Posts Tagged ‘Charyzma’

Rozdział 13 – Polityka, Moc, Zarządzanie Czasem i Przywództwo

Działanie= podejmowanie decyzji + energia emocjonalna. Energia emocjonalna zasila Twoje siły tak jak paliwo napędza samolot lub energia elektryczna zasila komputer. Rozważ to: Przywódcy są silnymi mężczyznami i kobietami czynu.

SO Umysłu 13-1

Działanie to energia, ale potrzebuje też ono iskry, inicjacji. Ta iskra to Twoja decyzja o podjęciu działania. Zapewne sobie przypominasz, że działanie jest jedną z rzeczy, które mogą być wykonywane wyłącznie w czasie teraźniejszym (tu i teraz).
Teraz już wiesz dlaczego. Ponieważ decyzje mogą być podejmowane tylko w chwili obecnej, a decyzja to połowa działania. Działanie = decyzja + energia emocjonalna, aby zrealizować swoją decyzję w świecie fizycznym.
Możesz podjąć decyzję w głowie, ale działanie wykonujesz z pomocą swojego ciała. Aby Twój komputer działał, lub Twój TV czy stereo, lub aby włączyć w domu światła, czy cokolwiek innego, mikroprocesor tych urządzeń musi skierować strumień energii elektrycznej do konkretnego urządzenia. To jest działanie/akcja.

Nasze decyzje są spustem wszystkiego co robimy. Pomagają nam kierować lub sterować sobą, poprzez łączenie się z pomysłami w naszej głowie, tak jak system pokładowy w samolocie. Pomyśl o mikroprocesorze komputera – centrum decyzyjnym. Gromadzi on dane w pamięci i używa ich, aby skoordynować, które informacje są przydatne, które nie, a potem kieruje energię elektryczną do odpowiednich części komputera aby wykonać pracę/zadanie.
Co by się działo z energią w twoim komputerze jeśli nie było by w nim mikroprocesora? Zabrakłoby energii/wyczerpałaby się – nieukierunkowana, niedoinformowana akcja to ta której brakuje przemyślenia, czyli funkcji podejmowania decyzji. Taka nieukierunkowana akcja to wszystkie formy gniewu i agresji (z Mapy Gniewu), oraz niepokoju i impulsywności (Mapa Niepokoju). Z tego powodu każda nieukierunkowane działanie, któremu brakuje przemyślenia jest równoznaczne cierpieniu. Agresywne czyny i działania impulsywne są także formami cierpienia.
Działanie jest najbardziej efektywne gdy używamy mikroprocesora decyzji i pamięci komputera, aby dojść do wniosku jakie właściwe działanie potrzeba podjąć.

Czy kiedykolwiek słyszałeś o szanowanym mężczyznach będących nazywanymi „ludźmi czynu”? Lub ludzi mówiących o żołnierzach piechoty morskiej(marines) jako o „dzielnych mężczyznach”? Dlaczego w społeczeństwie tak bardzo szanuje się „działających”? Pomyśl o tym w ten sposób – ludzie którzy nie mają w sobie pozytywnej energii emocjonalnej nie są atrakcyjni. Jesteśmy przyciągani do pozytywnej energii, ponieważ możemy się do niej „podłączyć”, tak jak samochód do pompy na stacji benzynowej. Działanie wymaga energii i ludzie mają dla takich osób szacunek.

Po drugie, jeśli jesteśmy bierni jak Szczur z naszej opowieści, jesteśmy mniej „żywi” i bardziej skłonni do depresji lub uzależnień z powodu naszej pasywności. To również nie jest atrakcyjne. Tak więc bycie „człowiek czynu” wysyła pozytywny przekaz przynajmniej, jeśli chodzi o dwie z czterech podstawowych części psychiki – emocje i decyzje.
Bycie „człowiekiem czynu” może znaczyć dużo więcej niż tylko wykonanie jednego dobrego uczynku lub działania. To znaczy sposób życia – cały proces efektywnego używania energii. Jak się już nauczyliśmy, mamy w sobie specjalną siłę, która zajmuje się naszymi zasobami – granicę osobowości.
Człowiek czynu to człowiek mocy, a w fizyce moc jest definiowana jako proces używania energii w jak najbardziej efektywny sposób, albo większość pracy jaka może być wykonana na jednostkę energii i najmniejszej ilości czasu.
Moc to sposób na życie, który maksymalizuje Twoja pozytywną energię emocjonalną.

Moc/władza (charyzma)
SO Umysłu 13-2

Moc jest definiowana jako „praca wykonana w jednostce czasu” lub „częstotliwość zmiany energii w systemie”.
Czas jest walutą wydawaną, aby osiągnąć ten cel, a osiągnięcie celów wymaga pracy. Jednak większość z nas stara się zrobić jak najwięcej w jak najkrótszej ilości czasu, poświęcając na to jak najmniej energii.
To znaczy, że w życiu, im więcej mocy posiadasz, tym więcej możesz zrobić mniejszym wysiłkiem – naprawdę dobra sytuacja. Kiedy masz moc, możesz pojechać na wakacje na Hawaje, czytać na co masz ochotę i ogólnie cieszyć się życiem bez martwienia się skąd wziąć więcej energii (czy pieniędzy). Pamiętaj, energia = pieniądze = czas = wolność = siła i bezpieczeństwo. Wszystko to waluta psychologiczna – jeśli nie zdecydowalibyśmy się wierzyć w wartość kawałka papieru nazywanego banknotem 100 dolarowym , byłby on bez wartości.
Nie kontrolujemy ilości mocy jaką otrzymujemy od innych, kontrolujemy wyłącznie wydajność energii zawartej w naszej własnej mocy. Nasza granica pomaga nam w tym poprzez informowanie nas o naszych preferencjach w życiu. Jeśli spędzasz masę energii na prace, której nie lubisz to wtedy nie jesteś mocny! Tracisz energię na rzeczy, które nie służą Twojej życiowej misji. Prawdopodobnie słyszałeś słowa Joseph’a Campbell’a: „Rób to co daje ci szczęście.” To jest dobra naukowa rada. Wskazuje ona bezpośrednio drogę na jakiej Twoja moc będzie miała najwyższe możliwe zastosowanie.
Może słyszałeś o niektórych mikroprocesorach, które mają wysoką „moc” z powodu ich szybkości i wysokiej technologii. Co sprawia, że ich „moc” jest większa? Czy to dlatego, że mając ten sam wkład energii, przekazują ją w odpowiednie miejsca szybciej i wydajniej, poprzez swój interfejs?
Innymi słowy, podejmowanie decyzji w komputerze działa w „osobistej granicy” komputera – interfejsy ze światem zewnętrznym – w najefektywniejszy sposób. Zużywa on energię tylko w procesach bezpośrednio powiązanych z Twoim poleceniem i osiąga rezultat efektywnie i w sposób jaki Tobie odpowiada. To jest moc i właśnie tę moc daje ci Twoja granica, kiedy łączy się ona w Twoją pozytywną energią poczucia własnej wartości.

Czy widziałeś kiedykolwiek film „Instynkt” z Anthony’m Hopkinsem? To lekcja mocy. Mówi ona, że jedyna siła/władza jaką mamy społecznie jest ta otrzymywana od innych. W filmie, Anthony Hopkins jest naukowcem, który żył przez kilka dekad wśród małp. Kiedy zostaje złapany i badany przez psychiatrę (Cuba Downing Jr.), psychiatra „myśli”, że posiada całkowitą kontrolę nad pacjentem, widząc go zamkniętego w pokoju, ze strażnikami na zewnątrz.
Kiedy Hopkins nagle chwyta psychiatrę w śmiertelny uścisk pyta go: „Kto ma teraz władzę?” A psychiatra odpowiada: „Ty.” Tak więc nasze środowisko i percepcja (postrzeganie) mają wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o pojęcie mocy/władzy.
Środowisko jest czymś z czym negocjujemy naszą ogranicą osobowości. To prawda jest taka, że jeśli używamy drzwi naszej Granicy w sposób wygrana/wygrana, dajemy innym propozycje nie odrzucenia. Dają nam oni moc, w tym samym czasie dając sobie moc
.
Jeśli moc jest kombinacją energii i używania granicy osobowości, zostawiliśmy intelekt i pojęcie czasu. Bo co dobrego da ci wytężona praca, jeśli tracisz czas na rzeczy, które nie przydadzą się ani Tobie ani Twojej firmie?
Zarządzanie czasem jest tak samo ważne jak moc dla Ciebie i Twojego biznesu. Nauczyliśmy się, że możemy tworzyć nieograniczone ilości energii emocjonalnej poprzez przetwarzanie stresu w poczucie własnej wartości. Nauczyliśmy się też, że możemy przetworzyć złe decyzje na zasoby intuicji i sumienia – zasoby, które zasilają nasze decyzje, aby miały one większy wpływ na naszą przyszłość.
Ale jest jedna waluta jakiej nie możemy stworzyć więcej w życiu, ponieważ życie ma w sobie zegar – czas. Możemy zmaksymalizować go poprzez wymianę na inne zasoby takie jak energia i wolność, jednak nie możemy stworzyć nowej ilości czasu w swoim życiu – mamy 80-100 lat maksymalnie.
Możemy zmaksymalizować czas poprzez spędzanie go w teraźniejszości, wymianę na inne zasoby, aby zyskać go więcej, albo w całkiem inny sposób – lepsze zarządzanie naszą granicą.

Zarządzanie Czasem
SO Umysłu 13-3

Zauważ, że jeśli połączymy nasz intelekt i działanie naszej osobistej granicy, zobaczymy jak używamy informacji i przez to jak dobrze zarządzamy czasem. Nie mamy czasu na destruktywne informacje, które zabierają dużo czasu i energii do naprawy. Mamy czas tylko na konstruktywne informacje.
Czas jest „walutą intelektu” jak sobie zapewne przypominasz. Kiedy uczymy się czegoś nowego – edukacyjnej „wiedzy książkowej” lub doświadczenie „wiedzę uliczną” – to kosztuje nas czas. Jednocześnie czas jest jedynym zasobem w naszym życiu, który ma swój limit.
Możemy używać naszego czasu mądrzej przez zatrudnieni Obserwacji Ego, aby zmaksymalizować dobre zużycie czasu. Jednak, w przeciwieństwie do energii emocjonalnej, wolności i siły granicy, nie możemy stworzyć sobie więcej czasu. Chociaż możemy go używać bardziej efektywnie w zdobywaniu celów. Możemy dokonać tego poprzez dysponowanie lub przyporządkowanie go według naszych podstawowych potrzeb, wartości i poglądów – czyli dobrze zarządzać czasem.

„Idealne” zarządzanie czasem
SO Umysłu 13-4

W „Almanach biednego Ryszarda” Benjamin Franklin napisał, że „idealny dzień” składa się z 8 godzin pracy, 8 zabawy i 8 odpoczynku; czyli idealne zarządzanie czasem będzie mieć te same proporcje.
Jakie są twoje cele w każdej z tych części? Wszyscy potrzebujemy średnio około 8 godzin snu, ale często w czasie przeznaczonym na naszą pracę i rozrywkę także mamy cele do osiągnięcia.
Pamiętaj, że kiedy używamy swoich zasobów, kosztuje nas to „walutę”. A jedyną walutą jakiej nie możemy wytworzyć więcej jest czas, jedyne co możemy zrobić to wydawać go najlepiej jak możemy w chwili obecnej(czasie teraźniejszym), ponieważ to wtedy jest on najcenniejszy.
Tak więc jak wygląda proces zarządzania czasem, jeśli chodzi o „idealny dzień”? Wszystkie czynności życia mogą być podzielone na trzy kategorie wymyślone przez Benjamina Franklina. Wszystko co robimy to albo przemysłowa praca, albo kreatywna rozrywka lub regenarycyjny odpoczynek. Pewnie zauważyłeś, że odpowiadają one równoległym funkcjom myślenia mózgu, lewo półkulową aktywność możemy nazwać pracą, prawo półkulowa to kreatywna rozrywka; oraz spokojny okres w którym aktywność mózgu jest syntezowana jak w czasie snu [odpoczynek].

„Słabe” zarządzanie czasem
SO Umysłu 13-5

Zauważ jak większość z nas dysponuje swoim czasem, przeznaczając mało czasu , albo w ogóle na odpoczynek i rozrywkę. To jest kiepskie zarządzanie czasem bez równowagi w planowaniu. Co ciekawe, granica zarządza wszystkimi naszymi zasobami. Jeśli mówimy o czasie, mówimy też o intelekcie. Zauważ jak jedna osoba może przyjąć pracę jako aktywność lewej półkuli mózgu (pracowitość), a zabawę/rozrywkę za aktywność prawej półkuli mózgu (kreatywność). Reszta to spokojny okres kiedy mózg może zintegrować i połączyć działania lewej i prawej półkuli i dokonać „syntezy.”
Nie uda nam się wieść zintegrowanego życia i mieć zsyntetyzowany umysł (zharmonizowany), jeśli nie będziemy lepiej dysponować czasem. W innym wypadku będziemy „ bezsensownie pracować” naszą lewą półkulą, „marnować czas” z prawą półkulą i nigdy nie „poskładać do kupy” pozbawiając się odpoczynku i zarazem źródła harmonii i syntezy. Częścią decyzji o tym jak używać naszego czasu jest polityka.

Polityka

Polityka w swojej najlepszej formie to po prostu odpowiednie otwieranie drzwi w Twojej granicy osobowości z minimalnym użyciem dziur lub ścian. Decyzje otwarcia drzwi na swoje wewnętrzne zasoby wymaga mądrości, otwierać je tylko wtedy gdy intuicja mówi nam, że środowisko temu sprzyja, a zamykać je gdy jest odwrotnie. Otwierać drzwi naszej granicy, kiedy sumienie mówi nam, że będzie to konstruktywne, a zamykać je kiedy jesteśmy pełni destrukcyjnych idei i energii. Innymi słowami, dobra polityka wymaga doskonałej samo-kontroli, tak jak i umiejętności odczytywania ludzi.
Skoro podstawowym i centralnym konceptem w polityce są granica, moc (charyzma) i zarządzanie czasem, można z tego wysnuć ciekawe wnioski. Granica jest „zarządcą” Twoich zasobów, o które dbasz i masz ich limitowaną ilość.
Jeśli spojrzysz na politykę w większej skali, dostrzeżesz, że „pieniądze kupują wpływy (władzę/moc).” Kim są ludzie na wysokich rządowych stanowiskach? Tak wielu z nich, np. Colin Powell, nie są dla mnie inspirujący. Czy są dla ciebie? Nie widzę wielu polityków pokroju Thomasa Jeffersona czy Abrahama Lincolna wśród tych reklamujących się w telewizji. Ale widzę ogromne pieniądze włożone w ich reklamę.

Mam dla ciebie kilka pytań. Jak myślisz co się dzieje w polityce, kiedy pieniądze na finansowanie ludzkich zarządzeń wchodzą do gry na większą skalę? Pieniądze to waluta i jak każda waluta, można ją wymieniać na inne, w tym na waluty psychologiczne.
Co się dzieje kiedy jest duży i stały zastrzyk waluty (gotówki) do systemu który ma słabe granice? Cóż, granice nie muszą być tak dobrze zarządzane, skoro istnieje nielimitowany dopływ pieniędzy.
Jeśli pieniądze są ciągle wstrzykiwane do systemu, który ma wbudowanego „zarządcę”, ten zarządca lub osobista granica nie czuje potrzeby pilnować lub dbać o wzrost lub dojrzałość. I dlatego według mnie dla tych nielicznych ludzi urodzonych w bogactwie istnieją specjalne wyzwania, aby ukształtować swój charakter, ponieważ nie mają oni takiej presji w życiu, która pomogłaby im się rozwijać. W rezultacie, wielu ludzi atrakcyjnych politycznie nie ma wystarczająco silnego charakteru, aby dać sobie radę z prawdziwą władzą, ponieważ do tego potrzeba silnej granicy z drzwiami zamiast dziur i murów.
Wielu niedojrzałych ludzi może więc dojść do władzy, nawet do wysokich urzędów państwowych, mając słabe granice i mały szacunek dla praw i opinii innych ludzi – wszystko dzięki swoim ogromnym zasobom finansowym, które według niektórych mogą być substytutem dobrego charakteru. Pamiętaj, waluta = waluta = waluta!

Czy pamiętasz konflikt w filmie „Gladiator”, między generałem Maximusem (Russel Crowe), samozwańczym przywódcą, bogatym i narcystycznym Cesarzem Kommodusem? Cesarz posiadał ogromne bogactwa, ale brakowało mu charakteru. Bohater (Russel Crowe) mimo, że był niewolnikiem i gladiatorem, miał w sobie tyle charakteru, że pokonał bogatego Cesarza polityczne. Jak? Lekcja z filmu brzmiała: „Przekonaj do siebie tłum [ludzi].”
Większa liczba ludzi jest dobrym miernikiem twojego charakteru, ponieważ społeczeństwo jest tym co najlepiej pokaże Ci jakość Twojej granicy i twoją tendencję do myślenia i działania w kategoriach wygrana/wygrana. Ludzie powinni to wiedzieć – czują Twój emocjonalny efekt.

Abraham Lincoln i Thomas Jefferson nie mogli używać reklamy i zdobytych funduszy w swoich „kampaniach” politycznych, musieli się zdać na powoli rozchodzące się słowo o swojej reputacji i charakterze.
Nie mam swoich preferencji politycznych, nie głosuję na kandydatów w wyborach ze względu na to czy są oni Republikanami czy Demokratami. Przede wszystkim oceniam ich na podstawie ich funkcji granicy, a także pozostałych trzech elementów psychiki charakteru, i wtedy podejmuję decyzje czy na nich głosować. Nie interesuje mnie ich blichtr i pieniądze – pokażcie mi mężczyznę lub kobietę zawdzięczającej pieniądze i karierę dzięki własnej pracy, wysiłkowi i talentowi, a będę wiedzieć, że dużo napracowali się nad własnym charakterem, aby wytworzyć jako efekt uboczny z tego płynący coś co nazywamy pieniądzem.
To samo odnosi się do wyboru szefa, męża, żony, partnera, lub każdej innej osoby z którą chcemy wejść w jakiś rodzaj związku. Jak dobra jest ich „polityka”? – i nie chodzi mi o ich preferencje polityczne np. partyjne, ale o ich głęboki charakter.
Temat polityki naturalnie prowadzi do kwestii przywództwa.

Przywództwo: Moc/władza (charyzma), Komunikacja i Polityka
• Polityka = Podejmowanie decyzji + Funkcja Granicy Osobowości
• Moc = Energia Emocjonalna + Funkcja Osobistej Granicy
• Komunikacja = Podejmowanie decyzji + Energia Emocjonalna

Dlaczego te 3 umiejętności często występują razem? Pewnie zauważyłeś, że jeśli udało ci się opanować jedną z tych trzech wewnętrznych umiejętności, „łatwiej ci” jest sobie potem poradzić z resztą tej trójki przywództwa. A jeśli opanowałeś dwie z tych trzech wewnętrznych zasobów jesteś bliski bycia mistrzem, jeśli chodzi o umiejętności przywódcze.

Te trzy umiejętności przywódcze są ze sobą ściśle powiązane:
* w każdej dobrej komunikacji jest zarówno polityka jak i moc (władza),
* w polityce jest władza i efektywna komunikacja,
* a w mocy(charyzmie) – polityka i komunikacja.

Te trzy są jakby mniejszymi linami, które wspólnie tworzą jedną grubą linę.
Jednak nie sposób nie zauważyć, że intelekt nie jest kluczowym składnikiem żadnej z tych trzech głównych umiejętności przywódczych. Czy wiesz już teraz dlaczego wielu genialnych naukowców i filozofów nie angażuje się w sprawy publiczne, a wielu wpływowych polityków, celebrytów, a nawet dyktatorów nie wydaje się wcale inteligentnymi? Najwyraźniej nie musisz być geniuszem żeby być wpływowy.
Ale za to potrzebna jest uczciwość, umiejętność utrzymania równowagi w swoich zasobach.
Pomyśl o politykach z przeszłości takich jak Jefferson, Lincoln, Benjamin Franklin. Co wyróżnia ich od współczesnego byle polityka? Pomyślmy. Nie byli oni tylko przywódcami, ale geniuszami intelektu. Oraz posiadali kryształowe charaktery. Byli oni mentorami ludzi, przemawiając do nich używając filozofii, literatury, historii; i przynajmniej połowa Ojców Założycieli i wielu Prezydentów (USA) była też naukowcami i wynalazcami. Ci mentorzy także dla przyszłych pokoleń Amerykanów byli „przywódcami którzy służyli innym” – najbardziej doskonałymi jednostkami w naszej historii.

Opanowali oni do mistrzostwa wszystkie aspekty psychiki i stali się „pełnymi ludźmi”, zdolnymi do używania równocześnie wielorakich zasobów.
Jeśli wrócimy teraz pamięcią do naszych zasobów, jak można uzyskać równowagę w mądrości, inteligencji (geniuszu) i wysokiej samoocenie w dostatnim życiu? Jak możemy osiągnąć jednoczesne współzależne użycie naszej granicy?
To proste. Musimy wybrać dwa lub więcej spektra i próbować znaleźć w nich równowagę w tym samym czasie.

Część III
Rozdział 11: Kombinacje Naszych Zasobów

Może nadal masz problemy z porażkami, stresem, uczuciem bycia „w pułapce”, uczuciem przytłoczenia, zmieszania, bycia pod presją, bycia „użytym” lub wykorzystanym przez innych, bycia osądzanym, ignorowanym, zaniedbanym, opuszczonym, trzymanym na dystans, albo innymi tym podobnymi problemami. I gdy tylko uda ci się na krótko odpocząć od swoich kłopotów, pojawiają się nowe.

Te warunki „środowiska” poza naszą psychiką. Rządzą się przypadkowością i zmianą. Musimy pamiętać w tym miejscu o koncepcie równowagi pomiędzy spektrami naszej psychiki. Każdy problem na jaki trafiamy sprawia, że tracimy równowagę – następuje stan zwany „perturbacją [zaburzeniem]” naszego systemu psychologicznego. Czy kiedykolwiek powiedziałeś, że czujesz się „zaburzony/zaniepokojony/wyprowadzony z równowagi”? No widzisz – wtedy jakaś część twojego charakteru traci równowagę z powodu problemu. Jeśli kiedykolwiek ktoś Ci powiedział, że „nie jesteś sobą”, „straciłeś równowagę” lub „coś jest z tobą nie tak” , miał po prostu na myśli, że któreś z twoich psychologicznych spektrów utraciło równowagę. Było zaburzone, perturbowane.
Mamy jednak wiele umiejętności, które pozwalają nam radzić sobie z problemami. Używamy ich, aby „znaleźć centrum równowagi.” Ta idea w nauce nosi miano „allostazy.”

[Bruce McEwan – „allostaza”: Według niego organizm w odpowiedzi na silne zmiany środowiskowe, zmniejsza lub zwiększa czynności życiowe w celu ustalenia nowego stanu równowagi. Zdolność utrzymania stanu równowagi poprzez dokonywanie zmian wielo układowych McEwen nazywa allostazą (z greckiego stabilność poprzez zmiany). Allostaza aktywnie utrzymuje stałość środowiska wewnętrznego. Jest to stan, w którym organizm przeżywa, ale ponosi tego niepomyślne skutki. Allostaza w normalnych warunkach powinna utrzymywać stan równowagi do momentu wystąpienia adaptacji organizmu do nowej sytuacji życiowej lub zaniku zmiany środowiskowej.]

Zanim „perturbacja/ wzburzenie” nas pokona, znajdujemy się w „homeostazie” – czyli pewnego rodzaju spokojnej równowadze. Po „perturbacji” musimy przejść przez allostazę aby powrócić do równowagi. ,
Można to porównać do momentu gdy nasz komputer wykonuje jakąś trudniejszą operację i gdy widzimy kursor-klepsydrę, który przesuwa się powoli w miarę postępu czynności – wtedy właśnie zachodzi proces allostazy. Była „perturbacja/zaburzenie” i „allostaza”

Umiejętności przydatne w powrocie do równowagi to intencja, polityka, zarządzanie czasem, komunikacja, działanie, planowanie, negocjacje, zarządzanie konfliktami, reklama, marketing, praca zespołowa, wiara, charyzma, moc; oraz inne kombinacje czterech podstawowych bloków budulcowych psychiki, plus umiejętność Obserwacji Ego.

Pomyśl o wszystkim czego do tej pory cię nauczyłem jako o układzie okresowym pierwiastków, który omawia się na lekcji chemii w szkole podstawowej. Opanowaliśmy już podstawowe części psychologii, a teraz nauczymy się jak budować z nich użyteczne cząsteczki; tak jak buduje się wodę, powietrze, węglowodany i proteiny z wodoru, tlenu, węgla i azotu.

Co jeśli masz problemy z „polityką” lub „zarządzaniem czasem” ? Będziesz wiedzieć jak to naprawić poprzez elementy psychologii o których mówiliśmy. Na „politykę” składają się Twoje decyzje + funkcja granicy osobowości, tak więc pracuj nad swoim sumieniem i intuicją i buduj w swojej granicy drzwi zamiast dziur lub murów. To jest szybki i prosty sposób na Twoją „politykę biurową.”
„Zarządzanie czasem” jest oparte na Twoim intelekcie + funkcji granicy, tak więc pracuj nad uzupełnieniem swojej edukacji i doświadczenia oraz buduj w swojej granicy drzwi zamiast dziur lub ścian. Twoja edukacja i doświadczenie sprawią, że będziesz bardziej wydajny, a ulepszenie Twojej granicy pozwoli Ci na lepsze dysponowanie czasem!

Wszystkie słowa jakich będziemy używać już znasz, ponieważ używasz ich na co dzień. Teraz jednak lepiej poznasz ich znaczenie, jak nigdy wcześniej! Wyliczę Ci wszystkie ważne całościowe umiejętności i zobaczysz, że są one po prostu kombinacjami czterech podstawowych części psychiki – granicy osobowości, energii emocjonalnej, decyzji, intelektu – plus Obserwacji Ego.

Jeśli znasz kombinacje „elementów” tworzących personalne lub biznesowe umiejętności i opanowałeś je przy wcześniejszym omawianiu w tej książce, możesz opanować i doskonalić każdą ludzką umiejętność!
Jeśli masz problem w tych dziedzinach – lub innych umiejętnościach o których nie wspomniałem – możesz łatwo rozpoznać z czego się one składają: granice, decyzje, emocjonalna energia, intelekt i Obserwacja Ego. Popracuj nad każdą podstawową częścią, aby poprzez to przejść do opanowania bardziej skomplikowanych umiejętności!
To zadziała zarówno w Twoim życiu prywatnym, jak i biznesowym. Podstawową ideą biznesu jest to, żeby pamiętać, że tworzy on ogromną granicę zawierającą wszystkie indywidualne granice pracowników i zarządu.

S.O. Umysłu wykres 11.1 Granice Firmy

W firmie (lub inne zwartej grupie ludzi, jak np. narodzie) tworzy się wspólna granica grupowa, a w tej ogromnej granicy, zawierającej wspólne poglądy, przekonania i wartości, istnieje też dużo indywidualnych personalnych granic.

Wszystkie umiejętności i psychologiczne kontakty, które mają miejsce pomiędzy ludźmi – jednostkami, mają też miejsce pomiędzy pracownikami i zarządem (managerami). Skoro prawnie definiujemy biznes jako „osobę prawną” – wszystkie zasoby i umiejętności,które posiada jednostka, posiada także firma jako całość – biznes prowadzi handel, zajmuje się ekonomią, polityką, itd., ma kontakty z innymi firmami i rządem.

Częścią zarządzania biznesem jest więc zrozumienie tego modelu, oraz tego jak zmaksymalizować wszystkie indywidualne zasoby pracowników firmy aby psychologicznie zebrać je razem w spójną całość. Zarazem istotne jest zrozumienie, że żadna grupa ludzi nie może mieć dokładnie tych samych poglądów, wartości, silnych stron lub słabości. Muszą oni dojść do kompromisu dotyczącego ogólnych zasad i tolerować różnorodność dotyczącą reszty. Jeśli nie da się tego osiągnąć, to twoja firma „cierpi” i jest skazana na zagładę.

Popatrzmy na niektóre opcje i umiejętności dla bardziej skomplikowanych cech charakteru jednostki i grupy.

Poniżej częściowy słowniczek kwestii nad którymi możesz pracować i je doskonalić:

1. Przekonania(poglądy) = Połączenie intelektu + emocjonalnej energii, które tworzą dowody, łączące się w rdzeń Twojej osobowości. Przekonania są jedną z dwóch form komunikacji (ze sobą).
2. Wartości = Przekonania o wyższej wartości ze względu na ich wagę i „wartość”, nabytą poprzez doświadczenie tego, że są one silnie przydatne w świecie.
3. Tożsamość = Połączenie przekonań + Twojej funkcji granicy do mówienia tak lub nie dla Twoich preferencji + proces podejmowania decyzji, które otwierają lub zamykają drzwi dla tych preferencji. Zauważ że ta kombinacja zawiera „wszystkie składniki mnie” – granicę, emocjonalną energię, intelekt i decyzje.
4. Komunikacja = Intelekt (idee) + towarzysząca mu emocjonalna energia. W tym sensie przekonania są także formą komunikacji ze sobą.
5. Reklama = Komunikacja + funkcja granicy, gdzie komunikujesz się z innymi. Zła reklama to zła komunikacja lub złe granice (dziury),a dobra reklama to dobra komunikacja i dobre granice. Wydaje się, że większości współczesnych reklam brakuje dobrych granic jako metody kontroli publiki (odbiorcy), przyczyniając się do niedojrzałości i podatności na kontrolowanie.
6. Osądzanie lub Uprzedzenia = Funkcje lewej półkuli mózgu (edukacja i „wiedza książkowa”) + patologiczny narcyzm (destruktywność).
7. Ciekawość = Funkcje lewej półkuli mózgu (wypełnione edukacją) + konstruktywność.
8. Ignorancja = Funkcja prawej półkuli mózgu (wypełniona doświadczeniem i „wiedzą praktyczną” + patologiczny narcyzm (destruktywność) który ignoruje kreatywność, doświadczenie i „wiedzę praktyczną” innych ludzi, która jest inna od mojej własnej.
9. Kolaboracja = Funkcja prawej półkuli mózgu (wypełniona doświadczeniem) + konstruktywność, która wita doświadczenie innych i łączy z naszym własnym, aby stworzyć coś nowego, lepszego (w synergii).
10. Działanie = Energia emocjonalna + decyzja o użyciu tej energii, aby coś zrobić.
11. Charyzma lub Siła/Władza = Emocjonalna energia +funkcja granicy konserwująca i dysponującą tą energią, tak aby używać jej z korzyścią dla nas.
12. Zarządzanie czasem = Intelekt + funkcja granicy zarządzająca „czasem” – walutą intelektu.
13. Polityka = Decyzje + funkcja granicy, która działa w ten sposób, że zawarte w granicy zasoby są używane na zasadzie wygrana/wygrana, z dobrym dysponowaniem. Możesz zauważyć, że polityka jest blisko powiązana z władzą i zarządzaniem czasem, ponieważ polityka jest w zasadzie Twoją umiejętnością używania drzwi granicy. Polityka tym różni się od władzy lub charyzmy że można być dobrym politykiem nawet, jeśli nie posiadasz wiele energii lub charyzmy.

Przekraczanie Spektrów – Przewidywanie zachowania Twojego i innych

14. Działanie = Decyzje + energia emocjonalna, jednak przekraczanie spektrów pozwala Ci także na przewidywanie działań jakie podejmie dana osoba, jeśli założymy, że działanie to przewidywalna „jakość” osoby z umiejętnością Obserwacji Ego. W innym wypadku nasza wolna wola w wyborze destrukcyjnych zachowań ponad konstrukcyjnymi pozostawia możliwość nieprzewidywalności.
15. Komunikacja = Emocjonalna energia + intelekt, jednak przekraczanie spektrów mówi coś więcej o poglądach i prawdopodobnej tożsamości osoby; jest dużą pomocą w reklamowaniu i marketingu skierowanym do ludzi i nadaje Twojej komunikacji z nimi lepszą jakość.
16. Intencja (zamiar) = Intelekt + decyzje, które dotyczą zastosowania tego intelektu w dziedzinie w której potem można podjąć działania w celu manifestacji Twoich celów i tożsamości w szerszym kręgu (na świecie).

Wielokrotne Kombinacje

17. Przywództwo = Polityka + Władza + Komunikacja. Zauważ jak w tym skomplikowanym zestawieniu pominięto intelekt, który jest obecnie zaledwie minimalnie jako element komunikacji. Można być liderem nie będąc „jajogłowym” i bez posiadania rozległej wiedzy, co widać często w świecie polityki. Zauważ, że mądrość jako zrównoważenie podejmowania decyzji jest niezbędna do przedłużenia okresu bycia liderem/przywódcą
[aby być liderem na dłuższy okres czasu potrzebna jest jednak wiedza].
18. Przywództwo „Służące” lub bycie Mentorem = Polityka + Władza + Komunikacja (Przywództwo/bycie liderem) + intelekt. To wyższa forma bycia liderem, w której lider nie tylko ma za zadanie być przywódcą, ale i nauczycielem innych, pokazując im jak być liderem; w tym samym czasie będąc mentorem poprzez cnotę posiadania nie tylko mądrości, ale i edukacji i doświadczenia pozwalającego na przekazywanie idei i kreatywność. Przykładem może być bardzo mądry dziadek, lub Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych.
19. Wiara = Przekonania(wierzenia) + decyzja uważania ich za prawdziwe + Obserwacja Ego aby zobaczyć, że te poglądy mają dobrą, konstruktywną podstawę, które nie próbuje kontrolować ani gwarantować środowiska, które nie leży w naszej kontroli, ale ma ku temu predyspozycje.
20. Generatywność, Magia Manifestacji = Twoja intencja (zamiar) + działanie, gdzie twoje przemyślane plany pochodzące z Twojej tożsamości tworzą w świecie coś co pomaga Ci osiągnąć Twoje cele i rozszerzyć Twoją granicę oraz kontrolę nad środowiskiem. Zobaczysz jak wiara jest powiązana z manifestacją zrealizowania Twoich marzeń w środowisku.
21. Kultura = Kombinacja mniejszych granic zebrana w jedna wielką grupową granicę + intelekt w sensie zawartych w nim naszych przekonań/wierzeń; niektóre z tych poglądów (lub częściej –wysoko cenionych wartości) są dzielone przez członków grupy w ramach grupowej granicy.
22. Ekonomia = Użycie czterech „walut” dla osobistej granicy, energii emocjonalnej, decyzji i intelektu, którymi są odpowiednio: „siła,” „miłość lub poczucie własnej wartości,” „wolność” i „czas”; i ustosunkowanie ich do ustalonej wspólnie nie-psychologicznej waluty zwanej pieniądzem. Jako takie, wszystkie umiejętności danych osób są wymieniane (handel) wśród grupowej granicy ekonomii, a podgrupy wśród tej ekonomii mogą zgromadzić władzę, aby handlować/negocjować zgromadzonymi wspólnie zasobami. To wyjaśnia rolę pracowników, managerów, związków zawodowych, lobbystów i ich wzajemne wpływy od polityki po ekonomię.

Tak więc widzisz możemy skomplikować to jak chcemy, ale u podstaw wszystkie ludzkie umiejętności i interakcje można wyjaśnić poprzez połączenie czterech elementów psychologii – indywidualnie lub kolektywnie (zbiorowo) w grupach lub podgrupach – wśród granicy społeczności.

Ta lista to tylko zarys wszystkich umiejętności jakie mogą posiąść ludzie. Jeśli spojrzysz na niektóre słowa z języka codziennego, których używasz aby opisać jakąś umiejętność lub działanie, zauważysz że one też są kombinacją funkcji osobistej/personalnej granicy, emocjonalnej energii, decyzji i/lub intelektu.
Zacznijmy od pojęcia komunikacji, na które składają się: idee + emocje.

 

Poniżej rozdział 12

https://bladymamut.wordpress.com/2014/03/11/s-o-umyslu-rozdzial-12-komunikacja-przekonania-i-reklama/

Wprowadzenie

Niezwykli ludzie nie istnieją, są tylko ludzie zwykli w niezwykłych sytuacjach.

Ci, którzy sięgnęli po tę książkę w nadziei wykorzystania możliwości umysłu dla osiągnięcia egoistycznych celów, srodze się rozczarują. W rzeczy samej, tego rodzaju zabiegi niektórzy uznać mogą za czarną magię, a nawet i za „sprzyjanie złu”. Jednakże takie nastawienie niemalże z pewnością przyniesie karę, którą winowajca sam sobie wymierzy.

To, czego chcemy nauczyć, jest znacznie bardziej wartościowe; powinieneś nauczyć się panowania nad własnym umysłem. Znajdujesz się w obliczu wielkiej przygody. Stajesz przed doświadczeniem grozy i tajemnicy, które rozciąga się od wewnętrznego sanktuarium umysłu aż po zewnętrzne granice świata realnego.

Stronice te zawierają opis najbardziej tajemniczych starożytnych ćwiczeń, jakie kiedykolwiek zostały spisane. Nie zaczynaj ich ot tak sobie, bez należnego im szacunku, gdyż są obdarzone niezwykłą mocą i niemalże na pewno zmienią twoje życie na lepsze. Po rozpoczęciu ich nie może być powrotu do przeszłości czy też skoku w przyszłość. Istnieje tylko rzeczywistość chwili obecnej.

Opisane ćwiczenia równoważą przepływ wewnętrznej energii, mogą więc leczyć stare niedomagania i napełniać ciało energią życia. To jest pierwsza korzyść, która z nich płynie. Istnieje powiedzenie: „Jakie dobro płynie ze wszystkich skarbów ziemi, jeżeli nie posiada się zdrowia?” Ćwiczenia te obdarzą cię zdrowiem.

Oczywiście, nie stanie się tak od razu. Efekty wszystkich jogistycznych postaw, jak choćby tych medytacyjnych, narastają stopniowo. Już niedługo po rozpoczęciu ćwiczeń można będzie zauważyć, iż bóle i niedomagania, które pojawiły się na początku, zdają się rozwijać w pożądanym kierunku, aż znikną zupełnie. Z całą pewnością nagroda codziennych ćwiczeń, czyli utrzymywanie ciała w znakomitej kondycji, warta jest poświęcenia jej kilku minut naszego czasu. Z całą też pewnością nie można oczekiwać, iż po przeczytaniu jednego z rozdziałów natychmiast zapanuje się umysłem nad większością spraw. Wysiłek wkładany w osiągnięcie takiego celu lepiej jest poświęcić samo udoskonalaniu się; to właśnie jest szczytniejszą misją.

Drugą korzyścią płynącą z tego typu technik jest stopniowy rozwój zdolności kierowania, lub inaczej, działania w zgodzie z przepływem energii wewnątrz ciała fizycznego. Dzięki tej sile niższe poziomy świadomości, zwykle krępujące rozwój, wykorzystać można dla osiągnięcia prawdziwej natury i właściwego miejsca we wszechświecie.

Gdy już raz osiągnie się samopoznanie oraz zrozumie prawa natury, wówczas stanie się jasne, iż nikt nie może kontrolować działania innych. W rzeczywistości, jeżeli nauczymy się panować nad naszymi zachciankami i potrzebami, jeżeli pozostawimy w spokoju nasze obawy i pożądania, wówczas dokonamy wielkiej rzeczy. Osiągając to, wyzbędziemy się chęci panowania nad innymi, a nawet ingerencji w cudze sprawy przez udzielanie najróżniejszych rad. Będziemy promieniowali ożywczą energią płynącą z wewnętrznego spokoju.

Pracując nad ulepszeniem samych siebie, odbierani będziemy jako wspaniałe wzory do naśladowania, a uwalniając się od małostkowych ambicji w celu podążania za wzniosłym celem, staniemy się ludźmi spokoju. Ponieważ zrozumiemy, iż naszej wewnętrznej istoty nie da się zastraszyć, nie będziemy odczuwali potrzeby panowania nad innymi. Właśnie w ten sposób osiąga się prawdziwą kontrolę. Inni, kierujący się własnym interesem, będą chcieli wiedzieć, jak robi się to wszystko, czego się nauczyliśmy. Kiedy zapytają, swobodnie im wszystko wyznamy, podzielimy się wszystkim co posiadamy, aby i oni mogli odnaleźć drogę.

Kinjiru, które wymawia się jako „ken-jeh-roo”, po japońsku oznacza „zakazane” lub „tajemne”. Uważajcie wy, którzy chcecie udać się w podróż. Uważajcie wy, którzy rozpoczynacie poszukiwanie wewnętrznej światłości. Kryją się tutaj najróżniejsze niebezpieczeństwa. Spotkacie się z potworami id, maskami własnego ego. Miejcie śmiałość przejścia pomiędzy filarami zwątpienia i spoglądania w zwierciadło własnej świadomości. Opisane techniki mogą rozjaśnić wam drogę, którą przed wami przeszło już wielu. Mogą poprowadzić do źródła, gdzie wszystkie pytania i odpowiedzi pozostają jasne. W tym drzemie siła, wystarczająco potężna, aby was zniszczyć, drzemie i miłość potrafiąca zapewnić nieśmiertelność, drzemie także mądrość, która wie, jak odróżnić dobro od zła.

Kluczem jest praktyka. Mądrość przyjść może każdego dnia jako wewnętrzny rozbłysk światła, może też narastać w ciągu wielu lat, lecz przyjdzie z pewnością. Każda, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pojedynczego kroku. Ta podróż zaś nie skończy się wcześniej, zanim TY nie przyznasz, że osiągnąłeś swój własny cel.

1. Mistyczny wojownik: poziomy treningu

Bycie Ninja oznacza bycie mistycznym wojownikiem. Znaczenie tego terminu zawarte jest w powiedzeniu:

„Będąc Ninja, każdy musi być silny, musi posiadać wiedzę, musi być nieustraszony, oraz musi zachować milczenie”.

BYCIE SILNYM

Podstawowym atrybutem wojownika jest siła. Istnieją dwa rodzaje siły: zewnętrzna oraz wewnętrzna. Siła zewnętrzna jest widoczna, lecz przemija z wiekiem. Siła wewnętrzna jest subtelna, niewidoczna i wieczna. Ninja posiadać może obie siły.

Zwykle osoba najsilniejsza staje się liderem dowolnej grupy Ninja, która podąża ku temu samemu celowi. Dzieje się tak w sposób naturalny, bez potrzeby konfrontacji. Trenując i studiując sztuki wojenne przez dłuższy okres, Ninja uważa się za mistrza najróżnieszej broni. Co więcej, jego sprawność i wszechstronność są tak duże, iż w praktyce każda rzecz może zostać wykorzystana jako narzędzie destrukcji. Nie trzeba nawet wspominać o możliwościach niszczycielskiego wykorzystania dłoni i stóp wojownika Ninja.

Ninja cechują się zarówno umiejętnościami walki, jak i wysokim poziomem wyostrzenia zmysłów, co wyposaża ich w każdej walce tak w „ostrza” psychiczne, jak i fizyczne. Oni nie tylko wykazują „siłę dziesięciu, dzięki czystości serca”, lecz także spokój w obliczu niebezpieczeństwa, co często decyduje o końcowym wyniku. Wszyscy Ninja są ludźmi kochającymi pokój i takimi muszą pozostawać zawsze, w przeciwnym bowiem razie mogą stanąć przed groźbą utraty części specjalnej siły, którą w sobie rozwinęli. Poza tym, Ninja są także adeptami sztuki poruszania się w terenie, przemiany i szpiegowania. Dzięki wywiadowczym sprawnościom i skrajnej kinestatycznej wrażliwości Ninja zwykle zaskakują przeciwników, co znacznie zwiększa ich szanse. Zaskoczenie można osiągnąć poprzez skradanie się w kierunku wroga i uderzenie od tyłu, zmylenie przeciwnika lub dzięki walce od frontu, wciągnięcie go w pułapkę. Większość tych umiejętności zdobywa się przez ciągły, rygorystyczny trening oraz przez rozległe studia. Dopiero po nich prawdziwy Ninja tworzy własną formę.

Inne korzyści płynące z faktu stania się Ninja wiążą się ze szczególną mocą, którą daje właściwa ocena pozycji i zręczności przeciwnika, przy równoczesnym umiejętnym odczytaniu mowy jego ciała. Umożliwia to zorientowanie się co do celu i zakresu działania danej osoby. Tak więc Ninja rozwijają przede wszystkim te sfery swojej aktywności, w ramach których zachować mogą realne bezpieczeństwo.

Ninja potrafią też opatrywać własne rany, mniejsze urazy, które w czasie treningu może odnieść nawet najbardziej uważna i ostrożna osoba. Posiadając tę umiejętność, mogą też pomagać innym. Tych najpowszechniejszych urazów można jednak uniknąć dzięki cnocie regularności w ćwiczeniu oraz dzięki rozważnej diecie. Tylko wówczas dobre zdrowie w naturalny sposób towarzyszyć będzie ćwiczącemu.

Po osiągnięciu określonego stopnia doświadczenia Ninja uzyskują zdolność korzystania z mocy uznawanych w wielu kręgach jako moce psychiczne. Charyzma takiego wojownika, bez podejmowania przez niego jakichkolwiek wysiłków, przyciąga naśladowców. Mogą oni pojawić się jako uczniowie lub osoby towarzyszące, a od samego początku są całkowicie oddani. Może przyciągnąć ich wspólny cel, mogą poszukiwać rady, w każdym jednak wypadku pozostają lojalni tak długo, jak niezachwiane pozostaje postępowanie przywódcy.

POSIADANIE WIEDZY

Aby rozwinąć umiejętności związane z mistyczną istotą treningu Ninja, w odniesieniu do pozyskiwania mocy, należy „wiedzieć”. Wiedzieć oznacza posiadać inteligencję. Nie odnosi się ona do IQ [stopnia inteligencji — J. K.] tak często stosowanego do pomiaru intelektu, lecz do zdolności uczenia się i rozumienia.

Wielu ludzi ogranicza się do prowadzenia posępnego i nudnego życia, podlegając osądom innych co do ich niskiego stopnia inteligencji. Nie powinno tak być. To, że ktoś nie poddaje się jakiejś informacji i nie odpowiada na nią w taki sposób jak robą to inni — co w każdym przypadku jest skrajnie nudne i wskazuje na zanik twórczego myślenia — nie oznacza braków w rozumowaniu. Nie rozumienie zamysłów innych nie oznacza utraty orientacji.

Ninja władają niesformalizowanymi mocami umysłu o charakterze ofensywnym lub obronnym, dopiero w późniejszych stadiach treningu wszystkie te techniki stają się efektywne w walce wręcz. Należy zaznaczyć, iż długotrwała praktyka pozwoli pokonać przeciwnika bez fizycznego kontaktu. Do tego czasu uczniowie tak przekształcą motywację swojego działania, że sytuacje, w których się znajdą, w pełni będą uzasadniały wykorzystanie nadprzyrodzonych mocy.

Mistycyzm Ninja przyjąć może wiele form. Forma prosta pozwala na odbicie negatywnych wibracji i obronę przed psychologicznym atakiem, przede wszystkim dzięki osiągnięciu emocjonalnej równowagi. Formy bardziej złożone wymagają mantr, komponentów somatycznych oraz długotrwałych rytuałów, aby ich efektywność była największa. Na początku każdy sam musi określić metodologię tworzenia form i konstrukcji psychologicznych. Jako że jednym z pierwszych atrybutów szpiega zawsze była dobra pamięć, większość wojowników nigdy nie spisała własnych technik, chociaż istnieje kilka tora-maki, czyli tajemnych pergaminów.

Dzięki studiom nad umysłem, Ninja ma możliwość zdobycia mądrości i stania się człowiekiem wiedzy. Tylko to pozwoli na duchowe oddanie się uprawianej sztuce, co niejako gwarantuje wysoki stopień sprawności w posługiwaniu się bronią. Wielu uduchowionych Ninja rozpoznać można po odwiecznych symbolach, które wybrali dla naznaczenia swoich poszukiwań, jednakże z czasem także i one zostają odrzucone. Na najwyższym poziomie szacunek dla życia staje się tak ogromny, że Nin ja nigdy nie zabijają, a swe moce wykorzystują jedynie dla ożywienia, ochrony i wspomagania wysiłków innych.

Celem osoby prawdziwie poszukującej jest stanie się mędrcem lub prawdziwym człowiekiem. Istnieją niezmienne prawa wszechświata, z którymi mędrzec pozostawać musi w harmonii. Różne sekty Ninja są orędownikami różnych praw szczegółowych, przyznając im wyższość nad innymi. Jednakże każde prawo w swej istocie i znaczeniu równe jest wszystkim pozostałym.

Prawo równowagi. Nawet najstarsi mędrcy twierdzili, że wszystkie rzeczy pozostają we władaniu równoważących się przeciwstawnych sił. Góra wznosi się nad dołem, za przodem następuje tył. Piękno poznać można tylko dzięki temu, że istnieje brzydota.

Prawo skrajności. Kiedy równoważące się siły doprowadzone zostaną do swych skrajności, odbierane są jako identyczne. Człowiek oślepiony zostanie jasnym światłem tak samo skutecznie jak i ciemnością.

Prawo karmy [kumulacji dobrych i złych uczynków — J. K.]. Wszystkie rzeczy są ze sobą połączone i każda oddziałuje na wszystkie pozostałe. To co czynimy innym, wraca do nas z potrojoną mocą.

Prawo zmiany. Wszystkie rzeczy dzieją się nieustannie na skutek ściśle określonego podążania naprzód. Jedyną stałością, na której można polegać jest to, że wszystko będzie się zmieniać ze ścisłą logiką i w myśl praw cykliczności.

Ninja, który osiągnął poziom mistrza, jest tak spokojny i w harmonii z prawami natury, że pozostaje niewzruszony wobec upływającego czasu lub zmieniających się rządów. Wojownik taki spostrzega yin i yang jako równoważące się siły uniwersum oraz uwzględnia nie kończący się cykl przemiany jako coś nieubłaganego i nieuchronnego.

Mędrzec porozumiewa się z mistrzami pozostającymi w ukryciu (patrz rozdz. 9) oraz pozostaje w kontakcie z „kosmiczną świadomością” w znaczeniu posiadania zdolności kierowania się i podążania w harmonii z psychokinetyczną energią umysłu i ciała, odbieranych jako jedność. Mówi się o tym w wielu sztukach, lecz osiąga zaledwie w kilku. Często znane jest to jako udrożnianie przepływu chi, czyli siły życia. Należy zaznaczyć, iż mędrzec posługuje się własnym sekretnym językiem oraz potrafi porozumiewać się za pomocą telepatii.

Opisywany tutaj poziom kwalifikacji jest tak wysoki, że tylko kilku mistrzów może pojawić się w jednym pokoleniu. Rzadko kiedy żyją oni w pobliżu miast, opowiadając się za samotnością życia na wsi lub w pustelni. Jednakże znani są z „wtrącania się” od czasu do czasu w ludzkie sprawy. Stanowi to podstawę dla wątku „starego człowieka z gór”, który pojawia się w chińskich i średniowiecznych legendach i mitach.

Dzięki właściwościom prostego, zakonnego życia łatwo jest mistrzom znaleźć lub spreparować niemalże każdą rzecz lub środek, który jest im potrzebny do przetrwania. Są oni cierpliwi i pracowici, zwykle bywają znakomitymi rzemieślnikami i wspaniałymi gospodarzami. Z racji wysoko rozwiniętej wrażliwości i zdolności rozpoznawania ludzkich słabości często wydają się urzeczywistniać lub posiadać coś, co uznać można za nadprzyrodzone siły.

Mistrzowie w przeciwieństwie do Ninja, którzy ukończyli niższe stopnie wtajemniczenia, nie są atrakcyjni dla grup naśladowców, zawsze jednakże każdemu pielgrzymowi przekazują wystarczającą porcję wiedzy, aby nie było konieczne nad wyraz rozciągnięte w czasie studiowanie pod kierunkiem mistrza.

BYCIE NIEUSTRASZONYM

Trzecią potrzebą nienasyconego Ninja jest szczególny rodzaj śmiałości. Odnosi się on do darów i możliwości Ninja, które pozwalają mu na pokonanie przeciwnika bez stosowania przemocy. Na tym poziomie Ninja stają się nieustraszonymi mistrzami bezkrwawych zmagań, którzy wygrywają bez walki, są czarodziejami ninjitsu. Ich domeną jest zręczność. Sztukmistrzostwo i sprawność rąk stanowią podstawę ich magicznego działania. Podczas gdy wojownik walczy przemocą i siłą, mistyk wykorzystuje przebiegłość i skrytość. Atrybuty te składają się na sztukę stawania się niewidzialnym.

W ninjitsu zręczność ma charakter tak psychiczny, jak i fizyczny. Aż do samego końca praktyki, uczniowie ćwiczą się w kodach i szyfrach będących uzupełnieniem innych mentalnych ćwiczeń, takich jak zagadki i labirynty. Umożliwia to adeptom otwieranie wszelkiego rodzaju zamków oraz bezproblemowe pokonywanie rejonów naszpikowanych pułapkami i śmiercionośnymi urządzeniami. Poziom sprawności Ninja określony jest indywidualną pomysłowością i dokładną znajomością takich urządzeń. Spora część tej sprawności zależy też od wnikliwości obserwacji oraz rozumienia zasadniczych motywów działania i społecznych wzorców postępowania. Sławę bycia niewidzialnymi Ninja zdobyli właśnie dzięki takiemu rozumieniu sprawności oraz dzięki umiejętności pozostawania nie zauważonym.

Praktyczne zastosowanie tych technik w dużej mierze zależne jest od indywidualnych metod skrywania się w cieniu lub innych maskujących miejscach. Ninja musi też umieć zachować odpowiedni rodzaj równowagi umożliwiający mu bezszelestne i nie zauważone przemieszczanie się z jednego miejsca ukrycia do drugiego. Dużą pomocą w tego typu aktywności jest sztuka wspinania się na mury. Technika ta pozwala Ninja na szybkie i ciche chodzenie po pionowych powierzchniach — praktyczna metoda znikania z widoku lub przed niebezpieczeństwem.

Podstawowym typem działania Ninja jest szpiegowanie, wykorzystanie inteligencji bądź to dla własnych celów, bądź też dla przedsięwzięć wywiadowczych. Każdy może zostać zaangażowany jako szpieg, a wystarczającą zachętą może być finansowa nagroda lub zagrożenie życia. W zależności od stopnia trudności zadania zapłata może być bardzo wysoka. Oczywiście poziom sprawności agenta jest również ważnym czynnikiem.

Cecha „gorliwości” też odgrywa niebagatelną rolę. Dla przykładu, gorliwość jednostki może wypływać z jej osobistych motywów chęci rewanżu i być tak silna, że wykonywane zadanie całkowicie pochłonie agenta. Może też być wynikiem intensywnego treningu i psychologicznych zabiegów. Elitarna grupa fanatycznych wyznawców może zostać tak wytrenowana, że poświęci własne życie dla wypełnienia wyznaczonej im misji. W walce ci specjalnie wytrenowani gorliwcy zachowują się jak szaleni wojownicy wikingów, którzy pozostają nieczuli na rany i ból aż do czasu rozwiązania konfliktu lub śmierci w walce z przeważającymi siłami wroga, czy też w wyniku wykrwawienia się. Wojownicy, wysłani jako zabójcy, korzystają z każdego dostępnego im schronienia, aby zlokalizować cel i w tylko im znany sposób zlikwidować. Jeżeli zaś zostaną złapani, co zdarza się niezmiernie rzadko, raczej sami się zabiją niż pozwolą zidentyfikować.

Znakomity przykład tego rodzaju wojowników stanowią japońscy piloci kamikadze z okresu drugiej wojny światowej, którzy w imię giri — obowiązku, honoru i sławy — niszczyli nieprzyjaciela występując w charakterze ludzkich bomb.

Ninja zwykle znani byli jako ludzie walczący lub znikający. Wyznając zasadę, iż przeciwnik nie trafi w to, czego nie widzi, Ninja wymyślili wiele metod niespodziewanego znalezienia się za plecami oponenta i zmuszenia go do obejrzenia się przez ramię, gdy będzie chciał nawiązać kontakt wzrokowy z wrogiem. W takiej pozycji tylko niewielu potrafi skutecznie walczyć. Ponadto atak od tyłu jest korzystny, gdyż przeciwnik nie jest w stanie odpowiednio się przygotować, ani zdążyć obronić.

Ninja są mistrzami unikania i wymykania się z nagłego ataku. Umiejętność ta utalentowanemu Ninja daje więcej niż 50 procent szans na uniknięcie ataku, którym może być strzała lub rzucony sztylet. Jest przydatna nawet wówczas, gdy pocisk został wystrzelony spoza zasięgu wzroku, co gwarantowało dosięgnięcie nie przygotowanego człowieka.

Większość Ninja walczy lepiej, kiedy nie są uzbrojeni. Uderzenie dłońmi i stopami oraz stosowanie techniki rzucania się i upadania umożliwia praktykującym podejmowanie wielu ataków naraz lub jednoczesną walkę z wieloma przeciwnikami. Takie uderzenie otwartą dłonią może okazać się wystarczające dla ogłuszenia lub zabicia wroga jednym ciosem, chyba że jest on wyjątkowo mocnej postury.

Na tym poziomie Ninja ćwiczą niemalże nieustannie, wyrabiając refleks, „ostrząc swe narzędzia”, wykuwając ciała w ogniu silnej woli. Wierząc, że wszystko jest możliwe, stają się bohaterami legend. Nie interesuje ich współzawodnictwo z innymi mistrzami sztuk wojennych. Zamiast tego każdy Ninja walczy sam ze sobą — z jedynym przeciwnikiem godnym walki.

ZACHOWYWANIE MILCZENIA

Zasada „milczenia” w ninjitsu nie zakłada posiadania sekretów czy powściągliwości w dzieleniu się informacjami na jakimkolwiek poziomie. Zaleca raczej powstrzymanie się od komentowania. Tym, którzy wiedzą, nie trzeba nic mówić; ci, którzy nie wiedzą, rzadko słuchają.

Długie studia nad siłami ezoterycznymi, wraz z praktykowaniem ćwiczeń rozwijających świadome panowanie nad ośrodkami energetycznymi ciała, wyposażają w podświadomą wiedzę i intuicyjne rozumienie sił natury. Umożliwia to Ninja rozwinięcie szczególnych mocy uśpionych w każdym człowieku.

Po pierwsze, w zależności od samopoznania i ufności Ninja opiera się wszelkim formom pochlebstw, propozycji i zastraszania. Umiejętność maskowania myśli na wypadek przesłuchania, przy jednoczesnym skrywaniu prawdziwych motywów działania, wprowadza do działań Ninja nieugięty spokój.

Po drugie, dzięki uzyskaniu kontroli nad ciałem Ninja jest w stanie wywoływać stany zredukowanego oddychania i bicia serca wystarczające do pozorowania śmierci. Podobne jest to do wstrzymywania procesów życiowych przez hinduskich mistrzów. W ramach tego typu działań, Ninja nabywa umiejętności medytacyjnego leczenia.

Wymienione dwie siły prowadzą do osiągnięcia mocy wczuwania się nie tylko w sprawy ludzkie, lecz także zwierząt domowych i dzikich. Niektórzy Ninja mówią o szczególnym porozumieniu nawet z roślinami. Umożliwia to poruszanie się w zgodzie z naturą, która niezauważenie rewanżuje się we wszystkich praktycznych przedsięwzięciach.

W końcowych stadiach nauki Ninja uczy się kierować energią Ziemi oraz wpływać na jej przemiany, w zależności od swojej woli. Jest to poziom „wibrującej dłoni”, na którym zwykłe machnięcie ręką może okazać się wystarczające dla zadania śmierci bądź to natychmiastowej, bądź też z opóźnieniem. Stanowi to podstawę dim mak, czyli „dotyku śmierci”.

Wraz ze zrozumieniem działania kosmicznych mocy Ninja automatycznie wywołuje atmosferę godnego spokoju. Wszelkie potrzeby sprawdzenia się w walce przemijają, tak jak przemija drżenie towarzyszące wprowadzeniu partnera o odmiennej płci w arkana sztuki miłości. Aż do momentu inicjacji tajemnice wszechświata były skryte za niemalże mistyczną walką. Po niej zaś stało się oczywiste, że w każdej istocie uśpione są wszystkie elementy płciowości, w takiej czy innej formie. Odbiera się je jako yang lub yin. Yang jest pozytywne, męskie i białe, reprezentuje prawą stronę siły płynącej z góry; yin jest negatywne, żeńskie i czarne, reprezentuje lewą stronę i wznosi się od dołu. Yang można też opisać jako „moc” niespokojną, pozostającą w nieustannej pogoni; yin jako „miłość” pasywną i wszechogarniającą. Yin zawsze otacza yang, które nieustannie stara się przeć do przodu. Z tego typu aktywności uformowana jest wznosząca się spirala wszechświata.

Każda jednostka jest nosicielem obydwu aspektów, yang i yin, pozytywnego i negatywnego. Kiedy dominuje energia elektryzująca, daną osobę określa się jako bardziej męską; kiedy zaś wibruje energia magnetyzująca, daną osobę określa się jako bardziej kobiecą. Właśnie z tego powodu ludzie skłaniają się do poszukiwania energii uzupełniającej. Właśnie takie jest znaczenie wyrażenia „woda szuka własnego miejsca”, które określa podstawy faktycznie dla wszystkich międzyludzkich uwarunkowań.

9. Mistrzowie pozostający w ukryciu: duchowi sprzymierzeńcy

Droga ta dostępna jest wszystkim, lecz nie wszyscy jej dostąpią.

W książkę tę zaopatrzyłeś się prawdopodobnie dlatego, że poszukiwałeś okultystycznych sił. Jednakże kiedyś zostało powiedziane, że nie ma możliwości odnalezienia tych mocy bez otrzymania indywidualnych instrukcji od kogoś, kto osiągnął pewną sprawność w tych ciemnych sztukach. Jak więc możemy skontaktować się z tymi tajemniczymi nauczycielami? Odpowiedź jest prosta: musimy brać z nich przykład.

Prawdziwa wiedza przetrwa bez względu na upływający czas, a nie podlegające zmianie prawa wszechświata prowadzą nas ku naszemu przeznaczeniu, bez względu na to czy zdajemy sobie sprawę z tego, czy też nie. Istnieje wiele ścieżek prowadzących do powszechnego umysłu, do kosmicznej świadomości. Ktoś może dążyć ośmiostopniową ścieżką i w ten sposób rozwijać się; ktoś inny może zostać zwolennikiem drogi wielbienia ducha. Wszystkie drogi prowadzą do miejsca zamieszkania Vishnu, który wszystko wie, wszystko widzi i wszystkiego naucza. Na tym poziomie umysłu wszystko jest możliwe.

Jeżeli dążymy do jedności z naturą, a więc chcemy doświadczyć wspólnoty z tą wszech mądrą świadomością, musimy założyć, że wyobrażamy ją sobie jako istniejącą poza nami. W tym punkcie rozumowania czujemy się samotni, co powoduje, że szukamy rady innych. Większość ludzi kieruje się interesem własnym, jednakże istnieją i tacy, którzy potrafią wykorzystać ten rodzaj motywacji. Wywołują u innych poczucie zupełnego opuszczenia. Każdy przechodzi
taki test na zwątpienie w siebie. Stanowi to „ciemną stronę naszej duszy”. Trzeba wówczas wybierać pomiędzy życiem a śmiercią i odnaleźć wewnętrzną moc, z „pomocą” lub też bez.

„Nie mam przyjaciół; sprawiam, że mój umysł jest moim przyjacielem”. Słów tych nauczyć się można w czasie praktykowania medytacji zen, stanowią one kredo japońskich samurajów. Ninja korzystając z Hsi Men Jitsu, czyli chińskiej psychologii, idą dalej. Hsi Men Jitsu uczy, że na rozwój każdej osobowości składają się trzy wartości. Doktor Erie Berne nazywa je: dziecko, dorosły i rodzic; starożytni odpowiednio: niebo, ziemia i człowiek {shen, ch’i i ching). Mistrzowie, którzy skrywają się w nas stanowią najwyższe ja, wyższy poziom człowieczeństwa, uwewnętrzniają wartości i zachowania, których nauczyliśmy się od autorytetów.

Przywoływanie i porozumiewanie się z mistrzami utajonymi w nas służy trzem celom: po pierwsze, umożliwia zachowanie się jak prawdziwy rodzic, co gwarantuje przetrwanie naszej rasy; po drugie, sprawia, że wiele reakcji i odpowiedzi pojawia się w sposób automatyczny, w nawiązaniu do zasady przyczyny i skutku; po trzecie, duchowy sprzymierzeniec jest naszym obrońcą i strażnikiem, kiedy się zagubimy, jest naszym przyjacielem, kiedy czujemy się samotni, jest także naszym nauczycielem wiedzy tajemnej. Każdy z nas ma takiego sojusznika, któremu może w pełni zaufać, i z którym może przedyskutować każdą wątpliwość.

Zadaniem ukazanych w tej książce ćwiczeń jest uspokojenie „niższego” ja, czakramów lub też centrów energetycznych ciała, które wiążą się z zaspokajaniem jedynie fizycznych pragnień: powietrza, wody, jedzenia, schronienia i seksu. Wykonując te ćwiczenia, można doprowadzić do wzrostu energii życia, a wraz z tym, do podniesienia poziomu świadomości. Po osiągnięciu spokoju stajemy się bardziej wrażliwi na siły natury i potrafimy działać w całkowitej zgodzie z prawami wszechświata.

Aby osiągnąć to o czym mówimy, przede wszystkim należy zacząć. Jednych może to kosztować więcej wysiłku aniżeli innych. Może też zaistnieć potrzeba kilkakrotnego wznawiania prób, nawet w różnych okresach życia, aby wystarczająco porozumieć się z alter ego. Można jednak tego dokonać. Czyniono to przed nami, będzie się to robić i po nas.

W wielu kulturach można odszukać tajemne obrzędy, w których
odnajduje się lub wzywa własnego duchowego doradcę, oczywiście każdy ma własne wyobrażenie co do sposobu pojawienia się i porozumienia się z tą osobistością. Dla większości jest to proces automatyczny i podświadomy, lecz jeśli skojarzy się go z siłą wyobraźni, wówczas staje się potężnym sprzymierzeńcem. Kontakt z duchowym doradcą może przyjąć formę pamięci o ukochanym krewnym, który pojawia się, by udzielić nam rad, może stanowić kombinację kilkunastu osób, które miały silny lub przywódczy wpływ na nas, a nawet może on być postacią z historii. Może także być szeptem naszej świadomości, która przez większość czasu trzyma nas z dala od kłopotów, która szepce nam bezpośrednio do ucha. Tak długo jak jesteśmy świadomi życzliwości i kierowniczej natury tych doradców, tak długo możemy być pewni ich pomocy i wsparcia. Im częściej się z nimi konsultujemy, tym większy wpływ mogą na nas wywierać i tym łatwiej możemy ten kontakt nawiązywać.

Historia i doświadczenie pokazały, że bez względu na formę, jaką przyjmą ci wyimaginowani przyjaciele, wykazują oni pewne wspólne cechy. Ponieważ reprezentują osoby oficjalne, są niezawodni i uczciwi w swych radach i pouczeniach. Ponieważ z kolei są wyidealizowaną kreacją nauczycieli i mędrców, nigdy nie okazują zniecierpliwienia ani złości, a ich wyjaśnienia, lub też okazywane przez nich przebłyski intuicji, w pełni wyjaśniają każdą wątpliwość. Cecha ta niezawodnie uspokaja praktykującego i pomaga złagodzić pojawiające się obawy i niepokoje. Wreszcie, ponieważ są oni prawdziwymi przyjaciółmi, cechuje ich ironia i poczucie humoru. Pozwala nam to ujrzeć siebie takimi, jak nas widzą inni, oraz uświadomić sobie, że większość naszych problemów wywołaliśmy sami, i że faktycznie niewiele one znaczą w porządku wszechświata. To zaś prowadzi do zachowywania pokory.

W latach dwudziestych i trzydziestych naszego stulecia, Stanami Zjednoczonymi zawładnęli spirytyści i najróżniejsze media, którzy przypisywali sobie cudowne siły lecznicze daleko wybiegające poza możliwości zwykłych śmiertelników. Posiadali oni, lub tylko tak mówiono, „duchowych przewodników” pochodzących spoza poziomu ludzkiego, z którymi porozumiewali się, będąc w stanach głębokiego transu. W czasie trwania tych seansów duchowi przewodnicy przemawiali głosem medium. Najczęściej głosy te nie były podobne do ich głosów. Nie chcemy sugerować, iż był to zbieg okoliczności,
lecz jedynie zaznaczyć, że mediami były wyłącznie osoby, które publicznie przyznawały się do posiadania wyimaginowanego przyjaciela.

Istnieją setki technik medytacyjnych, które pozwalają na nawiązanie kontaktu z własnym duchowym sprzymierzeńcem. Każda z nich polega na sztucznej zmianie składu chemicznego krwi bądź dzięki pogłębionemu oddychaniu (nadmierna wentylacja), bądź na skutek wstrzymania oddechu (niedostateczna wentylacja). Należy je stosować ostrożnie, żeby wzrost zawartości tlenu w składzie krwi nie uczynił człowieka świadomym bicia własnego serca. W wielu przypadkach może to wywołać lęki, które można łatwo opanować, wstrzymując oddychanie choćby na chwilę. Najróżniejsi szarlatani często stwierdzają, że powstałe fenomeny stanowią rezultat ich działania, podczas gdy faktycznie są one prostą reakcją fizjologiczną.

Pokazujemy tutaj najbardziej podstawową metodę, której cierpliwe stosowanie przez dłuższy okres, doprowadzi poszukującego do odkrycia sprzymierzeńca, którego akurat będzie potrzebował. Rudyard Kipling napisał: „Każdy może doświadczyć pewnego uspokojenia dzięki przybraniu wygodnej pozycji i powolnemu powtarzaniu swojego imienia”. Ponadto praktyka ta rozwija świadomość i rozumienie ja. Jednakże zanim poprosi się mistrzów pozostających w ukryciu o pomoc — tych, którzy mogą pełnić funkcje wartowników, wywiadowców, szpiegów, którzy pozostają w kontakcie z wszechogarniającym umysłem całego rodzaju ludzkiego, którzy mają dostęp do wiedzy i rzeczy tajemnych lub objawionych — należy poczynić pewne przygotowania.

Działania w sytuacjach szczegółowych, które przypisuje się sojusznikowi, przyczyniają się do jego realności, a przez to i skuteczności. Nie należy jednak poddawać się czarowi opartych na fantazji wzajemnych z nim relacji, które przysłaniają rzeczywistość. Winno się przyjąć postawę dziecka ufnego i starającego się. Należy powstrzymać, choćby na kilka chwil, presję codziennego życia. Pozwala to uchronić się przed odpowiedzialnością, co można nazwać „pomniejszaniem stresu”.

To ty decydujesz, jakiego rodzaju doradcy potrzebujesz. Aby podnieść wartość swojego doświadczenia, możesz go naszkicować i poetycko opisać. Jednak — z czasem twoja podświadoma część
umysłu określi formę, która będzie ci dostępna. Jeżeli będzie ona podobna do tej, którą stworzyłeś sobie wcześniej, znaczy, że posiadłeś wgląd w siebie i samopoznanie. Jeżeli nie, wówczas wyższe ja stanowić będzie kontrapunkt dla wartości: dziecko twojej osobowości, i w ten sposób zrównoważy yin i yang w ja dorosłego, który musi działać w realnym świecie.

Połóż się w wygodnej pozycji, tak aby wszystkie części twojego ciała równo spoczywały na podłożu. Zamknij oczy. Uświadom sobie dźwięki, które cię otaczają. Nie daj się im omamić, po prostu bądź ich świadom. W czasie odliczania w myślach „jeden, dwa, trzy, cztery”, swobodnie zrób głęboki i pełen wdech. Zatrzymaj go na czas liczenia do dwóch. Odpręż się i pozwól powietrzu swobodnie opuścić płuca, podczas gdy ty będziesz liczył „jeden, dwa, trzy, cztery”. Zatrzymaj się na wydechu, licząc do dwóch. Ćwiczenie powtórz trzy razy.

Na początku, prędkość odliczania będzie odbiciem stanu twojego umysłu. Później zostanie ono zsynchronizowane z biciem serca. Kiedy zatrzymujesz wdech, nie zaciskaj mięśni gardła; uszkadza to naczynia krwionośne karku i twarzy. Przy wydechu wypuszczaj powietrze, korzystając z hary.

Pomyśl o najbardziej przyjemnych doświadczeniach, które kiedykolwiek przeżyłeś. Zrób trzy głębokie wdechy. Wydychając, za każdym razem licz odwrotnie, od trzech do jednego. Jest to ćwiczenie pogłębiające, które pozwala na utrwalenie stanu medytacyjnego. Ponadto skupia uwagę na oddychaniu, co pomaga ujawnić opisaną przez niektórych bostońskich naukowców „reakcję relaksacyjną” obecną u wszystkich ludzi. Odpręż się we wszystkich częściach ciała. Żaden z dźwięków, które ewentualnie możesz usłyszeć, nie rozprasza twojej kontemplacji. Większość prawdopodobnie popadnie w lekki sen.

Ninja mają swoje powiedzenie: „Każdy ma trzy imiona: jedno — którym został nazwany, jedno — pod którym jest znany i jedno, którego nie dzieli z nikim innym”. Podobnie jest z duchowym sprzymierzeńcem. Podejmując decyzję porozumienia się z nim, możemy działać bez pośpiechu, czekając na wybrany przez niego czas pojawienia się i dopiero później nadać mu imię. Można też nawiązać kontakt z tą specyficzną istotą, wypowiadając wybrane imię.

Powtórz je spokojnie trzy razy. Będzie to twoją osobistą mantrą: nie zdradzaj jej nikomu, gdyż ujawnienie jej może wywołać porównania i krytykę ludzi obdarzonych mniejszą wyobraźnią.

Porozumiewanie się z alter ego, z którym udało nam się skontaktować, przyjąć może wiele form dźwiękowych, wizualnych lub kinestatycznych. Może nawet przyjąć formę telepatii, gdyż jest dialogiem dwóch umysłów.

Kiedy czujesz się samotny, zakłopotany lub potrzebujesz
pomocnej dłoni,
Zamknij oczy i pomyśl o mnie, wypowiedz głośno moje imię,
A przybędę.
Szukaj mnie na niebie letniego dnia,
Nadsłuchuj dźwięków mych kroków na ścieżce,
Podnieś skalę, tam jestem.

Hymn Indian Czejenów

Postscriptum

Nie ma żadnej tajemnicy z wyjątkiem tej zaprzątającej umysł poszukującego.

Zawsze prawdziwi mistrzowie posługiwali się prostymi środkami, które my zwykli śmiertelnicy odczytywaliśmy jako niepojęte. Znają oni różne „sztuczki”, co sprawia, że wydają się tajemniczy. Odpowiednie wykorzystanie tej wiedzy może uczynić z nich wojowników. Znaczy to, że przyjmują odpowiedzialność za swoje czyny. Łatwo jest zabić i zwyciężyć jest łatwo, sztuką jest natomiast przechytrzyć, okazać wolę dokonania czegoś. Lecz brak przebiegłości jest tym, co odróżnia prawdziwego człowieka od bestii człekokształtnej. W królestwie zwierząt każda sytuacja oznacza albo życie, albo śmierć. Jedynie człowiek potrafi dokonać rozróżnienia pomiędzy dobrem a złem, potrafi określić, czy w danej sytuacji musi wykorzystać całą posiadaną moc, aby przeżyć, czy też właśnie ujawniło się zwykłe szaleństwo ego bądź własnego, bądź też innych.

Usposobienie wojownika uwarunkowane jest jednym wielkim oczekiwaniem; czeka on na czas i okoliczności, które poruszą jego wolę. Jest cierpliwy i wyrozumiały. Aby się czymś zająć, do perfekcji doprowadza swoje umiejętności, swoje kung fu (zdolności). Uczy się rozwijać rozumienie samego siebie i innych, wiedząc, że stanowią jedno i są tacy sami. Prawdziwy wojownik jest człowiekiem pokoju walczącym jak dziesięć tygrysów. Jest mistycznym wojownikiem, który, w śmiertelnej ciszy, niezauważenie niszczy nieprzyjaciela. Jest Ninja.

Tak więc może się rozpocząć prawdziwa gra. Wzięcie w niej udziału jest bardzo proste: trzeba jedynie podążać za swą prawdziwą naturą, która istnieje poza iluzjami i złudzeniami. Trzeba doskonalić swój charakter poprzez wewnętrzny wysiłek, trzeba bronić prawdy, przestrzegając zasad moralnych i chroniąc się przed atakiem porywczej odwagi. Wreszcie, trzeba gromadzić dobre uczynki, dobrze wykonując swoje zadania, poszukując i odkrywając nowe wartości oraz nowe warunki, co staje się radością życia. Nie ma oświecenia poza nami. Możemy w grze tej wziąć udział lub ją zignorować. Ona i tak toczy się, bez względu na wszystko.

Skan książki można ściągnąć z linku poniżej
Umysł Ninja – Ashida Kim.pdf