochanek. Tak więc te dwa połączenia są dla siebie obce. Są dla siebie zarówno emocjonalnymi, jak i umysłowymi przeciwieństwami, a jednak potrzebują się nawzajem do rozwoju. Potrzebujesz ich w swoim życiu jeśli kiedykolwiek będziesz miał własne królestwo.
Naszym wyzwaniem w osiągnięciu psychologicznej integracji jest wykształcenie trzech pozostałych umiejętności, których nam brakuje. Jeśli to się nam uda, będziemy mieć w pełną i bogatą osobowość w której nie będzie przeważał żaden temperament. Najzdrowsi ludzie charakteryzują się właśnie tym, że gdy ich poznajemy nie widzimy przewagi żadnego temperamentu.

 

Rozdział 4  Całość Osobowości: Jak Osiągnąć Psychologiczną Integracją

 

Najszybszym sposobem na osiągnięcie całości osobowości jest kultywowanie cech temperamentów przeciwnych niż nasz.
KRÓLOWIE to temperament przeciwny CZARODZIEJOM.
KOCHANKOWIE to temperament przeciwny WOJOWNIKOM.
Król, aby osiągnąć swój pełny potencjał musi wykształcić większość umiejętności  Czarodzieja, oraz odrobinę umiejętności Wojownika i Kochanka.
Wojownik, aby osiągnąć swój pełny potencjał musi wykształcić większość umiejętności jako Kochanek/Poeta, oraz do pewnego stopnia cechy Króla i Magika.
Czarodziej, aby osiągnąć swój pełny potencjał jako „zintegrowanego człowieka” musi nauczyć się być mądry, cierpliwy, rozważny i opiekuńczy jak Król, oraz nabyć część umiejętności Wojownika oraz poetyczną, lubiącą opowiadać historie naturę Kochanka.
I na koniec Kochanek, aby osiągnąć integracje musi definitywnie nauczyć się walczyć jak Wojownik i nabyć trochę mądrości Króla i magii Magika.
Jeśli przypomnisz sobie ważność „słuchania wezwania przygody” o którym mówił Joseph Campbell w książce „Podróż Bohatera (The Hero’s Journey)”, widzisz co jest przed nami. Życie jest przygodą w której zdajemy test z pozostałych trzech temperamentów, których nie otrzymujemy przy urodzeniu i których nam brakuje.
Największym wyzwaniem Kochanka jest walczyć i wygrać. Największym wyzwaniem Wojownika jest nauczyć się kochać, mieć poczucie humoru i litość. Wyzwaniem  Czarodzieja jest rządzić w swojej magii i panować nad nią z mądrością Króla. A wyzwaniem Króla jest odpuścić sobie i oddać się świętowaniu, mieć ambitne plany, być wizjonerem jak  Czarodziej i działać w tej wizji.
Zauważysz te same zmagania i zwycięstwa w literaturze, filmie i największych historiach naszych czasów, w tym twojej.
TY jesteś bohaterem Twojej Podróży. A żaden bohater nie poradzi sobie sam, potrzebuje pomocników i doradców, inspirujących panien i przystojnych Rycerzy, aby żyć historią, którą można będzie opowiedzieć twoim wnukom.
TERAZ jest czas na który czekałeś. Ponieważ twoja połówka, panna młoda, pan młody, idealny kumpel czeka na CIEBIE. Musisz poddać siebie twojej historii życia.

 

CZĘŚĆ II: Najsilniejsza Historia Jaką Kiedykolwiek Przeżyjesz

Rozdział 5 Przeciwieństwa nie tylko Przyciągają, One Dopełniają się

Jak widziałeś w historii Króla, Wojownika, Czarodzja i Kochanka, jeśli dobierzesz się ze swoim przeciwieństwem, jeśli chodzi o temperament, masz zagwarantowane, że osiągniesz wszystkie umiejętności potrzebne zdrowemu zespołowi. Naturalnie, bez wysiłku będziecie stymulować wzajemny wzrost umysłowy, emocjonalny i duchowy.
Jeśli z natury jesteś Królem, umawianie się z typem Królowej NIE sprawi, że dojrzejesz jako osoba. Zawsze będziecie w konflikcie, próbując się dogadać i zapewnić sobie szczęście. Jesteście zbyt podobni i nawet jeśli wasz związek się nie zawali, to nie będzie najszczęśliwszym ze związków jakie mógłbyś mieć.
W ten sam sposób, Czarodziej umawiający się z Czarodziejką nie dają sobie szansy rozwoju. Ani Kochanek z Kochanką, czy Wojownik z Wojowniczką. Przeciwieństwa się przyciągają i potrzebujesz swojego przeciwieństwa, aby mieć wszystkie umiejętności niezbędne do nawigowania w życiu.
Czy kiedykolwiek znałeś parę w “normalnym” związku albo taką, która wiedziałeś, że pewnego dnia ze sobą zerwie, a nigdy się to nie stało? Pewnie tak. Prawdopodobnie byli to Król z Królową (Makbet), Wojownik z Wojowniczką (Michael Douglas i Kathleen Turner w Wojnie Róż), Czarodziej z Czarodziejką (Kurt Cobain i Courtney Love), i Kochanek z Kochanką (Romeo i Julia) – nie zapominaj, że ta para u Szekspira oznaczała tragedie!
Prawdopodobnie znałeś też parę, która prawdopodobnie przetrwałaby większość lub całe życie razem, ale będących w „średnim” związku, któremu brakowało ISKRY lub inspiracji/pasji, ale nadal „działał”. Gwarantuję, że te relacje były „przyległe” do siebie na Mapie Ludzkiej Psychiki jaką ci pokazałem, czyli Król i Wojowniczka, Kochanek i Czarodziejka, Król i Kochanka, i Magik i Kochanka [nie chodzi tyle o płeć ile o dwa typy w jednym związku].
To los połowy małżeństw (tych które przetrwają kilka lat). Widzisz, te pary oferują sobie osobisty wzrost, ale tylko do pewnego stopnia, ponieważ DZIELĄ one te same intelektualne lub emocjonalne natury.
Król i Kochanka to emocjonalnie nudne i pasywne połączenie, które nie rozpada się tylko dzięki interesującym intelektualnym konwersacjom i humorowi – ale bez emocjonalnego połączenia. To tak zwane „małżeństwo przyjaciół.”
To samo jest prawdą jeśli chodzi o połączenie Czarodzieja i Wojowniczki – oboje są pełni ojcowskiej energii i brakuje im delikatnej, opiekuńczej wartości, tak jak Bill i Hillary Clinton, czy Ben Affleck i Jennifer Lopez. Te pary mają genialne pomysły i dobrze im się razem pracuje, ale brakuje im emocjonalnego dopełniania się.
Król z Wojowniczką mają ciasną emocjonalną więź, która ich dopełnia, ale mają skłonności do walki ze sobą ponieważ intelektualnie widzą rzeczy tak samo i brakuje im kreatywności i humoru. Tak jak Magik i Kochanka – łączy ich emocjonalna więź męskiej i żeńskiej energii, ale brakuje im intelektualnego połączenia ponieważ oboje myślą w niezorganizowany, chaotyczny, ale kreatywny sposób. Ta ostatnia para ma wspólne poczucie humoru, ale planowanie nie idzie im zbyt dobrze (obojgu brakuje umiejętności lewej półkuli) i mogą zerwać z powodu pieniędzy (złego zarządzania nimi) lub braku powolnego osiągania realistycznych celów.
Ale idealne dopasowanie – twoja bratnia dusza – pochodzi z przeciwnego temperamentu kognitywno-emocjonalnego. Jeśli spojrzysz znowu na okrąg zobaczysz, że dla Króla idealną partnerką jest Czarodziejka, dla Kochanka – Wojowniczka, ponieważ tylko twoje przeciwieństwo może cię „pociągnąć” do środka okręgu osobistego rozwoju zwanego INTEGRACJĄ. Wtedy prawdziwie „dopełniacie się.”
Lepiej naucz się rozpoznać swoje idealne przeciwieństwo.

Rozdział 6 Odczytywanie Temperamentu Płci Przeciwnej, Twoich Partnerów, Przeciwników, Rywali i Przyjaciół

Co jeśli codziennie będziesz ćwiczyć w “odczytywaniu” temperamentów innych? Staniesz się potężny w biznesie i sferze romantycznej. Dlaczego? Ponieważ po pierwsze nauczysz się z kim powinieneś się sprzymierzyć, a po drugie jak komunikować się z innymi.
Aby Król dogadał się z Kochankiem lub Kochanką musi włożyć w to trochę PRACY. Żeby Król dogadał się z Królem (lub Królową) musi w to włożyć SPORO pracy. Ale relacje między Królem i Magikiem(Czarodziejem)/Czarodziejką są BEZWYSIŁKOWE.
Poprzez swoje wewnętrzne temperamenty, Królowie i Czarodziejki stymulują wzajemnie własny wzrost poprzez po prostu BYCIE SOBĄ. To samo jest prawdą jeśli chodzi o połączenie Wojowniczki/Kochanka lub Kochankę i Wojownika.
Czy kiedykolwiek znalazłeś się w związku lub małżeństwie gdzie starałeś się za bardzo, żeby zadowolić drugą połowę, być kimś kim nie jesteś, aby zadowolić partnerkę, małżonkę, szefa lub pracownika? Oczywiście że tak; nazywa się do „współuzależnieniem” – kiedy dwoje ludzie stara się zadowolić siebie nawzajem poprzez zasoby, których nie posiadają.
Kiedy masz do czynienia ze swoim przeciwnym temperamentem, nie musisz udawać i tracić energii bo TO KIM JESTEŚ JEST DOKŁADNIE TYM CZEGO ON/ONA POTRZEBUJE I CHCE.
W biznesie, chciałbyś “pokonać przeciwnika” lub rywala. To proste – musisz po  prostu zatrzymać ich wzrost poprzez skonfrontowanie ich z taką samą naturą (co oni). Aby Król poniósł klęskę, daj mu więcej pasywnej emocji – matkuj mu – oraz daj mu logiczne dane do opracowania… Wtedy nie będzie się więcej rozwijać.
Aby pokonać Wojownika, daj mu więcej okazji do walki niż pieśni, historii i miłości – czyli darów Kochanka/i. Pozwól mu się złościć, nakręcać się i wyczerpać się z braku opiekuńczych emocji i kreatywnych idei.
Pokonanie Czarodzieja wymaga zmieszania go z jeszcze większą ilością kreatywnej energii bez żadnej struktury i przewodnictwa. Pozwól jego magii i impulsywności wytrącić go z równowagi i kontroli – zachęć go intelektualnie do zaangażowania się w szalone i nie przemyślane idee, oraz emocjonalnie do impulsywnych działań.
Aby pokonać Kochanka, odetnij go od jego mocy asertywności i odwagi, pozwól mu poddać się opiece innych pogrążając się w pasywnej bierności.
Mam jednak nadzieję że twoim celem nie jest tylko pokonywanie innych, ale że starasz się przede wszystkim sprzymierzać z nimi i tworzyć zespół, aby osiągnąć jak najwięcej w swojej karierze, życiu uczuciowym i życiu ogólnie.
Naucz się czytać innych używając historii Króla, Wojownika, Magika i Kochanka, a wkrótce staniesz się przywódcą. Pomóż Królowi uzyskać wartości Magika, a on cię za to nagrodzi. Pomóż Wojownikowi nabyć umiejętności Kochanka, Magikowi stać się bardziej Królewskim, a Kochankowi być bardziej Wojowniczym; a zyskasz wiele osób które będą okazywać ci wdzięczność.
Ale jeśli te osoby nie będą twoimi przeciwieństwami, nie żeń się lub nie wiąż się z nimi w trwałe związki w biznesie. Możesz wejść z nimi we współpracę, ale raczej uczyń z nich sojuszników, niż wyczekiwane bratnie dusze lub idealnych partnerów w interesach.
Jeśli chodzi o życie uczuciowe, popatrzmy jak odczytywać kobietę.

KRÓLOWE

Odpowiednikiem Króla w żeńskiej formie jest Królowa. Jest pasywna i zatrzymuje dla siebie emocje i swój umysł (intelekt), obserwując otoczenie i zbierając informacje zanim podejmie decyzje. Czeka aż ktoś będzie ją adorował, zabawiał i sprawił, że będzie się śmiać. Ona może sobie nie zdawać sprawy, że humor przychodzi naturalnie.
Królowa jest jednak dobrą liderką i matką (w najlepszym wypadku zorganizowana Martha Stewart, w najgorszym prima donna) możesz liczyć na jedno – minie bardzo dużo czasu (wręcz wieczność) zanim ona się o CIEBIE postara. To TY musisz starać się o nią.
Ona zadba o twoją organizację i powie ci co jest w dobrym guście, a potem nakaże ci zarobić na nią i na siebie. Pokieruje tobą i zaoferuje pomoc i opiekę. Będzie marzyć o byciu bardziej kreatywną i będzie oczekiwać od ciebie pomocy w tej kwestii. Jeśli jesteś Magikiem, jest TWOJA!

WOJOWNICZKI

Wojowniczka to typ sportowca, nie ma problemów z wspinaczką górską lub obozowaniem na zewnątrz. Jest atletyczna i jeśli jest zdyscyplinowana ma świetne ciało; jeśli jest mniej dojrzała i narcystyczna możliwe, że ma nadwagę. W każdym razie ma zdrowy apetyt. Ma mało przyjaciół, ale będzie bronić ich do końca. Jest skłonna do działania i umie sama naprawić swój samochód, dokonać awansu zawodowego poprzez agresywne działania charakteryzujące się perfekcją i dokopie ci jeśli ją przechytrzysz. Wojowniczka nie ma przebaczającej natury, ani nawet opiekuńczej w tradycyjnym sensie (kobiecym), ale jeśli jesteś Kochankiem, poetą lub nieśmiałym pisarzem lub autorem tekstów piosenek, pokocha cię i będzie cię bronić do końca.

CZARODZIEJKI

Jest buntowniczką, samotniczką żądną przygód, która bez wysiłku zawsze znajduje się w centrum uwagi. Ma genialne poczucie humoru, oraz plany i marzenia które mogą zająć trochę czasu przed zrealizowaniem, ale kiedy już to się stanie, spełniają się w OGROMNYCH  ILOŚCIACH. Czarodziejka jest performerem, wróżką, dostarcza rozrywki; może być w twoim życiu w najlepszym wypadku – najlepszym co cię spotkało; w najgorszym – oszustką. Ona pracuje na wysokich optymistycznych obrotach, które są zaraźliwe. Może jej brakować umiejętności opiekuńczych, ale nadrabia to kreatywnością i sztuką. Jeśli jesteś zorganizowanym, planującym i opiekuńczym Królem który sprowadzi ją na ziemię i jest jej widownią, a zarazem fanem, pokocha cię na zawsze.

KOCHANKI, POETKI

Ten typ to nieśmiała nieogolona hipiska. Żartuję. Typ Kochanki uwielbia  poezję, damskie fatałaszki i ozdóbki, pastelowe kolory, oraz opowiadanie niewiarygodnych historii, oraz historii które cię rozbawią albo wzruszą do łez.
Pozwala ci pracować i kocha cię karmić, oczekując że w zamian obronisz ją od zagrożeń świata. Jest twoją inspiracją, damą w opałach, delikatnym kwiatem, boginią. Śpiewa, maluje i kocha zwierzęta. Jeśli jesteś Wojownikiem, pójdzie za tobą na koniec świata.

A teraz kiedy już znalazłeś swoje PRZECIWIEŃSTWO, potencjalną Odpowiednią Partnerkę, bratnią duszę, musisz się przygotować jak pracować nad tym związkiem. Możesz mieć jednak problemy z natychmiastowym rozpoznaniem swojej wybranki i jej typu temperamentu, jeśli jest ona psychologicznie zdrowa i „zintegrowana”.

Rozdział 7  Idealna Drużyna, Grupa Super-umysłów i Idealne Małżeństwo

Co jeśli osoba z którą czujesz wieź ma cechy Królowej, Wojowniczki, Czarodziejki i Kochanki? Jeśli tak jest, masz szczęście – znalazłeś zdrową i zintegrowaną psychologicznie kobietę. Może sam jesteś „zintegrowany” i samowystarczalny.
Miej się jednak na baczności, abyś nie wybrał kogoś kto w głębi jest Królową gdy ty jesteś Królem bo mimo, że wasz związek mógłby przetrwać wiele lat, to ostatecznie zaczęlibyście się zamęczać nawzajem.

Popatrz znowu na nasz okrąg. Zobaczysz że dwoje ludzi w tym samym kwadrancie ma tylko dwa wybory jeśli chodzi o ich rozwój:
1.                    Rozwijanie się poruszając się w kierunku centrum jakim jest integracja, równolegle do siebie, ręka w rękę idąc w tym samym kierunku. Możesz się jednak wtedy czuć samotnie, zastanawiając się: „Co ta osoba ma mi do zaoferowania?”
2.                    Walka ze sobą, używając siebie nawzajem, gdzie jedna osoba „odpycha” drugą, aby sama znaleźć się bliżej centrum. To jest zwane współzależnością.

Jeśli popatrzysz na te dwa scenariusze zobaczysz, że nawet jeśli mamy w sobie umiejętności wszystkich czterech temperamentów, to gdy wejdziemy w związek z kimś kto jest do nas bardzo podobny, w ostateczności zamęczymy się nawzajem. Szczególnie jeśli jako para izolujemy się od innych.
To wyjaśnia dlaczego wielu ludzi musi się nauczyć zachowywać równowagę pomiędzy związkiem, a przyjaciółmi i hobby. Jedna lub oboje osób w związku muszą spotykać się z innymi, aby „naładować baterie” i przynieść nową energię i idee do domu.
Jeśli jednak jesteście Jungowskimi przeciwieństwami, bylibyście w stanie przeżyć tylko we dwoje na bezludnej wyspie, bez przyjaciół, hobby itd. Ludzie którzy są swoimi przeciwieństwami czerpią rzeczy spoza związku nie z potrzeby, ale do ubogacenia tego związku.
Ci uwikłani we współuzależnienie albo niedopasowani w temperamentach MUSZĄ wychodzić w przyjaciółmi lub mieć hobby, aby wzmocnić się.
To samo jeśli chodzi o partnerstwo biznesowe lub każdą inną “Grupę Super-umysłów” – idee wymyśloną przez Napoleona Hilla – która mówi, że jeśli połączysz się w grupę z osobami które mają podobne marzenia i cele, możecie razem dokonać o wiele więcej.
Rozpoznaj znaki ostrzegające cię o tym że dana osoba ma ten sam temperament –  wykorzystuje cię sprawia, że czujesz się gorszy, aby ona mogła się poczuć lepiej, za KAŻDYM razem polega na tobie i nigdy nie odciąża cię emocjonalnie lub intelektualnie, albo w jakiś inny sposób pokazuje, że nie jesteście dobrą parą, partnerami lub zespołem.
Aby mieć idealne małżeństwo, partnerstwo lub zespół musisz znaleźć swoje przeciwieństwo; osobę które będzie cię dopełniać w tych aspektach w których nie czujesz się pewnie, a ona TAK. A ty możesz im pomóc po prostu będąc SOBĄ.
Król/Królowa potrzebuje Czarodziejki/eja, a Wojownik/czka potrzebuje Kochanka/i. A jako że drużyna biznesowa, sportowa, żołnierzy, kreatywna lub jakakolwiek inna ludzka grupa jest złożona w równym stopniu z Króli, Wojowników, Czarodziejów i Kochanków, masz w swoich rękach potężne narzędzie wiedząc o tym i wykorzystując swoją wiedzę.

TRZY RODZAJE BYCIA W ZWIĄZKU

Jest sposób na zrozumienie związków i uniknięcie współuzależnienia i innych rodzajów związków jakie są ZŁE dla ciebie. Kiedy dodasz tę technikę do rodzajów temperamentów (Król, Czarodziej, Wojownik i Kochanek), jesteś już blisko idealnego zrozumienia dynamiki związków. Ta metoda ma związek z psychologiczną ideą zwaną Granice Interpersonalne.
Idea osobistej (personalnej) granicy jest łatwa do zrozumienia. Wszyscy mamy niewidzialną sferę wokół nas, która zaznacza nasze psychologiczne terytorium. To co jest w środku jest w naszej kontroli, a to co poza tym terytorium – nie. To co jest w naszych osobistych granicach należy do nas i nie może zostać nam odebrane – nasze idee, poglądy, emocje oraz wolna wola do podejmowania decyzji. To co jest poza naszą granicą nie należy do nas.
Pomyśl o granicy państwa. Kiedy przekraczasz granicę Niemiec lub Rosji czy widzisz na ziemi wykropkowaną linię granicy? Nie. Ale jeśli będziesz próbował to zrobić bez paszportu, czy zostaniesz zatrzymany? Tak.
Granica państwa jest niewidzialna, ale PRAWDZIWA tak jak granica osobowości. Właściwie cała psychologia jest niewidzialna dla oka, ale PRAWDZIWA. Czy nie jest więc logiczne, że w psychologii przydają się RYSUNKI zamiast MÓWIENIA o niej, jak w terapii? Ja jestem tego zdania.

Jeśli przeanalizujesz wykres granicy personalnej, nauczysz się o czymś co sprawia, że tracimy poczucie własnej wartości oraz wchodzimy w konflikty i stres. DZIURY w naszej granicy osobowości. Wszyscy je mamy i są one miejscami gdzie mamy martwy punkt w naszym zachowaniu.  Możemy nazwać też te miejsca GUZIKAMI – jeśli wziąć pod uwagę, że mówi się, że ktoś „naciska nasze guziki” (wie jak nami kierować, jakie słabe strony „przycisnąć”, aby nas wykorzystać). Kiedy ktoś je naciska, czujemy się źle, osaczeni lub zaniepokojeni i nie wiemy dlaczego, ale inni ludzie często to wiedzą.
Poprzez DZIURY w naszych granicach robimy coś co nazywa się CIERPIENIEM. Cierpienie jest definiowane jako „próba kontrolowania nie kontrolowalnego” lub „odrzucenie akceptacji NIE z otoczenia” lub innych ludzi.

KWCK 2

Tak więc kiedy „cierpimy”, spalamy energię i pomniejszamy poczucie własnej wartości poprzez marnotrawienie energii na rzeczy, które są poza naszą kontrolą, w tym na próby kontroli innych.
Cierpimy za każdym razem gdy nie umiemy zaakceptować NIE od innych lub kiedy nie umiemy powiedzieć NIE innych osobom. To samo w sobie jest stanem WSPÓŁUZALEŻNIENIA.
Zamiast tracić energię na próby kontroli ludzi, ich uczuć, poglądów i czynów, lepiej dokonać zmiany w sobie i podejmować inne decyzje, zmienić swoje poglądy i uczucia, aby układało nam się lepiej – wtedy naprawdę kontrolujemy to co MOŻEMY kontrolować.
Najłatwiej rozpoznać cierpienie po użyciu słowa „POWINNO”. POWINIENEM być szarmancki, szybciej POWINIENEM dotrzeć do celu przez korki, itd.

 

A teraz trzy rodzaje bycia w związku:
1.                    NIEZALEŻNOŚĆ
2.                    INTYMNOŚĆ w zdrowej relacji lub WSPÓŁUZALEŻNIENIE od siebie w nie zdrowej relacji
3.                    WSPÓŁZALEŻNOŚĆ

 

NIEZALEŻNOŚĆ ma miejsce gdy jesteśmy sobie obcy lub dopiero się poznajemy.  Mamy RÓŻNE emocje, RÓŻNE poglądy I podejmujemy RÓŻNE decyzje— nie mamy trudności z mówieniem NIE i przyjmowaniem NIE ponieważ ledwie się znamy. Jeśli jednak POZOSTANIEMY w NIEZALEŻNOŚCI, nigdy nie poznamy drugiej osoby i ZAGŁODZIMY się na śmierć lub będziemy SAMOTNI. Tak jak Północna Korea, mająca minimalny kontakt ze światem  zewnętrznym i w której ludzie głodują.
Kiedy poznajemy drugą osobę bliżej, wyczuwamy emocjonalne przyciąganie w miejscach gdzie dopełniają się nasze energie. Z historii o temperamentach wiemy, że Królowie i Kochankowie mają nadmiar poczucia własnej wartości zwany POMYŚLNOŚCIĄ/DOBROBYTEM, rodzaj matczynej energii. A Wojownicy i Czarodzieje mają nadmiar PEWNOŚCI SIEBIE, rodzaj emocjonalnej „ojcowskiej” energii.
Te dwie energie, Pomyślność/Dobrobyt i Pewność Siebie, składają się na to co nazywamy poczuciem własnej wartości i są dopełniającymi się przeciwieństwami.
To dlatego Królowie są emocjonalnie przyciągani do Czarodziejek i Wojowniczek, ale tylko Czarodziejki mogą im zaoferować przeciwny styl intelektualny prawej półkuli.
Na tej samej zasadzie Kochankowie są emocjonalnie przyciągani do Wojowniczek i Czarodziejów i odwrotnie. Oczywiście tylko Wojowniczki mogą zaoferować Kochankom przeciwny styl intelektualny lewej półkuli i są idealnymi dopełnieniami w związku.
Kiedy dwóch ludzi zaczyna się emocjonalnie przyciągać wkrótce mogą odkryć, że są zafascynowani też swoim intelektem – ideami, poglądami i wartościami. Odkrywają, że mają wspólne poglądy polityczne, wierzenia religijne i gust jeśli chodzi np. o muzykę. Nie tylko lubią się pod względem uczuć, ale i intelektu dzięki czemu mogą prowadzić długie i ciekawe rozmowy. W tym punkcie mogą odkryć rzeczy, które chcą ROBIĆ razem i przy okazji DZIELĄ PODEJMOWANIE DECYZJI. Podejmują decyzję bycia na tej samej randce, wejścia w związek małżeński i posiadania dzieci. Tutaj wygląda to jak przyspieszenie faktów, ale ilustruje to dobrze proces zwany INTYMNOŚCIĄ.

KWCK 3

W tym drugim rodzaju związku, można powiedzieć, że „granice są zburzone” i dwoje ludzi działa jak JEDNA OSOBA w WSPÓŁDZIELONEJ GRANICY, która jest DWA RAZY WIĘKSZA.
INTYMNOŚĆ JEST SUPER! Zakochanie się jest SUPER! Dlaczego? Właśnie się dowiedziałeś – bezwysiłkowo PODWOIŁEŚ ROZMIAR swojej granicy i dzięki temu podwoiłeś swoją kontrolę nad środowiskiem. Czujesz się jak nadczłowiek zdolny do niemożliwych rzeczy kiedy jesteś z drugą osobą. To jest INTYMNOŚĆ. Genialne.
Ale uważaj. Za dużo “intymności” i dzielenie sie sobą bez posiadania innych zainteresowań, hobby, przyjaciół może zmienić się w „Ciemną Stronę” związku zwaną WSPÓŁUZALEŻNIENIEM.
We współuzależnieniu dwie osoby mają po prostu słabe granice, nie umiejąc powiedzieć sobie NIE, ani usłyszeć NIE od drugiej osoby, bo boją się, że jeśli wyrażą niezgodę w jakiejś kwestii to ich związek się SKOŃCZY. Więc ludzie zaczynają kłamać, manipulować  i oszukiwać, aby dostać to co chcą. Zaczynają kontrolować się nawzajem, uwięzieni w wielkiej bańce bez żadnej ochrony pomiędzy nimi. To jak dwa państwa odizolowane od reszty świata – jakby Chiny i Północna Korea zawarły sojusz i nie handlowały ani nie miały kontaktu kulturalnego z żadnymi innymi państwami.
Wcześniej czy później, jedna z tych dwóch osób zacznie GROMADZIĆ ZASOBY  w swoim krańcu granicy, a druga osoba będzie udawać coraz bardziej kogoś innego i przestanie czuć się sobą – będzie mieć mniej poczucia własnej wartości, aż zacznie „głodować w tym związku.”

KWCK 4
Często w tym momencie następuje zerwanie lub nadużycia w związku – jedna osoba zabiera wszystkie zasoby i pozostawia drugą samotną, w depresji i niepokoju (które są skutkami utraty dwóch typów poczucia własnej wartości).

Trzeci rodzaj związku to WSPÓŁZALEŻNOŚĆ. To rodzaj ZOBOWIĄZANIA, ale także “zgody na niezgodę(własne zdanie)” z drugą osobą. Współzależność ma miejsce gdy druga osoba spędza część czasu INTYMNIE z tobą, ale też część NIEZALEŻNIE od ciebie – ma swoje własne hobby, poglądy i inne aktywności.
Te rzeczy mogą stać się częścią związku i wzmocnić go. Pomyśl o dwóch państwach w sojuszu które handlują też z innymi krajami i kulturami – ten handel sprawia, że kultura waszego związku jest jeszcze bogatsza.
Według mnie WSPÓŁUZALEŻNIENIE jest tak częstym zjawiskiem obecnie ponieważ straciliśmy pojęcie ZOBOWIĄZANIA – czyli nawet wtedy kiedy nie dogadujemy się przez jakiś czas, albo oddajemy się własnym sprawom w ramach NIEZALEŻNOŚCI, nadal czujemy się w obowiązku być razem i znaleźć nowy grunt do wspólnej harmonii.
Bez ZOBOWIĄZANIA, separacja i rozwód są zbyt łatwe – wtedy jedyne wybory to: NIEZALEŻNOŚĆ lub WSPÓŁUZALEŻNIENIE.
Nie musi tak być jeśli jesteś w dojrzałym związku opartym na WSPÓŁZALEŻNOŚCI.
Jeśli jesteś Królem i Czarodziejką (lub Królową i Czarodziejem) którzy odnaleźli się nawzajem i są WSPÓŁZALEŻNI posiadając solidne dojrzałe granice, znaleźliście ideał drużyny, związku lub partnerstwa. To samo jeśli chodzi o WSPÓŁZALEŻNYCH Kochanka i Wojowniczkę lub Wojownika i Kochankę.
Jeśli jesteś Królem w związku z Królową, Wojownikiem w Związku z Wojowniczką, Kochankiem z Kochanką lub Czarodziejem z Czarodziejką, możesz starać się spędzać dużo czasu w NIEZALEŻNOŚCI, czerpiąc stąd idee i emocje jakich nie możesz dostać od partnera, ale niestety to będzie ciężkie, czasochłonne i często skazane na porażkę.
Lekcja jakiej uczymy się prędzej czy później to PRZEDE WSZYSTKIM DOKONAJ DOBREGO WYBORU. W zasadzie czasem będziesz miał na to tylko pierwsze 3 sekundy.

 

Rozdział 8 Wybierz Mądrze w Pierwszych Trzech Sekundach

 

Wybierz mądrze, a wtedy nie możesz przegrać! Nadszedł czas na zagłębienie się w kwestii jaki TYP kobiety jest dla ciebie idealny i jakiego partnera wybrać w biznesie. Zobaczysz jakie pozytywne rzeczy się dzieją gdy udaje ci się wybrać odpowiednią kobietę lub partnera w biznesie!
Mam nadzieję, że zaoszczędzę ci spędzenia kilku lat w związku, który nie mógł się udać. Pamiętaj, że kluczowy jest moment wyboru.
Jeśli jesteś z natury Królem, szukaj Czarodziejki, czyli aktorki, kogoś pracującego w reklamie, PR, albo innych innowacyjnych branżach. Jeśli jesteś Wojownikiem, szukaj Poetki/Kochanki, może być np. pisarką lub masażystką. Jesteś Czarodziejem – szukaj Królowej, może być np. nauczycielką, księgową, czy pracować w administracji. A jeśli jesteś Kochankiem/Poetą, szukaj Wojowniczki – policjantki, atletki lub ambitnej bizneswoman.
Odkryj jakość jej granicy. Czy umie powiedzieć NIE i słyszeć NIE bez poczucia zagrożenia? Czy próbuje cię kontrolować czy też pozwala ci być sobą? Jeśli stwierdzisz, że możecie żyć we WSPÓŁZALEŻNOŚCI zamiast WSPÓŁUZALEŻNIENIA, to jest osobą dla ciebie.
Jak wielu ludzi których znasz spędziło lata cierpiąc w małżeństwie lub przeżywając kłopoty w biznesie? Wszyscy znamy takich ludzi, a może sam jesteś w takiej sytuacji.

Istnieje wiele książek z cyklu samopomocowych poradników dla małżeństw i biznesu, ale ŻADNE z nich nie odnosi się do tematu – wszystkie mówią tylko o tym jak naprawić już istniejących problemów PO FAKCIE ich powstania. Ja natomiast proponuje ci sposób na rozpoznanie odpowiedniej osoby do wejścia w związek i tych które powinieneś UNIKAĆ, aby mieć szczęśliwy związek i biznes.
Czy kiedykolwiek słyszałeś żeby ktoś powiedział: WYBIERZ DOBRZE W PIERWSZYM TRZECH SEKUNDACH? Właśnie usłyszałeś to ode MNIE.
Jeśli będziesz ćwiczyć możesz polepszyć swoje umiejętności identyfikowania Jungowskiego Temperamentu danej osoby w trzy sekundy.
Wszystko zależy od tych czterech słownych symboli. Wszystko co reprezentuje Król będziesz w stanie zobaczyć, poczuć i usłyszeć w pierwszych trzech sekundach po jego spotkaniu. Każda cecha Wojownika/czki, Czarodzieja/ki lub Kochanka/i uderzy w twoje zmysły i poczujesz alarm jeśli dany typ nie będzie w zgodzie z twoim, albo usłyszysz słodką muzykę jeśli spotkasz odpowiedni i dopełniający cię temperament.

Jeśli spotkasz swój przeciwny Jungowski Temperament, od razu między wami „zaskoczy”, polubicie się i poczujecie magnetyzm i przyciąganie zarówno w sferze emocjonalnej jak i intelektualnej.
Są dwa składniki komunikacji. Dane i emocjonalna energia! Jeśli znajdziesz swoje przeciwieństwo, znajdziesz niekończące się zapasy interesujących rzeczy do nauczenia się od siebie i dopełniającą się energię którą możecie się dzielić!
Kto by wpadł na te naukowe, matematyczne, duchowe prawdy? Kto by zgadł, że nie ma znaczenia to co robisz PÓŹNIEJ, nic nie zmieniają porady specjalistów, cierpienie, PRACA włożona w związek, prezenty, wypowiedziane słowa oraz inne rzeczy, gdy jesteś w związku wbrew swojej naturze.
Dopełnianie się temperamentów to zarazem dziwna i wspaniała rzecz jakiej się uczymy. Widzisz, teraz kiedy już wiesz mniej więcej jak to działa, oszczędzi ci to czas, energię, wysiłki, cierpienia, ból i pieniądze.
Jasne że możesz mieć przeciętny związek z kimś kto nie jest twoim przeciwieństwem jeśli chodzi o temperament i możesz żyć zasadą prób i błędów z osobą o tym samym typie natury. Ale nigdy nie zobaczysz jak piękne, oświecające, uwalniające i energetyzujące jest posiadania bratniej duszy z przeciwnym temperamentem, osoby która cię „dopełnia” i zachęca do wzrostu ponieważ ten sam akt sprawia że ona też się rozwija.
Swaci dawnych czasów mówili „bądź sobą” i zaufaj światu wokoło i mieli rację. Możemy bez wysiłku znaleźć osobę, która nas potrzebuje i dołączy do nas – razem staniemy się czymś o wiele więcej niż dwoma osobami. Stajemy się WSZYSTKIM – wszystkimi możliwymi ludzkimi umiejętnościami, marzeniami, ideami i siłą. Głębsze znaczenie małżeństwa jest opowiadane w formie metafory w religiach od tysiącleci – „dwoje stanie się jednym” i to o wiele silniejszym niż pojedyncza osoba.
W każdym z nas jest królestwo, kraj w którym siejemy idee, które rosną, terytorium do obrony, miejsce świętowania, ląd gdzie opowiadane są historie i żarty. Podczas eksplorowania (zwiedzania) tego królestwa, wszyscy jesteśmy bohaterami. To jest nasze powołanie, każdego dnia naszego życia, zanim nauczymy się specjalnych lekcji (umiejętności) dotyczących temperamentów, których nam brakuje – dotyczących Królów, Czarodziejów, Wojowników i Kochanków.
Jeśli zrealizujemy nasze powołanie, stajemy się zintegrowanymi psychologicznie osobami, dokonując wzrostu z niedojrzałego temperamentu do dojrzałej osobowości osoby dorosłej. Po drodze, ludzie których napotykamy nauczą się od nas tyle o tajemnicy Podróży Bohatera , co my od nich.

Powodzenia w odnalezieniu tego Świętego Graala Psychologii, oraz przyjemnych poszukiwań.

 

 

Zobacz na: Komunikacja Seksualna cz. 1 i 2

Rozdział 13 – Polityka, Moc, Zarządzanie Czasem i Przywództwo

Działanie= podejmowanie decyzji + energia emocjonalna. Energia emocjonalna zasila Twoje siły tak jak paliwo napędza samolot lub energia elektryczna zasila komputer. Rozważ to: Przywódcy są silnymi mężczyznami i kobietami czynu.

SO Umysłu 13-1

Działanie to energia, ale potrzebuje też ono iskry, inicjacji. Ta iskra to Twoja decyzja o podjęciu działania. Zapewne sobie przypominasz, że działanie jest jedną z rzeczy, które mogą być wykonywane wyłącznie w czasie teraźniejszym (tu i teraz).
Teraz już wiesz dlaczego. Ponieważ decyzje mogą być podejmowane tylko w chwili obecnej, a decyzja to połowa działania. Działanie = decyzja + energia emocjonalna, aby zrealizować swoją decyzję w świecie fizycznym.
Możesz podjąć decyzję w głowie, ale działanie wykonujesz z pomocą swojego ciała. Aby Twój komputer działał, lub Twój TV czy stereo, lub aby włączyć w domu światła, czy cokolwiek innego, mikroprocesor tych urządzeń musi skierować strumień energii elektrycznej do konkretnego urządzenia. To jest działanie/akcja.

Nasze decyzje są spustem wszystkiego co robimy. Pomagają nam kierować lub sterować sobą, poprzez łączenie się z pomysłami w naszej głowie, tak jak system pokładowy w samolocie. Pomyśl o mikroprocesorze komputera – centrum decyzyjnym. Gromadzi on dane w pamięci i używa ich, aby skoordynować, które informacje są przydatne, które nie, a potem kieruje energię elektryczną do odpowiednich części komputera aby wykonać pracę/zadanie.
Co by się działo z energią w twoim komputerze jeśli nie było by w nim mikroprocesora? Zabrakłoby energii/wyczerpałaby się – nieukierunkowana, niedoinformowana akcja to ta której brakuje przemyślenia, czyli funkcji podejmowania decyzji. Taka nieukierunkowana akcja to wszystkie formy gniewu i agresji (z Mapy Gniewu), oraz niepokoju i impulsywności (Mapa Niepokoju). Z tego powodu każda nieukierunkowane działanie, któremu brakuje przemyślenia jest równoznaczne cierpieniu. Agresywne czyny i działania impulsywne są także formami cierpienia.
Działanie jest najbardziej efektywne gdy używamy mikroprocesora decyzji i pamięci komputera, aby dojść do wniosku jakie właściwe działanie potrzeba podjąć.

Czy kiedykolwiek słyszałeś o szanowanym mężczyznach będących nazywanymi „ludźmi czynu”? Lub ludzi mówiących o żołnierzach piechoty morskiej(marines) jako o „dzielnych mężczyznach”? Dlaczego w społeczeństwie tak bardzo szanuje się „działających”? Pomyśl o tym w ten sposób – ludzie którzy nie mają w sobie pozytywnej energii emocjonalnej nie są atrakcyjni. Jesteśmy przyciągani do pozytywnej energii, ponieważ możemy się do niej „podłączyć”, tak jak samochód do pompy na stacji benzynowej. Działanie wymaga energii i ludzie mają dla takich osób szacunek.

Po drugie, jeśli jesteśmy bierni jak Szczur z naszej opowieści, jesteśmy mniej „żywi” i bardziej skłonni do depresji lub uzależnień z powodu naszej pasywności. To również nie jest atrakcyjne. Tak więc bycie „człowiek czynu” wysyła pozytywny przekaz przynajmniej, jeśli chodzi o dwie z czterech podstawowych części psychiki – emocje i decyzje.
Bycie „człowiekiem czynu” może znaczyć dużo więcej niż tylko wykonanie jednego dobrego uczynku lub działania. To znaczy sposób życia – cały proces efektywnego używania energii. Jak się już nauczyliśmy, mamy w sobie specjalną siłę, która zajmuje się naszymi zasobami – granicę osobowości.
Człowiek czynu to człowiek mocy, a w fizyce moc jest definiowana jako proces używania energii w jak najbardziej efektywny sposób, albo większość pracy jaka może być wykonana na jednostkę energii i najmniejszej ilości czasu.
Moc to sposób na życie, który maksymalizuje Twoja pozytywną energię emocjonalną.

Moc/władza (charyzma)
SO Umysłu 13-2

Moc jest definiowana jako „praca wykonana w jednostce czasu” lub „częstotliwość zmiany energii w systemie”.
Czas jest walutą wydawaną, aby osiągnąć ten cel, a osiągnięcie celów wymaga pracy. Jednak większość z nas stara się zrobić jak najwięcej w jak najkrótszej ilości czasu, poświęcając na to jak najmniej energii.
To znaczy, że w życiu, im więcej mocy posiadasz, tym więcej możesz zrobić mniejszym wysiłkiem – naprawdę dobra sytuacja. Kiedy masz moc, możesz pojechać na wakacje na Hawaje, czytać na co masz ochotę i ogólnie cieszyć się życiem bez martwienia się skąd wziąć więcej energii (czy pieniędzy). Pamiętaj, energia = pieniądze = czas = wolność = siła i bezpieczeństwo. Wszystko to waluta psychologiczna – jeśli nie zdecydowalibyśmy się wierzyć w wartość kawałka papieru nazywanego banknotem 100 dolarowym , byłby on bez wartości.
Nie kontrolujemy ilości mocy jaką otrzymujemy od innych, kontrolujemy wyłącznie wydajność energii zawartej w naszej własnej mocy. Nasza granica pomaga nam w tym poprzez informowanie nas o naszych preferencjach w życiu. Jeśli spędzasz masę energii na prace, której nie lubisz to wtedy nie jesteś mocny! Tracisz energię na rzeczy, które nie służą Twojej życiowej misji. Prawdopodobnie słyszałeś słowa Joseph’a Campbell’a: „Rób to co daje ci szczęście.” To jest dobra naukowa rada. Wskazuje ona bezpośrednio drogę na jakiej Twoja moc będzie miała najwyższe możliwe zastosowanie.
Może słyszałeś o niektórych mikroprocesorach, które mają wysoką „moc” z powodu ich szybkości i wysokiej technologii. Co sprawia, że ich „moc” jest większa? Czy to dlatego, że mając ten sam wkład energii, przekazują ją w odpowiednie miejsca szybciej i wydajniej, poprzez swój interfejs?
Innymi słowy, podejmowanie decyzji w komputerze działa w „osobistej granicy” komputera – interfejsy ze światem zewnętrznym – w najefektywniejszy sposób. Zużywa on energię tylko w procesach bezpośrednio powiązanych z Twoim poleceniem i osiąga rezultat efektywnie i w sposób jaki Tobie odpowiada. To jest moc i właśnie tę moc daje ci Twoja granica, kiedy łączy się ona w Twoją pozytywną energią poczucia własnej wartości.

Czy widziałeś kiedykolwiek film „Instynkt” z Anthony’m Hopkinsem? To lekcja mocy. Mówi ona, że jedyna siła/władza jaką mamy społecznie jest ta otrzymywana od innych. W filmie, Anthony Hopkins jest naukowcem, który żył przez kilka dekad wśród małp. Kiedy zostaje złapany i badany przez psychiatrę (Cuba Downing Jr.), psychiatra „myśli”, że posiada całkowitą kontrolę nad pacjentem, widząc go zamkniętego w pokoju, ze strażnikami na zewnątrz.
Kiedy Hopkins nagle chwyta psychiatrę w śmiertelny uścisk pyta go: „Kto ma teraz władzę?” A psychiatra odpowiada: „Ty.” Tak więc nasze środowisko i percepcja (postrzeganie) mają wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o pojęcie mocy/władzy.
Środowisko jest czymś z czym negocjujemy naszą ogranicą osobowości. To prawda jest taka, że jeśli używamy drzwi naszej Granicy w sposób wygrana/wygrana, dajemy innym propozycje nie odrzucenia. Dają nam oni moc, w tym samym czasie dając sobie moc
.
Jeśli moc jest kombinacją energii i używania granicy osobowości, zostawiliśmy intelekt i pojęcie czasu. Bo co dobrego da ci wytężona praca, jeśli tracisz czas na rzeczy, które nie przydadzą się ani Tobie ani Twojej firmie?
Zarządzanie czasem jest tak samo ważne jak moc dla Ciebie i Twojego biznesu. Nauczyliśmy się, że możemy tworzyć nieograniczone ilości energii emocjonalnej poprzez przetwarzanie stresu w poczucie własnej wartości. Nauczyliśmy się też, że możemy przetworzyć złe decyzje na zasoby intuicji i sumienia – zasoby, które zasilają nasze decyzje, aby miały one większy wpływ na naszą przyszłość.
Ale jest jedna waluta jakiej nie możemy stworzyć więcej w życiu, ponieważ życie ma w sobie zegar – czas. Możemy zmaksymalizować go poprzez wymianę na inne zasoby takie jak energia i wolność, jednak nie możemy stworzyć nowej ilości czasu w swoim życiu – mamy 80-100 lat maksymalnie.
Możemy zmaksymalizować czas poprzez spędzanie go w teraźniejszości, wymianę na inne zasoby, aby zyskać go więcej, albo w całkiem inny sposób – lepsze zarządzanie naszą granicą.

Zarządzanie Czasem
SO Umysłu 13-3

Zauważ, że jeśli połączymy nasz intelekt i działanie naszej osobistej granicy, zobaczymy jak używamy informacji i przez to jak dobrze zarządzamy czasem. Nie mamy czasu na destruktywne informacje, które zabierają dużo czasu i energii do naprawy. Mamy czas tylko na konstruktywne informacje.
Czas jest „walutą intelektu” jak sobie zapewne przypominasz. Kiedy uczymy się czegoś nowego – edukacyjnej „wiedzy książkowej” lub doświadczenie „wiedzę uliczną” – to kosztuje nas czas. Jednocześnie czas jest jedynym zasobem w naszym życiu, który ma swój limit.
Możemy używać naszego czasu mądrzej przez zatrudnieni Obserwacji Ego, aby zmaksymalizować dobre zużycie czasu. Jednak, w przeciwieństwie do energii emocjonalnej, wolności i siły granicy, nie możemy stworzyć sobie więcej czasu. Chociaż możemy go używać bardziej efektywnie w zdobywaniu celów. Możemy dokonać tego poprzez dysponowanie lub przyporządkowanie go według naszych podstawowych potrzeb, wartości i poglądów – czyli dobrze zarządzać czasem.

„Idealne” zarządzanie czasem
SO Umysłu 13-4

W „Almanach biednego Ryszarda” Benjamin Franklin napisał, że „idealny dzień” składa się z 8 godzin pracy, 8 zabawy i 8 odpoczynku; czyli idealne zarządzanie czasem będzie mieć te same proporcje.
Jakie są twoje cele w każdej z tych części? Wszyscy potrzebujemy średnio około 8 godzin snu, ale często w czasie przeznaczonym na naszą pracę i rozrywkę także mamy cele do osiągnięcia.
Pamiętaj, że kiedy używamy swoich zasobów, kosztuje nas to „walutę”. A jedyną walutą jakiej nie możemy wytworzyć więcej jest czas, jedyne co możemy zrobić to wydawać go najlepiej jak możemy w chwili obecnej(czasie teraźniejszym), ponieważ to wtedy jest on najcenniejszy.
Tak więc jak wygląda proces zarządzania czasem, jeśli chodzi o „idealny dzień”? Wszystkie czynności życia mogą być podzielone na trzy kategorie wymyślone przez Benjamina Franklina. Wszystko co robimy to albo przemysłowa praca, albo kreatywna rozrywka lub regenarycyjny odpoczynek. Pewnie zauważyłeś, że odpowiadają one równoległym funkcjom myślenia mózgu, lewo półkulową aktywność możemy nazwać pracą, prawo półkulowa to kreatywna rozrywka; oraz spokojny okres w którym aktywność mózgu jest syntezowana jak w czasie snu [odpoczynek].

„Słabe” zarządzanie czasem
SO Umysłu 13-5

Zauważ jak większość z nas dysponuje swoim czasem, przeznaczając mało czasu , albo w ogóle na odpoczynek i rozrywkę. To jest kiepskie zarządzanie czasem bez równowagi w planowaniu. Co ciekawe, granica zarządza wszystkimi naszymi zasobami. Jeśli mówimy o czasie, mówimy też o intelekcie. Zauważ jak jedna osoba może przyjąć pracę jako aktywność lewej półkuli mózgu (pracowitość), a zabawę/rozrywkę za aktywność prawej półkuli mózgu (kreatywność). Reszta to spokojny okres kiedy mózg może zintegrować i połączyć działania lewej i prawej półkuli i dokonać „syntezy.”
Nie uda nam się wieść zintegrowanego życia i mieć zsyntetyzowany umysł (zharmonizowany), jeśli nie będziemy lepiej dysponować czasem. W innym wypadku będziemy „ bezsensownie pracować” naszą lewą półkulą, „marnować czas” z prawą półkulą i nigdy nie „poskładać do kupy” pozbawiając się odpoczynku i zarazem źródła harmonii i syntezy. Częścią decyzji o tym jak używać naszego czasu jest polityka.

Polityka

Polityka w swojej najlepszej formie to po prostu odpowiednie otwieranie drzwi w Twojej granicy osobowości z minimalnym użyciem dziur lub ścian. Decyzje otwarcia drzwi na swoje wewnętrzne zasoby wymaga mądrości, otwierać je tylko wtedy gdy intuicja mówi nam, że środowisko temu sprzyja, a zamykać je gdy jest odwrotnie. Otwierać drzwi naszej granicy, kiedy sumienie mówi nam, że będzie to konstruktywne, a zamykać je kiedy jesteśmy pełni destrukcyjnych idei i energii. Innymi słowami, dobra polityka wymaga doskonałej samo-kontroli, tak jak i umiejętności odczytywania ludzi.
Skoro podstawowym i centralnym konceptem w polityce są granica, moc (charyzma) i zarządzanie czasem, można z tego wysnuć ciekawe wnioski. Granica jest „zarządcą” Twoich zasobów, o które dbasz i masz ich limitowaną ilość.
Jeśli spojrzysz na politykę w większej skali, dostrzeżesz, że „pieniądze kupują wpływy (władzę/moc).” Kim są ludzie na wysokich rządowych stanowiskach? Tak wielu z nich, np. Colin Powell, nie są dla mnie inspirujący. Czy są dla ciebie? Nie widzę wielu polityków pokroju Thomasa Jeffersona czy Abrahama Lincolna wśród tych reklamujących się w telewizji. Ale widzę ogromne pieniądze włożone w ich reklamę.

Mam dla ciebie kilka pytań. Jak myślisz co się dzieje w polityce, kiedy pieniądze na finansowanie ludzkich zarządzeń wchodzą do gry na większą skalę? Pieniądze to waluta i jak każda waluta, można ją wymieniać na inne, w tym na waluty psychologiczne.
Co się dzieje kiedy jest duży i stały zastrzyk waluty (gotówki) do systemu który ma słabe granice? Cóż, granice nie muszą być tak dobrze zarządzane, skoro istnieje nielimitowany dopływ pieniędzy.
Jeśli pieniądze są ciągle wstrzykiwane do systemu, który ma wbudowanego „zarządcę”, ten zarządca lub osobista granica nie czuje potrzeby pilnować lub dbać o wzrost lub dojrzałość. I dlatego według mnie dla tych nielicznych ludzi urodzonych w bogactwie istnieją specjalne wyzwania, aby ukształtować swój charakter, ponieważ nie mają oni takiej presji w życiu, która pomogłaby im się rozwijać. W rezultacie, wielu ludzi atrakcyjnych politycznie nie ma wystarczająco silnego charakteru, aby dać sobie radę z prawdziwą władzą, ponieważ do tego potrzeba silnej granicy z drzwiami zamiast dziur i murów.
Wielu niedojrzałych ludzi może więc dojść do władzy, nawet do wysokich urzędów państwowych, mając słabe granice i mały szacunek dla praw i opinii innych ludzi – wszystko dzięki swoim ogromnym zasobom finansowym, które według niektórych mogą być substytutem dobrego charakteru. Pamiętaj, waluta = waluta = waluta!

Czy pamiętasz konflikt w filmie „Gladiator”, między generałem Maximusem (Russel Crowe), samozwańczym przywódcą, bogatym i narcystycznym Cesarzem Kommodusem? Cesarz posiadał ogromne bogactwa, ale brakowało mu charakteru. Bohater (Russel Crowe) mimo, że był niewolnikiem i gladiatorem, miał w sobie tyle charakteru, że pokonał bogatego Cesarza polityczne. Jak? Lekcja z filmu brzmiała: „Przekonaj do siebie tłum [ludzi].”
Większa liczba ludzi jest dobrym miernikiem twojego charakteru, ponieważ społeczeństwo jest tym co najlepiej pokaże Ci jakość Twojej granicy i twoją tendencję do myślenia i działania w kategoriach wygrana/wygrana. Ludzie powinni to wiedzieć – czują Twój emocjonalny efekt.

Abraham Lincoln i Thomas Jefferson nie mogli używać reklamy i zdobytych funduszy w swoich „kampaniach” politycznych, musieli się zdać na powoli rozchodzące się słowo o swojej reputacji i charakterze.
Nie mam swoich preferencji politycznych, nie głosuję na kandydatów w wyborach ze względu na to czy są oni Republikanami czy Demokratami. Przede wszystkim oceniam ich na podstawie ich funkcji granicy, a także pozostałych trzech elementów psychiki charakteru, i wtedy podejmuję decyzje czy na nich głosować. Nie interesuje mnie ich blichtr i pieniądze – pokażcie mi mężczyznę lub kobietę zawdzięczającej pieniądze i karierę dzięki własnej pracy, wysiłkowi i talentowi, a będę wiedzieć, że dużo napracowali się nad własnym charakterem, aby wytworzyć jako efekt uboczny z tego płynący coś co nazywamy pieniądzem.
To samo odnosi się do wyboru szefa, męża, żony, partnera, lub każdej innej osoby z którą chcemy wejść w jakiś rodzaj związku. Jak dobra jest ich „polityka”? – i nie chodzi mi o ich preferencje polityczne np. partyjne, ale o ich głęboki charakter.
Temat polityki naturalnie prowadzi do kwestii przywództwa.

Przywództwo: Moc/władza (charyzma), Komunikacja i Polityka
• Polityka = Podejmowanie decyzji + Funkcja Granicy Osobowości
• Moc = Energia Emocjonalna + Funkcja Osobistej Granicy
• Komunikacja = Podejmowanie decyzji + Energia Emocjonalna

Dlaczego te 3 umiejętności często występują razem? Pewnie zauważyłeś, że jeśli udało ci się opanować jedną z tych trzech wewnętrznych umiejętności, „łatwiej ci” jest sobie potem poradzić z resztą tej trójki przywództwa. A jeśli opanowałeś dwie z tych trzech wewnętrznych zasobów jesteś bliski bycia mistrzem, jeśli chodzi o umiejętności przywódcze.

Te trzy umiejętności przywódcze są ze sobą ściśle powiązane:
* w każdej dobrej komunikacji jest zarówno polityka jak i moc (władza),
* w polityce jest władza i efektywna komunikacja,
* a w mocy(charyzmie) – polityka i komunikacja.

Te trzy są jakby mniejszymi linami, które wspólnie tworzą jedną grubą linę.
Jednak nie sposób nie zauważyć, że intelekt nie jest kluczowym składnikiem żadnej z tych trzech głównych umiejętności przywódczych. Czy wiesz już teraz dlaczego wielu genialnych naukowców i filozofów nie angażuje się w sprawy publiczne, a wielu wpływowych polityków, celebrytów, a nawet dyktatorów nie wydaje się wcale inteligentnymi? Najwyraźniej nie musisz być geniuszem żeby być wpływowy.
Ale za to potrzebna jest uczciwość, umiejętność utrzymania równowagi w swoich zasobach.
Pomyśl o politykach z przeszłości takich jak Jefferson, Lincoln, Benjamin Franklin. Co wyróżnia ich od współczesnego byle polityka? Pomyślmy. Nie byli oni tylko przywódcami, ale geniuszami intelektu. Oraz posiadali kryształowe charaktery. Byli oni mentorami ludzi, przemawiając do nich używając filozofii, literatury, historii; i przynajmniej połowa Ojców Założycieli i wielu Prezydentów (USA) była też naukowcami i wynalazcami. Ci mentorzy także dla przyszłych pokoleń Amerykanów byli „przywódcami którzy służyli innym” – najbardziej doskonałymi jednostkami w naszej historii.

Opanowali oni do mistrzostwa wszystkie aspekty psychiki i stali się „pełnymi ludźmi”, zdolnymi do używania równocześnie wielorakich zasobów.
Jeśli wrócimy teraz pamięcią do naszych zasobów, jak można uzyskać równowagę w mądrości, inteligencji (geniuszu) i wysokiej samoocenie w dostatnim życiu? Jak możemy osiągnąć jednoczesne współzależne użycie naszej granicy?
To proste. Musimy wybrać dwa lub więcej spektra i próbować znaleźć w nich równowagę w tym samym czasie.

Rozdział 12: Komunikacja, Przekonania i Reklama

12-1 Komunikacja

Komunikacja jest kombinacją naszego intelektu (danych) i energii emocjonalnej. Weźmy za przykład telefony komórkowe – przekazują one dane, prawda? Ale czy mogą pracować bez baterii? Nie! Tak więc komunikacja nie może mieć miejsca w komórce, która nie jest naładowana (nie ma energii).
Jeśli powiem „Musimy pogadać” wesołym tonem, niesie to ze sobą pewne znaczenie prawda? Przyjazne. Ale jeśli powiem „Musimy pogadać” surowym tonem, takim jakim posługują się niektórzy pracodawcy, mam już na myśli co innego, nie uważasz? Inny rodzaj komunikacji?
„Przekaz [dane]” jest ten sam, czyż nie? – „Musimy pogadać.” Co więc różni te dwie wiadomości? Zawartość emocjonalnej energii!
Przekonania to komunikaty, które budujemy sami dla siebie, aby budować naszą tożsamość, a reklama to przekonania, które kierujemy do innych, poprzez dodanie funkcji granicy jako mostu na otaczający świat.

Energia Komunikacji

Używaj dobrej energii w swojej komunikacji, bez względu na przekaz. Jeśli przypomnisz sobie naszą rozmowę o używaniu intelektu narcystycznie, prawdopodobnie pamiętasz, że prawa półkula i lewa półkula mogą być użyte w sposób konstruktywny lub destruktywny – kreatywna kolaboracja/współpraca kontra ignorancja oraz ciekawość kontra wydawanie osądów/uprzedzeń.
Kiedy komunikujesz się z innymi, twoja konstruktywność lub destruktywność może mieć bardzo silny skutek. W przekazywanej przez ciebie wiadomości mogą być zarówno destrukcyjne idee i emocje (stres), jak i konstruktywne idee i emocje (miłość).
Czy kiedykolwiek słyszałeś, że 93 % komunikacji to język ciała i twarzy? A tylko 7 % słowa i dane? Wiesz już dlaczego – ponieważ komunikacja to po części dane, a po części energia emocjonalna.
Możemy wysyłać do innych konstruktywne idee, ale jeśli są one połączone z destruktywną energią, nadal będą one odbierane jako destruktywna komunikacja. Nawet destruktywne idee mogą być czasami zaakceptowane i „znośne” dla innych jeśli wyślemy je z konstruktywną energią – podstawowa reguła w polityce i reklamie.
Ważne jest, aby pamiętać, że w całości Twojej komunikacji istnieje także osobista granica poprzez którą się komunikujesz, tak jak interfejs twojego komputera nastawiony na kontakt ze światem. Kiedy decydujesz się na destruktywną strategię, zakładasz, że wiesz co jest dla innych najlepsze (a nigdy tego nie wiesz na pewno). W destruktywności widzisz świat jako miejsce „niedostatku,” gdzie abyś ty „miał rację” ktoś musi się „mylić.”
NA pewnym poziomie wszyscy wiemy, że jeśli chodzi o rację i prawdziwość osądu/opinii każdy z nas na swój sposób ma rację. Wszystkie ludzkie opinie są ważne i „prawdziwe.” Konstruktywny pogląd na świat zakłada, że jest on miejscem obfitości idei, gdzie jest więcej niż potrzeba „prawdy/racji” wokół.
To doskonała podstawa strategii w każdym procesie personalnej lub biznesowej negocjacji – według reguł Johna Nasha, jest to pewna droga to rozkwitu twego życia lub biznesu na dłuższą metę (a nie tylko jednorazowego sukcesu). Kiedy jesteśmy konstruktywni, rozpoznajemy, że jeśli byłaby jakaś miara prawdy, byłaby to średnia opinii wszystkich ludzi na naszej planecie.
Cudowną rzeczą w nauce i jej korzeniach w filozofii logiki, jest jej reprodukcyjność, niezależność osoby przeprowadzającej badania – niezależna opinia. Jeśli robisz eksperyment, a ja robię ten sam eksperyment, dojdziemy do tych samych podobnych wniosków i przez to będziemy zmuszeni mieć tę samą opinię. Tak więc nauka eliminuje różnice w opiniach i stwarza fakt. W nauce i logice jesteśmy zmuszeni (musimy) zgodzić się co do faktów, dopóki nie pojawi się nowa teoria, która na nowo zmusi nas do rewizji poglądów, jeśli przyniesie inne wyniki/wnioski niż wcześniej.
Wszystko co chciałem ci do tej pory przekazać w tej książce ma swoje źródła w filozofii i nauce. Każdy eksperyment w teorii kognitywno-behawioralnej, psychodynamice, samo-psychologii, psychoanalizie, NLP, terapii rodzinnej, hipnozie, EMDR, dialektycznej behawioralnej terapii i każdym innym rodzaju terapii, badaniu nad ekonomiczną teorią gry i miernikiem nauki społecznej jest reprezentowany przez System Operacyjny Umysłu, który jest ich podstawą naukową. Czas więc na nauczenie się czym się różnią naukowe idee od opinii, połączenie idei z emocjonalną energią – to co nazywamy przekonaniami/poglądami.

W nauce, wszyscy musimy się zgodzić z wynikami eksperymentu, jednak w świecie polityki, kultury i innych ludzkich grup, zawsze istnieją opinie. Większość tego co tworzy nasze opinie pochodzi z naszych podstawowych przekonań – tych sposobów „komunikacji ze sobą” w których mówimy sobie jaka jest rzeczywistość.
Poruszamy się we własnej „bańce” – osobistej rzeczywistości złożonej z idei połączonych z ładunkiem energii emocjonalnej. Te małe cegiełki naszej rzeczywistości sprawiają, że z niektórymi osobami dogadujemy się lepiej, a inni są naszymi śmiertelnymi wrogami lub rywalami. Te małe cegiełki to po prostu nasze opinie – przekonania/poglądy.

Przekonania, wartości, tożsamość i reklama

12-2 Przekonania

Po drodze do osiągnięcia twoich celów, będziesz otrzymywać od innych informację zwrotną, intelektualnie. Właściwie, wszystko co słyszymy od innych ludzi to reklama. Tak, tak –reklama. Skoro żadna jednostka nie posiada uniwersalnej prawdy, wszystko co mówimy to tylko reklamy.
Pomyśl o jakiejkolwiek opinii danej ci jako porada, informacja zwrotna, osąd, albo ocena – wszystko to jest czyjąś reklamą. Jeśli teraz masz dziury w swojej granicy, nie będziesz innego wyboru jak przyjęcie tej reklamy jako swoje własne przekonania. Będzie ci się wtedy wydawało, że to twoje własne pomysły. Dlaczego?
Ponieważ nie będziesz widział granicy między swoimi i czyimiś ideami. To co jest w Tobie i poza Tobą wydaje ci się tym samym (nie widzisz różnicy).
Kiedy jesteśmy w młodym wieku, mamy dziury w granicy ponieważ nie mieliśmy do tej pory jeszcze czasu w pełni ją wykształcić. Z czasem, w miarę podejmowania decyzji mamy coraz więcej i więcej preferencji, nasza granica zaczyna się formować. We wczesnym stadium duży wpływ na ciebie mają rodzice, przyjaciele i telewizja – Twoja granica jest otwarta na idee innych.
Jako dorosła osoba z dobrze funkcjonującą granicą, uczysz się tworzyć swoje własne idee i w specjalnych wypadkach także przekonania – które są ideami uwiązanymi do kwantu emocjonalnej energii – poprzez przekonanie tworzysz swoją własną rzeczywistość.
Poglądy są kombinacją emocji i idei – a to co różni ich od zwykłej idei – jest to, że emocje są jak klej, wiążą cię z daną ideą, sprawiając, że ciężko to złamać. Wewnątrz Ciebie te ważne informacje (dane) często niosą ze sobą ładunek energii emocjonalnej. Tak więc logiczną konkluzją jest to, że „personalna rzeczywistość” danej osoby jest trudna do złamania (zmiany). I bardzo dobrze, ponieważ potrzebujemy silnego gruntu pod nogami, aby czuć się pewnie i efektywnie działać.

Jednakże problem tkwi w tym, że nasza „osobista rzeczywistość” jest stworzona z naszych poglądów, które są po prostu opiniami – tak więc ta „rzeczywistość”, która może wydawać się nam solidna, bezpieczna i pewna, jest w istocie tylko kupką kamieni po jakich stąpamy w oceanie możliwości. Potrzebujemy i chcemy w nie wierzyć, ponieważ nie mamy nic innego po czym moglibyśmy chodzić.

Jednak, jak wiemy, nie możemy kontrolować lub mieć dostęp do wnętrza czyjejś osobistej granicy, więc poglądy każdej osoby są z zasady „prawdziwe/właściwe” i „niezbywalne”.

Jedyne co możemy zrobić w stosunku do innych to „reklamować” nasze idee, nie możemy kogoś do nich zmusić. Takie zachowanie byłoby dziecinnym, niedojrzałym „pogwałceniem granicy.” Jednak ci wśród nas którzy mają „cienką skórę” lub słabe granice, łatwo dają się manipulować przez idee innych.
Reklama i przypadkowe opinie przechodzą przez ich granice i osiedlają się jako ich własne przekonania. Ale osoby z dojrzałymi, mocnymi granicami z drzwiami mogą zdecydować co chcą „wpuścić” do środka swojej granicy. Nie jest tak łatwo nimi manipulować, ani nie są tak podatni na reklamę.

Cała komunikacja to albo przekonania komunikowane do sobie , albo reklama komunikowana do innych.

Ciekawe wnioski można wyciągnąć po obserwacji zagorzałego fana (lub lidera) kultu osobowości.
Zauważysz, że ma on prawo do własnych poglądów, jednak nie ma prawa do wymuszania ich na innych. A co z naszą potrzebą kontaktu z innymi, naszym nierozerwalnym „spleceniu” z resztą populacji świata? Czyż nie przejmujemy się (albo liderzy kultu) jak jesteśmy postrzegani przez resztę świata? Powinniśmy! Potrzebujemy siebie nawzajem, aby rozwijać się finansowo, psychologicznie i duchowo.

Czy słyszałeś kiedykolwiek zwrot: „Już nie dam się więcej na to nabrać?” [dosł: „Nie będę więcej pić Kool-Aidu (rodzaj napoju gazowanego) ]. To dobra rada, bez znaczenia czy jesteś pracownikiem czy managerem. Myślę, że ten zwrot pochodzi z lat 70-tych, kiedy to Jim Jones namówił swoich zwolenników do wypicia trucizny rozcieńczonej Kool-Aid’em (było to masowe samobójstwo). To jest dobra metafora na akceptowanie wartości firmy co do których nie do końca jesteś przekonany lub takich które są destruktywne.

Każdy kto pije napój firmowy Kool Aid w końcu może przyczynić się do zmniejszenia utrzymania w tej firmie pracowników i pogorszenia jej kultury korporacyjnej, oraz do jej upadku poprzez korporacyjne „zaprzeczenie.” Kiedy w firmie panuje kultura strachu, ludzie mogą się bać wyrażania swojej własnej indywidualności, sumienia i tożsamości w obawie, że będą się w nich różnić od reszty, a przede wszystkim zarządu – co zawsze będzie prawdą, bo nie ma dwóch identycznych osób z tymi samymi poglądami, emocjami i stylem podejmowania decyzji. Z tego powodu żaden pracownik nie może być klonem managerów i nadal rozwijać się jako osoba. Ta cecha psychologii grupy była zdecydowanie zrozumiana przez Ojców Założycieli i wbudowana w Konstytucję.

Pamiętasz co powiedzieliśmy o „ostatecznej prawdzie” jako dokładnie średniej z opinii każdej osoby na Ziemi? Połącz teraz tą ideę z tym co powiedzieliśmy o naturze nauki kontra opinii oraz z tym, że każda komunikacja nie jest niczym więcej niż reklamą. Co otrzymujesz?
Otrzymujesz różnicę między reklamą i mentoringiem lub między reklamą i coachingiem (swojego rodzaju trenerem życiowym). Jednostki mogą reklamować swoje idee tylko w relacji z inną jednostką, ale większe grupy ludzi mogą być mentorem jednostek poprzez przekazywanie im swoich uśrednionych opinii. Np. miliardy ludzi uważają Chrześcijańskie poglądy jako słuszne i właściwe, tak jak miliardy uważają za takie poglądy Islamu.

Im bardziej dana opinia jest uniwersalna (coś co w filozofii nazywamy „a priori” czyli z założenia), tym bardziej jest ona bliższa prawdzie i faktu, zamiast być zwykłą reklamą. To fascynujące jak nauka i filozofia są z definicji zgodne z tym testem prawdy – wszyscy ludzie są odpowiedzialni za osiągnięcie tej samej „opinii” w nauce i filozofii. Milion ludzi robi ten sam eksperyment, osiągają oni te same wyniki.
W ten sposób, wiemy na pewno, że nauka nie potrzebuje reklamy – albo coś działa, za każdym razem i dla każdej osoby, albo nie. W prawdziwej nauce nie ma „opinii.” (A wszystkie reklamy którymi zarzucają nas firmy farmaceutyczne są bezsensowne, a rezygnacja z nich pozwoliłaby na ogromne oszczędności które pozwoliłyby na obniżenie kosztów opieki społecznej i ubezpieczenie większej ilości ludzi.)

12-2 Granice Firmy

Wyobraź sobie, że wokół jakiejś grupy ludzi istnieje ogromna granica i ci ludzie nie tworzyliby grupy gdyby nie mieli podobnych przekonań. Rozważ pomysł stworzenia „misji (mission statement)” lub „idei” danej firmy – wszyscy, którzy w niej pracują musieliby się zgodzić na jej przestrzeganie – i utrzymanie wspólnych przekonań w tej sprawie. Ta „misja” opisuje niektóre preferencje definiowane poprzez ogromną „granicę firmy.”

12-3 Granice Firmy

Co z innowacją? Co z wizjonerami, którzy popychają technologię do przodu? Pomyśl o tych ludziach jak o tych, którzy myślą „poza schematami”, dosłownie. Ci ludzie myślą poza granicą. Ich idee są zlokalizowane poza ogromną „granicą firmy.”
Tak więc jeśli chcesz by twoja firma się rozwijała, musisz być innowacyjny(twórczy), aby rozszerzyć rozmiar granicy Twojej firmy. Jednak to oczywiście wymaga zachęcania każdego pracownika do rozwoju emocjonalnego, w innym wypadku uzyskasz ogromną pustą granicę bez żadnej energii w środku. Firmy takie jak Boston Chicken/ Boston Market i Kmart popełniły ten fatalny błąd.

Jaka jest więc różnica między Lee Iacoccą, Billem Gatesem, Buddą, Jezusem i Mahometem, a Davidem Koreshem, Wielebnym Jimmy Jonesem [ten od zbiorowego samobójstwa i Kool Aid’u], Hitlerem, Stalinem, albo innym destrukcyjnym wizjonerem? Różnicą jest narcyzm, ale pozytywni wizjonerzy widzieli też swoje osobiste granice i granicę grupy bardziej dojrzale.

Pozytywni wizjonerzy posiadali idee odrobinę spoza granicy grupy, ale na tyle bliskie ludziom, że uważali je oni za bliskie w zasięgu (do wykonania). W dodatku, ci wizjonerzy znajdowali się w granicach grupy, tylko ich idee były poza tą granicą. W ten sposób zachęcali oni społeczeństwo do wysiłku w ramach grupowego celu, w kierunku nowej technologii i zrozumienia.

12-4 Granice Kultu

Negatywni wizjonerzy zaś umieszczali się pozą granicą grupy i wymagali od ludzi, aby oni zrobili to samo. Ich idee znajdowały się drastycznie poza pierwotną granicą grupy. I mimo, że znaleźli się niektórzy zdolni do zapuszczenia się tak daleko i poddania tym destruktywnym liderom, większość społeczności nie godziła się na to i prędzej czy później oni i ich zwolennicy byli już tylko grupą marginesu z której ideami nikt się nie identyfikuje.

Zauważ że jeśli chodzi o kult, nie ma dobrej ciasnej granicy, która łączy wszystkich wyznawców. Są oni luźno połączeni strachem i kontrolą, tak jakby danie im wolnej ręki miało spowodować ich natychmiastowe odłączenie. A jeśli przywódca kultu zaprzestaje swojej działalności, cały ruch się rozsypuje. Nie ma w nim solidnej grupowej granicy, która mogłaby go podtrzymać.

Ta sytuacja zachodzi w firmach szczególnie kiedy wpływowi ludzie w zarządzie mają słabe zrozumienie granic. Widać „lenna” władzy zbudowane w firmie, a Ci „liderzy” powodują, że firma powoli kruszy się i rozpada z powodu ich ścisłej kontroli nad wolnością, indywidualną tożsamością oraz osobistą siłą i wzrostem jednostek.
Widzisz teraz siłę – zarówno pozytywną jak i negatywną – przekonań w akcji.
Ciekawą rzeczą jeśli chodzi o przekonania jest to, że razem tworzą one Twoją tożsamość – tak jest, jeśli dodasz do nich fakt, że twoja osobista granica pomaga ci wybierać różne preferencje w życiu. Twoje poglądy są złożoną rzeczą, prawdopodobnie najważniejszą częścią twojego intelektu. Składają się z twojej edukacji oraz doświadczeń, które pozwalają ci przewidywać jak ludzie się zachowają lub co powiedzą i w pewnym sensie to Twoje poglądy mówią Ci co jest prawdopodobne i możliwe, jeśli chodzi o Ciebie i świat.
Jeśli przypomnisz sobie to co mówiłem o naturze lewej i prawej półkuli mówiliśmy, że te dwie „strony mózgu”, czyli nasz intelekt, utworzył dla nas idee „czasu.” Lewa półkula jest „wytrenowana” w konstruowaniu sensu historyczności i poprzez to tworzy zestawy prawdopodobności, umiejętności odgadywania przyszłości na podstawie tego co się wydarzyło w przeszłości.

Prawa półkula naszego umysłu odpowiada za tworzenie sensu przyszłości, opierając się na naszej elastyczności (zdobytej dzięki doświadczeniu). Innymi słowy, możemy tworzyć przyszłość nie potrzebując żadnych więcej informacji – i wymyślać nowe rzeczy (które nie istniały wcześniej) poprzez połączenie w odpowiedni sposób naszych doświadczeń i znalezienie dla nich nowych zastosowań. Prawa półkula daje nam sens możliwości, umiejętność przewidywania lub kreowania przyszłości, która nie ma bezpośredniego odpowiednika w przeszłości.

Jeśli więc twoje poglądy są skoncentrowane na przeszłości i są konstruktywne, będziesz mieć miłe, bezpieczne życie oparte na prawdopodobieństwie. Jednak jeśli masz jakieś destrukcyjne tendencje – a wszyscy je mamy – będziesz skazany na życie przeszłością i nie osiągniesz swego pełnego potencjału.

Jeśli twoje poglądy są skoncentrowane na przyszłości i są konstruktywne, będziesz wieść życie marzyciela, pełnego wielkich idei, ale nigdy nie osiągającego swoich zamierzeń/ potencjału. Co gorsze, jeśli w dodatku masz tendencje chociaż w części destruktywne, zawsze będziesz przewidywał możliwość, że wydarzy się najgorsze i będziesz ograniczał sam siebie.

Najlepsza jest kombinacja prawdopodobieństwa lewej półkuli i możliwości prawej półkuli – równowaga do której zawsze powinieneś dążyć, aby być konstruktywnym. Z czasem i doświadczeniem odkryjesz, że niektóre z Twoich poglądów zaczynają być cenniejsze, ponieważ sprawdzają się w życiu i przynoszą ci dobre rezultaty. Nazywamy je wartościami, czyli najcenniejszymi z poglądów/przekonań. Możesz je nawet uszeregować w zależności od ich przydatności i używać ich kiedy będziesz tego naprawdę potrzebować w życiu.

Anatomia (budowa) poglądów

12-5 Anatomia przekonań

Przekonanie/pogląd ma zarówno intelektualną jak i emocjonalną zawartość, ale zauważ, że pogląd jest także czymś co możesz zdecydować się poprzeć dowodami. Stop! Masz wybór zrezygnowania ze wspierania złego poglądu! Dlaczego w jego miejsce nie zbudować lepszego, który będzie ci służyć? Jeśli chciałbyś, mógłbyś użyć konstruktywnych idei i emocji, aby to zrobić, w innym wypadku stały, destrukcyjny pogląd będzie działał w twojej podświadomości.
Pomyśl o biznesowych „dowodach” na rzeczy w które „wierzymy.” Oczywiste jest, że składają się one z „idei,” np. „Ziemia jest okrągła” lub „Jestem frajerem” – z czego pierwsza idea jest faktem podpartym dowodami naukowymi, a druga jest po prostu opinią.

Te idee niosą ze sobą ogromną wagę jeśli są:
a. Faktami udowodnionymi naukowo, a wszystkie osoby które je badały w eksperymentach doszły do tego samego wniosku.
b. Opinią powiązaną z dużą ilością energii emocjonalnej. Pomyśl o emocjach/ energii powiązanej np. z swastyką.

Obie powyższe idee – „Ziemia jest okrągła” i „Jestem frajerem” niosą ze sobą ogromną wagę z różnych powodów i oba są poglądami. Pierwszy niesie ze sobą akceptację przez 99 % populacji, przez naukę, a drugi dla wielu nie ma aspektu naukowego, ale jest naładowany ważną emocją. Każdy z nich może być głęboko zakorzeniony, ale z innych powodów.

Jeśli użyjemy metafory stołu (blat to pogląd(y), a nogi podtrzymujące stół to dowody na nie) to emocje znajdujące się na spodzie nóg stołu działają jak super klej i powoduje, że stół nie może oderwać się od podłogi twojego umysłu! Druga idea „Jestem frajerem” to tylko opinia – a opinie mogą się łatwo zmienić przy nowych dowodach. Jedna osoba może powiedzieć „Jestem frajerem” jako żart i nie wierząc we własne słowa, a inna powiedzieć „Jestem frajerem” z wielkim smutkiem, głęboko wierząc, że te destruktywne słowa naprawdę mówią o niej i jej tożsamości. Ta negatywna emocja wiąże tą ideę do stołu, a stół do podłogi twojego umysłu.

Zarówno nauka jak i surowe, proste emocje mogą działać jako „klej” który przykleja pogląd do twojego umysły, ale tylko na kleju „nauki” można polegać i go powielać. (Pamiętaj jak łatwo zmieniają się emocje. W przeciwieństwie do nauki.) To może być ciężkie do zrozumienia, ponieważ każdy ma inne odczucia „rzeczywistości.” To przekonania tworzą naszą rzeczywistość.

Skoro żyjemy w tej rzeczywistości, to ciężko wyobrazić sobie zmiany na lepsze, szczególnie jeśli mamy tendencję do bycia pasywnymi i nie podejmowania decyzji. Środowisko charakteryzuje się przypadkowością, tak było i będzie, to my nadajemy sens tej przypadkowości.

Dlaczego nie zmienić jej na lepsze? Obetnij nogi negatywnych lub ograniczających Cię przekonań pomiędzy ideą i emocją, ponieważ emocja „przykleja” pogląd do podłogi. Zacznij z nowymi, bardziej pozytywnymi poglądami. Czasami idea w przekonaniu jest tak silnie przyklejona do podłogi umysłu, że emocjonalny superklej może być oddzielony od idei tylko poprzez tak silne środki jak hipnoza lub EMDR (Desensytyzacja i przetwarzanie doznań emocjonalnych – odczulanie i ponowne przetwarzanie za pomocą ruchów oczu).
Nowe Spojrzenie na Tożsamość

Reszta z nas może na początek być dobrze poinformowana o hakowaniu negatywnych przekonań używając po prostu umiejętności Obserwacji Ego, która pozwoli nam zobaczyć ich anatomię (budowę). Obejdź negatywne przekonanie nowym pozytywnym przekonaniem, które zbierze tyle pozytywnej energii, że Twoja podświadoma uwaga przełączy się od starego, który zaniknie. To czemu dajesz energię, rośnie.

My ludzie mamy skłonności do „łączenia”, a nie „dzielenia,” czyli mamy skłonności do „łączenia” nowych doświadczeń ze stertą starych, podobnych doświadczeń.
Musimy jednak pamiętać o przykładzie wypadków na drodze I-70, kiedy ludzie jadący tą drogą wpadali poślizg i patrzyli na słupy linii telefonicznych i w rezultacie wpadali na nie. Tak jak futbolista nie który ma zamiar zdobyć przyłożenie, nie ogląda się na każdego przeciwników, który próbuje go powstrzymać, ale patrzy na linię końcową.
Umiejętność robienia tego jest niezbędna dla Twojego dobrobytu i dla Twojej firmy – bo jeśli nie, nauczysz się w nieprzyjemny sposób, że poglądy są elektroniką (nazywana awioniką) dla autopilota Twojego samolotu. Jeśli musisz się przełączyć na autopilota, aby się na czymś skupić – tak jak każdy z nas codziennie – to chciałbyś móc polegać na jego niezawodności, abyś mógł wylądować. Nie chcesz żeby miał on złe dane, które uniemożliwiłyby nawigację. Negatywne przekonania to złe dane.
Jeśli nauczysz się programować elektronikę autopilota Twojego „samolotu,” będziesz musiał przeglądnąć swój system przekonań i zobaczyć czy mają sens czy nie. Czy służą one twojej misji w życiu czy nie? I co ważniejsze, czy są one zgodne ze społeczeństwem, czy są odrobinę „poza schematem”?

To „programowanie autopilota” jest oczywiście procesem robienia konstruktywnych nawyków z tego co się wcześniej nauczyliśmy. Bierzemy negatywny nawyk – w tym wypadku negatywny nawyk myślowy negatywnego przekonania. Potem hakujemy go i analizujemy poprzez Obserwacje Ego. Zmieniamy go na nową, konstruktywną ideę. Wzmacniamy go i przyklejamy do podłogi mocną, pozytywną emocjonalną energią. I wtedy… znowu włączamy autopilot, który dobrze nas poprowadzi. Właśnie nauczyłeś się jak zaprogramować swój własny „autopilot samolotu” !

Wkrótce, te rodzaje instrukcji zaczną zmieniać Twoją tożsamość na lepsze, ponieważ zaczną budować Twój charakter, na który składają się poglądy, działania oraz granice, które dobrze działają na autopilocie przez większość czasu. Wzrost osobisty i dążenie do Trwałego Spełnienia staje się prawie bez wysiłkowe, ponieważ Twój autopilot idealnie nawiguje Twój wzrost osobisty. Wtedy możesz się zrelaksować i skupić na ważnych rzeczach takich jak cieszenie się życiem zamiast jego ciągłego analizowania.

Twoja tożsamość zmienia się na lepsze z powodu przekonań jakie sobie komunikujesz.
Kiedy masz już silne poglądy, które cię ukierunkowują i ustalają Twoją rzeczywistość, może bardziej efektywnie komunikować się z innymi z użyciem komunikacji zwanej reklamą. Reklama jest stałą częścią biznesu, ale co z jej powiązaniem z poglądami? Jak efektywna może być reklama firmy, której pracownicy nie są szczęśliwi? Nie dobra. Klient również wyczuje brak kreatywności i problemy z pracownikami.
Podobnie, jak wielu ludzi ma w sobie wspaniałe przekonania, ale nigdy nie pomyślało o po prostu podzieleniu się nimi z innymi przez zareklamowanie, zamiast „wpychanie ich innym do gardła?” Niewielu. Nie bez posiadania dobrej funkcji osobistej granicy. Tak więc jednostki (ludzie) muszą się sporo nauczyć od biznesu, a biznes od natury konstrukcji psychologicznej człowieka.
Mimo tego, kiedy już udoskonalisz swoje przekonania i reklamę, będziesz chcieć wyjść do świata i zacząć działać w oparciu o nie. To kolejna łączona ludzka umiejętność – działanie.

Część III
Rozdział 11: Kombinacje Naszych Zasobów

Może nadal masz problemy z porażkami, stresem, uczuciem bycia „w pułapce”, uczuciem przytłoczenia, zmieszania, bycia pod presją, bycia „użytym” lub wykorzystanym przez innych, bycia osądzanym, ignorowanym, zaniedbanym, opuszczonym, trzymanym na dystans, albo innymi tym podobnymi problemami. I gdy tylko uda ci się na krótko odpocząć od swoich kłopotów, pojawiają się nowe.

Te warunki „środowiska” poza naszą psychiką. Rządzą się przypadkowością i zmianą. Musimy pamiętać w tym miejscu o koncepcie równowagi pomiędzy spektrami naszej psychiki. Każdy problem na jaki trafiamy sprawia, że tracimy równowagę – następuje stan zwany „perturbacją [zaburzeniem]” naszego systemu psychologicznego. Czy kiedykolwiek powiedziałeś, że czujesz się „zaburzony/zaniepokojony/wyprowadzony z równowagi”? No widzisz – wtedy jakaś część twojego charakteru traci równowagę z powodu problemu. Jeśli kiedykolwiek ktoś Ci powiedział, że „nie jesteś sobą”, „straciłeś równowagę” lub „coś jest z tobą nie tak” , miał po prostu na myśli, że któreś z twoich psychologicznych spektrów utraciło równowagę. Było zaburzone, perturbowane.
Mamy jednak wiele umiejętności, które pozwalają nam radzić sobie z problemami. Używamy ich, aby „znaleźć centrum równowagi.” Ta idea w nauce nosi miano „allostazy.”

[Bruce McEwan – „allostaza”: Według niego organizm w odpowiedzi na silne zmiany środowiskowe, zmniejsza lub zwiększa czynności życiowe w celu ustalenia nowego stanu równowagi. Zdolność utrzymania stanu równowagi poprzez dokonywanie zmian wielo układowych McEwen nazywa allostazą (z greckiego stabilność poprzez zmiany). Allostaza aktywnie utrzymuje stałość środowiska wewnętrznego. Jest to stan, w którym organizm przeżywa, ale ponosi tego niepomyślne skutki. Allostaza w normalnych warunkach powinna utrzymywać stan równowagi do momentu wystąpienia adaptacji organizmu do nowej sytuacji życiowej lub zaniku zmiany środowiskowej.]

Zanim „perturbacja/ wzburzenie” nas pokona, znajdujemy się w „homeostazie” – czyli pewnego rodzaju spokojnej równowadze. Po „perturbacji” musimy przejść przez allostazę aby powrócić do równowagi. ,
Można to porównać do momentu gdy nasz komputer wykonuje jakąś trudniejszą operację i gdy widzimy kursor-klepsydrę, który przesuwa się powoli w miarę postępu czynności – wtedy właśnie zachodzi proces allostazy. Była „perturbacja/zaburzenie” i „allostaza”

Umiejętności przydatne w powrocie do równowagi to intencja, polityka, zarządzanie czasem, komunikacja, działanie, planowanie, negocjacje, zarządzanie konfliktami, reklama, marketing, praca zespołowa, wiara, charyzma, moc; oraz inne kombinacje czterech podstawowych bloków budulcowych psychiki, plus umiejętność Obserwacji Ego.

Pomyśl o wszystkim czego do tej pory cię nauczyłem jako o układzie okresowym pierwiastków, który omawia się na lekcji chemii w szkole podstawowej. Opanowaliśmy już podstawowe części psychologii, a teraz nauczymy się jak budować z nich użyteczne cząsteczki; tak jak buduje się wodę, powietrze, węglowodany i proteiny z wodoru, tlenu, węgla i azotu.

Co jeśli masz problemy z „polityką” lub „zarządzaniem czasem” ? Będziesz wiedzieć jak to naprawić poprzez elementy psychologii o których mówiliśmy. Na „politykę” składają się Twoje decyzje + funkcja granicy osobowości, tak więc pracuj nad swoim sumieniem i intuicją i buduj w swojej granicy drzwi zamiast dziur lub murów. To jest szybki i prosty sposób na Twoją „politykę biurową.”
„Zarządzanie czasem” jest oparte na Twoim intelekcie + funkcji granicy, tak więc pracuj nad uzupełnieniem swojej edukacji i doświadczenia oraz buduj w swojej granicy drzwi zamiast dziur lub ścian. Twoja edukacja i doświadczenie sprawią, że będziesz bardziej wydajny, a ulepszenie Twojej granicy pozwoli Ci na lepsze dysponowanie czasem!

Wszystkie słowa jakich będziemy używać już znasz, ponieważ używasz ich na co dzień. Teraz jednak lepiej poznasz ich znaczenie, jak nigdy wcześniej! Wyliczę Ci wszystkie ważne całościowe umiejętności i zobaczysz, że są one po prostu kombinacjami czterech podstawowych części psychiki – granicy osobowości, energii emocjonalnej, decyzji, intelektu – plus Obserwacji Ego.

Jeśli znasz kombinacje „elementów” tworzących personalne lub biznesowe umiejętności i opanowałeś je przy wcześniejszym omawianiu w tej książce, możesz opanować i doskonalić każdą ludzką umiejętność!
Jeśli masz problem w tych dziedzinach – lub innych umiejętnościach o których nie wspomniałem – możesz łatwo rozpoznać z czego się one składają: granice, decyzje, emocjonalna energia, intelekt i Obserwacja Ego. Popracuj nad każdą podstawową częścią, aby poprzez to przejść do opanowania bardziej skomplikowanych umiejętności!
To zadziała zarówno w Twoim życiu prywatnym, jak i biznesowym. Podstawową ideą biznesu jest to, żeby pamiętać, że tworzy on ogromną granicę zawierającą wszystkie indywidualne granice pracowników i zarządu.

S.O. Umysłu wykres 11.1 Granice Firmy

W firmie (lub inne zwartej grupie ludzi, jak np. narodzie) tworzy się wspólna granica grupowa, a w tej ogromnej granicy, zawierającej wspólne poglądy, przekonania i wartości, istnieje też dużo indywidualnych personalnych granic.

Wszystkie umiejętności i psychologiczne kontakty, które mają miejsce pomiędzy ludźmi – jednostkami, mają też miejsce pomiędzy pracownikami i zarządem (managerami). Skoro prawnie definiujemy biznes jako „osobę prawną” – wszystkie zasoby i umiejętności,które posiada jednostka, posiada także firma jako całość – biznes prowadzi handel, zajmuje się ekonomią, polityką, itd., ma kontakty z innymi firmami i rządem.

Częścią zarządzania biznesem jest więc zrozumienie tego modelu, oraz tego jak zmaksymalizować wszystkie indywidualne zasoby pracowników firmy aby psychologicznie zebrać je razem w spójną całość. Zarazem istotne jest zrozumienie, że żadna grupa ludzi nie może mieć dokładnie tych samych poglądów, wartości, silnych stron lub słabości. Muszą oni dojść do kompromisu dotyczącego ogólnych zasad i tolerować różnorodność dotyczącą reszty. Jeśli nie da się tego osiągnąć, to twoja firma „cierpi” i jest skazana na zagładę.

Popatrzmy na niektóre opcje i umiejętności dla bardziej skomplikowanych cech charakteru jednostki i grupy.

Poniżej częściowy słowniczek kwestii nad którymi możesz pracować i je doskonalić:

1. Przekonania(poglądy) = Połączenie intelektu + emocjonalnej energii, które tworzą dowody, łączące się w rdzeń Twojej osobowości. Przekonania są jedną z dwóch form komunikacji (ze sobą).
2. Wartości = Przekonania o wyższej wartości ze względu na ich wagę i „wartość”, nabytą poprzez doświadczenie tego, że są one silnie przydatne w świecie.
3. Tożsamość = Połączenie przekonań + Twojej funkcji granicy do mówienia tak lub nie dla Twoich preferencji + proces podejmowania decyzji, które otwierają lub zamykają drzwi dla tych preferencji. Zauważ że ta kombinacja zawiera „wszystkie składniki mnie” – granicę, emocjonalną energię, intelekt i decyzje.
4. Komunikacja = Intelekt (idee) + towarzysząca mu emocjonalna energia. W tym sensie przekonania są także formą komunikacji ze sobą.
5. Reklama = Komunikacja + funkcja granicy, gdzie komunikujesz się z innymi. Zła reklama to zła komunikacja lub złe granice (dziury),a dobra reklama to dobra komunikacja i dobre granice. Wydaje się, że większości współczesnych reklam brakuje dobrych granic jako metody kontroli publiki (odbiorcy), przyczyniając się do niedojrzałości i podatności na kontrolowanie.
6. Osądzanie lub Uprzedzenia = Funkcje lewej półkuli mózgu (edukacja i „wiedza książkowa”) + patologiczny narcyzm (destruktywność).
7. Ciekawość = Funkcje lewej półkuli mózgu (wypełnione edukacją) + konstruktywność.
8. Ignorancja = Funkcja prawej półkuli mózgu (wypełniona doświadczeniem i „wiedzą praktyczną” + patologiczny narcyzm (destruktywność) który ignoruje kreatywność, doświadczenie i „wiedzę praktyczną” innych ludzi, która jest inna od mojej własnej.
9. Kolaboracja = Funkcja prawej półkuli mózgu (wypełniona doświadczeniem) + konstruktywność, która wita doświadczenie innych i łączy z naszym własnym, aby stworzyć coś nowego, lepszego (w synergii).
10. Działanie = Energia emocjonalna + decyzja o użyciu tej energii, aby coś zrobić.
11. Charyzma lub Siła/Władza = Emocjonalna energia +funkcja granicy konserwująca i dysponującą tą energią, tak aby używać jej z korzyścią dla nas.
12. Zarządzanie czasem = Intelekt + funkcja granicy zarządzająca „czasem” – walutą intelektu.
13. Polityka = Decyzje + funkcja granicy, która działa w ten sposób, że zawarte w granicy zasoby są używane na zasadzie wygrana/wygrana, z dobrym dysponowaniem. Możesz zauważyć, że polityka jest blisko powiązana z władzą i zarządzaniem czasem, ponieważ polityka jest w zasadzie Twoją umiejętnością używania drzwi granicy. Polityka tym różni się od władzy lub charyzmy że można być dobrym politykiem nawet, jeśli nie posiadasz wiele energii lub charyzmy.

Przekraczanie Spektrów – Przewidywanie zachowania Twojego i innych

14. Działanie = Decyzje + energia emocjonalna, jednak przekraczanie spektrów pozwala Ci także na przewidywanie działań jakie podejmie dana osoba, jeśli założymy, że działanie to przewidywalna „jakość” osoby z umiejętnością Obserwacji Ego. W innym wypadku nasza wolna wola w wyborze destrukcyjnych zachowań ponad konstrukcyjnymi pozostawia możliwość nieprzewidywalności.
15. Komunikacja = Emocjonalna energia + intelekt, jednak przekraczanie spektrów mówi coś więcej o poglądach i prawdopodobnej tożsamości osoby; jest dużą pomocą w reklamowaniu i marketingu skierowanym do ludzi i nadaje Twojej komunikacji z nimi lepszą jakość.
16. Intencja (zamiar) = Intelekt + decyzje, które dotyczą zastosowania tego intelektu w dziedzinie w której potem można podjąć działania w celu manifestacji Twoich celów i tożsamości w szerszym kręgu (na świecie).

Wielokrotne Kombinacje

17. Przywództwo = Polityka + Władza + Komunikacja. Zauważ jak w tym skomplikowanym zestawieniu pominięto intelekt, który jest obecnie zaledwie minimalnie jako element komunikacji. Można być liderem nie będąc „jajogłowym” i bez posiadania rozległej wiedzy, co widać często w świecie polityki. Zauważ, że mądrość jako zrównoważenie podejmowania decyzji jest niezbędna do przedłużenia okresu bycia liderem/przywódcą
[aby być liderem na dłuższy okres czasu potrzebna jest jednak wiedza].
18. Przywództwo „Służące” lub bycie Mentorem = Polityka + Władza + Komunikacja (Przywództwo/bycie liderem) + intelekt. To wyższa forma bycia liderem, w której lider nie tylko ma za zadanie być przywódcą, ale i nauczycielem innych, pokazując im jak być liderem; w tym samym czasie będąc mentorem poprzez cnotę posiadania nie tylko mądrości, ale i edukacji i doświadczenia pozwalającego na przekazywanie idei i kreatywność. Przykładem może być bardzo mądry dziadek, lub Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych.
19. Wiara = Przekonania(wierzenia) + decyzja uważania ich za prawdziwe + Obserwacja Ego aby zobaczyć, że te poglądy mają dobrą, konstruktywną podstawę, które nie próbuje kontrolować ani gwarantować środowiska, które nie leży w naszej kontroli, ale ma ku temu predyspozycje.
20. Generatywność, Magia Manifestacji = Twoja intencja (zamiar) + działanie, gdzie twoje przemyślane plany pochodzące z Twojej tożsamości tworzą w świecie coś co pomaga Ci osiągnąć Twoje cele i rozszerzyć Twoją granicę oraz kontrolę nad środowiskiem. Zobaczysz jak wiara jest powiązana z manifestacją zrealizowania Twoich marzeń w środowisku.
21. Kultura = Kombinacja mniejszych granic zebrana w jedna wielką grupową granicę + intelekt w sensie zawartych w nim naszych przekonań/wierzeń; niektóre z tych poglądów (lub częściej –wysoko cenionych wartości) są dzielone przez członków grupy w ramach grupowej granicy.
22. Ekonomia = Użycie czterech „walut” dla osobistej granicy, energii emocjonalnej, decyzji i intelektu, którymi są odpowiednio: „siła,” „miłość lub poczucie własnej wartości,” „wolność” i „czas”; i ustosunkowanie ich do ustalonej wspólnie nie-psychologicznej waluty zwanej pieniądzem. Jako takie, wszystkie umiejętności danych osób są wymieniane (handel) wśród grupowej granicy ekonomii, a podgrupy wśród tej ekonomii mogą zgromadzić władzę, aby handlować/negocjować zgromadzonymi wspólnie zasobami. To wyjaśnia rolę pracowników, managerów, związków zawodowych, lobbystów i ich wzajemne wpływy od polityki po ekonomię.

Tak więc widzisz możemy skomplikować to jak chcemy, ale u podstaw wszystkie ludzkie umiejętności i interakcje można wyjaśnić poprzez połączenie czterech elementów psychologii – indywidualnie lub kolektywnie (zbiorowo) w grupach lub podgrupach – wśród granicy społeczności.

Ta lista to tylko zarys wszystkich umiejętności jakie mogą posiąść ludzie. Jeśli spojrzysz na niektóre słowa z języka codziennego, których używasz aby opisać jakąś umiejętność lub działanie, zauważysz że one też są kombinacją funkcji osobistej/personalnej granicy, emocjonalnej energii, decyzji i/lub intelektu.
Zacznijmy od pojęcia komunikacji, na które składają się: idee + emocje.

 

Poniżej rozdział 12

https://bladymamut.wordpress.com/2014/03/11/s-o-umyslu-rozdzial-12-komunikacja-przekonania-i-reklama/

Deep Inner Game – Głęboka Wewnętrzna Gra

Jest to tłumaczenie ze szkolenia Deep Inner Game, opartego na Mind OS (System Operacyjny Umysłu) szkolenie jest pod kątem relacji damko męskich i wewnętrznych przeciwności jakie z tym się wiążą, ale jak już zagłębisz się w lekturę to narzędzia podane niżej dają możliwość rozwiązywania wszelkich życiowych problemów jakie pojawią się na Twojej drodze.

 

Głęboka Wewnętrzna Gra DVD 1
Głęboka Wewnętrzna Gra DVD 2

https://www.cda.pl/video/21280950d

Głęboka Wewnętrzna Gra – DVD 3

https://www.cda.pl/video/21281107f

Głęboka Wewnętrzna Gra – DVD 4

 

 

 

„Każda gra składa się z dwóch części: zewnętrznej gry i wewnętrznej gry. Zewnętrzna gra rozgrywana jest przeciw zewnętrznemu przeciwnikowi w celu pokonania zewnętrznych przeciwności oraz osiągnięcia zewnętrznych celów. Opanowanie tej gry jest podmiotem wielu książek oferujących instrukcję na temat tego jak wykonać zamach rakietą, ścinać, przyjmować pozycję nóg, rąk i ciała by otrzymać najlepsze rezultaty. Jednak z jakichś powodów większość z nas znajduje te informację łatwiejszymi do zapamiętania niż do wykonania. Tezą tej książki jest to, że zarówno zdolności oraz satysfakcja nie mogą być osiągnięte w graniu w żadną grę, bez zwracania, choć części uwagi na względnie zaniedbywane zdolności gry wewnętrznej. Tym jest gra, która toczy się w umyśle gracza i rozgrywana jest przeciw takim przeszkodom jak zaniki koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie. Jest pewnym, że grana jest by przezwyciężyć wszelkie nawyki umysłu, które hamują doskonałość i wydajność.

Czy kiedykolwiek mieliście przeszkodę, jaką jest zanik koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie podczas interakcji z kobietą? Ta sama rzecz ma miejsce w tenisie. Ta sama rzecz ma miejsce w każdej dziedzinie życia ważnej dla nas. Tak też, w tym programie wejdziemy, bez owijania w bawełnę, głęboko, wejdziemy naprawdę głęboko. Większość ludzi w naszym współczesnym społeczeństwie poszukuje szybkich rozwiązań dla swoich głębokich problemów. Problemy, które stworzyli w swoim życiu są zwykle o wiele bardziej złożone niż są w stanie to sobie uświadomić.”

David DeAngelo – Wewnętrzna Gra 1

Dave DeAngelo: Witam! Nazywam się David DeAngelo. To jest Wewnętrzna Gra, dyskusja z Davidem DeAngelo i dr Paulem.

Chciałbym przedstawić wam, mojego przyjaciela dr Paula. Interesującą rzeczą na temat dr Paula, rzeczą, która odróżnia go, od wielu innych ludzi, którzy praktykują psychologię, psychiatrię i pomaganie ludziom jest to, że dr Paul nie tylko pomógł wielu tysiącom ludzi przezwyciężając chyba wszystkie problemy natury wewnętrznej, które tylko istnieją, lecz także stworzył on, coś, co można nazwać, teorią ujednolicenia. Posiada on system, nazywany przez niego MIND OS (System Operacyjny Umysł – z ang.), który zamierza wam przedstawić i o którym on i ja będziemy dyskutować. Ujednolicił on wszystkie wielkie teorie psychologii, wnosząc wiele swojego własnego materiału. I sądzę… naprawdę rozniesie wam on umysły większością materiału, zna on narzędzia, techniki, systemy, procesy krok po kroku, które możecie przyjąć i natychmiastowo znokautować wiele z waszych wyzwań, przenieść je na znacznie wyższy poziom. Proszę o serdeczne powitanie mojego dobrego przyjaciela, dr Paula. Jak leci?

Dr Paul Dobransky: Wspaniale.

DD: Wiesz, co? Chyba musimy rozpocząć od miecza.

PD: Miałem nadzieję, że będziesz chciał.

DD: Wiecie, on i ja wczoraj poszliśmy do sklepu i kupowaliśmy parę rzeczy. Rzucam je na tył samochodu i ta rzecz spoczywa na tylnym siedzeniu, więc zapytałem; Co ty wyprawiasz z mieczem leżącym z tyłu samochodu?

PD: Nigdy nie wiem, kiedy mi jeden się nie przyda.

DD: I to była jego odpowiedź, zatem zatrzymamy to na scenie oraz… nie wiem, do czego będziemy go używać, ale wiedz, że jest on tam. Ok? Chcę żebyś wiedział.

PD: Mam, co do niego pewien pomysł. Symbole są bardzo ważne i wiesz… symbole są bardzo wryte w moją teorię, oraz w ideę męskiej osobowości i posiadam tutaj świetną książkę na temat symboli pt. Signs & Symbols Mirandy Bruce-Mitford (Znaki i symbole – z ang.).

DD: Jak brzmi nazwisko tej osoby?

PD: B-R-U-C-E – M-I-T-F-O-R-D. Wspomina miecze i mówi, że w kulturze miecze są wyrazem mocy i siły. Miecz odebrany wrogowi jest oznaką zwycięstwa, a otrzymanie miecza, dla przykładu podczas pasowania na rycerza jest otrzymaniem władzy. Miecz oddziela dobre od złego i przecina ignorancję. Wielu bogów, bohaterów i świętych dzierży miecz. I początkowo pomyślałem o tym jak śmiesznym by było posiadanie miecza na scenie, jednak później, myśląc bardziej o symbolizmie nabrało to sensu, że prawdziwy dżentelmen nie czułby się śmiesznie trzymając miecz. Może, zatem będziemy mieć ludzi wchodzących na scenę, aby potrzymać miecz, by dać im władzę.

DD: Fascynujące. Nie wiedziałeś, że otrzymasz swoje własne przedstawienie komediowe? Wiedziałeś?

Dobra, porozmawiajmy, więc o Wewnętrznej Grze. Rozpoczynając – ostrzeżenie! To, czym chcemy się z wami podzielić, nie jest medyczną poradą. Ok? To, czym się dzielimy są to nasze opinie, oraz to, co zadziałało w naszych przypadkach. Jeśli przypuszczacie, że macie jakiegoś rodzaju problemy psychologiczne, prosimy abyście najpierw poszukali pomocy u specjalistów. Prezentowany tu materiał ma charakter rozrywkowy i nie powinien być mylony z poradami medycznymi. Zrozumiano?

Chciałbym przeczytać kawałek z książki The Inner Game of Tennis, ok… tak… z The Inner Game of Tennis Timothy’ego Gallwey’a, jest to interesującym, ponieważ uważam, że właśnie to jest tym, skąd termin wewnętrzna gra tak naprawdę pochodzi, było to w książce The Inner Game of Tennis. I nie jestem tenisistą jednak po dokonaniu paru poszukiwań, trafiłem także na książkę, napisał on także książkę The Inner Game of Work, gdy tylko ją otworzyłem, na samym początku, przeczytałem na początku wstępu, jest napisane: Każda gra składa się z dwóch części: zewnętrznej gry i wewnętrznej gry. Zewnętrzna gra rozgrywana jest przeciw zewnętrznemu przeciwnikowi w celu pokonania zewnętrznych przeciwności oraz osiągnięcia zewnętrznych celów. Opanowanie tej gry jest podmiotem wielu książek oferujących instrukcję na temat tego jak wykonać zamach rakietą, ścinać, przyjmować pozycję nóg, rąk i ciała by otrzymać najlepsze rezultaty. Jednak z jakichś powodów większość z nas znajduje te informację łatwiejszymi do zapamiętania niż do wykonania. Tezą tej książki jest to, że zarówno zdolności oraz satysfakcja nie mogą być osiągnięte w graniu w żadną grę, bez zwracania, choć części uwagi na względnie zaniedbywane zdolności gry wewnętrznej. Tym jest gra, która toczy się w umyśle gracza i rozgrywana jest przeciw takim przeszkodom jak zaniki koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie. Jest pewnym, że grana jest by przezwyciężyć wszelkie nawyki umysłu, które hamują doskonałość i wydajność.

Czy kiedykolwiek mieliście przeszkodę, jaką jest zanik koncentracji, nerwowość, samo zwątpienie czy samo potępienie podczas interakcji z kobietą? Podnieście rękę, jeśli kiedykolwiek mieliście jedną z nich. Łał. To fascynujące. Ta sama rzecz ma miejsce w tenisie. Ta sama rzecz ma miejsce w każdej dziedzinie życia ważnej dla nas. Tak też, w tym programie wejdziemy, bez owijania w bawełnę, głęboko, wejdziemy naprawdę głęboko. Większość ludzi w naszym współczesnym społeczeństwie poszukuje szybkich rozwiązań dla swoich głębokich problemów. Problemy, które stworzyli w swoich życiach są zwykle o wiele bardziej złożone niż są w stanie to sobie uświadomić.

W tym programie omówimy parę z moich poprzednich koncepcji omawianych w innych programach i skoncentrujemy się na głębi. Część materiału, który tutaj omówimy wyzwie was, część może sprawić, że nie będziecie czuć się wygodnie. Wierzę, że jeśli zaangażujecie się w pracę nad tym, czego was nauczymy zaczniecie zauważać, że wasze problemy rozpoczęły rozwiązywać się same. Naszym celem jest pomóc wam w osiągnięciu sukcesu z kobietami i randkowaniu. Narzędzia oraz pomysły materiałowe, którymi się z wami podzielimy będą koncentrować się na jednym ostatecznym celu: sukcesie z kobietami i randkowaniu. W naszej opinii kobiety na ogół nie są zainteresowane mężczyznami, którzy nie radzą sobie ze swoimi wewnętrznymi problemami. Podzielimy się naszymi własnymi badaniami, technikami krok po kroku oraz przełomowymi naukowymi odkryciami innych, by pomóc wam utworzyć wewnętrznego ty, który naturalnie pociągałby kobiety. Wierzymy, że jeśli podniesiecie narzędzia, które wam damy, podzielicie się tym i następnie ich użyjecie, sukces jest niemal gwarantowany.

Próba 90 dni. Próba 90 dni. Wiecie… uważam, że jest naprawdę ważnym, pewnie słyszeliście mnie mówiącego to wiele razy, mówię to na początku większości moich programów, że próbę 90 dni podejmujesz dla siebie samego, zaangażowanie osobiste. Jest to pomiędzy tobą i tylko tobą, że spędzisz godzinie dziennie, w ciągu najbliższych 90 dni, jedną godzinę dziennie, pracując nad tym materiałem. Po co to? Ponieważ wiem, że jeśli poświęcicie godzinę dziennie, przez 90 dni z rzędu, w samych siebie, stworzycie nieświadomy nawyk, podłączycie go, niczym lodówkę i stanie się to wtedy naturalnym dla was. Wiedzcie to. Dr Paul i ja usiedliśmy i stworzyliśmy listę pytań. Pytań, które naprawdę przechodzą do punktu, przedstawiają sprawę, oto pytania, które chcielibyśmy wam zadać, abyście je przeanalizowali, może nad częścią już myśleliście, może nie a część już rozwiązaliście i mamy ich parę. Jest ich około dwudziestu, przez które chciałbym przejść. Chciałbym byście odpowiadali szczerze.

  1. Czy odkryłeś kiedyś, że nie jesteś w stanie powiedzieć nie dziewczynie? Lub męczyłeś się dziewczyną, która odpowiedziała nie tobie i męczyło cię to, do momentu, w którym chciałeś się poddać na zawsze?
  2. Czy dla kobiety zmieniłeś swoją tożsamość i starałeś się zachowywać jak ktoś, kim nie jesteś?
  3. Czy trwałeś w jakimś związku dłużej niż powinieneś, ponieważ czułeś, że nie możesz odejść?
  4. Czy byłeś w poważnym związku, który wyczerpywał cię psychologicznie i emocjonalnie, lecz nie wiedziałeś, co z tym zrobić?
  5. Czy dawałeś się wykorzystywać dziewczynie, następnie będąc na siebie złym z tego powodu?
  6. Czy starałeś się, by dziewczyna przejęła prowadzenie nad tobą, sprawiając by to ona wybierała gdzie chce zjeść, co będziecie robić razem etc., tylko by sprawić, aby czuła się bardziej i bardziej szczęśliwą w związku, ostatecznie prowadząc do jej odejścia, nawet pomimo tego, iż chciałeś tylko ją zadowolić?
  7. Czy czułeś się sparaliżowany analizą i nie czułeś się w stanie do podjęcia decyzji, dopóki najpierw nie przemyślisz sobie w głowie wszystkiego?
  8. Czy miałeś obsesję na punkcie dziewczyny, nie mogłeś przestać myśleć na jej temat oraz czuć do niej silnych emocji, nie ważne cokolwiek byś zrobił?
  9. Czy kiedykolwiek odkryliście, gdy po prostu szliście do przodu, cieszyliście się życiem, ciągle zajęci i w ruchu i pewnego dnia obudziliście się zadając sobie pytanie; Dlaczego nie mam w swoim życiu wspaniałej kobiety?
  10. Czy mieliście kiedyś wspaniały pomysł by opanować jakiś obszar w swoim życiu i następnie poddaliście się na początku, nie posiadając dyscypliny by być zorganizowanym i pójść za ciosem?
  11. Czy wypróbowywaliście trick, technikę, o której sądziliście, że może zadziałać z kobietami w prawdziwym świecie, czasie rzeczywistym i nie mogliście sprawić, aby tak się stało? Zjebaliście upuszczając pałeczkę i parę godzin później przychodziło wam do głowy, co powinniście zrobić? Czy mieliście coś takiego, gdy przez 4 godziny obsesyjnie myśleliście: Kurwa! Chcę wcisnąć przycisk cofnij.
  12. Czy kiedykolwiek stosowaliście wobec kobiety złą etykę, wykorzystaliście ją, następnie ją niszcząc i później czuliście się źle z powodu tego zachowania?
  13. Czy pozostawaliście w tym samym środowisku, starając się by to się stało i nic nie działało? I czy nigdy nie naszło was by przenieść się do innego środowiska?
  14. Czy byliście sparaliżowani przez strach przebywając z kobietą?
  15. Czy mieliście problem w stosunku do kobiety z niepochamowaną złością i temperamentem niezależnie od tego czy naprawdę była temu winna?
  16. Czy miała miejsce sytuacja z kobietą, która właściwie doprowadziła do depresji?
  17. Czy byliście w sytuacji, gdy pragnęliście tej jednej, specjalnej dziewczyny, nawet pomimo tego, iż nie była ona wami zainteresowana i nawet pomimo tego, że mieliście wiele innych opcji?

 

Wiecie… przeszliśmy tutaj przez wiele spraw, lecz podnieście rękę, jeśli więcej niż pięć z nich uderzyła w czuły punkt? Tak naprawdę intensywna rzecz. Czy uważalibyście… czy czulibyście, że mamy pomyślny program, jeśli omówilibyśmy wszystkie z tych spraw, radząc wam, w jaki sposób możecie rozwiązać wszystkie z tych rzeczy i nie męcząc się z nimi już nigdy więcej? Dobrze. W porządku. Wasze trzy najważniejsze problem. Wasze problem. Co chcielibyśmy teraz od was, byście wyciągnęli kartkę papieru, następnie zapisali trzy wasze najważniejsze problem związane z wewnętrzną grą. Wasze osobiste, dla was, bez ściągania tam z kartki waszego sąsiada, wybierzcie swoje własne. Zapiszcie swoje trzy topowe problemy wewnętrznej gry. Podczas gdy będziecie to robić, chciałbym powiedzieć, że chcę abyście skupili się na tych sprawach podczas trwania programu, chcę abyście zaaplikowali to, czego się nauczycie, do tych trzech spraw. Podzielimy się narzędziami do rozwiązania tych problemów i w procesie nauczymy was jak robić rzeczy, które pomogą wam nie tylko w waszej wewnętrznej grze, lecz także pomogą wam być zdecydowanie bardziej atrakcyjnymi dla kobiet. Uważam, że jeśli mamy cel, mamy swego rodzaju skupienie umysłu, wasze problemy, wasze sprawy i gdy myślicie o tym jak zastosować te narzędzia do tych spraw to wyniesiecie o wiele więcej z tego programu, niż gdybyście mieli po prostu słuchać. Ok? Zapiszcie, zatem wasze problemy. Kto byłby chętny do podzielenia się? Osoba tam z tyłu, mógłbyś powstać?

Koleś 1: Nazywam się Andy, jestem z San Diego i co zapisałem to to, że robię się niepewny siebie, niespokojny i niekomfortowo podczas interakcji z kobietami.

DD: Hmm niepewny, niespokojny i niekomfortowo. Ktoś jeszcze z tym się identyfikuje? Dobrze. Dzięki. Ktoś inny?

Koleś 2: Jestem Scott z Los Angeles. Mam poważne problemy różnej głębokości i intensywności płynące z zachęcającego zainteresowania i pociągu do kobiety, z którą nie aspiruję by być w związku.

DD: Interesujące. Kiedykolwiek zauroczeni w kobiecie, która nie była dla was dobra? Kiedykolwiek byliście uzależnieni od kobiety, która nie była dla was dobra? Co? Naprawdę, podnieście dłoń, jeśli byliście uzależnienie od kobiety, która nie była dla was dobra? Nie jest to interesującym? Podnieście dłoń, jeśli byliście uzależnieni od więcej niż trzech, które nie były dla was dobre? Jednocześnie…? Ok.. dobrze. Kto jeszcze? Powstań. W tyle.

Koleś 3: Jestem Jeff z Florydy. Muszę mieć rzeczy perfekcyjnie, mieć uczucie, że rzeczy są perfekcyjne w innym wypadku nie jest to sukces.

DD: Perfekcjonista? Tak, będzie perfekcyjnie. Kto inny? Powstań.

Koleś 4: Bob z Waszyngtonu. Moim głównym jest strach, że nie będę miał nic do powiedzenia po cześć.

DD: Hmm. Podnieście rękę, gdy baliście się, że nie będzie mieli nic do powiedzenia po cześć, więc nawet nie powiedzieliście cześć? Dobrze

Koleś 5: Moim największym problemem jest zwątpienie. Jest zwątpienie w siebie. Wiecie… staje się to tak poważne, aż do punktu, gdzie paraliżuje mnie. Wiecie… pożera mnie…, więc…

DD: Paraliżujące zwątpienie w siebie. Ten dżentelmen tutaj.

Koleś 6: Witam, jestem Bruto Miami. Moimi trzema problemami są zwątpienie w siebie, pewność siebie oraz samoocena.

DD: Człowieku, mamy sporo problemów w tym pokoju, co? Powinniśmy podnieść cenę. Co myślisz?

PD: Potrzebujemy trochę poważnych problemów. Naprawdę rozwalimy każdy z tych problemów.

DD: Fantastycznie. W porządku! Wypożyczcie lub zakupcie film Hrabia Monte Christo, jako, że będziemy używać go później podczas prezentacji w roli materiału naukowego. Zdobądźcie remake z 2002 roku, jako że do niego będziemy odnosić się podczas późniejszych części programu. Spróbujcie też oglądnąć go tak szybko jak tylko jest to możliwe, ponieważ zawiera on materiały, które pomogą wam połączyć razem wszystkie części, z którymi wam się podzielimy. W porządku. Zatem…

Rzeczą, którą się teraz zajmiemy… wejdziemy w o wiele bardziej zaawansowaną część wewnętrznej gry. Doktor Paul podzieli się z wami swoim systemem MIND OS oraz jego rodzajem ujednoliconej teorii psychologii oraz paru niesamowitymi rzeczami, zatem… masz głos.

PD: W porządku. Dzięki. Ta terminologia, MIND OS, ja i mój zespół wymyśliliśmy go, by zwrócić uwagę na system operacyjny ludzkiego umysłu i właśnie on jest tym, co chciałbym pokazać wam dziś w całości. Jest to wizualna metoda rozwiązywania problemów psychologicznych i zastosujemy je dziś w stosunku do wewnętrznej gry, lecz gdy pomyślicie… Czy ktoś w przeszłości odbywał terapię, coaching czy rzeczy w tym rodzaju? Ludzie zawsze czynią z tego rzecz werbalną. Jednak istnieje pełno osób, które są wzrokowcami i jedną z rzeczy, dla których chciałem przynieść do demonstracji miecz, jest to, że symbole są naprawdę interesującymi rzeczami. Są one inne od słów, symbol posiada milion kawałków informacji związanych ze sobą, więc jest on bardzo ekonomicznym, jest niczym obraz warty tysiąca słów. Oto, więc jest jeden z powodów, co zaraz wam udowodnię, dla których ta metoda jest tak potężna, ponieważ jest ona wizualnym sposobem rozumienia psychologii. Jest to także swojego rodzaju język, matematyczny i naukowy język, którego możecie się nauczyć by szybko zrozumieć siebie, swoją wewnętrzną grę i rozwiązywać problemy. Dodatkowo używa ona normalnego, codziennego języka i sądziłem, że to także jest ważne. Część z was mogła usłyszeć na innych seminariach, gdy definiowałem słowo elegancja? Elegancki oznacza wzięcie skomplikowanego I przetworzenie w proste. Co ujrzycie, zatem, jest wiele prostych słów, lecz to, co pod nimi działa, niczym maszyna kodu od system operacyjnego w komputerze… jawi się, jako proste na powierzchni jednak pod nią działa prawdziwa nauka. Innymi, więc słowami, o ile mi wiadomo, wszystko, co zobaczymy działa, właściwie za każdym razem. Możecie, więc na nią liczyć, nie jest ona jedynie fuszerką, poradą czy anegdotami. Ok? Wiele z tego pochodzi z badań.

DD: Z jak wieloma osobami pracowałeś używając tego materiału, tego dziś?

PD: Około 4000 osób.

DD: 4000 osób? Jeden na jednego?

PD: Jeden na jednego oraz w grupach

DD: W grupach?

PD: Ta.

DD: Jak często odnosicie sukces z tym materiałem?

PD: To jest w pewnym sensie dziwne w tym wszystkim. Niepodobnie do sporej części nauki, która powstała przed tym konceptem teorii ujednolicenia zawsze istnieje spory procent błędu, lecz z jakiegoś powodu większości osób, którym to pokazuje, jeśli da się im wystarczająco dużo czasu, wystarczająco praktyki, oraz troszkę dyscypliny, albo nie powracają lub nie potrzebują wrócić albo powracają i mówią: Potrzebuję trochę więcej czasu. Noszę te diagramy w swoim portfelu i po prostu natychmiastowo je wyciągam by wiedzieć, co mam zrobić.

DD: I to jest rzeczą, która mnie naprawdę przyciągnęła. On…. Uprościł on sporo skomplikowanych, psychologicznych pomysłów i używał ich, używał i używał, następnie testując je i przetwarzając, testując i przetwarzając, aż do punktu gdzie ostatecznie działały. Teraz są naprawdę ogólnodostępne.

PD: Wiesz Dave… Sporo myślałem na temat twoich rzeczy i jeśli materiał Mind OS, ten system operacyjny jest tym czy mówię, że jest, twój materiał, materiał DYD (Podwój Swoje Randkowanie – z ang.) jest najwspanialszym oprogramowaniem do randkowania, jakikolwiek widziałem. To jedna z rzeczy, która przyciągnęła mnie do twojego materiału i zastanawiam się jak wyszłoby swoiste połączenie Windows’a XP z najbardziej niesamowitym oprogramowaniem, jakie kiedykolwiek powstało. Zastanawiam się też nad jednym z twoich głównych pomysłów, że atrakcja nie jest wyborem. Ja uczę o charakterze. Anatomii charakteru, i czuję się pewny stwierdzając: charakter jest atrakcyjnością. Oba: bycie atrakcyjnym i przyciąganie kobiet, charakter jest tym, co to sprawia. Natura waszego charakteru jest bardzo zależna od rodzaju kobiety, którą uważacie za atrakcyjną, zatem charakter jest wyborem, jeśli posiadacie rzecz, o której was będę uczył, nazywaną obserwującym ego.  W życiu, większość ludzi wędruje sobie nie posiadając obserwujące ego, nie mają oni zdolności do monitorowania swych zachowań w czasie rzeczywistym, dlatego zafiksowują się, zatrzymują się na pewnym poziomie dojrzałości, więc dla nich, charakter nie wydaje się wyborem, są oni tym, kim są i nigdy się nie zmienią. Jednak, gdy poskładacie z te rzeczy razem, przy czym właściwie są one równaniami, ostatecznie nauczycie się kontrolować waszą atrakcję i dając wystarczająco czasu, także atrakcyjność. Uwielbiam ten cytat: Charakter jest przeznaczeniem. Cytat ten jest prawdopodobnie rdzeniem całego mojego materiału. Charakter jest przeznaczaniem.

DD: Sigmund Freud…

PD: Sigmund Freud. Uwielbiam to mówić. Wielu ludzi, zatem tułają się zadając sobie pytania typu; Dlaczego ja? Dlaczego nie mogę zdobyć tego, czego pragnę? Dlaczego nie mogę zdobyć dobrej kobiety? No cóż, wszystko zależy od ciebie. Po pierwsze musicie być wystarczająco świadomi, musicie pracować nad własnym charakterem i gdy tym się zajmiecie, osiągniecie wszystko, czego chcecie, zdobędziecie przeznaczenie, którego pragniecie. Rozmyślania nad symbolami, nazwami, opowieściami i osobowością, jako mężczyzny w… prezentowane w bardziej naukowym materiale, który przygotowałem dla was uzmysłowiło mi… Wiele osób powiedziało mi, że jest to trochę jak picie wody z hydrantu. Mam wam do pokazania wiele rzeczy, w zasadzie chciałbym w jeden dzień pokazać wam całą psychologię zastosowaną w wewnętrznej grze. Inni ludzie mówią, że uwielbiają ilość materiału, który im daję i nie potrafią go ogarnąć przez wiele miesięcy, więc wy znajdziecie się gdzieś pomiędzy tymi dwoma ekstremami, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jednak jedną rzeczą, o której sądziłem, że powinienem dodać do skomplikowanej nauki, jest dodanie trochę opowiadania historii tak by zrównoważyć rzeczy, oraz dlatego, gdyż myślałem nad paroma pytaniami, które są bardzo ważne, a na temat, których mogliście się nie zastanawiać. Dla przykładu; co jest waszym symbolem? Czy ktoś z was posiada symbol, który upakowuje w sobie, kim jesteście? Symbol nosi w sobie miliony fragmentów informacji na temat czegoś. Każdy mężczyzna powinien mieć swój własny symbol. Ja oraz obu moich braci współdzielimy podobny symbol: tatuaż, który w pewien sposób wiąże nas ze sobą. Drugie pytanie; do jakiej opowieści należycie? Życie jest opowieścią I częścią z celów w waszym życiu jest odkrycie, jaka jest wasza opowieść, gdzie należycie i w pewnym sensie poddanie się temu i zmierzanie w stronę swego przeznaczenia. Gdy posiadacie obie te rzeczy to możecie rozpocząć, coś zwanego identyfikacją grupową, to, do której grupy należycie wy. Czy zapisujecie odpowiedzi na te pytania? Pomyślcie nad wyborem symbolu, który naprawdę was reprezentuje oraz może opowieści, lub waszego ulubionego filmu, o którym sądzicie, że jest bliski waszemu życiu, temu jak chcielibyście by wasze życie wyglądało. Większość współczesnych mężczyzn nie przestaje myśleć na temat tych rzeczy, stulecia temu to robili, tak jak i dziś wciąż robią to w kulturach aborygeńskich, w procesie zwanym rytuałami inicjacyjnymi, w których teraźniejsi chłopcy chcą stać się mężczyznami. Tak jak współcześni chłopcy i mężczyźni, Sting – wykonawca, nie mógł liczyć na ojcowską czy starszeńską inicjację, opowieść, do której mógłby należeć, symbol osobowości, który kierowałby go w głąb społeczności mężczyzn wokół niego, musiał sam poskładać je w całość. Oto cytat z autobiografii Stinga, jest całkiem interesujący i może będziecie chcieli sobie go zapamiętać, powiedział on: Stworzyłem strategię, mglistą, co prawda, lecz mniej lub bardziej strategię, że bas, pomimo bycia o wiele mniej jaskrawą, by pokryć moją osobowość, nada się o wiele bardziej niż gitara. Byłoby zbytnim heroizmem bym szukał fundamentów niczym ojciec, moje ambicje stały się konkretne od poziomu ziemi, ukryte, lecz działające. Stłumię w sobie pragnienie by świecić spektakularnie, na rzecz udania się głęboko oraz oznaczenia czasu, gdzie w jakiś sposób rozumiałem, że stanie długą kampanią. Czy naprawdę zrozumiałem, że kiedykolwiek stanę się popularnym muzykiem?
Sitng, zatem stworzył własną strategię I to zaprowadziło go ku odnalezieniu opowieści, niektórzy ludzie nie znają pochodzenia jego ksywki, a jest ona…, jako dziecko nie posiadał on zbyt wielu ubrań I zdarzyło się, że nosił on dziwną czarno-żółtą koszulkę rugby, która sprawiała, że wyglądał on niczym pszczoła, więc inne dzieciaki dokuczały mu z tego powodu i nazywały go STING, jednakowoż przemienił on to słowo oraz symbol w całkiem niezłą reprezentację dojrzałej, męskiej siły. I wy wszyscy jesteście obciążeni tymi samymi zadaniami, przemienienia symbolu z dzieciństwa w dorosłość. Parę nocy temu miałem dziwny sen, w pewnym sensie koszmar. Byłem oczywiście… to seminarium chodziło mi po głowie, i widziałem znaki… były powieszone, mówiące o tym seminarium: Doktor Phil, i byłem trochę zdenerwowany z tego powodu. Byłem jak: Czekajcie, nie jestem doktor Phil, jestem doktor Paul. Może i nie jestem znany tak bardzo jak doktor Phil, jednak miałem taką potrzebą, że musze rozwiązać ten problem. Tak czy inaczej mój nieświadomy umysł rozwiązał to za mnie – sny są swojego rodzaju opowiadaniem historii, które wasz umysł wam podpowiada. Opowieści prowadzą was, i tak jak sprawy potoczyły się dla mnie, były zorientowaniem się, że jedyną różnicą pomiędzy mną a doktorem Philem, wiecie, symbolem – przeliterowanie naszych imion – jest to, że dwie jego środkowe litery to hi (witaj – z ang.), wygląd takiego przyjemnego kolesia. Jednak, gdy nad tym rozmyślałem… moje imię, nie jest zbyt dobrze znane – Paul, moje dwie środkowe litery właściwie tworzą au, co właśnie było różnicą pomiędzy mną a nim. Nagle zrozumiałem we śnie, że au jest uniwersalnym symbolem oznaczającym złoto. Było to, zatem swego rodzaju szalonym, trochę śmiesznym, uzmysłowieniem, które miałem, iż odnalazłem wartość w symbolu swego imienia, którego nigdy wcześniej nie znałem. Myślałem, że Paul jest swego rodzaju zwyczajnie brzmiącym, no wiecie… chrześcijańskim imieniem, jednak tak naprawdę pośrodku niego znajduje się złoto. Obudziłem się i zrozumiałem, że pomimo odbycia setek seminariów, nie miałem okazji do omówienia konkretnie tej sprawy, o której będziemy mówić i to mnie uderzyło – spędziłem ostatnie dwie dekady na naukowym treningu, właściwie nawet więcej – całe moje życie, właśnie dla tego momentu – z wami. Po prostu by z wami porozmawiać. W swym życiu zajmuje się większą ilością rzeczy, lecz na dziś sądzę, że powinienem całkowicie podejść do stołu, dziś i jutro, dla waszych korzyści. Opowieść, której zgodziłem być się częścią oraz, która poprowadziła mnie właśnie tutaj, teraz i wy jesteście jej częścią. Ćwiczyłem, zatem całe życie po to by dziś móc z wami porozmawiać. To prawda. Symbol, schowany w mym imieniu, którego nigdy nie odkryłem, jest mą osobowością między wami i naprawdę chcę rozdać wam mapy byście mogli odnaleźć psychologiczne złoto.

Pomówmy o terminie dżentelmen, Dżentelmen nie oznacza czułego kolesia. Do XIX wieku, słowo gentle (łagodny – z ang.) posiadało w pewnym sensie legalny status, gdzie w tradycyjnym angielskim regułą było, iż dżentelmen oznaczał wysoko urodzonego. Słowo gentle jest oryginalnie słowem oznaczającym wyniesienie do wysokiej pozycji lub nobilitacji. Mój Słownik Oksfordzki opisuje dżentelmena na dwa sposoby: albo zostałeś nim urodzony, byłeś szlachetnie urodzony albo zaprezentowałeś niezależnie od swych postępów rycerskich, dla innych oraz wyższy charakter. Pamiętajcie: charakter jest przeznaczeniem. Bycie, zatem dżentelmenem jest wyborem i bycie nim nie oznacza bycie miłym przez cały czas, zdecydowanie nie znaczy bycie słowem na c (ciotą – w domyśle) Częściowo to jest powodem, dla którego przyniosłem miecz. Wraz z braćmi męczyłem się z pomysłami na temat tego seminarium, gdy powiedziałem: Przyniosę miecz. Co zostało przez nich wyśmiane: Nie jest to przypadkiem głupie, śmieszne? Gdy myślałem o tym koncepcie bycia dżentelmenem, sam dżentelmen jest w porządku w stosunku do konfliktów i wojny, walki, a szczególnie do symbolu miecza, więc nie byłoby dla niego śmiesznym dzierżyć miecz i czuć się źle, nawet w dzisiejszych czasach. Wywodzi się to ze świetnej książki, jeśli mógłbyś ją podnieść Dave…

DD: Którą?

PD: Absent Fathers Lost Sons (Nieobecni ojcowie zagubieni synowie – z ang.). Absent Fathers Lost Sons napisane przez Guy’a Cornea’u, psychoanalityka. Jest to niesamowitym opracowaniem wszystkich konceptów, które mają dla was znaczenie.

DD: Absent Fathers Lost Sons. Guy Corneau. C O R N E A U.

PD: Powiedział on, że facet nie jest facetem póki nie posiada dostępu do swej pierwotnej energii i nie czerpie przyjemności ze swych możliwości do walki i obrony. Dopiero wtedy jest on w stanie przemienić swój ślepy gniew w siłę do zaangażowania się, radzenia sobie z napięciem i podejmowania decyzji oraz rozwija poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa. Opiera się ono na świadomości, że jeśli cokolwiek pójdzie źle zdobędzie on pomoc ze swoich wewnętrznych zasobów, z podstawowej energii swej agresji. Ktoś tutaj nie przepada za konfliktem? Omija go za wszelką cenę? Ciężko jest być dżentelmenem, jeśli unikacie konfliktu.

Mamy, zatem dwie drogi nauczenia się na temat wspaniałych mocy drzemiących w środku was, wewnątrz waszych wewnętrznych zasobów. Jeden sposób to parę analitycznych narzędzi, których was nauczę – technologia Mind OS oraz technologia Davida DYD, lecz ważnymi także będą opowieści. Wiele z tego, co robię wiąże się z wizualnymi diagramami, które mam. Wszystkie diagramy mogą być także przedstawione, jako matematyczne równania i posiadam ich wiele, dzięki nim rozbijemy wewnętrzną grę na atomy, psychologiczne atomy, jeśli chcecie, z kolei z nich nauczycie się budować różnego rodzaju molekuły męskiej siły, których będziecie potrzebować w swym życiu. Jednym z głównych równań, które stosuje, a którego zrozumiecie sens im dłużej będziemy rozmawiać, dotyczy czegoś, co nazywam dojrzałą, męską siłą. Dojrzała, męska siła jest wasza umiejętność obserwującego ego, o którym mam zamiar was nauczyć, plus dojrzałe funkcje granic, o których będę was uczyć później oraz dodatkowo do tego pewność siebie. Jakakolwiek lista słów opisująca, kim jest prawdziwy mężczyzna według was, pokrywa się z tym równaniem. Gdy mówimy o idei bycia cool, o kimś, kto utrzymuje swój spokój, o kimś, czyją obecność wyczuwamy od razu, gdy wchodzi do pokoju, oto funkcja waszego obserwującego ego. Ktoś, kto jest wybiórczy i posiada preferencje, chce tego a nie tamtego, jest zdolny do powiedzenia nie i usłyszenia nie od kobiety, przyjmuje odmowę, właściwie wita odmowę, posiada on dojrzałe funkcje osobistych granic. I ostatecznie pewność siebie. Wszyscy wiemy, czym ona jest. Cytat Seanna Connery: Tym, czego szukacie dla kobiet są: pewność siebie, pewność siebie i pewność siebie.

DD: Zaraz, sekundę, chciałbym skomentować. Czyż nie byłoby interesującym witanie kobiecej odmowy? Rozumiecie, o czym mówię? Czyż nie jest to interesującym, ze dżentelmen przywitałby kobiecą odmowę? Przywitał! Spróbujcie oswoić się z tym pomysłem, bo z pewnością wrócimy do niego później.

PD: Każda odmowa jest waszą szansą na rozwój. Daje wam moc, więc przywitajcie ją. Chciałbym opowiedzieć wam historię, pierwszą z wielu opowieści. Będzie ona przydatna i jest lekcją dla facetów, przy czym oryginalnie była ona także lekcją dla kobiet. Opowieść o Niebieskobrodym. Wasza psychika jest niczym dom, wasza rzeczywistość jest niczym dom i gdy wiążecie się z kobietą zapraszacie ją do swojego domu. Chcę wam pokazać, że nie jest dobrym pomysłem pozwolić jej by miała pełny dostęp do każdego z pokojów w waszym domu. Niebieskobrody dodatkowo jest przykładem przeciwieństwa dżentelmena.

Pewnego razu w sprawiedliwiej ziemi Francji, żył sobie bardzo potężny lord, właściciel wielu włości i wsi oraz wielkiego, wspaniałego zamku, a na imię mu było Niebieskobrody. Nie było to jego prawdziwe imię, lecz jedynie przydomek, który wziął się z faktu, iż posiadał on długą, gęstą, czarną brodę przetykaną kolorem niebieskim. Był on bardzo przystojny i czarujący, typ niegrzecznego faceta, lecz będąc szczerym, było w nim coś, co sprawiało, że czuło się wobec niego respekt oraz troszkę niepokój. Niebieskobrody często wyruszał na wojnę, i gdy to czynił jego żona przejmowała zarząd na zamkiem. Posiadał on wiele żon, wszystkie młode, piękne i szlachetnie urodzone, lecz z powodu pecha lub nieszczęść jedna po drugiej, wszystkie umierały. Z tego też powodu szlachetny lord bezustannie ponownie się żenił. Nikt nie widział w tym nic dziwnego, tak jak i słodka, piękna, młoda dziewczyna, którą Niebieskobrody wziął za nową żonę. Mijały miesiące, lub i więcej i Niebieskobrody sprowadził powóz i oznajmił swej żonie:

Kochanie, muszę opuścić cię na parę tygodni, lecz nie smuć się podczas tego czasu, spraszaj, kogo tylko chcesz i opiekuj się zamkiem. Tutaj – dodał, podając jej pęk kluczy – Będziesz ich potrzebowała. Oto klucz do skarbca, do zbrojowni I do biblioteki, ten z kolei otwiera wszystkie pokoje, a ten mały klucz tutaj – wskazał na klucz, który był zdecydowanie mniejszy od pozostałych – otwiera mały pokoik, na końcu wielkiego korytarza na parterze. Oprowadzaj swych znajomych gdzie tylko chce, lecz nie do niego. Czy jest to dla ciebie jasne? Nie do tego! Nikt nie ma pozwolenia na wstęp do tego małego pokoiku. Jeśli kiedykolwiek do niego wejdziesz, wpadnę w tak przerażający gniew, iż lepiej byś tego nie robiła.

Nie martw się mężu – odrzekła żona Niebieskobrodego, odbierając klucze – zrobię tak jak mi kazałeś.

Po pożegnaniu, Niebieskobrody wsiadł do powozu, smagnął biczem konie i odjechał. Dni mijały, młoda dziewczyna zaprosiła swych przyjaciół do zamku i oprowadziła ich po pokojach z wyjątkiem tego na końcu korytarza. Dlaczego nie mogę wejść do tego małego pokoiku? – Zastanawiała się. Dlaczego? Dlaczego jest to zabronione? Myślała o tym tak intensywnie, iż prawie wybuchła z ciekawości. Pewnego dnia otworzyła drzwi i weszła do malutkiego pokoju. Pośród wszystkich horrorów ujrzała wiszące na ścianach ciała żon Niebieskobrodego. Wszystkie zostały własnoręcznie uduszone przez niego. Strach ogarnął dziewczynę I wybiegła ona z pokoju, niestety klucze wyślizgnęły jej się z ręki. Szybko i bez zerknięcia podniosła je i wróciła do swego pokoju Serce głośno biło w jej klatce piersiowej. Horror, żyłam w zamku umarłych. Właśnie to spotkało wszystkie rzeczy Niebieskobrodego. Dziewczyna zebrała w sobie odwagę i spostrzegła, że jeden klucz, właśnie ten do małego pokoju, jest zakrwawiony. Muszę go wyczyścić, nim mój mąż powróci – powiedziała, lecz pomimo wszelkich starań krew nie chciała zejść. Myła go, szorowała i czyściła, lecz wszystko na próżno, ponieważ klucz wciąż pozostawał czerwony. Tego samego wieczoru Niebieskobrody wrócił do domu. Wyobraźcie sobie w jak kiepskim stanie musiała być jego zona. Nie poprosił on dziewczyna o klucze tego samego wieczoru, lecz tylko zauważył:

Wyglądasz na trochę zdenerwowaną, kochanie. Czy wydarzyło się coś nieprzyjemnego?

Och nie – odpowiedziała.

­- Może jesteś nieszczęśliwa z tego powodu, że wróciłem tak wcześnie?

– Ależ nie, jestem przeszczęśliwa – dodała.

­Lecz tej nocy, małżonka nie zmrużyła nawet oka na chwilkę. Nazajutrz Niebieskobrody oznajmił:

Kochanie oddaj mi klucze. – Jego żona z trudem to uczyniła.

Wtedy zauważył on:

Jednego brakuje, klucza do małego pokoju.

Naprawdę? ­– Zapytała młoda dziewczyna – Musiałam zostawić go w swym pokoju.

W porządku, idź i go przynieś – odrzekł Niebieskobrody.

Żona Niebieskobrodego wręczyła mu klucz do ręki, co spowodowało, że cały posiniał. Głębokim, charkotliwym głosem zażądał:

­- Dlaczego ten klucz jest naznaczony krwią?

– Nie wiem – skłamała żona.

Wiesz bardzo dobrze niewierna, weszłaś do małego pokoiku, czyż nie? Teraz udasz się tam jeszcze raz, tym razem na dobre, wraz z resztą znajdujących się tam kobiet.

I pomyślałem, że chciałbyś przeczytać tą linijkę…

DD: Musisz umrzeć!

PD: Musisz umrzeć!

Dalsze wydarzenia w skrócie. Na scenę wkraczają bracia żony Niebieskobrodego, dobywają mieczy skacząc ku niemu, lecz on ucieka po schodach, ostatecznie doganiają go i zabijają. Tak kończy się tam smutna historia. Co z tego możecie wyciągnąć? Psychologicznie, ta historia napakowana jest lekcja dla mężczyzny. Oryginalnie przeznaczona ona była dla kobiet. W czasach Wiktoriańskich służyła ona straszeniu kobiet w celu ich większej ostrożności.  Wiecie… Niebieskobrody jest przerażającym facetem: Lepiej uważaj będąc w pobliżu mężczyzn. Jednak, jeśli spojrzycie na tą historię bardzo uważnie, psychoanalitycznie, opisuje ona, coś, co nazywa się kobiecym kompleksem Edypa, i co on oznacza to… wszyscy ludzie w swym życiu przechodzą przez fazę Edypa, głównie w okresie dzieciństwa, od czterech do sześciu lat. Dziewczynki zauważają, że u taty istnieje pewna tajemnicza siła, którą sprawuje nad mamą. Możliwe, ze nie są one w stanie ubrać tego w słowa, lecz małe dziewczynki są w stanie zauważyć to w działaniach, że tatuś posiada jakiegoś rodzaju siłę. Jest to bardzo intensywna metafora, ale mówiąc ogólnie… ta ukryty pokój w domie Niebieskobrodego jest w zasadzie jego siłą, jest najgłębszym, wewnętrznym sekretem jego męskiej siły. Czy wielu, więc z was ma tendencje do oddawania kobietom swej siły i ujawniania im wszystkich swych sekretów, opowiadania im wszystkich szczegółów ze swego życia oraz wszystkich swych uczuć? Czy ktoś tak zrobił? Albo przyznaje się do tego? Okay.

DD: Czekaj sekundkę. Podnieście dłoń, jeśli kiedykolwiek wyjawiliście wszystkie swoje sekrety? Przyznajcie się przed wszystkimi w pokoju. Oczywiście, jeśli chcecie. W porządku. Dobrze.

PD: W porządku. Zawsze musicie mieć jakieś sekrety, które są tak głęboko, prywatnie wasze, częścią waszej męskości, nawet w małżeństwie, po to by utrzymywać je w zdrowych relacjach. Teraz, błędem Niebieskobrodego było oddanie jej klucza. Nie oddawajcie jej nawet klucza, interesującą sprawą w kobiecej psychice jest to, że kobiecy kompleks Edypa jest jedną z przyczyn, dla których kobiety nie potrafią oprzeć się sekretom – po prostu musza wiedzieć. Najlepiej sprzedającymi się książkami w dniu dzisiejszym są romanse. Dziś kobiety są numerem jeden w kupowaniu książek, głównie romansów, ponieważ kobiety nie potrafią oprzeć się sekretom. W porządku? Przetrawcie tą historię raz a razem, bo może się okazać przydatna. Mam dla was inną opowieść i dowiemy się o niej więcej w porze lunchu, lecz jest ona bardzo, bardzo pozytywną i szczegółową opowieścią dla mężczyzn zwaną Hrabia Monte Christo, która przez wielu uważana jest za jedną z najlepszych kiedykolwiek napisanych książek. Ukazuje ona prawdziwego dżentelmena oraz jego rozwój.

Jest to klasyczna historia niewinnego mężczyzny, niesłusznie i celowo uwięzionego oraz jego genialnej strategii na zemstę wobec tych, którzy go zdradzili. Dziarski młody żeglarz Edmund Dantès jest obiecującym i uczciwym młodym mężczyzną, miłym kolesiem i słowem na c, który… którego spokojne życie… który prowadzi spokojne życie i ma poślubić piękną Mercedes.  Jego plany są niespodziewanie zniszczone gdy jego najlepszy przyjaciel Ferdinand, który pragnie Mercedes dla siebie samego, oszukuje go. Skazany przez niepraworządny… Skazany na niepraworządny wyrok izolacji na wyspie Château Dieu, Edmund zostaje uwięziony w koszmarze trwającym trzynaście lat, nawiedzany przez kurs, jaki obrało jego życie. Wszystko w cokolwiek wierzył na temat dobra i zła zostaje porzucone i zastąpione przez wszechogarniającą myśl zemsty wobec tych, którzy go zdradzili. W więzieniu, z pomocą równie niewinnego współwięźnia z celi – księdza – Dantès uknuwa i realizuje misję ucieczki z więzienia, następnie przemienią swą osobę w bogatego i tajemniczego Hrabiego Monte Christo. Z przebiegłą bezwzględnością sprytnie wtapia się w grono francuskiej szlachty, systematycznie niszcząc ludzi, którzy nim manipulowali i go uwięzili. Odkrywa on, że jako mężczyzną stał się on ręku obu: opatrzności i boskiej sprawiedliwości. Wraz ze swymi mocami wyrósł on z naiwności, lecz pozostaje przed nim odkrycie, w jaki sposób odsunąć się od zemsty i dzięki swym dojrzałym, męskim siłom czynić dobro.

Zatem… w skrócie, historia Hrabiego Monte Christo jest mapą dla całego męskiego rozwoju z okresu chłopięcego w dojrzałą męskość. Jeśli, więc obejrzycie film lub przeczytacie powieść, ujrzycie rozwój każdej fazy z życia mężczyzny, każdy z nas, w pewnym momencie swego życia, znajduje się gdzieś w trakcie tej historii. Podczas gdy najbardziej kluczową sceną w filmie czy powieści, jest uwięzienie Edmunda Dantès, jego więzienie zasadniczo jest jego słabym charakterem. Jego więzienie jest okresem chłopięcym a jego dziecięce myślenie jest jedynie metaforą, musi on znaleźć drogę wyjścia i ostatecznie stanąć w obliczu albo skoku z klifu albo po prostu pozostania w więzieniu. Skok w nieznane lub po prostu pozostanie w mniej dojrzałym, chłopięcym, znanym. Okay? Czy potraficie zrozumieć jak ciężką decyzją byłoby stanie na szczycie klifu, z jednej strony więzienie, a z drugiej skok do wody, z wysokiego klifu? Tym jest emocjonalne uczucie kogoś, kto obarczony jest stworzeniem nowego charakteru, wejścia na całkowicie inną ścieżkę swojego życia. Łatwym jest wejście do znanego i pozostanie przy znanym chłopięctwie, lecz trudnym jest skok w nieznane. Moim pytaniem jest, więc czego wy chcecie? Czy chcecie zakończenia życia niczym Niebieskobrody, czy pragniecie podążyć za przeciwnościami, przed którymi stanął Hrabia Monte Christo? Czy chcecie skarbu Monte Christo, którym miał być największy skarb wszechczasów? Stary galeon, statek pełny złota spod Świątyni Salomona, będący największym kiedykolwiek znanym skarbem. Czym jest jednak ten skarb, metaforycznie, jako symbol w historii, czym jest ten skarb? Skarb… Tak? Myślisz, że skarbem są bogactwa życia. Coś w tym stylu. Skarbem są wszelkie nagrody wyższego charakteru. Pieniądze nie znaczą nic, co się liczy to wyższy charakter; pieniądze są skutkiem ubocznym wyższego charakteru. Posiadanie wspaniałej relacji z kobietą czy przyjaźni z wieloma kobietami są skutkami ubocznymi wyższego charakteru. Wysoka pozycja, polityczna władza są skutkami ubocznymi wyższego charakteru. Musicie jakby uderzać najpierw w wyższy charakter. Co jest mapą do skarbu? Podczas uwięzienia kapłan, który był uwięziony z nim, przekazał mu mapę do skarbu Hrabiego Monte Christo. Mapą tą jest kierownictwo, które uczy was charakteru, i ja planuję wam to dać – tą mapę – mapę do skarbu. Skarbem Monte Christo jest nic innego jak tylko wyższy charakter. Mapą do skarbu jest nic innego jak inicjacja w dojrzałą męskość, co prowadzi do waszego własnego złota. Czasami, podczas procesu możecie czuć się samotni, wasze życie należy tylko do was I nikogo innego, lecz pamiętajcie, że za wami są pokolenia mężczyzn. Biologowie powiedzą, życie jest popędliwe, środowisko robi rzeczy nam, następnie my mu się odwdzięczamy – celowo – oznacza to, że decyzje są podejmowane. Ok? Żywa istota, zatem podejmuje decyzje, byłoby to najbardziej podstawową definicją żywej istoty. W pewnym sensie nawet drzewa są żywe, ponieważ podejmują prymitywny rodzaj decyzji; ich gałęzie rosną ku światłu słonecznemu, a nie cieniowi. Skały nie są żywe, ponieważ nie mogą zdecydować, aby wtoczyć się pod górę, I o ile bardziej skomplikowani jesteśmy my – ludzkie istoty – niż skały czy drzewa. Dlatego potrafimy podejmować całkiem skomplikowane decyzje. Czy myśleliście kiedyś nad tym? Ostateczną sumą, jakości waszego życia jest suma wszystkich waszych decyzji, które kiedykolwiek podjęliście. Czy zastanawialiście się kiedyś na tym? Gdybyście nie byli zdolni do podejmowania decyzji, wtedy nie jedlibyście, może nie spalibyście i wkrótce byście umarli. Życie wymaga dokonywania wyborów i te wybory dodają więcej życia do waszego życia. Ten diagram, więc który mam tutaj, ukazuje was w waszym obecnym stanie mentalnym. Macie dwa kierunki, w które możecie się udać, możecie albo nie podejmować żadnych przemyślanych decyzji w swym życiu, a gdy to zrobicie będziecie w pewnym sensie dryfować z prądem w jakościowy dół waszego życia i poziomu waszej dojrzałości. Jeśli to uczynicie będzie to rodzaj psychologicznego zaniku czy załamania, daleko na dole tej strzałki w całej okazałości znajduje się śmierć, wraz z takimi rzeczami jak depresja, uzależnienia i utrata waszego zdrowia psychicznego. Strzałka ku górze symbolizuje dokonywanie wyborów. Jakakolwiek decyzja, którą podejmujecie powoduje psychologiczny rozwój i istnieją dwa rodzaje decyzji. Każda decyzja, która kiedykolwiek podjęliście była albo destruktywna albo konstruktywna, albo nie była decyzją. Każda decyzja, którą kiedykolwiek podjęliście wpłynęła na was lub innych przynajmniej troszkę destruktywnie lub przynajmniej troszeczkę konstruktywnie. W innym przypadku nie była to decyzja. Chcę dołączyć do tego kolejny pomysł; w jaki sposób spędzamy czas? Istnieją trzy sposoby, w których poruszamy się codziennie spędzając czas: w naszych głowach spędzamy czas w przeszłości, w teraźniejszości lub w przyszłości. Czy jechaliście kiedyś do pracy, była to taka długa przejażdżka, ale nie bardzo pamiętaliście jak dotarliście na miejsce? Po prostu przyjechaliście i było to jak: Och, oto jestem. Nie podejmowaliście celowych decyzji w związku z każdym zakrętem I tego typu sprawami, prawda? Gdzie, zatem znajdował się wasz umysł podczas jazdy? Ktokolwiek? Gdzieś indziej w czasie. Zarówno albo śniliście na jawie o przyszłości albo rozmyślaliście o przeszłości. Prawda? Gdy znajdujecie się w przeszłości lub przyszłości właściwie jesteście na autopilocie. Ok? Gdy znajduje się w teraźniejszości, tak nie jest. Jesteście przy sterach. No właśnie, jest parę rzeczy, które mogą być wykonane tylko w czasie teraźniejszym np. podejmowanie decyzji. Czy możecie dokonać wyboru w przeszłości, która minęła? Związanego z dziewczyną, która z wami zerwała, lub z którą zrobiliście błędy? Nie, to minęło. Czy możecie podjąć decyzję w przyszłości, której jeszcze tutaj nie ma? Nie, możecie podejmować decyzje tylko w chwili obecnej. Usposobienie umysłu. Tym, zatem co to oznacza, jest to, że teraźniejszość jest przedziałem czasowym, w którym jesteście najbardziej żywi. Brzmi to sensownie? Innymi rzeczami, które możecie tylko w teraźniejszości są: podejmowanie akcji, używanie waszych pięciu zmysłów, nie możecie naprawdę powąchać czegoś z przyszłości, czy poczuć prawdziwie wyrazisty smak czegoś z przeszłości – tego możecie dokonać tylko w chwili obecnej. Tylko w czasie teraźniejszym możecie także poczuć bliskość z innymi. Czy mieliście kiedyś… czy mieliście kiedyś kumpla jak z liceum, którego widywaliście jedynie, co sześć miesięcy i zawsze było to w momencie, gdy z kimś zerwał? Nie? Ja miałem takiego kumpla z liceum i wiecie… widywałem go, co sześć miesięcy i był trochę jak: Hej koleś, musimy gdzieś wyjść razem, minęło sporo czasu. Ktoś właśnie ze mną zerwał. Spotykaliśmy się, więc razem i próbowałem zrozumieć wspólnie, od czego odszedł, jak wyglądało jego życia a on jakby gapił się na telewizor, rozglądał się i nie odczuwało się zbytniego połączenia. W porządku? Ta przyjaźń nie była zbytnio połączona. Ja znajdowałem się w teraźniejszości, dlaczego, więc nie czułem się połączony czy bliski? Ponieważ on był w przeszłości lub przyszłości – przez cały czas. Zatem intymność, i to jest niezwykle istotne dla was i kobiet, możecie jedynie prawdziwie osiągnąć połączenie czy intymność, gdy w tym samym czasie oboje jesteście obecni umysłami. Gdy nie działacie na autopilocie.

Te dwie koncepcje poprowadziły do idei, że decyzje są definicją naszego życia, oraz teraźniejszość jest przedziałem czasu, w którym czujemy się najbardziej żywi, pełni życia. Istnieje jeszcze jedna umiejętność, która działa tylko w chwili obecnej, i jest nim coś zwanego obserwującym ego Okay? Obserwujące ego jest jedyną ludzką zdolnością pozwalającą na zmianę swego rozwoju. Jeśli nie masz obserwacyjnego ego, nie może się rozwijać, psychologicznie. Nie możesz zdobywać nowych umiejętności. Obserwujące ego jest właśnie tą rzeczą, która powoduje taki efekt, gdy chcecie przy wszystko dobrze poszło z kobietą, a następnie cztery godziny później uzmysławiacie sobie: Och, nie powinienem tego robić. Powinienem zrobić coś innego. Nie posiadaliście obserwacyjnego ego. Jest to zdolność w czasie rzeczywistym do monitorowania swych własnych zachowań, nawet podczas momentu robienia. Oto przykład: powiedzmy, że uczestniczę z kimś w kłótni i walczę, walczę, walczę, lecz używam trochę obserwującego ego, wychodzę z siebie i spoglądam na siebie z boku i widzę: Kurczę, jestem wściekły. Wciąż walczę, lecz wychodzę i spoglądam na siebie, tak jakby było tutaj oko i dochodzi do mnie: Czy to zmierza gdziekolwiek? Ciągle walczę, wychodzę na zewnątrz siebie, spoglądam i stwierdzam: No cóż, do niczego to nie zmierza, więc czemu nie zrezygnuję? – I wtedy to robię, a walka się kończy. Ok? Przejąłem kontrolę nad moim życiem i przekierowałem je ku innemu celowi. Ok? Co by się stało gdybym nie posiadał obserwującego ego? Gdybym walczył? Tak, wyszlibyśmy poza kontrolę i sama walka kontrolowałaby mnie, zamiast to mnie kontrolującego ją.

I zgadnijcie, co się dzieje, gdy na to pozwalacie – kończycie z pracą, której nikt nie chciał, ponieważ nie posiadaliście obserwującego ego. Kończycie z kobietą, której nikt nie chciał oraz życiem, którego nikt nie chciał, więc obserwującego ego jest całkiem ważne. Oto przykład diagramu, patrząc na siebie, używając obserwującego ego wiecie, że… istnieje fajny sposób zrozumienia obserwującego ego, oraz jest ten drugi. Mam nadzieję, że ktoś ma ulubiony film? Czy ktoś może krzyknąć tytuł swojego ulubionego filmu? Braveheart! Casablanca. Fight Club, łał, lepiej wezmę miecz. Spiderman. Gwiezdne Wojny. W porządku Genialnie. Komuś podobał się Gladiator? Armageddon. W porządku.. Właściwie na temat Spidermana mam krótką historię. Prowadziłem kiedyś seminarium I dotarłem już do końca, właściwie do momentu szczytowego nauczam ludzi o ich charakterze, jak jest potężnym i mówię: Z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność. Wydaje mi się, że był to Benjamin Franklin lub ktoś taki, ale ktoś z widowni nagle wyskakuje: Uhmm… przepraszam, czy to był Spiderman? Sprawdzajcie, więc swoje źródła. Tak czy inaczej… obserwujące ego jest czymś, co naturalnie rozwija się za każdym razem, gdy zdobywasz doświadczenie, za każdym razem, gdy oglądasz świetny film i zaraz powiem, dlaczego. Jeśli naprawdę kochasz film, film jest kalibru Oscara, główny charakter jest każdym mężczyzną. Główna postać jest kimś, z kim każdy może się utożsamić, właśnie dzięki temu zatracić w filmie. Wy stajecie się głównymi charakterami, główny charakter staje się wami i przeżywacie film. Możecie też zauważyć, że podczas oglądania świetnego filmu nie martwicie się o przyszłość w tym momencie, nie rozpaczacie nad przeszłością w tym momencie, jesteście w pełni obecni. Na świetnym filmie. Co robicie naturalnie wy, a także każdy na widowni – oglądacie siebie, tym jest obserwujące ego. Jedynie dla was widoczne jest dziewiętnaście minut czy dwie godziny masywnego rozwoju w swych charakterach, właśnie, dlatego nazywane jest to charakterem, głównym charakterem. Cały, zatem heroizm, który widzicie w filmach, właściwie, czego was uczy to, że jeśli zrobilibyście dokładnie te same rzeczy, co główny bohater, otrzymalibyście te same nagrody. Zgadnijcie, co? Wasze życie jest niczym film i to wy jesteście głównymi postaciami, a najlepszym filmem, jaki kiedykolwiek zobaczycie, z najlepszym zwrotem akcji, jaki kiedykolwiek ujrzycie może być wasze życie. Jeśli nauczycie się wszystkiego co możecie na temat swojego charakteru i będziecie go rozwijać. Obserwujące ego pozwala wam na to. Jakieś pytania? Słucham?

Koleś X: Jaka jest różnica pomiędzy obserwującym ego a samoświadomością?

PD: Istnieje wiele synonimów dla obserwującego ego. Czy słyszałeś o książce The Power of Now (Siła Teraz – z ang.)? W sumie można ją podsumować w jednym zdaniu: dobrze jest być w obecnej chwili ponieważ wtedy masz dostęp do swojego obserwującego ego.

Koleś X: Zadaje to pytanie, ponieważ dla mnie samoświadomość jest czymś złym. No tak..

PD: Och nieśmiałość. Myślę, że samoświadomość, o której mówisz oznacza brak pewności siebie, która to jest energią; jest brakiem męskiej energii. Czy pamiętacie to równanie: dojrzała męska siła równa się obserwującemu ego, o którym wam właśnie opowiedziałem, plus dojrzałe funkcje osobistych granic, o których mam zamiar was nauczyć, plus pewność siebie. Pewność siebie jest energią, więc gdy ludzie są nieśmiali, prawdopodobnie tej energii im brakuje. Ok? Jednak inne terminy jak bycie pomnym, obecnym umysłem, bycie obecnym, czy czuwającym, są to synonimy dla obserwującego ego. Oznacza to właśnie obserwowanie siebie w czasie rzeczywistym. Jak nam idzie?

Kolejne, zatem pytanie dla was. Czego byście pragnęli: pieniędzy czy charakteru? Rosnące głosy w temacie badań ekonomii i szczęścia stwierdzają, że bogactwo materialne jest przereklamowane. Te kontrowersyjne badania nie twierdzą, że wzrost ekonomiczny jest niepożądany, wiedzą, że niezatrudnieni ludzie w prawie zawsze są nieszczęśliwi, jednak twierdzą, że ustawodawcy powinni poświęcać większą uwagę temu, co ludzie mówią na temat swoich satysfakcji życiowych przy rozważaniach na temat tego jak daleko posuną się w pościgu za rozpasanym bogactwem. Problemem, który odkryliśmy jest to, że PKB (Produkt Krajowy Brutto) wzrósł, lecz szczęście nie wzrosło wraz z nim – Twierdzi David Branch Flower.

DD: Wiesz co… chciałbym się tutaj wtrącić. Parę świetnych książek wyszło niedawno, dajcie mi sekundę… wyszło parę świetnych książek, jedna z nich o tytule Paradox of Choice (Paradoks Wyboru) Barry’ego Schwartza. Paradox of Choice. Następną książką jest The Progress Paradox (Paradoks Postępu) napisana przez Grega Easterbrooka. Fascynującym w tych książkach jest fakt, że mówią one na temat tej same rzeczy. Im bardziej pomyślni jesteśmy, jako społeczeństwo, tym bardziej nieszczęśliwi jesteśmy, czujemy się mniej spełnieni. Kto może się z tym identyfikować? Im bardziej jesteśmy pomyślny, im więcej mamy do wyboru, tym mniej czujemy się spełnionymi. Polecam wam przeczytać najpierw Paradox of Choice. Jest bardzo interesujący.

PD: Świetnie. Inną rzeczą, którą odkrywają podobni naukowcy to, im więcej seksu tym szczęśliwsza osoba. Z kolei ludzie, którzy nie spełniają się seksualnie, są zauważalnie mniej szczęśliwi niż przeciętnie. Nie wiecie, o co mi chodzi?

DD: Czy samo macanie się liczy?

PD: Dobry dotyk, zły dotyk, ta…

DD: Widzę wiele śmiejących się twarzy.

PD: Wielu, więc z was uzmysłowiło sobie już, że może I chcecie wiedzieć jak zdobyć kobietę, jednak jest o wiele więcej rzeczy niż posiadanie tej zdolności, które prowadzą do zdecydowanie większej obfitości w waszej karierze i każdym aspekcie waszego życia. Istnieje sposób by rozbić mój system dla was na cztery części. Wasz charakter posiada cztery części. Jakikolwiek problem, który napotkacie w życiu także ma cztery części i jeśli całkiem się temu poświęcicie, rozwiązywania każdego problemu, którego napotkacie w życiu, do rozwiązania będziecie używać czterech części. Okay? Te cztery części to: wasza osobista granica, którą omówimy w poświęconej jej sekcji, wasz proces decyzyjny lub wolna wola, którą omówimy w poświęconej jej sekcji, wasz intelekt i pomysły oraz to, w jaki sposób je aranżujecie, także zarządzacie czasem jest z tym powiązane, oraz na końcu, w jaki sposób zarządzacie energią emocjonalną, jak używać gniewu i niepokoju, jako mocy niż raczej, jako plag. Okay? W jaki sposób zbudować poczucie własnej godności? Jest w tej teorii wiele słów, które brzmią bardzo ogólnikowo, które są niejasnymi, formalnymi słowami, jak np. poczucie własnej godności, samoocena. Czym tak właściwie jest samoocena? Bo jeśli nie wiem, czym tak dokładnie ona jest, to niby jak możemy być zdolni do jej dokładnej budowy, jak za pomocą przepisu? Mamy nadzieję, dokładnie pokazać wam jak.

Jest badanie, właściwie to jest wiele badań na temat śmierci i umierania, a skoro mówimy o życiu, a definicją życia jest podejmowanie decyzji, możemy równie dobrze wspomnieć o śmierci, na ten temat będziemy mieć o wiele więcej do powiedzenia później. Jednakowoż… jak ważną dla każdego związku jest śmierć. Te studia pokazują, że istnieją dwa typy ludzi, którzy mają różne podejście do końca swego życia. Pierwszy z nich to osoby o wiele bardziej powszechne, typ, który jest przerażony, przestraszony, pełny bojaźni, rozpaczający i płaczący nad śmiercią i gdy ten moment następuje. Istnieje też mniej powszechny rodzaj osób, które odnajdują śmierć, jako coś, z czym się pogodzili, mówią oni: Wiem, że miałem świetną rodzinę, prowadziłem biznes, wiele podróżowałem, zrobiłem wszystko, do czego byłem przeznaczony. Misja zakończona sukcesem. Pogodziłem się z tym, skończyłem. Bardziej lekceważące osoby. Jest w tym coś, co rzadko ludzie mają, i tego właśnie mam zamiar nauczyć was podczas tego całego seminarium. Co ci ludzie posiadają? Większość czasu, gdy pytam ludzi, czego pragną tak ogólnie, jeśli potrafiliby naprawdę uogólnić; Dlaczego tu jesteś, tak naprawdę? Jeśli potrafilibyście naprawdę wydestylować, dlaczego tu jesteście? Wiele osób powiedziałoby, że chcą więcej szczęścia, więcej przyjemności. Inni ludzie mogliby powiedzieć, że chcą sukcesu. Czy znacie ludzi, którzy odnieśli wielki sukces a nie byli szczęśliwymi? Może tak jak Ernest Hemingway? Czy Kurt Cobain, czy Judy Garland albo Micheal Hutchene? Okay? Sukces I szczęście są, więc czymś innym I powinniście utrzymywać je w swych głowach, jako dwie osobne idee. Jest tez trzecia rzecz, o której wiele ludzi mówi, że tego chcą ponad wszystko i jest to wolność. Ludzie pragną wolności! Jednak czy znaliście osobę, która była prawdziwie wolną i nie była szczęśliwa? Może jak świeżo rozwiedziona osoba? Czy znaliście kogoś będącego bardzo wolną osobą a nie była zbytnio pomyślna? Jak np. osoba bezdomna? Bardzo wolna, może robić, co tylko zapragnie. Szczęście, zatem, sukces i wolność są bardzo odmiennymi rzeczami, okay? Szczęście to wysoka samoocena, zawiera się to w równaniu. Sukces jest to po prostu osiągniecie celu część ludzi zawodzi w jego osiągnięciu i czują się z tego powodu koszmarnie, jednak inni ludzie zawodzą w osiągnięciu celu, jak stara historia o Edisonie, który gdy starał się wynaleźć żarówkę, to, co… z dziesięciu tysięcy razy lub podobnie, w 9999. próbach zawiódł. I wiedział on bardzo dobrze, że było to po prostu porażki, co nie czyniło go nieszczęśliwym. Powinniście rozpatrzeć swoją krzywą nauczania w stosunku do kobiet w podobny sposób, że gdy odniesiecie porażkę, to, co? Wciąż będziecie mieć swoje cele, i ostatecznie, z wystarczającym uporem, uda wam się je osiągnąć. Tak jest, Thomas Edison odkrył 9999. sposobów na to jak pomyślnie nie wynaleźć żarówki. Tak, mam słowo by opisać wszystkie z tych rzeczy, i używam słów, przy okazji – możecie używać innych słów na wszystko, co będę wam opisywać przez następne dni, bo słowa są niedoskonałymi symbolami – używam słów, które wydają mi się mieć powszechne i logiczne znaczenie, lecz możecie je udoskonalić w taki sposób, jak je rozumiecie. Słowo, którego ja używam na posiadanie wszystkiego to spełnienie. Spełnienie to szczęście, odniesienie sukcesu i posiadanie wolności, i spełnionymi są ci ludzie na łożach śmierci, którzy z pogardą patrzą na śmierć, osiągnęli to. Misją w życiu jest odnalezienie spełnienia. Nie tymczasowo! Czy ktoś przeżył kiedyś chwilowe spełnienie? Gdy byli jednocześnie szczęśliwi, pomyślni, czując się wolnymi by robić, to, na co mają ochotę? No właśnie. Paru z nas. No cóż, jest to moment szczytowy. Czy słyszeliście o terminie moment szczytowy? Czy jest wystarczającym, by mieć jedynie jeden moment szczytowy w całym życiu? Czy widzieliście kiedyś film Friday Light Nights (Jupitery Piątkowych Wieczorów – z ang.), który wydaje mi się naprawdę przygnębiający? Tak, gdy momentem szczytowym w życiu tych mężczyzn było wygranie licealnego meczu w football? Byłem trochę jak: Czekajcie moment; wydawało mi się, że to miał być naprawdę dobry film. Ok. Potrzebujemy więcej niż tylko moment szczytowy; potrzebujemy trwałego spełnienia oraz siły w naszym spełnieniu. Zgadnijcie, co? Te cztery części, cztery części psychologii, o których właśnie wam opowiedziałem: osobista granica, proces decyzyjny, intelekt i emocjonalna energia pasują do czterech części tego, co chcecie osiągnąć, co tworzy trwałe spełnienie. Wasza granica, wasza osobista granica jest tym, co sprawia, że jesteście silni i wytrzymali. Wasz proces decyzyjny jest tym, co daje wam więcej wolności. Im mądrzejsze są wasze decyzje, tym więcej wolności daje wam społeczeństwo, by podejmować coraz ważniejsze decyzje. W taki sposób zdobywacie więcej zdolności przywódczych. Wasz intelekt, dobrze wykorzystywany, oczywiście zapewni wam sukces. I na końcu, emocjonalna energia. Opanowanie jej jest opanowaniem waszej samooceny i osiągnięciem szczęścia. Okay. Każdy, zatem problem, który napotkacie w waszych życiach, czy jest to chociażby spotykanie się z kobietami, posiada cztery części. Część zawierająca brak siły lub wytrzymałości, część zawierająca brak wolności lub poczucie uwięzienia, część zawierająca porażkę oraz część obejmująca szczęście, nieszczęście. Okay? Używanie, zatem waszych czterech części psychologii, może rozwiązać każdy problem. Okay? Wiecie… te cztery części psychologii są nawet wbudowane w naszą Konstytucję i Deklarację Niepodległości. Czy słyszeliście w szkole podstawowej termin niezbywalne prawa? Posiadamy niezbywalne prawa i w skład tych praw wchodzi prawo do Życia, Wolność i dążenia do Szczęścia. Co oznacza termin niezbywalne? Oznacza on, że nie mogą być odebrane, dokładnie tym zajmuje się dla was wasza osobista granica. Zawiera ona wasze prawa, waszą prywatność, wasze psychologiczne zasoby i własności i nikt nie ma prawa naruszyć waszych niezbywalnych praw, nawet rząd. To oznajmili Ojcowie Założyciele. Cóż… Życie może być mierzona za pomocą wydarzeń, Wolność to wasz proces decyzyjne, a dążenie do Szczęścia jest w zasadzie dążeniem do samooceny. W taki sposób ludzka psychika przedstawiona jest w Deklaracji Niepodległości i pomyślałem, że jest to interesującym. Rzeczą, którą robię dla ludzi jest ukazanie im, że nasza osobista granica działa jak granica kraju. Jest jak posiadanie swego własnego, prywatnego kraju, w którym jesteś jedynym obywatelem i posiada te same funkcję, co granica kraju. W pewnym sensie posiada celne i imigracyjne służby, jest linią, przez którą dokonujecie psychologicznej wymiany z innymi, jest niczym zbiornik, pojemnik na wasze psychologiczne surowce.

Te trzy pozostałe psychologiczne zasoby, wasza emocjonalna energia, wasze pomysły i intelekt, oraz proces decyzyjny, istnieją na spektrum funkcji. Słyszeliście kiedyś termin kwantowy, fizyka kwantowa? Co on oznacza? Poziomy energii… wszystkie rzeczy są w tym samym czasie zarówno cząsteczkami jak i falami. Jest to, więc rodzaj kwantowej psychologii ponieważ co chciałbym wam opisać, to fakt, iż wszystkie ludzkie istoty egzystują na spektrach. Jeśli nauczę was na temat każdego z dwóch końców trzech spektrów, wiem, że może brzmi to trochę naukowo, jeśli nauczę was sześciu rzeczy, dwóch końców każdego z trzech spektrów, jeśli opanujecie oba końca spektrum, co opanujecie? Wszystko! Wszystko, zatem co musicie wiedzieć to właściwie opanowanie dwóch końców spektrum waszych psychologicznych funkcji, dzięki czemu będziecie mogli opanować wszystko pomiędzy. Dwa końce spektrum dla negatywnej energii emocjonalnej nazywane są gniewem i niepokojem, środkowym punktem jest neutralność. Dwoma końcami spektrum dla pozytywnej emocjonalnej energii, w którą to chcemy przemienić złość i niepokój, są dobre samopoczucie i pewność siebie, a środkowym punktem jest szczęście. Dwoma końcami spektrum dla waszego intelektu i zarządzania pomysłami są edukacja, które napełniają coś zwanego lewą półkulą mózgu, wasz logiczny, uporządkowany mózg, ten bardziej zorientowany historycznie, możecie to nazwać wiedzą książkową. Drugim końcem waszego intelektualnego spektrum jest doświadczenie życiowe, które wypełnia waszą prawą półkulę mózgu, wasz bardziej kreatywny, zdezorganizowany mózg, który funkcjonuje trochę jak wasz własny Internet, a środkowym punktem, opanowaniem waszego intelektu byłby geniusz. Coś do czego warto dążyć. I wreszcie na końcu spektrum waszego procesu decyzyjnego są to świadomość lub etyczność oraz intuicja, a środkowym punkt zwany jest mądrością.

DD: Wydawało mi się, że wspomniałeś o trzech spektrach?

PD: Wydawało mi się, że omówiłem trzy spektra.

DD: Są cztery.

PD: Och to. Spektrum emocjonalne może być podzielone na dwa pod-spektra. Pozytywną energię emocjonalną oraz negatywną energię emocjonalną.

DD: Pod-spektra?

PD: No tak.

DD: Pod-spektra?

PD: Tak. Wziąłem to ze Star Treka.

DD: Łał. Ok. Naprawdę to lubię. Czy uważasz, że… może mógłbyś… czy masz zamiar wejść w to głębiej? Opowiedzieć?

PD: Czy omówię to w skrócie jeszcze troszkę?

DD: Nie, nie. Czy wejdziesz głębiej w te spektra?

PD: Och tak, zrobimy to. Tak. Każdy z trzech wewnętrznych zasobów; emocjonalna energia, proces decyzyjny oraz intelekt mają dwa końce spectrum im odpowiadającym, zatem każdemu z nich, z osobna poświęcona będzie sekcja.

DD: Wspaniale.

PD: Właściwie zatem, odpowiedź na każdy z ludzkich problemów, randkowych problemów, czy problemów z kobietami, leży pomiędzy dwoma końcami każdego ze spektrów. Teraz, problemy, które nie są rozwiązywalne w danym momencie, chciałbym byście po prostu jakby je sobie odpuścili, na później. Jeśli tego nie zrobicie, będziecie cierpieć na coś, co nazywa się cierpieniem, przez co zużywamy swe osobiste granice. I na szybko, te dwa diagramy tutaj w inny sposób, jeśli spojrzymy na anatomię problemu, wszystkie problemy można by rozbić na stres, poczucie uwięzienia oraz porażki. Istnieją dwa typy stresu: ból oraz strata. Poczucie uwięzienia spowodowane jest brakiem świadomości lub intuicji, a porażka zawsze spowodowana jest brakiem edukacji lub brakiem doświadczenia. W taki oto sposób można anatomicznie podzielić nasze problemy. Czy mieliście kiedyś problem, że… było to niesamowicie skomplikowane i nie mieliście nawet pojęcia gdzie powinniście rozpocząć? Okay. Oto właśnie sposób w jaki można rozdzielić problemy u podstaw. Tym czym odpowiadacie na problem są wasza samoocena, wasz proces decyzyjny oraz intelekt. Przy czym każde z nich dzielą się na dwa typy, które to omówiliśmy. Zasiadacie zatem do stołu i rozwiązujecie problem.

DD: W kolejnej części, mamy zamiar omówić koncept osobistych granic, i jak Paul wspomniał wcześniej, działają one niczym granice kraju. Chciałbym zatem pomówić o tym trochę więcej, oraz o tym w jaki sposób granice oddziałują na różnych poziomach na całkiem inne typ rzeczy. Pomówmy o różnych poziomach organizmów oraz jak wyewoluowały one do tych, określonych funkcji.

PD: Pewnie. W porządku, pouczmy się, więc na temat pierwszej części psychologii. Jest to bardzo ważne, jest to unikalna własność waszej psychiki oraz męskości, ponieważ jest ona zbiornikiem, który przetrzymuje wszystko inne. Właśnie dlatego przed pozostałymi częściami psychologii musimy omówić najpierw to. Porozmawiajmy o kontroli – jest to ważne. W każdym ludzkim problemie, czy jest on osobisty, biznesowy, ekonomiczny, społeczny, lecz zarówno kulturowy, międzynarodowy, polityczny, rodzinny, prawny czy psychologiczny. Zawsze istnieje część, która znajduje się w naszej kontroli, innymi słowy, wewnątrz naszej osobistej granicy, oraz inna część, która jest poza naszą kontrolą czy poza naszą osobistą granica. Nasza osobista granica oddziela to, co kontrolujemy, psychologicznie, od tego czego nie. Pierwszym zatem krokiem w rozwiązywaniu każdego ludzkiego problemu jest rozwinięcie zdrowych, dojrzałych, wyższego charakteru granic. Gdy posiadacie solidną osobistą granicę, wyraźnie odróżniacie co kontrolujecie w każdym z problemów, od tego co nie. Wtedy rozwiązanie problemów staje się łatwym. Odpuśćcie sobie to, czego nie kontrolujecie i skoncentrujcie się na tym co kontrolujecie. Właśnie dlatego twierdzę, że każdy problem posiada rozwiązanie, nawet jeśli oznacza to porzucenie problemu, przynajmniej na teraz. 100% gwarancji. Mam dla was krótką historię, którą David naprawdę lubi, którą nazywa Słupy telefoniczne – historia wypadków drogowych w Kansas nie wjeżdżania w otwarte pole.

DD: Dlaczego wszyscy pozostali uważają to za mniej śmieszne niż my?

PD: Nie mam pojęcia. Jest bardzo trafne, dobre, mocno brzmi.

DD: Jest dobre. Mocne.

PD: Podoba mi się. Istnieje studium wypadków. I70 (droga krajowa nr 70) w Kansas w okresie zimowym jest bardzo niebezpieczna, rozciągła droga, setki mil długa i jest bardzo łatwo tam się rozbić, stracić kontrolę. Znaleziono dziwną statystykę, gdzie bardzo duży procent wypadków, które miały miejsce, były zderzeniami z telefonicznymi słupami ustawionymi wzdłuż drogi. Co dziwniejsze, te telefoniczne słupy ustawione były od siebie w odległości połowy boiska futbolowego i nie miało to sensu, że odsetek około 60% lub 70% wypadków, związany był z nimi dopóki, by odkryć, co je spowodowało, nie przesłuchali oni ludzi, którzy uczestniczyli w tych wypadkach. Odkryto, że gdy tylnie koło ulegało zablokowaniu, ludzie spoglądali na najbliższe zagrożenie, a w momencie gdy patrzysz się na coś, nieświadomie skręcasz ku temu kierownicę. Dlatego ci ludzie, którzy w obliczu niebezpieczeństwa nie posiadali obserwującego ego, działali na autopilocie, skręcali właśnie w kierunku niebezpieczeństwa. Jest coś co robią wasze osobiste granice, by zapobiec temu problemowi. Zamiast skręcania wprost w telefoniczne słupy w waszym życiu, lepszym pomysłem jest posiadanie obserwującego ego i być zdolnym do skręcenie w otwarte pole, gdy napotkacie problem. Ok?

Słowem, podmiotem jest tutaj cierpienie. OK? Jest ono jednym z najpowszechniejszych ogólnikowych słów, które używamy przez cały czas: Och, naprawdę cierpię z tego powodu. Jednak czym naprawdę jest cierpienie? Cierpienie ma właściwie definicje, możecie się z nią spotkać w wielu głównych religiach świata, możecie ją ujrzeć w filozofiach jak np. Buddyzm. Cierpienie jest spalaniem swojej emocjonalnej energii na rzeczy, których nie kontrolujecie. Mam tutaj większy diagram. Cierpienie jest spalaniem swojej emocjonalnej energii na rzeczy, których nie kontrolujecie. Pamiętajcie, co znajduje się wewnątrz waszej granicy posiadacie na tym 100% kontrolę. Wasza granica jest niczym sfera znajdująca się wokół was, wewnątrz niej znajdują się wasze prawa, rzeczy, które kontrolujecie, rzeczy, za które jesteście odpowiedzialni; to na zewnątrz niej – to czego nie kontrolujecie, psychologicznie. To z kolei wlicza wiele rzeczy: pogodę, ekonomię, firmę, pracę, dziewczynę, szefa, innych ludzi, którzy posiadają własne granice, których nie kontrolujemy. Przykładem, więc cierpienia jest jak utknięcie w korku drogowym. Gdy utykam w korku, w godzinach szczytu czasem zatrąbię czy siedzę komuś na zderzaku, możecie też krzyknąć na swych sąsiadów w korku: No dalej! Całe to zdenerwowanie, wygrażanie pięściami oraz tego typu rzecz, kosztują was energię. Czy kiedykolwiek zaciskaliście pięści z powodu związku z kobietą? Wtedy cierpieliście, spalaliście niekontrolowalnie energię, jest to bardzo ważna sprawa. Jeśli cokolwiek z tego seminarium zasługuje na naukę, to byłoby niewiarygodną zdolnością do posiadania w waszym życiu. Ponieważ idąc przez swe życie, gdy używacie swego obserwacyjnego ego, możecie zauważyć kiedy spalacie energię na rzeczy, których nie kontrolujecie. Istnieje wskazówka na to, kiedy cierpicie i jest to za każdym razem, gdy używacie słowa powinienem, jak np.: Ta dziewczyna powinna odpowiedzieć na mój tekst? Ta-dum! Długo czekaliście na dowcip z mojej strony, więc pomyślałem, że to dobry moment.

DD: Wiecie… jedną z rzeczy, o których mówisz, która mnie fascynuje, jest to gwałtowne spalanie, spalanie waszej psychicznej energii, czy jakkolwiek moglibyście to nazwać.

PD: To prawda.

DD: I jest spalaniem nieefektywnym w sposób, który jest marnotrawstwem.

PD: Tak.

DD: Używacie, zatem jej sporo i ją marnujecie.

PD: Tak.

DD: Co powoduje, ze zabieracie ją z innych obszarów, gdzie moglibyście ją wykorzystać by zapewnić sobie przewagę.

PD: To prawda. W zasadzie, tym co dzieje się gdy cierpicie jest, co ja nazywam, cierpieniem poprzez dziury w waszej granicy. Ok? Jest to trochę jakby wasza granica była bakiem na benzynę a wasza pozytywna energia emocjonalna czy samoocena była benzyną. W momencie gdy posiadacie dziurę w waszej granicy, gdy cierpicie, wasze paliwo gwałtownie z was wycieka. Okay? Cierpienie następuje poprzez dziury w waszej granicy. Dziury w waszej granicy są miejscami, gdzie macie problem mówiąc nie, lub słysząc nie. Ok?

DD: Wiecie co… tylko na sekundę, coś nad czym moglibyście się zastanowić. Zapiszcie sobie parę obszarów, w których cierpicie. Gdzie niekontrolowalnie spalacie energię, na rzeczy których nie jesteście w stanie i nie możecie kontrolować. Zapiszcie trzy z nich. Gdzie cierpicie? Definiowane jako spalanie waszej energii nieefektywnie, na rzeczy których nie jesteście w stanie i nie możecie kontrolować. Okay. Dobrze. Kontynuujmy

PD: Ok. Te rzeczy, które zapisaliście sobie, w których to cierpicie. W stosunku do tych spraw posiadacie dziurę w swojej granicy. Posiadacie miejsce, gdzie tarcza wokół waszego życia posiada przerwę. Jest to miejsce gdzie macie problem mówić nie, lub słyszeć nie. Trudności z odmową. Ktokolwiek miał kiedyś trudności mówiąc kobiecie nie? Lub słysząc odmowę, jak chyba każdy w tym pokoju, włączając mnie? Jest to trudnym. Nikt z nas nie posiada doskonałej granicy – przy okazji – każdy z nas posiada w swej granicy defekty. Wiele z rzeczy, które ujrzycie w tej metodzie psychologicznej, w tej teorii, jest to, że właściwie wszystkie mądre powiedzenia zostaną wam przedstawione naukowo. Czy słyszeliście kiedyś stwierdzenie: Naciskasz moje guziki!? Czy chodzi o prawdziwe guziki umieszczone na was? Gdzie są guziki gdy ludzie mówią: Naciskasz moje guziki. Są to dziury w waszej granicy. Ktoś posiada szybki i łatwy dostęp do waszych wewnętrznych zasobów. Gdy wasza bariera jest dziurawa, także wasza osobowość staje się kwestowana.  Wasza bariera byłaby mglistą w kształcie. Jeśli narysuję… jeśli narysuję wam kółko, lecz zamiast tego… nie mogę znaleźć diagramu. Jeśli narysuję kółko i będzie w nim pełno wielkich przerw, mogę nawet spowodować, że nie będzie ono już wyglądać jak kółko. Może być kwadratem lub trójkątem a gdy ciężko powiedzieć czym jest to cóż, podobnie jest z waszą osobowością, z waszą męską osobowością. Jeśli używając swojej granicy nie posiadacie preferencji: rzeczy, którym mówicie tak, oraz te, którym mówicie nie, wtedy nie posiadacie jasno określonej osobowości. Jeśli mówicie: Och cokolwiek się nada, zjem byle co. Lub: Założę byle jakie ubrania. Albo: Cokolwiek co zrobisz będzie dobre. Pójdę gdzie tylko zechcesz. Rozumiecie? Nie posiadacie solidnej osobowości, którą prezentujecie innym osobom, czy tego, że żyjecie w zgodzie z sobą. Dlatego teraz szybki przykładzik, który zawsze daje ludziom. Wasza granica jest czymś, co zapewnia wam preferencje, budżet i zasoby, więc opisuje zwykle ludziom, że jestem osobą, która w sowim życiu mówi nie dla kotów, oraz tak dla psów. Nie chcę nikogo urazić, ale mam skłonność do mówienia nie muzyce country oraz mówię tak muzyce rockowej. Także mam skłonności do mówienia nie dla Forda, oraz tak dla Porsche. To czyni mnie kocio-nienawidzącym-psio-kochajacym-Porsche-lubiącym-Ford-nienawidzącym-country-nienawidzącym-rock-kochającym czubkiem. Co nieszczęśliwie brzmi jak piosenka country. Ta-dum! Daje wam to jednak lepszy ogląd tego jak wygląda moja osobowość, trochę lepiej wiem, kim jestem, jedynie z tych trzech powierzchownych preferencji. Ok? Posiadanie preferencji pomaga wam, zatem zidentyfikować waszą osobowość zarówno dla was jak i dla kobiety. W porządku. Pozwólcie mi to pokazać na tym krótkim przykładzie. Jeśli to jest wasza bariera, a to oznacza jak wielkie są w niej dziury, tak duży jest wasz brak preferencji w niej oraz wasza niezdolność do mówienia nie, tolerowania odmówienia oraz cierpienia. Jaka jest wasza osobowość, jaki jest jej kształt? Może to być kwadrat, trójkąt, lecz i koło, jest trudnym do poznania, kim jesteście. Ok? Jeśli jednak powiecie nie kotom, nie country, nie Fordowi, posiadacie bardziej solidne, lepsze preferencje dla każdego z aspektów z waszego życia, każdy szczegół w waszym życiu. Mówcie tak temu, a nie tamtemu. Pomaga to wam, jako istocie ludzkiej ustalić waszą osobowość, każdy szczegół w waszym życiu: Tak, to jest właśnie dokładnie tym, kim jestem. Jeśli nie wiesz dokładnie, kim jesteś lub dokładnie, jaka jest przyczyna problemu, w jaki sposób moglibyście pracować z problemami oraz je zmieniać? Ok? To jest także powód, dla którego za każdym razem, gdy na traficie w swym życiu na problem, związany z kobietami czy czymkolwiek innym, jeśli natura problemu jest bardzo mglista i używacie ogólnikowych stwierdzeń jak: No nie wiem, coś jest nie tak. Czy: Czuję się przytłoczony. Albo: Jestem trochę zdezorientowany, naprawdę nie wiem jak ugryźć problem. Za każdym razem, gdy używacie niepewnego języka pojawia się dziura w granicy, związany z waszym problemem. Granica jest tym, co sprawia, że nie jesteście mgliści, dzięki czemu problem istniejący na zewnątrz was także nie jest mglisty. Ok? Pytania. Dajcie mu mikrofon.

DD: Powstań.

Koleś: Hej. Jak się macie? Philippe z Colorado. Czy właśnie, dlatego kobiety uważają za atrakcyjną wybredność, ponieważ komunikuje to, że wiesz, kim jesteś?

DD: Gdy jesteś wybredny?

PD: Och tak.

DD: Czy dlatego kobiety uważają to za atrakcyjne?

PD: Och tak. Właśnie dlatego David często powtarza: Kobiecie najlepiej odpowiedzieć NIE!. Prawda? Właśnie dlatego. Definiuje to bardzo solidne granice, osobowość, którą może zobaczyć, a bycie wybrednym jest także posiadaniem solidnej, zdefiniowanej granicy, jej przedstawianej.

DD: Cóż…. Gdy posiadacie bardzo niezdefiniowaną granicę i gdy pojawia się kobieta, tym, co często będzie ona robić, jest testowanie waszej granicy. Testowanie by zobaczyć jak dobrze ona działa. Może słyszeliście, gdy mówiłem o tym dżentelmenie zwanym David Deida, który napisał The Way of the Superior Man (Droga Lepszego Mężczyzny – z ang.). Wspaniały facet, który twierdzi, że kobieta testuje mężczyznę, po to by sprawdzić czy może mu zaufać. Czy nie jest to interesującym? Gdy sprawdza ona obszar, w którym posiadacie granicę i czuje ona, że ta granica się tam znajduje, zaufa wam ona bardziej. Sprawdzi ona obszar, gdzie nie macie granicy, gdzie nie odczuwa żadnego oporu, może po prostu przejść na wylot, dosięgnąć i nacisnąć wasze guziki, kontrolować was – wtedy wam nie będzie ufać. Nie czuje ona tam żadnej spójności, dlatego też musicie mieć dobrą, silną granicę osobistą. Jedną z rzeczy, która mnie fascynuje, gdy rozpocząłem naukę, w jaki sposób być bardziej pomyślnym z kobietami i randkowaniem było to, że… mogę być z kobietą, ale nie mogę być… no wiecie… nie stanę się kimś, kogo ona szuka, nie stanę się typem faceta, którym jest ona zainteresowana, nie mogę robić rodzaju rzeczy, których oczekiwałaby ode mnie, jednak wciąż jestem dla niej atrakcyjny. Granica. Byłem szczerym w tym, kim jestem, moich oczekiwaniach oraz działaniach. Co prawda zajęło mi to długo, było no wiecie… bolesną lekcją, a inną drogą odkrycia tego jest posiadanie dobrego mentora, lecz w tym kryje się lekcja.

PD: Innym spojrzeniem na temat posiadania dziur w swojej granicy, która wiąże się bezpośrednio z sytuacjami z kobietami – w pewien sposób tworzę tutaj nowe dziury – jest to, że powiedziałem wam na początku, że jesteście pełni złota, co nie? Wewnątrz siebie posiadacie niesamowicie cenne skarby, właściwie to dokładnie trzy typy skarbów: samoocenę, intelekt oraz wasze decyzje, mądrość. Gdy posiadacie tego typu sytuację, jest to trochę jak bycie Fortem Knox i pozostawieniem otwartego okna. Co się wtedy stanie? Kobieta może podejść i stwierdzić: Łał, darmowe złoto. Dzięki, kup mi obiad. Widzieliście film Kill Bill 2? Pamiętacie lekcje mistrza Pai Mei, gdzie naprawdę znęca się nad Umą Thurman mówiąc: Wy amerykańskie kobiety! Wszystko, co potraficie to zmuszenie mężczyzny do wzięcia was na obiad i zużycia jego pieniędzy. Gdy w taki sposób w waszych granicach są szeroko otwarte dziury, każdy może podejść i wziąć wasze rzeczy, przejąć waszą wolną wolę, zacząć wami rządzić. Czy byliście kiedyś rządzeni przez kobietę? A może przez przyjaciół, szefa lub rodziców? Ok? Cóż… pozostawiliście dla nich otwarte okno, by przyszli i przejęli wasz proces decyzyjny. Czy kiedykolwiek powiedziano wam, w co wierzyć? A wy stwierdziliście: Och, ok. Spoko. I uwierzyliście każdemu we wszystko co powiedział? Nie pytam się nawet czy wierzycie w to, co mówię wam ja. Jest to strawą dla myśli – jeśli wam się podoba – świetnie. Jeśli, zatem ktoś podszedł do was i spoglądnął przez okno mówiąc wam jak się macie czuć, lub jak powinniście się czuć, wszystko spowodowane jest przez was! Poprzez pozwolenie na istnienie dziur w granicy.

DD: Właśnie, gdy kobieta rozmawia z przyjaciółkami, często mówi rzeczy w stylu: Czuję się niezadowolona z mojego faceta, bo daje on mi wszystko, czego chcę. Czy nie jest to ironicznym, że ktoś może otrzymywać to, czego zapragnie i nie szanować osoby, która im to zapewnia? Akt otrzymywania, posiadania faceta, który zapewnia wszystko zabija atrakcyjność. Kwestia granic. Powstań i pytaj.

Koleś: Jestem Alex z Orange County i będzie to bardziej komentarz. Wasze ćwiczenia uzmysłowiły mi, że w niektórych przypadkach nie tyle obawiam się o usłyszenie nie czy mówienie nie, a o ile nie jestem przygotowany by poradzić sobie z kimś mówiącym do mnie nie czy, by powiedzieć nie niektórym osobom. Dla przykładu, gdy przyjaciele zapytają się mnie o coś, co naprawdę potrzebują, lecz naprawdę czuję, że odmowa spowoduje mi przykrość i uczucie, że nie będę przygotowany by pomóc następnym razem. Wtedy, gdy kobiet mówi mi nie, odczuwam niepokój, że nie będę w stanie odwrócić tego na swoją stronę i to sprowadza się do tego, o czym wcześniej mówiłeś David, mówiłeś: Czy potraficie sobie wyobrazić kogoś, kto faktycznie poszukuje odrzucenia? Tak, jeśli jesteś na tyle pewny siebie, aby każdą odmowę obrócić na swą korzyść wtedy tak, wtedy będziesz wychodzić i szukał tego, ponieważ będzie to nowymi możliwościami dla ciebie. To, o czym, zatem wspomniałeś w twoim innym wcześniejszym materiale, no wiesz.. Posiadałeś domyślne odpowiedzi na rzeczy, jeśli wymyślisz odpowiednio dużo domyślnych odpowiedzi na nie czy odmawianie czyjejś prośby, tak jak próbuję to robić przez ostatnie parę miesięcy, wtedy rzeczy stają się o wiele łatwiejsze.

PD: No cóż, mamy tutaj dwa aspekty składające się na twój problem. Wciąż posiadasz rodzaj… wciąż posiadasz rodzaj dziury w swej barierze, dla tych sytuacji… Tak przy okazji, jeśli brzmi to jak defekt lub problem lub, że czegoś brakuje w tym, co przeżyłem, wszyscy jesteśmy sobie równi, jako mężczyźni, więc nie jest to przesłuchaniem, gdy wskazuje rzeczy w taki sposób. Posiadasz dziurę w swojej barierze dla tych scenariuszy gdzie ludzie proszą cię o przysługi, gdzie dodatkowo, brzmisz trochę jakby brakowało ci trochę obserwującego ego, tak jakby coś cię deprymowało. Pamiętasz może, gdy mówiłem, że obserwujące ego jest czymś, co zapewnia poczucie spokoju, zimnej krwi? To brak obserwującego ego w rzeczywistym czasie jest tym, co powoduje, że stajesz się swego rodzaju wrzuconym w sytuacje, które cię uderzają. Gdy jesteś w porządku z mówieniem nie, czy słyszeniem nie, lecz uderza cię to na wskroś. Czy to właśnie słyszę, że mówisz? Musisz popracować na obserwującym ego; musisz popracować nad tymi dziurami w swojej granicy dla tych scenariuszy. W jaki sposób to zrobić? Praktykujesz mówienie nie oraz słyszenie nie. Mam szybką historyjkę dla ciebie o kolesiu i jego dziewczynie

DD: No wiesz… chciałbym się wtrącić, podczas gdy ty będziesz szukał tej historii. Jeśli w swej granicy posiadasz dziury, pojawi się często przez następne dni, jedną z rzeczy, którą możecie zrobić… może posiadacie dziurę w granicy, gdy tylko kobieta mówi: Chcę żebyś wziął mnie na obiad, to jest jedyny sposób abym wiedziała, że mnie naprawdę lubisz i chcesz być ze mną. Cóż, może i jestem w stanie dać wam technikę, która załata troszeczkę tą dziurę, gdy zawsze możecie coś odpowiedzieć, gdy zawsze macie coś gotowego, lecz tak naprawdę nie tworzy to granicy dla was. Tak właściwie nie wytwarza to osobistej granicy. Wiele z materiałów, które stworzyłem w przeszłości nie było wytworzone z tym rodzajem sformalizowanego systemu, który doktor Paul wykłada na stół, dlatego też zdaję sobie teraz sprawę, że wiele z moich technik, których was uczyłem, na wiele sposobów są zastępstwami za defekty w charakterze. Problemów, które musicie rozwiązywać na o wiele głębszym poziomie.

PD: Nazywasz je czasami kołami ćwiczeniowymi.

DD: Dokładnie. Możecie potrzebować sztangi czy koła treningowego, które pomogą wam przejść do następnego poziomu, lecz tak naprawdę rzeczą, którą chcecie jest rozwój zdrowej, osobistej granicy. Ponieważ wtedy naprawdę nic nie ma znaczenia, a odpowiedź znajdziecie za każdym razem gdy znajdziecie się w jednej z tych sytuacji, gdy będziecie musieli powiedzieć nie, będziecie widzieć dawnego siebie: Ok, zrobię cokolwiek co chcesz, żebym zrobił. Lecz ty stwierdzisz: Nie, nie, nie. Od samego początku byłeś gotów, gdy po prostu byłeś w stanie powiedzieć: Nie.

PD: Właśnie po to macie obserwujące ego, gdy czujecie powracającego starego siebie, który mówi: Och, zrobię cokolwiek, co chcesz, żebym zrobił. Lecz wasze obserwującego ego widzi to i mówi: Patrz co masz zamiar zrobić. Myślicie, więc sobie: Och, lepiej tego nie zrobię. Zmieniacie, zatem swoje postępowanie w czasie rzeczywistym.

DD: Tak, kolejnym przykładem, o którym wspomniałeś wcześniej, przy czym nie wiem czy zrozumiałem to, do czego zmierzałeś, lecz jeśli wiesz, w jaki sposób odwrócić odmowę na swoją korzyść, to wiesz… może cię to w jakiś sposób zaboleć… zaznaczę jeszcze raz, że nie wiem czy do tego właśnie zmierzałeś, ale wielu facetów mówi do mnie; Co odpowiedziałbyś, gdy ona mówi…? No wiecie… Co gdy próbuję zdobyć jej numer, ona go zapisuje, zatrzymuje się i nagle pyta się jak się pisze dupek? Rzeczywistość jest taka, że odrzucenie w sposób, jaki je omawiamy sprawia, że jesteście silniejszymi tylko, jeśli się nie przejmujecie. Gdy nie potrzebujecie odwracać czegoś i sprawiać, że czuję się ona źle, czy wiecie… uderzyć jej tym… wtedy stajecie się silniejsi, gdy ona mówi: No wiesz, co no nie wiem… Wiesz co, świetnie narka. Jest tu 47 innych kobiet, dlaczego więc chciałbym nawet spędzać czas z kimś niezdecydowanym, dziwnym czy troszkę psychologicznie pokręconym?  Brzmi sensownie?

PD: Wiecie co… coś, odnosząc się do tego co powiedziałeś właśnie, jest ważne by wskazać… wewnątrz was macie koncepcję tego jaki rodzaj dziewczyny do was pasuje. Gdzieś wewnątrz siebie. Jaka jest ogólnie idealna kobieta dla was? Jednak, gdy cierpicie spalacie paliwo z baku na Tą Dziewczynę, na Tą szczególną dziewczynę, która musicie mieć, nawet, jeśli posiadacie inne znajome, staracie się ustanowić swój cel wewnątrz czyjej granicy, co jest skazane na porażkę. Nie możecie ustalić celu wewnątrz granicy kogoś innego. Gdy mówi on, więc: Nie chodzi tu o dziewczynę, chodzi o umiejętności. Oznacza to dokładnie to. Jest to także koncepcja granicy, ponieważ nie chodzi tu o szczególną dziewczynę – chodzi tu o budowanie wewnątrz siebie umiejętności, które naturalnie przyciągają idealny dla was typ dziewczyny. Granica jest także niczym tarcza. Jest to tarcza przeciwko stresowi. Jeśli wasza granica jest solidna i posiadacie już ustalone preferencje, preferencje dla wszystkiego, odpowiadając automatycznie nie rzeczom, z którymi nie czujecie się dobrze, stres wtedy odbije się od was. Ok? Stres nie jest wynikiem jakiegoś pojedynczego wydarzenia; stres jest po prostu negatywną energią emocjonalną. Nie obchodzą mnie detale, stres jest po prostu negatywną energią emocjonalną, a wasza granica jest pierwszą linią obrony przed nim, jak zobaczymy to o wiele później dzisiejszego dnia. Prawdę mówiąc stres objawia się jedynie w dwóch smakach. Stres jest albo bólem, albo stratą albo nimi dwoma. Są to po prostu negatywne formy energii emocjonalnej; każdy stres jakiegokolwiek doświadczyliście był albo stratą, albo bólem albo nimi dwoma. Wysoki rachunek w poczcie może być stratą, emocjonalną pieniędzy, zniewaga może być bólem, rozwód może być nimi dwoma: bólem i stratą. Możecie, zatem skosztować trochę strawy dla myśli i poćwiczyć to, myśląc na temat różnorakich wariantów stresów w waszych życiach. Zawsze odkryjecie, że są one jedną lub obiema z tych rzeczy. Wasza granica jest pierwszą linią obrony. Czy kiedykolwiek stresowaliście się z powodu jakiejś osoby? Czy powiedzieliście kiedyś komuś: Sprawiasz, że jestem zły? Albo: Sprawiasz, że jestem niespokojny!  Lub: Robisz ze mnie dziwadło! Okay? Nikt nie sprawia ani nikt nie robi nas niczym. Te problem spowodowane są czym? Dziurą w waszej granicy, miejscem gdzie używacie słowa powinien: Ludzie powinni być uprzejmi. Dziewczyny powinny robić to co chcę. Ludzie powinni dokonywać dobrych rzeczy. Szef powinien dać mi podwyżkę. Za każdym razem gdy mówicie powinien, walczycie z niekontrolowalnym, życząc sobie kontroli nad czymś, nad czym jej nie macie.

DD: Uderza mnie także to, że może to także być wyimaginowany ból lub strata, które jeszcze nie miały miejsca.

PD: Pewnie.

DD: No wiesz… jak strach przed rzeczami, który prawdopodobnie nigdy nie dojdą do skutku.

PD: Omówimy to później. Chodzi mi o to, że jeśli cierpienie jest kontrolą niekontrolowalnego, jest to interesująca sprawa, czy kontrolujemy przeszłość, która minęła? Nie! Ona minęła. Co zatem się dzieje gdy spalamy energię na przeszłość? Cierpimy. Gdy zatem żałujemy pewnych rzeczy, co wtedy robimy? Cierpimy. A co z przyszłością? Czy całkowicie kontrolujemy przyszłość, czy raczej jakby w nią celujemy? Nie kontrolujemy jej w pełni. Gdy zatem potencjalnie spalacie energię na przyszłość, potencjalnie, co dokonujecie? Cierpicie. Tak samo w momencie gdy zbytnio się martwicie. Także gdy jesteście zazdrośni! Zazdrość jest cierpieniem z powodu przyszłości, w której podejrzewacie, że ktoś będzie posiadał więcej niż wy. Zazdrość jest, więc cierpieniem. Zemsta jest cierpieniem, ponieważ jest ona chęcią kontroli przeszłości, złością. Widzicie? Wszystkie, więc te wszystkie ogólnikowe wyrażenia, o których myślimy: cnoty, atuty i tego rodzaju, tak naprawdę znajduje się nich prawdziwa nauka, na temat tego dlaczego są one dobre lub złe w czynieniu.

DD: Miałem ostatnio przyjemność spotkać Tony’ego Shwartza, autora książki o tytule The Power of Full Engagement (Siła Pełnego Zaangażowania – z ang.) i miał on coś bardzo interesującego do powiedzenia, że większość ludzi uważa, iż to czas jest naszym najcenniejszym, ograniczonym zasobem, lecz tak naprawdę to energia jest naszym najcenniejszym i ograniczonym surowcem, ponieważ wszyscy otrzymujemy tyle samo czasu, lecz to naszej energii nie potrafimy kontrolować. Dlatego też interesującym jest, gdy mówisz, że większość rzeczy, które robimy są spalaniem naszej emocjonalnej energii i wielu przypadkach w nadmierny sposób. Używamy jej do czegoś negatywnego lecz jest to zasilaniem negatywnych rzeczy, a im częściej to robimy, tym bardziej obrabiamy samych siebie z pozytywnej energii. Pozytywnej emocjonalnej energii i dobrych uczuć w zasadzie z energii.

PD: To prawda. Nauczymy się jak przekształcić negatywną energię w pozytywną energię, dosłownie jak z przepisem, jednakowoż w pełni w sposób naukowy. Przykładem tego rodzaju cierpienia jest sytuacja współzależności. Ten diagram jest przykładem na to. Kiedyś przyszedł do mnie chłopak, który stwierdził, że czuje się niespokojny i powiedział: Wiesz, co… po prostu przepisz mi valium. Zareagowałem jak: No cóż, używamy valium w szczególnych przypadkach, zwykle w wyjątkowych, czy masz napady padaczkowe? Nie. Nawroty alkoholowe? Nie. Co chciałem wiedzieć od kolesia, jest to czy valium będzie odpowiednie, lecz mogłem się dowiedzieć, czy jego lęk nie wiąże się ze szczególnym wydarzeniem lub osobą? Jeśli tak, to wiedziałbym, że nie jest to sytuacja biologiczna, więc on odpowiada: Tak, mój lęk związany jest z moją dziewczyną. Cały czas ćpa i mieszka ze mną. Sam nie ćpam, ale policja cały czas przychodzi i ją zbierają. Tak. Jestem niespokojny gdy ona jest tylko w pobliżu.

DD: Nie ćpam, więc daj mi trochę valium.

PD: No tak.

DD: Fascynujące. Ludzie są naprawdę fascynujący, nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać.

PD: Nikt nie znalazł się nigdy w takiej sytuacji, prawda? Gdy przebywaliście w kobieta, która bez przerwy sprawiała, że czuliście się niespokojni? W sumie nie może on sprawiać, że jesteście niespokojni – wy czuliście się niespokojni w jej pobliżu? Co miało tutaj miejsce, ponieważ przepisanie mu valium byłoby leczeniem jego dziewczyny poprzez jego ciało, o co tutaj chodziło? Posiadał on dziurę w swej barierze dla tej dziewczyny, z kolei ona także posiadała dziury w swojej barierze, naprawdę wielkie. Jak możecie zobaczyć na diagramie, posiadała ona wiele dziur w swojej barierze a jej samoocena ciągle wyciekała dołem, ponieważ nie mogła powiedzieć nie narkotykom.  Dlatego używała ich by sztucznie poczuć różnicę, tak jak valium sprawiłoby, że on czułby się inaczej. Wyobraźcie sobie, że jesteście samochodem i zastanawialibyście się ile benzyny pozostało w waszym baku. Wasza samoocena znajdowałaby się w zbiorniku i w oparciu o rzeczy zwane emocjami ocenialibyście ile samooceny jeszcze pozostało, więc to jest wasz miernik zużycia paliwa. Jednak wtedy bierzecie narkotyk, popadacie w uzależnienie i ono właściwie niszczy kable pomiędzy waszym miernikiem a bakiem. Jeździcie zatem dookoła nie bardzo zdając sobie sprawę ile tak naprawdę znajduje się tam paliwa. Nadążacie za tym? Właśnie to robiła dziewczyna, ćpała by poczuć się inaczej. Samoocena odpłynęła – wziąć narkotyk. Samoocena odpłynęła – wziąć więcej narkotyków. Tym właśnie jest proces uzależnienia, w taki też sposób, przynajmniej częściowo, dziury w granicy są winne uzależnieniom.

DD: No wiecie… podnieście rękę jeśli identyfikujecie się z tym o czym tu mowa. O posiadaniu procesu, gdzie wasza samoocena jest wyciśnięta a wy próbujecie ją wypełnić czymś sztucznym. Czy byłoby to coś fizycznego, emocjonalnego, logicznego czy osobowego jedynie sprawia, że wasza osoba wpada w coraz gorsze zapętlenie się. Dobrze

PD: W porządku. Ten koleś zatem przychodzi do mnie, mówiąc to wszystko, więc ja odpowiadam mu: Problemem jest to, że posiadasz dziurę w granicy związaną z dziewczyną. On odpowiada: Co mam niby zrobić? Ja mu radzę: A co sądzisz, że powinieneś zrobić? Zgaduję, że powinienem powiedzieć jej „nie”. Ja na to: Prawidłowo. Wrócił on, więc do domu, kazał jej się wyprowadzić, jeśli nie przestanie ćpać, faktycznie to chyba tak czy inaczej się wynieść i zgadnijcie, co? Zgadnijcie co się stało gdy to zrobił? Jak się czuł? Czuł się lepiej! Żadnego lęku! Naprawił on dziurę w swojej barierze poprzez powiedzenie nie. Ukryty realizm jest taki, że nazywamy to trudną miłością, gdy robimy coś takiego. Zgadnijcie jednak co? Przyszedł on do mnie ponownie i mówi: Wiesz co? Zrobiłem to, sprawiłem, że się wyprowadziła, ale w pewien sposób czuję się źle. Czy wiesz o co mi chodzi? Tak jakby nie chcę zobaczyć jej na ulicy, w jakiejś melinie ćpunów czy innych takich. Rozumiesz? Czuję się źle. Odpowiadam mu, więc: Dlaczego tak się czujesz? On z kolei mówi: Nie wiem. Po prostu czuję jakbym ją skrzywdził. No cóż, czy możliwym jest skrzywdzenie kogoś poprzez nieoddanie im swego fortu Knox? Nie! To jest…, gdy stajesz się dorosły ty odpowiadasz za swe życie. To kobieta ma przeżyć swoje życie i je określić. Chodziło o to, że jego dziewczyna odnalazła inną drogę do jego granicy. Naprawił on jedną dziurę, lecz ona znalazła drogę by go obwinić poprzez inną dziurę. Ok? Używała go, zatem niczym narkotyk. Dlatego też, musiał on nauczyć się jak naprawić także i tą dziurę i pomogłem mu mówiąc: Ty jej nie ranisz, ty jej pomagasz, ponieważ nie tylko łatasz dziurę w swojej barierze, lecz także łatasz dziurę w granicy dziewczyny. To z kolei jej pomaga? Racja? Ponieważ jeśli to jest dziewczyna I posiada ona wiele dziur w swojej granicy, to czyją odpowiedzialnością jest ich załatanie? najpierw i przede wszystkim jej.  Natomiast kto jest odpowiedzialny po niej? Całe społeczeństwo. W porządku? Możliwe, że zadaniem chłopaka jest pomóc jej, choć trochę. Jest to zadaniem jej matki, zadaniem jej ojca, zadaniem jej przyjaciół, zadaniem policji, zadaniem rządu, zadaniem innych instytucji, jest załatanie dziur w granicy tej dziewczyny. Ten koleś posiadał swego rodzaju iluzję, że to on był dla niej całym światem.

DD: Ponieście dłoń, jeśli kiedykolwiek czuliście, że to waszym zadaniem jest naprawa dla niej wszystkich dziur w kobiecej granicy? No tak. Och, słyszę te wszystkie wydechy: Ochh, ochh, ufff.

PD: Czy czujecie się teraz lepiej? Jesteście zwolnieni z tej służby. Ok.

DD: To nie jest waszym zadaniem. Ironicznie załatanie dziur w swojej barierze pomoże załatać dziury w jej barierze. Zbudowanie silnej, osobistej granicy samemu pomoże tym dookoła was naprawić ich własne granice. Gdy wy stajecie się zdrowsi, oni stają się zdrowsi.

PD: Rysuję teraz małe oko, które jest trochę jak wasze obserwujące ego patrzące na zewnątrz. Wewnątrz siebie, wewnątrz waszej granicy posiadacie 100% kontrolę, na zewnątrz siebie – macie 0% kontroli. Wszystko na zewnątrz nie jest w waszej kontroli, wliczając dziewczynę. Jeśli spojrzycie na krawędź swej granicy, co zobaczycie i zrozumiecie? Co zobaczycie i zrozumiecie, gdy spojrzycie na krawędź swojej granicy? Proszę? Ujrzycie swoje ograniczenia! Oto jak daleko posiadam. Oto jak daleko kontroluję, jak bardzo jestem odpowiedzialny. Lecz co stanie się gdy spojrzycie przez dziurę? W jaki sposób będziecie postrzegać wszystkie rzeczy? Wydawać się wam będzie, że jesteście w stanie kontrolować wszystko. Nie będzie mieć sensu, dlaczego coś idzie niezgodnie z planem, dlaczego dziewczyna nie robi tego, czego od niej oczekuję. Ten błąd powtarzany jest w nieskończoność, a tacy ludzie posiadają problem zwany omnipotencją. Jest to składnik czegoś zwanego narcyzmem, gdy wierzysz w to, że jesteś zdolny zrobić wszystko. Jest to także podstawowym czynnikiem odpowiadającym za ludzki perfekcjonizm. Gdy ktoś jest perfekcjonistą posiada on dziurę w swej granicy związaną z obrazem ich samych, gdzie znajdują się oni daleko w nieskończoności i czują jakby już jej dosięgnęli. Nawet pomimo tego, że nie wykonali żadnej rzeczywistej pracy w tym kierunku. Kiedyś znałem faceta, które rodzina była złożona z bogaczy. Wszyscy jego krewni byli warci od 50 do 150 milionów każdy, a on posiadał może jeden milion, mając 28 lat. Z tego powodu był całkowicie zdołowany, ponieważ powinien on już zarabiać przynajmniej dwieście milionów. To skandal! Powinienem być warty dwieście milionów! W swojej głowie, zatem posiadał on wyobrażenie przyszłego siebie, w sposób, jaki chciałby się widzieć, bez żadnej pracy ze swojej strony. Tym jest perfekcjonizm.

 

 

David DeAngelo – Wewnętrzna Gra

Dr Paul Dobransky: To jest coś, czego używam, właściwie by wytłumaczyć problem pacjentom, ponieważ wiążę się to również z medycyną.

Dave DeAngelo: Uważam to za interesujące, ponieważ ukazuje wam kontekst, w którym można to wszystko umieścić.

PD:  Gdy ludzie przychodzą do mnie z problemami zmiennych nastrojów, czy innymi problemami psychiatrycznymi, zawsze mogą one być rozbite na trzy części. Przyczyny problemów, rozbite na trzy części.

Są to część biologiczna, część psychiczna oraz związana ze szkodliwym stresem. Dla każdej z nich istnieje rozwiązanie.

Dla części biologicznej problemu ludzie potrzebują lekarstwa. Możecie pomyśleć o biologii swoich mózgów jak o sprzęcie komputerowym. OK? Macie zepsuty sprzęt? Musicie go wymienić. Nie możecie stworzyć oprogramowania naprawiającego sprzętu, potrzebujesz na to innego rozwiązania.

Lecz problemy psychiczne, psychiczna część problemu wiążę się z waszym stylem, nastawieniem. Charakterem oraz stylem. Jest to coś, co można poprawić jedynie za pomocą edukacji lub terapii i jest to mniej więcej jak zmaganie się z problemem z oprogramowaniem. OK? Wyobraźcie sobie, bo istnieje wiele sposobów zobrazowania tego problemu, wiele osób działa na swoich nieadekwatnych, starszych wersjach ich systemów operacyjnych i nie jest ważne jak niesamowite jest oprogramowanie, ponieważ gdy system jest stary, w pewnym sensie spieprzony, to nie będzie ono działać. Zatem musimy to naprawiać, za pomocą nauczania, terapią.

W związku z ostatnią częścią każdego problemu: stresem, interesujące jest, że jedynym rozwiązaniem na niego… jesteś Ty, decydujący na jego temat. Czy będziesz myślał na temat stresu odmiennie, spróbujesz od niego uciec, walczyć z nim czy zrobić z nim cokolwiek. Ty jesteś lekiem na swój własny stres. Nieszczęśliwą sytuacją jest, że jeśli żyjemy w stresie zbyt długo zaczyna on niszczyć naszą psychikę, nasz charakter oraz nasz styl.  I czyni nas… Doświadczamy, zjawiska zwanego regresją. Widzisz normalną, dorosłą osobę, pod wpływem stresu zachowującą się jak dziecko, to jest regresja. Sprawia, że wasza psychika cofa się. OK? Jest bardziej wadliwa, czy inaczej: widzicie szklankę, jako półpustą a nie półpełną. Im dłużej znajdujecie się w tym stanie negatywnym, niedojrzałości, może to wpływać na biologię waszego umysłu, zmniejszając w nim poziom seratoniny.  Gdy żyjecie w ciągłym stresie oraz wystarczająco długo macie poczucie niższości zaczyna to wpływać na twoją chemię. W tym momencie ludzie przychodzą do mnie po lekarstwo. Możemy to tak naprawić lekarstwami, lecz, w przeciwieństwie do tego, w co niektóre firmy farmaceutyczne chcą abyście wierzyli, nie ma medykamentów na każdy problem, a lekarstwa wpływają jedynie na chemię twojego mózgu. Mają zerowy wpływ na wasze nastawienie czy psychikę i zdecydowanie nie robią nic w temacie stresu w waszym życiu. Facet, który wynalazł Valium, sam posiadał problemy związane ze stresem w życiu, w postaci dziewczyny uzależnionej od narkotyków i miał nadzieję, że lekarstwo w jakiś sposób to naprawi. Istnieje, zatem granica pomiędzy twoją psychologią wewnątrz oraz stresem na zewnątrz ciebie. Musimy, zatem nauczyć się kontrolować to pierwsze, aby powstrzymać to drugie. OK?

DD: Brzmi sensownie?

Jak wiele razy, my ludzie, próbowaliśmy rozwiązać jeden z tych problemów czymś, co rozwiązywało inny problem, odmienny problem? Gdy stosujesz nieodpowiednie lekarstwo przeznaczone dla innego problemu w związku ze swoim problemem, nie tylko czasami sprawiasz, że on się pogarsza, lecz czasami otrzymujesz kolejny, którego wcześniej nawet nie miałeś, ponieważ cokolwiek, co stosujesz nie naprawia tego, do czego było zaprojektowane.

PD:  Tak. Jak uzależnienie od narkotyków powstaje z tego samego powodu, więc wracając do kwestii granic… Jeśli kiedykolwiek słyszeliście, by komuś powiedziano, że są cienkoskórni lub gruboskórni, czy mowa tu o prawdziwej skórze? Czym jest skóra? Jest to twoja osobista granica. Jest to skóra otaczająca twoją psychikę, twoją duszę przypuszczalnie, zatem mówiąc gruboskórna osoba, ktoś twardo stojący na ziemi, ktoś, kto jest bardzo czuły nie powinien robić za dużo tych rzeczy. (?)(jakich rzeczy?(5:10)). Ktoś, kto jest przewrażliwionym, miłym kolesiem, który jest cienkoskórny ma w swej granicy wiele dziur i one sprawiają, że jest on wrażliwym na stres.

Jedna rzecz, o której dyskutowaliśmy wcześniej w tym tygodniu, jest skalowalność rzeczy. Jak atom, jest podobną konstrukcją do komórki, która jest podobna do człowieka, który jest mikrocząstką świata, który jest mikrocząstką galaktyki… Skalowalność form.

DD: Taa. To jest fascynujące dla mnie, jest to trochę jak zasada jak na górze, tak na dole, gdzie na poziomie atomowym mamy atomy, molekuły, komórki, istoty, osobniki, następnie mamy większe formy jak jednostki rodziny, społeczności, kraje, planety, układy słoneczne, galaktyki a każda z nich wyewoluowała swój naturalny system granic.

PD:  Dzięki temu łączy ich wspólne przekonanie, że granica dla rzeczy jest niepozbywalną własnością. Daliśmy przykład, w którym granice omawiane są jak granice państwowe, lecz są one także jak membrana komórki. Czy ktokolwiek pamięta jak w podstawówce na biologii uczyli was o membranach komórek? Posiadają one coś takiego jak półprzepuszczalne membrany. Chyba jednak tego nie pamiętacie. OK. Co w takim razie robią półprzepuszczalne membrany? Dobre rzeczy wchodzą, złe rzeczy nie mogą, oraz są wyrzucane. Zatem półprzepuszczalność znaczy, iż składniki odżywcze przechodzą, lecz jesteśmy chronieni przed stresem. Tak też pracuje dojrzała granica, z kolei niedojrzała granica, bardziej dziecinny facet, będzie miał sporo, sporo dziur w swojej granicy a to sprawia, że jest ona przepuszczalna. Takie komórki są szeroko otwarte i umierają. Są łatwo pokonywane w życiu. To jest nasz cienkoskórny.

Przypomnijcie sobie naszego gruboskórnego. OK? Oto granica człowieka, który możliwe, że był często raniony, wytwarzając swego rodzaju tkankę bliznowatą. Czy ktoś na sali był odrzucony przez kobiety tyle razy, iż czuje się chłodnym, cierpkim i zgryźliwym facetem? Nikt się do tego nie przyzna. Ktoś, kto był naznaczony w życiu wystarczająco wieloma traumami, może stworzyć w swojej granicy coś, co ja nazywam murem. Takie komórki z grubymi ścianami, niewpuszczającymi niczego z zewnątrz, usychają i ostatecznie umierają z powodu głodu. Jeśli to byłaby granica państwa, jakim państwem by ono było? Północną Koreą? Dokładnie. Nic nie wchodzi, nic nie wychodzi. Żadnych przemian kulturowych. OK? Dzielenia się zasobami czy umowami międzynarodowymi. Facet ze zbyt grubą skórą, zatem, w jakiś sposób jest równie niedojrzały jak facet ze zbyt cienką skórą. OK? W obu przypadkach ostatecznie umrzesz, a z powodu zbyt grubej skóry uschniesz z głodu, dodatkowo będąc samotnym. Pozwólcie mi zaprezentować najbardziej dojrzały projekt granicy. Granicy z drzwiami zamiast, dziur czy murów. Odkryjecie, że będzie to bardzo pomocne dla was w waszych związkach. Ponieważ co stanie się z waszym życiem towarzyskim ogólnie, gdy zamiast dziury w swojej granicy, będziecie mieć drzwi?

Drzwi poruszane są za pomocą waszej mocy decyzyjnej. Wy decydujecie mając, posiadając spoglądające obserwujące ego, decydujecie, dla jakich sytuacji otworzyć drzwi, a dla których je zamknąć. W taki oto sposób dla swojej granicy posiadacie w pewnym sensie własną półprzepuszczalną membranę. Macie dojrzałą, twardą, ale zarazem optymistyczną służbę celną swojego własnego, prywatnego kraju.

DD: Podczas gdy pracowałem w programie szkoleniowym IBM chyba już o tym wspominałem, Robert (?)(Blight (10:20)) wskazał ciekawą rzecz, dla tego, że gdy posiadasz wspomniane drzwi do swej osobowości musisz upewnić się, że klamka czy gałka od nich znajduje się wewnątrz a nie na zewnątrz. Wiecie? Podnieście dłoń, jeśli kiedykolwiek posiadaliście klamkę na zewnątrz. Taa. Gdy inni ludzie mogą je otwierać, kiedy tylko zechcą, a wy nie możecie ich zamknąć.

PD:  Podejmowanie decyzji płynie z wewnątrz i to wy kontrolujecie drzwi. Skąd wiemy, kiedy powinniśmy otworzyć lub zamknąć drzwi? Gdy ktoś puka? Proszę? Poprzez obserwacje?

Tak. Czy pamiętacie początek rozmowy, gdy mówiliśmy o decyzjach, jako definicjach życia? Jak każda decyzja, którą podejmujemy jest jedną z dwóch typów. Prawda? Czym one są? Prawidłowo. Konstruktywne lub destruktywne. W tym miejscu ekonomia teoretyczna, łączy się z tą teorią. Czy słyszeliście o kimś takim jak John Nash, słynny dzięki filmowi Piękny umysł? Wiecie, że nagrodę Nobla otrzymał za badania nad teorią równowagi Nasha, z teorii gier? Ta teoria istnieje w nauce od 1967 roku i ogólnie mówi ona o tym, że wszelkie działania, które podejmujemy sprowadzają się jedynie do sytuacji win-win (wygrana-wygrana – od tłum.) lub win-lose (wygrana-przegrana – od tłum.). Właśnie to mam na myśli mówiąc decyzje konstruktywne, destruktywne. Destruktywne oznaczają sytuację win-lose, gdzie w momencie abym ja wygrał, inna osoba musi przegrać, lub ja nie będę czuł jakbym wygrał. David wspomina o tym często na swoich innych seminariach. Czy jesteś facetem, który nie potrafi poczuć się prawdziwym mężczyzną, dopóki nie pokona innego mężczyzny? Tym jest zachowanie destruktywne, zachowanie win-lose. Możecie wstrzelić się w sytuację win-win poprzez wykorzystywanie drzwi w twojej granicy, to sprawi, że oferty będą spływać w twoją stronę przez cały czas. Będzie mieć miejsce psychologiczna wymiana… pomiędzy ludźmi. Nieprzerwanie będą spływać oferty. Część z nich będą to oferty win-lose, inne to z kolei win-win. Jeśli powiem: może przyjdziesz do mnie i umyjesz dla mnie mój samochód, jednak mnie tam nie będzie i nie dam ci za to nic. Co odpowiecie? Czy jesteście zainteresowani? Czy jest to oferta win-win, czy win-lose? Jest to oferta win-lose! Ja zyskuję, a wy tracicie. Jeśli idę do swojego szefa i jęczę, uskarżam się, narzekam oraz przerzucam swój niepokój na niego, aby to on się nim przejmował zamiast mnie. Cóż to za oferta, którą rzucam w niego? Jest to oferta win-lose. Ja wygrałem, ponieważ wyrzuciłem swój niepokój na niego, a on traci gdyż go zaabsorbował i stał się jego problemem. Przy okazji, gdy coś znajduje się w waszej przestrzeni, wewnątrz osobistej granicy, jest to Wasz problem i niczyj inny, więc gdy lubicie mówić, że ktoś was zdenerwował, to cóż, wiedzcie, że tego nie zrobili. To wy jesteście w tym momencie źli i to wasz problem do rozwiązania. Ta ekonomia psychologii, psychologiczna wymiana następuje nieprzerwanie i gdy przypomnicie sobie, wspominałem o tym na początku, że cała psychologia i wszystkie problemy można podzielić na cztery proste części: osobistą granicę, proces decyzyjny, pomysły i intelekt oraz energię emocjonalną, które wydają się być środkiem płatniczym, dla każdej z tych rzeczy, które są wymieniane przez tą granicę, gdy otwieracie i zamykacie drzwi swej granicy. Nazwami czterech walut są: siła, dla twojej granicy, gdy ktoś użycza wam swej granicy, która jest ochronna, jest jak tarcza, użyczają wam wtedy swą siłę lub wytrzymałość. Gdy ktoś was ochrania. Gdy wy ochraniacie kobietę, użyczacie jej swojej granicy. Walutą dla procesu decyzyjnego jest wolność. Jeśli oddajecie część ze swej zdolności do podejmowania decyzji oddajecie część swej wolności. Walutą dla waszych pomysłów lub intelektu jest czas. Jest to coś, czym płacicie w zamian za zapełnienie nowymi pomysłami. Jeśli rozpoczniecie edukację, będzie was to kosztować czas, jeśli zechcecie nowych doświadczeń w życiu, aby to osiągnąć kosztować to będzie czas. W pogoni za swymi celami i sukcesami poświęcamy czas, zatem jest on walutą, a upływ czasu jest koncepcją, która została wymyślona przez nasze umysły. Kamienie nie znają czasu, są ponadczasowe. Jedynie ludzie z umysłami, którzy są samoświadomi posiadają koncepcję czasu. Jest to waluta. I ostatecznie, tym czym jest waluta dla energii emocjonalnej, jest to samoocena. Jeśli oddajecie komuś swą samoocenę za darmo, czym to jest? Naukowo, jest to miłość. Nie chcę tutaj niszczyć wam pojęcia miłości, lecz jeśli byłaby pojęciem technicznym byłaby tym. Miłość jest walutą, dlatego, ahm…

Byłem zatrudniony przez wiele lat przez szefa, dokonywałem z nim psychologicznej wymiany. Wymieniałem z nim pieniądze w formie mojej wypłaty, w zamian za mój czas i moją energię, oraz w pewnym stopniu za moją wolność. Szef z definicji ma więcej wolności niż wy. Szef posiada część z waszej wolności i podejmuje on więcej decyzji niż wy, lecz wy dokonujecie wymiany. Wymieniacie pieniądze za stratę wolności lub za stratę części czasu. Na chwile obecną nadążacie za mną czy jest to zbyt przeładowane? Ok? Te rzeczy są walutami. Te rzeczy są wartościami. Te rzeczy są najcenniejsze w waszym życiu, o wiele bardziej niż pieniądze, ponieważ są one wymienialne na pieniądze. Jeśli poświęcicie wasz czas swoim rodzicom, mogą oni odwdzięczyć się wam miłością. Jeśli pomożecie swojemu starszemu bratu w przeprowadzce, będzie was to kosztować energię, akurat mam zamiar się przeprowadzić i staram się przekonać mojego brata, który siedzi gdzieś na widowni do udzielenia pomocy, jeśli udzieli mi on części swojej energii, ja mogę poświęcić mu trochę mojego czasu, aby nauczyć go czegoś, lub udzielić mu porady. Ok? Podążacie za mną? Istnieje, zatem ta niewidzialna wymiana dokonująca się ciągle, nieprzerwanie wkoło nas. Jeśli kiedykolwiek byliście słowem na „c”

DD: Przy okazji. Gdy mówi on słowo na „c” nawiązuje on do cioty (z ang. wussy – od tłum.). Dobrze…

PD:  Jeśli kiedykolwiek tym byliście, to w zasadzie dlatego, iż otrzymywaliście w waszym życiu kiepskie oferty, od każdego, prawdopodobnie na skutek tego, że w waszej granicy było więcej dziur niż drzwi. Drzwi w granicy pozwalają na rozsądne lokowanie waszych zasobów.

DD: To jest pytanie, które ostatnio często sobie zadawałem: co jest wartością? Co jest wartością? To pytanie było naprawdę poszerzeniem mojego umysłu. Co jest wartością? Co jest wartością? Paul mówi o walutach. Siła, wolność, czas, miłość. Różnych typach walut. Co jest innym typem waluty? Pieniądze? Odmienne rodzaje pieniędzy? Jak możemy zauważyć obecnie, różne waluty mogą zmieniać swą wartość bardzo szybko? Jeśli zadacie sobie pytanie, co jest wartością, co jest wartością dla was? Zaczniecie wtedy nakładać na siebie nakładać koncepcje, których uczy was Paul, zaczniecie wtedy uzmysławiać sobie, że w wielu przypadkach albo sprzedajecie siebie po taniości albo próbujecie sprzedać tak innych ludzi, bądź akceptujecie sytuację win-lose bądź też próbujecie z nich wyjść, jako wygrani, co ostatecznie nie służy w doby sposób wam czy innym.

PD:  Prawda. Zatem gdy ktoś mówi wam, że czas to pieniądz, cóż… jest w tym o wiele więcej. Czas to pieniądz, to wolność, to miłość, to wszystko są wymienne waluty. Możecie użyć pieniędzy by wykupić więcej wolności dla siebie, możecie użyć wolności by zarobić więcej pieniędzy.

DD: Wiecie, wiele osób nie lubi tej idei, że w związku powinno się otrzymywać coś w zamian. Lubią posiadać to idealistyczne wyobrażenie świata, gdzie: Jestem przez cały czas miły, więc w sumie nie obchodzi mnie czy otrzymam coś w zamian, ponieważ wiem, ze ta osoba mnie kocha lub jakoś tak. Nie brzmi to dobrze. Wymiana natomiast istnieje w każdym związku, na różnych poziomach, ale zawsze istnieje, więc jeśli nieprzerwanie przyjmujecie złe oferty, oferty win-lose i to wy jesteście przegranymi, będzie to coraz bardziej i bardziej niszczyć wasz charakter i osobowość.

PD:  Czy ktoś ma do tego wątpliwości? Ponieważ część facetów naprawdę mówi:  Wierzę w bycie po prostu bardzo dobrym dla każdego i pomoc dla każdego, w bycie dawcą, zawsze. Czy ktoś tak ma? Czy zna ktoś kogoś mającego takie podejście? I uważają oni, że posiadanie równowagi, posiadania więcej sytuacji win-win, jest w jakiś sposób złe. Spowodowane jest to problemami z granicą. Zobaczycie, jeśli przeczytacie powieść lub oglądnięcie film Hrabia Monte Christo, ujrzycie człowieka przemieniającego się z bezgranicznej postaci wciąż rozdającej wszystko wszystkim, więc na pierwszy rzut oka wydaje się, iż wszyscy go lubią. Czy ktokolwiek uwierzył w to, że im więcej mówisz tak tym bardziej będziesz lubianym? Rozmawialiśmy o tym przed przerwą. Tak, no cóż. Jest to prawda, gdy jesteś małym chłopcem. Ok? Gdy jesteś małym chłopcem i jesteś milusińskim, jest w tym coś, pewnego rodzaju słodkość i stałość w stosunku do mamy, w jakiś sposób was to łączy. Jednak w którymś momencie musicie z chłopca stać się mężczyzną i jest to całkowita przemiana oraz to jest moment, w którym uzmysławiacie sobie, że powiedzenie nie przysparza wam o wiele więcej szacunku niż powiedzenie tak. Mam, zatem bardzo, bardzo świetny wykres. Czy o tym mówiłeś, czy o to ci chodziło?

DD: Nie.

PD:  Nie? Ok. No cóż, narysuję go i tak. [22:11] Ok. Możliwe, że przypomina wam to rzeczy z Mr Billa (parodia edukacyjnych programów dla dzieci – od tłum.), może do zestawu genitaliów?

DD: Pozostaw to psychologom na widowni.

PD:  Jednak, co pragnę wam pokazać jest kluczowe, dowiedzieliście się trochę o granicach i jak funkcjonują one dla indywidualnych osób, lecz co się dzieje, gdy wasza granica współdziała z czyjąś granicą, z kobiecą granicą? Gdy rozpoczynamy, zanim spotkamy drugą osobę, znajdujemy się w stanie niezależności, w którym to posiadamy energię emocjonalną i pomysły wewnątrz, a każdy ma pełną możliwość podejmowania decyzji. Zauważamy, że podoba nam się kobieca energia oraz w jakimś stopniu uzupełnia się z naszą, nasze dwie samooceny są połączone w sposób tworzący poczucie doładowania. Czy byliście kiedyś w pobliżu osoby, która was osłabia? Zawsze, gdy jesteście koło niej po prostu wysysa waszą energię?

DD: Czy mieliście w swoim życiu kobietę, od której byliście uzależnieni i która was wysysała? Taak.

PD:  Alternatywnie, czy kiedykolwiek mieliście kumpli czy kobiety, które będąc w waszym pobliżu stymulowali was? Za każdym razem będąc w pobliżu po prostu czuliście się lepiej, jedynie dzięki przebywaniu blisko nich. Czy jest to prawdziwe czy nie? Jest to niewidzialne.

Jedną z rzeczy, o którą pytam ludzi jest to, czy udało im się przekroczyć granicę kraju, jak z USA do Meksyku, USA do Kanady czy poprzez Europę, gdy przechodzicie przez granicę państwa czy na ziemi znajduje się kropkowana linia, którą możesz zobaczyć? Nie, lecz jeśli spróbujecie tego bez paszportu, zdarzy się coś naprawdę rzeczywistego. Mam, chociaż taką nadzieję. Tak. Mam, chociaż nadzieję. Jest to niewidzialne, lecz rzeczywiste. Twoja granica jest niesamowita, dla dużej części społeczeństwa bardzo sekretna i tajemnicza z tych samych powodów, ponieważ jest niewidzialna, lecz bardzo prawdziwa. W rzeczywistości cała psychologia jest niewidzialna, lecz prawdziwa, więc gdy jesteście w pobliżu osoby, która was drenuje to nie możecie tego zobaczyć fizycznie, lecz tak czy inaczej to się dzieje. Robią to, ponieważ mają łatwy dostęp poprzez waszą granicę, wysysając poza nią waszą energię i tym jest ten drenaż, który właśnie odczuwacie. Alternatywnie, będąc w pobliżu kogoś, kto jest liderem, osoby w typie win-win, posiadającego solidną granicę, są oni tak przepełnieni samooceną, że posiadają jej aż w nadmiarze i są zdolni do jej oddania, będąc z nią charytatywni. Ok?

DD: Co z osobami, które pozwalają innym na naruszanie swojej granicy, nie dając im o tym znać, po czym oburzają się, denerwują się?

PD:  Masz na myśli osobę pasywnie agresywną? To ktoś, kto ma wiele dziur w swojej granicy i nie jest on… raczej…

DD: Nie jest dobry w komunikacji?

PD:  Tak, nie jest także dobry w komunikacji.

DD: Innymi słowy. Jestem w stanie sobie wyobrazić momenty w moim życiu, gdy czułem się urażony, ponieważ ktoś naruszył jedną z moich granic, lecz nigdy nie dałem mu znać. Czy mieliście tak z jakąś kobietą? Pozwolić jej manewrować dookoła siebie, lecz nie zakomunikować, nie zauważyć, że to ona jest tą złą.

PD:  Pokażę wam, w tym wielkim kole tutaj na dole, jak to działa. Energia jest atrakcyjna, przeciwne energie są atrakcyjne i David wiele o tym mówi. Szybko zauważycie, że dzielicie idee. Bardzo lubię twoje przekonania, podobają mi się twoje poglądy polityczne, religijne, lubię twój pogląd na związki czy to jak działa twoja granica. Podobają się wam wasze pomysły oraz ostatecznie stajecie się tak powiązani, że zaczynacie podejmować wspólne decyzje, więc mocno to upraszczając, decydujecie się by pójść na randkę, czy pobrać się w tej samej kaplicy o tej samej godzinie. Może, w końcu, zadecydujecie by mieć wspólnie dziecko. Łapiecie? Wasze życie zaczyna łączyć się z życiem tej drugiej osoby i gdy raz się to dokona, osiągacie stan bliskości, w którym nie istnieje już żadna granica pomiędzy wami, gdzie jesteście ze sobą naprawdę blisko. W tym momencie nie ma już granicy pomiędzy wami i posiadacie kompletną umowę, kompletną więź, gracie w jednym rytmie, w jednej linii. Ok? I przechodzenie od niezależności do bliskości, jakie jest? Niesamowite! Prawda? Dlaczego? Ponieważ właśnie podwoiliście rozmiar swojej granicy, podwoiliście rozmiar tego, co kontrolujecie w świecie i możliwe, że podwoiliście swoją samoocenę, swoje pomysły, swe umiejętności, natychmiastowo czujecie się, jako osoba, dwukrotnie większy, bez żadnej pracy. Oto iluzja zakochiwania się. Jest to świetne, lecz wciąż pożyczacie od kogoś innego i pomiędzy wami nie istnieje żadne ochronne zabezpieczenie. To nawiązuje do tego, o czym mówił David chwilę temu. Gdy już jesteście w stanie bliskości i jeśli w nim utknęliście nazywa się to współuzależnieniem a nie niezależnością, a gdy jesteśmy współuzależnieni jest to jak trwałe uwięzienie w połączeniu, bez ochrony pomiędzy nami, bez możliwości do powiedzenia nie, bez możliwości do przytaknięcia lub niegodzenia się. Ok? Poczucie potrzasku, jakby ktoś was kontrolował, ponieważ gdy jesteście współzależni nie ma pomiędzy wami ochronnej granicy. Dlatego ludzie często mają tendencję do zachowywania się jak kameleon, wnosząc nieszczerość, wnosząc pomysł wspólnego załatania sprawy czymś w rodzaju granicy, bardziej jednak przypominającej zasłonę dymną. Ok? Bycie nieszczerym jest sztucznym wyjściem poprzez tworzenie w tym miejscu granicy.

DD: Czy kiedykolwiek pracowaliście z zespołem lub grupą ludzi, może uprawialiście sport lub tworzyliście muzykę i po pracy ze sobą przez pewien okres czasu nagle pojawia się pewna spoistość, że razem czujecie się lepsi niż indywidualności. Jest w tym coś z dzielenia ze sobą swych granic, co czyni was o wiele potężniejszym.

PD:  Tak. W tematyce religijnej, mitologicznej, w mitologii religijnej, w związku z małżeństwem, dwie osoby stają się jedną, duchowo, no cóż… dosłownie, naukowo, psychologicznie dwie osoby stają się jedną, czerpiecie ze swoich zasobów. Gdy słyszycie różne pomysły Napoleona Hilla (?) () Jest taki pisarz, ale nie wiem czy to o niego chodzi) (29:50) jak grupy zarządzające (?)(mastermind groups) mowa w nich o czerpaniu zasobów. Istnieć będą pewne układy, ponieważ każdy posiada różne pomysły, potrzeby itp., lecz jeśli w granicy posiadasz drzwi, zamiast dziur czy murów, będziesz w stanie je wynegocjować na sytuacje win-win.

Istnieje trzeci tryb używania swojej granicy z granicą drugiej osoby. Zamiast bycia ciągle, całkowicie niezależnymi, gdzie mamy tylko mury, gdzie nie ma żadnej psychologicznej wymiany, jesteście tylko dwójką ludzi załatwiającymi swoje rzeczy, lub jesteście w związku, który jest chłodny; on robi swoje rzeczy, ona robi swoje, tak naprawdę nie ma bliskości, oraz zamiast bycia współuzależnionym, dołączenia do roju, w którym nie ma miejsca na powiedzenie nie, zgodę czy zanegowanie; trzecią opcją jest współzależność. Jest to najbardziej dojrzały tryb, w którym można używać swoich granic, gdzie łatwo przeskakujesz z dzielenia i zażyłości na czasami bycie niezależnym i powiedzenie: Hej wiesz, co? Narka. Tego wieczoru ja będę robił swoje rzeczy, więc zabaw się, wyjdź gdzieś z dziewczynami, rób cokolwiek, ja będę robić swoje. Jednakowoż pomimo bycia niezależnym wciąż pamięta się, że jest się w związku z tą osobą.

DD: Czy kiedykolwiek byliście w związku z kobietą, nie mam nawet na myśli poważniejszego związku, może była to przyjaźń lub po prostu ją poznaliście, w związku, w którym gdy ona mówiła, że ma zamiar zrobić coś bez was i zauważyliście, że czuje się tym podekscytowana, to czuliście się wtedy źle, jako, że nie będziecie zaangażowani, że będzie się bawić bez was? Lub czy czuliście potrzebę sprawdzenia jej zdania, zanim mogliście zrobić coś niezależnego? Wiecie, o czym mówię?

PD:  Ten koleś się uśmiecha. W pierwszym rzędzie.

DD: Uśmiechająca się osobo w pierwszym rzędzie. Tak, to jest współuzależnienie. Gdzie będąc współzależnymi, oczywiście, gdy nie znacie odpowiednio dobrze osoby nie będziecie z nią współzależni, lecz to i niezależność są o wiele zdrowszymi trybami? Czy może byliście także w związku z kobietą, w którym gdy mówiliście: Hej idę zrobić coś ze znajomymi, i była szczęśliwa z tego z powodu i odpowiadała: Baw się dobrze? Jest to zdrowsze.

PD:  Czy nie jest to świetne? Jak myślicie, dlaczego współuzależnienie jest tak powszechne? Ok? Jest to przyjemne przez chwilę, lecz nie na długo, ponieważ ostatecznie pomiędzy wami nie ma ochronnej granicy i prędzej czy później ktoś stanie się despotą. Prędzej czy później ktoś zacznie gromadzić całe złoto Fortu Knox tylko po swojej stronie granicy, a wam pozostanie tutaj malutka grudka i ostatecznie, co jest naturalną historią współuzależnienia: Na razie, potrzebuję trochę miejsca. Wtedy wasza granica jest tak malutka, a jej jest tak ogromna i tak pełna samooceny. Ona jest szczęśliwa, prosperująca i posiada sporą kontrolę a wy jesteście malutki i pusty. Ok? Tym jest naturalna historia współuzależnienia.

DD: Podnieście rękę, jeśli któremuś to się przydarzyło.

PD:  Tak. Czy czuliście się zdruzgotani po tym, gdy dziewczyna z wami zerwała? Tak właśnie się dzieje, prowadzi do tego współuzależnienie. Zamiast tego, współzależność to możliwość na przechodzenie z jednego na drugie, lecz gdy przypatrzycie się dzisiejszemu społeczeństwu nie mamy wielu dziadków lub nauk religijnych mówiących nam: Zaangażujesz się, sprawisz, aby to działało. Nie ma stojących za nami rodziców, podpowiadających jak to działa. Dlatego wielu z nas blokuje się we współuzależnieniu, czując: Jeśli chcę być bardziej niezależny, musi to oznaczać koniec związku. Z pewnością znacie jakieś kobiety, dla których jest to prawdą, że moment niezależności: No cóż, mam wielu innych facetów, z którymi się widuje, więc… tak to wygląda.

DD: Właśnie dokładnie, właśnie dokładnie taki rodzaj związku, który pragnęlibyście zakończyć jak najszybciej. Poważnie.

PD: Tak. Nie ma już naokoło tego systemu wielkiej granicy nazywanej zaangażowaniem. Ok? Czy facet z cienką skórą posiada w swej granicy zaangażowanie? Nie. Co z kolei z facetem mającym jedynie mury, grube mury, grubą skórę? Czy może się zaangażować? Nie otwiera on murów nawet po to by rozpocząć, jest samolubny, samotny i głodujący. Jedynie z drzwiami w granicy jesteś w stanie naprawdę się zaangażować. Czy widział ktoś film Alfie? Mogę opierać się na nim przez dłuższą chwilę. Oto facet, który nie potrafi się zaangażować, ponieważ nie posiada dojrzałych granic, traci się w swojej fantazji, pewnego rodzaju uzależnieniu od kobiet. Wiecie? Jeśli jesteście naprawdę bardzo dobrzy w oczarowywaniu, flirtowaniu, w swojej grze z kobietami. Potencjalnie możecie posiadać naprawdę sporo przyjaciółek. Prawda? W jaki sposób wybierzecie? W jaki sposób będziecie mogli się zaangażować? Do tego musicie posiadać dojrzałą granicę.

Znajduję się tu diagram współuzależnienia, pokazujący jego naturalny przebieg. Przegrany, po rozstaniu otrzymuje malutki kawałeczek granicy, trochę samooceny, wygrany dostaje linię podziału dla granicy oraz samooceny.

DD: Nienawidzę, gdy to się dzieje. Wiecie…, gdy tak się dzieje, piecze to przez lata. Prawda? Ona dostała kopalnię złota a ja szyb?

PD:  Jeszcze parę rzeczy do przerobienia z granicami, część z was może doświadczyła w pewnym momencie traumy, może było to wasze pierwsze zerwanie, może coś naprawdę dużego. Psychologiczna trauma w poglądowej perspektywie, jest to przytłaczający stres, negatywna energia, która jest tak duża, że wbija się w waszą granicę nawet pomimo tego, iż powiedzieliście nie. Ok? Brzmi to sensownie dla wszystkich? Trauma to więcej niż stres. Jest to stres tak duży, że wbija się w granicę, mimo iż powiedzieliście mu nie. Jest to ważna sprawa dla każdego mężczyzny, idea zranienia w taki sposób. Jeśli stres wbija się w was, lub gdy posiadacie dziury w granicy i po prostu go wpuszczacie, wtedy ból i strata tworzą gniew i niepokój. Kolejno. Zatem to, o czym mówię, to ma właśnie miejsce.

Stres znajduje się w środowisku, stres jest zarówno bólem lub stratą. Jeśli posiadacie dziurę w swojej granicy lub są one właściwie tak duże, traumatycznie, że wejdą tak czy owak. Gdy ból dostanie się do środka nazywa się wtedy gniewem, gdy strata wejdzie wewnątrz was nazywana jest niepokojem. Widzicie jak to działa? Zgadnijcie, co się dzieje, gdy to ma miejsce? Czym są te słowa? Jak brzmi termin, którym możemy opisać je wszystkie? Emocjami? Co jest większe niż systemy biologiczne, myślcie także fizycznie? Energią! Każda z tych rzeczy jest rodzajem energii, wszystkie są negatywnymi energiami, ok? Lecz są one energiami. Są tylko tym, więc gdy stres wchodzi wam w drogę, bądź to wbija się, bądź to, wiecie, jesteście głupi i do Fortu Knox zostawiacie otwarte okno w wchodzi on tak czy owak, to wszystkie te negatywne energie, które próbowały się wedrzeć są właśnie w was, to są one wasze oraz są waszymi ranami.

Chciałbym podzielić się z wami szybką historią. Widzieliście film Troja, lub czy czytaliście na temat wojny trojańskiej i może spodobała się wam? Jest tam postać, bardzo ważna dla ludzi, zwana Filoktetem, był lekarzem po stronie greckiej, w pewnym momencie swego życia zdobył on strzały i łuk Heraklesa, więc było to jak posiadanie końcowej broni wojny trojańskiej. W drodze do Troi, podczas żeglowania, został ukąszony przez węża otrzymując ranę, która naprawdę się zaogniła, zaczęła śmierdzieć, i był on w naprawdę złym stanie. Zaniepokoiło to tak mocno pozostałych marynarzy, pozostałych Greków, którzy zaczęli namawiać Odyseusza: Hej, musimy się pozbyć tego kolesia, ma tą swoją ranę, nie wydobrzeje, powinniśmy go zostawić. Śmierdzi, roznosi zarazę na statku. Musimy się go pozbyć. Odyseusz, więc pozostawił go na wyspie. Ok? Udali się dalej do Troi i rozpoczęli poważnie przegrywać, więc zdecydowali: Lepiej udajmy się do wyroczni Apolla i zapytajmy się, co jest nie tak, dlaczego przegrywamy tak dotkliwie? I Apollo powiedział im: To z powodu Filokteta. Zostawiliście swego brata na wyspie, posiadał on solidną ranę, pełny był wiedzy. Potrzebujecie tej wiedzy. Symbolicznie tym były strzały Heraklesa, łuk Heraklesa, które ostatecznie pozwoliły im wygrać wojnę. Ok? Wszystko to jest metaforą dla waszych ran, jako mężczyzn. Rany dla mężczyzn są cenne, tworzą część waszej tożsamości, z tego też powodu są one wpajane w rytuały inicjalne. Gdzie w kulturze Aborygenów, biorą chłopców do lasu i tam ich biją. Prawda? Czy ich obrzezają, czy coś w tym stylu. W ranie istnieje energia, oraz w ranie znajduje się szczególna wiedza. I w waszych ranach jest wiedza, której nikt na świecie nie posiada, lecz świat potrzebuje jej od was. Ok? Zatem dla ludzi, którzy zostali zranieni lub są negatywni w stosunku do siebie, bez względu na wasz dotychczasowy postęp, po prostu pamiętajcie, że wszystkie te złe doświadczenia, których możliwe, że doświadczyliście nie dzieją się bez powodu. Ofiarowują wam rany, które są niezwykle cenne, teraz, jak i w przyszłości. Jednak zamiast większej ilości cierpienia i traumy, chciałbym abyście się nauczyli przemieniać uszkodzenia swojej granicy w sukces. Oto jedna z wizji sukcesu i skończymy z granicami.

Rozważcie to: tutaj jest wasza granica, zatem to, co kontrolujesz znajduje się wewnątrz, będącego na zewnątrz nie kontrolujesz. Co gdybyśmy mieli powiedzieć o sukcesie w zakresie pojęcia granic? Czym jest sukces? Osiągnięciem celu, więc gdy obieram sobie moją energię, jako cel, życząc sobie abym miał ją teraz, właśnie teraz. Co robię? Cierpię! Nie mogę osiągnąć tego celu natychmiastowo, muszę dać temu trochę czasu, aby zaplanować sobie dotarcie do niej. Jednak wraz z dotarciem do celu, czy wciąż jest on celem? Nie, ja go posiadam! Gdy tylko ukończyłem szkołę medyczną posiadłem medyczną wiedzę, nie może być mi odebrana. Ok? Tym właśnie jest osiągnięcie celu dla waszej granicy. To jest sposób by powiększyć rozmiar swojej granicy. Ok? Jednak czy powiększenie rozmiarów swojej granicy daje wam więcej samooceny, innymi słowy czy tym jest sukces, czy sukces daje wam więcej samooceny? Nie! Jest to niepołączone. Są to dwie różne rzeczy. Sukces po prostu oznacza, że wasza granica jest większa, kontrolujecie więcej, lecz nie oznacza to, że wasz zbiornik jest bardziej pełny. Osobnym procesem jest to, abyście nauczyli się napełniać swój zbiornik. Podążacie za moim tokiem myślenia?

DD: Czy kiedykolwiek znaliście osobę, której bardzo się powiodło, która była jednakowoż bardzo nieszczęśliwa?

PD:  Lub pusta.

DD: Tak, lub pusta.

PD:  Czy mieliście przez jakiś czas wielkie powodzenie u kobiet, z pewnego powodu nie będąc jednak szczęśliwymi? Lub czy byliście jak Alfie? Czy widzieliście film Bliżej? To nowy film (z 2004 😉 – od tłum.) i wiele tego typu rzeczy ma w nim miejsce. Sukces, uzyskiwanie rzeczy, bycie terytorialnym, zdobywanie kontroli nie muszą być równe szczęściu, po prostu oznaczają, że kontrolujecie więcej. Jednak teraz macie większy zbiornik, który moglibyście uzupełnić bardziej do pełna dobrą energią. Później w dzisiejszym dniu nauczymy się sposobów jak to robić.

DD: Tak też, na początku tego programu, poprosiliśmy was o załatwienie filmu Hrabia Monte Christo, remake’u z 2002 roku i użyjemy części scen z tego filmu, jako materiałów treningowych w kolejnych sekcjach, na temat tego jak zbudować swój własny, dojrzały, męski charakter. W jaki sposób zbudować swój charakter.  Jeśli jest cokolwiek, na co chcielibyście zwrócić uwagę lub omówić zanim rozpoczniemy kolejne…

PD:  Taak. Chciałbym uporządkować wątki, bo w sumie, dlaczego nie? I…

DD: Wisi nad tym kolesiem pewnego rodzaju klątwa…

PD:  Tak, przeszedł on przez wiele walk…

DD: Och, interesujące…

PD:  Możecie zaobserwować, że na początku filmu jego szermierka był bardzo niezręczna, tak jakby nie za bardzo wiedział, co ma z nią zrobić. I o ile bycie kapitanem statku, bycie awansowanym, swoją drogą nie był on także gotów na ten awans, nie wiedział nic o polityce, nie wiedział jak rozwiązywać konflikt, nie radził sobie z konfliktami… to zauważycie, że na końcu jest on świetnym szermierzem a miecz nie jest głupią rzeczą, gdy tylko osiąga on stan dojrzałości, męskości. Dzisiejszego ranka, gdy przyszedłem, ludzie na, zewnątrz, którzy widzieli, że niosę miecz, byli trochę zdezorientowani, część z nich się śmiała i ciekawą obserwacją było, że gdy tylko wszedłem, jeden z twojej ekipy – Chance: O super, miecz! Mogę go zobaczyć? Pewnie, łap. I był mniej więcej jak: Tak jest… świetne! Było to dla niego normalne, nie było to śmieszne. Ok? I można powiedzieć, że posiada on w pewnym dużym stopniu dojrzałą męskość. Chciałem to tylko wspomnieć, jako ważny symbol, zarówno w tym filmie jak i dla całej idei dojrzałej męskości.

Każda, prawie każda cecha postaci, którą będziemy omawiać abyście ją opanowali, została wspomniana w tym filmie. Zatem, jedną z rzeczy o Edmundzie Dantès z samego początku, jest to, że posiada on wiele przytomności, jest miłym facetem, że tak powiem jest on dobrym dzieckiem. Jest on wielce pielęgnowany, czy jak ja mówię, obdarzony dobrobytem, kobiecym rodzajem energii, -troszczy się on o wszystkich, lecz drastycznie brakuje mu porządnych granic, może zauważyliście, że wierzył on we wszystko, co mu powiedziano, bardzo łatwo mógł być oszukany, dziury w jego granicy pojawiały się wraz z przychodzącymi pomysłami. Mamy tutaj duże dziury, a pomysły innych… były przyswajalne, po prostu je akceptował, dryfowały prosto poprzez okno. Tym są zasady reklamowania, łatwiej jest reklamować ludziom o słabych granicach, którzy uwierzą we wszystko. Brakowało mu pewności, widzieliście moment, gdy musiał stanąć przed urzędnikiem i był on bardzo niepewny, zaniepokojony a natura jego granicy właściwie przeszła z posiadania wielu dziur w posiadanie murów. Gdzie nie mógł on pogodzić się z myślą o ponownym połączeniu z Mercedes, czy też jej wybaczeniu? Idea przebaczenia, jest czymś, co może się tylko zdarzyć, gdy do twej granicy prowadzą drzwi. Ostatecznie w swej granicy rozwija on drzwi, by pod koniec filmu, porzucić myśl o byciu tą groźną, mściwą osobą, a swoje nowo odkryte moce wykorzystać dla dobra i dobrobytu. Ma to sens?

Jedną z rzeczy o…, jeszcze, aby skończyć ostatecznie kwestię granic i to jak działają, gdy macie duże dziury w granicy, stres może wejść kiedykolwiek zechce, oraz wyjść, kiedy tylko zechce a gdy to ma miejsce jest to pewnego rodzaju drażliwość. OK? Bycie rozdrażnionym, gdy każda mała rzecz trafia w was, mówiąc potocznie, rzeczy zachodzą wam za skórę zbyt łatwo. Jest to rodzaj drażliwości, z którym medycyna nie może wam pomóc, ponieważ jest ona czysto psychologiczna. W porządku? Lądujecie z tym, że dobry dzień jest możliwy tylko wtedy, gdy środowisko jest przypadkowo dobre, z kolei macie zły dzień za każdy razem, gdy środowisko naokoło was jest nieprzyjazne. Nie jest to dobra sytuacja, w której można się znaleźć, ponieważ jeśli sobie przypominacie; co jest wewnątrz was, kontrolujecie w 100%, z kolei to, co na zewnątrz – kontrolujecie w 0%. Gdy macie spore dziury w granicy, środowisko posiada stu procentową kontrolę nad wami, a to nie jest dobre, ponieważ skończycie z robotą, której nikt nie chce, lub związkiem, którego nikt nie chce, czy ostatecznie z życiem, którego nikt nie chce. To wtedy, gdy macie dziury w granicy, lecz cóż, Edmund Dantès rozwinął drzwi w swojej granicy i możliwe, że zauważyliście, iż również rozwinął on złożone i dojrzałe umiejętności, takie jak polityka. Czy przystanęliście i zastanowiliście się nad tym, czym jest polityka, tak właściwie? Polityka jest dojrzałą granicą zmieszaną z dojrzałym procesem decyzyjnym – oferty win-lose spływają w twoją stronę zamykasz dla nich drzwi, z kolei możliwość przebaczenia i zapomnienia oraz otwarcia drzwi na oferty win-win, nawet nadchodzących od tej samej osoby… Czy znaliście ludzi, którzy trzymają urazy? Czy wy trzymaliście urazy? To właśnie jest posiadanie w swojej granicy murów zamiast drzwi. Jak niby kiedykolwiek mielibyście być z kimkolwiek w trwałym związku, jeśli macie tendencję do zamykania całej swej granicy za każdym razem, gdy ktoś był w stosunku do was destruktywnymi, ponieważ każda ludzka istota przynajmniej okazjonalnie, jest destruktywna, włączając mnie?

DD: Wiecie… chciałbym… pomyślałem, że byłoby tu użyteczne, byłoby dobrze zająć minutę, może wyjmijcie kartkę papieru i pomyślcie o swoim życiu, pomyślcie o swoich związkach z kobietami i może zanotujcie, w jakich trzech sytuacjach pozwoliliście swojemu środowisku na kontrolowanie swojego życia, w jakich trzech sytuacjach pozwoliliście, aby kobieta przejęła kontrolę nad waszym życiem? Gdzie w tych sprawach byliście notorycznymi przestępcami? Jak możecie zauważać, ponieważ zostaliście właśnie zmuszeni do obserwacji swojego ego, możecie zauważać, że są to sprawy, na które wy pozwoliliście?  Wy jesteście tymi, którzy stworzyli te rzeczy.

Doktor Paul będzie mówić trochę na temat tego, jak dojrzałe podejmowanie decyzji może pomóc rozwiązać niektóre z tych problemów, gdy wy będziecie przejmować kontrolę w części spraw oraz nie będziecie pozwalać innym ludziom i sytuacjom kontrolować waszego życia.

PD:  Czy ktoś chciałby się podzielić tym, co zapisał? Może jedna, dwie osoby?

DD: Kto chciałby się wypowiedzieć? Co masz? Podaj mikrofon Kirk (?)(52:33), tutaj.

Koleś1: (?) (jakieś imię, Bert?) z Miami, właściwie to brak pewności siebie i niepewność.

DD: Brak pewności siebie i niepewność? Tak? Bądźmy bardziej dokładni. Waszym ćwiczeniem było zapisać gdzie pozwalacie swojemu środowisku na kontrolowanie swojego życia lub kobiecie na kontrolowanie swojego życia. Podaj mi przykłady.

Koleś1: Właściwie to przyzwolenie na prowadzenie.

DD: Pozwalasz kobiecie się prowadzić?

Koleś1: Kontrolować.

DD: Hmm i kontrolować cię? Spoko. Dobrze.

PD:  OK, więc to jest sytuacja, w której jesteś. Posiadasz tutaj raczej dziurę niż drzwi i pozwalasz kobiecie na wejście oraz przejęcie twojej zdolności decyzyjnej, by mówiła ci, co masz robić. OK?

Koleś2: Dla mnie byłoby to środowisko, które posiadam w pracy. Jestem… kupiłem biznes, jakoś trochę ponad rok temu i podjąłem parę naprawdę złych decyzji, więc w sumie… w sumie zaczyna się rozpadać… Przez te parę ostatnich miesięcy, ponieważ musiałem niespodziewanie się przenieść… I wiecie… biznes dramatycznie zmalał i wydałem tonę pieniędzy, których właściwie nie posiadam, więc…

DD: I jaki jest skutek? Czy pozwalasz temu wywoływać u siebie stres? Co się dzieje?

Koleś2: Tak, pozwoliłem na wywołanie sporej ilości stresu, no i… tak, po prostu na kontrolowanie mnie. Więc…

DD: Okay, więc pozwoliłeś środowisku wokół ciebie na dyktowanie tego, czego chce z twojego życia.

Koleś2: Tak, właśnie tak.

 PD:  OK.

DD: Jeszcze jeden. Ostatnie krzesło. Nie? Facet tutaj. Wstań.

Koleś3: Witam. Ney (?) (może to imię (51:10)) z Salt Lake City, moim było to, gdy grupa ludzi wokół mnie zachowuje się obraźliwie i bez poszanowania, powiedzmy drogowa agresja, wiecie… kierowcy zajeżdżający ci drogę… po prostu mam tendencję o to się bardzo irytować, zamiast po prostu odpuścić  i zdać sobie sprawę, że nie mam kontroli nad tym co oni robią…

DD: Hmm…

Koleś3: … no i to mi nie daje spokoju.

DD: Hmm. Czy wciąż męczysz się z powodu kiepskiego kierowcy z zeszłego tygodnia?

Koleś3: Nie!

DD: Okay. Dobrze.

Koleś3: Nie, aż tak źle.

PD:  Cierpiałeś zatem, spalałeś na to energię.

Koleś3: No tak.

PD:  Jest to po prostu część tego, czym jest agresja drogowa… cierpieniem.

DD: Widziałeś to? Widziałeś to?

PD:  Tak, to było bardzo realistyczne. Tak.

DD: Właśnie widzę cię wyraźnie poprzez szybę twojego samochodu, i jesteś jak… To było rzeczywiste.

PD:  Czy jesteś tym kolesiem, który wczoraj jechał za mną?

DD: Pamiętaj o cierpieniu. Czym jest cierpienie? Nieefektywnym wypalaniem twojej energii, jeżdżeniem z działającym wężem paliwowym.

PD:  Niekontrolowalnie.

DD: Dzięki. Dzięki wam. Ok. Dajcie tym facetom rundkę oklasków.

Ja… wiem, że jest to dosyć interesujące zajęcie, I zauważycie co się dzieje gdy powiem, czy mamy jakiś ochotników, którzy chcieliby podzielić się swoimi najgłębszymi problemami?

Nie? Proszę was… no dalej, no dalej panowie, ktoś podnosi swą rękę I dzieli się paroma… wtedy kolejny, a reszta jest jak: Ja teeeż, ja też chcę podzielić się moimi problemami! Kapuję. Naprawdę doceniam to, że jesteście tutaj i jesteście chętni do otwarcia się i zwierzenia. OK? Ponieważ w życiu zwykle czujemy się osamotnieni, że jesteśmy jedynymi, którzy przechodzą przez ten typ rzeczy, więc raz jeszcze, naprawdę was doceniam, honoruje to, że jesteście chętni by się dzielić, by się otworzyć. Dziękuje wam.  

PD:  W porządku, więc na ten moment omówiliśmy sporo na temat granic. I wasza osobista granica jest pierwszą częścią psychologii, którą musieliśmy opanować oraz jest tym, co daje wam siłę i wytrzymałość. Może przypominacie sobie, na samym początku powiedziałem, że są cztery części ludzkiej psychologii: jest granica, jest energia emocjonalna, są idee oraz intelekt, oraz wykorzystywanie idei oraz jest zdolność do podejmowania decyzji.

Cóż, teraz, skoro granicę mamy już przynajmniej wstępnie omówioną: jak działa, daje wam siłę… powinniśmy omówić te trzy typy wewnętrznych surowców. Chcę się upewnić, że symboliczne nawiązanie do hrabiego Monte Christo jest jasnym. Czym jest… co jest skarbem Monte Christo? Tak naprawdę? Władza? Dojrzałość? Właśnie. Wyższy charakter, dojrzałość? Wszystko to jest nagrodą za wyższy charakter i dojrzałość, jest wytrzymałym wypełnieniem, które opisywaliśmy na początku. I co jest mapą do skarbu Monte Christo? Czym jest to, co dziś robimy? Mam na myśli dosłownie edukację lub terapię, czy seminaria tego typu, produkty „Double Your Dating” (Podwój Swoje Randkowanie), wypełnianie braków. Kim jest kapłan? Czy gdzie jest kapłan? Symbolicznie. Właściwie, wszystkim z powyższych. Kapłanem jest David DeAngelo, kapłanem jest każdy dobry mentor, którego mieliście w swym życiu oraz ostatecznie, dobrzy mentorzy udzielają wam swego obserwującego ego dopóki naprawdę, w pełni nie zaczniecie używać swojego własnego. Obserwujące ego jest waszym własnym życiowym trenerem, jest waszym własnym życiowym psychiatrą, waszym własnym ojcem i matką. Tym właśnie jest. Okay, zatem tym, czego nauczymy się na temat tych trzech wewnętrznych zasobów jest to, że właściwie są skarbami wyższego charakteru, do których dążymy. I każdy z nich trzech istnieje na spektrum. Zacznę od procesu decyzyjnego.

Powiedzieliśmy, zatem, że każda decyzja, którą podejmujemy jest albo destruktywna albo konstruktywna. Destruktywne decyzje są niedojrzałe, są natury win-lose, cechują niższy charakter, są dziecięce, wszyscy je czasami popełniamy. Konstruktywne decyzje są decyzjami win-win, są dojrzałe i cechują wyższy charakter i wszyscy, mam nadzieję, popełniamy je. Wybór konstruktywnych rzeczy jest łatwiejszy, gdy posiadacie pracujące dla was obserwujące ego. Co się dzieje, gdy mamy tendencję do podejmowania wciąż i wciąż tych samych decyzji a może nawet przełączenia wszystkiego na autopilota? Jak się to nazywa? Jest to nawyk! Tak, więc właściwie można wykształcić w sobie destruktywny nawyk jak i konstruktywny nawyk. Punkt przejściowy pomiędzy posiadaniem nawyków destruktywnych, trochę jak podchodzenie do kobiety zawsze z rodzajem poczucia niższości… to jest nawyk, jak możecie to zmienić? Cóż, punktem początkowym byłoby posiadanie trochę obserwującego ego i przyłapania siebie na akcie robienia tego. Następnie rozpoczęcie przyłapywania siebie na akcie robienia tego w czasie rzeczywistym, wtedy, gdy to robicie. Pamiętacie w historii hrabiego Monte Christo, jak głupio pozwolił się uwięzić, ponieważ nie był on na tyle bystry by zorientować się, że jest wrabiany, w tym momencie. Gdyby posiadał on obserwujące ego zdałby sobie sprawę, co się dzieje i nie przyznałby się do znajomości imienia Loucille Cleirone (?) (1:00:39). OK? Podczas przemiany z destruktywnego nawyku do konstruktywnego, obserwującego ego jest punktem przejściowym, wtedy, aby naprawdę ustabilizować konstruktywny nawyk, musicie umyślnie podjąć wiele konstruktywnych decyzji i podejmować ich aż tyle, że staje się to łatwym i wtedy możecie w pewnym sensie pozwolić działać temu w tle, jako nowy, dobry nawyk. Naprawdę chciałbym panowie, abyście zrozumieli te różnice; przelecimy przez to szybko. Tym są różnice pomiędzy destruktywnością a konstruktywnością… John Nash ze swoją teorią Nasha i konceptem zachowań win-win przeciwko win-lose… Jest to fascynująca teoria ekonomiczna, warta Nagrody Nobla, po części jak myślę, ponieważ właściwie jest to matematyczny dowód idei duchowej. Jest to całkiem zdumiewające. Matematyczny dowód duchowej idea… to dowód na karmę, jest dowodem na to, że to, co od was wychodzi to do was wraca. Czy to ma sens?

Co przez to rozumiem? Gdy posiadamy nawyk, który jest destruktywny, będący win-lose, w krótszej mierze korzystamy z niego, czerpiemy korzyści od innych, trochę jak najlepszy przyjaciel Edmunda Dante – Fernand, jest on człowiekiem win-lose, destruktywnym przyjacielem inaczej mówiąc. Jednak prędzej czy później zostanie on zdemaskowany, jest to jak z bogactwami (?)(amaronds?)(1:02:16) świata. Na krótszą metę można się na nich znacznie wzbogacić, lecz prędzej lub później zostaniesz przyłapany. Różnice pomiędzy byciem destruktywnym a konstruktywnym sprowadzają się do wszystkich cech wieku chłopięcego przeciwko wszystkim cechom dorosłości, dlatego też mam dla was dwie listy. W związku z tym: natychmiastowe wynagradzanie u chłopca, destruktywnego chłopca, musimy nauczyć się zmieniać na opóźnione wynagradzanie u konstruktywnego mężczyznę, nie uznawanie innych i ich nie szanowanie na uznawanie i ich szanowanie; słabe, obserwujące ego na zaawansowane, obserwujące ego. I jak już wam pokazałem kiepską świadomość i kiepską intuicję w silną świadomość i intuicję, jednak to już opracowaliśmy… Dziecięcą stroną psychologii są także słabo zdefiniowane granice, dziury w waszej granicy, dobrze zdefiniowane granice z drzwiami są dojrzałe. OK?

Dowiedzmy się, zatem więcej na temat podejmowania decyzji oraz odpowiedniego dla niego spektrum. Obiecałem wam, że dla każdego z tych trzech wewnętrznych zasobów istnieje spektrum a jeśli dowiemy się jak opanować każdy z dwóch końców spektrum to, co opanujemy? Wszystko pośrodku. Okay? Jak do tej pory, surowiec podejmowania decyzji i pamiętajcie, bo jest to także dosyć ważne, ponieważ powiedzieliśmy, że decyzje definiują nasze życie, nakreśla spektrum, w którym z jednej strony mamy przytomność lub etyczność i to jest, czego Edmund Dantès ma pod dostatkiem, nawet troszkę za dużo, lecz z kolei z drugiej strony spektrum procesu decyzyjnego znajduje się intuicja. Obie z tych dwóch rzeczy kierują każdą z decyzji, którą podejmujecie. Teraz – co rozumiem pod pojęciem intuicja, ponieważ używam słów, które są użyteczne dla mnie, jednak słowa, jako symbole są niedoskonałe i możliwe, że posiadacie lepsze słowo, które pasowałoby wam. Pod pojęciem intuicji rozumiem swego rodzaju życiową mądrość, spryt. Czy ktoś zauważył gdzie na spektrum, na początku historii, znajdował się Edmund Dantès? Był on daleko, może aż tak daleko na spektrum: sporo przytomności, co Freud nazwałby byciem przeciążonym po stronie superego; oraz brak pewnego rodzaju życiowej mądrości. Okay, cóż, przytomność jest wewnętrznym zmysłem rozumienia tego, czy twoje motywy są destruktywne czy konstruktywne, a intuicja jest wewnętrznym zmysłem wiedzy na temat tego czy różne środowiska są konstruktywne czy destruktywne w stosunku do ciebie. Czy brzmi to sensownie? Jedno, więc tak jakby spogląda wewnątrz, zaś drugie spogląda na zewnątrz, na środowiska i stara się zbalansować oba oraz wydać osąd. Idealnym miejscem, aby znaleźć się ze swą zdolnością do podejmowania decyzji jest faktycznie martwy środek i wytłumaczę, dlaczego. Co jeśli miałbym do podjęcia decyzję, lecz nie powiedziałbym wam zbyt wiele na temat środowiska, w którym to robię? Co jeśli decyzją byłoby: Czy powinienem strzelić z pistoletu? Czy istnieje na to prawidłowa lub błędna odpowiedź? Nie? Ktoś, kto jest bardzo, bardzo przeciążony po stronie przytomności mógłby powiedzieć, że jest: Nigdy nie powinieneś strzelać z pistoletu. Kropka. OK? Czy pamiętacie starą Sobotnią Noc na Żywo (Saturday Night Live – amerykańskie show komediowe) i panią kościelną? OK? Istnieje wiele osób jak ona, swego rodzaju ofiar, przeciążonych po stronie przytomności i bardzo nieświadomych różnych środowisk. Co jeśli zamiast powiedzieć: Czy powinienem strzelić z pistoletu? Podam więcej informacji na temat środowiska? Co jeśli zapytam: Czy powinienem strzelić na ulicy, na ulicy Las Vegas? Czy na to jest prawidłowa lub błędna odpowiedź? No tak, prawdopodobnie jest to kiepska decyzja, destruktywna decyzja, która możliwe, że ukazuje kiepską przytomność z mojej strony, ponieważ jaka jest moja moralność, jeśli jestem do tego zdolny, lub jak kiepska jest moja intuicja, ponieważ… no wiecie… jak głupi musiałbym być, by nie zdać sobie sprawy, że środowisko nie jest dobrym środowiskiem do zrobienia tego. Z kolei zamiast tego: Czy powinienem strzelić, będąc wraz z Zielonymi Beretami w Iraku, będąc pod ostrzałem? Czy istnieje prawidłowa lub błędna odpowiedź na to? Prawdopodobnie tak. Możesz okazać brak przytomności oraz brak intuicji nie strzelając z broni w tym środowisku. Czy dzięki temu ktoś ma nowe spostrzeżenia lub pomysły, których nie miał przedtem?

DD: Jedną z rzeczy, o których powiedziałeś, jest to, że Edmond miał… pokazał brak intuicji, brak życiowej mądrości, naprawdę ulicznego sprytu na początku, zaś na końcu, aczkolwiek zaraz przed samym końcem, naprawdę przechylił się na tą stronę.

PD:  Tak.

DD: Wiesz, wskazówka naprawdę przechyliła się tam gdzie było naprawdę mało etyczności.

PD:  Świetna uwaga. Jest to swego rodzaju stereograficzny korektor (EQ), ok? Gdzie jesteśmy w stanie faktycznie dostosować częstotliwość (?) (nab? (1:08:15)), nie zamierzone… tak też na początku historii był on zbyt przeciążony po stronie przytomności, tak jak Dave wskazał, musiał on wziąć odwet w kierunku środka, a gdy się wydostał – zbyt dużo intuicji. Na tym końcu jest on w pewnym sensie maminsynkiem lub męczennikiem, a tutaj jest rekinem, jest (?) (adnon? (1:08:40)). OK? Niegrzeczni faceci mają wiele intuicji. Znaczy to, że jesteście bardzo doświadczeni w próbkowaniu środowisk, znacie wiele różnych środowisk oraz co jest w nich destruktywne i co jest w nich konstruktywne. Ma, zatem miejsce, gdy myślicie o tych dwóch końcach spektrum procesu decyzyjnego, są one w pewnym sensie jak dwa garnki. Jak pełne były te dwa garnki, gdy się urodziliście? Co? Były puste! W momencie narodzin nie posiadamy etyczności, z pewnością też, po urodzeniu nie mamy intuicji na temat świata, posiadamy puste zbiorniki. Co je napełnia? Po prostu to – podejmowanie decyzji oraz odnotowywanie, co z nich otrzymujecie. OK? Zatem to, to też może być zachętą dla was… czy ktoś z obecnych w tym pomieszczeniu jest prokrastynatorem? Dobra. Czy ktoś próbował kiedyś zmobilizować się do podejścia do kobiety a następnie wycofał się? Okay. Co powstrzymało was przed zrobieniem kroku i podejściem? Ok, strach. Tym jest emocjonalna część, jednak część decyzyjna tego, dlaczego nie podeszliście było myślenie, że to jest spora szansa na to, że to może być destruktywne. Prawda? A wy z tą kobietą pragnęliście konstruktywnego rozwiązania… cóż chciałbym abyście wiedzieli, że cokolwiek, co się dzieje jest dobre i w porządku, tak długo dopóki podejmuje decyzje by spróbować. Dlaczego? Ponieważ każda decyzja, którą podejmujecie, zarówno konstruktywna jak i destruktywna napełnia, choć troszkę oba garnki… trochę jak w (?) (hardwire (1:10:45))… napełnia dla was oba garnki zarówno przytomnością jak i intuicją, nawet jeśli zawalisz w każdej próbie, spróbuj jeszcze raz.

DD: Czy zauważyliście, że powiedział złe decyzje napełniają oba? Dobre decyzje i złe decyzje tak długo jak tylko wyciągacie z nich lekcje.

PD:  Tak długo jak macie obserwujące ego, które pozwala wam zadokumentować, czego się nauczyliście. Prawda? Zdobywajcie obserwujące ego też poprzez zapisywanie, także róbcie notatki… zachowujcie notatki tego, czego nauczyliście się ze swych decyzji. Dobra.

DD: Chciałbym się tylko tutaj wtrącić. Siedzę sobie i zastanawiam się nad niektórymi, no wiesz, świetnymi filmami, które zostały stworzone przez te lata… a sam mówiłeś… nie wiem czy już wspominałeś o idei… no wiesz w świetnych filmach, sądzę, że już mówiliśmy o tym wcześniej… możesz zobaczyć samego siebie w… no wiesz… w postaciach.

PD:  W głównych postaciach? Ty?

DD: I tak sobie myślałem, nie wiem, może parę filmów, które są swego rodzaju ikonami, natychmiastowo pojawiło się w moim umyśle. Jednym z nich jest Wall Street. Pamiętacie Wall Street  z Michaelem Douglasem i Charliem Sheenem? Gdy Charliee Sheen rozpoczynał w filmie, miał mleko pod nosem, wiecie, był takim początkującym… jednak był ambitny i wtedy spotkał kogoś, kto był daleko po tej stronie: Gordona Gekko, który przeciągnął go daleko na tą stronę, gdzie stał się nieetyczny, dopiero wtedy poprzez ten proces powrócił on na środek… albo wiecie, Star Wars są kolejnym przykładem, który pojawia się w umyśle, gdzie on także zaczynał tutaj, z dużą ilością przytomności, lecz nie miał ulicznego sprytu i przez to, dopiero w procesie znajduje swą drogę z powrotem na środek.

PD:  To prawda. I jak nazwiesz środek? Czym jest perfekcyjna zdolność do podejmowania decyzji, która jest trwała, ponieważ osadzona w solidnej granicy, która czyni ją trwałą? Mądrością! Jeśli posiadacie doskonałą równowagę obu, przytomności oraz intuicji posiadacie mądrość. OK? Tak też, w wielu filmach, tak jak w Hrabią Monte Christo, wiecie, ludzie mogą zmieniać się tam i z powrotem z tym, gdzie znajdują się wzdłuż spektrum, jednak wraz z zakończeniem lądują na środku z równym bilansem obu. To jest przykład tego jak wygląda to w uproszczeniu. Wasza przytomność kieruje waszymi decyzjami na temat motywów z wewnątrz, gdzie dopiero zaraz przed momentem decyzji was intuicja mówi wam, czy będziecie właśnie destruktywni czy konstruktywni. Pewnego rodzaju oddział waszego obserwującego ego mówiący wam, że właśnie będziecie destruktywni lub konstruktywni.

Co sądzisz na temat tego cytatu? Życzliwość wobec winnego jest okrucieństwem wobec niewinnego.

DD: Świetne cytaty są…

PD:  Są po prostu świetnymi cytatami…

DD: … są niesamowite. Właśnie.

DD: Mój przyjaciel… wiesz, po prostu rzuć nim. Bardzo szybkie wyraziste spojrzenie na twojej twarzy(?)(1:14:00)… Mój przyjaciel, rodzaju mentor, nakłonił mnie do przeczytania wielu cytatów przez te parę ostatnich lat i teraz z magią Internetu zacząłem je kolekcjonować według moich ulubionych myślicieli… i można tak siedzieć, no wiesz, dniami kolekcjonując świetne cytaty. Odkrywasz wtedy, że czytając świetny cytat lub ich grupę, jest to jak czysta… no wiecie… wyrafinowana mądrość wprowadzana do twojego mózgu… i gdy usłyszysz jakiś genialny, naprawdę musisz przysiąść i rozważyć przez dłuższy czas, musisz pomyśleć nad wszystkimi implikacjami do niego. Więc siedzę w tym głęboko.

PD:  Cóż… to sprawia, że myślę o idei posiadania mentorów, ale także i bohaterów, są oni ludźmi, którzy uprzednio przeszli przez wszelkiego rodzaju traumy i mają wiele ran, z których się nauczyli… i są oni w stanie podarować tobie część ze swojej intuicji. Właściwie pomyślcie o tym, jeśli posiadacie bohatera, z którym nigdy się nawet nie spotkaliście, nie musicie się nawet spotkać z tą osobą a potrafią oni wspomóc was materiałem do wypełniania waszej granicy, charakteru. Całkiem interesujący pomysł.

DD: Właśnie, wnioski płynące z dynamizmu grupowego oraz perspektywy przywódcy. Zaczynam mieć wrażenie, że mając grupę ludzi, którzy ufają tobie, jako przywódcy a jesteś pobłażliwy wobec kogoś, kto jest winny, wszyscy niewinni czują się potraktowani niesprawiedliwie. Tymczasem gdybyś potraktował winnych z… no powiedzmy prawidłowo i wymierzył w tej sytuacji sprawiedliwość niewinni czuliby się bardziej bezpieczni i czuliby się… czuliby się jakby mieli przywódcę, który potrafi się o nich dobrze zatroszczyć.

PD:  Ponieważ czują oni twoją mądrość to chcą dać ci jeszcze więcej dowodzenia. Im więcej mądrości prezentujesz, tym więcej przywództwa daje ci społeczeństwo, zatem dostajesz coraz więcej wolności, by podejmować jeszcze poważniejsze decyzje.

DD: Powtórz to.

PD:  Im więcej mądrości demonstrujesz, innymi słowy dobrą równowagę pomiędzy obiema etycznością i intuicją, tym bardziej wynagradzany jesteś przez społeczeństwo poprzez więcej możliwości do dowodzenia, ponieważ jesteś tak mądry. W wyniku tego wzrasta twoja pozycja przywódcy, masz więcej wolności niż wcześniej.

DD: Zademonstruj mądrość – zdobądź więcej przywództwa. Zademonstruj mądrość – zdobądź więcej przywództwa.

PD:  To sprowadza nas z kolei do idei bycia dżentelmenem.

DD: Wielkim szlachetnym mężczyzną

PD:  Albo i szlachetnym mężczyzną, zatem czy Edmund Dantès na końcu historii jest łagodnym mężczyzną czy dżentelmenem? Nie był on łagodny, okay? Dlaczego? Czy rozumiecie teraz, dlaczego dżentelmen nie jest łagodnym mężczyzną? Bo co?

DD: Nie bał się konfliktu.

PD:  Och, nie bał się konfliktu. Tak. Dokładnie, wyhodował w sobie to. Oto, czego brakowało Edmundowi Dantès, to czego brakuje każdemu maminsynkowi, przyjemniaczkowi, ciocie to intuicja, życiowa wiedza na temat różnych środowisk i tego co jest w nich destruktywne oraz tego co jest w nich konstruktywne. OK? Tym jest spryt; jest to bycie zdolnym do zachowywania swoich sekretów, nie wyskakiwania jak Filip z konopi, oddawania ludziom klucza od drzwi do swojego schowka.

DD: Właśnie, porozmawiajmy jeszcze przez sekundę, o… większość z nas, szczególnie, jeśli dorastaliśmy w… no wiecie… późnych latach dwudziestego wieku, przez większość czasu byliśmy wychowywani przez nasze mamy, często z nieobecnym tatą i wiele czerpiemy z tego. Nauczyliśmy się z tego wiele, tak jak Paul powiedział wcześniej, byliśmy nagradzani za to, za to wynagradzały matki, za to okazywały nam swą miłość oraz aprobatę i nie zdobyliśmy korzyści płynących z tego, że w wieku 14 lat starsi mężczyźni zaciągnęli nas do lasu i przeprowadzili nas przez rytuał inicjacyjny, więc nie dorośliśmy, nie otrzymaliśmy nic z tego w procesie, musimy sami to sobie wytworzyć, zatem tutaj jesteśmy. Jak to nazwałeś, Freud mógłby powiedzieć przeciążeni po stronie superego?

PD:  No.

DD: Uwielbiam te specjalistyczne terminy. Jeśli, więc kobieta powie wam, że jesteście czepliwi odpowiedzcie: Nie jest to całkiem precyzyjne, jestem przeciążony po stronie superego. Pomyśli, że jesteście bardzo wyszukani, nieszczęśliwie to wciąż znaczy ciota. Prawda? Przeciążony po stronie superego, gdy sprowadza się do atrakcyjności znaczy ciota, tak, więc… podejmowanie lepszych decyzji, zdobywanie większej ilości intuicji lub życiowej mądrości są prawdziwą odpowiedzią.

PD:  Zatem zamiast poczucia boleści lub marudzenia i narzekania na temat przeszłych niepowodzeń, dodajcie trochę obserwującego ego do tego diagramu i popatrzcie na swoje rany i kopcie je po to… wiecie… tak jak można kopać złoto, no cóż… wasze rany mają w środku złoto. Do wyciagnięcia mają swego rodzaju mądrość do wypełnienia waszych zbiorników i uczynienia was bardziej zbalansowanym, bardziej jak hrabia Monte Christo niż jak chłopiec Edmund Dantès. Mądrością jest równowaga przytomności i intuicji. Niektórzy ludzie, którzy są nadmiernie moralistyczni mogą mieć skłonność do zbytniego przejmowania świata na swe ramiona i posiadają zbyt dużo przytomności tak by dopasowała ich intuicji. Przeciążeni po stronie superego. U innych ludzi brakuje moralności i są zbyt przeciążeni sprytem, wiedzą jak różne środowiska mogą być dobrymi i złymi miejscami. Te ostatnie osoby Freud mógłby powiedzieć, że są przeciążone po stronie id, zwierzęcego instynktu, jak przestępcy w białych kołnierzykach. Mądrość jest doskonałą równowagą obu i prawdopodobniej poprowadzi was do większej liczby zachowań win-win.

Oto sposób jak opanować swój proces decyzyjny. Dobrze jest podejmować decyzje, zarówno, gdy kończą się dobrze lub źle, na waszą korzyść lub nie, to dobrze, że ich dokonaliście, ponieważ napełniają one jeden z tego rodzaju zasobów, poprzez to będziecie mogli ostatecznie opanować, z wystarczającą ilością praktyki, każdą decyzję, która stanie na waszej drodze i będzie musiała być podjętą.

DD: Chciałbym się tutaj wtrącić, w moim życiu starałem się osiągnąć punkt gdzie badam ludzi sukcesu, badał ludzi sukcesu w wielu różnych rodzajach pól i obszarów i odkryłem, że ludzie, których znam, którzy są bardzo pomyślni, są bardzo dobrzy w podejmowaniu decyzji. Jest to coś, co naprawdę ich wyróżnia, mają tendencję do bycia zdolnym rozejrzeć się na to, co dzieje się wokół nich i powiedzieć: Ok. Mam zamiar podjąć decyzję i właśnie to mam zamiar zrobić. I postępują zgodnie z tym, przechodząc do kolejnej rzeczy, zdając sobie sprawę, że pewien procent z decyzji, którą mają zamiar zrobić, będzie nieprawidłowy, będzie zły. I to jest w porządku, nie zamartwiają się tym. Zauważyłem z kolei, że nieudacznicy, których poznałem w swoim życiu, wahają się, zwlekają przez długi czas, czują wiele niepokoju w strefie podejmowania decyzji, ponieważ boją się podjęcia złej decyzji. Oh, co jeśli podejmę złą decyzję? I nigdy nie oswajając się z podejmowaniem decyzji, szczególnie ważnych decyzji…, kiedy ich dokonują, czekają, wątpią, zastanawiają się nad decyzją, nie czynią kroku naprzód i nie ruszają prosto w nią, skazując samych siebie na porażkę. Zatem chciałbym powrócić do list, które stworzyliście wcześniej. Jedna… wasze wewnętrzne problemy i druga… lista, gdzie pozwalacie swojemu środowisku i innym ludziom lub kobietom na kontrolę nad wami oraz wpuszczacie ich do środka swojej granicy. Mówiliśmy też o dwóch narzędziach, jak do tej pory… dowiedzieliśmy się o osobistej granicy….

PD:  Ty powiedziałeś narzędzie…

DD: Tak, ja powiedziałem narzędzie… i… tak, więc dowiedzieliśmy się o osobistej granicy. Jak niezdrowa osobista granica wygląda, czym jest zdrowa osobista granica, w jaki sposób zdrowa osobista granica funkcjonuje. I dowiedzieliśmy się o procesie decyzyjnym. Kluczowe decyzje… podejmowanie decyzji… Chciałbym żebyście teraz zastosowali, jak moglibyście zastosować osobistą granicę by rozwiązała je w czasie rzeczywistym oraz jak wykorzystacie je w przyszłości… lub jak użylibyście zdrowej osobistej granicy by rozwiązać je w przyszłości, następnie proces decyzyjny… Jakie lepsze decyzje moglibyście podjąć w tych sytuacjach, w przyszłości? Ok? Kto chciałby się podzielić? Stań tutaj.

Koleś 4: Problemem, który zapisałem było nie uwzględnianie moich osobistych przekonań, gdy ona mówiła, lub robiła coś, co było poza linią oraz moimi rozwiązaniami; już faktycznie wprowadziłem to do praktyki i teraz mówię oraz uwalniam dokładnie, co chodzi mi po głowie, gdy kobieta mówi coś, co jest zdecydowanie poza linią oraz jest przeciwko moim osobistym przekonaniom.

DD: Interpretuję twoją mowę ciała oraz sposób, w który tutaj się wypowiadasz i wnioskuję, że musiałaby ona zajść naprawdę daleko zanim zamknąłbyś jej drzwi i powiedział: Nie, to jest oferta win-lose.

Koleś 4: Ja…

DD: Czy zaakceptowałeś od kobiet dużo zachowań drugiej kategorii?

Koleś 4: Tony..

DD: Och, to troche zbyt dużo? Taa…

Koleś 4: Oto najlepszy przykład, który przychodzi do mojej głowy…

DD: Oho, rozpoczęliśmy to, otworzyliśmy tutaj bramy powodziowe.

Koleś 4: Chodziłem kiedyś z taką kobietą i ona… brała jakieś lekarstwa antydepresyjne, cokolwiek… jakiś Prozac czy coś w tym stylu, i…

DD: Powinieneś poprosić ją o trochę…

Koleś 4: …wtedy, pewnego dnia mówi mi, że jest tutaj bardzo dużo czerwonych flag i pierwsza myśl, która przychodzi mi do głowy to: Halo, czekaj minutkę, to ty jesteś tą, która bierze psycho lekarstwa, to ty jesteś z flagami latającymi naokoło.

DD: Czy mówiłeś to do siebie?

Koleś 4: No tak. I ja…

DD: Jak to jest, gdy mówisz do siebie?

PD:  Nazwa? Schizofrenia?

DD: Schizofrenia? Ach, okay. Po prostu zastanawiam się, kto był tutaj chorującym.

Koleś 4: Właściwie, więc nie będę się angażował po czymś takim, ponieważ… nie. I jestem..

PD:  Dajemy ci rany, by sprawić abyś wyrosnął…

Koleś 4: Zatem… co… to było trochę czasu temu i wtedy, jakoś rok temu, chodziłem z taką jedną dziewczyną i ona nie była…

DD: OK. Zatrzymajmy się na sekundę. Masz jeszcze tylko jedną historię po tej, na cały program. OK?

Koleś 4: Nie opowiem innej historii po tej…

DD: W porządku. Kontynuuj.

Koleś 4: …więc, odbijało jej na punkcie oddzwaniania lub czegoś takiego, i tworzyła wszystkie te wymówki, które…. no wiesz… wskazywałeś w swoim materiale, więc dzwonię do niej, właśnie wtedy i tam, a ona wariuje, tak jak nigdy wcześniej jej się to nie przydarzyło…, więc ostatecznie zakończyłem związek krótko po tym. I był to pierwszy raz, gdy kiedykolwiek to zrobiłem.

DD: Hmm… jakie to było uczucie?

Koleś 4: Wspaniale.

DD: Wspaniale… dobrze dla ciebie.

Znasz moją… ponownie, moją interpretację, gdy obserwuję twoją mowę ciała, wciąż, gdy musisz ukazać swoją granicę, wciąż czujesz się trochę jak: Och, czy to będzie w porządku? Lub: Czy muszę poczekać, dopóki nie popchnie ona, no wiesz, wyraźnie za daleko zanim nie ukaże swojej granicy? Jest to jak najbardziej w porządku by zrobić to natychmiastowo, tak szybko, gdy tylko wnętrze mówi ci, że coś jest nie w porządku.

PD:  Dla dużej ilości facetów jest to uczucie jak, z tej historii, bycie na klifie. Czy powinienem pozwolić zrzucić się z klifu czy powinienem zanurkować z klifu w nieznane? Czy po prostu zostać w wygodnym, rzeczy w rodzaju współuzależnienia, czy brzmi to sensownie? Dla wielu kolesi wygląda to tak; jest to częścią wartości tej historii. Nie jest to wyłącznie historia całego waszego życia, rodzaj historii, który właśnie przejrzeliśmy może być przydatny, gdy chcecie odkryć, w którym punkcie z historii jestem w swojej karierze, w którym punkcie z historii jestem z kobietami, w którym punkcie z historii jestem w stosunku do mojej rodziny, OK? Możecie sprecyzować gdzie się znajdujecie, więc nurkujecie z klifu i zrywacie i czujecie się po tym wspaniale. Jak czułeś się zaraz przed decyzją?

Koleś 4: Tak dobrze, jak to pamiętam to nie sądzę, że chciałem to zrobić

PD:  OK.

Koleś 4: Zrobiłem to tak czy owak, ponieważ uważałem, że to się zbliżało.

DD: Nie chciałeś tego zrobić, lecz zrobiłeś to tak czy owak, ponieważ uważałeś, że to się zbliżało.

PD:  To dobre, dojrzałe. Wkrótce będziemy omawiać sporo na temat energii emocjonalnej. Oraz to… pokochacie to. Wszystko inne jest nudne w porównaniu do tego, co omówimy za 15 minut do pół godziny.

DD: Podnieście, więc rękę jeśli byliście kiedyś w związku, który nie był dla was dobry, czuliście jakby zbliżał się do końca, ona miała nad nim kontrolę i nie skończyliście tego, nawet pomimo tego, iż wiedzieliście, że zbliża się on ku końcowi, wtedy ona kończyła, a to męczyło was przez kolejne sto lat po tym. W porządku. Zgadnijcie, co? Powinniście to skończyć. W przyszłości… Właśnie… W przyszłości, jeśli znowu pojawi się to przed wami, musicie to zabić natychmiastowo, tak szybko jak tylko wasze wnętrze mówi wam, że jest źle, że to idzie w złym kierunku i źle się skończy – wy to skończcie!

PD:  Jakiej umiejętności wam brakuje gdy tego nie kończycie? Tak, intuicji.

DD: Dobra, tutaj.

Koleś 5: Tak, moje rzeczywiście, jest w sumie rzeczą związaną z pracą, gdzie jest nowa technologia i zaangażowałem się w to, wylądowałem z pozostawaniem na nogach do szóstej w nocy, zaangażowałem się i starałem się zrobić interpretację, które niekoniecznie musiały być zrobione, mogę poczekać aż ktoś odpowie… i notorycznie zacząłem kończyć pracę o ósmej, dziewiątej wieczór, podczas gdy moi partnerzy zbierali się o szóstek. Mam tego dość i muszę z tym skończyć, nawet pomimo tego, że czerpię przyjemność z robienia tego, muszę z tym skończyć i powiedzieć: Hej, jeśli potrzebujesz więcej informacji na ten temat możesz to zrobić w przyszłości.

DD: To jest dobre.

PD:  Jest to bycie przeciążonym po stronie przytomności i posiadanie dziur w swojej granicy, co sprawia swoistego rodzaju pasywny typ złej polityki. OK? Połączenie twojego procesu decyzyjnego wraz z twoją granicą równa się polityce. Te cztery rzeczy, nie sądzę, że powiedziałem to wcześniej, te cztery części psychologii są jak atomy psychologii, atomy randkowania, jednak możesz połączyć ich różne kombinacje by stworzyć molekuły. Polityka jest jedną z bardziej skomplikowanych ludzkich zdolności, lecz jeśli rozbijesz to na pół składa się ona z procesu decyzyjnego plus funkcjonowania granicy.

DD: Czy czułeś kiedyś urazę w kierunku innych, ponieważ ty pracowałeś, a oni nie?

Koleś 5: Nie, ponieważ to jest dokładnie rzeczą w praktyce, którą lubię najbardziej… no wiesz.. Bezgranicznie mnie wsysającą, jednak muszę postawić sobie jakieś granicy… myślę, że to jest nonsensowne…

DD: Jest to, zatem całkowicie o tobie.

Koleś 5: No.

DD: Tak. Dobra. Dzięki ci. Pan tutaj. Powstań.

Koleś 6: Jaycee z Sillicon Valley (Silikonowa Dolina – od tłum.), dla mnie byłoby to..

DD: Ooo, Sillicon Valley, …

Koleś 6: Nie muszę… jestem z Sunny Vale (Słoneczna Dolina – od tłum.), ale kto do diabła wie gdzie Sunny Vale jest?

Ktoś: Ja tam mieszkałem…

Koleś 6: No proszę jednak, spoko, możemy się wymienić numerami… Dla mnie to, co robię… po każdej społecznej interakcji lub czymś w tym stylu zaczynam wątpić i przemyśliwać to, co zrobiłem, zamęczam się kurewsko: Och, to zrobiłem źle… no wiecie, i ciągnie się to przez tygodnie lub dnie po fakcie, więc jest to jak: Nie chcę tam wracać. I prawie się was spytałem, gdy mówiliście o, dokładnie nie pamiętam, co to wtedy było, ale włożenie tego w sprawy decyzji wydaje się mi sensowne, ponieważ jest to jak: Podjąłem decyzje, więc podążę za nią i zrobię to, pozostawię tą decyzję za mną i przejdę do następnej. Nie chodzi o to, czy odniosłem sukces, czy czułem się przez to dobrze czy jakkolwiek, jest to po prostu jak koncentrowanie się na pieniądzu, który wyciągnąłem z decyzji. Przewóz. Podoba mi się to.

PD:  Ta cała koncepcja poczucia niższości zawsze oparta jest na przeszłości, czyż nie? Czy kontrolujemy, zatem przeszłość? Co, więc dzieje się, gdy spalamy energię na przeszłość? Co robicie?

Koleś 6: Właśnie.

PD:  Cierpimy. Cierpienie nigdy nikomu nie uczyniło nic dobrego oprócz tego, że niepotrzebnie wyczerpywało twoją samoocenę.

Koleś 6: Dodatkowo to tylko projekcja, znaczy, nie mam do diabła zielonego pojęcia, co ci ludzie myślą, wiem tylko, co ja sobie wmawiam. Nie muszę, więc przez to przechodzić.

PD:  Wiecie, gdy zmierzamy do końca tego, cała ta teoria jest ideą psychologicznej integracji i jeśli przypominacie sobie historię, gdy był on w więzieniu, Edmund Dantès był w więzieniu… było dwóch ojców, był zły ojciec oraz dobry ojciec. Zły ojciec był więziennym, który go bił, zatem jeśli jesteś negatywnym w stosunku do siebie pozwalasz, aby twój wewnętrzy zły ojciec cię smagał biczem. OK?

Koleś 6: No tak

PD:  Jednak integracja w dżentelmena lub szlachetnego mężczyzny łączy w sobie obu, opiekuńczego typu kapłana, dobrego ojca, który uczy was rzeczy, ale również łączy agresywność i energię złego ojca by zasilić trochę z waszego sprytu, którego potrzebujecie, aby zdobyć zdolność waszej intuicji.

DD: Taa, jest to bardzo interesujące, że część z moich przyjaciół, których obserwowałem, którzy byli niezwykle pomyślni z kobietami często posiadali koncepcje dobrego ojca i złego ojca, mówiąc inaczej bardzo dobrze zintegrowani, więc gdy wpadli oni na kobietę, która powiedzmy mogła być wobec nich nieuprzejma, lub robiła coś, aby ich zranić, wiecie… mówiła coś, co wiedziała, że ich zamknie i się ich pozbędzie, zamiast sprawienia, że się załamywali sprawiając, że ten sposób byłby efektywny, uzmysławiali sobie oni, że tak naprawdę wcale nie chodzi o nich i zwalczali ogień ogniem, uwalniali trochę złego ojca i mówili: Wiesz, dla takiej małej dziewczynki jest to niedopuszczalne! I co ciekawe… wiecie… czasami to wychodziło, czasami nie, lecz w momentach gdzie szło dobrze, zwykle przemieniało się w atrakcję tak silną, tak potężną, że nieomal nie do wyobrażenia dopóki się tego nie zobaczy.

Koleś 6: Właśnie, nie mam problemów z granicami, jest to przeciętna rzecz, którą chciałbym odłożyć na bok, bo nie mam z niej żadnych opinii oprócz tych, które wymyślam w swojej głowie.

DD: Stworzyłeś kiedyś w swojej głowie dużo negatywnych opinii, które nie były prawdziwe?

  1. Dzięki. Przejdźmy, zatem do kolejnej sekcji. Dzięki za podzielenie się chłopaki.

PD:  W porządku. Opanowując, zatem wasze osobiste granicy otrzymujecie siłę oraz wytrzymałość dla waszego życia, opanowując proces decyzyjny zdobycie w życiu więcej wolności, ponieważ im jesteście mądrzejsi tym więcej wolności daje wam społeczeństwo, robi was przywódcami. Co zdobywacie opanowując pomysły oraz intelekt, oraz ich wykorzystywanie? Sukces jest tym, co otrzymujecie! Sukces jest rzeczą intelektualną.

I obiecałem wam panowie, że każdy z tych wewnętrznych zasobów jest zawarty w spektrum. Dla waszego intelektu, który daje wam sukces, istnieje spektrum, które rozpoczyna się, z jednej strony od tego, co ja nazywam edukacją, z kolei z drugiej doświadczeniem. Możecie nazwać je wiedzą książkową i możecie je nazwać ulicznym sprytem. OK? To doświadczenie jest fenomenem prawej półkuli mózgu; po raz kolejny macie dwa zbiorniki, przechowujące dla was dane, dwa typy danych. Jaka jest różnica pomiędzy czymś jak twardy dysk z waszych komputerów a Internetem? Cóż, wasz dysk twardy jest bardzo zorganizowany, logiczny, rząd po rzędzie ułożone informacje; tym w najprostszy sposób jest twoja lewa półkula. Powiedziałem wam na początku, że nasz umysł jest tym to tworzy pojęcie czasu, skały nie czują czasu, tylko istoty z umysłami potrafią to zrozumieć, zaobserwować, potrafią pojąć koncepcję czasu. Podczas gdy nasza lewa półkula tworzy pojęcie historii, nasza lewa półkula koncentruje się na przeszłości… wiecie… jesteście na lekcji historii i wszystko uporządkowane jest według rzędu po rzędzie, według dat, jest zorganizowane, OK? Jest to trochę jak wasz dzienny opiekun, wasz wewnętrzny dzienny opiekun. Edukacja jest tym, co to zasila. OK? Wiedza książkowa.

Jednak z drugiej strony mamy waszą prawą półkulę. Prawa półkula jest jak Internet, jest kreatywna, artystyczna i jest jak sieciowo podobne wewnętrzne połączenie, na pierwszy rzut oka niezwiązane ze sobą fragmenty informacji, lecz to czyni nas kreatywnymi: łączenie niezwiązanych ze sobą idei i w jakiś sposób odnajdywanie ścieżki by połączyć je logicznie. Wasza prawa półkula jest, zatem raczej zdezorganizowana niż zorganizowana i tworzy ona pojęcie przyszłości, wasza prawa półkula postrzega możliwości, wasza lewa półkula postrzega prawdopodobieństwa. OK? Czy wyszliśmy trochę zbyt do przodu dla kogoś? OK.

Wasz intelekt jest odpowiedzialnym za prowadzenie was do sukcesu, teraz ktoś, kto na graficznym wykresie jest daleko w stronę wiedzy książkowej, do czego pewnie ja się skłaniam, ku tej stronie, jacy oni są?

Ktoś: Nerdami.

PD:  Nerdami! Co? (?)(1:38:18). Psychologicznie mają oni skłonności by być bardziej obsesyjni po tej stronie, są nadmiernie zorganizowani, są nadmiernie analityczni, są w swych własnych głowach, analizując bez przerwy wszystko, układając wszystko do porządku. OK?

DD: Mam przeczucie. Ktoś ze zgromadzonych tutaj jest taki? Tylko cztery osoby? Podnieście dłonie. OK. Taa.

PD:  OK, jakiego rodzaju droga do sukcesu czeka tych ludzi? Zwykle jest ona raczej trudna. OK? Ponieważ nie są oni zbyt elastyczni. Z drugiej strony ludzi, którzy są zdecydowanie po tej stronie, mają tendencje do bycie zwariowanymi i szalonymi, bardzo doświadczonymi, lecz niezorganizowanymi, osobami artystycznymi, można nawet stwierdzić, że ADHD jest tak daleko tutaj. Jest to bardzo doświadczony przedsiębiorca, który nie jest nawet zorganizowany na tyle być pojawić się w swoim biurze. W porządku? Zatem jak bardzo pomyślni są ci ludzie? W wielu przypadkach są bardziej pomyślni niż ci kolesie, lecz wciąż… brakuje im czegoś, pewnego rodzaju równowagi. OK?

Jeśli chcecie efektywności w dążeniu do celu, co jest walutą waszego intelektu, którą wydajemy? Co jest naszą walutą dla intelektu? Czas! Kosztuje nas czas przetworzenie danych, nauka danych, wymiana danych, kosztują nas czas. Zatem pragniemy efektywności, chcemy osiągnąć sukces gwałtownie, w najkrótszym okresie czasu. By to osiągnąć potrzebujemy równowagi obu -doświadczenia i edukacji, obu – ulicznego sprytu i wiedzy książkowej, a jeśli potrafisz osiągnąć w tym perfekcję byłoby to nazwane geniuszem. Ktoś taki jak Leonardo Da Vinci jest świetnym przykładem geniuszu kogoś, kto jest wystarczająco zorganizowanym i logicznym, naukowym oraz mistrzem filozofii, lecz zarazem mistrzem sztuki. Sztuka znajduje się tutaj, okay? Nadążacie?

Właśnie, kapłanem faktycznie był źródłem dla każdego z powyższych, zarówno uporządkowanej edukacji, czytania książek… nauczył go jak czytać… a także jego doświadczeń, szczególnie rzeczy fizycznych, cóż wiele z fizycznych części istoty bycia mężczyzną jest empirycznych: dla przykładu szermierka, walka na pięści, OK? Naprawdę są, zatem dwie powiązane koncepcje, które mają związek z sukcesem. Jedną omówiliśmy wcześniej i jest to…, gdy osiągasz cel twoja granica się rozszerza, uczyniłeś swoją granicę większą, kontrolujesz więcej w swoim świecie, tym jest wartość sukcesu, jest kontrolowaniem większej części twojego świata. Sukces nie prowadzi koniecznie do szczęścia. Szczęście musisz wypełnić osobno wewnątrz twojej granicy. Edukacji używamy by utrzymać nasz wzrok na celach, by nie stracić tropu z naszego pierwotnego miejsca przeznaczenia, wiedza książkowa pomaga nam w tym. Uliczny spryt, czy doświadczenie, czyni nas elastycznymi, oskubać można na wiele sposobów, okay? Właściwie to mam historię, która pomoże wytłumaczyć tą koncepcję sukcesu i porażki. Zaczynamy.

Kiedyś… współpracowałem z kimś, kto pracował nad scenariuszami. Ja w procesie pisania jestem trochę bardziej zorganizowanym człowiekiem, on z kolei był bardziej półgłówkiem, komicznym gościem w sprzedaży, rodzaj osoby ADHD. Robiliśmy wiele kreatywnych rzeczy, wiele pomysłów powstało dzięki naszym konwersacjom, jednak, gdy przychodziło do zapisania naszych słów na kartkę nie następowało to i zacząłem się z tego powodu naprawdę denerwować, więc porozmawialiśmy o tym i byłem mniej więcej jak: Słuchaj, musimy przestać pracować wspólnie nad scenariuszami, ponieważ nigdy nie uda się nam osiągnąć docelowego Los Angeles, okay? Wtedy on jakby… wyszedł wtedy z pomysłem i powiedział: Skoro jesteśmy w Denver… gdzie było gdzie mieszkałem aż to tego tygodnia, … jesteśmy w Denver i staramy się dostać do LA i wszystko, czego bym chciał… tylko mówię… może odwiedźmy pod drodze Meksyk, no wiesz? Zabawmy się… rozumiesz… nie bądź taki spięty, zawsze jesteś taki poprawny. No to ja byłem jak: Taa, ale mieliśmy tutaj pisać scenariusz… i mówię mu: Problemem jest, że gdybyśmy byli samolotem, i po prostu pozwoliłbym ci być pilotem, zamiast lecieć do LA, dolecielibyśmy do Chin. Nie byłby to nawet Meksyk, zgubiłbyś nas i poleciał do Chin. Nadążasz? Odpowiedział mi na to: Oho tak, tak myślisz? Gdybyś to ty był pilotem, jesteś tak zorientowany na cel, upierasz się na praca, praca, praca, pchaj, pchaj, wiesz? Skończmy to i jedźmy do LA! Jest to trochę jak, gdybyśmy byli samolotem kierowałbyś nas przez burze z piorunami, prosto przez nie, ponieważ jesteś tak chętny do dostania się do LA. I byłem jak: Hmm, prawda… Mogę to sobie wyobrazić. Czasami dobrze być elastycznym, obrać odmienne drogi do celu. Cóż, nigdy nie rozwiązaliśmy naszych różnic, jednak, nauczyłem się tego, że wszyscy posiadamy, prawą i lewą półkulę mózgu. On tak jakby używał prawej półkuli za nas obu, ja używałem lewej półkuli za nas obu. Istoty ludzkie mają obie, zatem musimy być w stanie używać obu, okay? Musimy nie tracić z oczu naszego celu z pomocą naszej lewej półkuli, edukacji, naszej wiedzy książkowej, lecz także musimy być chętni do bycia elastycznymi, rozumienia, że oskubać można na wiele sposobów, by na drodze do celu móc obejść przeszkodę, to wasza prawa półkula, wasze doświadczenie.

Znaczy to, zatem, że jeśli kiedyś doświadczyliście czegoś, co moglibyście nazwać porażką i oddzieliliście całą część emocjonalną, oddzieliliście część procesu decyzyjnego i oddzieliliście część granic, która jest ciężarem, byciem w stanie powiedzieć nie, lub cierpieniem; to wszystko, co zostało to część intelektualna. To jak dużo edukacji posiadacie w stosunku do celu przeciwko temu jak dużo doświadczenia macie. Jeśli przegracie, to jesteście przeciążeni po stronie doświadczeń i musicie wykonać więcej pracy organizacyjnej, więcej logicznej, uporządkowanej pracy, planu w rodzaju dziennego schematu czy formalnej edukacji, oraz gdy poczujecie, że bijecie waszymi głowami o mur, że trochę przypominacie mnie, musicie stać się bardziej doświadczenie, musicie zrobić więcej kreatywnych rzeczy, które niebezpośrednio łączą się z waszym celem, takich jak podróże, lekcje aktorstwa, jakakolwiek forma aktorstwa, świętowanie, poznawanie nowych przypadkowych ludzi, wydobywanie z nich pomysłów. Brzmi to sensownie?

To też może być dobrym miejscem to spytania się czy mieliście jakieś doświadczenia z kobietami, które odczuwacie jak porażki? Nie chodzi o część emocjonalną, czy też część decyzyjną, po prostu nie osiągnęliście swojego celu, porażka znaczy, że nie osiągnąłem swojego celu, przynajmniej jeszcze nie. Czy ktoś może podzielić się przykładem?

DD: Powstań.

Koleś 7: Nazywam się Latimer (?) (Jakieś imię męskie (1:46:55)) i jestem z Austin, Texas. Celem było przelecenie, a staliśmy się przyjaciółmi.

DD: Huh. Okay. Celem było przelecenie, staliśmy się przyjaciółmi.

PD:  Dobra, no cóż, jest jeden problem…

DD: Narysujesz obrazek do tego?

PD:  Jest tutaj jeden problem… zobaczmy, co tutaj da się zrobić. Tutaj jest twoja granica i tutaj znajdujesz się ty strzelający do celu. OK? Jest tutaj jeden problem, jak można nie trafić w tak duży cel? Co jest problemem? Umieściłeś swój cel wewnątrz czyjejś granicy – przegrałeś, okay? Nie możesz umieścić swego celu wewnątrz czyjejś granicy – przegrasz. Pamiętaj, że są niezbywalne prawa do życia, prawo do wolności oraz dążenia do szczęścia. Nie mamy żadnych praw, aby podejść do innych ludzi i powiedzieć im: Hej, jesteś moim celem i zdobędę cię, kiedyś. To nie zadziała. Lecz tym, co możesz zrobić, jest posiadanie wewnątrz ciebie przedstawienia właściwego typu kobiety dla ciebie, okay? Generalnie kogoś, w stosunku, do kogo jesteś otwarty na spotkanie oraz reklamowanie siebie w jej stronę, lecz nie wymaganie wyjątkowo jednej by dopasowała się do tej konstrukcji. I robiąc to pamiętaj o tym, co jesteśmy w stanie kontrolować, a co nie możemy? Kontrolujemy w stu procentach to, co jest wewnątrz nas, kontrolujemy w zeru procentach to, co jest na zewnątrz nas oraz co jest wewnątrz granic innych ludzi. Zatem jeśli kontrolujesz obraz tego, czego chcesz, poprzez ponownie, nie posiadanie dziur, poprzez ustawianie preferencji: nie lubi country, lubi rock, nie lubi kotów, lubi psy, nie lubię tego typu kobiet, lubię ten typ kobiet. Jakie są twoje preferencje wobec kobiet? To może być coś, co chciałbyś spisać w detalach, ekstremalnych detalach. Jakie są moje preferencje wobec kobiet? Gdy już masz te preferencje, twoja granica jest solidna i jest w stanie kontrolować te preferencje. Docelowo nie kontrolujesz specyficznej kobiety, lecz twoje preferencje naturalnie sprawią, że będziesz przebywać jedynie z takim typem kobiet, które chcesz spotykać. Ostatecznie, więc osiągniesz swój cel, jednak nie z jedną określoną.

DD: Ktoś inny? W ostatnim krześle. Powstań.

Koleś 8: Okay, więc… chciałbym przejść przez całą podróż z podrywem… (z ang. – Pick Up)

DD: Jak Ford Pick-up?

Koleś 8: Nie. Czy wiecie, co mam przez to na myśli?

DD: Uhm. Ja pewnie wiem, o co ci chodzi, ale nie jestem pewny, że wszyscy pozostali także…

Koleś 8: Och, ok. Wytłumaczę, więc w normalnych określeniach. Nauka tego jak spotykać się i podrywać kobiety.

DD: Okay, więc zdecydowałeś, że podejmiesz edukację i będziesz podrywać kobiety.

Koleś 8: Właśnie. Tak też rozpocząłem dosyć sporo wychodzić, miałem parę niezłych sukcesów, lecz miałem też sporo odmów i w pewnym punkcie, wydaję mi się, że przyjąłem odmowy zbyt mocno, nie zważając na sukcesy, więc niespodziewanie znalazłem się… wiecie… bardziej w pobliżu tego gdzie byłem na początku tej podróży niż tego gdzie byłem pośrodku, gdzie miałem miejsce, do którego mogłem naprawdę wyjść, spotkać się z kobietami i nie mieć… no wiecie…. Nie mieć żadnych problemów z podejściem. Naprawdę nie wiem, co się stało, lecz uważam to za rodzaj porażki.

PD:  Jeszcze raz, co powoduje niedoskonałości? Perfekcjonizm! Właśnie, posiadasz dziurę w swojej granicy, ja także ją mam, każdy z nas, choć po części ją ma. Gdy patrzysz się przez dziurę w granicy na określony cel i czujesz, że powinieneś go już osiągnąć… także, dlatego nie jesteś w stanie docenić sukcesów, ponieważ jesteś jak: Dobra, czuję, że to osiągnąłem!. Jednak jeszcze tego nie masz! Ponieważ nie osiągnąłeś jeszcze tego sukcesu, którego pragnąłeś…, więc przyłapując się na tej czynności, musisz zamknąć dziurę w swojej granicy. Dla tego określonego celu po prostu poprzez robienie tego co robisz, czym jest po prostu wychodzenie na zewnątrz i bycie odrzucanym, sporo razy, czym jest banda nie… nie, nie, nie, nie… co z kolei wynagradza cię poprzez łatanie tej dziury i ukazywanie ci, że naprawdę jeszcze cię tam nie ma. Wtedy też, ironicznie, gdy już to zrobisz, wtedy faktycznie zaczniesz doceniać swoje postępy, które naprawdę czynisz w kierunku celu. Docenianie sukcesów.

DD: Mam do ciebie pytanie. Dlaczego zacząłeś uczyć się podrywu?

Koleś 8: Ponieważ chciałem użyć tego by na różne sposoby ulepszyć siebie. Chciałem stać się osobą, która jest bardziej pewna siebie i towarzyska.

DD: Dobra, więc… zostań ze mną przez sekundę. Czy nie jest interesującym, tym, co właśnie stwierdził jest to, że jeśli nauczę się jak podrywać kobiety wtedy stanę się bardziej pewny siebie. Potrzebuje pewności siebie, więc nauczę się jak podrywać kobiety. I tym, co słyszę, jest on mówiący, że ponieważ nie poszedł drogą bezpośrednią, to nie osiągnął on rzeczy, której tak naprawdę szukał

PD:  I co to oznacza?  Jesteś zdecydowanie po stronie doświadczenia, masz wiele doświadczenia, niczym mój przyjaciel Patryk, który prędzej by nas zagubił. Wiele doświadczeń oraz prawa półkula, lecz brakuje ci trochę organizacji by osiągnąć swój cel. Może musisz usiąść i bardzo szczegółowo rozrysować sobie w zorganizowany sposób, czego już się nauczyłeś, czego pragniesz.

Koleś 8: Zgadzam się… i wiecie… właśnie, dlatego tutaj jestem.

PD:  OK. Super.

DD: To było trudne; uraczcie go brawami. Czy jesteście w stanie zidentyfikować się z ideą posiadania pewnego rodzaju problemu i widzenia rozwiązania, w byciu… dostaniu się do majtek jakiejś kobiety? Lub majtek jakiejś grupy kobiet? Widzicie, o czym mówię? Jakby pośrednio lub bezpośrednio tam leżałaby odpowiedź. Ktoś inny? Ktoś jeszcze się podzieli? Spoko, to znaczy, że wszyscy zrozumieli to dosyć dokładnie, to dobrze. Tam z tyłu? Jeszcze jedno.

Koleś9: Witam, Jonah z Sidney, Australia. Ja… moje małżeństwo… Ja jestem… Miałem cel życia długo i szczęśliwie i w sumie byłem skoncentrowany na tej rzeczy, na celu… lecz sądzę, że zawiodłem… i moje małżeństwo zawiodło, ponieważ byłem tak skupiony na sukcesie… na tym by moje małżeństwo było sukcesem… i włożyłem w nie wszystko a ono odbiło się rykoszetem lecąc prosto we mnie… sądzę, że zawiodło, więc teraz w obecnych związkach nie daje z siebie aż tyle, patrząc na to o czym tutaj mówicie, chcę odnaleźć trochę więcej równowagi, i… myślę, że czasami gdy jesteś zbyt skoncentrowany, aż do stwardnienia i bycia nieelastycznym… jesteś skazany na porażkę.

PD:  Zgadzam się. Uważam nawet, że używając tego rodzaju materiału pewni ludzie mogą stać się zbyt twardzi i nieelastyczni oraz próbują odnosić się do wszystkiego, także do pewnego stopnia, więc bierzcie to z przymrużeniem oka i niech to będzie strawą dla ducha, ponieważ życie jest tym naprawdę skomplikowanym, bogatym doświadczeniem, którego nie mogę nawet przypuszczać, że kompletnie rozgryzłem. Jednak o czy mi przypomnieliście, jest bardzo ważną rzeczą, którą powtarzam wielu ludziom, jak ważne jest na pierwszym miejscu wybieranie. Czy kiedykolwiek brakowało wam obserwującego ego i odnaleźliście się… po prostu obudziliście się pewnego dnia w zrujnowanym związku, przez parę lat z niewłaściwą osobą, i poczuliście się jak: Oh, zainwestowałem w to tak dużo, więc powinienem to zmusić, aby było takim, jakim tego żądam, ponieważ tak wiele zainwestowałem. Komuś się to przydarzyło?

Zatem… z waszą wiedzą na temat swojego charakteru możecie również dokonywać bardzo szybkich oszacowań charakterów innych, włączając w to kobiety. Jedną rzeczą, która zajmie prawdopodobnie do jutra rana, możliwe, że wejdziemy w jest król-wojownik-kochanek-magik (KWLM), materiał zdolny do ocenienia kobiet, oraz własnej stosowności do danej kobiety. Jeśli jednak… gdy posiadacie dojrzały charakter możecie widzieć to w innych, lecz na pierwszym miejscu musicie wybrać prawidłowo bo trzymanie się określonego związku, pomimo tego, że trwaliście w nim lata, lata i lata, oraz tak wiele w niego zainwestowaliście, nigdy jednak nie będziecie w pełni kontrolować innej istoty ludzkiej, nawet jeśli się pobraliście. Robienie tego jest cierpieniem, jest też współuzależnieniem. Wiecie, tak naprawdę to jest świetna książka, zapomniałem nazwiska autora, jednak w istnieniu jest tylko jedna książka o dokładnie takim tytule i nazywa się: Jak się odkochać? (How to fall out of love?) Jest dostępna na Amazon oraz Barnes & Noble i jest niesamowitą książką dla facetów, którzy nie potrafią pozwolić przeminąć związkom, co wciąż sprawia, że cierpią. Cierpią nad przeszłością. Jak się odkochać? Jest bardzo przydatna, mniej więcej trzy tygodnie po przeczytania czujecie się całkiem nieźle.

 

David de Angelo – wewnętrzna gra ego część 4 (do 21 min)

  • wiec jakie jest wyjście?
  • Jakie jest jedyne wyjście?
  • Za chwilę zaprezentuję wam świetny cytat
  • jedynym sposobem na pozbycie się lęku, uzależnień, lekkomyślności, przejadania się, rozrzutności, pracoholizmu, masochizmu
  • bycia mięczakiem i zrzędą
  • jest odwaga
  • to jedyny sposób
  • odwaga
  • oto świetny cytat z Theodora Roosevelta
  • „Nie kry­tyk się liczy, nie człowiek, który wskazuje, jak potykają się sil­ni al­bo co in­ni mog­li­by zrobić le­piej. Chwała na­leży się mężczyźnie na are­nie, które­go twarz jest umazana błotem, po­tem i krwią, który dziel­nie wal­czy, który wie, co to jest wiel­ki en­tuzjazm, wiel­kie poświęce­nie, który ściera się w słusznych spra­wach, który w swych najlep­szych chwi­lach poz­nał tryumf wiel­kie­go wyczy­nu, a w naj­gor­szych, gdy przeg­ry­wa, to przy­naj­mniej przeg­ry­wa z od­wagą, nie chcąc, aby je­go miej­sce było wśród chłodnych i nieśmiałych dusz, które nig­dy nie poz­nały ani sma­ku zwycięstwa, ani sma­ku po­rażki.”
  • właśnie…
  • czy kiedykolwiek znaliście kogoś, kto był takim krytykiem?
  • Człowieka, wytykającego palcem potknięcia silnego mężczyzny
  • by móc samem poczuć się ważnym?
  • To właśnie jest masochista
  • to jest właśnie mięczak, zrzęda i wymoczek
  • poruszający się na bocznym torze życia
  • poza areną
  • narzekający z powodu tych, którzy mają odwagę
  • chciałbym wykorzystać fragment filmu „Szeregowiec Ryan”, żeby zdefiniować słowo „odwaga”
  • oni robią to bardzo dobrze w tym filmie
  • to bardzo krótkie: „odwaga robi to co jest właściwe” – to wszystko
  • odwaga to nie jest okazywanie męstwa czy bycie nieustraszonym
  • to po prostu robienie tego co jest właściwe
  • jeżeli miałbyś zrobić to co jest właściwe, to czym by to było?
  • zrobić to co jest właściwe
  • więc czym jest zwyczajnie robienie czegoś właściwego?
  • Decyzją – to wszystko czym jest
  • nie musisz jej pożyczać od kogoś innego
  • choć pewnie słyszeliście o tzw „odwadze w płynie” takiej jak piwo 😉
  • nie musicie pożyczać odwagi od kogoś innego bo to zwyczajnie podjęta decyzja
  • a skąd to wiemy?
  • Bo nasze życie jest definiowane jako podejmowanie decyzji
  • jeśli żyjesz, oddychasz i jesteś w stanie podejmować decyzje
  • oznacza to, że dysponujesz odwagą
  • niezależnie od tego jak bardzo jesteś poniewierany
  • albo jak bardzo ci się nie wiodło do tej pory
  • lub jak bardzo źle traktowały cię kobiety
  • albo jak trudno było ci przyswajać głęboką wewnętrzną grę
  • możesz mieć odwagę na zawołanie zwyczajnie decydując by robić to co jest właściwe
  • a co kieruje nas ku temu co jest tą właściwą rzeczą?
  • sumienie i intuicja
  • sumienie mówi ci co jest dobre a co złe w tobie samym
  • a intuicja mówi ci jakie środowisko jest dla ciebie złe lub dobre
  • widzicie jak to działa?
  • Tak wyglądają dopasowane do siebie te kawałki puzzli
  • chciałbym się czymś z wami podzielić
  • być może słyszeliście mnie wypowiadającego już ten cytat wcześniej
  • to początek książki zatytułowanej „Podejmując ryzyko” Davida Viscota
  • to bardzo interesująca książka przedstawiająca koncepcję stawania się osobą, która podejmuje ryzyko
  • rozpoczyna się od słów:
  • „Bezpieczeństwo to w większości przesąd. Nie istnieje nigdzie w naturze. Nawet ludzkie dziecko nie doświadcza go w pełni.
  • Unikanie niebezpieczeństwa nie jest na dłuższą metę ani trochę bezpieczniejsze niż wystawienie się na nie.
  • Życie jest albo śmiałą przygodą albo niczym.”
  • to właśnie powiedziała Helen Keller
  • Helen Keller
  • pomyślcie o tym
  • to była kobieta, która była głucha, niema i niewidoma
  • nie widziała, nie słyszała i nie mówiła
  • ale z pewnością doskonale potrafiła podejmować decyzje
  • fantastycznie
  • a na przykład Victor Franco
  • to dobry przykład osoby będącej w strasznym zniewoleniu, pozbawionej wolności
  • sądzę, że miał spory kłopot z decydowaniem o swoim ciele
  • żyjąc w obozie koncentracyjnym, gdzie wszystko kontrolowali naziści
  • lecz zdał sobie sprawę, że wewnątrz swojego umysłu,
  • w obrębie jego osobistej granicy, która jest niezbywalna
  • miał wolną wolę podejmowania decyzji jak myśleć
  • mimo, iż wiedział, że nie może zdecydować o tym, by wykorzystać ciało do ucieczki
  • mógł jednak decydować o tym jak postrzega swoje doświadczenia w odważnym akcie myślenia
  • i co na to powiecie?
  • Co ciekawe, tuż przed momentem wykazania się odwagą
  • odczuwamy w naszym życiu większą samotność niż w jakiejkolwiek innej chwili
  • pomyślcie o tym
  • tuż przed tym jak wykażemy się wielką odwagą jesteśmy zupełnie i całkowicie sami
  • nikt nie wykaże się za ciebie odwagą, tylko ty sam
  • nie możesz jej pożyczyć
  • lecz co dziwniejsze, zaraz po wykazaniu się odwagą zostajesz przywódcą
  • każdy chcę się przyłączyć i wspomóc cię
  • pomyślałbyś?
  • to tak jakby stać na szczycie klifu w ???  krysztale ?? (6:20)
  • możesz wciąż na nowo powracać do swojej inicjacji męskości przez całe swoje życie
  • by czerpać z niej lekcje i pamiętać o niej
  • za każdym razem gdy na twojej drodze pojawia się wyzwanie, wymaga ono odwagi
  • zgadnijcie co za każdym razem w 100 % otrzymujecie za wykazanie się odwagą ?
  • za każdym razem gdy jesteście odważni?
  • Jeśli wiecie, co jest właściwe by to zrobić
  • nie? asertywność wychodzi na przeciw waszym potrzebom
  • kiedy wykazujecie się odwagą, wypełniacie wówczas drugą połowę poczucia własnej wartości, zwaną pewnością siebie
  • pewność siebie jest każdorazowo nagrodą za odwagę
  • za każdym razem
  • ta odwaga..
  • ta pewność siebie wynikająca z wykazanej odwagi zależy od rezultatów jakie osiągasz
  • nie! (odpowiedź prawdopodobnie po pytaniu z sali, którego nie słychać- przp. tłumacz)
  • A co jeśli bałbym się przemawiać publicznie
  • I miałbym małą pewność siebie w tym względzie ?
  • I bałbym się utraty mojej reputacji
  • a więc utraty poczucia własnej wartości w pewien sposób
  • a co jeśli byłbym skłonny wybrać metodę pochopnego działania by poradzić sobie z tym strachem?
  • Możecie wypisać listę swoich obaw poniżej (najprawdopodobniej pokazuje – przp. tłum)
  • na diagramie, na głównym diagramie lęku
  • który nazywam mapą trwogi, ok?
  • W kolumnie „brak pewności siebie” wstawcie swoje lęki
  • gdybym bał się publicznych wystąpień, mógłbym od tego uciekać
  • pewnie nigdy nie podjąłbym pracy, w której musiałbym publicznie przemawiać
  • mógłbym się przesadnie objadać tuż przed publicznym wystąpieniem
  • wziąłbym jakiś środek albo wypił drinka tuż przed
  • ale to nie pomogłoby mi wzrosnąć jako mężczyzna
  • Opcjonalnie mógłbym się zachować jak masochista
  • mógłbym podjąć się publicznych wystąpień
  • ale byłoby to coś na kształt: „pewnie mnie za bardzo nie polubicie, jestem tego pewien
  • choć mój głos i jego emisja jest niezbyt dobra ale mam nadzieję, że mimo to się wam spodoba…”
  • to co się wydarzy?
  • Słucham? (pytanie z sali – przyp. tłum.)
  • A tak, nie buduję pewności siebie ponieważ teraz uosabiam masochistę
  • czy słyszeliście kiedyś takiego gościa mówiącego: „uff, przetrwałem to”
  • czy to był ktoś odważny?
  • Nie, to był ktoś w rodzaju ocalonego
  • nadal jest to jednak masochizm
  • „przetrwałem to” ok?
  • To nie odwaga
  • ledwie dać sobie z czymś radę, to nie jest odwaga
  • odwaga jest wtedy, gdy bierzesz się za to ze wszystkim co masz
  • a cokolwiek się stanie to się po prostu stanie
  • czy jesteście gotowi stanąć twarzą w twarz ze śmiercią?
  • Teraz będzie dramatycznie
  • jest tu jednak coś co chciałbym sprostować
  • coś, w czym nigdy nie mieliście okazji przetestować swojej odwagi
  • to są te kwestie związane z prawdziwym życiem i śmiercią
  • pomyślcie o tym
  • żołnierze, którzy jada by walczyć za granicą – czy jadą tam po to by zginąć?
  • Nie, jadą tam, by żyć
  • przeszli szkolenie o nazwie Boot Camp (wojskowy trening rekrutów)
  • traktujące o tym jak nie zginąć
  • ja nie odbyłem tego szkolenia
  • wiec to nie byłoby odważne, gdybym pojechał i stanął w obliczu utraty życia czy kończyny
  • to byłoby nierozważne a nie odważne
  • kiedyś miałem okazję rozmawiać z człowiekiem, który był bardzo wstrząśnięty po 11 września na jednym z moich seminariów
  • powiedział do mnie: wiesz, jestem taki zdołowany z tego powodu
  • nie wiem jak mam się z tego otrząsnąć,
  • chciałbym być teraz w Nowym Yorku i walczyć z tymi pożarami
  • a ja na to: to czemu tam nie jesteś? Bo to brzmi dość szlachetnie
  • na co on: a wiesz, ja mieszkam tutaj
  • kontynuując pytam: jesteś strażakiem?
  • on na to: nie
  • ja: więc czemu się dołujesz? Z jakiego powodu cierpisz?
  • Z jednej strony chciałbyś być strażakiem ale z drugiej nie jesteś zbyt skłonny żeby się nauczyć jak nim zostać
  • nie masz też ochoty jechać jako ochotnik do Nowego Yorku by pomóc
  • więc na co się skarżysz?
  • To jest właśnie przykład masochizmu
  • to nie było odważne, rozumiecie?
  • to byłoby lekkomyślne
  • gdyby pojechał do Nowego Yorku, po prostu wbiegł do budynku
  • i zaczął walczyć z ogniem nie będąc w tym przeszkolonym to byłoby szaleństwo nie odwaga
  • słucham?
  • Gwarantuję wam, że za każdym razem, gdy okażecie odwagę zdobędziecie pewność siebie
  • i jeśli możecie sobie przypomnieć jak na różne sposoby rozmawialiśmy
  • o tym że męska, dojrzała siła ma definicję
  • teraz już przedstawiliśmy to dokładnie – a wygląda to tak
  • męska dojrzała siła obserwuje ego
  • to twoje opanowanie, prezencja, samoobserwacja
  • to twoja umiejętność samoszkolenia
  • to coś, co Di Angelo „pożycza” ci na chwilę
  • byś „pożyczając” to od niego był w stanie spojrzeć sam na siebie
  • to jest właśnie obserwowanie własnego ego
  • a wykorzystując funkcję dojrzałego ustanawiania granic
  • używasz drzwi zamiast jam
  • jesteś w stanie mówić: NIE, usłyszeć NIE i nie cierpieć z tego powodu
  • nie tracisz energii na rzeczy, które są poza twoją kontrolą
  • to jest właśnie funkcja dojrzałego ustanawiania granic
  • i na koniec… to moje własne przemyślenie…
  • na koniec nauczyliśmy się jak generować pewność siebie
  • jak ją budować przy użyciu odwagi
  • która jest ostatnim elementem siły dojrzałej męskości
  • co osiągacie poprzez obracanie odwagi w pewność siebie?
  • sprawujecie nad sobą ojcostwo
  • czy nie jest to świetne?
  • Nie potrzebujecie nikogo innego w tym momencie
  • wykorzystując odwagę stajecie się dojrzałym mężczyzną sprawującym nad sobą ojcowską opiekę
  • i możecie zrobić wszystko, czego zechcecie
  • możecie zbudować tak dużą pewność siebie jak tylko zechcecie
  • to jest dokładny przepis na poczucie własnej wartości
  • w tej chwili posiadacie już narzędzia, by rozwiązać każdy psychologiczny problem, jak sądzę
  • czy też problem związku, problem programowania czy problem głębokiej gry wnętrza, który pojawia się na waszej drodze
  • to tylko kwestia tego jak je wykorzystacie
  • OK, więc właśnie nauczyliśmy się użycia dwóch nowych narzędzi
  • nauczyliśmy się wykorzystywać energię emocjonalną
  • dowidzieliśmy się o… co było tym drugim?
  • Inteligencja
  • Inteligencja i energia emocji
  • powróćcie teraz do waszych 3 problemów związanych z wewnętrzną gra ego
  • i spędźcie klika minut rozmyślając jak możecie wykorzystać te nowe narzędzia
  • w sytuacjach, które mogą się pojawić przed wami w przyszłości
  • jakbyście z nich skorzystali mając je „wtedy” i jak wykorzystacie je w przyszłości
  • pochylcie się nad tym przez jedną, dwie minuty
  • zauważcie, że w tym miejscu omówiliśmy już wszystkie formy..
  • wszystkie części składające się na waszą psychologiczną konstrukcję
  • dlatego możecie wykorzystać te wszystkie 4 części do trwałego zrealizowania ostatecznych rzeczy,
  • których każdy pragnie w swoim życiu
  • trwałego szczęścia, sukcesu i wolności
  • OK, kto miał jakieś „acha” przyglądając się swojej wewnętrznej grze ego,
  • dostrzegł jak może tam zastosować ten nowy zestaw narzędzi
  • i chciałby się tym z nami podzielić?
  • Jestem Gary z Los Angeles
  • moim głównym problemem była kwestia braku pewności siebie, więc kiedy dobrze to zastosujesz
  • to masz odwagę wystąpić przed szereg i zrobić to co się należy
  • żeby wzmocnić swoją pewność siebie
  • tak, choć nie koniecznie chodzi tu mienie odwagi lecz o odważne działanie
  • czy mógłbyś to bardziej wyjaśnić, David?
  • Odwaga to decyzja a nie coś co musisz znajdować
  • jest w tobie choćby z tego powodu, że żyjesz
  • definicją życia jest podejmowanie decyzji
  • więc jeśli żyjesz, to możesz stwarzać swoją odwagę
  • a jest nią wykonywanie tego co jest właściwe
  • niezależnie od tego jak się z tym czujesz
  • po prostu muszę zdecydować, by być odważnym i..
  • tak, decyzja by być odważnym jest zawsze tobie dostępna
  • możemy w związku z tym spróbować pewnej rzeczy jeszcze dziś, jeśli zostanie dość czasu
  • będziecie mogli zrobić dziś coś odważnego, np rozmowa z kobietą
  • jeśli obawialiście się tego w przeszłości to będzie teraz wasz akt odwagi
  • będziecie to nawet mogli zmierzyć w jednostkach
  • spróbujcie, możecie to „przetransformować” i zmierzyć to w jednostkach
  • ile jednostek pewności siebie zyskujecie poprzez odważne działanie
  • jeśli boicie się czegoś, konkretnej kobiety
  • która jest warta 100 punktów
  • i jeśli zamienicie to na 100 jednostek odważnego działania
  • to otrzymacie z tego dokładnie 100 jednostek pewności siebie
  • i poczujecie to w środku
  • przetestujcie to co wam mówimy
  • dziękuję
  • Brandon ze Seattle w stanie Washington
  • to co odkryłem słuchając tych informacji to to, że mam teraz więcej przestrzeni by zintegrować odwagę z każdym aspektem mojego życia
  • i już wiele z tego zrobiłem
  • jednak co mnie jeszcze mocniej zaskakuje, to jak bardzo byłem ….(? 16:31)
  • i jak niewielkie ryzyko łączy się z prawdziwie odważnym zachowaniem
  • że wystarczy robić to co jest właściwe i zaufać swojej intuicji
  • zaufać, że mój charakter w wieku 32 lat jest na tyle rozwinięty
  • że po prostu wyjdę i zrobię co trzeba
  • a jeśli coś nie pójdzie tak jak się tego spodziewałem
  • to wezmę to takim jakim jest,
  • zrzucę z siebie ciężar
  • i podążę do kolejnego doświadczenia
  • po prostu to przyjmę
  • w dzieciństwie mocno skupiałem się na próbach oporu takim sytuacjom
  • ale teraz im więcej to praktykuję tym piękniejsze i bogatsze staje się moje życie
  • i obserwuję jak bardzo widoczne się to staje
  • czerpię z tego ogromną przyjemność i chcę więcej
  • dziękuję
  • kto jeszcze się z tym zetknął? Z problemem wewnętrznej gry ego i zastosował te narzędzia?
  • Stań może tutaj
  • Neil z LasVegas
  • mam w sobie sporo lęku dotyczącego tego, co będzie po tym jak powiem „cześć”
  • to mnie paraliżuje w środku
  • oczywiście mogę podejść i powiedzieć „cześć” ale jest we mnie taki paraliżujący strach, że potem będę stał bez słowa i pewnie zechcę odejść
  • tak, coś jak to robią Beavis i Butthead – „hej, dziecinko”
  • ale teraz sądzę, że jeśli podejmę decyzję by podejść i otwarcie powiedzieć „cześć”
  • to oczywiście pewnie będą takie sytuacje, kiedy będę stał nie wiedząc co powiedzieć
  • i nie powiedzie mi się i….
  • chwileczkę, odstaw takie podejście na bok
  • wyjdź od tego punku: podchodzę, mówię cześć i..
  • OK, podchodzę, mówię cześć i nie umieram
  • to buduje we mnie pewność siebie w kwestii, by się już więcej nie martwić
  • tak, o to chodziło, bardzo dobrze, super
  • brawa dla niego
  • próbuję sprawić byście odrzucili wszelkie oczekiwania porażki,
  • rozumiecie co mam na myśli?
  • I na prawdę podziwiam was za przechodzenie tego procesu i radzenie sobie z nim
  • kto poczuł ból w tym procesie, kto się z nim zmierzył?
  • Kto doświadczył osobiście problemu z gatunku „hej, dziecinko” ? 😉
  • tak, dobre, dobre to jest 😉
  • ktoś jeszcze?
  • Chodzi o problem wewnętrznej gry ego
  • stań sobie tutaj
  • do czego możesz wykorzystać jedno z tych narzędzi?
  • Mike z Ventura
  • ja oddaje swoją siłę w ręce innych ludzi
  • dowiedziałem się, że dopuszczam do swojego wnętrza reakcje innych ludzi, lecz niestety tylko te negatywne
  • to zaś potwierdza wszystkie moje negatywne emocje względem siebie
  • więc jeśli mówisz do mnie coś przeciwnego, to musisz dać tego tyle, żebym mógł odsunąć się od tamtych skojarzeń
  • więc to co muszę zrobić, to zbudować w sobie właśnie to drugie, (pozytywne przekonanie) by trzymać z dala od siebie negatywność innych osób
  • masz więc w sobie pewną osobistą granicę z jednokierunkowymi drzwiami, przez które przechodzą tylko te „złe rzeczy”
  • ojoj, możliwe że masz także przekonanie, które jest supermocno przyklejone do podłogi twojego umysłu z pomocą negatywnych emocji typu:
  • jestem zły lub coś jest ze mną nie tak
  • możliwe
  • jak możesz to jednak dość prosto naprawić?
  • Odpowiedzią jet nowe doświadczenie
  • ostatnio psychoanalitycy przekonali się, że nasze umysły działają niczym robotnicy fizyczni ładujący informacje
  • powiedzmy, że masz jakiś złe doświadczenie a potem następne
  • to jedno zostaje załadowane na drugie a potem więcej kolejnych na nie
  • w twoim umyśle tworzy się więc tak wielka bryła
  • która jest negatywną energią i negatywnymi przekonaniami o sobie samym
  • że musisz odciąć nogi stołu na którym spoczywa, by móc się jej pozbyć
  • a rozpoczniesz to od przyswajania niewielkich, nowych przekonań
  • zaczniesz wtedy otrzymywać nowe potwierdzenia tego.. tak jak dziś np
  • mogliście zobaczyć świeże potwierdzenie waszych nowych pozytywnych przekonań o sobie,
  • o tym że jesteście człowiekiem sukcesu
  • i jesteście odważni
  • wszyscy mężczyźni tacy są
  • dziękuję, świetne
Rozdział 10 – Niepokój, Masochizm i Uzależnienie

Teraz wiemy już wszystko o jednym końcu (skrajności) negatywnego emocjonalnego spektrum – gniewie. Czas powiedzieć o drugim końcu –niepokoju. Kiedy nauczymy się kontrolować oba te skrajne uczucia, opanujemy też wszystkie inne położone między nimi na skali! Jeśli porównamy mózg do komputera, niepokój jest jak przegrzanie się systemu i konieczność użycia chłodzącego wiatraka. Dobrobyt może „zneutralizować” część niepokoju, ale chcemy pójść nawet dalej – niepokój może być zmieniony/ przekonwertowany w pewność siebie, czyli prąd dzięki któremu działa komputer. Zamiast po prostu zneutralizować niepokój, użyjmy go, przekształcając w pozytywną energię!

Niepokój może mieć tylko DWIE możliwe przyczyny
Wykres 10.1 Mind OS Powody Lęku

Niepokój może być spowodowany stratą- czyli stresem pochodzącym spoza naszej granicy – lub brakiem pewności siebie w twojej granicy.
Tak więc jeśli twoja osobista granica jest nie tylko pierwszą linią obrony przed zranieniem, jest też pierwszą linią obrony przez stratą. Jednak jeśli jesteś „cienkoskórny” (nie jesteś gruboskórny) i twoja granica posiada „dziury”, zranienie łatwo może cię dotknąć. A kiedy już zranienie przeniknie przez twoją granicę, zmienia się w niepokój.
Warto wiedzieć że pewność siebie wzmacnia naszą granicę przed atakiem zranienia. Tak więc pewność siebie to nasz pierwszy i najważniejszy cel jeśli chodzi o uczucie niepokoju.
Ludzie zwykle zwracają mało uwagi na fakt że o wiele częściej przyczyna niepokoju jest w nas – to lęki które nas trapią (brak pewności siebie). Widzisz, niepokój jest po prostu rodzajem energii bez żadnego znaczenia intelektualnego – sygnałem że coś jest nie tak, jak wskaźnik oleju wskazujący że w samochodzie brakuje oleju i że trzeba się tym zająć. Jednak strach to niepokój związany z jakimś konkretnym wydarzeniem lub sferą twojego życia – ma on specyfikę intelektualną.
Jednak jest jeszcze coś ważnego związanego z naszym strachem; za niepokojem stoi strach który jest brakiem pewności siebie – związanym z konkretnym wydarzeniem lub dziedziną życia. Musimy napełnić nasz zbiornik wewnątrz granic pewnością siebie, która odnosi się do konkretnych lęków i pozwoli nam uleczyć się od niepokoju.
To wyjaśnia też dlaczego omówiliśmy (i nauczyliśmy się o nich) wcześniej wszystkie składniki naszej psychologii zanim przeszliśmy do zrozumienia energii. Gdybyśmy nie wiedzieli, że posiadamy granice które mają swoje „dziury”, nie moglibyśmy wystarczająco zdefiniować naszej tożsamości, żeby wiedzieć jakie są nasze lęki. Jeśli nie znamy swoich mocnych stron i słabości, jak możemy pracować nad słabościami? Czy bez zdolności do podejmowania decyzji moglibyśmy się dowiedzieć jak konstruktywnie pracować nad naszymi słabymi stronami? I czy bez umiejętności intelektualnych wiedzielibyśmy jak albo kiedy możemy nad nimi pracować i je naprawić? Te wszystkie zasoby psychologiczne pokazują nam co, kiedy, dlaczego i jak robić w życiu!

Niepokój może być spowodowany przez DWIE przyczyny
Wykres 10.2 Mind OS Powody Lęku

Jeśli masz niski poziom pewności siebie i strata przedostaje się przez Twoją granicę w większej ilości niż poziom Twojej pewności siebie, odczujesz niepokój. Niepokój jest jak próżnia wytworzona gdy pewność siebie z Ciebie odchodzi. Strata i pewność siebie są jak antymateria i materia – kiedy się zderzają, z wybuchu powstaje niepokój, a materia i antymateria się ulatniają. Co waży więcej, to wygrywa.

Wykres - 10.3 Mind OS Relacja Stresu i Poczucia własnej wartości

Wykres 10.4 Mind OS Powody Lęku

Jednak jeśli Twój poziom pewności siebie jest większy niż ilość straty, która próbuje przedostać się przez Twoją granicę, Twoja pewność siebie po prostu zaabsorbuje stratę i tylko się pomniejszy (strata nie wpłynie na nas po przedostaniu się przez granicę).
Właściwie, jeśli Twoja pewność siebie jest bardzo duża to wzmocni ona Twoją granicę na tyle, że strata w ogóle się przez nią nie przedostanie – odbije się od niej aby wpłynąć na kogoś innego!
Powiedzmy, że nadchodzi strata dużej sumy pieniędzy – znajduję duży rachunek w swojej poczcie(strata pieniędzy), a zarazem nie nie jestem za bardzo pewny tego jak działają pieniądze i nie orientuję się w kwestii jak obracać pieniędzmi. Jak się poczuję? Zaniepokojony!
Jeśli jednak znam się na zarabianiu pieniędzy itp. – np. jestem z zawodu prawnikiem specjalizującym się w podatkach, i przyjdzie w mojej poczcie duży rachunek – nawet jeśli nie mam obecnie żadnych pieniędzy nie będę się niepokoić bo znam sposoby na zarobienie nawet większej ilości pieniędzy! Czy wiedziałeś, że w pewnym momencie imperium Donald Trump’a było warte na minus 2 miliardy dolarów? Czy to sprawiło że się przejął i przestraszył? Niekoniecznie.
Na samym końcu (na samym dnie – niezamierzony żart) strata i pewność siebie są jak materia i antymateria. Nawzajem się neutralizują i niwelują; a po ich „starciu” zostaje to co przeważało.
Pamiętaj, że biznes to też „osoba” prawna, i to co nauczmy się teraz o niepokoju, impulsywności i masochizmie dotyczy zarówno ciebie jak i twojej firmy. Firmy mają poczucie własnej wartości i odczuwają stres, działają impulsywnie (np. irracjonalnie nadmierne pomnożenie firm internetowych „.com” w latach 90) i cierpią straty ekonomiczne. Firmy zachowują się także masochistycznie względem własnych pracowników lub akcjonariuszy, prosząc o zwiększenie nakładu pracy lub ustępstw inwestorów. Tak więc nawet całe grupy ludzi – jak korporacje – są zdolne do wytworzenia swojego rodzaju poczucia własnej wartości zwanego pewnością siebie. Mówiąc ogólnie nazywamy to „pewnością konsumencką”. To nie jest jakiś wydumany termin, to rzeczywista energia.

TRZY JEDYNE opcje jeśli chodzi o Niepokój 

Mind OS 10.5 TRZY JEDYNE opcje jeśli chodzi o Niepokój

Niepokój jest ani dobry ani zły. Tak jak gniew, to tylko sygnał, że coś jest nie tak i musimy coś z tym zrobić. Jeśli sobie przypominasz, gniew sygnalizuje że twoje potrzeby są niezaspokojone. Natomiast niepokój sygnalizuje, że musisz stawić czoło pewnym lękom, wyzwaniom, zmianom lub zagrożeniom.
Powiedzmy, że poprzez twoją granicę przeniknęła strata, lub masz niski poziom pewności siebie na temat jakiejś części twojego życia.

Kiedy jesteśmy zaniepokojeni możemy:
1. Być impulsywni lub unikać tematu/kwestii, co jest pasywnym sposobem na pozwolenie niepokojowi zadomowić się w Twoim ciele – impulsywność to „działanie, a dopiero później myślenie”, jak Zając z naszej bajki.
2. Bycie ofiarą i myśleć jak „masochista” – destruktywne decyzje (wygrana/przegrana) odnośnie poradzenia sobie z niepokojem – noszenie go w sobie z poczuciem beznadziei, bezsiły, smutku, skargi, żalu i innych symptomów depresji. (To jest psychologiczne połączenie depresji i niepokoju, przykładem może być Szczur z naszej bajki.)
3. Ostatecznie, jedynym dobrym rozwiązaniem problemu niepokoju, impulsywności, zachowania unikającego, lub robienia z siebie ofiary jest odwaga, która tworzy sytuację wygrana/wygrana – sytuację w której nie ma przegranych – to konstruktywny sposób poradzenia sobie z niepokojem zanim zaczniemy działać, tak jak Żółw.

Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem
Mind OS 10.6 Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem

Kiedy zachowujemy się pasywnie w reakcji na nasz niepokój (nie podejmujemy w związku z nim żadnych decyzji/bierność), przełącza się on na „autopilot” i działa na zasadzie „walcz lub uciekaj”. Ten sposób reakcji sprawia, że albo reagujemy impulsywnie, albo unikamy problemu z którym potrzebujemy się zmierzyć. Kiedy nadchodzi czas skonfrontowania się z niepokojem lub strachem naszą tendencją jest chęć ucieczki (uniknięcia) go lub zaatakowanie go bez wcześniejszego przemyślenia sytuacji (impulsywnie).
W bajce to Zając może służyć za przykład szybkiego działania bez przemyślenia sytuacji (w reakcji na niepokój); w przeciwieństwie do Szczura który w reakcji na sytuację lękową myślał zbyt wiele i nie podjął żadnego działania. Zając poddał się swojemu instynktownemu impulsowi „walcz lub uciekaj”, natomiast Szczur kompletnie go zlekceważył!
Potrzebujemy reakcji „walcz lub uciekaj” jest nam przydatna tylko w jednej sytuacji: walce o przetrwanie (życie) ! Jednak przez większość czasu nie jesteśmy zagrożeni sytuacją narażenia życia. Co się dzieje kiedy jesteśmy pasywni wobec niepokoju? Wtedy paradoksalnie (ten mechanizm) zachowujemy się impulsywnie – działamy bez myślenia – przejadamy się, wydajemy duże sumy pieniędzy , wpadamy w uzależnienia, oraz inne tego typu zachowania które z kolei SĄ zagrożeniem dla naszego życia jeśli z nimi przesadzimy!

Skutek (efekt) impulsywności i unikania 
Mind OS 10.7 Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem

Pierwszym krokiem aby wyrwać się ze stanu bycia „mniej żywym” z powodu pasywności/bierności jest przestać „działać bez myślenia” – definicja impulsywności.
Jeśli reakcja „walcz lub uciekaj” (impulsywność lub unikanie) jest przeznaczona do użycia tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, a używamy jej mechanizmu przez większość czasu mimo, że taka groźba nie jest obecna, to co się dzieje z naszym umysłem gdy go wtedy nie kontrolujemy? Kiedy nie używamy umiejętności Obserwacji Ego, aby przemyśleć sytuację zanim zaczniemy działać? Zgadza się – nasz niepokój przekształca/przekierowuje się w różne rodzaje impulsywnych zachowań, które nie przyczyniają się pozytywnie do naszego życia. Ponieważ jesteśmy na „autopilocie” to co mamy przed sobą jest tym na czym zużywamy nasz nagromadzony niepokój próbując go w ten sposób obniżyć.
Jemy zbyt dużo, wydajemy za dużo pieniędzy, przepracowujemy się, uzależniamy od narkotyków, alkoholu lub innych zachowań aby podświadomie obniżyć nasz niepokój poprzez aktywności fizyczne. Te wszystkie działania tymczasowo obniżają nasz niepokój, jednak jeśli nie źródło nadal tam jest – strata lub strach przed stratą, albo brak pewności siebie związany z pewnym aspektem naszego życia, wtedy nasz poziom niepokoju wkrótce po dogodzeniu sobie znowu się podniesie.
Zauważ, że ten mechanizm, który miał na celu ochronę naszego życia, w rzeczywistości – jeśli oddamy mu kontrolę nad naszym zachowaniem i zaślepi naszą umiejętność Obserwacji Ego – często prowadzi do śmierci, czyli rzeczy przed którą miał nas chronić! Przejedzenie niszczy układ sercowo-naczyniowy i powoduje szereg innych śmiertelnych schorzeń; tak jak uzależnienie od alkoholu i narkotyków. A jeśli mowa o Twojej firmie, nadmierne wydatki mogą doprowadzić do jej śmierci czyli bankructwa. Musi być jakiś zdrowszy i bardziej wydajny kierunek dla naszego niepokoju – w górę!

Opcje dla Niepokoju

Mind OS 10.8 Opcje dla Niepokoju

Musimy sobie pozwolić na czucie niepokoju i potem przemyśleć je. Uczucia nie mogą nas skrzywdzić albo sprawić, że będziemy czuć większą stratę, jest to możliwe tylko w przypadku prawdziwych zagrożeń.
A co jeśli bałbym się publicznych przemów, brakowałoby mi pewności siebie i bałbym się straty szacunku ze strony widowni ponieważ brak mi umiejętności oratorskich? Czułbym pokusę ucieczki od wykonywania obowiązków związanych z publicznym przemawianiem, albo impulsywnie krzyczałbym na tych którzy zasugerowaliby mi żebym występował publicznie (tutaj widać połączenie gniewu i impulsywności).
Jeśli jednak przemyślę daną sytuację zanim zacznę działać, mogę zauważyć wartościowy sygnał, którym jest niepokój – coś jest nie tak i odwrócić strzałkę niepokoju „do góry”. Zauważ że Mapa Gniewu i Mapa Niepokoju pokazują odwrotne właściwości – gniew zwrócony do wewnątrz powoduje depresję, ale niepokój zwrócony do wewnątrz zamiast natychmiastowego działania prowadzi do rozwoju osobistego!

„Myślenie w kategoriach ofiary” lub Masochizm: Druga Opcja dla Niepokoju
Wykres 10.9 Mind OS Opcje- mentalnośc ofiary

Skierowanie strzałki „do góry” wyprowadza nas z uzależnienia kiedy decydujemy się przestać i „myślimy zanim zaczniemy działać.” Tak jak z gniewem, możemy wybrać na rozładowanie go w destruktywny lub konstruktywny sposób. Jednak w tym wypadku, zamiast działania destruktywne lub konstruktywne, możemy spożytkować niepokój na destruktywne lub konstruktywne myślenie zanim zaczniemy działać. (Gniew wolniej skłania do działania – jak „potencjalna energia”, a niepokój szybciej – jak „kinetyczna energia”.)
Kiedy myślimy destruktywnie z powodu niepokoju, System Operacyjny Umysłu nazywa to „myśleniem w kategoriach ofiary/mentalnością ofiary”, „myśleniem męczenniczym” lub masochizmem. Wtedy przyjmujemy nastawienie „biedny ja”, błędnie myśląc, że jesteśmy beznadziejni lub bezsilni. Martwimy się o przyszłość i narzekamy nie oferując rozwiązań. Odczuwamy żal w stosunku do przeszłości i chcielibyśmy mieć kontrolę nad tym czego nie da się kontrolować, „zrzucając” swój niepokój na granicę kogoś innego.
Robienie tych wszystkich rzeczy może wydawać się nieszkodliwe, ale to nieprawda. Zrzucamy swój niepokój na kogoś innego i pozwalamy mu martwić się za nas. To jest dziecinne zachowanie (wygrana/przegrana), gdzie my „wygrywamy” ulgę podczas gdy ktoś inny traci swój spokój, absorbując (pochłaniając) naszą negatywną energię.
Czy dorosła osoba, która chodzi i mówi, może być naprawdę bezsilna i beznadziejna? Nie! Nigdy. Dziecko tak, bo nie umie sobie ono poradzić samo – znaleźć pracy, kupić domu czy rozwiązać swoich problemów, ale dorosły może. Myślenie w inny sposób to życie w iluzji. Kiedy zaczynamy myśleć masochistycznie, „robiąc z siebie ofiarę” , zmuszamy innych do uczestniczenia w naszej iluzji. To w ten sposób niepokój łączy się z depresją.
Jak widzisz, sposób działania ludzi w depresji to bycie pasywnym i nie wykonywanie żadnych działań. A ich myślenie jest masochistyczne jeśli chodzi o niepokój. Tak zachowywał się Szczur z naszej bajki – jeśli chodzi o gniew jego sposób działania był pasywno – depresyjny, a sposób myślenia względem lęku był masochistyczny.
Jeśli chodzi o Zająca, sytuacja jest odwrotna. Działa on destrukcyjnie agresywnie ze swoim gniewie, ale pasywnie impulsywnie jeśli chodzi o niepokój. Szczur za dużo myśli, Zając nadmiernie działa. Tak więc strzałka w dół bierności i prawa strzałka w górę destrukcyjności na dwóch mapach są właściwie swoimi odwróconymi odbiciami w lustrze.
Zauważ że w tym momencie, Mapa Gniewu i Mapa Niepokoju dopełniają się i mają wzajemne powiązania na zasadzie przeciwieństwa. Jeśli „zwrócisz gniew na zewnątrz” (nie dusisz go w sobie), wtedy stajesz się zdrowszy i czujesz się lepiej; jeśli jednak kierujesz swój niepokój na zewnątrz, stajesz się bardziej i bardziej zaniepokojony. Gniew musi być skierowany na zewnątrz przez działanie, a niepokój musimy przemyślany, a potem stawić mu czoło wewnątrz zanim zaczniemy działać. Te wszystko ma sens, jeśli pamiętamy, że gniew i niepokój są na przeciwnych biegunach spektrum negatywnej energii emocjonalnej.
Kiedy ktoś jest w depresji i nic nie robi – jak Szczur w naszej bajce – ta osoba „za dużo myśli” i nie podejmuje żadnej akcji. Czy znasz takie osoby? Jak tak… ponieważ sam kiedyś taki byłem! Szczur magazynuje swój gniew w środku i nie podejmuje w związku z nim żadnych działań – popada w depresję. A jeśli chodzi o niepokój, zatrzymuje go w środku, przemyśleć go, jednak nie robi w związku z nim niczego – czyli jego myślenie jest destruktywne – masochistyczne tak jak inne rodzaje myślenia wymienione wcześniej.
A więc Szczur z naszej bajki działa w górnym, prawym dymku Mapy Niepokoju, ale zarazem przy strzałce skierowanej w dół na Mapie Gniewu. Zając z naszej historii działa przy strzałce skierowanej w dół na Mapie Niepokoju, ale zarazem w górnym, prawym dymku Mapy Gniewu – poprzez impulsywne działania zwane agresją. Charakter Szczura jest więc połączeniem pomiędzy Mapami Gniewu i Niepokoju poprzez depresyjność, masochizm oraz nie podejmowanie żadnych działań, a Zając łączy obie Mapy poprzez agresywne, impulsywne zachowanie.
Dymek po prawej stronie na górze Mapy Gniewu zawiera te same zachowania co strzałka skierowana w dół na Mapie Niepokoju, i odwrotnie. W tym miejscu te obie mapy się łączą.
Popatrzmy teraz na sposób myślenia Szczura – „masochistyczny”.

Iluzja czyli „z igły widły” 
Wykres 10.10 Mind OS Iluzja czyli „z igły widły”

Kiedy decydujemy się na podjęcie destrukcyjnego, niedojrzałego kroku „szybkiego rozwiązania” natychmiastowej gratyfikacji, odkrywamy, że inni są czasem podatnym gruntem na który możemy zrzucić nasze skargi i zmartwienia. Szczególnie jeśli mają oni dziury w swoich granicach poprzez, które możemy „naciskać ich guziki” lub zawstydzić i zmanipulowanie ich w celu akceptacji naszych leków – przejęcie przez nich naszego niepokoju dla nas. Wtedy my „wygrywamy” a oni „przegrywają”.
Zauważ że wszystkie cechy powiązane z graniem ofiary są także charakterystyką nie-biologicznej depresji oraz są iluzją. Skarżymy się na naszego szefa, jęczymy, że jesteśmy bezsilni, pozwalamy sobie na myślenie, że nie ma już nadziei i jako rezultat znajdujemy się w masochistyczno depresyjnym myśleniu.
Kiedy mamy w sobie to nastawienie przez długi czas, ludzie wokoło będą mieli nas dość i zwrócą się przeciwko nam, opuszczając nas i przez to czyniąc naszą stratę jeszcze większą niż była poprzednio. Ludzie którzy narzekają, jęczą, oraz masochiście przyciągają uwagę przyjaciół, którzy mają miękkie serca, jednak na dłuższą metę i oni są zmęczeni i ich zostawiają. Tak więc spirala negatywnego oddźwięku (informacji zwrotnej) zachodzi gdy w naszym wzroście osobistym następuje negatywny moment. Zaczynamy „robić z igły widły” i to zachowanie sprawia, że odsuwają się od nas przyjaciele jak i rozwiązania problemów…

Przykład „igły” 
Wykres 10.9 Mind OS Przykład "igły"

Użyjmy za przykład stratę – coś prostego jak np. utrata portfela lub torebki. Strata kart kredytowych, kluczy i prawa jazdy sprawia, że odczuwasz ukłucie niepokoju. Może nawet martwisz się trochę z tego powodu, przecież wymiana lub wyrobienie nowych dokumentów będzie wymagała trochę zachodu, a co jeśli skończą ci się pieniądze itd.? Możliwe, że będziesz się zadręczać tą kwestią 10 razy od nowa na nowo, bez Obserwacji Ego, które mogłoby ci pomóc lub poprowadzić cię.

Wykres 10.9b Mind OS Przykład „igły” portwel 10

Teraz matwiłeś jest dziesięciokrotne i dziesięciokrotnie uznałeś się za ofiarę, dajesz swojemu mózgowi dziesięć doświadczeń straty za Twój jeden portfel czy torebkę. Teraz spójrz na tę spiralę zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Twoja na nowo wymyślona strata wytworzyła w Tobie dziesięć razy więcej niepokoju, który mógłbyś wrzucić do destruktywnego cyklu ofiary dziesięć razy jeśli chcesz. Wchodzisz w działanie typu „robienie z igły widły”, albo obsesja. Obserwujemy to zjawisko szczególnie jeśli Twój intelekt jest bardziej „rozwinięty” lewo-półkulowo, odpowiedzialny za edukację. Masz wtedy tendencję do nadmiernego skupiania się na różnych kwestiach, szczególnie niebezpieczeństwach w życiu – co może być przydatne w przypadku chirurga, pilota lub prawnika, ale nie w przypadku próby opanowania swoich niepokojów i uzależnień w życiu.
Czasami ludzie rzeczywiście potrzebują lekarstwa np. Prozac’u żeby uwolnić się od obsesji ulokowanej w lewej półkuli mózgu, tak jak inni potrzebują Ritalin’u żeby przezwyciężyć problemy z brakiem skupienia (nieuwagą) mającym swoje źródło w prawej półkuli.
Właściwie można powiedzieć, że Szczur z naszej bajki jest ma bardziej rozwiniętą intelektualną lewą półkulę niż Zając, a Zając bardziej rozwiniętą intelektualną prawą półkulę mózgu niż Szczur. Ten brak intelektualnej równowagi w zwierzętach powoduje ich różne problemy emocjonalne w kwestii gniewu i niepokoju. Szczur jest obsesyjny a Zając nieuważny, leniwy lub zmieszany. Wszystkie te intelektualne problemy są przyczyną braku równowagi ze względu na brak umiejętności Obserwacji Ego.
Tak więc Szczur w naszym wnętrzu wpada w obsesję z powodu zagubionego portfela lub torebki, nie używając Obserwacji Ego, aby się zatrzymać i na spokojnie przeanalizować sytuację, popada w destruktywność w swoim myślach w masochistyczny sposób. Sprawy znowu się pogarszają ponieważ Szczur w nas chce wziąć te 10 jednostek niepokoju, które stworzyłeś i puścić je znowu w samo- nakręcającą się spiralę bycia ofiarą!
Ci z nas którzy mają tendencję do zachowania jak Szczur nie używają tego sposobu myślenia tylko w stosunku do zgubionych rzeczy – ale do wszystkiego co się wydarza w życiu. Zapominamy o używaniu naszej umiejętności Obserwacji Ego, pracując na trzy etaty, pozwalając innym na wykorzystywanie naszego czasu. Wtedy zaczynamy myślenie na zasadzie „robienia z igły widły”, a dalej podamy w beznadzieję. Budujemy swój poziom niepokoju i zakładamy, że tak naprawdę nie zgubiliśmy jednego, ale 100 portfeli/torebek – to naprawdę wygląda beznadziejnie. Popadamy w stan bezsilności w iluzoryczny sposób i cierpimy. Cierpiąc, zaczynamy snuć życzenia i domysły, jęczymy i staramy się kontrolować rzeczy których nie da się kontrolować. Czujemy żal z powodu przeszłości, której przecież nie możemy kontrolować, martwimy się o przyszłość, która poprzez to wydaje się nam bardziej złowieszcza i zdradliwa niż naprawdę jest.

Wykres 10.9b Mind OS Przykład „igły” portwel 100

Teraz masz 100-krotne doświadczenie straty w Twoim mózgu z powodu jednego portfela, a Twój poziom niepokoju powiększył się 100 razy! Czy widzisz już jak destrukcyjna jest decyzja o myśleniu o sobie w kategoriach ofiary, oraz obsesyjnie intelektualny styl myślenia, prowadzą do iluzji, która wytwarza coraz więcej niepokoju praktycznie z niczego?
Wydawałoby się, że jest to pogwałcenie 1 Zasady Termodynamiki, ponieważ energia „została wytworzona” (z niczego). Ale w rzeczywistości za każdym razem kiedy się martwisz lub narzekasz bez oferowania rozwiązań Obserwacji Ego, cierpisz dalsze straty – oraz tracisz czas.
Stracony czas staje się „energią straty.” Z tego co już wiemy o psychicznych walutach, waluta = waluta = waluta. Tak więc energia = czas i czas = energia. Czyli po prostu zmieniają formę.
W naszym problemie powyżej, to co powinniśmy zrobić to po prostu zmartwić się tylko raz z powodu portfela, poszukać go raz, a jeśli nie możemy go znaleźć, kupić jeden nowy portfel i na nowo wyrobić wszystkie dokumenty które w nim były.
Co prowadzi nas do jedynej drogi radzenia sobie z niepokojem, impulsywnością, masochistycznym myśleniem: odwagi.

Odwaga

Wykres 10.10 Mind OS Opcje dla Lęku - ODWAGA

Odwaga jest jedynym sposobem na niepokój, robienie z siebie ofiary, impulsywność, uzależnienia oraz brak pewności siebie. Co ciekawe, w filmie „Szeregowiec Ryan” odwaga jest zdefiniowana jako „Robienie Tego Co Należy Zrobić/ Robienie właściwych rzeczy”.
Weź pod uwagę, że wiedza o tym „co należy zrobić” pochodzi z Twoich dwóch wewnętrznych zasobów odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji – sumienia i intuicji! Odwaga zatem nie jest brawurą, ani brakiem strachu – jest decyzją!
Pamiętasz diagram dotyczący patologicznego narcyzmu? Jak dziecinne, destruktywne, myślenie i zachowanie typu wygrana/przegrana są na prawej górnej stronie naszej mapy, a dojrzałe, konstruktywne zachowania i myślenie typu wygrana/wygrana są w lewej górnej części naszej mapy?
Wszyscy wyrastamy z destruktywności i docieramy do konstruktywności poprzez decyzje w trakcie naszego życia. W tym czasie nasze zbiorniki sumienia i intuicji napełniają się

Wykres 10.11 Mind OS Psychologiczny Wzrost

Tak więc kiedy dojrzewamy (czyli poruszamy się od prawej do lewej na naszym diagramie) przechodzimy od używania naszej jeszcze słabej umiejętności Obserwacji Ego do większego wzmacniania. Masochizm i zachowanie kreujące się na ofiarę są bardziej dziecinne i brakuje im samo-świadomości, ale poruszając się w lewo na naszym diagramie możemy przejść od masochizmu do podniesienia poziomu odwagi w swoim życiu – a wszystko to dlatego, że mamy wybór. Każdego dnia mamy przed sobą wybór – możemy wybrać odwagę zamiast masochizmu lub impulsywności.
Nie ma żadnych wymówek. Odwaga to decyzja, a jeśli żyjemy to jesteśmy zdolni do podejmowania decyzji. Za każdym razem gdy podejmujemy decyzję musi się to odbywać w „czasie teraźniejszym” i poprzez to mamy dostęp do Obserwacji Ego. Odwaga jest konstruktywnym sposobem myślenia zanim zaczniemy działać, wykonywana w sposób wygrana/wygrana, czyli widzenia świata jako miejsca obfitości.
W tym momencie wiara przeplata się z odwagą.

Aby w coś wierzyć musimy mieć pewien stopień przekonania, że nasze działania w przyszłości przyniosą efekt, nawet jeśli nie mamy teraz co do tego pewności. To wymaga użycia umiejętności Obserwacji Ego, aby zobaczyć nasze umiejętności i funkcje „z lotu ptaka”. Ale potem musimy zdecydować się myśleć i działać zgodnie z wiarą.
Wyobraź sobie, że masz słabą umiejętność Obserwacji Ego – wtedy nie będziesz umiał spojrzeć na swoje życie „z lotu ptaka”. Widzisz tylko wyzwania przed sobą(pod nogami). Więc masz tendencje do myślenia w dziecinny sposób – destruktywnie. Ale obserwując „z lotu ptaka”, Obserwacja Ego widzi wszystkie dostępne Ci opcje, teraz i w przyszłości, poprzez to jesteś trochę mniej zestresowany. Możesz to zrobić jeśli mądrze to zaplanujesz. Możesz działać z odwagą, robić „to co należy’.

Co ciekawe w momencie, kiedy działamy odważnie jesteśmy najbardziej samotni na świecie, jednak po tym jak dokonamy odważnego czynu cały świat chce się do nas przyłączyć. Jeśli nasze przekonania składają się częściowo z emocjonalnych oraz intelektualnych dowodów dla naszych przekonań, wtedy emocjonalna część może być użyta jako energia do popchnięcia nas do działania, a intelektualna wskazuje drogę. Energia emocjonalna odwagi może być więc połączona przez wiarę i przekonanie tak, że nie czujemy się już tak samotni w momencie, który wymaga od nas odwagi.
Nasza umiejętność Obserwacji Ego jest jakby naszą własną jaźnią, trenującą/kierującą nas siedząc na naszym ramieniu. Mając to, nigdy nie jesteśmy sami. Niezwykły rezultat odwagi, który zaraz odkryjemy służy do wzmocnienia wiary i przekonań, które mieliśmy przed naszym momentem prawdy.
Jeśli widziałeś film „Szeregowiec Ryan” albo sam dokonywałeś heroicznych czynów w wojsku, wtedy wiesz czym jest odwaga i na jakiej zasadzie działa. Żołnierze biorący udział w inwazji na plażę w Normandii bali się, byli zdenerwowani, roztrzęsieni, sikali w majtki i wołali swoje mamusie. Ale mimo tego są oni najbardziej odważnymi mężczyznami ostatniego stulecia ponieważ zdecydowali się zrobić to co jest słuszne, bez względu na niekomfortowe uczucia które odczuwali w „momencie prawdy”.
Ten koncept odwagi jest jedną z najtrudniejszych umiejętności do zbudowania w psychiatrii (terapii psychiatrycznej), ponieważ nie wymaga ona dużo myślenia i analizowania – trzeba po prostu pomyśleć o „tym co należy zrobić”, i potem to zrobić. To właśnie jest odwaga. Akt który prawie nigdy nie ma miejsca w gabinecie psychiatry. To musi się stać w prawdziwym świecie, gdzie jesteśmy zdani na siebie i nie mamy pod ręką psychiatry, aby z nim o tym pogadać.
Jednakże, co ciekawe odnośnie Obserwacji Ego to to, że wejść w Twoje życie jako twój osobisty trener (coach). Ta ludzka umiejętność jako jedyna pozwala na zmianę i wzrost dlatego, że jesteśmy swoimi własnymi psychiatrami w chwilach kiedy jej używamy. A jeśli moje wyjaśnienia wszystkich części ludzkiego charakteru były jasne, szeroki zbiór diagramów w tej książce może pokierować Twoją umiejętnością Obserwacji Ego do udoskonalenia i rozpoznawania tego co może poprawić Twoje życie.

Jest powiedzenie z którym zapewne zgodzi się każdy dobry trener(coach) lub psychiatra: „Doktorze, przed wszystkim nie szkodź.” Tak więc musisz zrozumieć jeszcze jeden aspekt odwagi. Możesz jej użyć w przypadku każdego lęku, zmiany lub ryzyka w życiu poza jednym przypadkiem – zagrożeniem własnego życia.
Każdy z nas ma wbudowaną reakcję „walcz lub uciekaj”, która ma chronić nas w ekstremalnych przypadkach zagrożenia życia, wrodzony instynkt który jest obecny w naszym gatunku od tysięcy lat. Jeśli widzisz pędzący w Twoją stronę samochód, nie zatrzymuj się, aby to przemyśleć „Co mam teraz zrobić? Skonsultuje się z moim osobistym trenerem (Obserwacja Ego)”, tylko spanikuj i pozwól swojemu ciału przejść na autopilota, aby ujść z życiem (i uciec z drogi) !
Używanie swojej odwagi poprzez ryzykowanie w sytuacjach zagrożenia życia, nie jest wcale odważne, ani mądre. To raczej przejaw lekkomyślności, a nie dzielności. Wyobraź sobie arenę na której toczy się śmiertelna walka. Nawet żołnierze na wojnie są trenowani, aby przeżyć, a nie umrzeć, i dlatego wcześniej muszą przejść przez obóz treningowy. Reszta z nas nie miała takiego treningu, tak więc nie powinniśmy podejmować walki jeśli nie zostaliśmy do niej przygotowani! Ale jeśli chodzi o inne sytuacje w życiu które powodują w nas niepokój – odwaga jest zawsze dobrym (i dostępnym) rozwiązaniem.

Kiedyś leczył się u mnie pacjent który bardzo przejął się zamachem z 11 września (WTC); żałował że nie było go wtedy w Nowym Jorku. aby pomóc gasić pożary i ratować uwięzionych. Kiedy spytałem go o ten rodzaj cierpienia (typ masochistyczny) przyznał, że nie był on szkolony do gaszenia pożarów, na strażaka. Jeśli byłby wtedy na miejscu tragedii w Nowym Jorku, prawdopodobnie tylko by przeszkadzał i wyrządził więcej szkody niż pożytku. Jego myślenie opierało się na tym, że chciałby być kimś innym – to nie była odwaga. To było cierpienie z powodu rzeczy której nie był w stanie kontrolować. Jeśli naprawdę chciałby zostać strażakiem, powinien dążyć do tego tak jak każdy inny dorosły – powoli, cierpliwie chodzić do szkoły i uczyć się tego zawodu, trenować w praktyce i starać się być najlepszym w tym co robi, a potem zostać strażakiem.

Jeśli odwaga jest konstruktywna, wtedy tak jak w przypadku zachowania wygrana/wygrana, widzi świat jako miejsce niekończących się możliwości i zajmuje jej trochę czasu, cierpliwości i dyscypliny, żeby się rozwinąć. W odwadze chodzi o długi proces, a nie szybkie spostrzeżenie, że chcielibyśmy być kimś kim nie jesteśmy.

Z drugiej strony, pozytywny aspekt to fakt że możesz stać się kimś innym już teraz. Możesz upodabniać się do swoich bohaterów każdego dnia poprzez Obserwację Ego, tak jak główny bohater w dobrym filmie – ale poprzez powolną, cierpliwą dyscyplinę którą praktykują dorośli.
To samo jest prawdą jeśli chodzi o Twoją karierę, skoro tak jak powiedzieliśmy wcześniej firma jest osobą prawną. Odwaga na dłuższą metę w biznesie wymaga powolnego treningu i budowania twojego kapitału oraz płynnych aktywów, dopóki nie nabędziesz środków, które pozwolą Ci na podjęcie ryzyka z ich użyciem, w przemyślany wcześniej sposób. Weźmy za przykład Microsoft. Zajęło to dekady zanim firma powstała i się rozbudowała, inwestując w dobrobyt swoich pracowników. Teraz Microsoft to ogromny potentat na Wall Street. Czy wymagało odwagi, aby inwestować wygraną/wygraną w trening i dobrobyt pracowników? Tak, ponieważ było w tym ryzyko. Co jeśli pracownicy spoczęliby na laurach i pracowali wolniej? To mogłoby się skończyć bankructwem firmy. Odwaga wygrywa za każdym razem.

Odważne Zachowania prowadzą w 100 % (zawsze) do Pewności Siebie
Wykres 10.12 Mind OS Odwaga prowadzi do Pewności siebie

Kiedy działasz odważnie, masz 100 % gwarancji zebrania tyle samo pewności siebie co odwagi jaką włożyłeś w dane działanie. Ale wszyscy mamy mniej lub więcej pewności siebie, jeśli chodzi o konkretne obawy. Jeśli spiszesz te wszystkie obawy, będziesz wiedział na czym się skupić w swojej odwadze, rzeczy które powinny się stać twoimi celami (nad którymi powinieneś pracować). Zrób listę rzeczy których się obawiasz, a potem wsiądź w „samolot sukcesu” w kierunku celu jakim jest pokonanie tych wszystkich obaw poprzez odwagę! To jest pewny sposób na zbudowanie pewności siebie w dokładnie tych rejonach życia w której jej potrzebujesz. A jeśli chodzi o biznes, w inwestycje jest często wkalkulowane ryzyko, czego obawia się twój zarząd. Ale opłacą się one kilkakrotnie, jeśli mamy do czynienia z ryzykownymi celami kategorii wygrana/wygrana. Tak jak w przypadku Microsoftu.

Jeśli bałbym się publicznego przemawiania, mógłbym wybrać impulsywność i uciec od tego obowiązku, albo przedstawić siebie w kategoriach ofiary i powiedzieć „ Kurczę, nie jestem dobry w te klocki, ale mam nadzieję, że wam się spodobam.” Żadne rozwiązanie nie sprawi, że będę mieć więcej pewności siebie. Impulsywność rozproszy mnie od mojego celu i uzależni w trakcie – w końcu ewentualnie spowoduje śmierć moją lub mojego biznesu. Działanie jak ofiara prowadzi w tym samym kierunku – publiczność przyzna, że rzeczywiście jestem słabym mówcą – co nie jest inspirujące.

Ale jeśli wybiorę odwagę – zrobię „to co należy” – wtedy dam 100 publicznych wystąpień, aby nabyć umiejętności i w rezultacie poczuję się bardziej pewny siebie. Aby stanąć przed publicznością trzeba odwagi.
Teraz podam kolejny przykład jak możesz zmierzyć swoje lęki oraz poziom swojej pewności siebie. Kiedyś miałem się spotkać z moimi braćmi i mieliśmy się wybrać na górską wycieczkę rowerową po Moabie w Utah. To piękne miejsce na pustyni, z kolorowymi kanionami i strumieniami z idealną słoneczną pogodą. Ale tej nocy tak nie było.
Pioruny waliły na niebie nad wyżynami Utah na długości 300 mil aż do Denver. Strasznie się bałem błyskawic kiedy jechałem wtedy po tej trasie, i im bardziej się zbliżałem do tego miejsca tym bardziej się bałem. Podczas jazdy samochodem wyglądało na to, że pioruny uderzały coraz bliżej i bliżej.
Zastanawiałem się czy nie zawrócić, ale zdałem sobie sprawę, że gdybym to zrobił piorun i tak by mnie dogonił. Co miałem więc robić? Po prostu się zatrzymać? Hm, zatrzymałem się na chwilę i pomyślałem z użyciem Obserwacji Ego. Pomyślałem o tym jak bardzo brakuje mi odwagi do jazdy w czasie burzy z piorunami.
A potem pomyślałem o naprawie i utrzymywaniu autostrad. Dlaczego budowano, by drogi tam gdzie ludzie byliby często zabijani przez pioruny ? Poza tym nigdy nie słyszałem o tym żeby ktoś został uderzony przez piorun podczas jazdy samochodem. A w oponach jest guma która działa jako izolator. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że rzeczywistość jazdy podczas burzy z piorunami musi mieć minimalne ryzyko, albo inni nie poruszaliby się wtedy po drodze. A widziałem wokoło siebie masę samochodów.

W ten sposób zdałem sobie sprawę że jazda w Utah podczas burzy z piorunami nie jest sytuacją zagrożenia życia. Ale uświadomiłem też sobie że nadal miałem problem jeśli chodzi o moją pewność siebie w stosunku do piorunów. Intelektualnie było bezpiecznie, ale emocjonalnie potrzebowałem skupić się na moich brakach pewności siebie.
Tak więc zacząłem dawać sobie „punkty za pewność siebie” za każde działanie które podjąłem w celu pokonania lęku. Musiałem zmierzyć swoją odwagę i eksperymentować, aby zobaczyć czy rzeczywiście nagrodą za nią jest pewność siebie. Dawałem sobie 10 punktów za każdy śmiało minięty zjazd autostrady jaki odważyłem się przejechać w czasie burzy.
Na następnym zjeździe, zatrzymałem się i poczułem podniesienie mojego poziomu pewności siebie. Odrobinę. W zasadzie dokładnie podniósł się on o 10 punktów, na taką samą wartość jaką odwaga którą musiałem się wykazać i tyle samo ile czułem strachu. Powtarzałem to kilka razy, jeżdżąc od zjazdu do zjazdu, za każdym razem znajdując nowe źródła pewności siebie. I byłem całkiem sam w tym akcie odwagi.

Ostatecznie, miałem wystarczająco dużo pewności siebie, która nabrała rozpędu poprzez ten rozwój odwagi – zacząłem przejeżdżać kilka zjazdów na raz, a potem przejechałem całą drogę do Moabu. Poczułem się świetnie, jakbym miał 300 jednostek pewności siebie w zamian za moją odwagę. I czuję się tak do tej pory.
Zauważ że według ciebie jazda w czasie burzy z piorunami może nie być oznaką odwagi, ale dla mnie była. Odwaga jest po prostu „robieniem tego co należy, bez względu na to co czujesz, nawet jeśli się boisz.” Ta definicja sprawdziła się w moim wypadku w 100 %.

Wykres 10.13 Mind OS Mapa Lęku

Teraz już widzisz jak każde zachowanie jest powiązane z niepokojem. To jest ważne ze względu na to, że każdy z nas stosuje wszystkie trzy reakcje na niepokój. Jednak impulsywność i myślenie w kategoriach ofiary nie zaprowadzi nas daleko. Tylko odwaga wygrywa i daje pewność siebie – ona jest wszystkim.

Mind OS 10.14 Spektrum negatywnej energii

A teraz, używając Mapy Gniewu i Mapy Niepokoju, możesz opanować każdą niewygodną emocję albo stres w życiu. Rozwiązanie problemu stresu będzie zawsze połączeniem asertywności i odwagi. Postępuj w ten sposób, a napełnisz się poczuciem własnej wartości, na które składa się dobrobyt(pomyślność) i pewność siebie.
Każdy stres który pojawia się w formie zranienia lub straty, zmienia się w gniew i niepokój, w tej kolejności (zranienie w gniew, a strata w niepokój). Na szczęście dla ciebie, cały czas podejmujemy wybory i wybierając konstruktywne zachowania asertywności iodwagi, możesz „alchemicznie” przekształcić swój stres w dwie części składowe poczucia własnej wartości – dobrobyt/pomyslność i pewność siebie!
Właśnie nauczyłeś się naukowego uzasadnienia starej mądrości ludowej: „to co nas nie zabije, to nas wzmocni.” Ale tylko poprzez konstruktywność oraz metody wygrana/wygrana.
Zastanów się teraz nad tym że gniew i niepokój są przeciwieństwami, a jednak ich mapy mają podobny układ. Oba te uczucia są po prostu energiami przekształcającymi się jedna w drugą – z pozytywnej w negatywną, negatywnej w pozytywną, albo przeciwnej z przeciwną, które nawzajem się niwelują i neutralizują.
Jeśli przestudiujesz uważnie Mapę Gniewu i Mapę Niepokoju, zauważysz że depresyjne użycie gniewu jednocześnie niesie ze sobą te same skutki co masochistyczne użycie niepokoju. Co więcej, zauważysz że impulsywne użycie niepokoju niesie ze sobą te same skutki co agresywne użycie gniewu.
Dlaczego tak się dzieje? Rzadko można znaleźć osobę którą wypełnia tylko gniew lub tylko niepokój. Każdy z nas łączy w sobie oba te uczucia, dlatego też na początku tej książki przytoczyłem bajkę. Szczur łączy w sobie jednocześnie depresyjny gniew i masochistyczny niepokój. Zając łączy w sobie agresywny gniew and impulsywny niepokój.
Różnica między nimi dwoma? Zając działajacym, a Szczur myślicielem.
Jaka płynie dla nas z tego nauka – wszyscy mamy w sobie potencjalnie te trzy zwierzęta (ich zachowania) – Szczura, Zająca i Żółwia, i możemy użyć najlepszych cech Żółwia aby przezwyciężyć najgorsze cechy Zająca i Szczura.

Weźmy przykład z Mapy Gniewu
Wykres 10.15a Mind OS Przykład z Mapy Gniewu

Spójrz na Mapę Gniewu. Co jeśli depresja zdominowałaby Twoje użycie gniewu? Zacząłbyś się zachowywać jak Szczur, pasywny jeśli chodzi o działanie, jednak nadaktywny w obsesyjnym, masochistycznym myśleniu. Co jest więc lekiem na depresję? Używanie umiejętności Obserwacji Ego w naszych działaniach, czujne skupienie na chwili obecnej(czasie teraźniejszym) i działaniach w niej podejmowanych, co pozwoli nam na wybór konstrukcyjnej wersji działania zwanej asertywnością.

Lęk na depresję = DZIAŁANIE Obeserwacji Ego + Asertywność
Wykres 10.15b Mind OS Przykład z Mapy Gniewu - kierunek podejmowanego działania

Ale co jeśli to agresja jest dominującym stylem jeśli chodzi o Twój gniew? Specjalizujesz się bardziej w działaniu niż myśleniu?

Wykres 10.15c Mind OS Przykład z Mapy Gniewu - asertywność

Jeśli już działasz(robisz), musisz zmienić naturę swojego działania(robienia) na robić „to co należy” co jak już wiemy jest decyzją, zwaną odwagą. Zauważ że podejmowanie decyzji zachodzi w chwili obecnej(czasie teraźniejszym), czyli tam gdzie mieszka Obserwacja Ego.
Tak więc lekiem na agresję jest asertywność, ale przede wszystkim wymaga ona odwagi do zmiany i zrobienia tego co należy zrobić, a dopiero potem bycia asertywnym, zaspokojenia swoich potrzeb w sposób typu wygrana/wygrana
.
A więc Lekarstwo na Agresję = Odwaga, potem Asertywność.
Lub Lekarstwo na Agresję = Rób to co należy, a potem zaspokój swoje potrzeby, nie krzywdząc innych.
Ludzie którzy są agresywni przepełnia gniew(są rozłószczeni) i w mniejszym stopniu niepokój.

Mind OS 10.16 Opcje dla Lęku

Spójrzmy teraz na Mapę Niepokoju. Jeśli spojrzysz na dolną część, osoba impulsywna i jednocześnie agresywna – to są obie cechy osób czujących się pewniej w działaniu – to osoba która zachowuje się podobnie jak Zając z naszej bajki. A więc początkową formą terapii(leku) na impulsywność jest nauczyć się najpierw myśleć – najpierw myśleć z użyciem Obserwacji Ego, a potem używać odwagi.

Tak więc Lek na Impulsywność = Myślenie z Obserwacją Ego + Odwaga.
Wykres 10.17 Mind OS Opcje dla lęku do zrobienia

Idąc dalej tym tokiem myślenia, co ma zrobić osoba, która używa niepokoju w masochistyczny sposób jak Szczur? Osoba która cierpi na „depresję lękową”? Pamiętajmy, że takie osoby pewniej czują się w myśleniu, tak więc trzeba ich pobudzić do akcji. Tak więc potrzebują oni odpowiedniego działania, aby wyjść z depresji i masochizmu.

Mind OS 10.17b Opcje dla lęku do zrobienia
Tak więc Lekarstwo na Masochizm = Asertywność, a potem Odwaga.

Zauważ, że osoba masochistyczna jest przede wszystkim pełna niepokoju, ale też w mniejszym stopniu przepełniona gniewem. Te osoby więcej myślą niż działają, tak więc trzeba ich pobudzić do akcji. Te działania muszą jednak zaspokajać ich potrzeby – aby wyciągnąć ich z trybu myślenia w kategoriach ofiary poprzez pokazanie im, że są oni w stanie sami o siebie zadbać(nakarmić się) zamiast narzekać na to, że są bezradni. Pierwszym krokiem jest więc asertywność.
Kiedy uda im się już przestać funkcjonować w trybie „ofiary”, następnym krokiem będzie pokonanie ich niepokoju przez odwagę, robienie tego co jest słuszne w taki sposób, że pomagamy nie tylko sobie, ale także i innym. Odwaga pomaga nam zostać mistrzami dla innych zamiast stać się ofiarami lub męczennikami.
To interesujące – czy zauważyłeś że zarówno odwaga jak i asertywność są decyzjami podejmowanymi w obecnym momencie? Potrzebujemy Obserwacji Ego, aby wybrać asertywność i odwagę. Oba mogą zostać użyte w działaniu lub myśleniu. Możesz mieć odwagę myśleć inaczej lub mieć odwagę robić to co jest słuszne. Możesz być asertywny w działaniu, albo po prostu w swojej głowie. Możesz też zaspokajać swoje potrzeby.
Dlatego centralny punkt Map nazywa się „decyzją”, punktem w którym nasz umysł jest nastawiony na chwilę obecną. W obecnym momencie jesteśmy zdolni do działania lub refleksji, używając Obserwacji Ego i do zmiany naszego życia na lepsze. To jest punkt zero, południk i równik mapy naszego życia.
Opanowanie gniewu i niepokoju oznacza, że szczęście – ostatni wymóg Trwałego Spełnienia, jest Twoje!

MAPA LĘKU

Wykres 10.18 Mind OS Mapa Lęku- kolorowa

Opanowałeś już każdą indywidualną część psychiki. Teraz nauczymy się jak połączyć je wszystkie, aby osiągnąć zaawansowanie we wszystkich umiejętnościach ludzkich!

 

Poniżej rozdział 11

https://bladymamut.wordpress.com/2014/03/08/s-o-umyslu-rozdzial-11-kombinacje-naszych-zasobow/

Rozdział 9: Gniew, Agresja i Depresja

Kiedy już myślałeś, że nauczyłeś się wszystkich niezwykłych rzeczy jeśli chodzi o emocje, znowu cię zadziwię. Wiesz już, że każda negatywna emocja mieści się w spektrum, tak jak pozytywna emocja. Ale co wiesz o „krańcach spektrum” ? Jak można przekształcić negatywną energię w pozytywną?
W tym momencie, mamy wystarczająco dużo wiedzy i narzędzi aby połączyć wszystko co wiemy w całość. Wielu ludzi ma trudności z dawaniem sobie rady z własnymi emocjami. Gubimy się w emocjach kiedy bierzemy rozwód, tracimy pracę. dotyka nas zdrada, kiedy w grę wchodzi polityka, wojna, terroryzm. Czujemy się zagubieni. A kiedy czujesz się zagubiony, nie ma nic lepszego od znalezienia mapy.
Mam zamiar zademonstrować Ci pierwszą z dwóch niesamowitych MAP – tak niesamowitych, że obie pokazują każdy rodzaj ludzkiego zachowania jeśli chodzi o emocje. Każde zranienie, strata, gniew, niepokój, depresja, uzależnienie, przejadanie się, nadmierne wydawanie pieniędzy, obsesje, impulsywność, masochizm, sadyzm, przemoc, agresywność, heroiczność, asertywność, odwaga, opieka, pewność siebie albo pasja z powodu których działałeś jest rozrysowana w intymnych anatomicznych szczegółach. Prześwietlenie Twojej duszy, abyś mógł ją poznać i nauczyć się jak zmienić się na lepsze.
Obie te mapy nie tylko pokazują wszystkie emocje każdej jednostki, ale wyjaśniają też zachowanie całych grup – rodzin, społeczeństw, korporacji, a nawet narodów. Biznes jest w świetle prawa „osobą”, więc to co się teraz nauczysz w odniesieniu do gniewu, depresji i przemocy odnosi się w tym samym stopniu do Twojej firmy, jak i do Ciebie jako osoby.
Firmy też posiadają poczucie własnej wartości i odczuwają stres, wpadają w depresję i cierpią pod względem ekonomicznym, tak jak dokonują one aktów przemocy na innych, albo swoich własnych pracownikach lub właścicielach akcji. Tak więc nawet całe grupy ludzi, jak korporacje, są w stanie wytwarzać rodzaj poczucia własne wartości zwany dobrobytem/pomyślnością.

Zbudujmy „MAPĘ” dla GNIEWU

Jeśli będziemy mieć kontrolę nad dwoma krańcami spektrum uczuć, używając mapy gniewu i mapy lęku/niepokoju, wtedy nauczymy się panować nad każdą niekomfortową emocją zawartą pomiędzy tymi ekstremami. Aby zbudować mapę potrzebujemy „poznania terytorium.” To znaczy że musimy poznać każdą najmniejszą możliwość związaną z „sytuacjami związanymi z uczuciem gniewu” (dosł: gniewnymi sytuacjami).

Mind OS 9.1

Są tylko dwie przyczyny gniewu w świecie; wszystko z nim związane było spowodowane pierwszą lub drugą:
1. Zranienie/krzywda, ten rodzaj stresu atakuje twoją granicę z zewnątrz
Lub
2. Twoje potrzeby nie zostają zaspokojone od wewnątrz, co jest równoznaczne z niskim poziomem zaspokojenia potrzeb/dobrobytu/pomyślności.

Wszystko co spotkało ciebie lub twoją firmę co wytwarza gniew było albo „zranieniem” z zewnątrz granicy – tak jak „wrogie przejęcie” – albo brakiem zaspokojenia potrzeb wewnątrz. Przykłady z osobistego życia to np. brak przyjaciół albo brak zdrowia. Przykłady z biznesu to brak sponsorów albo kapitału na rozpoczęcie działalności.

GNIEW: spowodowany ZRANIENIEM, albo poprzez NIEZASPOKOJENIE Twoich POTRZEB

Powiedzmy że wszedłeś do sklepu i żadne z twoich potrzeb życiowych nie są zaspokojone – mam na myśli rzeczy które sprawiłyby że twoje życie byłoby idealne. Prawie nie masz pieniędzy, nie masz przyjaciół, miłości, małżonka ani partnera, cierpisz na brak wolnego czasu i masz słabe zdrowie. Stan dobrobytu jest niski, brakuje Ci tej energii poczucia własnej wartości która sprawia, że czujesz „matczyną” opiekę.
A na dodatek sprzedawca w sklepie jest dla Ciebie niemiły i każe Ci iść na koniec kolejki – bardzo długiej kolejki. To stres zwany zranieniem. Co najprawdopodobniej zaczniesz odczuwać? Zezłościsz się!
A jeśli wszedłbyś do tego sklepu pełen pomyślności? Wtedy wszystkie twoje potrzeby są już zaspokojone. Masz tyle pieniędzy co Bill Gates, tysiące przyjaciół, idealne małżeństwo, nie musisz pracować, a swój wolny czas możesz spędzać na zabawie, no i jesteś zdrów jak ryba.
Powiedzmy, że w tej sytuacji sprzedawca w sklepie jest dla ciebie niemiły i każe Ci iść na koniec kolejki wystawiając na pośmiewisko (zranienie). Co wtedy zrobisz? Nie przejmiesz się tym! Masz to gdzieś. Masz więcej pieniędzy niż Gates i jesteś kochany – nic nie jest w stanie Cię zmartwić. Możesz nawet czuć współczucie wobec sprzedawcy – i ofiarować mu pracę w swojej firmie skoro najwyraźniej nie lubi swojej obecnej pracy!
Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma sytuacjami? Ty !
Zachowanie sprzedawcy się nie zmieniło, ale zmieniłeś się Ty i Twój poziom pomyślności. I wiesz co? To ty jesteś odpowiedzialny za poziom swojego pomyślności od kiedy osiągniesz dorosłość.
Przykro mi, dla mnie też nauczenie się tej zasady było bardzo trudne. Od kiedy stajemy się dorośli, inni nie są już odpowiedzialni za wypełnianie naszego zbiornika w określonych granicach opieką ani dbanie o nasz dobrobyt.

Zranienie(Krzywda) i Pomyślność są przeciwieństwami które się nawzajem niwelują
Mind OS 9.2

Właściwie, pomyślność wzmacnia Twoją granicę osobowości przeciwko stresowi zwanemu zranieniem. Jeśli zranienie dostanie się do środka (poza granicę), niweluje (kasuje) ono dokładnie równą porcję twojego dobrobytu w chmurze dymu, jak anty-materia kolidująca z materią i pozostawiająca przestrzeń zwaną gniewem. Jeśli twój dobrobyt jest większy niż zranienie, nawet jeśli zranieniu uda się przeniknąć do środka Ciebie, nie będzie to miało znaczenia i konsekwencji.
Twoja osobista granica jest jak tarcza przeciwko stresowi – właściwie to jak twoja pierwsza linia obrony. Ale jeśli masz tam jakieś dziury albo jeśli zranienie jest tak silne, że da radę sforsować granice (nazywamy to traumą), wtedy zwycięstwo w tym pojedynku zależy od tego co stanowi większą siłę w Tobie – pozytywna czy negatywna energia.
Kiedy byłem anestezjologiem popularne było powiedzenie – „ważne jest nie to co robisz, ale to co zrobisz potem (jaka będzie twoja reakcja).” Powiedzmy że twój dobrobyt jest mniejszy niż zranienie które cię dotyka. Wpadasz w złość. Teraz ważne jest to co zrobisz ze swoją złością. Co teraz?

TRZY jedyne możliwości reakcji na Gniew
Mind OS 9.3

Kiedy się zdenerwujesz, możesz postąpić tylko na trzy sposoby, są tylko trzy opcje reakcji na gniew:
1. Wpaść w depresję z tego powodu, będąc pasywnym i nie podejmując żadnej decyzji, co jak wiemy z definicji oznacza „bycie mniej żywym.”
2. Zareagować agresją, co jest destruktywną decyzją, czyli użyciem gniewu tworząc sytuację wygrana/przegrana, krzywdzącym innych aby „zrzucić” nasz gniew na innych poprzez ich granice i zaspokoić swoje potrzeby ich kosztem.
Lub
3. Zachować się asertywnie, co jest konstruktywną decyzją i tworzy sytuację wygrana/wygrana, my dbamy o swoje potrzeby i zaspokajamy je samodzielnie.

Czy widzisz już jak musimy korzystać z naszych wewnętrznych zasobów aby przekształcić emocje gniewu? Przypomina to proces w jaki części komputera pobierają prąd i są chłodzone przez system chłodniczy. Energia wypełnia nas tak jak komputer, albo tak jak olej działa w silniku samochodu – są nim pokryte tłoki, komory oraz reszta jego części; dzięki temu może on działać płynnie. Tak jak dzięki pomyślności(well-being) działa nasza psychika.
Jeśli więc nauczymy się i zrozumiemy każdą opcję jeśli chodzi o sytuację związaną z gniewem, będziemy wiedzieć co należy robić gdy go odczuwamy – co robimy dobrze, a co źle i jak to naprawić. Pierwszym błędem jaki popełniamy jest pozwolenie aby gniew doprowadził nas do depresji.
DEPRESJA

Mind OS 9.4

Spójrzmy na pierwszą opcję jeśli chodzi o gniew – bycie pasywnym, jak Szczur w naszej bajce. Kiedy reagujemy na gniew pasywnie, naszą naturalną tendencją jest „gromadzenie” go w środku, co przypomina składanie go w garnku o ograniczonej wielkości.
Psychologowie dawniej opisywali depresję jako „złość zwróconą do środka.” Jest trochę prawdy w tym stwierdzeniu. Kiedy chowamy swój gniew, żywiąc urazę – albo traktujemy kogoś z „pogardliwym milczeniem”, albo zachowujemy się w sposób „pasywno- agresywny” – napełniamy się gniewem, cały czas zaprzeczając, że istnieje (w nas). Odkąd nauczyliśmy się że 1 Prawo Termodynamiki mówi, że „energia nie może być stworzona, ani zniszczona” – tylko przekształcona – wtedy nasze niespełnione potrzeby i zranienia muszą gdzieś iść. Wypełniają one zbiornik w naszym wnętrzu, który możemy nazwać „depresją.”

Mind OS 9.5
Jeśli nasz „zbiornik depresji” napełni się po brzegi, w pewnym momencie musi eksplodować. A w międzyczasie, wpływa on na nasze myślenie w pesymistyczny sposób. Niektóre badania pokazały, że wpływa on na nasze zdrowie fizyczne i zaburza funkcje systemu odpornościowego, zwiększając ryzyko raka.

Mind OS 9.6

Wiele osób powie Ci, że być w depresji to czuć się jakby „mniej żywym.” Ale tylko po części, ponieważ depresja to pasywna opcja reakcji na gniew. Ta pasywność to działanie Szczura w naszej opowieści. Brakuje mu intuicji co do tego jak odczytywać swoje otoczenie i sprawiać, że rzeczy idą po jego myśli. Ma za bardzo wyczulone sumienie i pozwala mu nadmiernie decydować na skali spektrum decyzji i ma skłonności do masochistycznego „brania na siebie ciężaru całego świata”, nie zdając sobie sprawy, że odczuwa on gniew z powodu narzuconego na siebie więzienia depresji.
Kiedy pozwoliliśmy, aby gniew zagościł w naszym wnętrzu, zwraca się on przeciw nam, sprawiając, że wpadamy w depresję. Od kiedy „decyzje są definicją życia,” pierwszym krokiem w uleczeniu nie-biologicznej depresji jest rozpoczęcie podejmowania decyzji i zaczęcie odczuwania gniewu. Zmień kierunek strzałki z „w dół” na „do góry.”
W młodym wieku, wiele z nas było nauczonych przez naszych rodziców albo kulturę, że gniew jest „złym słowem.” Nie powinno się wpadać w „gniew.” To duży problem. Potrzebujemy gniewu – jest pożytecznym sygnałem mówiącym, że musimy coś zrobić.
W rezultacie, pierwszym krokiem, aby uwolnić się od osobistej lub korporacyjnej depresji, trzeba odczuć gniew i użyć umiejętności Obserwacji Ego, aby zdać sobie sprawę, że jesteśmy zezłoszczeni. Następną rzeczą jaką należy uczynić to użyć umiejętności swojej lewej półkuli aby przeanalizować dane dotyczące przyczyn „depresji” Twojej lub firmy. A co jeśli czuje się po prostu „smutny” ? Hm, wtedy utknąłem w miejscu. Potrzebuję szczegółów: dlaczego jestem smutny? Oh… praca. Jestem „smutny powodu mojej pracy.”
Więc dlaczego konkretnie jestem smutny? Okej, „mój szef jest wredny, kiepsko płacą i pracuję za długo.” Zauważ jak te szczegóły mojego gniewu są jednocześnie potrzebami, które nie są zaspokojone. Im więcej szczegółów podam, tym bardziej mogę się wkurzać na te konkretne sprawy, a nie być mgliście „smutnym.” Mogę podjąć decyzję aby się wkurzyć z tego powodu, a nawet podjąć jakieś działania.
Jak widzimy, wielu ludzi myśli, że gniew to złe słowo. Dlaczego tak jest? Może dlatego, że wielu ludzi myśli, że gniew musi owocować agresją lub przemocą. To jest błędne założenie.

 

AGRESJA
Mind OS 9.7

Drugą opcją jeśli chodzi o gniew jest decyzja aby go użyć. Niestety wielu ludzi myśli że agresja jest jedyną drogą na ujście gniewu, a jest to destruktywny sposób – użycie gniewu tworzące sytuację „wygrana/przegrana.”
Wielu ludzi po prostu „nie wpada w gniew” i pozostawia sobie jedyną opcję – depresji. To jest typowy syndrom np. u dorosłych dzieci alkoholików (DDA), którzy tłumili w dzieciństwie wszelkie emocje, przede wszystkim uczucie agresji.

Zbiornik Depresji
Mind OS 9.8

Właściwie, agresja jest destrukcyjna, sytuacje typu wygrana/przegrana wymuszająca zrzucenie gniewu na kogoś innego. To właśnie robią alkoholicy. Dlatego też logiczne jest rozumienie słynnej Modlitwy o Spokój jako wspaniałego wyjaśnienia osobistej granicy:
„Boże daj mi pogodzić się z rzeczami, których nie mogę zmienić [są poza moją granicą osobowości], odwagę aby zmienić rzeczy które mogę [w mojej granicy], i mądrość abym mógł odróżnić jedne od drugich [wiedza o tym co jest granicą].” Brzmi sensownie?
Jako taka, agresja jest przejawem niedojrzałości i dziecinności ponieważ nie szanuje ona granic innych ludzi. Agresja to postrzeganie świata jako miejsca ograniczonych zasobów, w którym abyśmy my mogli „wygrać,” ktoś musi „przegrać.” To także cierpienie, ponieważ nigdy nie możemy „sprawić”, że ktoś przegra walkę.
Alkoholicy (i inni destruktywni ludzie) widzą świat jako miejsca ograniczonych zasobów czyli sytuacji wygrana/przegrana. Wszystko w życiu jest dla nich rywalizacją. Rywalizacja wymaga wyładowania gniewu poprzez agresję, ponieważ rywalizacja zakłada zwycięzców i przegranych.
Możemy teraz użyć poniższych równań: Patologiczny Narcyzm = zachowanie wygrana/przegrana = chęć kontroli tego co jest poza naszą granicą = cierpienie= rodzaj wykorzystania gniewu nazywany agresją.
Agresja jest więc formą cierpienia, ponieważ chce ona kontrolować to czego nie da się skontrolować, sprawić że ktoś inny przegra abyś ty mógł wygrać – skrzywdzić kogoś abyś ty poczuł się lepiej i przestał odczuwać gniew lub depresję. Bądź świadomy, że ten sposób działania jest dziecinny.
To znaczy że, myśląc logicznie, agresja jest dziecinnym zachowaniem. Przestępstwo jest psychologicznie dziecinnym działaniem, tak jak obraza, terroryzm, albo oczernienie kogoś.

AGRESJA jako forma CIERPIENIA, poprzez GNIEW

 
Mind OS 9.9

Każde cierpienie zabiera nam energię, pozytywną lub negatywną, marnuje ją bezmyslnie, bez refleksji, planu ani celu na „niekontrolowalne” środowisko. Skoro nie mamy kontroli nad przeszłością i przyszłością, kiedy spalamy swój gniew koncentrując się na przyszłości lub przeszłości, taką formę używania gniewu nazywamy „cierpieniem.”
Zużywanie gniewu w odniesieniu do przeszłości nazywamy zemstą – życzenie komuś utraty poczucia własnej wartości, abyśmy mogli uzyskać nasze poczucie własnej wartości poprzez skrzywdzenie go.
Zużywanie gniewu na przyszłość jest zwane zazdrością podejrzewanie, że utracimy coś w swoim życiu, ponieważ ktoś wygra coś w swoim. Oba są dziecinne, zarówno zemsta jak i zazdrość są formami agresji jak i cierpienia.
Chcę Ci teraz przypomnieć coś fascynującego. Pamiętasz, że proces podejmowania decyzji jest zarządzany przez spektrum sumienia i intuicji? Czy teraz już wiesz, że agresja jest destruktywną decyzją dla użycia gniewu? To znaczy, że cała nasza agresja jest powodowana brakami sumienia lub nadmiarem intuicji!
Pomyśl o tym. Szczur w naszej bajce miał „za dużo sumienia” i „nie wystarczająco intuicji” – usiadł i biernie patrzył na linie startu. Brakowało mu wiedzy o otoczeniu i to powstrzymywało go od wzięcia udziału w wyścigu. Natomiast Zając w naszej historii miał „za dużo intuicji” w porównaniu do sumienia, i dlatego rzucał się on impulsywnie w głupie sytuacje do których był nieprzygotowany.
Agresja to to co zające robią. Agresja jest spowodowana brakiem sumienia, i nadmiarem intuicji na temat tego jak działa świat, tak że stajemy się zbyt pewni siebie i tego że my (i zwycięstwo) jest najważniejsze ( i tylko to się liczy). W ten sposób zaniedbujemy prawa (czyli granice) innych.
Tak więc częścią terapii na przemoc i agresję (taką jaka występuje u Zajęcy) jest kultywowanie sumienia, aby jego poziom był równy zdolnościom naszej intuicji (tak jak u Żółwia). Musimy się nauczyć odczuwać skruchę, a nie wstyd z powodu wpływu naszych działań na innych. Kiedy dostajemy klapsa zranienia od społeczeństwa za naszą agresję, zaczynamy „napełniać” nasz zbiornik większa ilością sumienia.

AGRESJA i „cykl przemocy”
Mind OS 9.10

Używając przykładu wykonywania pracy której nie lubię – mogę plotkować, krytykować szefa, mówić każdemu jak „nie znoszę tej pracy” i tym podobne. Wyrażam przez to emocjonalną agresję. Niektórzy mogą nawet dojść do (popełniania) agresywnych czynów jeśli w ich wnętrzu w „zbiorniku agresji” nazbierało się wystarczająco gniewu i sprawił on że nastąpił wybuch!
Kiedy ludzie powodowani gniewem zachowują się agresywnie, wyładowanie to jest jednym z najłatwiejszych sposobów na ujście gniewu (jednak oczywiście niezbyt rozsądnym). A więc tak jak powiedzieliśmy sobie wcześniej kiedy była mowa o różnicach między dojrzałością i dziecinnością, nauczyliśmy się że „natychmiastowa gratyfikacja” jest charakterystyką dziecinności. Agresja posiada tę cechę – jest szybką ucieczką od niewygodnego gniewu poprzez „zrzucanie” go na innych. Przynajmniej przez chwilę, czujemy się dobrze – dlatego agresja jest taka kusząca, poprzez obietnicę natychmiastowej ulgi.
Jednak jak mówi Równowaga Nash’a, „matematyczny dowód na istnienie karmy” to fakt, że społeczeństwo nie toleruje agresji i dlatego powraca do nas ona (krzywdząc nas) jeśli ją popełniamy.
Możemy wtedy wpaść w „cykl agresji” tak jak Izraelici i Palestyńczycy, albo Bojownicy o Wolność kontra Terroryści. (Agresja może się stać destrukcyjnym nawykiem.) Jedynym naukowo udowodnionym skutkiem agresji jest tworzenie (generowanie) nowej ilości bólu i gniewu.

 

ASSERTYWNOŚĆ: „trzecia opcja” jeśli chodzi o gniew, i jedyny lek na Depresję i Przemoc 

Mind OS 9.11

Jedynym sposobem na pozbycie się gniewu który nam przeszkadza i nas przytłacza, ale także depresji albo agresywnej przemocy, jest asertywność. Jest to konstruktywne użycie gniewu, konstruktywna decyzja której podstawą jest widzenie świata jako miejsca obfitości, i używanie metod wygrana/wygrana.
W asertywności uczymy się postępować niezależnie, cierpliwie, dojrzale i spełniać swoje potrzeby bez krzywdzenia innych lub wykorzystywania ich do swoich celów.
Asertywność jest jedynym dojrzałym sposobem na rozładowanie gniewu. Wymaga cech osoby dorosłej – cierpliwości, dyscypliny, szacunku do granic innych ludzi oraz widzi świat jako miejsce obfitości (dla każdego starczy jego zasobów).
Teraz, wielu ludzi myli asertywność z próżnością lub arogancją. To nieprawda. Asertywność to zdrowy sposób typu wygrana/wygrana, który pozwala na użycie gniewu (z powodu niezaspokojenia twoich potrzeb) w konstruktywny sposób. Metafora mówiąca o początku lotu samolotem przyda nam się do wyjaśnienia pozytywnych i negatywnych cech asertywności, tak jak wyjaśniała negatywy codependence/współuzależnienie.
Powiedzmy, że ciśnienie w samolocie spada – wypadają wtedy maski tlenowe dla pasażerów. Zaleca się umieszczenie ich na swojej twarzy, nawet zanim pomożemy swoim dzieciom. Dlaczego? Ponieważ i tak nie zdołałbyś im pomóc, jeśli byłbyś nieprzytomny. Umarłbyś z powodu uduszenia (braku tlenu) – ty i cała twoja rodzina!
Włożenie maski najpierw na swoją twarz jest konstruktywne, dojrzałe, tworzy sytuację wygrana/wygrana, i jest asertywną rzeczą którą możemy zrobić. Potrzebujesz tlenu! Masz opcję zostania depresyjną osobą o mentalności ofiary, która ofiarowuje innym maskę tlenowa odmawiając jej sobie i narażając swoje życie dla innych. Co za lekkomyślność! Nie. Nie rób tak. Istnieje także opcja ukradzenia maski tlenowej dziecku (mimo, że sami posiadamy swoją)! Skoro nie zabraknie Ci tlenu, a dziecko będzie się w tym czasie dusić się – twój czyn jest samolubny i jest to ewidentna sytuacja wygrana/przegrana, w której postępujesz dziecinnie. Czyli jest to agresja!
Dojrzałą rzeczą byłoby zachować się asertywnie – ocalić najpierw siebie , potem innych.

ASERTYWNOŚĆ która tworzy Pozytywny moment i WYGRYWA dla Ciebie Pomyślność (well-being)
Mind OS 9.12

Asertywność ma więc w sobie cierpliwość, czyli działanie z byciem uzbrojonym w szczegóły (z lewej półkuli) dotyczące tego czego potrzebujesz. Te potrzeby są oparte na twojej wyjątkowej tożsamości, która jak się nauczyliśmy powstaje poprzez pracę nad Twoją granicą osobowości. Powoli, cierpliwie używaj swojego gniewu, aby zdobyć rzeczy których potrzebujesz, bez krzywdzenia innych. Twoja lewa półkula, jak pewnie pamiętasz, pomaga Ci utrzymywać wzrok na twoich celach. A więc najbardziej efektywnym sposobem na użycie gniewu jest spożytkowanie go jako paliwa, aby osiągnąć Twoje cele – a twoje cele powinny być wtedy spełnieniem Twoich potrzeb! Ta-da! Używasz swoich wewnętrznych zasobów na tej Mapie Gniewu!
Jeśli chodzi o przykład podany wcześniej – praca której nie lubię – zwalniam się ze starej pracy w której mam wrednego szefa, niską płacę i długie godziny pracy, po rozejrzeniu się w ofertach pracy i ewentualnym podjęciu treningu do kolejnej pracy; aby zacząć nową pracę w której będę mieć miłego szefa, wysoką płacę i mniej godzin pracy. W ten sposób nie zaszkodzimy naszemu staremu szefowi – znajdzie sobie na pewno kolejnego głupiego na nasze miejsce.
Wyrażanie asertywności kreuje pozytywny moment w moim życiu kiedy stopniowo wypełniam się dobrobytem. Innymi słowami, tworzę konstruktywny nawyk z asertywności – cykl pozytywnego rozwoju osobistego lub biznesowego.
Kładziemy całego siebie na stół kiedy używamy Mapy Gniewu – jeśli nasza granica posiada dziury, jesteśmy skłonni kierować się depresją albo agresją; a jeśli nasza granica posiada drzwi – jesteśmy skłonni kierować się asertywnością. A gdyby jakiś człowiek w samolocie próbowałby zabrać Twoją maskę, kiedy próbowałbyś włożyć swoim dzieciom ich maski? Zatrzasnąłbyś przed nim drzwi swojej granicy, może nawet uderzyłbyś go, ale jeśli ten sam człowiek po włożeniu swojej maski tlenowej pomagałby twoim dzieciom wkładać ich maski, też prawdopodobnie pomógłbyś jego rodzinie – otworzyłbyś drzwi swojej granicy dla niego.
Możemy dostosowywać nasze decyzje opierając się na Mapie Gniewu. Jeśli sumienie przeważy w nas ponad intuicję, zachowujemy się jak Szczur, pasywno-depresyjnie. Ale jeśli intuicja znacznie przeważy etykę naszego sumienia, stajemy się agresywni. Równowaga pomaga nam w byciu bardziej asertywnym.
Największy użytek z naszej wiedzy o emocjonalnej energii czynimy na Mapie Gniewu. Jednakże, na lewym górnym cyklu mapy, używamy swego intelektu. Uzywamy naszej lewo półkulowej edukacji, aby osiągnąć cel jakim jest zaspokojenie naszych potrzeb, a naszego prawo półkulowego doświadczenia do ominięcia przeszkód na drodze do osiągnięcia naszych potrzeb, z użyciem asertywności. Wyobraź sobie lot samolotem w dół od słowa „asertywność” do zbiornika z dobrobytem. Do nawigacji potrzebujesz intelektu. Twój gniew jest jednym z dwóch paliw których używa twój „samolot.”

Mapa Gniewu wykorzystuje całą naszą dotychczasową wiedzę

A oto kolejny przykład asertywności, który pokazuje dobre osobiste granice, sumienie, intuicję, wiedze, doświadczenie oraz nasza nową wiedzę o gniewie i dobrobycie/pomyslności (wszystko czego się dotąd nauczyliśmy):
To jest właśnie to co niektórzy ludzie robią, błędnie myśląc, że jest to dobre postępowanie. Co gdybym Cię zapytał czy chcesz milion dolarów i powiedziałbyś: „Tak, oczywiście.” I wtedy otrzymałbyś czek z mojego konta na tę kwotę, jednak zaznaczyłbym: „Nie możesz go jednak zrealizować.” Czy byłoby to prawe lub byłby to gest darowizny? Nie! Byłoby to głupie marnotrawstwo i brak szacunku dla Ciebie i mnie. Jeśli nie masz czego ofiarować, a mimo tego składasz obietnice i oferty, nie jesteś wcale dobroduszny, mężny ani prawy.
Dojrzałą i asertywną rzeczą jaką możesz uczynić jest dorobienie się, a dopiero później dzielenie z innymi i pomaganie im. Jeśli najpierw zadbasz o własne potrzeby, a dopiero potem o innych gdy Twój dobrobyt jest zapewniony, w ten sposób bardziej im pomożesz. Nie jest to samolubne; to dojrzałe i rozsądne działanie, dobre wyznaczenie granicy. „Oddanie swojej maski tlenowej” nie różni się od współzależności, i poddania się narcyzmowi tej drugiej osoby. Użyj swojego „samolotu” czyli rozumu aby zrealizować swoje cele finansowe używając lewej półkuli mózgu, w tym samym czasie kreatywnie i elastycznie omijając przeszkody do ich osiągnięcia z użyciem prawej półkuli.

MAPA GNIEWU

 
Mind OS 9.13
 
Mind OS 9.14