Przybrać na wadze i wyglądaj lepiej?

Gain Weight, Look Better?
Autor: Chris Sandel
Tłumaczenie: BladyMamut

http://180degreehealth.com/smash-your-bathroom-scale/

 

 

Przybierz na wadze - proporcjaUtrata wagi nie koniecznie prowadzi do lepszego wyglądu. Podobnie jak zyskanie kilogramów nie koniecznie prowadzi do gorszego wyglądu. Wygląd twojego ciała bardziej zależy od proporcji mięśni i tkanki tłuszczowej. W większości wypadków liczba na wadze nie ma związku z dobrym wyglądem, a wielu ludzi wręcz pogarsza swój wygląd poprzez próby utraty wagi. Tak więc waga w najlepszym przypadku jest kiepskim narzędziem. Ale zanim zanurzymy się w temacie, pozmawiajmy o jeszcze ważniejszym powodzie dla którego powinniśmy przestać się regularnie stawać na wadze…

Jesteśmy emocjonalnymi stworzeniami. Większość naszych wyborów nie jest dokonywana przez racjonalną część mózgu, chociaż tak to sobie tłumaczymy przed samym soba. Zamiast tego, nasze decyzje i emocje są determinowane naszym gadzim mózgiem, tą częścią mózgu, którą mamy wspólną z wszystkimi innymi zwierzętami,  a z perspektywy ewolucji, pierwszym regionem mózgu, który się rozwinął.

Jeśli jest jeden instrument, który ma najwięcej władzy nad gadzim mózgiem, to spekuluje, że będzie to waga – urządzenie. Wejście na wagę może zadecydować czy będzie to dla nas dobry czy zły dzień. W naszym racjonalnym umyśle wydaje się to głupie, że kawałek metalu i plastiku na którym wyświetlają cyfry może mieć tak wiele władzy, ale wiesz, że dla wielu ludzi jest to prawdą.

Dziwne jest to, że dla większości ludzi, bez względu na to jaką cyfrę zobaczą na wadze, to będzie zły dzień. Zdecydowałeś się rozpocząć dietę (jakakolwiek jest modna w tym miesiącu) i jesteś na niej już od jakiegoś czasu. Zauważyłeś już pewne zmiany, ale jedynym miarodajnym sposobem czy to naprawde działa jest wejście na wagę. Tak więc przygotowujesz się, wchodzisz na wagę i widzisz jak twoje wysiłki są wynagradzane.

Dalej sytuacją może potoczyć się w kilku kierunkach….

1. Zauważasz, że mniej ważysz, waga jest mniejsza. To prowadzi do pozytywnych emocji i czujesz, że twoja ciężka praca opłaciła się. Ale wiesz, że ma to swoją cenę. Jeśli naprawdę zadręczałeś się ćwiczeniami i ograniczaniem kalorii, zdajesz sobie sprawę, że to teraz będzie twoja nowa rzeczywistość. Tak, straciłeś wagę, ale za jaką cenę? Czujesz się cały czas głodny i zmęczony. Musisz teraz utrzymać to co robiłeś do tej pory, aby gubić kilogramy i zaczynasz się zastanawiać jak długo wytrzymasz.

2. Lub – utrata wagi wzbudza strach. Zawsze chciałeś stracić na wadze i teraz martwisz się co się stanie jeśli nie uda ci się utrzymać tego stanu. Byłeś już wcześniej na różnych dietach i nie utrzymałeś się dłużej na żadnej z nich, dlaczego ta miałaby być inna? Tak więc przyrzekasz sobie pracować ciężej, jeść mniej żeby utrzymać ten efekt. Dzisiaj nie zjesz obiadu, a na kolację przegryziesz lekką przekąskę, żeby tego nie zaprzepaścić.

3. Jeśli stajesz na wadze i widzisz, że twoja waga wzrosła, stajesz przez jeszcze innym dylematem, który zwykle idzie w jednym z dwóch kierunków. Pierwszy – decydujesz, że nie byłeś wystarczająco surowy i musisz ciężej i więcej popracować. Decydujesz się jeść mniej, zmniejszysz ilość zjadanych makroelementów (będą to węglowodany lub tłuszcze) lub dodasz więcej ćwiczeń.

4. Druga opcja – stwierdzasz, że próba utraty wagi zakończyła się porażką i poddajesz się. Pozwalasz sobie na jedzenie wszystkiego co do tej pory było na twojej zakazanej liście. Zamiast jeść normalnie, rzucasz się na jedzenie jak zawodnik w jedzeniu na czas w bufecie – targają tobą emocje jak na kolejce górskiej – zaczynasz od euforii, a kończysz w depresji. Za kilka tygodni kiedy znowu staniesz na wadze podejmiesz decyzję o podjęciu nowej diety i przysięgniesz, że tym razem będzie inaczej. I schemat zaczyna się od nowa.

Mówiąc prawdę, te schematy zachowania mają miejsce gdy ktoś jest lub nie jest na diecie. Kiedy ktoś kto nie był na diecie od lat (lub nigdy) wejdzie na wagę i wynik sprawi, że zacznie myśleć, że może już czas aby zacząć myśleć o przejściu na dietę.

Gdy pracuję z moimi klientami zwykle na początku przybierają na wadze. Żyjemy w społeczeństwie gdzie wielu ludzi liczy kalorie i powszechny jest pogląd że powinni spożywać 1,200 kalorii dziennie. Czasami nie jest to nawet nasza świadoma decyzja, ale jedzenie jest u nas na jednej z ostatnich pozycji – jesteśmy zbyt zajęci innymi rzeczami, omijamy posiłki i nie dostarczamy swojemu ciału adekwatnej liczny kalorii.

Kiedy zaczynam pracę z moimi klientami, zachęcam ich do jedzenia więcej w krótszych odstępach czasu, co sprawia, że zaczyna pojawiać się poprawa – lepiej śpią, mają więcej energii, lepszy nastrój, lepsze trawienie i tak dalej. Ale w jakimś momencie dostaję email zatytułowany „Pomocy! Przybrałem/am na wadze!”, mówiący o tym, że dana osoba stanęła na wadze i zauważyła, że przytyła 2 kg a przecież chciała „stracić na wadze, a nie przytyć!”

Jest takie założenie, że wzrost wagi znaczy, że to co się robi nie działa. Jeśli przybieramy na wadze to dieta musi nie działać, a gdy tracimy kilogramy jesteśmy na drodze do zwycięstwa. Gdy waga wzrasta, pojawia się tendencja do myślenia, że te kilogramy to tylko tłuszcz. „Przytyłam 2 kg, więc mam o 2 kg tłuszczu więcej.” Cóż, nie oto tutaj chodzi. Przyjrzyjmy się różnym opcjom tego czym może być nowa waga:

Przybierz na wadze i wyglądaj dobrze

Tłuszcz… tak, część nowo nabytych kilogramów będzie tłuszczem. To część procesu dochodzenia do siebie i jeśli nie dojadałeś (świadomie lub nieświadomie) twoje ciało odłoży część spożywanego przez ciebie jedzenia jako tłuszcz. W ten sposób twój organizm zachowuje się sensownie – po latach zmagań z małą ilością jedzenia chce mieć odłożony zapas na cięzkie dni. Na początku większość dodatkowego jedzenia odkładane w organizmie jako tłuszcz, ale z czasem to się zmienia, ciało nie czuje już potrzeby zabezpieczania się na ciężkie dni i większość zużywana jest na energię i inne funkcje organizmu. Niestety tego etapu nie da się uniknąć, a ciało potrzebuje przejść przez ten proces, aby poprawiało się zdrowie.
Glikogen – część dodatkowej wagi jest spowodowana zwiększoną ilością glikogenu. Kiedy jesz węglowodany, część z nich jest używana od razu jako źródło energii, a część jest składowana jako szybkie źródło energii na później (glikogen). Glikogen jest składowany w twoich mięśniach i wątrobie do ewentualnego wykorzystania pomiędzy posiłkami oraz w nagłych wypadkach. Kiedy nie dojadasz twoja umiejętność składowania glikogenu jest ograniczona, ale kiedy zaczniesz jeść więcej – zwiększa się. To bardzo ważne ponieważ prowadzi do bardziej stabilnej energii, nastroju oraz pozwala lepiej radzić sobie ze stresem.
Woda – kolejna część składowa nowonabytych kilogramów to woda. Zwiększona ilość wody w organizmie jest spowodowana opisanym wyżej procesem składowana glikogenu w mięśniach, a także naprawą komórek. Ten obrzęk zwykle sam przechodzi po kilku tygodniach, ale może to potrwać dłużej, jeśli istnieją także jakieś hormonalne problemy.
Organy- część nabytych kilogramów jest też spowodowana przebudową tkanki organów. Kiedy jesz mało twoje ciało musi jakoś nadrobić niedobory energetyczne, więc przechodzi na katabolizm i czerpie z tkanki twoich organów, aby mieć jakieś źródło energii. Szczególnie wpływa to na grasicę, która jest głównym kontrolerem naszego systemy immunologicznego – co jest też powodem dlaczego jedzenie niewystarczających ilości jedzenia prowadzi do chorób autoimmunologicznych, nietolerancji pokarmowych oraz ogólnie problemów z odpornością. Poprzez zwiększanie spożywania ilości jedzenia twoje ciało zaczyna odbudowywać te organy i dlatego zwiększa się twoja waga.
Beztłuszczowa tkanka i mięśnie – w ten sam sposób w jaki twoje ciało korzysta z tkanki organów w czasie nagłych wypadkach, robi to samo z beztłuszczową tkanką i mięśniami. Kiedy zaczynasz przyjmować odpowiednią dawkę kalorii, utracona tkanka regeneruje się i przez to dodaje kilogramów na wadze.

Tak więc kiedy wchodzisz na wagę i zauważasz wzrost wagi, nie powinieneś od razu myśleć o złych rzeczach. Często jest to znak, że twoje zdrowie poprawia się, a ciało zaczyna się regenerować. Nawet ludzie którzy uważają siebie za otyłych mogą popatrzyć na siebie i poczuć się o wiele lepiej po przytyciu, tak jak kobieta która przeszła terapię i zmianę diety razem z 180DegreeHealth.

Według Matt, temperatura jej ciała/metabolizm wzrósł z 35,5 stopni Celsiusa do 37,2 stopni, a na sama stwierdziła:
„Moje życie zmieniło się zarówno pod względem fizycznym jak psychicznym. Mogę mieć normalne jedzenie w domu i nie rzucam się na nie, ani nie jem gwałtowanie jak kiedyś, mam energię żeby się ruszać i nie umiem ustać, ani wysiedzieć w jednym miejscu dłużej niż 15 min, nie mam żadnych problemów ze snem, wreszcie zaczęłam ćwiczyć (chociaż wcześniej obiecywałam sobie, że to zrobię przez 2,5 roku na Paleo-diecie), nie mam już suchych ust, ani innych rejonów mojego ciała, moje włosy są gęstsze, mam o wiele lepszy nastrój. Myślałam, że już straciłam poczucie humoru.”

Wyglądać lepiej

Sama waga jest słabym wskaźnikiem tego czy nasza dieta działa czy nie, szczególnie w jej początkowym stadium. Obserwowanie tego czy nasze ciało i związane z nim objawy się poprawiają jest o wiele lepszym sposobem, chociaż nie koniecznie jest to prawdą. Czasami zdarza się, że na początku zdrowienia ludzie nadal czują się niezbyt dobrze.

Zrozumienie tego, że jest to naturalna część procesu jest ważne, ponieważ powstrzymuje nas przed powróceniem do starych nawyków, jeśli nie uzyskujemy rezultatu po kilku tygodniach. Zdrowienie zajmuje trochę czasu (od miesięcy do lat), a nauczenie się bycia cierpliwym jest kluczem do długotrwałych sukcesów.

Samo obserwowanie wagi znaczy jeszcze mniej kiedy nasze ciało naprawdę się regeneruje. Bardzo często nasza waga zwiększa się, podczas gdy w tym samym czasie nasze ciało i jego skład polepszają (mniej tłuszczu w proporcji do beztłuszczowej masy). Jeśli patrzysz tylko na liczbę kg na wadze możesz pomyślisz, że nie idzie ci dobrze, a w rzeczywistości jest odwrotnie – zdjęcia w tym artykule dobrze to ilustrują.

Skoro już wiesz, że stanięcie na wadze powoduje u ciebie  irracjonalny emocjonalny lęk, unikaj tego. W wielu przypadkach sabotuje to ciężką pracę jaką wykonałeś, ponieważ zaczynasz wtedy dbać tylko o wyświetlające się na niej numerki – jedyny miernik tego czy dobrze ci idzie. Z czasem, stanięcie na wadze nie powinno wywoływać u ciebie palpitacji serca. Ale teraz, kiedy tak jest, zamiast walczyć z tą sytuacją po prostu odłóż wagę do szafki i odejdź. Albo ją rozwal lub wyrzuć.

Waga

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s