Posts Tagged ‘Odra’

Autyzm po szczepionce?

Źródło: O czym lekarze Ci nie powiedzą – lipiec-sierpień 2015

http://oczymlekarze.pl/

Umysł

Nowe doniesienia o możliwości manipulowania danymi odsłaniają skandaliczne współdziałanie amerykańskich agencji rządowych i prasy głównego nurtu w zatajaniu związku między szczepionką MMR przeciwko odrze, śwince i grypie a autyzmem.
Tuszowanie faktów ma jedną wadę – rozrasta się jak nowotwór. Wystarczy przypomnieć sobie wydarzenia w czasie prezydentury Richarda Nixona. Zaczęło się od tego, że dla zapewnienia jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich w 1972 r. republikański komitet na rzecz reelekcji prezydenta użył kilku standardowych brudnych sztuczek wobec Partii Demokratycznej, ale już w momencie ustąpienia Nixona z urzędu na wielu spośród najważniejszych osób w państwie – w Departamencie Sprawiedliwości, FBI, CIA, a szczególnie w Białym Domu – ciążyły oskarżenia o udział w rozlicznych próbach tuszowania przestępstw federalnych, od włamań, nielegalnych podsłuchów i innych aktów politycznego sabotażu aż po obstrukcję procesową, pranie brudnych pieniędzy oraz nadużycie władzy i krzywoprzysięstwo.

Na krótko przed tym, jak cała afera zaczęła wychodzić na jaw, John Dean, doradca prezydenta, ostrzegał swego szefa, że trudno utrzymać pod przykryciem tyle potajemnych działań, porównując zaistniałą sytuację do nowotworu niszczącego tę prezydenturę.

Podobna choroba opanowała obecnie amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) – instytucję rządową, mającą za zadanie ochronę kraju przed chorobami zakaźnymi. Świadczą o tym najnowsze informacje, wskazujące na prawdopodobieństwo manipulowania danymi w badaniach nad szczepionkami.

W 2004 r. naukowcy pracujący w ramach prowadzonego przez CDC Narodowego Programu Immunizacji przeprowadzili badanie, mające na celu wyjaśnienie wszystkich kontrowersji wokół szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR), produkowanej przez koncern farmaceutyczny Merck, oraz jej ewentualnego związku z autyzmem. Porównali oni wiek 624 dzieci autystycznych w chwili przyjęcia pierwszej szczepionki MMR z grupą ok. 1800 dzieci rozwijających się normalnie.

Wprawdzie odnotowano niewielki wzrost liczby przypadków autyzmu u dzieci szczepionych przed ukończeniem 3 roku życia, jak również bardziej wyraźny związek w grupie wiekowej 3-5 lat, to jednak autorzy uznali, że te niepokojące dane wynikają jedynie z wdrożenia „programów wczesnego interweniowania”.

W opublikowanych w 2004 r. wynikach badania naukowcy z CDC oznajmili, że nie znaleźli żadnych znaczących powiązań między stosowaniem szczepionki a rozwojem autyzmu ani też żadnego statystycznie istotnego wzrostu ryzyka dla którejkolwiek grupy rasowej lub etnicznej.

Świeże spojrzenie

Taka wersja obowiązywała przez niemal 9 lat, do momentu gdy Brian Hooker, inżynier biochemii i profesor biologii z Uniwersytetu Simpson w Kalifornii, postanowił spojrzeć na dane świeżym okiem. Złożył wniosek o udostępnienie oryginalnych danych na mocy ustawy o swobodzie informacji (FOIA), a gdy był już w trakcie ich analizowania, odebrał telefon od epidemiologa z CDC, dr. Williama Thompsona, jednego ze współtwórców raportu z 2004 r., który teraz uznał za swój obowiązek sprostowanie wcześniejszej opinii i gotów był uczestniczyć w ponownej ocenie danych.

W licznych rozmowach telefonicznych Thompson ujawnił niektóre ze statystycznych oszustw, jakich użyto, by parametry badanej grupy dzieci umożliwiły pożądaną manipulację danymi. Badacze z CDC odkryli w rzeczywistości 3,4-krotny (340-procentowy!) wzrost liczby przypadków autyzmu wśród afroamerykańskich chłopców objętych badaniem. Ryzyko to nie zostało jednak uwzględnione w publikacji, gdyż, jak wyjaśnił Thompson, on i jego współpracownicy starannie wybrali uczestników, których chcieli uwzględnić w swojej analizie.

Jak wykazały nowe ekspertyzy, w badaniu oryginalnym, prowadzonym przez DeStefano, ograniczono grupę afroamerykańską tylko do uczestników posiadających ważny akt urodzenia w stanie Georgia, co obniżyło moc statystyczną analizy. W ten sposób zredukowano badaną grupę aż o 41%, praktycznie dyskwalifikując większość Afroamerykanów początkowo objętych badaniem, co ostatecznie zafałszowało końcowe rezultaty, tworząc złudzenie, że ryzyko stosowania szczepionki jest minimalne.

Po wielu rozmowach z Thompsonem Hooker opublikował nową analizę danych na początku sierpnia. Tym razem wynika z niej jasno, że u badanych afroamerykańskich chłopców, którym podano szczepionkę MMR przed ukończeniem 24 miesięcy życia, ryzyko wystąpienia autyzmu było wyższe.

Tym samym badanie dowiodło wreszcie słuszności tez bezlitośnie szkalowanego brytyjskiego gastroenterologa, dr. Andrew Wakefielda, który poświęcił swąją karierę naukową na rzecz nagłaśniania związku pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem (po tym, jak został oczerniony przez prasę, Brytyjska Izba Lekarska odebrała mu prawo wykonywania zawodu lekarza).

Ujawnione przez Thompsona manipulacje są alarmującym dowodem statystycznych oszustw, mających stworzyć wrażenie, że ryzyko szczepienia MMR jest minimalne

Ujawnione przez Thompsona manipulacje są szokującym dowodem oszustwa i korupcji w samym sercu amerykańskiej agencji rządowej, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo stosowania szczepionek.

Thompson postanowił podać do wiadomości publicznej swój list do dr Julie Gerberding – w owym czasie pełniącej funkcję dyrektora CDC – z dnia 2 lutego 2004 r., wysłany na tydzień przed decydującym spotkaniem w Instytucie Medycyny, poświęconym bezpieczeństwu szczepień i autyzmowi. W liście tym Thompson ubolewał, że wyniki jego badań okazały się niepokojące. Pisał:

„będę musiał przedstawić kilka problematycznych rezultatów, dotyczących zależności statystycznych pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem”.

Ponaglał również adresatkę, by odpowiedziała na wątpliwości kongresmena Davida Weldona, wyrażone w dwóch listach, odnoszących się do „kwestii uczciwości Waszych naukowców w Narodowym Programie Immunizacji”.

Thompson wskazywał również na próby ukrywania prawdy o bezpieczeństwie szczepionek:

„W ostatnich latach kilkakrotnie zwracałem uwagę osobom z Rady Kierowniczej Narodowego Programu Immunizacji, że w bardzo niewłaściwy sposób wywiązują się z zadania prezentacji problemów bezpieczeństwa szczepień i że przegrywamy batalię na polu relacji publicznych”.

W innym e-mailu z 2002 r., skierowanym do zarządu CDC po zakończeniu badań, lecz przed publikacją ich wyników, Thompson zwracał uwagę na możliwość licznych zatajeń prawdy, pisząc o swojej porażce w sprawie dokumentów przesłanych przez CDC do Departamentu Sprawiedliwości, a dotyczących badań nad szczepionką MMR i jej ewentualną szkodliwością.

„Nie sądzę, by ktokolwiek złamał prawo” – napisał Thompson, lecz zeznania jednego ze współautorów raportu na temat MMR i autyzmu, złożone przed komisją Kongresu w 2002 r. wprawiły go w zakłopotanie, szczególnie po odkryciu, że współautora tego raportu reprezentował prawnik z innej agencji rządowej – Narodowego Centrum Wad Wrodzonych i Zaburzeń Rozwojowych (NCBDDD) – prawdopodobnie również negującej jakikolwiek związek między szczepieniem a autyzmem.

We wspomnianej korespondencji Thompson oznajmił, że zamierza wynająć własnego prawnika, by zagwarantować dostarczenie wszystkich istotnych dla sprawy dokumentów.

„Jestem tak głęboko zaniepokojony, że poważnie rozważam możliwość usunięcia mojego nazwiska jako autora wstępnej wersji raportu” – napisał Thompson.

To nie pierwszy przypadek, gdy CDC przyłapano na gorącym uczynku w trakcie podejrzanych działań. Przez 6 lat Hooker – sam będąc ojcem 16-letniej autystycznej córki, która, według jego oceny, jest ofiarą szczepienia, a także pełniąc funkcję doradcy Focus Autism Foundation, która sponsorowała jego powtórną analizę danych – uparcie składał wnioski o udostępnienie na mocy ustawy o swobodzie informacji oryginalnych danych z badań, które rzekomo wykazywały, że tiomersal (thimerosal w USA), związek rtęci, stosowany jako konserwant w wielu szczepionkach, nie ma wpływu na przypadki występowania autyzmu.

Jako że CDC ustawicznie odwlekało udostępnienie tych podobno publicznych dokumentów, Hooker zmuszony był założyć sprawę sądową. W końcu jednak wykazał, że liczne badania, potwierdzające rzekomo bezpieczeństwo stosowania tiomersalu, zawierały poważne błędy (patrz oś czasu, po lewej).

To jednak tylko początek zatajeń prawdy. W latach 70., gdy wiadomości o włamaniach do budynku Watergate po raz pierwszy dotarły do opinii publicznej, prasa odegrała kluczową rolę w ujawnianiu kłamstw i oszustw w sercu amerykańskiego rządu.

Dziś, w czasach mediów kontrolowanych przez korporacje, prasa w swej przeważającej części uczestniczy w korporacyjnej zmowie. Tak znaczący przypadek tajnych manipulacji, prowadzonych przez agencję rządową – oszustwo potencjalnie na miarę Watergate – został praktycznie pominięty milczeniem przez całą prasę,  a relacjonowały go tylko media alternatywne, do których zaliczają się też prowadzone przez rodziców strony internetowe poświęcone autyzmowi i szczepieniom.

Gdy informacje o odkryciach Hookera i manipulacjach ujawnionych przez Thompsona zamieszczone zostały na stronie internetowej CNN jako iReport, uzyskały ponad 45 000 wyświetleń i 178 komentarzy, w większości od osób domagających się od kanału CNN oficjalnego przedstawienia tych wydarzeń. CNN nie tylko jednak nie zamieściło własnej relacji, lecz na dodatek usunęło ze strony doniesienia czytelników.

Co więcej, gdy sprawa zaczęła wypływać w prasie alternatywnej, czasopismo „Translational Neurodegeneration”, które opublikowało pracę Hookera, dodało do niej czerwoną ramkę ostrzegawczą z adnotacją, że „wydawca wyraził wątpliwości odnoszące się do tego artykułu”. Ramka przekierowuje czytelników do komentarza stwierdzającego, że wydawca czasopisma „ma poważne obawy co do słuszności wniosków przedstawionych w artykule”.

Autorzy brytyjskiego raportu z badania przeprowadzonego na ponad 14 000 dzieci w Avon zdołali sformułować wniosek, że rtęć jest w rzeczywistości korzystna dla dzieci

15 września 1972 r. Nixon pogratulował Johnowi Deanowi jego roli w tym, co jeden z ludzi prezydenta nazwał „ograniczonym ujawnieniem informacji”, a co służyło zatuszowaniu afery Watergate: „Poradził pan sobie z tym w bardzo zręczny sposób, zatykając palcem przecieki, pojawiające się to tu, to tam”.

Za sprawą ostatniego skandalu z CDC w roli głównej, jak napisano na stronie Age of Autism,

„te przecieki zamieniają się w powódź, a powódź – w falę przypływu… falę, burzącą cały mur zaprzeczeń, którego budowniczym nie starcza już palców u rąk i nóg do zatykania kolejnych przecieków”.

Nixon osobiście nigdy w pełni nie odpokutował swych grzechów. Musiał ustąpić z urzędu prezydenta, lecz w końcu został ułaskawiony przez swojego następcę. A dr Gerberding, szefowa CDC w czasie, gdy przeprowadzono badanie? Ma teraz nową posadę – jako dyrektor działu szczepionek firmy Merck.

Czy na jej miejsce przyszła już całkiem nowa grupa „wszystkich ludzi prezydenta”?

Lynne McTaggart

Jak zataić związek szczepień z autyzmem

Dowody uzyskane przez różne grupy na mocy ustawy o swobodzie informacji ujawniają, że CDC stało na czele szerokiego światowego ruchu, mającego na celu zebranie badań, które ostatecznie pogrążyłyby hipotezę o związku tiomersalu z autyzmem.

2008

Badacze z Guy’s & St Thomas’ NHS Foundation Trust w Wielkiej Brytanii porównali szczepione dzieci, wykazujące spektrum zaburzeń autystycznych (ASD), z dziećmi o innych specjalnych potrzebach i z dziećmi rozwijającymi się normalnie. Jednakże 735 dzieci „zniknęło” w drugiej fazie badania, a spośród 155 pozostałych od 100 nie uzyskano zadowalających próbek krwi. Wnioski badania oparte są na próbkach pobranych od niewielkiej grupy, stanowiącej zdecydowaną mniejszość badanych .

2007

Badanie przeprowadzone przez CDC wykryto jedynie kilka znaczących związków pomiędzy narażeniem na działanie tiomersalu a autyzmem2. Jak jednak ujawnił później jeden z zewnętrznych konsultantów badania , . rozmyślnie manipulowano statystykami w taki sposób, by objęty one jedynie te dzieci, u których rozwój upośledzenia byt najmniej prawdopodobny; w ten sposób odrzucono 70% kohorty.

2007

Dwóch doktorantów z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Stanowego w Iowa, analizując na nowo dane z badania przeprowadzonego w Hongkongu w roku 2004, które nie wy-2007 kazato żadnych związków pomiędzy na-/ rażeniem na działanie rtęci a autyzmem^, stwierdziło liczne błędy obliczeniowe. Jak się okazato, poprawione liczby potwierdziły istnienie znaczącej zależności .

2005

W brytyjskim badaniu, mającym na celu wykazanie braku zależności pomiędzy szczepionką MMR i problemami trawiennymi, uwzględniono jedynie przypadki nagłych hospitalizacji.

2004

Autorzy brytyjskiego raportu z badania przeprowadzonego na ponad 14 000 dzieci w Avon zdołali sformułować wniosek, że rtęć jest w rzeczywistości korzystna dla dzieci.

2003

Trzy spośród czterech duńskich badań
– prowadzonych przez zespoty, w których niejednokrotnie uczestniczyli ci sami badacze
– nie wykazały żadnego związku pomiędzy autyzmem i tiomersalem . Duńskie dane, dotyczące autystycznych pacjentów w przychodniach, w których diagnozuje się większość przypadków, uwzględniono jedynie w ostatnich kilku latach 30-letniego przeglądu, przez co stworzono wrażenie, że odsetek przypadków autyzmu wzrost po tym, jak tiomersal został usunięty ze szczepionek.

2003

Jedno ze wspomnianych wyżej duńskich badań, porównując dane dotyczące dzieci autystycznych w Kalifornii, Szwecji i Danii, brato pod uwagę tylko przypadki autyzmu zdiagnozowane w szpitalach, co zaniżyło rzeczywistą częstość jego występowania w tych krajach .

Bibliografia:
1 Pediatrics, 2004; 113:259-66
2 Transl Neurodeqener, 2014; 3:16

Oś czasu:
1 Arch DisChild, 2008; 93:832-7
2 NEnglJ Med, 2007; 357:1281-92
3 N Engl J Med, 2008; 358:93-4
4 J Child Neurol, 2004; 19:431-4
5 J Child Neurol, 2007; 22:1308-11
6 BMJ, 2005; 330:1120-1
7 Pediatrics, 2004; 114:577-83
8 JAMA, 2003; 290:1763-6
9 Pediatrics, 2003;112:604-6
10 AmJ Prev Med,2003;25:101-6

Skan

Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR – napisy PL

Przymus szczepień świadczy o tym, że proces ten jest porażką. Jeśli trzeba wprowadzić obowiązkowe szczepienia, jeśli nie ma się wolnej woli narodu, jeśli ludzie tracą zaufanie w politykę tych szczepień i przez to musisz je nakazywać, zmuszać i zastraszać ich niemożnością chodzenia do szkoły czy nie otrzymaniem pomocy socjalnej. To znaczy, że poległeś i to całkowicie.Nie udało ci się osiągnąć swojego celu, czyli zdobycia zaufania publicznego dla swojej polityki zdrowia publicznego. Jest to ironicznym odbiciem porażki systemu, jakim jest potrzeba wprowadzania przymusu szczepień. Jestem całkowicie przeciwny pomysłowi, żeby odbierać rodzicom prawa do opieki nad swoimi dziećmi, odbieraniu prawa do podejmowania decyzji na temat tego, co ich dziecko powinno lub nie powinno mieć i oddawaniu tych decyzji w ręce urzędników państwowych.

Nie wiem czy można to nazwać korzyścią, ale po Drugiej Wojnie Światowej były procesy norymberskie, na których poruszano okrucieństwa Niemców, które doprowadziły do stworzenia  kodeksu norymberskiego, który określał cały aspekt tego czym jest świadoma zgoda, ze względu na te okropne rzeczy i eksperymenty na ludziach które przeprowadzali Niemcy.To co zostało rozwinięte w tym kodeksie to to, że jest nie etycznym przeprowadzanie testów na ludziach dopóki nie udzielą oni świadomej i dobrowolnej zgody.

Kolejnym zastrzeżeniem, w mojej opinii i niedorzecznym szaleństwem, żeby szczepić dzieci, noworodki, bezbronne i niewinne stworzenia szczepionką przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B w dniu ich urodzin. Jest to choroba przenoszą przez krew, więc jedynym sposobem na jej złapanie jest transfuzja krwi, bądź kontakt intymny seksualny. Nie ma innych znanych sposobów na zarażenie się, chyba że poprzez krew matki, co jest dość łatwe do sprawdzenia, jeśli naprawdę się tak tego obawiają, powinni zrobić badanie krwi i dowiedzieć się, czy matka jest chora na WZW B i jeśli tak, to wtedy zaszczepić dziecko. Ale tak się nie robi. Większość noworodków w tym kraju są szczepione nawet bez wiedzy rodziców.

Dzieci są zabierane przez pielęgniarki, gdzie dostają zastrzyk, nawet bez pytania o zgodę rodziców. Dla mnie jest to szaleństwo i jeśli jesteś uważny, możesz się temu sprzeciwić, ale musisz być bardzo, bardzo uważny i mieć wcześniejszą wiedzę.

W czasopiśmie Neurotoxicology wydawanym przez Elsevier opublikowaliśmy pracę, która byłą jedną z serii długoterminowego badania, a która później została wycofana ze względu na decyzje wydawcy. Rodzice przeważnie myślą, że szczepionki, które przyjmą ich dzieci według zalecanego kalendarza, były szczegółowo i obszernie przebadane pod względem bezpieczeństwa. Niestety tak nie jest. Pojedyncze szczepionki są badane, ale nie harmonogram szczepień.
Wzięliśmy kalendarz zalecanych [przymusowych] szczepień i chcieliśmy sprawdzić co się dzieje w realnym świecie. Chcieliśmy sprawdzić co się stanie jak wystawimy noworodki naczelnych [Rezus, makak rezus (Macaca mulatta)] na to, co dostają dzieci od czasu ich pierwszego dnia życia aż do dawek przypominających otrzymywanych przed przystąpieniem do szkoły.
Kalendarz szczepień pochodził z lat 90-tych i zawierał tiomersal. Badanie miało sprawdzić wpływ szczepień na zdolności poznawcze, funkcjonowanie jelit, funkcje odpornościowe, obraz mózgu. Pierwsza praca poruszała jedynie to, jakie efekty miał tiomersal, rtęć w szczepionce przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B pierwszego dnia i obserwacje na temat reakcji podstawowych odruchów, takich jak karmienie.
Porównaliśmy wyniki ze zwierzętami, które nie były szczepione, Na którym podano kontrolnie sól fizjologiczną. I odkryliśmy, że podstawowe odruchy odpowiedzialne za przetrwanie były znacznie opóźnione w przypadku tych zwierząt, które zaszczepiliśmy przeciw WZW typu B i to już w ciągu kilku pierwszych dni życia, co było bardzo, bardzo niepokojące. Opublikowaliśmy to badanie po czym zostało poddane rygorystycznej recenzji naukowej. Zostało opublikowane online w Neurotoxicology, po czym artykuł został wycofany, ale nie ze względu na jego kliniczne i naukowe uchybienia, bo przeszedł proces weryfikacji, a ze względu na decyzje wydawcy.Każdy może mieć swoją opinię, jednak faktem jest, że kiedy mój znajomy zadzwonił do redaktora czasopisma, żeby dowiedzieć się, dlaczego tak się stało redaktor skierował go do osoby z Elsevier. Gdyby został wycofany ze względów naukowych, redaktor byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale decyzja nie została podjęta na podstawie dowodów naukowych.

Rozmowa została skierowana od redaktora do Elsevier, do samego wydawnictwa. Była to decyzja, która przyszła z góry od wydawcy. Tak jak mówiłem wcześniej i teraz o tym wiemy wydawnictwo Elsevier i Glaxo SmithKline są ze sobą połączone poprzez osobę prezesa Elsevier.

Jeden z twoich największych krytyków ze Stanów Zjednoczonych to dr Paul Offit, który jest zagorzałym zwolennikiem szczepionek, właściwie to jest za przymusowymi i obowiązkowymi szczepieniami, które zasadniczo odbierają rodzicom wolność wyboru czy zaszczepić swoje dzieci czy nie. I to właśnie ten sam lekarz, dr Offit, który ma ogromny potencjał do konfliktu interesów w tej sprawie, ponieważ zarobił miliony dolarów na wynalezieniu swojej własnej szczepionki przeciw rota wirusom.
Co jest interesujące, niedawno odkryto, że jedna ze szczepionek przeciw rota wirusom jest
skażona świńskim wirusem. Dr Offit stwierdził, że bezpiecznym jest i nie powinno być żadnych efektów ubocznych po podaniu niewinnemu noworodkowi czy dziecku 10 tysięcy , a nawet 100 tysięcy szczepionek  jednego dnia.

Jest to absurdalne, że ktoś może stwierdzić podobną rzecz, zwłaszcza człowiek, który ponoć jest ekspertem w temacie szczepionek. Kilkakrotnie oferowałam, poprzez listy polecone, że chętnie wezmę udział w publicznej debacie z dr Offitem w miejscu i czasie wyznaczonym przez niego samego, jednak nigdy się tego nie podjął.

I nie sądzę, żeby to się zmieniło.

To może scharakteryzujmy miary proporcji i (standardy) należnej staranności dra Offita, biorąc pod uwagę to, co on mówi. Było to oparte na badaniach teoretycznych, które przeprowadził poprzez obserwowanie zmiennej genów odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał. Stwierdził, że biorąc pod uwagę ich dostępną ilość, powinniśmy być w stanie produkować taką ilość antyciał. Jest to całkowicie teoretyczne równanie matematyczne, kuglarstwo.

Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym życiem i jest dziwaczne, że powiedział coś takiego. Jest to coś co mnie bardzo niepokoi, z punktu widzenia bezpieczeństwa. Jeśli, na przykład, weźmiesz MMR i dodasz do niej szczepionkę przeciw ospie wietrznej MMR V jak ProQuad, to co następuje to podwojenie przypadków drgawek jako działań niepożądanych. Więc jeśli doda się jedną, a nie 9999tys, tylko jedną dodatkową szczepionkę, podwójnie zwiększa się ryzyko potencjalnie poważnych reakcji niepożądanych, również tych niebezpiecznych, do stopnia, gdzie szczepionka ProQuad będzie musiała zostać wycofana. Więc twierdzenie, że można podać dziecku 10 tysięcy antygenów szczepionkowych jednego dnia jest całkowicie bezsensowne.

W Australii, kiedy ruszył proces Merck Vioxx, ujawniono wewnętrzne wiadomości , a w nich uczono, jak radzić sobie z obiekcjami lekarzy, którzy kwestionują bezpieczeństwo Vioxxa. Te sposoby to izolowanie, dyskredytowanie, a jeden z nich powiedział, możliwe, że trzeba będzie delikwenta odszukać i zniszczyć tam, gdzie żyje.  To medycyna ma w zanadrzu do zaoferowania dla ludzi, którzy poddadzą w
wątpliwość bezpieczeństwo jakiegoś leku produkowanego przez koncern farmaceutyczny. Kiedy przeprowadzano ze mną wywiad w NBC, zapytano mnie, czy wierzę w teorię spiskowe? Odpowiedziałem, że to nie jest teoria spiskowa, tylko polityka firmy.

https://science.slashdot.org/story/09/04/25/1626200/drug-company-merck-drew-up-doctor-hit-list

Kolejny interesujący aspekt tezy o przeciwnikach i zwolennikach szczepień jest podobieństwo do samochodów marki Toyota, w których poddano w wątpliwość ich bezpieczeństwo ze względu na blokujący się pedał gazu. Czy ludzie, którzy nawoływali do wycofania tych aut z rynku, byli nazywani przeciwnikami samochodów?
Nie wydaje mi się.  Nie byli ich w ogóle przeciwnikami samochodów.
Martwili się ludźmi, którzy mogli mieć wypadek i zginąć w czasie jazdy.
Nie robiło to z nich przeciwników samochodów, więc podział dyskutantów na zwolenników i przeciwników szczepionek jest całkowicie bezsensowny.

——————————————

11825783_1088137664546895_6083341408633902567_n

CDC celowo zniszczyło dokumenty dotyczące powiązania szczepionki MMR z autyzmem – Bill Posey

Kongresmen Bill Posey apelował do członków Kongresu i swoich kolegów z komisji budżetowej, aby zajęli się sprawą oszustwa jakiego dopuściło się CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób), które chciało ukryć fakt, że szczepionka MMR przyczynia się do powstania zaburzenia ze spektrum autyzmu. Prosił także, aby informacje, które dostarczył dr William Thompson nie zostały zignorowane ponieważ był on osobą, która uczestniczyła w tym „naukowym” spisku, który miał przysłużyć się koncernom farmaceutycznym a nie pokazać rodzicom prawdziwe zagrożenie płynące z niebezpiecznej szczepionki jaką jest MMR. Jednak dr Thompson wykazał się wielką odwagą co jednocześnie i co tu dużo ukrywać, związane jest z wydaniem na siebie wyroku……
Niewygodne dokumenty, które znalazły się w koszu na śmieci ujrzały jednak dzięki niemu światło dzienne, a tym samym „oficjalne badania naukowe” które potwierdzały brak związku szczepionki MMR z autyzmem legły w gruzach…

CDC – tajne eksperymenty i ukrywany związek szczepionki MMR z autyzmem – Mike Adams

Gościem Garego Franchi z WHDT (World Television Service) jest dziennikarz i badacz Mike Adams z http://www.naturalnews.com zajmujący się tematyką zdrowotną. Mike Adams opublikował na swojej stronie list, który dr Thomson napisał do dr Garbening sugerując jej ujawnienie prawdy związanej z zagrożeniem jakie niesie szczepionka MMR, czyli 340% ryzyko wzrostu autyzmu. Aby dobrze zrozumieć to, że CDC nie stoi po stronie społeczeństwa i ich zdrowia, tylko czerpie korzyści w formie lukratywnych stanowisk w firmach farmaceutycznych dla swoich „wybranych” pracowników, Mike przedstawia również inne wydarzenia, kryminalne, wręcz nawet terrorystyczne z działalności CDC – instytucji, która ma stać na straży zdrowia swoich obywateli, a która dla swoich finansowych korzyści rujnuje im zdrowie, co nierzadko związane jest także z ryzykiem śmierci.

Pracownik CDC (Informator) przyznaje się do oszustwa w sprawie szczepionek i autyzmu (sierpień 2014)

Związek autyzmu ze szczepieniami, a szczególnie ze szczepionką od lat kontrowersyjną MMR został w końcu wyciągnięty na światło dzienne i ujawniony światu. CDC (Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom) od lat tuszowała istotne odkrycie, które jasno wskazywało, że ryzyko podania szczepionki MMR wg obowiązującego kalendarza szczepień zwiększa ryzyko autyzmu u chłopców o 340%.
Nie wszystkim jednak łatwo się żyje ze świadomością, że mają na sumieniu tysiące kalek w postaci coraz większej grupy autystycznych dzieci czy śmiertelnych ofiar. Jeden z pracowników CDC postanowił złamać tę zmowę milczenia i ujawnić ten fakt, kontaktując się z dr Brianem Hookerem również ojcem autystycznego dziecka oraz badaczem bezpieczeństwa szczepionek, który po otrzymaniu od swojego informatora skrzętnie ukrywanej przez CDC dokumentacji – 10 sierpnia 2014 roku opublikował prawdziwe wyniki.
Chociaż nieoficjalnie znane jest nazwisko tego informatora to jednak dla jego dobra i bezpieczeństwa niech pozostanie anonimowe…

MMR Doctor Exonerated—Who’s Guilty Now? [Prof. John Walker-Smith]

The parent autism community is buzzing with excitement over a ruling by a British judge clearing Dr. Andrew Wakefield’s colleague and co-author of all charges against him that arose from a study of the relationship between gut disease, autism, and the MMR vaccine.
Judge John Mitting’s conclusion, from an appeal by the highly respected pediatric gastroenterologist Prof. John Walker-Smith, stated:

  • “…both on general issues and the Lancet paper and in relation to individual children, the panel’s overall conclusion that Professor Walker-Smith was guilty of serious professional misconduct was flawed…The panel’s determination cannot stand. I therefore quash it.”

Małpy doznały powikłań podobnych do autyzmu po MMR & innych szczepionkach

Laura Hewitson prawdopodobnie zrzuciła bombę, kiedy wraz z jej współpracownikami ukończyła badanie w którym małpom makakom podawano te same szczepionki, które zgodnie z kalendarzem szczepień były podawane dzieciom w latach 1994-1999, jak odra-świnka-różyczka (MMR) oraz kilka szczepionek zawierających rtęć – tiomersal, czyli szczepionki podawane dzieciom w tym okresie czasu w którym nastąpił wzrost zaburzeń ze spektrum autyzmu.
Według Hewitson i jej współpracowników z badania empirycznego, wśród zaszczepionych małp wystąpiły zmiany zarówno biologiczne jak i zachowania, które przypominają i są podobne do tych obserwowanych u dzieci z diagnozą spektrum zaburzeń autystycznych [ASD]. Nie pojawiły się takie objawy u nieszczepionych małp. Zgadnij, co jeszcze wystąpiło u małp ze spektrum zaburzeń autystycznych i jest to coś co dr Wakefieldowi się spodoba: Problemy żołądkowo-jelitowe objawiające się u zaszczepionych makaków, takie jak „wiele znaczących różnic w profilu ekspresji genów tkanki żołądkowo-jelitowej pomiędzy szczepionymi i nieszczepionymi zwierzętami.”

Małpy doznały powikłań podobnych do autyzmu po MMR & innych szczepionkach