Posts Tagged ‘Stuart Wilde’

ODCIĄŻYĆ UMYSŁ – Stuart Wilde 

(oryg. Weight Loss for the Mind) – Stuart Wilde
Tłumaczenie: Dziadek Mróz

SPIS TREŚCI
Rozdział I: Opinia i Uczucie
Rozdział II: Sprzeczność i Oczekiwanie
Rozdział III: Emocja i Pożądanie
Rozdział IV: Odrzucenie Strachu poprzez Postrzeganie
Rozdział V: Leczenie Skołowania
Rozdział VI: Leczenie Frustracji
Rozdział VII: Leczenie Poczucia Winy
Rozdział VIII: Leczenie Gniewu
Rozdział IX: Podniesienie na Duchu

Rozdział Pierwszy
Opinia i Uczucie

Gdy idąc ulicą w mieście badasz rzeczywistość, gdy spoglądasz na domy, samochody i inne twory człowieka, tak naprawdę widzisz namacalne uzewnętrznienie czyjejś opinii. Budynek ma określone położenie i kształt, gdyż ktoś o tym zadecydował; jest to efekt działania czyjejś opinii.

Rzeczywistość wewnętrzna – nasze postrzeganie świata, psychika i metafizyka naszego człowieczeństwa – tworzy się podług tych samych zasad. Tworzy się wyłącznie przez opinie. Postrzegamy to, w co wierzymy.

Nasze najpowszechniejsze opinie i uczucia w większości dziedziczymy po innych, bądź budujemy je na codziennych doświadczeniach. Sprawiają, że jesteśmy przewidywalni. Nadają kształt i definicję naszej rzeczywistości. Opinie te są tak samo prawdziwe, jak znajdujące się za rogiem spożywczaki.

W tej publikacji przyglądamy się najbardziej rozpowszechnionym opiniom w naszej masowej psychice oraz badamy, jak wiele z nich zadaje nam cierpienia. Za pomocą kilku prostych przemeblowań w umyśle i niewielkiego zrozumienia psychologii oraz duchowości, możesz uwolnić się od dziewięćdziesięciu pięciu procent tego cierpienia. Pozostałe pięć procent z przyzwyczajenia zostawisz sobie „na chwilę”.

Lecz z czasem oderwiesz się i od tych pięciu procent i uwolnisz od opinii zapożyczonych od innych oraz tych zbudowanych przez ciebie. Uwolnisz się od kolektywnego Uczucia i od cierpienia, które sprowadza. Naturalną konsekwencją wyostrzonego postrzegania jest spokój ducha. Badasz i rozumiesz rzeczy zupełnie inaczej.

Jeśli potrzebujesz szybkiego wzbogacenia duchowości, osobistego leczenia oraz i integracji psychicznej ta książka jest dla ciebie.

Ciężar opisywany jest jako nacisk/grawitacja powstająca w wyniku zbliżenia się konkretnych mas. Twoja waga fizyczna uzalezniona jest od masy Ziemi. Jeśli masz nadwagę, być może nie jest to twoja wina. Byc może Ziemia straciła równowagę i przyciąga cię trochę za mocno!

Nauka nie potrafi dokładnie wyjaśnić, czym jest grawitacja. Utrzymuje, że jest ona efektem działania drobnych cząstek zwanych grawitonami. Do tej pory ich nie odkryto, więc nie wiemy na pewno, czy istnieją. Możemy jednak obserwować efekty działania grawitacji.

Grawitacja jest w rzeczy samej wyrażeniem pewnej sprzeczności. Wielka masa, jak masa naszej planety, zaprzecza mniejszej masie, jak ludzkie ciało, i utrzymuje je w zasięgu swego pola grawitacyjnego.

Co ciekawe, w języku polskim używamy podobnego słownictwa w odniesieniu do grawitacji i do powagi. Gdy mówimy o czymś, że jest ciężkie, mamy na myśli, że wpływa to na nasze emocje, zwykle w negatywny sposób. Czujemy nacisk psychologicznej masy. Negatywne emocje oraz siła przyciągania to tak naprawdę dwie manifestacje tej samej siły.

Mentalny i emocjonalny ciężar, którego doświadczamy w stresie lub cierpieniu jest dokładnie taki, jak grawitacja. Polega na dwóch psychologicznych masach w twoim umyśle i na ich wzajemnej sprzeczności. Twoje reakcje na codzienne doświadczenia tworzą pierwszą z nich, zaś twoje pomysły istniejące wokół twojej opinii tworzą drugą. Pomiędzy tymi masami istnieje psychiczne napięcie, któremu odpowiada reakcja emocjonalna.

Aby doświadczenia życiowe mogły wygenerować negatywne emocje, muszą być sprzeczne z twoją opinią. Jeśli okoliczności nie zaprzeczają żadnej z twych opinii, twoja odpowiedź jest obojętna. Jesli okoliczności potwierdzają twoją opinię, odpowiedź jest pozytywna.

Negatywne emocje (ciężar psychiczny) istnieją tylko wtedy, gdy w twój umysł jest miejscem starcia sprzecznych sił mentalnych. Wyobraź je sobie jako dwa wielkie głazy. Jeden zbudowany z luźno powiązanych myśli, które twój umysł powiązał ze sobą z powodu podobieństw między nimi. Trzymają się razem dzięki osobistej ocenie i tworzą twoją opinię – twoje oczekiwania. Drugi głaz tworzą twoja reakcja oraz twoje postrzeganie doświadczeń życiowych. Głaz ten, stojąc obok pierwszego, często mu zaprzecza.

Negatywne emocje są więc niczym więcej niż doświadczaniem sprzeczności. Posiadasz pewne opinie i wyobrażenia, które życie po częstokroć umie unieważnić, generując negatywną reakcję.

W jaki sposób powstają opinie i oczekiwania?

Tak samo, jak atomy nadają masę głazom, tak twoje myśli zbierają się wokół osobistej sprawy i z upływem czasu zaczynają tworzyć psychiczną masę wewnątrz twego umysłu.

Aby taka masa mogła mieć nad tobą władzę, musi posiadać podwalinę w postaci jakiejś opinii. Opinia ta zwykle wypływa z jakiejś osobistej potrzeby, którą uważasz za istotną.

Opinia jest jak jądro atomu — jest to źródło sił mentalnych. Twoje myśli unoszą się nad nią, jak elektrony krążą wokół jądra, i generują osbiste argumenty, które podbudowywują opinię. Gdy wystarczająco dużo podobnych myśli zbierze się i stworzy opinię, generuje ona masę psychiczną, której trudno się pozbyć i trudno zmienić.

Ludzka osobowość polega na tych masach psychicznych by zachować trwałość. Jest bardzo istotne, by twoja osobowość miała poczucie racji oraz by była przekonana, że pomysły, których się trzyma są święte, dobre i przede wszystkim – prawdziwe. Ludzie o szalonych lub nieracjonalnych poglądach potrafią posunąć się do skrajności, by udowodnić prawdziwość swoich racje.

Z utworzonej na bazie opinii masy psychicznej wypływa twój pogląd na konkretne sprawy. To wrażenie jest właśnie tym, co nazywamy uczuciem.

Sedno cierpienia leży w istocie opinii i zaprzeczenia. Gdy już zrozumiesz, czym jest, i w jaki sposób wpływa na twoje życie i samopoczucie, możesz się odeń na zawsze uwolnić.

Jeśli pragniesz silnej, radosnej egzystencji, jeśli pragniesz wolności, zapoznaj się z problemem zaprzeczeń.

_______________________________
Uzmysłowienie

Gdyby twoja osobowość była zaprogramowaną
na rozpoznawanie sprzeczności, jako rzecz naturalną,
a nie reagowałaby na nie w żaden sposób,
nie byłbyś w stanie doświadczać cierpienia.
_______________________________

Rozdział Drugi
Sprzeczność i Oczekiwanie

Zrozumienie, w jaki sposób sprzeczności dnia codziennego na ciebie wpływają ma trzy zalety. Po pierwsze, pozwala natychmiast pozbyć się wielu z nich. Po drugie, pomoże sterować twoim życiem tak, by uniknąć większości. Po trzecie, uzbraja cię w narzędzia, które pozwolą ci się pogodzić z tymi sprzecznościami, których nie sposób uniknąć.

Te trzy rzeczy umożliwiają powrót do naturalnego, boskiego stanu szczęsliwości, jasności oraz zachwytu nad cudem i łaską tego osobliwego daru, jakim jest życie.

Jak powstają sprzeczności?

Większość z nich jest na trwałe wpisana w nasze programowanie. Ludzka osobowość istnieje w dziwacznej cyberprzestrzeni, unosi się nieco ponad półtora metra nad ziemią, czasem wyżej. Uwięziona Nigdzie, gdzieś w mózgu.

Dziwne, nieprawdaż? Wszyscy sądzimy, że jesteśmy tutaj. A tak naprawdę jesteśmy samolotem, który nie potrafi wylądować! Ludzka osobowość nigdy tak naprawdę nie ląduje na ziemi. Nawet, jesli staniesz na głowie. To podwaliny pod niewygodną sprzeczność.

Twoja osobowość wykorzystuje ciało jako połączenie pomiędzy nieskończonością cyberprzestrzeni w której żyje, a ziemskim wymiarem, z którego płynie wszelkie doświadczenie.

Ciało jest skończone. Smierć jest ostateczną sprzecznością. Naturalnym jest więc, że większość ludzi czuje się nieswojo.

Dla wielu życie to bezskuteczna próba wywalczenia bezpieczeństwa w wymiarze z definicji niebezpiecznym. Ludzie walczą z tą myślą, zamiast pogodzić się z faktem, że to dziwność naszych doświadczeń czyni je pięknymi. Bóg musi mieć wspaniałe poczucie humoru — życiowe sprzeczności są zajebiste, śmieszne i bardzo absorbujące. Wydają mi się wręcz heroiczne.

• Każą nam ogarnąć nieskończoność z poziomu naszych śmiertelnych ciał
• Każą nam uwierzyć w Boga, którego nie możemy dostrzec
• Każą nam nauczyć się kochać, żyjąc w świecie wypełnionym nienawiścią
• Każą nam widzieć urodzaj tam, gdzie ludzie marudzą o niedostatku
• Każą nam odnaleźć wolność tam, gdzie kontrola jest religią państwową
• Każą nam zbudować wiarę w siebie, podczas gdy ludzie bezustannie nam uwłaczają i nas krytykują.
• Każą nam dostrzegać piękno tam, gdzie inni widzą brzydotę
• Każą nam promieniować miłością i być nastawionymi pozytywnie w czasach niepewności
• Każą nam czuć się bezpiecznie pomimo naszych obaw

Tak, heroizm naszej sytuacji to największa z prób.

Transcendencja jest niczym więcej jak dobrowolnym zaakceptowaniem życiowych sprzeczności.

Akceptacja tych sprzeczności nie jest rzeczą, którą uważamy za naturalną. W istocie, jako dzieci uczono nas, by stawiać im opór. Na przykład gdy byłeś dzieckiem, nauczono cię, że bycie zmokniętym i wychłodzonym jest niedobrym doświadczeniem. Jeśli twoja matka kiedykolwiek zostawiła cię na deszczu, zapewne odpowiedziałeś płaczem. Teraz, będąc dorosłą osobą, twoja zaprogramowana reakcja na bycie mokrym pewnie jest taka sama. Ponad nią wiszą wszystkie zmienne: deszcz moczy twoje ubranie i psuje fryzurę, zimne krople spływające po szyi są rzeczą nieprzyjemną, deszcz jest zimny, od zimna chorujesz, i tak dalej.

Jedna z mas energii w twoim umyśle podpowiada ci, że musi ci być ciepło i wygodnie, żebyś mógł poczuć się radosny i bezpieczny. Wtedy nadchodzi deszcz. Leje się z nieba, do domu masz daleko. Nagłe okoliczności – zimno i woda – zaprzeczają twojej opinii lub pragnieniu.

Te dwie masy zderzają się ze sobą w twoim umyśle, napierając na siebie wzajemnie. Negatywne emocje wypływają ze sprzeczności, której źródłem jest chłodny deszcz. Lecz czy to deszcze jest negatywny? Czy raczej, to twoja reakcja na deszcz jest powodem sprzeczności? Spadająca woda nie ma w sobie nic nadzwyczajnego, ani pozytywnego, ani negatywnego. Nikt przecież nie marudzi i nie zgrzyta zębami podczas prysznicu w domu.

‚Zaraz, przecież prysznic jest ciepły!”
„Zatem to temperatura wody ci dokucza?”
„Dokładnie.”

A co, jeśli potraktujesz zimną wodę jak stały element życia? Czasem po prostu pada. Możesz się wkurzyć i stawiać opór, ale równie dobrze możesz się odprężyć i ‚tworzyć’ deszcz. Okoliczności się nie zmienią, lecz twoje nastawienie, owszem. Gdy tylko zgodzisz się ‚tworzyć deszcz i przestaniesz się opierać, z biegiem czasu stanie się on cieplejszy i coraz przyjemniejszy. W końcu będziesz mógł ‚tworzyć’ deszcz bez ograniczeń, a nawet czerpać z tego przyjemność.

Jeśli nigdy nie ‚tworzyłeś’ deszczu, spróbuj podejść do tego w ten sposób: załóż najlepsze wyjściowe ubranie i buty i czekaj. Gdy zacznie padać, wyjdź na zewnątrz i z uniesioną głową spokojnie sobie idź. Nie przejmuj się. Nie miej opinii, maszeruj, pokochaj deszcz, zaakceptuj go, uczyń go przyjacielem.

W końcu twój opór zniknie zupełnie. Podobnie jak i deszcz w twojej głowie. Gdy ‚tworzysz’ deszcz, możesz mieć ubaw z innych, którzy tego nie potrafią. Jest w tym trochę frajdy.

Jeśli nie jesteś w stanie ‚tworzyć’ deszczu z miejsca, spróbuj regularnie wystawiać swoje ego na sprzeczności. Zacznij od czegoś małego. Weź zimny prysznic. Oddaj swój płaszcz lub kurtkę, zacznij nosić lżejsze ubrania.

Przestań rozmawiać o pogodzie. Nie komentuj warunków, po prostu ich doświadczaj. Co ma na myśli osoba, która mówi, że jest zimno? Że jest zimniej, niż oczekiwała. W rzeczywistości nie ma zimna i gorąca, a tylko temperatura, która raz spada, raz rośnie.

Wszystkie okoliczności życia, jak deszcz, są neutralne. Życie samo w sobie nie jest ani pozytywne, ani negatywne; to my nadajemy mu barwy. Nie zapominaj o tym.

Nawet śmierć jest neutralna. Nie sposób sprawdzić, jak na nią zareagujemy. Być może życie jest dużo podlejsze od śmierci. Być może wszystkie nasze podskoki i cierpienia do niczego nie służą. Mam ciche podejrzenie, że zerwanie z ziemskim żywotem może okazać się niesamowitym świętem.

To zaprogramowane oczekiwania sprawiają nam ból, nie okoliczności.

Oczekiwania niosą za sobą możliwość zaistnienia sprzeczności.

Oczywiście, oczekujemy najlepszego, lecz musimy nauczyć się prawidłowo reagować za każdym razem, gdy nie dostaniemy tego, co chcemy. Jeśli jesteś pilny i skupiasz się na podjęciu prawidłowej decyzji, jest bardzo prawdopodobne, że osiągniesz najlepszy wynik. Lecz musisz kochać życie i akceptować je nawet wtedy, gdy nie idzie ci na rękę.

Bądź bohaterski, stań się wojownikiem. Stojąc przed trudną sytuacją, nie reaguj emocjonalnie, po prostu się z tym pogódź. Działaj spokojnie. Działaj silnie. Jeśli nie wiesz od razu, co masz zrobić, nie rób nic — poczekaj, aż odpowiedź sama do ciebie przyjdzie.

Bądź dojrzały i nie podchodź emocjonalnie do okoliczności. Działaj tak mocno, jak sytuacja ci pozwala. Możesz łatwo wyćwiczyć się w ‚tworzeniu’ życia, zamiast jego zwalczaniu. Nie bądź słodzącą sobie pizdą. Życie nie zawsze jest przyjemne, bezpieczne i pewne. Jeśli siedzisz po uszy w szambie, zacznij je ‚tworzyć’.

To takie proste. Nasze głupawe oczekiwania oraz zadufanie naszego ego domagają się, żeby sprawy toczyły się tak, a nie inaczej. To jest to, co sprawia nam ból. Nie życie.

Życie to w większości zgadywanka. Zwykle zgadniesz całkiem prawidłowo, a czasem pomylisz się zupełnie. Gdy ci się to przytrafi, nie rzucaj się — pokochaj swoje błędy i nie zadręczaj się.

Hej! Sądziłeś, że masz wystarczająco dużo paliwa w aucie. Nie miałeś, i teraz musisz ‚stworzyć’ marsz na piechotę. I co z tego?

Po prostu idź.

_______________________________
Uzmysłowienie

Okoliczności życia nie są same w sobie ani negatywne,
ani pozytywne. Są neutralne. Nie opieraj się im, nawet tym,
które napawają cię przerażeniem. Gdy trafiasz na mur,
szukaj rozwiązania; nie tarzaj się w emocjach.
Naucz tego innych.
_______________________________

Rozdział Trzeci
Emocja i Pożądanie

Gdy myśli zbierają się w tobie i tworzą opinię, gdy ta opinia jest w twoim odczuciu dobra, twoja osobowość podbudowywuje ją za pomocą emocji.

Ego potrafi wykorzystać emocje by zwiększyć wyjątkowość, prawdziwość i wagę jakiejś opinii.

Emocja jest narzędziem, które twoja osobowość wykorzystuje do nadania opinii wiarygodności i wagi. To sprawia, że osobowość czuje się ważna, i że może dostawać to, czego pragnie. Osobowość dzierży emocję, jak kałacha i dzięki temu jest w stanie manipulować innymi tak, by odpowiadali na jej potrzeby i żądze.

Uczymy się tego w wieku dziecięcym. Mała scena, wściekłe miotanie się — głośne wycie w samym środku supermarketu — to bywało skuteczne, gdy domagaliśmy się loda. Emocje pozwalały nam zwracać uwagę dorosłych.

Im niższe czyjeś poczucie wartości, tym częściej osoba ta będzie wykorzystywać emocje dla podkreślenia swej wrażliwości. Będzie się w niej pławić, bez przerwy o niej gadać, czynić wyjątkową i rozdmuchiwać do niebotycznych rozmiarów. Będzie również zafascynowana emocjami innych, pożerać je w dyskusjach i zlizywać z telewizora. Będzie żyć z emocji lokalnych i globalnych wydarzeń, oraz chwilowych uniesień z własnego życia. Proces ten sprawia, że nastrój takiej osoby chwilowo się poprawia.

Takie wykorzystanie emocji ma jednak pewne wady. Powiedzmy, że oglądasz program o wojnie i udziela ci się nastrój. Mimo, iż zdajesz sobie sprawę, że ciebie to nie dotyczy bezpośrednio, twoja podświadomość zostaje zanieczyszczona poczuciem niebezpieczeństwa i niepewności. Patrząc, jak inni reagują na wydarzenia znajdujące się poza ich kontrolą przypomina ci o twojej własnej zgubie.

Dalej, im bardziej pozwalasz sobie na niestabilność emocjonalną, tym mocniej rozrasta się twoje ego. Gdy większość osobowości podchodzi emocjonalnie do jakiejś sprawy, każdą sprzeczność traktujemy jak zagrożenie, bądź osobistą tragedię.

Emocje sprawiają, że ego postrzega każdą sprawę jako niezwykle istotną. Emocje dają ego władzę. Inni reagują na nasze emocje, zwłaszcza te negatyne. Ego wydaje się, że jeśli inni będą je uważać za ważne, to w jakiś sposób uczyni je to wyjątkowym, mniej podatnym na ciosy, bezpieczniejszym. Im więcej władzy zgarnie ego, tym silniej będzie postrzegane jako odmienne, wywyższone, ponad tłum, boskie — i niepodlegające najważniejszej z ludzkich tragedii: Śmierci. Czasem wykorzystanie emocji jest niczym więcej, jak rozpaczliwą próbą uniknięcia tego, co osobowość uważa za śmierć: bycia nicnieznaczącą.

Wykorzystanie emocji do poprawy poczucia bezpieczeństwa wystawia nas na ryzyko doświadczenia większej niepewności i osobistych urazów, gdy rzeczy idą nie po naszej myśli.

Poprzez doświadczenia życiowe tworzymy nawyki i gusta, z których budujemy nadzieje i oczekiwania. Nadzieja lub oczekiwanie są w rzeczy samej opiniami. Gdy połączysz opinię z emocją, tworzysz pożądanie. Gdy życie staje w sprzeczności z twymi głęboko zakorzenionymi żądzami, dotyka nas to bardziej, niż gdyby nam zwyczajnie czegoś odmówiono.

Oto jak to wygląda w praktyce. Zaczynasz od niesprecyzowanego oczekiwania, typu „Napracowałem się, chciałbym mieć jeden dzień wolnego.” Następnie osobowość wertuje pamięć w poszukiwaniu argumentów, które miałyby zracjonalizować i upoważnić tę myśl. Nadzieja ta jeszcze nie ma żadnej wagi; jest w trakcie formowania poprzez osobiste rozumowanie i wewnętrzny dialog.

Aby nadać myśli prawdziwej wagi, twoja osobowość zacznie się w niej zatapiać poprzez lukrowanie jej emocjami. „Dzień wolnego” staje się warunkiem dobrego samopoczucia. „Potrzebuję wolnego. Potrzebuję, jak tlenu. Należy mi się. Inni dostali. Jestem dobrym człowiekiem, ważnym. Podupadnę na zdrowiu, jeśli nie dostanę wolnego. Dzień wolny jest właściwy, sprawiedliwy.” i tak dalej.

Powiedzmy, że rzeczywistość jest taka, że jesteś zawalony obowiązkami i okoliczności nie dadzą ci tej przyjemności, jaką jest dzień wolny.

Wtedy ego zaczyna się odzywać i traktować sprawę bardzo osobiście. Odmowę uzna za afront, za atak na swoją stabilność i spójność. Spowoduje to w nim stopniowy zanik poczucia bezpieczeństwa. Niespełniona zachcianka staje się potwierdzeniem bezsilności twojej osobowości. Dla osobowości. najbrutalniejszym dowodem jej bezsilności jest śmierć.

Osobowość zaczyna promieniować słabością poprzez poczucie niskiej wartości, a jej siły psychiczne i metafizyczne dość szybko więdną. Bogactwo życia dostarcza jej okoliczności, które napędzają i podtrzymują to wrażenie bezsilności.

Ciało reaguje na ten sygnał i stwarza podwaliny pod porządną migrenę. Samochód nie chce zapalić. Szef obarczył cię dodatkową robotą. Dostajesz rachunek, którego nie jesteś w stanie zapłacić. Teraz naprawdę czujesz się zaszczuty. Nagle twój umysł zaczyna wszędzie dostrzegać niedogodności. Naturalną reakcją jest rosnące poczucie zagrożenia. Wzbiera się gniew. Trzeba znaleźć winowajców. Na pewno ktoś ci dokucza. Wchodzisz w osobiste wojenki. To jakiś cyrk!

Emocja i ciężar tego wszystkiego może nie odpuszczać przez tydzień, albo i dłużej. Dopóty, dopóki osobowość nie doświadczy jakiegoś uniesienia lub sukcesu, który pozwoli jej wznieść się ponad problemy i znowu poczuć się bezpieczną, ważną i radosną. A wszystko to przez myśl, która naszła cię w zeszły wtorek. „Chciałbym mieć jeden dzień wolnego.”

Niesamowite, jak to działa. Zaczynamy od mętnej myśli, dozbrajamy ją racjonalnymi argumentami, aby uprawomocnić ją przed nami samymi. Potem przerzucamy na nią emocje i się angażujemy. Następnie urządzamy przepychankę emocjonalną, stawiamy życie na szali, i to tylko po to, by dostać to, czego chcemy. Gdy okoliczności burzą nasze oczekiwanie, popadamy w rozpacz.

Jeśli zawartość emocjonalna jakiejś myśli jest przez dłuższy czas podtrzymywana, jesli obiekt twojego pożądania pozostaje niedostępny, może to doprowadzić do wytworzenia tęsknoty. W kontekście metafizycznym, tęsknota oznacza ciągłe powracanie do jakiejś myśli, jakiejś nadziei.

Jak wspominałem w mych innych książkach, jeśli emocjonalnie powracasz do swoich marzeń, to tak naprawdę je od siebie odpychasz. Emocja twojego pożądania wytwarza metafizyczny wyłom pomiędzy tobą a rzeczą, której pragniesz, przez co trudniej ci przyciągnąć tą rzecz do siebie. Wyłom istnieje, ponieważ tęsknota jest potężną afirmacją, która jednoznacznie stwierdza:

„Nie posiadam rzeczy, za którą tak tęsknię.”

Poprzez nieustanne powtarzanie sobie, że nie masz tego, czego pragniesz, niszczysz i umniejszasz to, co już posiadasz. Co ważniejsze, poświęcasz swą energię metafizyczną obrazowi, który nie jest zgodny z tym, czego pragniesz.

Należy mieć na uwadze jeszcze jeden czynnik: to, czego pożądasz — sława, pieniądze, miłość, cokolwiek — czasami przychodzi do ciebie poprzez działania innych ludzi. Ludzi, którzy pomagają ci zamienić marzenia w rzeczywistość.

Gdy tęsknimy, dogadzamy sobie. Dogadzanie drażni ludzi. Wyczuwają nacisk, który na nich wywierasz. Nie potrzebują, żeby ciążył nad nimi cudzy bagaż emocjonalny. Przypomina im to chwile, kiedy to im czegoś odmawiano. Reagują, jakby byli zaszczuci przez twoje samodogadzanie. Odmówią ci, licząc na to, że przejmą nad tobą kontrolę i będą mogli obalić twoje nieuzasadnienie wysokie poczucie ważności.

Wytęsknianie może przerodzić się w obsesję – poważną chorobę ego, która wytwarza ciężar emocjonalny i zamyka ci oczy na istniejące możliwości. Sprawia, że stajesz się apatyczny. Poprzez nieustanne powtarzanie sobie, że nie masz tego, czego pożądasz, twoje ciało też zaczyna w to wierzyć. To je osłabia. Stan wiecznej tęsknoty wpycha ego w pustkę bezczynności, a niedobór energii powoli niszczy organizm.

Jeśli to potrwa dłużej, może cię nawet zabić.

Nie wytęskniaj. Działaj. Przez piętnaście minut dziennie wyobrażaj sobie, że masz to, czego pragnąłeś. Nakreśl mentalny obraz, w którym widzisz siebie w posiadaniu tej rzeczy, którą chciałeś mieć. Stań się jej częścią i pozwól, by ona stała się twoją, żeby stała się tobą. Potem dziarsko zajmij się czymś pozytywnym i mocnym, czymś, co zbliży cię do tego marzenia.

Pamiętaj, musisz przebyć drogę dzielącą cię od marzenia. Jest bardzo mało prawdopodobne, że samo do ciebie przyjdzie. Nie jest niemożliwe, ale chyba nie chcesz ryzykować oczekiwania w nieskończoność?

Przy okazji, jeśli chcesz poprawić jakość i intensywność swoich medytacji i wizualizacji, przeczytaj rozdział pt. Turbo-Thought z mojej książki „The Quickening”. Wyjaśniam w nim, w jaki sposób wykorzystasz seksualny żar Kundalini aby wzmocnić twe wizje o metafizyczną siłę o niebywałej mocy.

Zapamiętaj proszę, że jeśli twoim pragnieniem jest, aby ktoś postąpił w pewien szczególny sposób, możesz to zwizualizować, lecz miej na uwadze, że ta osoba ma swą odrębną ścieżkę życia, która niekoniecznie przecina się z twoją.

Gdybyś potrafił marzyć, śnić i pożądać rzeczy bez wciągania w to emocji, mógłbyś być bardzo szczęśliwy. Nie miotałbyś się, gdyby życie nie spełniało twoich oczekiwań. Byłbyś nieustannie doskonale cały i zrównoważony. To emocje, które angażujesz sprawiają, że jesteś smutny i napotykasz sprzeczności. Im mniej emocji inwestujesz w pragnienia, tym mniejszy ból odczuwasz.
_______________________________
Uzmysłowienie

Nie wykorzystuj emocji, by sobie dogadzać,
by przyciągać uwagę lub sprawiać wrażenie ważniejszego,
niż ty i twoje mysli są naprawdę. Zamiast tego działaj
twardo i zdecydowanie. Bądź aktywny.
Twórz energię, oddawaj siebie. Pozwól innym, by cię potrzebowali,
zamiast walczyć o ich uwagę i akceptację.

_______________________________

Rozdział Czwarty
Odrzucenie Strachu poprzez Postrzeganie

Największym źródłem cierpienia jest strach. Pierwszym krokiem do jego pokonania, jest nauczyć się przezwyciężać strach przed samym strachem. Zacznij od rozpoznawania w nim przyjaciela, nie wroga. Czasem strach jest potrzebny, gdyż dzięki niemu jesteś bezpieczny. Wyostrza twoje zmysły i pozwala podjąć działania prewencyjne, kiedy jest to konieczne. Każdy rodzaj strachu pochodzi od jednego – strachu przed śmiercią.

To śmierć nas wszystkich przeraża. Nie ta organiczna, lecz również ta, która zabiera nam znajome przedmioty — koniec związku, kariery, nawyku. Czasem jest to tempo życia, które zmienia się wraz ze zmianą miejsca zamieszkania. Albo uczucie pewności, którego usilnie się trzymałeś.

Opieramy się zmianom. Lecz przecież zmiana jest tym co w duchowym wymiarze wszechświata utrzymuje nas przy życiu w dobrej kondycji. Żyjemy w szybko rozwijającym się świecie. Jeśli się nie zmieniasz, życie zostawia cię w tyle, i zamiast stawać się łatwiejszym, staje się trudniejsze.

Gdy nauczysz się akceptować zmiany oraz śmierci, i gdy przestaniesz je odbierać osobiście, strach w większości cię opuści. Trzymając się utartych i przedawnionych schematów tylko się marnujesz.

Bezustannie przypominaj sobie o tym, czego już się nauczyłeś. Nic nie jest pewne. Nie musi być.

Możesz pozostać zrównoważony w każdych okolicznościach.

Strach przed zmianą i strach przed nieznanym są ledwie dyskomfortem ego. Nie musisz wiedzieć, co przyniesie przyszłość, aby czuć się bezpiecznie. Wręcz przeciwnie: im więcej ewoluujesz i poszerzasz swoją świadomość, tym bardziej nieprzewidewalne staje się życie. Im mniej rzeczy jesteś pewien, tym dalej zaszedłeś.

Wygodne, niezmienne rytmy są manifestacjami intelektu. Nierzadko nudne i męczące, pasują tylko tym, którym brakuje ochoty lub odwagi. Tym, którzy wolą egzystencję w zamkniętej, łatwej do obronienia przestrzeni, na której nie dzieje się nic nieoczekiwanego. Duże ryby w małych akwariach, duszące się we własnych wydzielinach.

Nie potrzebujesz akwarium, w ktorym nie ma zresztą zbyt wiele tlenu, lecz rzeki. Płyń. Bądź nieustraszony, uwierz. Pozwól prądom życia spontanicznie nieść cię przez katarakty. Wywalcz swoją wolność. Sięgnij otwartego oceanu. Wszystko będzie dobrze.

Opór przed zmianami to przede wszystkim ego.

Jeśli twe ego jest przestraszone, wyśmiej je. Albo po prostu z nim porozmawiaj i wyjaśnij, że wszystko będzie dobrze. Potem wkrocz do swej duchowości. Obejmij ducha, tak jak on obejmował ciebie od początku czasu i kołysał w swym niebiańskim świetle. To jest droga bohatera.

_______________________________
Uzmysłowienie

Wszelki strach to ego oczekujące nadchodzącej sprzeczności.
Większość strachu nie jest prawdziwa. Pozbaw go mocy
odmawiając sobie nużania w emocjach. Stań się
sprzymierzeńcem strachu. Mów do niego.
Potraktuj go jako pomocnika,
a większość stachu cię opuści.
_______________________________

Rozdział Piąty
Leczenie Skołowania

Myślimy bardzo dużo, sądząc, że pomoże nam to odnaleźć poczucie bezpieczeństwa. Próbujemy nieustannie zgadywać, co się za chwilę stanie.

Dzisiejsze życie pełne jest wyborów. Ponieważ wiele rzeczy jest nieprzywidywalnych, podjęcie właściwej decyzji może być trudne. Skołowanie jest typowo Zachodnią przypadłością. Procesy myślowe pożerają miliony roboczogodzin.

Skołowanie jest gierką umysłową, która przysłania twą głęboko zakorzenioną wiedzę i sprawia, że się wahasz. To ono stoi za niezdecydowaniem, kiepskim rozumowaniem oraz brakiem stabilności, które objawiają się pod postacią bezcelowych działań i stresu. Jeśli jesteś skołowany i nie skupiasz swojej uwagi, wyniki twoich działań są niezadawalające, albo gorzej, nie ma ich wcale.

Chciałbyś wyrzucić skołowanie ze swego życia?

Tak, czy nie?

Jeśli ‚Nie’, to pomiń ten fragment. Jeśli ‚Tak’, czytaj dalej.

Skołowanie bierze się przede wszystkim z wątpliwości i pytań. Nie możesz być skołowanym, jeśli wpierw nie zadasz pytania. Jesli poważnie myślisz o odrzuceniu skołowania, musisz zacząć od zadawania sobie mniejszej ilości pytań.

Tak, wolno ci dumać nad życiem. I tak, staraj się medytować, czuć to, co cię otacza. Lecz pamiętaj – to potok pytań, którymi się zadręczasz jest tym, przez co wariujesz.

Spróbuj tego: od dziś postanawiasz zadawać dziewięćdziesiąt procent pytań mniej. I obiecaj sobie podejmować decyzje wykorzystując zarówno intelekt i rozum, jak i swoje uczucia, mimo, iż mogą one sprawiać czasem wrażenie nielogicznych. Mając do wyboru dwie lub trzy ścieżki, uczucia pomogą ci wybrać którąś z nich, lub pozostawią w stanie niepewności.

Jeśli wiesz, idź.

Jeśli nie wiesz, a potem mocujesz się z myślami przez kolejne dni, prawdopodobnie żadne z rozwiązań nie jest dobre. Może nigdy nie będą. Decyzje powinny przychodzić same, z serca. Jeśli coś wydaje się niewłaściwe, a ty masz wątpliwości, nie rób nic.

Ja patrzę i czekam. Jeśli jednak masz w nawyku badanie rzeczy od strony intelektualnej, to zamiast się zamęczać myśleniem, zacznij zbierać informacje. Większość ludzi, która podejmuje decyzje za pomocą logicznego rozumowania cierpi z powodu braku wiadomości. Nigdy nie wysyłaj armii w głąb doliny, nie zbadawszy zawczasu terenu. Nie chcesz wpakować się w sytuację, w której twoje siły okażą się być na gorszej pozycji.

Przy okazji, oto kilka zdań na temat konfliktów, które są poważnym źródłem ciężkości serca. Moim ulubionym sposobem jest ich unikanie poprzez obserwację i podejmowanie działań prewencyjno-korekcyjnych. Albo poprzez nieoddawanie władzy nad sytuacją, co jest przyczyną wielu problemów. Konflikty prawie zawsze okazują się być rodzajem walk terytorialnych pomiędzy jednym ego a drugim.

Mój kolejny sposób to oddalenie się, nim konflikt nabierze rozpędu. Należy też zupełnie odciąć się od jego przyczyn, dać sobie spokój.

Trzeci sposób zakłada, że konflikt jest już nieunikniony. Po pierwsze, zastanów się, jakie masz szansę na zwycięstwo? Nigdy nie wchodź tam, gdzie zwycięstwo nie jest pewne. Jeśli jednak wiesz, że wygrasz, zacznij od upozorowania ucieczki, aby pozbawić sytuację wymiaru emocjonalnego. Twoje wycofanie sprawia, że inni opuszczają gardę.

Potem dyskretnie zbieraj siły. Gdy będziesz gotów – ani chwilę wcześniej – wejdź w konflikt z elementem zaskoczenia, z pełną mocą i w pełni skupiony. Użyj całego arsenału. Nigdy nie wbijaj gwoździa młotkiem, jeśli masz pod reką dziesięciotonową prasę hydrauliczną. Zwycięstwo winno być szybkie, bezkrwawe i możliwie jak najskuteczniejsze.

Pamiętaj też, że warto umożliwić przeciwnikowi honorową kapitulację. To najserdeczniejszy sposób. Jest rzeczą łaskawą pozwolić, aby jego ego zostało udobruchane, nawet pozornie. Nie chcesz niszczyć ludzi. Celem wędrówki jest rozprzestrzenianie dobra. Nie jesteś tu po to, by być sędzią i katem.

Myśląc o skołowaniu, pamiętaj o tym, że wszystko oddaje energię. Jeśli twoje emocje nie są w stanie naprowadzić cię na odpowiedź, oznacza to, że sytuacji prawdopodobnie brakuje wagi. Albo jest ona dla ciebie nieważna, albo nie jesteś gotów, albo to po prostu nie jest twoja chwila.

Wybory, których się w życiu podejmujesz nie są tak ważne, jak właściwy czas i miejsce oraz siła i zdeterminowanie, które poświęcasz swoim działaniom. Odpowiedni czas i skoncentrowane działanie są kluczem do sukcesu; kierunek, który wybierasz, nie jest tak ważny.

Pomagając innym wyleczyć się ze skołowania, nigdy nie pytaj, co myślą, lecz co czują. Potem spytaj, czego tak naprawdę chcą. Pomóż im odkryć, czego tak naprawdę potrzebują. Jak już wspomniałem, większość pragnień wychodzi od ego.

Potem pomóż im stwierdzić, czy to, czego chcą, jest rozsądne, biorąc pod uwagę ich okoliczności oraz energię. A na koniec: czy jest w ogóle możliwe? Większość ludzi to zawodowi marzyciele, którzy żyją właśnie z tego: marzenia – nie życzą sobie czuć odpowiedzialności za działania, które przybliżyłyby im marzenia.

Gdy marzenie się urzeczywistnia, jego doświadczanie się zmienia. Rzeczywistość jest zwykle bledsza od nakreślanych wizji. Myśl, że to marzenie mogłoby stać częścią ich życia zwykle jest dla nich przerażająca. Dlatego w obawie przed rozczarowaniem, wielu ludzi się nie stara bądź podejmuje się działań, które utrzymają marzenie tam, gdzie się zrodziło: w sferze marzeń.

_______________________________
Uzmysłowienie

Skołowanie jest uosobieniem niespokojnego rozumu.
Rozum jest zdominowany przez ego. Skołowanie jest więc
w większości męczącą paplaniną ego.
Naucz je, aby zadawało mniej pytań, oraz by odpowiadało
sobie na większość z nich przez
„Nie wiem, nic mnie to nie obchodzi.”
_______________________________

Rozdział Szósty
Leczenie Frustracji

Frustracja rodzi się z wyczekiwania, którego emocjonalną podstawą jest pożądanie. Bierzemy stare szablony i próbujemy na ich podstawie wywnioskować czas i miejsce przyszłych wydarzeń. Czasem to działa, czasem nie. Większość frustracji pochodzi od wciskania oczekiwań i planów w okresy czasu, które uważasz za istotne do bycia szczęśliwym. Nie jest to dojrzały sposób prowadzenia życia.

Wiesz, że rzeczy zajmują zwykle więcej czasu, niż ci się wydaje, gdyż łatwiej myśleć i kombinować nad sprawami, niż działać w kierunku ich urzeczywistnienia. Ważne rzeczy zajmują więcej czasu, niż ci się wydaje. To dlatego, że są zwykle bardziej skomplikowane, oraz dlatego, że umykają ci do czasu, gdy do nich dojrzejesz.

Innym ważnym źródłem frustracji są ludzie. Zwykle szufladkujemy ich podług schematów, które są dla nas wygodne. To bezcelowe działanie, którego skutkiem jest autodestrukcja. Możesz zachęcać i podnosić ludzi na duchu, licząc, że się zmienią. Lecz koniec końców, albo zgodzisz się ich kochać bezinteresownie, albo zgodzisz się isć na piechotę.

Gdy miałem dwadzieścia parę lat byłem właścicielem firmy odzieżowej. Zatrudniałem świetną projektantkę, która była motorem naszej organizacji. Była niezastąpiona. Jej władza nad nami pozwalała jej sterować losami firmy – i dobrze o tym wiedziała. Po jakimś czasie jej ego odezwało się z krzykiem, a ona stała się kapryśna, rozemocjonowana i bezużyteczna. Wraz z nią, psuła się cała firma. Przysporzyła nam masę kłopotów, gdyż nie mieliśmy żadnej władzy.

Od tamtego dnia obiecałem sobie, że nigdy więcej do tego nie dopuszczę. Teraz nikt z mojego otoczenia nie jest niezastąpiony. Do niczego i nikogo się nie przywiązuje, nawet do rodziny i przyjaciół. Wszystkiego można się wyzbyć. Nic nie jest konieczne. Gdy ludzie wiedza, że masz takie podejście, stają się bardziej fair, bardziej do rzeczy. A na pewno bardziej się starają.

Możesz pracować z ludźmi, możesz kochać i być cierpliwym, podczas gdy oni rozwijają się w odpowiedzi na twój pozytywny wkład. Jeśli jednak nie próbują się zmieniać, lub w przypadku pracownika, nie chcą wesprzeć wspólnej sprawy, musisz pozwolić im odejść. Nigdy nie stawiaj się w sytuacji, w której ktoś jest dla ciebie tak ważny, że nie możesz się go pozbyć.

Jest to szczególnie prawdziwe w związkach, gdzie ludzie łatwiej pozwalają sobą sterować. Nikt nie powinien być dla ciebie nieodzowny. Zakochiwanie się jest przyjemne, lecz nie wolno ci zapominać, że na świecie jest kilka miliardów dusz, z którymi możesz próbować sił. Pilnuj, by osoba, której poświęcasz czas miała cały czas na uwadze, że nie jest ci potrzebna do życia. Że wybrałeś ją spośród morza możliwości, do którego znowu sięgniesz, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Jest rzeczą właściwą polegać na ludziach, co do których mamy pewność, że nas nie zawiodą. Lecz większość jednostek się nie stara, szczególnie pod presją. Jeśli musisz polegać na ludziach, staraj się rozkładać ryzyko. Żadna pojedyncza osoba nie może być gwarantem jakości twego życia. Zawsze zdumiewali mnie ludzie, którzy powierzali wszystko jednej osobie lub organizacji, o której prawie nic nie wiedzieli. Rób wiele drobnych zakładów, nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę.

Często błędnie zkładamy, że ludzie się nie zmieniają. Pamiętamy ich takimi, jakimi byli. A przecież ludzie zmieniają się, z minuty na minutę, z sekundy na sekundę. Mają wahania nastrojów, energii, emocji, oraz przechodzą zmiany psychiczne. Są przez to nieprzewidywalni, niekonsekwentni i nieodpowiedzialni. W wielu wypadkach poleganie na innych oznacza wyzbycie się władzy osobistej. Czasem nie masz wyboru, lecz powinieneś tak budować swe życie, by takich sytuacji unikać.

Innym źródłem frustracji są przypadki, gdy czegoś się nam odmawia. Wyjściem z tej sytuacji jest nie chcianie tego, czego chcemy. Jeśli tego nie potrafisz, staraj się przynajmniej chcieć mniej. Im więcej rzeczy musisz mieć, tym bardziej odsłaniasz się na ciosy. Jeśli jesteś dojrzały i rozwinięty, nie będziesz niczego od nikogo potrzebował i będziesz w stanie sam zaspokoić wszystkie swoje drobne potrzeby.

Pamiętaj, większość rzeczy, których pożądasz, to złudzenia tworzone przez twoje ego w celu poprawienia twojego poczucia ważności i bezpieczeństwa. Wiele z nich nie jest szzególnie istotnych. Zużyjesz mnóstwo energii na zaspokajanie swojego ego, a gdy już dostarczysz mu to, czego chce, oleje twoje wysiłki i przyszpili cię listą kolejnych zachcianek.

Ego będzie się zawsze starało zmusić cię do spełniania jego kaprysów. Na twoim miejscu nie słuchałbym jego pierdolenia.

_______________________________
Uzmysłowienie

Frustracja rodzi się ze złego nawyku, jakim jest
spełnianie pragnień ego na dyktowanych przezeń warunkach.
Jeśli wyciszysz je za pomocą dyscypliny
i przestaniesz karmić go wizjami możliwości,
przestanie narzekać na jakość twoich doświadczeń
i będziesz się cieszyć z samego faktu
doświadczania życia.
_______________________________

Rozdział Siódmy
Leczenie Poczucia Winy

Poczucie winy jest głupotą, samodogadzaniem i słabością. Nierzadko jest emocjonalną manifestacją niskiego poczucia własnej wartości.

Nie zaistniałeś na tej Ziemi dlatego, że jesteś doskonały, wręcz przeciwnie. Przybyłeś tutaj, by pobrać lekcje, które tu dają. Jeśli masz dość jakiegoś aspektu życia, oznacza to tyle, że byłeś na kursie i zrozumiałeś, o czym mowa.

Nie ma czegoś takiego, jak grzech – są tylko niska i wysoka energia. Jeśli twoje czyny były mniej niż doskonałe, możesz sobie wybaczyć i postanowić starać się mocniej następnym razem. Prawdopodobnie nie będzie następnego razu. Zwykle wystarczy, że coś walnie cię przez łeb jeden raz żebyś zrozumiał, o co chodzi. Na pewno mogłeś działać lepiej, lecz nie działałeś. Wybacz sobie. Nie jesteś cholernym aniołkiem. Gdybyś był, nie byłoby cię tutaj.

Przeszłość istnieje i jest niereformowalna. Jedyną tragedią jest wynoszenie negatywnych wspomnień w przyszłość. Odpuść sobie. Jeśli trzeba, przeprowadź skromną ceremonię. Zapal świecę, zmów modlitwę lub pomedytuj, pozbąć się wyrzutów. Jeśli kogoś w jakiś sposób skrzywdziłeś, napisz im mentalny list i zaadresuj go do ich serca: powiedz im, że jest ci przykro. Albo lepiej, pójdź do nich osobiście i przeproś, patrząc w oczy. Oboje poczujecie się oczyszczeni.

Nie zapomnij, że ludzie postrzegają cię poprzez ich własne programowanie oraz, co się często zdarza, bardzo zawężone postrzeganie ciebie. Będą cię widzieć w sposób, który potwierdza ich opinię o tobie. Jaki jesteś naprawdę jest dla nich zwykle tajemnicą. Leży to zbyt głęboko w twojej duchowej osobie, poza zasięgięm cudzych spojrzeń. Trzymaj się tego i nie zważaj na słowa innych. Walka o cudzą akceptację poprzez przymilanie się jest niczym więcej, jak wyniesioną z dzieciństwa walką o akceptację rodziców. Nie jest to potrzebne osobie dojrzałej.

Martwienie się tym, co ludzie sobie myślą dezawuuje twoje wartości. W ten sposób oddajesz władzę osobistą ich opiniom i zachowaniu.

Niech sobie myślą, co chcą. I tak będą. Nie baw się w polityka i nie walcz o akceptację wszystkich. Zamiast tego, zachowuj się jak najbardziej honorowo i prawidłowo, jak to tylko możliwe. Ludzie albo cię zaakceptują, albo nie. Zostaw to im, i nie pytaj ich o zdanie. W ten sposób nie będziesz musiał marnować czasu na dowiadywanie się, co o tobie sądzą, rozmyślanie nad tym oraz tłumaczenie się ze swojego postępowania. To marnotrastwo sił. Nie baw się w to.

Wreszcie, granie na poczuciu winy należy do ulubionych narzędzi sprawowania władzy nad innymi, szczególnie w rodzinie. Nigdy nie wykorzystuj go do sterowania innymi i samemu nie daj sobą manipulować. Nazywaj rzeczy po imieniu. Gdy inni zobaczą, że nie bierzesz udziału w ich gierce, odpuszczą. Jesli dasz się na to złapać, trudno będzie ci się uwolnić. Wszelkie próby ucieczki prawdopodobnie skończą się awanturą. Sztuczka polega na tym, by swobodnie i płynnie wyminąć ich uczuciową sieć, zanim się w nią zaplączesz.

_______________________________
Uzmysłowienie

Snucie alternatywnych, lepszych wizji przeszłości
jest stratą czasu i energii. Nieskażony świat twojego
duchowego Ja pozbawiony jest grzechu i negatywnej energii.
Jest w nim tylko współczucie, doskonalenie,
bezinteresowna miłość i przebaczenie.
Przypominaj sobie i tym wokół ciebie,
jak jest naprawdę. W świetle Boga wszystko
zostaje uleczone i wygląda na doskonałe.
_______________________________

Rozdział Ósmy
Leczenie Gniewu

Nie da się odciążyć istnienia bez wyzbycia się gniewu. Zajmijmy się tym więc natychmiast!

Jak wspomniałem w mej książce „Whispering Winds of Change”, wszelki gniew zaczyna się od poczucia nadchodzącej straty, lub prawdziwej straty.

Gdy ego angażuje się w rzeczy materialne, ich utrata dotyka go osobiście. Gdy więc ukradną ci kino domowe, ego poczuje się, jakby ktoś je wypatroszył i zabrał coś cennego. Będzie marudzić i narzekać, spoglądając w puste miejsce przy ścianie, gdzie stały telewizor i głośniki.
Z drugiej strony, mógłbyś przecież przyjąć do wiadomości, że kino domowe nie jest częścią ciebie. Możesz zagwizdać i powiedzieć: „Ach, no tak! Widzę, że przyszli po kino domowe!”.

Często gniew powstaje po utracie rzeczy nienamacalnych. Na przykład utrata wpływów lub statusu, utrata pewności, utrata rodzinnej sielanki, zmarnowanie okazji i cała masa innych rzeczy. Nierzadko gniew nie potrzebuje zaistnienia jakiejś sytuacji i powstaje na samą możliwość utraty czegoś ważnego. Do tej straty często wcale nie dochodzi. To sama myśl sprawia, że trafia cię szlag.

Rozwiązanie jest proste: nie przywiązuj się za bardzo do swych własności ani warunków życia. Jeśli coś stracisz, pogódź się z tym. Mimo, iż zwykle pierwszym odczuciem po utracie jest trauma, to jest to zjawisko na dłuższą metę pożyteczne. Jest to głębokie duchowe przeżycie, które pomaga ci pozostawać czystym i nieskrępowanym. Jest to proces, który zabiera rzeczy. Pozwól na to. Podziękuj mu, że dał ci wolność. Teraz nie musisz już przejmować się możliwością utraty kina domowego. Przecież go nie masz.

Gdy pogodzisz się ze stratą, możesz, jeśli tego zechcesz, podjąć działania w kierunku odzyskania tego, co straciłeś. Lecz nim się za to zabierzesz, upewnij się, że przedmiot jest wart zachodu. Ludzie potrafią obsesyjnie dochodzić tego, co uważają za sprawiedliwość. To ich więzi.

Pękam ze śmiechu słuchając opowieści o ludziach, którzy latami wydają grube pieniądze na sądzenie się o jakieś pierdółki, by na koniec usłyszeć satysfakcjonujący ich wyrok i dostać parę groszy odszkodowania. Wychodzą potem z sali rozpraw, napuszeni i dumni z siebie, ubożsi o kilka tysięcy i prawiący o tym, jak to sprawiedliwości stało się zadość. Dostają to, na co zasłużyli: tyle co nic. Nie ma żadnych zysków z tego, że ma się rację. Jedyną wartością jest bycie wolnym.

Nie pozwalaj sobie trwać w gniewie. Jest bardzo niszczycielski. W sensie metafizycznym jest jak wojna jądrowa. O wiele lepiej jest werbalizować gniew, niż kisić go w sobie po cichu. Na dłuższą metę możesz się od tego pochorować. Staraj się strawić swój gniew poprzez jego analizowanie; zejdź do jego źródła i poszukaj sensu w swojej stracie.

Obok cichego, wewnętrznego gniewu, istnieje też druga odmiana: teatralne oburzenie, które ludzie wykorzystują, by manipulować innymi. Gniew nie jest prawdziwy. To farsa, która ma pewne określone zadanie. Nie korzystaj z tego sposobu, gdyż wyjdziesz tylko na oszusta i manipulanta. Gdy inni starają się go wykorzystać przeciwko tobie, bywa trudny do zdemaskowania. Będą przysięgać, że ich sztuczka jest prawdziwa. Nie przyznają się, że ich zachowanie jest tylko grą pod publiczkę; grą, która ma pewne określone zadanie.

Osobowość bywa nierzadko skryta i nieszczera. Ma wprawę w sterowaniu ludźmi i okolicznościami w celu uzyskania jakiegoś efektu.

Rzadko spotyka się kogoś, kto nie ma żadnych skrytych zamiarów ani spraw, których musiałby bronić. Jeszcze rzadziej trafia się człowiek, który mówi o swoich uczuciach całkiem otwarcie. Ludzie posługują się kłamstwami i półprawdami aby ukryć prawdziwe motywy ich działań. Chowają prawdziwe intencje pod innymi nazwami oraz wykorzystują emocje, by bronić swej wątpliwej pozycji lub zdania.

Ktoś może powiedzieć: „Jestem wkurzony. Zraniłeś moje uczucia.”. Zwykle, ma przez to na myśli: „Widzę, że przysporzyłeś lub możesz przysporzyć mi straty. Nie mogę pozwolić, aby to się powtarzało. Sprzeczności są obelgą dla mojego ego. Poprzez zwalanie winy na ciebie liczę, że wymuszę na tobie zmianę zdania lub nakłonię cię do unikania tego w przyszłości. Rozdmuchując mój gniew i mówiąc o moich uczuciach, mogę wznieść swoje stanowisko do wyższej rangi, niż twoje.”

Poprawną reakcją będzie powiedzieć takiej osobie, że zrozumiałeś, co chciała powiedzieć, a potem odejść, nie mówiąc nic. Jeśli czujesz potrzebę porozmawiania o sprawie, spróbuj powiedzieć:
„Rozumiem, dlaczego mówisz, że się gniewasz, ale nie widzę powodu, dla którego to ja powinienem ponieść odpowiedzialność za twoje zachowanie. Żebym mógł lepiej cię zrozumieć, powiedz mi co tak naprawdę według ciebie utraciłeś.”

_______________________________
Uzmysłowienie

Gdy już zrozumiesz, że większość gniewu
to działania pozorowane, możesz przestać zawracać sobie głowę
jego małostkowością. Gniew ma źródło w stracie. Każda strata
jest kwestią poczucia bezpieczeństwa. A kwestie poczucia bezpieczeństwa
są ledwie manifestacjami ego. Gdy to zrozumiesz,
zauważysz, że większość gniewu jest niepotrzebna.
_______________________________

Rozdział Dziewiąty
Podniesienie na Duchu

Szybkim sposobem na wyrzucenie ciężaru i cierpienia z życia jest dyscyplinowanie ego. Wszelki ból emocjonalny właśnie w nim ma swoje źródło. Nie chcemy zupełnie wyzbyć się ego. Inaczej kręcilibyśmy się po domu i godzinami sączyli kawę pytając, „Kim do cholery jestem?”. Ego musi podtrzymywać poczucie tożsamości.

Jeśli jednak nauczysz się rozpoznawać szantaże i gierki ego, będziesz w stanie lepiej sobą zarządzać. Naprawdę nie potrzebujesz żadnych specjalnych kwalifikacji ani być po uniwersytecie, aby zrozumieć ludzką psychikę i machinacje ego. Jego sposoby są łatwe do przewidzenia i zrozumienia.

Pilnuj go, gdy wpycha cię w samozachwyt. Wyciszaj je, gdy domaga się coraz więcej gratyfikacji. Ignoruj jego nagłe potoki pytań. Odpowiadaj na jego pytania tak, by dowiedziało się, że szukanie odpowiedzi cię tak naprawdę nie interesuje.

Gdy jesteś sfrustrowany, wróć do zachcianki, której ci odmówiono. Sprawdź okres czasu, w jaki ją wepchnąłeś. Naucz się cierpliwości. Jeśli zobaczysz siebie jako istotę nieskończoną, zrozumiesz, że masz nieskończenie wiele czasu. Jeśli zajdzie potrzeba, będziesz czekał całą wieczność.

Gdy jesteś zagniewany, poszukaj straty. Gdy jest ci smutno, też poszukaj straty, wszak smutek jest tylko innym rodzajem reakcji na to samo zdarzenie. Czasem warto być smutnym. Pogódź się ze stratą i spójrz na piękno i świeżość życia. Radość wróci momentalnie.

Pamiętaj, wszelki emocjonalny ciężar wywodzi ze starcia dwóch lub więcej przeciwstawnych sił w twoim umyśle: twojej reakcji na okoliczności i twojej opinii lub pożądania. Możesz skorygować większość sprzeczności poprzez lepsze sterowanie okolicznościami oraz niereagowanie, gdy ci one nie odpowiadają. Jesli stawiasz mniejszy opór, twoje opinie i żądze będą bardziej elastyczne. Nauczysz się płynąć przez życie, zamiast się przez nie przedzierać.

Nie jest trudno nauczyć się przyjmować sprzeczności życia. Ćwicz swój umysł w byciu mniej dogmatycznym poprzez bombardowanie go sprzecznościami. Rzuć się w zimne wody realizmu, nie pozwól, by ego żądało ciągłych wygód. Nigdy nie zapominaj, że jedyną rzeczą pewną w życiu jesto to, że nic nie jest pewne. To powinno cię zmotywować. Olej gwarancje, podejmij wędrówkę. W końcu twoja energia – twoje zmysły i zdolności – to wszystko, co masz. Podnieś swoją energię, a będziesz miał gwarancję. Trenuj dyscyplinę, nie pozwalaj małym urazom rosnąć do rozmiarów teatralnych wybuchów, które niszczą twoją równowagę psychiczną na bardzo długo. Zmień wszystko, co możesz łatwo zmienić. Pogódź się z tym, czego nie możesz zmienić i idź przed siebie,

Zmień zdanie, pilnuj ego, i pozwól, by światło duszy wypływało z wewnętrznego spokoju. Im bardziej znormalizowane i ustabilizowane twoje życie, tym łatwiej łaska boska prześwietli twój umysł. Ominie ego i ukaże ci piękno życia od strony, której większość ludzi wcale nie szuka, i którą niewielu dostrzega.

Światło jest zawsze tam, tuż za zasłoną fal mózgowych i świata opinii, rozumu i dogmatów. Jedno spojrzenie wystarczy. Żadne słowa nie oddadzą w pełni wspaniałości, jaką jest jednostajne światło Boga. W nim bowiem tkwi dech życia, z niego wypływa poczucie miłości i bezpieczeństwa oraz święta wiedza, która nawołuje nas do wyciągania rąk i dusz ku rzeczom niebieskim. Światło to głaszcze nas swą ciepłą, miękką teksturą, przyjemniejszą od wszystkiego innego. Ta miękkość i ciepło studzą i uspokajają ludzkie serca. Wszelkie cierpienie i strach ulatują w obliczu tego dobra, które zachwyca ludzkie umysły.

Stań się panem swojego ego, wezwij swego ducha ciepłymi i skromnymi słowami i pozwól mu być twoim przewodnikiem i uzdrowicielem. Niech jego łaska zagości w twoim życiu.

Tak. Wyobraź sobie to niegdyś strapione i przestraszone serce, jak opuszcza je strach, jak jego cierpienie znika w otchłani czasu. Wyobraź sobie to serce, delikatne w swej piekności, pilne w postanowieniach, jak cicho bije w ludzkiej piersi, jak mimo ciążącego nad nim przeznaczenia – śmierci – trwa na swym stanowisku i kochająco utrzymuje organizm przy życiu.

Tak. To serce, tak już obwarowane obowiązkami, zawsze znajdzie miejsce na dodatkowe brzemię. Woła i prosi, aby je obarczyć.

Czym, pytamy?

Obowiązkiem niesienia w sobie Bożej iskry. Nie tylko dla dobra organizmu, któremu je przypisano, lecz by świecić, nawet tlić się, dla wspólnego dobra. Aby wszyscy zobaczyli i zapamiętali, aby przyczyny wszystkiego nie utonęły w burzliwym oceanie ego, pogardy, pychy i władzy.

Tak. A gdy nadstawimy ucha, usłyszymy serca wołanie z ukrycia:

„Daj mi ponieść światło, zaszczyć mnie obowiązkami. Pozwól mi dźwigać to wszystko i podzielić się tym niegasnącym światłem z mymi braćmi i siostrami. Pozwól, by me światło ukoiło strach naszego ludu, by podnosiło ich ku niebiosom, by jego promienie odsłaniały im fragmenty boskiej światłości i lepszego świata.”

Tak. Boskie światło nieustannie nawołuje, nigdy zmusza. Po cichu przypomina każdemu, by wyjrzał poza ból i smutek, poza złudzenie naszej niepewności i choć na chwilę odnalazł się w objęciach Boga.

Jest to tak cudowne uczucie, że zwykły śmiertelnik może tylko dać się pochłonąć jej wspaniałości. Szlachetność ta płynie jak strumień światła, czasem złotego, czasem fioletowego, przechodzi przez serce, koi umysł, zatapia emocje w głębokim uczuciu miłości. Czysta miłośc, wieczna miłość.

Ciche serce, tak miłe i wypełnione współczuciem, sięga w głąb, szukając dla siebie miejsca w purpurze wiecznej światłości. Gdy to skromne, proste, łaskawe życzenie się urzeczywistnia, jest jak łagodny pocałunek. Miękki jak płatek śniegu, dobry i miły, jakby dany przez samego Boga.

Tak, zastanów się jeszcze raz: czymże jest życie jak nie zwykłą zbieraniną doświadczeń? A czym jesteś ty, jeśli nie zbiorem wspomnień o twoich reakcjach na te doświadczenia? Lepiej więc o nich pamiętać, dumnie i odważnie. Odłóż na bok głupie zagrywki ego, które niszczą twój obraz siebie samego.

Przyjmij i ciesz się z tego przeogromnego daru, danego ręką samego Boga. Daru życia.

Przyjmij do siebie ducha i pozwól mu cię uleczyć. Następnie maszeruj pośród swych braci i naucz ich tego samego. Pewnego dnia, być może spojrzysz na swą planetę z odległego miejsca i uśmiech zagości na twoich ustach. Dostrzeżesz dobro tego wszystkiego, zobaczysz, jak się rozprzestrzenia, eon za eonem, na wszystkich naszych braci i siostry. I będziesz pamiętał, że byłeś tam w czasach początku, gdy to dobro zaczynało się odradzać.

„Tak” powiesz „Pamiętam moje życie, bardzo dobrze je pamiętam.”

„Było znakomite.”

Cicha moc – Stuart Wilde

Tłumaczenie: QueenOfTheDamned
Korekta: BladyMamut

Rozdział Pierwszy ZDOBYWANIE MĄDROŚCI

Często spotykasz osobę, która jest całkiem inna. Nie możesz wskazać palcem, co wzbudza twoje zainteresowanie tą osobą, lecz on lub ona wydziela tajemnicę i siłę, promieniując cichą mocą, która jest dziwna i urzekająca.

Czym jest ta niewidzialna siła? Czemu niektórzy to mają a niektórzy nie? Gdy ją zdobędziesz, bezszelestna siła stanie się twoim niewypowiedzianym poświadczeniem. Charyzma, która stopniowo rośnie i rozwija się wokół ciebie. Przez nią możesz wyrazić specjalne dobro, któro pomaga ludziom – i tej planecie – by zmienić się na lepsze.

Przez twoją sekretną moc płynie prąd; z tego przepływu pochodzi prostota serca; z prostoty serca pochodzi zadowolenie.

Niektórzy ludzie, jak mistrzowie sztuk walki , zdobywają cichą moc przez lata mimochodem. Robią to przez kontrole emocji i fizycznej dyscyplinie, która naturalnie wycisza ich energie. Wydzielają wrodzoną moc. Ćwiczenia fizyczne i dyscyplina mają duże znaczenie w odkrywaniu swojej mocy, ponieważ pomagają kontrolować destrukcyjną stronę swojego ego. Aczkolwiek, potrzebujesz więcej niż tylko dobrą sylwetkę i ćwiczenia fitness – potrzebujesz również świadomości.

A teraz małe hokus-pokus. Nie ważne czy wierzysz w hokus-pokus, czy nie: wystarczy podstawa tego założenia. Nie musisz się martwić o techniczne szczególiki. Odłóż na bok intelekt i zagłęb się w technologie, która działa. To jest mój sposób.

Wokół ciebie jest subtelne elektromagnetyczne ciało energii, które jest czasem nazywane subtelnym ciałem energii, które normalnie nie jest widziane gołym okiem. Starożytni Grecy nazywali to eterycznym ciałem. Tam znajduje się prawdziwy ty. Tam również znajdują się twoje prawdziwe uczucia.

Wyobraź sobie, że jesteś unoszącą się energią rozprowadzoną jak bezbarwna mgła. Lecz, inną od tej powolnie rozpływającej się; eteryczną, która porusza się bardzo, bardzo szybko. Rozbłyskują przez nią małe pioruny energii, i języki podobnych do ognia eterycznych wybuchów słonecznych, które wystrzeliwują z ciebie we wszystkich kierunkach. Pod światełkami są okromne fale toczącej się energii, która rusza się w górę i w dół a czasem na zewnątrz, koziołkując i zmieniając się w odpowiedź na emocje. Wchodzisz wewnątrz jaskrawej bańki światła, która czasem rzutuje od trzech do czterech stóp od ciebie w każdym kierunku.

Eteryczność jest fascynująca i przepiękna do oglądania. Uważam to za bardzo poniżające – można tu zobaczyć tylko sekretnego człowieka, nagiego w jego lub jej duchową tożsamość. W tym słabym punktcie spoczywa esencja ludzkiego poznania – namalowanego w elektromagnetyczne światła, kosmyki i pioruny które są odwzorowaniem ciebie.

Przez eteryczność widzisz , jak ludzka forma jest złożona z ego/osobowości, lecz możesz mieć głębokie współczucie dla niej. Na człowieka nie składa się tylko umysł, ciało, czy emocja – chodzi o światło. Świetność ludzkiego światła przyćmieniają cechy osobowości i słabość, która pochodzi z ludzkiej ułomności.

W żywotności światła kryje się święta tożsamość wiecznego bytu duchowego. Aparycją tego cudownego daru eterycznego ciała jest ofiarowanie tobie sekretnej mocy starej jak czas. Jest to duchowe dziedzictwo, które przepływa przez twoje połączenie z Bożą mocą.

Przy odrobinie treningu możesz siedzieć i oglądać fascynujący eteryczny taniec do którego wszyscy należymy. Przypuszczam, że wiele wspaniałych niewyjaśnionych metafizycznych tajemnic jest w nim zawartych. Później, w książce przedstawię wam kilka ćwiczeń by zwiększyć swoją eteryczną percepcje. Lecz zobaczenie eteryczności nie jest tak ważne, jak wiedza, że jest ona wokół, przedstawienie jej właściwie i nauczenie się postrzegać ją przez swoje delikatne uczucia.

Po 12 latach eksperymentów, obserwowania ludzi, mogę zagwarantować, że światło jest tutaj definitywnie. W prawdzie, nigdy nie widziałem zwierzęcia albo człowieka który nie miał eteryczności. Na poziomie energii, jest to odbitka prawdziwego człowieka. Przychodząc zobaczyć coś, co działa eterycznie, co jak dla mnie nie było szybkim procesem, lecz było warte wysiłku dla mistycznego świata jest jedną z ostatnich niepokonanych granic. Tutaj wszystko się wyjaśni: uzdrawiający dotyk, podświadoma energia, charyzma, moc, empatia, postrzeganie pozazmysłowe i przypuszczalnie nawet nawet tajemnica śmierci i życia w samej sobie.

Jestem teraz przekonany, na misternym poziomie, każdy jest podświadomie świadomy eteryczności. Kiedy dotrzesz do swojego umysłu i dotkniesz czyjejś energii, oni to czują. Często się odwracają, mrugają, lub odpowiadają w jakiś inny sposób. Reagują, chociaż nawet nie wiedzą czemu. Kiedy spotyka się dwoje ludzi, możesz zaobserwować, że ma miejsce eteryczny proces. Synapsa płonąca wzdłóż pustej przestrzeni pomiędzy osobami; energia każdej łączącej się chwili, wymieniając biliony części informacji w ułamku sekundy.

Wszyscy doświadczyliśmy jak inni reagują na nas; często nie było na to logicznego wyjaśnienia. Aczkolwiek faktem jest, że ludzie zabierają naszą delikatną energię, nawet jeżeli nie mogą jej zobaczyć albo ubrać w słowa, czują ją i podświadomie o niej wiedzą. Głosują na tak, na nie lub na może, zależnie od wartości i siły energii, którą przedstawiamy.

Siła twojej eteryczności składa się z kilku czynników : szybkość z jaką oscyluje, intensywność energii (co się dzieje w danym momencie) oraz skonskolidowanie lub zawarcie natury w danym polu. W niewytrenowanej osobie, jego lub jej eteryczność świeci swoimi niewyraźnymi palcami energii z całego miejsca dotykając innych, wchodząc z nimi w relacje, często pobierając ich energię, kolidując na nich. Prędkość jest wolniejsza, intensywność jest słaba; czasem jest rozdarta, zazwyczaj przez nadmiar narkotyków i alkoholu, nie ma stabilnej definicji. Reaguje wieloma emocjami, chwiejąc się i rozlewając jak wielka galaretka na talerzu – kołysząc się, tocząc w szarpanych spazmatycznych emocjach, w tą i z powrotem.

Oczywiście, nie musisz widzieć eteryczności by móc na niej działać, naprawiać ją jeśli jest uszkodzona i wzmacniać ją.Ponieważ ona odzwierciedla to, czym jesteś, jest dotknięta całym twoim bytem, wliczając w to twoją sprawność fizyczną, twoją psychiczną i emocjonalną stabilność, oraz twój hart ducha. Wszystko to jest manifestem dobrego samopoczucia – jak bardzo czujesz, że żyjesz, jak bezpiecznie się czujesz i jaki jest twój pogląd na duchowe ja, które mieszka w środku.

Więc pierwszym krokiem do tajemnicy sekretnej mocy jest wzmocnienie swoich psychologicznych i emocjonalnych zachowań. To podniesie twoje dobre samopoczucie. To również pomoże ci zewnętrznie, gdy ludzie zobaczą twój język ciała, przez to co mówisz jak i przez generalne zachowanie, że jesteś silny. Intelektualnie pomyślą, że jesteś silny, leczwewnętrznie – na poziomie podświadomości – będą czuć i wiedzieć, że jesteś silny. Będą automatycznie reagować pozytywnie. Ludzie lubią kontrolowaną siłę; to sprawia, że czują się bezpieczni i wspierani.

Chodź – zacznijmy od zastanowienia się czym naprawdę jest moc, a później przedyskutujemy uczenie i nie uczenie się.
Pokażę Ci coś oczywistego, coś czego nie widzi 99 procent populacji.

Rozdział Drugi  Moc nienasycona – Moc zagłodzona

To, co normalnie jest postrzegane jako moc, nie jest nią ani troche. Pieniądze, przepych, seks; chęć posiadania kontroli nad innymi – polityczna i militarna siła – wszystkie są manifestacją ego. Są one często gloryfikowanymi formami pokazywania; znajdują się w wartości ego, oraz często odwołują się tylko do innych ego, więc są przedmiotami ludzkich zachcianek. Osoba może być bogata i odnosić sukcesy, lecz wciąż będzie bardzo słaba. Pieniądze nie dają ci prawdziwej siły; one tylko utrzymują twój komfort, gdy ty doświadczasz swojej dysfunkcji. Świat ego jest kruchy, delikatny i nie pewny; nigdy nie jest bezpieczny i nie ma stałej wartości. Świat ego umiera. Zazwyczaj samo destrukcyjnie.

Z eksplozją masowych mediów i górnolotnych informacji, przepychu, krzykliwych reklam oraz pokazywania zmiany prawdziwych wartości. 32 sekundowy kąsek jest ważniejszy od prawdziwych faktów. Lśniąca, odtłuszczona wersja życia jest tym, na co wszyscy mają czas.

Wiele osób jest represjowanych przez swoje ego; czują bardzo głodną moc i tak więc pragną być wyjątkowi. Oczywiście, każdy jest wyjątkowy na swój własny duchowy sposób, lecz mass media zawyżyły ludzką potrzebę na szukanie sławy i uwagi. Pragnąc władzy, w znaczeniu mocy ego, przechodzą przez absurdalną gonitwę w byciu ważnym, staniu się kimś w oczach innych, szukaniu chwały, szukaniu statusu. Ten szalony pościg rujnuje i pochłania ich energię.

Ponieważ ego jest nietrwałe, jego płacz musi zostać stłumiony, żeby zdominować naszą psychologię, rozstrzeliwując niekończące się wymagania. Ono desperacko chce różnych rzeczy – w tym momencie – żeby pomogło mu poczuć się lepiej. Już jako dzieci jesteśmy zaprogramowani by ego stało się ważne i by dbać o to, żeby było zadowolone, to nas hipnotyzuje byśmy reagowali na każdą jego zachciankę.

Nie zdajemy sobie sprawy, że kontrolowanie ego jest dyscypliną o wiele prostszą od starania się, by za każdym razem je usatysfakcjonować. Przez zaspokojenie ego możemy otrzymać chwilową ulgę od jego żądań i pragnień, lecz potem chce kolejnego – kolejnego spełnienia. Ego zawsze chce więcej.

To jak życie na kołowrotku, bieganie najszybciej jak się potrafi by nadal stać w tym samym miejscu. Niekończący się wysiłek, stracenie iluzji. Możesz łatwo zobaczyć dlaczego ludzie są tak zaprogramowani – są psychologicznie niedorozwinięci, niedojrzali. To trochę przykre.

„Chęć bycia Kimś” pochodzi z bycia niezabezpieczonym, które wynika z pragnienia by obserwować i podziwiać. Ego potrzebuje uznania i stymulacji by czuć się stabilnie.
Lecz pochylając się psychicznie i emocjonalnie do świata – domagając się bycia zauważonym, starając się być fajnym, szukając aprobaty i akceptacji, chcąc imponować, szukając chwały i szacunku – kreuje ono brak równowagi i słabość.
Jest ono, co prawda, oświadczeniem, które mówi „Nie jestem okej, potrzebuje innych by móc im zaimponować by poczuć się bezpiecznie”. Pochylając się psychologicznie, osłabiasz się.
Wyobraź sobie być stałe wychylonym do przodu przy złamanej kostce, prostując się – jesteś wiecznie w powietrzu, przygotowując się na upadek.

Próbując zdobyć ludzi i mając nadzieje, że świat zaakceptuje cię za twoją wspaniałość jest głupie i słabe.
To niszczy twoją prawdziwą moc; stres spowodowany tym może sprawić, że będziesz słabszy. Nawet jeśli dostaniesz to, czego chcesz, rzadko jest to stabilne. Dzisiejszy sukces stanie się jutrzejszym odrzuceniem. Psychiczne pochylanie się jest błędem; rujnuje to czym naprawdę jesteś. Stopniowo staniesz się manifestacją czyjejś rzeczywistości – przedmiotem, oczywiście, wszystkich ich śmiesznych zachcianek, humorków, oraz podróży mocy.
Zgadzanie się w ten sposób ze swoim ego prowadzi cię od swojego prawdziwego duchowego ja, które mieszka w środku – które zawiera siłę – do sztucznego ciebie, które jest kruche, samolubne i pozbawione jakiejkolwiek siły.
Możesz mówić ludziom jaki jesteś cudowny, a setki innych może śpiewać na twoją chwałę i podnosić twoje zasługi, lecz to wszystko jest propagandą i reklamą. Na końcu, jesteś jedynym wartym eterycznego uczucia, które wydzielasz. Jest to duchowa, metafizyczna rzeczywistość; wszystko inne jest iluzją i dysfunkcją. Jeżeli chcesz być akceptowany, zaakceptuj siebie. Jeżeli chcesz być honorowany, uhonoruj samego siebie. Proste.

Zostawmy reklamę i ten cały jazgot, które są słabe i zajmijmy się mniej oczywistą ciszą – gdzie konsolidacja i prawdziwa siła kłamią.

Rozdział Trzeci Cicha konsolidacja siły

Porozmawiajmy o psychologicznej konsolidacji, potem o innych praktycznych pomysłach na solidność i spokój.

Mój nauczyciel sztuk walk mówi, że gdy ludzie są w ruchu w trakcie chodzenia, to, to co robią, w efekcie przechodzi w kontrolowany upadek. Poruszają się do przodu swoimi wysokimi ciałami i we właściwym czasie wyciągają nogę. Właśnie dlatego nawet mała dziura w chodniku może spowodować, że się przewrócą.

Psychologicznie i emocjonalnie, dla większości ludzi życie jest jak chodzenie. Stale ulegają życiu, żądzom, marzeniom, tęsknocie. Często nie są zadowoleni z tego, kim są i z tego, co mają. W zamian, szukają kogoś lub czegoś by się pocieszyć. Chcą być zadeklarowanie wyjątkowi – chcą łatwego życia, podanego na talerzu.

W procesie wychylania się, niszczą swój emocjonalny balans i przepływają z jednej gratyfikacji do drugiej. Egzystują na krawędzi ich balansu i zdolności kontrolowania. Jeden niekorzystny ruch – przypadkowy komentarz, mała wpadka – i ich energia się rozpada. Psychologicznie i emocjonalnie upadają na swój nos.

Początkowym punktem konsolidacji twojej cichej mocy jest zdyscyplinowanie siebie by przestać się wychylać.
Kiedy jesteś tym najbardziej zdesperowanym by „wpadać” na ludzi, powinieneś zacząć ćwiczyć kontrolę. Gra nazywa się:
„Stój prosto w życiu”. Nie wiele osób o niej słyszało.

Po pierwsze, nie skłaniaj się ku rzeczom, których nie posiadasz. Potwierdzaj, wizualizuj i podejmij akcję.

Po drugie, nie przychylaj się przyszłości przez rozmawianie lub myślenie o niej cały czas. W zamian, staraj się by każdy dzień był „wyjątkowy”, honorując to, co masz i to co zdobyłeś.

Po trzecie, zacznij zaprojektowywać swoje życie tak, aby nie wymagać niczego od innych. Staraj się potrzebować tylko tych rzeczy, które możesz zdobyć sam. I nie żeruj na ludziach emocjonalnie lub intelektualnie.

Kiedy pochylasz się psychologicznie lub emocjonalnie na ludzi lub w ich kierunku, to oczywisty znak braku pewności. To sprawia, że inni czują się niekomfortowo. Oburzają się pod wpływem ciężaru, który na nich kładziesz, a reagować będą poprzez wypieranie się ciebie. Nie lubią twojej samolubności, a twój brak pewności przypomina im o ich własnym słabym punkcie; to ich denerwuje. Buduje się uraz.

Świadomie i podświadomie, wyczuwają słabość, którą kreujesz. Okrada ich to z energii i tłumi; potrzebują wkupić się w twoje potrzeby i emocje, kiedy ty wolałbyś skoncentrować się na ich. Nie podoba im się to narzucanie, i bardzo często reagują negatywnie, nawet jeżeli tak nie mówią.

Alternatywnie, akceptują narzucenie twojego ciężaru, lecz czują, że mogą mieć przewagę nad tobą emocjonalnie, seksualnie lub finansowo. Będą czuli się uprawnieni by cię używać lub dezaprobować cię, lub dyskredytować cię w jakiś sposób. Pamiętaj, kiedy twoja energia dotyka innych, oni podświadomie wiedzą czy jesteś słaby, czy silny – wpływa to, na to jak cię postrzegają.

Jestem pewien, że wiesz o czym mówię. Wyobraź sobie, że ktoś się nad tobą nachyla. Odtwórz w głowie te emocje i myśli, które genereowało to, że się nad tobą nachyla. Zapamiętaj, jak reagowałeś na jego desperackie potrzeby. Zauważ, jak często rabowali cię z twojej energii, jak w ciągu minut czułeś się wyczerpany.

Nie rób tego innym; to cię nie upoważnia do tego. Małe emocjonalne poleganie na kimś w nadzwyczajnych przypadkach może być okej – ludzie mogą czuć przyjemność we wspieraniu cię lub towarzyszeniu ci. Lecz jeżeli będziesz robił to za długo, zagłosują na „nie”.

To nie oznacza, że nie możesz czasem prosić o pomoc – czasem możesz – lecz tu jest różnica pomiędzy beznamiętnym proszeniem i stałym poleganiu na kimś emocjonalnie, domagając się żeby polepszyli twoje nieudolności lub brak zabezpieczenia.

Tak więc, ważnym pierwszym krokiem do poznania mocy jest nie poleganie na innych. Jest to oczywiste, lecz nie wszyscy o tym wiedzą. Kiedy jesteś wariacki dla ludzi, twoje potrzeby mają zapach desperacji – osłabiają cię i odpychają od ciebie różne sprawy.

Czy byłeś kiedyś w związku, w którym druga osoba była dla ciebie jak piekąca wysypka, desperacko chciała ciebie? Co zrobiłeś? Prawdopodobnie, z początku podobało ci się to zainteresowanie, lecz na trzeci dzień dałeś temu mężczyźnie, lub kobiecie ciężki czas i zacząłeś go, ją wodzić za nos. Trochę ci się to podobało, lecz w końcu ta desperacja i brak zabezpieczenia dała ci się we znaki; ewentualnie rzuciłeś tą osobę. Kiedy jesteś zakochany i pragniesz kogoś; jeżeli ta osoba zachowuje dystans lub odwraca się od ciebie, wtedy twoje pragnienia się zwiększają. Jeżeli osoba za bardzo napiera, twoje pragnienia spadają, lub całkiem znikają. Kiedy jesteś zdesperowany na jakiś układ i przychylasz się temu, odpychasz to i/lub kończysz płacąc więcej. To się nazywa podatkiem od „Chcę tego”. Przed każdym zakupem, przystań na moment w holu, by przypomnieć sobie, że tego nie potrzebujesz. Jeżeli tego nie zdobędziesz, nie będzie cię to dręczyć. Jeżeli to zdobędziesz, będzie to na twoich warunkach i nie zapłacisz więcej niż potrzeba.

Nawet jeżeli naturalna tendencja każe ci polegać na ludziach, ponieważ powiedzmy, że jesteś bardzo społeczną osobą – nie polegaj na innych. Niech to będzie twoją dyscypliną. Możesz być społeczny bez tego. Przyczep znak na swoich drzwiach od lodówki: „Gdy zwątpisz, odchyl się!”

Cicha moc często wymaga przeciwnego podejścia. Kiedy inni się nachylą, odsuń się; kiedy się rozpłaczą, pozostań bez słów; kiedy biegną, ty idziesz. Pozostań pod kontrolą i wydzielaj stabilność, nawet gdy jeszcze nie czujesz się zbyt pewnie. Nie pokazuj swojej słabości. Bądź silny. Bądź odważny. Internalizuj i dyskutuj, i popracuj nad tym później. Na początku możesz nie być kompletnie solidny duchowo, lecz wciąż możesz wydawać się solidny na zewnątrz. Wewnętrzna siła przychodzi, gdy pokazujesz i utrzymujesz swoją siłę i kontrolę.

Przez swoją solidność, pomagasz innym czuć się bezpiecznie. Odszukują cię, życie staje się prostsze i lepsze. Stań się mędrcem, pozostań spokojny, bądź cichy, eterycznie stój prosto. Zostań w środku tego, co wiesz – bądź zadowolony, nie miej zbyt wielu potrzeb. Pracuj na siebie.

Tak czy siak, prawdopodobnie jesteś silniejszy niż myślisz. Wielu ludzi, których spotkasz mogą na początku wyglądać solidnie. Lecz gdy zaczną się odsłaniać, a ty zobaczysz, że tak naprawdę są w cichym kryzysie, są niewolnikami swojego ego. Ich prawdziwa moc jest słaba i zanieczyszczona. Zostawia ona ich otwartych i zdemaskowanych do góry nogami w życiu. Będą stale poszukiwać eterycznego miejsca pożyczania energii, żerując na każdym życiu, które znajdą. Będą mieli dom i kwiatki, które zdechną i zwierzątka, które będą często chorować.

W fizyce jest prawo, które pozwala subatomicznym cząstką zabierać energię na milisekundy. Cząsteczki poruszają się tymczasowo na szybszej orbicie, lecz chwilę potem muszą zwrócić pożyczoną energię; spadają (rozpadają się) do swojego pierwotnego kształtu – wolniejszej oscylacji która może bardziej komfortowo unosić.

Eterycznie, człowiek podąża tymi samymi prawami. Możesz pożyczać energię od innych, lecz nie możesz jej mieć na zawsze. Małe doładowanie, potem musisz wrócić do pierwotnego stanu.

Eteryczne pijawki zabierają twoją moc, gdy przechodzisz koło nich. To obniża twoją wartość. Na głębokim, podświadomym poziomie, odciągają cię od życia, zbliżając do śmierci. Jakkolwiek, zanim zbytnio się oburzysz, muszę ci jeszcze powiedziec, że wszyscy wyciągamy energię od innych okazjonalnie, szczególnie gdy jesteśmy zmęczeni, lub emocjonalnie wysuszeni. Gdy twoja energia tonie, ludzkim jest szukanie innej życiowej tratwy. Odpowiadając na twoje pytanie,
„Jak mam ochronić moją energie?” Uwzględniłem parę pomysłów w Rozdziale Dziewiątym. Tymczasem, powróćmy na chwilę do cichej mocy.

Ludzie nie rezonują mocy ponieważ, dla większości, nadrzędnym problemem w życiu jest bezpieczeństwo. Funkcją ego jest utrzymywanie cię skupionym w pozostaniu przy życiu – każdy robi tylko to. Problemy bezpieczeństwa dominują naszą psychologię, wszystko co robi, i większość tego, co mówisz podkopuje twoją siłę.

Każdy jest cicho zatroskany i zamartwia się o coś, więc energia eteryczna jest rzutowa i zmieszana, w niektórych bardziej niż u innych. Ludzie martwią się o śmierć i o przemoc; martwią się o rzeczy które się zmieniają lub umierają, nie tylko ich ciała. Wszystko, co ma potenciał by mogli się martwić – koniec związku, koniec pracy, utrata dziennego rytmu dnia, strata uprzywilejowanej pozycji i tak dalej. Tak jak powiedziałem w mojej książce,  Odciążyć Umysł,  jest to śmierć rzeczy, która budzi niepokój u ludzi. Umysł funkcjonuje w ten sposób:
„Jeżeli ten związek się rozpadnie, ja się rozpadnę, mogę stracić pracę, i z moim sposobem bycia, i podążając temu, moje ciało może się zmienić z żywego do nie żywego.”
Na głębokim poziomie podświadomości, argument z chłopakiem staje się groźbą-życia-i-śmierci-zmaganiem się- nie tylko dyskusją o zatargu w pytaniu. Właśnie dlatego ludzie mogą się strasznie wkurzyć o rzeczy, które wydają się błahe. Dzieje się tam wojna energii, każdy szuka zabezpieczenia swojego eterycznego życia na chwilę, świadomie lub podświadomie są w tytanicznym zmaganiu się z demonami braku bezpieczeństwa.

Kiedy nie martwią się o to, że padną trupem, zazwyczaj myślą o sobie, muskając piórka ego z samo uwielbiającymi myślami, czesząc jego malutki ogonek i generalnie robiąc siebie tak wyjątkowym jak tylko się da. Jeżeli nie myślą o sobie, mówią o sobie, rozbawiając przy tym innych z emocjonującym konceptem życia na powolnym torze. Najczęściej wołają cię byś słuchał ich, zauważał i uznawał, by mogli być twoim obiektem czci. Może to się wydawać trochę znajome. Nie rób tego.

Zostań w środku swojej mocy, gdzie czujesz się najbardziej bezpieczny i pracuj nad kontrolą swojego ego. Zdyscyplinuj je, byś mógł zmienić miejsce z kruchego świata do nieśmiertelnej pewności ducha. Będziesz tam czuł swoją eteryczność, a twój brak bezpieczeństwa wkrótce odpłynie. Zaakceptujesz życie takie jakie lubisz, zamiast walcząc przeciwko niemu, pojmiesz że nie ma śmierci i niepowodzeń. Więc zaakceptuj, że coś przychodzi i coś odchodzi w życiu i idź z prądem swojego najwyższego dobra z małym oporem i wspaniałym szczęściem.

Im bardzie kontrolujesz swoje emocje i reakcje swojej osobowości, tym bardziej skonsolidowana i silniejsza staje się twoja eteryczność. W pewnym momencie energia już nie szarpie się w tył i w przód, drgając i wijąc się i wpadając sama na siebie, łaskawa solidność jest koło ciebie. Teraz będziesz w stanie widzieć przez własną eteryczność, do świata czystej eterycznośći za nią. Ma tam miejsce kwantowy skok i zstąpienie wspaniałej percepcji wprost na ciebie. Aczkolwiek, pamiętaj, cicha moc jest siłą, której cicho doświadczasz, nie tą którą dzierżysz. Jest zrodzona z nasienia samokontroli. Tao Te Ching zwykł mówić:

By zrozumieć innych trzeba mieć wiedzę; 
By zrozumieć siebie trzeba być oświeconym. 
By pokonać innych trzeba siły; 
By pokonać siebie potrzeba większej siły. 
Być zadowolonym z tego co masz, byciu bogaczem…’

‚Z drogi i jej siły, Arthur Waley. George Allen & Unwin Ltd.,
London 1934

Rozdział Czwarty Cicha Mowa

Częścią nauki o nie wychylaniu się jest przejecie kontroli nad swoim dialogiem. Większość ludzi mówi za dużo, a to co mówią jest często tylko bełkotem lub nieistotnym jazgotem zaprojektowanym by utrzymać siebie zajętym. Jednym z kluczy do cichej mocy jest kontrolowanie swojej potrzeby rozmowy. Zasadami tej konsolidacji są:

Zdyscyplinuj się, by nie dyskutować o swoich osobistych sprawach z innymi.
Rozwiń tajemnice, ciszę i dyskrecję w swoim życiu.
Nie pozwalaj ludziom by poznali cię dogłębnie, twoje najgłębsze ja.
Oczywiście, możesz mieć przyjaciela z którym chcesz porozmawiać o takich rzeczach od czasu do czasu. Ale ogólnie nie rozmawiaj i nie mów o sobie. Jeżeli musisz, mów bardzo ogólnie i tylko gdy ta osoba cię o to pyta. Oczywiście, czasem sytuacja może wymagać tego, żebyś mówił o sobie – na przykład w biurze, gdy musisz opisać swoje zdolności. Aczkolwiek w większości, siedź cicho.

Jeżeli musisz podać instrukcje, lub musisz podzielić się swoimi uczuciami ustawiając osobiste granice z inną osobą, ostrożnie dobieraj słowa. Silna osoba nie marnuje słów, nie pędzi i trajkocze, lecz myśli co on lub ona chce powiedzieć i wyrazić te myśli treściwie i zamierzenie. Najbardziej potężnym sposobem wypowiadania się jest ten zwięzły.

Następne, gdy angażujesz się w rozmowę z innymi, próbuj zostawać pod nimi psychologicznie zamiast gadać przez nich lub nawet z wyższością. Pozwól mi wyjaśnić.
Rozmawianie z kimś „z góry” jest jak próba sprawienia, by poczuli się gorsi, napierając na nich, lub próbując wymusić na nich swoje pomysły. Jest to dominowanie konwersacji z niekończącymi się opowieściami o twoich doświadczeniach. Ryć się jak świnia ze swoimi opowieściami.

Jeżeli ludzie mówią, że byli w Chinach, a ty odpowiesz, że byłeś tam 19 razy próbujesz być „nad nimi” i jesteś agresywny. Mędrzec nie musi być agresywny. Są eteryczni i nieskończeni, są częścią wszystkiego. We „wszystkim” nie ma góry lub dołu, więc nie muszą rywalizować. Mogą tylko być. To wystarcza.

Tao mówi:

„Ci którzy wiedzą nie mówią; ci którzy mówią nie wiedzą”.

Zmierza to do stwierdzenia, że nie każdy zdobył samokontrolę, „mistyczne zbilansowanie”, percepcję Nieskończonego Podążania za Sobą – przy czym życie nie jest ograniczane przez twoje gadanie lub twoją potrzebę by je definiować, w rezultacie są one wolne od definicji. Wieczne.

Tao mówi o swoim procesie samokontroli:

„…Jest to nazywane tajemniczym szczeblem
On, który go zdobył nie może się zgłębić w przyjaźń lub odpychanie,
Nie może być korzystny, nie może być raniący. Nie może być wzniosły lub upokorzony,
Dlatego jest największym stworzeniem pod niebem”

Oznacza to, że mędrzec jest najwyższy, ponieważ on lub ona sprawiają, że są dla siebie on najmniejsi przez kontrolowanie ego (tajemniczy szczebel) i znikanie w Nieskończonym Ja.

Większość ludzi, którzy mówią przez ego, mówią by słyszeć samych siebie. Zazwyczaj nie są zainteresowani tym, co ty masz do powiedzenia. Gdy mówisz, czekają by móc ci odpowiedzieć czymś większym i lepszym. Więc, wspomniałeś że jedziesz na urlop, a oni zaczęli wspominać każde wakacje na których byli. Ci ludzie są ponurzy, ponieważ nie czują się pewni siebie i muszą cię zdobywać poprzez próby zaimponowania tobie.

Większość tego, co mówią do ciebie ludzie, nie imponuje ci, czyż nie? W większości to nawet cie nudzą. Jeżeli historia ich wakacji jest szczególnie interesująca lub zabawna, lub można się z niej czegoś nauczyć, ok.
Lecz generalnie mówienie, gdy opowiadają ci o swoich wakacjach, jedynie sprawiają sobie przyjemność starając się rywalizować z tobą. Jedziesz na wakacje, ale oni byli na większych, lepszych i droższych. Więc uważaj ze swoim dialogiem i staraj się nie rywalizować z innymi. Jeżeli mówią ci o swoim wyjeździe do Francji, a Ty mieszkałeś we Francji przez 20 lat – nie wspominaj o tym. Po prostu ich słuchaj. Tym sposobem, zaczniesz odkrywać swój własny sposób(styl) rozmowy który jest obcy(poza) dla ludzi. Kiedy twoje ego nie pochyla się, nie wpycha, nie wtyka i nie naciska na nich, jesteś w stanie nauczyć się więcej o ludziach i możesz zacząć ich kochać i wspierać. Robiąc to, pokazujesz solidność i siłę charakteru.To również pozwala innym czuć się wspieranym twoją obecnością, która gwarantuje ci cichą charyzmę – cichą moc.

Cicha moc dotyczy najpierw oglądania i słuchania. Potem, tworzenia miłości do osoby którą kochasz, lub tworzenie zrozumienia lub współczucia. Sprawiasz, że ludzie mówią o rzeczach które powodują ich uczucie niepewności. Stoisz prosto dla ludzi przez chwilowe ujarzmienie potrzeb swojego ego dla ich potrzeb. Brzmi dziwnie, czyż nie? Stanie prosto i bycie „pod” nimi. Ale to naprawdę jest temat kontrolowania dialogu, żeby inna osoba mogła mówić i czuć się bardziej bezpieczna. Nie musisz dominować, bo nie musisz walczyć. I nie musisz czuć się bardziej bezpieczny – jesteś permanentnie bezpieczny.

Więc nie mów bzdur. Większość ludzi wymyśla rzeczy, wyolbrzymia, lub nie wie o czym mówi. Rzadko mają pojęcie o tym, o czym się dyskutuje więc będą papugować to, co przeczytali w gazecie, albo wezmą coś, co zobaczyli w TV i zwrócą to w twoją strony dla korzyści.
Większość z nich nie ma dostępu do prawdziwych informacji, więc większość ich zachowań i informacji, które mają jest z drugiej ręki. Pozostań w środku tego, co wiesz. Jeżeli jesteś ekspertem w jakiejś dziedzinie, super. Możesz o tym mówić jeżeli ludzie cię proszą. Ale generalnie mówienie, nie plecenie bzdur, i nie zawracaj sobie głowy chęcią zaimponowania innym.

Trudno jest zaimponować ludziom słowami, czyż nie? Nawet gdy dokonałeś jakiś wspaniałych rzeczy, faktem jest, że gdy mówisz to innym sprawi, że zareagują negatywnie. Będą porównywać się do ciebie i albo zobaczą siebie w złym świetle- co może sprawić, że się zezłoszczą – lub postrzegać siebie lepszymi od ciebie, żebyś już nie musiał im więcej imponować. Przez mówienie by zaimponować ludziom, rozpoczynasz konkurs. Jest to irytujące. Na pewno irytowało cię to w przeszłości kiedy musiałeś siedzieć pół godziny słuchając historii o czyichś wakacjach we Francji.

Możesz pociągać za sobą moc i wiedzę przez nie odzywanie sie. Co najwyżej, zaoferuj coś takiego: „Och, tak. Oczywiście. Wiem. Uch-Och. Rozumiem.” Możesz wydzielać cichą siłę przez odchylenie głowy, głaskanie brody ze skrzywionym uśmiechem, lub przez patrzenie się ludziom w oczy. Nigdy nie zapominaj, jesteś geniuszem dopóki nie otworzysz ust.

Więc, podczas gdy inni rozmawiają, ty patrz i obserwuj. Patrz, czy rozszerzają się ich źrenice, obserwuj jak poruszają się ich dłonie, patrz czy zmienia się ich kolor skóry. Będziesz zauważał kiedy przełykają ślinę albo mrugają, obserwuj niewielkie zmiany na mimice twarzy, jak ludzie zmieniają pozycje gdy jest im niewygodnie. Gdy zobaczysz jak ich oczy poruszają się szybko w dół po przekątnej, zazwyczaj lewej, będziesz wiedział, że to jest ten moment w którym czują dyskomfort, może to również oznaczać, że kłamią.

Kiedy pozostajesz wewnątrz swojej ciszy, jesteś w kontakcie z poczuciem chwili(tu i teraz), dostrzegasz i rozumiesz to, co zostało powiedziane. Aczkolwiek, możesz prowadzić konwersacje bez mówienia wielu rzeczy, pytając o proste rzeczy. Więc, jeżeli chcesz żeby rozmowa zeszła na odpowiedni tor, prowadź ją naprzód zadając pytania, które prowadzą w określonym kierunku. Zadając pytania okazujesz zainteresowanie innymi ludźmi i wspierasz ich. Więc gdy przyjdą z czym szczególnie negatywnym lub okazującym ich brak pewności siebie, możesz pozostać pozytywny, możesz okazywać miłość oraz możesz afirmować życie paroma słowami. Mogą oni zwrócić uwagę na to, jak okropna jest sytuacja, a ty możesz powiedzieć, „Nie jest tak źle. Jestem pewien, że rozwiąże się to samo. Wszystko ma swój czas.” Pozwalasz im czuć, że jesteś dla nich.

Bądź przenikliwy. Przeciwstawiaj się teraźniejszemu sobie na etapie ego. Wycisz się i oglądaj innych. Gdy cicho obserwujesz, dotykasz ich uczuciami.
Zapytaj siebie; oczywiście w myślach – jak czują się ci ludzie?
Co oni tak właściwie mówią?
Czego naprawdę chcą? Kim oni są? Co jest ich najmocniejszą stroną?
Gdy mnie ktoś zapyta, jaka będzie najlepsza odpowiedź?

Gdy zadają ci pytanie – czy uważasz, że powinni jechać do Francji lub czy powinni pojechać na wycieczkę alpinistyczną wokół Rockies, na przykład, nie odpowiadaj od razu, tym co myślisz, że będzie dla nich najlepsze. Zrób na chwilę pauze. Dotknij ich uczuciami.Poczuj odpowiedź w swoich uczuciach, które są przekazywane do ciebie z głębi ich rzeczywistości.

Każdy zna odpowiedź na swoje pytania, aczkolwiek czasem nie są tego świadomi, ich ukrytych kłamstw. W najlepszym wypadku możesz im jedynie powiedzieć to, co już wiedzą. Twoja „logiczna” odpowiedź nie musi być koniecznie tą właściwą. Dotykając ich uczuć będziesz zaskoczony ile razy dawałeś odpowiedź która nie jest ani Francją ani górami, ale czymś kompletnie innym. Tak jak, „Uważam, że najlepszym dla ciebie będzie zostanie w domu na miesiąc, kompletne wyczyszczenie domu, uporządkowanie życia, zapłacenie rachunków i przejęcie kontroli nad swoimi sprawami.”
Więc, gdy pozostaniesz cicho, to co wyrazisz jest nie tylko pokorą, ale i troską i miłością dla innych. Jest to finezja która pochodzi z braku potrzeby przywództwa. Jest to wiedza, która pochodzi ze zrozumienia, że jesteś duchem, nie ego.

Kolejną częścią cichego mówienia o którym powinienem wspomnieć jest to, że gdy raz jesteś stabilny, będziesz się skłaniał do mowy pasywnej i sprawiedliwej. Wielu ludzi czuje swój niepokój i irytację w życiu, lubią wtedy ranić innych emocjonalnie;są mściwi, lub są osądliwi i krytyczni. Wykrzykują różne zniewagi i próbują dezaprobować ludzi przemocą werbalną. To pokazuje jacy są, niedojrzali i chronicznie chorzy. Nie używaj przemocy werbalnej by kogoś skrzywdzić albo mu ubliżyć. I nie bądź cyniczny.

Cynicy w starożytnej Grecji byli gardzoną sektą, ponieważ przez ich arogancję i sarkazm wyrażali pogardę szczerości i zasługi. Byli nazywani człowiekiem-psem (cynizm pochodzi z Greckiego słowa pies). Cynicy byli znani ze swojego gniewu i nienawiści do społeczeństwa, co przejawiali przez publiczne oddawanie moczu na ulicę – stąd wziął się ten przydomek człowiek-pies. Nie bądź takim człowiekiem-psem który załatwia swoje potrzeby na ludzkich nadziejach i marzeniach. Pamiętaj, każdego kogo krytykujesz lub osobiście osądzasz musi być na tym samym poziomie energii co ty.
Jeżeli nie byli na tym samym poziomie, byłbyś nawet nie świadomy ich obecności, albo był na wyższej oscylacji, nie zawracałbyś sobie głowy by ich komentować. Zawsze staraj się podbudowywać ludzi, lub chociaż bądź neutralny.

Potępianie ludzi nie jest honorowe, nie jest potrzebne, ono tylko pokazuje twój ukryty gniew i zaniża twoją energię. Odtąd powinieneś mieć to już za sobą.

Teraz, na bardziej ezoterycznym koncepcie cichego mówienia, mamy zdolność cichej wzajemnej komunikacji. Nie chodzi mi tylko o język ciała i wyraz twarzy; chodzi mi o komunikację z wnętrzem. Kiedy ludzie do ciebie mówią, możesz wejść w sekretny dialog z ich umysłem. Często to co mówi ci ich podświadomy umysł nie jest tym co znaczą ich słowa. Istnieje kilka dróg prowadzenia cichego dialogu. Pokaże ci ten najprostszy, i jeden z najbardziej wyszukanych.

Oczywiście, nie używamy pomysłu, że możemy mieć dostęp do innego umysłu, lecz gdy raz się przekonasz że potrafisz, będzie to bardzo proste. Jest to nic więcej niż prostu zapytania czego chcesz wiedzieć.
Spójrz na czoło tej osoby i rozbuduj swoją wewnętrzną koncentracje w kierunku jego lub jej umysłu, gdzie znajduje się bank wspomnień.
Twój umysł musi być pusty. Wówczas zapytaj siebie mentalnie, prostymi słowami. Jest to tylko mentalny podsłuch w głowie – odpowiedź przychodzi gdy oczyścisz swój umysł. Będzie to zawsze ukazywane w czasie teraźniejszym ich podświadomego ja, prawdziwe ja nie ma koncepcji przyszłości. Jeżeli pytanie które zadasz jest natury intelektualnej, odpowiedź którą uzyskasz jest krótka i gramatyczna. Jeżeli pytanie które postawisz uzyska odpowiedź w której jest więcej uczuć, lub natury przestrzennej, odpowiedź którą odzyskasz będzie jak gaworzenie.

Dlaczego? Ponieważ uczucia i przestrzenne informacje rezydują w mózgu naprzeciwko intelektu. Jak już wiesz, u większości jest to prawa półkula. Prawa półkula prowadzi mały dialog ponieważ jest to zazwyczaj domeną i ekspertyzą lewej półkuli. Więc odpowiedzi prawego mózgu są krótkie, dziecięce i zazwyczaj pozbawione gramatyczności:
” Ja szczęśliwy. Ja przestraszony. Ja nie lubić.”

Spróbuj tego – będziesz zaskoczony jak prosty jest taki dialog. Ale nie używaj tej zdolności do naruszania praw człowieka. Po prostu zbieraj informacje i skłaniaj się ku nim lub od nich bazując na ich odpowiedziach. Nie naciskaj w jednym kierunku lub innym. Co najwyżej, prowadź bez kontrolowania ich, przez zadawanie pytań, które pozwolą im znaleźć własną drogę.

Bardziej wymyślną metodą cichej rozmowy jest to:
Wyobraź sobie, że wychodzisz ze swojego ciała i odwracasz się twarzą do siebie.
Teraz twoje eteryczne ciało stoi w tym samym kierunku co osoba przed tobą, tą z którą rozmawiasz. Teraz, odsuń się swoją eterycznością i roztop wnętrze ciała tej osoby, utrzymując koncentracje na jego lub jej głowie, gdzie znajdują się wspomnienia.
Teraz, znajdując się w tej osobie eterycznie i utrzymując swój umysł kompletnie czystym, zadaj mu lub jej ciche pytanie i opuść ciało wraz z odpowiedzią.

Ciche mówienie – jest jeszcze wiele rzeczy do przekazania o nim niż mogę zawrzeć w zakresie tej małej książki, lecz jeżeli zastanowisz się na tym i będziesz ćwiczył, odkryjesz swoje własne metody. Pamiętaj, wszyscy jesteśmy w cichej konwersacji cały czas.

Zawierając tą szczególną konwersacje, pozwól mi zadać ci pytanie: Kiedy myśl wychodzi z twojego umysłu, czyja jest to myśl? Większość by odpowiedziała, „Moja.” Ale skąd masz pewność, że określona myśl jest wygenerowana przez ciebie?

Jak możesz kategorycznie powiedzieć, że nie pochodzi skądinąd?

Oczywiście, ludzie nie zadają takich pytań. Jesteśmy przekonani, że myśli które generujemy są nasze, ponieważ tak działa intelekt. Nie obchodzi go myśl, jego domeną jest bycie pod wpływem innych. Ponadto, twój intelekt nie ma doświadczeń innych ludzkich myśli dziejących się w twojej głowie. Więc zakłada, że to nie miało miejsca.
Nie do końca.

Moje teoretyczne niezależne myśli i twoje niezależne myśli wydają się tylko separować od siebie. Jest to iluzja intelektu, która pochodzi z jej ograniczonej perspektywy i jej potrzeby czucia inaczej i separacji. Faktem jest, że nie ma żadnego wyznaczonego sposobu poznania, które myśli są twoje, a które nie. Myśli innych ludzi ciągle przenikają twoją rzeczywistość, wskakując w twój umysł niezapowiedzianie, przebierając się za twoje. Wiesz, ze tak robią.

Jak często się to dzieje: Jesteś na spotkaniu, ale twoja głowa jest gdzieś indziej – może myślisz o nartach. Wtedy osoba siedząca koło ciebie, bez najmniejszego powodu, pyta cię czy byłeś w Aspen, Colorado. Są to proste umysłowe skoki, których każdy doświadcza. Lecz głęboko w podświadomości, zbierasz wszystkie formy myśli które dryfują w twoim kierunku. Jesteś anteną, a inni odbierają twoją aktywność umysłową. Powietrze jest ciężkie od ciągłego przepływu cichych rozmów, migających w tą i z powrotem.

Na głębokim poziomie świadomości, w sercu globalnego umysłu, wszyscy jesteśmy połączeni. Globalny umysł jest tylko jedną cząsteczką świadomości, która jest w kontakcie z każdą jego częścią. Akceptuję to intelektualne przesłanie jako pierwsze, lecz ewentualnie jestem w stanie je zrozumieć, głęboko w moich duchowych uczuciach. Właśnie dlatego już nie podróżuję ani nie uczę. Obudziłem się w fakcie, że mogę zrobić znacznie więcej w Wielkiej Ciszy – i bardziej efektywnie się przydać. Możesz zrobić tak samo.

Oczywiście, ludzie sa intelektualnie nieuczciwi, eksperci w sprawach umysłu, powiedzą ci że to ciche mówienie jest czystą brednią. Ale nie mają racji. Nie wiedzą, ponieważ jej jeszcze nie widzieli. Gdy raz ją zobaczysz, będziesz wiedział. Intelekt jest za bardzo odłączony od życia eterycznego – nieskończoność w każdej rzeczy – i jest zbyt skoncentrowany na sobie zamiast na egzystencji wymiaru i zjawisk na zewnątrz jego punktu odniesienia.

Muszę przyznać, że gdy ludzie mi mówią, że te inne światy są fałszywe i nieistniejące, zawsze w pewnym momencie się z nimi zgadzam. Jest to dyscypliną cichej mocy – nie kłócić się.
Kłótnie i debaty są chorobą ego – prawie tak poważną jak jak choroba ego która wywodzi się z arogancji lub braku pewności siebie, a czasem obydwu. Jestem szczęśliwy, że zostawiłem intelekt samemu sobie. Próbując wygrać z ludźmi, nawracając ich, próbując przekonać ich dialogiem jest bezowocnym zajęciem. Najlepiej jest komunikować się duchowo i czekać. Ewentualnie się zgodzą, być może nie. Nie ważne. Mamy całą wieczność by posortować te rzeczy. Faktem jest, że wszyscy w środku zbieramy ludzkie sny. Te sny mogą być koszmarami lub niebiańską wersją znakomitego piękna. „Płacisz twoimi pieniędzmi i ty podejmujesz twoje decyzje.”

Rozdział Piąty: Mądrość zaniechania działania

W zapiskach dawnych nauczycieli Taoistycznych jest myśl nazwana Wu Wei, która jest pojęciem zaniechanie działania. Początkowo trudno je zrozumieć. Nauczyciele Wu Wui uczą, że przez zaniechanie działania, mędrzec zdobywa wszystko -spokój, medytację, pogodę ducha, mędrzec zyskuje wiedzę Sił Boskich, wiecznego Tao.
A w wieczności on lub ona ma wszystko, więc nie trzeba się zmagać lub naciskać by zdobyć szacunek i materialne rzeczy.

W współczesnym środowisku, Taoistyczna prostota nie działa tak dobrze. Zazwyczaj musimy się wyżywić, zapłacić czynsz; musimy uczestniczyć we współczesnych przeżyciach których nie było w roku 500 przed naszą erą, kiedy zostało napisane Tao. Musimy wcielać się w tym poszczególnym czasie by doświadczyć cudów współczesnego świata. Potrzebujemy tych doświadczeń by rosnąć. Więc zaniechanie działania we współczesnym znaczeniu, musi być zmodyfikowane. Możemy wziąć ducha Taoistycznego Wu Wei, i umieścić go w naszym życiu do dalszej konsolidacji.

Wu Wei jest łatwym przepływem. Jego koncept staje się oczywisty kiedy porównujemy różnice pomiędzy dążeniem a pracowaniem nad czymś. Dążenie jest emocjonalną chęcią zdobycia jakiegoś celu, cel – tęsknota za nim, uczucie przytłoczenia przez jego brak – biegając wokół jak kurczak z odciętą głową próbując to zdobyć. To jest dążenie.

Praca jest nieustannym poruszaniem się wprost do celu, krok po kroku, w zorganizowany i zdyscyplinowany sposób.

W Wu Wei możemy również znaleźć różnicę pomiędzy staraniem się a walczeniem o coś. W mojej książce Życie Nigdy Nie Miało Być Walką, dyskutuje o tym, że wiele ludzii postrzega walkę jak coś co powinno być uhonorowane. Jest to troszkę głupie, naprawdę. W walce nie ma nic honorowego. Zazwyczaj, jeżeli musisz o coś walczyć, to jest tu coś nie tak.

Jest wielka różnica między staraniem się, a walczeniem o coś. Walka jest akcją powiązaną z wieloma negatywnymi emocjiami – walczysz by skończyć robote, walczysz by się zakwalifikować, by być zaakceptowanym, by zdobyć przyjaciół, by to spotkanie się już zakończyło.

Wysiłek, staranie się jest naturalną częścią ludzkiej egzystencji. Nie możesz wejść do sklepu bez wysiłku – spaliłeś kalorie już wchodząć tam, kupując artykuły spożywcze i wracjąc do domu. Wysiłek jest naturalny.

Jednakże walka jest wysiłkiem powiązanym z emocjami. Nie jest ona minimalną akcją i przepływem Wu Wei.

Jeżeli uważasz, że walczysz, natychmiast zobacz jakie emocje króją się pod spodem. Głównie będzie tam to, z czym walczysz, ponieważ cel który chcesz osiągnąć nie przychodzi zbyt szybko. Na przykład możesz mieć pewne zobowiązania finansowe na które potrzebujesz pieniędzy na już. Możesz też walczyc dlatego, że twoje działania są błędne. Czasami starasz sie przeciągnąć ludzi na swoją stronę lub przekonać ich do czegoś, a oni nie chcą być po twojej stronie albo zmienić swoich poglądów.

Czasem walka pochodzi z tego, że masz za dużo rzeczy do zrobienia – oznacza to, że twoje życie nie jest zorganizowane. Walka czasem pochodzi z frustracji, że cel będąc umiejscowiony w wyznaczoej ramie czasowej, tylko po to by zrozumieć że życie zaprzecza tobie.

Gdy nauczysz się utrwalać cichą moc, nauczysz się ogarniać Wu Wei. Jest to bardzo powolny i cierpliwy proces – przemieszczanie się z oporu do prostoty, nieubłagane świadome zbliżanie się ku swojemu celowi , dostosowując swoje akcje w miarę potrzeb – poruszanie się bez emocji i bez wysilania się.

Pozostań w równowadze i możliwościach, i zaufaj Ogólnemu Prawu (Tao) by mogło dać ci te rzeczy, których potrzebujesz. Zaniechanie działania jest zdolnością do bycia cierpliwym, czekania na rzeczy aż rozwiną się naturalnie. Jest to zdolność postrzegania, gdzie leży twoja najsilniejsza droga. Nie jest to trudne do zrobienia. Przejrzyj różne opcje w medytacji i zdecyduj która jest najsilniejsza. Polegaj również na uczuciach zamiast tylko na intelekcie.

Wu Wei pokazuje zdolność zawracania. Wycofanie się może być czasem twoim najmocniejszym narzędziem w magicznej torbie sztuczek. Jest to umiejętność odejścia gdy nie dzieje się dobrze,umiejętność zakończenia związku gdy okazuje się nieudany, umiejętność powiedzenia „nie”, kiedy ludzie próbują wessać cię w degradujące działania, lub gdy coś nie pasuje do twojego zamysłu duchowości, właściwej akcji, dobroci.

Gdy potrafisz powiedzieć „nie”, jesteś wolny. Kiedy musisz mieć prace lub jesteś zmuszony zachowywać się w określony sposób, kiedy musisz starać się o czyjąś przyjaźń, kiedy musisz mieć pięć tysięcy dolarów na wtorek, nie jesteś wolny. Jesteś w więzieniu.

Więc, Wu Wei akceptuje życie i nie naciska na nie. Jest to świadomość odpływania i przypływania pór roku, świadomość duchowości wszystkich rzeczy, świadomość że jesteś w wielkiej obfitości Boskiej Mocy , nie ma czasu. Jest to wiedza jak się zachować, i nie robić czegoś dopóki nie wiesz jak to zrobić. Możesz czekać wieczność jeśli musisz. Jesteś nieśmiertelny.

Wu Wei jest byciem zadowolonym z tego, kim jesteś, z kim jesteś i z tego co masz teraz. Jest to świadomość dostatku i związków prawdziwego znaczenia, przychodzącego tylko wtedy gdy jesteś na stałej pozycji. Kiedy jesteś zrównoważony, wszechświat daje; więcej zawsze będzie. Lecz Wu Wei nie jest działaniem popychającym lub zmuszającym do czegoś.

Bycie cicho kontrolowaną osobą która wciąż porusza się ku wolności, uwalniając się od ograniczeń – w kierunku twoich celów, krok po kroku, w zorganizowany spokojny sposób. Wu Wei jest również zdolnością rozprzestrzeniania się bloków, których doświadczasz próbując zmaterializować pomysły i cele.
Gdy życie nie chce tańczyć jak mu zagrasz, zacznij od zapytania siebie: Czy jestem na właściwym miejscu? Jestem za wcześnie czy za późno? Czy idę za szybko? Czy potrzebuje więcej cierpliwości?

Czy potrzebuje czasu by się umocnić, wytworzyć w sobie energię, która jest kompatybilna z moim celem? Czy nie staram się o coś co jest za dalekie? Czy muszę postawić sobie cel bliżej tego, gdze się teraz znajduję?

Zadaj sobie pytanie: Czy to co chce jest właściwe? Czy mój plan narusza innych ludzi? Czy to wymaga od nich by byli kimś, kim nie są, by robili rzeczy których nie chcą robić? Jeżeli angażuję w coś innych ludzi, co jest tam co dla nich?(Może opór pochodzi z faktu, że zapomniałeś ich uwzględnić.) Czy opiekowałem się i honorowałem każdego – upewniając się że są szczęśliwi i gotowi na wystawienie? Czy to czego chce jest samolubne? Czy pomoże mi to wzrastać i stawać się lepszym człowiekiem, zdobywając coraz bardziej spełnione życie? A może tylko sobie pobłażam?

Pamiętaj, większość rzeczy których pragniesz są, praktycznie balastem – więzieniem które sobie tworzysz. Najczęściej materialne rzeczy ściągają cię w dół – ponieważ musisz się nimi zajmować i martwić się o nie.

Czasem głębsza duchowa część ciebie, nieskończona jaźń w tobie ochrania cie przed katastrofą. Będziesz urywał sobie głowę starając się zdobyć coś, czego wewnętrzne duchowe ja, głębszy poziom podświadomości nie chce.
Więc postara się oto, że przyjedziesz za późno, albo osoba z którą miałeś się spotkać nie będzie na ciebie czekać, generalnie nie będzie szło po twojej myśli.

Jeżeli rzeczy nie układają się po twojej myśli i wszystko zmienia się w jeden wielki bałagan, musisz się zastanowić, Hej, czy to może przez to, co mam ukryte głęboko w środku – czy naprawdę chcę tego co myśle, że chcę? Czy zaobowiązuje się do tego pomysłu,czy nie? Jakie są tego konsekwencje, obowiązki oraz jaki rodzaj energii jest zaangażowany? Czy nie zabardzo angażuje się w ten pomysł? Prawdopodobnie nie będzie wiele znaczył dla mnie, gdy już go zdobędę.

Jestem pewien, że doświadczyłeś tego, że starałeś się o coś i dostałeś to, ale potem zrozumiałeś że cena nie była warta energii którą w to wsadziłeś ; było to rozczarowanie. Więc bądź ostrożny, by nie wpędzić się w jakąś inną drogę tylko by udowodnić jakim jesteś mądralą, bez zastanowienia się nad swoimi działaniami, czy oni tak właściwie zrobili coś dla ciebie.

Innym pytaniem będzie: Czy moje działania są silne i właściwe? Kilka małych, potężnych działań są warte setek godzin gdybania o tym.

Jest taki prąd myślowy, który mówi: Gdy spotykasz się z przeszkodą, uderzaj w nią głową aż się nie złamie. Przejdź wtedy do następnej przeszkody i uderzaj w nią jakąkolwiek częścią czaski, która jeszcze została. Nie podoba mi się ten pomysł; wydaje się być pozbawiony finezji.
Kiedy napotkasz przeszkodą, cofnij się i patrz na nią długo i intenswnie, by zrozumieć, co chce ci przekazać. Najczęściej możesz przejść wokół niej. Czasem musisz poczekać aż zbierzesz wystarczającą ilość energii by przepłynąć nad przeszkodą bez problemu.

Nie uderzaj w nią głową. Przestań. Zbierz w sobie energię. Nakreśl, jak będziesz chciał ją ominąć, jak zmaterializujesz to, czego potrzebujesz i jak możesz bardziej efektywnie przekazać informacje ludziom.

Nie, nie używaj swojej głowy by przecisnąć się do przodu, uderzając w rzeczy. Zamiast tego, użyj jej po cichu, by znaleźć gdzie leży twoja najsilniejsza ścieżka życia. To jest cicha moc.

Z braku działań, przejdźmy do cichej, subtelnej natury uczuć.

Rozdział Szósty Rozbudowywanie Subtelnych Uczuć

Tak jak powiedziałem w Rozdziale Pierwszym, wszyscy emitujemy subtelne eteryczne uczucie. Ma ono perfekcyjną tożsamośc, jak odcisk kciuka, udekorowany w kompleksową sieć energii. Ludzie postrzegają twoją skonsoidowaną moc podświadomie i odpowiednio do niej odpowiadają.

Subtelne uczucie, które wydzielasz jest prawdziwym tobą. Życie odpowiada precyzyjnie i właściwie do tego uczucia, które wydzielasz. Właśnie dlatego twój umysł oczekuje jednej rzeczy, a życie daje ci zupełnie coś innego

Jest subtelna metafizyczna definicja uczucia, która jest nieznacznie inna od tej, której używałeś. Jeżeli postukasz w tył swojej ręki swoją kostką, impuls tego dotyku idzie do mózgu – i to nazywamy „uczuciem”. Jakkolwiek, impuls tego uderzenia jest bardziej wrażeniem, niż uczuciem.

Gdy rozwiązujesz problem, intelekt może powiedzieć, „Czuje, że powinniśmy zrobić to lub tamto”. Lecz umysłowi nie chodziło o to, że „Ja czuje”. Bardziej chodziło o to, że „Ja myśle.” Większość tego, co mówi umysł, że czuje nie jest z reguły uczuciem ani troche – to jest jego opinia.

Odnosimy się do naszych emocji jako uczuć. A to też nie jest ich precyzyjna definicja.

Nasze emocje są, w efekcie, reakcjami, które są generowane przez pozytywne lub negatywne odpowiedzi naszej osobowości/ego. Ustalenia osobowości rządzą nami. Gdy życie uzupełnia te zasady lub pomysły, osobowość jest szczęśliwa (pozytywna emocja). Gdy osobowość jest negowana przez okoliczność, nie jest szczęśliwa (negatywna emocja). Jeżeli twoja osobowość nie lubi jak jest jej zimno i mokro, a ty wpadłeś do rzeki, to generuje odpowiedź emocjonalną. Emocje są reakcjami osobowiści, prezentowane na wielkiej scenie i ze scenariuszem napisanym w teatrze umysłu. Darmowe bilety w pierwszym rzędzie dla wszystkich świrów!

Emocje są wychodnymi opinii i preferencji. Jeżeli nie masz opinii lub preferencji, życie może się tobie nie sprzeciwiać i możesz nie doświadczać negatywnych emocji. Oczywiście, klucz do spokoju nie jest wymagany w usatysfakcjonowaniu preferencji swojego ego. Raczej do redukcji twoich preferencji i absolutów.

Prawdziwe uczucia, sekretne uczucia pochodzą z eteryczności i rozwijają się gdy kontrolujesz swój umysł. Przebijają się przez cichy umysł do nieskończonej wiedzy, która rezonuje w eterycznej koegzystencji wszystkich rzeczy.Tam możesz znaleźć wskaźniki śladów które zostawia umysł każdego człowieka. Jest tam metafizycze wyjaśnienie wszystkich ludzkich zachowań.

Bank wspomnień tego Większego Poznania nagrywa historię wszystkich ludzkich emocji – indywidualnych i zbiorowych – na najgłębszym poziomie duchowej ewolucji. Całe nagranie ciebie jest tam. Ludzie postrzegają tą intymną wiedzę o innych jako zakazaną wiedzę. Uważają, że jest to straszne, a właściwie jest to pozornie magiczne i pozazmysłowe naturze. Faktem jest, że jest to naturalna część naszej większej pamięci – naszej boskiej pamięci – z którą jesteś połączony przez Boską Moc. Nie możesz mieć blokowanego dostępu do wszystkiego, czego zapragniesz wiedzieć, o wszystkich na których zależy ci się opiekować. Dostarczając, oczywiście, ta informacja zawiera większe wspomnienia, które możesz odzyskać. Więc, nie możesz odnaleźć naukowej formuły, która nigdy wcześniej nie była wynaleziona, ale możesz zobaczyć co czują ludzie, w każdym precyzyjnym momencie, nawet jeżeli są w dalekiej odległości od ciebie. Proces może wydawać się okultystyczny i pozazmysłowy lecz, jest to po prostu wewnętrzno-zmysłowa percepcja. Jest ona dostępna dla wszystkich i pochodzi z metafizycznej sofistyki, konsolidacji, spokoju i kontroli.

Globalna pamięć, do której wszyscy należymy rezonuje jej własne precyzyjne uczucia, żebyśmy mogli ewoluować w środku grupy uczuć. Wszystko wydziela Bożą Moc, nawet przedmioty nieożywione. W dodatku, wszystko co wchodzi w kontakt z istotą ludzką jest przepojone subtelnym śladem naszych myśli, emocji i eterycznego znaku nad obiektem.

Nic wielkiego nie jest stracone, lecz czasami się to zmienia. Jeżeli włączysz sobie CD, wydobywana muzyka tworzy piętno na ścianach pokoju. Każda fala dźwiękowa jest położona jedna na drugiej. Czasem możemy zeskrobać dźwięki i odtworzyć rozmowę sprzed setek lat. Mentalny/emocjonalny ślad życia ludzkiego sprawia, że większa pamięć ludzkości jest tysiąc razy łatwiejsza do dojścia niż fala dźwiękowa na ścianie. Możesz dostać odcisk każdego i znać najbardziej intymne detale o nim lub o niej. Patrząc wgłąb nieśmiertelnego umysłu, będziesz wiedział. Lecz większość tego nie zobaczy – bo nie wiedzą, że one tam są, i ponieważ są za bardzo obsesyjni na swoim punkcie, zbyt zabałaganieni.

Wyobraź sobie człowieka z 90-osobową orkiestrą grającą na jego głowie. „Oompah, Oompah” jest tak głośne, że nie może się skoncentrować na niczym innym; żyje w środku umysłowego tornado. Ego jest silne, osobowość dominuje – wszystkie subtelne uczucia są zapchane. Osobowość woli słyszeć, widzieć i czuć rzeczy które mu się podobają, lub mu aprobują. Umysł skupia się na tym, co przystaje jego pragnieniem i eliminuje wszystko inne. Tak więc percepcja jest zwężona przez selekcje.

Jeżeli chcesz dostać się do tajeniczej globalnej pamięci i wydzielać swoją cichą moc, musisz zrobic to, co jest tu napisane:

Po pierwsze, zamknij paplanine umysłu – medytacją, dyscypliną i kontrolą umysłu. Bycie naczczo jest dobre; umysł się wycisza, gdy nie jesz. Możesz również spróbować „szybkiego mówienia” przez 24 godziny, wciągu którego nie możesz się odezwać.Cisza, czas sam na sam, ćwiczenia fizyczne, i lekka, nisko białkowa, mało objętościowa dieta wszystko to pomaga podnosząc twoją energię. Dyscyplina daje ci pewność siebie, spokój i siłę.

Następnie, zacznij ćwiczyć swoją percepcje poprzez rozkazywanie umysłowi, by zauważał wszystko, nawet najbardziej błahe detale. Jest to część dyscypliny przejścia ze snu do wybudzenia. Wyćwicz umysł by odzyskiwał subtlność postrzegania, którą przez lata zaprogramowałeś by była lekceważona. Nasze antycze, atawistyczne zdolności zostały zaprzepaszczone, gdy życie stało się zbyt przytulne a intelekt zbyt dominujący. Pozostań przy swojej żądzy subtelnej mocy.
Spróbuj tego: Idź do centrum handlowego, znajdź ławkę i usiądź. Utwórz umysłową notatke każdej minuty w detalach o twoim otoczeniu. Mówiąc umysłowi, że chcesz zauważyć i zapamiętać każdy szczegół, zmuszasz go do koncentracji na życiu zewnętrznym, zamiast na sobie. „Szósty zmysł” poznania wewnętrznego przychodzi, początkowo, z zawyżonej wrażliwości i zmysłu świadomości zwykłych pięciu zmysłów.

Patrz się na wszystko w centrum. Jeżeli zostaniesz zapytany godzine później, „Jakiego koloru jest kosz na śmieci na zewnątrz sklepu z lodami?” będziesz wiedział-i będziesz pamiętał wszystko od tego, że był pełen śmieci. Więc odpowiesz mi, „Stu, również pamiętam małą etykietke na koszu z napisem, ‚ Kosze na śmieci Acme z Minnesoty’ i był tam zawinięty Snickers na północnej części kosza, przylepiony na różowej gumie trzy cale od góry – następnie do zarysowania któro mówiło, ‚świat ssie’.”

„Dobrze”, odpowiem, „a ile było świateł w tej części galerii?” A Ty odpowiedz „17”, ponieważ byś je policzył i zapamiętał, że trzy z nich nie działało.

Teraz, przełącz swoją uwagę na przechodniów. Patrz na nich uważnie. Nie oceniaj ich, po prostu oglądaj. Zanim przejdziemy do tego jakie emocje czują ludzie, ich metafizyczne stanowisko, zauważmy jak wyglądają i co to oznacza.

To jak wygląda osoba często zdradza jak się czuje. Przez lata twoja twarz się zmienia odzwierciedlając twoje przeważające uczucia. Więc starchliwi ludzie mają przestraszone oczy. Podłość ukazuje się poprzez nienaturalnie wąską górną wargę i wąskie oczy. Arogancja jest na górnej części podbródka i pod spodem nosa i na górnej wardze.

Gniew jest na czubku nose. Zobacz czy grzbiet nosa jest pociągnięty w górę – zauważ, czy przerwa między brwiami ma bruzdę. Spójrz również na linie bólu i restrykcji wokół oczu. Gniew zobaczysz równiez na ramionach. Zdenerwowani ludzie są zaokrągleni wokół siebie tak jakby próbowali ochronić ich wściekłe serce – częściowo ponieważ wiedzą podświadomie, że ich negatywne emocje mogą wkrótce zatrzymać ich serce, a częściowo by uchronić samych siebie przed bólem którego tam doświadczają.

Otwarta seksualność przechyla się do górnej części ciała ponieważ biodra są wychylone do tyłu. Może to, tak więc, oferować lub pokazywać miednicę przez wbijanie jej bardzo nieznacznie do przodu. Kiedy ktoś o seksualnym wyglądzie przechodzi, muszą obracać biodrami – najpierw lewe, potem prawe – by kompensować do przedniego wpychania miednicy. Ten ruch przypomina kaczke i komicznie sie go ogląda. Wiem, że nie chcą żadnej krzywdy przez to wszystko,ale oglądanie miednicowego kaczkowego chodu poszukiwaczy seksualnosci oferuje niekończącą się zabawę i rozrywkę – prawdziwa pantomima.

Kolejną rzeczą, którą cie rozbawi jest fakt, że ludzie nie myślą, że ktoś ich obserwuje lub zauważa – obsesyjni tacy jacy są ze sobą – dlatego są nieświadomi. Nie wyobrażają sobie, że możesz przez nich przeglądać. W wirze umysłowej aktywności, osobowość jest oślepiona i wyobraża sobie, że nikt inny nie może jej zobaczyć; wtedy czuje się bezpieczna. Ludzie robią wiele rodzajów małych, ukradkowych ruchów – ruchów których nie są świadomi, lub które myślą, że są dla nich prywatne. Ich podświadomość wzywa i potrzeba i ich umysłowa aktywność kreuje takowe popędy, pokazując mięśnie jako minutowy ludzki ruch. To zdradza ludzką tajemnice.

Twój chód, twoja postura i wyraz i kształt twojej twarzy zapewnia zewnętrzną odbitkę wewnętrznego ciebie. Ludzie, którzy są słabi i niepewni mają obronną postawę tułowia, ich oczy przesuwają się w lewo i w prawo, w górę i w dół, bardziej wartko i o wiele częściej niż u solidnej osoby. Jeżeli spotkasz prawdziwego mędrca w centrum handlowym, zauważysz że jego oczy poruszają się powoli, rzucając spojrzenie w tył i w przód, lub będzie patrzył wprost przed siebie. Informacja usytuowana do ich lewa i prawa będzie odebrana przez ich drugoplanową wizję, która stanie się silniejsza przez lata.

By rozwinąć percepcje, musisz jedynie siebie zapytać o informacje których normalnie nie widzisz – wizualizować i wysłuchiwać je i oczywiście, możemy się wiele dowiedzieć o człowieku przez to, jak pachnie. Normalnie nie myślimy o wąchaniu innych, dopóki osoba okropnie nie śmierdzi. Lecz, gdy popracujesz nad tym zmysłem staniesz się bardziej wrażliwy na zapach i zauważysz, że każda osoba ma inny zapach. To również wiele mówi.

Gdy zawyżysz swoją percepcje patrząc, nauczysz się bardzo szybko-i teraz będziesz gotowy by zawyżyć swoje subtelne uczucia.
Chodź, spójrzmy na pozazmysłową część twojej cichej mocy, która zamieszkuje w twoim naturalnym ja.

Rozdział Siódmy W środku naturalnego Ja

Naturalne-Ja jest terminem określającym twoje głębokie wewnętrzne duchowe połączenie z roślinami, minerałami i królestwem zwierząt.
Obejmując to zrozumienie jest to część szerszej koncepcji cichej mocy. Twoje ciało jest zbudowane z gwiezdnego pyłu. Jesteś żywy, ponieważ gwiazda się urodziła i umarła wiele milionów lat temu; to dało ci życie. Żelazo w hemoglobinie w twojej krwi przebyło biliony i biliony mil przez przestrzeń by odegrać zasadniczą rolę w utrzymaniu twojego metabolizmu. Żelazo w twojej krwi ma ponad 15 milionów lat. W rzeczywistości, jesteś reinkarnacją tej martwej gwiazdy na wyższym poziomie ewolucji. Kamienie, ziemia, zwierzęta, wszystkie stworzenia są stworzone z tego samego gwiezdnego pyłu. Lecz nie jesteśmy tylko połączeni, bo jesteśmy stworzeni z tego samego materiału; jesteśmy również połączeni duchowo.

Wierzę, że te przedmioty nieożywione, tak jak zwierzęta, insekty i roślny, wszystkie są rozwinięte duchowo. Wierzę, że jest zbiorowy duch dla wodnego szczura, zbiorowy duch dla mrówki, zbiorowy duch dla orła i tak dalej. Każdy gatunek ewoluował i dorastał tak jak Ty. Naturalne ja opisuje twoje metafizyczne połączenie do wszystkich fizycznych rzeczy.

Jesteś częścią wielkiej historii ewolucyjnej. Nawet jeżeli jesteś człowiekiem, nie opuściłeś całkowicie wolniejszej ewolucji powiedzmy zwierzęcia; i nie zabrania Ci się dostępu do wyższych dziedzin duchowości, ponieważ część ciebie juz tam jest. W rzeczywistości, jesteś rozłożony na coś, co może wyjść niepoliczalnych rozmiarów i unosić wzdłuż nieskończoności – dorastanie, zawieszenie w większym zrozumienie wiecznej, wszechobecnej, nieskończonej jaźni.

Ewolucja królestwa zwierząt jest dziewiczą, pokorną ewolucją – jednego z czystych duchów, czytelnego przez ego. Zwierzęta na swój sposób mogą nas wiele nauczyć. Przypominają nam o czasie, gdy naturalna prostota i przepływ królował, przed współczesnością, gdzie ego zostało koronowane na króla fizycznego wymiaru.

W koncepcji cichej mocy i twojego wzrostu, jest to zasadnicze by rozszerzać swoją świadomość przez te mniejsze wymiary. Cicho czerpaj z duchów natury – wzywając je, by cie uzdrowiły, by cie pouczył, by pokazały ci prostotę i świętość ich dróg. Możesz stać przy drzewie i czerpać energie z niego, by oczyścić swoje ciało eterycznie. Możesz odpoczywać przy rzece i używać tej rzeki by uzdrowić twoje zmieszanie, udręczenie i niepokoje. Możesz użyć mocy burzy z piorunami, gdy chcesz postrzegać większe przeznaczenie dla siebie; lub by moc ognia wyczyściła twoje pomysły i emocje i przeniosła je w wyższe miejsce. I oczywiście, jest tam moc ziemi-siedzącej nad ziemią i podnoszącą jej ciepło, jest to energia z głębin w jej jądrze.

Jądro tej planety w ruchu zachowuje się jak elektryczny motor. Wydziela ono ogromną ilość mocy. Będzie to twoja moc, gdy tylko ją odkryjesz.
Jako część wielkiego zrozumienia naturalnego ja, jest również odpowiedzialność, że pare ludzi są jej świadomi. Jest to odpowiedzialność by pokazywać tą energię do tych duchowych ewolucji, tak jak zwierzęta, które oscylują trochę wolniej niż my-powiedzmy, że wibrują w mniej skomplikowany sposób. Więc, kochamy i honorujemy duchy natury – różne gatunki drzew, rzeczy które pełzają w ziemi, mieszkańcy wody i ptaki – by podrzucić je do góry i pomóc im urosnąć.

Tak jak wyższe wymiary oferują ci uzdrowienie, spokój i świeżość, tak ty możesz oferować zwierzętom wyższą ewolucję. Gdy koncentrujesz sie na zwierzętach, lub dotykasz ich, ewoluują. Gdy koncentrujesz się na roślinach, rzeczach w wodzie i w powietrzu, one dorastają. Kochając ptaka i obserwując jak lata, jego ewolucja jest wzmocniona. Więc, przez naturalne ja, kreujemy duchowy most – droga powrotna do niższych ewolucji i droga w przód do wyższej ewolucji. Tworzysz nieśmiertelny most pomiędzy wymiarami boskiego ja, do cichego ja.

Gdy jesteś częścią tych elementów, i częścią eteryczności, jesteś okrakiem nad kilkoma ewolucjami – ludzką i nieludzką. Piękno naturalnego ja jest wyrównane z porami roku, wyrównane z temperaturą i spokojem, z nieskończoną, nieśmiertelną ewolucją. To tam jest, naturalne ja, którego doświadczyłeś, nieskończone Tao – prostota wszystkich rzeczy. Jest ono w naturze którą mijasz i w którą ewoluujesz po śmierci, przywracając twój gwiezdny pył do ziemi jeszcze raz.

Więc, dostosowując się i honorując naturalne ja, rozumiemy głęboką, duchową ewolucję wody, ziemi, powietrza, ognia i oczywiście, świętego eterycznego wymiaru. Błogosław hierarchie ducha i grupy duszy zwierząt i proś je, by cie uczyły. A w zamian, zaoferuj im miłość i pomóż im poza tym, gdzie teraz się znajdują – tak samo jak coś, lub ktoś pokochał nasze ludzkie wieczne ego i pomógł nam ewoluować się tu, gdzie jesteśmy teraz.

Bądź miłosierny. Błogosław niższe duchy i pomagaj im. W ten sposób, wzmacniasz swoją podróż od ego do ducha, z nieładu do czystości, z niepewności do konsolidacji cichej mocy. Bądź łaskawy.

Rozdział Ósmy  Pozazmysłowe Eteryczne Postrzeganie

By zobaczyć eteryczność, potrzebujesz dobrej drugoplanowej percepcji. Po środku oka znajdują się komórki znane jako czopki-służą do postrzegania skierowanego światła i koloru. Komórki po boku znane są jako pełeczki-nie widzą kolorów, lecz są o wiele bardziej wrażliwe niż czopki. Przez dziesiątki tysięcy lat, my istoty ludzkie straciliśmy naszą drugoplanową percepcję, ponieważ nie potrzebujemy już jej, by być bezpiecznym w lesie.

Eteryczność jest zbyt słaba i porusza się za szybko, by czopki mogły ją wychwycić. Jest subtelna. I ponieważ trudno jest patrzeć, gdy słońce mocno świeci, lub przy silnym sztucznym świetle takim jak neon, eteryczność jest najlepiej widziana w rzutowym świetle lub o zmierzchu.

Możesz rozwinąć drugoplanowe postrzeganie poprzez angażowanie go-co polea nat niczym więcej jak tylko mówieniu sobie, że chcesz odzyskać tą percepcję-i czasowo skupiać swoją uwagę na to, co jest twoją lewą stroną, a co prawą. Połóż swoje ręce po obu stronach twarzy, około 18 cali od siebie; wyciągnij je z powrotem do siebie i patrz na nie jednocześnie, bez poruszania oczami w jedną lub drugą stronę. Zobacz, ile potrzeba czasu zanim znikną. Przez aktywowanie swojej drugoplanowej percepcji, za jakiś czas będziesz mógł zobaczyć eteryczność.

Kolejną pomocną rzeczą jest bardziej wzbogacona dieta. Zwiększa ona twoją wrażliwość. Więc, jeżeli twoja dieta jest bardzo lekka lub wegetariańska, stajesz się bardziej świadomy na energie życia. Kolejnym sposobem jest poszczenie. Gdy pościsz, fale twojego mózgu zaczynają zwalniać, twoja metafizyczna energia rośnie; gdy zwalnia twój metabolizm, umysł się wycisza. Poszczenie wyciąga cię ze świadomości przetrwania generowane przez ego, a ty zaczynasz rozciągać się pomiędzy metafizycznymi wymiarami.

Pierwszym z nich jest eteryczność. Wyciszając własną energię, pozwalasz sobie zobaczyć od środką swoją bąbelkową energię oraz energię innych.

Odkryłem, że zaledwie chęć zobaczenia eteryczności nie działa. By ją zobaczyć, musisz stać się eteryczną istotą. Łącząc się na poziomie energii tak, aby mówić – egzystować w dwóch światach – przesuwać swoją podświadomość z ego do ducha, ze śmiertelności do nieśmiertelności,

W dodatku, Zauważyłem że wiara w siebie i wiera w te tajemnicze wewnętrzne światy pomaga, robiąc niezły interes, otwiera dla ciebie eteryczne drzwi. Na początku myślałem, że wierze, a potem miałem nadzieje, że wierzę, ale pare lat później, wiedziałem, że wierzyłem. To pomogło.

Jakkolwiek, nie musisz się uczyć, jak zobaczyć eteryczność by być jej świadomym, ponieważ możesz ją czuć.

Możesz stanąć na przeciw i dotknąć ludzi. Jest to zachowanie wydostania się twojej eteryczności, lub jej części z siłą twojej woli. Wiem, że to prawda, ponieważ leżąc w transie możesz, na przykład skierować swoje eteryczne nogi by poruszały się ku dołowi, a ty będziesz je czuł, jak poruszają się po podłodze. Nie jest to uczucie w normalnym zmyśle, gdy twoje fizyczne nogi są bez ruchu. Twoja percepcja ruchu eterycznych nóg nie jest ani myśleniem ani reakcją emocjonalną – jest to prawdziwe uczucie.

Wracając do centrum handlowego – usiądź na ławce, gdzie przechodzą ludzie i bądź gotów, by dotknąć ich uczuć eterycznie, gdy odchodzą. Powodem, dlaczego tego nie robisz gdy idą w twoim kierunku jest to, że nie chcesz być pod nadmiernym wpływem tego, jak oni wyglądają lub jak się ubierają.

Jest to jeden z procesów dotarcia do ludzi. Gdy osoba cię mija, wyobraź siebie z wydłużonym ramieniem. Dosięgnij tej osoby przez środek jej pleców i złap za molekułę z obszaru serca. Utrzymaj czysty umysł, nie miej żadnej tendencyjnej opinii; po prostu zapytaj siebie: Jak oni się czują? Pierwsza odpowiedź, która wskoczy w twój umysł jest tą właściwą.

Zacznij od szukania dowodów prostych emocji: gniewu, zmieszania, znudzenia, szczęścia i radości. Później, bardziej kompleksowe mieszaniny zaczną do ciebie przychodzić i zaczniesz odkrywać bardziej intymne detale jak również bardziej oczywiste rzeczy. Nie czuj się ogarniczany przez brak postrzegania. Nie ma to zaczenia, czy masz rację czy nie. W akcie wydostawania się, stawania na przeciw, zawyżasz swoją percepcję przez popyt. Jest to gra numerów. Spróbuj jej na 500 osobach, potem na 10.000. Ewentualnie nie będziesz musiał się wyciągać by dotknąć ludzi – będziesz wiedział patrząc na nich. Jest to zadziwiający proces. Uczysz się przez niego wspaniałej duchowej lekcji; stajesz się bardzo pokorny. Ta ludzka ewolucja przywołuje wielką grozę.

Patrzenie z dystansu: gdy ludzie nie są obecni jest to troche trudniejsze, lecz przychodzi z czasem. Najlepsze rezultaty przychodzą, gdy osoba którą obserwujesz śpi, najlepiej w przedostatnim cyklu nocnego snu. Przedostatni cykl jest zazwyczaj na najgłębszym poziomie mózgu-szybkości fali, gdzie ludzie są najbliżej swojego duchowego ja-ich prawdziwego ja, niezagraconego intelektem. Jeżeli osoba normalnie budzi się o godzinie 6:00 rano, najlepszym czasem byłoby między 3:00 i 4:30.

Pamiętaj, ta osoba jest odbiciem uczuć, więc by go (lub ją) znaleźć musisz zapamiętać, jak się czuł, nie jak wyglądał. Pomaga to skupić się na właściwym geograficznym kierunku, lecz nie jes on niezbędny. Teraz, skieruj swoją uwagę na największy cel i upewnij się, że twój umysł jest oczyszczony. Przyciągnij go do siebie, zamiast przychodzić do niego, lub odsyłać swoję podświadomość w jego kierunku. W światach duchowych, wszystko jest odwrócone lewo na prawo i prawo na lewo, jest tam też pare dziwnych praw na opak. Mentalnie ustaw go naprzeciw siebie. Jak się czuje? Jakie są jego ogólne emocje? Jaka jest odpowiedź na pytanie które chcesz znać? Poczekaj aż jego wewnętrzne ja ci odpowie. Jest ono otwarte i prawdziwe i zawsze odpowie. Zdobądź odpowiedź i pozwól tej osobie odejść, życząc mu miłości, dobrego startu i siły.

Odległe patrzenie jest subtelną sztuką. Pochodzi od cichej mocy, która rośnie, gdy wiesz, że ewoluujesz wewnątrz globalnej molekuły uczuć, która jest nieskończona.
Cicha moc oferuje ci dostęp do wielu światów. Nie moge opisać ich wszystkich w zakresie tej małej książki, lecz moge dać ci wskazówki i zostawić na rozdrożu, tak mówiąc. Najpierw dyscyplina, potem rozdroża.

Dyscyplina: Zobacz świat jako energię i bądź za nią odpowiedzialny. Uświadom sobie, że wszystko co robisz, mówisz i dotykasz – wszystko, koło czego przechodzisz – nawet przez ulotną chwilę – jest dotknięte i zmieniane przez ciebie. Masz wpływ na zwierzęta i rośliny; powietrze; wode; i budynki; i ludzi – energię każdej dostawy lub wschodu by odzwierciedlić subtelny eteryczny nacisk, który na nich wywierasz.

Gdy jesteś wściekły, zostawiasz piętno na roślinach domowych, a te umierają. Gdy się boisz, pies zasysa tą energię i zaczyna chorować. Gdy jesteś okrutny i mściwy, energia pokoju w którym się znajdujesz zaczyna się chwiać i zachowywać chaotycznie. Zaczyna metafizycznie się załamywać. Każdy, kto stoi blisko zostanie rozebrany i okradziony z energii. Wszystko zostaje wciągnięte w wir twojej negatywnej implozji. Zewnętrzna energia kurczy się i znika – dla ciebie, w każdym razie. Właśnie dlatego wypadki samochodowe są częste, gdy kierowca jest zdenerwowany. Ich percepcja zewnętrznej rzeczywistości jest zatracona – są momentalnie ślepi, nie widzą nadjeżdzających aut, i rzeczywistość wywala ich zza burty.

Z percepcją przychodzi odpowiedzialność. Zrozum, że skoro jesteś nieskończony jestes wszędzie, i możesz być gdziekolwiek, i jesteś w każdej rzeczy i masz na nie wpływ. Wystarczająco powiedziane.

Rozdroża: Pamiętaj, że solidność świata jest iluzją stworzoną przez szybkość oscylowania atomów. Gdyby zwolniły choć na trochę, byłbyś w stanie przechodzić przez ściany. W doświadczeniach poza ciałem, masz podświadomość w środku subtelnego ciała, które jak wierzymy, waży 4 gramy. Możesz przejść przez ścianę.

W efekcie, fizyczna rzeczywistość jest tak samo nieprzeźroczysta jak i eteryczna – kolektywne uczucie. Jesteś uczuciem. Jedynie przez przyzwyczajenie postrzegasz siebie jako coś solidnego. W zmysłach, jesteś zbiorem cząsteczek, lecz gdy raz pozbędziesz się emocji świata, juz nie jesteś zauważalny; jesteś mniej solidny. Przeobrażasz się z bycia w solidnym-cząsteczkowym stanie fizycznej egzystencji do bardziej eterycznego falowego stanu.
(Zobacz moją książkę, Whispering Winds of Change (Szepczące Wiatry Zmiany), dla wyjaśnienia metafizyki cząsteczkowo-falowych funkcji.)

W falowym stanie, jesteś amorficzną oscylacją, egzystującą w nieokreślonym miejscu w przestrzeni lub czasie, bez określonej definicji człowieka. Ten falowy stan obejmuje twoją podświadomość i może być prowadzony przez twoją siłę lub wolę. Więc, dzięki temu masz ogromny potencjał do wywrzeć nacisk na eteryczną rzeczywistość globalnego uczucia. Ta fala może się poruszać, więc ty się poruszasz. Jest wszędzie, więc twój umysł może być wszędzie. Ciche mówienie zabiera cię do wszystkich części globalnego uczucia jednocześnie. I jest prostsze i tańsze niż promujące wideo, krzykliwa reklama i podróż powietrzna potrzebna by komunikować się z ludzkim intelektem.

Rozdział dziewiąty OCHRONA PSYCHICZNA

Kilka słów o przekazywaniu ochrony psychicznej i eterycznej. Trudno stworzyć mocną ochronę przed psychicznym, emocjonalnym i seksualnym oddziaływaniem innych . Tak wiele eterycznego świata jest poza naszym zrozumieniem, i jesteśmy wszyscy wewnątrz tej samej jednej cząsteczki w globalnym umyśle i jego zbiorowej emocji. Wszyscy jesteśmy jedną i tą samą ludzką energią w metafizycznym sensie, nasze losy i nasze energie są wymieszane.
Jednakże gdy dwie osoby mijają się w bliskiej odległości, widziałem gdy jedno odpycha się eterycznie od drugiego. Doszedłem więc do tych wniosków: Jeśli jesteś mocny, dobrze określony, i kontrolujesz emocjonalnie swoje własne poczucie nieskończoności – masz pewność że przyniesie to stałość twojej energii, w odróżnieniu od chaotycznego wzoru, który jest normalnym zachowaniem. Twoja siła tkwi w konsolidacji i ukrytej mocy. W byciu zdyscyplinowanym oraz dobrze zwartym. Inne energie eteryczne nie będą zakłócać twojej, po prostu się odbiją po minięciu.
Ponadto, jeśli przesyłasz miłość do ludzkości i masz mały opór, przychodząca energia często przechodzi prosto przez ciebie – nie ma miejsca by dołączyć. Z powodu swojej duchowej perspektywy oraz miłości twoje oddziaływanie, twoja oscylacja nie jest zgodna z niższą energią deprecjacji ego tego świata. Na przykład, jeśli jesteś w celibacie lub przedsięwziąłeś brak seksualnej energii, to niemożliwe jest dla drugiego utrzymać seksualnej wizualizacji was na więcej niż krótką chwilę. Cała forma ślizga się jak nóż dociskany do śliskiej powierzchni.
Twoją najlepszą obroną jest mieć odrobinę krytyki i oceny innych oraz brak złośliwości, nienawiści i urazy. Najlepszą obroną jest nie mieć żadnej obrony. Im więcej jesteś otwarty na rzeczywistość poprzez krytykę i definiowanie, tym bardziej stajesz się nieprzezroczysty. To rodzaj niewidzialności. Jesteś tu i nie tu, w ewolucji i odległy od niej. Zaufaj Wielkiej Dobroci aby zapewniła ci bezpieczeństwo. Tak będzie.
Ostatecznie, to powinno być częścią waszej codziennej dyscypliny do milczącego czynienia miłości i pojednania dla wszystkich, których spotkacie. Jak mijasz ludzi na ulicy, spójrz im w oczy i w milczeniu powiedz ‘kocham’, a następnie przelej tę miłość w ich serca. Czyń tak dla każdego bez przerwy, a stopniowo będziesz rozwijać zdecydowane poczucie własnej bezwarunkowej akceptacji. To najlepsza ochrona.

Rozdział dziesiąty 
WNIOSEK

Wiem, że trudno jest emanować zaufanie, jeśli nie czujesz się zupełnie pewnie. Możesz jednak udawać do czasu, aż będziesz to robić. Tylko poprzez utrzymanie milczenia, bez skłonności, bez nacisku, bez tęsknoty oraz poprzez kontrolowanie własnych reakcji emocjonalnych możesz panować nad swoją psychologią. Działasz na zewnątrz z cichą siłą, nawet nie zważając na to, jeśli nie możesz ukazać tego tak głęboko jak dotychczas.
Nie poddawaj się na chwilę. Pracuj spokojnie nad swoimi słabościami, rozwijaj powściągliwość i tajemniczość, bądź zorganizowany i samowystarczalny. Wiedza jest siłą. Wiedza nigdy nie wypowiedziana jest cichą mocą.
Konsumuj mniej, kontroluj się, bądź jednością sam ze sobą i naturą. Oczyść swoje życie, nieustannie oddzielaj, porządkuj, wyrzucaj rzeczy, upraszczaj. Któregoś ranka obudzisz się i moc będzie we wszystkim. Nie będziesz musiał ukrywać swojego niepokoju – odejdzie on w niepamięć.
Czeka ciebie wielki rozkwit, jeśli tylko zaczniesz rozumieć, że możesz zapanować nad swoim własnym ewolucyjnym wzrostem, nawet z pozycji pokornego. Nie musisz być gwiazdą. W rzeczywistości, gwiazdy bardzo często pokazują swoje słabości poprzez wyróżnianie się czy też pyszność tylko po to żeby ukryć swoje obawy i niepewności. Większość “manifestacji” jest po to żeby ukryć wewnątrz siebie to że nie są tak silni.
Zrób tak: Narysuj linię na piasku. Pogódź się na krok dalej na nową drogę radzenia sobie z życiem. Ustanów święty tydzień dla ciebie. Módl się do Boga, odwołaj się do twojej Nieskończonej Jaźni, natury oraz wszystkich wielkich mocy które pomogą tobie uczynić zmiany których potrzebujesz. Medytuj każdego dnia, dzień lub dwa dni w ciągu tygodnia, również wybierz 24 godziny podczas których będziesz utrzymywać kompletną ciszę.
Przeczytaj, wykąp się, odpocznij, oczyść się, przejdź się po lesie w nocy, naładuj swoją energię z ziemi, stań się przyjacielem z wodą; Niech duchy powietrza przenikną ciebie i wydmuchają wszelki chaos. Użyj siły ognia by dał ci nową nadzieję i odwagę, zapytaj go o udzielenie nowej wizji przyszłości. Niech pokaże tobie jak Bóg-Moc może ogrzać twoje serce oraz jak możliwe jest bezstronne wzmocnienie spokoju oraz opanowania.
I ty – tak właśnie ty, zaginiony łobuzie, nadszedł czas, aby wrócić do świętego miejsca do którego należysz i zrobić krok wewnątrz w delikatne objęcia Wielkiej Dobroci. Pamiętaj, że był czas wieki temu, kiedy ludzkość miała percepcje – zanim została ona stracona w gwarze, niepewności i samooszukiwaniu . Twierdzę, że tak jak twoje postrzeganie oraz nauczenie się dotykać siłą eteryczną, używanie życiowej mocy i ożywianie starych sposobów w was tak, że inni także mogą to zapamiętać. Krok na teraz dla alternatywnej ewolucji poza to niezdecydowanie i strach, poza wspólne emocje; Krok teraz do tego dziewiczego miejsca wewnątrz. Nie ma znaczenia jeśli nie możesz go jeszcze dostrzec. Uwierz i wejdź tam. Powita cię, zapewniam was, i będzie uczyć ciebie w nadchodzących latach.

Tam jest o wiele więcej dla ciebie do poznania – nieznane aspekty tej niesamowitej podróży, tylko niewielu naprawdę to zrozumie. Światy w świecie, nieprzezroczyste wymiary duchowej ewolucji poskładane w sobie, przenoszące się wstecz w czasie. Kreatywność jeszcze niewidoczna, unosząca się tuż ponad intelektem, czekająca aby się zbierać i wyrazić . Wiele mądrości i wiele rzeczy czekają, nie najmniejszym z nich jest wielka groza tego, że rozlewa się z eterycznej percepcji na siebie.
I w swoim świętym tygodniu módl się za siebie, módl się za całą ludzkość oraz za zwierzęta i małe rzeczy, i poproś, aby Wielki Duch zstąpił na nas wszystkich. Poproś go, aby pomógł nam przywrócić świętą, cichą moc. Poproś, aby otworzył twoje oczy, tak aby z upływem czasu światło płynące z Wielkiej Dobroci ustanowiło świat prostoty, skąpany w uprzejmości ustalonej sercem – każdego ducha człowieka łaskawego, pełnego szacunku; i każdy w swój sposób na pokornej drodze ku lepszemu zrozumieniu tego dziwnego, ale wspaniałego ludzkiego doświadczenia.
Ego świata zmieni się w najbliższych dziesięcioleciach, a w ciągu kilkuset lat, nowa percepcja powstanie z popiołów w swojej ewolucyjnej fazie. Ludzie będą chcieli wrócić do zapomnianych dawno temu świętych dróg – to będzie się wydawać naturalne i właściwe. Ostatecznie zobaczymy świat przesiąknięty honorem i równowagą, odziany w skromne szaty bezwarunkowej miłości i spokoju.
Obejmij swoją cichą moc. Przyjdź. Bądź odważny. Wielkie przebudzenie jest odpowiedzią na twoje pytania. Następnie, zaoferuj swoje rozumowanie i cichą moc w służbie innym. Bądź subtelny, nie zmuszaj innych. Ucz na przykładach. Prowadź ich od tyłu, stopniowo, z odrobiną dotyku tu oraz dobrym słowem tam. Prowadź ich przez ich ból, z ciemności, poprzez niewidzialny most do krainy wiecznego światła, gdzie mieszka ogrom Wielkiej Dobroci, oczekując cierpliwie na przyjazd każdego.

Chodź. Krok. Twój czas jest teraz.

Cicha moc – Stuart Wilde

Tłumaczenie: QueenOfTheDamned
Korekta: BladyMamut

Rozdział Pierwszy ZDOBYWANIE MĄDROŚCI

Często spotykasz osobę, która jest całkiem inna. Nie możesz wskazać palcem, co wzbudza twoje zainteresowanie tą osobą, lecz on lub ona wydziela tajemnicę i siłę, promieniując cichą mocą, która jest dziwna i urzekająca.

Czym jest ta niewidzialna siła? Czemu niektórzy to mają a niektórzy nie? Gdy ją zdobędziesz, bezszelestna siła stanie się twoim niewypowiedzianym poświadczeniem. Charyzma, która stopniowo rośnie i rozwija się wokół ciebie. Przez nią możesz wyrazić specjalne dobro, któro pomaga ludziom – i tej planecie – by zmienić się na lepsze.

Przez twoją sekretną moc płynie prąd; z tego przepływu pochodzi prostota serca; z prostoty serca pochodzi zadowolenie.

Niektórzy ludzie, jak mistrzowie sztuk walki , zdobywają cichą moc przez lata mimochodem. Robią to przez kontrole emocji i fizycznej dyscyplinie, która naturalnie wycisza ich energie. Wydzielają wrodzoną moc. Ćwiczenia fizyczne i dyscyplina mają duże znaczenie w odkrywaniu swojej mocy, ponieważ pomagają kontrolować destrukcyjną stronę swojego ego. Aczkolwiek, potrzebujesz więcej niż tylko dobrą sylwetkę i ćwiczenia fitness – potrzebujesz również świadomości.

A teraz małe hokus-pokus. Nie ważne czy wierzysz w hokus-pokus, czy nie: wystarczy podstawa tego założenia. Nie musisz się martwić o techniczne szczególiki. Odłóż na bok intelekt i zagłęb się w technologie, która działa. To jest mój sposób.

Wokół ciebie jest subtelne elektromagnetyczne ciało energii, które jest czasem nazywane subtelnym ciałem energii, które normalnie nie jest widziane gołym okiem. Starożytni Grecy nazywali to eterycznym ciałem. Tam znajduje się prawdziwy ty. Tam również znajdują się twoje prawdziwe uczucia.

Wyobraź sobie, że jesteś unoszącą się energią rozprowadzoną jak bezbarwna mgła. Lecz, inną od tej powolnie rozpływającej się; eteryczną, która porusza się bardzo, bardzo szybko. Rozbłyskują przez nią małe pioruny energii, i języki podobnych do ognia eterycznych wybuchów słonecznych, które wystrzeliwują z ciebie we wszystkich kierunkach. Pod światełkami są okromne fale toczącej się energii, która rusza się w górę i w dół a czasem na zewnątrz, koziołkując i zmieniając się w odpowiedź na emocje. Wchodzisz wewnątrz jaskrawej bańki światła, która czasem rzutuje od trzech do czterech stóp od ciebie w każdym kierunku.

Eteryczność jest fascynująca i przepiękna do oglądania. Uważam to za bardzo poniżające – można tu zobaczyć tylko sekretnego człowieka, nagiego w jego lub jej duchową tożsamość. W tym słabym punktcie spoczywa esencja ludzkiego poznania – namalowanego w elektromagnetyczne światła, kosmyki i pioruny które są odwzorowaniem ciebie.

Przez eteryczność widzisz , jak ludzka forma jest złożona z ego/osobowości, lecz możesz mieć głębokie współczucie dla niej. Na człowieka nie składa się tylko umysł, ciało, czy emocja – chodzi o światło. Świetność ludzkiego światła przyćmieniają cechy osobowości i słabość, która pochodzi z ludzkiej ułomności.

W żywotności światła kryje się święta tożsamość wiecznego bytu duchowego. Aparycją tego cudownego daru eterycznego ciała jest ofiarowanie tobie sekretnej mocy starej jak czas. Jest to duchowe dziedzictwo, które przepływa przez twoje połączenie z Bożą mocą.

Przy odrobinie treningu możesz siedzieć i oglądać fascynujący eteryczny taniec do którego wszyscy należymy. Przypuszczam, że wiele wspaniałych niewyjaśnionych metafizycznych tajemnic jest w nim zawartych. Później, w książce przedstawię wam kilka ćwiczeń by zwiększyć swoją eteryczną percepcje. Lecz zobaczenie eteryczności nie jest tak ważne, jak wiedza, że jest ona wokół, przedstawienie jej właściwie i nauczenie się postrzegać ją przez swoje delikatne uczucia.

Po 12 latach eksperymentów, obserwowania ludzi, mogę zagwarantować, że światło jest tutaj definitywnie. W prawdzie, nigdy nie widziałem zwierzęcia albo człowieka który nie miał eteryczności. Na poziomie energii, jest to odbitka prawdziwego człowieka. Przychodząc zobaczyć coś, co działa eterycznie, co jak dla mnie nie było szybkim procesem, lecz było warte wysiłku dla mistycznego świata jest jedną z ostatnich niepokonanych granic. Tutaj wszystko się wyjaśni: uzdrawiający dotyk, podświadoma energia, charyzma, moc, empatia, postrzeganie pozazmysłowe i przypuszczalnie nawet nawet tajemnica śmierci i życia w samej sobie.

Jestem teraz przekonany, na misternym poziomie, każdy jest podświadomie świadomy eteryczności. Kiedy dotrzesz do swojego umysłu i dotkniesz czyjejś energii, oni to czują. Często się odwracają, mrugają, lub odpowiadają w jakiś inny sposób. Reagują, chociaż nawet nie wiedzą czemu. Kiedy spotyka się dwoje ludzi, możesz zaobserwować, że ma miejsce eteryczny proces. Synapsa płonąca wzdłóż pustej przestrzeni pomiędzy osobami; energia każdej łączącej się chwili, wymieniając biliony części informacji w ułamku sekundy.

Wszyscy doświadczyliśmy jak inni reagują na nas; często nie było na to logicznego wyjaśnienia. Aczkolwiek faktem jest, że ludzie zabierają naszą delikatną energię, nawet jeżeli nie mogą jej zobaczyć albo ubrać w słowa, czują ją i podświadomie o niej wiedzą. Głosują na tak, na nie lub na może, zależnie od wartości i siły energii, którą przedstawiamy.

Siła twojej eteryczności składa się z kilku czynników : szybkość z jaką oscyluje, intensywność energii (co się dzieje w danym momencie) oraz skonskolidowanie lub zawarcie natury w danym polu. W niewytrenowanej osobie, jego lub jej eteryczność świeci swoimi niewyraźnymi palcami energii z całego miejsca dotykając innych, wchodząc z nimi w relacje, często pobierając ich energię, kolidując na nich. Prędkość jest wolniejsza, intensywność jest słaba; czasem jest rozdarta, zazwyczaj przez nadmiar narkotyków i alkoholu, nie ma stabilnej definicji. Reaguje wieloma emocjami, chwiejąc się i rozlewając jak wielka galaretka na talerzu – kołysząc się, tocząc w szarpanych spazmatycznych emocjach, w tą i z powrotem.

Oczywiście, nie musisz widzieć eteryczności by móc na niej działać, naprawiać ją jeśli jest uszkodzona i wzmacniać ją. Ponieważ ona odzwierciedla to, czym jesteś, jest dotknięta całym twoim bytem, wliczając w to twoją sprawność fizyczną, twoją psychiczną i emocjonalną stabilność, oraz twój hart ducha. Wszystko to jest manifestem dobrego samopoczucia – jak bardzo czujesz, że żyjesz, jak bezpiecznie się czujesz i jaki jest twój pogląd na duchowe ja, które mieszka w środku.

Więc pierwszym krokiem do tajemnicy sekretnej mocy jest wzmocnienie swoich psychologicznych i emocjonalnych zachowań. To podniesie twoje dobre samopoczucie. To również pomoże ci zewnętrznie, gdy ludzie zobaczą twój język ciała, przez to co mówisz jak i przez generalne zachowanie, że jesteś silny. Intelektualnie pomyślą, że jesteś silny, lecz wewnętrznie – na poziomie podświadomości – będą czuć i wiedzieć, że jesteś silny. Będą automatycznie reagować pozytywnie. Ludzie lubią kontrolowaną siłę; to sprawia, że czują się bezpieczni i wspierani.

Chodź – zacznijmy od zastanowienia się czym naprawdę jest moc, a później przedyskutujemy uczenie i nie uczenie się.
Pokażę Ci coś oczywistego, coś czego nie widzi 99 procent populacji.

Rozdział Drugi : Moc nienasycona – Moc zagłodzona

To, co normalnie jest postrzegane jako moc, nie jest nią ani troche. Pieniądze, przepych, seks; chęć posiadania kontroli nad innymi – polityczna i militarna siła – wszystkie są manifestacją ego. Są one często gloryfikowanymi formami pokazywania; znajdują się w wartości ego, oraz często odwołują się tylko do innych ego, więc są przedmiotami ludzkich zachcianek. Osoba może być bogata i odnosić sukcesy, lecz wciąż będzie bardzo słaba. Pieniądze nie dają ci prawdziwej mocy; one tylko utrzymują twój komfort, gdy ty doświadczasz swojej dysfunkcji. Świat ego jest kruchy, delikatny i nie pewny; nigdy nie jest bezpieczny i nie ma stałej wartości. Świat ego umiera. Zazwyczaj samo destrukcyjnie.

Z eksplozją masowych mediów i górnolotnych informacji, przepychu, krzykliwych reklam oraz pokazywania zmiany prawdziwych wartości. 32 sekundowy kąsek jest ważniejszy od prawdziwych faktów. Lśniąca, odtłuszczona wersja życia jest tym, na co wszyscy mają czas.

Wiele osób jest represjowanych przez swoje ego; czują bardzo głodną moc i tak więc pragną być wyjątkowi. Oczywiście, każdy jest wyjątkowy na swój własny duchowy sposób, lecz mass media zawyżyły ludzką potrzebę na szukanie sławy i uwagi. Pragnąc władzy, w znaczeniu mocy ego, przechodzą przez absurdalną gonitwę w byciu ważnym, staniu się kimś w oczach innych, szukaniu chwały, szukaniu statusu. Ten szalony pościg rujnuje i pochłania ich energię.

Ponieważ ego jest nietrwałe, jego płacz musi zostać stłumiony, żeby zdominować naszą psychologię, rozstrzeliwując niekończące się wymagania. Ono desperacko chce różnych rzeczy – w tym momencie – żeby pomogło mu poczuć się lepiej. Już jako dzieci jesteśmy zaprogramowani by ego stało się ważne i by dbać o to, żeby było zadowolone, to nas hipnotyzuje byśmy reagowali na każdą jego zachciankę.

Nie zdajemy sobie sprawy, że kontrolowanie ego jest dyscypliną o wiele prostszą od starania się, by za każdym razem je usatysfakcjonować. Przez zaspokojenie ego możemy otrzymać chwilową ulgę od jego żądań i pragnień, lecz potem chce kolejnego – kolejnego spełnienia. Ego zawsze chce więcej.

To jak życie na kołowrotku, bieganie najszybciej jak się potrafi by nadal stać w tym samym miejscu. Niekończący się wysiłek, stracenie iluzji. Możesz łatwo zobaczyć dlaczego ludzie są tak zaprogramowani – są psychologicznie niedorozwinięci, niedojrzali. To trochę przykre.

„Chęć bycia Kimś” pochodzi z bycia niezabezpieczonym, które wynika z pragnienia by obserwować i podziwiać. Ego potrzebuje uznania i stymulacji by czuć się stabilnie.
Lecz pochylając się psychicznie i emocjonalnie do świata – domagając się bycia zauważonym, starając się być fajnym, szukając aprobaty i akceptacji, chcąc imponować, szukając chwały i szacunku – kreuje ono brak równowagi i słabość.
Jest ono, co prawda, oświadczeniem, które mówi „Nie jestem okej, potrzebuje innych by móc im zaimponować by poczuć się bezpiecznie”. Pochylając się psychologicznie, osłabiasz się.
Wyobraź sobie być stałe wychylonym do przodu przy złamanej kostce, prostując się – jesteś wiecznie w powietrzu, przygotowując się na upadek.

Próbując zdobyć ludzi i mając nadzieje, że świat zaakceptuje cię za twoją wspaniałość jest głupie i słabe.
To niszczy twoją prawdziwą moc; stres spowodowany tym może sprawić, że będziesz słabszy. Nawet jeśli dostaniesz to, czego chcesz, rzadko jest to stabilne. Dzisiejszy sukces stanie się jutrzejszym odrzuceniem. Psychiczne pochylanie się jest błędem; rujnuje to czym naprawdę jesteś. Stopniowo staniesz się manifestacją czyjejś rzeczywistości – przedmiotem, oczywiście, wszystkich ich śmiesznych zachcianek, humorków, oraz podróży mocy.
Zgadzanie się w ten sposób ze swoim ego prowadzi cię od swojego prawdziwego duchowego ja, które mieszka w środku – które zawiera moc – do sztucznego ciebie, które jest kruche, samolubne i pozbawione jakiejkolwiek mocy.
Możesz mówić ludziom jaki jesteś cudowny, a setki innych może śpiewać na twoją chwałę i podnosić twoje zasługi, lecz to wszystko jest propagandą i reklamą. Na końcu, jesteś jedynym wartym eterycznego uczucia, które wydzielasz. Jest to duchowa, metafizyczna rzeczywistość; wszystko inne jest iluzją i dysfunkcją. Jeżeli chcesz być akceptowany, zaakceptuj siebie. Jeżeli chcesz być honorowany, uhonoruj samego siebie. Proste.

Zostawmy reklamę i ten cały jazgot, które są słabe i zajmijmy się mniej oczywistą ciszą – gdzie konsolidacja i prawdziwa siła kłamią.

Rozdział Trzeci Cicha konsolidacja siły

Porozmawiajmy o psychologicznej konsolidacji, potem o innych praktycznych pomysłach na solidność i spokój.

Mój nauczyciel sztuk walk mówi, że gdy ludzie są w ruchu w trakcie chodzenia, to, to co robią, w efekcie przechodzi w kontrolowany upadek. Poruszają się do przodu swoimi wysokimi ciałami i we właściwym czasie wyciągają nogę. Właśnie dlatego nawet mała dziura w chodniku może spowodować, że się przewrócą.

Psychologicznie i emocjonalnie, dla większości ludzi życie jest jak chodzenie. Stale ulegają życiu, żądzom, marzeniom, tęsknocie. Często nie są zadowoleni z tego, kim są i z tego, co mają. W zamian, szukają kogoś lub czegoś by się pocieszyć. Chcą być zadeklarowanie wyjątkowi – chcą łatwego życia, podanego na talerzu.

W procesie wychylania się, niszczą swój emocjonalny balans i przepływają z jednej gratyfikacji do drugiej. Egzystują na krawędzi ich balansu i zdolności kontrolowania. Jeden niekorzystny ruch – przypadkowy komentarz, mała wpadka – i ich energia się rozpada. Psychologicznie i emocjonalnie upadają na swój nos.

Początkowym punktem konsolidacji twojej cichej mocy jest zdyscyplinowanie siebie by przestać się wychylać.
Kiedy jesteś tym najbardziej zdesperowanym by „wpadać” na ludzi, powinieneś zacząć ćwiczyć kontrolę. Gra nazywa się:
„Stój prosto w życiu”. Nie wiele osób o niej słyszało.

Po pierwsze, nie skłaniaj się ku rzeczom, których nie posiadasz. Potwierdzaj, wizualizuj i podejmij akcję.

Po drugie, nie przychylaj się przyszłości przez rozmawianie lub myślenie o niej cały czas. W zamian, staraj się by każdy dzień był „wyjątkowy”, honorując to, co masz i to co zdobyłeś.

Po trzecie, zacznij zaprojektowywać swoje życie tak, aby nie wymagać niczego od innych. Staraj się potrzebować tylko tych rzeczy, które możesz zdobyć sam. I nie żeruj na ludziach emocjonalnie lub intelektualnie.

Kiedy pochylasz się psychologicznie lub emocjonalnie na ludzi lub w ich kierunku, to oczywisty znak braku pewności. To sprawia, że inni czują się niekomfortowo. Oburzają się pod wpływem ciężaru, który na nich kładziesz, a reagować będą poprzez wypieranie się ciebie. Nie lubią twojej samolubności, a twój brak pewności przypomina im o ich własnym słabym punkcie; to ich denerwuje. Buduje się uraz.

Świadomie i podświadomie, wyczuwają słabość, którą kreujesz. Okrada ich to z energii i tłumi; potrzebują wkupić się w twoje potrzeby i emocje, kiedy ty wolałbyś skoncentrować się na ich. Nie podoba im się to narzucanie, i bardzo często reagują negatywnie, nawet jeżeli tak nie mówią.

Alternatywnie, akceptują narzucenie twojego ciężaru, lecz czują, że mogą mieć przewagę nad tobą emocjonalnie, seksualnie lub finansowo. Będą czuli się uprawnieni by cię używać lub dezaprobować cię, lub dyskredytować cię w jakiś sposób. Pamiętaj, kiedy twoja energia dotyka innych, oni podświadomie wiedzą czy jesteś słaby, czy silny – wpływa to, na to jak cię postrzegają.

Jestem pewien, że wiesz o czym mówię. Wyobraź sobie, że ktoś się nad tobą nachyla. Odtwórz w głowie te emocje i myśli, które genereowało to, że się nad tobą nachyla. Zapamiętaj, jak reagowałeś na jego desperackie potrzeby. Zauważ, jak często rabowali cię z twojej energii, jak w ciągu minut czułeś się wyczerpany.

Nie rób tego innym; to cię nie upoważnia do tego. Małe emocjonalne poleganie na kimś w nadzwyczajnych przypadkach może być okej – ludzie mogą czuć przyjemność we wspieraniu cię lub towarzyszeniu ci. Lecz jeżeli będziesz robił to za długo, zagłosują na „nie”.

To nie oznacza, że nie możesz czasem prosić o pomoc – czasem możesz – lecz tu jest różnica pomiędzy beznamiętnym proszeniem i stałym poleganiu na kimś emocjonalnie, domagając się żeby polepszyli twoje nieudolności lub brak zabezpieczenia.

Tak więc, ważnym pierwszym krokiem do poznania mocy jest nie poleganie na innych. Jest to oczywiste, lecz nie wszyscy o tym wiedzą. Kiedy jesteś wariacki dla ludzi, twoje potrzeby mają zapach desperacji – osłabiają cię i odpychają od ciebie różne sprawy.

Czy byłeś kiedyś w związku, w którym druga osoba była dla ciebie jak piekąca wysypka, desperacko chciała ciebie? Co zrobiłeś? Prawdopodobnie, z początku podobało ci się to zainteresowanie, lecz na trzeci dzień dałeś temu mężczyźnie, lub kobiecie ciężki czas i zacząłeś go, ją wodzić za nos. Trochę ci się to podobało, lecz w końcu ta desperacja i brak zabezpieczenia dała ci się we znaki; ewentualnie rzuciłeś tą osobę. Kiedy jesteś zakochany i pragniesz kogoś; jeżeli ta osoba zachowuje dystans lub odwraca się od ciebie, wtedy twoje pragnienia się zwiększają. Jeżeli osoba za bardzo napiera, twoje pragnienia spadają, lub całkiem znikają. Kiedy jesteś zdesperowany na jakiś układ i przychylasz się temu, odpychasz to i/lub kończysz płacąc więcej. To się nazywa podatkiem od „Chcę tego”. Przed każdym zakupem, przystań na moment w holu, by przypomnieć sobie, że tego nie potrzebujesz. Jeżeli tego nie zdobędziesz, nie będzie cię to dręczyć. Jeżeli to zdobędziesz, będzie to na twoich warunkach i nie zapłacisz więcej niż potrzeba.

Nawet jeżeli naturalna tendencja każe ci polegać na ludziach, ponieważ powiedzmy, że jesteś bardzo społeczną osobą – nie polegaj na innych. Niech to będzie twoją dyscypliną. Możesz być społeczny bez tego. Przyczep znak na swoich drzwiach od lodówki: „Gdy zwątpisz, odchyl się!”

Cicha moc często wymaga przeciwnego podejścia. Kiedy inni się nachylą, odsuń się; kiedy się rozpłaczą, pozostań bez słów; kiedy biegną, ty idziesz. Pozostań pod kontrolą i wydzielaj stabilność, nawet gdy jeszcze nie czujesz się zbyt pewnie. Nie pokazuj swojej słabości. Bądź silny. Bądź odważny. Internalizuj i dyskutuj, i popracuj nad tym później. Na początku możesz nie być kompletnie solidny duchowo, lecz wciąż możesz wydawać się solidny na zewnątrz. Wewnętrzna siła przychodzi, gdy pokazujesz i utrzymujesz swoją siłę i kontrolę.

Przez swoją solidność, pomagasz innym czuć się bezpiecznie. Odszukują cię, życie staje się prostsze i lepsze. Stań się mędrcem, pozostań spokojny, bądź cichy, eterycznie stój prosto. Zostań w środku tego, co wiesz – bądź zadowolony, nie miej zbyt wielu potrzeb. Pracuj na siebie.

Tak czy siak, prawdopodobnie jesteś silniejszy niż myślisz. Wielu ludzi, których spotkasz mogą na początku wyglądać solidnie. Lecz gdy zaczną się odsłaniać, a ty zobaczysz, że tak naprawdę są w cichym kryzysie, są niewolnikami swojego ego. Ich prawdziwa moc jest słaba i zanieczyszczona. Zostawia ona ich otwartych i zdemaskowanych do góry nogami w życiu. Będą stale poszukiwać eterycznego miejsca pożyczania energii, żerując na każdym życiu, które znajdą. Będą mieli dom i kwiatki, które zdechną i zwierzątka, które będą często chorować.

W fizyce jest prawo, które pozwala subatomicznym cząstką zabierać energię na milisekundy. Cząsteczki poruszają się tymczasowo na szybszej orbicie, lecz chwilę potem muszą zwrócić pożyczoną energię; spadają (rozpadają się) do swojego pierwotnego kształtu – wolniejszej oscylacji która może bardziej komfortowo unosić.

Eterycznie, człowiek podąża tymi samymi prawami. Możesz pożyczać energię od innych, lecz nie możesz jej mieć na zawsze. Małe doładowanie, potem musisz wrócić do pierwotnego stanu.

Eteryczne pijawki zabierają twoją moc, gdy przechodzisz koło nich. To obniża twoją wartość. Na głębokim, podświadomym poziomie, odciągają cię od życia, zbliżając do śmierci. Jakkolwiek, zanim zbytnio się oburzysz, muszę ci jeszcze powiedziec, że wszyscy wyciągamy energię od innych okazjonalnie, szczególnie gdy jesteśmy zmęczeni, lub emocjonalnie wysuszeni. Gdy twoja energia tonie, ludzkim jest szukanie innej życiowej tratwy. Odpowiadając na twoje pytanie,
„Jak mam ochronić moją energie?” Uwzględniłem parę pomysłów w Rozdziale Dziewiątym. Tymczasem, powróćmy na chwilę do cichej mocy.

Ludzie nie rezonują mocy ponieważ, dla większości, nadrzędnym problemem w życiu jest bezpieczeństwo. Funkcją ego jest utrzymywanie cię skupionym w pozostaniu przy życiu – każdy robi tylko to. Problemy bezpieczeństwa dominują naszą psychologię, wszystko co robi, i większość tego, co mówisz podkopuje twoją siłę.

Każdy jest cicho zatroskany i zamartwia się o coś, więc energia eteryczna jest rzutowa i zmieszana, w niektórych bardziej niż u innych. Ludzie martwią się o śmierć i o przemoc; martwią się o rzeczy które się zmieniają lub umierają, nie tylko ich ciała. Wszystko, co ma potenciał by mogli się martwić – koniec związku, koniec pracy, utrata dziennego rytmu dnia, strata uprzywilejowanej pozycji i tak dalej. Tak jak powiedziałem w mojej książce, Odchudzanie dla Mózgu, jest to śmierć rzeczy, która budzi niepokój u ludzi. Umysł funkcjonuje w ten sposób:
„Jeżeli ten związek się rozpadnie, ja się rozpadnę, mogę stracić pracę, i z moim sposobem bycia, i podążając temu, moje ciało może się zmienić z żywego do nie żywego.”
Na głębokim poziomie podświadomości, argument z chłopakiem staje się groźbą-życia-i-śmierci-zmaganiem się- nie tylko dyskusją o zatargu w pytaniu. Właśnie dlatego ludzie mogą się strasznie wkurzyć o rzeczy, które wydają się błahe. Dzieje się tam wojna energii, każdy szuka zabezpieczenia swojego eterycznego życia na chwilę, świadomie lub podświadomie są w tytanicznym zmaganiu się z demonami braku bezpieczeństwa.

Kiedy nie martwią się o to, że padną trupem, zazwyczaj myślą o sobie, muskając piórka ego z samo uwielbiającymi myślami, czesząc jego malutki ogonek i generalnie robiąc siebie tak wyjątkowym jak tylko się da. Jeżeli nie myślą o sobie, mówią o sobie, rozbawiając przy tym innych z emocjonującym konceptem życia na powolnym torze. Najczęściej wołają cię byś słuchał ich, zauważał i uznawał, by mogli być twoim obiektem czci. Może to się wydawać trochę znajome. Nie rób tego.

Zostań w środku swojej mocy, gdzie czujesz się najbardziej bezpieczny i pracuj nad kontrolą swojego ego. Zdyscyplinuj je, byś mógł zmienić miejsce z kruchego świata do nieśmiertelnej pewności ducha. Będziesz tam czuł swoją eteryczność, a twój brak bezpieczeństwa wkrótce odpłynie. Zaakceptujesz życie takie jakie lubisz, zamiast walcząc przeciwko niemu, pojmiesz że nie ma śmierci i niepowodzeń. Więc zaakceptuj, że coś przychodzi i coś odchodzi w życiu i idź z prądem swojego najwyższego dobra z małym oporem i wspaniałym szczęściem.

Im bardzie kontrolujesz swoje emocje i reakcje swojej osobowości, tym bardziej skonsolidowana i silniejsza staje się twoja eteryczność. W pewnym momencie energia już nie szarpie się w tył i w przód, drgając i wijąc się i wpadając sama na siebie, łaskawa solidność jest koło ciebie. Teraz będziesz w stanie widzieć przez własną eteryczność, do świata czystej eterycznośći za nią. Ma tam miejsce kwantowy skok i zstąpienie wspaniałej percepcji wprost na ciebie. Aczkolwiek, pamiętaj, cicha moc jest siłą, której cicho doświadczasz, nie tą którą dzierżysz. Jest zrodzona z nasienia samokontroli. Tao Te Ching zwykł mówić:

By zrozumieć innych trzeba mieć wiedzę;
By zrozumieć siebie trzeba być oświeconym.
By pokonać innych trzeba siły;
By pokonać siebie potrzeba większej siły.
Być zadowolonym z tego co masz, byciu bogaczem…’

‚Z drogi i jej siły, Arthur Waley. George Allen & Unwin Ltd.,
London 1934

Rozdział Czwarty: Cicha Mowa

Częścią nauki o nie wychylaniu się jest przejecie kontroli nad swoim dialogiem. Większość ludzi mówi za dużo, a to co mówią jest często tylko bełkotem lub nieistotnym jazgotem zaprojektowanym by utrzymać siebie zajętym. Jednym z kluczy do cichej mocy jest kontrolowanie swojej potrzeby rozmowy. Zasadami tej konsolidacji są:

Zdyscyplinuj się, by nie dyskutować o swoich osobistych sprawach z innymi.
Rozwiń tajemnice, ciszę i dyskrecję w swoim życiu.
Nie pozwalaj ludziom by poznali cię dogłębnie, twoje najgłębsze ja.
Oczywiście, możesz mieć przyjaciela z którym chcesz porozmawiać o takich rzeczach od czasu do czasu. Ale ogólnie nie rozmawiaj i nie mów o sobie. Jeżeli musisz, mów bardzo ogólnie i tylko gdy ta osoba cię o to pyta. Oczywiście, czasem sytuacja może wymagać tego, żebyś mówił o sobie – na przykład w biurze, gdy musisz opisać swoje zdolności. Aczkolwiek w większości, siedź cicho.

Jeżeli musisz podać instrukcje, lub musisz podzielić się swoimi uczuciami ustawiając osobiste granice z inną osobą, ostrożnie dobieraj słowa. Silna osoba nie marnuje słów, nie pędzi i trajkocze, lecz myśli co on lub ona chce powiedzieć i wyrazić te myśli treściwie i zamierzenie. Najbardziej potężnym sposobem wypowiadania się jest ten zwięzły.

Następne, gdy angażujesz się w rozmowę z innymi, próbuj zostawać pod nimi psychologicznie zamiast gadać przez nich lub nawet z wyższością. Pozwól mi wyjaśnić.
Rozmawianie z kimś „z góry” jest jak próba sprawienia, by poczuli się gorsi, napierając na nich, lub próbując wymusić na nich swoje pomysły. Jest to dominowanie konwersacji z niekończącymi się opowieściami o twoich doświadczeniach. Ryć się jak świnia ze swoimi opowieściami.

Jeżeli ludzie mówią, że byli w Chinach, a ty odpowiesz, że byłeś tam 19 razy próbujesz być „nad nimi” i jesteś agresywny. Mędrzec nie musi być agresywny. Są eteryczni i nieskończeni, są częścią wszystkiego. We „wszystkim” nie ma góry lub dołu, więc nie muszą rywalizować. Mogą tylko być. To wystarcza.

Tao mówi:

Cytat: „Ci którzy wiedzą nie mówią; ci którzy mówią nie wiedzą”.

Zmierza to do stwierdzenia, że nie każdy zdobył samokontrolę, „mistyczne zbilansowanie”, percepcję Nieskończonego Podążania za Sobą – przy czym życie nie jest ograniczane przez twoje gadanie lub twoją potrzebę by je definiować, w rezultacie są one wolne od definicji. Wieczne.

Tao mówi o swoim procesie samokontroli:

Cytat:„…Jest to nazywane tajemniczym szczeblem
On, który go zdobył nie może się zgłębić w przyjaźń lub odpychanie,
Nie może być korzystny, nie może być raniący. Nie może być wzniosły lub upokorzony,
Dlatego jest największym stworzeniem pod niebem”

Oznacza to, że mędrzec jest najwyższy, ponieważ on lub ona sprawiają, że są dla siebie on najmniejsi przez kontrolowanie ego (tajemniczy szczebel) i znikanie w Nieskończonym Ja.

Większość ludzi, którzy mówią przez ego, mówią by słyszeć samych siebie. Zazwyczaj nie są zainteresowani tym, co ty masz do powiedzenia. Gdy mówisz, czekają by móc ci odpowiedzieć czymś większym i lepszym. Więc, wspomniałeś że jedziesz na urlop, a oni zaczęli wspominać każde wakacje na których byli. Ci ludzie są ponurzy, ponieważ nie czują się pewni siebie i muszą cię zdobywać poprzez próby zaimponowania tobie.

Większość tego, co mówią do ciebie ludzie, nie imponuje ci, czyż nie? W większości to nawet cie nudzą. Jeżeli historia ich wakacji jest szczególnie interesująca lub zabawna, lub można się z niej czegoś nauczyć, ok.
Lecz generalnie mówienie, gdy opowiadają ci o swoich wakacjach, jedynie sprawiają sobie przyjemność starając się rywalizować z tobą. Jedziesz na wakacje, ale oni byli na większych, lepszych i droższych. Więc uważaj ze swoim dialogiem i staraj się nie rywalizować z innymi. Jeżeli mówią ci o swoim wyjeździe do Francji, a Ty mieszkałeś we Francji przez 20 lat – nie wspominaj o tym. Po prostu ich słuchaj. Tym sposobem, zaczniesz odkrywać swój własny sposób(styl) rozmowy który jest obcy(poza) dla ludzi. Kiedy twoje ego nie pochyla się, nie wpycha, nie wtyka i nie naciska na nich, jesteś w stanie nauczyć się więcej o ludziach i możesz zacząć ich kochać i wspierać. Robiąc to, pokazujesz solidność i siłę charakteru. To również pozwala innym czuć się wspieranym twoją obecnością, która gwarantuje ci cichą charyzmę – cichą moc.

Cicha moc dotyczy najpierw oglądania i słuchania. Potem, tworzenia miłości do osoby którą kochasz, lub tworzenie zrozumienia lub współczucia. Sprawiasz, że ludzie mówią o rzeczach które powodują ich uczucie niepewności. Stoisz prosto dla ludzi przez chwilowe ujarzmienie potrzeb swojego ego dla ich potrzeb. Brzmi dziwnie, czyż nie? Stanie prosto i bycie „pod” nimi. Ale to naprawdę jest temat kontrolowania dialogu, żeby inna osoba mogła mówić i czuć się bardziej bezpieczna. Nie musisz dominować, bo nie musisz walczyć. I nie musisz czuć się bardziej bezpieczny – jesteś permanentnie bezpieczny.

Więc nie mów bzdur. Większość ludzi wymyśla rzeczy, wyolbrzymia, lub nie wie o czym mówi. Rzadko mają pojęcie o tym, o czym się dyskutuje więc będą papugować to, co przeczytali w gazecie, albo wezmą coś, co zobaczyli w TV i zwrócą to w twoją strony dla korzyści.
Większość z nich nie ma dostępu do prawdziwych informacji, więc większość ich zachowań i informacji, które mają jest z drugiej ręki. Pozostań w środku tego, co wiesz. Jeżeli jesteś ekspertem w jakiejś dziedzinie, super. Możesz o tym mówić jeżeli ludzie cię proszą. Ale generalnie mówienie, nie plecenie bzdur, i nie zawracaj sobie głowy chęcią zaimponowania innym.

Trudno jest zaimponować ludziom słowami, czyż nie? Nawet gdy dokonałeś jakiś wspaniałych rzeczy, faktem jest, że gdy mówisz to innym sprawi, że zareagują negatywnie. Będą porównywać się do ciebie i albo zobaczą siebie w złym świetle – co może sprawić, że się zezłoszczą – lub postrzegać siebie lepszymi od ciebie, żebyś już nie musiał im więcej imponować. Przez mówienie by zaimponować ludziom, rozpoczynasz konkurs. Jest to irytujące. Na pewno irytowało cię to w przeszłości kiedy musiałeś siedzieć pół godziny słuchając historii o czyichś wakacjach we Francji.

Możesz pociągać za sobą moc i wiedzę przez nie odzywanie sie. Co najwyżej, zaoferuj coś takiego: „Och, tak. Oczywiście. Wiem. Uch-Och. Rozumiem.” Możesz wydzielać cichą siłę przez odchylenie głowy, głaskanie brody ze skrzywionym uśmiechem, lub przez patrzenie się ludziom w oczy. Nigdy nie zapominaj, jesteś geniuszem dopóki nie otworzysz ust.

Więc, podczas gdy inni rozmawiają, ty patrz i obserwuj. Patrz, czy rozszerzają się ich źrenice, obserwuj jak poruszają się ich dłonie, patrz czy zmienia się ich kolor skóry. Będziesz zauważał kiedy przełykają ślinę albo mrugają, obserwuj niewielkie zmiany na mimice twarzy, jak ludzie zmieniają pozycje gdy jest im niewygodnie. Gdy zobaczysz jak ich oczy poruszają się szybko w dół po przekątnej, zazwyczaj lewej, będziesz wiedział, że to jest ten moment w którym czują dyskomfort, może to również oznaczać, że kłamią.

Kiedy pozostajesz wewnątrz swojej ciszy, jesteś w kontakcie z poczuciem chwili(tu i teraz), dostrzegasz i rozumiesz to, co zostało powiedziane. Aczkolwiek, możesz prowadzić konwersacje bez mówienia wielu rzeczy, pytając o proste rzeczy. Więc, jeżeli chcesz żeby rozmowa zeszła na odpowiedni tor, prowadź ją naprzód zadając pytania, które prowadzą w określonym kierunku. Zadając pytania okazujesz zainteresowanie innymi ludźmi i wspierasz ich. Więc gdy przyjdą z czym szczególnie negatywnym lub okazującym ich brak pewności siebie, możesz pozostać pozytywny, możesz okazywać miłość oraz możesz afirmować życie paroma słowami. Mogą oni zwrócić uwagę na to, jak okropna jest sytuacja, a ty możesz powiedzieć, „Nie jest tak źle. Jestem pewien, że rozwiąże się to samo. Wszystko ma swój czas.” Pozwalasz im czuć, że jesteś dla nich.

Bądź przenikliwy. Przeciwstawiaj się teraźniejszemu sobie na etapie ego. Wycisz się i oglądaj innych. Gdy cicho obserwujesz, dotykasz ich uczuciami.
Zapytaj siebie; oczywiście w myślach – jak czują się ci ludzie?
Co oni tak właściwie mówią?
Czego naprawdę chcą? Kim oni są? Co jest ich najmocniejszą stroną?
Gdy mnie ktoś zapyta, jaka będzie najlepsza odpowiedź?

Gdy zadają ci pytanie – czy uważasz, że powinni jechać do Francji lub czy powinni pojechać na wycieczkę alpinistyczną wokół Rockies, na przykład, nie odpowiadaj od razu, tym co myślisz, że będzie dla nich najlepsze. Zrób na chwilę pauze. Dotknij ich uczuciami. Poczuj odpowiedź w swoich uczuciach, które są przekazywane do ciebie z głębi ich rzeczywistości.

Każdy zna odpowiedź na swoje pytania, aczkolwiek czasem nie są tego świadomi, ich ukrytych kłamstw. W najlepszym wypadku możesz im jedynie powiedzieć to, co już wiedzą. Twoja „logiczna” odpowiedź nie musi być koniecznie tą właściwą. Dotykając ich uczuć będziesz zaskoczony ile razy dawałeś odpowiedź która nie jest ani Francją ani górami, ale czymś kompletnie innym. Tak jak, „Uważam, że najlepszym dla ciebie będzie zostanie w domu na miesiąc, kompletne wyczyszczenie domu, uporządkowanie życia, zapłacenie rachunków i przejęcie kontroli nad swoimi sprawami.”
Więc, gdy pozostaniesz cicho, to co wyrazisz jest nie tylko pokorą, ale i troską i miłością dla innych. Jest to finezja która pochodzi z braku potrzeby przywództwa. Jest to wiedza, która pochodzi ze zrozumienia, że jesteś duchem, nie ego.

Kolejną częścią cichego mówienia o którym powinienem wspomnieć jest to, że gdy raz jesteś stabilny, będziesz się skłaniał do mowy pasywnej i sprawiedliwej. Wielu ludzi czuje swój niepokój i irytację w życiu, lubią wtedy ranić innych emocjonalnie;są mściwi, lub są osądliwi i krytyczni. Wykrzykują różne zniewagi i próbują dezaprobować ludzi przemocą werbalną. To pokazuje jacy są, niedojrzali i chronicznie chorzy. Nie używaj przemocy werbalnej by kogoś skrzywdzić albo mu ubliżyć. I nie bądź cyniczny.

Cynicy w starożytnej Grecji byli gardzoną sektą, ponieważ przez ich arogancję i sarkazm wyrażali pogardę szczerości i zasługi. Byli nazywani człowiekiem-psem (cynizm pochodzi z Greckiego słowa pies). Cynicy byli znani ze swojego gniewu i nienawiści do społeczeństwa, co przejawiali przez publiczne oddawanie moczu na ulicę – stąd wziął się ten przydomek człowiek-pies. Nie bądź takim człowiekiem-psem który załatwia swoje potrzeby na ludzkich nadziejach i marzeniach. Pamiętaj, każdego kogo krytykujesz lub osobiście osądzasz musi być na tym samym poziomie energii co ty.
Jeżeli nie byli na tym samym poziomie, byłbyś nawet nie świadomy ich obecności, albo był na wyższej oscylacji, nie zawracałbyś sobie głowy by ich komentować. Zawsze staraj się podbudowywać ludzi, lub chociaż bądź neutralny.

Potępianie ludzi nie jest honorowe, nie jest potrzebne, ono tylko pokazuje twój ukryty gniew i zaniża twoją energię. Odtąd powinieneś mieć to już za sobą.

Teraz, na bardziej ezoterycznym koncepcie cichego mówienia, mamy zdolność cichej wzajemnej komunikacji. Nie chodzi mi tylko o język ciała i wyraz twarzy; chodzi mi o komunikację z wnętrzem. Kiedy ludzie do ciebie mówią, możesz wejść w sekretny dialog z ich umysłem. Często to co mówi ci ich podświadomy umysł nie jest tym co znaczą ich słowa. Istnieje kilka dróg prowadzenia cichego dialogu. Pokaże ci ten najprostszy, i jeden z najbardziej wyszukanych.

Oczywiście, nie używamy pomysłu, że możemy mieć dostęp do innego umysłu, lecz gdy raz się przekonasz że potrafisz, będzie to bardzo proste. Jest to nic więcej niż prostu zapytania czego chcesz wiedzieć.
Spójrz na czoło tej osoby i rozbuduj swoją wewnętrzną koncentracje w kierunku jego lub jej umysłu, gdzie znajduje się bank wspomnień.
Twój umysł musi być pusty. Wówczas zapytaj siebie mentalnie, prostymi słowami. Jest to tylko mentalny podsłuch w głowie – odpowiedź przychodzi gdy oczyścisz swój umysł. Będzie to zawsze ukazywane w czasie teraźniejszym ich podświadomego ja, prawdziwe ja nie ma koncepcji przyszłości. Jeżeli pytanie które zadasz jest natury intelektualnej, odpowiedź którą uzyskasz jest krótka i gramatyczna. Jeżeli pytanie które postawisz uzyska odpowiedź w której jest więcej uczuć, lub natury przestrzennej, odpowiedź którą odzyskasz będzie jak gaworzenie.

Dlaczego? Ponieważ uczucia i przestrzenne informacje rezydują w mózgu naprzeciwko intelektu. Jak już wiesz, u większości jest to prawa półkula. Prawa półkula prowadzi mały dialog ponieważ jest to zazwyczaj domeną i ekspertyzą lewej półkuli. Więc odpowiedzi prawego mózgu są krótkie, dziecięce i zazwyczaj pozbawione gramatyczności:
” Ja szczęśliwy. Ja przestraszony. Ja nie lubić.”

Spróbuj tego – będziesz zaskoczony jak prosty jest taki dialog. Ale nie używaj tej zdolności do naruszania praw człowieka. Po prostu zbieraj informacje i skłaniaj się ku nim lub od nich bazując na ich odpowiedziach. Nie naciskaj w jednym kierunku lub innym. Co najwyżej, prowadź bez kontrolowania ich, przez zadawanie pytań, które pozwolą im znaleźć własną drogę.

Bardziej wymyślną metodą cichej rozmowy jest to:
Wyobraź sobie, że wychodzisz ze swojego ciała i odwracasz się twarzą do siebie.
Teraz twoje eteryczne ciało stoi w tym samym kierunku co osoba przed tobą, tą z którą rozmawiasz. Teraz, odsuń się swoją eterycznością i roztop wnętrze ciała tej osoby, utrzymując koncentracje na jego lub jej głowie, gdzie znajdują się wspomnienia.
Teraz, znajdując się w tej osobie eterycznie i utrzymując swój umysł kompletnie czystym, zadaj mu lub jej ciche pytanie i opuść ciało wraz z odpowiedzią.

Ciche mówienie – jest jeszcze wiele rzeczy do przekazania o nim niż mogę zawrzeć w zakresie tej małej książki, lecz jeżeli zastanowisz się na tym i będziesz ćwiczył, odkryjesz swoje własne metody. Pamiętaj, wszyscy jesteśmy w cichej konwersacji cały czas.

Zawierając tą szczególną konwersacje, pozwól mi zadać ci pytanie: Kiedy myśl wychodzi z twojego umysłu, czyja jest to myśl? Większość by odpowiedziała, „Moja.” Ale skąd masz pewność, że określona myśl jest wygenerowana przez ciebie?

Jak możesz kategorycznie powiedzieć, że nie pochodzi skądinąd?

Oczywiście, ludzie nie zadają takich pytań. Jesteśmy przekonani, że myśli które generujemy są nasze, ponieważ tak działa intelekt. Nie obchodzi go myśl, jego domeną jest bycie pod wpływem innych. Ponadto, twój intelekt nie ma doświadczeń innych ludzkich myśli dziejących się w twojej głowie. Więc zakłada, że to nie miało miejsca.
Nie do końca.

Moje teoretyczne niezależne myśli i twoje niezależne myśli wydają się tylko separować od siebie. Jest to iluzja intelektu, która pochodzi z jej ograniczonej perspektywy i jej potrzeby czucia inaczej i separacji. Faktem jest, że nie ma żadnego wyznaczonego sposobu poznania, które myśli są twoje, a które nie. Myśli innych ludzi ciągle przenikają twoją rzeczywistość, wskakując w twój umysł niezapowiedzianie, przebierając się za twoje. Wiesz, ze tak robią.

Jak często się to dzieje: Jesteś na spotkaniu, ale twoja głowa jest gdzieś indziej – może myślisz o nartach. Wtedy osoba siedząca koło ciebie, bez najmniejszego powodu, pyta cię czy byłeś w Aspen, Colorado. Są to proste umysłowe skoki, których każdy doświadcza. Lecz głęboko w podświadomości, zbierasz wszystkie formy myśli które dryfują w twoim kierunku. Jesteś anteną, a inni odbierają twoją aktywność umysłową. Powietrze jest ciężkie od ciągłego przepływu cichych rozmów, migających w tą i z powrotem.

Na głębokim poziomie świadomości, w sercu globalnego umysłu, wszyscy jesteśmy połączeni. Globalny umysł jest tylko jedną cząsteczką świadomości, która jest w kontakcie z każdą jego częścią. Akceptuję to intelektualne przesłanie jako pierwsze, lecz ewentualnie jestem w stanie je zrozumieć, głęboko w moich duchowych uczuciach. Właśnie dlatego już nie podróżuję ani nie uczę. Obudziłem się w fakcie, że mogę zrobić znacznie więcej w Wielkiej Ciszy – i bardziej efektywnie się przydać. Możesz zrobić tak samo.

Oczywiście, ludzie sa intelektualnie nieuczciwi, eksperci w sprawach umysłu, powiedzą ci że to ciche mówienie jest czystą brednią. Ale nie mają racji. Nie wiedzą, ponieważ jej jeszcze nie widzieli. Gdy raz ją zobaczysz, będziesz wiedział. Intelekt jest za bardzo odłączony od życia eterycznego – nieskończoność w każdej rzeczy – i jest zbyt skoncentrowany na sobie zamiast na egzystencji wymiaru i zjawisk na zewnątrz jego punktu odniesienia.

Muszę przyznać, że gdy ludzie mi mówią, że te inne światy są fałszywe i nieistniejące, zawsze w pewnym momencie się z nimi zgadzam. Jest to dyscypliną cichej mocy – nie kłócić się.
Kłótnie i debaty są chorobą ego – prawie tak poważną jak jak choroba ego która wywodzi się z arogancji lub braku pewności siebie, a czasem obydwu. Jestem szczęśliwy, że zostawiłem intelekt samemu sobie. Próbując wygrać z ludźmi, nawracając ich, próbując przekonać ich dialogiem jest bezowocnym zajęciem. Najlepiej jest komunikować się duchowo i czekać. Ewentualnie się zgodzą, być może nie. Nie ważne. Mamy całą wieczność by posortować te rzeczy. Faktem jest, że wszyscy w środku zbieramy ludzkie sny. Te sny mogą być koszmarami lub niebiańską wersją znakomitego piękna. „Płacisz twoimi pieniędzmi i ty podejmujesz twoje decyzje.”

Rozdział Piąty: Mądrość zaniechania działania

W zapiskach dawnych nauczycieli Taoistycznych jest myśl nazwana Wu Wei, która jest pojęciem zaniechanie działania. Początkowo trudno je zrozumieć. Nauczyciele Wu Wui uczą, że przez zaniechanie działania, mędrzec zdobywa wszystko -spokój, medytację, pogodę ducha, mędrzec zyskuje wiedzę Sił Boskich, wiecznego Tao.
A w wieczności on lub ona ma wszystko, więc nie trzeba się zmagać lub naciskać by zdobyć szacunek i materialne rzeczy.

W współczesnym środowisku, Taoistyczna prostota nie działa tak dobrze. Zazwyczaj musimy się wyżywić, zapłacić czynsz; musimy uczestniczyć we współczesnych przeżyciach których nie było w roku 500 przed naszą erą, kiedy zostało napisane Tao. Musimy wcielać się w tym poszczególnym czasie by doświadczyć cudów współczesnego świata. Potrzebujemy tych doświadczeń by rosnąć. Więc zaniechanie działania we współczesnym znaczeniu, musi być zmodyfikowane. Możemy wziąć ducha Taoistycznego Wu Wei, i umieścić go w naszym życiu do dalszej konsolidacji.

Wu Wei jest łatwym przepływem. Jego koncept staje się oczywisty kiedy porównujemy różnice pomiędzy dążeniem a pracowaniem nad czymś. Dążenie jest emocjonalną chęcią zdobycia jakiegoś celu, cel – tęsknota za nim, uczucie przytłoczenia przez jego brak – biegając wokół jak kurczak z odciętą głową próbując to zdobyć. To jest dążenie.

Praca jest nieustannym poruszaniem się wprost do celu, krok po kroku, w zorganizowany i zdyscyplinowany sposób.

W Wu Wei możemy również znaleźć różnicę pomiędzy staraniem się a walczeniem o coś. W mojej książce Życie Nigdy Nie Miało Być Walką, dyskutuje o tym, że wiele ludzii postrzega walkę jak coś co powinno być uhonorowane. Jest to troszkę głupie, naprawdę. W walce nie ma nic honorowego. Zazwyczaj, jeżeli musisz o coś walczyć, to jest tu coś nie tak.

Jest wielka różnica między staraniem się, a walczeniem o coś. Walka jest akcją powiązaną z wieloma negatywnymi emocjiami – walczysz by skończyć robote, walczysz by się zakwalifikować, by być zaakceptowanym, by zdobyć przyjaciół, by to spotkanie się już zakończyło.

Wysiłek, staranie się jest naturalną częścią ludzkiej egzystencji. Nie możesz wejść do sklepu bez wysiłku – spaliłeś kalorie już wchodząć tam, kupując artykuły spożywcze i wracjąc do domu. Wysiłek jest naturalny.

Jednakże walka jest wysiłkiem powiązanym z emocjami. Nie jest ona minimalną akcją i przepływem Wu Wei.

Jeżeli uważasz, że walczysz, natychmiast zobacz jakie emocje króją się pod spodem. Głównie będzie tam to, z czym walczysz, ponieważ cel który chcesz osiągnąć nie przychodzi zbyt szybko. Na przykład możesz mieć pewne zobowiązania finansowe na które potrzebujesz pieniędzy na już. Możesz też walczyc dlatego, że twoje działania są błędne. Czasami starasz sie przeciągnąć ludzi na swoją stronę lub przekonać ich do czegoś, a oni nie chcą być po twojej stronie albo zmienić swoich poglądów.

Czasem walka pochodzi z tego, że masz za dużo rzeczy do zrobienia – oznacza to, że twoje życie nie jest zorganizowane. Walka czasem pochodzi z frustracji, że cel będąc umiejscowiony w wyznaczoej ramie czasowej, tylko po to by zrozumieć że życie zaprzecza tobie.

Gdy nauczysz się utrwalać cichą moc, nauczysz się ogarniać Wu Wei. Jest to bardzo powolny i cierpliwy proces – przemieszczanie się z oporu do prostoty, nieubłagane świadome zbliżanie się ku swojemu celowi , dostosowując swoje akcje w miarę potrzeb – poruszanie się bez emocji i bez wysilania się.

Pozostań w równowadze i możliwościach, i zaufaj Ogólnemu Prawu (Tao) by mogło dać ci te rzeczy, których potrzebujesz. Zaniechanie działania jest zdolnością do bycia cierpliwym, czekania na rzeczy aż rozwiną się naturalnie. Jest to zdolność postrzegania, gdzie leży twoja najsilniejsza droga. Nie jest to trudne do zrobienia. Przejrzyj różne opcje w medytacji i zdecyduj która jest najsilniejsza. Polegaj również na uczuciach zamiast tylko na intelekcie.

Wu Wei pokazuje zdolność zawracania. Wycofanie się może być czasem twoim najmocniejszym narzędziem w magicznej torbie sztuczek. Jest to umiejętność odejścia gdy nie dzieje się dobrze,umiejętność zakończenia związku gdy okazuje się nieudany, umiejętność powiedzenia „nie”, kiedy ludzie próbują wessać cię w degradujące działania, lub gdy coś nie pasuje do twojego zamysłu duchowości, właściwej akcji, dobroci.

Gdy potrafisz powiedzieć „nie”, jesteś wolny. Kiedy musisz mieć prace lub jesteś zmuszony zachowywać się w określony sposób, kiedy musisz starać się o czyjąś przyjaźń, kiedy musisz mieć pięć tysięcy dolarów na wtorek, nie jesteś wolny. Jesteś w więzieniu.

Więc, Wu Wei akceptuje życie i nie naciska na nie. Jest to świadomość odpływania i przypływania pór roku, świadomość duchowości wszystkich rzeczy, świadomość że jesteś w wielkiej obfitości Boskiej Mocy , nie ma czasu. Jest to wiedza jak się zachować, i nie robić czegoś dopóki nie wiesz jak to zrobić. Możesz czekać wieczność jeśli musisz. Jesteś nieśmiertelny.

Wu Wei jest byciem zadowolonym z tego, kim jesteś, z kim jesteś i z tego co masz teraz. Jest to świadomość dostatku i związków prawdziwego znaczenia, przychodzącego tylko wtedy gdy jesteś na stałej pozycji. Kiedy jesteś zrównoważony, wszechświat daje; więcej zawsze będzie. Lecz Wu Wei nie jest działaniem popychającym lub zmuszającym do czegoś.

Bycie cicho kontrolowaną osobą która wciąż porusza się ku wolności, uwalniając się od ograniczeń – w kierunku twoich celów, krok po kroku, w zorganizowany spokojny sposób. Wu Wei jest również zdolnością rozprzestrzeniania się bloków, których doświadczasz próbując zmaterializować pomysły i cele.
Gdy życie nie chce tańczyć jak mu zagrasz, zacznij od zapytania siebie: Czy jestem na właściwym miejscu? Jestem za wcześnie czy za późno? Czy idę za szybko? Czy potrzebuje więcej cierpliwości?

Czy potrzebuje czasu by się umocnić, wytworzyć w sobie energię, która jest kompatybilna z moim celem? Czy nie staram się o coś co jest za dalekie? Czy muszę postawić sobie cel bliżej tego, gdze się teraz znajduję?

Zadaj sobie pytanie: Czy to co chce jest właściwe? Czy mój plan narusza innych ludzi? Czy to wymaga od nich by byli kimś, kim nie są, by robili rzeczy których nie chcą robić? Jeżeli angażuję w coś innych ludzi, co jest tam co dla nich?(Może opór pochodzi z faktu, że zapomniałeś ich uwzględnić.) Czy opiekowałem się i honorowałem każdego – upewniając się że są szczęśliwi i gotowi na wystawienie? Czy to czego chce jest samolubne? Czy pomoże mi to wzrastać i stawać się lepszym człowiekiem, zdobywając coraz bardziej spełnione życie? A może tylko sobie pobłażam?

Pamiętaj, większość rzeczy których pragniesz są, praktycznie balastem – więzieniem które sobie tworzysz. Najczęściej materialne rzeczy ściągają cię w dół – ponieważ musisz się nimi zajmować i martwić się o nie.

Czasem głębsza duchowa część ciebie, nieskończona jaźń w tobie ochrania cie przed katastrofą. Będziesz urywał sobie głowę starając się zdobyć coś, czego wewnętrzne duchowe ja, głębszy poziom podświadomości nie chce.
Więc postara się oto, że przyjedziesz za późno, albo osoba z którą miałeś się spotkać nie będzie na ciebie czekać, generalnie nie będzie szło po twojej myśli.

Jeżeli rzeczy nie układają się po twojej myśli i wszystko zmienia się w jeden wielki bałagan, musisz się zastanowić, Hej, czy to może przez to, co mam ukryte głęboko w środku – czy naprawdę chcę tego co myśle, że chcę? Czy zaobowiązuje się do tego pomysłu,czy nie? Jakie są tego konsekwencje, obowiązki oraz jaki rodzaj energii jest zaangażowany? Czy nie zabardzo angażuje się w ten pomysł? Prawdopodobnie nie będzie wiele znaczył dla mnie, gdy już go zdobędę.

Jestem pewien, że doświadczyłeś tego, że starałeś się o coś i dostałeś to, ale potem zrozumiałeś że cena nie była warta energii którą w to wsadziłeś ; było to rozczarowanie. Więc bądź ostrożny, by nie wpędzić się w jakąś inną drogę tylko by udowodnić jakim jesteś mądralą, bez zastanowienia się nad swoimi działaniami, czy oni tak właściwie zrobili coś dla ciebie.

Innym pytaniem będzie: Czy moje działania są silne i właściwe? Kilka małych, potężnych działań są warte setek godzin gdybania o tym.

Jest taki prąd myślowy, który mówi: Gdy spotykasz się z przeszkodą, uderzaj w nią głową aż się nie złamie. Przejdź wtedy do następnej przeszkody i uderzaj w nią jakąkolwiek częścią czaski, która jeszcze została. Nie podoba mi się ten pomysł; wydaje się być pozbawiony finezji.
Kiedy napotkasz przeszkodą, cofnij się i patrz na nią długo i intenswnie, by zrozumieć, co chce ci przekazać. Najczęściej możesz przejść wokół niej. Czasem musisz poczekać aż zbierzesz wystarczającą ilość energii by przepłynąć nad przeszkodą bez problemu.

Nie uderzaj w nią głową. Przestań. Zbierz w sobie energię. Nakreśl, jak będziesz chciał ją ominąć, jak zmaterializujesz to, czego potrzebujesz i jak możesz bardziej efektywnie przekazać informacje ludziom.

Nie, nie używaj swojej głowy by przecisnąć się do przodu, uderzając w rzeczy. Zamiast tego, użyj jej po cichu, by znaleźć gdzie leży twoja najsilniejsza ścieżka życia. To jest cicha moc.

Z braku działań, przejdźmy do cichej, subtelnej natury uczuć.

Rozdział Szósty Rozbudowywanie Subtelnych Uczuć

Tak jak powiedziałem w Rozdziale Pierwszym, wszyscy emitujemy subtelne eteryczne uczucie. Ma ono perfekcyjną tożsamośc, jak odcisk kciuka, udekorowany w kompleksową sieć energii. Ludzie postrzegają twoją skonsoidowaną moc podświadomie i odpowiednio do niej odpowiadają.

Subtelne uczucie, które wydzielasz jest prawdziwym tobą. Życie odpowiada precyzyjnie i właściwie do tego uczucia, które wydzielasz. Właśnie dlatego twój umysł oczekuje jednej rzeczy, a życie daje ci zupełnie coś innego

Jest subtelna metafizyczna definicja uczucia, która jest nieznacznie inna od tej, której używałeś. Jeżeli postukasz w tył swojej ręki swoją kostką, impuls tego dotyku idzie do mózgu – i to nazywamy „uczuciem”. Jakkolwiek, impuls tego uderzenia jest bardziej wrażeniem, niż uczuciem.

Gdy rozwiązujesz problem, intelekt może powiedzieć, „Czuje, że powinniśmy zrobić to lub tamto”. Lecz umysłowi nie chodziło o to, że „Ja czuje”. Bardziej chodziło o to, że „Ja myśle.” Większość tego, co mówi umysł, że czuje nie jest z reguły uczuciem ani troche – to jest jego opinia.

Odnosimy się do naszych emocji jako uczuć. A to też nie jest ich precyzyjna definicja.

Nasze emocje są, w efekcie, reakcjami, które są generowane przez pozytywne lub negatywne odpowiedzi naszej osobowości/ego. Ustalenia osobowości rządzą nami. Gdy życie uzupełnia te zasady lub pomysły, osobowość jest szczęśliwa (pozytywna emocja). Gdy osobowość jest negowana przez okoliczność, nie jest szczęśliwa (negatywna emocja). Jeżeli twoja osobowość nie lubi jak jest jej zimno i mokro, a ty wpadłeś do rzeki, to generuje odpowiedź emocjonalną. Emocje są reakcjami osobowiści, prezentowane na wielkiej scenie i ze scenariuszem napisanym w teatrze umysłu. Darmowe bilety w pierwszym rzędzie dla wszystkich świrów!

Emocje są wychodnymi opinii i preferencji. Jeżeli nie masz opinii lub preferencji, życie może się tobie nie sprzeciwiać i możesz nie doświadczać negatywnych emocji. Oczywiście, klucz do spokoju nie jest wymagany w usatysfakcjonowaniu preferencji swojego ego. Raczej do redukcji twoich preferencji i absolutów.

Prawdziwe uczucia, sekretne uczucia pochodzą z eteryczności i rozwijają się gdy kontrolujesz swój umysł. Przebijają się przez cichy umysł do nieskończonej wiedzy, która rezonuje w eterycznej koegzystencji wszystkich rzeczy.Tam możesz znaleźć wskaźniki śladów które zostawia umysł każdego człowieka. Jest tam metafizycze wyjaśnienie wszystkich ludzkich zachowań.

Bank wspomnień tego Większego Poznania nagrywa historię wszystkich ludzkich emocji – indywidualnych i zbiorowych – na najgłębszym poziomie duchowej ewolucji. Całe nagranie ciebie jest tam. Ludzie postrzegają tą intymną wiedzę o innych jako zakazaną wiedzę. Uważają, że jest to straszne, a właściwie jest to pozornie magiczne i pozazmysłowe naturze. Faktem jest, że jest to naturalna część naszej większej pamięci – naszej boskiej pamięci – z którą jesteś połączony przez Boską Moc. Nie możesz mieć blokowanego dostępu do wszystkiego, czego zapragniesz wiedzieć, o wszystkich na których zależy ci się opiekować. Dostarczając, oczywiście, ta informacja zawiera większe wspomnienia, które możesz odzyskać. Więc, nie możesz odnaleźć naukowej formuły, która nigdy wcześniej nie była wynaleziona, ale możesz zobaczyć co czują ludzie, w każdym precyzyjnym momencie, nawet jeżeli są w dalekiej odległości od ciebie. Proces może wydawać się okultystyczny i pozazmysłowy lecz, jest to po prostu wewnętrzno-zmysłowa percepcja. Jest ona dostępna dla wszystkich i pochodzi z metafizycznej sofistyki, konsolidacji, spokoju i kontroli.

Globalna pamięć, do której wszyscy należymy rezonuje jej własne precyzyjne uczucia, żebyśmy mogli ewoluować w środku grupy uczuć. Wszystko wydziela Bożą Moc, nawet przedmioty nieożywione. W dodatku, wszystko co wchodzi w kontakt z istotą ludzką jest przepojone subtelnym śladem naszych myśli, emocji i eterycznego znaku nad obiektem.

Nic wielkiego nie jest stracone, lecz czasami się to zmienia. Jeżeli włączysz sobie CD, wydobywana muzyka tworzy piętno na ścianach pokoju. Każda fala dźwiękowa jest położona jedna na drugiej. Czasem możemy zeskrobać dźwięki i odtworzyć rozmowę sprzed setek lat. Mentalny/emocjonalny ślad życia ludzkiego sprawia, że większa pamięć ludzkości jest tysiąc razy łatwiejsza do dojścia niż fala dźwiękowa na ścianie. Możesz dostać odcisk każdego i znać najbardziej intymne detale o nim lub o niej. Patrząc wgłąb nieśmiertelnego umysłu, będziesz wiedział. Lecz większość tego nie zobaczy – bo nie wiedzą, że one tam są, i ponieważ są za bardzo obsesyjni na swoim punkcie, zbyt zabałaganieni.

Wyobraź sobie człowieka z 90-osobową orkiestrą grającą na jego głowie. „Oompah, Oompah” jest tak głośne, że nie może się skoncentrować na niczym innym; żyje w środku umysłowego tornado. Ego jest silne, osobowość dominuje – wszystkie subtelne uczucia są zapchane. Osobowość woli słyszeć, widzieć i czuć rzeczy które mu się podobają, lub mu aprobują. Umysł skupia się na tym, co przystaje jego pragnieniem i eliminuje wszystko inne. Tak więc percepcja jest zwężona przez selekcje.

Jeżeli chcesz dostać się do tajeniczej globalnej pamięci i wydzielać swoją cichą moc, musisz zrobic to, co jest tu napisane:

Po pierwsze, zamknij paplanine umysłu – medytacją, dyscypliną i kontrolą umysłu. Bycie naczczo jest dobre; umysł się wycisza, gdy nie jesz. Możesz również spróbować „szybkiego mówienia” przez 24 godziny, wciągu którego nie możesz się odezwać.Cisza, czas sam na sam, ćwiczenia fizyczne, i lekka, nisko białkowa, mało objętościowa dieta wszystko to pomaga podnosząc twoją energię. Dyscyplina daje ci pewność siebie, spokój i siłę.

Następnie, zacznij ćwiczyć swoją percepcje poprzez rozkazywanie umysłowi, by zauważał wszystko, nawet najbardziej błahe detale. Jest to część dyscypliny przejścia ze snu do wybudzenia. Wyćwicz umysł by odzyskiwał subtlność postrzegania, którą przez lata zaprogramowałeś by była lekceważona. Nasze antycze, atawistyczne zdolności zostały zaprzepaszczone, gdy życie stało się zbyt przytulne a intelekt zbyt dominujący. Pozostań przy swojej żądzy subtelnej mocy.
Spróbuj tego: Idź do centrum handlowego, znajdź ławkę i usiądź. Utwórz umysłową notatke każdej minuty w detalach o twoim otoczeniu. Mówiąc umysłowi, że chcesz zauważyć i zapamiętać każdy szczegół, zmuszasz go do koncentracji na życiu zewnętrznym, zamiast na sobie. „Szósty zmysł” poznania wewnętrznego przychodzi, początkowo, z zawyżonej wrażliwości i zmysłu świadomości zwykłych pięciu zmysłów.

Patrz się na wszystko w centrum. Jeżeli zostaniesz zapytany godzine później, „Jakiego koloru jest kosz na śmieci na zewnątrz sklepu z lodami?” będziesz wiedział-i będziesz pamiętał wszystko od tego, że był pełen śmieci. Więc odpowiesz mi, „Stu, również pamiętam małą etykietke na koszu z napisem, ‚ Kosze na śmieci Acme z Minnesoty’ i był tam zawinięty Snickers na północnej części kosza, przylepiony na różowej gumie trzy cale od góry – następnie do zarysowania któro mówiło, ‚świat ssie’.”

„Dobrze”, odpowiem, „a ile było świateł w tej części galerii?” A Ty odpowiedz „17”, ponieważ byś je policzył i zapamiętał, że trzy z nich nie działało.

Teraz, przełącz swoją uwagę na przechodniów. Patrz na nich uważnie. Nie oceniaj ich, po prostu oglądaj. Zanim przejdziemy do tego jakie emocje czują ludzie, ich metafizyczne stanowisko, zauważmy jak wyglądają i co to oznacza.

To jak wygląda osoba często zdradza jak się czuje. Przez lata twoja twarz się zmienia odzwierciedlając twoje przeważające uczucia. Więc starchliwi ludzie mają przestraszone oczy. Podłość ukazuje się poprzez nienaturalnie wąską górną wargę i wąskie oczy. Arogancja jest na górnej części podbródka i pod spodem nosa i na górnej wardze.

Gniew jest na czubku nose. Zobacz czy grzbiet nosa jest pociągnięty w górę – zauważ, czy przerwa między brwiami ma bruzdę. Spójrz również na linie bólu i restrykcji wokół oczu. Gniew zobaczysz równiez na ramionach. Zdenerwowani ludzie są zaokrągleni wokół siebie tak jakby próbowali ochronić ich wściekłe serce – częściowo ponieważ wiedzą podświadomie, że ich negatywne emocje mogą wkrótce zatrzymać ich serce, a częściowo by uchronić samych siebie przed bólem którego tam doświadczają.

Otwarta seksualność przechyla się do górnej części ciała ponieważ biodra są wychylone do tyłu. Może to, tak więc, oferować lub pokazywać miednicę przez wbijanie jej bardzo nieznacznie do przodu. Kiedy ktoś o seksualnym wyglądzie przechodzi, muszą obracać biodrami – najpierw lewe, potem prawe – by kompensować do przedniego wpychania miednicy. Ten ruch przypomina kaczke i komicznie sie go ogląda. Wiem, że nie chcą żadnej krzywdy przez to wszystko,ale oglądanie miednicowego kaczkowego chodu poszukiwaczy seksualnosci oferuje niekończącą się zabawę i rozrywkę – prawdziwa pantomima.

Kolejną rzeczą, którą cie rozbawi jest fakt, że ludzie nie myślą, że ktoś ich obserwuje lub zauważa – obsesyjni tacy jacy są ze sobą – dlatego są nieświadomi. Nie wyobrażają sobie, że możesz przez nich przeglądać. W wirze umysłowej aktywności, osobowość jest oślepiona i wyobraża sobie, że nikt inny nie może jej zobaczyć; wtedy czuje się bezpieczna. Ludzie robią wiele rodzajów małych, ukradkowych ruchów – ruchów których nie są świadomi, lub które myślą, że są dla nich prywatne. Ich podświadomość wzywa i potrzeba i ich umysłowa aktywność kreuje takowe popędy, pokazując mięśnie jako minutowy ludzki ruch. To zdradza ludzką tajemnice.

Twój chód, twoja postura i wyraz i kształt twojej twarzy zapewnia zewnętrzną odbitkę wewnętrznego ciebie. Ludzie, którzy są słabi i niepewni mają obronną postawę tułowia, ich oczy przesuwają się w lewo i w prawo, w górę i w dół, bardziej wartko i o wiele częściej niż u solidnej osoby. Jeżeli spotkasz prawdziwego mędrca w centrum handlowym, zauważysz że jego oczy poruszają się powoli, rzucając spojrzenie w tył i w przód, lub będzie patrzył wprost przed siebie. Informacja usytuowana do ich lewa i prawa będzie odebrana przez ich drugoplanową wizję, która stanie się silniejsza przez lata.

By rozwinąć percepcje, musisz jedynie siebie zapytać o informacje których normalnie nie widzisz – wizualizować i wysłuchiwać je i oczywiście, możemy się wiele dowiedzieć o człowieku przez to, jak pachnie. Normalnie nie myślimy o wąchaniu innych, dopóki osoba okropnie nie śmierdzi. Lecz, gdy popracujesz nad tym zmysłem staniesz się bardziej wrażliwy na zapach i zauważysz, że każda osoba ma inny zapach. To również wiele mówi.

Gdy zawyżysz swoją percepcje patrząc, nauczysz się bardzo szybko-i teraz będziesz gotowy by zawyżyć swoje subtelne uczucia.
Chodź, spójrzmy na pozazmysłową część twojej cichej mocy, która zamieszkuje w twoim naturalnym ja.

Rozdział Siódmy W środku naturalnego Ja

Naturalne-Ja jest terminem określającym twoje głębokie wewnętrzne duchowe połączenie z roślinami, minerałami i królestwem zwierząt.
Obejmując to zrozumienie jest to część szerszej koncepcji cichej mocy. Twoje ciało jest zbudowane z gwiezdnego pyłu. Jesteś żywy, ponieważ gwiazda się urodziła i umarła wiele milionów lat temu; to dało ci życie. Żelazo w hemoglobinie w twojej krwi przebyło biliony i biliony mil przez przestrzeń by odegrać zasadniczą rolę w utrzymaniu twojego metabolizmu. Żelazo w twojej krwi ma ponad 15 milionów lat. W rzeczywistości, jesteś reinkarnacją tej martwej gwiazdy na wyższym poziomie ewolucji. Kamienie, ziemia, zwierzęta, wszystkie stworzenia są stworzone z tego samego gwiezdnego pyłu. Lecz nie jesteśmy tylko połączeni, bo jesteśmy stworzeni z tego samego materiału; jesteśmy również połączeni duchowo.

Wierzę, że te przedmioty nieożywione, tak jak zwierzęta, insekty i roślny, wszystkie są rozwinięte duchowo. Wierzę, że jest zbiorowy duch dla wodnego szczura, zbiorowy duch dla mrówki, zbiorowy duch dla orła i tak dalej. Każdy gatunek ewoluował i dorastał tak jak Ty. Naturalne ja opisuje twoje metafizyczne połączenie do wszystkich fizycznych rzeczy.

Jesteś częścią wielkiej historii ewolucyjnej. Nawet jeżeli jesteś człowiekiem, nie opuściłeś całkowicie wolniejszej ewolucji powiedzmy zwierzęcia; i nie zabrania Ci się dostępu do wyższych dziedzin duchowości, ponieważ część ciebie juz tam jest. W rzeczywistości, jesteś rozłożony na coś, co może wyjść niepoliczalnych rozmiarów i unosić wzdłuż nieskończoności – dorastanie, zawieszenie w większym zrozumienie wiecznej, wszechobecnej, nieskończonej jaźni.

Ewolucja królestwa zwierząt jest dziewiczą, pokorną ewolucją – jednego z czystych duchów, czytelnego przez ego. Zwierzęta na swój sposób mogą nas wiele nauczyć. Przypominają nam o czasie, gdy naturalna prostota i przepływ królował, przed współczesnością, gdzie ego zostało koronowane na króla fizycznego wymiaru.

W koncepcji cichej mocy i twojego wzrostu, jest to zasadnicze by rozszerzać swoją świadomość przez te mniejsze wymiary. Cicho czerpaj z duchów natury – wzywając je, by cie uzdrowiły, by cie pouczył, by pokazały ci prostotę i świętość ich dróg. Możesz stać przy drzewie i czerpać energie z niego, by oczyścić swoje ciało eterycznie. Możesz odpoczywać przy rzece i używać tej rzeki by uzdrowić twoje zmieszanie, udręczenie i niepokoje. Możesz użyć mocy burzy z piorunami, gdy chcesz postrzegać większe przeznaczenie dla siebie; lub by moc ognia wyczyściła twoje pomysły i emocje i przeniosła je w wyższe miejsce. I oczywiście, jest tam moc ziemi-siedzącej nad ziemią i podnoszącą jej ciepło, jest to energia z głębin w jej jądrze.

Jądro tej planety w ruchu zachowuje się jak elektryczny motor. Wydziela ono ogromną ilość mocy. Będzie to twoja moc, gdy tylko ją odkryjesz.
Jako część wielkiego zrozumienia naturalnego ja, jest również odpowiedzialność, że pare ludzi są jej świadomi. Jest to odpowiedzialność by pokazywać tą energię do tych duchowych ewolucji, tak jak zwierzęta, które oscylują trochę wolniej niż my-powiedzmy, że wibrują w mniej skomplikowany sposób. Więc, kochamy i honorujemy duchy natury – różne gatunki drzew, rzeczy które pełzają w ziemi, mieszkańcy wody i ptaki – by podrzucić je do góry i pomóc im urosnąć.

Tak jak wyższe wymiary oferują ci uzdrowienie, spokój i świeżość, tak ty możesz oferować zwierzętom wyższą ewolucję. Gdy koncentrujesz sie na zwierzętach, lub dotykasz ich, ewoluują. Gdy koncentrujesz się na roślinach, rzeczach w wodzie i w powietrzu, one dorastają. Kochając ptaka i obserwując jak lata, jego ewolucja jest wzmocniona. Więc, przez naturalne ja, kreujemy duchowy most – droga powrotna do niższych ewolucji i droga w przód do wyższej ewolucji. Tworzysz nieśmiertelny most pomiędzy wymiarami boskiego ja, do cichego ja.

Gdy jesteś częścią tych elementów, i częścią eteryczności, jesteś okrakiem nad kilkoma ewolucjami – ludzką i nieludzką. Piękno naturalnego ja jest wyrównane z porami roku, wyrównane z temperaturą i spokojem, z nieskończoną, nieśmiertelną ewolucją. To tam jest, naturalne ja, którego doświadczyłeś, nieskończone Tao – prostota wszystkich rzeczy. Jest ono w naturze którą mijasz i w którą ewoluujesz po śmierci, przywracając twój gwiezdny pył do ziemi jeszcze raz.

Więc, dostosowując się i honorując naturalne ja, rozumiemy głęboką, duchową ewolucję wody, ziemi, powietrza, ognia i oczywiście, świętego eterycznego wymiaru. Błogosław hierarchie ducha i grupy duszy zwierząt i proś je, by cie uczyły. A w zamian, zaoferuj im miłość i pomóż im poza tym, gdzie teraz się znajdują – tak samo jak coś, lub ktoś pokochał nasze ludzkie wieczne ego i pomógł nam ewoluować się tu, gdzie jesteśmy teraz.

Bądź miłosierny. Błogosław niższe duchy i pomagaj im. W ten sposób, wzmacniasz swoją podróż od ego do ducha, z nieładu do czystości, z niepewności do konsolidacji cichej mocy. Bądź łaskawy.

Rozdział Ósmy 
Pozazmysłowe Eteryczne Postrzeganie

By zobaczyć eteryczność, potrzebujesz dobrej drugoplanowej percepcji. Po środku oka znajdują się komórki znane jako czopki-służą do postrzegania skierowanego światła i koloru. Komórki po boku znane są jako pełeczki-nie widzą kolorów, lecz są o wiele bardziej wrażliwe niż czopki. Przez dziesiątki tysięcy lat, my istoty ludzkie straciliśmy naszą drugoplanową percepcję, ponieważ nie potrzebujemy już jej, by być bezpiecznym w lesie.

Eteryczność jest zbyt słaba i porusza się za szybko, by czopki mogły ją wychwycić. Jest subtelna. I ponieważ trudno jest patrzeć, gdy słońce mocno świeci, lub przy silnym sztucznym świetle takim jak neon, eteryczność jest najlepiej widziana w rzutowym świetle lub o zmierzchu.

Możesz rozwinąć drugoplanowe postrzeganie poprzez angażowanie go-co polea nat niczym więcej jak tylko mówieniu sobie, że chcesz odzyskać tą percepcję-i czasowo skupiać swoją uwagę na to, co jest twoją lewą stroną, a co prawą. Połóż swoje ręce po obu stronach twarzy, około 18 cali od siebie; wyciągnij je z powrotem do siebie i patrz na nie jednocześnie, bez poruszania oczami w jedną lub drugą stronę. Zobacz, ile potrzeba czasu zanim znikną. Przez aktywowanie swojej drugoplanowej percepcji, za jakiś czas będziesz mógł zobaczyć eteryczność.

Kolejną pomocną rzeczą jest bardziej wzbogacona dieta. Zwiększa ona twoją wrażliwość. Więc, jeżeli twoja dieta jest bardzo lekka lub wegetariańska, stajesz się bardziej świadomy na energie życia. Kolejnym sposobem jest poszczenie. Gdy pościsz, fale twojego mózgu zaczynają zwalniać, twoja metafizyczna energia rośnie; gdy zwalnia twój metabolizm, umysł się wycisza. Poszczenie wyciąga cię ze świadomości przetrwania generowane przez ego, a ty zaczynasz rozciągać się pomiędzy metafizycznymi wymiarami.

Pierwszym z nich jest eteryczność. Wyciszając własną energię, pozwalasz sobie zobaczyć od środką swoją bąbelkową energię oraz energię innych.

Odkryłem, że zaledwie chęć zobaczenia eteryczności nie działa. By ją zobaczyć, musisz stać się eteryczną istotą. Łącząc się na poziomie energii tak, aby mówić – egzystować w dwóch światach – przesuwać swoją podświadomość z ego do ducha, ze śmiertelności do nieśmiertelności,

W dodatku, Zauważyłem że wiara w siebie i wiera w te tajemnicze wewnętrzne światy pomaga, robiąc niezły interes, otwiera dla ciebie eteryczne drzwi. Na początku myślałem, że wierze, a potem miałem nadzieje, że wierzę, ale pare lat później, wiedziałem, że wierzyłem. To pomogło.

Jakkolwiek, nie musisz się uczyć, jak zobaczyć eteryczność by być jej świadomym, ponieważ możesz ją czuć.

Możesz stanąć na przeciw i dotknąć ludzi. Jest to zachowanie wydostania się twojej eteryczności, lub jej części z siłą twojej woli. Wiem, że to prawda, ponieważ leżąc w transie możesz, na przykład skierować swoje eteryczne nogi by poruszały się ku dołowi, a ty będziesz je czuł, jak poruszają się po podłodze. Nie jest to uczucie w normalnym zmyśle, gdy twoje fizyczne nogi są bez ruchu. Twoja percepcja ruchu eterycznych nóg nie jest ani myśleniem ani reakcją emocjonalną – jest to prawdziwe uczucie.

Wracając do centrum handlowego – usiądź na ławce, gdzie przechodzą ludzie i bądź gotów, by dotknąć ich uczuć eterycznie, gdy odchodzą. Powodem, dlaczego tego nie robisz gdy idą w twoim kierunku jest to, że nie chcesz być pod nadmiernym wpływem tego, jak oni wyglądają lub jak się ubierają.

Jest to jeden z procesów dotarcia do ludzi. Gdy osoba cię mija, wyobraź siebie z wydłużonym ramieniem. Dosięgnij tej osoby przez środek jej pleców i złap za molekułę z obszaru serca. Utrzymaj czysty umysł, nie miej żadnej tendencyjnej opinii; po prostu zapytaj siebie: Jak oni się czują? Pierwsza odpowiedź, która wskoczy w twój umysł jest tą właściwą.

Zacznij od szukania dowodów prostych emocji: gniewu, zmieszania, znudzenia, szczęścia i radości. Później, bardziej kompleksowe mieszaniny zaczną do ciebie przychodzić i zaczniesz odkrywać bardziej intymne detale jak również bardziej oczywiste rzeczy. Nie czuj się ogarniczany przez brak postrzegania. Nie ma to zaczenia, czy masz rację czy nie. W akcie wydostawania się, stawania na przeciw, zawyżasz swoją percepcję przez popyt. Jest to gra numerów. Spróbuj jej na 500 osobach, potem na 10.000. Ewentualnie nie będziesz musiał się wyciągać by dotknąć ludzi – będziesz wiedział patrząc na nich. Jest to zadziwiający proces. Uczysz się przez niego wspaniałej duchowej lekcji; stajesz się bardzo pokorny. Ta ludzka ewolucja przywołuje wielką grozę.

Patrzenie z dystansu: gdy ludzie nie są obecni jest to troche trudniejsze, lecz przychodzi z czasem. Najlepsze rezultaty przychodzą, gdy osoba którą obserwujesz śpi, najlepiej w przedostatnim cyklu nocnego snu. Przedostatni cykl jest zazwyczaj na najgłębszym poziomie mózgu-szybkości fali, gdzie ludzie są najbliżej swojego duchowego ja-ich prawdziwego ja, niezagraconego intelektem. Jeżeli osoba normalnie budzi się o godzinie 6:00 rano, najlepszym czasem byłoby między 3:00 i 4:30.

Pamiętaj, ta osoba jest odbiciem uczuć, więc by go (lub ją) znaleźć musisz zapamiętać, jak się czuł, nie jak wyglądał. Pomaga to skupić się na właściwym geograficznym kierunku, lecz nie jes on niezbędny. Teraz, skieruj swoją uwagę na największy cel i upewnij się, że twój umysł jest oczyszczony. Przyciągnij go do siebie, zamiast przychodzić do niego, lub odsyłać swoję podświadomość w jego kierunku. W światach duchowych, wszystko jest odwrócone lewo na prawo i prawo na lewo, jest tam też pare dziwnych praw na opak. Mentalnie ustaw go naprzeciw siebie. Jak się czuje? Jakie są jego ogólne emocje? Jaka jest odpowiedź na pytanie które chcesz znać? Poczekaj aż jego wewnętrzne ja ci odpowie. Jest ono otwarte i prawdziwe i zawsze odpowie. Zdobądź odpowiedź i pozwól tej osobie odejść, życząc mu miłości, dobrego startu i siły.

Odległe patrzenie jest subtelną sztuką. Pochodzi od cichej mocy, która rośnie, gdy wiesz, że ewoluujesz wewnątrz globalnej molekuły uczuć, która jest nieskończona.
Cicha moc oferuje ci dostęp do wielu światów. Nie moge opisać ich wszystkich w zakresie tej małej książki, lecz moge dać ci wskazówki i zostawić na rozdrożu, tak mówiąc. Najpierw dyscyplina, potem rozdroża.

Dyscyplina: Zobacz świat jako energię i bądź za nią odpowiedzialny. Uświadom sobie, że wszystko co robisz, mówisz i dotykasz – wszystko, koło czego przechodzisz – nawet przez ulotną chwilę – jest dotknięte i zmieniane przez ciebie. Masz wpływ na zwierzęta i rośliny; powietrze; wode; i budynki; i ludzi – energię każdej dostawy lub wschodu by odzwierciedlić subtelny eteryczny nacisk, który na nich wywierasz.

Gdy jesteś wściekły, zostawiasz piętno na roślinach domowych, a te umierają. Gdy się boisz, pies zasysa tą energię i zaczyna chorować. Gdy jesteś okrutny i mściwy, energia pokoju w którym się znajdujesz zaczyna się chwiać i zachowywać chaotycznie. Zaczyna metafizycznie się załamywać. Każdy, kto stoi blisko zostanie rozebrany i okradziony z energii. Wszystko zostaje wciągnięte w wir twojej negatywnej implozji. Zewnętrzna energia kurczy się i znika – dla ciebie, w każdym razie. Właśnie dlatego wypadki samochodowe są częste, gdy kierowca jest zdenerwowany. Ich percepcja zewnętrznej rzeczywistości jest zatracona – są momentalnie ślepi, nie widzą nadjeżdzających aut, i rzeczywistość wywala ich zza burty.

Z percepcją przychodzi odpowiedzialność. Zrozum, że skoro jesteś nieskończony jestes wszędzie, i możesz być gdziekolwiek, i jesteś w każdej rzeczy i masz na nie wpływ. Wystarczająco powiedziane.

Rozdroża: Pamiętaj, że solidność świata jest iluzją stworzoną przez szybkość oscylowania atomów. Gdyby zwolniły choć na trochę, byłbyś w stanie przechodzić przez ściany. W doświadczeniach poza ciałem, masz podświadomość w środku subtelnego ciała, które jak wierzymy, waży 4 gramy. Możesz przejść przez ścianę.

W efekcie, fizyczna rzeczywistość jest tak samo nieprzeźroczysta jak i eteryczna – kolektywne uczucie. Jesteś uczuciem. Jedynie przez przyzwyczajenie postrzegasz siebie jako coś solidnego. W zmysłach, jesteś zbiorem cząsteczek, lecz gdy raz pozbędziesz się emocji świata, juz nie jesteś zauważalny; jesteś mniej solidny. Przeobrażasz się z bycia w solidnym-cząsteczkowym stanie fizycznej egzystencji do bardziej eterycznego falowego stanu.
(Zobacz moją książkę, Whispering Winds of Change (Szepczące Wiatry Zmiany), dla wyjaśnienia metafizyki cząsteczkowo-falowych funkcji.)

W falowym stanie, jesteś amorficzną oscylacją, egzystującą w nieokreślonym miejscu w przestrzeni lub czasie, bez określonej definicji człowieka. Ten falowy stan obejmuje twoją podświadomość i może być prowadzony przez twoją siłę lub wolę. Więc, dzięki temu masz ogromny potencjał do wywrzeć nacisk na eteryczną rzeczywistość globalnego uczucia. Ta fala może się poruszać, więc ty się poruszasz. Jest wszędzie, więc twój umysł może być wszędzie. Ciche mówienie zabiera cię do wszystkich części globalnego uczucia jednocześnie. I jest prostsze i tańsze niż promujące wideo, krzykliwa reklama i podróż powietrzna potrzebna by komunikować się z ludzkim intelektem.

Rozdział dziewiąty
OCHRONA PSYCHICZNA

Kilka słów o przekazywaniu ochrony psychicznej i eterycznej. Trudno stworzyć mocną ochronę przed psychicznym, emocjonalnym i seksualnym oddziaływaniem innych . Tak wiele eterycznego świata jest poza naszym zrozumieniem, i jesteśmy wszyscy wewnątrz tej samej jednej cząsteczki w globalnym umyśle i jego zbiorowej emocji. Wszyscy jesteśmy jedną i tą samą ludzką energią w metafizycznym sensie, nasze losy i nasze energie są wymieszane.
Jednakże gdy dwie osoby mijają się w bliskiej odległości, widziałem gdy jedno odpycha się eterycznie od drugiego. Doszedłem więc do tych wniosków: Jeśli jesteś mocny, dobrze określony, i kontrolujesz emocjonalnie swoje własne poczucie nieskończoności – masz pewność że przyniesie to stałość twojej energii, w odróżnieniu od chaotycznego wzoru, który jest normalnym zachowaniem. Twoja siła tkwi w konsolidacji i ukrytej mocy. W byciu zdyscyplinowanym oraz dobrze zwartym. Inne energie eteryczne nie będą zakłócać twojej, po prostu się odbiją po minięciu.
Ponadto, jeśli przesyłasz miłość do ludzkości i masz mały opór, przychodząca energia często przechodzi prosto przez ciebie – nie ma miejsca by dołączyć. Z powodu swojej duchowej perspektywy oraz miłości twoje oddziaływanie, twoja oscylacja nie jest zgodna z niższą energią deprecjacji ego tego świata. Na przykład, jeśli jesteś w celibacie lub przedsięwziąłeś brak seksualnej energii, to niemożliwe jest dla drugiego utrzymać seksualnej wizualizacji was na więcej niż krótką chwilę. Cała forma ślizga się jak nóż dociskany do śliskiej powierzchni.
Twoją najlepszą obroną jest mieć odrobinę krytyki i oceny innych oraz brak złośliwości, nienawiści i urazy. Najlepszą obroną jest nie mieć żadnej obrony. Im więcej jesteś otwarty na rzeczywistość poprzez krytykę i definiowanie, tym bardziej stajesz się nieprzezroczysty. To rodzaj niewidzialności. Jesteś tu i nie tu, w ewolucji i odległy od niej. Zaufaj Wielkiej Dobroci aby zapewniła ci bezpieczeństwo. Tak będzie.
Ostatecznie, to powinno być częścią waszej codziennej dyscypliny do milczącego czynienia miłości i pojednania dla wszystkich, których spotkacie. Jak mijasz ludzi na ulicy, spójrz im w oczy i w milczeniu powiedz ‘kocham’, a następnie przelej tę miłość w ich serca. Czyń tak dla każdego bez przerwy, a stopniowo będziesz rozwijać zdecydowane poczucie własnej bezwarunkowej akceptacji. To najlepsza ochrona.

Rozdział dziesiąty 
WNIOSEK

Wiem, że trudno jest emanować zaufanie, jeśli nie czujesz się zupełnie pewnie. Możesz jednak udawać do czasu, aż będziesz to robić. Tylko poprzez utrzymanie milczenia, bez skłonności, bez nacisku, bez tęsknoty oraz poprzez kontrolowanie własnych reakcji emocjonalnych możesz panować nad swoją psychologią. Działasz na zewnątrz z cichą siłą, nawet nie zważając na to, jeśli nie możesz ukazać tego tak głęboko jak dotychczas.
Nie poddawaj się na chwilę. Pracuj spokojnie nad swoimi słabościami, rozwijaj powściągliwość i tajemniczość, bądź zorganizowany i samowystarczalny. Wiedza jest siłą. Wiedza nigdy nie wypowiedziana jest cichą mocą.
Konsumuj mniej, kontroluj się, bądź jednością sam ze sobą i naturą. Oczyść swoje życie, nieustannie oddzielaj, porządkuj, wyrzucaj rzeczy, upraszczaj. Któregoś ranka obudzisz się i moc będzie we wszystkim. Nie będziesz musiał ukrywać swojego niepokoju – odejdzie on w niepamięć.
Czeka ciebie wielki rozkwit, jeśli tylko zaczniesz rozumieć, że możesz zapanować nad swoim własnym ewolucyjnym wzrostem, nawet z pozycji pokornego. Nie musisz być gwiazdą. W rzeczywistości, gwiazdy bardzo często pokazują swoje słabości poprzez wyróżnianie się czy też pyszność tylko po to żeby ukryć swoje obawy i niepewności. Większość “manifestacji” jest po to żeby ukryć wewnątrz siebie to że nie są tak silni.
Zrób tak: Narysuj linię na piasku. Pogódź się na krok dalej na nową drogę radzenia sobie z życiem. Ustanów święty tydzień dla ciebie. Módl się do Boga, odwołaj się do twojej Nieskończonej Jaźni, natury oraz wszystkich wielkich mocy które pomogą tobie uczynić zmiany których potrzebujesz. Medytuj każdego dnia, dzień lub dwa dni w ciągu tygodnia, również wybierz 24 godziny podczas których będziesz utrzymywać kompletną ciszę.
Przeczytaj, wykąp się, odpocznij, oczyść się, przejdź się po lesie w nocy, naładuj swoją energię z ziemi, stań się przyjacielem z wodą; Niech duchy powietrza przenikną ciebie i wydmuchają wszelki chaos. Użyj siły ognia by dał ci nową nadzieję i odwagę, zapytaj go o udzielenie nowej wizji przyszłości. Niech pokaże tobie jak Bóg-Moc może ogrzać twoje serce oraz jak możliwe jest bezstronne wzmocnienie spokoju oraz opanowania.
I ty – tak właśnie ty, zaginiony łobuzie, nadszedł czas, aby wrócić do świętego miejsca do którego należysz i zrobić krok wewnątrz w delikatne objęcia Wielkiej Dobroci. Pamiętaj, że był czas wieki temu, kiedy ludzkość miała percepcje – zanim została ona stracona w gwarze, niepewności i samooszukiwaniu . Twierdzę, że tak jak twoje postrzeganie oraz nauczenie się dotykać siłą eteryczną, używanie życiowej mocy i ożywianie starych sposobów w was tak, że inni także mogą to zapamiętać. Krok na teraz dla alternatywnej ewolucji poza to niezdecydowanie i strach, poza wspólne emocje; Krok teraz do tego dziewiczego miejsca wewnątrz. Nie ma znaczenia jeśli nie możesz go jeszcze dostrzec. Uwierz i wejdź tam. Powita cię, zapewniam was, i będzie uczyć ciebie w nadchodzących latach.

Tam jest o wiele więcej dla ciebie do poznania – nieznane aspekty tej niesamowitej podróży, tylko niewielu naprawdę to zrozumie. Światy w świecie, nieprzezroczyste wymiary duchowej ewolucji poskładane w sobie, przenoszące się wstecz w czasie. Kreatywność jeszcze niewidoczna, unosząca się tuż ponad intelektem, czekająca aby się zbierać i wyrazić . Wiele mądrości i wiele rzeczy czekają, nie najmniejszym z nich jest wielka groza tego, że rozlewa się z eterycznej percepcji na siebie.
I w swoim świętym tygodniu módl się za siebie, módl się za całą ludzkość oraz za zwierzęta i małe rzeczy, i poproś, aby Wielki Duch zstąpił na nas wszystkich. Poproś go, aby pomógł nam przywrócić świętą, cichą moc. Poproś, aby otworzył twoje oczy, tak aby z upływem czasu światło płynące z Wielkiej Dobroci ustanowiło świat prostoty, skąpany w uprzejmości ustalonej sercem – każdego ducha człowieka łaskawego, pełnego szacunku; i każdy w swój sposób na pokornej drodze ku lepszemu zrozumieniu tego dziwnego, ale wspaniałego ludzkiego doświadczenia.
Ego świata zmieni się w najbliższych dziesięcioleciach, a w ciągu kilkuset lat, nowa percepcja powstanie z popiołów w swojej ewolucyjnej fazie. Ludzie będą chcieli wrócić do zapomnianych dawno temu świętych dróg – to będzie się wydawać naturalne i właściwe. Ostatecznie zobaczymy świat przesiąknięty honorem i równowagą, odziany w skromne szaty bezwarunkowej miłości i spokoju.
Obejmij swoją cichą moc. Przyjdź. Bądź odważny. Wielkie przebudzenie jest odpowiedzią na twoje pytania. Następnie, zaoferuj swoje rozumowanie i cichą moc w służbie innym. Bądź subtelny, nie zmuszaj innych. Ucz na przykładach. Prowadź ich od tyłu, stopniowo, z odrobiną dotyku tu oraz dobrym słowem tam. Prowadź ich przez ich ból, z ciemności, poprzez niewidzialny most do krainy wiecznego światła, gdzie mieszka ogrom Wielkiej Dobroci, oczekując cierpliwie na przyjazd każdego.

Chodź. Krok. Twój czas jest teraz.