Archive for the ‘Ekonomia’ Category

Czy konfiskata pieniędzy jest zgodna z prawem? [ napisy PL]

Wzywam każdego do udowodnienia mi, że nie mam racji mówiąc, że konfiskacja depozytów bankowych to nic innego jak zalegalizowany rozbój w biały dzień.
Deponentom w Wielkiej Brytanii i USA może się wydawać, że ich depozyty bankowe są ubezpieczone i nie mają prawa być skonfiskowane, a żaden rząd nie odważyłby się podjąć tak drastyczniej akcji jaką jest ratowanie niewypłacalnych banków.
Zanim wytłumaczę dlaczego konfiskacja depozytów bankowych w Wielkiej Brytanii i USA jest rzeczą pewną i jak najbardziej legalną, proszę wszystkich o wykonanie następujących czynności:

Zadaj następujące pytania miejscowej policji, szeryfom, prawnikom albo sędziom:
1) Czy w przypadku, gdy jako interesant powierzę własne pieniądze prawnikowi, który wykorzysta potem moje środki bez mojej zgody, prawnik popełnia przestępstwo?
2) Jeśli będę przechowywać w magazynie buszel pszenicy albo bawełny, a właściciel magazynu sprzeda moją pszenicę/ bawełnę bez mojej zgody czy upoważnienia, czy właściciel magazynu popełnia przestępstwo?
[1 Buszel = 36,369 litrów – miara objętości dla ciał sypkich w krajach anglosaskich]
3) Jeśli powierzę pieniądze pośrednikowi (maklerowi albo pośrednikowi handlowemu), który użyje moich środków na inne cele i/ lub sprzecznie z moimi poleceniami, czy pośrednik popełnia przestępstwo?

Jestem pewien, że odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi: „tak!”.
Na potrzeby tego materiału chciałbym jednak zwrócić uwagę na sytuację depozytu / przechowywania pszenicy u właściciela magazynu w odniesieniu do depozytu pieniędzy / przechowywania pieniędzy w banku.
Po pierwsze zauważysz fakt, że każdy rodzaj pszenicy jest taki sam – buszel pszenicy nie różni się od innego worka buszlu pszenicy. Podobnie jak w przypadku bawełny, towar jest nie do odróżnienia. W świetle prawa przechowanie buszlu pszenicy u właściciela magazynu jest określane terminem „zdeponowanie”. Prawo własności buszlu pszenicy pozostaje po twojej stronie; przeniesienie prawa własności na właściciela magazynu nie ma miejsca.
Tak jak wspomniano wcześniej, w przypadku gdy właściciel sprzedaje buszel pszenicy bez twojej zgody lub upoważnienia, popełnia on przestępstwo i czyn niedozwolony (delikt) polegający na wykorzystaniu przez niego twojej własności, w efekcie czego może być pozwany.
Posłużę się inną analogią. Jeśli kasjer w supermarkecie pobierze z kasy 100 $ w piątek po to, żeby zabawić się w sobotę, dopuszcza się on kradzieży, nawet jeśli odda 100 $ w poniedziałek bez wiedzy właściciela/ menedżera supermarketu. Nie da się odróżnić banknotu 100 $ ukradzionego w piątek od tego z powrotem włożonego do kasy w poniedziałek. Zarówno w przypadku pszenicy w magazynie jak i nielegalnie przywłaszczonego banknotu o nominale 100 $ w kasie doszło do przestępstwa.
Miej tę kwestię i regułę na uwadze.
Przejdźmy teraz do pieniędzy, które wpłaciłeś w banku.
Jestem pewien, że większość z was nie ma pojęcia o bankowości lub ma znikomą wiedzę na ten temat, szczególnie jeśli chodzi o bankowość rezerw częściowych.
Od dziecka rodzice zachęcali cię do oszczędzania pieniędzy, aby wpoić dobry zwyczaj zarządzania pieniędzmi. Kiedy dorosłeś i się ożeniłeś, wpajałeś z kolei tę samą dyscyplinę swoim dzieciom. Twoja wiara w uczciwość banku jest niemalże bezwarunkowa. Twoje pieniądze w banku generowały przychody z tytułu odsetek, a kiedy chciałeś odzyskać pieniądze, wystarczyło wypłacić pieniądze razem z nagromadzonymi odsetkami. Nawet nie przeszła ci przez głowę myśl, że przeniosłeś własność swoich pieniędzy na rzecz banku. Twoje przekonanie było mocno zakorzenione, podobnie zachował się właściciel pszenicy składowanej w magazynie.
To przeświadczenie było jednak od zawsze kłamstwem. Utwierdzano was w tym fałszywym przekonaniu dzięki i sprytnym reklamom przygotowanym przez banki oraz zapewnieniom rządu, że twoje pieniądze są bezpieczne i chronione przez ubezpieczenia depozytów. Jednak ubezpieczenie nie pokrywa wszystkich twoich pieniędzy wpłaconych do banku a jedynie ograniczoną ich kwotę, np. do 250 000 $ w Stanach Zjednoczonych przez Federalną Korporację Ubezpieczeń Depozytów (FDIC), w Niemczech do 100 000 €, w Wielkiej Brytanii do 85 000 £, itd.
W przeciwieństwie do właściciela pszenicy, który oddał pszenicę na przechowanie właścicielowi magazynu, prawo do własności twoich pieniędzy zdeponowanych w banku przenoszone jest na bank, a ty masz jedynie prawo do zażądania zwrotu pieniędzy. Jeśli bank nie będzie w stanie wypłacić ci pieniędzy, jedynym rozwiązaniem z takiej sytuacji będzie pozwanie banku do sądu, a jeśli bank jest niewypłacalny, nie dostaniesz nic. Być może będziesz mógł odzyskać część swoich pieniędzy jeśli twój depozyt jest objęty ubezpieczeniem w ramach wcześniej wspomnianego systemu ubezpieczeń, ale tylko w ustalonej kwocie. Jest jednak pewien haczyk. Większość systemów ubezpieczeń – bez względu na to, czy są wspierane przez rząd czy też nie – nie ma wystarczającej ilości pieniędzy potrzebnej do pokrycia wszystkich depozytów w systemie bankowym. W najgorszym przypadku, tj. w przypadku załamania systemu, nie istnieje możliwość odzyskania własnych pieniędzy, co było widoczne na przykładzie bankowego fiaska na Cyprze, gdzie władze posunęły nawet się do konfiskacji depozytów w celu spłacenia należności wierzycielom banku. Zwykli obywatele i analitycy finansowi wykrzykiwali wtedy, że tego typu konfiskacja to rozbój w biały dzień. Czy mieli rację? Niespodzianka!
Z pewnością zszokuje was wszystkich wiadomość, że ten rozbój w biały dzień jest całkowicie legalny od setek lat. Pozwólcie, że wytłumaczę.
W przeciwieństwie do właściciela buszlu pszenicy, którego prawo własności nigdy nie było przeniesione na właściciela magazynu w momencie umieszczenia pszenicy w magazynie, w sytuacji gdy zdeponujesz pieniądze do banku, prawo własności jest przenoszone na bank. Otrzymujesz status wierzyciela banku, który jest z kolei twoim dłużnikiem. Uznaje się, że „pożyczasz” bankowi swoje pieniądze, aby mogły zostać użyte w drodze działalności bankowej (nawet do brania udziału w grach hazardowych w największym kasynie na świecie – globalnym kasynie derywatów). Stałeś się wierzycielem – wierzycielem niezabezpieczonym. Dlatego też w razie niewypłacalności banku, prawnie jako wierzyciel niezabezpieczony jesteś ostatni w kolejce do wypłaty jakichkolwiek funduszy lub aktywów, które bank musi wypłacić swoim wierzycielom. Wierzyciele zabezpieczeni zawsze mają pierwszeństwo przy wypłacie. Dopiero po tym, jak wypłaci się pieniądze wierzycielom zabezpieczonym i zostanie jeszcze trochę funduszy (zazwyczaj niewiele, bardzo często kompletnie nic!), wypłacane są należności wierzycielom niezabezpieczonym, a kwoty zostają dzielone proporcjonalnie pomiędzy wszystkich wierzycieli niezabezpieczonych.
To jest prawda, cała prawda i tylko prawda. To prawo istnieje od setek lat i zostało ustanowione w Anglii przez Izbę Lordów w sprawie Foley v. Hill w roku 1848.
Kiedy klient wpłaca do banku pieniądze, między tymi dwoma podmiotami powstaje zależność w postaci wierzyciela i dłużnika. Bank jest zobowiązany do spłacenia zdeponowanych przez klienta pieniędzy. Od momentu wpłacenia pieniędzy do banku stają się one własnością banku, który może swobodnie nimi rozporządzać.

Zacytuję teraz istotny fragment orzeczenia Izby Lordów wydanego przez lorda Cottenhama na stanowisku Lorda Kanclerza. Oświadczył, co następuje:

„Pieniądze wpłacane do banku przestają być własnością klienta, a stają się własnością banku, który jest zobowiązany do ich zwrotu na żądanie ich pierwotnego właściciela. Klient jest świadomy faktu, że wpłaca sumę pieniędzy do banku, aby ten objął nad nią kontrolę. Oznacza to, że pieniądze te są własnością banku, który może rozporządzać nimi tak, jakby rzeczywiście były jego własnością; może czerpać z nich zysk, który ma prawo zachować. Pieniądze ulokowane w banku stają się pod każdym względem własnością banku, który może rozporządzać nimi wedle własnej woli. Nie łamie kontraktu, jeśli ich użyje; nie odpowiada przed klientem, jeśli wystawi je na niebezpieczeństwo, jeśli wyda je na ryzykowne spekulacje. Bank nie musi traktować pieniędzy tak, jakby były własnością klienta. Odpowiada jednak za zwrot wyznaczonej sumy na żądanie klienta, co wynika z kontraktu”. (cytat z: UK Law Essays, Relationship Between A Banker And Customer, That Of A Creditor/Debtor [Eseje prawnicze Wielkiej Brytanii, Stosunek Między Bankiem A Klientem Na Linii Wierzyciel – Dłużnik])

Utrzymując, że stosunek między bankiem a klientem nie polega powiernictwie, lecz na relacji na linii dłużnik – wierzyciel, lord Brougham oznajmił:

„Zadaniem banku jest przyjmowanie pieniędzy i rozporządzanie nimi tak, jakby były jego własnością, przy czym staje się on dłużnikiem osoby, która deponuje lub pożycza własne środki do użytku w charakterze własności banku, za które to bank ponosi odpowiedzialność jako dłużnik. Nie mogę mylić pozycji banku z pozycją powiernika i wywnioskować, że bank jest dłużnikiem o charakterze powiernika”. Przekładając to na prosty język oznacza to, że bank nie może być ścigany sądownie za nadużycie zaufania, ponieważ nie ma obowiązku powierniczego względem deponenta/ klienta, jako że uznaje się, że bank używa własnych pieniędzy celem spekulacji, itd. Pod żadnym względem nie ma mowy o odpowiedzialności karnej.”

Pytanie za bilion dolarów brzmi: dlaczego nikt z Ministerstwa Sprawiedliwości czy z innej agencji rządu nie wspomniał o tej zasadzie prawnej?
Powodem, dla którego nikt nie ośmiela się poruszać tej legalnej prawdy jest to, że doszłoby do masowego wycofywania pieniędzy z banku w chwili, gdy statystyczny Kowalski zorientuje się, że jego środki pieniężne złożone w depozycie banku prawnie stanowią kredyt udzielony bankowi. Bank może postępować w dowolny sposób, a nawet dopuszczać się ryzykownych spekulacji takich jak branie udziału w grach hazardowych w globalnym kasynie derywatów.
Statystyczny Kowalski zawsze będzie traktować bank jako wierzyciela, nawet gdy wpłaca do niego pieniądze. Żaden deponent nie traktuje siebie samego jako wierzyciela/kredytodawcy!

Eric Holder, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych, miał rację mówiąc, że banki nie mogą być ukarane za szkody przez nie poniesione. Dzieje się tak dlatego, że bank nie może być ścigany sądownie za utracenie „własnych pieniędzy”, jak stwierdzono przez Izbę Lordów. Dzieje się tak dlatego, że z momentem wpłacenia pieniędzy do banku stają się one jego własnością. Nieprawdą jest to, że jeśli bank będzie przedmiotem postępowania karnego, cały system bankowości runie w gruzach.
Prokurator generalny Stanów Zjednoczonych nie mógł i nie wypowiedział się na temat tej zasady prawnej, ponieważ spowodowałoby to masowe wycofywanie pieniędzy z banku w momencie gdy ludzie zdadzą sobie sprawę, że ich pieniądze nie są bezpieczne w banku, jako że w świetle prawa zdeponowane środki pieniężne mogą być wykorzystane przez bank nawet do celów spekulacji.
Fakt, że prawo do uzyskania zwrotu pieniędzy przysługuje ci tylko wtedy, kiedy zażądasz zapłaty budzi niepokój. Oczywiście kiedy zażądasz zapłaty, bank musi wypłacić tobie należność. Jednak jeśli zażądasz zapłaty po tym, jak bank upadnie i stanie się niewypłacalny, będzie na to za późno. Przysługujące ci prawo do uzyskania zwrotu pieniędzy jest jedynie prawem wierzyciela niezabezpieczonego. Tylko jeśli pozostanie jeszcze jakaś część funduszy po likwidacji, należności wypłacane są wszystkim wierzycielom niezabezpieczonym, a pozostałe fundusze zostają dzielone proporcjonalnie. Będziesz mieć szczęście, jeśli odzyskasz chociaż 10%.
Kiedy Bank Anglii, System Rezerwy Federalnej i Bank Rozrachunków Międzynarodowych wystosowały wytyczne, które stały się modelem rozwiązania „bail-in” na Cyprze, czyli sposobu polegającego na ratowaniu upadających banków z pieniędzy ich wierzycieli (zatwierdzonego przez szczyt G-20 w Cannes w 2011 r.), zabieg ten posłużył jedynie do orzeczenia pozycji prawnej bez wzbudzenia gniewu obywateli. Dobrze wiedzieli, że jeśli prawda wyjdzie na jaw, mogłoby dojść do rewolucji i rozlewu krwi na ulicach. Nie dziwi więc fakt, że światowe banki centralne wystąpiły z tym absurdalnym działaniem doradczym.
Ten rodzaj skomplikowanego żargonu używanego przez banki ma na celu zdezorientować ludzi (zwłaszcza deponentów) oraz zatuszować to, o czym wspomniałem w prostych słowach w poprzednich akapitach.

Kluczowe hasła wytycznych Banku Rozrachunków Międzynarodowych to:
„bez poważnych zakłóceń systemowych”,
 – „przy jednoczesnej ochronie istotnych funkcji gospodarczych” (tj. ochronie osobistych interesów bankierów),
– „wierzyciele niezabezpieczeni” (tzn. twoje pieniądze, ty jesteś tylko marionetką),
„szanuje hierarchię roszczeń w przypadku likwidacji” (tzn. jesteś ostatni w kolejce do wypłaty jakichkolwiek środków po tym, jak bank wypłaci pieniądze wierzycielom zabezpieczonym).
Oznacza to, że wszyscy deponenci są na przegranej pozycji!
Proszę o zrozumienie tego przekazu i rozpowszechnianie go na szerszą skalę.
Zrobisz przysługę wszystkim rodakom, a co ważniejsze rodzinie i krewnym.
Trzymaj pieniądze z dala od banku.

Reklamy

Thomas Sowell rozkłada rasizm i feminizm [na rynku pracy] poniżej 5 minut – napisy PL

 

Fragment książki  „Kapitał” Erazma Majewskiego

http://www.prawia.org/ksiazki/majewski/majewski4f.html

 

Czy korzyść jednych musi się koniecznie opierać na stracie innych?

Gdyby produkty ludzkie były tylko przyrodą, połączoną z poziomą pracą ludzką własną i niczem więcej, wówczas, wobec trudności trafnego oceniania nawet produktów własnej pracy, cóż zaś dopiero produktów cudzych, o których wytwarzaniu słabe mamy pojęcie, rzadko zdarzałyby się zamiany, nie przynoszące straty jednej ze stron. W ogromnej większości przypadków wymiana produktów ludzkiej działalności kończyłaby się, nawet bez złej woli, zyskiem tylko jednej strony, stratą zaś drugiej. Bystrzejszy lub przebieglejszy zyskiwałby najczęściej, słabiej orjentującemu się groziłoby wyczerpanie sił i rychła niemożność prowadzenia wymiany. Korzyść zresztą zamiany zawsze byłaby niewielką. W rezultacie zamiany musiałyby się dokonywać z największa ostrożnością i nieufnością, oraz jedynie w granicach konieczności – a pomimo to nie tylko względna równość posiadania, ale powszechne ubóstwo byłyby stałem i normalnem zjawiskiem bytu społecznego.
Więcej jeszcze. Ponieważ owoce pracowania zawsze byłyby skromne, przeto musieliby pracować wszyscy, prócz dzieci, chorych i starców. W tych warunkach uboższymi musieliby być stale ci, którzy posiadają więcej dzieci, starców lub chorych, zamożniejszymi mogliby być jedynie nieobarczeni takim ciężarem. W rezultacie unikanoby utrzymywania dzieci, postarzałych rodziców i chorych, większość ginęłaby też z braku środków do życia. Próżniacy i niedołęgi nietylko nie byliby cierpiani, ale wogóle nie mieliby dostatecznych podstaw bytu. Utrzymywałaby się też stale znaczna równość posiadania przy bardzo słabym przyroście ludności i okrucieństwie obyczajów.
Znaczniejsze bogactwo byłoby zjawiskiem wprost nieznanem, naprzód dla tego, że dojście do niego byłoby niezmiernie trudne nawet dla bardzo pracowitego i przebiegłego, powtóre, że możnaby się. bogacić tylko zbyt wyraźna krzywdą innych, rychło więc bogaty obudziłby czujność wyzyskiwanych, oraz ich nienawiść, potrzecie, że w takich warunkach bogaty musiałby się wprost ukrywać starannie ze swem bogactwem, co odebrałoby mu większą część racyi bogacenia się, wreszcie, że posiadanie większego bogactwa nie byłoby cierpiane, jako jawne i ciężkie przestępstwo wobec innych.
Takie stosunki, z pewnemi wyjątkami, polegającemi na istnieniu władzy jednostki, nie są rzeczą nieznaną. Życie ludów, pozostających w tak zwanym stanie „dzikości” daje ich obraz dość wierny. Ani się one nadto mnożą, ani jednostki bogacą, rola zaś starców jest nie do pozazdroszczenia. Przyczyna tego wszystkiego w słabej wydajności pracy wszystkich, uwarunkowanej powszechną ciemnotą, powszechną drobnością dusz.
Sam więc fakt, że stosunki społeczne w bardziej rozwiniętych społeczeństwach nigdy nie układały się w wyżej wskazany sposób, dowodzi, że założenie co do natury samej „pracy” musi być nieprawdziwe.
Wiemy już dobrze, w czem ono chybia, lecz aby postępować systematycznie, nie zawadzi podnieść jeszcze raz pytanie: dla czego tak chętnie zamieniamy się własnościami, po co bierzemy od innych, gdy musimy równocześnie dawać? Czy nie prościej byłoby nic nie brać i nic nie dawać?
Nie lękajmy się z powodu tak prostego pytania krążenia w kółko. Powrót nasz do punktu wyjścia wszelkich rozważań ekonomicznych nie będzie rozpoznawaniem tego samego. Nasz temat ma tyle stron, że niepodobna rozpatrzeć wszystkich za jednym zamachem.
Teraz chodzić będzie o uwydatnienie tej właściwości bogactwa, że musi ono krążyć od ludzi do ludzi, albowiem tylko krążenie jego może zaspokajać nasze potrzeby, z drugiej zaś strony chodzi o uwydatnienie, że tylko zamiana pozwala nam brać więcej niż dajemy i to bez krzywdy oddającego. Gdyby inaczej być miało, – mielibyśmy prawo wręcz utrzymywać, że wszelkie zamiany pozbawioneby były sensu.
Wyjaśnienie, że zysk jednych bez krzywdy innych jest normalnem zjawiskiem społecznem, będzie celem niniejszego rozdziału. Przyczyna tak dziwnego zjawiska leży w podstawowych właściwościach duszy i w samej naturze bogactwa.
W tem miejscu musimy przypomnieć (p. rozdz. 2), że bogactwo to nie prosty zapas środków, zaspokajających poziome potrzeby, ale ogromna rozmaitość środków, zaspokajających najrozmaitsze potrzeby, zarówno poziome, jak szczytne.
Gdy raz zjawiła się rozmaitość przedmiotów i potrzeb, musiała się ona koniecznie zwiększać, albowiem nowe przedmioty wywoływały nowe pożądania, nowe zaś pożądania przy niejednakowej psychice osobników i przy niejednakowych środkach, powoływały do istnienia znowu coraz inne przedmioty. Zjawił się łańcuch nieprzerwany przyczyn, przeobrażających się w skutek i skutków, przeobrażających się w przyczyny.
Sztuczne narzędzia pierwotne, ułatwiające zdobywanie albo przeobrażanie płodów natury, poczęły się tu i ówdzie doskonalić pod wpływem doświadczenia, zwiększając niejednakowość osobników nie tylko funkcyonalną, ale poniekąd morfologiczną. Z upływem wieków ludzie stawali się coraz niepodobniejsi do siebie funkcyonalnie, więc i ich dzieła stawały się coraz rozmaitsze.
Pożądamy niekiedy tego, cośmy sobie wyobrazili pomimo, że to nie istnieje, ale najczęściej tego, co istnieje i o czem wiemy, że jest miłe lub użyteczne.
Dzieła więc ludzkie, będące w posiadaniu innych, stają się przedmiotem pożądania wielu tych, którzy nie umieją ich sami sporządzić, ale widzą u innych.
Aby posiąść przedmiot, którego sama przyroda, zwłaszcza kraju, nie dostarcza, a którego nie umiem i nie mam czem zrobić, muszę go dostać od osobnika, który go posiada lub wytwarza.
Najprostszą drogą byłoby wprawdzie odebranie przedmiotu pożądanego, ale to droga pozornie tylko najprostsza, zwłaszcza w stosunkach pierwotnych. Odbieranie pociąga za sobą walkę i ryzyko niepowodzenia, kalectwa lub śmierci, w najlepszym zaś razie odwet. O wiele dogodniejszą drogą jest oddanie wzamian czegoś, czego ktoś pożąda, lub co mu może być użyteczne.
Gdy raz zadzierzgnęła się między osobnikami wymiana dobrowolna, ustaliła się ona rychło jako najłatwiejszy sposób zaspokajania pożądań.
Komplikowanie się przedmiotów użytecznych i potrzeb potoczyło się odtąd niepowstrzymanym pędem i toczy się nadał z rosnącą szybkością.
Ludzie z nieufnych i wrogów – stali się wzajemnie coraz użyteczniejszymi sobie i przestali się unikać właśnie dla tego, że są niejednakowi, że jeden umie to, czego inny nie umie – i że wymieniają między sobą owoce nie tylko swej pracy, ale umiejętności. Dzięki takiej metodzie zaspokajania wzajemnych pożądań, stali się oni jestestwami, które możnaby scharakteryzować najogólniej, jako specyalistów w wytwarzaniu, a (mniej więcej) uniwersalnych w używaniu. Taki jednak ich charakter mógł się wykształcić tylko na skutek niejednakowości duchowej, wcale zaś nie, jak dawniej mniemano, na skutek wymiany usług i wytworów, albowiem sama wymiana jest już skutkiem niejednakowości funkcyonalnej, więc ostatecznie niejednakowości wewnętrznej oraz morfologicznej. Wymiana wydaje nam się tylko skróconą aż do zneutralizowania formą obustronnej grabieży. Ja od ciebie biorę to, co ty masz, twoją własność, którą ja chce posiadać – oto formuła pierwotna obu stron, ukryta na dnie ich dusz. Zamiast zaś brać siłą fizyczną lub podstępem i płacić strata czasu, walką, guzami, zamiast narażać się przy tem na niepewne losy walki oraz na utratę w blizkiej przyszłości tą sama drogą mego własnego dobra, zamiast narażać własne bogactwo i narzędzia pracy na prawdopodobne zniszczenie w procesie odbierania przy systemie grabieży, daję ci odrazu to, co chcesz odemnie wziąć, aby być zaspokojonym, daję ci moją własność. Na tem tle zawiązuje się specyalna postać szczątkowa walki, pozbawiona jednak jej grozy – targ.
Wprawdzie głównym motywem zamiany jest zdobycie przedmiotu użytecznego, którego inaczej nie mogę otrzymać, ale dodatkowym celem jest jeszcze elementarna chęć egoistyczna zapłacenia jak najmniej, czyli zdobycia więcej, niżeli sam dają.
I właśnie ta dążność znajduje pełne zaspokojenie przy większej części wymian i to bez wiedzy zamieniających się. Sama natura ustroju społecznego daje ludziom ten dziwny benefis.
Dla czegóż tranzakcye wymienne nie wymagają tak bardzo dokładnego rachowania się z własną pracą, włożoną w produkt? i dla czego tak wielkie przynoszą one korzyści? Dla tego, że obok materyi, której dostarczyła darmo przyroda i obok własnej pracy producenta, każdy niemal produkt pracy ręcznej zawiera jeszcze w sobie pewną ilość pracy martwych sił przyrody, wprzęgniętej do produkcyi przez tak zwane pospolicie „siły psychiczne”, a właściwie przez strukturę, psychiczną producenta.
Jeżeli więc Paweł zamienił niebacznie owoc 10 godzin pracy własnej na owoc 7-miu godzin pracy Gawła, to, powierzchownie biorąc, tranzakcya dała Pawiowi dotkliwą stratę trzech godzin jego pracy, w gruncie jednak rzeczy stosunek ten może się przedstawiać wcale nie tak źle. Najczęściej, mimo tak niekorzystnego wyniku, żadna ze stron nie tylko nic nie traci, ale obie dużo zyskują. Aby to dostrzedz, trzeba wprowadzić do rachunku pracę ludzką oszczędzoną w produkcyi umiejętnej.

Wyobraźmy sobie, że Paweł i Gaweł zamienili się wytworami, sporządzonemi przez każdego z nich osobiście, ale przy pomocy niejednakowych narzędzi sztucznych. Wówczas Paweł oddał owoc 10-godzinnej pracy własnej, ale dokonywanej przy pomocy narzędzi stale używanych oraz wprawy osobistej, które mu oszczędziły dajmy na to 30 godzin pracy. Oddał on tedy za wyrób cudzy ekwiwalent 40 godzi n pracy własnej bez narzędzi.
Gaweł znowu oddał owoc 7 godzin pracy własnej, ale narzędzia jego i wprawa oszczędziły mu przytem 25 godzin pracy, oddał więc ekwiwalent 32 godzin pracy własnej bez narzędzi. Gdy uwzględnimy . ostatnie cyfry, to okaże się, że Paweł nie tylko nie stracił 3 godzin pracy, lecz nawet trzykrotnie zyskał, gdyż za 10 godzin pracy własnej otrzymał przedmiot, mający dla niego osobiście wartość co najmniej 32 godzin pracy.
Tranzakcya przedstawia się tedy, jak następuje:
Paweł wydał 10 godzin pracy za rzecz, któraby go kosztowała co najmniej 32 godzin pracy. Zyskał więc 22 godzin pracy własnej.
Gaweł wydał 7 godzin pracy za rzecz, któraby go kosztowała co najmniej 40 godzin pracy. Zyskał 33 godzin.
Paweł stracił pozornie 3 godziny, rzeczywiście jednak zyskał co najmniej 22 godzin.
Gaweł zyskał pozornie 3 godziny, naprawdę zaś zyskał co najmniej 33 godzin.
Zysk obu wprawdzie bardzo jest nierówny, ale o rzeczywistej stracie nie może być nawet mowy.
Zamiana mogłaby się odbyć jeszcze niekorzystniej dla Pawła, np. mógłby on wydać nie 10, ale nawet 30 godzin pracy własnej, i jeszcze nie straciłby na czysto, albowiem zostałoby mu 2 godziny własnej pracy oszczędzonej. Jedynie zysk jego byłby znacznie mniejszy od zysku Gawła.
Wyraziliśmy się tutaj, że Paweł dostał przedmiot, mający dlań wartość co najmniej 32 godzin pracy. Wypada powiedzieć, co ma za znaczenie słówko „co najmniej”. Otóż Gaweł oszczędził samemu sobie 25 godzin pracy, gdy wkładał własnej tylko 7 w przedmiot, oddany Pawłowi. Pawłowi oszczędził on niewątpliwie jeszcze znacznie więcej. Gdyby bowiem Paweł chciał sam sporządzić taki przedmiot, to nawet przy posiadaniu narzędzi Gawła, ale bez jego znajomości rzeczy, bez wiadomości skąd brać materyały surowe i t. d., napracowałby się jeszcze znacznie dłużej, zepsułby dużo materyałów i otrzymałby wytwór o wiele mniej doskonały, prawdopodobnie zaś wcaleby go nie zdołał sporządzić. A cóż dopiero wypadłoby – gdyby Paweł musiał wpierw zdobywać sam narzędzia, potrzebne do wytworzenia produktu Gawła.

W rzeczywistości tedy stosunek zamienny przedstawia się jeszcze znacznie korzystniej dla obu.
Paweł wydał 10 godzin pracy własnej umiejętnej za to, na co nie wystarczyłoby mu może nawet sto i więcej godzin pracy przy narzędziach Gawła, ale bez jego znajomości rzeczy. Otrzymał więc naprawdę przedmiot pożądania za bezcen. Gaweł wydał 7 godzin pracy za przedmiot, któregoby nie sporządził choćby pracował sto lub więcej godzin, przy narzędziach Pawła, ale bez jego znajomości rzeczy, otrzymał więc również przedmiot pożądania swego za bezcen. Ponieważ zaś nabycie narzędzi nie opłaciłoby się żadnemu do produkcyi na osobistą tylko potrzebę, więc albo koszt własny byłby jeszcze bezporównania wyższy, albo wypadłoby się całkiem obejść bez przedmiotów pożądanych.
I tylko skutkiem takiego stosunku pracy wydanej do pracy, która musiałaby być wydana, gdyby każdy pracował dla siebie, ogólna suma bogactwa produkowanego i wymienianego przez ludzi może rozrastać się, nawet pomimo rozrzutnego zużywania. Dopiero gdyby ludzie nie mogli działać inaczej, jak tylko siłami i organami własnego ciała, choćby zresztą jeszcze przy pomocy pewnych narzędzi, z konieczności mało udoskonalonych, bo dość uniwersalnych, wówczas produkcya ich pokrywałaby zaledwie najniezbędniejsze i mało urozmaicone potrzeby.
Dzięki zaś wyspecyalizowanym narzędziom sztucznym, podziałowi pracy i wymianie, ludzie pracują coraz owocniej i niemal każdemu dość łatwo zbywa znaczny nadmiar, coś jakby owoc specyalnych uzdolnień, przyrost, darowany mu przez przyrodę dzięki interwencyi jego duszy.

Stosunek ten maluje się dobrze w pospolitem wyrażeniu, że ludzie wymieniają miedzy sobą przeważnie płody „przemysłu”. Są to istotnie owoce ich przemyśliwania, myślenia, nie tylko zaś pracy fizycznej. Ludzi zbogaca i daje im dobrobyt myśl wciąż rozwijającą się, nie zaś bezmyślna praca rąk.
Naszkicowaliśmy tu stosunek wymienny w najprostszych i normalnych jego zarysach, bez pretensyi do poruszania skomplikowań, które wytwarza daleko idący podział pracy, coraz większe różnicowanie się uzdolnień, powstawanie narzędzi coraz bardziej złożonych, zrzeszanie się osobników celem wykonywania dzieł bardzo złożonych i wielkich oraz celem coraz bardziej ekonomicznej, bo masowej i maszynowej produkcyi i t. d.
Nam chodzi w tej chwili jedynie o uwydatnienie i podkreślenie tego ogólnego faktu, że przy specyalizacyi pracy i wymianie produktów albo usług, każda cena (nietylko monopolowa i amatorska, nie tylko normalna rynkowa, ale nawet najbardziej wygórowana rynkowa), którą płacimy (w warunkach normalnych) za cudzy wyrób (bądź jednostki bądź grupy) jest o wiele niższa od tej, którąbyśmy musieli zapłacić pracą własną i własnym przemysłem. Innemi słowy, każda rzecz, którą własnowolnie otrzymujemy drogą wymiany, bywa dla nas o wiele cenniejszą (oczywiście w różnym stopniu) od rzeczy, którą oddajemy. Zawsze wyroby obce nabywamy zbyt tanio w stosunku do (objektywnej i subjektywnej) wartości, jaką mają one dla nas.

To jest cecha zamian normalnych.
Rzecz prosta, że zdarzają się, i to bardzo często, zamiany, w których tylko jedna strona odnosi korzyść, ale są to wymiany, dokonywane w wyjątkowo niekorzystnych warunkach i nie mogą świadczyć przeciw zasadzie. Jednak ponieważ się zdarzają, zjawia się praktyczna potrzeba oceny obu produktów, potrzeba porównywania ich wartości.
Gdy jedna ze stron bywa pokrzywdzoną, mówimy wtedy, ze jeden oddał drugiemu „wartość” większą od otrzymanej.
I oto zjawia się tajemnicze, a doniosłe słówko „wartość” obok pragnienia posiadania miary, któraby pozwoliła przy wymianach oddawać możliwie równe wartości.

Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem. – Roman Kafel

1) Co to są – Pieniądze.. jak się je tworzy i kto je tworzy?
2) Dlaczego prawie wszyscy są zadłużeni po uszy i toną w długach… osoby indywidualne, przedsiębiorstwa całe narody?
3) Dlaczego nie możemy zaspokajając naszych codziennych potrzeb – mieszkania, mebli, samochodów itp bez zaciągania pożyczek?
4) Jak dalece można obniżyć ceny, czy podnieść zarobki, jeżeli przedsiębiorstwa nie będą zmuszone płacić ogromnych sum w postaci odsetek, które dodawane są do ceny produktu, usług i zaopatrzenia?
5) Jak dalece można zredukować podatki i zwiększyć potrzebne wydatki na cele społecznej ochrony zdrowia, czy na edukację, jeżeli rządy same zajęłyby się tworzeniem pieniędzy zamiast pożyczać je na procent od prywatnych bankierów?

Jeśli chcesz być niewolnikiem banków i ponosić koszty swojej niewoli – pozwól bankom tworzyć pieniądze” – Josiah Stamp, Governor of the Bank of England 1920.

Co to jest pieniądz?
Najprościej mówiąc, jest to medium, jakiego używamy w wymianie dóbr i usług..Bez nich , kupowanie i sprzedawanie byłoby niemożliwe za wyjątkiem wymiany bezpośredniej.
• Bilety płatnicze i monety sa praktycznie bezwartościowe, jako same w sobie. Nabierają wartości, jako pieniądze tylko i wyłącznie dlatego, że MY uznajemy je kiedy używamy ich, jako medium w procesie aktywności gospodarczej – produkcji, wymiany, sprzedaży i zakupu.
• Żeby utrzymać aktywność gospodarczą wymiany dóbr i usług, musi być wystarczająca ilość tego medium wymiany nazywanego pieniędzmi w dostępnym obiegu cyrkulacji, aby pozwolić na niezakłócona wymianę. Kiedy jest ich pod dostatkiem. każda gospodarka funkcjonuje prawidłowo.
• Podczas Wielkiej Depresji dokładnie tak samo, jak i Obecnej Depresji – ludzie chcieli i chcą pracować, chcieli i chcą kupować, bardzo chcą kupować zarówno dobra, jak i usługi. Wszystkie materiały i surowce były i są dostępne …a jednak narodowe gospodarki upadały, dokładnie tak samo, jak upadają dzisiaj, ponieważ wtedy, tak samo i dzisiaj, nadal jest zbyt mało pieniędzy w obiegu.
• Jedyna różnica pomiędzy boomem, a zapaścią – pomiędzy depresja, a wzrostem gospodarczym jest dostępność pieniądza.
• Ktoś musi przyjąć odpowiedzialność za to, żeby było wystarczająco dużo pieniędzy w obiegu, żeby pokryć wszystkie transakcje, w które ludzie chcą się angażować i angażować swoją aktywność zawodową.
• Każdy naród posiada Bank Centralny, który powołany jest do pełnienia tej ważnej funkcji. W Angli , Bank of England, w USA bank Rezerw Federalnych
• Bank Centralny zachowuje sie, jak bankier dla banków komercyjnych i dla rządów, podobnie jak osoby prywatne i przedsiębiorstwa maja swoje rachunki w bankach komercyjnych, tak samo banki komercyjne i rządy maja rachunki i konta w Bankach Centralnych…czyli w Bank of England.

Dzisiejsze pieniądze … kreowane przez prywatny interes dla prywatnego zysku.

„Pozwólcie mi robić i kontrolować pieniądze narodu, a nieważnym dla mnie będzie kto ustanawia prawa.” – Mayer Amschel Rothchild (Bankier) 1790

1. Centralne banki są kontrolowane nie przez wybieralne rządy, ale w znakomitej większości przez Prywatny Interes światowych banków komercyjnych.
2. W Anglii dzisiaj zarówno banknoty, jak i monety znajdujące się w obiegu stanowią zaledwie 3% wszystkich pieniędzy w obiegu. O tyle zmniejszył się ich udział z 50% w 1948 roku..
3. Pozostałe 97% jest wypuszczany i kontrolowany jako kredyt, czyli indywidualne i komercyjne pożyczki, hipoteki, overdrafty etc… dawane przez komercyjne banki i instytucje finansowe, na które jest nałożony procent odsetek. Ten wzorzec obowiązuje na całym świecie.
4. Banki to nic innego, tylko przedsiębiorstwa, których celem jest robienie zysku z odsetek nakładanych na udzielane pożyczki i kredyty, których one same udzielają. Ponieważ tylko one same decydują komu je udzielić, jest ewidentnym faktem, ze tylko one decydują kto będzie producentem, gdzie będzie produkcja ulokowana i jaka będzie wysokość produkcji. Wszystko to bazuje tylko na własnym interesie banku, a nie na interesie i dobru społeczeństwa.
5. Z kredytowaniem bankowym gospodarki – w chwili obecnej stanowiącej 97% całego obiegu pieniądza – cale gospodarki narodowe i międzynarodowe pracują tylko i wyłącznie dla wielkich banków i finansowych instytucji.
6. To jest własnie prawdziwa silą, niezmiernie rzadko identyfikowana i postrzegana, której podporządkowane są wszystkie rządy na świecie, bez względu na sposób ich powoływania.
7. Nasze Pieniądze zamiast wprowadzania ich do obiegu wolnych od jakiegokolwiek oprocentowania, jako medium wymiany i obsługi ekonomii, obecnie zostają wprowadzane do obiegu jako dług, który zaciągamy u bankierów płacąc im w ten sposób olbrzymie sumy, jako czysty zysk Podczas, gdy my wszyscy , czyli pozostała reszta pogrążamy się w stale rosnącym długu.
8. Przez udzielanie kredytu tylko tym, których Bankierzy protegują i odmowę kredytowania tym, którzy się bankierom nie podobają, międzynarodowa finansjera może zupełnie śmiało w każdej chwili wykreować niesamowity boom gospodarczy w jednym miejscu. I pogrążyć w kryzysie inne kraje i ich rządy.
9. O wiele łatwiej bowiem pożyczać pieniądze, niż je inwestować w przedsięwzięcia gospodarcze. Odsetki bowiem są wymagalne bez względu na to, czy przedsięwzięcie okazało się udane, czy nie. Jeśli przedsięwzięcie nie może zapracować na wymagane odsetki, bank natychmiast przejmuje owe przedsiębiorstwo, jak i własność dłużnika zastawiona, jako hipoteka.- zastaw.
10. Zadłużenie się jest niezwykle kosztowne dla pożyczającego, który przeważnie za każdy zaciągnięty kredyt musi wrócić w postaci odsetek 2-3 krotna wartość pożyczonej sumy.
11. Pieniądze pożyczane przez banki, jak widzimy są robione z niczego. Obiegowa opinia, ze pieniądze pożyczane przez bank, są pieniędzmi depozytorów banku jest oszukiwaniem społeczeństw, mającym na celu utrzymywanie wygodnej fikcji.

Pieniądze tworzone – jako dług.
• My zwyczajni zjadacze chleba nie dostrzegamy różnicy pomiędzy 25 miliardami w cyrkulacji jako noty i gotówka( drukowane przez rządy) i pomiędzy 680 miliardami w formie kont pożyczkowych, overdraftow etc kreowanych przez Banki..
• 100zl w gotowce banknocie w twoim portfelu jest traktowany tak samo, jak 100zl na twoim koncie, lub w overdrafcie – jak karta kredytowa, którą pozwalają ci użyć do wysokości 100zl . Możesz kupić co chcesz za jedno i drugie….
• W 1948 w Anglii mieli 1.1 miliard banknotów i monet i 1.2 miliardów w postaci pożyczek kreowanych przez banki… do roku 1963 w Anglii znajdowało się w cyrkulacji 3 miliardy w gotowce i 14 miliardów w postaci bankowych pożyczek….
• Rząd po prostu dodrukował więcej gotówki, aby pokryć inflacje, ale dziś 680 miliardów wyprodukowanych przez banki z niczego, stanowi ogromny wzrost, nawet, jak uwzględnimy inflacje…
• Te “nowe pieniądze” w formie pożyczek etc, są równoznaczne z gotówką i tak są traktowane.

Skąd się wzięły i w jaki sposób?

„Proces w jakim banki tworzą pieniądze jest tak prosty, że mozg się przewraca “ – Profesor. J. K. Galbraith

Jak to się to robi….uproszczony model
Weźmy taki malutki przykładowy bank. Załóżmy, ze złożyło w nim depozyty iluś tam powiedzmy 10 depozytariuszy, na łączną kwotę 500-set każdy.
• Bank winien im 500 każdemu i musi zapłacić 5000 wszystkim, żeby ich wypłacić to co jest im winien.( będzie trzymał 5000 na koncie w Banku Centralnym – które to konto nazywa się płynnym dobrem (liquid assets)
• Pan Bolek, przedsiębiorąc, przychodzi do banku i prosi o pożyczkę w wysokości 5000 na nowy interes, czy przedsięwzięcie..
• Dostaje na zasadzie płatności w ciągu 12 miesięcy plus 10% odsetek (o tym później)
• Otwiera się nowe konto na imię pana Bolka. Na tym koncie nie ma nic, ale bank zezwala panu Bolkowi z tego konta dokonywać wypłat do wysokości 5000
• Nikt nie pyta się depozytariuszy, czy się na to godzą. Nikt im nie powie, ze ich pieniądze zostały pożyczone i ze nie maja do nich dostępu. Mało tego. Nikt nie zmniejszył sum pieniędzy na ich kontach, ani nie przetransferował ich na konto pana Bolka.
• Udzielając tej pożyczki, bank po prostu zwiększył swoje obligacje, odpowiedzialność do wysokości 10000. Pan Bolek ma prawo użyć 5000, ale i depozytariusze mogą wybrać swoje 5000
• Jeżeli bank teraz winien jest 10 000 wydawałoby się , ze jest niewypłacalny, ponieważ ma tylko polowe ze zobowiązania, czyli 5000? Otóż wcale nie!
• Bo bank traktuje pożyczkę pana Bolka jako ASSET, nie zobowiązanie (liability), na zasadzie, ze pan Bolek winien te pieniądze Bankowi, czyli 5 000.
• Bankowa księgowość pokazuje, ze winien jest bank 5000 depozytariuszom i ze pan Bolek winien jest bankowi 5000. Oto skreowano nowy asset w wysokości 5000 w formie długu winnego przez pana Bolka – tam gdzie przedtem nie istniało nic – to dodaje się do istniejącego konta w Banku Centralnym…I w taki sposób jest wypłacalny… przynajmniej w znaczeniu księgowym. W tej fazie Bank zakłada, ze kiedy pan Bolek wydaje pożyczone pieniądze depozytariusze nie zażądają wypłaty swoich.
• Bank ma całkowicie wolna rękę w kreowaniu tych 5000 pożyczki, które jak widzicie reprezentują “Nowe Pieniądze” w miejsce niczego co by istniało wcześniej. Zrobiono to przez napisanie sumy piórem, lub przez naciśnięcia klawisza komputera.
• Pomysł bankierów, żeby stworzyć coś z niczego i każąc sobie płacić odsetki dla własnego prywatnego zysku jest – przyznacie sami – trochę zaskakująco odrażający. Każdy inny za wyjątkiem banku robiący coś takiego, byłby winny oszustwa, złodziejstwa i fałszerstwa! Ale – nie Bank!

Nowe pieniądze wprowadzane do gospodarki (ekonomii)
• Pożyczka pana Bolka efektywnie staje się nowymi pieniędzmi, kiedy ten wydaje je kupując usługi i urządzenia, wynajmuje i płaci robotników, pokrywa wszelkie wydatki związane z nowym przedsięwzięciem.
• Te nowe pieniądze zostają dystrybuowane wśród innych ludzi, którzy obracają nimi kupując potrzebne im rzeczy i usługi, wkrótce będą cyrkulować w całej ekonomii,
• Cyrkulując lądują w końcu na kontach bankowych innych ludzi.
• Kiedy wpłaca się je na czyjeś konto , które nie jest opróżniane, staje się przyszłym depozytem. Pan Bolek płaci swojej sekretarce 100, a ona otwiera konto w naszym przykładowym banku, który w tym momencie ma 5100 depozytów..
• Jeżeli teraz wyobrazimy sobie, ze pozostałe 4900 wyląduje na kontach początkowych – oryginalnych depozytariuszy naszego Banku, ma on dodatkowe 4900 co daje w sumie 10000 depozytów razem, w czasie gdy depozytariusze nie dotknęli swoich kont. W praktyce większość z tej sumy wyląduje na kontach w innych bankach, ale jak by na to nie patrzeć, mamy teraz 5000 nowych pieniędzy w cyrkulacji.
• Zatem w rzeczywistości, wszystkie depozyty w bankach i innych finansowych instytucjach pochodzą z “ Pieniędzy” oryginalnie wykreowanych jako pożyczki (za wyjątkiem oczywiście tych, które zostały dokonane w postaci gotówki, o czym później) – czyli jeśli macie w Banku na swoim koncie 500, to znaczy. ze wcześniej taki ktoś, jak pan Bolek, musiał się zadłużyć, żeby je wykreowac. .

Kluczem do całej tej szarady jest fakt, ze:
1. Wypłaty w gotowce dotyczą tylko ułamka procentu operacji bankowych.
2. Klienci Banków dzisiaj dokonują przeważnie wszystkich płatności pomiędzy sobą w postaci czeków, swiftow bankowych, bezpośredniego debitu, czy transferu elektronicznego. Ich prywatne indywidualne konta są aktualizowane za pomocą komputerowych informacji jako zwykle zapisy księgowe. Gotówka aktualnie w tym procesie nie zmienia rąk. Cały proces to zamknięty w systemie bankowym system księgowania.
3. Rola gotówki
• Państwo jest odpowiedzialne za produkcje gotówki bilonu i banknotów.
• Te są wydawane przez bank centralny do niższych banków, które kupują je za cenę wartości od rządów, żeby zaspokoić potrzeby swoich klientów na gotówkę.
• Banki musza płacić za gotówkę i robią to płacąc tym co posiadają na kontach w Banku Centralnym, na ich płynnych assetach (liquid assets) Ich konta są obciążane za te transakcje.
• Państwo ,( poprzez Ministerstwo Skarbu) również ma konto w banku Centralnym, które jest kredytowane wartością gotówki, tak jak są płacone za nie przez banki. To są pieniądze w społecznej sakwie dostępne do opłacenia usług publicznych i tym podobnych.
• W ten to sposób banki kupują swoje zapasy gotówki, ale wielkość gotówki, jaka może zakupić bank jest limitowany do wysokości konta – jakie posiada dany bank w Banku Centralnym, jako płynny asset..
• Gotówka ta jest wybierana przez klientów banku i wprowadzana do ogólnej cyrkulacji w gospodarce.
• Zupełnie odmiennie od kreowanych przez banki pożyczek, gotówka jest wolna od odsetek i może pozostawać w cyrkulacje praktycznie wiecznie..

Obrót bezgotówkowy- księgowanie
Wiedząc, ze tylko małą cześć złożonych w depozytach pieniędzy wyjmowana jest z kont jako gotówka, oraz ze depozyty przeważnie leżą nieruszane przez dość długi okres czasu, banki zakładają, ze ich płynne dobra pozwolą im kupować niezbędne ilości gotówki, banknotów i monet na bardzo male potrzeby gotówkowych wypłat dla swoich klientów.
• Bank popada w kłopoty, jeśli zadania wypłat gotówkowych przez depozytariuszy, oraz wierzycieli, którzy chcą wyjąc ich pożyczki w gotowce przekroczą ich dobra, jakie maja na koncie w Banku Centralnym.
• W praktyce najprawdopodobniej taki bank, zaciągnie pożyczkę w Banku Centralnym, albo w innym Banku, żeby zaspokoić wymagania depozytariuszy i wierzycieli. Jeśli natomiast nie byłoby to z rożnych względów możliwe, Bank zada zwrotu pożyczek od swych dłużników i zajmuje nieruchomości pod zastawem dłużnikom niezdolnym do natychmiastowej płatności.

Prawo i zadania depozytariuszy przeciwko Bankowi
• Od momentu, kiedy złożymy depozyt w banku (gotówkę, lub czek), mamy od tej chwili prawo zadania wypłaty do wysokości naszego konta. Stajemy się po prostu niezabezpieczonym kredytodawca. Wyciąg z Banku jest dowodem na to, ile nasz Bank jest nam winien. Jeśli wyciągnęliśmy więcej niż na koncie, wykazuje ile my jesteśmy winni Bankowi. Bank zapłaci co jest nam winien wypłacając w trzymanej na te okoliczność gotowce.
• Natomiast, jeśli zbyt wielu klientów zapragnie wycofać swoje depozyty, następuje tzw, panika bankowa – Bank może odmówić wypłat gotówkowych i zaczyna wypłacać na zasadzie “kto pierwszy”.
• Jeśli zażądamy wypłaty w czeku bankowym najczęściej z wyplata nie ma żadnego problemu – po prostu następuje prosty transfer zadania przeciwko bankowi na konto kogoś innego, zazwyczaj tego, na którego konto ma nastąpić wplata: prosty księgowy zapis.
• Jeśli osoba, której mamy zamiar płacić ów czek , ma swoje konto w tym samym banku, depozyt nie zmienia miejsca w banku. Sytuacja banku i stan jego konta nie zmienia się wcale.
Prawa i zadania ( roszczenia) Banków przeciw innym Bankom
• Ale jeśli mamy swoje konto w Banku A, a płacimy komuś kto ma konto w Banku B, depozyt banku A pomniejszany jest o sumę czeku i o tyle zwiększa się depozyt w Banku B.….
• Miliony transakcji – jak ta – załatwiane jest każdego dnia pomiędzy klientami rożnych banków z użyciem kart kredytowych, bezpośrednich debitów, elektronicznych transferów oraz czeków; depozyty są w stałym ruchu pomiędzy bankami
• Wszystkie te czeki i elektroniczne przekazy przechodzą przez tzw clearing house (komora rozliczeniowa)
• Transakcje są rozliczane wzajemnie, ale na koniec każdego dnia tylko niewielka sumę jest zazwyczaj winien bank bankowi.
• I bank musi być zawsze przygotowany na zaspokojenie takiego długu.
• Żeby tak było, bank dokonuje zapłaty ze swego konta w Banku Centralnym na konto wierzyciela tez w Banku Centralnym
Zatem, jak widzimy Bank musi spełniać zadania( zaspakajać roszczenia tylko w dwóch przypadkach, które zaspokaja ze swych płynnych dóbr w banku Centralnym): tylko jeśli klienci zażądają gotówki i zadania wymagalne każdego innego banku.
Dopóki wszystkie banki nie są nękane zadaniami wielkich wypłat gotówkowych, cały system bankowy jest bezpieczny; co prawda indywidualny bank jest zawsze narażony na możliwość zadania wielkich wypłat gotówkowych, bądź transferu depozytów do drugiego banku.
• Jak zatem widzicie, obecnie cały system bankowy jest w zasadzie wielka firma księgowa, która księguje miliony transakcji pomiędzy milionami podmiotów gospodarczych i osób indywidualnych obracając tylko niewielka ilością gotówki zmieniająca kieszenie, które to są zabezpieczone – tak samo mizernymi rezerwami płynnych dóbr.
• System ten jest znany pod nazwa Bankowości Rezerwami Frakcyjnymi i praktycznie bank można nazwać handlarzem długami..
• Barclays Bank’s 17 kwietnia 1999 – jako przykład – pozwoli zobaczyć, jak to wygląda w praktyce.
• Posiadał on w tym dniu pożyczek wydanych na 217 miliardów funtów i winien był swym depozytariuszom 191 miliardów funtów..a jako zabezpieczenie w płynnych dobrach miał zaledwie 2,2 miliardy funtów.
• Poziom, do którego bank może pożyczać jest uzależniony od ilości gotówki jaka ma, lub może kupić za swe płynne dobra, raczej niż od ilości depozytów złożonych przez jego klientów.
• Ale jeśli bank potrafi przyciągnąć depozyty klientów z innych banków, doda to do swych płynnych dóbr, jako ze banki rozliczają się z nim na zasadzie Centralnego Banku i przekażą na jego konto – wtedy może o wiele więcej….stad taka konkurencja pomiędzy bankami, żeby składać pieniądze właśnie u nich.

Odsetki… .wielkie zyski banków ….
• Wróćmy jednak do pana Bolka- który za pożyczone 5000 musi płacić bankowi 10% odsetek – czyli 500. Te pieniądze w postaci odsetek wpływają do Banku jako zysk banku i lądują na koncie w Banku Centralnym, powiększając płynne dobra banku
• Mając teraz extra 500, które można użyć jako zaspokojenie żądań klientów wybierających gotówkę. Jeśli pan Bolek spłaci także pożyczkę, będzie miał bank dodatkowo 5500….
• Jak widzimy nasz Bank skreowal sobie w tym prostym procesie dosłownie z niczego 5000 jako asset w formie pożyczki dla pana Bolka. Pan Bolek nie jest już nic winien Bankowi, ale oddając pożyczkę wraz z odsetkami pan Bolek zamienił swój oczywisty dług w płynne dobra dla Banku…. Doskonały zysk dla Banku ..i podstawa do dalszych pożyczek, które można udzielić następnym klientom…
• Dzisiaj Banki ryzykują tworzenie pożyczek w kwotach 100-krotnych lub więcej, niż wynoszą ich płynne dobra tak, jak pokazaliśmy to na autentycznym przykładzie londyńskiego Banku.
• Nasz bank, już wkrótce wyemituje następne pożyczki. Powiększy swoje depozyty poprzez ich zwroty wraz z ich odsetkami powiększając swoje zyski..
• Więcej pożyczek i więcej depozytów powoduje większe wymagania gotówki, ale zwiększając zyski można kupić więcej gotówki. I tak właśnie ilość gotówki zwiększa się w cyrkulacji…
• Jak widać jest to doskonale prosperujący Mit, ze pożyczamy pieniądze innych ludzi , którzy złożyli je w depozycie bankowym. Wcale nie – pożyczacie tylko i wyłącznie pieniądze Banku, które on sam zrobił z niczego – tylko po to, żeby je wam pożyczyć w formie pożyczki bankowej.

Zadłużyć nas wszystkich….
• Splata przez pana Bolka swojej pożyczki wraz z odsetkami do banku znaczy, ze ta suma nie jest juz dluzej w obiegu gospodarczym
• Każda zaplata na zadłużone konto zmniejsza zadłużenie, jest zwrotem do banku i te “ pieniądze” są stracone dla gospodarki..
• Zatem więcej pieniędzy musi się pożyczyć, żeby utrzymać ekonomie w ruchu. Jeśli ludzie nie pożyczają, lub banki nie udzielają pożyczek zacznie zmniejszać się liczba pieniędzy w cyrkulacji, powoduje to zmniejszenie zakupów i sprzedaży, Recesje i zapaść ekonomiczna lub całkowita katastrofę – kryzys. W zależności od tego, jakie wielkie są braki pieniędzy
• Dowodem najlepszym na to, ze banki tworzą pieniądze z niczego, jest przyrost pieniędzy w poszczególnych latach na przykładzie Anglii: 1,2 miliarda w 1948 roku. 14 miliardów w 1963 roku do 680 miliardów w 1997 roku
• Dziś cala emisja pieniądza banknotów, jak i monet po odliczeniu inflacji, ma dokładnie taka sama sile nabywcza, jak w 1948 roku..mimo, ze ich ilość na rynku wzrosła 10 krotnie w rzeczywistych liczbach, właśnie dzięki owej kreacji pieniądza przez banki.
• Jest to niezwykły wzrost , a jego wynikiem jest niesamowity wzrost standardu życia dla wielu ludzi….ale pamiętajcie wszystko to za pożyczone pieniądze!
• Bo to, co jest kredytem dla banku – dla nas wszystkich, dla całej reszty jest długiem!
• Banki zwiększają stan własnego posiadania przez powiększanie swoich dóbr o zastawy tracone przez dłużników, ziemia, domy, sklepy, przemysł, infrastruktura, transport , flota, rolnictwo usługi i wszystko inne co stanowi wartość realna – fizyczna, w procesie zadłużenia wszystkiego i wszystkich wokół…Nie będzie w tym żadnej przesady , jak powiem, ze dziś cały świat należy do banków i nielicznych rodzin z nimi związanych, ukrytych za fasada wielkich nazw instytucji finansowych.

Skutki naszego zadłużenia opartego o pieniądze mające parytet tylko w … DŁUGU…
1) Wszelkie dobra i usługi są coraz droższe!
2) Konsumenci maja o wiele mniej pieniędzy na wydatki bo koszty pożyczek zaciąganych przez przedsiębiorców, dystrybutorów, transportowców, wytwórców, dystrybutorów etc musza być dodane do ceny końcowego produktu.
Obłożeni są kosztami hipotek na domy, kosztami mieszkań, kart kredytowych, personalnych pożyczek, które są bezpośrednim skutkiem podanych powyżej punktów 1 i 2.
3) Nadwyżki dóbr i usług
Ponieważ większość społeczeństwa nie może pozwolić sobie na ich zakup ze względu na ceny – a to natychmiast powoduje…
4) Mordercza konkurencje.
Przedsiębiorstwa usiłują obniżyć ceny produkcji, a żeby zdobyć miejsce na rynku robią to poprzez:
(i) Utrzymywanie niezwykle niskich plac i wstrzymanie podwyżek
(ii) Likwidując stanowiska pracy przerzucając prace na inne stanowiska bez zapłaty dodatkowej (To natychmiast redukuje sile nabywcza ludności jeszcze bardziej)
(iii) Dystrybutorzy starają się importować tańszy produkt z krajów o niższych kosztach produkcji i niskich wynagrodzeniach.
(iv) Produkując niskiej jakości tańsze produkty o krótkim czasie użytkowania.
(v) Nie dbając o środowisko naturalne w procesie produkcji
(vi) Następują łączenia się firm i przejęcia konkurencji łączącej się w megakorporacje dla kontroli rynków zbytu
(vii) Wielkie firmy wywożą prace i produkcje lokując je w krajach o niskich kosztach pracy, niezorganizowanej w związki zawodowe, o luźnych przepisach prawnych dotyczących ochrony robotników, łagodnych przepisach o ochronie środowiska etc….
(viii) Domagają się te korporacje przy tym dużych subwencji rządowych i zwolnień od płacenia podatków od czego uzależniają osadzenie produkcji w danym miejscu i nie wywiezienie jej za granice.
5) Stale rosnące zadłużenie.
• Kiedy bank tworzy pieniądze udzielając pożyczki, nie tworzy on w tym procesie pieniędzy potrzebnych na płacenie odsetek za ta pożyczkę.
• Nasz bank pożyczył panu Bolkowi 5000 , ale wymaga zwrotu w wysokości 5500. teraz pan Bolek musi iść w świat gospodarki i konkurować na rynku tak , żeby te 500 zarobić na klientach. Może to pozyskać tylko i wyłącznie z pieniędzy już pozostających w cyrkulacji gospodarczej – wpuszczonych w obieg, oczywiście jako pożyczki dla innych ludzi.
Oczywiście wkrótce się okaże, ze komuś tych pieniędzy braknie i musi zatem ich dopożyczyć….
• W ten sposób, aby spłacić odsetki musi się pożyczyć więcej – jako nowe pożyczki…
• Zaledwie garstka przedsiębiorstw, jak i indywidualnych osób może spłacić swoje zobowiązania bez dodatkowych pożyczek. W ogólności zarówno ludzie, jak i przedsiębiorstwa musza pożyczać coraz więcej i więcej, żeby uzyskać pieniądze dla gospodarki – żeby płacić odsetki na obsługę ogólnego zadłużenia.
• Obecny poziom pieniędzy w cyrkulacji w wysokości 680 miliardów (Anglia) znaczy, ze musza pożyczać minimum 60 miliardów rocznie nowych pieniędzy, po to tylko, żeby płacić odsetki.
• Ale zarówno ludzie, jak i przedsiębiorstwa nie mogą w nieskończoność pożyczać, ponieważ nie będą w stanie w końcu płacić i przestana stopniowo pożyczać….To z kolei powoduje spowolnienie ekonomii i stagnacje.. upadek ekonomii. Jak widzimy upadek nieunikniony, ponieważ ten lichwiarski system finansowy sam zawiera w sobie nasiona swego własnego upadku. Przedłużać można tylko czas upadku, ale uniknąć się go nie da.
• Kiedy zwracamy pożyczki i odsetki do Banków, pieniądze wycofywane są z cyrkulacji. Jeśli to następuje bez końca, w gospodarkach, gdzie pieniądze są wprowadzane tylko jako pożyczki, w końcu dojdzie do sytuacji, ze nie będzie na rynku w ogóle pieniędzy w cyrkulacji gospodarczej.
• W obecnym systemie światowym, jeśli gospodarka ma funkcjonować, musi się stale pożyczać pieniądze. Co prawda byłoby możliwe utrzymywanie w cyrkulacji tych samych pieniędzy bez tworzenia nowych pieniędzy, gdyby nie fakt…ze potrzebujemy extra pieniądze na płacenie odsetek…co nie pozwala nam na wzrost gospodarczy ekonomii!
6) Inflacja….
Jest zagwarantowana koniecznością, ponieważ producenci musza stale pożyczać więcej, i musza zwiększać o swe koszty- ceny swoich produktów!
• Dlaczego zatem – zapytacie – pożyczający pieniądze podnoszą ceny (odsetki).- czyżby dla zmniejszenia inflacji? Nic podobnego! To tylko jest opóźnieniem podniesienia cen w przemyśle.
• Początkowo przemysł jest zmuszony utrzymać, albo nawet obniżyć swoje ceny rezygnując z należnego im zysku, a nawet co dzieje się często, ponosząc straty w desperackim kroku utrzymania sprzedaży swojej produkcji na rynku, na którym już i tak jest mniej pieniędzy na zakupy, spowodowane większymi odsetkami narzuconymi przez banki..
• Inflacje można zatrzymać, a nawet zmniejszyć na krotki okres czasu, ale przemysł w końcu MUSI podnieść ceny, aby skompensować własne wyższe koszty.
• Im więcej ludzi pożyczą, zaopatrzenie w pieniądze rośnie i rosną wydatki konsumentów. Inflacja posuwa się do przodu …
• Powody, dlaczego poziom zadłużenia musi rosnąc – już znamy, a dodając do tego dodatkowy ciężar odsetek od pożyczanych pieniędzy, mamy zagwarantowane, ze inflacja będzie nieodłączna rzeczywistością tak długo, jak długo gospodarka posługiwać się będzie stale rosnącym długiem..

Wpływ na międzynarodowa wymianę
• Nadwyżki produktów wyprodukowanych przez gospodarki narodowe musza być w jakiś sposób rozprowadzone. Oczywistością jest, ze należy je exportować
• Absurdalnością owej oczywistości jest fakt, ze wszystkie narody czynią to na wskutek tego samego podstawowego problemu.
• To powoduje idiotyczna konkurencje na rynkach światowych. Gdzie masy praktycznie takich samych produktów krzyżują swoje drogi przesyłane z jednego końca świata na drugi, szukając miejsca sprzedaży,
• Zamiast międzynarodowa wymianę oprzeć na wzajemnie korzystnej wymianie dóbr – na zasadzie zaspakajania rzeczywistych potrzeb i możliwości – zamienia się ja a mordercza konkurencje o każdy skrawek rynku, po to tylko, zęby pozostać w interesie napędzanej długiem gospodarki.
• Wielkie Korporacje żądają niczym nieskrepowanego dostępu do rynków każdego narodu, nazywając to prawem “ Free trade” – Wolna Wymiana….
• Zjednoczony Rynek – Unii Europejskiej, NAFTA i Światowa Organizacja Handlowa – są tego najlepszym przykładem: otwierania rynków narodowych…

Eksport jest dobry dla narodowej gospodarki
Ponieważ, kiedy eksportujemy dobra jesteśmy za nie płaceni. To znaczy, ze dostajemy pieniądze wolne od obciążeń….
• Te pieniądze, którymi został zapłacony eksporter zostały oczywiście pożyczone od banków przez importujących.
• Te pieniądze są stracone dla importującej narodowej gospodarki, ale dług, który skreował te pieniądze, musi być spłacony pieniądzmi, jakie jeszcze pozostały w narodowej ekonomii.
• Jeżeli jakaś narodowa gospodarka mogłaby być tylko i wyłącznie eksporterem, na jakiś czas jego ekonomia będzie rozkwitać, bazując na tych wolnych od długu pieniądzach. Będzie natomiast rosła ich nadwyżka exportowa…i zapasy towarów.

Import nie jest dobry dla narodowej ekonomii
• Jeśli jakiś naród buduje nadwyżkę wymiany towarowej, inny w tym samym czasie który importuje musi popadać w coraz większy deficyt wymiany handlowej..
• Teraz ci z wielkim deficytem nie są w stanie importować więcej nic, ponieważ wszystkie pieniądze wypompował import z gospodarki, zostawiając naród ze stale rosnącym ciężarem nigdy niespłacalnego długu.

Dług trzeciego świata i Międzynarodowy Fundusz Walutowy
• IMF powołano do życia w celu ustanowienia międzynarodowej rezerwy pieniężnej, aby w ten sposób “pomoc” narodom Trzeciego Świata w likwidacji ich deficytów.
• W praktyce okazało się, ze stało się jeszcze gorzej,
• Narody z wielkimi deficytami zostały zmuszone do wykupowania się poprzez pieniacze IMF
• Ale ten wykup przychodzi w formie nowych pożyczek, oczywiście takich, które musza być spłacone z odsetkami.
• Dokładnie tak samo, jak pożyczki z komercyjnych Banków, pożyczki IMF to tez takie same pieniądze kreowane z niczego, bazujące na rezerwie gotówkowej, której dostarczają narody Zachodu popadając w długi, żeby je dostarczyć….
• Naród taki popada w jeszcze większy dług
• Może co prawda dzięki temu dalej importować dobra z najbogatszych krajów
• Konsekwencja tego stanu rzeczy jest stały strumień pieniędzy płynących z IMF jako pożyczki dla i poprzez kraje Trzeciego Świata do kieszeni…. najbogatszych exportujacych ekonomii Zachodu..
• Oczywiście w ratowanych krajach pozostają do spłacenia zaciągnięte pożyczki wraz z odsetkami.
• To jest cale nieszczęście długu Trzeciego Świata i Europy Wschodniej – najbiedniejsze narody świata pożyczają pieniądze, aby zwiększyć ilość pieniędzy w gospodarkach najbogatszych krajów Zachodu,
• Żeby zabezpieczyć stale spłaty narody te musza eksportować wszytko, co się do eksportu nadaje. Każda możliwa rzecz do sprzedania: minerały, lasy, najlepsze płody i luksusowe jedzenie ląduję na stolach zachodnich krajów, a ochłapy zostają, służąc miejscowym…
• Dziś dla wielu narodów Afryki, Azjii, Ameryki Łacińskiej i – a jakże – oczywiście Europy Wschodniej, nie wystarcza ich eksportu nawet na spłacenie odsetek od pożyczek IMF i innych banków.
• Sumy należnych odsetek już dawno przekroczyły sumy oryginalnych pożyczek.
• Powoduje to ostre braki pieniądza na rynku i w gospodarce narodowej, to powoduje ciecia budżetowe w sektorach najwrażliwszych takich, jak ochrona zdrowia, edukacja, pomoc socjalna etc…
• Piszczaca bieda dziś jest standardem w krajach, które są najbogatszymi w rzeczywiste dobra – minerały i kopaliny, doskonale owoce i płody ziemi, lasy, ropę naftowa etc….
• Structural Adjustment Programmes (tzw Programy Dostosowania) są dołączone do pożyczek IMF, zawierają one zbiór warunków, jakie musi spełnić kraj, żeby usunąć tzw bariery taryfowe i otworzyć ich rynki dla wolnego handlu dla obcej konkurencji – co znaczy, żeby wielkie zapasy najgorszego szmelcu, którego nigdzie indziej nie można sprzedać, sprzedać własnie tu, tym biedakom po najwyższych cenach obłożonych niespłacalnymi odsetkami.

Dług Narodowy
Narodowy Dług Anglii na dzisiaj wynosi 400 milliardów Funtów; roczne odsetki od obsługi tego długu wynoszą 25 do 30 miliardów funtów. Rząd płaci te odsetki nakładając na cale społeczeństwo podatki. Tak samo robią wszystkie inne rządy. Zatem to my płacimy! W Anglii dług wzrósł z 26 miliardów funtów w roku 1960 do 90 milardów w 1980 dziś sięgnął 400 mld.
• Sukcesywnie rządy pożyczają pieniądze wprowadzając je do obiegu przez lata.
• Zamiast same wykreować tani pieniądz, wprowadzić go do gospodarczego obiegu i wydawać je na publiczne usługi, zamiast finansować projekty ożywiające gospodarkę, zwiększając tym sposobem możliwości zatrudnienia społeczeństw – zlecają tworzenie pieniędzy w formie długu bankom, pożyczając je na procent i obciążając długiem naród.
• Zaczął się ten proceder w roku 1694 kiedy to Król William potrzebował pieniędzy na wojnę z Francja.
• Pożyczył on 1,2 miliony funtów od grupy londyńskich bankierów i złotników.
• Jako zaplata za pożyczkę zawiązali oni korporacje na podstawie królewskiego przywileju – jako Bank Anglii, który stal sie bankierem rządowym
• Odsetki w wysokości 8% zostały nałożone na pożyczkę i natychmiast wprowadzono podatki w celu uzyskania środków na obsługę tych odsetek
• Tak narodził się Dług Narodowy!
• Od tego czasu rządy zaczęły pożyczać pieniądze od prywatnych banków, obkładając podatkami społeczeństwa jako całość – w celu spłaty należnych bankierom odsetek.

Jak rząd pożycza pieniądze.
• Kiedy rząd pożycza pieniądze, w zamian wydaje pożyczającemu exchequer albo bondy skarbowe – inaczej nazywane stokami rządowym( obligacje) i bądź securities (papiery wartościowe).
• Są to w rzeczywistości zwykle noty obietnicowe (Jestem Ci Winien), które świadczą, ze rząd zobowiązuje się do spłacenia pożyczki w ścisłe określonym terminie, płacąc należne odsetki w międzyczasie.
• Są one przyjmowane przeważnie przez banki, ale także osoby prywatne, które maja wystarczającą ilość pieniędzy do inwestowania, czyli w zdecydowanej większości bardzo bogaci związani z bankowymi rodzinami – a ostatnimi czasy dołączają do nich tzw Fundusze Emerytalne oraz inne Fundusze Celowe.
• W momencie, kiedy rząd przekaże swoje papiery wartościowe securities, czy bondy bankom, te kreują pieniądze przez dotkniecie długopisa – oczywiście z niczego!
• Bo Bank kreuje pieniądze jako pożyczki – z niczego! Z próżni! Pożyczając je, stwarza rzeczywistość poprzez rządy dokładnie tak samo, jak czyni to poprzez osoby indywidualne, czy tez prawne, czy przedsiębiorstwa – z tym, ze na skale olbrzymia!
• Rząd ma teraz pieniądze w formie pożyczki, które przeznacza na społeczne usługi i potrzeby własne etc…
• Jeśli te pieniądze nie zostałyby stworzone jako pożyczka, spowodowałoby to o wiele niższa aktywność gospodarcza.
• W takim systemie. Narodowy Dług jest kredytem udzielonym Rządowi i jako taki staje się ważną częścią ogólnej emisji pieniędzy w gospodarce każdego jednego narodu obecnej ery!
• Rząd cały czas wmawia nam, ze nie ma pieniędzy, ze brakuje w budżecie na to, czy na tamto, ponieważ doskonale wiedza, ze koszty pożyczania pieniędzy całkowicie przechodzą i obciążają podatnika.
• Dlatego tez rząd wyprzedaje wszystkie państwowe dobra, oddając je w prywatne ręce i teraz prywatny sektor musi finansować sektor i usługi publiczne
Wojna!
Niezwykle podnosi Narodowy Dług
Przynosi niezwykle wysokie zyski Banków
• Masowe pożyczki rządowe i tworzenie pieniędzy przez banki wymagane jest do prowadzenia wojny!
• Ci sami międzynarodowi bankierzy po kryjomu finansują dwie strony konfliktu zarówno w Pierwszej, jak i Drugiej Wojnie Światowej.
• Mając stale zyski z wojen pozostawiają narody w olbrzymich długach, które później te same banki zwiększają, finansując odbudowę gospodarek zniszczonych wojna….
• Bankierzy nawet wywołują wojny..Np w Niemieckiej Republice Weimarskiej banki zażądały natychmiastowej spłaty pożyczek, powodując sytuacje idealna do dojścia do władzy Hitlera.
• Ten wzorzec został doskonale dopracowany przez Rotchschildow w 19. wieku.
Stały wzrost Narodowego Długu
• W tym istniejącym systemie finansowym, osoby indywidualne, dokładnie tak samo, jak i przedsiębiorstwa, musza stale pożyczać więcej i więcej, żeby być zdolnym do płatności odsetek na ich obecne pożyczki; Rządy musza stale pożyczać coraz więcej i więcej, wydajać coraz to nowe transze obligacji rządowych i rzadowych stokow.
• Kiedy przychodzi termin płacenia starych bondow i obligacji rządowych, rządy po prostu wydaja nowe gwarancje i bondy i rządowe obligacje

Jak zaradzić Narodowemu Zadłużeniu

Jeśli rząd jest w stanie emitować dolarowe obligacje, może z pewnością – tak samo łatwo – wyemitować dolarowy banknot” – Thomas Edison.

• Rząd może natychmiast przestać pożyczać pieniądze obciążone długiem i odsetkami i rozpocząć emisje pieniądza poprzez użycie go w narodowej gospodarce, publicznym serwisie, kreując miliony miejsc pracy dla osób bezrobotnych i stymulując prawidłowo gospodarkę narodowa.
• Każdy jeden rząd robi to i teraz, ale na mizernie małą skale, sięgającą wartości, jaka otrzymuje od banków za sprzedaż gotówki, które to dodaje się do publicznej kasy i wydaje na potrzeby publiczne.

Uwagi końcowe…
Pokusa redystrybucji sprawiedliwszej niż istniejąca – poprzez opodatkowanie wysokimi stopami najbogatszych i zmuszać ich do płacenia za uboższych – nie załatwia niczego i nie rozwiązuje problemu polegającego na stałym braku pieniędzy w ekonomii spowodowanej koniecznością spłaty odsetek i kreowaniu pieniędzy bazujących na długu…to jest problem- którego sobie nie mogą uzmysłowić wszelkiej maści socjaliści w tym ich bracia liberałowie – mimo, ze pozostają miedzy sobą w permanentnym ostrym konflikcie.
Światowe gospodarki to są przecież Nasze gospodarki… To MY kreujemy dobra i majątek poprzez nasze zaangażowanie, pomysłowość, przedsiębiorczość i ciężką prace. Obecny system bankowy pracuje jako potężny system drenujący to wypracowane przez nas dobro i majątek, koncentrując w tym samym czasie ogromna sile i całkowitą kontrole tej siły w rekach maleńkiej mniejszości.
Pieniądze są medium wymiany towarów i usług. Nie ma nic złego w tym, żeby kreować je z niczego..z próżni, czy powietrza, ponieważ jest to jedyna droga do zagwarantowania nam wszystkim posiadania taniego medium wymiany. Ilość wyemitowanych pieniędzy powinna być tylko dokładnie taka sama, jak wielkość gospodarczej działalności, jaką ów pieniądz obsługuje.
Złem natomiast jest to, ze prawo do czynienia tego, prawo do emisji pieniądza, prawo suwerena – prawo Suwerennego Narodu – zostało scedowane w ręce prywatnych interesów Kasty Lichwiarzy, którzy kreują pożyczki dla prywatnego olbrzymiego zysku niewielu, kosztem horrendalnej nędzy, tragedii, a nawet życia miliardów ludzi.
• U. S. Prezydent Abraham Lincoln uważał, ze głównym zadaniem rządów jest zapewnić narodowi właściwego i sprawiedliwego, a przede wszystkim uczciwego medium wymiany, które pozwoli gospodarce na prawidłowy rozwój.

Wniosek.
• Czyż my, jako Ludzkość, nie jesteśmy zdolni do tego, aby użyć naturalnych ludzkich zasad Prawa Boskiego – Naturalnego, wynikających z Dekalogu, w celu ustanowienia sprawiedliwego i ludzkiego, uczciwego systemu dystrybucji majątku i dóbr, dziel ludzkiego intelektu i pracy rak Człowieka, wypełniając zarazem marzenia socjalizmu o sprawiedliwej i ludzkiej dystrybucji, łącząc je z dobrodziejstwami wolnej przedsiębiorczości, która leży w samym środku serca idei kapitalizmu?
• Oczywiście, ze jesteśmy. Wiemy doskonale jak się to robi i pokazaliśmy, jak prosta czynnością jest powrót do normalności i do wprowadzenie harmonii.
• Ale tak długo, jak prawo i przywilej tworzenia pieniądza znajduje się w rekach prywatnych Lichwiarzy, dla ich własnego profitu i niczym nie skrepowanej kontroli wszystkiego i wszystkich. – my wszyscy śmiało możemy sobie i wszystkim wokół powiedzieć, ze naprawdę nie wiemy… co to znaczy Demokracja!
• I jeśli tego stanu rzeczy nie zmienimy, nie będziemy w stanie tego powiedzieć nigdy. System ten bowiem w procesie Lichwy zadłużając wszystkich i wszystko, przejmuje wszelka własność, cedując ją w rekach garstki wielkiej oligarchii kilku rodzin, cala pozostała wielomiliardowa populacje Ziemi zamieniając w procesie tzw globalizacji w Niewolników. Globalizm bowiem jest niczym innym, jak tylko i wyłącznie procesem zamiany Wolnych Ludzi w niewolników.
Gdyż bez Własności nie ma Wolności…a bez Wolności mówienie o Demokracji jest mydleniem oczu.

POST SCRIPTUM…
Nowa europejska jednostka monetarna Euro daje sile i prawo regulowania cyrkulacji pieniądza wszystkich krajów, które się połączyły w Unie Europejska … Centralnemu Bankowi Europy. A jednocześnie wszystkim rządom członków Unii stanowczo zabrania jakichkolwiek działań i starań w celu wywierania jakiegokolwiek wpływu na Bankierów Lichwiarzy, którzy tworzą Centralny Bank Europejski.
Po raz pierwszy w Historii Świata stawiając twórców pieniędzy poza jakakolwiek demokratyczna forma kontroli i odpowiedzialności…. czyli explicite ponad Prawem!
Uwaga: Do niniejszego tekstu nie rości eis żadnych Copyright, a wręcz przeciwnie – proszę każdego o jak najszersza dystrybucje i dzielenie się ze znajomymi niniejszymi informacjami.

Na podstawie materialow The British Association for Monetary Reform, 27 Imberhorne Lane, Felbridge, West Sussex, RH19 1QX..

Kilka cytatów związanych z pieniądzem

„Niektórzy z najpotężniejszych ludzi wśród handlowców i producentów w Ameryce obawiają się czegoś. Wiedzą, że gdzieś tam jest władza tak zorganizowana, tak subtelna, tak czujna, tak zespolona, tak kompletna, tak wszechobecna, że krytykując ją lepiej mówić ciszej od oddechu”.
Woodrow Wilson, prezydent USA w latach 1913-21.

„Proces w którym bank tworzy pieniądze jest tak prosty, że umysł go odrzuca”. 
John Kenneth Galbraith, ekonomista

„Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy w nim prawo.” 
Mayer Anzelm Rothschild, bankier

„Obawiam się, że przeciętny obywatel nie byłby zadowolony dowiadując się, że bank może i tworzy pieniądze, a ci którzy kontrolują kredyt państwa kierują polityką rządów i trzymają mocno w garści los ludzi”.
Reginald McKenna, były prezes Midlands Bank of England

„Oto właśnie nasz system monetarny. Jeśli nie byłoby długu w tym systemie, nie byłoby pieniędzy.”
Marriner S. Eccles, przewodniczący i naczelnik Rady Rezerwy Federalnej

„Nie spotkałem jeszcze nikogo kto mógłby, z użyciem logiki i podaniem powodów usprawiedliwić fakt pożyczania przez Rząd Federalny swoich własnych pieniędzy… Myślę, że nadejdą czasy gdy ludzie będą się domagać by to się zmieniło. Wierzę, że nadejdą czasy w tym kraju, gdy obarczą winą ciebie i mnie i każdego związanego z Kongresem za bezczynność i pozwalanie na to, by tak idiotyczny system trwał.”
Wright Patman (1928-1976), kongresman z ramienia Partii Demokratycznej, szef komisji ds. bankowości i finansów w latach 1963-75.

„Nowoczesny system bankowy robi pieniądze z niczego. Ten proces jest prawdopodobnie najbardziej zdumiewającą sztuczką iluzjonerską, jaką kiedykolwiek wynaleziono. Bankowość została poczęta w niegodziwości i urodzona w grzechu. Bankowcy rządzą Ziemią. Odbierzcie im ją lecz zostawcie władzę kreowania pieniędzy, a w mgnieniu oka stworzą ich wystarczająco dużo, by kupić ją ponownie…
Zabierzcie im tę ogromną władzę, a wszystkie ogromne fortuny jak moja znikną. A powinny zniknąć, aby ten świat mógł być lepszy i żyło się w nim szczęśliwiej. Jeśli jednak dalej chcecie być niewolnikami banków płacąc koszty własnego niewolnictwa, to pozwólcie im nadal tworzyć pieniądze i kontrolować kredyty.”
Sir Josiah Stamp, dyrektor Banku Anglii w latach 1928-41 (ówcześnie znany jako drugi najbogatszy człowiek Anglii).

„Jestem najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem. Niechcący zrujnowałem swój kraj. Kraj wielkiego przemysłu jest kontrolowany przez swój system kredytowy. Nasz system kredytowy jest scentralizowany. W związku z tym wzrost kraju i cała nasza działalność są w rękach kilku ludzi. Staliśmy się jednym z najgorzej rządzonych, jednym z najbardziej kontrolowanych i zdominowanych rządów w cywilizowanym świecie. Nie jesteśmy już rządem mającym własną opinię, nie jesteśmy już rządem z własnymi przekonaniami i głosem większości, lecz rządem z opiniami wymuszanymi przez małą grupę dominujących ludzi”.
Woodrow Wilson, prezydent USA w latach 1913-21.

„Ktokolwiek kontroluje ilość pieniądza w naszym kraju jest absolutnym władcą całego przemysłu oraz handlu, a gdy uzmysławiasz sobie, że cały system jest z łatwością kontrolowany, w ten czy inny sposób, przez kilku potężnych ludzi na górze, nie trzeba Ci już mówić skąd biorą się okresy inflacji i kryzysów.” 
James A. Garfield (1831-81), prezydent Stanów Zjednoczonych, zamordowany po sześciu miesiącach pełnienia swojej funkcji.

„Rząd powinien tworzyć, emitować i puszczać wszystkie waluty oraz kredyty potrzebne do zaspokojenia siły wydatkowej rządu i mocy nabywczej konsumentów. Przyjmując te podstawowe zasady, podatnicy zaoszczędzą ogromne sumy na odsetki. Przywilej tworzenia i emisji pieniędzy to nie tylko najważniejsze prawo rządu lecz również najważniejsza sposobność twórcza.”
Abraham Lincoln (1809-65), pierwszy z zamordowanych prezydentów Stanów Zjednoczonych

„Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na temat niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne… Kiedy naród odrywa się od kontroli nad własnym kredytem, nie ma znaczenia kto tworzy w państwie prawo… Lichwa poza kontrolą zniszczy każde państwo.”
William Lyon Mackenzie King (1874-1950), premier Kanady, który znacjonalizował Bank of Canada.

„Jesteśmy wdzięczni wydawcom „Washington Post”, „New York Times”, „Time Magazine” i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat. 
Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy. Dziś jednak świat jest już dużo bardziej wyrafinowany i przygotowany do organizacji rządu światowego.
Idea ponadnarodowej suwerenności elit intelektualnych i światowych bankierów jest z całą pewnością korzystniejsza od narodowego samostanowienia, praktykowanego w minionych stuleciach.”
David Rockefeller (z przemówienia na spotkaniu Komisji Trójstronnej w 1991 roku).

„Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie są trzymane w tajemnicy dzięki niedowierzaniu opinii publicznej.”
Marshall McLuhan, medialny „guru”