Posts Tagged ‘Merck’

Niewidoczne sprężyny

Źródło: O czym lekarze Ci nie powiedzą – maj-czerwiec 2015

Grupy wsparcia pacjentów walczą o rejestrację nowych leków dla swych członków – pod powierzchnią kryje się jednak znaczący wpływ wielkich koncernów farmaceutycznych

Załóżmy, że właśnie zdiagnozowano u Ciebie przewlekłe schorzenie – co zrobisz w pierwszej kolejności? W naszych czasach wiele osób sięga natychmiast po iPhone, iPad lub laptop, by przeszukać Google. Na pierwszych miejscach wśród rezultatów wyszukiwania pojawią się grupy wsparcia chorych. I cóż w tym złego? W końcu mają pomagać pacjentom, dostarczając im wyważonych i obiektywnych informacji na temat danego schorzenia i dostępnych metod jego leczenia.

Przy bliższym zbadaniu okaże się jednak, że większość proponowanych terapii opiera się na lekach wydawanych na receptę, podczas gdy metody alternatywne traktowane są bardzo pobieżnie. Jeszcze dokładniejsze zgłębienie tematu ujawni, że – zupełnie przypadkowo – producenci owych leków są również sponsorami grup wsparcia pacjentów.

Taka forma pośredniego lobbingu stosowana jest powszechnie przez wielkie koncerny farmaceutyczne już od wielu lat. Nadano jej już nawet nazwę: astroturfing, wywodzącą się od marki sztucznej trawy, jaką pokrywane są boiska sportowe. Astroturfing oznacza fałszywą oddolną kampanię, obejmującą sponsorowanie grup wsparcia pacjentów, niezależnych grup lobbystycznych, takich jak Sense About Science, oraz fałszywe błogi, znane jako „flogi”.

Badanie przeprowadzone wśród 29 grup wsparcia pacjentów ujawniło, że 27 z nich było pod tak silnym wpływem sponsorujących je firm farmaceutycznych, że podawało pacjentom wiadomości nieobiektywno i stronnicze. Minimalizowano i bagatelizowano skutki uboczne leków, jednocześnie przesadnie zachwalając skuteczność intensywnie promowanych terapii. Tylko nieliczne grupy wspominały o jakichkolwiek zamiennikach farmaceutyków.

Chociaż działania takie mają miejsce od lat, dopiero niedawno powiązania między koncernami farmaceutycznymi a grupami wsparcia pacjentów zostały nagłośnione. Narodowy Fundusz Zdrowia (NHS) w Walii umieściła niedawno lek stosowany w stwardnieniu rozsianym (SM), Sativex (nabbdmols), na swej liście leków bezpiecznych i skutecznych, a kluczową rolę w lobbingu leku odegrała grupa wsparcia pacjentów MS Trust.

– Będąc organizacją charytatywną, prowadziliśmy długą kampanię na rzecz szerokiej dostępności Sativexu przez wzgląd na poważny wpływ na spastyczność SM (wzmożonego napięcia mięśni) w codziennym życiu – powiedziała stacji BBC dyrektor ds. rozwoju usług tej grupy.

Nie wspomniała jednak o tym, że firma Bayer, producent Sativexu, sponsoruje jej grupę, a w latach 2012 i 2013 przekazała na jej rzecz 5 tys. funtów. Nie ma też o tym żadnej wzmianki na stronie internetowej grupy ani w jej wydawnictwach. W dorocznym przeglądzie uwzględniono wprawdzie fundusze pozyskane od korporacji w wysokości 54 121 funtów, acz nie wyszczególniono, kim byli sponsorzy.

Firmy farmaceutyczne zmuszone są jednak – na mocy wytycznych Stowarzyszenia Brytyjskiego Przemysłu Farmaceutycznego – do zachowania większej przejrzystości. Bayer ujawnia więc na swej stronie internetowej,
że dokonał wspomnianej wpłaty 5 tys. funtów, a z kolei Genzyme – firma należąca do koncernu Sanofi – podarowała 15 tys. funtów. Tak się składa, że Genzyme jest wytwórcą innego leku stosowanego w stwardnieniu rozsianym – teriflunomidu. Firma Biogen Idee przekazała na rzecz MS Trust 50 tys. funtów. Produkuje ona trzy leki wykorzystywane w leczeniu SM: peginterferon beta-la, famprydy-nę i dimetylofumaran, a nad kilkoma kolejnymi właśnie pracuje.

W czerwcu bieżącego roku Michelle Mitchell, przewodnicząca innej grupy wsparcia dla pacjentów z SM – MS Society – skrytykowała brytyjski Narodowy Instytut Zdrowia i Jakości Klinicznej (NICE) za blokowanie dostępu do „zmieniających jakość życia” leków, takich jak nabbdmols (Bayer) i fampry-dyna (Biogen), „choć są one dopuszczone do użycia i okazały się skuteczne w ułatwianiu pacjentom chodzenia i w łagodzeniu bolesnych skurczów mięśni”;. Nie wspomniała przy tym, że jej organizacja sponsorowana jest przez producentów tych leków: Biogen przeznaczył na ten cel 21 tys. funtów, a Bayer 5 tys. funtów.

Zarówno MS Trust, jak i MS Society aktywnie działały na rzecz zatwierdzenia przez Szkockie Konsorcjum Leków (SMC) teriflunomidu wytwarzanego przez Genzyme, a sprzedawanego pod nazwą Aubagio, nie ujawniły jednak, że były sponsorowane przez tegoż dostawcę leku. W 2013 r. Genzyme przekazał 31 700 funtów na rzecz MS Society i kolejne 38 tys. funtów na rzecz MS Trust. Konsorcjum SMC jest szkockim odpowiednikiem Instytutu NICE; określa, czy dany lek przynosi korzyść, czy jego cena nie jest wygórowana, i czy powinien zostać dopuszczony do stosowania przez Krajową Służbę Zdrowia (NHS).
Niewidoczne sprężyny Grupy wsparcia dla pacjentów z SM nie są jedynymi, które zalecają leki produkowane przez swych sponsorów. Dochodzenie prowadzone przez szkocką gazetę „Sunday Herald” ujawniło, że osiem innych niedawnych decyzji podjętych przez SMC – oprócz Aubagio – było przedmiotem intensywnego lobbingu ze strony grup wsparcia pacjentów, z których wszystkie dziwnym zbiegiem okoliczności były sponsorowane przez producentów tych leków2.

• The National Ankylosing Spon-dylitis Society (Krajowe Towarzystwo Zesztywniającego Zapalenia Stawów Kręgosłupa) było gorącym orędownikiem zatwierdzenia leku Cimzia, wytwarzanego przez UCB Pharma UK. W 2013 r. firma farmaceutyczna przekazała Towarzystwu 26 850 funtów. SMC zatwierdziło stosowanie leku przez Krajową Służbę Zdrowia.

• Skin Conditions Campaign Scotland (Szkocka Kampania Schorzeń Skórnych) wspierała wniosek złożony do SMC przez firmę Galderma UK o dopuszczenie żelu przeciwtrądzikowego Epiduo. Kampania otrzymuje corocznie od producenta 2 tys. funtów.

• Novo Nordisk nie uzyskało akceptacji SMC dla swego leku insulinowego Tresiba, pomimo poparcia ze strony South Asian Health Foundation (Połu-dniowoazjatyckiej Fundacji Zdrowia). W 2013 r. wspomniana firma farmaceutyczna przekazała fundacji 35 tys. funtów.

• Firma Celgene uzyskała dopuszczenie swego leku o nazwie Revlimid do ograniczonego stosowania u pacjentów ze szpiczakiem mnogim. Wniosek poparty został przez stowarzyszenie Myeloma UK (Stowarzyszenie Szpiczaka,Wielka Brytania), które przyjęło w ramach darowizny od Celgene w roku 2013 108 tys. funtów, a w 2012 -175 tys. funtów.

• Bayer wystąpił do SMC o zatwierdzenie leku do wstrzyknięć, Eylea, przynoszącego ulgę osobom z upośledzeniem widzenia z powodu obrzęku plamki żółtej i wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej, związanego z wiekiem. The Royal National Institute of Blind People (Scotiand) (Królewski Krajowy Instytut Niewidomych, Szkocja) udzielił poparcia wnioskowi, nie wspomniał jednak o tym, że Bayer podarował mu w 2013 r. prawie 58 tys. funtów, a w 2012 – około 97 tys. funtów. • Merck, Sharp & Dohme nie zdołali przekonać SMC o zaletach infliximabu, ich leku przeciwko wrzodziejącemu zapaleniu jelita grubego, pomimo zabiegów ze strony charytatywnej organizacji Crohn’s and Colitis UK (Stowarzyszenie Choroby Crohna i Zapalenia Jelita Grubego, Wielka Brytania), która w 2012 r. otrzymała od MSD ok. 20 tys. funtów.

• Zezwolenie na stosowanie leku na łuszczycowe zapalenie stawów o nazwie Stelara firmy Janssen-Cilag zostało rozszerzone przez SMC przy poparciu Psoriasis Association (Stowarzyszenia Łuszczycy), obdarowanego przez jego producenta 25 636 funtami w 2011 r. i 9 tys. funtami w 2012 r.

• Firma Boehringer Ingelheim złożyła wniosek o zatwierdzenie leku stosowanego w raku płuc, Gilotrif, a wniosek ten poparła Roy Castle Lung Cancer Foundation (Fundacja Raka Płuc Roya Castle), która otrzymała od wytwórcy specyfiku 16 127 funtów w 2012 r. i 400 funtów w roku ubiegłym.

Sponsoring nie całkiem ukryty

Grupy wsparcia pacjentów odgrywają istotną rolę w procesie decydowania o tym, które leki powinny być dostępne. W Szkocji mają też możliwość zgłaszania wniosków do SMC. Dwóch byłych prezesów tego Konsorcjum nadesłało do „Sunday Herald” list, w którym poddają w wątpliwość słuszność utrzymywania tak uprzywilejowanej pozycji tych grup.

Profesorowie David Webb i Kenneth Paterson napisali: „Być może powinniśmy rozważyć, czy zaangażowanie pewnych grup lub osób w proces podejmowania decyzji nie jest niestosowne ze względu na kierujące nimi interesy, lub przynajmniej zapewnić całkowitą jawność tych interesów podczas dyskusji”.

Czasami sponsoring ma postać subtelną i ukrytą. Czasami jest bardziej jawny, jak w przypadku GlaxoSmithKline (GSK), gdy sponsorowało ono Ekbom Support Group – grupę wsparcia dla osób z zespołem niespokojnych nóg (RLS). GSK nie tylko zapewniało finansowanie grupy, lecz także zamieściło na jej stronie internetowej reklamę przekierowującą do własnej witryny GSK, gdzie promowano ich lek wykorzystywany w chorobie Parkinsona, Adartrel (ropinirol), jako lekarstwo na RLS.

Niestety, reklama ukazała się na stronie na całe osiem miesięcy przed tym, nim lek został zatwierdzony.

Organizacja Prescription Medicines Code of Practice Authority (PMCPA), nadzorująca reklamowanie leków w Wielkiej Brytanii, oceniła, że GSK „w rezultacie kierowało pacjentów do strony internetowej, zawierającej mylące informacje na temat bezpieczeństwa stosowania ropinirolu (…) co mogło pośrednio zachęcać pacjentów do zwracania się do swych lekarzy o przepisanie tego leku”3.

Nie wszystkie grupy wsparcia pacjentów akceptują farmaceutyczny sponsoring. Fundacja zdrowia psychicznego MIND odmawia przyjmowania pieniędzy od firm farmaceutycznych, a jej dyrektorka do spraw pozyskiwania funduszy, Cathleen Miles, powiedziała w wywiadzie dla „British Medical Journal” – „Jedynie pozostając całkowicie niezależnymi od firm farmaceutycznych, możemy zachować niezależność głosu i oferować obiektywne informacje wszystkim, którzy zgłoszą się do nas po wsparcie i pomoc w podjęciu decyzji, jaka terapia będzie dla nich najlepsza”4.

Ci, którzy przyjmują jednak datki od wielkich koncernów farmaceutycznych, utrzymują, że producenci leków stanowią tylko niewielki procent ofiarodawców i że ich darowizny nie mają wpływu na decyzje podejmowane przez grupę. Twierdzą, że dobro pacjentów jest dla nich najważniejsze, można jednak mieć co do tego poważne wątpliwości – widząc, jak wiele faktów starają się utrzymać w tajemnicy.

Niestety, mechanizmy jawności nie działają jeszcze w Polsce. Dopiero od połowy przyszłego roku firmy farmaceutyczne ujawniać będą wysokość wynagrodzenia wypłaconego lekarzowi za przeprowadzony wykład, darowizny dla szpitali. Do publicznej wiadomości podane zostaną m.in. wysokość przekazanych darowizn, wiadomości o sponsoringu wydarzeń oraz koszty związane z podróżami. Ujawniane będą również szczegóły współpracy z instytucjami naukowymi i szpitalami, a także informacja o świadczeniach związanych z działalnością badawczo-rozwojową. Będzie to dotyczyło jedynie firm farmaceutycznych zrzeszonych w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA oraz tych, które przyjęły „Kodeks Przejrzystości”. Został on opracowany przez Europejską Federację Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA), a w Polsce wdraża go INFARMA, będąca członkiem EFPIA. Dotychczas „Kodeks przejrzystości” zaakceptowały wszystkie firmy zrzeszone w INFARMIE (29) oraz trzy firmy farmaceutyczne nie będące członkami tego związku. Do tego czasu warto uważnie przyglądać się stowarzyszeniom pacjentów, lobbują-cym wprowadzenie danego leku i nie wahać się zadawania pytań o to, kto i w jakich kwotach je sponsoruje.

Bryan Hubbard

 

BIBLIOGRAFIA
1 The Telegraph, 9 June 2014; http://goo.gl/KAnmbE
2 Sunday Herald, 15 June 2014; http://goo.gl/Jjsb22
3 http://goo.gl/JldXQe
4 BMJ, 2014; 349: g5892

 

Astroturf i Manipulacja Medialna – Sharyl Attkisson

Wpisujecie hasło „szczepienia” w wyszukiwarce Google i co się pojawia? Cała masa propagandy! Jak dotrzeć do prawdy? Jak nauczyć się zauważać, że pewne strony są sponsorowane, a niektórzy komentatorzy – są płatnymi Trollami. Eksperci w swojej roli – ASTROTURF. W tej otwierającej oczy przemowie, doświadczona dziennikarka z CBS, Sharyl Attkisson, wyjaśnia, co to jest Astroturf oraz jak wiadomości multimedialne są skutecznie manipulowane, aby wpłynąć na Waszą opinię. Łącznie z Wikipedią, o której również jest mowa w tym materiale… A szczególnie powinni to obejrzeć wszyscy zwolennicy szczepień, którzy uważają, iż potrafią wyszukać rzetelne informacje w Internecie oraz ufają swoim lekarzom – być może te 10minut pomoże obudzić się im z Matrixa, w którym żyją.

Wywiad dr Mercoli z dr Wakefieldem na temat jego badań nad MMR – napisy PL

Przymus szczepień świadczy o tym, że proces ten jest porażką. Jeśli trzeba wprowadzić obowiązkowe szczepienia, jeśli nie ma się wolnej woli narodu, jeśli ludzie tracą zaufanie w politykę tych szczepień i przez to musisz je nakazywać, zmuszać i zastraszać ich niemożnością chodzenia do szkoły czy nie otrzymaniem pomocy socjalnej. To znaczy, że poległeś i to całkowicie.Nie udało ci się osiągnąć swojego celu, czyli zdobycia zaufania publicznego dla swojej polityki zdrowia publicznego. Jest to ironicznym odbiciem porażki systemu, jakim jest potrzeba wprowadzania przymusu szczepień. Jestem całkowicie przeciwny pomysłowi, żeby odbierać rodzicom prawa do opieki nad swoimi dziećmi, odbieraniu prawa do podejmowania decyzji na temat tego, co ich dziecko powinno lub nie powinno mieć i oddawaniu tych decyzji w ręce urzędników państwowych.

Nie wiem czy można to nazwać korzyścią, ale po Drugiej Wojnie Światowej były procesy norymberskie, na których poruszano okrucieństwa Niemców, które doprowadziły do stworzenia  kodeksu norymberskiego, który określał cały aspekt tego czym jest świadoma zgoda, ze względu na te okropne rzeczy i eksperymenty na ludziach które przeprowadzali Niemcy.To co zostało rozwinięte w tym kodeksie to to, że jest nie etycznym przeprowadzanie testów na ludziach dopóki nie udzielą oni świadomej i dobrowolnej zgody.

Kolejnym zastrzeżeniem, w mojej opinii i niedorzecznym szaleństwem, żeby szczepić dzieci, noworodki, bezbronne i niewinne stworzenia szczepionką przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B w dniu ich urodzin. Jest to choroba przenoszą przez krew, więc jedynym sposobem na jej złapanie jest transfuzja krwi, bądź kontakt intymny seksualny. Nie ma innych znanych sposobów na zarażenie się, chyba że poprzez krew matki, co jest dość łatwe do sprawdzenia, jeśli naprawdę się tak tego obawiają, powinni zrobić badanie krwi i dowiedzieć się, czy matka jest chora na WZW B i jeśli tak, to wtedy zaszczepić dziecko. Ale tak się nie robi. Większość noworodków w tym kraju są szczepione nawet bez wiedzy rodziców.

Dzieci są zabierane przez pielęgniarki, gdzie dostają zastrzyk, nawet bez pytania o zgodę rodziców. Dla mnie jest to szaleństwo i jeśli jesteś uważny, możesz się temu sprzeciwić, ale musisz być bardzo, bardzo uważny i mieć wcześniejszą wiedzę.

W czasopiśmie Neurotoxicology wydawanym przez Elsevier opublikowaliśmy pracę, która byłą jedną z serii długoterminowego badania, a która później została wycofana ze względu na decyzje wydawcy. Rodzice przeważnie myślą, że szczepionki, które przyjmą ich dzieci według zalecanego kalendarza, były szczegółowo i obszernie przebadane pod względem bezpieczeństwa. Niestety tak nie jest. Pojedyncze szczepionki są badane, ale nie harmonogram szczepień.
Wzięliśmy kalendarz zalecanych [przymusowych] szczepień i chcieliśmy sprawdzić co się dzieje w realnym świecie. Chcieliśmy sprawdzić co się stanie jak wystawimy noworodki naczelnych [Rezus, makak rezus (Macaca mulatta)] na to, co dostają dzieci od czasu ich pierwszego dnia życia aż do dawek przypominających otrzymywanych przed przystąpieniem do szkoły.
Kalendarz szczepień pochodził z lat 90-tych i zawierał tiomersal. Badanie miało sprawdzić wpływ szczepień na zdolności poznawcze, funkcjonowanie jelit, funkcje odpornościowe, obraz mózgu. Pierwsza praca poruszała jedynie to, jakie efekty miał tiomersal, rtęć w szczepionce przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B pierwszego dnia i obserwacje na temat reakcji podstawowych odruchów, takich jak karmienie.
Porównaliśmy wyniki ze zwierzętami, które nie były szczepione, Na którym podano kontrolnie sól fizjologiczną. I odkryliśmy, że podstawowe odruchy odpowiedzialne za przetrwanie były znacznie opóźnione w przypadku tych zwierząt, które zaszczepiliśmy przeciw WZW typu B i to już w ciągu kilku pierwszych dni życia, co było bardzo, bardzo niepokojące. Opublikowaliśmy to badanie po czym zostało poddane rygorystycznej recenzji naukowej. Zostało opublikowane online w Neurotoxicology, po czym artykuł został wycofany, ale nie ze względu na jego kliniczne i naukowe uchybienia, bo przeszedł proces weryfikacji, a ze względu na decyzje wydawcy.Każdy może mieć swoją opinię, jednak faktem jest, że kiedy mój znajomy zadzwonił do redaktora czasopisma, żeby dowiedzieć się, dlaczego tak się stało redaktor skierował go do osoby z Elsevier. Gdyby został wycofany ze względów naukowych, redaktor byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale decyzja nie została podjęta na podstawie dowodów naukowych.

Rozmowa została skierowana od redaktora do Elsevier, do samego wydawnictwa. Była to decyzja, która przyszła z góry od wydawcy. Tak jak mówiłem wcześniej i teraz o tym wiemy wydawnictwo Elsevier i Glaxo SmithKline są ze sobą połączone poprzez osobę prezesa Elsevier.

Jeden z twoich największych krytyków ze Stanów Zjednoczonych to dr Paul Offit, który jest zagorzałym zwolennikiem szczepionek, właściwie to jest za przymusowymi i obowiązkowymi szczepieniami, które zasadniczo odbierają rodzicom wolność wyboru czy zaszczepić swoje dzieci czy nie. I to właśnie ten sam lekarz, dr Offit, który ma ogromny potencjał do konfliktu interesów w tej sprawie, ponieważ zarobił miliony dolarów na wynalezieniu swojej własnej szczepionki przeciw rota wirusom.
Co jest interesujące, niedawno odkryto, że jedna ze szczepionek przeciw rota wirusom jest
skażona świńskim wirusem. Dr Offit stwierdził, że bezpiecznym jest i nie powinno być żadnych efektów ubocznych po podaniu niewinnemu noworodkowi czy dziecku 10 tysięcy , a nawet 100 tysięcy szczepionek  jednego dnia.

Jest to absurdalne, że ktoś może stwierdzić podobną rzecz, zwłaszcza człowiek, który ponoć jest ekspertem w temacie szczepionek. Kilkakrotnie oferowałam, poprzez listy polecone, że chętnie wezmę udział w publicznej debacie z dr Offitem w miejscu i czasie wyznaczonym przez niego samego, jednak nigdy się tego nie podjął.

I nie sądzę, żeby to się zmieniło.

To może scharakteryzujmy miary proporcji i (standardy) należnej staranności dra Offita, biorąc pod uwagę to, co on mówi. Było to oparte na badaniach teoretycznych, które przeprowadził poprzez obserwowanie zmiennej genów odpowiedzialnych za produkcję przeciwciał. Stwierdził, że biorąc pod uwagę ich dostępną ilość, powinniśmy być w stanie produkować taką ilość antyciał. Jest to całkowicie teoretyczne równanie matematyczne, kuglarstwo.

Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym życiem i jest dziwaczne, że powiedział coś takiego. Jest to coś co mnie bardzo niepokoi, z punktu widzenia bezpieczeństwa. Jeśli, na przykład, weźmiesz MMR i dodasz do niej szczepionkę przeciw ospie wietrznej MMR V jak ProQuad, to co następuje to podwojenie przypadków drgawek jako działań niepożądanych. Więc jeśli doda się jedną, a nie 9999tys, tylko jedną dodatkową szczepionkę, podwójnie zwiększa się ryzyko potencjalnie poważnych reakcji niepożądanych, również tych niebezpiecznych, do stopnia, gdzie szczepionka ProQuad będzie musiała zostać wycofana. Więc twierdzenie, że można podać dziecku 10 tysięcy antygenów szczepionkowych jednego dnia jest całkowicie bezsensowne.

W Australii, kiedy ruszył proces Merck Vioxx, ujawniono wewnętrzne wiadomości , a w nich uczono, jak radzić sobie z obiekcjami lekarzy, którzy kwestionują bezpieczeństwo Vioxxa. Te sposoby to izolowanie, dyskredytowanie, a jeden z nich powiedział, możliwe, że trzeba będzie delikwenta odszukać i zniszczyć tam, gdzie żyje.  To medycyna ma w zanadrzu do zaoferowania dla ludzi, którzy poddadzą w
wątpliwość bezpieczeństwo jakiegoś leku produkowanego przez koncern farmaceutyczny. Kiedy przeprowadzano ze mną wywiad w NBC, zapytano mnie, czy wierzę w teorię spiskowe? Odpowiedziałem, że to nie jest teoria spiskowa, tylko polityka firmy.

https://science.slashdot.org/story/09/04/25/1626200/drug-company-merck-drew-up-doctor-hit-list

Kolejny interesujący aspekt tezy o przeciwnikach i zwolennikach szczepień jest podobieństwo do samochodów marki Toyota, w których poddano w wątpliwość ich bezpieczeństwo ze względu na blokujący się pedał gazu. Czy ludzie, którzy nawoływali do wycofania tych aut z rynku, byli nazywani przeciwnikami samochodów?
Nie wydaje mi się.  Nie byli ich w ogóle przeciwnikami samochodów.
Martwili się ludźmi, którzy mogli mieć wypadek i zginąć w czasie jazdy.
Nie robiło to z nich przeciwników samochodów, więc podział dyskutantów na zwolenników i przeciwników szczepionek jest całkowicie bezsensowny.

——————————————

11825783_1088137664546895_6083341408633902567_n

CDC celowo zniszczyło dokumenty dotyczące powiązania szczepionki MMR z autyzmem – Bill Posey

Kongresmen Bill Posey apelował do członków Kongresu i swoich kolegów z komisji budżetowej, aby zajęli się sprawą oszustwa jakiego dopuściło się CDC (Centrum Kontroli i Prewencji Chorób), które chciało ukryć fakt, że szczepionka MMR przyczynia się do powstania zaburzenia ze spektrum autyzmu. Prosił także, aby informacje, które dostarczył dr William Thompson nie zostały zignorowane ponieważ był on osobą, która uczestniczyła w tym „naukowym” spisku, który miał przysłużyć się koncernom farmaceutycznym a nie pokazać rodzicom prawdziwe zagrożenie płynące z niebezpiecznej szczepionki jaką jest MMR. Jednak dr Thompson wykazał się wielką odwagą co jednocześnie i co tu dużo ukrywać, związane jest z wydaniem na siebie wyroku……
Niewygodne dokumenty, które znalazły się w koszu na śmieci ujrzały jednak dzięki niemu światło dzienne, a tym samym „oficjalne badania naukowe” które potwierdzały brak związku szczepionki MMR z autyzmem legły w gruzach…

CDC – tajne eksperymenty i ukrywany związek szczepionki MMR z autyzmem – Mike Adams

Gościem Garego Franchi z WHDT (World Television Service) jest dziennikarz i badacz Mike Adams z http://www.naturalnews.com zajmujący się tematyką zdrowotną. Mike Adams opublikował na swojej stronie list, który dr Thomson napisał do dr Garbening sugerując jej ujawnienie prawdy związanej z zagrożeniem jakie niesie szczepionka MMR, czyli 340% ryzyko wzrostu autyzmu. Aby dobrze zrozumieć to, że CDC nie stoi po stronie społeczeństwa i ich zdrowia, tylko czerpie korzyści w formie lukratywnych stanowisk w firmach farmaceutycznych dla swoich „wybranych” pracowników, Mike przedstawia również inne wydarzenia, kryminalne, wręcz nawet terrorystyczne z działalności CDC – instytucji, która ma stać na straży zdrowia swoich obywateli, a która dla swoich finansowych korzyści rujnuje im zdrowie, co nierzadko związane jest także z ryzykiem śmierci.

Pracownik CDC (Informator) przyznaje się do oszustwa w sprawie szczepionek i autyzmu (sierpień 2014)

Związek autyzmu ze szczepieniami, a szczególnie ze szczepionką od lat kontrowersyjną MMR został w końcu wyciągnięty na światło dzienne i ujawniony światu. CDC (Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom) od lat tuszowała istotne odkrycie, które jasno wskazywało, że ryzyko podania szczepionki MMR wg obowiązującego kalendarza szczepień zwiększa ryzyko autyzmu u chłopców o 340%.
Nie wszystkim jednak łatwo się żyje ze świadomością, że mają na sumieniu tysiące kalek w postaci coraz większej grupy autystycznych dzieci czy śmiertelnych ofiar. Jeden z pracowników CDC postanowił złamać tę zmowę milczenia i ujawnić ten fakt, kontaktując się z dr Brianem Hookerem również ojcem autystycznego dziecka oraz badaczem bezpieczeństwa szczepionek, który po otrzymaniu od swojego informatora skrzętnie ukrywanej przez CDC dokumentacji – 10 sierpnia 2014 roku opublikował prawdziwe wyniki.
Chociaż nieoficjalnie znane jest nazwisko tego informatora to jednak dla jego dobra i bezpieczeństwa niech pozostanie anonimowe…

MMR Doctor Exonerated—Who’s Guilty Now? [Prof. John Walker-Smith]

The parent autism community is buzzing with excitement over a ruling by a British judge clearing Dr. Andrew Wakefield’s colleague and co-author of all charges against him that arose from a study of the relationship between gut disease, autism, and the MMR vaccine.
Judge John Mitting’s conclusion, from an appeal by the highly respected pediatric gastroenterologist Prof. John Walker-Smith, stated:

  • “…both on general issues and the Lancet paper and in relation to individual children, the panel’s overall conclusion that Professor Walker-Smith was guilty of serious professional misconduct was flawed…The panel’s determination cannot stand. I therefore quash it.”

Małpy doznały powikłań podobnych do autyzmu po MMR & innych szczepionkach

Laura Hewitson prawdopodobnie zrzuciła bombę, kiedy wraz z jej współpracownikami ukończyła badanie w którym małpom makakom podawano te same szczepionki, które zgodnie z kalendarzem szczepień były podawane dzieciom w latach 1994-1999, jak odra-świnka-różyczka (MMR) oraz kilka szczepionek zawierających rtęć – tiomersal, czyli szczepionki podawane dzieciom w tym okresie czasu w którym nastąpił wzrost zaburzeń ze spektrum autyzmu.
Według Hewitson i jej współpracowników z badania empirycznego, wśród zaszczepionych małp wystąpiły zmiany zarówno biologiczne jak i zachowania, które przypominają i są podobne do tych obserwowanych u dzieci z diagnozą spektrum zaburzeń autystycznych [ASD]. Nie pojawiły się takie objawy u nieszczepionych małp. Zgadnij, co jeszcze wystąpiło u małp ze spektrum zaburzeń autystycznych i jest to coś co dr Wakefieldowi się spodoba: Problemy żołądkowo-jelitowe objawiające się u zaszczepionych makaków, takie jak „wiele znaczących różnic w profilu ekspresji genów tkanki żołądkowo-jelitowej pomiędzy szczepionymi i nieszczepionymi zwierzętami.”

Małpy doznały powikłań podobnych do autyzmu po MMR & innych szczepionkach