Posts Tagged ‘Autyzm’

Wyszczepieni

Posted: Wrzesień 2, 2016 in Zdrowie
Tagi: , , , , , ,

Wyszczepieni – od TUSZOWANIA faktów do KATASTROFY

„Długo czekałem, aby opowiedzieć moją historię i chcę ją przekazać zgodnie z prawdą. Byłem zaangażowany w oszukiwaniu milionów podatników w sprawie potencjalnie negatywnych skutków ubocznych szczepień. Kłamaliśmy na temat odkryć naukowych. Nie można już ufać pracy CDC nad bezpieczeństwem szczepień. Nie można ufać, że będą przejrzyste. CDC nie można zaufać, że będą się sami kontrolowali. To tylko kilka uwag.”
William W. Thompson, starszy naukowiec w Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorób USA

Jako śledczy dziennikarz medyczny spędziłem ostanie 7 lat pracując przy najlepszych medycznych talk-show-ach na świecie. W medycynie wiemy, że było bardzo wiele badań o tym, ze szczepienia nie wywołują autyzmu, ale problem, który ja zawsze miałem z tym tematem to tysiące rodziców opowiadających tę samą historię. „Moje dziecko po otrzymaniu szczepionki, przeważnie szczepionki MMR jeszcze ten samej nocy lub następnego ranka dostawało wysokiej gorączki, a kiedy gorączka spadała, dziecko traciło umiejętność mówienia, umiejętność chodzenia.” Następowała regresja w kierunku, który dziś wiemy, że jest autyzmem i nigdy nie wróciło do normalnego stanu. Kiedyś lekarze byli uczeni, aby przede wszystkim słuchać swoich pacjentów, to była podstawa medycyny. Ale ostatnio coś się zmieniło, pacjenci są zapewniani, że nie wiedzą o czym mówią, ci wszyscy rodzice ze swoimi historiami, które są odrzucane, bo jakoby nie wiedzą co się dzieje z ich dziećmi.

Wyszepieni

Pytanie, które zadają wszyscy z nas, którzy badają autyzm, jest czy wiek narażenia na szczepienie MMR ma znaczenie wobec ryzyka zachorowania na autyzm. I aby zrozumieć, dlaczego to może mieć znaczenie, trzeba najpierw zrozumieć historię szczepionki MMR.
W 1987 roku w Kanadzie używano szczepionki MMR produkcji Smith-Kline-Beecham. I ona powodowała zapalenie opon mózgowych, co zostało szybko zauważone. I ta szczepionka została szybko wycofana z obiegu w Kanadzie. Jednakże w tym samym miesiącu, gdy została ona wycofana w Ontario, została zalicencjonowana w Wielkiej Brytanii. Zmieniona została jedynie nazwa z TRIVIRIX na PLUSERIX. Przez 4 lata szczepionka była używana na terenie Wielkiej Brytanii i również powodowała tam zapalenie opon mózgowych, więc musiała zostać szybko wycofana. Spowodowało to oburzenie społeczne oraz brak zaufania do urzędników podejmujących decyzje. I szczepionka powinna zostać na tym etapie zniszczona. Ale nie została.
Została wysłana do krajów rozwijających się [biednych], takich jak Brazylia, gdzie użyto ją w programie szczepień na ogromną skalę. I wybuchła tam epidemia zapalenia opon mózgowych. Było to zupełnie do przewidzenia. Naukowcy przestudiowali przebieg tej epidemii.

Protokół badania jest najbardziej istotnym etapem badań empirycznych. To prawa i zasady, którymi naukowiec kieruje się prowadząc badanie. Protokół ten spisywany jest przez samych naukowców, czasami narzucony jest z góry przez przełożonych. Kiedy już zaakceptują ostateczny plan, jest to protokół, który mówi „jak będziemy wykorzystywać dane”. Nie można robić żadnych odchyleń od protokołu, bo to grozi oszustwem, naukowym oszustwem. Czy dopuścili do odchyleń od wcześniej przyjętego protokołu po tym jak zobaczyli coś co się im nie spodobało? Bo jeśli to właśnie robili to mamy tu poważny problem.

Rodzice, którzy podejmują decyzję odnośnie zdrowia swoich dzieci, zasługują na dostęp do najlepszych informacji. Powinni móc liczyć na agencje rządowe, że powiedzą im prawdę.

Wyszczepieni – od TUSZOWANIA faktów do KATASTROFY

Wyszepieni Jon Rappoport

Oświadczenie dr Williama W. Thompsona

Nazywam się William Thompson. Jestem starszym naukowcem w Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, gdzie pracowałem od 1998 roku.

Żałuję, że w raz z moimi współautorami pominęliśmy statystycznie istotną informację w naszym artykule z 2004 roku, opublikowanym w czasopiśmie Pediatrics. Pominięte dane sugerowały sugerowały, że czarni Amerykanie płci męskiej, którzy otrzymali szczepionkę MMR przed 36 miesiącem życia, wykazywali podwyższone ryzyko zachorowania na autyzm. Po zebraniu wszystkich danych podjęto decyzje, które odkrycia opublikować, a które nie.  Wierzę również, że nie postępowano zgodnie z ustalonym końcowym protokołem badania.

Oświadczenie dr Williama W. Thompsona

Autyzm kryje się w jelitach

 

Źródło: O czym lekarze Ci nie powiedzą – lipiec-sierpień 2015

http://oczymlekarze.pl/

 

Autyzm, który jeszcze kilka lat temu był rzadkim schorzeniem, dotyka obecnie jedno na 50 dzieci. Bryan Hubbard stara się dociec, co powoduje tę epidemię

Istnieje pewien alarmujący fakt na temat autyzmu, który wyróżnia go na tle wszystkich innych współczesnych chorób przewlekłych: w ciągu minionych 30 lat nastąpił gwałtowny wzrost liczby zdiagnozowanych przypadków. W 1985 r. schorzenie to rozpoznawano u zaledwie sześciu na każde 10 tys. dzieci, dziś cierpi na nie jedno na każde 88, a według niektórych szacunków jedno na 50.

Specjaliści uważają, że powyższe dane odzwierciedlają lepsze poznanie i zrozumienie tego problemu zdrowotnego. Nie do końca wyjaśnia to jednak gwałtownie rosnące liczby diagnoz. Jako prawdopodobne przyczyny autyzmu wskazywano uwarunkowania genetyczne, stosowanie antybiotyków, spożywanie przetworzonej żywności, glutenu i nabiału, wpływ metali ciężkich oraz – co bardziej kontrowersyjne – szczepionkę przeciw odrze, śwince i różyczce (ang. measles-mumps-rubella, MMR).

Według brytyjskiego Krajowego Towarzystwa Autyzmu wszystkie możliwe przyczyny wciąż są przedmiotem badań. Wyjątek stanowi oczywiście szczepionka MMR, w przypadku której – jak stwierdzono – istnieją niezbite dowody na to, że nie wywołuje choroby. Jednakże skłaniająca do refleksji książka naukowca Grahama Ewinga „The great medical controversy of our time” („Wielka medyczna kontrowersja naszych czasów”) dowodzi, że szczepionki muszą mieć jakiś związek z autyzmem (patrz ramka „Powrót MMR”).

Również najnowsze badania zawężają zakres poszukiwań możliwych przyczyn. Pomimo że autyzm opisywany jest jako „zaburzenie neurorozwojowe”, zwiększa się prawdopodobieństwo hipotezy, że choroba rozpoczyna się w jelitach. Zauważył to zdyskredytowany gastroenterolog Andrew Wakefield, kiedy po raz pierwszy zaczął łączyć to schorzenie z zastrzykiem z MMR.

Wraz z tym przypuszczeniem nadeszło wiele nowych terapii i metod pomocy pacjentom, m.in. specjalne diety i suplementy, które przynoszą pewne efekty. Jedna z leczniczych kuracji opierająca się na przekonaniu o przewadze umysłu nad materią – technika neuromodulacji – miała zdumiewający wpływ na 18 dzieci, u których stosowano ją w ramach kontrolowanego badania (patrz ramka „Umysł ponad materią”).

Pomimo ze autyzm opisywany jest jako „zaburzenie neurorozwojowe”, zwiększa się prawdopodobieństwo, że choroba rozpoczyna się w jelitach. Wraz z tym przypuszczeniem nadeszło wiele nowych terapii.Co to za chorob

Autyzm to ogólne określenie stosowane do opisu szerokiego zakresu społecznych, emocjonalnych, werbalnych i edukacyjnych problemów, które lepiej przedstawiać jako „choroby spektrum autystycznego”. U wielu autyków występuje jeden lub więcej objawów o różnym stopniu nasilenia. Choć autyzm często definiuje się jako chorobę wieku dziecięcego, ma on wpływ na całe życie pacjenta.

Objawy mogą uwidaczniać się w ciągu kilku miesięcy po urodzeniu – według nowych badań jednym ze złowróżbnych znaków jest w tym przypadku niezdolność noworodka do spoglądania rodzicom w oczy – a zanim dziecko skończy trzy lata, są już z całą pewnością wyraźne. Około 25 proc. przypadków autyzmu określa się jako regresywne. Oznacza to, że mały pacjent rozwija się normalnie, do momentu gdy nagle następuje regres, zazwyczaj w zakresie umiejętności mówienia, chodzenia i/lub nawiązywania relacji społecznych. Do tej grupy zaliczają się przypadki autyzmu powiązane z MMR, ponieważ rodzice chorych dzieci zaobserwowali pogorszenie ich stanu w dniach po podaniu szczepionki.

Według dominującej teorii za rozwój autyzmu odpowiada kombinacja czynników genetycznych. Badania bliźniąt jednojajowych (identycznych, z tej samej komórki jajowej) wydają się ją podtrzymywać. Nawet w 91 proc. przypadków choroba jednego z bliźniąt oznacza jej wystąpienie również u drugiego.

Kilka przypadków autyzmu powiązano również z takimi zaburzeniami genetycznymi, jak nieprawidłowości chromosomalne, m.in. z zespołem łamliwego chromosomu X.

Gdy jednak przedmiotem badań nie są na bliźnięta jednojajowe, dowody na genetyczną przyczynę choroby stają się znacznie mniej przekonujące. Zaledwie ok. 2%. autystycznych dzieci ma rodziców zmagających się z tym samym problemem zdrowotnym. Odsetek ten tylko nieznacznie wzrasta do 6% w przypadku pełnej kategorii całościowych zaburzeń rozwoju, która obejmuje m.in. zespół Aspergera iRetta1.

Przyczyna tkwi w jelicie

Nowe badania koncentrują się na jelitach. Wiele autystycznych dzieci zmaga się z mnóstwem dolegliwości żołądko-wo-jelitowych, które nie mijają po osiągnięciu przez nie dorosłości. Niektóre z najbardziej uciążliwych objawów wydają się łagodnieć po zmianie diety, często poprzez wykluczenie z niej glutenu.

Dysponujący tymi wskazówkami naukowcy z Uniwersytetu Stanu Arizona przeanalizowali florę jelitową 20 dzieci autystycznych i podobnej liczby dzieci zdrowych. U chorych odkryli znacząco mniej bakterii jelitowych, w szczególności z trzech kluczowych rodzajów, które – jak wiadomo – chronią przed całą gamą schorzeń2.

Odkrycia te wskazują na to, że nadużywanie antybiotyków oraz oparta na przetworzonej żywności typowa dieta zachodnia mogą być znaczącymi czynnikami warunkującymi rozwój autyzmu.

Możliwość tę potwierdza inne badanie, w którym u dzieci autystycznych zaobserwowano podwyższony poziom przeciwciał oznaczający reakcję alergiczną na pszenicę i gluten. Naukowcy z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku dokonali tego odkrycia dzięki analizie próbek krwi 140 dzieci, w tym 37 cierpiących na autyzm. Pomimo że tak podwyższony poziom przeciwciał wskazuje na nietolerancję glutenu, żaden z uczestników badania nie chorował na celiakię, w przebiegu której owa mieszanina białek wywołuje silne gwałtowne reakcje alergiczne3.

Żadne z tych odkryć nie zaskoczyło naukowców z Oddziału Badań nad Autyzmem Uniwersytetu Sunderland działających obecnie jako ESPA Research. Od ponad 15 lat są oni zwolennikami poglądu, według którego autyzm to choroba metaboliczna rozpoczynająca się w jelicie, często na skutek niezdolności do właściwego rozkładu peptydów pochodzących z glutenu i nabiału.

Według ich teorii autyzm rozwija się wskutek działania peptydów poza mózgiem i ośrodkowym układem nerwowym (OUN). Te zbłąkane związki chemiczne kolidują z naturalnie występującymi w obrębie OUN peptydami, które kontrolują nasze reakcje behawioralne, emocje i zdolności poznawcze. Ostatecznie proces ten powoduje tak duże zakłócenia, że zaczynają ujawniać się objawy związane z autyzmem.

Od razu należałoby jednak zadać pytanie, w jaki sposób peptydy wydostają się z jelita. Naukowcy z ESPA Research odkryli, że autystyczne dzieci mają zwykle przepuszczalne jelita, pozwalające na przenikanie tych związków do krwioobiegu. Twierdzą oni, że jakikolwiek czynnik – od niedoborów składników pokarmowych i minerałów po toksyny środowiskowe, m.in. pestycydy, a nawet szczepionkę MMR – może uszkodzić ścianę jelita i doprowadzić do jej nieszczelności.

Naukowcy z Uniwersytetu Sunderland są zwolennikami poglądu, według którego autyzm to rozpoczynająca się w jelicie choroba metaboliczna.

Wyeliminowanie z diety glutenu i nabiału powinno więc zminimalizować objawy autyzmu i wydaje się, że tak jest w istocie. W jednym ze swoich badań zespół ESPA Research odkrył, że tego rodzaju ograniczenie żywieniowe pomogło 72 autystycznym dzieciom4. Przeprowadzony dwa lata później podobny eksperyment potwierdził to jeszcze wyraźniej. W tym drugim przypadku naukowcy z Uniwersytetu Stanu Pensylwania obserwowali objawy choroby u 387 autystycznych dzieci przed ich przejściem na dietę pozbawioną glutenu i kazeiny (nabiału) oraz po jej zastosowaniu. Po wdrożeniu nowego sposobu żywienia większość rodziców zgłaszała znaczną poprawę stanu swoich pociech w zakresie zachowań społecznych, umiejętności językowych, utrzymywania kontaktu wzrokowego i zdolności do koncentracji.

Metale ciężkie

Podczas gdy wiele dzieci z chorobami spektrum autystycznego zmaga się z problemami jelitowymi, niektóre – jak sugerują naukowcy z ESPA Research – mają w organizmach również wysokie poziomy toksycznych metali. We krwi i moczu autystycznych dzieci faktycznie wykryto wyższe niż u dzieci zdrowych stężenia kilku metali ciężkich. Najczęściej stwierdzano obecność ołowiu, talu, cyny i wolframu. Każdy z tych pierwiastków może upośledzać normalne funkcjonowanie i rozwój mózgu, a także niekorzystnie wpływać na inne narządy. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Arizona dokonali powyższego odkrycia po przeanalizowaniu próbek krwi i moczu 55 autystycznych dzieci i porównaniu ich z tymi pobranymi od 44 dzieci zdrowych. Twierdzą oni, że wczesny kontakt z toksycznymi metalami może być czynnikiem warunkującym rozwój autyzmu. Objawy choroby można ich zdaniem ograniczyć poprzez usunięcie z organizmu szkodliwych substancji dzięki terapii chelatowej6.

Autyzm coraz częstszy

 

We krwi i moczu autycznych dzieci wykryto wyższe niż u dzieci zdrowych stężenia kilku metali ciężkich.

 

 

Na rozwój autyzmu mogą mieć wpływ również antybiotyki. Kobiety przechodzące w ciąży zakażenia bakteryjne i w związku z tym rutynowo leczone antybiotykami są trzy razy bardziej narażone na urodzenie autystycznego dziecka, szczególnie jeśli ich infekcje zostaną zdiagnozowane w drugim trymestrze ciąży. Naukowcy z firmy badawczej Kaiser Permanente Division of Research, którzy obserwowali 407 autystycznych dzieci i porównywali je z ponad 2 tys. odpowiadających im dzieci z grupy kontrolnej, twierdzą, że inne, częściej powiązane z ciążą zakażenia nie powodowały autyzmu .

BIBLIOGRAFIA:
1 BMJ Evidence Centre. BMJ Clinical Evidence Handbook. BMJ Group, London: 2011
2 PLoSONE, 2013; 8: e68322
3 PLoSONE, 2013; 8: e66155
4 NutrNeurosci,2010; 13:87-100
5 Nutr Neurosa, 2012; 15:85-91
6 Biol Trace Elem Res, 2013:151:171 -80
7 J Autism Dev Disord, 2013; doi: 10.1007/s10803-013-2016-3

 

Powrót MMR

Dalsze forsowanie poglądu, według którego szczepionka MMR odgrywa rolę w rozwoju autyzmu, wymaga odwagi. Ostatnią osobą, która próbowała to robić, był ostatecznie napiętnowany, zdyskredytowany i pozbawiony prawa wykonywania zawodu lekarza gastroen-terolog Andrew Wakefield. Krok naprzód zrobił więc Graham Ewing, naukowiec i dyrektor generalny firmy Montague Healthcare promującej wykorzystanie nowej techniki diagnostycznej -wirtualnego skanowania. Napisał on gruntowny raport – opublikowany jako broszura „The great medical controversy of our time: why vaccines must be implicated in the occurrence of regressive autism” („Wielka medyczna kontrowersja naszych czasów: dlaczego szczepionki muszą mieć związek z występowaniem regresywnego autyzmu”) – w którym stwierdził, że dowody na zawarte w tytule połączenie są przytłaczające. Ewing dowodzi, że liczne szczepionki podawane dzieciom przed ukończeniem przez nie pierwszego roku życia – w USA jest ich 26, w Wielkiej Brytanii 19, a w Polsce 10 – mają wpływ na mechanizmy regulujące podstawowe funkcje organizmu, zarówno na układy narządów, jak i system nerwowy. Ostatecznie powoduje to pojawienie się objawów typowych dla regresywnego autyzmu, czyli rodzaju choroby nagle występującej u normalnie rozwijających się dzieci. Młody organizm dziecka nie jest w stanie poradzić sobie z zawartymi w szczepionkach metalami ciężkimi, więc pierwiastki te gromadzą się w nim i stają neurotok-syczne. Jak dowodzi Ewing, regresywny autyzm to dla wielu dzieci „nieuchronna konsekwencja” szczepień. Inni naukowcy w podobny sposób zestawiają ze sobą metale ciężkie i autyzm, jednak Ewing skupia się na szczepionkach z kliku poniższych powodów.

• Począwszy od końca lat 60. XX w. wzrost liczby szczepionek prawie idealnie współgra ze wzrostem liczby przypadków autyzmu.

• Typowe objawy regresywnego autyzmu są niemal identyczne jak w przypadku zatrucia rtęcią, a tiomersal – zawierający ją związek chemiczny – od lat używany jest jako substancja konserwująca w szczepionkach.

• Regresywny autyzm często obserwuje się około drugiego roku życia dziecka, co pokrywa się z ograniczeniem programu szczepień.

Przypadki regresywnego autyzmu u dzieci nieszczepionych są rzadkie.

 

Umysł ponad materią

Jeśli masz logiczne, dogmatyczne lub sceptyczne podejście do życia, możesz teraz odwrócić wzrok, jednakże intencja, czy też potęga myśli, powoduje cofanie autyzmu. Co dziwniejsze, leczone dziecko nie musi przebywać w tym samym pomieszczeniu

– a nawet w tym samym kraju – co terapeuta, który może badać funkcjonowanie pacjenta poprzez testowanie mięśni własnego ramienia.

A teraz najdziwniejsze: dzięki tej nieprawdopodobnej terapii osiągnięto radykalną poprawę stanu 18 autystycznych dzieci. Terapię tę – technikę neu-romodulacji znaną również jako metoda Feinberga stosuje się u tysięcy ludzi cierpiących na takie choroby, jak artretyzm, choroba Leśniowskiego-Crohna, zespół jelita drażliwego i inne schorzenia zapalne. Psycholog kliniczny Robert Weiner z Dallas w Teksasie, który słyszał wiele dobrego na temat techniki neuromodulacji od innych psychologów, chciał ją wypróbować na autystycznych dzieciach.

– Nasz autonomiczny układ nerwowy przyrównałbym do systemu komputerowego. Choroba pojawia się, gdy występuje błąd przetwarzania, który może być spowodowany dowolną liczbą czynników, takich jak uraz, toksyny, alergia lub alkohol. Technika neuromodulacji to po prostu sposób na rozesłanie właściwych poleceń w celu uregulowania systemu i przywrócenia jego prawidłowego funkcjonowania – wyjaśnia. Dzięki niedużej dotacji dr Weiner rozpoczął niewielkie badanie techniki neuromodulacji, w którym
wzięta udział 18-osobowa grupa autystycznych dzieci z terenu USA . Dziewięcioro z nich poddano sześciotygodniowej terapii obejmującej dwie sesje tygodniowo. Reszta uczestników oczekiwała przez ten czas na rozpoczęcie własnego leczenia. Okazało się, że po terapii techniką neuromodulacji stan dzieci z obu grup uległ znaczącej poprawie w stosunku do pomiarów dokonanych przed rozpoczęciem badania. Sesje, w których uczestniczyli pacjenci, trwały łącznie zaledwie dziewięć godzin. Odpowiada to dwóm do trzech dni stosowanej terapii behawioralnej – preferowanej niefarmakolo-gicznej metody leczenia autyzmu.

Wendy, której dwóch synów uczestniczyło w badaniu dr. Weinera, zaskoczyły zmiany, jakie nastąpiły pod wpływem terapii. Przed rozpoczęciem sesji mąż kobiety uważał, że całe przedsięwzięcie to oszustwo. – Mojemu starszemu synowi, który miał 7 lat, gdy poddano go terapii techniką neuromodulacji, trudno było utrzymać ciało w spoczynku nawet przez krótki czas. Teraz może siedzieć w szkole podczas 40-minutowych zabaw w kółku bez niemal żadnego upomnienia ze strony nauczyciela. Lepiej radzi sobie z prawidłowym siedzeniem przy stole, a także w wózku na zakupy na targu – mówi Wendy. U młodszego syna Wendy, który miał 5 lat, gdy poddano go terapii techniką neuromodulacji, widać tak niewiele objawów autyzmu, że jego nauczycielce trzeba czasem przypominać o tym, że jest chory.

Bibliografia:
1 Explore, 2014; 10: 13-23

 

Co jeszcze może pomóc?

Medycyna niewiele ma do zaoferowania autystycznym dzieciom i ich rodzicom. Małym pacjentom można przepisywać leki, takie jak metylofenidat na nadpobudliwość i risperidon w celu opanowania problemów behawioralnych. Preferowane są również przeróżne rodzaje psychoterapii, ponieważ zapewniają pomoc zarówno rodzicom, jak i dzieciom. Wykorzystano je w takich programach terapeutycznych, jak Autism Preschool Programme (Przedszkolny Program Wsparcia Dzieci z Autyzmem), Child’s Talk (Dziecko Mówi) oraz More than Words (Więcej niż Słowa). Oto kilka innych alternatywnych metod leczenia. Terapia witaminą D. W mózgu dziecka autystycznego często występują nienaturalnie niskie poziomy hormonów mających wpływ na zachowanie: serotoniny, oksytocyny i wazopresyny. Nowe badania odkrywają, że witamina D wyzwala proces przekształcania innych enzymów w serotoninę. Jednakże jej naturalne pokłady w organizmie nierzadko nie odpowiadają wartościom wzorcowym niezbędnym do utrzymania dobrej kondycji zdrowotnej, szczególnie w przypadku mieszkańców półkuli północnej. Aby temu przeciwdziałać, naukowcy z Instytutu Badawczego Szpitala Dziecięcego w Oakland zalecają autystycznym dzieciom suplemen-tację witaminy D, tryptofanu i kwasów tłuszczowych omega-3 w celu przywrócenia prawidłowych poziomów tych substancji .

Dieta. Dzięki wykluczeniu z jadłospisu glutenu i nabiału udało się cofnąć niektóre z najcięższych objawów autyzmu (patrz główna część artykułu). Ich nietolerancja
może wskazywać na obecność również innych rodzajów nadwrażliwości. Postaraj się więc usunąć z otoczenia domowego możliwie najwięcej chemikaliów, m.in. perfum, kosmetyków do higieny osobistej oraz chemicznych środków czystości. Suplementy. Istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu odgrywają oprócz witaminy D również niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Ludzki organizm nie jest w stanie wytworzyć kwasu linolowego (omega-6) i alfa-linolenowego (omega-3). Dlatego musi pozyskiwać je z pożywienia.

Terapia wzbogacająca. Ta stosunkowo nowa forma leczenia zachęca do zainteresowania zmysłów obiektami znajdującymi się wokół domu, m.in. wykorzystywania zmysłu węchu oraz wieczornego słuchania muzyki klasycznej. W badaniu, w którym wzięło udział 28 autystycznych chłopców, prawie potowa uczestników korzystających z tej metody wykazała po sześciu miesiącach znaczącą poprawę w zachowaniu. Większość poddanych terapii dzieci zgłosiła również postęp w zakresie zdolności poznawczych . Terapia chelatowa. Jest to metoda oparta na teorii, według której autyzm mogą powodować metale ciężkie, więc oczyszczenie z nich organizmu powinno zminimalizować objawy choroby. W jednym z badań 221 dzieciom autystycznym i 18 zdrowym, które stanowiły grupę kontrolną, przez trzy dni podawano doustny chelator DMSA. W tym czasie chorzy uczestnicy wydalili 5 razy więcej rtęci niż zdrowi3.

BIBLIOTEKA:
1 FASEBJ, 2014; doi: 10.1096/f|.13-246546
2 BehavNeurosri,2013; 127:487-97
3 J Am Phys Surg, 2003; 8:76-9

Skan

Autyzm po szczepionce?

Źródło: O czym lekarze Ci nie powiedzą – lipiec-sierpień 2015

http://oczymlekarze.pl/

Umysł

Nowe doniesienia o możliwości manipulowania danymi odsłaniają skandaliczne współdziałanie amerykańskich agencji rządowych i prasy głównego nurtu w zatajaniu związku między szczepionką MMR przeciwko odrze, śwince i grypie a autyzmem.
Tuszowanie faktów ma jedną wadę – rozrasta się jak nowotwór. Wystarczy przypomnieć sobie wydarzenia w czasie prezydentury Richarda Nixona. Zaczęło się od tego, że dla zapewnienia jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich w 1972 r. republikański komitet na rzecz reelekcji prezydenta użył kilku standardowych brudnych sztuczek wobec Partii Demokratycznej, ale już w momencie ustąpienia Nixona z urzędu na wielu spośród najważniejszych osób w państwie – w Departamencie Sprawiedliwości, FBI, CIA, a szczególnie w Białym Domu – ciążyły oskarżenia o udział w rozlicznych próbach tuszowania przestępstw federalnych, od włamań, nielegalnych podsłuchów i innych aktów politycznego sabotażu aż po obstrukcję procesową, pranie brudnych pieniędzy oraz nadużycie władzy i krzywoprzysięstwo.

Na krótko przed tym, jak cała afera zaczęła wychodzić na jaw, John Dean, doradca prezydenta, ostrzegał swego szefa, że trudno utrzymać pod przykryciem tyle potajemnych działań, porównując zaistniałą sytuację do nowotworu niszczącego tę prezydenturę.

Podobna choroba opanowała obecnie amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) – instytucję rządową, mającą za zadanie ochronę kraju przed chorobami zakaźnymi. Świadczą o tym najnowsze informacje, wskazujące na prawdopodobieństwo manipulowania danymi w badaniach nad szczepionkami.

W 2004 r. naukowcy pracujący w ramach prowadzonego przez CDC Narodowego Programu Immunizacji przeprowadzili badanie, mające na celu wyjaśnienie wszystkich kontrowersji wokół szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR), produkowanej przez koncern farmaceutyczny Merck, oraz jej ewentualnego związku z autyzmem. Porównali oni wiek 624 dzieci autystycznych w chwili przyjęcia pierwszej szczepionki MMR z grupą ok. 1800 dzieci rozwijających się normalnie.

Wprawdzie odnotowano niewielki wzrost liczby przypadków autyzmu u dzieci szczepionych przed ukończeniem 3 roku życia, jak również bardziej wyraźny związek w grupie wiekowej 3-5 lat, to jednak autorzy uznali, że te niepokojące dane wynikają jedynie z wdrożenia „programów wczesnego interweniowania”.

W opublikowanych w 2004 r. wynikach badania naukowcy z CDC oznajmili, że nie znaleźli żadnych znaczących powiązań między stosowaniem szczepionki a rozwojem autyzmu ani też żadnego statystycznie istotnego wzrostu ryzyka dla którejkolwiek grupy rasowej lub etnicznej.

Świeże spojrzenie

Taka wersja obowiązywała przez niemal 9 lat, do momentu gdy Brian Hooker, inżynier biochemii i profesor biologii z Uniwersytetu Simpson w Kalifornii, postanowił spojrzeć na dane świeżym okiem. Złożył wniosek o udostępnienie oryginalnych danych na mocy ustawy o swobodzie informacji (FOIA), a gdy był już w trakcie ich analizowania, odebrał telefon od epidemiologa z CDC, dr. Williama Thompsona, jednego ze współtwórców raportu z 2004 r., który teraz uznał za swój obowiązek sprostowanie wcześniejszej opinii i gotów był uczestniczyć w ponownej ocenie danych.

W licznych rozmowach telefonicznych Thompson ujawnił niektóre ze statystycznych oszustw, jakich użyto, by parametry badanej grupy dzieci umożliwiły pożądaną manipulację danymi. Badacze z CDC odkryli w rzeczywistości 3,4-krotny (340-procentowy!) wzrost liczby przypadków autyzmu wśród afroamerykańskich chłopców objętych badaniem. Ryzyko to nie zostało jednak uwzględnione w publikacji, gdyż, jak wyjaśnił Thompson, on i jego współpracownicy starannie wybrali uczestników, których chcieli uwzględnić w swojej analizie.

Jak wykazały nowe ekspertyzy, w badaniu oryginalnym, prowadzonym przez DeStefano, ograniczono grupę afroamerykańską tylko do uczestników posiadających ważny akt urodzenia w stanie Georgia, co obniżyło moc statystyczną analizy. W ten sposób zredukowano badaną grupę aż o 41%, praktycznie dyskwalifikując większość Afroamerykanów początkowo objętych badaniem, co ostatecznie zafałszowało końcowe rezultaty, tworząc złudzenie, że ryzyko stosowania szczepionki jest minimalne.

Po wielu rozmowach z Thompsonem Hooker opublikował nową analizę danych na początku sierpnia. Tym razem wynika z niej jasno, że u badanych afroamerykańskich chłopców, którym podano szczepionkę MMR przed ukończeniem 24 miesięcy życia, ryzyko wystąpienia autyzmu było wyższe.

Tym samym badanie dowiodło wreszcie słuszności tez bezlitośnie szkalowanego brytyjskiego gastroenterologa, dr. Andrew Wakefielda, który poświęcił swąją karierę naukową na rzecz nagłaśniania związku pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem (po tym, jak został oczerniony przez prasę, Brytyjska Izba Lekarska odebrała mu prawo wykonywania zawodu lekarza).

Ujawnione przez Thompsona manipulacje są alarmującym dowodem statystycznych oszustw, mających stworzyć wrażenie, że ryzyko szczepienia MMR jest minimalne

Ujawnione przez Thompsona manipulacje są szokującym dowodem oszustwa i korupcji w samym sercu amerykańskiej agencji rządowej, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo stosowania szczepionek.

Thompson postanowił podać do wiadomości publicznej swój list do dr Julie Gerberding – w owym czasie pełniącej funkcję dyrektora CDC – z dnia 2 lutego 2004 r., wysłany na tydzień przed decydującym spotkaniem w Instytucie Medycyny, poświęconym bezpieczeństwu szczepień i autyzmowi. W liście tym Thompson ubolewał, że wyniki jego badań okazały się niepokojące. Pisał:

„będę musiał przedstawić kilka problematycznych rezultatów, dotyczących zależności statystycznych pomiędzy szczepionką MMR i autyzmem”.

Ponaglał również adresatkę, by odpowiedziała na wątpliwości kongresmena Davida Weldona, wyrażone w dwóch listach, odnoszących się do „kwestii uczciwości Waszych naukowców w Narodowym Programie Immunizacji”.

Thompson wskazywał również na próby ukrywania prawdy o bezpieczeństwie szczepionek:

„W ostatnich latach kilkakrotnie zwracałem uwagę osobom z Rady Kierowniczej Narodowego Programu Immunizacji, że w bardzo niewłaściwy sposób wywiązują się z zadania prezentacji problemów bezpieczeństwa szczepień i że przegrywamy batalię na polu relacji publicznych”.

W innym e-mailu z 2002 r., skierowanym do zarządu CDC po zakończeniu badań, lecz przed publikacją ich wyników, Thompson zwracał uwagę na możliwość licznych zatajeń prawdy, pisząc o swojej porażce w sprawie dokumentów przesłanych przez CDC do Departamentu Sprawiedliwości, a dotyczących badań nad szczepionką MMR i jej ewentualną szkodliwością.

„Nie sądzę, by ktokolwiek złamał prawo” – napisał Thompson, lecz zeznania jednego ze współautorów raportu na temat MMR i autyzmu, złożone przed komisją Kongresu w 2002 r. wprawiły go w zakłopotanie, szczególnie po odkryciu, że współautora tego raportu reprezentował prawnik z innej agencji rządowej – Narodowego Centrum Wad Wrodzonych i Zaburzeń Rozwojowych (NCBDDD) – prawdopodobnie również negującej jakikolwiek związek między szczepieniem a autyzmem.

We wspomnianej korespondencji Thompson oznajmił, że zamierza wynająć własnego prawnika, by zagwarantować dostarczenie wszystkich istotnych dla sprawy dokumentów.

„Jestem tak głęboko zaniepokojony, że poważnie rozważam możliwość usunięcia mojego nazwiska jako autora wstępnej wersji raportu” – napisał Thompson.

To nie pierwszy przypadek, gdy CDC przyłapano na gorącym uczynku w trakcie podejrzanych działań. Przez 6 lat Hooker – sam będąc ojcem 16-letniej autystycznej córki, która, według jego oceny, jest ofiarą szczepienia, a także pełniąc funkcję doradcy Focus Autism Foundation, która sponsorowała jego powtórną analizę danych – uparcie składał wnioski o udostępnienie na mocy ustawy o swobodzie informacji oryginalnych danych z badań, które rzekomo wykazywały, że tiomersal (thimerosal w USA), związek rtęci, stosowany jako konserwant w wielu szczepionkach, nie ma wpływu na przypadki występowania autyzmu.

Jako że CDC ustawicznie odwlekało udostępnienie tych podobno publicznych dokumentów, Hooker zmuszony był założyć sprawę sądową. W końcu jednak wykazał, że liczne badania, potwierdzające rzekomo bezpieczeństwo stosowania tiomersalu, zawierały poważne błędy (patrz oś czasu, po lewej).

To jednak tylko początek zatajeń prawdy. W latach 70., gdy wiadomości o włamaniach do budynku Watergate po raz pierwszy dotarły do opinii publicznej, prasa odegrała kluczową rolę w ujawnianiu kłamstw i oszustw w sercu amerykańskiego rządu.

Dziś, w czasach mediów kontrolowanych przez korporacje, prasa w swej przeważającej części uczestniczy w korporacyjnej zmowie. Tak znaczący przypadek tajnych manipulacji, prowadzonych przez agencję rządową – oszustwo potencjalnie na miarę Watergate – został praktycznie pominięty milczeniem przez całą prasę,  a relacjonowały go tylko media alternatywne, do których zaliczają się też prowadzone przez rodziców strony internetowe poświęcone autyzmowi i szczepieniom.

Gdy informacje o odkryciach Hookera i manipulacjach ujawnionych przez Thompsona zamieszczone zostały na stronie internetowej CNN jako iReport, uzyskały ponad 45 000 wyświetleń i 178 komentarzy, w większości od osób domagających się od kanału CNN oficjalnego przedstawienia tych wydarzeń. CNN nie tylko jednak nie zamieściło własnej relacji, lecz na dodatek usunęło ze strony doniesienia czytelników.

Co więcej, gdy sprawa zaczęła wypływać w prasie alternatywnej, czasopismo „Translational Neurodegeneration”, które opublikowało pracę Hookera, dodało do niej czerwoną ramkę ostrzegawczą z adnotacją, że „wydawca wyraził wątpliwości odnoszące się do tego artykułu”. Ramka przekierowuje czytelników do komentarza stwierdzającego, że wydawca czasopisma „ma poważne obawy co do słuszności wniosków przedstawionych w artykule”.

Autorzy brytyjskiego raportu z badania przeprowadzonego na ponad 14 000 dzieci w Avon zdołali sformułować wniosek, że rtęć jest w rzeczywistości korzystna dla dzieci

15 września 1972 r. Nixon pogratulował Johnowi Deanowi jego roli w tym, co jeden z ludzi prezydenta nazwał „ograniczonym ujawnieniem informacji”, a co służyło zatuszowaniu afery Watergate: „Poradził pan sobie z tym w bardzo zręczny sposób, zatykając palcem przecieki, pojawiające się to tu, to tam”.

Za sprawą ostatniego skandalu z CDC w roli głównej, jak napisano na stronie Age of Autism,

„te przecieki zamieniają się w powódź, a powódź – w falę przypływu… falę, burzącą cały mur zaprzeczeń, którego budowniczym nie starcza już palców u rąk i nóg do zatykania kolejnych przecieków”.

Nixon osobiście nigdy w pełni nie odpokutował swych grzechów. Musiał ustąpić z urzędu prezydenta, lecz w końcu został ułaskawiony przez swojego następcę. A dr Gerberding, szefowa CDC w czasie, gdy przeprowadzono badanie? Ma teraz nową posadę – jako dyrektor działu szczepionek firmy Merck.

Czy na jej miejsce przyszła już całkiem nowa grupa „wszystkich ludzi prezydenta”?

Lynne McTaggart

Jak zataić związek szczepień z autyzmem

Dowody uzyskane przez różne grupy na mocy ustawy o swobodzie informacji ujawniają, że CDC stało na czele szerokiego światowego ruchu, mającego na celu zebranie badań, które ostatecznie pogrążyłyby hipotezę o związku tiomersalu z autyzmem.

2008

Badacze z Guy’s & St Thomas’ NHS Foundation Trust w Wielkiej Brytanii porównali szczepione dzieci, wykazujące spektrum zaburzeń autystycznych (ASD), z dziećmi o innych specjalnych potrzebach i z dziećmi rozwijającymi się normalnie. Jednakże 735 dzieci „zniknęło” w drugiej fazie badania, a spośród 155 pozostałych od 100 nie uzyskano zadowalających próbek krwi. Wnioski badania oparte są na próbkach pobranych od niewielkiej grupy, stanowiącej zdecydowaną mniejszość badanych .

2007

Badanie przeprowadzone przez CDC wykryto jedynie kilka znaczących związków pomiędzy narażeniem na działanie tiomersalu a autyzmem2. Jak jednak ujawnił później jeden z zewnętrznych konsultantów badania , . rozmyślnie manipulowano statystykami w taki sposób, by objęty one jedynie te dzieci, u których rozwój upośledzenia byt najmniej prawdopodobny; w ten sposób odrzucono 70% kohorty.

2007

Dwóch doktorantów z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Stanowego w Iowa, analizując na nowo dane z badania przeprowadzonego w Hongkongu w roku 2004, które nie wy-2007 kazato żadnych związków pomiędzy na-/ rażeniem na działanie rtęci a autyzmem^, stwierdziło liczne błędy obliczeniowe. Jak się okazato, poprawione liczby potwierdziły istnienie znaczącej zależności .

2005

W brytyjskim badaniu, mającym na celu wykazanie braku zależności pomiędzy szczepionką MMR i problemami trawiennymi, uwzględniono jedynie przypadki nagłych hospitalizacji.

2004

Autorzy brytyjskiego raportu z badania przeprowadzonego na ponad 14 000 dzieci w Avon zdołali sformułować wniosek, że rtęć jest w rzeczywistości korzystna dla dzieci.

2003

Trzy spośród czterech duńskich badań
– prowadzonych przez zespoty, w których niejednokrotnie uczestniczyli ci sami badacze
– nie wykazały żadnego związku pomiędzy autyzmem i tiomersalem . Duńskie dane, dotyczące autystycznych pacjentów w przychodniach, w których diagnozuje się większość przypadków, uwzględniono jedynie w ostatnich kilku latach 30-letniego przeglądu, przez co stworzono wrażenie, że odsetek przypadków autyzmu wzrost po tym, jak tiomersal został usunięty ze szczepionek.

2003

Jedno ze wspomnianych wyżej duńskich badań, porównując dane dotyczące dzieci autystycznych w Kalifornii, Szwecji i Danii, brato pod uwagę tylko przypadki autyzmu zdiagnozowane w szpitalach, co zaniżyło rzeczywistą częstość jego występowania w tych krajach .

Bibliografia:
1 Pediatrics, 2004; 113:259-66
2 Transl Neurodeqener, 2014; 3:16

Oś czasu:
1 Arch DisChild, 2008; 93:832-7
2 NEnglJ Med, 2007; 357:1281-92
3 N Engl J Med, 2008; 358:93-4
4 J Child Neurol, 2004; 19:431-4
5 J Child Neurol, 2007; 22:1308-11
6 BMJ, 2005; 330:1120-1
7 Pediatrics, 2004; 114:577-83
8 JAMA, 2003; 290:1763-6
9 Pediatrics, 2003;112:604-6
10 AmJ Prev Med,2003;25:101-6

Skan

Film dokumentalny, którego motywem przewodnim jest tiomersal, antyseptyczny konserwant oparty na rtęci, opracowany przez naukowców z firmy farmaceutycznej Eli Lilly w 1927 roku, który nie ma wpływu na skuteczność szczepionek.
Firma Eli Lilly przeprowadziła eksperyment na ludziach, w trakcie epidemii zapalenia opon mózgowych w Indianapolis w stanie Indiana. Wybrano podgrupę 22 osób i podano im jednoprocentowy roztwór tiomersalu. Jest to dawka, która zabijała zwierzęta w laboratorium. Podano go dożylnie. Wszystkie 22 osoby zmarły. Nie zauważono toksycznego działania, jednak stwierdzono, że chorzy zmarli na zapalenie opon mózgowych oraz to, że tiomersal ma bardzo niski poziom toksyczności dla ludzi. Jest to jedyne badanie bezpieczeństwa tiomersalu, jakie przeprowadzono.
Wbrew powszechnym przekonaniom, nadal jest podawany dzieciom i kobietom w ciąży.

Wypowiedź dentysty Richarda Fischera: „W USA w jamach ustnych ludzi są tysiące ton rtęci. Poziom rtęci w płodzie kobiety, która miała w zębach amalgamat, będzie wyższy, niż u matki. A pochodzi z plomb matki. Nowe badania wykazały, że pępowina przenosi rtęć z krwioobiegu matki i koncentruje rtęć w płodzie. Ludzie kiedyś brzydko żartowali, że kiedy kobieta jest zatruta rtęcią, jednym z najskuteczniejszych sposobów, żeby się odtruć, jest CIĄŻA! Ponieważ dziecko wyciągnie z niej wiele rtęci.”

10 kłamstw wypowiadanych przez tych, którzy mówią, że rtęć w szczepionkach jest bezpieczna.

Kłamstwo nr 1 „Tiomersal, składający się w 49.55% swojej masy z rtęci, jest bezpiecznym konserwantem stosowanym w szczepionkach i innych medykamentach.”
Kłamstwo nr 2 „Rtęć została usunięta ze wszystkich szczepionek dziecięcych w roku (wstaw dowolny rok pomiędzy 1999, a obecnym).”
Kłamstwo nr 3 „Tiomersal jest dobrze przebadanym środkiem, stosowanym bez komplikacji od przeszło 70 lat.”
Kłamstwo nr 4 „Żadne z opublikowanych i poddanych recenzji badań nie zdołały wykazać jakiejkolwiek szkody spowodowanej obecnością Tiomersalu.”
Kłamstwo nr 5 „Żadne oświadczenia rządu federalnego nie wskazują na wątpliwości wobec kontynuowanego stosowania Tiomersalu.”
Kłamstwo nr 6 „Ludzie, którzy są przeciwni stosowaniu rtęci w medycynie, są też przeciwnikami szczepień.”
Kłamstwo nr 7 „Ruch społeczny dążący do zakazania stosowania rtęci w medycynie tworzą „rozhisteryzowani” rodzice, niesłusznie oskarżający szczepienia o wywołanie autyzmu swoich dzieci.”
Kłamstwo nr 8 „Autyzm jest chorobą genetyczną.”
Kłamstwo nr 9 „Od momentu usunięcia ze szczepionek rtęci zachorowalność na autyzm wzrosła, więc Tiomersal nie może być przyczyną epidemii autyzmu.”
Kłamstwo nr 10 „W kanapce z tuńczykiem znajduje się więcej rtęci niż w jednej szczepionce przeciw grypie z rtęcią jako środkiem konserwującym.”