Posts Tagged ‘Strata’

Fragment książki „Wpływ totalnej wojny informacynej na dzieje PRL” – Józefa Kosseckiego

Książka dostępna jest pod linkiem https://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2010/09/wojinf2.pdf

 

3. SOCJOTECHNIKA WALKI INFORMACYJNEJ I DYWERSJI W OKRESIE
ZIMNEJ WOJNY

3.1. Elementy socjotechniki walki informacyjnej w epoce rewolucji naukowo-technicznej

W epoce rewolucji naukowo-technicznej – której zasadniczą część stanowi rewolucja informacyjna – pozycja międzynarodowa poszczególnych krajów zależy w coraz większym stopniu od szybkości produkcji informacji (głównie w postaci wynalazków, usprawnień i podejmowania optymalnych decyzji) oraz szybkości praktycznego wdrażania tych informacji.
Procesy informacyjne decydują dziś o wynikach współzawodnictwa międzynarodowego. O ile dla rywalizacji społeczeństw epoki przemysłowej podstawowe strategiczne znaczenie miał przemysł (zwłaszcza ciężki), o tyle dla rywalizacji społeczeństw w epoce rewolucji informacyjnej zasadnicze strategiczne znaczenie mają środki produkcji i rozpowszechniania informacji oraz system wdrożeń innowacji. Państwo, które nie ma odpowiednio wydajnych środków produkcji, przetwarzania i rozpowszechniania informacji oraz sprawnego systemu wdrożeń, znajduje się w analogicznej sytuacji, jak w okresie rewolucji przemysłowej znajdował się kraj nie posiadający własnego przemysłu ciężkiego, tzn. grozi mu status neokoloniin Socjotechnika walki informacyjnej musiała zostać dostosowana do nowej sytuacji. Tradycyjne metody ochrony własnych informacji stosowane przez kontrwywiad i analogiczne metody zdobywania informacji przez wywiad już nie wystarczą. Jeżeli tylko własne procesy produkcji informacji są dostatecznie wydajne, ewentualna – zdobyta przez nieprzyjacielski wywiad informacja, szybko się zdezaktualizuje. W tej sytuacji ważniejsze od wykradania przeciwnikowi informacji przez wywiad i zabezpieczania przed wykradaniem informacji przez wywiad przeciwnika, jest dezorganizowanie procesów informacyjnych nieprzyjaciela oraz dobre organizowanie analogicznych własnych procesów.

Zasadniczego znaczenia nabierają w związku z tym dwie metody walki informacyjnej:
1. Popieranie i ewentualne inspirowanie działalności organizacji, które bynajmniej nie muszą być formalnie związane z wywiadem lub innymi organami walki informacyjnej, ale zamierzają prowadzić lub już prowadzą działalność dezorganizującą procesy informacyjne przeciwnika – w sferze kadrowej, w dziedzinie produkcji i wdrażania informacji lub w sferze masowego rozpowszechniania informacji – albo też prowadzą inną działalność korzystną z punktu widzenia interesów kraju wspierającego ich poczynania.
2. Inspirowanie u przeciwnika błędnych decyzji.
Obie powyższe metody mają już swoją tradycję. Klasycznym przykładem zastosowania pierwszej z nich może być pomoc okazana Leninowi i jego współpracownikom w 1917 r. przez niemieckie władze wojskowe, a w szczególności niemieckie organy walki informacyjnej. Z kolei jako przykład zastosowania drugiej z wymienionych metod walki informacyjnej może służyć prowokacja wywiadu niemieckiego inspirująca Stalina do wielkich czystek pod koniec lat trzydziestych, w wyniku których Armia Czerwona w przededniu wojny została pozbawiona większej części swych wyższych kadr dowódczych. Powyższe operacje mieściły się jednak jeszcze w ramach tradycyjnych metod działania wywiadu. Natomiast w okresie rewolucji informacyjnej inspiracja błędnych decyzji przeciwnika przybrała totalny charakter i specyficzne formy.
Dla rywalizacji międzynarodowej w epoce rewolucji naukowo-technicznej, podstawowe znaczenie ma problem doganiania i prześcigania krajów wysoko rozwiniętych przez te kraje, które z różnych przyczyn pozostawały dotychczas w tyle; można go nazwać problemem pościgu.

Jeżeli w chwili t1 kraj wysoko rozwinięty A znajduje się w położeniu A(t1), zaś kraj B, który ma zamiar go dogonić, znajduje się w tej samej chwili w położeniu B(t1), wówczas kraj B może powtarzać wszystkie te etapy, które przechodził kraj A . Na rysunku 1 etapy rozwoju kraju A symbolizuje linia krzywa. W chwili jednak t2, gdy kraj B osiągnie położenie, które zajmował kraj A w chwili t1, ten już znajdzie się w nowym położeniu A(t2) itd. Jeżeli więc kraj B będzie powtarzał wszystkie etapy rozwoju, które przebył kraj A, nie będzie go mógł dogonić, z wyjątkiem dwu szczególnych przypadków:
1. gdy tempo rozwoju kraju A odpowiednio zmaleje;
2. gdy kosztem wielkiego wysiłku społeczeństwa tempo rozwoju kraju B odpowiednio się zwiększy.

Można jednak rozwiązać problem pościgu w inny sposób: przewidzieć następne etapy rozwoju kraju wysoko rozwiniętego (tzn. kraju A) i opuszczając pewne zbędne (czy błędne) etapy, które przebył ten kraj, niejako pójść na skróty – na rysunku 1 tę skróconą drogę rozwoju symbolizuje linia prosta przerywana łącząca położenie B (t1) z położeniem A(t2). Kraj, który pierwszy przebywa pewną drogę rozwoju musi nieuchronnie popełniać pewne błędy, których uniknąć może kraj doganiający go w rozwoju; błędy te na rysunku 1 symbolizuje krzywizna linii łączącej położenia B(t1)- A(t1)- A(t2).
W takim przypadku wysiłek społeczeństwa kraju B może być znacznie mniejszy, a rozwiązanie problemu pościgu może się dokonać w sposób bardziej ekonomiczny, niż w przypadku powtarzania przez kraj B wszystkich tych etapów rozwoju (wraz z błędami), które przechodził kraj A.
Ta druga, krótsza, droga pościgu (bez powtarzania błędów, które zdarzyły się w kraju ściganym) wymaga umiejętności przewidywania, w jakim położeniu znajdzie się kraj wyżej rozwinięty (ścigany) w przyszłości, a to z kolei jest niemożliwe bez zdobywania lub produkowania informacji o określonej wartości społecznej.
Nic więc dziwnego, że walka o odpowiednie zorganizowanie procesów produkcji informacji we własnym kraju oraz hamowanie i dezorganizowanie tych procesów u przeciwników lub potencjalnych konkurentów, stały się w epoce rewolucji naukowo-technicznej zasadniczym elementem współzawodnictwa międzynarodowego i walki informacyjnej.
Spróbujmy przeanalizować na czym polega tego rodzaju walka na przykładzie jakiegoś jednego produktu, posługując się prezentacją graficzną, przedstawioną na rysunku 2. Na osi poziomej tego rysunku odcinamy czas t, zaś na osi pionowej W wartość rynkową pewnego produktu wyrażoną w pieniądzach oraz wielkość kosztów jego produkcji (nakładów).
W wypadku wyrobów o kluczowym dla rozwoju społeczno-gospodarczego znaczeniu (np. komputerów lub innych wyrobów przemysłu elektronicznego), wskutek szybkich postępów techniki, w miarę upływu czasu wartość konkretnych produktów spada (produkty te stosunkowo szybko się starzeją). Tą spadkową tendencję wartości, jako funkcji czasu t, w przybliżeniu liniowym, przedstawia na rysunku 2 gruba linia prosta ciągła opadająca w dół.
Jeżeli produkcja ma przynosić zysk, wówczas nakłady na wytwarzanie określonego wyrobu muszą być niższe, niż jego rynkowa wartość. Zysk równy jest różnicy między wartością sprzedanej produkcji a jej kosztem (nakładami).
W prawidłowo funkcjonującej gospodarce nakłady powinny maleć, ale w praktyce szybkość obniżania kosztów produkcji (nakładów) nowoczesnych produktów o kluczowym dla rozwoju społeczno-gospodarczego znaczeniu jest najczęściej znacznie mniejsza niż szybkość spadku wartości rynkowej danego produktu. Tę spadkową tendencję wartości kosztów produkcji (nakładów) jako funkcji czasu, w przybliżeniu liniowym, przedstawia na rysunku 2 łagodnie opadająca linia prosta przerywana.
Produkcja danego wyrobu opłaca się teoretycznie do chwili t4, w której jego wartość rynkowa spadnie do poziomu równego kosztom produkcji (nakładom) tego wyrobu, od tego momentu produkcja staje się deficytowa i przynosi straty. Całkowity zysk, możliwy do uzyskania w wyniku produkcji i sprzedaży danego wyrobu
przedstawia na rysunku 2 zakreskowane pole trójkąta, którego jeden bok wyznacza linia spadku jego wartości rynkowej, drugi linia spadku kosztów jego produkcji (nakładów), zaś trzeci współrzędna t1, przy czym tj oznacza chwilę rozpoczęcia produkcji i sprzedaży rozpatrywanego wyrobu – czyli chwilę jego promocji, w której jego wartość rynkowa jest najwyższa; wierzchołek tego trójkąta wyznacza współrzędna t4, dla t > t4 produkcja jest już nieopłacalna.


Rys. 2. Schemat zysku osiąganego w wyniku produkcji i sprzedaży nowego towaru

Okres t1 – t0 to czas niezbędny do opracowania koncepcji i technologii produkcji danego wyrobu, zaś okres t4 – tj to czas, gdy teoretycznie opłaca się jej eksploatacja. Najpóźniej w chwili t4 powinna być uruchomiona (przygotowana wcześniej) produkcja nowego wyrobu lub co najmniej udoskonalonej wersji starego. Jednakże w praktyce nie opłaca się produkować danego wyrobu aż do chwili t4, gdyż zysk z jego sprzedaży jest w okresie t4 – tj rozłożony nierównomiernie. Wykorzystując nasze liniowe przybliżenie możemy łatwo wykazać, że na pierwszą połowę okresu t4 – tj przypada 75% całego zysku możliwego do uzyskania z produkcji i sprzedaży danego wyrobu. W związku z tym, dobrze zorganizowane firmy już po rozpoczęciu produkcji danego wyrobu przystąpić powinny do opracowania technologii nowego produktu, aby móc przystąpić do jego promocji na rynku i masowej produkcji mniej więcej w połowie okresu t4 – tj ; w tym też okresie firmy te starać się powinny sprzedać technologię produkcji (w formie licencji) starego wyrobu, samemu rezygnując z jej eksploatowania.
Można również doskonalić technologię w okresie jej stosowania, obniżając tym samym koszty produkcji (nakłady) i wydłużając okres, w którym przynosi ona zyski, równocześnie te zyski zwiększając.
Jeżeli licencja zostanie sprzedana w połowie okresu t4 – t1, wówczas nowonabywca, gdyby nawet natychmiast uruchomił produkcję licencyjną, będzie mógł uzyskać co najwyżej 25% zysku możliwego do otrzymania w całym okresie opłacalności produkcji danego wyrobu. W praktyce jednak zysk ten może być znacznie mniejszy.
Jeżeli przez t2 oznaczymy chwilę nabycia licencji przez nowonabywcę, zaś przez t3 chwilę uruchomienia przez niego produkcji licencyjnej, wówczas okres t3 – t2 oznaczać będzie czas potrzebny na praktyczne wdrożenie licencji przez nowonabywcę. Na rysunku 2 zakreskowana powierzchnia między linią prezentującą funkcję wartości rynkowej wyrobu, linią prezentującą funkcję kosztów jego produkcji (nakładów) oraz współrzędnymi t3 i 14, symbolizuje zysk całkowity, który może otrzymać nowonabywca licencji, który nabył ją w chwili t2, zaś rozpoczął eksploatację w chwili t3. Jeżeli zatem nowonabywca zakupi licencję w połowie okresu opłacalności jej eksploatacji t4 – t1 (a więc niejako kupi licencję już sprawdzoną), zaś na jej wdrożenie zużyje tylko okres równy jednej dziesiątej części całego okresu t4 – t1, wówczas – jak łatwo wykazać posługując się naszym liniowym przybliżeniem – otrzymać on może co najwyżej 16% całkowitego zysku, który można teoretycznie otrzymać w wypadku eksploatacji danej licencji przez cały okres t4 – t1. Gdyby zaś okres wdrażania licencji przez nowonabywcę przeciągnął się nadmiernie, tak że np. chwila uruchomienia produkcji t3 pokryłaby się z chwilą t4, wówczas zamiast zysku przynosiłaby ona straty.
Jak z tego wynika, kupowanie licencji wyeksploatowanych (już sprawdzonych) nie jest opłacalne, a kraj, który opiera swą gospodarkę na wykorzystywaniu takich licencji, ma gwarancję stałego zacofania w stosunku do kraju, od którego licencje kupuje – jest to właśnie podążanie po linii krzywej z rysunku 1, czyli powtarzanie etapów rozwoju kraju przodującego, w dodatku ze stałym opóźnieniem.
Może również zaistnieć inna sytuacja: opracowana technologia produkcji nowego wyrobu, który ma szanse wejść na rynek przynosząc duży zysk, zanim zostanie wdrożona i wyeksploatowana we własnej firmie, zostanie sprzedana firmie obcej, która ją wykorzysta w pełni wchodząc na rynek pierwsza – w chwili t1 – i uzyskując dzięki temu maksymalny zysk, który na rysunku 2 przedstawia zakreskowane pole między linią prezentującą funkcję wartości rynkowej, linią prezentującą funkcję kosztów produkcji (nakładów) oraz współrzędnymi t1 i t4.
Z powyższych rozważań wynikają następujące wnioski dotyczące socjotechniki walki informacyjnej w epoce rewolucji naukowo-technicznej:
1)   zadaniem służb prowadzących walkę informacyjną jest przeciwdziałanie zakupowi przez własny kraj (własną firmę) wyeksploatowanych licencji oraz ewentualne dążenie do sprzedawania innym krajom tego rodzaju licencji swoich, a ponadto obrona własnego kraju (własnej firmy) przed sprzedażą swoich nowych licencji przed wyeksploatowaniem ich we własnym kraju (własnej firmie), jak również walka z wydłużaniem czasu wdrażania licencji (zwłaszcza swoich).
2)   Powyższe zadania można realizować skutecznie tylko wówczas, gdy posiada się dobre rozpoznanie i odpowiednie wpływy na system przeciwnika, do tego zaś potrzebna jest własna agentura nie tylko informacyjna ale przede wszystkim wpływowa w ośrodkach decyzyjnych przeciwnika oraz skuteczna ochrona własnych ośrodków decyzyjnych przed działalnością analogicznej obcej agentury – nie wystarczają tu jednak klasyczne działania kontrwywiadowcze, lecz potrzebne jest rozpoznanie prowadzone przez odpowiednie zespoły fachowców, którzy potrafią opracowywać dobre prognozy.
W tej sytuacji działalność tradycyjnej agentury, nastawionej na zdobywanie informacji, zeszła na plan dalszy, chociaż oczywiście jest kontynuowana. Bardzo często nawet rozbudowuje się dość szeroko agenturę informacyjną głównie po to, aby absorbowała ona służby kontrwywiadu przeciwnika, odwracając ich uwagę od działań głównej agentury wpływowej, tkwiącej w ośrodkach decyzyjnych przeciwnika (czyli w centrach i aparacie władzy).
Od agentów wpływowych w pierwszym okresie ich działalności nie wymaga się nic więcej poza tym, by robili oni karierę pozyskując wpływ na ośrodki decyzyjne – bezpośrednio lub pośrednio (np. jako doradcy czy eksperci). Dopiero gdy zdobędą oni odpowiednią pozycję, stawia się przed nimi główne zadanie – inspirowanie błędnych decyzji i blokowanie decyzji optymalnych.
Agenci wpływu nie są wyposażeni w żadne tradycyjne akcesoria szpiegowskie, są prawomyślni, lojalni, starają się wkraść w łaski decydentów i w ogóle osób wpływowych, a nawet jeśli to tylko możliwe – uzależnić te osoby od siebie (najczęściej drogą pochlebstwa, intryg lub zwykłej korupcji czy nawet szantażu), by następnie wywierać wpływ na te osoby, a zwłaszcza na ich decyzje. Agenci wpływu starają się też odcinać decydentów i inne wpływowe osoby od kontaktu z fachowcami i ludźmi uczciwymi, którzy mogliby im sugerować słuszne decyzje lub przestrzegać przed decyzjami błędnymi. Często stosowaną przy tym metodą jest oczernianie takich osób, pisanie na nich (osobiście lub za pośrednictwem osób trzecich) donosów do władz itp.
Aby ułatwić karierę agentom wpływowym bardzo często reklamuje się ich jako wybitnych naukowców, wybitnych specjalistów, którzy mają .światową pozycję itp., przy czym reklamą tą zajmują się różne rzekomo niezależne ośrodki lub osoby, które często mogą być manipulowane nie zdając sobie sprawy z właściwych celów swej działalności. Używa się też przy tym metod propagandy socjologicznej.
Wśród błędnych decyzji inspirowanych przez agenturę wpływową poczesne miejsce zajmują sprawy wymienione wyżej w punkcie 1), a także inne problemy związane z procesami informacyjnymi – nauką, oświatą, propagandą itp. Odrębny rodzaj błędnych decyzji inspirowanych przez omawianą agenturę – to decyzje personalne; chodzi tu mianowicie o ułatwianie kariery innych agentów wpływowych, a także ludzi niekompetentnych i zdemoralizowanych, których łatwo można uzależnić i manipulować nimi, a także wszelkiego rodzaju miernot; z drugiej strony chodzi o blokowanie karier i odsuwanie od wpływu na decyzje ludzi zdolnych, kompetentnych i uczciwych, przy pomocy chwytów, o których była mowa wyżej.
Ludzie niekompetentni lub będący maniakami pewnych koncepcji (np. monetarystycznych), mogą często poczynić więcej szkód niż regularna agentura, mają bowiem oni czyste sumienie (zarówno w sensie subiektywnym – bezkrytyczne przekonanie o własnej słuszności, jak i formalnym – nie są bowiem żadnymi agentami i wskutek tego nie czują strachu przed zdemaskowaniem, które towarzyszy zawsze regularnym agentom) i w związku z tym w swej działalności nie mają żadnych ograniczeń związanych z obawą przed zdemaskowaniem, które w pewnym stopniu mogą hamować działalność prawdziwych agentów. Jeżeli ośrodki decyzyjne przeciwnika zostaną zdominowane przez niekompetentnych maniaków nie będących niczyimi agentami, wówczas działalność agentury wpływowej może się ograniczyć do minimum – np. tylko do popierania wspomnianych maniaków. Przykładów tego rodzaju działań można znaleźć wiele zarówno w historii PRL, jak i w okresie III RP.
Wymienione wyżej metody walki informacyjnej są stosowane nie tylko przez wyspecjalizowane służby państwowe, ale w gospodarce rynkowej stosują je również firmy prywatne – zwłaszcza duże koncerny, prowadzące swoją politykę w skali międzynarodowej i posiadające własne (niezależne od państwowych) wyspecjalizowane służby zajmujące się walką informacyjną.
PRL funkcjonowała jako jeden wielki kwasikoncern i posiadała własne organy walki informacyjnej, zajmujące się nie tylko problematyką społeczo-polityczną, ale również i gospodarczą. W początkowym okresie III RP wspomniane służby zostały najpierw rozwiązane (zarówno Służba Bezpieczeństwa jak i pion gospodarczy Milicji Obywatelskiej), a w następnym okresie odbudowane w znacznie zmniejszonej w stosunku do okresu PRL skali, natomiast polskie firmy prywatne były pozbawione służb walki informacyjnej, a nawet nie dysponowały personelem znającym problematykę tej walki. Rezultaty nie kazały na siebie długo czekać.
W ramach walki informacyjnej może też wchodzić w grę popieranie całych organizacji, które chcą podejmować i realizować błędne decyzje i całe błędne programy działania, nawet wówczas gdy te organizacje nie są związane z wywiadem ani nawet kierowane przez agentów wpływowych. W tych wypadkach tradycyjne metody kontrwywiadowcze nie mogą być skuteczne w zwalczaniu wspomnianych organizacji – nie można im bowiem zarzucić, ani tym bardziej metodami procesowymi udowodnić, działania na rzecz obcego wywiadu.
Oprócz omówionej wyżej działalności agenturalnej, socjotechnika walki informacyjnej w epoce rewolucji naukowo-technicznej, obejmuje również inne metody działań, mających na celu zmuszenie przeciwników i konkurentów, do przebywania dłuższej drogi postępu społeczno-gospodarczego. Łączą się one z ochroną własnych najbardziej wartościowych i najnowszych informacji, przy równoczesnym serwowaniu przeciwnikowi informacji małowartościowych lub przestarzałych – dotyczących dawniejszych etapów własnego rozwoju, przy czym chodzi tu nie tylko o sprawę licencji, którą omawialiśmy wyżej, lecz także o informacje naukowe, prognozy społeczno-gospodarcze itp. W efekcie nie tylko zmusza się kraj poddany tego rodzaju manipulacjom, do powtarzania wszystkich, często zbędnych, etapów rozwoju, które przebył kraj wysoko rozwinięty, uniemożliwiając opuszczenie niektórych z nich i skrócenie tym samym drogi pościgu, ale ponadto uzależnia się tenże kraj od spływu następnych informacji. Np. kraj (lub przedsiębiorstwo), który kupił licencję od określonej firmy, uzależnia się od stosowanej przez nią technologii i wskutek tego musi najczęściej kupować następne licencje tejże firmy (jako przykład może tu służyć zakup przez Polskę licencji od firmy Fiat). Ponadto można tą metodą zablokować przeciwnikowi jego potencjał naukowo-badawczy, który nie będzie już w tych warunkach w pełni wykorzystany. Np. Polska po zakupie wielu zagranicznych licencji zaprzestawała prowadzenia analogicznych badań własnych.
Istnieją jednak pewne możliwości przezwyciężenia wspomnianego uzależnienia. Jeżeli kraj (lub firma) nie posiada jeszcze żadnych własnych rozwiązań w danej dziedzinie, wówczas może mu się opłacać zakup licencji, ale tylko wówczas, gdy po jej rozpracowaniu, wykorzystując licencyjną technologię jako bazę, rozpocznie opracowywanie własnej, doskonalszej technologii, którą szybko wdroży i potem ewentualnie sprzeda po wyeksploatowaniu – tak właśnie postąpili Japończycy.
Aby utrudnić przeciwnikowi stosowanie omówionej wyżej metody i w ogóle zdezorganizować jego procesy produkcji i wdrażania nowych informacji (w postaci wynalazków, usprawnień itp.), kraje (i firmy) wysoko rozwinięte stosują dwie metody: drenaż mózgów i sugerowanie przeciwnikowi odpowiedniej tematyki badawczej. Sprawa drenażu mózgów jest powszechnie znana, mniej znana jest sprawa sugerowania tematyki badań. Chodzi tu mianowicie o dwa rodzaje tematów: po pierwsze tematy mało istotne, a bardzo pracochłonne, które niejako zamulają ośrodki badawcze (czyli środki produkcji informacji) przeciwnika, po drugie tematy przyczynkarskie, których wyniki mogą być wykorzystane przez kraj (lub firmę) wysoko rozwinięty, ale są bezużyteczne dla kraju (firmy) mniej rozwiniętego, który w rezultacie takich operacji – mimo posiadania własnego potencjału badawczego – może być zmuszony do stałego importu informacji, uzależniając się od kraju (firmy), który je eksportuje – oczywiście z odpowiednim opóźnieniem.
Do omówionych wyżej manipulacji służyć może cały, odpowiednio sterowany, system stypendiów, kontaktów, zaproszeń, kontraktów, a także reklama odpowiednich ludzi, ośrodków naukowych, tematów badawczych, firm itp. Wchodzić też może przy tym w grę opracowywanie i propagowanie (reklamowanie) odpowiednio spreparowanych prognoz.
Opisane wyżej manipulacje były (i są) przez długie lata stosowane w stosunku do polskiej nauki i gospodarki. Wykorzystując międzynarodowe kontakty naukowe podsuwano nam najczęściej dwa rodzaje tematów badawczych – po pierwsze tematy, które były potrzebne naszym partnerom (oczywiście tylko jako przyczynki), natomiast miały małą wartość dla rozwoju naszej nauki i gospodarki – przykładem mogą tu być niektóre problemy z fizyki cząstek elementarnych lub mechaniki teoretycznej; po drugie tematy, które dla nikogo nie miały istotnej wartości, natomiast były bardzo pracochłonne i absorbowały kadrę o bardzo wysokich kwalifikacjach – np. abstrakcyjne i skomplikowane problemy tzw. mechaniki racjonalnej. Sprzedawano nam też przestarzałe lub nie najlepsze licencje i rozwiązania – przykładem może tu być licencja na ciągnik zakupiona od firm Massey-Ferguson-Perkins.
Jeżeli chodzi o działalność prognostyczną, to najwymowniejszy jest przykład przewidywań demograficznych. Przed r. 1956 nie opracowywano w Polsce prognoz rozwoju ludności dla potrzeb planowania gospodarczego. Tymczasem na Zachodzie opracowano takie prognozy dla krajów socjalistycznych. Przewidywania te – jak się potem okazało – były znacznie zawyżone (por. np. Economic Survey of Europe in 1957, Genewa 1958), ale zasugerowani nimi niektórzy nasi demografowie opracowali analogiczne prognozy (por. np. J. Z. Holzer, Prognoza demograficzna Polski do roku 1975, Warszawa 1959).
W 1970 r. – jak wykazał Narodowy Spis Powszechny – rzeczywista liczba ludności Polski okazała się o ok. 2 mln mniejsza niż przewidywano (nawet wariant minimalny prognozy J. Z. Holzera w 1970 r. okazał się za wysoki o ok. 1 mln 300 tys.), przy czym, rzecz godna uwagi, liczba ludności miejskiej przewidywana na r. 1970 była o ok. 2 mln 200 tys. mniejsza od rzeczywistej, przewidywana zaś liczba ludności wiejskiej większa od rzeczywistej o ok. 4 mln 200 tys. Prognozy te przeznaczone były dla celów planowania gospodarczego, nie należy się więc dziwić, że w latach siedemdziesiątych w polskich miastach wystąpiły poważne trudności mieszkaniowe, natomiast na wsi brak rąk do pracy.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w 1970 r. w miastach oczekiwało na mieszkania ponad 2 miliony ludzi – tzn. mniej więcej tyle, ile wynosił błąd wspomnianych prognoz. Nie trzeba wielkiej wyobraźni żeby zrozumieć, jakie napięcia społeczne – zwłaszcza wśród młodzieży – musiała spowodować taka sytuacja.
Sprzedaż informacji jest dziś najlepszym, najbardziej opłacalnym interesem. Przy pomocy propagandy i reklamy manipuluje się potrzebami ludzi w skali międzynarodowej, a następnie dokonuje się transakcji. Klient płaci nie tylko za towar, ale i za obraz tego towaru wytworzony przez reklamę, płacąc zresztą najwięcej za ten obraz. Nawet podwyżka cen surowców i energii nie jest w stanie radykalnie zmienić tej sytuacji, bowiem wielkie mocarstwa informacyjne (przede wszystkim USA) odbijają sobie na transakcjach informacyjnych to, co tracą na surowcowo-energetycznych®
Najistotniejszym elementem współczesnych manipulacji neokolonialnych jest przede wszystkim odpowiednie operowanie informacjami. Stają się one głównym narzędziem walki i rywalizacji międzynarodowej, w trakcie której silniejsi partnerzy starają się uzależnić od siebie słabszych.
Przy tych manipulacjach chodzi głównie o to, aby do kraju ustawianego w pozycji neokolonii wozić jak najwięcej informacji, zarówno w postaci czystej (licencji, ciągów technologicznych, wytworów kultury itp.), jak i w postaci zmaterializowanej – w takich towarach, do wyprodukowania których konieczne jest przetworzenie dużej ilości informacji (myśli ludzkiej), a niewiele materiałów i energii. Neokolonialne metropolie w zamian chcą importować surowce, energię lub towary materiałochłonne, energochłonne, pracochłonne o niewielkiej zawartości informacji.
Dzięki takim manipulacjom mocarstwa neokolonialne mogą zajmować się pracą koncepcyjną, przetwarzaniem informacji, oszczędzać własne surowce, energię, przeciwdziałać niszczeniu własnego środowiska naturalnego, przerzucając brudną robotę materiałochłonną i energochłonną na swych partnerów ustawianych w pozycji zależności neokolonialnej.
W Stanach Zjednoczonych już od wielu lat mówi się o przechodzeniu ze społeczeństwa przemysłowego w społeczeństwo informacyjne. Longin Pastusiak kilkanaście lat temu pisał:
W 1950 r. 65% amerykańskiej siły roboczej zatrudnione było w przemyśle. Dziś odsetek ten spadł do około 30%. Jest to zmiana zasadnicza. W 1950 r. w sektorze informacyjnym pracowało 17% ogółu siły roboczej. Obecnie – 55%. Pod pojęciem sektora informacyjnego lub zawodów informacyjnych rozumie się te zawody, które wiążą się z tworzeniem, przetwarzaniem i dystrybucją informacji, włącznie z bankami, giełdami, towarzystwami ubezpieczeniowymi, oświatą i administracją państwową!®
Walka o właściwe zorganizowanie procesów produkcji informacji oraz o jej odpowiednio sprawne rozpowszechnianie i wdrażanie, stała się w epoce rewolucji informacyjnej zasadniczym elementem współzawodnictwa międzynarodowego.
Zrozumiały to kraje wysoko rozwinięte, najwcześniej Stany Zjednoczone, starając się nie tylko optymalnie zorganizować własne procesy produkcji, rozpowszechniania i wdrażania informacji, ale również hamować rozwój tych procesów u potencjalnych konkurentów i przeciwników. Działania te pogłębiają lukę technologiczną między gospodarką własną a gospodarką reszty świata. Tę lukę wykorzystuje się jako narzędzie dominacji neokolonialnej.
Koła kierownicze USA zrozumiały dobrze rolę, jaką potencjał naukowy odgrywać musi w epoce rewolucji naukowo-technicznej, i już w latach czterdziestych zaczęły przeprowadzać (głównie w Europie) słynny drenaż mózgów, dzięki któremu sprowadzono do Ameryki wiele talentów twórczych w różnych dziedzinach. Umożliwiło to z jednej strony intensyfikację procesów informacyjnych w Stanach Zjednoczonych, a z drugiej zahamowanie analogicznych procesów u ewentualnych – głównie europejskich – konkurentów.
W latach sześćdziesiątych wzrósł też znacznie udział amerykańskiego kapitału w nowoczesnym przemyśle krajów europejskich. Na terenie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej firmy amerykańskie opanowały 95% produkcji obwodów scalonych, 80% aparatury elektronicznej do przetwarzania danych, 50% produkcji półprzewodników. Oznaczało to kontrolę kapitału amerykańskiego nad większą częścią wiodących gałęzi przemysłu EWG
Harold Wilson na łamach New York Herald Tribune 1967 roku stwierdził:
 

Fakt, że w Europie produkujemy jedynie konwencjonalny sprzęt nowoczesnej gospodarki, gdy jednocześnie coraz bardziej stajemy się zależni od dostaw amerykańskiego ultranowoczesnego sprzętu, jaki będzie nadawał ton przemysłowi w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych – stwarza dla nas sytuację przemysłowego niewolnictwa

Natomiast francuski minister Alain Peyrefitte wyraził zdanie:

Ewolucja postępu naukowego i technicznego w Stanach Zjednoczonych jest tak szybka, tak ogromna, że grozi nam ryzyko pozostania w tyle za Ameryką tak daleko, jak dzisiaj nierozwinięte państwa znajdują się za Europą.

Podobny pogląd głosi Robert Marjolin (jeden z najwyższych funkcjonariuszy w EWG):

Jeżeli sześć państw Wspólnego Rynku będzie nadal światowym importerem wynalazków, a jednocześnie eksporterem mózgów – skażą się one na pogłębienie niedorozwoju, co wkrótce doprowadzi je do nieuniknionego upadku.

W tym samym czasie, gdy publikowane były powyższe alarmistyczne prognozy, w Azji wyrastała już nowa potęga informacyjna – Japonia.
Japońska gospodarka, która zaraz po wojnie przeżywała pewną stagnację, już w latach pięćdziesiątych zaczęła się znowu rozwijać, a w sześćdziesiątych nabrała dużego przyspieszenia. (…) W niektórych gałęziach produkcji Japonia wysunęła się na pierwsze miejsce w świecie – na przykład w dziedzinie budowy okrętów, osiągając w 1970 r. 48,3% produkcji światowej, również pierwsze miejsce w świecie miała wówczas Japonia w zakresie produkcji odbiorników radiowych i telewizyjnych, lamp elektronowych i tranzystorów, dystansując nawet Stany Zjednoczone.
Zaczęła też Japonia zyskiwać nowe rynki zbytu, konkurując skutecznie z wyrobami amerykańskimi i zachodnioeuropejskimi. Równocześnie zdobywała sobie stopniowo niezależną pozycję polityczną.
Japonia w strategii swego rozwoju gospodarczego postawiła przede wszystkim na najbardziej nowoczesne rozwiązania i na te dziedziny produkcji, które mają kluczowe znaczenie w epoce rewolucji naukowo-technicznej. Przy tym robotnik japoński był znacznie tańszy niż amerykański, a nawet zachodnioeuropejski, wykazywał też duże zdolności techniczne oraz wysoki poziom etyki zawodowej.
Nic więc dziwnego, że w stosunkowo krótkim czasie przemysł japoński stał się groźnym konkurentem Stanów Zjednoczonych. Doprowadziło to nawet do swego rodzaju wojny handlowej między USA a Japonią. Japończycy zaczęli zalewać rynek amerykański swoimi telewizorami, sprzętem elektronicznym, maszynami do szycia itp. Na przykład w 1969 r. Japonia sprzedała USA 280 tys. pojazdów mechanicznych, podczas gdy Stanom Zjednoczonym udało się ulokować na rynku japońskim zaledwie 4 tys. samochodów (a przecież produkcja samochodów jest czymś w rodzaju narodowego przemysłu Stanów Zjednoczonych). Wyroby japońskie były stosunkowo tanie, a przy tym bardzo nowoczesne, dlatego też konkurowanie z nimi było dla wyrobów amerykańskich, nawet na własnym rynku, bardzo trudne. Jeszcze w roku 1960 Stany Zjednoczone miały w handlu z Japonią nadwyżkę wysokości 303 mln dolarów, natomiast już w roku 1969 Amerykanie doczekali się deficytu 1,4 mld dolarów. USA zaczęły uciekać się do protekcjonizmu celnego, wydatnie ograniczając import do Stanów Zjednoczonych. (A przecież jeszcze na początku lat sześćdziesiątych USA były czołowym orędownikiem wolnego handlu. W 1962 r. Kongres przyjął ustawę o liberalizacji handlu, upoważniającą prezydenta do redukcji amerykańskich ceł importowych do 50%)®.
Początkowo Japończycy nie mając jeszcze własnych rozwiązań w dziedzinie nowoczesnej technologii, kupowali licencje (głównie od Amerykanów). Jak już wspominaliśmy, nie poprzestawali jednak na tym. Kupione licencje rozpracowywali i na ich bazie opracowywali swoje, lepsze od amerykańskich czy zachodnioeuropejskich, wykorzystując je samemu i ewentualnie sprzedając za granicę – w tym również do USA.
Pod koniec lat osiemdziesiątych Japonia była nie tylko największym światowym producentem statków i kolorowych telewizorów, ale nawet samochodów – prześcigając w tej dziedzinie nawet Stany Zjednoczone. Swoją pozycję utrzymała również w latach dziewięćdziesiątych.
W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Europa Zachodnia zrobiła istotny krok w kierunku przezwyciężenia dystansu dzielącego ją od Stanów Zjednoczonych, ale w sferze nowoczesnej technologii komputerowej nie może się jednak równać z Japonią.
Po podpisaniu w dniu 12 sierpnia 1978 r. w Pekinie układu między Chinami i Japonią, również w ChRL można zaobserwować dążenie do przezwyciężenia luki technologicznej, przy wydatnej japońskiej pomocy. Chiny – podobnie jak kiedyś Japonia – starają się rozwijać nowoczesne gałęzie gospodarki związane z elektroniką. Np. w 1987 r. Chiny wysunęły się na pierwsze miejsce w świecie w produkcji odbiorników telewizyjnych (chociaż w produkcji telewizorów kolorowych pierwsze miejsce zachowała jeszcze Japonia), zaś w produkcji odbiorników radiowych w latach osiemdziesiątych zajęły drugie miejsce na świecie.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w przemyśle elektronicznym poczesne miejsce zajmują również takie kraje jak Korea Południowa, Singapur czy wreszcie Hongkong – który zresztą ostatnio stał się integralną częścią Chin, wówczas możemy stwierdzić, że na obszarach Wschodniej Azji powstaje silny ośrodek współczesnego, opartego na nowoczesnej elektronice i informatyce, przemysłu, który w przyszłości będzie się nadal szybko rozwijał. Kryzys gospodarczy, który wystąpił w tym regionie na przełomie 1997 i 1998 roku, osłabił pozycję gospodarczą niektórych wymienionych wyżej krajów azjatyckich, ale jak na razie nie zachwiał poważnie pozycją Chin.
W latach 60-tych i 70-tych powstało wiele nowych państw postkolonialnych, które zaliczano do tzw. Trzeciego Świata (dzisiaj raczej nazywa się je krajami rozwijającymi się). Kraje te do dzisiaj nie osiągnęły rzeczywistej niezależności politycznej, militarnej ani gospodarczej, gdyż nie rozwinęły własnych badań naukowych (zarówno podstawowych jak i stosowanych), które we współczesnym świecie stanowią fundament samodzielnego rozwoju.
W ostatnim czasie eksperci z francuskiego Instytutu Badań Naukowych na rzecz Rozwoju i Współpracy oraz indyjskiego Państwowego Instytutu Nauki, na zlecenie UNESCO opracowali raport o sytuacji nauki w krajach rozwijających się. Od momentu dekolonizacji – zwłaszcza zaś w latach 70-tych i 80-tych – w krajach afrykańskich, które niedawno uzyskały niepodległość, liczba naukowców wzrastała bardzo szybko – o blisko 10% rocznie. Natomiast ich poziom nie wyglądał imponująco. Według danych zawartych we wspomnianym raporcie w 1985 r. tylko 0,5% bibliograficznych pozycji naukowych na świecie było dziełem uczonych z niepodległych państw afrykańskich leżących na południe od Sahary (nie licząc RPA). Co więcej po upływie dziesięciu lat – w 1995 roku – wskaźnik ten spadł do zaledwie 0,3%. Zatem nie może być tłumaczony wyłącznie wpływem dawnego kolonializmu. Np. w Nigerii w latach 1987-1991 wskaźniki charakteryzujące działalność naukową spadły o połowę. W innych postkolonialnych krajach afrykańskich sytuacja wygląda podobnie, ich rządy przestają łożyć na wyższe uczelnie. Z tej sytuacji skorzystały światowe koncerny, które zatrudniają afrykańskich naukowców w swoich laboratoriach, aby pracowali nad zagadnieniami potrzebnymi tym koncernom, nie zaś własnym krajom.
W latach 60-tych, 70-tych i 80-tych wielu studentów z afrykańskich państw postkolonialnych wyjeżdżało studiować za granicą. Bardzo wielu z nich po studiach nie wracało do swych krajów. W okresie 1960-1990 r. liczba osób z wyższym wykształceniem pozostających za granicą wzrosła z 245 tys. do 1 mln 180 tys. rocznie. To oczywiście pogłębia zacofanie krajów postkolonialnych.
Słynny azjatycki cud gospodarczy opierał się na tym, że przemysł takich krajów jak Tajwan, Korea Południowa, Singapur, Tajlandia, Malezja, Indonezja czy ChRL, okazał się zdolny do taniej produkcji opartej na amerykańskiej lub europejskiej technologii. Kraje te oprócz taniej siły roboczej dysponowały kadrą inżynierską wykształconą u siebie lub za granicą. Kryzys azjatycki wykazał jednak, że na dłuższą metę nawet najlepsza, zdyscyplinowana, pracowita kadra inżynierska nie wystarcza by zapewnić krajowi odpowiedni rozwój w epoce rewolucji naukowo-technicznej, konieczne są również odpowiednie badania naukowe – w tym także podstawowe – które tworzą bazę wszelkich innowacji.
Azjatyckie tygrysy nie wykazały odpowiednich zdolności do szybkiego tworzenia własnych innowacji, były zdolne głównie do powielania, a co najwyżej ulepszania innowacji cudzych – inaczej mówiąc okazały zdolności odtwórcze nie zaś twórcze. Nie miały i nie mają też one odpowiednio rozwiniętych badań podstawowych, które stanowiłyby bazę do opracowywania innowacji. W rezultacie wyroby azjatyckie są wprawdzie tańsze ale spóźnione w stosunku do amerykańskich czy zachodnioeuropejskich, a tym samym nie są najnowocześniejsze i najlepsze.
Według ekspertów z UNESCO kraje azjatyckie mogą wyjść z kryzysu dopiero wówczas gdy stworzą własną naukę na poziomie takim jak USA lub Europa Zachodnia.
Słabą stroną społeczeństw azjatyckich jest występująca w nich bardzo silna tendencja do podporządkowywania jednostki społeczeństwu – szczególnie mocno występująca w Chinach – która hamuje rozwój zdolności twórczych. W rezultacie społeczeństwa te wykazują znacznie mniejsze niż europejskie czy północnoamerykańskie, zdolności twórcze, nie dokonując własnych wielkich odkryć, lecz ulepszając wynalazki importowane, w czym jednak potrafią dochodzić do doskonałości. Wskutek tego nowoczesny potencjał gospodarczy powstający na Dalekim Wschodzie nie jest w pełni samodzielny w sferze produkcji informacji, bazując głównie na wdrażaniu i udoskonalaniu wynalazków amerykańskich i europejskich. Dzięki jednak taniej sile roboczej, a także perfekcji w dokonywaniu udoskonaleń i szybkim ich wdrażaniu, potencjał ten może być poważną konkurencją dla USA i Europy Zachodniej, nie jest on jednak w stanie zagrozić dominacji informacyjno-innowacyjnej Zachodu, a wskutek tego azjatyckim tygrysom trudno jest skorzystać z krótszej drogi rozwoju wskazanej na rysunku.
Ustrój społeczno-gospodarczy (zwany dawniej realnym socjalizmem, a obecnie komunizmem), który zapanował po II wojnie światowej w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, nie sprzyjał szybkiemu rozwojowi procesów produkcji, rozpowszechniania i wdrażania informacji, wskutek tego kraje te musiały głównie bazować na imporcie informacji z Zachodu – podążając dłuższą drogą rozwoju wskazaną na rysunku 1. Uzależnienie technologiczne od Zachodu w połączeniu z zachodnią propagandą socjologiczną stworzyło grunt, na którym mogły się rozwijać nastroje, a w drugiej połowie lat siedemdziesiątych nawet różne organizacje prozachodnie, dążące do wprowadzenia w Europie Środkowej i Wschodniej zachodniego systemu społeczno- gospodarczego i politycznego. Organizacje te były oczywiście popierane propagandowo i materialnie przez różne ośrodki na Zachodzie – w tym również instytucje zajmujące się walką informacyjną (z czego bynajmniej nie musi wynikać, że były one agenturami zachodnich wywiadów). Walka prowadzona przez te organizacje została uwieńczona pełnym sukcesem w 1989 roku. Wkrótce potem rozpadł się zarówno Układ Warszawski jak i Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Był to również niewątpliwy dowód skuteczności zachodniej socjotechniki walki informacyjnej.
Po rozpadzie ZSRR i jego imperium powstały jednak nowe zagrożenia, z których najważniejsze w sferze walki informacyjnej to szpiegostwo gospodarcze i cyberterroryzm.
Federalne Biuro Śledcze USA i Amerykańska Izba Handlu podjęły w 1999 roku wspólną walkę ze szpiegostwem gospodarczym, traktując je jako główne zagrożenie dla konkurencyjności firm amerykańskich w skali światowej. Źródłem przecieków informacji są głównie niezadowoleni lub zwolnieni pracownicy.
N) Według FBI, ponad 20 krajów systematycznie wykrada tajemnice handlowe i inne koncernów amerykańskich o wartości 24 mld USD rocznie – podał Donohue (z Amerykańskiej Izby Handlu – przyp. J. K.). Na przykład francuski wywiad instalował urządzenia podsłuchowe w przedziałach I klasy samolotów Air France latających do USA – podał Michael Hershman, b. oficer wywiadu wojskowego □ Postanowiono opracować program ostrzegania biznesmenów i odpowiedniego szkolenia pracowników sektora prywatnego12.
Oprócz szpiegostwa gospodarczego drugim wielkim zagrożeniem w sferze procesów wymiany informacji jest cyberterroryzm. O skali zagrożenia świadczyć może to, że w 1999 roku Stany Zjednoczone przeznaczyły ok. 1,5 mld dolarów na obronę przed atakami hackerów i cyberterrorystów, którzy zagrażają funkcjonowaniu sieci komputerowych.
Na zlecenie amerykańskiego Centrum Studiów Międzynarodowych i Strategicznych opracowany został raport o cyberterroryzmie. Jeden z autorów tego raportu Arnoud de Borchgrave stwierdził m.in.: Żadne państwo nie może nam stawić czoła na konwencjonalnym polu walki. Ale nowe zagrożenia pojawiają się ze strony tych, którzy atakują cywilne i militarne struktury, w wielu miejscach stanowiące jedność. Cyberterroryści penetrują służby cywilne, przedsiębiorstwa, banki, dobierają się do wojskowych systemów informatycznych. Według amerykańskiego General Accounting Office (GAO), co roku hackerzy podejmują ok. 250 tys. prób włamania do komputerów Pentagonu. Zdaniem amerykańskich ekspertów wojskowych, m.in. Irak, Iran i Libia zatrudniają cyberterrorystów, których zadaniem jest penetrowanie i niszczenie sieci komputerowych należących do wojska i służb cywilnych. Hackerzy wykradli i zniszczyli istotne dane i oprogramowanie. Zainstalowali «tylne drzwi» w naszych systemach komputerowych, które pozwalają im na potajemne wchodzenie do ważnych systemów obronnych. Zniszczyli cały system i sieci, sprawiając, że użytkownicy nie mogli korzystać ze swoich komputerów, a pracownicy nie mogli wypełniać swoich obowiązków twierdzi Jack Brock z GAO.

Rozdział 10 – Niepokój, Masochizm i Uzależnienie

Teraz wiemy już wszystko o jednym końcu (skrajności) negatywnego emocjonalnego spektrum – gniewie. Czas powiedzieć o drugim końcu –niepokoju. Kiedy nauczymy się kontrolować oba te skrajne uczucia, opanujemy też wszystkie inne położone między nimi na skali! Jeśli porównamy mózg do komputera, niepokój jest jak przegrzanie się systemu i konieczność użycia chłodzącego wiatraka. Dobrobyt może „zneutralizować” część niepokoju, ale chcemy pójść nawet dalej – niepokój może być zmieniony/ przekonwertowany w pewność siebie, czyli prąd dzięki któremu działa komputer. Zamiast po prostu zneutralizować niepokój, użyjmy go, przekształcając w pozytywną energię!

Niepokój może mieć tylko DWIE możliwe przyczyny
Wykres 10.1 Mind OS Powody Lęku

Niepokój może być spowodowany stratą- czyli stresem pochodzącym spoza naszej granicy – lub brakiem pewności siebie w twojej granicy.
Tak więc jeśli twoja osobista granica jest nie tylko pierwszą linią obrony przed zranieniem, jest też pierwszą linią obrony przez stratą. Jednak jeśli jesteś „cienkoskórny” (nie jesteś gruboskórny) i twoja granica posiada „dziury”, zranienie łatwo może cię dotknąć. A kiedy już zranienie przeniknie przez twoją granicę, zmienia się w niepokój.
Warto wiedzieć że pewność siebie wzmacnia naszą granicę przed atakiem zranienia. Tak więc pewność siebie to nasz pierwszy i najważniejszy cel jeśli chodzi o uczucie niepokoju.
Ludzie zwykle zwracają mało uwagi na fakt że o wiele częściej przyczyna niepokoju jest w nas – to lęki które nas trapią (brak pewności siebie). Widzisz, niepokój jest po prostu rodzajem energii bez żadnego znaczenia intelektualnego – sygnałem że coś jest nie tak, jak wskaźnik oleju wskazujący że w samochodzie brakuje oleju i że trzeba się tym zająć. Jednak strach to niepokój związany z jakimś konkretnym wydarzeniem lub sferą twojego życia – ma on specyfikę intelektualną.
Jednak jest jeszcze coś ważnego związanego z naszym strachem; za niepokojem stoi strach który jest brakiem pewności siebie – związanym z konkretnym wydarzeniem lub dziedziną życia. Musimy napełnić nasz zbiornik wewnątrz granic pewnością siebie, która odnosi się do konkretnych lęków i pozwoli nam uleczyć się od niepokoju.
To wyjaśnia też dlaczego omówiliśmy (i nauczyliśmy się o nich) wcześniej wszystkie składniki naszej psychologii zanim przeszliśmy do zrozumienia energii. Gdybyśmy nie wiedzieli, że posiadamy granice które mają swoje „dziury”, nie moglibyśmy wystarczająco zdefiniować naszej tożsamości, żeby wiedzieć jakie są nasze lęki. Jeśli nie znamy swoich mocnych stron i słabości, jak możemy pracować nad słabościami? Czy bez zdolności do podejmowania decyzji moglibyśmy się dowiedzieć jak konstruktywnie pracować nad naszymi słabymi stronami? I czy bez umiejętności intelektualnych wiedzielibyśmy jak albo kiedy możemy nad nimi pracować i je naprawić? Te wszystkie zasoby psychologiczne pokazują nam co, kiedy, dlaczego i jak robić w życiu!

Niepokój może być spowodowany przez DWIE przyczyny
Wykres 10.2 Mind OS Powody Lęku

Jeśli masz niski poziom pewności siebie i strata przedostaje się przez Twoją granicę w większej ilości niż poziom Twojej pewności siebie, odczujesz niepokój. Niepokój jest jak próżnia wytworzona gdy pewność siebie z Ciebie odchodzi. Strata i pewność siebie są jak antymateria i materia – kiedy się zderzają, z wybuchu powstaje niepokój, a materia i antymateria się ulatniają. Co waży więcej, to wygrywa.

Wykres - 10.3 Mind OS Relacja Stresu i Poczucia własnej wartości

Wykres 10.4 Mind OS Powody Lęku

Jednak jeśli Twój poziom pewności siebie jest większy niż ilość straty, która próbuje przedostać się przez Twoją granicę, Twoja pewność siebie po prostu zaabsorbuje stratę i tylko się pomniejszy (strata nie wpłynie na nas po przedostaniu się przez granicę).
Właściwie, jeśli Twoja pewność siebie jest bardzo duża to wzmocni ona Twoją granicę na tyle, że strata w ogóle się przez nią nie przedostanie – odbije się od niej aby wpłynąć na kogoś innego!
Powiedzmy, że nadchodzi strata dużej sumy pieniędzy – znajduję duży rachunek w swojej poczcie(strata pieniędzy), a zarazem nie nie jestem za bardzo pewny tego jak działają pieniądze i nie orientuję się w kwestii jak obracać pieniędzmi. Jak się poczuję? Zaniepokojony!
Jeśli jednak znam się na zarabianiu pieniędzy itp. – np. jestem z zawodu prawnikiem specjalizującym się w podatkach, i przyjdzie w mojej poczcie duży rachunek – nawet jeśli nie mam obecnie żadnych pieniędzy nie będę się niepokoić bo znam sposoby na zarobienie nawet większej ilości pieniędzy! Czy wiedziałeś, że w pewnym momencie imperium Donald Trump’a było warte na minus 2 miliardy dolarów? Czy to sprawiło że się przejął i przestraszył? Niekoniecznie.
Na samym końcu (na samym dnie – niezamierzony żart) strata i pewność siebie są jak materia i antymateria. Nawzajem się neutralizują i niwelują; a po ich „starciu” zostaje to co przeważało.
Pamiętaj, że biznes to też „osoba” prawna, i to co nauczmy się teraz o niepokoju, impulsywności i masochizmie dotyczy zarówno ciebie jak i twojej firmy. Firmy mają poczucie własnej wartości i odczuwają stres, działają impulsywnie (np. irracjonalnie nadmierne pomnożenie firm internetowych „.com” w latach 90) i cierpią straty ekonomiczne. Firmy zachowują się także masochistycznie względem własnych pracowników lub akcjonariuszy, prosząc o zwiększenie nakładu pracy lub ustępstw inwestorów. Tak więc nawet całe grupy ludzi – jak korporacje – są zdolne do wytworzenia swojego rodzaju poczucia własnej wartości zwanego pewnością siebie. Mówiąc ogólnie nazywamy to „pewnością konsumencką”. To nie jest jakiś wydumany termin, to rzeczywista energia.

TRZY JEDYNE opcje jeśli chodzi o Niepokój 

Mind OS 10.5 TRZY JEDYNE opcje jeśli chodzi o Niepokój

Niepokój jest ani dobry ani zły. Tak jak gniew, to tylko sygnał, że coś jest nie tak i musimy coś z tym zrobić. Jeśli sobie przypominasz, gniew sygnalizuje że twoje potrzeby są niezaspokojone. Natomiast niepokój sygnalizuje, że musisz stawić czoło pewnym lękom, wyzwaniom, zmianom lub zagrożeniom.
Powiedzmy, że poprzez twoją granicę przeniknęła strata, lub masz niski poziom pewności siebie na temat jakiejś części twojego życia.

Kiedy jesteśmy zaniepokojeni możemy:
1. Być impulsywni lub unikać tematu/kwestii, co jest pasywnym sposobem na pozwolenie niepokojowi zadomowić się w Twoim ciele – impulsywność to „działanie, a dopiero później myślenie”, jak Zając z naszej bajki.
2. Bycie ofiarą i myśleć jak „masochista” – destruktywne decyzje (wygrana/przegrana) odnośnie poradzenia sobie z niepokojem – noszenie go w sobie z poczuciem beznadziei, bezsiły, smutku, skargi, żalu i innych symptomów depresji. (To jest psychologiczne połączenie depresji i niepokoju, przykładem może być Szczur z naszej bajki.)
3. Ostatecznie, jedynym dobrym rozwiązaniem problemu niepokoju, impulsywności, zachowania unikającego, lub robienia z siebie ofiary jest odwaga, która tworzy sytuację wygrana/wygrana – sytuację w której nie ma przegranych – to konstruktywny sposób poradzenia sobie z niepokojem zanim zaczniemy działać, tak jak Żółw.

Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem
Mind OS 10.6 Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem

Kiedy zachowujemy się pasywnie w reakcji na nasz niepokój (nie podejmujemy w związku z nim żadnych decyzji/bierność), przełącza się on na „autopilot” i działa na zasadzie „walcz lub uciekaj”. Ten sposób reakcji sprawia, że albo reagujemy impulsywnie, albo unikamy problemu z którym potrzebujemy się zmierzyć. Kiedy nadchodzi czas skonfrontowania się z niepokojem lub strachem naszą tendencją jest chęć ucieczki (uniknięcia) go lub zaatakowanie go bez wcześniejszego przemyślenia sytuacji (impulsywnie).
W bajce to Zając może służyć za przykład szybkiego działania bez przemyślenia sytuacji (w reakcji na niepokój); w przeciwieństwie do Szczura który w reakcji na sytuację lękową myślał zbyt wiele i nie podjął żadnego działania. Zając poddał się swojemu instynktownemu impulsowi „walcz lub uciekaj”, natomiast Szczur kompletnie go zlekceważył!
Potrzebujemy reakcji „walcz lub uciekaj” jest nam przydatna tylko w jednej sytuacji: walce o przetrwanie (życie) ! Jednak przez większość czasu nie jesteśmy zagrożeni sytuacją narażenia życia. Co się dzieje kiedy jesteśmy pasywni wobec niepokoju? Wtedy paradoksalnie (ten mechanizm) zachowujemy się impulsywnie – działamy bez myślenia – przejadamy się, wydajemy duże sumy pieniędzy , wpadamy w uzależnienia, oraz inne tego typu zachowania które z kolei SĄ zagrożeniem dla naszego życia jeśli z nimi przesadzimy!

Skutek (efekt) impulsywności i unikania 
Mind OS 10.7 Impulsywność i Unikanie: Pasywne Opcje Radzenia Sobie z Lękiem/Niepokojem

Pierwszym krokiem aby wyrwać się ze stanu bycia „mniej żywym” z powodu pasywności/bierności jest przestać „działać bez myślenia” – definicja impulsywności.
Jeśli reakcja „walcz lub uciekaj” (impulsywność lub unikanie) jest przeznaczona do użycia tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, a używamy jej mechanizmu przez większość czasu mimo, że taka groźba nie jest obecna, to co się dzieje z naszym umysłem gdy go wtedy nie kontrolujemy? Kiedy nie używamy umiejętności Obserwacji Ego, aby przemyśleć sytuację zanim zaczniemy działać? Zgadza się – nasz niepokój przekształca/przekierowuje się w różne rodzaje impulsywnych zachowań, które nie przyczyniają się pozytywnie do naszego życia. Ponieważ jesteśmy na „autopilocie” to co mamy przed sobą jest tym na czym zużywamy nasz nagromadzony niepokój próbując go w ten sposób obniżyć.
Jemy zbyt dużo, wydajemy za dużo pieniędzy, przepracowujemy się, uzależniamy od narkotyków, alkoholu lub innych zachowań aby podświadomie obniżyć nasz niepokój poprzez aktywności fizyczne. Te wszystkie działania tymczasowo obniżają nasz niepokój, jednak jeśli nie źródło nadal tam jest – strata lub strach przed stratą, albo brak pewności siebie związany z pewnym aspektem naszego życia, wtedy nasz poziom niepokoju wkrótce po dogodzeniu sobie znowu się podniesie.
Zauważ, że ten mechanizm, który miał na celu ochronę naszego życia, w rzeczywistości – jeśli oddamy mu kontrolę nad naszym zachowaniem i zaślepi naszą umiejętność Obserwacji Ego – często prowadzi do śmierci, czyli rzeczy przed którą miał nas chronić! Przejedzenie niszczy układ sercowo-naczyniowy i powoduje szereg innych śmiertelnych schorzeń; tak jak uzależnienie od alkoholu i narkotyków. A jeśli mowa o Twojej firmie, nadmierne wydatki mogą doprowadzić do jej śmierci czyli bankructwa. Musi być jakiś zdrowszy i bardziej wydajny kierunek dla naszego niepokoju – w górę!

Opcje dla Niepokoju

Mind OS 10.8 Opcje dla Niepokoju

Musimy sobie pozwolić na czucie niepokoju i potem przemyśleć je. Uczucia nie mogą nas skrzywdzić albo sprawić, że będziemy czuć większą stratę, jest to możliwe tylko w przypadku prawdziwych zagrożeń.
A co jeśli bałbym się publicznych przemów, brakowałoby mi pewności siebie i bałbym się straty szacunku ze strony widowni ponieważ brak mi umiejętności oratorskich? Czułbym pokusę ucieczki od wykonywania obowiązków związanych z publicznym przemawianiem, albo impulsywnie krzyczałbym na tych którzy zasugerowaliby mi żebym występował publicznie (tutaj widać połączenie gniewu i impulsywności).
Jeśli jednak przemyślę daną sytuację zanim zacznę działać, mogę zauważyć wartościowy sygnał, którym jest niepokój – coś jest nie tak i odwrócić strzałkę niepokoju „do góry”. Zauważ że Mapa Gniewu i Mapa Niepokoju pokazują odwrotne właściwości – gniew zwrócony do wewnątrz powoduje depresję, ale niepokój zwrócony do wewnątrz zamiast natychmiastowego działania prowadzi do rozwoju osobistego!

„Myślenie w kategoriach ofiary” lub Masochizm: Druga Opcja dla Niepokoju
Wykres 10.9 Mind OS Opcje- mentalnośc ofiary

Skierowanie strzałki „do góry” wyprowadza nas z uzależnienia kiedy decydujemy się przestać i „myślimy zanim zaczniemy działać.” Tak jak z gniewem, możemy wybrać na rozładowanie go w destruktywny lub konstruktywny sposób. Jednak w tym wypadku, zamiast działania destruktywne lub konstruktywne, możemy spożytkować niepokój na destruktywne lub konstruktywne myślenie zanim zaczniemy działać. (Gniew wolniej skłania do działania – jak „potencjalna energia”, a niepokój szybciej – jak „kinetyczna energia”.)
Kiedy myślimy destruktywnie z powodu niepokoju, System Operacyjny Umysłu nazywa to „myśleniem w kategoriach ofiary/mentalnością ofiary”, „myśleniem męczenniczym” lub masochizmem. Wtedy przyjmujemy nastawienie „biedny ja”, błędnie myśląc, że jesteśmy beznadziejni lub bezsilni. Martwimy się o przyszłość i narzekamy nie oferując rozwiązań. Odczuwamy żal w stosunku do przeszłości i chcielibyśmy mieć kontrolę nad tym czego nie da się kontrolować, „zrzucając” swój niepokój na granicę kogoś innego.
Robienie tych wszystkich rzeczy może wydawać się nieszkodliwe, ale to nieprawda. Zrzucamy swój niepokój na kogoś innego i pozwalamy mu martwić się za nas. To jest dziecinne zachowanie (wygrana/przegrana), gdzie my „wygrywamy” ulgę podczas gdy ktoś inny traci swój spokój, absorbując (pochłaniając) naszą negatywną energię.
Czy dorosła osoba, która chodzi i mówi, może być naprawdę bezsilna i beznadziejna? Nie! Nigdy. Dziecko tak, bo nie umie sobie ono poradzić samo – znaleźć pracy, kupić domu czy rozwiązać swoich problemów, ale dorosły może. Myślenie w inny sposób to życie w iluzji. Kiedy zaczynamy myśleć masochistycznie, „robiąc z siebie ofiarę” , zmuszamy innych do uczestniczenia w naszej iluzji. To w ten sposób niepokój łączy się z depresją.
Jak widzisz, sposób działania ludzi w depresji to bycie pasywnym i nie wykonywanie żadnych działań. A ich myślenie jest masochistyczne jeśli chodzi o niepokój. Tak zachowywał się Szczur z naszej bajki – jeśli chodzi o gniew jego sposób działania był pasywno – depresyjny, a sposób myślenia względem lęku był masochistyczny.
Jeśli chodzi o Zająca, sytuacja jest odwrotna. Działa on destrukcyjnie agresywnie ze swoim gniewie, ale pasywnie impulsywnie jeśli chodzi o niepokój. Szczur za dużo myśli, Zając nadmiernie działa. Tak więc strzałka w dół bierności i prawa strzałka w górę destrukcyjności na dwóch mapach są właściwie swoimi odwróconymi odbiciami w lustrze.
Zauważ że w tym momencie, Mapa Gniewu i Mapa Niepokoju dopełniają się i mają wzajemne powiązania na zasadzie przeciwieństwa. Jeśli „zwrócisz gniew na zewnątrz” (nie dusisz go w sobie), wtedy stajesz się zdrowszy i czujesz się lepiej; jeśli jednak kierujesz swój niepokój na zewnątrz, stajesz się bardziej i bardziej zaniepokojony. Gniew musi być skierowany na zewnątrz przez działanie, a niepokój musimy przemyślany, a potem stawić mu czoło wewnątrz zanim zaczniemy działać. Te wszystko ma sens, jeśli pamiętamy, że gniew i niepokój są na przeciwnych biegunach spektrum negatywnej energii emocjonalnej.
Kiedy ktoś jest w depresji i nic nie robi – jak Szczur w naszej bajce – ta osoba „za dużo myśli” i nie podejmuje żadnej akcji. Czy znasz takie osoby? Jak tak… ponieważ sam kiedyś taki byłem! Szczur magazynuje swój gniew w środku i nie podejmuje w związku z nim żadnych działań – popada w depresję. A jeśli chodzi o niepokój, zatrzymuje go w środku, przemyśleć go, jednak nie robi w związku z nim niczego – czyli jego myślenie jest destruktywne – masochistyczne tak jak inne rodzaje myślenia wymienione wcześniej.
A więc Szczur z naszej bajki działa w górnym, prawym dymku Mapy Niepokoju, ale zarazem przy strzałce skierowanej w dół na Mapie Gniewu. Zając z naszej historii działa przy strzałce skierowanej w dół na Mapie Niepokoju, ale zarazem w górnym, prawym dymku Mapy Gniewu – poprzez impulsywne działania zwane agresją. Charakter Szczura jest więc połączeniem pomiędzy Mapami Gniewu i Niepokoju poprzez depresyjność, masochizm oraz nie podejmowanie żadnych działań, a Zając łączy obie Mapy poprzez agresywne, impulsywne zachowanie.
Dymek po prawej stronie na górze Mapy Gniewu zawiera te same zachowania co strzałka skierowana w dół na Mapie Niepokoju, i odwrotnie. W tym miejscu te obie mapy się łączą.
Popatrzmy teraz na sposób myślenia Szczura – „masochistyczny”.

Iluzja czyli „z igły widły” 
Wykres 10.10 Mind OS Iluzja czyli „z igły widły”

Kiedy decydujemy się na podjęcie destrukcyjnego, niedojrzałego kroku „szybkiego rozwiązania” natychmiastowej gratyfikacji, odkrywamy, że inni są czasem podatnym gruntem na który możemy zrzucić nasze skargi i zmartwienia. Szczególnie jeśli mają oni dziury w swoich granicach poprzez, które możemy „naciskać ich guziki” lub zawstydzić i zmanipulowanie ich w celu akceptacji naszych leków – przejęcie przez nich naszego niepokoju dla nas. Wtedy my „wygrywamy” a oni „przegrywają”.
Zauważ że wszystkie cechy powiązane z graniem ofiary są także charakterystyką nie-biologicznej depresji oraz są iluzją. Skarżymy się na naszego szefa, jęczymy, że jesteśmy bezsilni, pozwalamy sobie na myślenie, że nie ma już nadziei i jako rezultat znajdujemy się w masochistyczno depresyjnym myśleniu.
Kiedy mamy w sobie to nastawienie przez długi czas, ludzie wokoło będą mieli nas dość i zwrócą się przeciwko nam, opuszczając nas i przez to czyniąc naszą stratę jeszcze większą niż była poprzednio. Ludzie którzy narzekają, jęczą, oraz masochiście przyciągają uwagę przyjaciół, którzy mają miękkie serca, jednak na dłuższą metę i oni są zmęczeni i ich zostawiają. Tak więc spirala negatywnego oddźwięku (informacji zwrotnej) zachodzi gdy w naszym wzroście osobistym następuje negatywny moment. Zaczynamy „robić z igły widły” i to zachowanie sprawia, że odsuwają się od nas przyjaciele jak i rozwiązania problemów…

Przykład „igły” 
Wykres 10.9 Mind OS Przykład "igły"

Użyjmy za przykład stratę – coś prostego jak np. utrata portfela lub torebki. Strata kart kredytowych, kluczy i prawa jazdy sprawia, że odczuwasz ukłucie niepokoju. Może nawet martwisz się trochę z tego powodu, przecież wymiana lub wyrobienie nowych dokumentów będzie wymagała trochę zachodu, a co jeśli skończą ci się pieniądze itd.? Możliwe, że będziesz się zadręczać tą kwestią 10 razy od nowa na nowo, bez Obserwacji Ego, które mogłoby ci pomóc lub poprowadzić cię.

Wykres 10.9b Mind OS Przykład „igły” portwel 10

Teraz matwiłeś jest dziesięciokrotne i dziesięciokrotnie uznałeś się za ofiarę, dajesz swojemu mózgowi dziesięć doświadczeń straty za Twój jeden portfel czy torebkę. Teraz spójrz na tę spiralę zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
Twoja na nowo wymyślona strata wytworzyła w Tobie dziesięć razy więcej niepokoju, który mógłbyś wrzucić do destruktywnego cyklu ofiary dziesięć razy jeśli chcesz. Wchodzisz w działanie typu „robienie z igły widły”, albo obsesja. Obserwujemy to zjawisko szczególnie jeśli Twój intelekt jest bardziej „rozwinięty” lewo-półkulowo, odpowiedzialny za edukację. Masz wtedy tendencję do nadmiernego skupiania się na różnych kwestiach, szczególnie niebezpieczeństwach w życiu – co może być przydatne w przypadku chirurga, pilota lub prawnika, ale nie w przypadku próby opanowania swoich niepokojów i uzależnień w życiu.
Czasami ludzie rzeczywiście potrzebują lekarstwa np. Prozac’u żeby uwolnić się od obsesji ulokowanej w lewej półkuli mózgu, tak jak inni potrzebują Ritalin’u żeby przezwyciężyć problemy z brakiem skupienia (nieuwagą) mającym swoje źródło w prawej półkuli.
Właściwie można powiedzieć, że Szczur z naszej bajki jest ma bardziej rozwiniętą intelektualną lewą półkulę niż Zając, a Zając bardziej rozwiniętą intelektualną prawą półkulę mózgu niż Szczur. Ten brak intelektualnej równowagi w zwierzętach powoduje ich różne problemy emocjonalne w kwestii gniewu i niepokoju. Szczur jest obsesyjny a Zając nieuważny, leniwy lub zmieszany. Wszystkie te intelektualne problemy są przyczyną braku równowagi ze względu na brak umiejętności Obserwacji Ego.
Tak więc Szczur w naszym wnętrzu wpada w obsesję z powodu zagubionego portfela lub torebki, nie używając Obserwacji Ego, aby się zatrzymać i na spokojnie przeanalizować sytuację, popada w destruktywność w swoim myślach w masochistyczny sposób. Sprawy znowu się pogarszają ponieważ Szczur w nas chce wziąć te 10 jednostek niepokoju, które stworzyłeś i puścić je znowu w samo- nakręcającą się spiralę bycia ofiarą!
Ci z nas którzy mają tendencję do zachowania jak Szczur nie używają tego sposobu myślenia tylko w stosunku do zgubionych rzeczy – ale do wszystkiego co się wydarza w życiu. Zapominamy o używaniu naszej umiejętności Obserwacji Ego, pracując na trzy etaty, pozwalając innym na wykorzystywanie naszego czasu. Wtedy zaczynamy myślenie na zasadzie „robienia z igły widły”, a dalej podamy w beznadzieję. Budujemy swój poziom niepokoju i zakładamy, że tak naprawdę nie zgubiliśmy jednego, ale 100 portfeli/torebek – to naprawdę wygląda beznadziejnie. Popadamy w stan bezsilności w iluzoryczny sposób i cierpimy. Cierpiąc, zaczynamy snuć życzenia i domysły, jęczymy i staramy się kontrolować rzeczy których nie da się kontrolować. Czujemy żal z powodu przeszłości, której przecież nie możemy kontrolować, martwimy się o przyszłość, która poprzez to wydaje się nam bardziej złowieszcza i zdradliwa niż naprawdę jest.

Wykres 10.9b Mind OS Przykład „igły” portwel 100

Teraz masz 100-krotne doświadczenie straty w Twoim mózgu z powodu jednego portfela, a Twój poziom niepokoju powiększył się 100 razy! Czy widzisz już jak destrukcyjna jest decyzja o myśleniu o sobie w kategoriach ofiary, oraz obsesyjnie intelektualny styl myślenia, prowadzą do iluzji, która wytwarza coraz więcej niepokoju praktycznie z niczego?
Wydawałoby się, że jest to pogwałcenie 1 Zasady Termodynamiki, ponieważ energia „została wytworzona” (z niczego). Ale w rzeczywistości za każdym razem kiedy się martwisz lub narzekasz bez oferowania rozwiązań Obserwacji Ego, cierpisz dalsze straty – oraz tracisz czas.
Stracony czas staje się „energią straty.” Z tego co już wiemy o psychicznych walutach, waluta = waluta = waluta. Tak więc energia = czas i czas = energia. Czyli po prostu zmieniają formę.
W naszym problemie powyżej, to co powinniśmy zrobić to po prostu zmartwić się tylko raz z powodu portfela, poszukać go raz, a jeśli nie możemy go znaleźć, kupić jeden nowy portfel i na nowo wyrobić wszystkie dokumenty które w nim były.
Co prowadzi nas do jedynej drogi radzenia sobie z niepokojem, impulsywnością, masochistycznym myśleniem: odwagi.

Odwaga

Wykres 10.10 Mind OS Opcje dla Lęku - ODWAGA

Odwaga jest jedynym sposobem na niepokój, robienie z siebie ofiary, impulsywność, uzależnienia oraz brak pewności siebie. Co ciekawe, w filmie „Szeregowiec Ryan” odwaga jest zdefiniowana jako „Robienie Tego Co Należy Zrobić/ Robienie właściwych rzeczy”.
Weź pod uwagę, że wiedza o tym „co należy zrobić” pochodzi z Twoich dwóch wewnętrznych zasobów odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji – sumienia i intuicji! Odwaga zatem nie jest brawurą, ani brakiem strachu – jest decyzją!
Pamiętasz diagram dotyczący patologicznego narcyzmu? Jak dziecinne, destruktywne, myślenie i zachowanie typu wygrana/przegrana są na prawej górnej stronie naszej mapy, a dojrzałe, konstruktywne zachowania i myślenie typu wygrana/wygrana są w lewej górnej części naszej mapy?
Wszyscy wyrastamy z destruktywności i docieramy do konstruktywności poprzez decyzje w trakcie naszego życia. W tym czasie nasze zbiorniki sumienia i intuicji napełniają się

Wykres 10.11 Mind OS Psychologiczny Wzrost

Tak więc kiedy dojrzewamy (czyli poruszamy się od prawej do lewej na naszym diagramie) przechodzimy od używania naszej jeszcze słabej umiejętności Obserwacji Ego do większego wzmacniania. Masochizm i zachowanie kreujące się na ofiarę są bardziej dziecinne i brakuje im samo-świadomości, ale poruszając się w lewo na naszym diagramie możemy przejść od masochizmu do podniesienia poziomu odwagi w swoim życiu – a wszystko to dlatego, że mamy wybór. Każdego dnia mamy przed sobą wybór – możemy wybrać odwagę zamiast masochizmu lub impulsywności.
Nie ma żadnych wymówek. Odwaga to decyzja, a jeśli żyjemy to jesteśmy zdolni do podejmowania decyzji. Za każdym razem gdy podejmujemy decyzję musi się to odbywać w „czasie teraźniejszym” i poprzez to mamy dostęp do Obserwacji Ego. Odwaga jest konstruktywnym sposobem myślenia zanim zaczniemy działać, wykonywana w sposób wygrana/wygrana, czyli widzenia świata jako miejsca obfitości.
W tym momencie wiara przeplata się z odwagą.

Aby w coś wierzyć musimy mieć pewien stopień przekonania, że nasze działania w przyszłości przyniosą efekt, nawet jeśli nie mamy teraz co do tego pewności. To wymaga użycia umiejętności Obserwacji Ego, aby zobaczyć nasze umiejętności i funkcje „z lotu ptaka”. Ale potem musimy zdecydować się myśleć i działać zgodnie z wiarą.
Wyobraź sobie, że masz słabą umiejętność Obserwacji Ego – wtedy nie będziesz umiał spojrzeć na swoje życie „z lotu ptaka”. Widzisz tylko wyzwania przed sobą(pod nogami). Więc masz tendencje do myślenia w dziecinny sposób – destruktywnie. Ale obserwując „z lotu ptaka”, Obserwacja Ego widzi wszystkie dostępne Ci opcje, teraz i w przyszłości, poprzez to jesteś trochę mniej zestresowany. Możesz to zrobić jeśli mądrze to zaplanujesz. Możesz działać z odwagą, robić „to co należy’.

Co ciekawe w momencie, kiedy działamy odważnie jesteśmy najbardziej samotni na świecie, jednak po tym jak dokonamy odważnego czynu cały świat chce się do nas przyłączyć. Jeśli nasze przekonania składają się częściowo z emocjonalnych oraz intelektualnych dowodów dla naszych przekonań, wtedy emocjonalna część może być użyta jako energia do popchnięcia nas do działania, a intelektualna wskazuje drogę. Energia emocjonalna odwagi może być więc połączona przez wiarę i przekonanie tak, że nie czujemy się już tak samotni w momencie, który wymaga od nas odwagi.
Nasza umiejętność Obserwacji Ego jest jakby naszą własną jaźnią, trenującą/kierującą nas siedząc na naszym ramieniu. Mając to, nigdy nie jesteśmy sami. Niezwykły rezultat odwagi, który zaraz odkryjemy służy do wzmocnienia wiary i przekonań, które mieliśmy przed naszym momentem prawdy.
Jeśli widziałeś film „Szeregowiec Ryan” albo sam dokonywałeś heroicznych czynów w wojsku, wtedy wiesz czym jest odwaga i na jakiej zasadzie działa. Żołnierze biorący udział w inwazji na plażę w Normandii bali się, byli zdenerwowani, roztrzęsieni, sikali w majtki i wołali swoje mamusie. Ale mimo tego są oni najbardziej odważnymi mężczyznami ostatniego stulecia ponieważ zdecydowali się zrobić to co jest słuszne, bez względu na niekomfortowe uczucia które odczuwali w „momencie prawdy”.
Ten koncept odwagi jest jedną z najtrudniejszych umiejętności do zbudowania w psychiatrii (terapii psychiatrycznej), ponieważ nie wymaga ona dużo myślenia i analizowania – trzeba po prostu pomyśleć o „tym co należy zrobić”, i potem to zrobić. To właśnie jest odwaga. Akt który prawie nigdy nie ma miejsca w gabinecie psychiatry. To musi się stać w prawdziwym świecie, gdzie jesteśmy zdani na siebie i nie mamy pod ręką psychiatry, aby z nim o tym pogadać.
Jednakże, co ciekawe odnośnie Obserwacji Ego to to, że wejść w Twoje życie jako twój osobisty trener (coach). Ta ludzka umiejętność jako jedyna pozwala na zmianę i wzrost dlatego, że jesteśmy swoimi własnymi psychiatrami w chwilach kiedy jej używamy. A jeśli moje wyjaśnienia wszystkich części ludzkiego charakteru były jasne, szeroki zbiór diagramów w tej książce może pokierować Twoją umiejętnością Obserwacji Ego do udoskonalenia i rozpoznawania tego co może poprawić Twoje życie.

Jest powiedzenie z którym zapewne zgodzi się każdy dobry trener(coach) lub psychiatra: „Doktorze, przed wszystkim nie szkodź.” Tak więc musisz zrozumieć jeszcze jeden aspekt odwagi. Możesz jej użyć w przypadku każdego lęku, zmiany lub ryzyka w życiu poza jednym przypadkiem – zagrożeniem własnego życia.
Każdy z nas ma wbudowaną reakcję „walcz lub uciekaj”, która ma chronić nas w ekstremalnych przypadkach zagrożenia życia, wrodzony instynkt który jest obecny w naszym gatunku od tysięcy lat. Jeśli widzisz pędzący w Twoją stronę samochód, nie zatrzymuj się, aby to przemyśleć „Co mam teraz zrobić? Skonsultuje się z moim osobistym trenerem (Obserwacja Ego)”, tylko spanikuj i pozwól swojemu ciału przejść na autopilota, aby ujść z życiem (i uciec z drogi) !
Używanie swojej odwagi poprzez ryzykowanie w sytuacjach zagrożenia życia, nie jest wcale odważne, ani mądre. To raczej przejaw lekkomyślności, a nie dzielności. Wyobraź sobie arenę na której toczy się śmiertelna walka. Nawet żołnierze na wojnie są trenowani, aby przeżyć, a nie umrzeć, i dlatego wcześniej muszą przejść przez obóz treningowy. Reszta z nas nie miała takiego treningu, tak więc nie powinniśmy podejmować walki jeśli nie zostaliśmy do niej przygotowani! Ale jeśli chodzi o inne sytuacje w życiu które powodują w nas niepokój – odwaga jest zawsze dobrym (i dostępnym) rozwiązaniem.

Kiedyś leczył się u mnie pacjent który bardzo przejął się zamachem z 11 września (WTC); żałował że nie było go wtedy w Nowym Jorku. aby pomóc gasić pożary i ratować uwięzionych. Kiedy spytałem go o ten rodzaj cierpienia (typ masochistyczny) przyznał, że nie był on szkolony do gaszenia pożarów, na strażaka. Jeśli byłby wtedy na miejscu tragedii w Nowym Jorku, prawdopodobnie tylko by przeszkadzał i wyrządził więcej szkody niż pożytku. Jego myślenie opierało się na tym, że chciałby być kimś innym – to nie była odwaga. To było cierpienie z powodu rzeczy której nie był w stanie kontrolować. Jeśli naprawdę chciałby zostać strażakiem, powinien dążyć do tego tak jak każdy inny dorosły – powoli, cierpliwie chodzić do szkoły i uczyć się tego zawodu, trenować w praktyce i starać się być najlepszym w tym co robi, a potem zostać strażakiem.

Jeśli odwaga jest konstruktywna, wtedy tak jak w przypadku zachowania wygrana/wygrana, widzi świat jako miejsce niekończących się możliwości i zajmuje jej trochę czasu, cierpliwości i dyscypliny, żeby się rozwinąć. W odwadze chodzi o długi proces, a nie szybkie spostrzeżenie, że chcielibyśmy być kimś kim nie jesteśmy.

Z drugiej strony, pozytywny aspekt to fakt że możesz stać się kimś innym już teraz. Możesz upodabniać się do swoich bohaterów każdego dnia poprzez Obserwację Ego, tak jak główny bohater w dobrym filmie – ale poprzez powolną, cierpliwą dyscyplinę którą praktykują dorośli.
To samo jest prawdą jeśli chodzi o Twoją karierę, skoro tak jak powiedzieliśmy wcześniej firma jest osobą prawną. Odwaga na dłuższą metę w biznesie wymaga powolnego treningu i budowania twojego kapitału oraz płynnych aktywów, dopóki nie nabędziesz środków, które pozwolą Ci na podjęcie ryzyka z ich użyciem, w przemyślany wcześniej sposób. Weźmy za przykład Microsoft. Zajęło to dekady zanim firma powstała i się rozbudowała, inwestując w dobrobyt swoich pracowników. Teraz Microsoft to ogromny potentat na Wall Street. Czy wymagało odwagi, aby inwestować wygraną/wygraną w trening i dobrobyt pracowników? Tak, ponieważ było w tym ryzyko. Co jeśli pracownicy spoczęliby na laurach i pracowali wolniej? To mogłoby się skończyć bankructwem firmy. Odwaga wygrywa za każdym razem.

Odważne Zachowania prowadzą w 100 % (zawsze) do Pewności Siebie
Wykres 10.12 Mind OS Odwaga prowadzi do Pewności siebie

Kiedy działasz odważnie, masz 100 % gwarancji zebrania tyle samo pewności siebie co odwagi jaką włożyłeś w dane działanie. Ale wszyscy mamy mniej lub więcej pewności siebie, jeśli chodzi o konkretne obawy. Jeśli spiszesz te wszystkie obawy, będziesz wiedział na czym się skupić w swojej odwadze, rzeczy które powinny się stać twoimi celami (nad którymi powinieneś pracować). Zrób listę rzeczy których się obawiasz, a potem wsiądź w „samolot sukcesu” w kierunku celu jakim jest pokonanie tych wszystkich obaw poprzez odwagę! To jest pewny sposób na zbudowanie pewności siebie w dokładnie tych rejonach życia w której jej potrzebujesz. A jeśli chodzi o biznes, w inwestycje jest często wkalkulowane ryzyko, czego obawia się twój zarząd. Ale opłacą się one kilkakrotnie, jeśli mamy do czynienia z ryzykownymi celami kategorii wygrana/wygrana. Tak jak w przypadku Microsoftu.

Jeśli bałbym się publicznego przemawiania, mógłbym wybrać impulsywność i uciec od tego obowiązku, albo przedstawić siebie w kategoriach ofiary i powiedzieć „ Kurczę, nie jestem dobry w te klocki, ale mam nadzieję, że wam się spodobam.” Żadne rozwiązanie nie sprawi, że będę mieć więcej pewności siebie. Impulsywność rozproszy mnie od mojego celu i uzależni w trakcie – w końcu ewentualnie spowoduje śmierć moją lub mojego biznesu. Działanie jak ofiara prowadzi w tym samym kierunku – publiczność przyzna, że rzeczywiście jestem słabym mówcą – co nie jest inspirujące.

Ale jeśli wybiorę odwagę – zrobię „to co należy” – wtedy dam 100 publicznych wystąpień, aby nabyć umiejętności i w rezultacie poczuję się bardziej pewny siebie. Aby stanąć przed publicznością trzeba odwagi.
Teraz podam kolejny przykład jak możesz zmierzyć swoje lęki oraz poziom swojej pewności siebie. Kiedyś miałem się spotkać z moimi braćmi i mieliśmy się wybrać na górską wycieczkę rowerową po Moabie w Utah. To piękne miejsce na pustyni, z kolorowymi kanionami i strumieniami z idealną słoneczną pogodą. Ale tej nocy tak nie było.
Pioruny waliły na niebie nad wyżynami Utah na długości 300 mil aż do Denver. Strasznie się bałem błyskawic kiedy jechałem wtedy po tej trasie, i im bardziej się zbliżałem do tego miejsca tym bardziej się bałem. Podczas jazdy samochodem wyglądało na to, że pioruny uderzały coraz bliżej i bliżej.
Zastanawiałem się czy nie zawrócić, ale zdałem sobie sprawę, że gdybym to zrobił piorun i tak by mnie dogonił. Co miałem więc robić? Po prostu się zatrzymać? Hm, zatrzymałem się na chwilę i pomyślałem z użyciem Obserwacji Ego. Pomyślałem o tym jak bardzo brakuje mi odwagi do jazdy w czasie burzy z piorunami.
A potem pomyślałem o naprawie i utrzymywaniu autostrad. Dlaczego budowano, by drogi tam gdzie ludzie byliby często zabijani przez pioruny ? Poza tym nigdy nie słyszałem o tym żeby ktoś został uderzony przez piorun podczas jazdy samochodem. A w oponach jest guma która działa jako izolator. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że rzeczywistość jazdy podczas burzy z piorunami musi mieć minimalne ryzyko, albo inni nie poruszaliby się wtedy po drodze. A widziałem wokoło siebie masę samochodów.

W ten sposób zdałem sobie sprawę że jazda w Utah podczas burzy z piorunami nie jest sytuacją zagrożenia życia. Ale uświadomiłem też sobie że nadal miałem problem jeśli chodzi o moją pewność siebie w stosunku do piorunów. Intelektualnie było bezpiecznie, ale emocjonalnie potrzebowałem skupić się na moich brakach pewności siebie.
Tak więc zacząłem dawać sobie „punkty za pewność siebie” za każde działanie które podjąłem w celu pokonania lęku. Musiałem zmierzyć swoją odwagę i eksperymentować, aby zobaczyć czy rzeczywiście nagrodą za nią jest pewność siebie. Dawałem sobie 10 punktów za każdy śmiało minięty zjazd autostrady jaki odważyłem się przejechać w czasie burzy.
Na następnym zjeździe, zatrzymałem się i poczułem podniesienie mojego poziomu pewności siebie. Odrobinę. W zasadzie dokładnie podniósł się on o 10 punktów, na taką samą wartość jaką odwaga którą musiałem się wykazać i tyle samo ile czułem strachu. Powtarzałem to kilka razy, jeżdżąc od zjazdu do zjazdu, za każdym razem znajdując nowe źródła pewności siebie. I byłem całkiem sam w tym akcie odwagi.

Ostatecznie, miałem wystarczająco dużo pewności siebie, która nabrała rozpędu poprzez ten rozwój odwagi – zacząłem przejeżdżać kilka zjazdów na raz, a potem przejechałem całą drogę do Moabu. Poczułem się świetnie, jakbym miał 300 jednostek pewności siebie w zamian za moją odwagę. I czuję się tak do tej pory.
Zauważ że według ciebie jazda w czasie burzy z piorunami może nie być oznaką odwagi, ale dla mnie była. Odwaga jest po prostu „robieniem tego co należy, bez względu na to co czujesz, nawet jeśli się boisz.” Ta definicja sprawdziła się w moim wypadku w 100 %.

Wykres 10.13 Mind OS Mapa Lęku

Teraz już widzisz jak każde zachowanie jest powiązane z niepokojem. To jest ważne ze względu na to, że każdy z nas stosuje wszystkie trzy reakcje na niepokój. Jednak impulsywność i myślenie w kategoriach ofiary nie zaprowadzi nas daleko. Tylko odwaga wygrywa i daje pewność siebie – ona jest wszystkim.

Mind OS 10.14 Spektrum negatywnej energii

A teraz, używając Mapy Gniewu i Mapy Niepokoju, możesz opanować każdą niewygodną emocję albo stres w życiu. Rozwiązanie problemu stresu będzie zawsze połączeniem asertywności i odwagi. Postępuj w ten sposób, a napełnisz się poczuciem własnej wartości, na które składa się dobrobyt(pomyślność) i pewność siebie.
Każdy stres który pojawia się w formie zranienia lub straty, zmienia się w gniew i niepokój, w tej kolejności (zranienie w gniew, a strata w niepokój). Na szczęście dla ciebie, cały czas podejmujemy wybory i wybierając konstruktywne zachowania asertywności iodwagi, możesz „alchemicznie” przekształcić swój stres w dwie części składowe poczucia własnej wartości – dobrobyt/pomyslność i pewność siebie!
Właśnie nauczyłeś się naukowego uzasadnienia starej mądrości ludowej: „to co nas nie zabije, to nas wzmocni.” Ale tylko poprzez konstruktywność oraz metody wygrana/wygrana.
Zastanów się teraz nad tym że gniew i niepokój są przeciwieństwami, a jednak ich mapy mają podobny układ. Oba te uczucia są po prostu energiami przekształcającymi się jedna w drugą – z pozytywnej w negatywną, negatywnej w pozytywną, albo przeciwnej z przeciwną, które nawzajem się niwelują i neutralizują.
Jeśli przestudiujesz uważnie Mapę Gniewu i Mapę Niepokoju, zauważysz że depresyjne użycie gniewu jednocześnie niesie ze sobą te same skutki co masochistyczne użycie niepokoju. Co więcej, zauważysz że impulsywne użycie niepokoju niesie ze sobą te same skutki co agresywne użycie gniewu.
Dlaczego tak się dzieje? Rzadko można znaleźć osobę którą wypełnia tylko gniew lub tylko niepokój. Każdy z nas łączy w sobie oba te uczucia, dlatego też na początku tej książki przytoczyłem bajkę. Szczur łączy w sobie jednocześnie depresyjny gniew i masochistyczny niepokój. Zając łączy w sobie agresywny gniew and impulsywny niepokój.
Różnica między nimi dwoma? Zając działajacym, a Szczur myślicielem.
Jaka płynie dla nas z tego nauka – wszyscy mamy w sobie potencjalnie te trzy zwierzęta (ich zachowania) – Szczura, Zająca i Żółwia, i możemy użyć najlepszych cech Żółwia aby przezwyciężyć najgorsze cechy Zająca i Szczura.

Weźmy przykład z Mapy Gniewu
Wykres 10.15a Mind OS Przykład z Mapy Gniewu

Spójrz na Mapę Gniewu. Co jeśli depresja zdominowałaby Twoje użycie gniewu? Zacząłbyś się zachowywać jak Szczur, pasywny jeśli chodzi o działanie, jednak nadaktywny w obsesyjnym, masochistycznym myśleniu. Co jest więc lekiem na depresję? Używanie umiejętności Obserwacji Ego w naszych działaniach, czujne skupienie na chwili obecnej(czasie teraźniejszym) i działaniach w niej podejmowanych, co pozwoli nam na wybór konstrukcyjnej wersji działania zwanej asertywnością.

Lęk na depresję = DZIAŁANIE Obeserwacji Ego + Asertywność
Wykres 10.15b Mind OS Przykład z Mapy Gniewu - kierunek podejmowanego działania

Ale co jeśli to agresja jest dominującym stylem jeśli chodzi o Twój gniew? Specjalizujesz się bardziej w działaniu niż myśleniu?

Wykres 10.15c Mind OS Przykład z Mapy Gniewu - asertywność

Jeśli już działasz(robisz), musisz zmienić naturę swojego działania(robienia) na robić „to co należy” co jak już wiemy jest decyzją, zwaną odwagą. Zauważ że podejmowanie decyzji zachodzi w chwili obecnej(czasie teraźniejszym), czyli tam gdzie mieszka Obserwacja Ego.
Tak więc lekiem na agresję jest asertywność, ale przede wszystkim wymaga ona odwagi do zmiany i zrobienia tego co należy zrobić, a dopiero potem bycia asertywnym, zaspokojenia swoich potrzeb w sposób typu wygrana/wygrana
.
A więc Lekarstwo na Agresję = Odwaga, potem Asertywność.
Lub Lekarstwo na Agresję = Rób to co należy, a potem zaspokój swoje potrzeby, nie krzywdząc innych.
Ludzie którzy są agresywni przepełnia gniew(są rozłószczeni) i w mniejszym stopniu niepokój.

Mind OS 10.16 Opcje dla Lęku

Spójrzmy teraz na Mapę Niepokoju. Jeśli spojrzysz na dolną część, osoba impulsywna i jednocześnie agresywna – to są obie cechy osób czujących się pewniej w działaniu – to osoba która zachowuje się podobnie jak Zając z naszej bajki. A więc początkową formą terapii(leku) na impulsywność jest nauczyć się najpierw myśleć – najpierw myśleć z użyciem Obserwacji Ego, a potem używać odwagi.

Tak więc Lek na Impulsywność = Myślenie z Obserwacją Ego + Odwaga.
Wykres 10.17 Mind OS Opcje dla lęku do zrobienia

Idąc dalej tym tokiem myślenia, co ma zrobić osoba, która używa niepokoju w masochistyczny sposób jak Szczur? Osoba która cierpi na „depresję lękową”? Pamiętajmy, że takie osoby pewniej czują się w myśleniu, tak więc trzeba ich pobudzić do akcji. Tak więc potrzebują oni odpowiedniego działania, aby wyjść z depresji i masochizmu.

Mind OS 10.17b Opcje dla lęku do zrobienia
Tak więc Lekarstwo na Masochizm = Asertywność, a potem Odwaga.

Zauważ, że osoba masochistyczna jest przede wszystkim pełna niepokoju, ale też w mniejszym stopniu przepełniona gniewem. Te osoby więcej myślą niż działają, tak więc trzeba ich pobudzić do akcji. Te działania muszą jednak zaspokajać ich potrzeby – aby wyciągnąć ich z trybu myślenia w kategoriach ofiary poprzez pokazanie im, że są oni w stanie sami o siebie zadbać(nakarmić się) zamiast narzekać na to, że są bezradni. Pierwszym krokiem jest więc asertywność.
Kiedy uda im się już przestać funkcjonować w trybie „ofiary”, następnym krokiem będzie pokonanie ich niepokoju przez odwagę, robienie tego co jest słuszne w taki sposób, że pomagamy nie tylko sobie, ale także i innym. Odwaga pomaga nam zostać mistrzami dla innych zamiast stać się ofiarami lub męczennikami.
To interesujące – czy zauważyłeś że zarówno odwaga jak i asertywność są decyzjami podejmowanymi w obecnym momencie? Potrzebujemy Obserwacji Ego, aby wybrać asertywność i odwagę. Oba mogą zostać użyte w działaniu lub myśleniu. Możesz mieć odwagę myśleć inaczej lub mieć odwagę robić to co jest słuszne. Możesz być asertywny w działaniu, albo po prostu w swojej głowie. Możesz też zaspokajać swoje potrzeby.
Dlatego centralny punkt Map nazywa się „decyzją”, punktem w którym nasz umysł jest nastawiony na chwilę obecną. W obecnym momencie jesteśmy zdolni do działania lub refleksji, używając Obserwacji Ego i do zmiany naszego życia na lepsze. To jest punkt zero, południk i równik mapy naszego życia.
Opanowanie gniewu i niepokoju oznacza, że szczęście – ostatni wymóg Trwałego Spełnienia, jest Twoje!

MAPA LĘKU

Wykres 10.18 Mind OS Mapa Lęku- kolorowa

Opanowałeś już każdą indywidualną część psychiki. Teraz nauczymy się jak połączyć je wszystkie, aby osiągnąć zaawansowanie we wszystkich umiejętnościach ludzkich!

 

Poniżej rozdział 11

https://bladymamut.wordpress.com/2014/03/08/s-o-umyslu-rozdzial-11-kombinacje-naszych-zasobow/

Rozdział 8 : Anatomia Energii Emocjonalnej

Trzeci składnik potrzebny do osiągnięcia Trwałego Spełnienia. Każdy chciałby o tym rozmawiać (i to przedyskutować) , mimo że jest to jedna z trudniejszych kwestii do zrozumienia i omówienia. Mam na myśli próby zdefiniowania „energii” – czym ona jest? Czym jest poczucie własnej wartości? Co znaczy być „wypalonym” lub „pustym”? Pustym czyli pozbawionym czego? Możemy zrozumieć dokładnie co te wszystkie pojęcia znaczą – i to w praktycznym zastosowaniu. Aby wyjaśnić te niewidoczne dla oka rzeczy potrzebujemy diagramów, ale przede wszystkim przedtem musimy zrozumieć inne zasoby/elementy.

Gdyby nie te wszystkie kwestie o których już powiedzieliśmy wcześniej, czy możliwe byłoby rozsądne zrozumienie „energii” ? Spożytkowalibyśmy ją na złe decyzje. Zmarnowalibyśmy ją w głupi sposób, albo w niewłaściwych miejscach – tam gdzie nie miałaby ona zastosowania do osiągnięcia naszych celów. Energia przeciekałaby przez nasze granice osobowości – poprzez cierpienia uciekałaby przez „dziury” w naszej granicy, jak z dziurawego baka z benzyną. Nie używalibyśmy energii do osiągnięcia naszych celów, ale marnowali ją. Bez doskonalenia naszych osobistych granic, decyzji i intelektu, cała energia świata nie zda się na nic. Jak widzisz, emocjonalna energia jest „paliwem” dla Twojego „samolotu sukcesu”.
Emocjonalna energia w nas może przyjmować pozytywną lub negatywną formę (postać). Pozytywna forma to „ poczucie własnej wartości” (szczęście), a negatywna postać energii to „niezadowolenie”, które jest rezultatem gniewu, lęku, lub obydwu.

Wszystko kręci się wokół energii, mają tu zastosowanie prawa fizyki. Widzisz, tak jak samochód jest systemem energii w zorganizowanej postaci, komputer jest systemem energii w zorganizowanej postaci, my ludzie też jesteśmy systemem w zorganizowanej postaci. Fizyka ma zastosowanie w przypadku ludzi tak jak w przypadku całego świata. Nasz umysł jest tym co nadaje naszej emocjonalnej energii strukturę i zastosowanie praktyczne – aby „zaprząc” te energię do działania. Fizyka rządzi zachowaniem zorganizowanego systemu energii, tak więc spójrzmy na niektóre sposoby w jakie wyjaśnia tę kwestię fizyka.
Energia przyjmuje formy pozytywnie-naładowane albo negatywnie –naładowane (nacechowane) które w niektórych wypadkach się „kasują” (niwelują nawzajem) jak „zderzenie materii i antymaterii” które mają miejsce w akceleratorach. Jednak energia może także występować w formie „potencjalnej energii”, jak pieniądze na koncie oszczędnościowym lub w formie „Kinetycznej energii” – jak pieniądze wydane i puszczone w obieg. Tak jak pieniądze, energia może się zmieniać z jednej formy (postaci) w drugą.

Tutaj dochodzimy do 1 Prawa Termodynamiki. Zostało ono odkryte przez Izaaka Newtona i mówi że „nie można stworzyć ani zniszczyć energii.” Innymi słowami, jeśli chodzi o energię, jedyne co możemy zrobić to skierować ją w odpowiednim kierunku lub przekształcić. Nie możemy sprawić, że zniknie ani udawać, że jej nie ma. Jeśli chociaż przez chwilę żywiłeś urazę i czułeś gniew, wiesz że on się nie ulatnia tak po prostu – nie znika dopóki coś z nim nie zrobisz.
Czy znałeś kiedykolwiek osobę która twierdziła, że nie jest „złośnikiem” i mówiła „Ja nigdy się nie złoszczę” ? Hm, ta osoba się myliła. Gniew jest negatywną energią emocjonalną, i kiedy masz go w sobie, on po prostu nie znika. Zbiera się (kumuluje) w Tobie w formie depresji, przekształca lub zostaje ”zrzucona” na innych, albo też może zostać prze konwertowany na coś pożytecznego. Ale nigdy po prostu nie znika.

Wrócimy jeszcze do tego aspektu gniewu później, na razie ważne jest abyśmy pamiętali że podlegamy 1 Zasadzie Termodynamiki; tak jak podlegają mu pociąg, samochód lub komputer. One działają dzięki energii, my też.
Nasze ciała „działają” dzięki energii chemicznej. Jemy pożywienie, a nasz system trawienny „wydobywa” z pokarmu energię chemiczną, przekształcając ją w swoiste zestawy (jednostki) energetyczne, które mogą być potem sprawnie magazynowane w naszym ciele, tak jak energia jest przechowywana w bateriach. W ten sposób za każdym razem kiedy używamy naszych mięśni, mięśnie te „podłączają się” do źródeł energii aby móc się poruszać.

Właściwie to nasze umysły – nasza psychika – też „działa” dzięki energii: rodzaj chemicznej energii która kiedyś istniała w jedzeniu, ale teraz jest używana do zasilania naszych wybuchów emocjonalnych, naszych działań, a nawet naszych procesów myślowych. Nie różni się to wiele od obliczeń jakie wykonuje komputer zasilany elektrycznością. Czy „zarwałeś” kiedyś nockę ucząc się do szkolnego testu? Jak się wtedy czułeś? Prawdopodobnie wyzuty z energii mimo, że nie podejmowałeś żadnego fizycznego wysiłku.
Ta „chemiczna” energia może być oznakowana (nazwana), analizowana i rozumiana w formie emocjonalnej energii jeśli chodzi o psychikę.
Pomogłem już tysiącom ludzi w depresji i opanowanych przez lęk, i muszę powiedzieć, że kiedy są oni w najgorszym stanie można wręcz poczuć brak dwóch rodzajów energii. Poczucie własnej wartości jest jak dwa wskaźniki na desce rozdzielczej samochodu – „wskaźniki benzyny i oleju”. Kiedy ktoś mówi mi że jest „w depresji” brakuje mu „benzyny (paliwa)” – energii kinetycznej która napędza nasze akcje. Jeśli natomiast dana osoba odczuwa „lęk” brakuje jej oleju – potencjalnej energii która ochładza system.
Innym sposobem na zilustrowanie tego pojęcia (idei) jest podział poczucia własnej wartości na dwie części, tak jak samochód który działa na 2 rodzajach paliwa – benzynie i oleju. Na poczucie własnej wartości składają się „pomyślność/dobrobyt” (troskliwy, ochładzający rodzaj energii potencjalnej) oraz „pewność siebie” (nastawiony na akcję, dynamiczny [dosł.: płomienny] rodzaj energii kinetycznej).
Potrzebujemy obu rodzajów pozytywnej emocjonalnej energii czyli poczucia własnej wartości aby „prowadzić” szczęśliwe życie. Tak jak samochód „przegrzewa się” kiedy jest zatankowany do pełna ale nie ma wystarczająco oleju, tak osoba pewna siebie, ale której brakuje matczynej energii pomyślności spala się w eksplodującym lęku/rozdrażnieniu. I tak jak samochód w którym jest za dużo oleju (a za mało benzyny) porusza się powoli, tak osobie żyjącej w dobrobycie, ale której brakuje pewności siebie wkrótce „skończy się” benzyna i niewiele zdziała – osoba w depresji.

Każda z tych osób potrzebuje przede wszystkim zmiany sposobu podejmowania decyzji, aby nie działać jak Szczur lub Zając z naszej bajki. Obserwacja Ego prowadzi nas na tej drodze – pokazując nam „wskaźniki” naszych emocji i poziom na którym się „chwieją”, pozwalając nam osiągnąć równowagę w energii emocjonalnej – tak jak Żółw w bajce.
Powodem dla którego powiedziałem Ci o umiejętności Obserwacji Ego na początku jest fakt, że bez niego jesteśmy jak programista komputerowy który nie ma ekranu monitora. Jak można cokolwiek w sobie poprawić jeśli nawet nie wiemy jakie są nasze silne i słabe strony? Gdybyśmy tylko byli w stanie skupić się na teraźniejszości, umożliwiłoby to nam ujrzenie wskaźników paliwa i oleju w samochodzie którym jest nasze ciało.

Wzajemny Stosunek Pozytywnej i Negatywnej Energii

Czy kiedykolwiek zauważyłeś że niektórzy ludzie nas „wysysają” [z energii] , podczas gdy inni nas „energetyzują”? Wysysają z czego? Dodają energii za sprawą czego? Czy to tylko złudzenie? Nie! Pamiętaj że tylko dlatego że nie widzimy psychiki nie znaczy wcale, że one nie istnieje (nie jest rzeczywista). Poczucie własnej wartości to ta rzecz z której inni nas „wysysają” lub nam jej dodają.

Pomyśl o tym. Jeśli Twoja granica nie ma żadnych dziur, energia nie może się wydostać. Jeśli jednak masz dziurę lub otwarte drzwi w swojej granicy, energia może się swobodnie poruszać z otoczenia do środka, i odwrotnie. Więc… kilka kombinacji może mieć miejsce, ponieważ fizyka tego wymaga, od nowa na nowo:
1. Jeśli masz w sobie więcej negatywnej energii, niż pozytywnej energii która istnieje w otoczeniu, wtedy Twoja negatywna energia zneutralizuje tą samą ilość dobrej energii wokoło, i ten sposób różnica zostanie wysłana do środowiska jako stres. Poczujesz się lepiej w proporcjonalnym stopniu. To jest transakcja wygrana/przegrana, w której Ty jesteś wygranym (zwycięzcą).
2. Jeśli masz więcej pozytywnej energii niż negatywnej energii w otoczeniu, wtedy Twoja pozytywna energia zneutralizuje tą samą ilość negatywnej energii, ale poczujesz się zestresowany, a ludzie wokoło poczują się lepiej w proporcjonalnym stopniu. To jest także transakcja wygrana/przegrana, w której Ty jesteś przegranym.
3. Jeśli zarówno Ty jak i otoczenie macie w sobie negatywną energie, powstaje konflikt, ponieważ negatywna energia nie ma ujścia.
4. Jeśli i Ty, i otoczenie macie w sobie pozytywną energię, wtedy wasze energie mogą „połączyć siły” – to sytuacja w której obie strony odnoszą zwycięstwo.
5. Jeśli masz więcej pozytywnej energii niż negatywnej, jesteś przynajmniej trochę szczęśliwy. To jest „bycie ma czarnym” jeśli chodzi o wskaźniki paliwo/olej lub półkę finansową.
6. Jeśli jednak masz więcej negatywnej niż pozytywnej energii, jesteś przynajmniej trochę niezadowolony – zły lub zalękniony. To jest „bycie na czerwonym”, jeśli chodzi o wskaźniki paliwo/olej lub półkę finansową.

Pamiętaj o 1 Prawie Termodynamiki – energii nie da się stworzyć ani zniszczyć. Przepływa ona po prostu z miejsca na miejsce, w jednej formie lub drugiej. Wszystkie energie – pozytywne i negatywne – tworzą tę samą ilość w jednym systemie, nieważne co się dzieje wewnątrz tego systemu (nawet jeśli niektóre pozytywy i negatywy się nawzajem neutralizują).
Jeśli ktoś jest wobec Ciebie wrogi, „zrzuca” swój gniew na Ciebie, neutralizując (niszcząc) część Twojego „pomyślności/dobrego samopoczucia” . Kiedy ktoś jęczy i narzeka przy tobie, „zrzuca” on swoje obawy na ciebie, pozbawiając Cię części Twojej pewności siebie.
Poza tym, czy kiedykolwiek zauważyłeś na przyjęciu że ludzie formują się w grupki? Zawsze w centrum każdej grupki znajdzie się osoba najbardziej wpływowa – z największą ilością pozytywnej energii poczucia własnej wartości, oraz z najbardziej dojrzałymi granicami funkcjonującymi jako drzwi a nie dziury lub mury.
Z tych wszystkich grupek, osoba w centrum największej grupy jest najbardziej wpływową osobą na całym PRZYJĘCIU, a najmniej wpływowe są osoby na peryferiach najmniejszej grupki. Przy najbliższej okazji zauważysz, że ta sytuacja sprawdza się za każdym razem.
Kiedy ktoś „wysysa” z Ciebie pozytywną energię, w miejscu po jej zniknięciu w tej próżni pojawia się negatywna energia. One obie zachowują się jak „materia” i „anty-materia” z fizyki.
Negatywna energia emocjonalna przyjmuje formę złości lub lęku, albo obojga. Kiedy więc ktoś wysysa z nas poczucie własnej wartości, czujemy się trochę bardziej źli lub podenerwowani, albo oba uczucia naraz.
Kiedy nasza pomyślność jest „wykasowana” złość zajmuje jego miejsce, a kiedy ktoś obrabuje nas z naszej pewności siebie – jej miejsce zajmuje obawa.

Spektrum Negatywnej Energii Emocjonalnej
Mind OS 8.1

Zapewne nigdy o tym nie słyszałeś, ale kiedy się temu przyjrzeć zobaczysz że to prawda za każdym razem: złość i lęk to dwie przeciwne (skrajne) emocje.
Zauważ co się dzieje gdy „zagniewany” przestępca który napadł na bank słyszy dźwięk policyjnych syren – ucieka. Nie jest już zły, ale zaniepokojony. Jego gniew po „zaaplikowaniu” obawy został „zneutralizowany”.
Z drugiej strony, zauważ co się dzieje gdy niespokojny pracownik osiąga limit bycia obrażanym lub dostawania pogróżek o stracie pracy – ma dosyć, złości się i zwalnia. W rzadkich przypadkach, może się on nawet stać agresywny w miejscu pracy. W każdym razie, po samo-zaaplikowaniu gniewu, czuje się on bardziej neutralnie. Nie jest już zaniepokojony.

Jakiekolwiek słowo użyjesz, każda niekomfortowa emocja jaką odczuwasz istnieje na tym spektrum
Mind OS 8.2

Zauważ że każda niekomfortowa emocja która kiedykolwiek odczuwałeś jest połączeniem jakiegoś procentu złości i 100 minus procent niepokoju. Innymi słowami, złość i niepokój tworzą wszystkie możliwe niekomfortowe kombinacje, jakkolwiek nazwiesz tą kombinację. Jakiekolwiek szczegóły dotyczące danego wydarzenia lub sytuacji – są kwestią intelektualną. Co pozostaje i drażni nas w danej sytuacji to po prostu częściowo gniew i niepokój.
Na przykład, jeśli czujesz się „podrażniony” to w tym słowie czuć sporo złości, i odrobinę niepokoju. Jeśli czujesz się „pełen żalu” to widać w tym słowie złość jak i obawę. Słowo „przerażony” składa się prawie w całości z niepokoju, a słowo „furia” z gniewu.
Zauważ, że im bliżej centrum spektrum, tym bliżej jesteś neutralności, czyli braku emocji. Ten stan nie jest ani pozytywny ani negatywny – jest prostu neutralny. Nuda jest dosyć neutralna emocjonalnie, ale nadal jest emocją trochę bardziej nacechowaną złością niż zaniepokojeniem – oba te uczucia są prawie w równowadze.
Jeśli jesteś znudzony, możesz być z tego powodu trochę zły oraz w mniejszym stopniu zaniepokojony, coś w stylu: „powinienem robić coś innego (bardziej pożytecznego) z moim czasem.” Natomiast „ostrożny” jest również dosyć neutralnym słowem, ale nadal oznacza emocję. Jest w nim zawarta większa ilość niepokoju niż w słowierozgniewany, chociaż możesz też być zły, że musisz być ostrożny…
Wszystkie złe emocje są po prostu mieszaninami gniewu (złości) i niepokoju. To znaczy że jeśli chcesz panować nad jakąkolwiek negatywną emocją którą odczuwasz, musisz po prostu wiedzieć jak sobie radzić z gniewem i niepokojem, dwoma krańcami spektrum (zakresu) negatywnych emocji!

Dlaczego pracować w oparciu o spektra?

Nie wszystkie uczucia ludzkie można nazwać i sklasyfikować. Ludzkie zachowanie jest położone na spektrum. Rano możemy być zagniewani, a wieczorem zaniepokojeni. Rano możemy być zorganizowani, a wieczorem kreatywni.
Jesteśmy zawsze czymś więcej niż „jednym” albo więcej niż jego „przeciwieństwem”. Więc pytam Cię: co jest zawarte pomiędzy dwoma końcami jakiegokolwiek spektrum czegoś? Wszystko! Każdy możliwy stan jest zawarty w spektrum jej części.
Na przykład wszystkie kolory – fiołkowy, ochra i fioletowo niebieski, tak jak fioletowy, zielony i inne standardowe kolory – są zawarte pomiędzy dwoma krańcami tęczy, od czerwonego do fioletowego. Co więcej, „zawierają” one siebie nawzajem – zielony składa się z niebieskiego i żółtego, a pomarańczowy z żółtego i czerwonego. Wszystkie widzialne „kolory” psychiki pojawiają się w spektrum między gniewem i niepokojem, pomyślność(well-being) i pewnością siebie, edukacją i doświadczeniem, sumieniem i intuicją, destruktywnością i konstruktywnością oraz pomiędzy „dziurami” granicy i „drzwiami” granicy. Wszystko kim jesteśmy, jest pomiędzy tych skrajności. To proste.
Ale nawet jeśli nasz stan energii może ulegać zmianie w spektrum, całkowita energia nigdy nie odchodzi – może ona tylko być zmiksowana z innymi energiami, albo przekształcona. Pozostaje tylko nauczyć się jak zmieniać negatywną energię na pozytywną.

Witaj w prawdziwej „Psychologii Kwantowej” !

Pozytywna Energia Emocjonalna
Mind OS 8.3

A więc co mamy robić z negatywną energią emocjonalną po tym jak „włamała” się ona w naszą granicę osobowości? Musimy się nauczyć przekształcać tą energię w pozytywną formę energii emocjonalnej.
Dwa krańce spektrum poczucia własnej wartości są nazywane pomyślnością i pewnością siebie. Punkt równowagi pomiędzy posiadaniem tych obu rodzajów poczucia własnej wartości to błogostan.
Pozytywna energia emocjonalna jest tym samym co poczucie własnej wartości. Posiadanie obu składników poczucia własnej wartości – pomyślności (well-being) i pewności siebie – jest tym samym co błogostan. Nigdy nie słyszałem o osobie która jest stale w depresji lub niepokoju i ma wysokie poczucie własnej wartości. Nigdy nie słyszałem też o osobie z wysokim poczuciem własnej wartości która, wpada w depresję lub stany lękowe na długo.
Czy rozumiesz co to znaczy? Poczucie własnej wartości jest antidotum na lęki i depresje o nie-biologicznym podłożu, i teraz nauczymy się dokładnie jak wytwarzać to „paliwo życia” w sposób dostosowany do ciebie.

Anatomia Poczucia Własnej Wartości

Na początek, istnieją DWA RODZAJE poczucia własnej wartości:
1. Pomyślność/Dobrobyt(well-being) jest „odżywiającą” energią, która „matkuje” nam albo sprawia że nasze potrzeby są spełnione. Jeśli tłumaczyć to na przykładzie auta, dobrobyt jest olejem; a gniew jest „wskaźnikiem paliwa” albo sygnałem mówiącym że brakuje w nim „oleju” pomyślności.
2. Pewność siebie jest „aktywną energią (energią akcji)” która daje nam poczucia posiadania ojca; bycia zdolnym do radzenia sobie z ryzykiem, stratą, albo zmianą. Jeśli znowu podajemy przykład auta – pewność siebie to paliwo, a niepokój to wskaźnik pokazujący że brakuje mu „benzyny” pewności siebie.

Aby poczuć się w pełni szczęśliwymi, potrzebujemy równej ilości obu tych składników poczucia własnej wartości. Tak jak samochód potrzebuje benzyny i oleju aby dobrze funkcjonować, ludzie działają dzięki emocjonalnej energii. Kiedy jesteśmy niemowlętami, nie mamy jeszcze w pełni wykształconych energii emocjonalnych zwanych poczuciem własnej wartości. Mamy złe humory. Ale te „humory” są po prostu znakiem ze czegoś nam brakuje. Gniew to brak zaspokojenia naszych potrzeb, a niepokój braku bezpieczeństwa. Wszystkie „nastroje” mają swoje źródło w…. zgadnij czym? Interakcji z ważnymi dla nas osobami. Czyli rodzicami.

Na początku napełniamy swoje poczucie własnej wartości energią innych – pomyślnością od matki, a później, pewnością siebie od ojca. Prędzej czy później – zwykle gdy jesteśmy nastolatkami – zaczynamy uczyć się jak wypełniać nasze wnętrze poprzez swoje własne wysiłki, czyny. Jednak zanim się tego nauczymy polegamy na miłości innych – czekamy, aż obdarują nas oni pochwałą, będą w nas wierzyć i dawać nam poczucie własnej wartości.
Jednak ten scenariusz jest wersją optymistyczną prawda? Niektórzy ojcowie są niestety opiekunami którym brakuje pewności siebie, a niektórym matkom brak zrozumienia dla swego potomstwa – stają się wiecznie wymagającymi od dziecka sukcesów terminatorami. Albo niektórzy z nas mieli tylko jednego rodzica…

Są jeszcze gorsze przypadki. Jeśli słyszałeś o syndromie noworodka zwanym „niedostateczny wzrost” (przyrost masy ciała zbyt niski w stosunku do oczekiwanego), to wiesz że noworodek któremu brak troski i opieki w pierwszych tygodniach lub miesiącach życia umiera. Można zapewnić mu pokarm, ciepłe okrycie, ale jeśli nie dostanie waluty poczucia własnej wartości którą jest miłość, po prostu… umiera. Słyszeliśmy o tym w wiadomościach z Rosyjskich sierocińców kilka lat temu. A ci którzy przeczytali książkę „Dziecko Zwane ‘To’(Child Called ‘It’) ” może wyobrazić sobie wyobrazić coś gorszego dla noworodka niż sierociniec – znęcanie się nad dzieckiem przez rodziców. Czy dzieci umierające z powodu braku miłości są dla ciebie wystarczającym powodem na istnienie emocjonalnej energii? Mam nadzieję. Reszcie nas udaje się jakoś przetrwać.
A więc tak dochodzimy do miejsca w którym emocjonalnie znajduje się wiele ludzi w naszych czasach. Żaden rodzic nie jest w stanie przekazać dokładnie takiej ilości odpowiedniego rodzaju miłości jakiej w danym czasie potrzebujemy. Cóż, może nie większość rodziców. I mimo tego faktu ludzie dają sobie radę i wzrastają emocjonalnie. Dostajemy miłość, zostajemy wypełnieni poczuciem własnej wartości od czasu do czasu z nietypowych źródeł – np. sympatia od nauczyciela po latach gdy skończyliśmy szkołę, albo gang uliczny który był jedynym akceptującym nas „autorytetem”, albo po prostu energia czerpana z bohaterów których nigdy nie mieliśmy okazji poznać osobiście.

Próbujemy znaleźć swoją własną równowagę w miłości. Właściwie, nie mamy innego wyboru. Poczucie własnej wartości może mieć różne odcienie, różną ilość dobrobytu/pomyślności otrzymanego od matki i pewności siebie od ojca; ale aby osiągnąć szczęście potrzebujemy obu, tak jak samochód potrzebuje benzyny i oleju.
Czy spotkałeś kiedykolwiek w pełni zadowoloną osobę, której wszystkie potrzeby są spełnione? Czy są oni szczęśliwi, jeśli brakuje im pewności siebie? Nie. Są oni jak Richie Rich, biedny bogaty chłopak – bogaty jeśli chodzi o dobrobyt, biedny jeśli chodzi o pewność siebie. Nie może umówić się na randkę mimo swego bogactwa. To dlatego bogactwo nie gwarantuje szczęścia. Twoje potrzeby są zaspokojone, ale nie umiesz ich ochronić. Jesteś autem z olejem, ale w którym brakuje benzyny.
Czy spotkałeś kiedyś pewną siebie osobę, która nie była w stanie zadbać o siebie, albo się sobą zaopiekować? Ktoś pewny siebie, ale któremu brakuje opiekuńczości ze strony innych – „płomiennie niezależna” osoba – czy jest szczęśliwa? Nie! To dlatego członkowie gangu i terroryści tryskają pewnością siebie i brawurą, ale nadal nie są szczęśliwi. Gwarantuję ci, że Osama Bin Laden, nigdy, przenigdy, nie będzie szczęśliwy bez względu na to jak dużo ludzi wysadzi. Tego typu ludzie są jak auto pełne benzyny, ale którym brakuje oleju – pełni pewności siebie, ale bez dobrobytu/pomyślności.
Czy wiesz skąd pochodzi słowo oszust – „con man”? Z wyrażenia „pewny siebie człowiek (z ang. : confidence man) – człowiek pewny siebie który w sposób kryminalny manipuluje ludźmi. Nie znam żadnych przestępców ani terrorystów którzy czuliby się „pod opieką” albo mają zaspokojone swoje wszystkie potrzeby? Ja osobiście nie znam żadnych przestępców, ale macie obraz tego o co mi chodzi.

Wszyscy musimy znaleźć źródło matczynego i ojcowskiego pierwiastka, nawet jeśli w pewnym czasie pochodzą one od jednej osoby. Jednak prędzej czy później dorastamy i dorośli przestają zaopatrywać nas w darmowe poczucie własnej wartości. Musimy się nauczyć jak przekształcać energię do postaci której potrzebujemy w danym czasie. Musimy się nauczyć jak przekształcać stres, złość i niepokój w poczucie własnej wartości. Pamiętaj o 1 Prawie Termodynamiki – zła energia nie może zostać zniszczona, ale może zostać przekształcona.

Powrót Stresu: „Co Nas Nie Zabije To Nas Wzmocni”

Pamiętaj, tak jak pozytywna energia poczucia własnej wartości, negatywna energia stresu przybiera dwie formy:
1. Zranienia/krzywdy, które jeśli dostaną się do środka Twojej granicy, powodują gniew.
2. Strata, która jeśli dostanie się do środka Twojej granicy, powoduje niepokój.

Relacja Stresu i Poczucia Własnej Wartości
Mind OS 8.4

Pamiętaj że gniew jest sygnałem, że brakuje ci stanu pomyślności/dobrobytu – jest to nie obecność lub próżnia pomyślności. Powodem dla którego brakuje ci dobrobytu jest to, że wyparowała poprzez krzywdę w chmurze dymu. Niepokój jest sygnałem, że brakuje ci pewności siebie jest to nie obecność lub próżnia pewności siebie. Powodem dla którego brakuje ci pewności siebie jest to, że wyparowała ona poprzez stratę w chmurze dymu.

Każde uczucie stresu które kiedykolwiek odczuwałeś to w jakimś procencie zranienie, a reszta to 100 minus strata. Na przykład, duży rachunek który dostajemy pocztą to strata (utrata pieniędzy), obraza(napad) to zranienie, a rozwód może być jednocześnie zranieniem i stratą.
W tej książce odkryjesz, że stare powiedzenia i mądrość ludowa mają naukową podstawę, tak jak w zasadzie: „Co nas nie zabije to nas wzmocni.”
Naszą pierwszą linią obrony przed stresem jest powiedzenie „nie” stresowi poprzez nasze granice osobowości na początku. Jednakże jeżeli stres już dostanie się do środka, wtedy jest już Twoim problemem. Powstały gniew i niepokój muszą być przekształcone w poczucie własnej wartości jeśli chcesz wyjść z tej sytuacji obronną ręką. W następnym diagramie widać wizualizację zasady „Co nas nie zabije to nas wzmocni”)

Życzenie Kontroli Przeszłości i Przyszłości jako forma Cierpienia
Mind OS 8.5

Cierpienie to „próba kontroli tego co nie da się skontrolować”. Kiedy próbujemy kontrolować przeszłość lub przyszłość, rzeczy nad którymi nie możemy mieć władzy, to też cierpimy.

Są różne rodzaje cierpienia kiedy zużywamy naszą emocjonalną energię na wpływanie na ramy czasowe, których nie kontrolujemy:
• Jeśli zranienie/krzywda dostanie się do środka naszych granic, od teraz nazywa się gniewem
• Jeśli strata dostanie się do środka naszych granic, od teraz nazywa się niepokojem/lękiem
• Cierpienie połączone z gniewem związane z przyszłością jest „zazdrością”
• Cierpienie połączone z gniewem związane z przeszłością jest „zemstą”
• Cierpienie połączone z lękiem związane z przyszłością jest „martwieniem” lub „narzekaniem”
• Cierpienie połączone z niepokojem związane z przeszłością jest „żalem”
• Kiedy jesteśmy w czasie teraźniejszym i tym samym samoświadomi w połączeniu z Obserwacją Ego, nadal możemy cierpieć z powodu gniewu w czasie działania nazywanego agresją
• Kiedy jesteśmy w czasie teraźniejszym i tym samym samoświadomi w połączeniu z Obserwacją Ego, nadal możemy cierpieć z powodu niepokoju w czasie działania nazywanego impulsywnością.

Alchemia Pierwszego Prawa Termodynamiki
Mind OS 8.6

Powiedzieliśmy, że w fizyce 1 Prawo Termodynamiki mówi że „energia nie może być stworzona ani zniszczona” (tylko przekształcona). Więc jeśli spojrzysz na dwa poprzednie diagramy zrozumiesz, że każde słowo na nich obecne (poza „przeszłością” i „przyszłością”) to forma energii. Podstawowym rozróżnieniem pomiędzy wszystkimi tymi formami energii jest ich podział na negatywne i pozytywne.
Pierwszy diagram pokazuje tylko negatywne formy energii (poza „przeszłością” i „przyszłością”). Ale ostatni diagram pokazuje coś innego. Pokazuje jak negatywne formy – gniew i niepokój – mogą zostać zmienione alchemicznie na pozytywne składniki energii poczucia własnej wartości.
Kiedy już zranienie/krzywda i strata zagościły wewnątrz naszej granicy osobowości jako gniew i niepokój, musimy się zmierzyć z przemianą tej negatywnej energii w pozytywną. Zaraz nauczymy się jak to zrobić.
Nauczymy się o każdej możliwej zależności pomiędzy zranieniem, gniewem, przemocą i depresją, i znajdziemy „lek” poprzez osiągnięcie stanu dobrobytu/pomyślności. Dowiemy się o każdej możliwej interakcji pomiędzy stratą, niepokojem, impulsywnością i uzależnieniem, myśleniem w kategoriach ofiary, martwieniem się, poczuciem bezsensu, poczuciem niemożności, żalem, i znajdziemy „lek” w pewności siebie.
Gdy mamy już oba te składniki – stan pomyślności i pewność siebie – musimy je utrzymywać w równowadze. Równa ilość dobrobytu i pewności siebie = błogostan lub wysokie poczucie własnej wartości.

Dotarliśmy wreszcie do Opanowania TRZECIEGO Wewnętrznego Zasobu: Emocji

Mind OS 8.7
*Doskonalenie trzeciego wewnętrznego zasobu jakim są Emocje prowadzi do szczęścia
*Teraz musimy połączyć wszystko co wiemy w całość.

Pamiętaj:
* Opanowanie wszystkiego można osiągnąć poprzez doskonalenie dwóch krańców spektrum.
* Emocjonalna „alchemia” jest sztuką transformacji negatywnych emocji w pozytywne.
* Czas na opanowanie złości i niepokoju, a dalej wszystkich emocji poprzez równoważenie „alchemii” S.O. Umysłu Map Złości i Lęków.

System Operacyjny Umysłu – rozdział 1,2,3

System Operacyjny Umysłu – rozdział 4

CZĘŚĆ II: Rozdział piąty: Granice osobowości

Każdy ludzki problem, czy to osobisty, biznesowy, ekonomiczny, społeczny, międzykulturowy, międzynarodowy, polityczny, rodzinny lub psychologiczny, zawsze jest jakaś część , która jest pod naszą kontrolą, np. „wewnątrz naszych granic osobowości”, oraz inna część, która jest poza naszą kontrolą , np. „poza naszą granicą osobowości.” Część świata jest naszą wyłączną odpowiedzialnością, a część nie.
Nasza granica wyznacza to co możemy kontrolować tego od tego co nie, więc pierwszym krokiem w rozwiązywaniu wszelkich ludzkich problemów jest rozwój zdrowych, dojrzałych, solidnych granic. Wtedy rozpoczynanie rozwiązywania problemów staje się łatwe. Odpuść to czego nie kontrolujesz i skup się na tym nad czym masz kontrolę.
Przekonasz się, że wszystkie funkcje granic osobowości są tym co rozwiązuje sporą większość naszych życiowych problemów. Jest to jeden z wielu powodów dlaczego musimy rozpocząć naszą szczegółową analizę S.O. Umysłu poprzez zrozumienie go. Granica osobowości jest jak interfejs komputera z światem zewnętrznym. To jest Twój „firewall” przeciwko stresowi i modemem do łączenia się z Internetem i innymi ludźmi takimi jak ty.
Granice osobowości są w rzeczywistości rozwiązaniem dwóch rodzajów problemów, które występują u osób prywatnych i firm: problemy, które wymagają wytrwałości, aby je naprawić (umiejętność przeczekania osobistych lub gospodarczych „burz”), oraz każdej części problemu, która brzmi niejasno dla Ciebie. Jeśli słowa takie jak „przytłoczony”, „zestresowany”, „w kryzysie”, „brak czegoś” lub „nie wiem w czym jest problem ,” opisują Ciebie lub Twoją karierę, możesz być pewien, że granice są rozwiązaniem. Uczynię to krystalicznie jasne dla Ciebie.

„Trwałość ” Granic Osobowości: Twoja jedyna obrona przed cierpieniem

[Obrazek: b2j5.jpg]

Granice osobowości wyznacza limit tego co kontrolujesz na swoim psychologicznym terytorium od tego czego nie kontrolujesz. Kiedy spalamy energii emocjonalną na rzeczy na zewnątrz naszych granic – tych rzeczy nad którymi nie mamy kontroli – nazywa się to cierpieniem.

Twoja granica jest fantastyczna, ale niewidoczna potęgą w Twoim życiu.
Jest to całościowe i piękne narzędzie do poprowadzenia swojego życia lub kariery tam gdzie chcesz.

W celu dokładnego wyjaśnienia charakteru tego zjawiska, jest dobra metafora aby to opisać. Czy kiedykolwiek przekraczałeś granicę państwa? Na przykład z USA do Kanady lub z USA do Meksyku? Cóż, kiedy przekraczałeś tą granicę i spojrzeć w dół, na ziemię, czy była tam przerywana linia przez którą przechodziłeś, namalowana na ziemi? Nie – granica jest niewidzialna . Ale czy jest prawdziwa? Jeśli przekroczysz granice bez paszportu coś bardzo prawdziwego może się stać? Coś jak zatrzymanie przez uzbrojonych strażników? Tak – granica państwa jest niewidoczna, ale prawdziwa.
Cóż, Twoja osobista lub zawodowa granica jest dokładnie taka jak granica kraju – Twojego własnego prywatnego kraju z Tobą jako jedynym obywatelem!

Twoja granica osobowości posiada takie same funkcje jak granicy państwa. Jest wyznacznikiem tego co jest w Twojej suwerennej kontroli kontra to co nie jest. Jest wyznacznikiem twojego psychologicznego terytorium od tego co nie jest twoim terytorium, a nawet swego rodzaju służbą celną i imigracyjną, która umożliwia wpuszczanie dobrej wymiany handlowej i gości oraz blokuje to co jest złe.

Twoją granicą osobowości jest jeszcze coś co ludzie nazywają „strefą komfortu”. To co jest w środku , jesteś zadowolony gdy nie zachodzą zmiany, ponieważ jest to „wygodne” – nie ma obawy o to z czym jest Ci wygodnie. To co jest poza Twoimi granicami, nie masz nad tym kontroli , a tym samym nie wygodni Ci z tym co jest poza Twoimi granicami. Lękasz się tego, bo boisz się” nieznanego”. Nauczysz się tego jak „wychodzić poza strefę własnego komfortu” później przy użyciu wszystkich zasobów jakie masz wewnątrz siebie. Na chwile obecną wystarczy, że granica wyznacza rozmiar sukcesu, ponieważ oznaczają wielkość celów jakie zostały wykonane. Stale rozszerzaj swoją „strefę komfortu”, aby zdobywać większą liczbę celów, wtedy przeniesiesz cele pod swoją prawdziwą kontrolę i przestaną być celami.

Założę się, że nie wiedziałeś o tej niesamowitej funkcji psychiki. Nie jestem zaskoczony, ponieważ jest niewidoczna!
Kiedy słyszysz coś takiego, że ktoś jest „przewrażliwiony” lub ” gruboskórny „, to o czym jest mowa? Czy jest to prawdziwa skóra? Nie, jest to „skóra” wokół Twojej duszy – ta „skóra” to Twoja granica osobowości. To Twoja „strefa komfortu”. Żółw w naszej oryginalnej historyjce ma wielką granice osobowości – „skorupę”. On może trzymać głowę i nogi z dala od dobrych rzeczy, ale jest także dobrze zabezpieczony przed złymi rzeczami, takimi jak stres. Więc jest mu wygodnie „wychodzić poza jego strefę komfortu”.
Szczur i Zając oboje mają bardzo „cienką skórę”, w przeciwieństwie Żółwia. Kiedy ludzie mają problem z tą częścią swojego charakteru, czy kultura biznesowa ma takie problemy, to można uznać takie granice za „nieszczelne” lub pełne „dziur”. Co się wtedy okazuje, problemy wydają się same je wykrywać.
Dlaczego? Ponieważ w środowisku dookoła można spotkać wszelkiego rodzaju przypadkowe rzeczy – przebiegłych manipulatorów i stres, ale także miłych, dobrych ludzi oraz potencjalnych partnerów. Cóż, jeśli zgubiłeś się lub nigdy nie wybudowałeś części swojej granicy, pozostawiona luka czy „dziura” powoduje, że nie za bardzo kaprysisz na to co wpuszczasz do środka. To także powoduje to, że nie za bardzo kaprysisz na nieprzyjemne emocje lub myśli które wysyłasz na zewnątrz w swoich komunikatach!
Wtedy cierpienie wkrada się. Cierpienie dzieje się przez „dziury” w granicach osoby lub firmy.

Natura Cierpienia 

Zdarzyło Ci się kiedyś utknąć w ulicznym korku, możesz podejrzewać o co mi chodzi. Jeśli trąbiłeś i trąbiłeś do tego zacisnąłeś pięści wpadłeś w szał, to spala Twoją energie, ale czy sprawia że ruch uliczny porusza się szybciej? Nie! Zużyłeś swoją energie próbując kontrolować nie kontrolowalne i nic nie dostałeś w zamian.
Cierpiałeś z powodu duże ruchu ulicznego.

Inna historia którą słyszałem, a wyjaśnia cierpienie jest o badaniach wypadków samochodowych występujących na drodze I-70 w czasie zimy (bardzo prosta, gładka droga przez Kansas). Było to dziwna statystyka, około 70% wypadków(poślizgów) kończyło się uderzeniem w słupy telefoniczne. Była to odległość połowy boiska footbolowego pomiędzy słupami ( około 55 metrów). Jak to możliwe? Skoro było tyle miejsca pomiędzy, dlaczego ludzie po prostu nie wypadali na otwartą przestrzeń?
Odpowiedź została odnaleziona po wywiadach z ofiarami wypadków. Wszyscy mówili, że kiedy koła wpadały w poślizg, automatycznie patrzyli na niebezpieczeństwo – słupy telefoniczne.

Kiedy ta robili, kierowcy nieświadomie (bez Obserwacji Ego) kierowali w kierunku słupów, nawet gdy na początku wyrzucało ich w otwarte pole. Cóż, zależnie od tego na czym się skupiamy, jest duże prawdopodobieństwo, że dostaniemy to od życia.
Cierpienie jest jak patrzenie się na słup telefoniczny, wtedy gdy tracisz kontrole. Skupiasz się na tym nad czym nie masz kontroli, spalasz całą swoją energie i odkrywasz, że dostajesz więcej tego czego nie chcesz.
Poniżej jest niesamowite narzędzie do użycia jeśli chcesz wyeliminować cierpienie ze swojego życia: Cierpienie pojawia się za każdym razem gdy używamy słowa „powinno”!

Z Obserwacją Ego, możesz zdecydować o celu, żeby kierować się na „otwartą przestrzeń” kiedy wypadasz – kiedy Ci coś Ci się nie udaje. Nie przykładaj swojej uwagi do tego jak ludzie powinni być uprzejmi lub jak Twój partner powinien robić to albo tamto dla Ciebie – jest to życzeniem sobie kontroli. Zamiast skupiać się na cierpieniu, potrzebujesz kierować swój wzrok na to co chcesz oraz nad czym masz kontrole. Kontroluj swoją uwagę, zwracaj ją ku sobie i swoim umiejętnościom kiedy omijasz kłopoty.
Cierpienie to „próbowanie lub życzenie sobie kontroli na niekontrolowalnym oraz zużywanie energii i czasu na ten proces”. Jeśli pomyślisz o naszych trzech wewnętrznych zasobach – energii emocjonalnej, pomysłach intelektualnych i mocy podejmowania decyzji – zobaczysz jak dochodzi do cierpienia z powodu dziur w granicach osobowości.

Granice są jak „zbiornik” który utrzymuje nasze wewnętrzne zasoby: więc kiedy jest tandetny, waluty Twoich wewnętrznych zasobów – energia, czas i wolność – z łatwością mogą wyciekać.
Nasza moc podejmowania decyzji jest swego rodzaju kontrolą i kiedy próbujemy wywrzeć ją na innych, kradniemy ich wolność przez „dziury” w granicach.

Życzymy sobie, spalamy energie i skupiamy się na tym jacy ludzie powinni być. Skupiamy się na tym jaki powinien być świat … tak jakbyśmy mieli moc do kreowania świata. Energia emocjonalna jest taka sama i jest częścią definicji cierpienia. Tak samo jest z pomysłami kiedy rozrzucamy je po innych, marnujemy ich i nasz czas jeśli nie są nikomu potrzebne. Nie kontrolujemy wymuszania naszych pomysłów na innych. Czas jest ceną jaką płacimy za przekazywanie lub słuchanie pomysłów i idei.
Te trzy zasoby są tym czym jesteśmy w środku. One komponentami naszej tożsamości i kiedy próbujemy przymuszać innych do naszej tożsamości, cierpimy.

Granice: Tożsamość i Zasoby
[Obrazek: bxp5.jpg]

Kiedy Twoje granice mają dziury w sobie, Twoja tożsamość staje się niewyraźnym kształtem. Kiedy naprawisz te dziury przy użyciu słowa „nie” – posiadanie preferencji: nie dla czegoś i tak dla czegoś, zaczynasz mieć solidniejszą tożsamość i wyraźniejszy kształt.
Kiedy Twoje granice mają dziury w sobie, Twoje zasoby są podatne na wyciekanie, marnowane na to co jest w życiu „niekontrolowalne”. Ale kiedy załatasz dziury w swoich granicach przez mówienie nie cierpieniu, zatrzymasz wszystkie swoje zasoby i przestaną wyciekać.

Na przykład, co jeśli nie mam preferencji w swoim życiu? To nie miał bym także tożsamości! Nie chciałbyś wiedzieć cokolwiek kim jestem albo co lubię, ja też bym nie wiedział. Co jeśli powiem Ci, że mówię „tak” psom, a „nie” kotom w moim życiu? Mówię „tak” muzyce rockowej i mówię „nie” muzyce disco polo. Mówię „tak” smokingowi i mówię „nie” niebieskim dżinsom?
Z trzema moimi preferencjami zaczynasz mieć pomysł na to jaką właściwie jestem rodzajem faceta jestem. Jestem kochającym psy, nienawidzącym koty, kochającym rocka, nienawidzącym disco polo, nie dla dżinsów, ubranym w smoking psychiatrą. Co brzmi jak tekst piosenki disco polo.

Chodzi oto, że im lepsze granice, dzięki mówieniu „nie” do pewnych rzeczy i „tak” do innych. Tym lepsza tożsamość. Im słabsza jest Twoja tożsamość tym większą przewagę mają nad Tobą inni ludzie poprzez dziury w Twojej skórze.
Kiedy posiadasz solidne granice i tożsamość, jesteś lepiej chroniony przed stresem. Granice osobowości są pierwszą linią obrony tak jak skorupa Żółwia.
Gdy granice są solidne zdolne do mówienia nie i słyszenia nie, jesteś dobrze chroniony przed stresem.

* Powiedz „nie” stresowi i odejdzie.
* Nie próbuj kontrolować stres, po prostu powiedz mu “nie”.
* Jeśli pozwolisz stresowi dostać się do Ciebie poprzez „dziury” w granicach, staje się Twoim, jest teraz częścią Twojej energii emocjonalnej i jest Twoim problemem.
* Granice osobowości są Twoją pierwszą linią obroną przeciw stresowi.

Granice Osobowości i Stres
[Obrazek: t08l.jpg]
Zobacz co może przydarzyć się, jeśli nie nauczysz się łatać dziur w granicach osobowości – stres dostaje się do środka kiedy tylko chce. Stres powstaje w niekontrolowanym środowisku – to oznacza, że „niekontrolowalne” ma całkowitą kontrolę nad Tobą!
Więc masz „dobry” dzień tylko dlatego, że środowisko było „dobre”, a „zły” dzień za każdym razem, gdy środowisko jest „złe”. Ten stan nazywany jest drażliwością , tego stanu leki nie mogą naprawić – jest czysto psychologiczny! Tylko Ty możesz naprawić ten rodzaj irytacji w siebie lub w Twojej firmie, poprzez podjęcie decyzji zmierzenia się z nim.
Miałem wielu „drażliwych” pacjentów (i znajomych) którzy często szukają zewnętrznych środków do naprawienia ich problemu – jak Valium, terapie, jedzenie, pieniądze i wszelkiego rodzaju inne tymczasowe ” band-aids . ”
Wszystko, z czego kiedykolwiek potrzebowali sobie zdać sprawę to to, że mieli „dziurę w duszy” którą trzeba załatać – i nikt nie może tego zrobić oprócz Ciebie.
Przez uczenie się mówienia „nie” obelgom i stresom które taranują nasz mur graniczny, ludzie wkrótce są w stanie wyleczyć się z tego rodzaju drażliwości przez odpuszczanie. Mogą po prostu powiedzieć „nie, dziękuję” stresowi i zamknąć swój uszy i oczy umysłu na nieprzyjazne środowisko. Stres nadal tam jest dla innych, ale nie musi być w Tobie i nie musi należeć do Ciebie.
Przyjrzyjmy się nieco bliżej poniższemu przykładowi.

Słabe Granice: Dziury
[Obrazek: yokc.jpg]
Kobieta zapytała mnie raz o Valium, aby pomóc jej z niepokojem, ale po pierwsze, zapytałem ją, czy istnieje inna osoba lub zdarzenie, które bezpośrednio łączy się z tym lękiem.
Jej wnuk mieszkał razem z nią i rozprowadzał narkotyki u niej w domu. Kiedy używał prochy w domu, czuła lęk, a kiedy go nie było w domu, nie czuła niepokoju. Wkrótce odkryliśmy, że Valium nie pomoże rozwiązać jej niepokoju, nie może go wyleczyć. Ten problem został spowodowany przez dziury w jej granicach. Próbują potraktować ją Valium jest jak próba leczenia zachowania wnuka przez jej ciało!
Kiedy zrobiła „kurację” na jej lęk (mówiąc nie dla narkomanii wnuka), jej niepokój wyparował. Kazała wyprowadzić mu się z domu. Ten rodzaj nie, wykorzystany dla dobra obojga, babci i wnuka, potocznie nazywa się „Ciężka/Trudna Miłość”.

[Obrazek: wwbx.jpg]

Dziura w granicach są miejscami, w których mamy kłopoty z mówieniem „nie” lub słyszeniem „nie”. Ale przez proste, mówienie „nie” rzeczom, których nie preferujesz zaczynasz łatać te dziury w swojej granicy i wzmacniasz ściany. Bądź jak babcia i powiedzieć nie. To sprawi, że staniesz się silniejszy przeciwko stresowi, jak naród z twardszą granicą.

„Cienka skóra”: Dziury w Granicach Osobowości

Problemy ze słyszeniem „nie” są tym samym co cierpienie, staranie się lub pragnienie kontroli nad niekontrolowalnym oraz marnowaniem energii bez żadnego dobrego powodu. Czy słyszałeś o ludziach mających psychologiczne „martwe pole” w swoim zachowaniu? Rzeczy których nie widzą w sobie, a które tylko inni są w stanie zobaczyć? Są to „dziury w granicach”.
Czy słyszałeś o ludziach mających „guziki/przyciski”, które można nacisnąć? Miejsca w których inni mogą „dostać się pod skórę”? Są to „dziury w granicach”. Co to jest ta „skóra” o której mówią „dostać się pod naszą skórę” lub mieć „cienką skórę”?
Oczywiście jest to Granica Osobowości.

[Obrazek: luix.jpg]
Dziury w granicy pozwalają łatwo dostać się stresowi do środka

Pamiętasz jak na lekcjach biologii mówiono o błonie komórkowej? O tym, że my ludzie mamy „pół-przepuszczalne” błony? To oznacza że komórka pozwala wejść dobrym rzeczom – składnikom odżywczym, a trzyma z daleka złe rzeczy. Kiedy komórka posiada przepuszczalną błonę, przeważnie jest niezdrowa, więc pozostaje otwarta i może się rozpaść. Twoje granice osobowości są podobne do błony komórkowej w taki sam sposób jak granice państwa. Kiedy masz w nich dziury, granice są za bardzo przepuszczalne i to co wchodzi może Cię zmiażdżyć jeśli będzie trwało to zbyt długo.

Ten przykład wyjaśnia jak czuła się babcia z powodu nadużywania narkotyków przez wnuka. Teraz kiedy do mnie przyszła po jego wyprowadzeniu się, powróciła w pewien sposób z poczuciem ulgi, ale dalej jest coś nie tak z drugiej strony. „Po tym wszystkim” mówiła, „chcę być dobrą babcią. Nie chcę patrzeć jak cierpi, żyjąc na ulicy. Dzwoni do mnie i sprawia, że czuje się winna…”
Cóż, wnuk znalazł inny sposób aby przedostać się przez granice do środka. Nazywamy to manipulacją. Znalazł on inną dziurę w jej granicach i obwiniał ją przez nią. Wina jest czymś co czujemy w środku kiedy wiemy, że zrobiliśmy coś złego, ale ona nic nie zrobiła. Wstyd jest lękiem, emocją z zewnątrz, z poza nas, którą ktoś nam przylepił. Ten ktoś chce ulgi w swoim własnym lęku, a my nie zrobiliśmy nic co zasługiwało by na wstyd.

Zaprzeczenie: Spowodowane przez dziury w granicach

Babcia wciąż cierpiała ponieważ odkryła inną cechę/dziurę. Czuła, że jest „całym światem dla niego” w pewien sposób wyobrażała sobie, że go posiada. Babcia czuła, że kłopoty życiowe wnuka są w pełni jej kłopotami i jest za nie sama odpowiedzialna. Do kogo tak naprawdę należą? Do niego! Robiąc to co nazywamy zaprzeczeniem, zaprzeczenie to iluzja stworzona przez dziurę w granicy.
Patrzymy na dziurę przez krawędź naszej granicy (jest to miejsce gdzie kończy się nasza kontrola, posiadanie i odpowiedzialność). Zamiast patrzeć na dziurę, patrzymy w nieskończoność przy okazji nie spostrzegając, że patrzymy na psychologiczne terytorium które w rzeczywistości nie jest nasze. Należy do kogoś innego.

Obrazek został pomniejszony o 5% (758×490). Kliknij obrazek aby otworzyć go w nowym oknie (796×514).
[Obrazek: i9.JPG]

Kiedy patrzymy na krawędź naszej granicy widzimy limit tego co posiadamy i kontrolujemy w naszym psychologicznym terytorium.
Kiedy patrzymy poprzez dziurę w naszych granicach nie widzimy ściany ani żadnych limitów. Widzimy tylko terytorium, które wyobrażamy sobie, że posiadamy, kontrolujemy i czujemy się za niego odpowiedzialni. Często kiedy to robimy, są to ludzie lub cele które są poza naszą kontrolą. Frustrujemy się kiedy odkrywamy, że tak naprawdę ich nie posiadamy lub kontrolujemy.
Jeszcze raz. Babcia potrzebuje praktyki w mówieniu „nie” na telefony wnuka w środku nocy, na jego prośby o pieniądze na narkotyki i cokolwiek co sprawia, że czuje się niekomfortowo. Jak kolwiek babcia potrzebuje rozpoznać/odkryć, że życia wnuka należy do niego, nie do niej. Nawet gdy on nie „widzi” swoich własnych dziur w granicach osobowości przy użyciu Obserwacji Ego, nie jest zadaniem sole babci aby być dla niego całym światem. To jest zadanie dla świata – zadanie dla wszystkich ludzi: jego dziewczyny, jego braci, policji, jego szefa i każdego kto może wskazać jego dziury w życiu codziennym.
Oczywiście, spotykanie się z jego dziurami może być niezdrowe dla innych ludzi. Czasami możemy dostać zdrowo po tyłku od życia ucząc się ustalać gdzie leżą nasze granice. Możemy tak ostro dostać od innych ludzi mówiących nam „nie”, że zaczyna rozwijać się tkanka bliznowata w miejscu dziury, która będzie nas chronić.
Szczególnie dobre w rozwijaniu tego typu „tkanek” są psychologiczne traumy.

Możesz powiedzieć osobie z dziurami, zrób coś aby mieć „grubszą skórę” zamiast „cienkiej skóry”. Ludzie tacy jak babcia i wnuk, mogą utwardzić się przez życie mówiąc „nie” wszystkiemu. Z czasem mogą nigdy więcej nie dopuścić do intymności – łatwa pułapka w którą można wpaść.
Kiedy ugrzęźniesz jest to dobry czas aby wrócić się do szkoły. Czas dobry na przypomnienie sobie z lekcji biologii o błonach komórkowych.

Jeśli pomyślisz o błonach komórkowych i rodzajach granic, możesz odkryć, że mury w granicach są tak samo nie zdrowe jak dziury – aby całkowicie odciąć się od środowiska jest tak samo szkodliwe jak całkowite zdanie się na środowisko. Bycie pustelnikiem nie jest dobre tak samo jak nie potrafienie ukrywania uczuć.

Błony komórkowe zwane “nieprzepuszczalne” to te które nie wpuszczają nic do środka ani nie wypuszczają nic na zewnątrz – nie wpuszczają składników odżywczych, ani nie wypuszczają produktów przemiany materii.. Dobre mury graniczne robią to samo. To jest tak jak osoba która mówi wszystkiemu „nie” lub kraj taki jak Północna Korea, która nie wpuszcza do środka nowych pomysłów lub kultury, nie ma wymiany handlowej ani współpracy międzynarodowej.
Jest to posiadanie ścian zamiast dziur. Kiedy rozgorączkowane, uszkodzone komórki tak robią, przekwitają i umierają z powodu głodu i zbyt dużej ilości toksyn. Tacy ludzie głodują z powodu braku do nowych pomysłów i idei. Są głodni nowej energii lub to co nazywamy miłością.

„Gruba skóra”: Granice z grubymi ścianami

[Obrazek: u54s.jpg]

Granice kogoś kto był skrzywdzony lub chronicznie źle traktowany mogą rozwinąć „tkankę bliznowatą” – grubą ścianę. Tak, chroni ich to przed stresem i destrukcją od teraz, jakkolwiek są podatni na samotność i zagłodzenie.
Być może słyszałeś o zaburzeniu które nazywa się Zespół Stresu pourazowego (PTSD). To zjawisko zostało dobrze zrozumiane podczas badań weteranów wojny Wietnamskiej, badanie warunków odkryło coś uderzającego. Kiedy żołnierz odbywał więcej niż jedną turę i w czasie pierwszej przeżył jakieś traumatyczne przeżycie to w późniejszych misjach radził sobie znacznie lepiej.

Było to przez to, że miał swego rodzaju „szczepionkę” przeciwko stresowi która to chroniła go emocjonalnie podczas przyszłych walk. Zobaczysz, że to co zbudował to silną ścianą przeciwko stresowi. Problem tkwił w tym, że Ci mężczyźni będąc teraz w swoich domach lata lub dekady od tych wydarzeń mają trudności aby otworzyć się przed swoimi partnerami, odkrywać swoje uczucia lub w pełni móc pokochać. Chronieni przed stresem teraz także głodują emocjonalnie w samotności.
Pamiętaj, że granice osobowości mają te same funkcje co granice państwa. Utrzymują złe rzeczy na zewnątrz, ale muszą też wpuszczać dobre do środka. Te ściany graniczne są przykładem tego, że granica nie działa dobrze. Taki naród jest odizolowany o reszty światowej społeczności tak samo jak odizolowana jest osoba od społeczności która go otacza. Taka sytuacja jest tak samo niedojrzała i nie zdrowa jak posiadanie dziur w granicach.

Dojrzałe granice osobowości i polityka

[Obrazek: rx6m.jpg]

Najbardziej dojrzałe granice osobowości posiadają „drzwi” zamiast dziury lub ściany w sobie. Ludzka umiejętność – kombinacja podejmowania decyzji z funkcją granic osobowości do decydowania kiedy otworzyć i zamknąć drzwi jest nazywana polityką.
Bardzo zdrowym jest otwieranie „drzwi” konstruktywnym pomysłom, ideom, emocjonalnej energii lub zachowaniom i zamykanie przed destruktywnymi pomysłami, energii oraz zachowaniom.
Znasz może kogoś kto ma do kogoś żal? Lub parę którzy mają ze sobą niewielkie sprzeczki i decydują się na zerwanie z ich powodu? Albo kogoś kto mówi „będzie jak ja mówię albo wcale”? Ci ludzie używają ścian w ich granicach zamiast drzwi.

Jeśli pomyślisz o najbardziej dojrzałym związku jaki znasz, odkryjesz że tworzą go ludzie którzy mogą się „zgadzać i nie zgadzać”. Może się to zdarzyć tylko i wyłącznie wtedy gdy Ci ludzie mają zdolność do posiadania drzwi w ich granicach zamiast dziur lub ścian.
Jeśli pomyślisz ile ludzi chce umniejszać swoich partnerów względem siebie i nie tolerują mniej, wszyscy Ci ludzie mają ściany – mówią „nie” do wszystkiego co jest unikalne i inne w ich partnerach. Są nietolerancyjni. Jeśli znasz ludzi którzy tolerują wszelkiego rodzaju przykrości, nadużycia lub niewłaściwe zachowania swojego partnera, to CI ludzie mają dziury w swoich granicach.
Dojrzały dorosły z drzwiami w swoich granicach jest w stanie dotrzymać zobowiązania względem innej osoby. Decydują oni aby otworzyć drzwi na konstruktywne zachowanie, a zamknąć na złe destrukcyjne u swojego partnera. Szkopuł w tym, że nie wstrzymują żalu.
Ludzie z drzwiami mają wolę aby otworzyć drzwi ponownie kiedy ich partner zmieni się i robi dobre rzeczy – lub wtedy gdy preferencje partnera ponownie do siebie pasują. Robię rzeczy które są w zakresie preferencji partnera są czymś pożądanym lub czymś co was łączy na początku? Możecie pozostać przyjaciółmi lub znajomymi.
Szczęśliwie, możemy nauczyć się wyrafinowanego sposobu używania naszych granic osobowości w kontaktach z innymi. Możemy otwierać lub zamykać drzwi zależnie od tego czy jest to ich zachowanie typu wygrana-wygrana lub wygrana-przegrana.
Słyszałem raz o tym jak mówiono, że w starożytności kiedy odbywały się bitwy, wojownik mógł walczyć mieczem lub tarczą. Kiedy walczył mieczem szybko się męczył. Używając tarczy chronił się przed atakami wroga, ale nie zmęczył się tak jak jego wróg.
Twoje granice osobowości są jak tarcza w relacjach z innymi.
Pomyśl o tym, w relacji w której jest jakaś większa niezgodność – lub w firmie w której podejmowane są trudne negocjacje – możesz używać tylko swojej tarczy, granic. Twój okazjonalny-przyjaciel-okazjonalny-nieprzyjaciel nie ma wyboru, albo stopniowo i powoli pogodzi się z Tobą albo odejdzie gdy oferuje nic poza destrukcyjnością. Wszyscy ludzie czasami są konstruktywni a czasami destruktywni. W ten sposób możesz zatrzymać żale i odciąć potencjalnych przyszłych przyjaciół ze swojego życia. Dlaczego? Ponieważ wszyscy ludzie mają potencjał do zmiany i adaptacji.

Wszyscy mamy potencjał do zawrócenia i poprawy – w każdym momencie każdego dnia. Jest to najważniejsze w naszych bliskich relacjach, szczególnie w małżeństwie. Ludzie mogą zmienić się konstruktywnie w każdej chwili i musisz być sędzią który obserwuje czy istnieje trend w kierunku lepszego.
Więc kiedy jesteś w jakiejkolwiek relacji – znajomy, małżonek, partner biznesowy lub klient – wyobraź sobie drzwi, które mogą otwierać się na konstruktywność,a zamykają na destrukcyjność.

Zależnie od zachowania osoby zobowiąż się do otwierania, zamykania, otwierania, zamykania – jeśli „układ” jest dla was (konstruktywny), czy tylko dla jednego z was (destrukcyjny). Prędzej czy później będzie albo twoim najlepszym sojusznikiem, albo zniknie z Twojego życia. Każdy z tych wyników jest dopuszczalny, jeśli zgadzasz się, że cierpienie nie jest dobrą drogą.

Jesteśmy skomplikowanymi istotami, czyż nie? Całe narody są skomplikowanymi zbiorami skomplikowanych istot. Jednak obraz ogromnej skali funkcji granic narodu działa nie inaczej niż na małą skalę anatomii pojedynczej komórki ludzkiej.
Półprzepuszczalna błona, która jest w stanie wpuszczać tylko dobre rzeczy, a zatrzymywać złe, działa jak służby celne lub jak proste drzwi w swoich własnym granicach osobowości.
Jest to krawędź osobistej granicy – jak interfejs komputera z internetem – łączący nas z innymi.

Waluty i ekonomia psychiki

[Obrazek: 5kkv.jpg]

Wszyscy angażujemy się w psychologicznym handlu ze sobą na co dzień – tylko, że nie handlujemy ze sobą za pomocą papierowej waluty.
Mamy tylko trzy psychologiczne zasoby z którymi robimy interesy:
• Poczucie własnej wartości (pozytywna energia emocjonalna)
• Intelekt (informacja)
• Moc podejmowania decyzji

Każdy z nich ma dołączoną do siebie walutę, w chwili gdy jest on umieszczony „na stole” w „transakcji” z innymi.
• Miłość jest walutą przy wymianie poczuciu własnej wartości.
• Czas jest walutą lub kosztem przy wymianie intelektualnej lub informacyjnej.
• Wolność jest walutą lub kosztem zdolności/mocy podejmowania decyzji.

Pomyśl o tym niesamowitym, niewidzialnym psychologicznym świecie! Dokonujemy psychologicznych wymian ze sobą każdego dnia! Co by było, gdybyś był lunatykiem i wyjął wszystkie pieniądze z banku i we śnie poszedł do lokalnych centrów handlowych i salonów samochodowych?
Mógłbyś obudzić się następnego ranka z wszelkiego rodzaju produktami, których nie chcesz, jesteś spłukany i sponiewierany.
Mógłbyś być zestresowany, co nie? Cóż to jest to co 90 procent populacji robi ze swoimi wszystkimi najcenniejszymi psychologicznymi walutami!
To jest to co się z Tobą dzieje, kiedy nie używasz umiejętności Obserwacji Ego i to co się dzieje, kiedy pozwalasz popaść swoim granicom w ruinę. Skończysz „z brakiem” czasu, energii i wolności w swoim życiu zgodnie z własnymi preferencjami.

Czasami wymieniamy się naszymi walutami jak: czasem na miłość, na przykład wtedy, gdy opowiadamy naszym dzieciom bajki na dobranoc.
Czasami wymieniamy walutę wolności na czas – jak wtedy gdy stajemy się uczniem i zdobywamy nowe umiejętności na przykład harując jako student medycyny dla ustalonego lekarza.
Potem okazuje się, że jesteśmy bardziej wydajni w czasie, dzięki wykorzystaniu nowej wiedzy, którą mentor dał nam w zamian za nasze posłuszeństwo.
Na pewno wiesz, że wszystkie te rzeczy są do przekalkulowania na pieniądze, jeśli jesteś zatrudniony przez kogoś innego.
Wymieniasz pewną ilość swojej wolności jeśli masz szefa. Z definicji, szefowie podejmują więcej decyzji od nas. Oczywiście możemy również umieścić nasz czas i energię w pracy, za co otrzymasz wynagrodzenie w zamian.
Czy otrzymujesz uczciwą zapłatę w swoich psychologicznych transakcjach!? Jest to wątpliwe, jeśli nie byłeś świadomy drobnych szczegół w swojej granicy osobowości.

Tylko z wielkimi, dojrzałymi granicami możesz uzyskać dobre „układy/wymiany/okazje” w życiu.
Mówią, że „czas to pieniądz”. Ale czas to pieniądz, wolność to pieniądz i miłość to pieniądz, a miłość to wolność, wolność to czas, apieniądz to wolność dla niektórych ludzi.
To wszystko to wymienne waluty, handlując jedną za drugą wszystko zależy od takich małych rzeczy zwanych preferencjami.

Niektórzy ludzie chętnie odsprzedali by euro na dolary amerykańskie, ale nigdy nie byli by na tyle głupi, aby wymieniać ich stabilne jeny japońskie na napompowanego forinta węgierskiego.
Mając solidny charakter i dobre zdrowie staraj się robić tylko konstruktywne interesy z innymi i tylko w poszczególnych walutach których chcesz lub potrzebujesz, będąc otwartym na oferty typu wygrana-wygrana, z których korzystacie oboje zarówno Ty jak i inni.

[Obrazek: i2ae.jpg]

Kiedy ludzie spotykają się pierwszy raz wciąż są niezależni. Odkrywają, że mają synergiczną energie emocjonalną, podobne pomysły/idee i w końcu zaczynają dzielić się decyzjami. Decydują się iść na tą samą randkę, ożenić się w tym samym kościele i mieć dzieci. Są teraz „intymni” i dzielą się intymnością, zbierając swoje waluty. Jakkolwiek, jeśli ugrzęzną, to taką sytuację nazywamy współzależnością. Dojrzałość domaga się od nas zamiast odbijania w tą i spowrotem pomiędzy intymnością i niezależnością, stan który nazywamy współzależnością. Kiedy jesteśmy niezależni jesteśmy w stanie zgadzać lub nie zgadzać się, jesteśmy zdolni do robienia swoich rzeczy i zainteresowań/hobby, ale cały czas mając zobowiązanie.

[Obrazek: tb67.jpg]

Kiedy dwoje ludzi zaczyna „grzęznąć” w intymności, są uwodzeni przez iluzję powiększenia swoich granic, zasobów i wyimaginowanego, natychmiastowego wzrostu osobistego. Swoją drogą zatracili granice pomiędzy sobą. Co to spowodowało taki stan? Cóż tracisz moc do mówienia „nie” lub tolerowania słyszenia „nie” od siebie nawzajem. Kiedy przytrafia się współuzależnienie odkrywają, że ciężko powrócić do niezależności będąc wciąż w związku/relacji. Brakuje zobowiązania w tym systemie.
Pomyśl o tym. Jeśli nie ma zobowiązania pomiędzy dwiema osobami które są „połączone” jak “bliźniaki syjamskie”,
co poczuje jedna z nich gdy druga zdecyduje zająć się swoim hobby? Pójdzie robić rzeczy niezależnie? Może poczuć się przerażona! Nie pozostanie nic co może zatrzymać to osobę w Twoim życiu, możliwe, że zacznie odpływać lub oszukiwać.
Wkrótce, jedna osoba odkryje, że jest silniejsza od drugiej i może zacząć całą „walutę zagarniać” dla siebie. Dlaczego? Ponieważ waluta leży nie chroniona i czeka aby ją wziąć! To prosta ludzka natura: widzimy to co chcemy, jest to dostępne i bierzemy to – nie ma granic oznaczających, że należy to do innej osoby.
Zazwyczaj naturalna historia takich relacji dla jednej osoby to bycie „dymanym” do czasu aż większość zasobów jest zgromadzona w jednym kącie „dzielonych/udostępnianych” granic. W końcu jeden z partnerów „wyrzuca” drugiego z systemu kiedy wziął to co chciał.
Współuzależnienie to ostatnia rzecz którą chcesz w swojej relacji lub małżeństwie i jest ostatnią rzeczą którą chcesz w swoim życiu. Zobowiązanie które chcesz – może zaistnieć pomiędzy dwojgiem ludźmi z mocnymi granicami.
Pamiętam najbardziej wzruszający ślub na jakim byłem. Moja przyjaciółka Natalie pobrała się w Cabo San Lucas, nikt z nas nie rozumiał dlaczego z tak wielu miejsc na świecie musiało odbyć się to w tym miejscu. Tak, ona i jej narzeczony spędzili w tym miejscu kilka razy swoje wakacje i pokochali słońce i plaże oceanu.
Podczas gdy wielu z nas skręcało z powodu kosztów, byliśmy zdeterminowani, aby i tak wziąć w nim udział.
Mama Natalie odeszła z tego świata kilka miesięcy wcześniej, ale zanim to się stało udzieliła im błogosławieństwa.
Podczas gdy wszyscy balowali lub poszli na połów tuńczyka i marlina, otaczał nas niewytłumaczalny smutek przez cały tydzień, którego nikt nie odważył się nazwać słowa lub przyznać do niego otwarcie.
Ceremonia sama w sobie była cudowna, zachód słońca na brzegiem oceanu. Brat Natalie był prawnikiem, który miał poprowadzić ceremonię. To było idealne, myślałem o tym jakie słowa mógłbym powiedzieć na cześć pary na powitanie.
Melodia to Marsz Weselny Pachelbel…. Jeden z piękniejszych kawałków jaki został skomponowany – słysząc go znowu poraz czwarty jednego roku, próbowałem słuchać nowymi uszami. Byłem obecny i po prostu słuchałem. Dlaczego ta muzyka „marsz” jest odkrywany niezliczoną ilość razy dookoła świata?
Pojawiła mi się w głowie myśl, że „marsz” jest czymś takim jak piosenka „row, row, row your boat” kawałek odgrywany prostą powtarzającą się melodie w niezliczonej ilości wariacji aż do osiągnięcia punktu kulminacyjnego.
Wyszedłem na molo po ceremonii i przed rozpoczęciem składania życzeń, mój nastrój czymś w rodzaju przyciszonej radości. Wtedy dotarło do mnie.
Czy „marsz” nie jest jak nasze relacje? W naszym rdzeniu jest naszym podstawowym temperamentem, pasją i preferencjami pod nimi wszystkimi jest naszą życiową misją. <<>>

Jak melodia. Każda relacja która sprawia na przyjemność lub pogardę oraz trwająca lub kończąca się w pośpiechu lub w przyjaźni. Czy to nie jest ta sama melodia pod spodem odgrywana w odrobinę nowej wersji za każdym razem? Mała różnica w naszej własnej piosence w każdej relacji, jeśli nauczyliśmy się czegoś w poprzednich. Tak jest dopóki nie nastąpi punkt kulminacyjny, gdy jesteśmy naprawdę gotowi na małżeństwo gdy odnaleźliźny „tego/tą jedynego/jedyną”.
Myślałem o tym aby podzielić się tym z Natalie i jej mężem, ale czegoś brakowało.Druga rzecz mnie uderzyła w twarz.
Z wszystkich lekcji mojego profesora od psychoanalizy, była jedna dziwna i interesująca która mnie buchnęło.
Dr. Peter Silvestri powiedział mi raz, że z wszystkich analiz snów jakie przeprowadził nie ma uniwersalnych symboli jakie można by interpretować. Chodzi o to, że każdy symbol w śnie znaczy coś co tylko śniący może rozszyfrować. „Z wyjątkiem jednego” powiedział: ” Z jakiś powodów symbol wody zawsze oznaczał obecność ‚Matki’ „.
Ahh, to była prawda. Setka ludzi przejechała tysiące kilometrów aby być w tym miejscu zwanym Cabo San Lucas, otoczonego przez piękną uspokajającą wodę.
Moim zdaniem, dla całego naszego unikania tematu, nie wspominanie o niej publicznie w takim radosnym tygodniu, matka Natalie była symbolem otaczającym nas dookoła.
Patrzyła na nas, czerpała przyjemność, uspokajała nas, zasługiwała na uwagę oraz oddanie jej czci. Była nią obdarzona tej nocy.
Widzisz ważność współzależności teraz? Dla wszystkich magicznych i wymarzonych romansów, nie możemy pozwolić „nie być sobą”. Nasze romantyczne życie i historia relacji jest po prostu „marszem” – piękną rozwijającą się muzyką , dzień po dniu. Każda spotkanie z inną osobą grającą naszą prostą melodie z odrobinę nowszą wariacją unikaną dla tej chwili, w której łączą się dwie dusze.
Ta sama tożsamość którą nosimy w sobie przez wszystkie dni naszego życia jest pod spodem. Melodia w Tobie.
Jeśli zachowasz stałe poczucie siebie, dobrze się ożenisz pewnego dnia. Jeśli masz jakieś hobby lub różności z innymi ludźmi, z którymi chcesz być, wciąż nie możesz sobie pozwolić nie być sobą. W przeciwnym razie Twoje ciało i dusza na to nie pozwolą.
Twoja melodia będzie grać w każdym Twoim ruchu i oddechu, czy tego chcesz czy nie. Jest to muzyka, zestaw symboli który nas opisuje, kolor, uczucie, przekonanie.
Są chwile gdy musisz działać samodzielnie nawet wtedy gdy jesteś oddany w związku. Twoja melodia potrzebuje tego. Są chwile gdy nie możesz się zgodzić, ale wciąż jesteście dla siebie stworzeni.
Kiedy wejdziemy w współuzależnienie i nie możemy wykrzesać z siebie powiedzenia „nie” dla innych lub iść robić nasze własne rzeczy przez chwilę, zdradzamy siebie i naszą muzykę.

Ale bez względu na to – dla całego cierpienia jakim jest współuzależnienie i powoduje, że melodia w każdym z nas i tak odchodzi.
Nie może być zanegowana – w życiu i być może nawet po życiu. Nasze symbole, nasze piosenki i nasze sny dotykają życia innych bez znaczenia jak próbujemy kontrolować i manipulować.
Niedojrzały system z definicji, współzależność jest sytuacją typu wygrana-przegrana. Tworzy iluzje podwojenia rozmiaru granic, iluzję która przypomina sukces.
Z kolei niezależność pozwala nam na relaks, bycie szczerym ze sobą i z innymi, nieuchronnie prowadzi nas przez wszystkie muzyczne notatki i symbole życia do tego który jest tylko nasz. Jest to prawdziwy sukces w relacjach – sukces która zabiera sporo czasu, cierpliwości, uwagi do odkrywania przypadkowych ofert i chęci do działania.

[Obrazek: 1rrm.jpg]

Kiedy zbliżamy się do celu używając naszych wewnętrznych zasobów które kontrolujemy i zdobywamy go przestaje już być celem. „Posiadamy” teraz ten cel. Powiększyliśmy rozmiar naszych granic i realną kontrolę nad naszym otoczeniem – fizyczną i psychiczną. Powiększyliśmy naszą „strefę komfortu” dzięki wyzwaniom.
Kiedy ośmieliłeś się aby oddalić się w stronę nieznanego, przypadkowego, stresującego, niekontrolowalnego środowiska złamałeś „Twoją strefę komfortu.” W tym miejscu potrzebujesz użyć wszystkich Twoich zasobów do kierowanie się na drodze do celu, a kiedy tam dotrzesz kontrolujesz cel. Przestaje już być celem, ale Twoim nowym rozszerzeniem Ciebie.
Jak już wiesz sukces nie równa się szczęściu. Sukces to po prostu większe granice, zdobywane dzięki osiąganiu celów poprzez użycie naszego intelektu i inteligencji. Szczęście lub błogosławieństwo – przychodzi wraz z uzupełnianiem tych granic pozytywną energią emocjonalną zwaną poczuciem własnej wartości. Wolność przychodzi z uzupełnienia Twoich granic coraz większą mądrością – kombinacji sumienia i intuicji.
Sukces jest prawdziwy, ale współuzależnienie produkuje iluzję sukcesu. Zobacz, w współuzależnieniu aktualnie pożyczyliśmy kogoś granice. Nie dobrze. Żeby odnaleźć prawdziwy, potrzebujemy nauczyć się jak używać intencji, kombinacji podejmowania decyzji i intelektu. Zajmiemy się tym później.

Możliwe, że zaczynasz zdawać sobie sprawę jak to jest, że osoba może być szczęśliwa, ale nie odnosząca sukcesów – jest to osoba która w swoich granicach jest pełna pozytywnej energii emocjonalnej (lub poczucia własnej wartości) z tym, że jej granice pozostają małe. Jest to Twój szczęśliwy leniwy sąsiad.
Możesz też zacząć dostrzegać jak osoba odnosi sukcesy, ale nie jest szczęśliwa – mająca ogromne granice, ale puste z odrobiną uciułanej pozytywnej energii emocjonalnej w środku. Jest to Kurt Cobain, Michael Hutchence, Makbet lub Ryszard III.
Interesującą rzeczą o życiu w tym miejscu jest to, że nikt z nas nie ma tylko dziur, murów lub drzwi w swoich granicach osobowości. Mamy zbiór wszystkich trzech. Więc możemy mieć na przykład dziury w naszych granicach dla naszych przyjaciół, a zbyt konserwatywne mury odnośnie edukacji – nie dopuszczające nowych pomysłów i idei. Możemy mieć dojrzałe, mądre użytkowanie drzwi dotyczących naszych finansów.
Możemy być „do bani” w pewnych obszarach życia, a bardzo dojrzali i dobrze funkcjonujący w innych.

TERAZ WSZYSTKO RAZEM W JEDNYM MIEJSCU, WSZYSTKIE FUNKCJE GRANIC

[Obrazek: 0b8s.jpg]

Potrzebujesz tylko zacząć uczyć się Twojej tożsamości, Twoich preferencji i przekonań w różnych obszarach życia oraz zdecydować które z nich wymagają pracy nad dziurami i ścianami które próbują je zakryć.
Ogromne ogólne obszary granic mogą zawierać takie klasy jak małżeństwo, rodzina, kariera, pieniądze, hobby, duchowość, zdrowie, kreatywność i wkład społeczny.
Ucz się zatrzymywać cierpienie w tych obszarach w których masz dziury, przestań „próbować kontrolować niekontrolowalne”. Ucz się mówić „nie” lub słychać „nie” w tych obszarach z większym wdziękiem. Ucz się mówić częściej „tak” w obszarach w których czujesz, że głodujesz z powodu braku nowych pomysłów i miłości – obszarach życia w których czujesz się samotny. Są to mury które potrzebujesz zmienić w drzwi.
Zamień te obszary z dziur i murów w drzwi dzięki sumieniu, rozsądnym praktykom przez znajomość swoich preferencji, dalej przez znajomość różnicy między konstruktywnością a destruktywnością, w końcu przez praktykowanie mówienia „nie” to co wiesz, że jest złe dla Ciebie, oraz mówienia „tak” temu co wiesz, że jest dobre dla Ciebie. Rób to i masz granice osobowości jak Żółw – masz perfekcyjną żółwią skorupę, potężną tarczę, zdrową błonę komórkową i najbardziej cywilizowaną osobistą „granice narodu” jaką można mieć – wszystko w Tobie.
Kiedy już zrobiłeś praktyczną cześć tej pracy, jesteś dobrze wyposażony do interakcji ze światem. Jest to tak jak by wszystkie interfejsy komputera były podłączone i chronione firewallem. Możesz cieszyć się światem zza swojego biurka przez internet, maile i blogi internetowe, wszystko to bez martwienia się o wirusy, spam hackerów i wyskakujące okienka z reklamami.
Tylko pomyśl – jeśli w interesach posuwamy się do takiej ochrony dóbr intelektualnych i firmowych sekretów przy pomocy tych wszystkich gadżetów, jak możemy nie chcieć robić tego samego z naszą psychiką? Z wspaniałymi granicami w swoim wnętrzu oraz partnerami w interesach, pracownikami, współpracownikami, masz minimalną ilość problemów z polityką, kulturą lub obsługą klienta.

Teraz masz ze sobą prawdziwą naukę do operowania tymi funkcjami

[Obrazek: p6lk.jpg]

* Nauczyliśmy się jak używać granic aby blokować stres i otwierać się na psychologiczną wymiane kiedy jest konstruktywna lub wygrana-wygrana.
*Odnaleźliśmy drogę do stania się „trwałym/wytrzymałym” w życiu oraz bycia w stanie do utrzymania wszystkich dobrych zasobów o których będziemy się uczyć jak o nie zadbać.
*Rozumiemy także, że na każda forma życiowego problemu która brzmi mgliście, odpowiedzią są granice osobowości. Dlaczego? Ponieważ jeśli nasze granice są wyniszczonymi dziurami, to te dziury sprawiają, że nasza tożsamość staje mglista/niewyraźna. My jesteśmy problemem jeśli rzeczy są mgliste.
* Więc sprawdź swoje „problemy”. Czy są tam mgliste słowa kluczowe, pojęcia takie jak „słabość” lub “ulotne”?
Jeśli tak obejrzyj swoje granice, sprawdź pod kątem funkcji tożsamości i wytrzymałości. Cierpisz, próbujesz kontrolować niekontrolowalne? Przestań. Następnie czy są obszary w Twoim życiu lub ludzie albo sytuacje co do których masz dziury lub mury? Jeśli tak, praktykuj jak przerabiać je na drzwi i obserwuj co się stanie. Następnie jak działa Twoja wymiana z innymi? Co oferujesz i co otrzymujesz w zamian? Czy jest to co potrzebujesz? Czy są to dobre wymiany, układy typu wygrana-wygrana. W swoich relacjach czy jesteś adekwatny co do problemu, czy jesteś zbyt współuzależniony (dziury) lub czy jesteś zbyt niezależny (mury)? Zamiast nich ucz się jak być współzależnym (drzwi).
* Teraz naucz się, że nasze wewnętrzne zasoby przechowywane są w granicach osobowości „zbiorniku”.