Co w kremie piszczy, czyli o konserwantach i sztucznych dodatkach w kosmetykach

Posted: Czerwiec 13, 2012 in Zdrowie
Tags:
Co w kremie piszczy, czyli o konserwantach i sztucznych dodatkach w kosmetykach
Wzrost świadomości ekologicznej coraz częściej sprawia, że staramy się sięgać po  kosmetyki naturalne.
Jednak nie wszystkie kosmetyki mające w nazwie przymiotnik „naturalny”, faktycznie takimi są.
Równie często dajemy się skusić i kupujemy dany kosmetyk ze względu na piękne opakowanie lub dobrze kojarzący nam się zapach.
Rzadko kiedy zastanawiamy się, co tak naprawdę kryje się za obco brzmiącymi i pisanymi małym druczkiem składnikami danego kremu czy dezodorantu i w jaki sposób te, niejednokrotnie groźne substancje, mogą wpłynąć na nasze zdrowie.
Zapraszamy do zapoznania się z wiedzą, dzięki której będą mogli Państwo dokonywać bardziej świadomych wyborów w kwestii naturalnej pielęgnacji ciała, a co za tym idzie, zachowania dobrego zdrowia bez narażania organizmu na niepotrzebne obciążenia.
 
danger
Cz. I – Konserwanty

Środki konserwujące są potrzebne przy produkcji kosmetyków, w skład których wchodzi woda. W innym przypadku mikroorganizmy spowodują zepsucie produktu. Zadaniem konserwantu jest zabicie lub wstrzymanie rozwoju bakterii, drożdży i pleśni.
Czyste oleje i tłuszcze natomiast nie muszą być konserwowane.
Substancje konserwujące stosowane przy produkcji kosmetyków można podzielić na trzy podstawowe grupy:
1). formaldehydy,
2). organiczne związki chlorowe,
3). parabeny

iStock_small_chemicals

1.    Formaldehyd (aldehyd mrówkowy) 

Formaldehydy były pierwszą substancją konserwującą stosowaną w kosmetykach. I choć podejrzewane są o wywoływanie raka, nadal można stosować ją w kosmetykach. Ponad to, formaldehydy są składnikiem wielu innych produktów, często mają one zastosowanie w klejach, żywicach lakierniczych.
W warunkach normalnych aldehyd mrówkowy jest gazem o charakterystycznej, duszącej woni i jest silną trucizną.  Dobrze rozpuszcza się w wodzie, do około 40% wagowych. W handlu najczęściej spotyka się 35-40% roztwór formaldehydu w wodzie – formalinę.

W prawie chemicznym formaldehyd jest sklasyfikowany jako substancja o działaniu kancerogennym kategorii trzeciej.
Wg. Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, formaldechyd to  „substancja toksyczna lub szkodliwa, żrąca lub drażniąca (w zależności od stężenia). Ograniczone dowody działania rakotwórczego. W stężeniach powyżej 25% działa toksycznie przez drogi oddechowe, w kontakcie ze skórą i po połknięciu. Powoduje oparzenia. Może powodować uczulenie w kontakcie ze skórą.”

W 2004 roku International Agency for Research on Cancer (IARC), która należy do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zaostrzyła ocenę ryzyka zachorowania na raka powodowanego przez formaldehyd. Do tej pory substancja ta był przez IARC oceniana jako „dla ludzi prawdopodobnie kancerogenny”, aktualnie naukowcy oceniają ją jednoznacznie jako „dla ludzi kancerogenna”.

Konserwant ten jest bardzo dobrze wchłaniany przez skórę, dlatego w Niemczech w czystej formie jest rzadko wykorzystywany. Wielu producentów kosmetyków używa teraz w zamian pochodnych formaldehydów.

Prawo dopuszcza stosowanie formaldehydu tylko w ściśle określonej koncentracji:
– lakiery do paznokci mogą zawierać 5% tej substancji,
– jako środek konserwujący może być tylko 0,2 częścią produktu końcowego,
– w środkach do pielęgnacji jamy ustnej tylko 0,1%.

Jeżeli koncentracja formaldehydu w produkcie końcowym przekroczy 0,05 %, wówczas musi to zostać odnotowane na etykietce produktu informacją „zawiera formaldehyd”.

 

2col_laboratory_286x204

2.    Organiczne związki chlorowe

Substancje te zawierają brom, jod i najczęściej chlor. Występują one również w naturze, ale w kremach lub make-up najczęściej wykorzystywane są syntetycznie wyprodukowane substancje.

Niektóre organiczne związki chlorowe są szczególnie skuteczne jako konserwanty, lecz wiele z nich jest znanych jako substancje wywołujące alergie.
Przykładowo, jeden z takich związków – Triklosan – jest stosowany najczęściej w antybakteryjnych mydłach, dezodorantach, pastach do zębów, żelach do kąpieli, balsamach do ciała i kremach. Używany jest również jako środek bakteriobójczy przy produkcji tekstyliów. Triklosan może naruszać funkcje wątroby oraz niszczy DNA drożdży.

W ramach kampanii „DETOX” prowadzonej przez WWF w 2005 roku we krwi ochotników z różnych krajów europejskich zidentyfikowano 107 niebezpiecznych lub potencjalnie niebezpiecznych substancji chemicznych. Celem przeprowadzonych badań było podkreślenie problemu wzrastającej chemizacji w codziennym życiu człowieka, ale przede wszystkim określenie toksyczności  używanych powszechnie przez każdego z nas substancji chemicznych.
W badaniach tych, we krwi 39 ochotników, którzy pochodzili z 12 krajów Europy, wykryto triklosan.
Ochotników do badań dobrano w sposób pokoleniowy – babcie, matki i dzieci. Największe stężenia triklosanu oznaczono we krwi matek, natomiast najniższe maksymalne stężenie stwierdzono u dzieci. Główną przyczyną najwyższego stężenia związku we krwi matek jest częstszy kontakt z tą substancją obecną w kosmetykach i środkach czystości. Właśnie ta grupa wiekowa zakumulowała największą ilość triklosanu, ponieważ jest narażona na kontakt z tą substancją niemal od początku wprowadzenia jej do przemysłu czyli od ponad 30 lat.

Szwedzcy naukowcy wykryli triklosan w mleku karmiących matek, co świadczy, że triklosan jest absorbowany przez organizm ludzki w znacznych ilościach i podobnie jak inne związki chloroorganiczne, może kumulować się w tkance tłuszczowej.  Natomiast badania przeprowadzane na myszach wykazały, że triklosan poprzez interferencje z hormonami tarczycy powoduje hipotermię, która objawia się obniżeniem temperatury ciała i powoduje ogólny efekt depresyjny centralnego układu nerwowego.

Wg. prawa kosmetycznego Triklosan może być użyty w kosmetykach najwyżej w koncentracji 0,3 % jako środek konserwujący. Jeżeli natomiast substancja ta jest wykorzystywana do innych celów, jak konserwant, można go użyć w większej koncentracji. np. Triklosan stosowany jest w dezodorantach jako substancja bakteriobójcza – rzekomo wstrzymuje rozwój bakterii na skórze oraz redukuje zapach potu.

Organiczne związki chlorowe mają nie tylko szkodliwy wpływ na nasze zdrowie, gdy zostaną wchłonięte przez nasz organizm. Związki te mają również negatywny wpływ na środowisko naturalne.

 

beekers

3.    Parabeny

Parabeny są to estry kwasu parahydroksybenzoesowego. Zadaniem parabenów jest niedopuszczanie do powstawania pleśni i blokowanie rozwoju drobnoustrojów.

Parabeny są częstym składnikiem szamponów, mydeł, kremów, oliwek oraz lotionów dla dzieci.

Co raz więcej badań dowodzi szkodliwości tych związków, jednak nikt nie myśli o ich wycofywaniu z produkcji. Jedyną drogą unikania parabenów jest baczne śledzenie etykiet na artykułach, które kupujemy. Musimy liczyć się z tym, ze są one niezwykle popularne.

Poniżej przedstawiamy najbardziej rozpowszechnione parabeny i ich skutki dla naszego organizmu:

Methylparaben –  C8H8O3, czyli Methyl 4-hydroxybenzoate, Nipagin M, Tegosept M, Methyl Chemosept, Methyl Parasept – jest stosowany jako konserwant kosmetyków, leków, a nawet niektórych środków spożywczych.

W razie kontaktu z oczami powoduje zapalenie spojówek, łzawienie i uczucie mrowienia spojówek.

U niektórych ludzi powoduje kontaktowe zapalenie skóry (wyprysk kontaktowy).

Methylparaben ma właściwości estrogenne, dlatego należy wystrzegać się stosowania produktów zawierających parabeny w razie zaburzeń hormonalnych związanych z nadmiarem estrogenów, w okresie ciąży i karmienia (laktacji).

Konserwanty estrogenne sa również niebezpieczne dla chłopców, którzy w okresie rozwoju są szczególnie wrażliwi na zaburzenia hormonalne. Niekorzystne jest również antagonizowanie działania androgenów w okresie rozwoju u chłopców, kiedy to rozwijają się cechy męskie. Konserwanty typu parabenów zaburzają także spermatogenezę u mężczyzn.

Methylparaben działa destrukcyjnie na mitochondria oraz materiał genetyczny. Należy do mutagenów, czyli związków wywołujących mutacje. Istnieją doniesienia o onkogennym (rakotwórczym) wpływie parabenów, zwłaszcza w rozwoju raka sutka. Dlatego nie zaleca się wcierania kosmetyków w skórę piersi, albo też najlepiej nie stosować w ogóle takich kosmetyków. Ulega kumulacji w skórze i w węzłach chłonnych. Uszkadza nerki, śledzionę, wątrobę i grasicę.

Propylparaben –  Może wywołać alergiczne zapalenie skóry i wyprysk. Posiada podobne właściwości jak metylparaben.

Etylparaben  –  Posiada te same właściwości toksykologiczne co metylparaben.

Butylparaben –  C11H14O3, czyli p-hydroxibensoesyra-butylester, Butagin. Należy do agentów hormonalnych estrogennych. Wywołuje podrażnienie oczu, błony śluzowej jamy nosowej, kontaktowe zapalenie skóry, świąd. Nie jest zalecany dla kobiet ciężarnych, w czasie laktacji, mężczyzn i dzieci.

Pozostałe parabeny: Isopropylparaben, Benzylparaben, Glutaraldehyde, Hexamidine-Diisethionate, Phenol, Phenyl Mercuric Acetate, Phenyl Mercuric Borate, Benzetonium Chloride.

Ze względu na mutagenne właściwości, parabeny nie mogą być stosowane u kobiet w ciąży i kobiet w trakcie laktacji, bowiem swobodnie przenikają do zarodka oraz mleka.

Oczywiście niebezpieczne staje się także codzienne używanie balsamów do ciała zawierających methyl-, propyl-, butyl- lub izobutylparaben.

Bibliografia:
http://www.ciop.pl/3823.html
http://pl.wikipedia.org/
http://www.zdrowe-kosmetyki.pl/niebezpieczne_subst.php
http://www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewtopic.php?t=3290
http://www.zdrowylink.pl/parabeny-sole-aluminium-parafina

 

 

cosmetic-ingredients-plate-again

 

 

Inne ciekawe informacje na temat szkodliwych substancji w kosmetykach:

 

Kosmetyki naturalne Mniej natury niż sądzisz – czytaj tutaj…

Rakotwórcze kosmetyki? – czytaj tutaj…

Dlaczego niektóre kosmetyki mogą szkodzić? – czytaj tutaj…

17 składników kosmetyków, które zaburzają gospodarkę hormonalną – czytaj tutaj…

Lista kosmetyków, które zawierają substancje zaburzające gospodarkę hormonalną – czytaj tutaj…

Lista kosmetyków bez 17 substancji – czytaj tutaj…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s